moje kilogramowe stresy:((((

07.04.09, 18:12
Witam, chciałam zasięgnąć Waszej opinii w pewnym dręczącym mnie temacie pt.
kilogramy w ciąży. Otóż w pierwszych 3 miesiącach dość dużo przytyłam i tak
mnie to przeraziło że zaczęłam szukać poradni dietetycznych i tak znalazłam i
skorzystałam. Nie powiem dowiedziałam się jakie popełniałam błędy żywieniowe,
dostałam pewne wskazówki listę dozwolonych produktów z wyliczeniem na każdy
posiłek. No i przez pierwszy miesiąc nie przytyłam a w ostatnim miesiącu 1kg.
Po czym po ostatniej wizycie u dietetyka wyszłam nieszczęśliwa, może ten
kilogram jest efektem moich zachcianek. Czasem mam ochotę na coś słodkiego,
nie mogę odejść widząc chociażby jagodziankę. Nie jem takich rzeczy na codzień
raczej rzadko, staram się jak najbardziej pilnować. Ale uwagi typu nie wolno
pani jeść drożdżówek, lodów, pić soków raz na jakiś czas to już mnie nieco
wkurzyło. Czy wg Was to aż taki grzech czasem pozwolić sobie na zachciankę,
czy naprawdę 1kg w ciągu ostatnich 2 miesięcy to tak dużo u ciężarnej?
Przynajmniej tyle pokazała moja waga w sobotę, bo teraz niby 2kg więcej ale
chyba osoba która zajmuje się dietetyka powinna wiedzieć ze jak waży mnie po
posiłku to waga będzie wyższa, ja ważę się zawsze na czczo i na tej podstawie
kontroluję moją wagę. I oczywiście po przyjściu do domu moja waga pokazała
tyle co w gabinecie co dla mnie jest niemożliwe żebym przytyła 3kg w ciągu 2
dni. Ponadto uwagi typu że ta super gabinetowa waga wskazuje więcej wody w
organizmie, tkanki tłuszczowej to chyba normalne u nas ciężarnych? A może ja
się mylę?sad
    • martabg Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 18:21
      Dziecko rośnie, więc i waga.
      To chyba jasne.
      A czy to grzech... Jak ci nie zależy na ilości kg to możesz jeść
      drożdżówek ile zechcesz.
      Jeśli jednak uważasz na wagę, to chyba wiesz, co musisz robić,
      dowiedziałaś sie tego z poradni.

      I oczywiście po przyjściu do domu moja waga pokazała
      > tyle co w gabinecie co dla mnie jest niemożliwe żebym przytyła 3kg
      w ciągu 2
      > dni. To znaczy, że masz dobrą wagę. A co do wahań wagi w ciąży...
      przekonasz się, że jeszcze wiele jest możliwe.
      • drizle81 Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 18:46
        wiecie co- ditetyk w ciąży- Dziewczyno błagam ciesz się że ejstes
        zdrowa i twoje dziecko jest zdrowe!!!!!
        • isia320 Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 19:09
          Chyba nie jest to dobry pomysł żeby w ciąży kozystac z rad dietetyka
          ja jestem w 36 tygodniu ciąży przytyłam 30 kg źle się z tym czuje
          jestem ociężała wszystko mnie boli i ledwo juz chodzę ale po
          porodzie się bede zastanawiać jak to zrzucićsmilePrzywilejem kobiety w
          ciąży jest mieć smaki a nie ograniczac siesmile
          • moni-c30 Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 19:12
            Ale ten dietetyk to ze względu na np.cukrzycę ciężarnych???czy tak
            żeby za duzo nie przytyć??bo nie rozumiem?????sad
            • joan-1980 Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 19:45
              Nie mam cukrzycy ciężarnych, mam jak najbardziej zdrową ciążę, boje się
              nadmiernie przytyć bo nie należę do tych super szczupłych ale też nie otyłych,
              ale wiem ile mnie kosztuje gubienie kilogramów i utrzymywanie wagi na stałym
              poziomie.
              • szampanna Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 20:41
                Ja cię świetnie rozumiem, Joan. Jestem w trzeciej ciąży - a pilnuję
                wagi od pierwszej, i to znacznie bardziej, niż nie w ciąży...
                Nie należę do najszczuplejszych i całe życie muszę uważać na to, co
                i ile jem, ale w ciąży szczególnie - po pierwsze ze względu na
                zdrową dietę, a po drugie - na figurę, bo ciązowe kilogramy trudniej
                stracić niż takie normalne smile Przynajmniej ja tak mam. W utrzymaniu
                niskiego przyrostu wagi bardzo dyscyplinuje mnie mój lekarz. Tak
                więc, jem zawsze do syta (a mam spory apetyt), ale ograniczam
                kalorie. Czyli słodycze minimalnie, fast foody wcale, mączne potrawy
                hmmm, za dużo, ale dużo się za to ruszam smile Sprawiam sobie
                przyjemności - z rzeczy, na które mam ochotę, nie rezygnuję, tylko
                wybieram najzdrowsze z listy i jest jakiś kompromis. Ograniczyłaś
                tycie i bardzo dobrze, ale nie popadaj w skrajności - odchudzanie
                też w grę nie wchodzi. Jeśli jesteś zdrowa i możesz - ćwicz. Zawsze
                się przyda - i teraz na kondycję, i po porodzie na łatwiejszy powrót
                do formy.
                I tu do szczupłych forumek, które piszą o tym, zeby się w ciąży nie
                ograniczać: jeśli masz tendencję do tycia (w ogóle, nie w ciąży), to
                nie nabywaj bezmyślnie 30 kg wagi na zachcianki, bo potem trudno
                będzie to stracić (mi było trudno stracić kilka kg pozostałe po
                porodzie, mimo długiego karmienia, więc nie wszystkim po równo).
                Dbaj o zdrową, rozsądną dietę, zrezygnuj z pustych kalorii przez te
                parę m-cy, a trud się opłaci. Powodzenia.
                • joan-1980 Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 22:06
                  Szampanna dziękuję Ci za słowa zrozumienia, ja tak właśnie mam że nie gubię
                  zbędnych kilogramów z łatwością za to bez problemu kilogramów nabywam. Dlatego
                  też tak bardzo się pilnuję, stąd pomysł na poradnie dietetyczną. Co prawda mój
                  lekarz do tej pory nie przyczepił się względem wagi ale ja sama widzę ile tyję
                  nawet nie muszę na wagę wchodzić. Może to głupie chodzić w ciąży do dietetyka
                  ale nie sztuką jest przytyć 30-40kg bo jest się w ciąży tylko sztuką jest
                  później wrócić do dawnej sylwetki. Dlatego tak się pilnuję, aby jeść dla dwojga
                  a nie za dwoje. Tyle że czasami zachcianka jest silniejsza ode mnie i w tym cały
                  szkopuł.
            • joan-1980 Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 19:50
              Nie napisałam o tej nieszczęsnej drożdzówce bo zjadam ich 20 codziennie, po
              prostu zdarzy mi się może raz w tygodniu czy raz na 2 tyg. że mam na nią ochotę.
              Generalnie nie obżeram się słodyczami. Po prostu panicznie boje sie nadmiernie
              utyć, nie należę do tych co na pstrykniecie palcami gubią kilogramysad Ale też
              nie chce zrobić krzywdy mojemu maleństwu na które tak długo czekałam, dlatego
              pytam Was, jakie są Wasze opinie i zapatrywania. A na spacery chodzę każdego
              dnia, nawet wtedy gdy były mrozy szłam dotlenić siebie i dzidzie.
              • ek1981 Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 21:19
                Joan-1980 Ile utylas? W ktorym jestes tygodniu? Ja do 20 tygodnia
                wrzucialm 8-9 kilo i tez sie zalamalam, balam sie myslec co bedzie
                dalej. Ale potem spokoj do 33, i skok o kolejne 2 kilo. A teraz
                jest znowu spokoj, a to juz 38 tydzien. Jesli sie ruszasz i jesz co
                to zdrowe to czasami mozesz pozwolic sobie na lody czy cos
                slodkiegosmile

                • joan-1980 Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 21:45
                  Właśnie jestem w 20 tyg. i do tej pory nabrałam jakieś 9kg, a tak jak napisałam
                  wcześniej codziennie chodzę na spacery, nawet jak mam coś do załatwienia to nie
                  wsiadam w samochód czy autobus tylko maszeruję na własnych nogach.
                  • ek1981 Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 21:53
                    Moze tak masz, ze tyjesz teraz a potem waga sie uspokoi tak jak u
                    mnie.
                    A przy okazji dam Ci rade. Sprawdz sobie hormony tarczycy. Moze cos
                    Ci sie w ciazy przestawilo.
                    A jesli tyjesz bez powodu to nie ma co sie stresowac bo poza ruchem
                    i zdrowym jedzeniem nic wiecej nie mozesz zrobic. Nie zaczniesz sie
                    przeciesz glodzic.
                    Zycze powodzenia i mnie stresu z tego powodu
          • mrs.solis Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 19:23
            > porodzie się bede zastanawiać jak to zrzucićsmilePrzywilejem kobiety
            w
            > ciąży jest mieć smaki a nie ograniczac siesmile

            Skoro myslisz,ze po porodzie bedzie latwo zrzucac te kilogramy to
            sie mylisz. Uwazam,ze gdybym w ciazy bardziej sie pilnowala nie
            musialabym sie teraz katowac dieta. Z takim podejsciem jak twoje
            wiele kobiet nigdy juz nie odzyskuje figury nawet zblizonej do tej
            sprzed ciazy.

            Do autorki.
            Jak masz smaka na ta drozdzowke to zjedz ja,tylko pilnuj zeby tych
            drozdzowek nie zrobilo sie 10 na dzien.
            • julimama79 Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 19:54
              Bzdura. Wszystko zależy od metabolizmu, ja bardzo szybko zrzuciłam
              zbędne kilogramy. W ciąży przytyłam 18 kg, juz nie ma po nich śladu
              a rodziłam dwa miesiące temu. W dodatku nie stosuję żadnej diety,
              jem to na co mam ochotę, za to chodzę na długie spacery.
        • ek1981 Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 19:19
          drizle81 ma racje. Sa powazniejsze problemy niz waga w ciazy.
          Zamiast przejmowac sie waga i martwic czy mozesz zjesc drozdzowke
          idz na spacer po nia 3 kilometry. Zjesz bulke a przy okazji spalisz
          kalorie i dotlenisz dzidziusia. Jedz to na co masz ochote ( nie
          mowie tu o fast foodach), ale rob tak zeby spalac to co zjadlas.
          Zapisz sie na gimnastyke, pochodz na basen i nie przejmuj sie waga.
          Ja tez bardzo utylam na poczatku ciazy, ale jutro zaczynam 38
          tydzien i mam w sumie 11 kg na plusie. Waga znacznie zwolnila po
          polmetku.
          Niektore tyja duzo na poczatku a inne pozniej. Wszytsko zalezy od
          organizmu kobiety.
    • deodyma Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 19:14
      koledjna, ktora ma obsesje na punkcie wagi.
      nie zdziwilabym sie, gdyby to pisala babka, ktora w ciazy nie jest, ale zeby
      miec dietetyka w ciazy...
    • angelkochanie Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 19:37

    • thorgalla Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 20:52
      Kolejna idiotka dla której kilogramy są najważniejsze sad
      To po jakiego grzyba w ciążę zachodziłaś? Nie od dziś wiadomo,że to
      wiąże się z przyrostem wagi.A potem takie głupie płaczą na forach,że
      im się dzieci z niedowagą rodzą.
      • szampanna Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 21:16
        Wyluzuj. Nie chodzi o metodę, jak przejść przez ciążę bez nabycia
        masy, tylko o to, co zrobić, żeby nie nabyć za dużo. Proste. Ale jak
        widać, najwięcej mają do powiedzenia dziewczyny, które z łatwością
        trzymają się prawidłowej wagi i nigdy nie miały trudności ze
        zrzuceniem kilku/kilkunastu kg uncertain Przecież wiadomo powszechnie, że
        to ile powinna przytyć kobieta w ciąży, zależy w głównej mierze od
        jej wagi wyjściowej - łopatologicznie tłumaczę: grubasy muszą się
        pilnować.
    • deela Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 21:29
      wez sie lecz na glowe
      schudnac w ciazy chcesz czy co????
      • magda1237 Re: moje kilogramowe stresy:(((( 08.04.09, 11:15
        Deela tu nie chodzi o chudnięcie, bo ona już bardzo dużo przytyła (9
        kg do 20 tygodnia). W zasadzie do końca ciąży mogłaby przytyć
        niewiele albo wcale.
        Uważam że bardzo dobrze robi, dietetyk przeciez wie że jest w ciąży,
        to w końcu lekarz i zaproponuje jej dobrze zbilansowana dietę, taką
        która dobrze odżywi dziecko a jej nie ułatwi dochodzenie do swojej
        wagi sprzed ciąży. Uważam, że dla dziecka to będzie zdecydowanie
        lepsze, niż jedzenie czegokolwiek i + 30 kg na finiszu ciąży. Tym
        bardziej jeżeli ma skłonnosci do tycia.
        A tak z drugiej strony, jezeli ciężarna jest na diecie ze względu na
        cukrzycę to nikt jej nie zarzuci że głodzi dziecko. Taka dieta wiąże
        się równiez z pewnymi ograniczeniami i pilnowaniem wagi, ale wtedy
        jest ok. Natomiast jeżeli chce przytyć w granicach normy i pomaga
        jej w tym lekarz to juz nie jest ok, bo robi to dla siebie a nie dla
        dziecka.
    • aszkerson Re: moje kilogramowe stresy:(((( 07.04.09, 22:43
      Ja tam się cieszę, że jestem w ciąży, nie patrzę na wagę. Mam 10 kg
      na plusie, wszystko poszło mi w brzuszek, nie przejmuję się tym, co
      jem, choć staram się ograniczyć "chemię" do minimum. Pozwalam sobie
      na: lody, cukierki, soki, cytrusy, czekoladę, Pepsi. Ale równoważę to
      sporymi ilościami owoców i mineralki.
    • okina Re: moje kilogramowe stresy:(((( 08.04.09, 20:20
      Ja osobiscie uwazam ze to swietny pomysl. Przeciez chodzi o to aby
      nie zrobic krzywdy ani sobie ani dziecku, a w ciazy same sobie wiele
      wybaczamy jesli chodzi o dogadzanie, a takie wizyty potrafia
      zmobilizowac.
Pełna wersja