Dodaj do ulubionych

Szukam bajki

25.05.04, 20:54
Witam. Nie mogę przypomnić sobie ani autora, ani tytułu wierszowanej bajeczk,
którą czytałam w dzieciństwie. Pamiętam tylko, że to było o jakiejś śmiesznej
krowie Matyldzie, która stała się bożą krówką i fragment: "cztery nogi i dwa
rogi i ten uśmiech, uśmiech błogi takiej drugiej jak Matylda nie ma
nigdzie,mówcie sobie co tam chcecie, takiej drugiej nie znajdziecie...".Jeśli
ktoś coś wie, bardzo proszę niech się odezwie na forum. Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • atisek1 Re: Szukam bajki 19.10.04, 19:39
      Jestem babcią i chciałam nauczyć swojego wnuczka wierszyka, który czytałam
      swoim dzieciom. Szukam w księgarniach ale nie pamietam aktora/ki. Pamiętam
      poczatek wierszyka."Do biedronki przyszedł żuk, w okieneczko puk, puk, puk.
      Biedroneczka widzi zuka..... i dalej pustka. Może ktoś pamieta wierszyk i
      autora. Proszę o pomoc.
      • klubiale1 Re: Szukam bajki - "Żuk" Jan Brzechwa 19.10.04, 20:22
        Jan Brzechwa
        Żuk
        Do biedronki przyszedł żuk,
        W okieneczko puk - puk - puk.
        Panieneczka widzi żuka:
        "Czego pan tu umnie szuka?"

        Skoczył żuk jak polny konik,
        Z galanterią zdjął melonik.
        I powiada: "Wstań, biedronko.
        Wyjdz, biedronko, przyjdz na słonko.
        Wezmę ciebie aż na łączkę
        I poproszę o twą rączkę."
        Oburzyła się biedronka:
        "Niech pan tutaj się nie błąka,
        Niech pan zmiata i nie lata,
        I zostawi lepiej mnie,
        Bo ja jestem piegowata,
        A pan - nie!"

        Powiedziała, co wiedziała,
        I czym prędzej odleciała,
        Poleciała, a wieczorem
        Ślub już brała - z muchomorem.
        Bo od środka aż po brzegi
        Miał wspaniałe, wielkie piegi.
        Stąd nauka
        Jest dla żuka:
        Żuk na żonę żuka szuka.

      • kolorko Re: Szukam bajki 19.10.04, 20:24
        To fragment wiersza Jana Brzechwy pt "Żuk"wink
    • allaxx1 czy to ta? 19.10.04, 21:41
      "Konik polny i boża krówka" Jan Brzechwa

      Konik polny z bożą krówką
      poszli raz ku Kalatówkom.

      Patrzą w górę a tu góra
      cała szczytem tonie wchmurach

      Konik plny rzekł pobladłszy
      "popatrz góra jak sie patrzy"

      Boża krówka aż struchlała:
      "idzie na nas góra cała"

      Co tu robic?Konik polny
      do decyzji szybkich zdolny

      Rzecze:"mam wyjście proste,
      trzeba jej dorównac wzrostem

      W walce z górą ten coś wskóra
      kto się stanie sam jak góra

      Szybko wzięli się do dzieła
      Boża krówka się nadęła

      Rosłą,rosła i pęczniała
      wkrótce miała metr bez mała

      Rósł też dzielnie jej towarzysz
      i wciąż pytał"ile ważysz?"

      Bo im przeciez z każdą chwilą
      przybywało po pięc kilo

      Tak więc rośli,rośli
      aż wyrośli znad zarośli

      Aż się stali daję słowo
      jedno koniem,drugie krową.
    • grea01 Re: Szukam bajki 20.10.04, 00:54
      Wanda Chotomska "Matylda"

      Czym dla brzucha czekolada,
      tym dla ucha jest ballada,
      posłuchajcie wiec ballady
      o Matyldzie.

      Jak zagramy na gitarze,
      ona zaraz sie pokaże,
      ona przyjdzie!
      Ona przyjdzie!
      Zaraz przyjdzie!

      Kiedy była jeszcze mała,
      miała skrzydła i fruwała,
      boża krówka była kiedyś,
      daję słowo.

      Ale jadła witaminy
      i urosły jej konczyny,
      i już nie jest bożą krówka,
      tylko krową.

      Inne krowy sa niemrawe,
      krowim okiem patrzą w trawę,
      w jednym miejscu mogą sterczeć
      cały tydzień.

      A Matylda lekką nóżką
      coraz inną idzie dróżką,
      od przygody do przygody
      idzie sobie.

      Jak w Madrycie jest corrida,
      to Matyldę już tam widać,
      wystapiła na arenie
      w roli byka.

      No i już się plackiem kładą
      i pikador, i matador -
      toreador gdzie pieprz rośnie
      przed nią zmyka.

      W Teheranie u sąsiadki
      zobaczyła dywan w kwiatki,
      pomyślała, że to niezły
      obiad jarski.

      A jak kwiatki pozjadała,
      to sąsiadka zbaraniała -
      perski dywan się zamienił
      w ser szwajcarski.

      W Arizonie, konie pasąc,
      zamieniła ogon w lasso
      i mustangi połapała
      raz, dwa, cztery.

      I choć była zwykłą krową,
      mogła zostac szeryfową,
      bo się strasznie w niej zakochał
      jeden szeryf.

      Mówcie sobie, co tam chcecie -
      takiej drugiej nie znajdziecie,
      takiej drugiej, jak Matylda,
      nie ma nigdzie.

      Cztery nogi i dwa rogi,
      i ten uśmiech, usmiech błogi,
      więć śpiewajcie razem z nami
      o Matyldzie!

      Książkę kupiłam jakiś rok temu, chyba w Empiku. Polecam, ilustracje są cudne.
      Jest wydana przez Wydawnictwo Jaworski Warszawa. Telefon do działu handlowego
      (przepisany z okładki) 862-40-36.
      Może na pisanie wierszy to dobra pora, na przepisywanie chyba trochę głupia.
      Ale matka czwórki dzieci ma ograniczony wybór czasowy....
      Pozdrawiam. Grażyna
      • agalubian Re: Szukam bajki 22.10.04, 14:09
        Co więcej, piosenka o Matyldzie (właśnie z tym tekstem) jest na płycie
        Kobuszewskiego ze Złotej Kolekcji. Pamiętam jak przez mgłę, że śpiewał to
        kiedyś w Teleranku, tylko wykonanie było trochę inne, może weselsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka