Dodaj do ulubionych

mała skarżypyta

06.05.09, 22:21
Moja starsza córcia (5 lat) jest okropną skarżypytą. Donosi o wszystkim.
Kabluje głównie na młodszą siostrę ale też i w przedszkolu. Nie ma złych
intencji jednak jej zachowanie mnie denerwuje. Wiem, że to częściowo moja wina
ale teraz chciałabym ją tego skarżenia oduczyć. Tylko jak? Staram się nie
reagować na różne małe donosy, ignorować "przestępstwa", o których mi
opowiada, tłumaczyć, że takie zachowanie nie jest właściwe/miłe. Co jeszcze
mogę zrobić?
Obserwuj wątek
    • malabru Re: mała skarżypyta 07.05.09, 13:45
      He he, ja się o to samo pytałam wczoraj na zajęciach, bo Natalka (6l) ma to samo.
      Wczoraj np. powiedziałam Natalce, że może mi mówić o sobie. O tym co myśli,
      czuje itd ale nie o Tomaszku i o tym co zrobił.
      Metoda nie została pochwalona na zajęciach, bo ogranicza swobodę wypowiedzi
      dziecka a poza tym komunikat był za długi big_grin Ale na razie podziałała. Może nie
      jest idealnie, ale dzisiaj Natalka chciała coś powiedzieć o Tomku i się sama
      ugryzła w język.
      Zalecanym sposobem ze szkoły dla rodziców jest odpowiedź w stylu: "Yhm, teraz
      wiem co mi chciałaś powiedzieć" lub "Słyszę co do mnie mówisz" lub "Aha, teraz
      już wiem co zrobił Tomek". Do przyjęcia jest też pytanie "Co chcesz, żebym
      zrobiła z tą informacją".
      Można jeszcze się odnieść do uczuć dziecka: "Nie lubisz, kiedy Tomek cię
      przedrzeźnia...", "Chciałabyś, żeby Tomek podzielił się z Tobą zabawką..." itp.
      • poranna_zorza Re: mała skarżypyta 08.05.09, 08:28
        wiecie co, moja 5latka też skarży ale mnie to nie przeszkadza tzn. jak skarzy na
        młodszą że ją POBIŁA a tamta ją leciutko klepnęła w zabawie w ramię to fakt
        lekka przesada, ale prawde mówiąc wolę jak mi powie co się stało albo co ktoś
        zrobił, a ja jej wysłucham niz ma mi nie mówić, bo potem się okazuje że jakaś
        dziewczynka jej strasznie dokucza w przedszkolu a ona nie chce powiedzieć pani
        żeby tamtej dziewczynce nie było przykro. I już wole żeby była skarzypytą niz
        dała soba pomiatać, z reszta wolę żeby powiedziała nawet o błahych sprawach mi
        czy pani w przedszkolu niż ma się nauczyc bić itp. (bo narazie nie umie) smile
        • andziulindzia Re: mała skarżypyta 08.05.09, 22:37
          Ja wolę, żeby moje dziecko nauczyło się rozróżniać informowanie dorosłego o
          poważnych, niemiłych przypadkach od przylatywanie z każdą bzdurą. I nie uważam,
          żeby alternatywą do skarżenia miało by być bicie. Uczę moje dzieci radzenia
          sobie z problemami bez rozwiązań siłowych. Naprawdę czym innym jest poskarżenie
          się opiekunowi w przedszkolu czy rodzicowi, że ktoś moje dziecko znieważa bądź
          bije, a czym innym donoszenie: a ona dotknęła, ruszyła, przesunęła, powiedziała,
          nie powiedziała, zrobiła, nie zrobiła, sprzątnęła, nie sprzątnęła, spojrzała w
          taki czy inny sposób, zrobiła taka czy inną minę itd, itp
    • hovawartka Re: mała skarżypyta 11.05.09, 00:23
      a widzicie jakąś zaleznośc między skarżeniem a starszeństwem? (moja
      młodsza jeszcze nie mówi, więc skarzyc nie umiesmile i nie mam
      porównania)
      Bo pomyslałam sobie, ze moze starsze dzieci mają częściej takie
      ciągotki, a to przez nas rodziców - ja np często przy starszej mówię
      o młodszej "Letysia robi to, siamto", tłumaczę jej
      zachowania "Letysia chce się przytulić" i tak samo starsza opowiada
      mi o młodszej (czyli zdaje relacje z psot również, co nazywamy
      skarżeniem) i tak samo tłumaczy jej zachowania. Poza tym czasem
      pytam z drugiego pokoju "co robi Letysia?" (bo jest cicho) No wiec
      starsza dostaje ode mnie rolę informatora...
      • andziulindzia Re: mała skarżypyta 11.05.09, 11:28
        No u nas zadziałało to skarżenie na tej samej zasadzie. Sama wzmocniłam u córki
        takie zachowanie właśnie. Ale chyba jednak skarżenie nie do końca jest związane
        ze starszeństwem, bo już widzę, że młodsza też zaczyna być informatorem, a córka
        siostry, jedynaczka, skarży na kolegów w przedszkolu. Moze dziewczynki mają
        skłonność? wink
        • malabru Re: mała skarżypyta 11.05.09, 11:47
          Eee, nie. Ja bym płci w to nie mieszała smile
          Mój Tomek też skarży na siostrę. Myślę, że to jest kwestia rywalizacji i chęć
          przypodobania się rodzicom.
          Dzieci wiedzą jakich zachowań nie pochwalamy i informując nas o tym co zrobił
          ktoś inny próbują uzyskać naszą akceptację dla nich samych - bo oni przecież
          takich rzeczy nie robią, więc są grzeczni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka