Dodaj do ulubionych

przyszle mamy- katowice

19.02.04, 16:35
witajcie.
jestem ciekawa gdzie macie zamiar urodzic swoje malenstwa?
moze ktoras ma tak jak ja termin na kwiecien? (03.04.04)
jak sie czujecie?
pozdrawiam.
powodzenia
Obserwuj wątek
    • jola.wie Re: przyszle mamy- katowice 19.02.04, 17:54
      Cześc, melduje sie, jola, katowice, termin na 30 maja, rodzić wybieram sie do
      Bogicic oczywiście. Czemu oczywiscie? Bo to jedyny szpital o ktorym slyszalam i
      czytałam ("rodzić po ludzku") pochlebne opinie. Od 20 tc chodze do pani doktor
      która tam pracuje. Pozdrawiam i mam nadzieje ze bedziemy w kontakcie.
      Samopoczucie? Własnie jestem na etapie przyzwyczajania się do nie przejmowania
      się skurczami, które tłumię fenoterolem, ale jak się okazało, choć wcale
      całkiem nie zanikły, nie powodują szkód na szyjce macicy, co spędzało mi sen z
      powiek, cała reszta dolegliwości jest przyjemnością w tym kontekście smile)
      No, ciężko trawię obiady i potrawy o większej objętości, bo łatwo mi zjeść, ale
      trudniej z tym potem parę godzin chodzić i musze się pilnować, żeby jadać
      naprawdę mało. Jak zjem, nie mam już czym oddychać....
      No i mam jeszcze problemy ze spaniem, to znaczy trudno zasypiam, łatwo się
      wybudzam, cięgiem śpię najwyżej 6 godzin. A tak chciałam się nawypoczywać na
      zapas!
      Strzyka mnie w krzyżu po lewej stronie.
      Gorzej widzę (jestem krótkowidzem).
      Mam lekką depresję ogólną, często wpadam w doły i dołki smile
      Mam w apteczce relanium (nie używam).
      Poza tym czuję się wspaniaaaaaale!!!!!!!! wink
      smile))) pozdrawiam smile)))
    • jola.wie Re: przyszle mamy- katowice 20.02.04, 09:48
      charemska, zaszalałyśmy! Nikt oprócz nas sie w katowicach nie rozmnaża! Dobrze,
      nie będzie tłoku w szpitalu smile)))
      • walizkaplus1 Re: przyszle mamy- katowice 20.02.04, 11:45
        a wcale nie ;-p . ja tez podnosze liczbe brzuchaczy w katowicach chociaz
        bardziej na trasie w-wa -katowice. nie wiem jeszcze, w ktorym z tych pieknych
        miast zastanie mnie porodwink
      • charemska Re: przyszle mamy- katowice 20.02.04, 17:54
        no cos malo tych brzuszkow z katowic.
        Tak jak mowisz nie bedzie tloku smile
        Jak sie dzis czujesz ,bo ja wyjatkowo dobrze.
        Moj maluszek wiecej dzis odpoczywa ,ale poza tym wszystko jest ok.
        pozdrawiam
        • alexk-ignacy Re: przyszle mamy- katowice 20.02.04, 18:13
          Żebyście sobie za dużo nie myślały ;P
          Ja mam termin na 22maja, ale mam nadzieję, że bobas się lekko pośpieszy wink.
          Nie mam pojęcia, gdzie będę rodzić, pewnie będę się zastanawiać do końca wink
          W grę wchodzą Bogucice i Raciborska.
          Jestem prowadzona prywatnie, przez lekarza, który normalnie pracuje w Tychach,
          ale tam się nigdy nie wybierałam i nie wybieram.
          Pierwszy raz rodziłam w Bogucicach, ale to było w 2000roku i mogło się od tego
          czasu coś pozmieniać - chociaż nie wiem, czy na gorsze czy na lepsze uncertain
          Co do pierwszego razu mam dość mieszane uczucia, może trochę przeważające na
          plus wink
          Tak w ogóle jestem typem mającym alergię na szpitale i najbardziej odpowiadało
          by mi, gdybym mogła wyjść ze szpitala w kilka godzin po porodzie... to by było
          super smile - no cóż pomarzyć sobie można big_grinDD
    • kaczusia81 Re: przyszle mamy- katowice 20.02.04, 19:22
      Ja nie jestem z Katowic, ale z okolic tzn z Chorzowa, będę rodziła na Strzelców
      Bytomskich, mam ten szpital prawie pod nosem. termin mam na 7 marzec
      Pozdrawiam
      • ainka113 Re: przyszle mamy- katowice 29.02.04, 19:35
        Czescsmile
        Ja rowniez z okolic Katowic - Siemianowice i chcialabym rodzic na Strzelcow
        Bytomskich w Chorzowie, skoro termin masz na 7 marca moze podzielisz sie po
        wszystkim wrazeniami?
        Podaje adresik ainka113@gazeta.pl
        Pozdrawiam Ania
    • kasik81 Re: przyszle mamy- katowice 20.02.04, 21:00
      Ja też nie z samych Katowic, ale praktycznie codziennie tam bywam smile Mieszkam
      w Mikołowie i tutaj tez mam zamiar rodzić, termin na 28 czerwca 2004. Drogie
      przyszłe mamy właśnie dzisiaj mam ogromnego doła w związku z patrzeniem w
      lustro. Kocham mój brzuszk ale czuję się powoli jak słoniątko. Czy jest w
      Katowicach gdzieś jeszcze jakiś sklep z odzieżą dla przyszłych mam. Wspomnę że
      w Domino już dokonałam zakupów, ale jakoś mi mało. Podzielcie się proszę swoją
      wiedzą na ten temat. Pozdrawiam Was i Wasze Dzieciątka.
      Kasia i 23 tyg Ktosik.
    • kasik81 Re: przyszle mamy- katowice 20.02.04, 21:02
      Kaczusia81 chyba jesteśmy ten sam rocznik. Zastanawia mnie twój login bo mam
      nazwisko zbliżone do niego i do mnie by też pasowałsmile. Pozdrawiam.
    • matylda26 Re: przyszle mamy- katowice 20.02.04, 21:20
      Witam
      TO dopisuje sie do listy smile jestem z katowic 25 tydzien, termin mam na 9
      czerwca i jakos leci szkoda ze tak wolno chcialabym juz byc po smile.
      I przy okazji mam pytanko dzisiaj pojawily mi sie plamki na odziezy czy to
      mozliwe zebym juz miala tyle pokarmu zeby mi az tak lecialo ?? hmm.Pozdrawiam.
      • kattika Re: przyszle mamy- katowice 21.02.04, 10:34
        Cześć! Też się dopisuję, nie jestem wprawdzie z Katowic, ale blisko (
        Mysłowice ). Rodzić będę w Tychach w wojewódzkim(mają tam wannę smile), ale
        dopiero w sierpniu sad(. ŻYCZĘ POWODZENIA
        • walizkaplus1 Re: przyszle mamy- katowice 21.02.04, 10:59
          hejsmile
          sklepy z ubraniami, ktore znam w katowicach to: boboland, zabrska 12, dwa w
          bramach przy 3 maja i w chorzowie pod estakada.najdrozej na 3 maja, fajne
          spodnie maja w chorzowie.pozdrawiamsmile
          • kasik81 Re: przyszle mamy- katowice 21.02.04, 13:04
            Dzięki za odzew, muszę sie tam wybrać i coś fajnego upolować.
            A propo pokarmu u mnie juz od 19 tygodnia piersi pracują, ale nie należy
            wyciskać (co z początku delikatnie robiłam bo mnie to ciekawiło)i jakby się
            trochę uspokoiło.
            Pozdrowienia dla Was i Dzieciaczków. Kasia i Ktosik.
      • driadea Re: przyszle mamy- katowice 28.02.04, 01:07
        to siara, u mnie wydzialała się od 15 tyg.
        Powodzenia!
    • kaczusia81 Re: przyszle mamy- katowice 21.02.04, 17:00
      Moje nazwisko nie jest związane z loginem, mój mąż tak poprostu do mnie mówi. A
      liczba to rzeczywiście mój rok urodzenia. Mój termin coraz bliżej jeszcze tylko
      2 tygodnie, mam coraz większego pietra. A sklep dla ciężarnych polecam w
      Chorzowie na rynku jest tam dużo taniej niż w Katowicach.
      Pozdrawiam
    • jola.wie Re: przyszle mamy- katowice 23.02.04, 13:53
      Cześć,
      nie było mnie przez łikend w komputerze, a tu proszę, jakie zmiany!

      Samopoczucie:
      trochę mi się w łikend rozchwiało, miałam coś z jelitami, a jak wiadomo zaraża
      się od tego macica, a że byłam pod warszawą, szybko zaczęłam sobie przypominać
      co za szpitale są w warszawie w razie czego, luuuudzie...., chwała Bogu jestem
      już w domu cała i zdrowa, ale dzięki forum skojarzyłam parę placówek!

      Alexk!
      jestem bardzo zainteresowana twoją relacją ze szpitala w Bogucicach, bo:
      - się tam wybieram, wybór na podstawie rankingu „rodzić po ludzku”, porównanie
      mam, ale „zamiejscowe”: syn: Nowy Sącz (odradzam szczerze), córka: Oświęcim
      (polecam tylko z moją ukochaną lekarką), teraz muszę rodzić w katowicach,
      - rodziłaś w 2000 r., a więc wtedy, kiedy szpital dostał te wysokie notowania,
      jedne z najwyższych w Polsce, może wiesz za co?
      - twoja relacja będzie dla mnie w sam raz, bo też jestem z tych, co to mają
      fobię na szpital i najchętniej nie tyle, że wyszłabym po godzinie, co wcale nie
      jechała! Nie jest to możliwe, rodzina mnie tam siłą zawlecze!
      Pisz w wątku, albo jak nie chcesz innych straszyć, na mój gazetowy adres.
      O Raciborskiej czytałam, że jest fajnie wyposażona, ale słyszałam, że personel
      wredny, oczywiście ani jedno ani drugie może nie być zgodne z prawdą.
      Ja nie byłam jeszcze w szpitalach, ale mój małżonek przy okazji służbowych
      spraw, oglądał Bogucice (określił je jako szpital tradycyjny, czyt. stary, ale
      schludny J, porodówka „grupowa” i jedna oddzielna (a jak będzie akurat
      zajęta?): stolik, dwa fotele, prysznic, gumowa piłka, łóżko porodowe, to mnie
      niepokoi, bo przeczuwam brak możliwości wyboru pozycji do rodzenia, żeby
      chociaż było jakieś łóżko „normalne” do tego, a tu: położą cię, każą przeć,
      natną, a potem się ciesz!) absolutnie zachwycony wrócił jednak z Siemianowic
      (gdzie go ordynatorka neonatologii gorąco na poród namawiała), pięknie tam
      ponoć, wyremontowane, pokoiki wyposażone, ponoć są nawet jedynki (w Bogucicach
      na bank nie ma). Temat rzeka....

      Poród:
      Chodzicie do szkół rodzenia? Gdzie? Macie fajną położną? Kogo? J

      Ubranie:
      Zabieram się do szycia! denerwują mnie albo fasony, albo ceny i być może nie
      trafiłam na sensowny sklep jeszcze, ale zniechęca mnie krótki termin
      przydatności do użytku tej ciążowej odzieży. Zamierzam jednak wyposażyć się do
      szpitala, bo panicznie nie znoszę nocnych koszulek i szlafroczków, uszyję sobie
      jakieś takie dresowate coś i wymyśliłam patent na koszulkę do karmienia (do
      kompletu ze spodniami) i taką praktyczną spódnicę, łatwo zdejmiesz, łatwo
      założysz, chcę wyglądać jak człowiek, a nie jak łazarz. Jak mi coś rozsądnego z
      tego wyjdzie, poinformuję was.

      Kattika:
      wybierałam się ostatnim razem do tychów na tą wannę, odebrałam skierowanie od
      ordynatora i tej samej nocy wylądowałam w Oświęcimiu w szpitalu, a nad ranem na
      stole: dziecko z pępowiną na szyi. Teraz zrobię wszystko, żeby na usg ktoś
      zobaczył tę pępowinę, albo ją wykluczył i tobie też radzę zwrócić na to uwagę.
      Wszystkim radzę.

      Kaczusia:
      jak ja ci zazdroszczę, że już za dwa tygodnie! Nie mogę się doczekać końca
      ciąży, to znaczy 38 tygodnia! (tfu, tfu losie, żebyś mnie źle nie zrozumiał!).

      Brzuch:
      no rośnie! Hm, jak go nie było widać, nie mogłam się doczekać, kiedy wreszcie
      zacznie być widać, a jak zaczęło być widać, za sukces poczytuję ubrać się tak,
      żeby go nie było widać! Sama siebie nie rozumiem w tej ciąży, choć wyraźnie
      widać starą prawdę: „kobieta chce tego, czego akurat nie ma”, mam nadzieję, że
      to rozchwianie minie po ciąży.

      Pozdrawiam na razie!
      • walizkaplus1 Re: przyszle mamy- katowice 23.02.04, 15:47
        przy szpitalu w siemianowicach jest fajna szkola rodzenia. polecala mi znajoma,
        ja sie wybieram prawdopodobnie od marca. zajecia 2 razy w tyg: teoria,basen i
        joga. jak dzwonilam to pani byla bardzo mila / w przeciwienstwie do innych
        szkol rodzenia ktore obdzwanialam w rejonie/, czulam sie jabym rozmawiala z
        prywatna klinika co najmniej. ciekawe jak wygladaja tam porody.
        • jola.wie Re: walizka 23.02.04, 21:33
          Daj namiary do tej szkoły w siemianowicach. Będę spokojniejsza, mając "plan
          B" smile))
          • walizkaplus1 Re: walizka 24.02.04, 14:35
            namiary na szkole rodzenia przy szpitalu nr 2 w siemianowicach: pani jadwiga
            szklarz, tel. 601 47 37 73 lub tel do szpitala /nie dzwonilam pod niego wiec
            niesprawdzony/ 765 49 03.
    • pandora_ Re: przyszle mamy- katowice 23.02.04, 19:51
      Hej
      U mnie termin na 23 kwietnia, to tyyyyle czasu, a ja juz jestem malym
      slonikiem, bo wszystko poszlo w brzuszek i biust smile
      Zdecydowalam soe na Markiefki, bo uslyszalam o tym szpitalu sporo dobrego i
      moja gin tez sie z niego wywodzi, ma wiec tam troche znajomosci...
      Ciuchy - obnosze ciagle jedne sztruksy, bo pogoda taka, ze sukienki odpadaja.
      Moze jeszcze w marcu i kwietniu uda mi sie ponosic cos ciazowego smile albo
      sukienke z Indiashopu...
      Do szkoly rodzenia chodzimy w Chorzowie - nazywa sie Beabi-Med i jest calkiem
      niezla - spotkania dwa razy w tygodniu i cena tez bardzo przystepna.
      Nasz maluszek jest bardzo aktywny, duzo kopie i malo sypia, a ja razem z nim -
      w nocy juz sie budze od kopniaczkow, a zasypianie tez jest klopotliwe sad
      Poza tym czuje sie super, ale nie moge doczekac sie juz porodu!
      • jola.wie Re: pandora 23.02.04, 21:34
        do kogo chodzisz? mam na myśli lekarkę
        • charemska do jola wie. 25.02.04, 21:03
          Witaj.
          troszke mnie tu nie bylo.
          o ile to jest pytanie do mnie to chodze do przychodni w piotrowicach ,do
          Danuty Belkowskiej sliz.\ co tam wogole u ciebie i brzuszka?
          my konczymy powoli 35tyd.
          pozdrawiam
          • jola.wie Re: do jola wie. 26.02.04, 09:56
            My kończymy powoli 27 tydzień (dopiero), waga mnie dzisiaj przeraziła, choć w
            kółko słyszę, że zeszczuplałam (?) chyba ze zgryzoty twarz mi się zapada smile)),
            mogę się jeszcze czaić z tą ciążą na upartego, jestem raczej zadowolona z
            wyglądu, ale ta waga!!! Muszę pożegnać się z "planowanymi" 10 kilogramami, bo
            jeszcze pół kilo brakuje mi do tej granicy sad((
            Wskutek rozchodzenia się miednicy mam już 5 cm więcej w biodrach, co
            stwierdziłam nie bez zdumienia, bo akurat na biodrach żadnych okładów
            tłuszczowych nie mam (większych niż zwykle).
            Czuję się raz lepiej raz gorzej (to znaczy nie tylko fizyczne samopoczucie, ale
            jednego dnia fruwam ze szczęścia, a już następnego wszystko widzę czarno), nie
            wiem, nigdy tak drastycznie nie odczuwałam, chyba to kwestia wieku, za stara
            już jestem na takie akcje smile)) Nie umiem się zaplanowac na następne 24 godziny,
            bo nie wiem, czy nie będę się "bała" jutro wyjść z domu smile)), albo czy mi
            skurcze nie dadzą w kość. Summa summarum czekam z niecierpliwością na maj.
            Gdyby tak można było zasnąć i obudzić się w maju!
            Chodzę do dr Beaty Gajdeczki, pracuje ona na Markiefki. Jest w porządku, mądra
            dziewczyna, choć to czysty interes. Od "pogaduch" mam innych lekarzy. Właśnie
            wczoraj znajomy radził mi odstawić globulki z ostrym antybiotykiem (bez sensu,
            nie mam żadnego stanu zapalnego) oraz ciążowe witaminy (prawdopodobnie od nich
            dostałam wstrętnej wysypki na szyi i dekolcie, która strasznie swędzi), choć
            pani dr zaleciła mi branie i jednego i drugiego! Sam się śmał, że może powinnam
            się słuchać jednego lekarza! Ja jednak wolę robić tak, żeby dla mnie i dla
            dziecka było dobrze.
            Jakoś będzie.
            pozdrawiam
            jola
    • maciejsm Re: przyszle mamy- katowice 25.02.04, 22:13
      witaj mam na imie nina i rodziłam w super szpitalu na raciborskiej w katowicach
      jest super rodziłam w 15.04.2003 tak ze troche czasu zeszło ale moja siostra
      rodziła 5 miesiecy po mnie i było jeszcze lepiej super personel jak chcesz to
      ci podam nuimer tel do połoznej ktora sie mna suuuuuuuper opiekowała nawet tak
      moja mama przy mnie nigdy nie skakała ach i polecam ci zbankowac krew
      pępowinowa ja to zrobiłam i teraz jestem spokojna o zdrowie mojego syneczka ja
      bankowałam w najlepszym banku (posiada certyfikat ISO 9001) w krakowie BKP
      MACIERZYŃSTWO www.macierzynstwo.pl POZDRAWIAM NINA
      • jola.wie Re: przyszle mamy- katowice 26.02.04, 09:39
        dawaj te namiary, oczywiście że chcę, czy ta położna opiekowała się tobą już w
        czasie ciąży? Czy dopiero przy porodzie? Czy pojechała z tobą do szpitala?
        • charemska Re:Mam dylemat. 26.02.04, 12:51
          Witaj.
          Chcialam isc rodzic do ligoty,ale tyle co sie naczytalam o tym szpitalu to
          glowa boli.Nie wiem czy mam sie tym przejmowac.Moja mama urodzila(cc) tam moja
          sliczna siostrzyczke 2,5 roku temu i nie nazekala.
          Tu znowu czytam ,ze polecany jest szpital na raciborskiej.Juz sama nie wiem.
          Mam straszny metlik w glowie.
          Mam jeszcze pytanko co do golenia sie na ...
          Trzeba to robic? czytalam ,ze juz nie ,ze jezeli jest to wymagane to tylko dla
          wygody poloznikow.Co o tym myslisz?
          • jola.wie Re:Mam dylemat. 27.02.04, 08:46
            charemska nie idź do ligoty (chyba że masz na myśli kolejowy), bo na klinice
            ostatnio zamknęli noworodki, coś tam wyhodowali czy jak, umarło im kilka
            noworodków, nie wiem, czy jest już otwarte. Zresztą nikt nie musi mnie
            namawiać, trzymam się od kliniki z daleka.
            Kolejowy ewentualnie, nie jest tam najgorzej, mam znajomego, który tam pracuje,
            jak by co ( w razie czego podam ci namiary).
            Ktoś chwalił raciboską, może coś w tym jest.
            Mój mąż usłyszał ostatnio od położnej w siemianowicach, że jak jestem pod
            opieką Bogucic, to tak mam zostac, bo w Bogucicach jest świetnie (!?), babka
            pracuje na położniczym w siemianowicach... nic z tego nie rozumiem. Trzeba
            wybrać i już i tak może się zdarzyć, że szpital cię zaskoczy, ten "przypadkowy"
            super miłą obsługą, a ten "wybrany" da ci w kość. Takie coś też trzeba założyć.
            No, proszę was, jak mi ktoś zaproponuje golenie na izbie, zabieram torbę i idę
            gdzie indziej....smile)) Golenie jest POTRZEBNE do cesarki, bo to OPERACJA a takie
            są procedury.
            Przy nacięciu, zeby nie "wszyć" włosów, można to zrobic w tym miejscu co
            potrzeba i na porodówce. Nacięcia nie życzę. Dużo zależy na pewno od personelu,
            ci "tradycyjni" będą chcieli golić. Czy to ich wygoda, czy klapy na oczach,
            trudno powiedzieć...
            • driadea Re:Mam dylemat. 28.02.04, 01:12
              ja rodzilam na ligocie w klinice i jestem szalenie zadowolona (4,5 miesiąca
              temu), ale to też była cesarka i nie wiem, jak jest normalnie. Do cc w kazdym
              razie polecam!
              • charemska Re:Mam dylemat x 1oo 28.02.04, 19:14
                Witajcie mamuski.
                Juz sama nie wiem co mam myslec o tych szpitalach.
                Podejme w najblizszym czasie jakas ostateczna decyzje i postaram sie wiecej nie
                czytac na temat szpitali.
                Od samego poczatku bylam przygotowana na klinike,a jak zaczelam czytac te
                wszystkie wypowiedzi to ...juz nic nie wiem.
                Bylo tam ostatnio glosno na temat noworodkow ,ktore tam zmarly i zamkneli
                klinike.
                Poniewaz mieszkam blisko to wiem ,ze jest juz otwarta.Bylo nawet o tym w tv, ze
                te dzieci ktore zmarly byly to wczesniaki i ,ze nie ma to nic wspulnego z
                zadnym zakazeniem jak twierdzil ktos tam i ze na dowod tego urodzilo sie tam
                iles zdrowych dzieciakow.
                Wszystko bedzie zalezalo rowniez co zdecyduje moja gin ,pon. ona jest polozna w
                kolejowym i jezeli bedzie odbierac porod to tam pojde.Jakos nie mam kontaktu z
                ta moja gin. zostalo mi jeszcze 5 tyg. a ja nic kompletnie od niej nie wiem na
                temat porodu.
                Jestem pacjetkom kardiologa. Mam wypadanie platka militarnego i do tego mam
                zawolna prace serca,czyli jestem kandydatka do rozrosznika.Zanioslam skserowana
                karte od kardiol. do gin i wiecie co sie dowiedzialam-nic.
                Gdybym miala same wypadanie platka to raczej odbylo by sie bez cc,a tak to nie
                wiem. Nastepnom wizyte mam 15 marca i wypytam sie jej po 10 razy wszystko
                dopuki mnie nie zaspokoi odpowiedziami.
                Jak myslicie co powinnam zrobic?
                o co jeszcze zapytac?
                Nawet nie wiem w czyje rece zostane oddana jesli moja gin nie bedzie miala
                dyzuru w klinice
                • charemska ps. 28.02.04, 19:19
                  dzis zaczynamy 36 tydz.
                  pozdrawiam
        • ninasm Re: przyszle mamy- katowice 26.02.04, 12:58
          witam jest to pani małgorzata polak 609-594-590 zadzwon i powiedz ze chcialas
          zeby byla przy porodzie pewnie sie z nia umowisz w szpitalu i porozmawiacie
          jestSUPER oczywiscie musisz sie jej odwdzieczyc ja po porodzie dałam jej 250zł
          ale jak ty chcesz ona z taka cene przyjedzie specjalnie do twojego porodu a
          zastanawiałas sie nad pobraniem krwi pepowinowej ? pozdrawiam ninka
          • jola.wie Re: przyszle mamy- katowice 27.02.04, 08:55
            nad krwią się zastanawiałam, ale wchodzi to w grę jedynie w przypadku, jeżeli
            będziemy mieli wątpliwości do stanu zdrowia naszego dziecka (jakby miało być
            małe, słabe itp), bo jeśli nie, to ze względów fiansowych odpada. W wirze
            wydatków na Maleństwo nie mam dodatkowych 3000 zł na umowę. Przechowywanie
            potem tez kosztuje. Tuż przed ciążą straciłam pracę i przestałam przynosić
            dochód rodzinie...smile))
            W razie czego na bank krwi wszystkie namiary mam.
            • ninasm Re: przyszle mamy- katowice 27.02.04, 16:30
              witam zapraszam na targi zostań mama które odbeda sie w spodku 3-4 kwiecien ja
              tam uzyskałam w zeszłym roku (pozdziernik) upust na krew pepowinowa 500zł
              polecam
          • ewunia76 Re: przyszle mamy- katowice 20.06.04, 21:05
            Witam!
            Mam pytanie co do poloznej, ktora byla przy Twoim porodzie.
            Zastanawiam sie czy rowniez do niej nie zadzwonic, bo szukam dobrej poloznej
            w Bogucicach.
            Czy umowilas sie z nia ze zaplacisz dopiero po porodzie?
            Czy ta kwote zaproponowalas jej juz wczesniej?
            Ja mam termin dopiero na 15 listopada, ale juz zaczynam sie martwic jak to sie
            wszystko ulozy.
            Pozdrawiam Ciebie i maluszka
    • niusia1803 Re: przyszle mamy- katowice 27.02.04, 11:41
      Cześć! Cieszę się, jak się któraś odezwie ze śląska. Ja nie jestem z Katowic,
      tylko z Zabrza, a rodzić będę dopiero w sierpniu w Starych Tarnowicach.
      Większość moich koleżanek tam rodziła i były zadowolone. Pozdrawiam wszystkie
      Mamusie.

      Ola z 15-tygodniowym maleństwem
      • jola.wie Bogucice Markiefki 28.02.04, 09:38
        Wczoraj rozmawiałam ze znajomym który rodził z żoną na Markiefki jakiś miesiąc
        temu. Byli bardzo zadowoleni. Ponieważ denerwuje mnie określenie "byłam
        (bardzo) zadowolona" bez dalszych wyjaśnień, postaram się zebrać, z czego oni
        byli zadowoleni:
        1. atmosfera kreowana przez personel, miła i przyjazna, położne zaangażowane,
        prawie cały czas obecne przy rodzącej, siedziały, rozmawiały, żadne tam:
        sprawdzam rozwarcie i wracam za półtorej godziny...
        2. poród przebiegł szybko i sprawnie, na zdjęciach widac szczęśliwych,
        uśmiechniętych ludzi, nie udręczonych.
        3. sala porodowa pojedyncza, cóż, taka jak cały szpital, ale sala
        tzw. "przygotowawcza" oddzielnie
        4. ordynator (ponoć bardzo miły i kompetentny lekarz) osobiście się w ten poród
        zaangażował, bo były problemy z urodzeniem łożyska i trzeba było łyżeczkować.
        Ordynator nie chciał słyszeć o żadnym odwdzięczaniu się, z trudem przyjął
        flaszeczkę szlachetnego trunku smile))

        Na moje pierwsze pytanie "Gdzie rodziliście?" odpowiedział natychmiast "tylko
        na Markiefki!". To ich drugie dziecko.
    • matylda26 Re: przyszle mamy- katowice 28.02.04, 18:11
      Ja w sumie nie wiem na jaki sie zdecydowac szpital czy ten w siemianowicach czy
      kolejowy na ligocie. Teraz w poniedzialek bede sie umawiac do szkoly rodzenia
      hmm ale jeszcze sie nie zdecydowalam smile.
      Problem polega na tym ze chcialabym znieczulenie do porodu wiem ze w
      siemianowicach kosztuje to 600 zl a na ligocie nie wiem no i nie wiem tez czy
      sa z tym jakies problemy. Bo lekarze sa rozni i kazdy co innego mowi. Pozdrawiam
      • charemska Re: przyszle mamy- katowice 05.03.04, 11:49
        Witajcie.
        Cos jakos tak sie uciszylo.
        Czy nie dzieje sie juz nic ciekawego co bylo by godnego napisania?
        U nas zaczyna sie 37tydz. do tego jestem jakas przeziebiona.
        Chciala bym zeby to bylo juz, ale nie twierdze ,ze sie boje.
        Pozdrawiam was i wasze brzuszki.
        Karola
        • hania_rz Re: przyszle mamy- katowice 05.03.04, 12:16
          Jakiś czas temu lezałam na raciborskiej na odziale położniczym, jeszcze nie
          rodziłam. Wcześniej słyszałam różne opinie na temat tego szpitala, takze te
          złe. Moje wrazenia są dobre, nawet bardzo - szpital b schludny, czysty,
          personel b miły i przede wszystkim profesjonalny. Oczywiście były dziewczyny,
          którym zawsze cos nie pasowało - albo usmiech położnej, albo lekarza...
          Postanowiłam już nie zwracać dużej uwagi na subiektywne opinie o szpitalach,
          bo sama widziałam, że są pacjentki, którym nigdy nie można dogodzić, z
          założenia krytykują, a potem my się sugerujemy. Pacjentki po porodzie były
          zadowolone z opieki podczas. Ja mogę tylko gorąco polecić ten szpital, ale
          pewnie ile osób tyle opini...
          • charemska Re: przyszle mamy- katowice 12.03.04, 13:59
            Witajcie mamusie.
            Jak sie macie?
            Widze ,ze nikt zabardzo nie pisze. Ja tez opuscilam sie w pisaniu.
            jola_wie - czytalam ze jestes juz w domciu.
            Odezwij sie prosze.
            Gdzie bylas w tym szpitalu?
            Napisz wogole co sie dzialo.
            Pozdrawiam
            • jola.wie Re: przyszle mamy- katowice 14.03.04, 21:20
              z łaski swojej odpowiadam smile)) własna opieszałość już mnie denerwuje i wstyd
              mi za nią!!! Ale może to wynika z faktu, że chcę dla was ułożyć taka w miarę
              obiektywna wersję...

              Co mi było?
              Skurcze. Nadmierna częstotliwość, nie były bolesne, ale takie dosyc
              nieprzyjemne. Miałam już w tej ciąży parę takich "dni skurczowych", a ponieważ
              w ciągu ostatnich dwóch tygodni (przed pobytem w szpitalu) miałam ich aż trzy,
              powzięłam podejrzenie, że moja szyjka się z tego nie cieszy. (mam schizę na
              punkcie tej szyjki, o czym swiadczą moje wypowiedzi na tym forum też w innych
              watkach smile) Nie byłam jednak przygotowana na wyrok "szpital", okazało się ze w
              ciągu tych dwóch tygodni skróciła się o połowę, co jest dynamiką niepokojącą.
              Koniecznie trzeba było mojemu organizmowi "dowalić" i wyhamować skurcze
              kroplówą, i daj Boże żeby się udało. Udało się. Jestem teraz na takiej samej
              tokolizie doustnej, na jakiej byłam przed szpitalem, czyli czterech
              fenoterolach na dobę. Tydzien w szpitalu, mimo, że nie był pozbawiony skurczy,
              nie przyniósł pogorszenia stanu szyjki, dlatego nie mam krążka, na to jest
              ponoć jeszcze czas. Szyjka jest w części wewnętrznej zamknięta. I wystarczy.
              Najprawdopodobniej ta moja czynnośc skurczowa jest przejawem meteoropatii:
              wszystkie te skurczowe dni były wtedy, kiedy wiał halny i była gwałtowna zmiana
              pogody. Moje teorie potwierdziło kilku lekarzy. Ciąże są też wrażliwe na pełnie
              księżyca.

              Szpital?
              W Bogucicach, na Markiefki. Stary. Sale od dwóch do czteroosobowych. Łózko
              koszmarnie niewygodne, ale oddziałowa załatwiła mi inny materac smile)) i jakoś
              dało się przetrwać, tamten niewygodny powodował skurcze macicy.
              Porody: średnio dwa na zmianę, czyli ze cztery na dobę. Przepytane pacjentki
              zadowolone. Pod koniec tygodnia porody ustały bo skończyła się pełnia księżyca,
              a w pełnię najwięcej porodów się zaczyna i odchodzą wody. Miejsc na oddziale ze
              trzydzieści, w salch telewizja odpłatna (drogo), jedzenie nędzne, warto sobie
              zabezpieczyć coś, jest lodówka, trzeba mieć własne sztućce i termometr, czajnik
              do gotowania wody na korytarzu dostępny. Odwiedziny teoretycznie codziennie od
              13.00 do 18.00 na salach pobytowych, praktycznie bez ograniczeń, i to jest
              dosyć uciążliwe, zwłaszcza w liczniejszych salach i zwłaszcza po porodzie.

              Porodówka
              do porodów "rodzinnych" mała, ale ma piłkę, materac, sakko, uchwyty na ścianach
              zamiast drabinek, niestety, deklarowana wanna to głęboki brodzik pod
              prysznicem, w dodatku podłużny, taka mała wanienka, ja tam się w każdym razie
              nie zmieszczę, jestem za długa, ew. w kucki i polewać wodą z prysznica plecy i
              brzuch. Szkoda. Łóżko do rodzenia nowoczesne, znaczy da się dosyć mocno ustawić
              do pionu, jak fotel, ale można też leżeć (a kto by dobrowolnie chciał?) Raczej
              nie ma mowy w tym układzie o rodzeniu np. na boku albo na klęczkach. Szkoda.
              Pierwszą fazę skurczów odbywa się w pokoju obok, są tam dwa normalne łóżka,
              można siedzieć, leżeć, chodzić, kiwać się na piłce, dopiero jak akcja jest
              zaawansowana idzie się na porodówkę. Nie ma stojaka na kółkach do kroplówki,
              jak się jest podłączonym, stanowi to pewne utrudnienie w poruszaniu się, wtedy
              przydaje się osoba towarzysząca, żeby nosiła butelkę z wlewem za nami,
              oddziałowa powiedziała, że do maja się postara o taki stojak. Szkoda, że nie ma
              stojaka.

              Personel?
              Lekarze - szczerze mówiąc nie wiem (z-ca ordynatora mi podpadł, ale to może ze
              względów osobowościowych, które są dla mnie równie ważne jak kompetencje) i
              wolałabym żeby przy moim porodzie tych lekarzy było jak najmniej.
              Położne - świetne dziewczyny, może i są czarne owce, ale z pewnością znajdziemy
              tam dobrą opiekę. Zaangażowane w poród, cierpliwe, wyrozumiałe, zresztą ekipa
              dosyć elastyczna, słyszałam, że jak jeden pan mąż wyrzucił ordynatora z
              porodówki, to ordynator wzruszył ramionami i wyszedł. To dobrze, bo nie
              chciałabym się z nikim o nic wykłócać.
              Usmierzanie bólu - z tym jest problem. Cytuję oddziałową: "staramy się żeby
              było naturalnie, fizjologicznie", wydaje mi się że trochę za wszelką cenę, nie
              ma zzo ani dolarganu ani właściwie specjalnie nic. Jak oksytocyna bardzo daje w
              kość to odłączają na jakiś czas. Pocieszyła mnie jednak: "od kwietnia ma być
              z n o w u anestezjolog, niech się pani nie martwi". No, nie powiem, wolę mieć
              wybór, a nie skorzystac ze znieczulenia, jak już będę coś konkretnie wiedzieć,
              znaczy czy odpłatnie czy nie i na jakich warunkach, dam wam znać. "cięcie
              krocza u pierwiastek raczej rutynowo", tez ciekawie, bo akcja "rodzić po
              ludzku" odnotowała 74%. Ja nie jestem pierwiastka na szczęście, to może się
              bardziej przyjrzą. Położna była optymistyczna: "a, jak to trzecie, to wyskoczy
              raz-dwa!" No, zobaczymy! Opieka na oddziale po porodzie bardzo fajna,
              dziewczyny cierpliwe, przychodzą na każdy dzwonek, pomagają, uśmiechnięte,
              jakby zarabiały po dwa i pół tysiąca na rękę smile)). W szpitalu trzymają cztery
              doby, troche długo.

              Dzieci.
              Przy matkach albo na noworodkach, które nie są jakoś specjalnie wydzielone, a
              są częścią oddziału położniczego, nawet na noworodkach są dwie sale pobytowe
              położnicze. Jeden inkubator, jakś apatarura ponoć niezła szwajcarska, wystarcza
              na bieżące problemy, jakieś większe problemy i tak odsyłają do kliniki na
              ligocie, ze wszystkich szpitali zresztą. Dzieci w takich kuwetkach na kółkach,
              fajnie się z tym spaceruje po korytarzu, można dziecko odwieźć, można mieć przy
              sobie. Można mieć dla dziecka właśne ubranka, szpitalne też są, ale maleństwo
              wygląda w tym jak rumunek, trzeba mieć pieluchy, wyłącznie na własne potrzeby.

              Tyle mi się przypomniało, jak coś jeszcze chcecie wiedzieć, pytajcie.

              Zaczynam czuć że jestem w ciąży, to znaczy mam wrażenie, że brzucho mi ostatnio
              szybko rośnie. Co się tam musi dziać! smile)) usg pokazuje że wszystko jest w
              takim wieku w jakim ma być, ponoć maluch ma długie nogi.... Wprawdzie nie
              wiemy, co to jest, ale pojawił się we mnie cień przeczucia potomka męskiego....

              Pozdrawiam was wszystkie smile
              • pandora_ Re: przyszle mamy- katowice 15.03.04, 07:55
                Ja tez ostatnio malo siedze przy komputerku, bo mi niewygodnie i zle sie
                oddycha, a brzuszek ciagle dosc wysoko...
                Juz po szkole rodzenia, teraz cwicze coidziennie w domku, mam nawet taka pilke
                dmuchana, ktorej uzywalam kiedys na problemy z kregoslupem, no a teraz jak
                znalazl smile Dziwne, ale wlasnie teraz, kiedy mam 14 kilo wiecej, w ogole nie
                boli mnie kregoslup! Balam sie, ze w ciazy to dopiero bedzie koszmar, a tu -
                niespodzianka.
                Zostalo 6 tygodni, mniej wiecej... Szukamy wlasnie wozka i nie mozemy sie
                zdecydowac - na pewno polski, bo sa lepiej dostosowane do naszych warunkow i
                albo implast albo deltim - ogladalismy tez tanie adbory, ale wszyscy mowia, ze
                potwornie skrzypia smile
                Dzisiaj ide do apteki, obkupic sie w najniezbedniejsze rzeczy dla mnie i dla
                maluszka. Mamy juz lozeczko (dzidziczone po kuzynce, rewelacyjne, dlugoletnie),
                prawie kompletna wyprawke no i jeszcze musze do szpitala sie spakowac. Poszlam
                w sobote na targowisko na Zalezu i kupilam bardzo fajne koszule i lekki
                szlafrok u Wietnamczykow, w sumie zaplacilam 50 zlotych. Zdziwilam sie po
                praniu, bo rzeczy wyszly z pralki jak nowe, bardzo dobra bawelna - a do
                szpitala szkoda mi brac "te lepsze", podobnie na pierwsze dni "po", kiedy bede
                jeszcze plamic, no i pokarm i niewprawna opieka nad bobasem smile

                Szpital zdecydowanie na Markiefki. A wlasnie, moja gin nazywa sie Ewa Swieszek
                i u mnie przyjmuje blok obok (min. dlatego ja wybralam) i nie moglabym wymarzyc
                sobie lepszej opieki - jest zawsze pod telefonem, wyniki moge tez podawac
                telefonicznie, umawiac sie, kiedy mi pasuje i sama pani doktor jest w typie
                mamy-cioci, ktora rodzila i wie. Ostatnio badania sa coraz dluzsze: mierzenie,
                cisnienie, brzuszek, sluchanie maluszka... I pani doktor bardzo ladnie
                przestrzega mnie przed nadmiernym czytaniem i sluchaniem big_grin
                I juz BARDZO B A R D Z O chce urodzic, nie mieszcze sie w plaszcz, a tu
                ocieplenie idzie i nie mam nic oprocz mezowskiej kurtki smile))
                • charemska Re: przyszle mamy- katowice 15.03.04, 16:33
                  witam mamusie.
                  Niedawno wrocila od lekarki.
                  Jest wszystko ok. glowka jest juz bardzo nisko.
                  Wybralam sie wczoraj z mezem na spacer-dokladnie na 10 min, a jak z niego
                  wrocilam ,to nie moglam sie ruszyc z lozka tak mnie bolaly plecki.
                  dzis juz lepiej ,ale dalej boli.Nie moge doczekac sie kiedy to sie zacznie.
                  Zdecydowalam ,ze pojde do kliniki.Moja mama jak juz mowilam urodzila tam mi
                  siostre,a tak wogole to ma tam znajomosci.
                  Pozdrawiam.
                  Karola i 38tc.
                  • jola.wie do charemskiej 16.03.04, 10:09
                    Karolka!
                    nie wiedziałam, ze jesteś taka zaawansowana, naprawdę, gratuluje i zazdroszczę
                    oczywiście! To się teraz wydaje taka kosmiczna różnica, dwa tygodnie w tę czy
                    wewtę to całe wieki, a jak się te dzieci nasze urodzą, będzie między nimi
                    najwyżej miesiąc różnicy, CO TO JEST?! smile))
                    Ja się upieram że jestem w trakcie 30 tygodnia, ale lekarze zapisują w papiery
                    tygodnie u k o ń c z o n e, więc zawsze jestem o ten jeden do tyłu ..sad(( i
                    tak mi go żal!!!
                    • charemska Do jola.wie 16.03.04, 16:31
                      Witaj .
                      Niby jestem zaawansowana,ale jeszcze musze poczekac az zechce przyjsc na swiat
                      moj maluszek.Naprawde bardzo bym chciala ,zeby juz sie urodzil,albo tak w
                      przyszlym tygodniu.
                      Wydawalo mi sie ,ze dluza mi sie te ostatnie tyg.,ale gdy spojrzalam w kalendarz
                      ,to az mnie ciarki przeszly.To prawie juz-pomyslalam.
                      To moje pierwsze dziecko.Nie boje sie wychowywania-bo mam troszeczke
                      doswiadczenia,ale samego porodu.
                      Porod mnie przeraza,ale chce juz sie z nim zmierzyc.
                      Takie mam dziwne odczucia.
                      Pozdrawiam Ciebie i Brzuszek
                      • jola.wie charemska 17.03.04, 11:22
                        ...i nie tylko, bo to dla wszystkich życzenia!
                        Wszystkim nam serdecznie życzę, żebyśmy zaczęly rodzić w "dobry dzień". Są
                        takie dni, kiedy czujemy: "ok, super, mogloby to być dzisiaj!", ale czasem: "oj
                        nie, tylko nie w taki dzien jak dziś!"
                        No więc życzę nam żeby to był nasz absolutny szczyt fizyczny i psychiczny
                        (intelektualny może nie jest aż tak istotny w tej sytuacji smile))), ale może
                        warto sprawdzić biorytm na okolice dat porodu, co? swój i męża, jeżeli będzie
                        przy porodzie smile)) u niego ten intelektualny nie będzie bez znaczenia...(nie
                        sprawdzałam biorytmu już ładnych parę lat mówiąc szczerze, ale czemu nie zrobic
                        tego teraz?).
                        Żebysmy wzięły ten cały poród na klate jak twardziele, no bo dziewczyny,
                        ponosimy dużą odpowiedzialnośc, pamiętajcie, że tu na forum zostawimy te, które
                        będą czekały na nasze "różowe porody". Musimy im potem ładnie napisać, żeby się
                        nie bały, nie?
                        pozdrawiam
    • matylda26 Re: przyszle mamy- katowice 15.03.04, 21:34
      Witam
      U mnie mija 28 tydzień, i troszeczke średnio okazalo sie ze szyjka sie skraca i
      robi sie male rozwarcie. W tym tygodniu ide na zastrzyki ktore maja
      przyspieszyc rozwoj pluc u dzidzia gdyby mialo dojsc do porodu przedwczesnego.
      No i praktycznie cale dni spedzam w lozku, chociaz dzisiaj wybralam sie na
      pierwsza lekcje do szkoly rodzenia jako sluchacz bo z cwiczen nic z tego.
      Pozdrawiam.
      • jola.wie Re: przyszle mamy- katowice 17.03.04, 11:27
        matyldzia, nic się nie martw, będzie dobrze!
        Odkładam wizyte u lekarza jeszcze o tydzien, bo też nie wiem, co z szyjką, ale
        ponieważ skurczy juz nie mam, z a k ł a d a m ze stan się nie zmienił. Chcę
        tkwić w tej iluzji jeszcze tydzień. Bo za tydzień będziemy już w połowie 31
        tygodnia a nic mnie tak nie cieszy, jak trójka z przodu! (z innych relacji na
        tym forum wiem, że czwórka z przodu raczej martwi niż cieszy). Ty się też
        wielkimi krokami do tej trójki zbliżasz!
        "Trójka naszym celem jest!" (co za hasło! w moim przypadku dwuznaczne, to moje
        trzecie dziecko)
        pozdrawiam
        jola
        • matylda26 Re: przyszle mamy- katowice 17.03.04, 19:28
          Hej
          Wlasnie dzisiaj bylam na zastrzykach a jutro wybieram sie do mojego gina wiec
          dowiem sie cos wiecej, jestem pozytywnie nastawiona smile
          a dzidzia to dopiero moja pierwsza
          pozdrawiam
    • jola.wie Re: przyszle mamy- katowice 22.03.04, 10:30
      no co tam misiaczki, cośmy tak przycichły, nic się u nas już nie dzieje?
      Zamarłyśmy w oczekiwaniu?
      • matylda26 Re: przyszle mamy- katowice 22.03.04, 11:13
        Hejka
        u mnie wszystko bez zmian nic sie nie powieksza i nic sie nie skraca smile powoli
        zblizam sie do 30 tygodnia
        Wczoraj za to bylo male szalenstwo strasznie mnie zalalo z piersi i juz moge
        sobie dodawac mleczka do kawy wink
        pozdrawiam
      • pandora_ Re: przyszle mamy- katowice 22.03.04, 12:25
        Ja jestem juz po bardzo dokladnym USG u dr Kudły. Obejrzeliśmy wszystko,
        włącznie z 29-mm "ptaszkiem" i wiemy na pewno, ze to bedzie Piotrek... Ja juz
        chce urodzic smile Tak mnie nudzi ten brzuch, ze hej smile Obejrzalam szpital na
        Markiefki, rzeczywiscie - szpital jest typowy, ale obsluga super mila, panie
        bardzo chetnie ze mna rozmawialy, obejrzelismy sale do porodu (ta "wanna" to
        rzeczywiscie przesada...). Zaciekawilo mnie to, ze oddzial jest bardzo cichy,
        spokojny i taki mamusiowy i bardzo chcemy tam rodzic, zreszta jest najblizej,
        zeby dojechac w razie czego.
        Jeszcze terminowo 4 tygodnie, ale kto to wie, maly na razie sie nie szykuje do
        wyjscia, tylko uklada i rozpycha, a nasz kot ciagle lezy mi na brzuchu i mruczy
        swoje mruczanki do tego, ktory za jakis czas bedzie ciagnal ja za ogon smile))
        • kaaaa Bogucice! 22.03.04, 14:12
          Witam!
          2 miesiace temu rodzilam w Bogucicach. Moge z czystym sumieniem polecic ten
          szpital. Ja jestem bardzo zadowolona z porodu w tej placowce. Bardzo mily,
          kompetentny personel. Zarowno na oddziale polozniczym jak i noworodkowym!!
          pozdrawiam przyszle mamysmile ja jestem juz po....szczesciara hehe
          • ewunia76 Re: Bogucice! 20.06.04, 20:42
            Witam !
            Jestem w 18 tygodniu i gratuluje Ci szczesciaro!
            Tez bym juz chciala byc po........
            Ciesze sie ze polecasz szpital w Bogucicach, bo tam bym chciala urodzic mojego
            pierwszego dzidziusia.
            Czy moglabys napisac mi cos wiecej o tym jak bylo?
            Do jakiego lekarza chodzilas(czy prywatnie?), czy placilas poloznej?
            Czy chodzilas do szkoly rodzenia i czy mialas porod rodzinny?
            Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoje malenstwo




    • charemska Re: juz 39 i dalej czekam 22.03.04, 15:13
      Witajcie.
      Nie bylo mnie przez troche,bo prubowalam wszystkiego zeby zabic czas.
      Bylam nawet na dwucz bardzo dlugich spacerkach i po ostatnim myslalam ,ze to
      juz. dostalam takich boli brzucha ,ze myslalam,ze beda mnie zbierac z ulicy,ale
      gdy doszlam do domu ,to mi przeszlo.
      Od tego czasu nic sie nie dzieje tzn. nie mam juz zadnych skurczy,a chciala bym.
      Prubuje nawet spowodowac tzw rozstro rzoladka, ale nic to nie daje.
      W sobote zaczelam 39 tc. Do terminu zostalo 12 dni,ale mama mowi ,ze jak
      podalam sie na nia ,to urodzi sie po terminie.
      Ja tu sie staram zeby urodzic jeszcze w marcu, a mamcia mowi o
      przeterminowaniu?wink
      Jesli chodzi o mnie,to jestem niecierpliwa, ale poczekam az sam sie zdecyduje
      na przyjscie na swiat.Poczekam jeszcze najdluzej te 3-4 tyg. i go wkoncu
      przytule.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • dziabag_4 Re: przyszle mamy- katowice 25.06.04, 11:00
      Witam Wszystkichsmile)) Tez jestem z Katowic. U mnie to dopiero początki bo
      9tydzień ale trzymajcie za mnie bo z pierwszą ciążą miałam problemy - obumarła,
      trochę się teraz boję ale jak narazie jest dobrzesmile Możecie mi polecic jakiegos
      dobrego ginekologa z usg???
      Pozdrawiam!
    • serena1977 Re: przyszle mamy- katowice 16.09.04, 15:23
      a href="http://lilypie.com"><img src="lilypie.com/days/040802/0/0/1/+0"
      alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka