Dodaj do ulubionych

niski poziom płytek krwi-pilne

20.02.04, 20:21
własnie wrociłam od mojego gina bardzo zaniepokojona bowiem mam b niski
poziom płytek krwi- 2 tygodnie temu mialam 85 a dzisiaj juz tylko 69 i lekarz
skierował mnie do szpitala. w poniedzialek mam sie zgłosic na patologie
ciązy na obserwacje do szpitala Czerniakowskiego. własnie koncze 38 tydzien i
do tej pory nie było żadnych problemow.
dziewczyny czy ktoras z was miala moze podobny problem? co oznacza niski
poziom płytek krwi? dodam jeszcze ze fibrynogen mam w normie.
bardzo prosze a rade.....
Obserwuj wątek
    • asii Re: niski poziom płytek krwi-pilne 22.02.04, 00:21
      Witaj
      Mój organizm od czasu do czasu wykazuje niski poziom płytek krwi, ale nie
      niższy niż 100. Mimo to dwukrotnie byłam skierowana (przed ciążą) na Chocimską
      do Instytutu Hematologi i do Poradni Krzepliwości krwii. Teraz w ciązy raz mi
      się zmniejszył poziom płytek 116 norma min. 130 i powtarzali badani, na
      szczęscie wszyszło ok, w dolnej normie. Z tego co mi udało się dowiedzieć to
      płytki są odpowiedzialne za odporności organizmu, szpik kostny i krzepliwość.
      Jeśli wcześniej wszystko było ok to może poprostu jest to bardzo duże
      osłabienie organizmu, bardzo też możliwe że jesteś na coś uczulona (organizm
      produkuje przeciwciała i "przy okazji" niszczy płytki krwi), bądź występuje u
      Ciebie jaki poważny stan zapalny. Nie ma żadnej diety aby poprawić liczebnośc
      płytek, ani leków (w ostateczności podają sterydy, ale to naprawde w
      ostateczności, chyba przy 30). Wydaje mi się iż skierują cię na Chcimską, ale
      trzymam kciuki i mam nadzieję iż następne badania wyjdą bardzo dobrze smile,
      najważniejsze to się nie denerwoawać - to najlepsze lekarstwo, choć wiem, że
      łatwo powiedzieć. Napisz może ten post na forum z Panią doktor - KOBIETA.
      Pozdrawia/y
      Asia i synuś 33 tygodnie w brzuszku smile
      • ular1 trombocytopenia 23.02.04, 10:40
        Ja mam taki sam problem. W każdej ciąży poziom płytek drastycznie spada.
        Chodzi o to, że płytki są odpowiedzialne za krzepnięcie krwi. Jeśli jest ich
        mało, lekarze boją się, że możesz się wykrwawić podczas porodu. Wiem, że to
        brzmi okropnie, ale tak jest. Asii ma rację - nie ma żadnej diety, żeby płytek
        było więcej. Moja zaufana lekaarka powiedziała, że taka przypadłość jest w
        ciąży często zjawiskiem czysto fizjologicznym, niczym nie grozi i po porodzie
        wszystko wraca do normy. Ale żeby się upewnić, że rzeczywiście wszystko jest
        ok, wysyłają Cię na obserwację na patologię ciąży, potem pewnie skierują Cię na
        badanie krwi do Instytutu Hematologii.
        Generalnie - jeśli poziom trombocytów (czyli płytek krwi włąśnie) nie spadnie
        Ci poniżej 30, to właściewie jest w porządku (tyle o ile...). Jeśli spadnie do
        30 albo niżej - dostaniesz skierowanie na poród do któregoś z doskonale
        wyposażonych szpitali, żeby w razie czego.... No, żeby Cię ratowali, w razie
        potrzeby.

        Ale myślę, że w większośći przypadków wszystko jest ok. Mi w dniu porodu płytki
        potrafiły spaść do 63, żeby dzień po porodzie urosnąć do 79, a potem było już
        tylko lepiej i w ciągu 2 miesięcy wszystko wracało do normy.

        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka