Dodaj do ulubionych

LUTY 2005!!!

    • dobroteczka Re: LUTY 2005!!! 19.06.04, 10:53
      czesc Kobietki !
      Dolanczam sie do was , 7/6/04 zrobilam test , byl pozytywny. Niestety nie bylam
      tak zachwycona jak Wy. To moja trzecia ciaza mam juz dwunasto i osmioletnie
      dzieci dziewczynke i chlopca wiec "warsztat" zamknelismy. A tu taka
      niespodzianka, do tego mieszkam daleko od polski i czuje niepokoj bo tylko w
      polsce opieka medyczna nad ciezarnymi mi odpowiada, tu kobiety ciezarne nie
      maja przyjemnosci spotkan z lekarzem w czasie ciazy i porodu. Musza sie
      zadowolic polozna sad
      Wedlog moich obliczen termin mam na 11/2/04 pozdrawiam was wszystkie.
      Take care of your self.
      • lenka79 Re: LUTY 2005!!! 19.06.04, 18:50
        Coś cichutko na naszym forum. Wiecie co zastanawiam się jak to jest z tymi
        objawami ciążowymi. Ja właściwie nie czuje prawie żadnych: ani nudności, ani
        nic mnie nie boli, nie czuje się zmęczona(chociaż faktycznie troszke dłużej
        śpię), nie mam zachcianek kulinarnych ani wstrętu do żadnych potraw, apetyt
        zawsze miałam dobry więc tu nic się nie zmieniło. Fakt, to dopiero końcówka 5
        tygodnia - jak myślicie dopadną mnie jeszcze te w/w przypadłości?
        Jak już pisałam jedyne co to musze dość często latać do toalety.

        Pozdrowienia dla wszystkich oczekujacych
        Lenka
        • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 20.06.04, 20:44
          lenka, co do dolegliwości, to każda z nas ma inne objawy.. poza tym każda ciąża
          jest inna.. ciesz się tym, że nie masz wymiotów, nudności itd...
          ja w sumie też nie mam zachcianek, wymiotów, apetytu i wcale mi to nie
          przeszkadza smile))
          poza tym piersi bolą mnie potwornie, czuję jakby były olbrzymimi balonami ha ha

          pozdrówka
      • kasikf Re: LUTY 2005!!! 21.06.04, 07:15
        Cześć dziewczynki. Wg moich obliczeń zostanę mamą 08.02.2005. Nie mam żadnych
        objawów co strasznie mnie dziwi. Przy pierwszej ciąży do piątego miesiąca dzień
        w dzień wymiotowałam po pięć, sześć razy. Do kuchni w ogóle nie mogłam wejść bo
        wszystkie zapachy doprowadzały mnie do mdłości. Jadłam etapami najpierw same
        pomarańcze, później jabłka a na końcu potrafiłam zjeść za jednym zamachem cały
        koszyczek kiwi. Urodziłam dziewczynkę, chyba najcudowniejszą na świecie. Teraz
        nie mam żadnych objawów, ani jednych mdłości i wymiotów. Nawet nie chodzę
        często do łazienki. Gdyby nie to że byłam u lekarza to bym nie wiedziała że
        jestem w ciąży. Może to będzie chłopiec? Pozdrawiam
      • katakli Re: LUTY 2005!!! 21.06.04, 21:19
        Czesc Dobroteczka!

        Ja tez nie jestem w Polsce, mieszkam od prau lat w Niemczech. A gdzie
        Cie "wywialo"??

        Pozdrawiam
        Kasia


        dobroteczka napisała:

        > czesc Kobietki !
        > Dolanczam sie do was , 7/6/04 zrobilam test , byl pozytywny. Niestety nie
        bylam
        >
        > tak zachwycona jak Wy. To moja trzecia ciaza mam juz dwunasto i osmioletnie
        > dzieci dziewczynke i chlopca wiec "warsztat" zamknelismy. A tu taka
        > niespodzianka, do tego mieszkam daleko od polski i czuje niepokoj bo tylko w
        > polsce opieka medyczna nad ciezarnymi mi odpowiada, tu kobiety ciezarne nie
        > maja przyjemnosci spotkan z lekarzem w czasie ciazy i porodu. Musza sie
        > zadowolic polozna sad
        > Wedlog moich obliczen termin mam na 11/2/04 pozdrawiam was wszystkie.
        > Take care of your self.
    • sowa_hu_hu Re: LUTY 2005!!! 21.06.04, 20:10
      to ja też sie dopisze smile
      co prawda głupiutka jestem bo nie zapisałam dokłądnej daty ostatniej miesiaczki
      ale było to ok. 1 maja więc termin wypada na luty smile
      byłam juz u lekarza - na usg było iwdac tylko ciałko zółte (czy jak mu tam bo
      nigdy nie wiem) ide na następna wizyte na poczatku lipca i bardzo sie boje -
      mam andzieje ze uslysze bicie serduszka i lekarz powie ze wsyztsko jest
      dobrze... boje sie bardziej niz przy pierwszej dzidzi...

      pozdrawiam

      pacia , 13 mis. marcelek i fasolka
      • katakli Re: LUTY 2005!!! 21.06.04, 21:17
        Witajcie Babeczki!

        19-22 lutego! W ub. srode test (29dc)bardzo, bardzo blada rozowa krecha - chyba
        moja wyobraznia je ujrzala. W niedziele test drugi, 2 super rozowe krechy.
        Jestesmy BARDZO szczesliwi. W domu wszyscy wiedza, placza z radosci. To nasz
        pierwszy raz, a proby... od pazdziernika (gdy zabieralismy sie do roboty,
        liczlismy, ze urodzi sie wlasnie teraz, w czerwcu).
        Jutro oznajmiam w pracy (brrr). Szykuje mi sie awans, stad ten pospiech...
        Wiyzta u gina za 2 tygodnie.
        Pozdrawiam Was Wszystkie i zycze nam i naszym Ziarenkom cudownych
        niezapomnianych 9 miesiecy!

        Kachna
        • aquarius72 Re: LUTY 2005!!! 22.06.04, 08:05
          To ja też się nieśmiało dopiszę smile OM była 7-go lutego. Termin wstępnie
          ustalony na 14 lutego. Wczoraj widziałam malusie 5mm cudeńko na USG. Bardzo się
          boję, bo dzidziuś był wyczekiwany przez 7 lat i jego pojawienie się sprawiło
          nam niesamowitą niespodziankę, więc musi być dobrze. Pozdrawiam gorąco
          wszystkie lutówki smile))
          • aquarius72 Re: LUTY 2005!!! 22.06.04, 08:07
            Sorry - oczywiście OM była 7 maja, a nie lutego smile
    • white_calla Re: LUTY 2005!!! 22.06.04, 10:33
      Witam wszystkie przyszle mamy,
      Ja sie dolacze choc jesszcze bardzo niesmialo. OM - 9 maja. Bylam juz u gina bo
      musze brac luteine ale bylo za wczesnie zeby widzial malenstwo wiec ide dzisiaj
      i mam nadzieje, ze juz cos zobaczy.
      Bardzo sie ciesze, ze jestem na watku LUTY poniewaz w zeszlym roku rowniez
      bylam w ciazy w tym czasie i rowniez mialam termin na luty (na watku lutowym
      pod innym nickiem) ale poronilam w 8 tyg. Odchodzac z watku powiedzialam, ze
      zaloze LUTY 2005. Co prawda nie zalozylam ale uczestnicze i mam nadzieje
      uczestniczyc do konca.
      Pozdrawiam Was dziewczyny

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      calla
      • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 22.06.04, 18:50
        witaj white_calla
        mam pytanie co do luteiny czy bierzesz ją ze zwględu na wcześniejsze
        poronienie??
        pytam, bo i ja ją biore, dodam, że pierszą ciązę też poroniłam
        • white_calla Re: LUTY 2005!!! 23.06.04, 09:18
          Witaj Roksana,
          tak, luteine biore wlasnie ze wzglegu na poronienie. Ty chyba poronilas
          niedawno, dobrze kojaze? Strasznie mi przykro bo wiem co czujesz ale fajnie, ze
          sie nie poddalas. Gratulacje.
          Ja wczoraj bylam u gina i potwierdzil moja ciazesmile))) Zaczynam sie bacwink

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          calla
          • roksana78 Re: LUTY 2005!!! - DO WHITE_CALLA 25.06.04, 19:24
            witaj White_calla
            ja poroniłam pól roku temu, tylko często ostatnio to wspominałam, bo jak
            zaszłam ponownie w ciąze, to przykre wspomnienia i przeżycia wróciły i strach
            mnie ogarnąl... ale póki co, to mam się dobrze, dzidzia też, co widać na usg i
            NIECH TAK POZOSTANIE smile)
            pozdrawiam Cię i życzyczę wszystkiego dobrego
            • white_calla Re: LUTY 2005!!! - DO ROKSANY 28.06.04, 10:15
              Wiem doskonale o czym mowisz. Mi tez jeeszcze sie nie udalo pozbyc leku.
              Jedynym chyba sposobem jest czas. Upewnisz sie po prostu, ze wszystko jest ok i
              nic sie nie dzieje.
              Ja poronilam dokladnie w momencie w jakim jestem teraz czyli na poczatku 8 tyg.
              Narazie wszystko ok.
              Pozdrawiam serdecznie
              ~~~~~~~~~~~~~~~
              calla
      • katakli Re: LUTY 2005!!! 22.06.04, 19:21
        calla,
        wielkie gratulacje, witaj w klubie
    • kasinka75 Re: LUTY 2005!!! 22.06.04, 22:36
      Witam wszystkie mamy1
      Ja dzisiaj rano zrobiłam test i ujrzałam 2 kreseczki.To będzie moja 2-ga
      dzidzia.Córcia ma 2 latka i 3 m-ce.Przed chwilą kazałam komputerowi obliczyć
      datę porodu i wychodzi 27 luty czyli moje URODZINY.Byłoby super!
      • agu76 Re: LUTY 2005!!! 23.06.04, 10:09
        Witwm
        Troszkę się zmartwiłami mój lekarz też. Od tygodnie mam mikro krwawienia na przemian z większymi. Dostałam zakaz poruszania się więc leże plackiem biore duphaston i myśle pozytywnie. To 8 tydzień i widziałam jak małemu bije serduszko. Trzeba być optymistą...
    • muress Re: LUTY 2005!!! 23.06.04, 12:57
      ja też wyliczyłam, że to będzie luty, pewnie 26

      o ciąży wiem od tygodnia, wychodzę z pierwszego szoku.

      Tak coś mnie tknęło żeby zrobić test, jeszcze przed terminem miesiączki - i
      własnym oczom nie mogłam uwierzyć. Zrobiłam więc drugi i trzeci... I
      wszystkie zgodnie pokazały: ciąża.

      Ciąża druga (po 7 latach!), niespodziewana, ja mam już 34 lata, zwariowaną
      sytuację zawodową, bez żadnych gwarancji i świadczeń, tysiące obaw, ufff

      Do lekarza idę w przyszłym tygodniu, pani doktor się uśmieje, bo dzień przed
      stwierdzeniem przeze mnie ciąży mnie badała i namawiała na ciąże, a ja
      marudziłam, że nieee, raczej nieee - a tu tymczasem już coś zakiełkowało.

      A teraz myślę już o tym, żeby zrobić badania prenatalne i takie tam różne. I
      żeby maleństwo zdrowe było - bo to się i impreza zdarzyła, trochę alkoholu,
      trochę papierosów i jeszcze prześwietlenie - oj, mam o czym myśleć i czym się
      martwić.

      Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy i jeśli któraś z Was jest w podobnym wieku i
      myśli o badaniach etc. - dajcie znać, zawsze we dwie raźniej wink
      • kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! 24.06.04, 16:28
        Witam wszystkie kolezanki. Dawno mnie tu nie było. Pierwsza ciąża skończyła sie
        porażką. Trzeba było troche czasu ale znowu JEST !!!!!. 14 czerwca pokazały sie
        2 kreseczki i prawie od razu kłopoty. Troche plamię ale byłam już na USG i moja
        fasolinka żyje i ma 3 mm. Dostałam luteine i jest troszkę lepiej. Właśnie
        zaczełam 7 tydzień. Pomimo dawnych złych przeżyć staram się byc dobrej myśli.
        Termin - jakże odległy na 17 lutego. Czy Wy też nie bardzo mieścicie się w
        spodniach???
        Pozdrawiam wszystkie przyszle Mamy i ich Fasolki
        Kluseczka i 6 tygodniowa Fasolka
        • ellaella Re: LUTY 2005!!! 24.06.04, 18:30
          Witam wszystkie lutowe ciężarówki!
          U mnie dwie kreseczki pojawiły się (bardzo spodziewanie) 22 maja. Termin mam na
          2 lutego. Jestem zatem w tej chwili w 9 tygodniu.
          W spodnie się mieszczę z trudem. To znaczy zapinam zamek, ale już guzika nie
          mogę... Coś się stało z talią smile Ale jak mam bluzkę na zewnątrz to obleci i
          nikt nie widzi.
          No i spodnie rozpisam, jak siadam.
          Cieszę się, że nie tylko ja mam już problemy ze zmieszczeniem się w ciuchy.
          Trochę jestem załamana tak szybką zmianą. Zwłaszcza, jak czytałam w niektórych
          postach, że niektóre to jeszcze w 4 miesiącu się z powodzeniem konspirowały...
          Pozdrawiam,
          ella ella i Dzidzia
          • katakli Re: LUTY 2005!!! 24.06.04, 20:46
            Czesc Babeczki!
            Pierwsza, bardzo nieoczekiwana wizyta u gina. Jestem (tak sadze) w 3 tyg i
            planowalam za 2 tyg dopiero wizyte u mojego gina, ale dzis rano mialam lekkie
            krwawienie i ... spanikowalam. Zadnych konkretow, bo to za wczesnie. Moja Mala
            Kropeczke widzialam na minitorze. To bylo cudne!
            Zalecenie lekarza: tydzien lezenia w lozku!
            W piatek sie okaze, czy Moja Kropeczka jest tam, gdzie byc powinna.
        • nataliia Re: LUTY 2005!!! 14.08.04, 11:08
          Czescsmile) Zagladalam juz tu kiedys ale nigdy nie moglam doszukac sie mam z
          lutego 2005 i dzis ku mojemu zachwytowi spotkalam was i chcialabym sie i z wami
          podzielic moja radoscia ! 8.07.04 poszlam zrobic test na szpital tak poprostu
          by zaspokoic ciekawosc i ku zdziwieniu okazlo sie ze wynik jest pozytywny nie
          wspomnialam o tym ze ubieglego roku poronilam i ponad rok staralismy my sie o
          dziecko a kiedy tylko zaczynalam czuc jakies zmiany w swoim orgaznimie kiedy
          opozniala mi sie miesiaczka odrazu bieglismy na szpital robic test i wychodzil
          zawsze ujemny pozniej przez pare dni wylam w poduszke i mialam kompletnego
          dola a kiedy poprosilam chlopaka zeby poszedl on po wynik i powiedzial jaki
          jest wynik a ja uslyszalam ze dodatni to az mi lzy stanely w oczach to byl nasz
          najlepszy dzien jaki pamietamypotem 15.07.04 poszlismy do prywatnego gin na
          potwierdzenie ciazy i jak sie okazalo to byl 8 tydzien i po raz pierwszy
          zobaczylam swoje dzidzi . a teraz chodze co 3 tygodznie na konsultacje a moje
          malenstwo jes coraz wieksze i piekniejsze ostatnio widzielismy nawet jak sie
          bawi u mnie w brzuszku .Jedna z rzeczy ktorej najbardziej nie lubie to te
          nudnosci niby sie konczyc mialy ,pare dni byl spokoj a teraz to nie mam sil z
          lozka wyjsc no i te okropne bole glowy one sa do "bani" sad( ale dla mojej
          Dzidzi znisoe wszytsko .Najbardziej poje to sie porodu termin mam na 10 Lutego
          i smiejemy sie z chlopakiem ze nasz dzidzius jak poczeka jescze 4 dni to
          bedzie z niego straszny romantyk smile)Nasz dzidzius na ostatnim USG a mial wtedy
          10 tyg i 5 dni mial 47 mm a Wasze bobaski po ile maja ciekawa jestem jaki
          teraz bedzie moj malec jak pojde 30.08.04 do gin juz go chyba nie bede w
          calosci widziec na zdjeciu bo oststnio to byl taki z niego byk ze sie
          smialismy ze bedzie maly grubasek z nadetym brzuszkiem i duzy jak tatussmile)
          papa
    • white_calla Re: LUTY 2005!!! 25.06.04, 10:27
      Dziewczyny,
      co za idiota nazwal mdlosci PORANNYMI mdlosciami??!! Wczoraj, godzina 23, po
      meczu idziemy spac a mnie dopadlo i myslalam ze noc spedze w kibelku. Dzieki
      Bogu konczy sie narazie tylko na mdlosciach ale czuje ze juz niedlugo. Guma do
      zucia to moje jedyne zbawienie.
      A jak wy sobie radzicie??

      Pozdrawiam cierpiacewink))
      ~~~~~~~~~~~~~~~
      calla
      • ellaella Re: LUTY 2005!!! 25.06.04, 10:47
        Ja należę do tych szczęśliwych, które nie mają mdłości. No i, rzecz jasna,
        jestem z tego powodu szczęśliwa.
        Jest jednak jeden aspekt, który trochę burzy moje szczęście, a mianowicie
        ludzie.
        Oto typowa reakcja na informacje, że jestem w ciąży:
        "O, to pewnie masz mdłości, strasznie się męczysz, bidulko, co?" "NIe mam
        mdłości". I tutaj:
        1. "jak to? przecież zawsze się ma mdłości?" - to mężczyźni głównie
        2. brew do góry i pełne powątpiewania spojrzenie ...moze nie jest w ciąży
        3. "mdłości oznaczają, że hormony są na dobrym poziomie" - czyli co? Ja mam na
        złym?
        4. "A ja to strasznie się męczyłam, jak byłam w ciąży... itp, itd. Popatrz, jak
        to niektórzy mają dobrze..."

        Mam nadzieję, white calla, ze chociaż trochę Cie przekonałam, ze mdłości to nie
        taka straszna rzecz smile)) Trzymaj Się!

        ella ella
        • lenka79 Re: LUTY 2005!!! 25.06.04, 13:12
          Ja z braku mdłości cieszyłam się do dzisiejszego poranka. A dziś od 5 rano cały
          czas mnie nudzi. Póki co nie wymiotuje ale czuje się fatalnie. Jedyny ratunek -
          sen. Więc idę spać.
          • katakli Re: LUTY 2005!!! 25.06.04, 16:08
            No i prosze, setny post!
            Ja poki co mdlosci nie mam, ale z pewnoscia nadejda wink
            Pozdrawiam
          • polarna77 Re: LUTY 2005!!! 10.07.04, 16:15
            Witam Was wszystkie!!!

            Dobrze, że weszłam na to forum bo już myślałam, że jestem sama na luty...smile
            W poniedziałek widziałam serduszko(!!!) i gdyby mi jeszcze ten Maluszek nie
            dawał tak w kość to byłaby plaża.
            Pozdrawiam Mamusie i Dzidziusie!!

            Może któraś z Was wie gdzie w Krakowie jakiś fajny i CZYSTY basen albo zajęcia
            dla ciężarówek? Bardzo mi na tym zależy i bardzo chętnie tam się spotkam z inną
            przyszłą Mamą (bo jestem jak kosmita i nikt nie chce być ze mną w ciąży wink
    • krysia79 Re: LUTY 2005!!! 25.06.04, 13:10
      A ja jestem w 6tc i 3dniu i od kilku dni spuchł mi brzuch! Jest taki "nadymany"
      jakbym była przejedzona a jem normalnie. I mi niedobrze i czuje, ze cos mi w
      gardle stoi...też tak macie? Jestem (byłam) szczuplutka a teraz jakos juz talia
      nie jest bardzo zaznaczona...
    • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 25.06.04, 19:20
      hej dziewczyny!!
      no właśnie jakie to poranne mdłości, jak z rana czuję się świetnie, a po
      odiadku właśnie dopadają mnie mdłości i tylko spanko mi w głowie... więc tak
      leżę i leniuchuję popołudniami aż do znudzenia wink)
      • epo1 Re: LUTY 2005!!! 25.06.04, 20:48
        Cześć dziewczyny,
        agu76 - przyłączam się do ciebie, mam ten sam problem, czyli od 4 dni lekkie
        plamienia, bo nie są to raczej krwawienia, leże plackiem i wcinam duphaston,
        mam nadzieje, że moje plamienia są spowodowane tylko antybiotykami, które kazał
        mi brać lekarz (niestety okazało się że mam nieyleczoną drożdżyce, ale to już
        inna historia i wina nirestety niekompetentnych lekarzy, którzy nie mogli
        rozpoznać problemusmile))jutro biorę ostatnią tabletkę i będę czekać, jeszcze we
        wtorek widziałam moje maleństwo, i wszystko było w porządku, biło mu serduszko,
        miało 6 mm, istne maleństwo, ale szybko rośnie, jeszcze tydzień wcześniej nie
        było nic widaćsmile
        Ufff, ale sie rozgadałam, ale przez ostatnie dni jest mi trochę ciężko i ciesze
        się, że jest to forum i mogę sobie trochę z wami pogadac, tym bardziej, ż esię
        dawno nie odzywałam.
        Calla - nie zazdroszcze ci tych mdłości, al epodobno na mdłości jest jeszcze
        dobra woda mineralna gazowana, nie próbowałam, nie mam mdłości, ale zwasze
        warto wypróbowaćsmile To, miło z twojej strony, że odpisałaś mi na list w innym
        wątku, myślałam, że mnie tu już nikt nie pamięta, to podniosło mnie na duchusmile
        Serdecznie pozdrawiam wszystkie lutowe mamy, ja jestem dobrej myśli, sądzę, ze
        wsdzytko będzie dobrze - najważniejsze to pozytywne myślenie
        Pozdrowienia
        Edyta
        • jogaj Re: LUTY 2005!!! 27.06.04, 23:37
          Mnie tez juz dopadly mdlosci,mdli mnie caly czas,mam odruch wymiotny,ale nie
          wymiotuje,dla mnie to po prostu przyjemnosc ciazowa smile No i wszystko mi
          smierdzi,nos zrobil mi sie bardzo czuly,w pierwszej ciazy tez tak mialam,przez
          prawie 3 miesiace,mycie zebow ograniczam do minimum,bo pasta to okropienstwo i
          nie moge uzywac perfum.
          Kazda ciaza inna,wiec dolegliwosci tez rozne,gadaniem ludzi trzeba sie przestac
          przejmowac,bedzie jeszcze gorzej wink wspaniale rady i wspomnienia oraz zaczepki.
          Pozdrawiam-Jola
          • plumcio Re: LUTY 2005!!! 28.06.04, 12:11
            Czesć,
            u mnie 9tc. Mdli mnie jakby mniej ale za to przyplatalo sie zapalenie gardla.
            Plucze co chwile roznymi specyfikami, zeby nie dac sie antybiotykom.
            Juz niedlugo przekrocze magiczne 12 tc, ale ostatnio leki odeszly ode mnie i
            czuje tylko pozytywne fluidy, czego i wam zycze!

            Plumcio
            • aquarius72 do plumcio 28.06.04, 12:31
              Mogłabyś podpowiedzieć mi, co stosujesz na to gardło, bo mnie też przyplątało
              się jakieś paskudztwo, a nie chcę zaszkodzić maleństwu. Łapię pozytywne fluidy,
              bo u mnie niestety ostatnio sporo tych lęków wink, mam nadzieję , że to minie,
              jak zobaczę zdrową dzidzię na USG...
              • plumcio Re: do plumcio 28.06.04, 14:35
                Aquarius,
                plucze gardlo woda z sola oraz z sodka. Robie napar z szalwii i rumianku i tez
                plucze. Nie plucze, ale "ssę" olej z oliwek, mozna tez rozgryzac witamine A+E.
                Duzo pije.
                Mam nadzieje, ze ci pomoze. U mnie juz lepiej, ale trzeba pamietac o plukankach.
                Plumcio
                • lenka79 Re: do plumcio 28.06.04, 17:04
                  Z tą witaminą A+E to bym uważała - nadmiar witaminki A w ciąży może zaszkodzić
                  dziecku. Między innymi dlatego nie zaleca się ciężarnym nadmiernego zajadania
                  się wątróbką ( bardzo dużo witaminy A)
        • agu76 Re: LUTY 2005!!! 29.06.04, 12:06
          Cześć Mamusiom
          epo1-co u ciebie.
          Ja nadal leże. Krwawienia ustały ale samopoczucie fatalne.
          Okropne mdłości i ciągły odruch wymiotny. Tak sobie myśle
          że może jakbym normalnie funkcjonowałe (chodziła)
          to byłoby lepiej, a tak jak wstaję z łóżka tylko żeby pójść do
          toalety to z trudem trzymam się na nogach.
          Dlatego też rzadko zaglądam na forum.
          Dodaję sobie otuchy że to minie i staram się byc dobrej myśli.
          Współczuje tylko mojemu mężowi...
          Pozdrawiam was wszystkie.
          Aga
      • mowi32 Re: LUTY 2005!!! 02.07.04, 19:06
        Hej! Witam Was wszystkie po pewnym czasie milczenia. Mogę Wam polecić coś na
        mdłości. Co prawda rozmowę z muszlą klozetową zaliczyłam dopiero 2 razy i nie
        wiem, czy to wszystkim pomaga, ale jak mnie nudzi, to z braku innych środków
        zjadam troszkę sproszkowanego imbiru (tyle co na palec). Naprawdę na pewien
        czas pomaga, a przynajmniej nie trzeba się cały czas obżerać (też czasem mi się
        zdarza).
        Pozdrawiam
    • sowa_hu_hu krótko tu jestem a musze sie pozegnac :( 28.06.04, 12:44
      już nie mam swojej fasolki - miała 8 tyg... urodziłaby sie sie w właśnie w
      lutym...

      życze aby wasze maleństwa przyszły na świat całe i zdrowe!
      • plumcio Re: krótko tu jestem a musze sie pozegnac :( 28.06.04, 14:36
        Kochana Sowko,
        jest mi ogromnie przykro i nie wiem co powiedziec...

        Plumcio
        • sowa_hu_hu Re: krótko tu jestem a musze sie pozegnac :( 28.06.04, 15:00
          ja też nie wiem co mam mówić , co myśleć , co czuć...
          mam wyrzuty bo jak doowiedziałam sie o ciazy to powiedziałam ze nie chce tego
          dziecka a teraz... tyle bym oddała aby wciąz było we mnie...


          sad
          • kluseczka74 Re: krótko tu jestem a musze sie pozegnac :( 28.06.04, 15:31
            Sówko
            Przede wszystkim się nie oskarżaj. Tak poprostu miało być. Wiem co czujesz.
            przechodzilam przez to w listopadzie. Teraz znowu sa dwie kreseczki na teście i
            juz widziałam bijace serduszko ale ciągle się obawiam i czekam tego magicznego
            12 tygodnia.Teraz trzeba dużo siły i cierpliwości a juz niebawem wrocisz na to
            forum. I znowu będziesz z radości i niepokojem czekała na nowe szczęscie.
            Ściskam Cię serdecznie
            Kluseczka
          • roksana78 Re: krótko tu jestem a musze sie pozegnac :( 28.06.04, 18:20
            Droga Sowo
            współczuję Ci bardzo, również wiem co przechodzisz, bo przechodziłam to jak
            byłam w 11tc
            ja również sądzę jak poprzedniczka, że za kilka miesięcy znów wrócisz na to
            forum, jako szczęśliwa ciążówka... życzę Ci szybkiego dojścia do siebie,
            zdrówka i prędkiego zaciążenia.
            Pamiętaj, że natura wie co robi, choć często jest to dla nas bardzo przykre!!

            trzymaj się dzielnie, pozdrawiam Cię
    • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 28.06.04, 18:24
      witajcie
      jutro zaczynam 10tc, jestem coraz bardziej spokojna, choć ten krytyczny opkres,
      tj 1 trymestr jeszcze nie dobiega końca... po prostu wierzę, że będzie wszystko
      oki smile
      senność i mdłości nadal mnie męćzą, pojawiły mi się na twarzy wypryski... ale
      wiecie co?? cieszę się, że tak mam, bo po prostu wiem, że ciąża cały czas trwa.
      w pierwszej byłam zadowolona, bo nic kompletnie mi nie dolegało, a skończyła
      się w 11tc, tak wiec cieszę się naprawdę z tych uciążliwych doleglisoći
      ciążowych
      do gina idę w czwartek, będzie to 3 wiztya, już chciałabym zobaczyć dzidzię na
      monitorze smile)) to takie piękne uczucie!!
      pozdrawiam Was ciepło drogie ciężarówki
      • jogaj Re: LUTY 2005!!! 28.06.04, 23:13
        Ja podobnie jak Roksana ciesze sie z mdlosci,bo to dla mnie oznaka,ze naprawde
        jestem w ciazy smile Mam jeszcze bole i zawroty glowy i to mnie juz tak nie
        cieszy,poza tym wszystko mi okropnie smierdzi.
        Jutro moze uda mi sie pojsc do lekarza.
        Pozdrawiam-Jola
    • asiula75 Re: LUTY 2005!!! 29.06.04, 10:25
      Nareszcie!!!!
      Od ładnych kilku tygodni wchodzę na to forum, ale brakowało mi odwagi, żeby
      dołączyć do Was Drogie "Lutówki". Ale dzisiaj już mogę!
      Wczoraj widziałam maleńkie bijące serduszko, wrażenie, którego nie zapomnę do
      końca życia. Ostatnia moją ciążą ( Listopad 2003) zakończyła się fiaskiem, bo
      umiejscowiła się poza macicą, ale teraz jest w pożądku, a ja jestem najlepszej
      myśli.
      Pozdrawiam gorąco.
      • white_calla Re: LUTY 2005!!! 29.06.04, 10:35
        Gratulacje asiula, mozesz byc juz spokojna.
        Ale rzeczywiscie cos jest z tymi objawami, ja w poprzedniej ciazy nic nie
        mialam i zakonczyla sie w 8tyg. Teraz mnie non stop mdli, piersi mam jak balony
        ale przynajmniej wiem, ze jestem w ciazy. To oczywiscie nie regula ze brak
        objawow oznacza klopoty ale one uspokajaja.
        Pozdrawiam wszystkie. Musze cos zjesc bo mi sie juz niedobrze robi.
        ~~~~~~~~~~~~~~~
        calla
        • aquarius72 Re: LUTY 2005!!! 29.06.04, 11:25
          Dziewczyny, mam pytanie : czy te mdłości, to takie, które kończą się wizytą w
          kibelku? Bo u mnie to tylko takie "mulenie", ale bez przykrych
          konsekwencji smile))
          • lenka79 Re: LUTY 2005!!! 29.06.04, 11:42
            U mnie nie są to takie mdłości, z którymi musiałabym latać do kibelka ale są
            uciążliwe bo trwają caluteńki dzień. Dodatkowo jak jestem głodna (a jestem
            średnio co 3 h) to potwornie ssie mnie w żołądku i do nudności dołącza ból
            (mija automatycznie po pierwszym kęsie czegokolwiek).
            • white_calla Re: LUTY 2005!!! 29.06.04, 12:32
              No mam identycznie. Kibelka jeszcze nie zaliczalam, jak jestem glodna to jest
              strasznie bo jeszcze robi mi sie slabo i prawie mdleje. Pomaga guma do zucia

              ~~~~~~~~~~~~~~~
              calla
              • rianon Re: LUTY 2005!!! 29.06.04, 14:55
                To mamy podobne objawywink też nie muszę biegać do kibelka, a poza tym dzisiaj
                już mi trochę lepiej. Pomagają mi gumy do żucia i kwaszone ogórki (których
                resztą przed ciążą nie cierpiałam a teraz mama robi specjalnie dla mnie).
                Dobrze robi też przegotowana ciepła (taka prawie gorąca) woda, jak dla mnie
                najlepszy sposób wieczorem (niestety mdłosci to są poranne tylko z nazwy).
                Pocieszmy się, że jeszcze trochę a mdłosci miną (mam nadzieję, że z pierwszym
                trymestremwink) a przynajmniej wiemy, ze wszystko jest dobrzewink
                Czy wam też zmieniły się smaki (patrz ogórki w moim przypadku, a dodatkowo
                odrzuca mnie od czekolady którą uwielbiam)
    • beatka3 Re: LUTY 2005!!! 29.06.04, 13:58
      Ja też będę drugi raz mamusią i również w lutym. Boję się bardzo, czuję się
      koszmarnie, ale dla mojego dzidziusia wszystko zniosę
      pozdrawiam
      beata
      • jogaj Re: LUTY 2005!!! 29.06.04, 14:22
        Mnie tez tylko mdli,czsem mam nawet odruch wymiotny,ale nic nie leci,juz nawet
        nie biegam do kibelka tylko czekam,az samo przejdzie.
        Umowilam sie do lekarza na dzis i juz sie nie moge doczekac.
        Pozdrawiam-Jola
        • asiula75 Re: LUTY 2005!!! 29.06.04, 16:08
          Dziewczyny
          Może uznacie to za egoizm, ale jakoś mi lepiej znosić te wszystkie
          przypadłości, mając świadomość, że mam współtowarzyszki niedoli. Z tymi smakami
          to mam tak samo, tylko, że ja nie ogórki a pomidory. Fakt, zawsze je lubiałam,
          ale teraz to je pożeram, acha i na czekoladę też rzadko spoglądam.
          • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 29.06.04, 18:38
            hej
            moje mdłości, to też raczej przymulanie niż obściskiwanie kibelka smile
            co do smaku, to jakoś też nie mam ochoty na czekoladę, którą przed ciążą bardzo
            wcinałam.. ale ja to chyba świadomie z niej zrezygnowałam ze strachu przed
            zaparciami smile
            dziś wyjątkowo miewam się dobrze, jeszcze dwa dni i do gina
            • jogaj Re: LUTY 2005!!! 29.06.04, 21:29
              Mnie odrzuca od wszystkiego co slodkie,smakuja mi pomidorki i ser i to
              wlasciwie wszystko,na mieso tez nie moge patrzec.
              Widzialam dzis moja fasolke,ma 4mm,wielkosc odpowiada 7 tygodniom jakie
              wychodza z daty OM.
              Pozdrowienia-Jola
              • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 29.06.04, 23:03
                Wpisuje sie: termin ok. 20 lutego. Stan posiadania dwoje zdrowych dzieci (4,4 l
                i 1,7).
                Byl juz watek o zamalym pecherzyku, ale ja sie dolacze. Moj wspanialy lekarz
                (wielka slawa itp) na swoim gownianym USG stwierdzil, ze to zapewne ciaza
                pozamaciczna(ze wzgledu na leki ktore przyjmuje bylam bardzo wczesnie na
                badaniu) Nastepnego dnia okazalo sie ze to nieprawda, ale poprostu pan doktor
                nie mogl uwierzyc, ze wiem kiedy zaszlam w ciaze i ze w czasie badania byla ona
                ok 4 tyg. a nie 6.

                Na razie pozdrawiam Bietka
    • kasikf Re: LUTY 2005!!! 30.06.04, 08:01
      Cześć Mamusie. Dawno nie pisałam ale mogę tylko jak jestem w pracy. U mnie w
      końcu zaczęły się jakieś objawy. Wcześniej nie sądziłam w ogóle, że jestem w
      ciąży bo nie miałam żadnych objawów. W pierwszej ciąży codziennie wymioty (5,6
      razy)i wszystko mi śmierdziało. Teraz zaczynam biegać częściej do kibelka i
      cały czas bym spała. Poza tym mam taki apetyt, że jak tak dalej pójdzie to będę
      wyglądać jak torpeda. W poprzedniej ciąży do 5-go m-ca przytyłam tylko 1 kg, a
      teraz to nie wiem ile będzie. Nie widziałam jeszcze mojego dzidziusia,ale wg
      moich obliczeń to koniec 7 tygodnia. Tak samo jak Sówka nie chciałam tej ciąży,
      ale chyba powoli zaczynam się do niej przyzwyczajać. Pozdrowienia Kasikf
      • aquarius72 Re: LUTY 2005!!! 30.06.04, 09:12
        Hej,
        U mnie też 7 tydzień i parę dni. Wczoraj miałam właśnie taki wilczy apetyt. Mąż
        pojechał do tesciów, a ja zaczęłam opróżniać lodówkę. Nie będę pisać, co
        zjadłam, bo od czytania tego mogłybyscie dostać ataku mdłości wink Mam nadzieję,
        że to był jednorazowy incydent. Pozdrawiam wszystkie lutówki smile))
        • plumcio Re: LUTY 2005!!! 30.06.04, 10:55
          Czesc dziewczyny!
          Zaczelam 10 tydzien, za 2 dni ide do lekarza, mdli mnie caly dzien ale wciaz
          chodze do pracy i trudno powiedziec, ze jestem na zwolnionych obrotach. Z
          reszta przy prawie 2 letnim synku ja nie moge pozwolic sobie chocby na
          drzemki...
          A co do apetytu oto co wczoraj zamowilam w restauracji

          Zalewajka- porzadny talerz z jajkiem i kiełbaska, 400ml
          Poledwiczka a ziemniaczkami i fasolka szparagowa
          a na deser talerz pierogow.
          Najpierw zamowilam 2 pierwsze pozycje a potem domowilam jeszcze pierogi i Pani
          ze zdziwienia zrobila wielkie oczy i skomentowala
          "Rozumiem, ze chce Pani pol porcji?"
          -"nie , jedna"
          -" nie zje Pani"
          -Zjem"
          -"Naprawde Pani nie zje"
          -"Ee, przekonamy sie!"

          No i jak myslicie, ZJADLAM!.

          Moze dlatego mam taki pekaty brzuch? hihi. W nic sie nie zapinam, w pod wieczor
          jest naprawde spory. Naleze do gatunku chudzielcow i w 1 ciazy do 37 tyg
          przytylam 10 kg ale jesli ten apetyt sie utrzyma to wole nie myslec co bedzie
          tym razem!!!

          Plumcio
          • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 30.06.04, 18:28
            hej plumcio... ja też boję się tych kilogramów, które mi przybywają... wsuwam
            cały czas, mąz to się już ze mnie śmieje, że ciągle coś przeżuwam
            • sandraw Re: LUTY 2005!!! 01.07.04, 08:20
              oj jak mi dobrze że wy też jecie w zwiększonych ilościach...

              mdli mnie już coraz żadziej, ale w końcu dzisiaj mam I dzień 9 tygodnia wink
              jak ten czas leci...
              • aquarius72 Re: LUTY 2005!!! 01.07.04, 08:32
                No to Sandra idziemy prawie równo, bo ja dziś kończę 8 tydzień (od OM).
                • asiula75 Re: LUTY 2005!!! 01.07.04, 12:32
                  No więc powiem Wam, że jestem zdziwiona. Ja ne mam apetytu wogóle, jem z
                  rozsądku, a do tego przyjmuje tylko kanapki i ewentualnie zupę. Może wynika to
                  z tego, że ja kończę dopiero 6 tydzień. Ale z drugiej strony, to fajnie by było
                  gdybym nie straciła figury. Pomagam sobie regularnym aerobikiem. Powiem wam, że
                  jest to nie zły sposób na mdłości. Po godzince ćwiczeń jestem jak nowo
                  narodzona. Mam nadzieję, że będę się na tyle dobrze czuła, że nie będę musiała
                  z niego rezygnować. Pozdrawiam.
                  • lenka79 Re: LUTY 2005 01.07.04, 20:07
                    Wiem ,że niejedna z was miała problemy z plamieniami w ciąży. Ja wczoraj
                    troszke się przestraszyłam kiedy na bieliźnie zobaczyłam małą brunatną plamke.
                    Mam nadzieje, że był to jednorazowy incydent. Dziś wszystko w porządku chociaż
                    prawie cały dzień przeleżałam. W poniedziałek ide do ginekologa i mam nadzieje,
                    wreszcie zobaczyć moją kruszynke i usłyszeć same optymistyczne rzeczy ( w
                    niedziele zaczynam 8 tydzień - jak ja bym chciała mieć ten pierwszy trymestr za
                    sobą).
                    • kluseczka74 Re: LUTY 2005 01.07.04, 21:17
                      Witam

                      Chciałam się pochawlić. Dziś zaczynam 8 tydzień od OM. Dostałam piękny prezent
                      na moje 30 urodziny. Moja Fasolka ma 5,5 mm i bije jej serduszko !!!!!!!!!!!!!
                      Byłam u lekarza i wszytko zgodnie z ,, metryką". Mój urodzinowy tort z bitą
                      śmietaną zakąszałam ogórkami kiszonymi. Hihihihii. Czym wzbudziłam lekki podziw
                      mojego męża. W spodnie już się nie dopinam!!!!!!!! Więc patent na ,, gumkę
                      receptukrę" to jak najbardziej działa. Jem ciągle bo tylko wtedy nie jest mi
                      niedobrze. Działam na zasadzie odkurzacza. Wszystko i w każdej ilości aż strach
                      pomyśleć co będzie dalej. Plamienia już ,,przerabiałam" ale luteina ,,
                      załatwiła" sprawę mam nadzieję, że do końca. Tak jak wszytkie czekam tego ,,
                      magiczego 12 tygonia" jak kania dżdżu.
                      No ale póki co odpukać wszytko w porządku.
                      Pozdrawiam Was i Wasze Fasolki
                      • sandraw Re: LUTY 2005 02.07.04, 06:47
                        wiecie co nie wiedziałam że mój żołądek jest taki pojemny... kilo truskawek ze
                        śmietaną i cukrem. Ale obiecałam sobie że to już koniec obżarstwa- nie moge
                        zrobić z siebie słonia.
                        Dzisiaj ide do sklepu ciążowego- na razie tylko pooglądać no i finansowo się
                        przygotować wink
                        szkoda że w mothercare mają tak drogo ciuchy dla przyszłych mam, tam ciuszki
                        niektóre naprawdę mi się podobają

                        A teraz gnębi mnie ciągle pytanie; który ginekolog?
                        prywatnie czy państwowo?

                        no ale w tym mi nie pomożecie...

                        całusy
                        • kluseczka74 Re: LUTY 2005 02.07.04, 11:46
                          Witam
                          Dziś tak jak Sandraw wybieram sie do sklepu z ciuchami. Raczej na ,, windows
                          shoping. Jutro drugi tam z kolei tez jest i komis. Na Mother care mnie nie
                          stać. Nawet tam nie chodzę, żeby nie psuć sobie humoru. Coś trzeba kupić bo juz
                          chodzę w rozpiętych spodniach z gumką recepturką na guziku. Hihiii
                          Buziaki
                    • aquarius72 Re: LUTY 2005 02.07.04, 07:26
                      Lenka, ja też miałam takie króciutkie, chwilowe plamienie i bardzo sie
                      wystraszyłam ( aż zrobiłam test, czy dalej jestem w ciąży) pomógł duphaston. Od
                      tamtej pory odpukać - cały czas czyściutko. Nie wiem do końca, co bylo
                      przyczyną - nadżerka, czy trochę za niski progesteron (profilaktycznie zrobiłam
                      sobie badania). Dobrze, ze idziesz niebawem do lekarza, na pewno Cię uspokoi i
                      pewnie zobaczysz w poniedziałek coś ślicznego smile))
                      • plumcio Re: LUTY 2005 02.07.04, 11:58
                        Ja tez mialam lekkie plamienie w pierwszej ciazy i po duphastonie wszystko bylo
                        ok.A moze po prostu byl to u ciebie termin miesiaczki?
                        Nie martw sie tylko przy najblizszej wizycie powedz o tym ginekologowi.

                        A ja jestem w 10 tyg. Caly czas mi mdlo. Z Mikolajem czulam sie swietnie, a
                        teraz...Moze bedzie dziewczynka???
                        W spodnie sie nie dopinam a wieczorem robi mi sie bebenek.

                        POzdrawiam wszystkie ciezarowki

                        Plumcio

                        • aquarius72 Re: LUTY 2005 02.07.04, 12:11
                          Ja chciałabym jak najdłużej - o ile to tylko będzie możliwe - chodzić w
                          normalnych ciuchach. Na razie nie obserwuję zmian w figurze, ale to chyba
                          jeszcze stanowczo za wcześnie. A tak w ogóle to takie typowo ciążowe ciuchy, np
                          ogrodniczki wydają mi się okropne - wygląda się w nich dwa razy grubiej, niż w
                          rzeczywistości, no ale jak nie będę mieścić się w nic przyzwoitego, to
                          trudno smile))
                          • white_calla :/// 02.07.04, 14:52
                            Czesc dziewczyny
                            ja dzisiaj jakas podenerwowana chodze bo mnie brzuch pobolewa. Generalnie juz
                            sama nie wiem czy sobie nie wmawiam albo czy nie nadinterpretuje ale napewno
                            mnie rozumiecie. Dziwnie sie czuje...
                            Co do figury to ja chudzielec nie jestem ale nigdy mi nic specjalnie nie
                            wystawalo a teraz wystaje. Jest mi ciagle niedobrze wiec musze sie zmuszac do
                            jedzenia ale jak sie zrobie glodna to odkurzam wszystko w zasiegu wzroku.


                            Mam nadzieje, ze bedzie ok ze mna...
                            ~~~~~~~~~~~~~~~
                            calla
                            • roksana78 Re: :/// 02.07.04, 18:38
                              hej calla
                              napewno będzie wszystko dobrze.. ja też miewam bóle, ale to chyba faktycznie są
                              bardziej wmawiane niż rzeczywiste, spróbuj wziąść się na coś, to zapomnisz o
                              tych bolach smile)

                              ja wczoraj byłam u gina, myślałam, że znów będę miała usg i zobaczę dzidzię jak
                              do mnie macha rączkami, ale lekarz powiedział, ze tak za często usg raczej nie
                              wskazane, a w czerwcu już miałam 2 razy usg, więc pewnie dopiero za miesiąc
                              przy następnej wizycie zajrzymy na monitorek.
                              mdłości jakoś męczyły mnie dziś z godzinę, ale już minęly i jest dobrze,
                              piersi bolą jak cholerka, tylko mężulek się cieszy że rosną jak szalone wink)
                              z mojej garderoby spodnianej, to zostały mi jedynie 2 pary spodni, które
                              jeszcze na mnie pasują, a w resztę się już nie mieszczę, choć brzuszka jakoś
                              nie widać, ale to raczej chyba za wcześnie.
                              jestem w 10tc, czyli jeszcze 3/4 smile) pozdrawiam Was wszystkie
                        • mimecka Re: LUTY 2005 02.07.04, 21:35
                          Czesc Mamusie.Również dołączyłam do Was - jestem w 8tc:, troszke pobolewa mnie
                          brzucho, więc jadęwink na duphastonie, mam nadzieje ze wszystko bedzie ok. Lekarz
                          powiedzał że moja macica jest w tyłowygięciu i nie chce sie dobrze rozkurczyc?
                          Czy ktoras z Was przechodziła to????? Co do mdłosci, to a jakze są, moglabym
                          jesc tylko pomidrory i chlebsad, nie mam wcale apetytu, az mnie to martwi.
                          Pozdrowionka.
                          • sandraw Re: LUTY 2005 03.07.04, 08:19
                            tym tyłozgięciem się wogole nie przjmuj, hja miałąm to samo i po moim I
                            porodzie wszystko się "ponastawiało" wink wink
                            Czy wy też macie tak jak ja że jak się mocno najecie to wam wyskakuje brzuch?
                            ja ogólnie jestem grubasek i jakoś zawsze wszystko miało swoje miejsce i
                            musiałabym się niewiem jak opić żeby brzuch wyskoczył, ale teraz wystarczy mi
                            nawet obiadek i brzusio hoop! do przodu...
                            ale najlepsze jest to że mimo obżerania w sumie schudłam od początku ciąży 1
                            kg... no i na szczęście nie mam problemów z zaparciami... hihihihi

                            Jeżeli chodzi o ciuchy ciażowe- ogrodniczki są okropne, miże szczupła laska
                            ładnie w nich wygląda ale ja czuję się i wyglądam jak słoń, tyłek taki jak
                            garaż no po prostu maniana że heej

                            Wczoraj byłam na Shreku- no po prostu jestem jego fanką że hej, ale najlepsze
                            było to że w kinie było masę kobiet w ciąży (jakoś lepiej je widac jak zrobiła
                            się ładna pogoda) z brzuchaaaaami ogromniastyyyymi i tak mi się fajnie zrobiło
                            że nie tylko ja przytyję wink

                            A tak wogóle polecam wam serdecznie shreka 2

                            trzymajcie się laski
                            • aquarius72 Re: LUTY 2005 04.07.04, 17:41
                              Cześć ciężarówki - lutówki. Co porabiacie w niedzielę? Moim ostatnim objawem
                              jest kompetne skapcanienie. Dosłownie na wszystko brakuje mi energii, byle
                              rzecz męczy mnie niemożliwie. To strasznie irytujące i mam nadzieję, że minie.
                              Do kina chętnie bym się wybrała - w tym na Shreka, ale co będzie, jak co pół
                              godziny będę musiała wychodzić na siusiu? Teraz odliczam dni do następnej
                              wizyty u gina - dopiero 12 lipca. A co u Was? Mam nadzieję, że jest jak
                              najbardziej OK.
                              • white_calla Re: LUTY 2005 04.07.04, 18:14
                                No wlasnie u mnie do boli brzucha doszly bole krzyza wiec srednio fajnie. Rano
                                bylo najgorzej teraz mijaja ale caly dzien spedzilam w lozku. Calkiem fajnie
                                bylo spac caly dzien bez wyrzutow sumieniasmile))
                                Teraz jest juz lepiej wiec jestem dobrej mysli.
                                Dzisiaj final euro 2004 wiec trzymac kciuki za grecje!!!
                                ~~~~~~~~~~~~~~~
                                calla
                                • aquarius72 Re: LUTY 2005 04.07.04, 19:51
                                  Ja też ciągle bym spała, a tu jutro trzeba iść do pracy i co będzie, jak uderzę
                                  czółkiem w monitor? smile)) A finał też będę oglądać z moją drugą połówką, ale nie
                                  bardzo mogę się zdecydować komu kibicować... Dziś powiedziałam o dzidzi
                                  przyjaciółce, zareagowała jakby ją trafił grom z jasnego nieba (ale w
                                  pozytywnym sensie). A jak reagują Wasi bliscy?
                                  • jogaj Re: LUTY 2005 04.07.04, 20:13
                                    Ja nie lubie pilki noznej i na pewno dzis nie bede ogladac TV.
                                    U mnie troszke lepiej,bo mdli mnie juz tylko rano i wieczorem,a nie caly
                                    dzien wink
                                    Troszke boli mnie brzucho,ale wg mnie to normalne,bo w pierszej ciazy tez tak
                                    mialam,moj gin mowi,ze wtedy mam po prostu odpoczac.
                                    Ja na wizyte kolejna ide dopiero 27 lipca,ale u mnie dopiero zaczal sie 8
                                    tydzien.
                                    Pozdrawiam-Jola
                                    • asiula75 Re: LUTY 2005 04.07.04, 21:20
                                      Cześć Dziewczyny!
                                      Dawno mnie nie było, ale jestem strasznie ostatnio zabiegana. Wskoczyłam, do
                                      was teraz, bo moja druga połowa wybyła, aby w bardziej adekwatnym towarzystwie
                                      obejrzeć finał Euro. U mnie zaczyna się 7 tydzień. Mdłości coraz mniej mi
                                      dokuczają, mam nadzieję, że nie mają zamiaru powrócić. Jednak co do mojego
                                      ogólnego rozleniwienia, to już mi samej zaczyna to przeszkadzać, tym bardziej,
                                      że sporo spraw przede mną w tym tygodniu. I z tym też pytaniem do was. No więc
                                      moja bieganina wiąże się z sobotnim wyjazdem na urlop. Napiszcie, czy
                                      planujecie jakiś urlop. Ja nie wiedząć, że moja ciąża nastąpi tak szybko
                                      zarezerwowałam urlop w Egipcie ( to tam mieliśmy "pracować"nad naszym
                                      szczęścuiem). Teraz jestem pełna obaw, bo nie wiem, co może mi się przydarzyć
                                      przez te dwat tygodnie w tropikach. Czy macie jakąś radę dla mnie. Może
                                      przerabiałyście ten temat. Może udz wam się mnie trochę uspokoić.
                                      • aquarius72 Re: LUTY 2005 05.07.04, 07:13
                                        Cześć,
                                        Nie wiem, czy będziemy mogły Cię uspokoić, bo kwestia wyjazdu jest chyba
                                        uzależniona od indywidualnego przebiegu ciąży i przede wszystkim powinien
                                        wypowiedzieć się Twój lekarz. Myślę, że wyjazd na urlop jest co do zasady jak
                                        najbardziej wskazany (pisały tu dziewczyny, które urlopowały sie we wczesnej
                                        ciąży w ciepłych krajach), natomiast nie mam pojęcia, jak to jest z podróżą
                                        samolotem, no i czy nie będą Ci zbytnio doskwierać egipskie upały. W każdym
                                        razie życzę Ci, żeby nie było przeciwwskazań i żeby urlop sie udał.
                                      • isabelle1 Re: LUTY 2005 14.07.04, 13:45
                                        Asiula,
                                        moj lekarz odradzal mi lot samolotem, mowil, ze jednak bezpieczniej jest
                                        samochodem (zmiana cisnien, ewenualne turbulencje).
                                        Poza tym w Egipcie niechybnie czeka Cie tzw. klatwa faraona, czyli straszliwa
                                        biegunka, mozliwe wymioty i goraczka. My bralismy na to lokalny antybiotyk -
                                        Streptoquin i tylko to podobno tam dziala. Chcialam w tym roku ponownie jechac
                                        do Egiptu, ale ze wzgledu na ciaze sie boje, wiec pewnie gdzies pojedziemy
                                        samochodem.

                                        Trzymaj sie cieplo!
                                        Pozrozmawiaj z lekarzem, niech on oceni
                                    • kluseczka74 Re: LUTY 2005 do JOGAJ 05.07.04, 16:38
                                      CZEŚĆ

                                      Idziemy równo ja mam termin na 19 lutego. Gdzie mieszkasz? Ja w Warszawie.
                                      Własnie kończę 8 tydzień. Ale nie mam tyle szczęścia co Ty bo mnie mdli przez
                                      cały dzień a czesem i w nocy.
                                      Pozdrawiam Ciebie i Twoją fasolkę
                                      • jogaj Re: LUTY 2005 do JOGAJ 05.07.04, 20:33
                                        Hej,ja mieszkam w Gdyni,wiec troche daleko od Ciebie.
                                        Ja mam termin na 18 lutego,ja w sobote zaczelam 8 tydzien,hihihi chyba jakos
                                        inaczej liczymy tygodnie.
                                        Moze kazda dziewczyna napisze skad jest? lepiej sie poznamy.
                                        Pozdrowienia-Jola
                                      • asiula75 Re: LUTY 2005 do JOGAJ 05.07.04, 21:57
                                        Cześć Dziewczyny!
                                        Już jestem spokojniejsza, byłam dzisiaj u lekarza i pytałam o mój urlop. Jest
                                        ok. Na wszelki wypadek mam przyjmować Duphaston. Powiem Wam, że jestem bardzo
                                        pozytywnie nastawiona ( aż się sama sobie dziwię, raczej jestem panikarą)
                                        dlatego też nie biorę pod uwagę żadnego czarnego scenariusza.
                                        Kluseczka ja też mam termin na 19 lutego ( tylko z moich obliczeń i z USG
                                        wynika , że to 7 tydzień). Niezłe jaja z tymi obliczeniami. Ale to najmniej
                                        ważne, ja też jestem z Warszawy.
                                        Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze Fasolki
                                        • kluseczka74 Re: LUTY 2005 do asiula75 05.07.04, 22:35
                                          Hej
                                          Faktycznie z tymi wyliczeniami. Ja miałam USG 01.07 i wtedy lekarz mi
                                          powiedział, że to w/g komputera to jest to 6 tyg i 6 dni a w/g OM 7 tyg i jeden
                                          dzień czyli dziś mamy 7 tyg i 5 dni czyli już prawie 8 tyg. OM 12.05 + 7 dni -
                                          3 miesiące to wychodzi 19.02. Asiula czy myślałaś już o jakim szpitalu dla
                                          siebie??? Mówię oczywiście o porodzie!!!!!!!!
                                          Życzę miłego urlopu w ciepłych krajach i powodzenia tylko się nie opalaj. To
                                          niebezpieczne
                                          Uściski dla Ciebie i Fasolki
                                          • plumcio Re: LUTY 2005 do asiula75 06.07.04, 11:34
                                            Hej dziewczynki,
                                            a ja w niedziele widzialam mojego malucha. Chodze do dr Zwolinskiego z IMiD i
                                            na piatkowej wizycie poprosil zebym wpadla do niego na chwile do szpitala to
                                            przez moment podpatrzymy malucha. To 10 tydzien i podobno ostatni dzwonek zeby
                                            z bardzo duza dokladnoscia okreslic wiek ciazowy.
                                            No i widzialam slicznosci, mialo juz raczki i nozki i ruszalo sie!!! Jestem
                                            uskrzydlona.
                                            28 ide juz na "porzadne " USG. Nie moge sie doczekac no i lekarz nastawia
                                            mnie , ze bedzie prawdziwe widowisko.
                                            A dzis czuje sie naprawde kiepsko. Oj kiepsko,a musze siedziec w pracy...
                                            Plumcio
                                            • lenka79 Re: LUTY 2005 06.07.04, 13:50
                                              Cześć dziewczyny. No i wreszcie się doczekałam i dziś zobaczyłam moje
                                              maleństwo - ma 14mm i bije mu serduszko. O dziwo wiek ciąży został określony na
                                              8 tyg i 3 dni (według OM ciąża jest dokładnie tydzień młodsza - tak się składa
                                              że wiem kiedy mogłam w nią zajśc). Plamienia się nie powtórzyły, za to
                                              zaczełam odczówać kłucie w podbrzuszu. Nie powiem, że lekarz mnie zupełnie
                                              uspokoił - stwierdził, że macica jest troszke za twarda i kazał mi łykać nospe
                                              3 razy dziennie. Zastanawiam się czy to jest bezpieczne dla dziecka ,tym
                                              bardziej że naczytałam się rozbieżnych opinii. Myslę, że będe brała kiedy
                                              będzie mnie coś bolało. Swoją drogą to lekarze tą nospe przypisują tak jak
                                              witaminki - co o tym myślicie, może jako niedoświadczona pierwiastka popełniam
                                              błąd nie stosując się ściśle do zaleceń lekarza ale chyba trzeba też ufać
                                              troszke swojej intuicji.
                                              Pozdrawiam.
                                              • marteczka77 Re: LUTY 2005 06.07.04, 17:25
                                                Witajcie lekarz wyliczył mi termin na 10 lutedo w moje urodzinki ale w lutym
                                                jeszcze obchodzimy rocznice slubu 12 , a 22 lutego moje imieninki wiec jak na
                                                tak krutki miesiac bedzie duzo swiat a wiadomo ze jeszcze w lutym walentynki.To
                                                bedzie moje drugie dziecko mam juz corcie ktora ma 10 lat i juz powolutku
                                                watpiła ze bedzie miała rodzenstwo .Jezeli chodzi o leki a nawet witaminy moj
                                                lekarz jest takiego zdanie ze w pierwszym trymestrze najlepiej nic nie stosowac
                                                a witaminy najlepiej jak pochodza z warzyw i owocow tym bardziej ze mamy lato i
                                                jest tego wbrod .Takze cierpiałam na mdłosci całodzienne nie pomagało nic
                                                jedynie gdy possałam mietowego cukierka to przechodziło ale nie na
                                                dlugo.Pozdrawiam wszystkie lutowki bardzo goraco
                                                • roksana78 Re: LUTY 2005 06.07.04, 18:37
                                                  witajcie
                                                  a ja tylko bym jadła i jadła, co chwilę coś jem, co chwilę jestem głodna....
                                                  powoli zaczyna mnie to przerażać, czy to normalne??
                                                  ja z urlopiku zrezygnowałam, bo i tak miałam go wziąść z czerwcu, a jak się
                                                  dowiedziałam o dzidzi, to wolałam pierwsze tygodnie w domku spędzić spokojnie,
                                                  a poza tym lekarz zalecił mi leżenie, więc sobie często w domku leże i do
                                                  pracki nie chodzę.
                                                  nudności dopadają mnie jak zawsze popołudniami, może niedługo się skończą, bo
                                                  dziś kończę 10tc smile i startuje w 11, tak się cieszę smile))
                                                  pozdrówka dla Was
                                                  • jogaj Re: LUTY 2005 06.07.04, 20:18
                                                    U mnie znowu gorzej,mdlosci rano i od poludnia do samego spania,no i ciagle by
                                                    spala,a nie ma jak,bo moj Szymon nie chce spac tyle co ja smile))
                                                    W ogole nie mam ochoty na kawe,ktora pilam w strasznych ilosciach i uwielbiam,a
                                                    teraz w ogole o niej nie mysle.
                                                    Z tymi tygodniami to faktycznie jest niezle,bo ja OM mialam 15 maja i termin
                                                    mam na 18 lutego,czyli teraz 8 tydzien.
                                                    Ja na wakacje jade,w sobote na jeziorak na jacht na dwa tygodnie z moimi
                                                    rodzicami i siosta z mezem,moj maz niestety pracuje. Bylam tez juz tydzien u
                                                    babci,a poprzedniej ciazy tez duzo jezdzilam,bylam nawet za granica i wszystko
                                                    bylo super,czulam sie dobrze.
                                                    Wszystko zalezy od indywidualnych nastawien i samopoczucia.
                                                    Pozdrawiam lutoweczki,skad jestescie?
                                                    Jola z Gdyni
                                                  • roksana78 Re: LUTY 2005 06.07.04, 20:42
                                                    hej
                                                    ja jestem z Lubina (Dolny Śląsk)
                                                    jest ktoś może z okolic???
                                              • mimecka Re: LUTY 2005 07.07.04, 19:04
                                                czesc lenka79. Ja również odczuwam kłucie w podbrzuszu - lekarz rowniez
                                                powiedzial mi ze macica jest za twarda i przepisał mi Dupfaston i no-spe (3
                                                razy dziennie), ale ja biore tylko dupfaston a nospe tylko wtedy gdy baaaardzo
                                                boli, nie wiem czy dobrze robie, ale jakos boje sie brac nospe.
    • kasikf Re: LUTY 2005!!! 07.07.04, 10:34
      Cześć dziewczynki. Ja jestem z Kołobrzegu, to chyba najdalej z Was. Mam w
      dalszym ciągu taki apetyt, że mnie to przeraża. Dziś stanęłam na wagę i już
      prawie 2 kilo więcej a co będzie dalej? To dopiero 9 tydzień. Pozdrawiam kasikf
      • lenka79 Re: LUTY 2005!!! 07.07.04, 12:19
        A ja bym najchętniej cały dzień przespała. O wakacjach wogóle nie myślę -
        powiem szczerze, że nawet mi się nie chce pakować walizki, nie mówiąc już o
        tym, że przy moim samopoczuciu nie wiem czy bym gdzieś dojechała. Od paru dni
        sama myśl o jeździe samochodem przyprawia mnie o mdłości. Mam nadzieje, że
        udadzą się wam wakacje, a przede wszystkim życze wam jak najmniej dolegliwości
        ciążowych.
    • kamolinka2 Re: LUTY 2005!!! 07.07.04, 14:45
      Ja też dołaczam do lutowych mam. Termin mam na 16 lutego. Pozdrowienia.
      • aquarius72 Niestety muszę się pożegnać :((( 07.07.04, 16:12
        Przepraszam, że tu o tym piszę, ale chciałam się z Wami pożegnać. Niestety
        wczoraj w 9-tym tygodniu zakończyło się moje szczęście. Życzę Wam, żeby u Was
        wszystko poszło jak najlepiej i żebyście mogły w lutym cieszyć się zdrowymi
        dzidziusiami.
        • kluseczka74 Re: Niestety muszę się pożegnać :((( 07.07.04, 16:30
          Tak mi przykro w tym samym czasie będąc w pierwszej ciązy dowiedziałam się, że
          moja Fasolka nie zyje od 2 tyg. Wiem co czujesz a raczej sie domyslam. Zyczę Ci
          duzo wytrwałości. I szczęscia następnym razem. Zobaczysz będzie - choć w tej
          chwili trudno Ci w to uwierzyć. Za jakś czas wrócisz na formu i doczekasz się
          slicznej Dzidzi.
          Ściskam Cię mocno
          Kluseczka
      • majka1976 Re: LUTY 2005!!! 07.09.04, 12:31
        Cześć wszystkim przyszłym lutowym mamom, ja mam termin na 22-lutego. To będzie
        mój pierwszy dzidziuś, wyczekany przez nas bardzo mocno.Radość była ogroma, ale
        i wielkie zaskoczenie, choć bardzo tego chciałam, nie spodziwałam się, że uda
        mi się jeszcze zajść w tym roku.Jestem ogromnie szczęśliwa, choć ciągle czuję
        lekki niepokój.Pod koniec lipca trafiłam do szpitala, z lekkim plamieniem,
        poleżałam tam, dostałam duphaston.Mam nadzieje, że to było tylko ten jeden
        raz.Ciążę na szczęście przechodzę, nie najgorzej, mdłości i kilka wymiotów,
        było, brak apetytu, ale to przez ok 13 tygodni, teraz jest zdecydowanie
        lepiej.Czuję się dobrze, brak mdłości, apetyt powrócił, choc na razie nie jest
        wielki, ok 2-3 kg. przytyłam do 16 tygodnia.Moje cudo widziałam na usg 4 razy,
        kocham go mocno i nie mogę z mężem doczekać się jego w naszych ramionach.Nie
        popędzam go jednak, niech spokojnie rozwija się, i będzie tam do swojego
        terminu.Pozdrawiam Was, czekam na kontakt i wasze spostrzeżenia, jestem
        przyszłą mamą z Bydgoszczy.
        • morepig Re: LUTY 2005!!! 07.09.04, 18:58
          ja mam apetyt ogromny, ale przed ciaza wazylam troche za malo-ok 48 kg. potem
          jeszcze schudlam przez 2 miesieczne rzyganko wink wiec teraz jem wszytsko na co
          mam ochote. a najwieksza mam na makaron z serem w plasterkach (typu hohland) a
          ostatnio zakupilam sobie parmezan i z nim wcinam wink


          bola mnie plecy na dole i glowa ciagle- ktoras z Was probowala moze olejku
          mietowego do smarowania na bol glowy??

          pozdrawiam
    • iwcia75 Re: LUTY 2005!!! 07.07.04, 18:32
      wpisuje sie na liste. obecnie tydzien 9
      • epo1 Re: LUTY 2005!!! 07.07.04, 20:01
        Wiatjcie dziewczyny, ja niestety jak Aquarius jestem zmuszona sie z Wami
        pożegnać, dzisiaj byłam na zabiegu i jest juz po wszystkim, wczoraj lekarz
        stwierdził obumarcie zarodka i wysłał mnie na zabieg, cieszę sie tylko z tego,
        ze o 13 byłam już w samochodzie zpowrotem do domu. U mnie od początku był
        problem i lekarz nastwaiał mnie całyczas na to, ze zdarzyć moze sie wszytko, w
        9 tc zarodek po prostu przestał sie rozwijać.
        Cieszę się, zę Wam sie udało przebrnąć przez te pierwsze miesiace, i wierzcie
        mi, że macie naprawdę dużo szczęścia i aby Was nie opuszczało przez cały czas,
        życzę Wam wszystkiego dobrego. Trzymajcie sie Wy i Wasze malszuki
        PA
        Edyta


        • roksana78 do tych dziewczyn, które straciły dzidzie 07.07.04, 20:15
          Dziewczyny, bardzo, ale to bardzo Wam współczuję, wiem co czujecie, bo ja to
          samo czułam w 11tc z 1 ciązy jak straciłam dzidzię, teraz jak wiecie znów
          jestem w ciązy, ale strach mnie niestety nie opuszcza sad
          Wam KOchane życzę, aby kolejne ciąze za klika miesięcy zakończyły się
          pomyślnie, trzymajacie się, życzę wszystkiego dobrego
          • asiula75 Re: do tych dziewczyn, które straciły dzidzie 07.07.04, 22:52
            Aż mi łezka poleciała po poliku. Bardzo, bardzo jest mi przykro. Łączę się z
            ami w cierpieniu i przesyłam pozytywne fluidy. Widzę, że większość z nas, to
            kobiety po przejściach. Moja poprzednia ciąża zagnieździła się poza macicą i
            mimo, że zdjagnozowana została bardzo wcześnie, to odczułam to boleśnie. Teraz
            jestem niesłychanie pozytywnie nastawiona i nie dopuszczam myśli, że coś się
            może wydażyć.
            Proszę napiszcie mi, czy były jakieś symptomy tego, że coś złego się dzieje. Ja
            na razie czuję się świetnie, nawet mdłości mam już coraz rzadziej. Jednak
            zasiałyście we mnie dzisiaj nutkę niepokoju.
            Pozdrawiam gorąco i trzymam za wszystkie kciuki.
            • epo1 Re: do tych dziewczyn, które straciły dzidzie 08.07.04, 09:25
              Asiula, nawet tak nie myśl! Wszytsko będzie dobrze, u mnie od początku było
              wiadomo, ze coś jest nie tak, dzieciątko się uparło i nie chciało rosnąć(lekarz
              od początku mnie nastawiał na to , co nadeszło, maleństwo urosło w 8 tc do 6mm
              i dalej nie chciało rosnąc)sad
              Najważniejsz jest teraz pozytywne nastawienie, nie powinnaś zamartwiac sie
              niewiadomymi, choc lekarz mi powiedział,że po takich przejściach kobiety bardzo
              czesto boją sie następnęj ciąży , a raczej tej całej niepewnosci, czy wszystko
              będzie dobrze. Ja jestem dobrej myśli i wierzę Asiula, ze wszystko jest
              dobrze, tylko się nie przejmuj i myśl pozytywnie, twojemu maleństwu przydadzą
              sie teraz dobre fluidysmile
              Ja sie na razie z wami żegnam, moze jeszcze wpadnę na listę, ale za tydzień
              wyjeżdżam, trzymam za was kciuki!!!!!!
              Pa
              Edyta
              • white_calla Re: do tych dziewczyn, które straciły dzidzie 08.07.04, 16:59
                Edytko jestes bardzo madra kobieta. Ja nie chce sie tu rozpisywac bo same
                zobaczycie za jakis czas, ze czas leczy tylko trzeba troszke poczekac. Zycze
                wam duzo wsparcia ze strony najblizszych i duzo sily.

                Sciskam goraco
                ~~~~~~~~~~~~~~~
                calla
        • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 08.07.04, 20:44
          U mnie zaczyna sie dopiero 8 tydzien. Sama nie wiem czym bardziej sie martwie,
          tym ze moge niedonosic ciazy, czy tym ze dziecko moze byc chore. Mam juz dwojke
          cudownych dzieciaczkow a to byla klasyczna wpadka jak u nastolatki, szczytowo
          nieodpowiedzialna z uwagi na to, ze od roku przyjmuje tegretol (lek
          przeciwpadaczkowy). Moj neurolog twierdzi, ze w dawce ponizej 1000 mg dzialanie
          teratogenne nie jest stwierdzone, ale ja nerwowo odliczam dni kiedy bede mogla
          zrobic na tyle szczegolowe usg, ze cos bedzie mozna zobaczyc (cos, czyli ze
          wszystko jest ok).
          I choc napisalam, ze byla to wpadka to juz bardzo mocno zzylam sie z ta mysla,
          ze bede miala trojr dzieci.
          A teraz juz was nie zanudzam, pozdrawiam i tez przesylam mnostwo pozytywnej
          energii tym wszystkim, ktore teraz tego tak bardzo potrzebujasmile))
          • malwes Re: LUTY 2005!!! 09.07.04, 10:54
            Witajcie,
            Tu ponownie "Luty 2004" - już się z Wami witałam na początku wątku. Zawitałam
            dzis na to forum znów z sentymentu i strasznie mi się przykro zrobiło, że
            niestety kilka z Was opuściło forum...u nas niestety było podobnie...to
            strasznie przykre...
            I chyba dlatego postanowiłam się tu dopisać bo jestem jedną z tych, której nie
            dawano praktycznie szansy na donoszenie ciąży - problemy zaczęły się już w 3cim
            tygodniu a skończyły...jak urodziłam syneczka smile)))))) Calutką ciążę leżałam,
            dużą część w szpitalu bez możliwości siadania - przeszłam chyba przez wszystkie
            problemy: najpierw nie było echa, potem był krwiak i odklejanie trofoblastu,
            potem przodowała i krwawiła kosmówka, potemzrobiło się już łożysko przodujące i
            krwawiące, potem cukrzyca, hipotrofia płodu....ale teraz mój cud ma 5 mcy i
            jestem najszczęśliwsza na świecie. Piszę o tym, bo wiem, że cuda się
            zzdarzają...gdyby któraś z Was martwiła się i potrzebowała wsparcia to możecie
            zawsze pisać na priv. Chętnie pomogę! Wiem, jak bardzo czasem potrzebna jest
            rozmowa z kimś, kto sam przechodził przez różne problematyczne sytuacje.
            W każdym razie pozytywne myślenie jest bardzo potrzebne, na pewno wszystko
            będzie dobrze dlatego nie martwcie się na zapas!!! I nawet jak będziecie się o
            coś obawiać to pomyślcie o tym, że ZAWSZE jest szansa na to, że wszystko dobrze
            się skończy, nawet "przypadki beznadziejne" - czego ja i mój Szymek jesteśmy
            żywym przykładem....
            Życzę Wam duuuużo zdrówka i mnóstwo radości z tych cudownych chwil, kiedy
            maleństwo jest w brzuszku.
            Gosia
    • iwcia75 Re: LUTY 2005!!! 09.07.04, 13:51
      ja jestem wyznaczona na poczatek lutego 2005. teraz jestem w 9tyg.
      • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 09.07.04, 18:20
        hej
        mnie wczoraj dopadła migrena, myslałam, że dostanę swira, ale po około 7
        godzniach przeszło, a strachu się najadłam jak nie wiem.. dziś z kolei
        pobolewają mnie nogi, a dokładnie piszczele, mam nadzieję, że nie jest to jakiś
        zły znak!! co o tym sądzicie?
      • polarna77 Re: LUTY 2005!!! 10.07.04, 16:40
        Witam Was wszystkie!!!

        Dobrze, że weszłam na to forum bo już myślałam, że jestem sama na luty...smile
        W poniedziałek widziałam serduszko(!!!) i gdyby mi jeszcze ten Maluszek nie
        dawał tak w kość to byłaby plaża.
        Pozdrawiam Mamusie i Dzidziusie!!

        Może któraś z Was wie gdzie w Krakowie jakiś fajny i CZYSTY basen albo zajęcia
        dla ciężarówek? Bardzo mi na tym zależy i bardzo chętnie tam się spotkam z inną
        przyszłą Mamą (bo jestem jak kosmita i nikt nie chce być ze mną w ciąży wink

        • sandraw Re: LUTY 2005!!! 11.07.04, 08:24
          hej dziewczyny!
          ja już 10 tc zaczełam, ale ten czas leci..

          Szkoda że u nas w Gdańsku nonstop pada albo wieje...

          Zyczę wam dobrego samopoczucia i myślcie pozytywnie.

          mnie niestety dopadł ząb- musiałam go zrobić pod znieczuleniem ale to dopiero
          początek leczenia kanałowego.. buuu... a tak chuchałam i dmuchałam na moją
          fasolkę... teraz czasami mnie bierze i zacznam snuć czarne myśli (zwłaszcza że
          mam starszą córeczkę z problemami rozwojowymi), ale co się stało to się nie
          odstanie. Ktoś tam za nas decyduje jakie dzieci dostaniemy i ufam że ten ktoś w
          końcu o mnie pomyśli pozytywnie..

          całuski

          • kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! 11.07.04, 13:00
            Hej Sanraw
            Nie martw się o znieczulenie. Jeśli tylko powiedziałaś lekarzowi, że
            spodziewasz sie Fasolki dostałas napewno znieczulenie bez środków
            obkórczających. Te są nie groźne dla przyszłych Mam. Ja zaczęlam 9 tydzień i
            też miałam znieczulenie miejscowe. Nic się nie martw będzie dobrze. Pytałam o
            to moją dentystkę, sama jest mamą.
            Buziaczki dla Ciebie i Fasolki
            Kluseczka i Fasolinka 8tc i 4dni.
            • sandraw Re: LUTY 2005!!! 11.07.04, 14:01
              dziękuje za słowa otuchy, oczywiście że informowałam wszystko co się rusza że
              jestem w ciąży.
              Ale kaca i tak mam... moralnego...
              dentysta który mi borował zębicho też był zdania że absolutnie nic mi nie grozi
              (ani dziecku), ale dentystka u której byłam później (bo mi spuchlo i trzeba
              było odpowietrzyć), złapała się za głowę i stwierdziła że nie wolno absolutnie
              znieczulenia.
              Ja sama staram się żadnej chemii i żadnych zabiegów do czasu porodu na sobie
              nie wykonywać, ale co zrobić, samo się zdecydowało.

              Ale ogólnie czuję się fantastycznie i z tego powodu jestem bardzo szczęśliwa.
    • monia64 Re: LUTY 2005!!! 12.07.04, 09:19
      ja mam mam termin na pierwsze dni marca i bedzie to juz moje 4 dziecko. Radosc
      ogromna i wyczekiwana! Teraz tylko musimy dbac o siebie.
      grunt to wypoczywac.Niestety na poczatku kazdej ciazy mialam plamienie - tym
      razem rowniez. leze wiec od soboty,dostalam duphaston i juz jest lepiej.
      Oczywiscie trzeba uwazac i myslec przede wszystkim teraz o sobie i maluszku.
      • plumcio Re: LUTY 2005!!! 12.07.04, 11:18
        Cześć Dziewczyny,
        oj smutno się zrobiło.Strasznie mi przykro, że kilka mamuś opuściło wątek.
        Bardzo je podziwiam za ich siłę.
        Wszystmim tym, które pozostały życzę duużo optymizmu. Mam nadzieję,że już nikt
        nie będzie mujsiał sie z nami żegnać. Trzeba być dobrej myśli.
        Spotkałam się z opinią, że jesli jest naprawdę coś nie tak to w zasadzie nic
        nie zapobiegnie poronieniu. Trzeba o siebie dbać ale musimy wierzyć, że
        wszystko jest dobrze.
        Ja za dwa dni zaczynam 12 tydzień... Czas mija strasznie szybko!Czuję sie
        bardzo zmęczona ale jest mi odrobinę mniej mdło...
        A jak u was. Planujecie wakacje? Ja już nie mogę się ich doczekać

        Plumcio
        • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 12.07.04, 12:32
          Ja w sumie nie mam jakis powaznych dolegliwosci. W drugiej ciazy prze pierwsze
          4 tyg. prawie dzien w dzien mialam migrene i wymiotowalam, a teraz zazwyczaj z
          2 godz w ciagu dnia mnie troche nudzi.
          Ja wakacje planuje na pierwsza polowe pazdziernika, Bo piaty miesiac podobnmo
          jest najlepszy. Zreszta w pierwszej ciazy wtedy bylam i naprawde czulam sie
          rewelacyjnie. Za dwa tyg. jade co prawda nad morze, ale niestety bede musiala
          sie tam przygotowywac do bardzo powaznego egzam, ale zmian otoczenia na pewno
          mi sie przyda.
          • sandraw Re: LUTY 2005!!! 12.07.04, 15:07
            ja będę miała urlop od 20 sierpnia- ale na 2 tyg jedziemy na turnus
            rehabilitacyjny z moją córcią, więc z tego urlopu tylko tydzień nam zostanie na
            bezinteresowny, wspólny wypoczynek.
            Ale planuję pójć na zwolnienie- w pracy jestem w strasznym stresie, zwłaszcza
            będę przed świętami, więc tak w październiku myślę że zrobię sobie troszkę
            odpoczynku.

            A czekam na ten urlop jak na zmiłowanie...
            • lenka79 Re: LUTY 2005!!! 12.07.04, 19:04
              Dziewczyny ale ten czas leci - niektóre lutówki lada dzeń zaczną drugi
              trymestr. U mnie dopiero 9tc a ja już nie mieszcze się w żadne spodnie. Na
              wadze doszły 2 kilogramy. Normalnie o tej porze roku chudłam te 2 kilo. Z
              przerażeniem myśle co waga pokarze w 9 miesiącu, ale tak naprawde nie to jest
              ważne ale zdrowie maleństwa.
              • sandraw Re: LUTY 2005!!! 13.07.04, 06:19
                ja na razie stoję z wagą, niestety nawet bez ciąży bardzo dużą... ale zaraz po
                porodzie biorę się za porządne odchudzanie!! hihi

                u mnie już koniec 10 tc, od czwartku będę w 11 i za dobry tydzień pójdę na I
                USG (no chyba że się nie zdecyduję znowu).

                czuję się dobrze ale m strasznie się stresuję pracą (zaczynamy sezon od
                przyszłego tygodnia), aż mnie w żołądku skręca... no ale na zwolnienie na razie
                nie mogę sobie pozwolić.

                życzę Wam i sobie ładnej pogody od 20 sierpnia (hihi wtedy mam urlop) wink

                całuski
                • rianon Re: LUTY 2005!!! 13.07.04, 09:28
                  Jestem za ładną pogodą po 20 sierpnia też wtedy idę na urlop, a raczej na
                  zwolnienie bo urlopu mi szkoda (zostawię sobie na przyszły rok zeby więcej być
                  z Bąbelkiem).
                  Na wagę nie narzekam. Tak na pocieszenie ostatnio łatwiej mi się zmieścić w
                  ciuchy (a były juz z tym drobne problemy) bo minęły mi wzdęcia. Od początku
                  ciąży przybył mi jakiś kilogram (w czwartek zaczynam 12 tydzień).
                  A na USG idź bo warto. Ja byłam wczoraj na badaniach (trochę boli mnie brzuch).
                  Widziałam Bąbelka bardzo wyraźnie wszystko ma na miejscu i serduszko fajnie
                  bijesmile mam nawet zdjęciasmile Naprawdę warto to zobaczyć.
        • rianon Re: LUTY 2005!!! 13.07.04, 09:35
          Zdaje się, że idziemy łeb w łebsmile też zaczynam niedługo 12 tydzień (w
          czwartek). Wakacje planuję (chociaż zwolnieine zamiast urlopu mam nadzieję, że
          lekarz nie będzie miał nic przeciwko). Wyjazd tylko krajowy (chociaż marzy mi
          się ciepłe morze), chyba pojadę do wuja (jest lekarzem więc będę się czuła
          bezpieczniesmile).
          Zmęczenie mi już przeszło tzn znowu mogę wieczorami siedzieć do późna (a rano
          wstawać się nie chce), mdłości niestety nie. Musiałam się całkowicie odizolować
          od słodyczy bo bardzo źle działają ma mój żołądek (a czekoladę uwielbiam w
          każdej ilości).
          Mam pytanie skąd jesteś? Ja z Poznania. Chciałabym znaleźć jeszcze kogoś stąd
          żeby powymieniać informacjewink
          Pozdrowieniasmile)
          • plumcio Re: LUTY 2005!!! 13.07.04, 11:10
            Hej!
            Ja tez w srode l1 tygodni? Na kiedy macie termin? Na 2 lutego? Swoją droga te
            obliczenia sa trochę dzikie smile
            Mnie też odrobinę pobolewa brzuch ale myślę że się rozciąga po prostu. Poza tym
            mam tyłozgięcie.
            Ja na USG idę 28 sierpnia- akurat skończe 13 tydzień.

            Chodzę do pracy, ale czuję sie okropnie zmęczona.Na razie jeszcvze nie
            powiedziałam w pracy. Pewnie niedługo powiem Ciąża zaczyna być powoli
            widoczna...

            Plumcio

            • sandraw Re: LUTY 2005!!! 13.07.04, 12:13
              hej
              ja jestem z Gdańska, więc pogody na razie mieliśmy tyle co kot napłakał
              (zdążyliśmy raz do zoo wypaść i raz na wsi się poopalać w sensie latać po
              łąkach)
              ja mam termin na 10 lutego i to jeszcze tak daleko, a ja chciałabym już
              urodzić...
              starszą córcię przenosiłam 2 tygodnie prawie i boję się że teraz też tak będzie.

              co do zwolnienia- ja normalny urlopik biorę bo w trakcie zwolnienia (nawet
              ciążowego) nie mam części dodatków płacowych- a szkoda mi pieniędzy, zwłaszca
              że później macierzyński jest średnią z ostatnich 6 m-cy czyli sierpień akurat
              się łapie crying

              ja czekoladę również uwielbiam, a że pracuję w fabryce czekoladek niełatwe mam
              zadanie z niejedzeniem wink)))))

              co do USG- mam troszke problemów rozwojowych ze starszą córcią. Nie chcę tu
              rozpętać wojny za czy przeciw USG, bo już taki podobny wątek był, ale teraz
              dmucham na zimne i nie chcę żadnych niepotrzebnych ingerencji. Też marzę o
              zobaczeniu maleństwa, ale na USG pójdę tylko i wyłącznie żeby sprawdzić jego
              prawidłowość rozwoju.
              Ale naprawdę nie mam nic przeciwko temu badaniu, tylko jak ktoś raz spadnie z
              konia boi się na niego wsiąść choćby był najspokojniejszy... tak i ja nie znam
              przyczyny choroby mojej córci bo pewnie jest zbyt złożona, ale obiecałam sobie
              że wyeliminuję wszystko co mogło choć w ułamku procenta być niepewne tak aby
              zapewnić optymalne warunki rozwoju mojego drugiego maleństwa

              całuje Was serdecznie, czekam na Wasze posty z niecierpliwością wink
              • plumcio Re: LUTY 2005!!! 13.07.04, 15:10
                Nie jestm pewna ale ZUS liczy chyba tak, ze jesli w jakims miesiacu wypadlo
                zwolnienie lekarskie to nie wlicza juz tego do wyliczenia zasilku i tylko cofa
                sie o miesiac do tylu. Nie jestem do konca pewna tej informacji, moze cos sie
                zmienilo???Tak wiec z tymi 6 miesiacami moze roznie być...
                Jutro ide na badania krwi. Wrrr , musze wczesniej wstac. straszny ze mnie
                ostatnio spioch. Przechodze tez stan totalnego otepienia. No nic, ale zupelnie
                nic mi sie nie chce, a juz szczegolnie pracowac!

                Plumcio
                • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 13.07.04, 19:44
                  hej plumcio, tak się zastanawiam jak lekarze liczą terminy porodu, bo ja dziś
                  zaczynam 12tc, a termin mam na 3 lutego, a Ty w czwartek zaczynasz 12tc, a
                  termin masz o dzień szybciej niż ja ha ha

                  ja z wakazji zrezygnowalam, a poza tym mieliśmy z mężem jechać gdzieś w
                  czerwcu, a że wyskoczył nam dzidziuś, to w tak wczesnej ciązy zrezygnowaliśmy z
                  wyjazdu, ale nie żałujemy, bo cieszymy się z dzidzi smile)
                  ja na usg idę 29lipca, więc pewnie poryczę się ze szczęscia, jak zobaczę dzidzię
                  nadal biorę luteinę, dużo wypoczywam, dużo śpię i jestem na L4 zgodnie z
                  zaleceniem lekarza nie stresuję się.
                  z nudnościami bywa raz lepiej raz gorzej

                  Dziewczyny czy bolą Was mocno piesri czy już powoli przestają?
                  bo ja nie wiem czy przyzwyczaiłam się do tego bólu, czy na tym etapie ciązy ból
                  powoli zanika??
                  • kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! 13.07.04, 20:11
                    Hej

                    W czwartek zaczynam 10 tydzień. Piersi mam duże, ciężkie i bolą mnie sutki (
                    tylko). Nudności mam i ciągle nietrawność ufffffffffffff. Ale jak się tyle je
                    co ja no cóż, żaden żołądek tego nie wytrzyma ale jak jem to mnie nie muli
                    więc!!!!!!!!!!Noszę już spodnie typu Mama hihihihi. W przyszłym tygodniu muszę
                    zapolować na mojego doktorka. Zobaczymy co mi powie. Nie widzieliśmy się juz
                    miesiąc. Ciągle biorę luteinę ( na początku trochę mi się mazało). No i z
                    niecierpliwością czeka magicznego 4.08 kiedy skończę 12 tygodni. Termin mam na
                    19 lutego. Urlopu nie przewiduję w tym roku. Pogoda w Warszawce do bani więc
                    nie ma czego żaloławać.
                    Buziaki
                    Kluseczka i Fasolka
                    • sandraw Re: LUTY 2005!!! 14.07.04, 06:46
                      ja przechodze samą siebie z jedzeniem- może nie z ilością ale różnorodnością wink
                      no jem wszystko i im bardziej kolorowe tym lepiej wink

                      na wakacje tak strasznie czekam że normalnie już nie mogę... nic i sie nie chce
                      na razie, ale jeszcze jestem ospała więc potęguje się moje nieróbstwo.

                      na zwolnieniu w ciąży i tak jest płatne 100%, więc teoretycznie na
                      macierzyńskim nie powinno być problemu z pensją, szkopuł w tym że u mnie są
                      takie dodatkowe pieniążki, z których obcina się jak nie ma kogoś w pracy- za
                      każdy niepracujący dzień. I nie ma żadnego znaczenia dlaczego nie ma cię w
                      pracy- czy to urlop czy zwolnienie. Ale są to "dodatkowe" pieniądze,
                      niewielkie, i tak jest w umowie.. co zrobi, a że szkoda m tej kaski, pójdę
                      sobie spokojnie na urlopik a ze zwoonieniami poczekam aż naprawdę będę musiała.

                      ale przyznam że nie głupi pomysł z tym zwolnieniem żeby zaoszczędzić urlop
                      hihihi
                      • rianon Re: LUTY 2005!!! 14.07.04, 09:49
                        Ja też mam tyłozgięcie (i to podobno mocno) więc może rzeczywiscie ból brzucha
                        od tego (w dodatku przyplątało mi sie jakieś zapalenie).
                        Pomysł z oszczędzaniem urlopu podsuneła mi koleżanka, urodziła w lutym tego
                        roku i dopiero teraz idzie do pracy (ponad pół roku z małym w domu). Ja sie na
                        szczeście nie muszę przejmować dodatkami bo po prostu u mnie w firmie ich nie
                        ma, goła pensja i to wszystko na co mozna liczyć.
                        Nieróbstwo faktycznie mnie ogarnia i cierpi trochę na tym dom, ale cóż dostałam
                        od lekarki polecenie odpoczywania i mój M. doskonale radzi sobie z wieloma
                        rzeczami. Na pocieszenie dodam, że ostatnio mam coraz więcej energii i spać się
                        mniej chce, mam nadzieję, że to prawda, że pierwszy trymestr najgorszysmile a
                        później będę miała energię na wszystkosmile
                        Z terminami to rzeczywiscie jest śmieszniesmile ja przyjęłam po prostu, że mi
                        wypada na pierwszy tydzień lutego i tego się trzymam. A w dokładniejsze
                        oznaczenia terminu jakos mi się nie chce wierzyć.
                        Mam jeszcze prośbę poradźcie. Dostałam od lekarki środek na zapalenie i
                        Duphaston na bóle brzucha. Na razie leczę zapalenie bo mamy (obie) orzekły, że
                        z Duphastonem mam zaczekać kilka dni czy aby ból nie jest wywołany przez
                        zapalenie. Tak nie do końca jestem pewna czy dobrze robię. Z drugiej strony nie
                        chciałabym przyjmować niepotrzebnych lekarstw.
                        • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 14.07.04, 10:49
                          Ja w koncu z moja lekarka otwarta na to, ze mozna miec nieregularne cykle i
                          mozna dokladnie wiedziec kiedy sie zaszlo w ciaze ustalilysmy temin na 24
                          lutego, wiec do magicznych 12 tygodni mam jeszcze 3. Wtedy tez ide na usg. Z
                          jednej strony sie ciesze, ze zobacze malenstwo z drugiej troche sie boje.
                          pomimo zmniejszenia znacznie dawki nadal przyjmuje leki o dzialaniu
                          teratogennym, aczkolwiek podobno w takich ilosciach takie ich wlasciwosci nie
                          sa stwierdzone. Moja gin powiedziala, ze mam odloaczyc sie od internetu, bo
                          wczoraj jak do niej poszlam to wypytywalam sie juz o takie choroby, ktore
                          zdarzaja sie raz na milion i rzeczywiscie niedlugo wpadne w paranoje.

                          A tak z innej beczki, to mnie tez ogarnia sraszne lenistwo. we wrzesniu mam
                          bardzo powazny egzam, moi znajomi ucza sie po 12 - 14 godz dziennie, a ja jak 8
                          wyrobie to jest dobrze, wiec troche to wszystko czarno widze. Ale licze na ten
                          przyplyw energii w II trymestrze i wtedy bede siedziala po 20wink
                          Pozdr

    • aniamc Re: LUTY 2005!!! 14.07.04, 10:59
      Ja mam termin na 10 lutego 2005.I jestem bardzo szczęśliwa!!!To mój pierwszy
      dzidziuś.Jak narazie czuję sie dobrze.Nie wymiotuje i nic mnie ogólie nie
      boli.Mam juz dwa zdięcia mojego bobaska.Ostatnio to lekarz sie śmiał,bo nie
      mogł go zmierzyć bo tak strasznie sie ruszał.Pozdrawiam wszystkie mamuśki
      lutowe i nie tylko!!!!Ania
      • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 14.07.04, 11:12
        o to w moje urodziny!
        • marteczka77 Re: LUTY 2005!!! 14.07.04, 12:52
          witajcie ja tez mam termin na 10 lutego i to w moje urodziny .Pozdrawiam
    • kasikf Re: LUTY 2005!!! 14.07.04, 13:07
      Witam. U mnie 10 tc wg OM. W poniedziałek byłam u gin i podczas badania
      stwierdził że to 4 miesiąc,a najmniej 3,5. Mało co nie spadłam z fotela.
      Później powiedział, że u pulchnych to tak trudno dokładnie zbadać. W piątek idę
      na pierwsze usg i zobaczymy. Może okaże się,że to nie to forum i powinnam się
      wpisać na styczeń? Trochę się tym zdenerwowałam bo już wszystko w miarę
      zaplanowałam łącznie z przeprowadzką. Oprócz tego kazał mniej jeść (przytyłam 2
      kg) bo poród będzie trudny. Jak tu nie jeść jak ja cały czas jestem głodna, a
      jak nie jem to mnie potwornie mdli. Opycham się teraz owocami ale one są tak
      potwornie drogie (sezon),a poza tym co chwila mam ochotę na inne. Odezwę się po
      usg (może po raz ostatni)Pozdrowienia
      • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 14.07.04, 13:45
        A ja za to zawsze mam jakies takie mniejsze te dzieci niz by to wynikalo. Ale
        dzieki temu porody latwe, no i ja do specjalnie duzych i poteznych nie naleze.

        A czy powiedzialyscie juz wszystkim o ciazy?
        • sandraw Re: LUTY 2005!!! 14.07.04, 14:12
          ja tez mam na 10 lutego, hihihi

          ja znowu troszke schudłam, ponoc to normalne zwłaszcza u puszystych, a do nich
          na pewno należę. A jem za dwoje, chociaz powoli mi spada apetyt, jem tyle ile
          potrzeba za to baaardzo kolorowo i letnio (pomidorki, własne ogóreczki,
          truskawki, porzeczki)
          dziewczyny pojedzcie sobie teraz bo za rok będziemy karmiły i nie ma mowy o
          truskawach czy porzeczkach

          moja córcia nie była duża jak się rodziła a i tak miałam koszmrny poród, ale
          wierzcie mi (pierworódki) że nie ma cudowniejszej chwili niż ta zaraz po
          urodzeniu maleństwa, wszystko naraz przestaje boleć i zapomina się o tym bólu
          natychmiast.

          w pracy nadal ciiii..........
          ale pop USG powiem wink))
          • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 14.07.04, 14:19
            Ale porod tez moze byc cudowny bez bolu. Rownie metafizyczny i swiadomy.
            Wszystko zalezy od sposobu zrobienia znieczulenia. Ja przy drugim porodzie
            bylam znieczulona genialnie, tak na granicy bolu.
            Ale to jeszcze odlegle czasy...
            • plumcio Re: LUTY 2005!!! 14.07.04, 15:00
              Hej hej,
              no faktycznie- nie lapie sie z tymi terminami...
              Ja tez jestem wciaz tylozgieta, juz powoli powinnam sie prostowac. Lekko
              pobolewa mnie brzuich i pewnie jest to z tym zwiazane bo lekarz stwierdzil , ze
              wszystko jest ok.
              NIe moge doczekac sie wyjazdu, a szefom powiem pewnie w przyszlym tygodniu. Mam
              szefa zagranicznego. Przyjezdza tu raz na 2-3 tygodnie lu nawet rzdziej- tak
              rzadzimy sie sami. Bedzie to chyba ostatnia okazja bo potem jade na 3 tyg
              urlopu ( choc tez mysle o tym, zeby wziac zwolnienie) i jak wroce to bedzie 18
              tygodni, wiec na pewno bedzie widac brzuszek ( juz jedna osoba w pracy spytala
              mnie czy jestemw ciazy smile.
              Na razie nic nie mowie.
              NIestety czasem podzwigne mikiego-trudno jest tego uniknac. Wazy jakies 13 kg.
              POza tym chodze do pracy.
              Spie jak susel- zasypiam i budze sie razem z synkiem. Spie po 11-12 h dziennie!
              No i ciagle jeszcze mi mdlo. Mam nadzieje, ze to niedlugo minie.

              POzdrawiam wszystkie mamy
              Plumcio
              • sandraw Re: LUTY 2005!!! 15.07.04, 08:35
                zazdroszczę wam możliwości wyspania się...

                ja mam pobudkę o 4.20 bo na 6 do pracy, więc musiałabym o 7 wieczorem iść spać
                żeby się wyspać dobrze...

                niestety w tym tyg wracam do domu najszybciej o 20-21, czeka na mnie mala
                spragniona mamusi, muszę się z nią wypieścić (bo strasznie za nią tęsknię),
                zanim ją położę spać i poprzytulam się troszkę do męża jest 23, czasami 24.

                nie mówię jeszcze w pracy bo możliwe że będą u nas podwyżki a boję się że mogę
                być wtedy dyskryminowana. Powiem jak pójdę na zwolnienie, ale pamiętajcie że
                180 dni można być ciurkiem (żeby przerwać ciurkiem trzeba 2 mies w środku
                popracować całe), a później zdarza się że ZUS wezwie Was na komisję i jak moja
                koleżanka w 3 ostatnich tyg przed porodem musiałaiść do pracy.
                Chociaż znam osoby które od samego początku siedzą w domu aż do końca ciązy.

                Ja nie planuję jakoś specjalnie naciągać pracodawcy, chcę być uczciwa, skoro
                dobrze się czuję będę normalnie pracowała i chba jednak wezmę normalny urlop
                zamiast zwolnienia.
    • kamolinka2 Re: LUTY 2005!!! 15.07.04, 10:35
      Byłam wczoraj na pierwszym USG, no i po tym co usłyszałam do dzisiej nie
      doszłam jeszcze do siebie. Okazało się że będe miała bliźniaki dwujajowe!!!
      Mojemu mężowi przyśniła się to na samym początku ciąży. Jasnowidz jakiś czy co?
      Może jest tutaj ktoś z bliźniakami?Bliźnięta rodzą się ponoć około 37 tygodnia,
      więc może się okazać , że będzie to styczę a nie luty, ale pozwolę sobie tu
      zostać.Pozdrowienia dla wszystkich ciężarówek.
      • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 15.07.04, 11:10
        O kurcze!!! Gratulacje! Pewnie na razie jestes niezle skolowana. Czy to beda
        twoje pierwsze dzieci?
        Jak dwujajowe to jest szansa na rozna plec, chociaz oczywiscie nie ma to
        znaczenia, wazne zeby zdrowe byly.
        tobie pewnie poczatkowo bedzie ciezko, ale dla dzieciaczkow to super, zawsze
        beda razem i wszystkie gorace etapy w zyciu beda latwiej przechodzily (chyba -
        mam kumpli blizniakow i oni tak twierdza)
        A teraz pozdrawiam i trzymaj sie na pewno wszystko bedzie dobrze (jak to mowia
        podwojny klopot, ale i podwojne szczesciesmile))
        • malu1000 do kamolinki 15.07.04, 13:59
          Gratulacje !
          Obowiązuje Cię w związku z bliżniętami 26 tyg. urlop
          macierzyński.
          Wpisuję się do Was pierwszy raz, bo chyba się uda.
          Pierwszą ciążę straciłam, w wyniku drugiej mam prawie
          4 - letnią córkę, a termin zakończenia trzeciej na 17 lutego.
          Pozdrawiam wszystkie mamusie smile)))))))))))
      • sula_i_komary Do kamolinki 2 :-) 29.08.04, 13:17
        Jestem z wątku marcowego i również czekam na bliźniaki, które najprawdopodobniej urodzą się w lutym.Napisałam do Ciebie na adres gazetowy.
        Pozdrawiam wszystkie lutowe mamuśki.
        Sula i 13 tyg bliźniaki
    • ellaella Re: LUTY 2005!!! 15.07.04, 14:21
      KOchane lutówki,

      czy któraś przypadkiem jest z Poznania? MOże spotkamy się gdzieś na sali
      porodowejsmile
      ella ella
      • plumcio Re: LUTY 2005!!! 15.07.04, 15:34
        O rany! Dwojaczki!
        No nieźle! Super!
        No to musisz na siebie podójnie uważać... Na poczatku to chyba niezły cyrk (
        jak jeden najedzony to drugi głodny), ale za to jaka frajda!
        Gratulacje.

        Plumcio
        • lenka79 Re: LUTY 2005!!! 15.07.04, 17:20
          Bliźnięta - to fantastycznie. Serdeczne gratulacje. Pamiętam, że jak byłam mała
          to zawsze chciałam mieć siostre bliźniaczke. Pewnie na początku będzie troszke
          trudniej niż z jednym ale za to podwójna radość z pierwszych uśmiechów,
          pierwszych kroczków itd.

          Ostatnio jest mi strasznie niedobrze - nudzi mnie i cały dzień i całą noc.
          Jestem głodna mdli. Zjem coś chce mi się wymiotować i tak 24h na dobe. Moja
          mama mnie tylko straszy, że ona miała mdłości przez całą ciąże. Zmęczenie i
          senność też nie mineły. Na szczęście nie pracuje i moge przesypiać pół dnia.
          Nabrałam też wstrętu do niektórych potraw. Odrzuca mnie od mięsa w każdej
          postaci i od wędlin. Za to odkryłam coś co moge jeść przez cały dzień - kanapki
          z żółtym serem i ogórkami małosolnymi , pycha. Wiem, że to mięso jeść muszę bo
          ma dużo żelaza ale idzie mi to opornie.
          Nie myślałam że w czasie ciąży tak bardzo mogą powiększyć się piersi. Do
          niedawna nosiłam biustonosz 75B, a teraz.........wczorajszy zakup to 75D(C
          troszke cisneło - mąż się śmieje, że te 2 kg co mi przybyły to się umiejscowiły
          właśnie w biuście.

          • sandraw Re: LUTY 2005!!! 16.07.04, 08:10
            bliźniaki, matko kochana nawet tego pod uwagę nie brałam, mamy tylko 2 pokoje!
            no ale myślę że u mnie nie będzie, tzn jestem dobrej myśli hihihi

            co do stanika- mi również piersi powoli wypływają, ale na razie poczekam i
            kupię nowy pod koniec ciąży. Na razie noszę ten który miałam do karmienia
            starszej córci wink

            acha, jestem już od czwartku w 11 tc, jak ten czas leci!!!

            całuski
            • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 16.07.04, 09:37
              Wyplywajacy biust! Nawet w czasie karmienia mi sie to nie zdarzylo, chociaz
              wtedy byla zasadnicza roznica w wielkosci, ale niestety tak mi nie zostalo i za
              kazdym razem wracal do normy (mojej normy malo widocznej)

              A jeszcze co do blizniakow, to jak bylam na usg to bylo u mnie widac bardzo
              duze cialko zolte wielkosci niemal zarodka, zrobilo mi sie slano z przerazenia,
              bo myslalam ze to ciaza blizniacza, co w moim wypadku oznaczalo by w sumie
              czworke dzieci!!!

              Do dziewczyn, ktore maja dzieci, czy juz powiedzialyscie swoim starszym
              pociechom o rodzenstwie? Ja czekam do konca 12 tc, moja starsza coreczka (4,5
              l) bardzo chcialaby miec kolejego brata lub siostre (pewnie bardziej), wiec na
              razie dlatego jej nie mowie. Co do mlodszego to on jeszcze jest taki malutki (1
              i 9 mies) i nie wiem czy w ogole cos z tego zakumawink

              Pozdrawiam
      • rianon Re: LUTY 2005!!! 16.07.04, 09:10
        Witamwink Przypadkiem jestem z Poznaniasmile i bardzo się cieszę ze spotkaniasmile
        Do porodówki jeszcze nam trochę czasu zostało, ja właśnie zaczęłam 12 tydzień
        od OM, a Ty? Mam nadzieję, że uda nam sie powymieniać doświadczeniamiwink
        • ellaella Re: LUTY 2005!!! - do Rianon 16.07.04, 13:04
          droga rianon,
          strasznie się cieszę, wygląda na to że idziemy łeb w łeb smile Ja jestem w połowie
          12 tygodnia a termin mam na 2 lutego. Z chęcią porozmawiam na temat 1. gdzie
          rodzić 2. gdzie kupić ciuchy 3. gdzie inne rzeczy itp.
          nie chcę jednak zanudzać inne dziewczyny, więc proponuję może troche pomailowac
          prywatnie. NIe chcę jednak wrzucać mojego maila na forum, bo jest firmowy.
          Jeżeli Ty masz maila z onetu itp. może Ty podasz, a ja odpiszę. Jak sądzisz?
          ella ella
          • azdort Re: LUTY 2005!!! - do Rianon 16.07.04, 14:22
            POdejrzewam, ze ani jeden z powyzszych tematow nie zanudzi, zadnej z dziewczyn.
            Mysle, ze nie ma zasadniczej roznicy miedzy byciem w 12,a w 9 tyg. (w zakresie
            ciuszkow, porodu itp)
    • martinika Re: LUTY 2005!!! 16.07.04, 10:38
      witanko ja tez bedę lutową mamą mam termin na 23 lutego !!!!! juz widziałam
      swoje 6 mm na pierwszym usg, nie moge się doczekac kiedy poznam płeć dziecka,
      trzymam kciuki za wszystkie mamy, oby wszystkim sie powiodło
      Martyna (i maleństwo w brzuszku)
      • agu76 Re: LUTY 2005!!! 16.07.04, 11:55
        Witam wszystkie mamy.

        Byłam wczoraj u lekarza i powoli pozwolił mi wracać do świata.
        Przez 3 tyg.leżałam plackiem (plamiłam od początku ciąży)
        Tzn. mogę powoli zacząc wstawać, teraz to 11 tydz.
        Jednym słowem jest lepiej, ale nadal biore tabletki na podtrzymanie.
        Na USG wiziałam już jak dzidziuś macha rączkami i nóżkami. Niesamowite.
        Mój mąż zaszantarzował mnie że jak go nie wezmę ze sobą do lekarza to
        nie będzie chciał ze mną rodzić, więc co mi pozostało...
        Razem oglądaliśmy to niesamowite zjawisko.
        Ale do niego pewno dotrze że będzie ojcem jak maleństwo się urodzi,
        ale to chyba tak jest z chłopami.
        Z resztą mi też ciężko sobie wyobrazić że będiemy rodzicami.
        To będzie nasze pierwsze maleństwo.
        Nudności chyba powoli mi mijają, w każdym razie jest lapiej,
        ale nie mogę patrzeć na mięso. Jak sobie tylko pomyśle to mięsie to mi się podnosi. Na szczęście nie wymiotuje.
        Dwie moje koleżanki są tak samo w ciąży jak ja. Jedna ma rodzic 5 lutego, druga końcem stycznia,ja 10 lutego.
        W każdym razie jedna to wymiotuje non stop. Nawet budzi się w nocy na żyganie.
        To dopiero koszmarak. Więc ze mną nie jest źle.
        Aga
        • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 17.07.04, 09:39
          witajcie Lutówki
          mi również mdłości chyba na dobre przeszły i całe szczęście, bo byłam raczej
          nie do zycia, całymi dniami tylko leżałam, na nic siły nie miałam itd... za to
          apetyt mi dopisuje, wczoraj na kolacje zjadłam 5 duzych kanapek i chyba nawet
          jeszcze bym coś zmieściła, ale nie chciałam już przeginać smile
          piersi podskoczyly mi o jeden rozmiar, z czego się cieszę niezmiernie.
          to będzie nasza pierwsza dzidzia, więc czasem zastanawiam się jak to będzie w
          przyszłym roku w trójkę, ale wiem jedno napewno lepiej!!!
          wieceie niedawno widzialam dwutygodniową dzidzię kuzynki mojego męża, Ona była
          taka malutka, że strach było ją na ręcę wziąść, poważnie smile)) taka "kruszynka"
          co ważyła prawie 4kg jak się urodziła smile
          poza tym chciałabym aby dwa tygodnie szybko zleciały, bo wtedy idę do gina,
          zobaczyć Maluszka w brzuszku.. Wy co niektóre już widziałyście jak dzidzia
          macha rączkami i nóżkami, ja jeszcze tego nie przerabiałam, a tak bardzo bym
          chciała już to widziec smile
          pozdrówka dla Was wszystkich
          • blige Re: LUTY 2005!!! 17.07.04, 12:19
            roksana, ja tez jeszcze nie widzialam Naszego MAlenstwa, a na usg ide juz 26
            lipca - w ostatni dzien 11 tygodnia (teraz jestem w polowie 10). Juz sie nie
            moge doczekac, choc z drugiej strony niepokoj, czy aby wszystko jest ok. Jest!:-
            ))))
            Mdlosci i wymioty troche odpuscily, teraz juz mnie bierze tylko wieczorem, ale
            spotkanie w kibelku raz lub dwa razy dziennie jest do przezycia w porownaniu z
            tym , co przeszlamsmile))))
            Pozdrawiam wszystkich i zycze udane soboty
          • white_calla Re: LUTY 2005!!! 19.07.04, 13:53
            Hej roksana, wlasnie mialam pytac jak tam u Ciebie.
            Ja dzidzie widzialam w czwartek, niesamowite uczucie ale dotarlo do mnie w
            piatek dopiero i jak mi ciotka wyslala kartke ze gratuluje malego aniolka to
            sie poryczalam. Mnie tez juz nie mdli, ale cudowne uczucie nie???
            Usg przede wszytkim upewnilo ze wszystko ok z malym (ja mysle ze chlopak bedzie)
            Roksana dobrze pamietam ze Ty z Libina jestes?? Bo ja z Wrocka...
            ~~~~~~~~~~~~
            calla
            • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 19.07.04, 19:45
              witaj white smile
              u mnie samopoczucie znacznie lepiej niż w czerwcu, co cieszy strasznie smile
              luteinę nadal biorę, jej smak mi zbrzydł jak nie wiem co, ale jak trzeba brać,
              to trzeba brać.
              ja do gina ide 29.07.. wiesz jakoś tez się nastawiłam, że to chłopak i już
              nawet imię Maciuś wybrałam, bo mi (nam) się podoba smile)
              white jak dobrze pamiętasz, jestem z Lubina smile)
              pozdrówka
    • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 17.07.04, 10:14
      A mi smutno, bo cala moja rodzina wyjechala nad morze a ja zostalam sama.
      Chociaz nie do konca, jest przeciez ze mna maluszek w brzuszku, ale jednak to
      nie to samo co takie tulace sie i rozrabiajace lobuziaki. Mowie wam dziewczyny
      straszne to macierzynstwo. Powinnam sie uczyc, ale w ogole nie moge sie skupic,
      bo caly czas mysle, czy szczesliwie dojada...
      Na na usg, gdzie zobacze malenstwo machajace nozkami i raczkami ide dopiero za
      3 tyg, ale na razie o tym nie mysle, tylko o tym, ze za tydzien dolaczam do
      moich 2 starszych urwisow. (ale za to przez caly ten tydzien zamierzam co
      dziennie chodzic do kina!)
      Pozdrawiam
    • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 20.07.04, 10:41
      Co tam u lutowych mam, czyzbyscie wszystkie juz wyjechaly.
      Mam pytanie czy widac juz u was ze jestescie w ciazy. U mnie jakies to dziwne
      to dopiero 10 tydz, a ja mam malutki brzuszek, w poprzednich ciazach dopiero ok
      14 - 16 tyg bylo cokolwiek widac. Zaczelam w zwiazku z tym miec obsesje, ze to
      blizniaki, a nie jest to moim marzeniemwink

      Pozdrawiam
      • lenka79 Re: LUTY 2005!!! 20.07.04, 11:20
        Ja wakacje spędzam w domciu i jest super. Moge spać do południa, czytać
        ulubione książki i gazety dla przyszłych mamuś. U mnie to połowa 10 tygodnia i
        chyba zaczynam czuć się troszke lepiej, nie mdli mnie już tak bardzo, chociaż
        dalej czuje się zmęczona. Co się tyczy brzuszka to u mnie jeszcze nic nie widać
        ale i tak cała rodzinka domyśliła się że jestem w ciąży zanim zdążyłam coś
        powiedzieć - mówią, że mam to wypisane na twarzy (cokolwiek to oznacza). Jedyną
        zmianę w wyglądzie jaką zauważyłam u siebie to rozmiar biustu ale nie jest to
        dla mnie powód do zmartwień. Zastanawiam się czy będzie jeszcze większy?
        Pozdrawiam.
        Lenka
        • ellaella Re: LUTY 2005!!! 20.07.04, 12:29
          Właśnie wróciłam z USG. Opiszę, co widać u mnie w 2 dniu 13 tygodnia. NIe mogę
          się powstrzymać smile

          Więc tak: długość ciała wyszła nam w 1 pomiarze 5,7, a w drugim 5,0. To w
          centymetrach. Tyle ma Dzidzia od główki do pupy. Długość pasuje jak ulał do
          wieku. Główka wyszła nam 2 cm, to trochę za mało, ale przy takich pomiarach to
          nie jest niepokojące, ponieważ jest duży błąd pomiaru (popatrzcie zresztą na
          różnicę przy długości ciała). Zresztą Pani powiedziała, że raczej niepokojące
          jest jak główka jest za duża do wieku, a nie za mała. No, ja myślę, że jest
          niepokojące….

          Pani powiedziała, że wygląda jednak dobrze, dokładnie tak, jak dziecko tym
          wieku powinno wyglądać. Kosmówka wygląda też ok. Płyn owodniowy jest. Jednym
          słowem jesteśmy zdrowi.

          Dzieciątko pływało sobie żwawo, pokazywało się i niknęło. Przy tych 5 cm
          długości (+ nogi) już widać małego człowieczka. Głównie widziałam Dzidzię z
          profilu i to dobrze, bo chyba najwięcej widać. Widać już profil twarzyczki, a
          jak się odwróci przodem to widać dwa czarne oczodoły. Widać tułów, w którym
          zaznacza się bijące serduszko, które zajmuje pół klatki piersiowej. Serduszko
          bije szybciutko, jak oszalałe. Ładnie tez widziałam kręgosłup biegnący przez
          tułów. Było tez widać podgięte nóżki, chociaż rączki były mało widoczne.

          USG było dopochwowe. Pani zaczęła od normalnego, przez powłoki, ale było widać
          tylko zarys ciała, a my miałyśmy dzisiaj zrobić wszystkie pomiary, więc to było
          za mało.

          Generalnie było super, jestem szczęśliwa, że sobie wszystko pooglądałam. To
          moje ostatnie USG, gdzie widać wszystko "w jednym kawałku". Potem już będzie
          przez powłoki i widać będzie pewnie dzieciątko tylko częściami.

          Życzę wszyswtkim tez udanego USG!

          Pa, pa,
          ella
          • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 20.07.04, 15:28
            Ale ci zazdroszcze, tez juz bym chciala byc po tym usg, szczegolnie w moim
            przypadku ze wzgledu na leki ktore przyjmuje istnie zagrozenie pewnych wad.
            Z jednej strony juz nie moge sie doczekac tego badania a z drugiej strasznie
            sie boje. Czasami mi sie wydaje, ze to niemozliwe, zeby tyle razy moglo mi sie
            udac (mam juz dwoje zdrowych dzieci)

            No ale koniec ponurych tematow, slonce pieknie swieci, wiec robie sobie przerwe
            i ide na spacer. Pozdr.
            • sandraw Re: LUTY 2005!!! 21.07.04, 07:29
              bietka ty tu bzdur nie gadaj, ja mamI córcię z problemami teraz nawet nie
              dopuszczam do siebie myśli że coś może być nie tak, głupia babo!!!!!!!!

              no.

              A ja idę na USG za 2 tyg wink
              • plumcio Re: LUTY 2005!!! 21.07.04, 09:35
                Czesc,
                a jam lekkiego dola bo przyplataly mi sie bakterie w moczu. Dzis zanioslam
                probke na posiew i zobaczymy czy cos tam jest i co?????
                Na USG ide za tydzien! Tez sie boje. A o ciazy mowie dzis szefowi. Przyjezdza z
                zagranicy i potem nie bede miala okazji. Wolalabym po USG, ale przeciez
                wszystko musi byc dobrze. Skonczylam 12 tydzien! Najgorsze chyba juz prawie
                prawie za mna.

                Plumcio
              • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 21.07.04, 12:23
                Lubie takie konkretne wypowiedziwink
                Wiesz ucze sie teraz, wiec ciagle mysle o czyms co z nauka nie jest zwiazane,
                oczywiscie najwiecej o dzieciach i ciazy. Moja gin kazala mi sie odlaczyc od
                netu, bo jak ostatnio u niej bylam i zaczelam sie wypowiadac jak prawdziwa
                specjalistka o roznych wadach neurolog to miala mnie chyba ochote przez kolano
                przelozycwink

                Ale co ma byc to bedzie, na pewno nie ode mnie to teraz zalezy

                Pozdrawiam wszystkie mamuski i na pewno w urodzimy piekne, zdrowe i dorodne
                dzieciakismile))
                • sandraw Re: LUTY 2005!!! 21.07.04, 13:00
                  bietka ja kiedyś zdałam egzamin z embriologii więc jak sobie pomyślę co i kiedy
                  i jak się może zepsuć to cholerne znieczulenie jakie miałam przez zęba przypawa
                  mnie o zawrót głowy i się stresuję.
                  Ale nie można.
                  Musisz pozytywne fluidy przesyłać.

                  ja się staram, na szczeście mąż mnie też podtrzymuje na duchu, terapeutka marty
                  tyeż, więc: NA PEWNO BĘDZIE DOBRZE
                  • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 21.07.04, 13:23
                    Wiem, wiem. Jak sobie pomysle, ze w poprzednich ciazach sie denerwowalam bo tam
                    w piatym czy trzecim dniu paracetamol lyknelam, to chce mi sie smiac.
                    I choc o tym pisze i duzo nt czytam, to tak naprawde jestem spokojniejsza niz
                    poprzednio. Wlasnie wydaje mi sie czasami, ze zbyt pozytywnie mysle. Ta moja
                    ciaza jest wpadkowa i tak sobie mysle, gdzies tam na gorze byl taki plan abym
                    miala troje dzieci. Zawsze chcialam miec wiecej niz dwoje, a sama ze wzgledu na
                    leki ktore biore bym sie na to nie zdecydowala, a tak los zdecydowal za mnie...

                    Nie wiem jaka jest przyczyna problemow twojej coreczki, ale z pewnoscia wszyscy
                    ktorzy cie wspieraja maja racje, Przeciez nie moze sie cos takiego samego
                    powtorzyc drugi raz.
                    a teraz przesylam duzo usmiechowsmile))
                    • ecta Re: LUTY 2005!!! 21.07.04, 14:16
                      Witam,mam termin na początek lutego i podobnie jak Ty bietka2 to mój brzyszek
                      jest zauważalny,a jest to moja trzecia ciąża to mam porównanie. W poprzednich
                      dopiero w połowie piątego m-ca było cos widać.
                      A co do zdrowia dzidziusia też mam pewne obawy o zdrowie. Ciąża miała być za
                      rok. Teraz przez pół roku przed ciążą sią mocno odchudzałam z wagi 68 na 58kg,
                      wskutek czego teraz mam niezłą anemię - tak to określił lekarz.
                      Także też czekam z utęsknieniem i obawami na Usg w przyszłym tygodniu.

                      Pozdrawiam
                      • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 21.07.04, 15:50
                        Witaj ecta.
                        A w jakim wieku masz starsze dzieciaki? U mnie 4,5 l i niecale 2. Ja nadal
                        jestem w szoku ze bedziemy taka duza rodzinka, ale jak pisalam zawsze o tym
                        marzylam, sama jestem jedynaczka.

                        W ogole druga ciaza to mi tak przeszla jakby przy okazji, a teraz emocjonuje
                        sie jak przy pierwszej (moze dlatego ze nieplanowana?).

                        Pozdrawiam
                        • kluseczka74 Re: LUTY 2005!!! 21.07.04, 16:05
                          Hej
                          Byłam dzis u mojego lekarza i widzałam moją dzidzię. Mamy 10 tyg. Rączki, nóżki
                          i wszystko na miejscu - na tym etapie. Machała sobie rączkami i nóżkami ISTNY
                          CUD. Bardzo się denerwowałam ale już wiem, że żyjemy, rosniemy i mamy się
                          dobrze.
                          Pozdrawiam wszytkie Mamy i ich brzuszki.
                          Mój juz powoli zaczyna byc widoczny. Fakt zawsze byłam Pimpuś Sadełko
                          • roksana78 Re: LUTY 2005!!! 21.07.04, 18:37
                            witajcie
                            na poczatku gratulacje dla dziewczyn po ostatnich usg, takie piękne widoczki to
                            na razie moje marzenie, do gina ide za tydzien

                            w tym tygodniu zaczełam 13tc, ze względu że mieszczę się tylko w jedne spodnie
                            kupiłam sobie wczoraj spódniczke i wiecie co?? jak ją zalożyłam (a spódnic i
                            sukienek raczej nie noszę), to znajome od razu wiedziały, kapnęły się że jestem
                            w ciązy i jakoś brzuszek mi się też uwidocznił smile))
                            hm.. poza tym dziś poraz pierwszy zebrało mnie po śniadanku do objęć kibelka,
                            mam nadzieję, że to jednorazowy incydent ha ha
                            choć czytałam, że w na tym etapie ciązy wymioty ustepują, a u niektórych moga
                            się dopiero zaczać.
                            mimo wszystko czuję się dobrze,
                            pozdrówka

                            p.s przed momentem czytałam mężowi opis usg ellaelli oboje jesteśmy pod
                            wrażeniem, bo u nas dziś właśnie 13tc i 2dzień smile) i mamy nadzieję, że u nas w
                            brzuszku jest podobnie smile
                            • sandraw Re: LUTY 2005!!! 22.07.04, 07:46
                              u mnie dzisiaj 1 dzień 12 tyg, czyli skończyłam 11 wink

                              moja córcia ma uszkodzenie poszczepionkowe, ale nie będę Was tu straszyć, grunt
                              że mojego 2 dziecka nie zaszczepię az nie sończy 10 lat. Zresztą na tym foeum
                              edzieckowym była już dyskusja nt szczepień i nie ma sensu jej wznawiać bo
                              pewnie się poróżnimy w opiniach a szkoda na to czasu, lepiej z przyjemnością
                              czytać swoje posty wink

                              na USG idę za 2 tyg, tak żeby były skończone 12 i w połowie 13 tyg, mam
                              nadzieję że będzie dobrze wszystko widać wink

                              Nadrobiłam już 1 kg który straciłam na początku ciąży, i kurcze brzusio
                              zasczyna odstawać, ale mam na razie jeansy elastyczne więc pewnie z miesiąc
                              jeszcze w nich pochodze, później poszukam czegoś bardziej odpowiedniego, hihihi

                              No tak to jest że przy 2 czy dalszej ciąży szybciej widać, nie ma to jak być
                              pierworódką, ale jest się nią tylko raz hihihi

                              u nas ukrop jak nie wiem co i do tego wilgotność straszna, wczoraj miałam
                              mroczki przed oczami, ale naprawdę nie mogę iść na zwolniene, za dużo rzeczy
                              mam na głowie, nie mogę zawalić...

                              całuski i trzymajcie się zdrowo
                        • ecta Re: LUTY 2005!!! 22.07.04, 09:17
                          Mój pireworodny ma 8 lat, drugi 3,5. Bałam się jak zareagują, ale jak gdyby
                          nigdy nic. Bardziej młodszy przeżywa, pyta się kiedy dzidzia wyskoczy z
                          brzuszka. Jak powiedziałam, że nie tak szybko, tylko w dopiero w zimę, to pyta
                          się kiedy ta zima będzie.
                          A tak wogóle myślisz, że dla mnie też to nie zaskoczenie, ja byłam poprostu w
                          szoku. Teraz nie wyrabiam się żeby poświęcic dziciom wystarczająco czasu, a co
                          to będzie później. Sama też pracuje i akurat w lutym mam końcowe egzamniy. po
                          za tym w maju komunia starszego no i wypadałoby zrobić chrzest najmłodzsej
                          pociechy.
                          Jak wpadnę w taki trans myślowy w temacie przyszłość, to mam mieszane uczucia.
                          Ale najlepiej w tym momencie nie wybiegać za daleko myślami powtarzam sobie i
                          żyć chwilą obecną (łatwo powedzieć).
                          Mnie jeszcze czasem przytłaczają inni, tzn. ich spojrzenia i myśli na temat
                          trzeciego dziecko. I wtym momencie mam oparcie właśnie w forum, gdzie
                          dziewczyny na prawdę pomagają swomi słowami,dodają otuchu i odwagi, choć i tu
                          zdarzy się czarna owca, która może dobić.
                          Pozdrowienia
                          • sandraw Re: LUTY 2005!!! 22.07.04, 11:44
                            o tej czrnej owcy nic dodać nic ująć wink

                            dodam tylko od siebie że niezależnie czy dzieciątko planowane czy nie jest tak
                            samo kochane i równieżjest cudem w całej swojej naturze , widać ktoś za
                            niektórych musiał zdecydować.
                            Nie popieram posiadania 10 dzieci przy kiepskich warunkach finansowych czy
                            zdrowotnych, ale robienie głupiej miny na wieść że ktoś będzie miał np 3
                            dziecko (niezależnie czy to wpadka czy nie) to chyba lekka przesada, zwłaszcza
                            gdy jest to kochająca się dająca sobie oparcie rodzina.

                            Ja nie planuję 3 malucha- napracowałam się nad drugim, ale naprawdę obraziłabym
                            się na kogoś gdybym była w 3 ciąży a on robiłby mi jakieś uwagi czy stroił miny.
                            • ecta Re: LUTY 2005!!! 22.07.04, 13:40
                              dzięki za wsparcie sandraw
                              • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 22.07.04, 14:01
                                Jak juz gdzies pisalam, siedze i sie ucze i jestem lekko odseparowana od
                                swiata. W piatek jade na 2 tyg nad morze do dzieci (niestety tez sie bede
                                uczyla), wiec znowu z nikim nie bede sie widziec. Ale u nas smaczku dodaje
                                jeszcze fakt, ze wsrod naszych znajomych w ogole malo kto ma dzieci, a jak maja
                                to sa od nas starsi. Sensacja bylo juz nasze pierwsze dziecko (mialam wtedy 24
                                lata), a teraz trzecie i to jeszcze przed trzydziestka, to juz chyba w ogole
                                wiekszosc padnie.

                                Tez sie przejmuje jak dam sobie rade, ale na szczescie mam duza pomoc w postaci
                                naszej cudownej opiekunki (maz niestety z tych pozno wracajacych, ale jak juz
                                jest to sie nie leni). A jak po urodzeniu trzeciego pojde do pracy (mysle, ze
                                tak po ok 6 - 7 mies) to juz moj synek tez bedzie przedszkolakiem, wiec chyba
                                nie bedzie tak zle.

                                Tylko musze zdac ten cholerny egzam, a niestety siedzenie na forum temu nie
                                sprzyjawink Chociaz ja co ciaza to jakis egzamin, mam nadzieje, ze to juz ostatni
                                w zyciuwink

                                Pozdrawiam.
      • mowi32 Re: LUTY 2005!!! 22.07.04, 11:56
        U mnie 12 tc i zaczyna być widać brzusio, ale mam nadzieję, że do końca lata
        będę się mieścić w jakieś swoje ciuchy. Mimo, że brzuch mi rośnie schudłam
        kilo. Chyba jest to spowodowane tym, że podłapałam jakąś infekcję: strasznie
        chrypię i mam katar. Byłam u lekarza (ogólnego). Kazała mi zażywać wapno i
        tantum verde na gardło, ale chyba nic nie pomaga. Na wszelki wypadek dała mi
        też antybiotyk - Duomox, gdyby tamto nie skutkowało, ale trochę boję się, czy
        nie zaszkodzi dziecku. Mam też w domu Bioparox. Wiem, że znajoma to brała w
        ciąży - działa miejscowo, antybakteryjnie i nie wchłania się do krwi. No i
        jestem w rozterce. Może któraś z Was, Drogie Mamusie, brała wymienione przeze
        mnie leki będąc w ciąży i mogłaby się podzielić wiedzą i doświadczeniami.
        • sandraw Re: LUTY 2005!!! 23.07.04, 06:01
          ja w pierwszej ciąży byłam jeszcze na studiach i rok zaliczyłam fantastycznie-
          jak nigdy w mojej historii, nawet w szkole podstawowej nie miałam takiej
          średniej hihihi
          teraz się nie uczę, ale brakuje mi troszkę tego

          bietka- ładna pogoda, nie wierzę że będziesz się uczyła nad morzem hihihi

          mowi- nie bierz pod żadnym pozorem antybiotyków. Tzn zrobisz i tak jak
          zechcesz, a lekarze będą ci wmawiali że taki a taki są obojętne dla dziecka,
          ale wierz mi żaden lek nie pozostaje obojętny dla malucha, ŻADEN.
          Zstań najlepiej w domu, nie przemęczaj się, nie wygrzewaj się przypadkiem, ale
          pij dużo soku np z czarnej porzeczki (świrzego) czy z pomarańczy, zażywaj
          dodatkowo wit C, czosnek jest w stanie załatwić sprawę- najlepiej rozgnieć
          ząbek i mimo że nie dobry winaj kilka razy dziennie. Dziewczyny piją też z
          mlekiem i miodem- tylko przypadkiem nie gorącym (subst w czosnku ulegają
          rozkładowi a do tego nie powinno się rozgrzewać się w ciąży).

          Trzymajcie się dziewczyny

          do zobaczenia

          ps. świtnei bym się czuła w tym 12 tyg gdyby nie parówa na dworzu i ta
          wilgotność...
          • bietka2 Re: LUTY 2005!!! 23.07.04, 19:34
            niestety bede sie uczyla. Nie mieszkam nawet z dzieciakami, tylko bede
            przychodzic na sniadania i usypianie. A od tego egzam zalezy cala moja zawodowa
            przyszlosc, Najstarsza tez urodzilam na studiach i zdawalam z nia ostatnie
            egzaminy, ale tamto to byla czysta przyjemnosc. W ogole bede miala mocno
            naukowe dzieci, bo z synkiem tez zdawalam, pierwszy zawodowy egzamin, A moj
            ostatni maluszek to juz w ogole urodzi sie genialnywink

            Ale jutro laba i mam nadzieje sie nacieszyc cala moja trojeczka.
            Pozdrawiam was cieplo. jak wroce bedziemy pewnie juz klasycznymi i
            zaawansowanymi ciezarowkami z wystajacymi brzuszkami.

            Pa, pa
          • mowi32 Re: LUTY 2005!!! 25.07.04, 19:33
            Dzięki Sandraw, ale i tak skończyło się na antybiotyku. Odczekałam swoje,
            okazało się, że mam jakiś nalot na migdałkach (angina), co u mnie nigdy nie
            przechodziło bez antybiotyku. Konsultowałam z moim ginem i powiedział, że
            duomox można brać w ciąży. Mam nadzieję, że maluszkowi nic nie będzie. Męczyłam
            się od poniedziałku, a teraz widzę poprawę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka