krwawakornelia 20.03.09, 11:53 Jak zwykle zainspirowana watkiem o restauracji camela, chcialam podchwycic temat (po swojemu) i zapytac drogie forumowiczki (forumowcy) : Po co komus "ulozone dziecko" ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aluc Re: Ulozone dziecko. 20.03.09, 12:05 bo ułożone dziecko łatwiej upchnać na półkę czy do walizki no i mniej się gniecie Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia Re: Ulozone dziecko. 20.03.09, 12:06 a jak masz ich wiecej mozesz poustawiac w kolejnosci od najmniejszego do najwiekszego... Odpowiedz Link Zgłoś
undomestic_goddess Re: Ulozone dziecko. 20.03.09, 12:23 Nie poustawiac, tylko poukladac, no zesz czytaj uwazniej! Mylisz dwie rozne rzeczy - dziecko ulozone od ustawianego. Dziecko ulozone kladziesz na specjalnie wydzielona polke w szafie, gdy juz masz dosyc godzinnego lansu z nim na reku w restauracji i sprawie posiadania dziecka chwilowo zapominasz oddajac sie innym rozrywkom, np malkontenctwu. Dziecko ustawiane wymaga specjalnego stojaczka, to juz jest wersja de luxe, bo trzeba troche kasy w stojaczek i troche czasu w szkolenie, jak go uzywac, zainwestowac. Podsumowujac, nie kazdego stac na dziecko ustawiane, choc nie watpliwie nie wymaga ono pozniejszego prasowania. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Ulozone dziecko. 20.03.09, 16:37 Mozna tez dziecko usadzić. Usadzone siedzi na specjalnie przystosowanym krześle, nie odzywa sie i stanowi część eleganckiego wyposazenia domu. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Ulozone dziecko. 20.03.09, 17:37 a najlepsze sa dzeici ulozone i wyprasowane- Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Ulozone dziecko. 21.03.09, 21:34 a ułożone, ustawione i usadzone dzieci tworzą populację dzieci udupionych. Odpowiedz Link Zgłoś
crusk Re: Ulozone dziecko. 22.03.09, 00:25 ha... mój się świetnie chowa.. za kanapą (już o tym pisałam) Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: Ulozone dziecko. 20.03.09, 18:12 > Po co komus "ulozone dziecko" ? Zeby tak jak pies nie sralo po katach i nie szczekalo pod drzwiami. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Ulozone dziecko. 20.03.09, 19:55 krwawakornelia napisał: > Po co komus "ulozone dziecko" ? Może dla wygody własnej, dziecka i otoczenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiak37 Re: Ulozone dziecko. 20.03.09, 22:04 ulozyc mozna psa,dziecko sie wychowuje. Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: Ulozone dziecko. 20.03.09, 22:57 kiedyś zadzwoniłam na kolonię do syna i w krótkiej rozmowie z wychowacą dowiedziałam się, że moje kilkuletnie dziecko jest właśnie "dobrze ułożone" ale nie przypominam sobie żebym go kiedyś prasowała. Po co komu takie dziecko? wstydu nie przynosi. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Ulozone dziecko. 20.03.09, 23:28 żeby wstydu nie przyniosło, wystarczy z domu nie wypuszczać, nie będzie miało skąd przynieść Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia pod warunkiem ze okna pozamykasz 21.03.09, 09:45 bo jak wstyd sam wleci i dziecko go z kuchni przywlecze???? Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: Ulozone dziecko. 21.03.09, 22:48 a ja mam ulozone dziecko ja go specjalnie nie ukladalam prasowalam. po ulozeniu pasuje wszedzie do kazdej polki szkoly krzeslo. wstydu nie przynosi, baaa, same nagrody i pochwaly. dobrze sie zachowuje w kazdej sytuacji, dostaje listy pochwalne ze szkloy zw. z jego umiejetnpsciami. no kurde, jak mnie to martwi! ideal w kazdym calu dodam, ze naprawde nie wiem jak to sie stalo, ja bylam mega okropna jako dziecko, do teraz jestem niepokorna i klotliwa. na dzieci nie wrzeszcze, nie tlamsze osobowosci. pewnie dowodem na to jest moje drugie dziecko, ktore jest diablem wcielonym. wpieprzaja mnie znajomi, ktorzy zawsze mowia "bo twoj syn jest taki idealny..." bardzo bym chciala, zeby jakos wstyd przyniosl- a tu nic... Odpowiedz Link Zgłoś
