moj_malutki
30.08.09, 20:36
Więc będziemy mieli za kilka dni gości,przyjeżdża rodzina z dwójką
dzieci,chłopiec ma 6 lat,dziewczynka 9.Mój syn ma 19 miesięcy i...duży lęk w
stosunku do dzieci starszych,musiał wystraszyć się chyba na placu zabaw
biegających drugo/trzecioklasistów,któregos razu starszy chłopak go też
popchnął,mały się oczywiście bardzo rozpłakał i od tamtej pory boi się
starszaków.Moje dziecko jest bardzo wrażliwe i czarno widzę tą wizytę a na
pewno goście nie będą u nas krócej niż 2 godziny
Chodzi o to,że są to ludzie którzy swoje dzieci wychowują absolutnie
bezstresowo,wszystko im wolno i u siebie i u kogoś! zgroza,ostatnio jak byli
mama dzieci a moja daleka ciocia miała pretensje! do mnie że ja np. nie
zabezpieczyłam komputera bo jej synek jest jeszcze mały i on będzie mi go
włączał! bo on tak lubi,uch..,albo dlaczego w drzwiach od łazienki nie ma
zamka a mały lubi naciskać sobie guziczki ( od pralki ).Może nie przyjadą do
nas tylko odwiedzą kogoś innego z rodziny ale pewnie i nas też bo przecież
jest nowy mały człowieczek w rodzinie ( mój synek ) i oni go jeszcze nie widzieli.
Jak przyjeżdżają to wygląda to tak,że mama i tata siedzą sobie z nami w pokoju
przy stole,na kanapie a dzieci dosłownie robią co chcą czyli demolują cyjeś
mieszkanie,rodzice nie reagują.Teraz są już starsi ale wątpie by obyczaje ich
się zmieniły,ten 6 latek jest dość agresywny,hulaj dusza piekła nie ma,wpadnie
do pokoju synka i rozmiecie go,mam nadzieję że dziecka zaczepiać mi nie
będzie.Chcialam zapytać jak reagować w przypadku gdyby zaczęły dziać się cuda
a rodzice nic tylko opowiadają swoje i czują się panami wszystkiego bo
przecież oni są gośćmi? Pozdrawiam