aguska10 03.08.06, 11:22 Słuchajcie dziewczynki, moja mała za 2 tyg skonczy rok i zastanawiam się czy nie zacząc jej dawac parówek. Czy Wy dajecie a jak to jakie - czy dzieci je lubią? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madzia19801 Re: parówki 03.08.06, 11:33 Mój synek ma 10 m-cy i raz na kolację dałam mu jedną paróweczkę - Morlinkę dla dzieci z indyka i bardzo mu smakowała. W sumie pediatrzy odradzają parówki i na opakowaniu też pisze od 4 lat, ale wszystkie dzieci moich znajomych jadły parówki w pierwszym półroczu i nic im nie było. Myślę że od czasu do czasu nie zaszkodzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
5_monika Re: parówki 03.08.06, 11:43 od czasu do czsu nie zaszkodzi, dzieci lubią, ja nie podaję bo to najgorsza "kiełbasa" ,a o Morlinkach było ostatnio głośno. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
lunarei Re: parówki 03.08.06, 12:09 Jak mój miał rok to na widok parówki aż trząsł się radości. Morlinki dałam raz, zwymiotował po dwóch godzinach. Teraz daję tylko z miejscowych zakładów mięsnych Kościerzyna - parówki marynarskie. Są bardzo dobre i nigdy nie było żadnych rewolucji żołądkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_szczurka Re: parówki 03.08.06, 12:13 Moja roczna pochłaniaczka mięcha uważa, że dzień bez parówki to dzień stracony Odpowiedz Link Zgłoś
pati775 Re: parówki 03.08.06, 12:17 ide do sklepu i kupuje te najdrozsze za kilogram (ok.20zl) ludzac sie ze sa lepszej jakosci od tych za 4 zł a ze kupuje 2 parowki to bankructwo mi nie grozi daje malemu choc ma 10,5m-ca ale wiecej jest u niego dziamdziania tej parowki niz jedzenia wiec mam luz pzdr pati _______________________ Mój cudowny mały chłopczyk Odpowiedz Link Zgłoś
mama1_24 Re: parówki 03.08.06, 13:46 moj maly ma 11 miesiecy i tez od czasu do czasu daje mu paroweczki a on je bardzo lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
lamia78 Re: parówki 03.08.06, 15:05 parowki??ja sama nie zjadlabym a co dopiero dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: parówki 03.08.06, 15:23 dokladnie ja nie jem tego swinstwa i dziecku tez nie dam sam tluszcz i chemia Odpowiedz Link Zgłoś
elag3 Re: parówki 03.08.06, 15:26 Też się zastanawiałam nad parówkami ale mąż twierdzi że nie da dziecku mięsa w najgorszej dostępnej na rynku jakości. Nie raz był w rzeźni i widział co ładuje sie do parówek. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: parówki 03.08.06, 16:43 sama nie jem dziecku taz nie daję. no moze sama jem 1-2 do roku i dziecu tyle razy podam. od parówek niedaleka droga do świństw jak chipsów etc. podaj dziecku chleb z szynka z górnej półki. ja tak robię. ale tez nie często, nie ma potrzeby podawac wędlin Odpowiedz Link Zgłoś
oda100 Re: parówki 03.08.06, 17:02 powiedzial mi godny zaufania specjalista, ze moge dac dziecku wszystko tylko nie parowki. Sama lubie jesc i nic mi nie jest, a to z czego sie je robi pozostawmy juz bez dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta_mil Re: parówki 03.08.06, 17:21 A i owszem daję: parówki wieprzowe, cielęce i drobiowe. Od ukończenia roku. Mój godny zaufania specjalista oświecił mnie w kwestii ekologii itp. odnośnie dziecięcej żywności, soczków, słoiczków, kaszek. Nie podejrzewam, że robię małej większą krzywdę od mam, które pasą dzieci czymkolwiek. W kwestii formalnej - zwykła zupa na mięsie ze sklepu, czy pyszne, drogie wędliny nie są lepsze. I tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
moyyra Re: parówki 03.08.06, 17:48 a co ten znajomy powiedzial ? ciekawa jestm, prosze napisz. Odpowiedz Link Zgłoś
lamia78 Re: parówki 03.08.06, 18:09 czyli wg Ciebie nalezy wybrac mniejsze zlo?? daj dziecku troche smalcu , slonine, zmielona soje plus pare innych interesujacych specyfikow -bedzie podobnie, taniej niz parowki a wartosc odzywcza porownywalna. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiula81 Re: parówki 03.08.06, 20:31 My uwielbiamy parówki i zajadamy je z ogrooomną chęcią. A co do nich pakują to zbytnio mnie nie obchodzi - czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Moi rodzice całe życie jedli parówki, ja od maleńkości też i jakoś wszyscy żyjemy i na zdrowie nie narzekamy. Gdybym miała patrzeć na wszystko pod kątem z czego to jest zrobione, wyszłoby że muszę jeść tylko warzywka ze swojej działki,a przecież nie o to w życiu chodzi. Chodzi o to żeby sprawiać sobie przyjemność. A chleb (bułki) jecie? Nie będę wam pisać co do nich pakują i co z nimi robią - byłam na nocnej zmianie w piekarni podczas wyrobu ciasta na pieczywo... Odpowiedz Link Zgłoś
lamia78 Re: parówki 04.08.06, 10:00 gratuluje!!! moze lepiej nie wypowiadaj sie bo pojecia nt zywienia nie masz kobieto...zjadaj ten smalec wkoncu ktos musi ten sprzedawany syf jesc zeby interes "miesny" sie krecil ) smacznegoi duzo zdrowia dla Twojej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
gosiula81 Re: parówki 04.08.06, 20:13 Zapewniam cie, ze od parówek nikt jescze na tym świecie nie umarł, a że są dobre to będę je jadła i moje dziecko też. A co się w nich zanjduje, to naprawdę mnie nie obchodzi, a po co sobie przyjemności odmawiać? Smalec również bardzo lubię i też zajadam. Wyniki mamy wszyscy bardzo dobre, więc jak widać parówki nam nie szkodzą. Mój pradziadek jadł parówki i dożył 102 lat, moja babcia już ma 80 i świetnie się trzyma. Nie uważam, żeby inne wędliny były robione inaczej niż parówki. Ostatnio mój mąż kupił szyneczkę (za prawie 30zł) i co? Poszła dla psa, bo przez środek tej szynki przechodziła jakaś chrząstka, czy cholera wie co. Mam znajomą w masarni i wiem z czego robi się kiełbasy (mimo tego ona sama nie jest wegetarianką). Może i naukowego pojęcia o żywieniu nie mam, ale praktyczne napewno tak. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpetka Re: parówki 05.08.06, 10:49 gosiula81 jasne że parówki Ci smakują! tyle w nich ulepszaczy i poprawiaczy smaku, że zmielone mięso kat. IV (wymiona, wargi, tłuszcz wytapiany ze skóry i całe mnóstwo innych smaczków) musi smakować. pogratulować długowiecznej rodziny, ale czy to zasługa parówek? poraża mnie argument, że "od parówek nikt jeszcze nikt nie umarł" (Przy okazji: miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,1825256.html), ilość tłuszczu w nich zawarta napewno nie ma wpływu na nasz organizm! do autorki wątku: jeśli chcesz, podawaj dziecku parówki, tylko po co? są zdrowe? mają jakieś wartości odżywcze? bo sam wspaniały smak to chyba nie argument.... do poczytania: serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,1970539.html miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,1632164.html miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,1975918.html Odpowiedz Link Zgłoś
gosiula81 do lumpetki 08.08.06, 15:31 Nie musiałaś wymieniać mi z czego są robione parówki, bo ja o tym doskonale wiem. Zapomniałaś powiedzieć jeszcze o paznokciach. Ale co z tego? Nie oodychaj, bo mnóstwo spalin (rak gotowy) Nie pij mineralki - od cholery bakterii Nie jedz danonków - sam cukier Nie jedz parówek i innych kiełbas - same smieci Nie jedz pieczywa - plują do niego, spuszczają się, walaja po podłodze (i tak bez końca) To po co żyć? Jestem tego zdania, że i tak kiedyś w końcu każdy umrze, więc trzeba korzystać z życia na maxa i nie odmawiać sobie rzeczy, które lubimy. A po za tym nie tylko w parówkach jest sam tłuszcz. Smażone kotlety, frytki, chipsy. Nie wiem po co wogóle ta afera o parówki. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpetka Re: do lumpetki 08.08.06, 15:56 przekonałaś mnie! od dziś nie będę się oszczędzać, będę pić wszystko co mi wpadnie w ręce, ćpać, jeść wszelkie świństwa (te dla psów - droższe niż parówki też) i korzystać z życia na maxa! po co się oszczędzać? i tak nikt nie wyjdzie stąd żywy! dziecko też zacznę przyzwyczajać! a co! Odpowiedz Link Zgłoś
gosiula81 Re: do lumpetki 08.08.06, 16:47 Źle mnie zrozumiałaś, albo nie chciałaś zrozumieć. Nie napisałam, żeby wpychać w siebie wszystko, ale żeby jeść to co nam smakuje nie patrzac zbytnio na to, z czego jest zrobione. Mnie osobiście psie żarcie nie smakuje, więc dziękuję. Narkotyki też mnie nie kręcą. Ale skoro Ciebie tak, nie będę Cię namawiać, abyś tego nie robiła. Jesteś strasznie bojowo nastawiona. Nie szkoda nerwów? Odpowiedz Link Zgłoś
lamia78 Re: do lumpetki 08.08.06, 17:37 kobieto skad ty jestes?? ale masz tok rozumowania... zrozum po lepszym jedzeniu czlowiek, jego organy LEPIEJ funkcjonuja i czlowiek zazwyczaj (moze jestes inna) czuje sie lepiej... A tak wogole to korzystasz faktycznie z zycia na maxa! ) bo jesz parowy...znam inne sposoby korzystania z zycia na maxa ) Odpowiedz Link Zgłoś
gosiula81 Re: do lumpetki 08.08.06, 21:48 Po pierwsze nie jem (ani moje dziecko) parówek codziennie, nie są one w naszym jadłospisie głównym daniem. Jemy dużo wartościowsze rzeczy, a parówki są tylko dodatkiem. Po drugie korzystanie z życia na maxa nie ogranicza się do jedzenia parówek, ale do korzystania z przyjemności, a nie odmawiania ich sobie Po trzecie urwałam się z choinki, żeby was wkurzać. Skoro nie jesz parówek, nie znaczy że inni nie mogą ich jeść. A narzucasz swoje zdanie, jakbyś była jakimś bogiem! Odpowiedz Link Zgłoś
lumpetka Re: do lumpetki 08.08.06, 21:55 > Skoro nie jesz parówek, nie znaczy że inni nie mogą ich jeść. A narzucasz swoje > > zdanie, jakbyś była jakimś bogiem! ???? to do mnie? > Po trzecie urwałam się z choinki, żeby was wkurzać. ??? parówą chcesz mnie wkurzać? wyluzuj.... Odpowiedz Link Zgłoś
gosiula81 Re: do lumpetki 08.08.06, 21:59 Nie, to do lamia78, tak jakoś się podpięło pod ten tytuł. Odpowiedz Link Zgłoś
afryka11 Re:zdrowe niezdrowe 02.10.06, 19:01 gdybyśmy mieli jeść tylko to co zdrowe to chyba byśmy wszyscy z czasem wymiotowali. Dzieci parówki uwielbiają. Synek ( teraz ponad 2 lata), zaczął je wcinać przed skończeniem 1R.ż. Przez następny rok zjadł ich setki. Zdrowy wielki chłop ( odpukać) i szczęsliwy. MY kupujemy sokołowy, te pakowane. Są w jakiejś lekkiej zalewie, nie są "rozlazłe". W Kauflandzie opakowanie 5 szt. kosztuje 2,99. W innych sklepach drożej. POzdrawiam serdecznie. PS. morlinek faktycznie nie polubił ( jak wiele dzieci). Odpowiedz Link Zgłoś
lamia78 Re: parówki 08.08.06, 14:37 fajnie ze masz znajomych w piekarni , masarni i paru innych miejscach..ogolnie zarcie to syf wiec lepiej przezucic sie na parowy!!! a bedziemy dlugowieczni i mieli extr wyniki . smacznego i dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
agxa1 Re: parówki 02.10.06, 17:56 gosia...jesz parowki smalec i inne pysznosci ...pochwal sie swoja waga...prosze Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Wiecie co... 08.08.06, 17:42 ...ja po raz kolejny czytam, i zastanawiam się, czy to jakaś prawidłowość, że z prostego pytania: "czy dajecie dzieciom parówki? a jeśli tak, to jakie?" robi się zwyczajowa forumowa jatka... Tyle emocji z powodu kawałka żarcia?? no rany... Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_szczurka Re: Wiecie co... 08.08.06, 22:18 Jakby nie patrzeć na jatkach w dawnych czasach sprzedawano miecho więc bardzo a`propos watku parówkowego Ja tam się nie dziwie emocjom... Moja róczna córka az sie trzesie na widok parówki a teraz widze, ze nie tylko ona ;p Odpowiedz Link Zgłoś
ami34 Re: parówki 08.08.06, 22:07 Dziewczyny dajcie spokoj. Jak ktos chce, to niech je te cholerne parowki. Jak chce, to niech truje swoje dziecko. Sam po sobie wwiem ze kilka razy juz po parowkach sie zle czulam, ale i tak bardzo zadko jednak kupie sobie ta jedna paroweczke. Co do podania mojej malej, to raczej mam obawy. Przeciez jest tyle roznych innych wyrobow miesnych na rynku. Jest w czym wybierac. Moja najukochnasza Sandrusia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=35569446 Sandrusia ma tiny.pl/mh6v Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: parówki 09.08.06, 07:31 Daje parowki ale od niedawna tzn moze od dwoch m-cy (Mateusz ma 1,5 roku).Synek je uwielbia, zjada jakies 2 na tydzien choc pewnie moglby codziennie. Nie je za to Danonkow, bo te z powodzeniem zastepuje jogurtem badz serkiem homo Odpowiedz Link Zgłoś
ankab29 Re: parówki 02.10.06, 20:02 Dziewczyny- pracowałam w 2 firmach wędliniarskich (dużych, nazwy nie przytaczam) jako przedstawiciel handlowy ale musiałam zapoznać się z recepturami wszystkich wyrobów: Jezusieńku, jak się dowiedziałam jak się robi parówki, to od tej pory do ust nie biorę.Innych wędlin też unikam, jeżeli już to sama piekę mięskoA parówki? Tu nie chodzi o legendy z papierem toaletowym jako składnikiemNajgorszej klasy mięso,skórki itp, emulgatory, zagęszczacze- takie różne proszki co pod wpływem wody tworzą galaretkę, konserwanty, barwniki, benzoesan sodu, woda, a raczej solanka...brr!Dosłownie syyff! Przepraszam, jeśli kogoś uraziłam, ale siedziałam w tej branży ponad 2 lata i niejedno widziałam(( Odpowiedz Link Zgłoś
agxa1 piekne ?dziecko z parowa :-))) 05.10.06, 16:09 smacznego...wyglada smakowicie Odpowiedz Link Zgłoś