Dodaj do ulubionych

mam pytanie dot. niań

01.03.06, 14:57
chciałabym wiedzic czy macie ustalone zasady płacnia nianiom. Nie chodzi o
stawki bo wiadomo co miasto to inne ale o takie sprawy:
czy płącicie nianiom normalnie jak nie przychodzą do Was bo macie urlop,
wyjeżdzacie, przyjeżdzją dziadkowie itp, czyli z Waszej "winy", niania nie ma
na to wpływu oraz czy płacicie nianiom wtedy kiedy ona potrzebuje wolnego lub
jest chora i jak to rozliczacie w przypadku płącenia na godzine a jak gdy
placicie miesiecznie. Czekaja mnie teraz rozmowy i chce od razu ustalic pewne
zasady.
Ja myslałam że w syuacjach kiedy ja mam wolne i nie potrzebuje niani płace
normalnie, natomiast w sytuacjach kiedy ona bierze wolne czy choruje nie
płace jej. Nie wiem czy to sprawiedliwe, ale obawiam sie ze jak bede
normalnie niani placic za to ze nie przychodzi to bedzie tego nadużywać. I
jeszcze jedno czy moge za to ze place niani kiedy jesem w domu a ona nie
przychodzi umowic sie z nia ze w awaryjnych sytuacjach zostanie z dzieckime w
sobote czy jakis wieczor kiedy mamy jakies wyjscie kino itp. takch sytuacji
że bedą przyjezdzali do mnie rodzice np na cały tydzien bedzie pewnie jeden
na 2 m-ce.natomiast wyjsc do miasta bez dziecka moze kilka w roku.
Doradzcie czy takie rozwiazania sa sprawiedliwe, bo nie mam doswiadczenia.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gika_gkc Re: mam pytanie dot. niań 01.03.06, 15:04
      ja place niani tylko i wylacznie za dni kiedy u nas jest
      jesli ma wolne - bez wzgledu na to z jakiego powodu i czyjej "winy" nie place
      tak ustalilysmy i poki co niania nie ma w zwiazku z tym zazalen
      ale znam przypadki ze w dniach kiedy niania nie przychodzi dostaje polowe
      normalnej stawki
    • kocianna Re: mam pytanie dot. niań 01.03.06, 15:12
      Musisz się po prostu umówić.
      Ja pracuję w szkole, umawiam się więc tak, że jeśli klasa mi zwieje albo
      pojedzie na wycieczkę albo "podłoży bombę", to płacę normalnie. Ale jeśli powiem
      niani z tygodniowym wyprzedzeniem, że np. biorę dzień opieki nad dzieckiem albo
      mam ferie czy dzień nauczyciela, to nie płacę. Nie płacę też, jeśli ona nie może
      przyjść (zdarzyło się to do tej pory raz).
      Z drugiej strony, jeśli zdarza się sytuacja, że muszę zostać dłużej, albo jest
      rada pedagogiczna, albo jakaś praca w sobotę, to wtedy płacę "nadgodziny".
      Kiedy niania przychodzi w weekend, bo mam szkolenie, czy późnym wieczorem, bo
      chcę pójść z mężem do kina, to płacę jej troche więcej za godzinę.

      Generalnie niania dostaje kase raz w tygodniu za "ustalone" 30 godzin, a
      "nadgodziny" rozliczamy w okolicach tego dnia, którego były. Nie zdarzyło mi sie
      jeszcze, żebym miała jej zapłacić mniej, niż tygodniowa stawka, zwykle wychodzi
      więcej.
      • ade1 to niesprawiedliwe 01.03.06, 15:34
        moim zdaniem to niesprawiedliwe- rozumiem ze niania jest u was zatrudniona i
        pracuje tak jak i wy pracujecie w zakl. pracy. Czy tobie pracodawca mowi ze
        jesli zachorujesz to nie bedziesz miala placone albo zebys za tydzien nie
        przyszla do pracy na 2 dni a on ci to potraci. to bardzo nieuczciwe. ja mam
        taki uklad z opiekunka: place jej pierwszego za caly miesiac pelna stawke. ona
        przychodzi codziennie, zdarzylo sie ze potrzebowala cos zalatwic i nie mogla w
        jeden dzien przyjsc wiec ja wzielam urlop i bylam z mala ( opiekunka jak kiedys
        beziemy chcieli wyjsc w sobote to wtedy ona przyjdzie i to odpracuje), byla w
        jeden dzien chora wiec sama ja wyslalam do domu a w pracy wzielam urlop. Ale
        place jej za te dni, ona za to jest bardzo w porzadku w stosunku do mnie tzn.
        jak z drugim dzieckiem bylam w szpitalu to dla niej bylo normalne ze siedziala
        z mala cala noc. Przeciez opiekunka w ten sposob zarabi i jak jej mozna
        powiedziec ze za tydzien ma dni bezplatne- czy wam tak kiedys ktos powiedzial.
        Gdy jedziemy na urlop opiekunka ma wtedy wolne platne- jest do niej prosba zeby
        wtedy przyszkla kilka dni i wysprzatala dokladnie dom.
        • koteczka12 Re: to niesprawiedliwe 01.03.06, 16:46
          Place miesiecznie. Urlop bedziemy sie staraly brac jednoczesnie, place polowe.
          Jednodniowa/kilkudniowa nieobecnosc z winy niani bezplatna (jesli ja znienacka
          mam wolne place calosc, ale szaleje po miescie), ale jakby powaznie chorowala
          dluzej to tez polowa.
    • nieszkasob Re: mam pytanie dot. niań 01.03.06, 15:48
      wszystko zalezy od tego jak sie z nia umowisz - z "nasza" niania mamy uklad
      taki, ze placimy wg stawki za godzine
    • czarna98766 Re: mam pytanie dot. niań 01.03.06, 16:56
      Hej,
      u mnie ta sprawa wydala sie prosta - niania generalnie siedzi z Malym od 6 rano
      do 16 (jakby nie patrzec to 10 a nie 8 godzin pracy) wiec wtedy, kiedy biore ja
      czy maz wolne, placimy jej normalnie a ona jakby odbierala sobie w ten sposob
      nadgodziny. Jak mniej wiecej policzylismy to w ciagu roku tych nadgodzin
      nazbiera sie lacznie 25-26 dni a taki wymiar urlopu przysluguje generalnie w
      pracy wiec wedlug mnie wszystko jest ok.
      Mysle, ze nie ma sensu rozliczac tak kazdej godzinki. Czesto zdaza sie, ze
      wracam wczesniej z pracy np. o 14 i naturalne jest dla mnie, ze "zwalniam"
      nianie. Przeciez to tez czlowiek-ma rodzine i wlasne zycie.
      Badzmy dla niani po prostu czlowiekiem, bo byc moze kiedys bedziemy potrzebowac
      jej pomocy w "naglych" wypadkach i jesli ona bedzie widziala w Nas zyczliwych
      ludzi-sama bedzie postepowac tak samo.

      Pozdrowionka dla wszystkich mamusiek,
      Nina

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka