Dodaj do ulubionych

słoiczki.

28.02.07, 11:15
dziewczyny powiedzcie mi czy macie takie samo odczucie,otóż ja mysle ze
słoiczki z daniami dla dzieci powyżej 9tego mies są zupełnie nie potrzebne!
Przecież takie dziecko powinno pomału uczyc sie jesc pokarmy stałe i nie
takie rozdrobnione,bezsensu jest dawanie dziecku papek lepiej uczyc jesc
twardsze pokarmy takie jest moje zdanie.Ja nie daje juz synkowi tych
słoiczkow dawno teraz je praktycznie to co ja(ma 11mies)zresztą wszyscy
zachwalają jakie to te słoiczki są dobre i zdrowe!a pamietacie może jaka była
afera ze słoiczkami gerbera?Wycofali cała produkcje z rynku bo kilkoro dzieci
trafiło do szpitala z objawami zatrucia,wiec chyba takie najzdrowsze to to
nie jest!ja wole synkowi ugotowac sama zdrową zupke niz faszerowac go
słoikami!Mam nadzieje ze mnie nie skrytykujecie tylko wyrazicie swoją opinie
na ten temat.Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • kathia_25 Re: słoiczki. 28.02.07, 11:24
      wiesz myślę że to kwestia wyboru każdej mamy,mnie np lekarka kazała jak
      najdłużej podawać obiadki w słoiczkach,bo zdrowe-fakt faktem wolałam gotować bo
      mu bardziej smakowały,ale u mnie w rodzinie jest dziewczyna która podwała
      dziecku tylko słoiki do 2 roku z lenistwa i jakiejś dziwnej manii
    • ewa_mama_jasia Re: słoiczki. 28.02.07, 11:26
      Każdy robi jak uważa. Jedni gotuja, inni podgrzewają potrawy ze słoiczków. Z
      różnych względów. Ja należę do tych "innych". Potrawy słoiczkowe po 12 miesiącu
      nie są miksowane tylko zawierają kawałki jedzenia - tak, żeby dziecko musiało
      gryźć. Do "dorosłego" jedzenia zaczęłam małego wdrażać jak skończył rok. Być
      może zbyt wcześnie, ale taka była moja decyzja.
    • mamajulki080506 Re: słoiczki. 28.02.07, 11:53
      Kwestia wyboru i zasobności portfela...
      Moja mała (10mcy) słoiczki dostawła na początku, kiedy nie bardzo byłam
      zorganizowana z gotowaniem po powrocie do pracy...jakieś trzy tyg max
      W 5 tym mcu zaczęłam gotować i tak jest do dzisiaj, z tym, że teraz rzadko
      gotuję specjalnie dla małej, je to co my...bardzo wcześnie zaczęłam wprowadzać
      nowe produkty...nie je dużo, ale róznorodnie...
      Teraz posiłkujemy się słoiczkiem, jak jestesmy w podróży, abo gdzieś u rodziny,
      gdzie naprawdę nie mam co dać małej (sporadyczne sytuacje)...wypada ok. 1
      słoiczek raz na trzy tygodnie...a jak nie dosolę, to małej nie wcisnę smile

      Jeśli codzi o zdrowie...chciałabym zobaczyć te plantacje ekologicznej marchewki
      i innych warzyw...zdrowo hodowane kurczaki, indyki...bez hormonów wzrostu,
      nie "pędzone"...
      Kto "przebiera" te marchewki w fabryce, sprawdza która robaczywa, a która
      nie...a żeby nie były robaczywe, muszą być pryskane...a wtedy słowo ekologiczne
      odpada...
      Tak, na chłopski rozum, te produkty muszą spełniać pewne normy, ale słowo
      ekologiczne jest naduzywane w tym przypadku (jestem po ochronie srodowiska na
      wydziale chemii i troszkę mogę na ten temat powiedzieć)...a że takie zdrowe, to
      też możnaby polemizować...

      Wszystko zalezy od popytu, jednym mamom chce się gotowac, innym nie, ale w
      nagłej sytuacji mozna poratowac się słoiczkiem...

      Kończąc przydługawą wypowiedź, zgadzam się z Tobą...
    • an_qa Re: słoiczki. 28.02.07, 11:57
      Dla mnie sa ok, bo jesli jade gdzie, chocby do rodziny to nie musze sie martwic
      co oni beda mieli na obiad tylko pakuje dwa sloiczki i zabieram ze soba. Jesli
      maja np. spagetti czy pizze to podaje sloiczek i po klopocie. Bez kombinowania.
      • apolonina13 Re: słoiczki. 28.02.07, 12:07
        moaj córka ma 15mcy i słoiczkowe dania to jakaś 1/3jej menu-nie robię tego z
        lenistwa czy wygody ale chcę,żeby znała rożne smaki i miała różnorodną dietę
        argument,ze dziecko powinno się uczyć gryźć do mnie nie przemawia bo dziecko je
        dużo kaszek i jogurtów i mase innych rzeczy na których sie gryźć nienauczy a
        musi je dostawacsmile

        mam zamiar jeszcze przez jakiś czas jej dawać rówiez słoiczki-nie ma problemów z
        normalnym jedzeniem

        a to,że dziecko moze sie zatruć zupką ze słoiczka..tak samo może sie zatruć twoją:]

        nie jestem przeciwniczką jednym słowem słoiczków smile
    • kropka.kreska Re: słoiczki. 28.02.07, 12:05
      ja daję słoiczki, i zamierzam dawać aż mała skończy rok....a potem się zobaczy smile
    • ameraa Re: słoiczki. 28.02.07, 12:21
      Mój syn ma 11 m-cy do 8 m-ca, kiedy jadł jeszcze niespecjalnie dużo podawałam mu słoiczki. Teraz gotuje zupki specjalnie dla niego bo taniej, smaczniej i wygodniej. Uważam, że słoiczki są jak najbardziej wskazane. Gdyby mój syn był niejadkiem wolałabym kupic gotową zupkę niż stac godzinę nad garem, żeby ugotowac 300 ml zupy. Poza tym są niezastąpione podczas podrózy, albo w przypadku dni, w których z jakiegoś powodu nie ma czasu na ugotowanie obiadu. Poza tym uwierz mi są rodzice, którzy ugotowac potrafią tylko wodę na herbatę (na codzień stołują się w fast doodach itp) i chyba lepiej żeby taka mama kupiła zupkę w słiczku, niż eksperymentowała na swoim dziecku.
      Tak czy inaczej- kto chce niech korzysta, kto nie- to nie. Ale potrzebne są na pewno.
    • magdalenas10 Re: słoiczki. 28.02.07, 12:22
      my wcinamy gerbera.córka ma 9 mies a kupuje jej takie do 8 mies.dławi sie jak
      jest kawałek czegos wiekszego..taki dziwny typ.ale i tak gł jest na
      piersi.zjada 1 słoiczek dziennie i do tego jakis owoc.reszta to cyceksmile wazy
      10kg i jest okazem zdrowia.a słoiczki zamierzam dawac przynajmniej do roku.
    • brunette23 Re: słoiczki. 28.02.07, 12:56
      moja córka ma prawie rok i je obiadki ze słoiczków, jeżeli chodzi o deserki to
      tak pół na pół ze świeżymi owocami, z tym gryzieniem to faktycznie jest problem
      jesli dziecko jest tylko na słoiczkach, u nas tak było, najpierw dławienie się
      przy kawałku marchewki w słoiczku i kompletna dezaprobata kawałków czegokolwiek
      z domowego obiadu, ale stopniowo nauczyła się gryźć na ciasteczkach i
      paluszkach, później był chlebek i bulka, plasterek sera, można więc dziecko
      nauczyć gryźć i połykać coś innego niż papkę niekoniecznie tylko na kawałkach
      ziemniaka, kiedyś moa córeczka pluła takim tyci tyci kawałkiem makaronu ze
      słoiczka gerbera pt. "spaghetti coś tam" a na przykład wczoraj zajadała z
      ogromnym apetytem moje spaghetti z obiadu, tzn. sam makaron z odrobiną sosu zeby
      nie był kompletnie suchy, niekiedy coś jej gotuję i dotaje też czasem to co my
      jemy na obiad ale szczerze mówiąc wolę żeby zjadła 250ml dania ze słoiczka niż 3
      łyżeczki tego co sama zrobię, dodam tylko że jest raczej niejadkiem...
      pozdrawiamy! smile
      • anulkas86 Re: słoiczki. 28.02.07, 14:06
        Mój synek (nie całe 10m) nigdy nie jadł i nie je słoiczkowych zupek czy innych
        dań. Nie wierze w żadne wspaniałe wartości tych wszystkich jedzonek. A tym
        bardziej nie uważam żeby gotując samemu nie nożna było zróżnicować diety. Gotuję
        różne zupki i moje dziecko naprawdę różnorodnie je, nie korzystając ze
        słoiczków. przecież moge ugotować w jeden dzień zupke z brokułów z ryzem, na
        drugi ziemniaczaną z marchewką i kaszą jaglaną, na trzeci dzień barszczyk biały
        z ziemniakiem, potem jarzynowa z makaronem, barszcz czerwony z żółtkiem, czy
        inne dowolne połączenia warzyw. I praktycznie co dziennie inny smak. Oczywiście
        zupki słoiczkowe są bardzo wygodne szczególnie w podróży czy przy braku czasu
        (chociażż można rozwiązać i np ugotowaćwięcej i zarozić a potem tylko odmrozić).
        • sabka22 Re: słoiczki. 28.02.07, 14:17
          własnie dokładnie mysle tak samo,jakos nie wierze do konca w to że te słoiczki
          są takie zdrowe.Każdy daje oczywiscie to co uważa ja tylko chciałam znac wasze
          zdanie na ten temat.Ja juz nie daje zresztą mały nawet ich juz nie chce bo juz
          dawno je to co my.Pozdrawiam!


          Mateuszek 13.03.2006r
        • ewaiseba1 Re: słoiczki. 28.02.07, 15:09
          anulkas86 a mogłabyś mi zdradzić jakieś przepisiki na ewa1203@op.pl z góry dziękuje
    • wikula23 Re: słoiczki. 28.02.07, 14:40
      A ja sie poważnie zastanawiam w warzywniaku skąd ta marchewka, czy pietruszka
      jest??
      Też nie ma pewnosci że jest taka zdrowa.
      Słoiczki mają tą zaletę, że są dobrze dobrane pod względem odżywczym, a zupka
      robiona nie zawsze musi spelniać takich warunków.
      Po drugie kupno niektórych rodzajów mięs jest często niewykonalne.
      Po trzecie konstystencja potraw słoiczkowych po 10 miesiącu zmusza dzieci do
      gryzienia.
      Takie maluchy raczej nie powinny jeszcze jeść potraw takich jak dorośli
      Moja Ola je różnie raz słoiczki, raz moje potrawy
      Obiady cześciej je słoiczkowe, a reszte posiłków normalnych(typu deserki, owoce
      i takie tam)
      • phantomka Re: słoiczki. 28.02.07, 14:44
        A moja 14 m-czna Manka lubi jesc sloiki i juz. Jada czasem zwykle obiady, ale
        ma tylko kilka ulubionych potraw, czesto je taki obiad tylko w ramach zabawy -
        zje troche i pozniej juz nie jest nim zainteresowana. Tak wiec sloiki sa dla
        mnie super rozwiazaniem. A dziecko nie ma zadnych problemow z gryzieniem, bo je
        przeciez inne miesa, kanapki, owoce.
        • apolonina13 Re: słoiczki. 28.02.07, 14:58
          o mogłabym napisać podobnie-Lena uwielbia słoiczkowe dania-czasami muszę swoje
          zupki w spłoiczki wlać,zeby zjadłabig_grin
          • brunette23 u nas też słoiczki są the best a inne jedzenie 28.02.07, 18:17
            wygląda to tak jakby słuzyło do zabawy... pozdrawiamy! smile
            • katrint Re: u nas też słoiczki są the best a inne jedzeni 28.02.07, 18:30
              Zupki gotuję sama,bo słoczkowych młody nie przełknie i zostałam do tego
              zmuszonasmile Wygodniej byłoby kupic słoiczek ale cóz.Deserki jednak staram sie
              podawać słoiczkowe bo takiej różnorodności owoców w warzywniaku nie znajdę.
              Jesli chodzi o zupki słoiczkowe to nie wiem czy one sa az takie zróznicowane
              składem,czasem poczytam etykietki i widzę,że w każdej w zasadzie jest to samo a
              nazwy niby takie zachęcające, reklama i tyle.
              • brunette23 prawda, ja mam wrażenie że dopiero te po 12mies, 28.02.07, 21:24
                są być może odrobinę ciekawsze smakowo i zróżnicowane, np. kuchnie świata z
                bobowity...
      • anulkas86 Re: słoiczki. 01.03.07, 12:37
        Ta marchewka sklepowa jest prawdopodobnie tą samą co w słoikach, z tą różnicą że
        w żadnym gerberze czy innym nikt nie ogląda każdej marchewki czy przypadkiem nie
        jest zepsuta i robaczywa, tak jak robię to w domku.

        Większość mięs które są używane w słoikach można bez problemu kupić, problem
        może być jedynie z królikiem.

        A jeżeli chodzi o dobranie pod względem odżywczym to jakośnie wierzę żeby
        słoiczki tak bardzo się różniły od domowych potraw. Chyba że mają sztucznie
        dodawane witaminy i inne takie. a jeżeli tak jest to dzięki Bogu moje dziecko i
        tak nie tknie się żadnej zupy ze słoiczka.

        Jeżeli chodzi o konsystencję- to jak sama powiedziałaś- zmusza do gryzienia
        potraw po 10 miesiącu. Mój synek nie ma jeszcze 10 miesięcy i na moich zupkach z
        powodzenim nauczył się już w wieku 7 miesięcy bardzo ładnie gryść.

        Więc według mnie te wszystkie słoiczki wcale nie są takie rewelacyjne.

        Dodam jeszcze że nie jestem jakąś zagorzałą przeciwniczką takiego jedzenia. Po
        prostu moje dziecko nie lubi, nie chce i ja mu nie daję zupek czy objadków
        słoiczkowych. Za to zdaża mi się podać mu deserek ze słoiczka.
    • felonia Re: słoiczki. 01.03.07, 09:33
      mnie tylko bbbaaaaarrrrddzzo martwi takie kupowanie i wyrzucanie słoiczków.
      Bo chyba mało kto sortuje śmieci i wyrzuca szkło do recyklingu
      Sama użwam słoików i bardzo sobie cenię, ale chyba zacznę gotować bo mam
      wyrzuty sumienia ...
      słoiczki są zdrowe wygodne i czasooszczędne
      wada to że są słoiczkami smile
      ja będę podawać już tylko niesłoiczkowe pokarmy na pewno jak mały skończy 8-
      10mcy tylko czy on polubi moje gotowanie tongue_out
      • mammaewuni Re: słoiczki. 01.03.07, 09:51
        Wyobraź sobie,że niektórzy segregują odpady smile Mieszkam w domku jednorodzinnym
        i raz w miesiącu miasto odbiera od nas worki zgromadzonego szkła, tworzyw
        sztucznych i makulatury - wystarczy to wszystko wystawić za bramę. Miasto nawet
        worki na te śmieci daje za darmo. Od lat segregujemy odpady i już się do tego
        przyzwyczaiłam. Moja córka je co prawda mało słoiczków (toleruje na razie tylko
        deserki), ale wszystkie segregujemy smile Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka