mich_b
29.01.07, 09:20
Cześć Dziewczyny
Jestem wykończona. W pierwszej ciązy miałam nudności i wymioty, ale to co się
teraz dzieje to tragedia. Zaczęło się już w 5 tygodniu. Najgorzej jest w
soboty i niedzielę oraz wieczorami. Tj, gdy jestem w domu, może jakoś praca
mobilizuje? Nawet gdy byłam w szpitalu nie miałam żadnych dolegliwości.
Wczoraj doszło do tego, że kompletnie nic nie mogłam zjeść. Co zjadłam to
zwymiotowałam, a od picia to wręcz mnie odrzuca. A jadłam delikatne rzeczy:
kaszkę manną na wodzie, ryż, warzywa na parze. W końcu kupiłam lody i to
troszkę pomogło.
Ze strachu o objawy zupenie nie mam apetytu, choć jestem głodna.
Schudłam już 3 kg. A to dopiero 8 tydzień.
Pomóżcie. Dodam, że pije herbatkę z imbirem.