10.01.04, 20:15
kazdy porod naturalny to zawsze ryzyko ze cos sie nie uda i dziecko bedzie
mialo niedotleniony mozg. Naturalny nie zawsze znaczy dobry tym bardziej nie
zawsze znaczy doskonaly!!! tym mamom ktorym zalezy aby mialy madre dziecko
ktore jest stabilne emocjonalnie i nie sprawia klopotow wychowawczych w
przyszlosci ani tez nie ma pewnych chorob ktorych wystapienie zalezy od
stopnia uszkodzenia neuronow [padaczka, porazenie mozgowe, zaburzenia
koncentracji i pamieci, niewykluczone ze choroby psychiczne] niech wybiora
ciecie cesarskie przy znieczuleniu podpajeczynowkowym!! dobrze radze, przy
braku wskazan lekarskich zawsze mozna zaplacic za usluge [i bynajmniej nie
jest to lapowka tylko usluga medyczna zgodnie z cennikiem]. Poza tym korzysci
dla matki: nie boli, trwa krotko, sprawnosc po zabiegu taka sama jak po
porodzie naturalnym tyle ze w szpitalu jest sie dluzej o 2-3 doby. Mozna
karmic piersia!! Powiklania: w dobrym osrodku wynosza zero!!!!! dobrze radze,
nie zaluje wlasnej cesarki. Podpisano: szczesliwa mama z zawodu neurolog
Obserwuj wątek
    • cardamomo Re: cesarka 11.01.04, 01:52
      A czy mogłabyś napisać więcej o znieczuleniu podpajęczynówkowym? Ja jestem w
      23 tc i też nastawiam się na cc. No i ciekawa jestem, jak szybko wróciłaś do
      formy po porodzie? CC na życzenie jest tak ostro bojkotowane przez wiele
      kobiet, że aż strach przyznać na forum publicznym, że bierze się je pod
      uwagę...
      Pozdrawiam ciepło
    • dorjot Re: cesarka_do wikki 11.01.04, 09:25
      Ja też jestem zainteresowana cesarka. Tym bardziej, ze pierwsza mialam robiona
      10 lat temu i jestem zadowolona. Terez jestem w 35 tygodniu ciazy. Mam jedno
      pytanie czy znieczulenie o którym piszesz moze byc wykonane w przypadku gdy
      mam przepunkline jadra miażdżystego na odcinku L5-L6 tylno-boczna na strone
      lewa, uciskajaca na worek oponowy, jak i lewy korzen nerwowy. Wprawdzie
      rezonans mialam robony w 1999 roku, ale po tym czasie bylam pare razy na
      rehabilitacji. Wiem, ze w Warszawie wiekszosc szpitali oraz lekarzy propaguje
      porod naturalny a ja boje sie, ze w czasie wysilku podczas porodu przepuklina
      moze powiekszyc sie. Nie wiem jeszcze w ktorym szpitalu najlepiej wykonac
      cesarke. W poniedzialek jestem umowiona na konsultacje do szpitala na
      Kasprzaka. Nie wiem czy to znieczulenie o ktorym piszesz jest bezpieczne w
      mojej sytuacji i jaki szpital polecasz?

      Bardzo prosze o odpowiedz.

      Z pozdrowieniami
      Dorota.
    • claudinka Re: cesarka 11.01.04, 15:03
      Witaj.Bardzo dziękuję za twoją wypowiedz ostatecznie pomogła mi podjąć decyzje
      o cesarskim cięciu na życzenie ale mam do Ciebie prosibę czy mogłabyś mi
      wytłumaczyć dlaczego zdecydowałaś się na znieczulenie podpajęczynkowe a nie np.
      zewnątrzoponowe.Zważając na Twój wyuczony zawód wiem,że jesteś w tym temacie
      specjalistką.Z góry dziękuję.
    • mamakubusia Re: cesarka 11.01.04, 16:15
      DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ
      nareszcie ktoś się odważył napisać coś rozsądnego. Ja też miałam cesarkę i
      wszyscy znajomi mi współczuli pytali o komplikacje. Moje tłumaczenia że cc
      właściwie nie niesie za sobą zagrożeń bo co prawda to operacja ale przecież nie
      żyjemy w średniowieczu. Ryzyko dla dziecko chyba zerowe. Kilka lat temu
      prowadziłam badanie wsród dzieci niepełnosprawnych (głównie porażenie mózgowe)
      i chociaż przyczyny do końca nie są znane to w 80% przypadków były jakieś
      komplikacje przy porodzie i najprawdopodobniej to one były przyczyną.
      Ale i tak większość uważa że cesarka to zło konieczne a cesarka na zyczenie to
      tylko wygoda wyrodnej matki.
      Jeszcze raz dziękuję i też dołanczam się do Twojego poglądu.
      ania
    • ligia76 Re: cesarka 11.01.04, 18:53
      Biorąc pod uwagę przebieg moich dwóch porodów (pierwszy siłami natury zakończony niestety vacum, drugi po męczarniach - cesarka)całkowicie zgadzam się z autorką postu. Wszystko byłoby OK gdyby decyzja lekarza o wykonaniu ciecia była podejmowana zgodnie z sytuacją (przebiegiem porodu). Najgorsze jest to, że w obecnym czasie bardzo często zdarza się przedłużanie decyzji o cesarce w myśl - że najlepsze jest to co naturalne.
      Aby poznać konsekwencje takich działań wystarczy poczytać gazety lub przejrzeć dokładniej forum.

      Pozdrowienia
      Ligia
      • martynka30 Re: cesarka 12.01.04, 10:40
        Nie znam badań, nie będę się więc wypowiadać o wpływie (lub braku) cc na
        dziecko. Ale wieści o podobnej sprawności kobiety po cc jak po porodzie
        naturalnym są przesadzonewink.
        • dollores1 Re: cesarka 12.01.04, 12:29
          To jak sprawna jest kobieta po cc zależy już tylko od organizmu konkretnej
          kobiety i od fachowości wykonania zabiegu.
          Ja miałam cesarkę 4 tygodnie temu. Kilkanaście godzin po operacji byłam w
          stanie sama przenieść się z łóżka na łóżko a w 2 dobie chodziłam i dostałam
          dziecko na całodobową opiekę. Nie miałam problemów z siadaniem tak jak
          koleżanki po porodzie naturalnym i w rezultacie po 3 dniach byłam sprawniejsza
          od nich. Po powrocie do domu (po 5 dniach) wysprzątałam całe mieszkanie - mimo
          że powinnam się oszczędzać - bo mąż nieźle nabałaganił pędząc prosto po pracy
          do szpitala.
          Minęły 4 tygodnie i dawno zapomniałam o cesarce. Ale jak mówię różne kobiety
          różnie dochodzą do siebie zarówno po cc jak i po porodzie fizjologicznym.
          • nena75 Re: cesarka 20.01.04, 17:20
            Napisałaś dokładnie to co ja chciałam napisać...W szpitalu leżałam na jednej
            sali z dziewczyną która po 4 dniach od porodu chodziła gorzej niż ja w
            pierwszej dobie. Miała wszelkie dolegliwości poporodowe (włącznie z
            hemoroidami, zaparciami itd.). Poza tym jej córcia była dość duża i troszkę ją
            ponadrywała. Szwy bardziej ją bolały niż mnie.

            Ja też po powrocie do domu zrobiłam porządki w szafach i w tej chwili nie
            pamiętam już, że miałam tak poważną operację (minęło 8 tygodni).
            Moja cesarka była z konieczności, ale wiem, że jeśli za kilka lat będę chciała
            urodzić kolejne dziecko świadomie również wybiorę cesarkę.
            Prawdą jest, że szybki powrót do formy zależy od organizmu kobiety i fachowości
            zabiegu. Ja już to sprawdziłam i wiem, że wybiorę CC.
        • mamakubusia Re: cesarka do martynki30 12.01.04, 13:27
          Ja też nie wiem jakie śa wyniki badań.
          Cesarkę miałam o godzinie 11(początek) rano -znieczulenie ogólne- a wieczorem
          zaczęłam chodzić rano pod prysznic od rana następnego dnia tj od 6 więc nawet
          nie 24 godziny po dostałam dziecko.
          pozdrawiam
          ania
          • martynka30 Re: cesarka do martynki30 21.01.04, 09:52
            Aaa bo Ty miałaś znieczulenie ogólne. Ja niestety podpajęczynówkowe, po którym
            przez co najmniej 12 godzin nie można podnosić głowy (podniesienie grozi
            potwornym bólem). Pierwsze wstanie (po 20 h) wspominam jako koszmar. No i ten
            głód! A tu dwa dni nic, trzeciego kleiki. Na sali na której leżałam wszystkie
            zazdrościłyśmy tym po porodzie naturalnym, że juz kilka godzin po chodzą (i
            dostają normalne żarcie!smile. No i to poczucie kompletego paraliżu od pasa w
            dół, kilka godizn po nie możesz nawet ruszyć stopą - dla mnie to było bardzo
            przykre. Zdajsie że lepiej jest po zewnątrzoponowym, ale przy nagłych
            cesarkach, kiedy liczy się każda minuta lekarze raczej decydują się na pp, bo
            szybciej działa, włąsciwie od razu. Pewnie też w grę wchodzą reakcje
            indywidualne, dla mnie akurat jeszcze przez około 5 dni każdy krok był
            bohaterstwem, tak ta rana ciągnęła, chodziłam zgięta jak staruszka i z tego co
            pamiętam nie byłam jedyna. Podsumowując ja wolałabym następnym razem urodzić
            naturalnie, co nie znaczy, że kogoś tu zniechęcam do cc, to po prostu moje
            zdanie. Pozdrawiam
    • szulik_kruszewska Re: cesarka 12.01.04, 12:10
      Witajcie smile

      ciesze sie ze znalazłam kogos kto mysli podobnie jak ja - dotad mysłałam ze
      urwałam sie z kosmosu biorac pod uwage planowana cesarke jako mozliwosc
      rozwiazania ciazy.

      wiem ze w publicznych szpitalach niejest ona wykonywana jednak przeraza mnie
      cena takiego zabiegu w prywatnych klinikach - okolo 4-5 tysiecy !!!

      nie wiem co robic - chyba taniej byloby przekupic jakiegos lekarze aby dal mi
      papier skierowanie ne cesarke z powodu jakiejs wyimaginowanej wady, ale jak go
      znalezc?

      jakie sa Wasze plany? jak bedziecie rodzic?
      prosze odezwijcie sie do mnie - nie chce sie czuc taka samotna w mioch
      zamierzeniach

      panna_van_gogh@wp.pl

      pozdrawiam
      Anka
      • ayelet Re: cesarka 12.01.04, 12:52
        Witajcie,
        ja tez jestem po cc i chyba następna ciążę też chciałabym w ten sposób
        zakonczyć ale to nie prawda, że w dobrych ośrodkach nia ma powikłań po cc. Są
        ponieważ to nie zalezy od ośrodka a od sposobu rozwiązania ciąży. W najlepszych
        ośrodkach amerykańskich 5% cesarek kończy się jednak powikłaniami.W koncu to
        nie jest naturalne rozw. ciąży. Jak przeczzytałam wyniki badań sama byłam
        zdziwiona, że jednak to spora liczba. Ale mimo wszystko powikłań po porodach
        naturalnych jest z pewnością więcej niż po cc.
        Ja po cesarce się nie czułam rewelacyjnie, zaczęłam chodzić po 24 godzinach ale
        potem szybko stanęłam na nogi i jakoś poszło.Nie żałuję, że miałam cc, tym
        bardziej, że urodziłam dziecko 5 kilograamowe i gdyby nie wspaniały dr Rak,
        ktory zadecydował o cesarskim cięćiu napewno naturalnie nie urodziłabym
        zdrowego tak dużego dziecka.
    • kassik Re: cesarka, pyt. o znieczulenie zewnątrzoponowe 12.01.04, 13:35
      Jak miło że są osoby uważające że cc to nic złego a nawet wiele dobrego. Jestem
      po jednym cc a w ten piątek idę na kolejną (zalecenia wada wzroku). Poprzednio
      pomimo skierowania od okulisty w szpitalu robiono problemy więc teraz idę do
      innego szpitala i wcześniej trafiłam do lekarza, który w nim pracuje. Cieszę
      sie, że bedzie cc, bez bólu i szybko. Poprzednio do formy wróciłam bardzo
      prędko, myślę, że teraz będzie podobnie. Nie wiem tylko jakie znieczulenie
      wybrać podpajęczynówkowe (miałam poprzednio i musiałam po nim lżeć 24 godz)czy
      zewnątrzoponowe (ponoć już po 8 godzinach można chodzić). Czy któraś z Was
      miała cc w znieczuleniu zewnątrzoponowym? Proszę o radę.
      Kasia
      • agato Re: cesarka, pyt. o znieczulenie zewnątrzoponowe 12.01.04, 14:03
        Dziewczyny, a jak to jest z cesarka na zyczenie? Bo ja sie naczytalam o
        porodzie naturalnym i szczerze mowiac jestem przerazona (na pewno nie ja
        jedna). Czy w naszym zwyklym, polskim szpitalu mozna sobie zazyczyc cc ot tak,
        po prostu? Wydaje mi sie to niemozliwe, ale moze sie myle? Wybieram sie do
        szpitala na Starynkiewicza w Wwie, moze wiecie, jak tam jest z ta kwestia?
        • wikki121 Re: do wszystkich przyszłych mam 18.01.04, 22:19
          polecam szpital MSWiA w warszawie, ul. Wołoska. Urodziłam tam zdrową córeczkę.
          Cięcie było w znieczuleniu podpajęczynówkowym [lek znieczulający wnika
          bardziej powiedzmy dokładnie do tkanek i dzięki temu daje lepszy a przede
          wszystkim szybszy efekt znieczulający niż w znieczuleniu zewnątrzoponowym].
          Jest uczucie znieczulenia od pasa w dół - nie czuje się dotyku ani bólu, nie
          można ruszać nogami, oddaje się mocz do cewnika jak przy każdej operacji,
          jedyne uczucie to uczucie wyciągania , takiego jakby gmerania w brzuchu w
          momencie wyciągania dzidziusia ale to nie jest nieprzyjemne ani nie boli!!!].
          Dla dzidziusia jest to całkowicie bez obciążeń jako że lek do niego nie
          przenika - zbyt krótko się dzieje zabieg i są podawane trochę inne leki niż w
          znieczuleniu ogólnym podczas cesarki która robi się bardzo w pośpiechu w
          momencie zagrożenia płodu przy porodzie naturalnym przedłużonym przez co
          faktycznie dziecko może być pod wpływem leku ale głównie jest wykończone takim
          porodem i niedotlenione w mniejszym lub większym stopniu]. Dla matki - blizna
          we włosach łonowych, sprawność odzyskuje się szybko, krocze nie boli więc
          można swobodnie oddac mocz i stolec no i w seksie potem nic nie przeszkadza
          smile, można karmić jak tylko ma się siłę a więc nawet za kilka-kilkanaście
          godzin, ja wstałam z łóżka już po kilku godzinach, bolało, owszem ale inaczej -
          nie było rany w kroczu tylko na brzuchu, bolało tak jak przy bolesnej
          miesiączce i ból mijal po tym jak odchodziły odchody. Im więcej się ruszałam i
          chodziłam tym szybciej wracałam do normy. Polecam ten szpital - miła i bardzo
          fachowa obsługa, nikt tam nie ma fisia na punkcie naturalności tak bardzo
          obecnie modnej a niestety nie zawsze dobrej....myslę ze najlepiej pojsc
          osobiście do pokoju lekarskiego lub do położnych i po prostu porozmawiac o
          sposobie zakończenia porodu bo nie chce imiennie pisac o nikim w internecie.
          serdecznie was wszystkie pozdrawiam, Wikki121
          • ainer1 do wikki121 09.02.04, 18:12
            Czesc!

            Gratuluje udanego porodu!
            Zastanawiam sie nad MSWiA jakodruga opcje - pierwsza to miejski w Olsztynie, ale
            zanim tam dojade to sie jakos chce zabezpieczyc i spakowac torbesmile
            Moze podasz mi co ci sie przydalo dla mamy/taty/dziecka w MSWiA?

            Renia (15.03.2004)
          • wieczna-gosia Re: do wszystkich przyszłych mam 17.02.04, 11:20
            Ostatnio trzy moje kolezanki rodzily na Woloskiej wszystkie naturalnie.

            Partyzantka w piwnicach?
      • zawirowana Re: cesarka, pyt. o znieczulenie zewnątrzoponowe 20.01.04, 14:49
        ja jestem po znieczuleniu zewnątrzoponowym. Musiałam leżeć 24 godziny. Później
        miało być wszystko w porządku ale nie było do końca. CHodzi mi o przeokropny
        ból głowy, który utrzymywał się ok. 5 dni. Nie pomagały żadne środki
        przeciwbólowe nawet te podawane domięśniowo. Przeszło mi jak wróciłam do domu.
        Uparłam się nie wziełam nic na ból przez cały dzień, nie wiem czy to dzieki
        tem, ale przeszło.
        Ogólnie chwalę sobie cc wstałam po 24 godzinach, karmiłam piersią , szybko się
        pozbierałam.
        Teraz jestem w 14 tc boję się naturalnego porodu ponieważ mniej wiecej wiem co
        oznacza(cc zrobiono mi po 17 godzinach męczarni,lekarz chciał żebym urodziła
        naturalnie, leciałam z nóg nie miałam siły nie było postępu w akcji porodowej a
        ja mordowałam sie tyle czasu.....) Teraz zastanawiam się czy nie zdecydować się
        na cc na życzenie.
    • mpienio Re: cesarka 19.01.04, 11:11
      Miałam cesarkę ze wskazań medycznych: wahania tętna dziecka w ostatnim tygodniu
      przed terminem porodu. Byłam zachwycona takim obrotem sprawy. Bolało krótko,
      szybko doszłam do pełnej sprawności (wstałam po 12 godzinach, rooming-in od 3
      doby).

      Okazało się jednak dość szybko, że mała ma szmery w sercu. Diagnoza w Centrum
      Zdrowia Dziecka - otwory w przegrodach między przedsionkowej i międzykomorowej,
      w tym tzw. przetrwały przewód Botalla. Rozmowa z prof. z Poradni
      Kardiologicznej przy CZD wyjaśniła nam, że to jedno z najczęstszych powikłań po
      cc (co oczywiście nie znaczy że czesto się zdarza). Poród naturalny jednak
      przygotowuje dziecko do wysiłku związanego z pierwszym oddechem i zamknięcia
      fizjologicznych otworów w przegrodzie. Za taką wersją wydarzeń w naszym
      przypadku przemawia fakt, że otwory dość szybko zamknęły się samoistnie, bez
      interwencji chirurgicznej.

      Teraz jestem drugi raz w ciąży i marzę o cesarce... Mam jednak świadomość, że
      zerowe ryzyko dla dziecka to fikcja, niezależnie od rodzaju porodu.
    • corecki Re: cesarka 19.01.04, 15:52
      Co do braku bólu po cesarce to nie tak do końca - boli. Pierwsze wstanie po 24h
      unieruchomienia jest straszne ( ból, mdłości, zawroty głowy)niestety kolejne
      różnia się tylko brakiem mdłości. Boli przy kichnieciu, śmiechu, RUCHU. Z łóżka
      trudno jest wstać bez pomocy - najlepiej sie zsunąć. Problemy z odwracaniem sie
      na łóżku potrwają ok 2 tygodni. Chodzić w miarę wyprostowana zaczęłam ok. 3
      dnia po cieciu.
      Ale fakt niczego nie tracisz - widzisz malca od razu, karmisz ( utrudnia to
      pozycja leżąca na wznak bo obrucić się nie dasz rady ze wzgledu na ból i
      jeszcze częściowe znieczulenie).
      Jeśli chodzi o ścisłość nie potępiam cesarki tylko chciałam wyjaśnić że jednak
      też boli. smile
      Agnieszka
    • lidek0 Re: cesarka 20.01.04, 15:42
      Po mimo, że sama jestem po cc i uważam to za dobry pomysł to z punktu widzenia
      dzicka nie jest on dobry. Dziecko rodzi sie za szybko, nagle zostaje wyjęte z
      brzucha, poza tym przy naturalnym porodzie lepiej odśluzowuja się płuca
      dziecka. Jest wile argumentów za cc i za porodem naturalnym
      • perp Re: cesarka 20.01.04, 17:59
        Ok, dziewczyny powiedzcie więc czy to lekarz decyduje o cesarce czy ja musze na
        to wyrazić zgode. W moim przypadku (38 tydzień) jest to wielkość dziecka-około
        5 kg po USG. Słyszałam, że dzieci powyżej 4,3 kg powinny sie rodzić przez cc.
        Jestem za porodem naturalnym, ale przecież dużym dzieciom przy takim porodzie
        groża złamania najczęsciej obojczyka i lekarz powinien kierowac na cc. jak to
        wyglada w praktyce?
    • dziubulek111 Re: cesarka 21.01.04, 11:56
      Ja jestem przypadkiem "przeciw":
      -cesarka po przedłużającym się porodzie (wskazania lekarskie)
      -przedłużające się krwawienie (8 tyg. jak miesiączka, dziw, że nie skończyło
      się źle)
      -pozostawiono mi pod skórą nylonowy szew (położna środowiskowa po przyjściu
      stwierdziła, że rozpuszczalny i obcięła końcówki, a ja głupia się na to
      zgodziłam, bo się nie znam), mam go do dziś
      -wracałam do siebie długo, a mój brzuch dziś wygląda okropnie (ma
      brzydki, "przekrojony" kształt)
      -dobry ośrodek - szpital z III nagrodą "Rodzić po ludzku", kroił mnie ordynator

      Oczywiście cesarka uratowała prawdopodobnie życie mnie i Maleństwu, ale
      następnym razem chcę chociaż spróbować normalnie, mam nawet nadzieję, że bez
      znieczulenia!
      T.
    • reszka2 Re: cesarka 16.02.04, 21:31
      Wiesz, wikki, jak się coś pisze to trzeba wiedzieć co. Nie daj Boże przeczyta
      to co wypociłaś jakaś przestraszona mama i po przeczytaniu tego trupem padnie z
      przerażenia – choroby psychiczne, upośledzenia, może jeszcze homoseksualizm i
      cyklizm jako konsekwencja pdsn - gdzieżeś znalazła takie badania? Poród
      operacyjny gwarantem że twoje dziecko nie będzie mordercą czy zboczeńcem (to
      skutek tej stabilności emocjonalnej)?

      Apeluję po raz kolejny, pani neurolog szanowna – podaj namiary na te badania (a
      mam nadzieje że będą to badania oparte na EBM, publikowane w piśmie co najmniej
      rangi Lancetu), bo inaczej ogłoszę na forum że sobie wymyślasz różnorakie
      brednie i firmujesz je swoim ? zawodem. I bardzo proszę nie pisz że ci
      koleżanka tak powiedziała – to argument na poziomie pralni.

      I na koniec, nie mogę sobie odmówić, widząc twoje wściekłe posty na innych
      forach – ty to chyba byłaś urodzona drogami natury, sądząc po niestabilności
      emocjonalnej? Bo jeśli cesarką, to twoja teoria bierze w łeb, niestety...
      • aga_rn Re: cesarka 16.02.04, 21:38
        Reszka, jak ja sie ciesze ze to napisalas ! Dzieki.
        Ja od siebie dodam ze nie wierze, po prostu nie wierze ze jakikolwiek lekarz
        (neurolog czy nie) moglby sie pod takimi glupotami podpisac.
        AgaRN
        • adzia_a Re: cesarka 16.02.04, 22:00
          No i aż się dziwię, że zapomniałaś nap[isać, że oprócz tych strasznych
          konsekwencji dla dziecka kobieta jest porozciągana i w łóżku nic nie czuje wink))
          • melka_x Re: cesarka 17.02.04, 08:50
            Jaki lekarz? W internecie każdy może sobie snuć marzenia o tym kim chciałby
            być...wink

            p.s. no i aż się dziwię, że zapomniałyście dodać słówko o wypadającej macicywink
    • kulka50 Re: cesarka 17.02.04, 10:26
      ja będę miała cc z konieczności - słąbe naczynia krwionośne, liczne naczyniaki
      cieszę się z tego
      tylko, po tym co napisałyście, zastanawiam się nad rodzajem znieczulenia
      juz nie wiem czy lepsze ogólne, czy zewnątrzoponowe, czy podpajęczynówkowe
    • wieczna-gosia Re: cesarka 17.02.04, 11:15
      tym mamom ktorym zalezy aby mialy madre dziecko
      > ktore jest stabilne emocjonalnie i nie sprawia klopotow wychowawczych w
      > przyszlosci ani tez nie ma pewnych chorob ktorych wystapienie zalezy od
      > stopnia uszkodzenia neuronow [padaczka, porazenie mozgowe, zaburzenia
      > koncentracji i pamieci, niewykluczone ze choroby psychiczne] niech wybiora
      > ciecie cesarskie przy znieczuleniu podpajeczynowkowym!!

      Oczywiscie!!
      Poniewaz wiadomoze na porod naturalny decyduja sie tylko kretynki (ani chybi
      urodzone naturalnie...) ktore wprost marza o tym zeby posiadac dzecko z
      padaczka, porazeniem, niestabilne emocjonalnie o ogolnie debila z choroba
      psychiczna.

      Przez cesarke zas rodzi sie aniola ktory nie krzyczy, sika na nocnik jak ma pol
      roku a czyta jak ma dwa, nie pomaluje wlosow na buraczkowo, oraz znajdzie sobie
      dobra zone lub meza, bedzie znal 3 jezyki....

      Reszka i aga prosze sie nie wymadrzac bo wytez jestescie pewnie rodzone
      naturalnie, jak ja i nasze dzieci beda kolenym pokoleniem niestabilnym
      emocjonalnie sprawiajacym problemy wychowawcze. Obsmialam sie jak norka... ale
      ja jestem naturalnie urodzona i to chyba z 18 godzin i jeszcze wczesniak w
      dodatku wiec pewnie stad ten nerwowy chichot wink)
    • macadamczyk Re: cesarka 01.05.04, 00:59
      Mam nadzieję, że się nie spotkamy a jeśli, to nie będzie mi dane wiedzieć, że
      to Ty...
      Anestezjolog
    • marikaow Re: cesarka 01.05.04, 12:16
      Ja rodzilam cc i jestem w 100% zadowolona, po pierwsze faktycznie po 2 dobach miałam córcie a po 6 zasówałam już po schodach na 4 piętro w starym budownictwie i nie byłoxle, widzialma dziewczyny po porodzie naturalnym, carna rozpacz chodzily okrakiem ledwo mogły siedzieć. Rodząc cc wiedziałam ze mojej córci nic nie grozi żadne podduszenie czy inne rzeczy, pozatym mała nie była zbyt zmeczona, a ja naprawde szybko doszłam do siebie. Gdyby teraz miala rodzić to szuałabym miejsca gdzie można mieć cesarke na życzenie.
      • zalotnica Re: cesarka 01.05.04, 13:54
        Poczytajcie...



        "6 lat temu -a nadal ciężko wspominać-długie
        Autor: asmsdg1
        Data: 30.04.2004 15:20 + dodaj do ulubionych wątków

        ">Po trzech dobach w bólu lekarze zlitowali się –cesarskie cięcie,błagałam o to
        >na kolanach ,bo wiedziałam,że już nie mam siły.
        ᢀ godziny bez jedzenia,bez snu i tylko te skurcze – czy można więcej
        >,chyba nie.
        >Znieczulenie zewnątrzoponowe widzę mojego maluszka,jest siny i nie płacze.
        >Tylko jedno pytanie-wykrzyczane-„Dlaczego nie płacze?”
        >Nie dali przytulić,zabrali bez słowa i co dalej.?...
        >...
        >"...Zupełnie nieświadomi tam dopiero dowiadujemy się, że nasz synek
        >ma dziecięce porażenie mózgowe....Szok!!! ...."

    • ewelina1122 Re: cesarka 02.05.04, 12:35
      Witam!
      jestem w 34t.c. pierwsza ciaża skonczyła sie c.c. z powodu niewspólmiernosci,
      choc mały ważył 3700 a ja znow taką odrobinką nie jestem. Znieczulenie
      podpajęczynówkowe i po bólu, szybko doszłam do formy! Teraz nie wyobrażam sobie
      innego scenariusza poród naturalny mnie przeraża zwłaszcza że mam ogromne
      problemy z kręgosłupem, podejrzenie o dyskopatię. ale jakoś gin. nie jest skory
      do wypisania wskazań na c.c. Strasznie się boję że jakiś "sadysta" bedzie mi
      się kazał męczyć. Pozdrawiam Ewelina
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka