Dodaj do ulubionych

Szybkowar-duży problem.

20.10.03, 23:19
Drogie mamy!dostałam w prezencie szybkowar ale zupełnie nie wiem jak w nim
przygotować jedzenie.Czy on nadaje sie tylko do gotowania?Napewno niejedna z
was ma takie cudo w domu i pomoże mi.Pomocne mogą być przepisy jak mięso
przygotować aby nie zepsuć.Czy tylko mięso można w nim robić?
Obserwuj wątek
    • skarolina Re: Szybkowar-duży problem. 21.10.03, 09:41
      Ja sobie życia bez szybkowara nie wyobrażam. Wszelkie duszone mięsa, które
      przedtem potrzebowały minimum godziny, żeby dać się pogryźć, teraz
      przygotowuję w 20 minut. Gołąbki takoż smile. Z tego co pisały na forum
      dziewczyny - da się w nim też dużo szybciej ugotować zupę czy warzywa - tego
      akurat nie praktykowałam, ale wierzę, że tak może być.

      Co do mięs - wszelkie mięsa duszone - czy to w całości, czy bitki, czy gulasz
      robi się naprawdę dużo szybciej niż metodą tradycyjną.

      Np. mięso na gulasz solę, pieprzę i podsmażam szybko na patelni, tak, żeby
      zmieniło kolor. Wrzucam do szybkowara, na tejże samej patelni szklę cebulkę,
      którą wrzucam na mięsko, podlewam to gorącą wodą z czajnika, sypię sól,
      pieprz, przyprawy, zamykam szybkowar i wio. Po paru minutach zaczyna toto
      syczeć, a po 20 od rozpoczęcia syczenia jest gotowe. W tym czasie zdążę akurat
      ugotować ziemniaki czy ryż i przygotować surówkę. W sumie - góra 40 minut
      trwa to wszystko, a obiadek świeży, nie odgrzewam.

      Duży kawał np. karkówki też można tak przyrządzić - mięsko odpowiednio
      przyprawione wrzucam na chwilę na patelnię, obsmażam z obu stron. Potem do
      szybkowara, podlewam dość dużą ilością wody, dosypuję tych samych przypraw co
      dałam na mięso i wio. Tu już trzeba z 30-40 minut. I dać na nieduży gaz, bo
      woda wyparuje za szybko i wszystko się konkursowo przypali.

      Zasadniczą trudnością na początku używania szybkowara jest to, że trzeba się
      nauczyć przyprawiać na oko, bo jak go zamkniesz, to już niczego nie dorzucisz.
      Ale to po paru razach już mniej więcej wiadomo, co i jak.

      Aha, a gołąbki teraz potrzebują jakichś 20 minut duszenia w szybkowarze,
      natomiast te z młodej kapusty po 10 są gotowe.

      pozdrawiam,
      skarolina
      • murlik Re: Szybkowar-do Skarolina 23.10.03, 13:06
        Bardzo,bardzo dziękuje za pomoc.Chwilowo szybkowar jest ozdobą kuchni ale już
        niedługo.Myśle,że poradze sobie -zawsze początki są trudne.Najbardziej boje
        sie,że wszystko przypale i zostane bez obiadu, dlatego pytałam o ilość wody w
        garnku.Pomogłaś mi więc dziękuje.
    • aniask_mama Re: Szybkowar-duży problem. 21.10.03, 10:13
      Szybkowar to cudowny wynalazek.
      Od kiedy go mam mięso zawsze tylko w szybkowarze (ew. pieczone w piecyku),żadna
      patelnia.
      swoją drogą był już taki post o szybkowarze - poszukaj
      • murlik Re: Szybkowar-duży problem. 22.10.03, 15:04
        Niewiele pomogłyście mi w tej kwesti.Przeczytałam wszystkie wcześniejsze posty
        ale w nich nic konkretnego nie był.Prosiłam o proste uwagi np.jak dużo wody
        wlać aby pieczeń sie nie spaliła,jak długo nie otwierać szybkowar,żeby sie nie
        poparzyć?Może ktoś mi odpowie?????????
        • skarolina Re: Szybkowar-duży problem. 22.10.03, 15:17
          murlik napisała:
          >Prosiłam o proste uwagi np.jak dużo wody
          > wlać aby pieczeń sie nie spaliła,jak długo nie otwierać szybkowar,żeby sie
          nie
          > poparzyć?Może ktoś mi odpowie?????????

          Nie prosiłaś o takie uwagi. Wydaje mi się, że na Twoje pytania z pierwszego
          postu odpowiedziałyśmy dość wyczerpująco.

          A teraz odpowiedź na pytania z postu drugiego.

          Wody dość dużo, conajmniej do połowy wysokości pieczeni. Przy gulaszu - ja
          mięso zalewam prawie całkiem wodą. Gołąbki podlewam rosołkiem również prawie
          je zakrywając.

          A szybkowar otwieram zaraz po wypuszczeniu z niego pary. Tam powinnaś mieć
          taki zaworek, przy podniesieniu którego para wylatuje. Jak całkiem już wyleci,
          wtedy spokojnie możesz otwierać szybkowar.
          • aniask_mama Re: Szybkowar-duży problem. 23.10.03, 13:38
            To ja też się odniosę do drugiego postu:
            Jeśli chcę pieczen taką a la duszona to wkładam mięsko, przyprawy, zalewam wodą
            na wys. 0,5cm (tylko tyle) i.... uwaga!.... wkładam do szybkowara mały garnek z
            wodą wink). Mięsko musi leciutko pyrkać, nie na maxa parować, jest pyszne, bo
            woda z garnuszka sama wyparowuje tyle, ile trzeba.

            Ile czekać, by się nie poparzyć? Ja po prostu robię tak: jak uznam, że już jest
            OK (lub chcę sprawdzić potrawę), to zdejmuję szybkowar z ognia, wkładam cały
            pod kran i polewam zimną wodą - po chwili słychać takie pyknięcie i wtedy da
            się otworzyć wink)

            Tym razem pomogłam?
            • murlik Re: Szybkowar-duży problem. 24.10.03, 13:57
              Jeszcze raz dziękuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka