Dodaj do ulubionych

znieczulenie zewnątrzoponowe

04.01.06, 16:58
Co sądzicie o tym znieczuleniu? Czy są tu mamusie, które rodziły z tym
znieczuleniem? Ja już niedługo będę musiała podjąć decyzję i raczej jestem za,
ale chciałabym poznać zdanie kogoś kto doświadczył tego na własnej skórze...
Obserwuj wątek
    • dasia_p Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 04.01.06, 16:59
      Też jestem zainteresowana tym wątkiem.
    • christych Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 04.01.06, 17:05
      Przez pierwszą połowę ciąży byłam zdecydowana na to znieczulenie. Później za
      namową koleżanek i lekarki zrezygnowałam z tego pomysłu. Rodziłam bez żadnego
      znieczulenia i nie żałuję!!! Ból dało się znieść- naprawdę!!
    • amwaw Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 04.01.06, 17:25
      Rodziłam 2 mś temu ze znieczuleniem. Polecam. Poród wspominam miło, nawet się
      nie spociłam,do tego nie nacięli mnie, nie pękłam..Super- po porodzie wstałam,
      umyłam się, przebrałam i zjadłam objad.Może i da się ból wytrzymać( zasadniczo
      każdy ból się da wytrzymać bo musisz-nawet największy), tylko po co?
      Pozdr
      • olamortel Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 04.01.06, 17:36
        rodzilam 12 dni temu.od razu bylam zdecydowana na znieczulenie, nie bralam do
        glowy zadnych powiklansmile
        znieczulenie dostalam przy 3 cm.Kłucie bylo bardzo delikatne, podczas wkladania
        cewnika czulam lekkie szczypanie a przy wpuszczaniu leku ciepelko na plecach.
        znieczuelnie dziala ok godziny.podczas tej gdoiny nic mnie nie bolalo, normalnie
        chodzilam i dochodzilanm do 7 cm rozwarcia.Jak mnie poinformowla wczesniej
        lekarz znieczulenia nie daje sie przy skurczach partych, gdyz matka musi
        kontrolowac parcia.
        po tej godzinie nadszedl bol i jednoczesnie skurcze parte.Bolalo bardzo i przez
        ok godzine niestety sie meczylam.Samo wypieranie dziecka to juz pestka.poszlo
        jak po maslesmilesmile
        jestem, zadowolona ze znieczulenia gdyz nie wiem jak bym sie czula, jaki bylby
        bol gdybym caly porod musiala przezyc bez znieczulenia.
        polecam naprawde gdyz nie wie sie jaki to bol zanim sie nie zacznie rodzic a
        potem moze byc juz za pozno.
        • amwaw Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 04.01.06, 18:07
          Zależy od szpitala jakie fazy są znieczulane.
          Ja byłam znieczulona do samego końca i parcie czułam. Prawidłowe znieczulenie
          powinno być takie, że zniesiony jest ból, ale czuć i skurcze i parcie.
          pozdr
          • mamstasia Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 05.01.06, 15:07
            zgadzam się z tobą w 100 %, ja też byłam znieczulona do końca i parcie czułam,
            poza tym podejrzewam, że każdy kto nawet by jego nie czuł, naturalnie wie jak
            się prze, prawda ?

            pzdr
    • kika53 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 04.01.06, 20:19
      bardzo polecam,przed porodem tez sie nastawialam na to ze wytrzymam bez
      znieczulenia,ale na szczescie w pore o nie poprosilam i bardzo sie ciesze.Dla
      mnie bol bez zzo bylby pod koniec porodu nie do zniesienia.
      • sallyx Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 04.01.06, 21:15
        ja mam tylko jedno pytanie, a mianowicie ile kosztuje znieczulenie bo jak
        wszyscy wiemy niestety nasz mądry rząd nie refunduje już tego, chyba że coś się
        zmieniło o czym nie wiem?
    • patka.f A jak sie czułyscie po...? 04.01.06, 21:24
      • patka.f Re: A jak sie czułyscie po...? 04.01.06, 21:27
        Przepraszam, za szybko mi sie wysłało...Ale własnie mam takie pytanie: Czy po
        porodzie wszystko było ok? Nie bolał was brzuch, głowa czy nie wiem co jeszcze?
        Czy miałyscie moze jakies skutki uboczne tego znieczulenia? Interesuje sie tym,
        bo jestem w ciąży z trzecim dzieciątkiem i wczesniej nie miałam nigdy
        znieczulenia (i było całkiem dobrze) ale nie wiem, jak bedzie tym razem a mam
        mozliwosc poproszenia o nie. Boje sie tylko, że mój organzm zareaguje nietypowo
        i potem bede długo dochodzic do siebie (co niestety sie zdaża nawet po
        kroplówce z oksytocyny)
        • sallyx Re: A jak sie czułyscie po...? 04.01.06, 21:29
          jestem w tej samej sytuacji co patka.f i też jestem ciekawa?
          • olamortel Re: A jak sie czułyscie po...? 04.01.06, 21:33
            przez 3-4 godziny nie moglam chodzic i staralam sie nie ruszac.moga wystapic
            bole pleców w okolicy krzyzowej i mnie bolaly przez kilka dni,podobnie jak krzyz
            w ciąży, ale lekarz mowil ze to skutek odchodzenia znieczulenia.poza tym
            wszystko przebieglo sprawnie i dobrze sie czuje
            • amatan Re: A jak sie czułyscie po...? 04.01.06, 21:38
              A ja po czułam tylko takie dziwmne mrowienie w nogach jakby mi zdrętwiały poza
              tym nic mnie nie bolało czułam się bardzo dobrze
        • amwaw Re: A jak sie czułyscie po...? 04.01.06, 21:54
          NIC mnie nie bolało-zero skutków ubocznych.
          pozdr
        • agni71 Re: A jak sie czułyscie po...? 05.01.06, 23:30
          ja tez jestem w trzeciej ciąży, pierwsze dziecko urodziłam bez znieczulenia,
          przy drugim zdecydowałam się na zzo. Jeśli chodzi o wrażenia w ttrakcie, to
          miałam tak silne bóle i skurcze następujące jeden po drugim, że mimo
          znieczulenia też mnie bolało, choć zapewne mniej (nawet nie chcę sobie
          wyobrażać tego bólu bez znieczulenia). Wadą dla mnie bylo to, że lekarz kazał
          mi przeć, a ja nie czułam jeszcze wtedy skurczów partych i parłam "na rozkaz" -
          to nie było miłe.
          A po - czułam się cudownie, nic mnie nie bolało (byłam lekko nacięta - po
          pierwszym porodzie szwy w szyjce i na zewnątrz bardzo mi utrudniały życie),
          pełna blogość. A jednocześnie byłam dość sprawna, po przewiezieniu do sali
          poporodowej bez problemów wstałam z łóżka na którym mnie przywieziono i
          przeniosłam się na zwykłe łóżko. Nie miałam żadnych bólów głowy czy innych
          dolegliwości.
          Przy trzecim porodzie pewnie też się zdecyduję na zzo.

          aga
          • mariolka55 Re: A jak sie czułyscie po...? 05.01.06, 23:46
            no własnie a ile kosztuje?bo u mnie w szpitalu powiedzieli ze jest
            bezpłatnie,ale nie zdazyli mi dac bo poród był ekspresowy,ale do dzis mam
            dziwne wrazenie ze to przez to ze niby za darmo......
            a teraz sie staram o drugie dzieckosmile
      • kika53 Re: A jak sie czułyscie po...? 05.01.06, 14:46
        ja sie czulam bardzo dobrze,zadnej roznicy niz przed,niestety nie wiem ile
        kosztuje bo mieszkam w Niemczech i nic nie musialam placic.
    • amatan Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 04.01.06, 21:37
      Ja rodziłam ze znieczulenie zewnątrzoponowym i uważam że takie znieczulenie to
      naprawdę rewelacyjna rzecz. Nic nie czujesz ale pozostajesz w pełni świadoma
      czujesz tylko lekki ucisk i dlatego wiesz kiedy przeć a poza tym mówi ci jeszcze
      położna kiedy przeć. Naprawdę polecam jak będe rodzić następny raz to tylko z
      tym znieczuleniem . Taki poród to sama przyjemnosć.
      • sallyx Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 04.01.06, 21:39
        czemu nikt nie pisze o koszcie takiego znieczulenia??? czy nadal można za
        darmo???
        • amwaw Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 04.01.06, 21:57
          Żaden z naszych rządów nie refundował zzo-biorąc pod uwagę, że nie ma na
          leczenie na Oiomie jest to zrozumiałe. Koszt zależy od szpitala -cena od 300 do
          600zł.
          pozdr
          • patka.f Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 05.01.06, 04:31
            Ja rodze w USA a znieczulenie pokrywa mi ubezpieczalnia, wiec nie mam kłopotu
            finansowego...tylko, że jak widze jakos sie odczuwa to, że ono było podane i
            wcale nie nastawia mnie to optymistycznie..
        • kokons Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 05.01.06, 14:54
          sa szpitale w ktorych zzo jest za darmo wiec musisz zrobic wywiad jak jest w
          twoim...
          Ja zamierzam rodzic w Krakowie na Ujastek gdzie znieczulenie jest za darmo a
          jeszcze pol roku temu kosztowalo 250zl-jak widac wszystko sie moze zmienic...
          nawet pozytywnie)
    • nchyb Rodziłam z zzo... 05.01.06, 07:28
      Po przeżyciach pierwszego porodu (gdzie bólu nie dało się znieść, ani o nim
      zapomnieć, a oddychanie kształcone w szkole rodzenia,przy bólach krzyżowych o
      kant d..py można było potłuc) zdecydowałam się w drugiej ciąży na zzo.
      To było to.
      Pomijając już to, że przy kobiecie z zzo skakało na raz kilku lekarzy
      (anestezjolog, ginekolog, neonantolog, asystent anestezjologa), a także
      położna, że o czuwającej w pobliżu salowej już nei wspomnę, to po prostu na
      reszcie nic mnie nie bolało...
      A więcej na ten temat napisałam tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=33158911&a=33167532
      I żeby jeszcze dodać, nie miałam później żadnych problemów po znieczuleniu.
      Mogłam tańczyć, śpiewać (tylko, że nieco fałszywie smile) itp.
      Jeżeli jednak zdecyduję sięna 3 dziecko, to rodzić będę wyłącznie z zzo...

      U mnei 5 lat temu kosztowało to 300 zł, ale rok wcześniej co najmniej tyle
      wydawałam miesięcznie na papierosy, więc jak rzuciłam, to mnie stać było, he,
      he...
    • kokons Re: robilyscie badania przed zzo?!!! 05.01.06, 14:50
      W szpitalu gdzie zamierzam rodzic ( Ujastek - Krakow), poinformowano mnie, ze
      zeby miec podane zzo na porod trzeba przyjsc z dodatkowymi badaniami:
      - krzepniecie
      - elektrolity
      - cukier
      czy rowniez sie z tym spotkalyscie (jesli nie to dopytajcie)? wiecie ile
      kosztuja te badania?
      Pozdrawiam / 36 tc

      PS. w ramach info dopisze,ze na porod trzeba miec nastepujace badania:
      oryginal grupy krwii, OWA, HBS, i aktualne badania moczu oraz morfoligi.

      • haganna Re: robilyscie badania przed zzo?!!! 05.01.06, 23:49
        Miałam podane zzo i pierwsze słyszę, żeby wymagać od pacjentki takich badań. W
        ŻADNYM szpitalu w Warszawie nie słyszałam o takim wymogu. Myślę, że personel po
        prostu nie chce podawać zzo i wymyśla problemy.
        Co do samego znieczulenia, to jest rewelacyjne. Znosi ból. Czujesz skórcze, ale
        NIE BOLI. Tak, to ja mogę urodzić dowolną ilość dzieci wink.
        Po porodzie nie miałam żadnych dolegliwości. Wstałam, wzięłam dziecko i poszłam
        na oddział. Luzik.
        Wkłucie nie boli; w porównaniu ze skurczami to jak ukłucie komara (tyle, że nie
        swędziwink ).
        Polecam - to zupełnie inna jakość porodu! U mnie zzo znacznie przyspieszyło
        poród.
        • majatusia Skutki ZZO 06.01.06, 01:48
          Ja miałam ZZO robione do operacji na kolano...i anastezjolog wyraznie mi
          powiedział ze przez 24 godziny po podaniu NIE POWINNAM wstawać ponieważ u
          wiekszosci pacjetów zbyt szybkie spioniowanie ciała wywoluje bardzo silne bóle
          głowy.
          Nie wyobrażam sobie aby przez 24 godziny po porodzie nie móc wstać, przytulić
          swojego dzieiciaczka, nakarmic go , przebrać....
          • nchyb Re: Skutki ZZO 06.01.06, 07:18
            wstałam, przytuliłam, nic nie bolało...

            24-godzinne leżenie jest niezbędne przy pobieraniu płynu, np. przy badaniach na
            zapalenie opon mózgowych. Zdaniem mojego anestezjologa już przy podawaniu
            czegoś DO, a nie obieraniu Z, już niezbędne nie jest.
            Bóli nie było, dziecko ukochane było...
            • kika53 Re: Skutki ZZO 06.01.06, 12:19
              ja tez wstalam,przytulilam i nic nie bolalo
          • milla1 Re: Skutki ZZO 06.01.06, 08:03
            O ile dobrze pamietam do operacji kolana i cc jest podawany inny rodzaj
            znieczulenia, stąd leżenie plackiem 24h. Przy zzo nie ma takiej potrzeby.

            A ja sie nastawiałam i źle mi założylisad i nie zadziałałosad
    • iws Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 06.01.06, 08:35
      rodziłam w listopadzie z zzo w warszawie na karowej. koszt 400zł. duzo ale ja
      osobiscie polecam i w trakcie porodu zgodziłabym się nawet na 4000zł ! miałam
      bardzo bolesne skurcze i dopóki nie przyszły badania krwi czy mogę dostac
      znieczulenie to nie było mnie, nie było nic, był tylko ból nie do zniesienia -
      przy skurczu oczywiscie. a poniewaz od prawie początku miałam skurcze co 3
      minuty to czułam się fatalnie uwieszona na łózku albo na mężu i wyjąc mu do
      ucha. po otrzymaniu znieczulenia to było ukojenie ! położna nas z mężem
      zostawiła na 40 min samych, budził się słoneczny dzień za oknem i tylko dzięki
      zzo moglismy przez chwilkę spokojnie przygotować się do tej najważniejszej
      chwili w naszym zyciu.
      moje zdanie na temat becikowego - pusta propaganda, kobiety powinny mieć w
      czasie ciąży bezpłatny dostęp do wszelkich badań, usg a przy porodzie mozliwość
      bezpłatnego zzo
    • jadis76 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 06.01.06, 09:26
      mialam zzo
      koszt 500 zl
      niestety z powodu budowy kręgoslupa ( tak powiedzial lekarz ) znieczulenie nie
      zadzialalo tak jak powinno tzn bolalo mnie nadal w okolicach lewego biodra
      dla mnie ból byl makabryczny
      mialam 3 dawki znieczulenia i przy pierwszej wszystko zadzialalo ok, dopiero
      później przestalo dzialać na tą część ciala
      po pierwszej dawce czulam się super i dlatego mimo wszystko polecam
    • zocha72 Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 06.01.06, 12:36
      Zdecydowanie polecam. Miałam podane znieczulenie przy 3 cm rozwarcia w 20 minut
      po zrobiło się 10 cm, a potem już tylko 15 min. parcia. W zasadzie od podania
      znieczulenia nie czułam bólu. Skurcze parte czułam jako napieranie na dół
      brzucha - ale wogóle nie bolały, na i mogłam normalnie cały czas chodziń, a
      rodziłam w pozycji w kucki. Potem żadnych powikłań, nic mnie nie bolało.
      Rodziłam na Żelaznej w Warszawie. Proponują tam znieczulenie ZZO jako narzędzie
      do szybkiego postępu i skrócenia porodu.
      • nikki77 Re: poczytajcie -ciekawe 06.01.06, 12:51
        link zawiera bardzo dużo fajnych i szczegółowych informacji na temat znieczuleń

        morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.html
    • smellson Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 06.01.06, 14:35
      zdecydowanie polecam! po znieczuleniu (ok 6 cm rozwarcia) porod bardzo przyspieszyl, urodzilam w ciagu 40 min i mysle, ze nie warto sie zameczac
    • purple_haze Re: znieczulenie zewnątrzoponowe 06.01.06, 14:48
      zdecydownie warto
      - nie cierpisz
      - poród postępuje szybciej
      - nie jesteś wymęczona (i dziecko też nie)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka