iv9
05.09.13, 11:28
Hej dziewczyny!
Jestem tutaj nowa, ale bardzo chciałabym odnaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytania dotyczące planowania dziecka. Chciałabym pokrótce opisać swoją historię. Otóż przez kilka lat brałam tabletki antykoncepcyjne, Jasmin (wcześniej brałam Mercilon i Harmonet). Regularnie badałam się u ginekologa, dobrał tabletki na podstawie wyników badań hormonalnych, dzięki czemu nie przytyłam, czułam się idealnie. Okres zawsze przychodził w tym samym dniu, podczas przerwy 7 dniowej. Dość długo podejmowałam decyzję o całkowitym odstawieniu hormonów, i tak tez stało się na początku sierpnia b.r., gdyż chciałabym zajść w ciążę. Oczywiście zaznaczę, że mój zaufany ginekolog, nie widział przeciwwskazań, aby starać się już w 1 cyklu po odstawieniu. Dokładnie 4.08 dostałam ostatni okres z odstawienia i regularnie współżyłam z partnerem. Przyjęłam, iż mój cykl będzie trwał 28 dni i też na podstawie długości cyklu, starałam się wyliczyć ewentualne dni płodne. Mam świadomość, że po odstawieniu tabsów, owulacja może tak od razu nie wystąpić, może się przesunąć, cykl mógł również ulec rozregulowaniu. Pomimo tego, mając świadomość, że kobieta po odstawieniu hormonów jest bardziej płodna, brałam pod uwagę opcję, że może udać się za pierwszym razem. Zrobiłam test w dniu spodziewanej miesiączki, która się nie pojawiła, jednak wyszedł negatywny (test zrobiłam rano), ponownie 4 dni później zrobiłam test w godzinach popołudniowych, jednak dalej jedna krecha. To już 33 dzień kiedy nie dostałam okresu. Z tego co pamiętam, przed braniem hormonów, cykle były krótkie, choć nieregularne. Poza tym, iż temperatura ciała oscyluje w granicach 36,8 do 37,1, nie zauważyłam opisywanych przez lekarzy objawów wczesnej ciąży. Nie jestem panikarą i nie doszukuję się na siłę objawów, ale dalej jest we mnie niepokój- po prostu nie wiem, dlaczego okres mi się ciągle spóźnia. Przetasowałam mnóstwo wpisów na forum, opinii, wskazówek, jednak jak pewnie dla każdej z was starającej się, jakieś wsparcie forumowiczek jest podtrzymujące na duchu. Dlatego podpowiedzcie mi proszę, czy faktycznie test mógł się pomylić??? Dodam, że 20.08 ii 23.08 miałam bardzo silny ból lewego jajnika (uczucie jakby na nowo zaczęły pracować) i jakoś w tym czasie pojawił się jednorazowo śluz zabarwiony krwią. Jeszcze raz podkreślę, że od zakończenia ostatniej miesiączki regularnie współżyje z partnerem. Czy uważacie, że brak miesiączki, to efekt rozregulowanego cyklu po odstawieniu antykoncepcji, czy jest jakaś szansa na fasolkę?