maz dostal wezwanie do sadu na swiadka przez ludzi ktorych nie zna.wydarzenie
z racji ktorego jest proces sadowy mialo miejsce 3 lata temu i nas juz wtedy
od roku nie bylo w kraju.z sygnatury sprawy wynika ze chodzi o napasc na
policjnta

wezwanie juz przyszlo kilka razy i ostatnio policja kontaktowala
sie z tesciem kiedy maz bedzie mogl stawic sie na swiadka(w miescie odleglym
350km).najlepsze jest to ze m.nie zna tych ludzi.moze macie rozeznanie jakie
sa konsekwencje jesli sie znowu nie pojawi na kolejnej rozprawie?