09.07.10, 14:14
Jakie parówki dajecie swoim dzieciom? Ja swojej małej (24 msc) daję
jedynki. Jakoś nie mam przekonania do tych "dziecięcych"
Obserwuj wątek
    • lejla81 Re: parówki 09.07.10, 14:38
      Daję takie, które wydają mi się lepsze gatunkowo, chociaż mam
      wątpliwości, czy w ogóle jakiekolwiek parówki są dobre. Niestety mój
      syn bardzo je lubi, więc czasem zjadamy.
      • anka-32 Re: parówki 09.07.10, 14:42
        tzn jakie to są wg ciebie lepsze gatunkowo? Ja również mam
        wątpliwości ale moje dziecko za nimi przepada
        • truscaveczka Re: parówki 09.07.10, 15:01
          Parówki z szynki bodajże z Sokołowa, skład mają sensowny (94% mięsa,
          z czego większość z szynki), nie są tłuste, słone ani śmierdzące.
          Uwierz, są sensowne, ja NIENAWIDZĘ parówek, a taką czasem jem. I
          żyję, ku swemu zdumieniu wink
          • uleczka4 Re: parówki 09.07.10, 23:30
            Rany, Ty naprawdę wierzysz w te 94% mięsa??? Nawet mięsa w mięsie
            tyle nie ma wink
            Staram się unikać. Czasami podaję. Ale zaraz mam wyrzuty sumienia.
            Wiem, co tam jest. Mam przyjaciółkę studiującą na technologii
            żywienia. Niewiedza czyni człowieka szczęśliwszym. A jednak!
            • truscaveczka Re: parówki 10.07.10, 09:31
              Trick z polskim prawem polega na tym, że możesz i parówki robić z
              papieru toaletowego jeśli podajesz taki skład na opakowaniu. W
              przypadku kontroli nieistotne jest co jest w produkcie, póki zgadza
              się to z opisem na opakowaniu. A Sokołów raczej nie pozwala sobie
              na utratę marki. Poza tym te akurat parówki są zupełnie inne w
              smaku i konsystencji od wszystkich, które jadłam. Nie namawiam cię
              do jedzenia parówek, możesz pozostać przy tzw. szynce, ale nie
              zarzucaj mi, proszę, naiwności i nieznajomości prawa. Ani nie
              jesteś do tego uprawniona, ani mnie nie znasz. Nie mówiąc o tym, że
              nie badałaś osobiście składu akurat tych kiełbasek.
              "Koleżanka studiująca technologię żywienia" to, pardon, żaden
              argument. To tak, jakbym ja, podpierając się przyjaciółką na
              medycynie, zaleciła ci podawanie dziecku danonków.
              • joshima Re: parówki 10.07.10, 15:03
                A co do tego składu parówek z Sokołowa. To co tam jest dokładnie napisane o
                mięsie? Z ciekawości pytam.
                • truscaveczka Re: parówki 11.07.10, 06:44
                  Połowa to mom jak to w parówkach, połowa mięso z szynki wieprzowej
                  (o ile pamiętam, opakowania akurat nie mam w domu).
                  • joshima Re: parówki 11.07.10, 12:21
                    Nie żebym się czepiała. Ale z tego co napisałaś to wynika, że mięsa jest tam
                    mniej niż 50%, bo druga połowa to mom...
                    • truscaveczka Re: parówki 12.07.10, 07:15
                      Nie mam pojęcia, czy dobrze napisałam.
                      Tu znalazłąm jednak nieco lepszy skład wink
                      forum.gazeta.pl/forum/w,77,102117048,102373276,Oooooooo_Tu_sie_nie_zgodze_.html
                      Aż normalnie pójdę do sklepu i zobaczę, bo kurczę mnie męczy smile
              • pelapa Re: parówki 12.07.10, 16:37
                truscaveczka, ja po przedmiocie zwanym szumnie bromatologią, na
                którym to osobiście przebadałam wiele produktów spożywczych
                postanowiłam przejść na żywienie pozajelitowe wink
                Przeszło mi po 2 tygodniach, bo coś jeść trzeba. Ja niestety lubie
                mięsko, córka też mięsożerna. Pocieszam sie ze co jak co, ale trochę
                skrobi modyfikowanej nikomu jeszcze nie zaszkodziło, zdrowe to i
                pochodzenia roślinnego wink Moje dzieci jedzą parówki, lubią i już.
                Uważnie czytam składy, kupuje zwykle z sokołowa i berlinki.
            • memphis90 Re: parówki 10.07.10, 20:05
              > Rany, Ty naprawdę wierzysz w te 94% mięsa???
              Jeśli tak deklarujen producent, to czemu nie wierzyć? Na tej zasadzie musiałabym
              negować skład każdego produktu na rynku, trzymać kozę na balkonie i świnię pod
              stołem. Poza tym wg. obowiązujących norm podane w składzie mięso rzeczywiście
              musi być mięsem- czyli mięśniem. Nie można pod hasłem "mięso" wrzucać tkanki
              łącznej, ścięgien, ryjów, wymion itd.
    • ata99 Re: parówki 09.07.10, 14:45
      Nie daję żadnych parówek.
      • kalina886 Re: parówki 09.07.10, 14:51
        Moja też lubi.
        Dajemy najczęściej parówki indykpola lub berlinki bo sami też je jemy.
        Czasami morlinki dla dzieci.
        • my_valenciana Re: parówki 09.07.10, 14:57
          Ja kupuję parówki, które mają powyżej 80% zawartości mięsa i moje
          dziecko je dostaje od czasu do czasu.
    • kedrok1 Re: parówki 09.07.10, 15:32
      Ja sam uwielbiam, indykpola najbardziej i takie jemy w domu
      • mamomi Re: parówki 09.07.10, 15:41
        Ja i moje dziecko uwielbiamyyyy parókwki. Kupuje parówki z szynki firmy Sokołów. Dla mnie rewelacja.
        • lupa_87 Re: parówki 09.07.10, 15:44
          Berlinki albo Sokołowa. Najchętniej drobiowe. Jedynki są dla mnie
          gorsze w smaku i jakieś takie twarde.
          • mamaivcia Re: parówki 09.07.10, 15:49
            Mój syn niestety lubi parówki uncertain Ale za to jedyne jakie je to Berlinki.
            Innych nie ruszy big_grin
            A tak w ogóle to jest zupełnie niemięsny uncertain Na sam widok mięsa ma odruch
            wymiotny ... I weź tu człowieku zrozum takiego delikwenta - ja bym już wolała
            chudy cycek kurzy niż te parówki ;P
          • mrs.t Re: parówki 12.07.10, 10:04

            > Berlinki albo Sokołowa. Najchętniej drobiowe.

            o jakbedziesz miala pod reka, wrzuc sklad?
            ile maja drobiu?
    • joshima Żadnych 09.07.10, 16:08
      anka-32 napisała:

      > Jakie parówki dajecie swoim dzieciom? Ja swojej małej (24 msc) daję
      > jedynki. Jakoś nie mam przekonania do tych "dziecięcych"

      Sama nie jadam i dziecku nie kupuję. Jak będe kiedyś miała czas to może zrobię
      sama, żeby zobaczyć jak smakuje taka prawdziwa parówka, bez skrobi i innych
      wypełniaczy.
      • emilli3 Re: Żadnych 09.07.10, 20:54
        No powiedzmy że jest tam jakieś mięso wink,w co wątpie,nie jemy takich
        świństw my ani dzieci.
    • camel_3d od rzeznika... 09.07.10, 21:13
      z atestem. poza tym na szczescie w niemczech jednak parowki musza spelniac
      normy... wiec nie ma wolnej amerykanki.
    • yagnik Re: parówki 09.07.10, 22:18
      Ja kupię raz od wielkiego dzwonu jak już młody bardzo marudzi, podobnie jak
      mięso w ogóle. Zwykle zaopatrzam się w "wyroby" mięsne z małych masarni a co za
      tym idzie pochodzących z niewielkich ubojni. Kupuję takie z największą
      zawartością miesa oczywiście a nie zmielonych pazurów.
      I to jest dla mnie niezwykle ważne.

      Nie kupiłabym mięsa dziecku z tzw chowu wielkoprzemysłowego zwanego czasami
      bakteryjnym. Szerokim łukiem omijam produkty takich firm jak Animex (Morliny,
      Yano, Krakus) należących do gigantów przemysłowych np. Smithfield.

      Polecam naprawdę warte obejrzenia bo uważam że każdy powinien wiedzieć co tak
      naprawdę je, jednak wiem z doświadczenia że nie każdy zdaje sobie sprawę z czego
      została zrobiona ot taka niewinna parówka
      www.youtube.com/watch?v=62Tgde2MM2Y
      • sabrina_30 Re: parówki 09.07.10, 22:30
        moje dzieciaczki uwielbiaja parówki. Ja kupuje jubilatki z górna sa chyba
        najlepsze i nie zbarwiaja wody na rózowa)) raz kupiłam takie i nie podałm
        dzieciom ale i mój kot się ich nie złapałąwink))
        • thegimel Re: parówki 10.07.10, 09:09
          Ja czasami kupuję wienerki. Zawsze w tym sklepie, punkcie niewielkiego zakładu
          masarskiego.
          • mamasi Re: parówki 10.07.10, 09:34
            moja uwielbia wszystko co jest mięsne, w tym parówki. Kupuję różne,
            w jednym sklepie mięsnym najczęściej, są to często drobiowe. Jak
            tylko są to kupuje te bez konserwantówsmile
            • anuszka.1 Re: parówki 10.07.10, 09:49
              Nie kupuje parowek i moje dziecko nigdy ich nie jadlo.
              • aurita Re: parówki 11.07.10, 06:54
                pojdzie do przedszkola to sie nauczy smile (przepraszam tak mi sie wyrwalo big_grin)
                • anyx27 Re: parówki 11.07.10, 21:13
                  aurita napisała:

                  > pojdzie do przedszkola to sie nauczy smile (przepraszam tak mi sie wyrwalo big_grin)

                  To do mnie? u nas w przedszkolu nie podają dzieciom takiego syfu jak parówki big_grin
                  (przepraszam tak mi się wyrwało tongue_out)
                • anyx27 Re: parówki 11.07.10, 21:16
                  aurita napisała:

                  > pojdzie do przedszkola to sie nauczy smile (przepraszam tak mi sie wyrwalo big_grin)

                  To było do Anuszki, nie zauważyłam smile co nie zmienia faktu, że nie w każdym
                  przedszkolu dają parówki!
    • ga-ti Re: parówki 10.07.10, 10:04
      W "dziecięce" nie wierze do końca. Kupujemy najczęściej Berlinki.
      W zeszłym roku na wakacjach na Śląsku jedliśmy takie malutkie, króciutkie z małej masarni - pycha!
    • solaris31 Re: parówki 10.07.10, 15:07
      parówka nie trucizna big_grin we wszystkim jest chemia, syf i inne
      rzeczy. ot, choćby w jogurtach truskawkowych - barwnikiem większości
      jest koszenila - a to barwnik z robaczków o barwie czerwonej . wolę
      parówki wink

      moje dzieci jadają czasem, kupuję albo cielęce albo drobiowe, zwykle
      z sokołowa albo górna. czasem upiekę sobie na grillu taką parówę wink
      • anyx27 Żadnych nie jemy 10.07.10, 16:11
        Nie jemy ani my, ani młoda. W ciągu swojego zycia jadła chyba raz (ma 5 lat).
        Siebie tym nie truję, to i dziecka tym bardziej.

        A te 94% mięsa to może być w składzie, jak policzymy razem ze wszystkimi
        ścięgnami, oczami, odpadkami itd. Czego się nie sprzeda w całości, to się zmieli
        i sprzeda w parówkach big_grin
        • memphis90 Re: Żadnych nie jemy 10.07.10, 20:11
          > A te 94% mięsa to może być w składzie, jak policzymy razem ze wszystkimi
          > ścięgnami, oczami, odpadkami itd.
          Prostuję: zgodnie z prawem mięso to część mięśnia przytwierdzona do kości przy
          pomocy ścięgien. Wszystko inne- czyli pazury, ryje, wymiona, tkanka łączna nie
          może być nazwane mięsem. Sprawdźcie sobie na opakowaniach: droższe produkty (nie
          tylko parówki) mają w składzie mięso- czyli mięśnie, te tanie- "mięso oddzielone
          mechanicznie" (czyli strzępki mięśnia plus wszystkie ścięgna, powięzie i co tam
          zostało po normalnym oddzieleniu mięśnia), "tkankę łączn", "kolagen", "białka
          zwierzęce" itd. To nie jest tak, że parówka to całe zło tego świata, a
          "szyneczka" za 9,90 jest pyszna i zdrowa.
          • anyx27 Re: Żadnych nie jemy 10.07.10, 21:15
            memphis90 napisała:
            > To nie jest tak, że parówka to całe zło tego świata, a
            > "szyneczka" za 9,90 jest pyszna i zdrowa.

            Dlatego takiej szynki też nie kupujemy tongue_out
            Z wędlin kupuję tylko wyroby, w których składzie jest mięso i przyprawy. Fakt,
            że cena zaczyna się od 40zł w górę, ale warto smile Mniam smile
            • joshima Re: Żadnych nie jemy 10.07.10, 21:28
              anyx27 napisała:

              > Dlatego takiej szynki też nie kupujemy tongue_out
              > Z wędlin kupuję tylko wyroby, w których składzie jest mięso i przyprawy. Fakt,
              > że cena zaczyna się od 40zł w górę, ale warto smile Mniam smile

              Za kilkanaście PLN, po zakupie szynkowara i przy niewielkim wkładzie pracy można
              mieć bardzo smaczne wyroby tongue_out Wprawdzie nie wędliny, ale równie zacne mięsiwo.
          • joshima OT - ceny wędlin 10.07.10, 21:27
            A propos szyneczki za 9,90. Kg surowej szynki kosztuje w skupie ponad 10 PLN.
            Łatwo sobie wyobrazić co trzeba zrobić, żeby z mięsa o wartości 10 PLN/kg
            uzyskać produkt finalny o wartości niższej, opłacić pracowników, energię i
            transport oraz podatki i jeszcze mieć z tego zysk smile

            Żeby szynka miała prawo pretendować do prawdziwej jej cena musi się zaczynać w
            okolicach 40 PLN/kg lub więcej.
          • aurita Re: Żadnych nie jemy 11.07.10, 08:44
            "białka zwierzęce"

            a mieso to wedlug ciebie co jest??

            z drugiej strony gdzie sie wam udaje kupic dobra wedline? ja szukam wedliny
            drobiowej a tam jest najwyzej 80 % indyka np... reszta samo gow...

            moje dziecko parowek nie lubi.a ja jadalam sokolow i berlinki, wole sokolow
            • memphis90 Re: Żadnych nie jemy 11.07.10, 21:32
              > "białka zwierzęce"
              >
              > a mieso to wedlug ciebie co jest??
              Dziewczyno, ja nie neguję tego, ze świnia jest z białka zrobiona. Ja piszę, co
              jest mięsem zgodnie z dyrektywami Unii, a co nim nie jest. Tak, jasne,
              biologicznie mięso z białka jest zrobione, podobnie jak skóra i wymię. Natomiast
              białka zwierzęce podane w składzie to np. krew... Częsty "wypełniacz" taniego
              mięsa mielonego.
              • joshima Re: Żadnych nie jemy 11.07.10, 23:01
                Krew to akurat lubię, ale w kaszance tongue_out
    • mozyna Re: parówki 10.07.10, 20:49
      anka-32 napisała:
      Jakie parówki dajecie swoim dzieciom?


      Żadne.
    • deodyma Re: parówki 11.07.10, 12:30
      wczesniej jadal je namietnie, teraz ich nie tyka.
      ja sama parowki i lubie, ale latem jakos mi one nie wchodza.
    • karro80 Re: parówki 12.07.10, 00:55
      Ekstra wątek, przy niektórych fragmentach oplułam monitorwink(nie
      zgryźliwie to mówię)

      A poważnie, ja jestem amatorką parówek, a moja parówka ma być
      pyszna, więc składowo i smakowo ranking wygrywaj krakuskismile
      Dobre są morliny, ale z wieprza i sokołow, z tańszych jedne parówki
      z Lidla, ale trzeba wyczić po składzie(cus jak morliny)

      W ogóle to wedle prawideł przemysłu mięsnego(o ile nie pokręciłam,
      bo upał mi zwoje przepala) to wydajność parówki powinna byc około
      120% czyli ze 100gr mięsiwa ma być 120 parówki - reszta to miałby
      być tłuszczyk -stąd parówka winna być mięciutka, mozna dodac trochę
      smitany - wiem bo robiłam coś a'la "pieczeń" parzona parówkowa,
      dobre, ale brakuje charakterystycznego posmaku wędzenia, a
      podejrzewam, że sąsiedzi zadzownili by po panów w białych
      fartuszkach gdybym wędziła na balkonietongue_out, choć są ponoć hardkorowcywink


      Dla dzieci maja fajny sklad kiełbaski(nie parówki własnie) na
      5tkę disnejowe -bardzo dobre(młoda nie ruszyła, ale ja do tej pory
      kupujęsmile)
    • leneczkaz Parówki ze starej wędzarni - Bomi 12.07.10, 10:11
      98% mięsa i smakują jak mięso a nie jak parówka.
      Tyle, że to ja je jem, bo mój syn jest jaroszem.
      • marghot Re: Parówki ze starej wędzarni - Bomi 12.07.10, 10:33
        lenka - przeczytaj etykietę
        2 tyg. temu kupiłam jak zwykle, parówki ze starej wędzarni w
        poznańskim piotrze i pawle, cena za 1 kg - 33zł
        coś mnie podkusilo i poczytałam etykietę i zdziwiłam się, widząc
        ilość mięsa - 81% sad
        gdy zaczęłam je kupować, jakies 2,5 roku temu, skład to własnie 98%,
        później pojawiło się 91%

        niestety nikt z firmy Olewnik nie odpowiedział na moje pytanie o
        mniejszą zawartośc mięsa uncertain cen aneistety nie uległa obniżeniu
        • leneczkaz Re: Parówki ze starej wędzarni - Bomi 12.07.10, 10:36
          Ej, wszyscy walą 'Sokołowem' to ja 'wędzarnią' wink. Nie jestem właścicielem sieci
          Bomi ani parówkarni tongue_out.

          Aż przeczytam etykietę następnym razem uncertain. Ale i tak są pyszne..
          • marghot Re: Parówki ze starej wędzarni - Bomi 12.07.10, 11:02
            przeczytaj, może piotr i paweł ma jakąs trefną partię wink

            oprócz sładu zmienił się takż erozmiar, kiedyś były krótsze
    • asiazuber Re: parówki 12.07.10, 10:21
      moje dziecko /ok 20 mc/
      je parówki baaardzo rzadko - a jeśli juz to tylko z ketchupem smile

      wiemy ze to b niezdrowe ale raz na jakiś czas na pewno nie zaszkodzi /raz na 3
      tyg mniej wiecej/

      miesa to chyba tam nie ma w ogole - tak myśle

    • regina.phalange Re: parówki 12.07.10, 16:11
      Merlinki czy jakoś tak, lub cielęce, ale sporadycznie. Wprawdzie młody uwielbia, ale ja nie jestem przekonana co do jakości wyrobu. Zresztą po ostatniej konsumpcji merlinków, stwierdziłam, że są zdecydowanie za słone. Pewnie dlatego tak mu smakują. wink
      A co do wędlin bez dodatków, polepszaczy itd, to ostatnio uparłam się żeby coś takiego kupić i niestety jak dotąd bez skutku.

      Dzieciosłówka mojego Szymka
    • attiya Re: parówki 12.07.10, 22:31
      nie ma smaczniejszych i lepszych niż Śląskie z PMB
      Jeśli już tych nie trafię to wieprzowe z Sokołowa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka