Lubią? To chyba retoryczne pytanie
Mój ma 2,6 i na tych wczasach dopiero (?) skosztował. Jaki fajny
wynalazek, dziecię siedzi w kawiarni przy stoliku, liże i liże… i
liże. A my z mężem, po kawce, deserku, delektujemy się 15 minutową
ciszą

I te pierwsze słowa po: „ mamatata… lubię lody”
Nie chcę słuchać: ile cukru w cukrze mają. Zastanawiam się tylko;
które wybierać włoskie czy gałkowane? No i o zatrucia się trochę
martwię...