Dodaj do ulubionych

uporczywe wymioty

29.01.07, 09:20
Cześć Dziewczyny
Jestem wykończona. W pierwszej ciązy miałam nudności i wymioty, ale to co się
teraz dzieje to tragedia. Zaczęło się już w 5 tygodniu. Najgorzej jest w
soboty i niedzielę oraz wieczorami. Tj, gdy jestem w domu, może jakoś praca
mobilizuje? Nawet gdy byłam w szpitalu nie miałam żadnych dolegliwości.
Wczoraj doszło do tego, że kompletnie nic nie mogłam zjeść. Co zjadłam to
zwymiotowałam, a od picia to wręcz mnie odrzuca. A jadłam delikatne rzeczy:
kaszkę manną na wodzie, ryż, warzywa na parze. W końcu kupiłam lody i to
troszkę pomogło.
Ze strachu o objawy zupenie nie mam apetytu, choć jestem głodna.
Schudłam już 3 kg. A to dopiero 8 tydzień.
Pomóżcie. Dodam, że pije herbatkę z imbirem.
Obserwuj wątek
    • jusiiss Re: uporczywe wymioty 29.01.07, 09:35
      Bardzo mi przykro,że czujesz się tak źle.Ja należę do tych szczęśliwców,którzy
      przechodzą ciążę bezobjawowo,ale moja koleżanka miała podobne problemy, jak Ty
      i niestety jakiś czas musiała pobyć w szpitalu,ponieważ "nie nadążała" z
      wymiotami.Może przyczyna Twojego złego samopoczucia to nie dokońca ciąża,ale i
      stres,skoro objawy nasilaja się w weekendy.Jest takie coś,jak "syndrom
      niedzielnego popołudnia",kiedy człowiek zamiast cieszyć się z wolnego,już się
      stresuje tygodniem pracy.Jeżeli też nie pomaga Ci imbir,jedzenie przed wstaniem
      w łózka itd, chyba jedynym wyjściem jest przeczekanie,a potem radość z
      rosnącego brzuszka.Życzę Ci dużo zdrowia i powodzenia!!
    • karciak Re: uporczywe wymioty 29.01.07, 09:55
      ja też tak miałam przez pierwsze trzy miesiące czułam się strasznie i do dziś
      jak sobie przypomnę to robi mi się nie dobrze, mi pomagało jedzenie zwykłych
      petiberów albo Lu petitek, gryzłam po kawałeczku i żułam, żułam i trochę
      pomagało mogłam wyjść z domu i funkcjonować. Ale pociesz się że już tylko 4
      tyg. złego samopoczucia, bo od 4 miesiąca zaczniesz się czuć dobrze.
      pozdrowienia
    • inia33 Re: uporczywe wymioty 29.01.07, 10:25
      wiem, ze moja kolezanka dostała od swojego lekarza jakies czopki przeciwwymiotne
      których uzywała gdy np miała prowadzić samochód lub w innych syt gdy wymioty
      baardzo by jej utrudniły zycie
      moze zapytaj lekarza?
      • kamamama2 Re: uporczywe wymioty 29.01.07, 10:39
        Ja niestety przechodziłam przez to samo, w pierwszej ciąży wymiotowałam 8
        miesięcy, nie tylko rano, leżałam w szpitalu, ale nie dostawałam zadnych leków
        do domu - zalecenie: jeść niewielkie porcje i często. pomagały mi też migdały.
        Teraz jestem w 4 miesiącu. Schudłam 6 kilo, wymioty były straszne, dosłownie
        nie mogłam napić się łyka wody. Była to niestety także reakcja na stres i
        trudną sytuację. Lekarz zapisał mi Torecan, to czopki przeciw wymiotne, które
        można brać w ciąży. Teraz jest trochę lepiej i zaczynam jeść. Zapytaj swojego o
        te czopki
        pozdrawiam
        • mama.niunia Re: uporczywe wymioty 29.01.07, 11:11
          Może to nie na miejscu, ale mnie pocieszyłyście. Teraz jestem w drugiej ciąży (6
          tc.). Czuję się po prostu fatalnie. Od rana nie mogę normalnie funkcjonować.
          Jest mi niedobrze, mdli mnie i wszystko powoduje, że nie mam siły. Nie mam też
          apetytu. Czuję jakby żołądek powiększył mi się, a jest w sumie pusty, pusty
          balon. Też tak macie? czasami siedzę i płaczę z bezsilności, bo po prostu nie
          mam na nic siły. Jedzenie i zapachy mnie odrzucają. I dziwne jest to, że nie
          wymiotuję. Mam taki odruch, ale do samych wymiotów nie mogę doprowadzić...
          W pierwszej ciąży wymiotowałam, czasami nawet parę razy w ciągu dnia. Ale czułam
          się dobrze, po prostu zrzucałam ciężar z żołądka i było ok. A teraz sad( Nie wiem
          jak zniosę kolejne tygodnie, bo zaczyna się u mnie jakaś depresja z tego powodu.
        • kinga_dobrowolska Re: uporczywe wymioty 29.01.07, 11:14
          No ja jestem w końcu 11tc. i mdłości wraz z wymiotami przychodzą falami.
          Wczoraj np. myslałam wieczorem, że się wykończę bo strasznie mnie męczyło a nie
          mogłam ... aż dostałam kataru, kaszlu i padłam ze zmęczenia.
          Rozmawiałam, z lekarką że te poranne mdłości tak naprawdę u większości kobiet
          przychodzą wieczorem.
          Mi w każdym tyg. coś innego pomaga na te nastroje żołądkowe. Wcześniej musialam
          jeść malutko i częściej. Teraz nie ma reguły. Świetnie działa na mój organizm
          ostre jedzenie. Dobre są migdały, zielona herbatka (choć pomagała i miętowa),
          renu, jadam 2-a banany rano i nie wychodzę z domu bez chociaż najmniejszego
          śniadania (ja zwykle małą miseczkę płatków na mleku), mi wieczorem pomaga
          szklanka mleka (uspokaja i wycisza), non stop żuję gumę miętową.
          Był moment, że pomagały frytki z McDonalda ale t podobno nie tylko mi i nie
          tylko z mc ale i KFC smile
          Kwestia swojej metody i słuchania potrzeb organizmu. POWODZENIA!
    • morka11 Re: uporczywe wymioty 29.01.07, 11:36
      moja miła smutne, ale musisz to przeczekać, ja w pierwszej ciąży czułam się jak
      młoda bogini,w drugiej myslałam, że życie ze mnie uchodzi.czułam się
      dramatycznie, niestety nic nie pomaga, jedynie sen i spokój, muzyka niezbyt
      głośna i czasem...coca-cola, dziwne, ale to jedynie mi czasem pomagało,
      oczywiście musi być odgazowana.po 15 tygodniu to mija naprawdę.
      • karolata Re: uporczywe wymioty 29.01.07, 11:48
        witam. Do niedawna przeżywałam to samo co Ty. Migdały nie pomagały - nic nie
        piłam a nawet po kaszce dla niemowląt i biszkoptach wymiotowałam . Kiedyś
        zrobiłam kisiel wiśniowy - przyjęło. Potem 2 dni wymiotów i mdłości. Potem
        udało się zjeść całą solankę z grubą solą i kminkiem - piłam herbate b. słabą z
        cytryną w łupce żółtej (wyparzoną wcześniej). Starałam się przesypiac chwile
        kiedy wiedziałam już że moga dopaść mnie mdłości. Potem zaczęło przyjmować
        jałowe gotowane ziemniaki a potem to już poszło. Tylko do dziś nie moge mięsa i
        jaj - sama myśl o tym jaki to ma zapach - fuj.
        A wtedy nawet woda mineralna miała syfski smak - ale to przez hormony ciążowe -
        to one zmieniają smak - a jak masz ich dużo (co jest b. korzystne zresztą) to
        niestety ale tak mdli i takie torsje są kilka razy w ciągu dnia. Spróbuj się
        wyluzować - ze stresu tez mogą się wzmagać mdłości. smile 3mam kciuki - już
        niedługo i to się skończy.
        Karo
    • marysia130 Re: uporczywe wymioty 29.01.07, 13:27
      Ja w pierwszej ciąży miałam mdłości 24-godzinne od 5 do 20 tc sad( To był dla
      mnie tak koszmarny okres, ze nawet bałam sie myślec o drugiej ciąży, nic mi
      wtedy nie pomagało. Chudłam, wymiotowałam, wszystko mi śmierdziało, każdy
      napój, każde jedzenie. teraz znowu jestem w ciąży, zaczynam 8 tydzień i od
      tygodnia już mam mdłości i wymioty i jestem na skraju deresji... znowu nic mi
      nie pomaga, wymiotuję nawet na widok jedzenia nie mówiąc o zjedzeniu
      czegokolwiek. jeśli to potrwa tyle co za pierwszym razem to chyba się
      wykończę... najgorsze jest to, ze jestem sama z synkiem w domu, mąż w pracy i w
      chwilach największego kryzysu już sobie nie radze. Moje dziecko nie rozumie
      czemu mama źle się czuję i nie ma siły się bawić sad I mam zachcianki ciążowe, w
      piątek tak strasznie chciało mi się ogórków kiszonych, że mąż kupił 2 kg, w
      sobotę rano wywaliłam je na taras bo tak strasznie mi już smierdziały, ze
      myślałam, że umrę...i na samo wspomnienie mnie mdli, i tak ze wszystkim sad( A
      np. picie imbiru który teoretycznie pomaga to od pierwszej ciąży mnie odrzuca,
      pomyślę o imbirze i lecę do kibelka.
    • namgyal Re: uporczywe wymioty 29.01.07, 13:36
      hej,
      w zasadzie nie mogę cię pocieszyć inaczej jak tylko pisząc, ze nie jesteś sama i
      że prawdopodobnie Twoje problemy skończą się po 12 tc (takie mam doświadczenie z
      poprzedniej ciazy).
      Ja też do teraz (jestem w 9 tc) nie znalazłam żadnej recepty na nudności i
      wymioty, które zdominowały ostatnio całe moje życie. Dochodzi do tego, ze mimo
      że nie mam apetytu- choc tak jak ty jestem głodna- ani łaknienia wymyślam
      najróżniejsze potrawy ze znanych mi knajpek, które mój mąż z wielką radością
      przywozi, mimo że wiemy że i tak wyląduja w WC...
      zauważam jednak, ze coś jednak musi zostawać w żołądku, bo schudłam bardzo niewiele.
      a do picia zmuszam sie nieustannie bo po prostu o wiele łatwiej się wymiotuje po
      wypiciu np wody niż 'na sucho'
      trzymaj się i staraj się mimo wszystko jeśc a w każdym razie pic, bo nie warto
      się odwadniac,
      pozdrawiam wszystkie cierpiacewink
      Namgyal

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka