joan-1980
07.04.09, 18:12
Witam, chciałam zasięgnąć Waszej opinii w pewnym dręczącym mnie temacie pt.
kilogramy w ciąży. Otóż w pierwszych 3 miesiącach dość dużo przytyłam i tak
mnie to przeraziło że zaczęłam szukać poradni dietetycznych i tak znalazłam i
skorzystałam. Nie powiem dowiedziałam się jakie popełniałam błędy żywieniowe,
dostałam pewne wskazówki listę dozwolonych produktów z wyliczeniem na każdy
posiłek. No i przez pierwszy miesiąc nie przytyłam a w ostatnim miesiącu 1kg.
Po czym po ostatniej wizycie u dietetyka wyszłam nieszczęśliwa, może ten
kilogram jest efektem moich zachcianek. Czasem mam ochotę na coś słodkiego,
nie mogę odejść widząc chociażby jagodziankę. Nie jem takich rzeczy na codzień
raczej rzadko, staram się jak najbardziej pilnować. Ale uwagi typu nie wolno
pani jeść drożdżówek, lodów, pić soków raz na jakiś czas to już mnie nieco
wkurzyło. Czy wg Was to aż taki grzech czasem pozwolić sobie na zachciankę,
czy naprawdę 1kg w ciągu ostatnich 2 miesięcy to tak dużo u ciężarnej?
Przynajmniej tyle pokazała moja waga w sobotę, bo teraz niby 2kg więcej ale
chyba osoba która zajmuje się dietetyka powinna wiedzieć ze jak waży mnie po
posiłku to waga będzie wyższa, ja ważę się zawsze na czczo i na tej podstawie
kontroluję moją wagę. I oczywiście po przyjściu do domu moja waga pokazała
tyle co w gabinecie co dla mnie jest niemożliwe żebym przytyła 3kg w ciągu 2
dni. Ponadto uwagi typu że ta super gabinetowa waga wskazuje więcej wody w
organizmie, tkanki tłuszczowej to chyba normalne u nas ciężarnych? A może ja
się mylę?