Dodaj do ulubionych

łyżeczkowanie łożyska

12.05.07, 21:18
Dziewczyny czy miałyście łyżeczkowanie łożyska po porodzie???? Jak to
przebiega????
Obserwuj wątek
    • fulvia16 Re: łyżeczkowanie łożyska 12.05.07, 21:24
      Ja miałam, bo nie całe łożysko urodziłam. Robiono mi to w znieczuleniu, miałam
      zzo na czas porodu, ale na czas łyżeczkowania dołożono kolejną dawkę... nic nie
      czułam. Przyszedł lekarz i przeprowadził zabieg, kompletnie bezbolesny, po
      prostu "wyjął" to co pozostało i zaszył nacięcie (bo miałam nacinane krocze).
      Nie zauważyłam później jakiś odstępstw od normy w połogu, no może tylko to, że
      dość długo mi się jeszcze macica oczyszczała.
      pozdrawiam
      F.
      • gonia28b Re: łyżeczkowanie łożyska 12.05.07, 21:46
        a to dobrze, że miałaś to zzo.
        Mnie podczas porodu podano jedynie dolargan. Macicę łyżeczkowano mi już bez
        znieczulenia.
        Po skurczach partych byłam bardzo obolała, a tu jeszcze do tego łyżeczkowanie.
        Powiem wam... po takiej akcji i po tym całym bólu, to już mi było wszystko
        jedno. Nie chcę nikogo tutaj straszyć, bo generalnie uważam, że lekarka, którą
        miałam przy porodzie to była terrorystka.
        Faktycznie długo potem krwawiłam jeszcze, a i miesiączki bardzo długo mi się
        utrzymywały bardzo obfite i bardzo bolesne. Po roku od porodu zdecydowałam się
        więc na hormonalną antykoncepcję smile
        • gizmaaa Re: łyżeczkowanie łożyska 12.05.07, 22:04
          Dziwię się że gonia robili ci to bez znieczulenia. Mi wcale łożysko nie wyszło,
          ale byłam usypiana, nic nie czułam. W czasie narkozy zszyto mnie również, także
          jak się obudziłam, to już wszystko miałam zrobione. Bólu żadnego specjalnie nie
          odczuwałam ani nie miałam żadnych następstw tego zabiegu.
        • mika_p Re: łyżeczkowanie łożyska 13.05.07, 11:15
          Nie wiem, czy obfite miesiączki miały u ciebie związek z łyżeczkowaniem - ja
          nie miałam czyszczenia, a poporodowe miesiączki w liczbie koło 10 były obfite
          jak nigdy w życiu. I też się uspokoiły dopeiro przy pigułkach.
    • ankapw24 Re: łyżeczkowanie łożyska 12.05.07, 22:40
      Miałam bez znieczulenia i nie chcę nikogo straszyć, ale był to duży ból, ale
      (na pocieszenie)nie trwało to bardzo długo.
    • ona511 Re: łyżeczkowanie łożyska 12.05.07, 23:03
      Zabieg wyłyżeczkowania macicy trwa krótko i powinien być przeprowadzony w
      znieczuleniu dożylnym. Śpisz, nie boli i niewiele pamiętasz smile

      Trudno mi sobie wybrazić łyżeczkowanie na żywca sad
      Jeżeli łożysko nie wyszło w całości to lekarz ma obowiązek wyłyżeczkować macicę.
      Musi to zrobić tak czy inaczej. Nie zgadzajcie się na brak znieczulenia. To
      barbarzyństwo.
    • anulka59 Re: łyżeczkowanie łożyska 13.05.07, 11:52
      Pierwsze słyszę by łyżeczkowanie wykonywano na żywca-zawsze podaje się
      znieczulenie.
    • b.bujak Re: łyżeczkowanie łożyska 13.05.07, 11:58
      nie życzę nikomu - mialam - bez znieczulenia sad( na szczescie odbylo sie szybko
      i sprawnie;
      rodzilam też bez znieczulenia.... łyżeczkowanie było dużo gorszym, bolesnym i
      wyjatkowo nieprzyjemnym przezyciem - porod przy tym to pestka;
      • bozena775 Re: łyżeczkowanie łożyska 13.05.07, 13:35
        U mnie przy pierwszym porodzie (miałam cc) było łyżeczkowanie teraz bym chciała
        rodzić naturalnie tylko słyszałam opinie że jak przy pierwszej ciązy łożysko
        było przyklejone to przy nastepnym tez. Czy któraś miała taki przypadek,że przy
        każdym porodzie była łyżeczkowana??
        • karolkowa1 Re: łyżeczkowanie łożyska 14.05.07, 23:12
          przy pierwszym porodzie mialam lyzeczkowanie a przy drugim obylo sie bez bo
          lozysko wyszlo cale.Dodam ze lyzeczkowanie mialam robione na zywca i nie bylo
          tak zle ,bole porodowe mialam bardziej bolesne.
    • milka_milka Re: łyżeczkowanie łożyska 13.05.07, 18:40
      Ja do porodu miałam zzo, a do łyżeczkowania dostałam znieczulenie całkowite.
      Wyłączyli mnie i już, tak więc nic nie czułam.
      • dzoanka3 Re: łyżeczkowanie łożyska 13.05.07, 20:14
        Miałam łyżeczkowanie 2 albo 3 tygodnie po porodzie. Po samym porodzie byłam
        tydzień w szpitalu (wcześniak) i potem po tygodniu w domu położna stwierdziła,
        że krwawienie jest zbyt obfite. Wysłała mnie do lekarza, ten kazał do szpitala,
        twierdząc, że coś musiało zostać. W szpitalu czekali jeszcze tydzień, czy się
        samo oczyści, w końcu wyłyżeczkowali (w dolarganie, kompletnie nic nie czułam) -
        były to prawdopodobnie resztki błon płodowych. Łyżeczkowanie miałam raz
        jeszcze po poronieniu, tym razem w pełnej narkozie. Przy okazji przebili mi
        ścianę macicy i trzeba było zszywać - jak tylko się wybudziłam z pierwszej
        narkozy, dostałam kolejną, zszywali laparoskopowo.
    • paulajal Re: łyżeczkowanie łożyska 14.05.07, 09:30
      Ja miałam dwukrotnie, w znieczuleniu ogolnym, czyli spałam sobie.
      • 3mama3 Re: łyżeczkowanie łożyska 14.05.07, 09:54
        Przy pierwszym porodzie byłam łyżeczkowana w znieczuleniu miejscowym, bo byłam
        też szyta. Przy kolejnym niestety nie znieczulono mnie i powiem że wolałabym
        rodzić jeszcze raz niż być łyżeczkowana na żywca. Strrrasznie bolisad(( Przy
        porodzie nie krzyczałam, a przy łyżeczkowaniu tak.
    • kotek15 Re: łyżeczkowanie łożyska 14.05.07, 10:52
      miałam łyzaczkowanie 4 razy z róznych przyczyn , raz po porodzie i zawsze w
      narkozie, od razu mnie zszyli i nic nie czułam, do momentu przebudzenia wink)
      pzdr M
    • olas19751 Re: łyżeczkowanie łożyska 14.05.07, 13:23
      ja miałam, niestety na żywca. Miałam wrażenie, że lekarz chce mnie dobić. Brzuch
      obolała opo porodzie a on mi cissnął i jakimś wyciorem grzebał... Ale trwało to
      z 5 minut i szybko się to zapomina. Chociaż... Poród to pikuś w porównaniu z
      łyżeczkowaniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka