Dziewczyny, te starające się i te w ciąży - powiedzcie - jak
znosicie wizję nadciągającej grypy AH1N1?
W necie i TV mówi się coraz częściej o pogarszającej sie sytuacji od
początku listopada... podobno dwa razy więcej zanotowano zachorowań
na grypę (nie tylko świńską) niz w ubiegłym roku... a podobno
najgorsze przed nami...

No i jak tu się starać o dziecko w takich nastrojach??? kurcze
blade... a może rozsądniej byłoby przenieść starania na początek
wiosny? Może któraś z Was już się nad tym zastanawiała? Może ryzyko
jest zbyt duże?
Co robić?