09.12.04, 20:39
Witajcie !
Dokładnie krzyczę ratunku bo bardzo potrzebuje pomocy !Od dłuższego czasu mam
chora córcie --wiele kosztuje leczenie (niestety wszystkie mozliwe pomoce
finansowe sie wyczerpały).Pensje z męzemy mamy "takie sobie" ale niestety
oprócz choroby córci mamy jeszcze kilka kredytów w tym jeden największy
mieszkaniowy , musielismy go zaciągnąc bo byśmy nie mieli gdzie mieszkac. Z
miesiaca na miesiac brakowało nam na życie i leczenie i dzis stanełam przed
kilkoma ważnymi decyzjami rożnych banków, spółdzielni. Każa nam
natychmiastowo splacac zadłózenie , ktore ciagle rośnie .....NIestety mam
wrazenie ze zaciagniecie kolejnego kredytu bedzie raczej nie mozliwe bo nie
dokońca wiem czy moja wierzytelnośc bedzie na tyle dobra by "jakikolwiek"
bank chcial dac nam kredyt.sad((Zastanawiam sie bo kiedyś obiło mi sie o uszy
ze sa pewne instytucje , ktore pomagaja ludziom wyjsc z dlugów. Czy
słyszałyście o czymś takim ???jesli tak to moze jakies macie namiary?. Prosze
o pomoc bo sama nie mam juz pomysłu co dalej z tym wszystkim robic . Prosze i
dziekuje .monika
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka