magora3
25.05.04, 20:54
Witam. Nie mogę przypomnić sobie ani autora, ani tytułu wierszowanej bajeczk,
którą czytałam w dzieciństwie. Pamiętam tylko, że to było o jakiejś śmiesznej
krowie Matyldzie, która stała się bożą krówką i fragment: "cztery nogi i dwa
rogi i ten uśmiech, uśmiech błogi takiej drugiej jak Matylda nie ma
nigdzie,mówcie sobie co tam chcecie, takiej drugiej nie znajdziecie...".Jeśli
ktoś coś wie, bardzo proszę niech się odezwie na forum. Z góry dziękuję.