crusk Re: Ulozone dziecko. 22.03.09, 00:37 to geny, tylko i wyłącznie... Też mam problem syna idealnego na wynos. Co się pochwał nasłucham i że ułożony również. A działa lepiej od łapówki (choć teoretyzuję bo nie stosowałam). Jak taki długorzęsy niespełna sześciolatek w binglach urzędniczce powie, że jest "przemiła i z wielką przyjemnością ją poznał", przedstawiając się wcześniej imieniem i nazwiskiem, i że jeśli lubi, to on jej "najpięknieszego tulipana narysuje i tęczę z różowym, bo dziewczyny lubia" to ja najtrudniejsze do zdobycia zaświadczenie od ręki dostaję. Urzędniczki to łase na komplementy są. Z facetami też ma tematy specjalne Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Ulozone dziecko. 22.03.09, 01:38 Zeby nie budzilo zlych odruchow w reszcie spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Ulozone dziecko. 22.03.09, 10:30 Witam, Moja córka jest "ułożona". Tak ma sama z siebie, taki temperament nostalgiczno-sentymentalny. Nawet mi kiedyś powiedziała tak;" ja nie jestem taka ja Ty, jestem inna". Zatkało mnie, że zdaje sobie z tego sprawę, bo miała wtedy pięć lat. Dzieci są bardzo mądre. Ja jestem typem dynamicznym, marsowym, a moja córka jest ułożona, słodka jak miód i bardzo wrażliwa. Przeciwieństwa. Mam nadzieję, że nie wypaczę jej charakteru swoją zadziornością. Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: Ulozone dziecko. 22.03.09, 11:18 > Po co komus "ulozone dziecko" ? po to zeby odroznic klase inteligencje od klasy chlopo-robotniczej)) Odpowiedz Link Zgłoś
molla7 Re: Ulozone dziecko. 23.03.09, 15:50 camel_3d napisał: > > > Po co komus "ulozone dziecko" ? > > > po to zeby odroznic klase inteligencje od klasy chlopo-robotniczej)) nie wszystkim narodom służy egalite` Polakom napewno Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 właśnie.. 24.03.09, 13:44 Dobre pytanie u mnie w weekend starsza miala urodziny - 6 lat. Przyjechała rodzina z dwójka dzieci: 7 i 8 lat. I miałam porównanie: Ja nie stasuję żadnych kar cielesnych, ale karam, np. zakaz jedzenia słodyczy przez 1 dzień Oni uważają, że takie kary są bez sensu więc dzieciaki od małego obrywały za co popadnie. Taka scenka: Jedliśmy więc wszyscy obiad: moje dziecko peplało buzią cały czas, bo gadatliwe strasznie. Po zjedzeniu (widelcem) po prostu wstało od stołu i poszło się bawić. Ich dzieci jadły nożem i widelcem, w ciszy, na talerzu nie została oni kruszynka choć pod koniec odruch wymiotny już miały i siedzialy przy stole dopóki wszyscy nie zjedli. Pięknie wychowane dzieci prawda? tak powiedzą wszyscy z zewnątrz nie znający sytuacji.Tylko niech ktoś się zapyta które z dzieci było roześmiane? Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: właśnie.. 24.03.09, 14:11 do tego wszystkiego trzeba także by rodzice mieli ułożone w głowie. Oczywiście, mniej istotne jest aby dziecko siedziało sztywno przy stole ale juz istotne jest aby przeprosiło np. kiedy kogos potrąci. A wracając do stołu, u mnie dzieci odchodzą po zjedzeniu posiłku ale mówią "dziękuję". Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: właśnie.. 25.03.09, 09:42 Moje dziecko też mówi dziękuję. Jeśli zapomni, to mu przypominam. Mówi "dzień dobry" wszystkim sąsiadom czasem nawet tym który ch nie zna, i przeprasza jak kogos potrąci. Nie jest "świętym" dzieckiem i nie chce by takim była, chce by była sobą. Wczoraj "pobiła" się z koleżanka w przedszkolu, a dziś zaniosła jej czekoladę z przeprosinami. Mam tylko na mysli, że jest różnica pomiędzy wychowywaniem, uczeniem współżycia i kultury międzyludzkiej, a tresura dzieci. Ale znam ludzi mających "ułożone" dzieci mimo, że ich nie układali :- ) po prostu takie osobowości i nie należy i tłamsić. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia a wiecie co ? 25.03.09, 10:14 a moj jest uparty , i czesto nie slucha. I czasami tak sie zachowuje ze w pierwszej chwili mam ochote sie za gazeta schowac i udawac ze to nie moje dziecko. I mysle sobie. Korcze miec takie dzieci co jedza nozem i widelcem. przepraszaja, dziekuja , prosza, etc. Zawsze sie milo zwrcaja. I zeby jakas starsza osoba mogla mi powiedziec. : Oj co za przemily mlodyczlowiek, taki szarmancki. Ale to ja wychowuje go. To ja wychowuje go na "lobuza" swiadomie. I mam czego chcialam. Jak mowi moj maz. I wilk niesyty i owca niecala Odpowiedz Link Zgłoś
sloooneczko Re: Ulozone dziecko. 24.03.09, 14:20 nie wiem moje mam nadzieję będzie przede wszystkim szczęśliwe.. Odpowiedz Link Zgłoś