Dodaj do ulubionych

STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia

    • skadiaa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.10.04, 23:59
      Witajcie we wtorkowy wieczorsmile
      Strasznie mnie tu dawno nie bylo, a duzo sie pozmienialo. Po wiekszych i
      mniejszych perypetiach jestem 2 raz w ciazy.
      Pomponek ma przewidywany termin na 23 stycznia 2005. Jestem teraz w 26 tc. Jest
      OK. Malenstwo kopie, szaleje, a ja w ramach odprezenia ogladam ubranka i
      zastanawiam sie jak to bedzie z dwojka dzieciakowsmile
      W pracy caly czas ciagne, nie jest lekko, ale daje rade.

      Pozdrawiam zastep brzuchatych pieknych Pan i do szybkiego uslyszenia.

      skadia
    • asiex Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 10:57
      Witam wszystkie styczniowe ciężarówki! W końcu postanowiłam się ujawić smile
      czytam Wasze forum już od miesiąca, ale jakoś wydawało mi się, że nie mam nic
      ciekawego do napisania. Mój bobas ma na imię Filip i 11.10 ważył 1050gr w 26
      tc. Jest wielki tak samo jak mój brzuszek smile Mały codziennie daje znać o sobie,
      dużo kopie, przeszkadza mi to jedynie gdy kopie po pęcherzu, wtedy co 5 min
      musze do WC smile. Przyszła mamusia natomiast czuje się nieźle, teraz jestem na
      zwolnieniu (w pracy nie mam przywilejów, pracuje po min 8.5godz) i przygotowuje
      się do egzaminu na studiach podyplomowych. Proszę trzymajcie za mnie kciuki
      24.10! Myślę też o szkole rodzenia, ale jakoś nie mam czasu dowiedzieć sie
      dokładnie kiedy się zaczynają zajęcia i w ogóle odwiedzić szpital, zwiedzić
      sale porodowe itp. Będę rodzić na Kondratowicza, w szpitalu brodnowskim ok 13
      stycznia.
      To na razie tyle. Nie wiem jak zamieścić zdjęcia na forum sad Pokazałabym się
      Wam smile
      Pozdrawiam wszystkie styczniówki!!
      Asia i Filipek
      • radara Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 11:29
        Witam

        Staram się na bieząco uzupełniać naszą listę"STYCZNIOWYCH Mamuś" w najbliższym
        czasie ją zaprezentuję, a dzisiaj mała statystyka:
        Jest nas 57 hurrra
        22 chłopców
        11 dziewczynek
        24 niespodzianki
        Ale zaskakujące jest to, że 3/4 chłopców rodzi się w pierwszej połowie stycznia,
        po 15 stycznia jest "wysyp" dziewczynek. Można by pracę doc. napisać o
        przyczynach takiego zjawiska hi hi, zobaczymy jeszcze czy niespodzianki ujawnią
        swoją płeć.
        • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 11:44
          Witajcie stycznióweczki!!!Jak samopoczucia wasze i malenst??ostatnio widze ze
          cos malo nas pisze o sobie,co przyjde sprawdzic czy ktos cos nowego napisal nic
          nie ma.wiecie co prosilam wczoraj tez meza zeby mi porobil zdjecia ale jakis
          czas temu sprzedalismy nasz aparat cyfrowy i jak narazie nie mam jak ich zrobic
          ale mysle ze pozycze od szwagra to cos tam popstrykamy to tez pokaze wam moj
          bamboszek,malenstwo moje jakos od dwoch dni uspokoilo sie,nie kopie tak jak
          przedtem,strsznie tego nie lubie jak ma ciche dni bo od razu sie marwie a tak
          pozatym to czuje sie swietnie.pozdrawiam
          kaska i kubus 28 tc
        • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 11:47
          Radara to rzeczywiście niezwykłe z tą statystyką- coś w tym musi być...

          Asia witamy na forum, fajnie że się przyłączyłaś w końcu w grupie zawsze
          raźniej! A co do zamieszczania zdjęć to wchodzisz na odpowiednie forum na
          zobaczcie (wyżej- kasia i ja podawałyśmy link) i odpowiadasz na posta, pod
          spodem jest napis "tu możesz zamieścić zdjęcia" i masz 3 wolne pola klikasz
          przeglądaj i łądujesz ze swojego kompa fotkę. Spróbuj na pewno się uda. Musisz
          jeszcze wiedzieć że forum jest moderowane i trzeba troszkę poczekać aż fotka
          się ukaże. Czekamy więc na Twoje fotki z niecierpliwością!
          Ps. Właśnie się ukazały moje zdjęcia z najnowszej sesji smile - ale się wczoraj
          naskanowałam...
          • marta.b13 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 12:18
            Elu, swietne zdjecia!!!! Coreczka tez wspaniala, chyba po Mamie lubi pozowac do
            zdjec.
            Pozdrawiam
            Marta + Skarbuś(29hbd)
            • asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 13:13
              Witam styczniowe mamusie!!
              Coś słabo rozwija sie nasz wątek?! ale myśle że to ta pogoda nas rozleniwia nie
              ma czasu na kompie siedziec lepiej zażyawć spacerów szczególnie że od jutra ma
              padać
              Świetne brzuszki macie mamusie niektóre to widze pełny profesjonalizm superrr
              Ja mam zamiar od poniedziłku iśc już na L4 chyba do końca ale zobacze bo
              wszystko jest ok i nie kwalifikuje sie na razie ale juz jestem zmęczona mój
              brzuch w 26 tc jest taki jak w 9 mcu przy pierwszej ciązy i waga 10 + a nie jem
              sodyczy

              Mam pytanie czy rożek dla dziecka musi być usztywniany?? wszędzie pełno ale bez
              a teściowa chce mi kupic i sie pyta a ja nie mam pojęcia co teraz dobre dla
              dzidzi

              Pozdrawiam
              Mama i 26tc Skarb
              • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 13:27
                asioka76, nie wiem jak inne mamy, ale ja nie polecam usztywnionego rożka.
                Miałam taki i w ogóle nie używaliśmy ( w te pędy lecieliśmy po normalny!) Może
                i jest to dobry wynalazek np dla gości którzy nie mają wprawy w trzymaniu
                dzidziusia, ale na codzień lepszy jest normalny bo w takim o wiele wygodniej
                przystawić dziecko do piersi.

                Marta.b13 dziękuję za miłe słowa, Oktawia tylko tak wygląda że lubi pozować
                ogólnie to trzeba trochę się nastarać, albo użyć małego szantażu smile) nie to co
                mamusia smile))

                pozdrawiam
                • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 16:00
                  Zgadzam się z Ellą - rożek usztywniany jest mało wygodny - ja miałam taki i
                  używałam go tylko w szpitalu (z braku czego innego smile W domu dużo wygodniej mi
                  było karmić czy nosić małego na poduszce - naprawdę super sprawa! I żadnego
                  rożka nie używałam.

                  Ella - śliczne zdjęcia!!! Jesteś wytrawną modelką a Twój mąż rewelacyjnym
                  fotografem smile) Postaram się mojego jakoś też namówić, tylko że ja niestety nie
                  najlepiej czuję się przed obiektywem i nie lubię siebie na zdjeciach smile))
                  A Oktawia też wygląda cudownie! Zupełnie jak mamusia smile)

                  Pozdrawiam serdecznie,
                  Aśka
                  • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 16:41
                    hej postanoilam sie przylaczyc,do radosnego gronasmile
                    to juz 26 tydz. moj i konradka albo kingusi. niestety(a moze na szczescie) to
                    ciagle niespodzianka,bo moj niesforny malec na usg pokazal mi tylko swoja pupkesmile
                    czujemy sie super,tylko pogoda chyba troche rozleniwia moja pocieche,bo cos
                    ostatnio malo sie rusza.
                    przy okazji chcialam sie was spytac,czy wasze maluszki tez sa tak strasznie
                    skulone?jakies 4 tygodnie temu robilam usg i moj malec byl tak skulony,ze jego
                    kregoslup zginal sie prawie pod katem 90 stopni. niestety usg nie robila moja
                    pani doktor i nie moglam jej tego pokazac. boje sie,ze to nie jest normalne i ze
                    maluszek moze miec pozniej jakies skrzywienie kregoslupa.prosze powiedzcie co ot
                    tym myslicie.poza tym wszystko bylo w jak najlepszym porzadku.
                    teraz mam skierowanie na nastepne usg,bo moja pani doktor powiedziala,zebym dla
                    uspokojenia poszla jeszcze raz i dokladnie wypytala o wszystko tamtego lekarza,
                    no ale on nie byl przeciez nigdy w ciazy,wiec wole poznac tez wasze zdanie.
                    • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 18:21
                      Z USG nie pomogę, mnie pan doktor wszystko pokazywał, ale ja sama zorientowałam
                      się, co jest co, dopiero po piątym czy szóstym oglądaniu kasety na spokojnie w
                      domu z włączaniem stop-klatki.
                      Jestem coraz bardziej zmęczona, muszę zacząć chodzić na basen, bo czuję, że już
                      kręgosłup nie chce mi służyć zbyt dobrze. Po pracy przychodzę, przeglądam forum
                      i kładę się spać - mąż mi chce schować kabelek od zasilania, bo nic w domu nie
                      robię. Chyba zaczynaja się "przyjemności" trzeciego trymestru, wszystko robię
                      dwa razy wolniej niż zwykle.
                      Prawie skończyłam kompletowanie wyprawki... dziewczyny, gdzie w Wawie są
                      sklepy, w których są akcesoria innych producentów niż Canpol???
                      • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 18:43
                        ech ja kończe 26 tc. i nastroje mam dziwne, szyjka mi sie skraca, w
                        poniedzialek bede miala zakladany pessar, samochod nam sie popsul, co chwile
                        cos, mam dosc sad moj mały chłopczyk kopie, a jak nie kopie to boje sie ze cos
                        nie gra smile
                        teraz obnizyl mi sie brzuch, i czuje jakby mnie kopal po jajnikach, mozliwe to
                        jest?
                        • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 20:08
                          Lurien, już nie jedna ciężarówka miała zakładany pessar i chwała Bogu że
                          istnieje taki wynalazek! Samochody mają to do siebie że się psują, a skoro się
                          popsuł to naprawić też można- prawda? Głowa do góry trzeba szukać samych
                          pozytywów, najważniejszy jest teraz dzidziuś a dla jego dobra trzeba być
                          optymistycznym w końcu jaka mama w ciąży taki dzidziuś(hormony szczęścia robią
                          swoje!) Mam nadzieję że jutro zaświeci dla Ciebie słoneczko- oby!
                          pozdrawiam gorąco!
                  • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 19:58
                    Asia aż mi głupio, cała się rumienię- wielkie dzięki! Mam nadzieję że namówisz
                    męża na zdjęcia!!!
                    pozdrawiam
                  • asioka76 STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.10.04, 08:25
                    Dzięki dziewczyny też tak myśle ale zawsze lepiej sie upewnić na 100% u
                    doświadczonych mam niż wierzyć we wszystko co piszą w gazetach
                    Jeszcze 9 lat temu jak moja córka sie urodziła rożek nie był tak popularny
                    pamietam że dostałam taki jak mała miała ok 2 m-ce a tak to becik tradycyjny
                    ale czasy sie zmieniają i lekko sie pogubiłam w tym co modne
                    Trzeba sobie będzie poprzypominać wszystko dlatego super że jesteście i można
                    sie dzielić wątpliwościami

                    trzymajcie się cieplutko bo u mnie już wieje mocno pewnie będzie padać!!

                    asioka i 26 tc Skarb
                    • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.10.04, 14:18
                      mimo, że słońce nie świeci to humor mam troche lepszy, wieczór wczorajszy
                      okropny, wydawało mi się że brzuch mam bardzo nisko, ale rano bylo jakby
                      lepiej, jak sobie troche leze troche chodze to nic sie nie zmienia smile tylko
                      musze sie nauczyc odpoczywac, bo jestem wiercipietasmile
                    • erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 18:56
                      czesc dziewczynkismile

                      dawno sie nie odzywalam, ale tez i nic ciekawego sie nie dzialo.
                      iziak80 ciesze sie, ze ci sie wszystko zaczyna ukladacsmile
                      wczoraj bylismy z maluszkiem na usg i maly wazy juz 1586g. i jest calutki
                      zdrowiutki i kopie radosnie, ale ja i tak mam schizy jakies. kiedys czytalam
                      jakis post o tym, w jaki sposob sprawdzic, czy dziecko nie jest chore -
                      chodzilo o zespol downa. sprawdzalo sie to za pomoca wygladu raczek, tylko nie
                      pamietam, czy to mialy byc rozcapierzone paluszki czy wrecz przeciwnie -
                      skulone. tak czy owak, nie moge sie pozbyc tej mysli, jak to mialo byc. tfu tfu.
                      od jakiegos czasu chodzimy sobie we trojke tez do szkoly rodzenia - ostatnio
                      mąż uczyl sie kąpac niemowlaczka - nie powiem, calkiem sprytnie mu to szlosmile
                      ciekawe czy w praktyce tez bedzie tak odwaznysmile
                      obeznie jestem na L-4, i nudze sie straszliwiscie, wiec chyba od jutra siade i
                      poogladam, co internet ma do powiedzenia na temat wyprawki dla maluszka, bo jak
                      dotad jeszcze nie kiwnelam palcem w tej sprawie, a moze juz czas najwyzszy -
                      potem bede miala jeszcze wiekszy brzuch i sie ozimni brrrsad tylko lozeczko wiem
                      jakie chce. natomiast o wozkach nie mam nawet zielonego, nawet bladego pojecia.
                      i starsznie boli mnie splot sloneczny czy jak sie to tam nazywa. prawie wcale
                      nie moge siedziec - az mnie skora boli i pieczesad((( co ja mam z tym zrobic??
                    • lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 21:57
                      Witajcie
                      Dziś miałam wizytę. Z dzidziusiem wszystko w porządku, mimo że mam skurcze, nie
                      robią one żadnej krzywdy ciąży. Niestety, okazało się że mam wysokie ciśnienie.
                      Lekarka dała mi zwolnienie i powiedział że najrozsądniej będzie jak na tym
                      zwolnieniu będę już do porodu, co mi baardzo odpowiada, bo miałam już naprawdę
                      dośc pracy, dojazdów do pracy, ciągłego pośiechu. Na razie nie dostałam żadnych
                      leków, mam mierzyć ciśnienie 3 razy dziennie , lekarka ma nadzieję, że jeżeli
                      nie będę chodzić do pracy, to obędzie się bez leków. Ja również mam taką
                      nadzieje. Nie wiem tylko jak powiedzieć to mojemu szefowi, bo on chyba myśli,
                      że ja do końca będę pracować, a najlepiej jakbym urodziła na Karowej, bo to
                      blisko mojej pracy, umyła się po porodzie , przebrała i przyszła do pracysmile))U
                      mnie na plusie 17 kg.
    • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.10.04, 19:08
      Hej dziewczyny!

      Ja dziś mam wspaniały nastrój, bo po raz pierwszy od tygodni wyspałam się
      porządnie (nawet w nocy do wc nie musiałam wstawaćsmile), a poza tym dziś z moim
      bobaskiem obchodzimy studniówkę i to mnie też jakoś optymistycznie nastraja, że
      coraz bliżej niż dalejsmile

      Co do rożka, to ja kupiłam z kokosemsmile Rzeczywiście dziwnie się to to trzyma i
      pewnie wyrzucę go prędzej czy później (na szczęście kokos można wyjąć), ale nie
      mogę też wyluczyć, że się nie przyda - zwłaszcza w pierwszych dniach życia
      dzidziusia... tymbardziej, że mąż już się boi jak ma dziecko trzymać i czy Mu
      nie wypadnie z rąksmile Nie wiem jaka jest różnica cenowa pomiędzy rożkami z
      kokosem a bez kokosu, bo tam gdzie ja kupowałam mieli tylko te pierwsze, tak
      więc po prostu kupiłam nie zastanawiając się nad tym głębiejsmile

      Ellu - zdjęcia są wspaniałe! Wyglądasz prześlicznie z brzuszkiem i pewnie z
      każdym dniem coraż piękniejsmile
      Pozdrawiam serdecznie!
      • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.10.04, 21:10
        A ja miałam cudowny humor, bo spotykały mnie ostatnio same miłe rzeczy - i
        nadal go mam, bo Maleństwo jest zdrowe i dobrze się rozwija - ale mam
        galopującą anemię i już sama nie wiem, co mam jeść, żeby poprawić wyniki sad
        • puma501 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.10.04, 14:45
          Uzupełniam: termin 5 styczeń - DZIEWCZYNKA (podobno na 100%).
          Pozdrawiam.
    • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.10.04, 14:57
      hey,
      musze przyznac, że jest nas imponująco duzo, ja czuję się narazie świetnie,
      chodze jeszcze do pracy (duzo osób się dziwi, że jeszcze), ale zapewniam, że
      jak tylko poczuję, że przeginam to idę na L4. maluszek kopie coraz silniej i
      wierci się straszliwie, we wtorek idę do gina, mam nadzieję, że wyniki mi wyjdą
      dobre, jak dotychczas bez żadnych problemów; na + 6 kg - najgrubsze miesiące
      przed nami smile
      pozdrowienia
      lilypie.com/cache2/0/09500001.png
      • patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.10.04, 21:40
        Hej wszystkie "pingwinkowe" mamy,
        Wysłałam swoje zdjęcia na forum zobaczcie w ciężaróweczkach, ale jakoś nie ma
        ich jeszcze, czemu tak długo się czeka?
        Ella ile ty czekałaś?
        • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.10.04, 23:20
          Czeka się długo, bo najpierw zdjęcia musi zaakceptować moderator... ja tego nie
          doczytalam i myślałam, że nie poszły, więc wysłałam jeszcze razsmile pierwsze
          wysłałam po 19-tej, a kolejne przed 24-tą i oba pojawiły się dopiero ranosmile Tak
          więc Twoje pewnie też będziemy mogły już jutro podziwiaćsmile
          Pozdrawiam!
          • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.10.04, 15:40
            Patrycja przykro mi, ale zdjęcia będziemy mogły podziwiać dopiero w
            poniedziałek bo w weekend moderator ma wolne... Najlepiej wysyłać od rana do
            15 bo wtedy tak mniej więcej co 2 godziny już się pojawiają.
            Kasia dzięki za miłe słowa. A jak tam udała się Twoja sesja?
            Dziś miałam bardzo nieciekawą sytuację w rodzinie, od 3 w nocy nie śpię i musze
            Wam powiedzieć że dzidziuś od razu wyczuł mój stan. Jeszcze nigdy mi się tak
            niunia nie wierciła, była zaniepokojona nie mogła zasnąć. Po 5 godzinach gdy
            już się troszkę powyjaśniało wreszcie zasnęła i śpi do teraz- od czasu do czasu
            tylko się przeciągnie... Jednak co to znaczy spokój i odprężenie w ciąży, życzę
            Wam dziewczyny jak najmniej stresu!
            • patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.10.04, 17:06
              Aha to wszystko jasne, więc do poniedziałku, wtedy może więcej Wam pokażę,
              teraz już wiem jak to się robi, wink)

              A mój Patryś harcuje dziś od 3:40, trochę pospał od 9-11, i znowu tańczy stuka
              i się gimastykuje, chyba ma dziś dobry dzień, no to fajnie jak się ma dobrze to
              ja też, pozdrawiam Was wszystkie.
              • eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.10.04, 19:12
                Cześć dziewczyny! Powolutku zamierzam zrobić małe przemeblowanko i przygotować
                ciuszki dla dzidzi, bo póxniej może nie byc czasu, a mężowi nie chciałabym
                powierzać prania itp. Mam wielką nadzieję, że dzidzia przyjdzie szybciej niż
                Max, w końcu teraz nie mam czasu na lenistwo. Latam jak fryga, pracuję, a nawet
                biegam jak jest konieczność. Przeterminowanie to najgorsza rzecz na swiecie,
                poza połogiem smile
                Co u nas poza tym? Nic ciekawego żyje tak szybko, że nie zauważam upływu czasu
                i wprost przeciwnie do Was jestem pełna podziwu że jeszcze tylko 2ipół
                miesiąca. Wizytę u lekarza mam 28, więc może coś ciekawego przyniosę, choć
                wątpię. Mam młodego "ładnego" lekarza w przeciwieństwie do lekarza Maksa, który
                nie widzi wskazań do USG i muszę go b ładnie prosić i nalegać, choć to centrum
                prywatne.
                Cieszę się że pogoda jest niezła i daje się spacerować szczególnie po h&m,
                gdzie wiszą piękne ciuszki. Czy będę musiała dokupić w kolorze
                dziewczynkowatym? No jak mi gino nie zrobi kolejnego usg to się nie dowiem. To
                za bardzo optymistyczne, że ja taka niepozorna istotka, co to nie rzdzi sobie z
                matematyką raptem wyrachowała parkę. No gdybym planowała to na 100% drugi byłby
                znów chłopcem. Tak na marginesie dla dziewczynki nie ma imienia i to mnie
                martwi hmmm
                No juztro kolejny poniedziałek, a potem 5 dni i znów weekend i oby
                szybko...pozdrawiam. Ważę pewnie z 8 kg wiecej jutro stanę na wagę (z rana
                oczywiście, bo teraz się boję)
            • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.10.04, 20:23
              Aaaaaa, to i ja się przy okazji dowiedziałam, żeby zdjęć w weekend nie wysyłaćtongue_out
              Jak to łatwo zapomnieć, że moderator to żywy człowiek i czasem musi mieć wolnewink
              Ja w końcu tej swojej sesji nie miałam, bo jakoś zabrakło na to czasusad Dziś
              tylko zrobiliśmy w lesie parę fotek (umieszczę kilka z nich
              w "ciężarówkach"smile). Kolejne pewnie dam sobie zrobić za parę tygodni jak juz
              brzusio większy będzie, bo narazie nie widzę nawet różnicy pomiędzy wielkością
              mojego brzuszka tydzień temu a teraz...

              Moja dzidzia znów niewiele się ruszasad A ja oczywiście martwię się ogromnie czy
              wszystko jest ok. Wczoraj zaserwował mi tylko parę kopniaków, choć w zasadzie
              prawie cały dzień leżałam, bo źle się czułam. Dzisiaj mały dał o sobie czuć
              czterema kopnięciami zaraz po śniadanku, potem dłuuuuga cisza i znów parę
              kopnięć około 19-tej... Czy to jest normalne?? Jak czytam o tych Waszych
              wiercipiętkach w brzuszkach, to dochodzę do wniosku, że mój chyba jest okropnym
              leniuszkiem! A ja tak bardzo bym chciała czuć go mocniej i częściej... Nie chcę
              panikować, a następną wizytę u lekarza mam za niecałe dwa tygodnie, więc
              narazie trzymam się zdania mamy, że "najważniejsze, że w ogóle się rusza, bo to
              oznacza, że żyje..."

              Pozdrawiam Was i życzę miłego niedzielnego wieczoru!!!
              • brzozinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.10.04, 22:16
                Witam po długiej nieobecności. No i znowu jestem na zwolnieniu, tym razem juz
                do końca. 2 tygodnie temu dostałam krwotoku z nosa (pierwszy raz w zyciu) oraz
                cisnienie skoczyło mi na 160/100 sad Natychmiast pojechałam do szpitala, gdzie
                zrobiono mi morfologie i badanie na krzepliwośc krwi oraz na białko w moczu. Na
                szczęście wyniki sa ok, jednak pani doktor stwierdziła,że ona najchętniej
                widziałby mnie w domu a jesli się nie zgodze to mnie na patologii położy big_grin
                Wybrałam domowe zacisze hehe. Relaksuję sie ile mogę bo już połowa
                października, no a potem moje drogie listopad zleci i grudniowe odliczanie i
                trzymanie kciuków żeby nie w Święta i Sylwestra (przynajmniej u nas smile
                A poza tym w ramach relaksu byliśmy na zakupach i kupiony został wózek,
                łożeczko-kołyska, fotelik samochodowy oraz przewijak. Sama przyjemnośc takie
                zakupy smile
                pozdrawiam serdecznie
                Dagmara+Maciuś
                • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.10.04, 10:45
                  Infinity trzymaj się dzielnie! Trzymam kciuki, wszystko będzie dobrze w końcu
                  będziesz pod okiem fachowców, dobrze że zostało nam niewiele do końca!

                  Dagmara a mogłabyś powiedzieć na jaki wózek się zdecydowałaś? Ja zostawiłam
                  zakup wózka na listopad więc mam jeszcze trochę czasu (choć mam wprawdzie swój
                  typ, ale wszystko może się jeszcze zmienić)

                  Kasia nie przejmuj się, tak jak mówisz najważniejsze że w ogóle czujesz
                  maluszka. Moja panienka też ma swoje "gorsze" dni.

                  Ps nareszcie jest ruch na "zobaczcie". I napiszę jeszcze raz- dziewczyny
                  wyglądacie rewelacyjnie, cieszę się, że się ujawniłyście i pokazujecie swoje
                  piękne brzuszki!

                  pozdrawiam
    • i.n.f.i.n.i.t.y Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.10.04, 10:25
      Witam Moje Kochane!!!
      Długo mnie tu nie było i nie wiem kiedy znowu będę sad
      Dzisiaj byłam u lekarza i w przyszłym tygodniu bedę musiała położyć się do
      szpitala, oczywiście przez moje łożysko, które juz na 100% się nie podniesie.
      Mogę się juz powolutku przygotowywać na cesarskie cięcie. Na szczęście z
      dzidziulkiem wszystko w porządku i to jest chyba najważniejsze.
      Pozdrawiam was gorąco!!!
      • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.10.04, 17:22
        Trzymaj się! Weź sobie dużo wesołych książek do szpitala. I nie bój się cc...
        choć pewnie łatwo się to mówi.

        A ja jestem wściekła na moją denstystkę, która się wczoraj zachwycała ślicznymi
        zabkami i zapraszała na kontrolę za pół roku... a dziś jeden "śliczny" się
        złamał, poszłam w trybie pilnym do innej dentystki - i po porodzie mam się
        zjawić na leczenie połowy szczęki. Dlaczego dopiero po porodzie, buu??? I jak
        jedna może uważać, że jest OK, a druga, że wszystko jest do naprawy??? Jeśli
        położnicy też mają takie różne oceny naszych ciąż, to strach się bać!
    • adrja Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.10.04, 11:34
      Witajcie
      Juz dawno tu nie pisalam:u mnie wszystko w porzadku,
      wyniki mam b.dobre,szyjka dluga,tak ze nastepna wizyte mam za miesiac;
      przede mna szkola rodzenia,dokladnie zaczynam 28.10 do 2.12-niewiem czy
      mi sie spodoba,gl.zalezy mi na zaznajomieniu sie z pielegnacja noworodka,oraz
      na oswojeniu sie z samym porodem,mniej na cwiczeniach;
      Co do przygotowan jestesmy z mezem spoznieni,przed nami dopiero malowanie
      pokoju,zakupienie mebelkow i na samym koncu wyprawka dla malego-jestem troche
      niezadowolona ta powolnoscia,niewiem czy zdaze ze wszystkim,juz chcialabym
      przygotowywac ubranka;liste wyprawki ciagle koryguje-powiedzcie czy butelki
      Aventu i smoczki moge normalnie wygotowywac / sterylizator troszke za drogi/;
      Jesli chodzi o wage to niestety chyba jestem z Was wszystkich najgrubsza-
      przybylo mi az 13,5kg (przed ciaza przy 174cm 59kg),wszystko zlokalizowalo sie w
      brzuszku i w udach;
      Na razie to tyle ode mniesmile

      pozdrawiam serdecznie
      adrja &Tymek (28tc)






      • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.10.04, 17:42
        Witajcie w ten paskudny dzioneksmile

        Od rana chodzę nieprzytomna i bardzo boli mnie głowa, a mój Maluszek chyba
        odczuwa tą pogodę równie silnie co ja, bo w dzień wciąż mało się rusza...
        wczoraj to już naprawdę siedział cicho jak trusia i dopiero po 20-tej oznajmił
        swoje istnienie konkretnymi kopniakamismile Dzisiaj puka mnie od czasu do czasu,
        ale też raczej spokojny jestsmile Przestałam się już jednak martwić, bo chyba
        faktycznie nie ma czym - ważne przecież, że w ogóle Go czuję! Ale taka to już
        chyba natura, że chwila ciszy ze strony brzusia doprowadza nas do obłędu...wink

        adrja => wagą się wcale nie przejmujsmile ja przytyłam 12 kg (27tc), chociaż
        pocieszający jest fakt, że od 3 tygodni waga stoi w miejscusmile ale jak znam
        życie, to pewnie przytyję jeszcze ze dwa kilo przed kolejną wizytą u lekarza
        (czyli pod koniec przyszłego tygodnia)- tylko po to, aby się znów zestresować
        wchodząc na wagęsad Cały czas jem tak samo (ani więcej, ani mniej) i czasem
        zastanawiam sie skąd taki szybki wzrost wagi, ale widocznie taka już nasza
        urodasmile No nic, nadmiarem kilogramów będziemy się martwić po porodziesmile

        Jeśli chodzi o wyprawkę dla Maluszka, to ja narazie kupiłam tylko komplet
        pościeli i rożeksmile Chciałam kupować po trochu w każdym miesiącu, żeby jakoś
        rozłożyć wydatki, ale w końcu stwierdziłam, że to bez sensu i wszelkie zakupy
        przełożyłam na koniec listopada/początek grudnia. Wtedy to dopiero będę miała
        frajdę jak wpadnę do sklepu, hihi.

        Za wózkami troszkę się z mężem rozglądaliśmy i szczerze powiem, że jestem
        przerażona cenami! Oczywiście chcielibyśmy coś ładnego, fukcjonalnego i
        komfortowego dla naszego Synka, ale chyba raczej wybierzemy coś z tzw. dolnej
        półki... Zastanawiam się nad wózkami Deltim (Voyager albo Focus) - są
        niedrogie, a całkiem przyzwoitesmile

        Jeśli chodzi o smoczki, to wydaje mi się, że jak najbardziej można wygotować -
        kiedyś przecież nie było sterylizatorów i kobiety właśnie w taki sposób
        wyparzały różne rzeczy dla dziecismile Przynajmniej tak robiły moje bratowe i
        wszystko było oksmile

        Patrycjo, Asiu => miło zobaczyć zdjęcia innych styczniowych brzuszkówsmile
        śliczne! Ciąża nam służy, prawda?smile

        Pozdrawiam Was wszystkie baaardzo serdecznie!!!
        • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.10.04, 20:07
          Hej
          Jak ten dzień się ciągnie gdy człowiek siedzi w domu!!! Od tygodnia mam wolne
          i snuję się bez sensu po domu, w tamtym tygodniu córcia była chora więc miałam
          co robić, ale od poniedziałku Oktawia poszła do przedszkola i siedzę sama. Nic
          mi się nie chce, nawet obiad gotuję na ostatnią chwilę. W sobotę planuję
          pójście do kina, a przy okazji chciałabym odwiedzić kilka sklepów oczywiście
          dziecięcych. Oktawię zawieziemy do babci więc będziemy mieli czas tylko dla
          siebie.
          Dla dzidzi kupiłam na razie troszkę ubranek (body, pajacyki) i łóżeczko
          turystyczne (graco electra). Zastanawiam się czy do spania kupić śpiworek czy
          pościel. Po przeczytaniu różnych opinii przychylam się ku śpiworkowi, ale
          jeszcze myślę. Tym bardziej że strasznie spodobała mi się pościel Glucka (new
          eco). A co do wózka ta na razie faworytem moim jest maxi taxi speedi sx (
          www.tanimarket.pl/_produkt.php?cPath=1_29&products_id=2602 )
          Jego główną zaletą jest to, że jest bardzo lekki, a my mieszkamy na 3 piętrze...
          Oczywiście montuje się na nim gondolkę. W każdym razie koszt tego cuda troszkę
          studzi nasze zapały...
          Ps Kasia ja też za tydzień mam wizytę (w piątek). Zobaczę naszą córcię na usg i
          już nie mogę się doczekać!!!!!
          Pozdrawiam gorąco
          • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.10.04, 20:46
            Kasia właśnie przeglądam sobie wózeczki i muszę przyznać że deltim focus jst
            bardzo fajny, szkoda że nie ma zdjęć jak wygląda spacerówka. Fajną mają
            kolorystykę no i ten trójstopniowy poziom amortyzacjii (speedy jest niestety
            dość twardy, bez amortyzacji). Jednym słowem focus prezentuje się super!
            pozdrówka
            • patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - Czkawka 19.10.04, 21:29
              Hej,
              A mój Patryś zafundował sobie dziś czkawkę, po raz pierwszy w życiu coś takiego
              czułam, to niesamowite, biedny męczył się 10 minut, ale potem sobie pospał
              chyba ze 2 godziny, poza tym z pełnym zapałem przeglądam i piorę ciuszki od
              moich kuzynek, oraz soprządzam listę rzyczy w które muszę się jeszcze
              zaopatrzyć, jestem coraz cięższa, czuję się jak "słonica",w połowie dnia
              wysiadają mi nogi i żebra bolą okropnie, jeszcze 2,5 miesiąca.... ufff
              • betka24 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 19.10.04, 21:41
                Witam serdecznie wszystkie styczniówki!
                nie było mnie tu strasznie dawno - niestety mieliśmy problemy! po krwotoku 3
                miesiące spędziłam w łóżku (na szczęście w domu). a i teraz często muszę
                leżakować! mogę już jednak troszkę pokręcić się po domu i wybierać się na
                ostrożne spacery smile
                ale najważniejsze,że maluszek - syneczek(chyba,że się zdziwię) - zdrowo rośnie
                i przważnie szaleje!
                pozrawiam Was wszystkie bardzo mocno i wszystkim życzę tylko dobrych wiadomości!
                • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 19.10.04, 22:28
                  Cześć kangurki!!!
                  Ja dziś byłam na ohydnym badaniu tolerancji glukozy (a fuj!) dobrze ze to tylko
                  raz - bo mdliło mnie przez prawie godzinę. Później równie miła wizyta u
                  dentystki ( o dziwo lepiej niż glukoza). Na razie katastrofa stomatologiczna mi
                  nie grozi. Choć dziąsła krwawią mi okropnie.
                  U mnie jeszce 3 miesiące i aż się boję.. bo niby przybyło mi 7kg (ale lekarka
                  już się krzywi) a ja mam brzecho, że ho, ho.. Mam to jednak gdzieś.
                  Co do ruchów maluszka - to w weekend o mało nie oszalałam - wydawało mi się że
                  syneczek nic się nie rusza. Ale już wczoraj było OK (tzn tak jak zwykle).
                  Co do wózka to podobają mi się takie cudaki jak Chicco (z wpinanymi gondolką,
                  fotelikiem i spacerówką) lub Bebe Confort - mimo iż mieszkam w swoim domu to
                  czasmi przebywać będę w bloku na II piętrze - też bez windy. Także waga wózka
                  jest nie bez znaczenia.
                  Zakupów jeszcze nie robiłam - na początek muszę przejrzeć zapasy ciuszków po
                  Misiu - ale on urodził się późną wiosną - więc większość ubranek to body z
                  krótkimi rękawkami i nogawkami.
                  Wizytę mam jutro - ale USG nie przewiduję - więc tylko posłucham bicia
                  serduszka mojego synka.
                  Pozdrawiam Was wszystkie styczniówki. AGA
            • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.10.04, 23:03
              Kurcze, no właśnie mam dymelat czy kupić focus'a czy voyager'a... Focus ma tą
              zaletę, że ma osobno gondolkę i spacerówkę, a dodatkowo na stelażu można
              również zamocować fotelik samochodowy (co jest chyba bardzo wygodne i
              praktyczne). Z kolei voyager bardziej mi się podoba - można rozłożyć go całkiem
              na płasko, tak, że zastępuje gondolę, tylko trzeba wówczas dokupić do niego
              nosidło dla niemowlaków (koszt rzędu 50-100 zł). No i właśnie zastanawiam się
              czy jest to rozwiązanie równie wygodne dla dzidziusia co gondola?? Wydaje mi
              się, że powinno być ok, bo przecież nosidło ma usztywniany spód, aby dziecko
              miało płasko pod pleckami. Poza tym przecież zimą i tak nie będziemy zbyt
              często na spacer wychodzić, a na wiosnę to chyba jak najbardziej już może być
              taka spacerówka rozłożona na płasko? Jak myślicie? W sumie koleżanka kupiła
              podobny wózek (też rodziła w styczniu) i bardzo chwaliła sobie takie
              rozwiązanie. W każdym razie, mam jeszcze w razie czego wyjście awaryjne (gdyby
              potrzebna jednak była gondola), bo kuzynka męża gotowa jest oddać nam wózek po
              swoim dzieckusmile Nie jest jakiś superatrakcyjny (dlatego chcę kupić nowy), ale
              na pierwsze miesiące napewno wystarczysmile

              Ellu, ja też mam wizytę w piątek (29-tego)smile Nie pamiętałam dokładnie kiedy -
              musiałam sprawdzić w karcie ciążysmile Oczywiście z usg, bo nie przepuszcze
              okazji, żeby zobaczyć moje maleństwosmile Będziemy mogły porównać wagi naszych
              dzieciaczkówsmile Jestem baaardzo ciekawa czy mój synuś dobija już do kilogramasmile

              Maluszek rozbzikał się znów po 19-tejsmile Chyba muszę się pogodzić z tym, że jest
              takim "nocnym Markiem" i ta pora najbardziej Mu odpowiadasmile

              Pozdrowionka i miłej nocki!!!
              • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.10.04, 23:18
                Aha, chciałam Was jeszcze dziewczyny zapytać o jedno - czy kupujecie foteliki
                samochodowe dla dzidziusiów?? I jakie? Moi Rodzice mieszkają 140 km od nas,
                dlatego chciałabym, aby Maleństwo miało maximum wygody. Tylko tak sobie teraz
                myślę jak ja Małego przypnę w tym foteliku skoro jedna z szelek "idzie"
                pomiędzy nóżkami (chyba, hmmm), a ja chcę Małemu kupić na zimę kombinezon-
                śpiworek (z rękawkami, ale bez nogawek)?? Czy w takim wypadku lepiej jednak
                przewozić dziecko w gondoli? Ale z tego co wiem, to chyba nie we wszystkich
                gondolach można?? Orientujecie się jak to jest?? Dzięki za pomoc!
                • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 08:50
                  Betka 24 jak dobrze że jesteś z nami i że z dzidzią wszystko dobrze! Leż
                  wypoczywaj, zostało nam już na prawdę niewiele!

                  Kasiu w tych śpiworkach teraz bardzo często robią otwór na ten środkowy pas
                  (przy zakupie musisz na to zwrócić uwagę). Moim zdaniem fotelik jest znacznie
                  wygodniejszy i bezpieczniejszy (no i zawsze możesz dzidzię wpiąć z fotelikiem
                  na stelaż wózka bez budzenia) moim zdaniem to super sprawa (niestety z Oktawią
                  nie miałam takiego luksusu). Ja mam do wyboru dwa foteliki które pasują do
                  speedi (cabrio albo city z Maxi Cosi). A co do wyboru czy focus czy voyager, to
                  niestety nie będę obiektywna bo z Oktawią miałam spacerówkę rozkładaną na
                  płasko z nosidłem (graco voyager) no i teraz chciałabym spróbować czegoś innego.

                  Aga chicco (3 w jednym) też mi się strasznie podobał, ale te kółka ma jakieś
                  takie malutkie i dlatego jeszcze się zastanawiam i analizuję...


                  Ps Kasiu mój tekarz jakiś taki całkiem kumaty w tym usg to chyba nie jest, bo
                  jeszcze wagi dzidziusia mi nigdy nie podał sad ale zapytam go może na moją
                  prośbę podejmie się tego smile))- to będzie miał wyzwanie!
                  • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 10:26
                    Cześć Wszystkim!

                    U nas wszystko po staremu, dzidzia wierzga cały czas, ostatnio to aż tak że
                    zaczęło mnie to boleć smile Wczoraj z jednej strony wystawiała nogę (auuu!) a z
                    drugiej wpychała mi się pod żebra że musiałam siedzieć z rękami do góry smile)
                    Śmiesznie wyglądałam smile
                    A na plusie już 15 kg więc chyba biję rekordy wśród Styczniówek smile)

                    A co do wózków - mój synek urodził się w marcu, kupiliśmy dla niego wózek Bebe
                    Comfort (gondola, spacerówka i nosidło). Nosidło super (Kasiu- tak jak Ella
                    pisała te śpiworki mają nacięcia na pas, a nosidło jest super sprawą!).
                    Natomiast w gondoli mój synek jeździł całe 3 miesiące bo potem leżenie na
                    płasko mu się nie podobało. Szybciutko przenieśliśmy się do spacerówki
                    rozłożonej na prawie płasko (akurat tej firmy całkiem na płasko się nie
                    rozkładają). W niej jeździliśmy dopóki młody nie zaczął siadać bo potem
                    przestał się mieścić (mimo że spacerówka teoretycznie przewidziana do 2 lat!!!)
                    i musiałam zainwestować w "parasolkę" smile) Jakbym teraz kupowała wózek to na
                    pewno kupiłabym rozkładaną, większą spacerówkę z wkładem dla niemowlaka. No ale
                    ja mam inny problem, od paru dni przeglądam wózki podwójne, bo coś mi się
                    wydaje że jednak będę musiała w taki zainwestować... Ciekawe tylko co zrobię z
                    tym co już mam smile)

                    Pozdrawiam serdecznie,
                    Aśka

                    ps. i jeszcze chciałam napisać że ślicznie wyglądacie z brzuszkami!!!
                    rewelacyjne zdjęcia!
                    • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 18:25
                      zgaga mnie meczy od kilku dni okropna, ech
                      widze że wszystkie tu juz szaleja z wyprawkami, ja narazie musialam sie
                      oszczedzac, od poniedzialku mam pessar i powiem szczerze ze roznica jest
                      ogromna, dopiero teraz czuje sie pewnie smile co do ubranek to mam sporo dzieki
                      rodzinie, wozek dostane z Niemiec, lozeczko juz jest, narazie jeszcze sama nic
                      nie kupilam, a wyglada na to ze prawie wszystko mam smile choc pewnie nie tak
                      piekne jak coniektore wozki ktore tutaj pokazywalysciesmile
                      pzdr
                      • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 18:56
                        A ja dziś szukałam starego postu dotyczącego wyprawki (stworzony przez
                        dzieczynę z grudnia 2004) moim zdaniem rewelacja, dzieczyna się napracowała
                        chylę przed nią czoła. Kiedyś Radara zamieszczała ten post u nas, ale pewnie
                        przypomnienie się przyda. Podaję linka:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&a=15779216
                        ja w każdym razie już sobie wydrukowałam smile

                        Pozdrawiam
                        • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 19:03
                          super, dzięki, już drukuje smile
                          • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 19:14
                            Coś ten link nie działa tak jakbym chciała więc koiuję go tutaj



                            -----------------

                            1.NIEZBĘDNE

                            1.1. UBRANKA
                            koszulki(5); kaftaniki(5); komplet śpioszki+kaftanik rozpinany(3); body z długim
                            rękawkiem(5); pajacyki(3), sweterki ciepłe(2); czapeczki ciepłe- polarowe,
                            wełniane(2), skarpetki z luźnym ściągaczem(5); śliniaczki malutkie(3);
                            kombinezon na spacery(1)

                            1.2 SPANIE
                            materac kokosowy/z trawy morskiej; kołdra i poduszka(to na poźniej)/zapinany
                            śpiworek do spania; poszewki na kołdrę i poduszkę (2 komplety); prześcieradło
                            najlepiej z gumką(2); ochraniacz do łóżeczka; folia między materac a
                            prześcieradło (2), rożek usztywniony; kocyk flanolowy, kocyk polarowy;

                            1.3 MEBLE
                            łóżeczko najlepiej z 3 poziomami wysokości materaca, wyjmowanymi szczebelkami i
                            pojemną szufladą pod spodem; komoda do przewijania/nakładka na łóżeczko,
                            najlepiej taka z wyższymi brzegami, żeby maluch nie spadł

                            1.4 SPACERY
                            wózek, torba do wózka, folia przeciwdeszczowa, ceratka na spód wózka, śpiworek
                            do wózka, fotelik samochodowy; nosidełko na brzuch (najlepiej takie, w którym
                            dziecko może być i przodem i tyłem do mamy)

                            1.5 KARMIENIE
                            stanik do karmienia(2), wkładki laktacyjne, herbatka Hipp dla karmiących,
                            szczotka do butelek, butelki (2), smoczki do butelek(2), smoczki uspokajające(2)
                            z przypinką, termosik na butelkę, woda niegazowana, laktator

                            1.6 PRZEWIJANIE, KĄPIEL, HIGIENA
                            pieluchy tetrowe(20), pampersy(1 duże opakowanie), chusteczki mokre(i duże
                            pudełko z wkładem); wanienka; termometr do wody; gąbka/frotka do mycia, ręcznik
                            kąpielowy z kapturkiem(2); nożyczki do paznokci; szczotka do włosów (miękkie
                            włosie, najlepiej końskie), płatki kosmetyczne/waciki kosmetyczne; szczoteczka
                            miękka do dziąseł

                            1.7 KOSMETYKI
                            mydło; oliwka; patyczki; krem przeciw odparzeniom, krem ochronny na spacery,
                            płatki do prania Bebi; proszek do prania Lovela;

                            1.8 APTEKA
                            gaziki małe(parę saszetek); spirytus do zrobienia roztworu 70%; linomag,
                            alantan, sudocrem; krople Cebion; Infacol, woda koperkowa na kolki;paracetamol w
                            czopkach dla niemowląt; gruszka do noska; zakraplacz/pipeta do różnych kropelek;
                            termometr najlepiej elektryczny;Bepanten; Aftin, sól fizjologiczna; tormentiol

                            1.9 POŁÓG:
                            Tantum rosa, kora dębu, pas poporodowy, podpaski/pieluchy Bella

                            1.8 Co zabrać do szpitala?
                            karta ciąży + aktualne badania; pantofle, szlafrok, ręcznik duży i mały; koszula
                            nocna; majtki jednorazowe, podkłady/podpaski Bella; komórka/karta do telefonu;
                            stanik do karmienia; wkładki laktacyjne + ewent. odciągacz; korki do uszu; coś
                            do czytania; rzeczy dla dzidzi (zależy od szpitala);kosmetyczkę z zawartością;
                            ciepłe skarpetki; mokre chusteczki do odświeżenia się zanim się wstanie; wodę
                            mineralną niegazowaną w butelce z “dzióbkiem”; coś do podmywania się po porodzie
                            (kora dębu/tantum rosa/szare mydło); dla taty: przygotować listę tego, co ma
                            wziąć do szpitala na wyjście, ubrania dla mamy i dzidziusia – przygotować
                            wszystko nawet buty!

                            2.POŻĄDANE CHOĆ NIEKONIECZNE:
                            karuzela, baldachim; kosz wiklinowy do spania dla noworodka; lampka nocna

                            3.PÓŹNIEJSZE ZAKUPY
                            grzechotki, gryzak, szczoteczka do zębów; krzesełko do karmiania, kojec, płyn do
                            kapieli, szampon, parasolka do wózka, cieńsze kocyki na spacer i do domu;
                            leżaczek


                            4.POLECAM:
                            wszelkie akcesoria firmy Avent; leżaczek bujany dla dziecka; pampery f-my
                            Pamper, mają rzepy a nie plastry i nie odklejają się; duże łóżeczko 140 f-my
                            Vox, rośnie razem z dzieckiem; nosidełko usztywniające główkę- można spacerować
                            nawet po górach;kosmetyki Bambino- tanie i nie uczulają, a jak pachną...;proszek
                            Lovela- nie jest tani ale naprawdę nie uczula; fotelik samochodowy 0- 18 kg. Dla
                            bobasa i przedszkolaka. Można dziecko położyć jak w kołysce i normalnie
                            posadzić, tj. łóżeczko służy nam od urodzenia- Renolux; ubranka z szerokim
                            otworem na głowę; wodę koperkową Gripe water- rewelacja na kolki; fotelik
                            samochodowy kołyskę – można wygodnie wziąć dziecko do znajomych i tam “bujać”,
                            można nosić dzidzię ze sobą po domu, gdy nudzi się w łóżeczku, można karmić
                            kiedy już większe, a jeszcze nie siedzi; niańkę elektryczną, dla mieszkających w
                            domach lub przestrzennych mieszkaniach, nie trzeba co chwilkę nasłuchiwać, czy
                            dzidzia płacze; tormention na odparzenia; wkładki laktacyjne Bella, bo mają
                            cieniutką folię i nie przemakają; muszle laktacyjne f-my Avent (dla tych,
                            którym wycieka z jednej piersi, gdy karmią drugą), ja zakładałam ją na drugą
                            pierś do stanika i oszczędzałam w ten sposób wkładki laktacyjne, oraz w prosty
                            sposób uzyskiwałam mleczko do zamrożenia smile)

                            6. NIE POLECAM:
                            kaftaników zapinanych z tyłu, bo się wciskają w ciałko dzidzi; kupowania zbyt
                            dużej ilości butelek; kupowania całej serii kosmetyków; kosmetyków NIvea i
                            Johnson' s Baby – często uczulają; kupowania zbyt dużej ilości gadżetów;
                            pajacyków rozpinanych jedynie koło szyi – ubranie tego dziecku jest koszmarem,
                            najlepsze są pajacyki rozpinane na całej długości; śpioszki rozpinane w kroku,
                            wtedy można łatwo przebrać nawet śpiącego maluszka; ubranek zapinanych na
                            pleckach, maluchowi jest w nich często niewygodnie

                            7. CO BYM KUPIŁA, GDYBY MIAŁA KUPĘ FORSY?
                            wózek f-my Musty; kosmetyki Mustela; ubranka Jacardi, takie “coś” na kółkach, do
                            przewijania dzidzi, co ma pod spodem i wanienkę i półeczki na niezbędne rzeczy

                            8.KUPIŁAM, ALE SIĘ NIE PRZYDAŁO:
                            butelki; całe serie kosmetyków, gdy używało się tylko paru rzeczy; baldachim,
                            ochraniacz, smoczki

                            9.RADY NA OKRES POŁOGU:
                            kupić na początek duże podkłady higieniczne, potem podpaski, ale bez siateczki,
                            bo powodują podrażnienia; dużo leżeć “na goło” zwłaszcza jeśli krocze było
                            nacięte, dopływ powietrza dobrze robi na gojenie się rany; warto kupić koło
                            nadmuchiwane (są specjalne dla położnic), które bardzo ułatwiają siedzenie po
                            porodzie; uprzedź męża o możliwości depresji poporodowej i kiedy przyjdzie po
                            prostu sobie popłacz, czasem pomaga samo wyładowanie emocji poprzez płacz; zmień
                            standardy odnośnie utrzymania domu; jeśli jesteś zmęczona, po prostu się połóż i
                            odpocznij; nadmiar stresu szkodzi Tobie i dziecku; ważne jest dobre osuszanie
                            krocza, po myciu delikatnie ręcznikiem i potem nawet suszarką

                            10.RADY NA KARMIENIE PIERSIĄ:
                            na bolące piersi kupić kapustę, ubić liście tłuczkiem do mięsa, do torebki
                            foliowej i do lodówki, schłodzone stosować jako okłady na piersi; pilnować żeby
                            karmić na zmianę raz z jednej raz z drugiej piersi, bo można potem mieć różne
                            rozmiary, gdy się karmi tylko z jednej; nie poddawać się zbyt szybko, jeśli
                            trzeba to położyć się z maluchem do łożka i karmić, karmić...; wyluzuj się a
                            wszystko będzie łatwe; karm dziecko zawsze na żądanie. To co, że właśnie
                            jedziesz autobusem? Dziecko nie poczeka i będzie się darło wniebogłosy a ty się
                            będziesz denerwować; noś luźne ubrania, żeby w razie pilnej akcji podać pierś
                            dyskretnie, nie wywalając jej całej na wierzch; po domu chodź na początku nawet
                            na golasa, trzeba wietrzyć piersi, żeby się przyzwyczaiły, wtedy nie robią się
                            strupy i nie trzeba smarowa niczym; unikaj gości przez pierwszy miesiąc zanim
                            sytuacja się nie ustabilizuje i ty i oni mogą być skrępowani a to nie sprzyja
                            nikomu; nie słuchaj głupich rad, że masz : za małe piersi, za mało pokarmu, za
                            chude mleko; że dziecko trzeba dokarmiać, że musisz pić bawarkę i rosół; słuchaj
                            instynktu, poznasz swoje dziecko i będziesz najlepiej wiedziała,

                            11.BEZ TEGO NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA:
                            pieluchy jednorazowe; laktator; przewijak na łóżeczko, sterylizator; nosidełko
                            na brzuch, mokre chusteczki Pampersa

                            12.RADY DLA “CESARZOWYCH”
                            im szybciej wstaniesz, tym lepiej; “odchody” szybiej schodzą, bo działa po
                            prostu prawo grawitacji; nie wstawaj sama po raz pierwszy, poproś o pomoc
                            pielęgniarkę; pamiętaj, że możesz karmić piersią po cc i jeśli byłaś przytomna
                            podczas operacji to możesz to zrobić od razu!; proś szybko o środki
                            przec
                            • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 19:20
                              Sporo tego smile)
                              Szczerze mówiąc z mojego doświadczenia - przynajmniej połowa niepotrzebna smile)
                              Ja raczej uważam że przy pierwszym dziecku najlepiej na początek zaopatrzyć się
                              w minimum - dopiero jak się samemu pobędzie troszke z dzidzią to wiadomo co nam
                              się przyda a co nie. Tak jak ze wszystkim - kwestia gustu - to co jednemu
                              pasuje i wydaje się niezbędne dla drugiego jest beznadziejne i kompletnie
                              niepotrzebne... smile)
                              Przy drugim dziecku jest łatwiej, jak mówię - teraz ta lista wydaje mi się
                              mocno przesadzona, sporo rzeczy kupiłabym innych niż tu wyszczególnione. Ale to
                              już wiem z tego że pamiętam co mi się przydało a czego brakowało przy synku smile)
                              Choć listę wyprawki do kupowania przy pierwszym dziecku i tak miałam o wiele
                              krótszą, choć pewnie nie tak ładnie i składnie opisaną...

                              Pozdrawiam serdecznie,
                              • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 20:16
                                Asia jasne że masz rację, ale niektóre podpunkty są super, np co do szpitala,
                                albo co z apteki jest potrzebne (gdybym miała taką listę z Oktawią, to nie była
                                bym zaskoczona wieloma rzeczami, np dopiero lekarka uświadomiła mi istnienie
                                tormentiolu ). Co do ubranek na przykład to mam całkiem inne zdanie, o wiele
                                lepiej u mnie spisały się body i pajacyki (nie używałam żadnych kaftaników i
                                koszulek). No tak ale my już doświadczone jesteśmy smile)) i nam łatwiej, a już
                                na pewno do wszystkiego podchodzimy o wiele spokojniej.
                  • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 21:42
                    Hmm, jakoś nie mogę sobie wyobrazić tego otworu w śpiworku, ani też już pewna
                    nie jestem jak to w tych fotelikach wygląda, ale jak będę zaopatrywać się w te
                    rzeczy, to napewno zwrócę na to uwagęsmile
                    Zrobiłam dziś sobie przegląd wózków dostępnych na rynku i szczerze mówiąc to
                    mam już kompletny chaos w głowie i nie wiem na który się zdecydujęsmile No ale
                    jest jeszcze sporo czasu do namysłu, więc spokojnie przemyślę co dla nas
                    najlepszesmile
                    Okropnie bolą mnie dziś plecy - efekt ślęczenia nad maszyną do szycia (próba
                    ściegów, nauka zakładania nici itdsmile) Maszynę pożyczyłam od teściowej i próbuję
                    uszyć poszewki - narazie tylko na nasze jaśki - bo jeśli mi się to nie uda, to
                    dam sobie spokój z szyciemsmile Ale przyznam, że cierpliwości to już mi brakujebig_grin
                    Ranyy, nie usiedzę już dłużej przed kompemsad Idę poprosić męża o mały masażyksmile
                    Trzymajcie się cieplutko!!!

                    Aaa, Elka - u mojego lekarza po badaniu usg na monitorze pojawia się
                    podsumowanie - są na nim wszystkie podstawowe wielkości maluszka (średnica i
                    obwód główki, brzusia itd.), a także jego waga, oczywiście w przybliżeniu. Z
                    tego co mi wiadomo to właśnie wielkość brzuszka pomaga w jej okresleniu.
                    Zapytaj swojego lekarza, moze poda Ci przyblizona wage Coreczkismile
    • just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 20:50
      Hej dziewczyny!!
      A my właśnie wróciliśmy od lekarza i wiecie co??? Ważę już 65,5kg!!!!!!!!!!!!!!
      a startowałam z 56kg! Tylko, że nawet nie widać abym tak duzo przytyła -
      wszystko poszło w brzuch (na szczęście) ale on wcale nie jest jakiś bardzo
      duży! Sama się zastanawiam skąd te prawie 4 kilo więcej od ostatniej wizyty? ::
      (( Fakt, że nie mam umiaru jesli chodzi o słodycze - mam już za sobą etapy:
      krówek, lodów, Kinder Bueno, całusków itp... Obecnie jestem na diecie pt
      wafelki w czekoladzie hi hi wink
      Z dzidzią wszystko w porządku, serduszko mu wyraźnie biło a i pokopał trochę po
      badaniu (a co mu tam obcy facet będzie paluchy pchał smile.
      No i teraz czeka mnie obciążenie glukozą - tyle o tym pisałyście złego, że aż
      się boję co to za świństwo przyjdzie mi pić! Brrrr...
      Aaaa, i ze wspołżyciem nadal mamy się wstrzymać buuuuu.... łożysko się
      podniosło no ale lepiej dmuchać na zimne!
      Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko
      Justyna i synuś (27tc)
      • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 21:54
        no,w koncu po dlugiej ciszy moj malec dal o sobie znacsmilejuz sie stresowalam,ale
        dzisiaj dal popis swoich umiejetnosci,ze az brzuch mi sie ruszalsmileto
        rozumiem,przynajmniej wiem,ze zyje.no a w poniedzialek idziemy go podgladac,juz
        sie nie moge doczekac.
        przy okazji super pomysl z ta lista,warto czasami skorzystac z doswiadczenia
        innych, chociaz faktycznie pare rzeczy wykresle.
        pozdrawiam wszstkie mamusie i pociechy
        kama i ?????????
      • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 21:56
        Witajcie dziewczyny!
        Trochę się nie odzywałam, ale nie miałam czasu. Dzidzia rośnie zdrowo, kopie, a
        właściwie wierci się i przewraca, takich typowych kopniaczków właściwie jest
        mało. Staram się dbać o siebie i o synka, szczególnie jeśli chodzi o jedzonko
        (waga pokazuje już 15 kg na plusie smile).
        Ale tak ogólnie to mam za sobą koszmarny dzień i szczerze mówiąc, chciałabym
        zasnąc i się nie obudzić. Najpierw rano dowiedziałam się, że mój tata wylądował
        w szpitalu po utracie przytomności. Teraz jest w domu ale bardzo słabiutki. A
        jakby było tego stresu mało, to mój mąż oznajmił mi dziś, że ma pracę jeszcze
        przez 10 dni. Zwalniają wszystkich, którzy mają najkrótsze umowy, bo nie ma
        pracy, przynajmniej taka podana jest przyczyna. Zajebiste perspektywy przed
        nami biorąc pod uwagę to, że w styczniu rodzi nam się dziecko. Jestem załamana,
        nie wiem jak poradzimy sobie z jedną pensją. Cały dzień ryczę, nawet synek
        siedzi cicho w brzuszku. Nie wiem jak to będzie.
        jedyne co mnie cieszy to to, że mam już pokupowane wszystkie ciuszki dla
        małego, wózek kupują moi rodzice (zdecydowałam się na nestora), a wszystko co
        jest związane z łóżeczkiem wziął na siebie mój brat. Muszę tylko dokupić parę
        drobiazgów.
        Całuję Was wszystkie, mam nadzieję że u was nie jest źle
        Iza i Bartuś
        • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 08:24
          > chciałabym zasnąc i się nie obudzić

          Nie wolno Ci tak mówić! Choćby się waliło i paliło nie wolno tak mówić!
          Nie umiem znaleźć odpowiednich słów, które mogłyby choć troszkę Cię pocieszyć,
          ale wiem, że często rzeczy wydają się nam straszniejsze niż są w
          rzeczywistości... Ja zawsze staram się kierować myślą, że "skoro gorzej być nie
          może (jak się czasem wydaje), to napewno będzie lepiej"...
          Wiem, że czasem nie ma się już sił, aby żyć, że wszystko wydaje się
          beznadziejnie trudne i mamy wrażenie, że sobie z tym nie poradzimy (niestety,
          wiem co piszę...), ale trzeba mieć nadzieję, że "jutro" przyniesie jakieś
          rozwiązanie, że wszystko będzie dobrze!
          Rozumiem, że perspektywa utraty pracy przez Twojego męża jest dołująca i ciężko
          wyobrazić sobie przyszłość, ale najważniejsze, że macie siebie nawzajem, że
          możecie się wspierać w trudnych chwilach!
          O Dzidziusiu też staraj się pamiętać - Twój płacz napewno Mu nie pomagasad
          Nosek do góry! Napewno wszystko będzie dobrze! Musi być!!!
        • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 08:44
          Iza życzę dużo dużo zdrówka dla twojego ojca, bo to w tym momencie jest
          najważniejsze.
          Jeśli chodzi o utratę pracy to wychodzę z założenia, że nic nie dzieje się bez
          przyczyny, myślę że po prostu mąż znajdzie o wiele lepszą propozycję, żeby coś
          nowego mogło się zacząć coś musi się skończyć. Głowa do góry, myśl pozywywnie i
          nie poddawaj się, pamiętaj że pozytywna energia przyciąga pozytywną, a
          negatywna odwrotnie!!!
          pozdrawiam Cię bardzo gorąco, trzymaj się !

          Ps. Kasiu tak na szybko udało mi się znależć jak taki śpiworek mniej więcej
          wygląda
          www.bonprix.pl/katalog.php?ss=938596
          • radara Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 10:33
            Śpiworek z bonprixu jest bardzo fajny, zastanawiam się czy go sobie( córci)nie
            zamowić. Nie mam jeszcze nic z wyprawki, rzeczy po synku porozdawałam więc muszę
            je zebrać (od bratowej) pooglądać i uzupełnić (biorąc pod uwagę, że teraz będzie
            dziewczynka.
            Czuję się całkiem nieźle, więc śmigam do pracy cały czas. Brzuchal rośnie, więc
            go cały czas smaruję aby rozstępy mnie nie zaskoczyły. Na plusie mam jakieś 6kg.
            Jak sądzicie czy można chodzić na depilację woskiem w ciąży?.

            Cięgle zastanawiam się nad wózkiem: wiem, że głęboki a nie spacerowka z wkładem.
            Zastanawiam się nad ROAN Kortina, DELTIM Focus ale jeszcze szukam.
            • asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 12:06
              Witajcie!
              ja właśnie kożystam z 14 dniowego odpoczynku i przygotowuję urodzinki dla mojej
              starszej córki w sobotę
              nie wiem jak wy ale ja mam ostatnio straszne sny nie dość że wstaję bo chce mi
              sie siku to jeszcze jakieś koszmary mnie męczą i zgaga mnie dopadła ale już
              wiem że to po moim ulubionym soku grejfrutowym jak odstawiłam to wszystko
              przeszło i już od paru dni nie piecze oby tak do końca
              Pogoda jet cudna nie za ciepło nie za zimno mogłoby być tak do końca listopada
              duszności mi przeszły chyba że stoje w kolejce do kasy!!

              Maluszek kopie jak sie mu chce ale grunt że kopie i daje o sobie znać muszę na
              następnej wizycie przycisnąc gina o płeć bo jakoś nie chce mi zdradzić ale to
              dopiero 2 listopada

              Trzymajcie sie dziewczyny cieputko do stycznia już blisko
              asioka i 27 tc maluszek
            • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 13:46
              Cześć babki!!!
              Byłam wczoraj u pani ginekolog - uspokoiłam się - posłuchałam bicia serca
              mojego syneczka - i już OK. Cała reszta w porządku. Trochę skrzywiła się na
              przyrost wagi (2,5kg w ciągu miesiąca) - ale od początku ciąży 7kg. Glukoza
              Ok. 8 listopada idę na USG i teraz już pewnie będę chodzić co 3 tyg.
              (poprzednio miałam nadciśnienie) - teraz na szczęście tylko u lekarza - bo w
              domku dobre.
              Radara co do woskowania to chodzę bo nie bardzo sobie wyobrażam inaczej. W
              pierwszej ciązy byłam jeszcze na trzy dni przed porodem. Jeśli tylko nie masz
              jakichś historii z żylakami albo krążeniem a nie jest to dla Ciebie duży stres -
              to spokojnie mozna chodzić.
              Dowiedziałam się, że moja przyjaciółka tez jest w ciąży (12 tyg). Fajnie bardzo.
              Co do wyprawki - jednak mnóstwo rzeczy muszę dokupić i chyba już w listopadzie
              czas najwyższy się tym zająć bo później szaleństwo gwiazdkowe i nie będzie tak
              fajnie chodzić po sklepach.
              Co do fotelika samochodowego dla niemowlaczka to uważam, że musi być
              koniecznie - jeśli tylko macie samochód. Dziecko jest w nim bezpieczne i mu
              wygodnie. Misio bardzo lubił w nim leżeć. Dlatego faktycznie kombinezoniki albo
              z dziurką na pas albo z nogawkami ( i wtedy nie ma problemu).
              Buziaczki dla wszystkich AGA
    • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 15:11
      Witajcie stycznióweczki??jak u was pogoda??bo u mnie pada caly dzien i jest tak
      szaro i ponuro.U nas pozatym to ok,nie liczac tego ze w sobote i niedziele sie
      przesililam bo maz mial imieniny i przesadzilam z porzadkami i teraz caly cas
      leze.nie moge sie doczekac wizyty u lekarza,wybieram sie po wszystkich
      swietych,mam nadzieje ze cos mi powie na temat mojego nieszcvzesnego lozyska i
      ze sie podniesie,ostatnio mialam tez schizy ze z moim malym jest cos nie tak bo
      mniej sie ruszal ale uspokoilam sie bo wazne ze sie w ogole rusza a pozatym
      siostra mnie uspokoila ze teraz to malenstwo juz nie ma tak duzo miejsca do
      fikania.pozdrawiam
      trzymajcie sie cieplutko
      kaska i kubus 29 tc
      ps.mam pytanie do dziewczyn ktore maja nisko lozysko!!!jak u was to wyglada,co
      mowil lekarz,czy macie plamienia i tak w ogole wszystko mnie na ten temat
      interesuje??opiszcie mi wasze przypadki
      z gory dziekuje
      buzka smile
    • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 20:41
      [url=lilypie.com]https://lilypie.com/days/050101/1/12/0/+1/.png
      [/url]
      • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 20:43
        hm probwalam wkleic moj suwaczek ale chyba cos poknocilam he he
    • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 21:34
      Hej, hej!

      Szyłam prawie cale popołudnie i udało się!! Jestem z siebie baaardzo dumna, bo
      nawet nie myślałam, że to będzie aż taka frajdasmile Postanowiłam, że kolejny
      komplet pościeli dla Małego uszyję sama, tylko jeszcze muszę obmyśleć jak uszyć
      ochraniacz na szczebelki, ale już mi coś świta w głowiesmile Niby szycie nic
      wielkiego, ale ja mam za sobą kilka nieudanych (przez moją niecierpliwość)
      prób, więc teraz tymbardziej sama się podziwiam, że mi się udałosmile Muszę tylko
      męża na zakupy wyciągnąć i najchętniej pojechałabym już jutro, gdyby nie fakt,
      że nasze autko stoi u lakiernikasad I pewnie jeszcze jakiś czas postoi, a ja
      jestem wygodna i wolę poczekać niż się w autobusie ze stosem tkaknin gnieśćtongue_out

      Samopoczucie mojego Synka jest dziś wyśmienite, bo kopie dziś doskonalesmile Za to
      moje jest nienajlepsze - ogólnie czuję się osłabiona i mogłabym spać cały
      dzień... Do tego jestem strasznie blada i nawet zauważyły to ekspedientki w
      sklepie! I tak się zastanawiam czy nie zrobić sobie morfoligii krwi (chodzi
      głównie o żelazo), bo ostatnie wyniki mam sprzed dwóch miesięcy (mój gin
      uważał, że nie było potrzeby znowu robić), a przecież mogły się zmienić, prawda?
      Do tego jeszcze mam wrażenie, że mam kompletnie suche oczy (noszę szkła
      kontaktowe) i nawet zakraplanie niewiele pomagasad Chyba będę musiała
      zrezygnować z soczewek na jakiś czas i kupić sobie okularki... Ale jakoś się w
      nich nie widzęsad Chociaż wiem, że mają teraz szeroki wybór w oprawkach, więc
      pewnie coś sobie wybiorę.

      Ellu => dzięki za przykład kombinezonika - teraz już wiem jak ta dziurka
      wyglądasmile Widziałam w SMYKu taki fajny jednoczęściowy kombinezonik (rękawki,
      rękawiczki, dół jak przy śpiworku - kosztował 119zł), ale pojęcia nie mam czy
      była tam taka dziurkasmile W każdym razie teraz przynajmniej zwrócę na to uwagęsmile

      Kasiu (katarina771) => Twój suwaczek to
      lilypie.com/days/050101/0/0/1/+1/.png
      Troszeczkę za dużo Ci się wkleiłosmile Z tego co widzę to pierwszy styczeń? No,
      nosmile Sama urodzilam sie 01.01 - piekna datasmile
      • asiex Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 13:16
        Witam stycznioweczki smile
        moze zainteresuje niektore z Was link szpitala na Zelaznej, w ktorym opisuja w
        co trzeba zaopatrzyc sie na porod:
        www.zofia.it.pl/oddzialy/co_do_szpitala.htm
        U mnie na razie jeszcze nic nie jest gotowe sad Jedyne co mam to troche lektury
        dotyczacej ciazy i noworodkow, zaprenumerowalam miesiecznik Mamotoja, z ktorego
        mam czapeczke i szalik (z pewnoscia za duzesmile, no i bawelniany komplecik o
        rozmiarze 56 do szpitala.
        Moj brzuchal jest ogromny, przytylam baaardzo duzo (15kg), choc podobno wcale
        tak nie widac, chyba najwiecej poszlo w brzuszek smileTlumacze sobie, ze widocznie
        tak ma byc. W niedziele mam egzamin, ale nauka zupelnie nie wchodzi mi do
        glowy. Caly czas mysle o tym ile trzeba jeszcze zrobic, co kupic, jaki wozek
        wybrac, jak bedzie w szkole rodzenia itp. Prosze trzymajcie za mnie kciuki
        24.10 o 16tej, napewno sie przyda! A od poniedzialku do roboty! Powiem Wam, ze
        nawet sie ciesze, choc chcialabym byc traktowana troszke bardziej ulgowo i
        chociaz wychodzic po 7 godz. pracy. Ciekawa jestem jak to jest u Was w pracy?
        No, juz wiecej nie nudze. Pozdrawiam wszystkich serdecznie smile

        Asia i Filipek (mam nadzieje, bo mezowi cos to imie przestalo sie podobac sad
        lilypie.com/days/050113/0/23/1/+1
        • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 15:25
          Cześć dziewczyny!
          Na początku wielkie dzięki za ciepłe słowa i życzenia zdrowia dla mojego ojca.
          Humorek mam zdecydowanie lepszy, tym bardziej że sytuacja zaczyna być bardziej
          klarowna. Udało nam się załatwić, że jeżeli Pawła obejmą zwolnienia, wróci do
          swojej poprzedniej firmy, ponoć nawet szef bardzo się ucieszył. W każdym bądź
          razie nie widzę już tego wszystkiego tak czarno jak dwa dni temu. Mój ojciec
          również się czuje jak gdyby nigdy nic, to znaczy znowu chodzi i marudzi smile.
          Dzidziuś z pewnością też odsapnął z ulgą, ostatnie dwa dni siedział cichutko,
          tylko od czasu do czasu dostałam kuksańca. Wczoraj kumpel przyniósł stetoskop
          więc go trochę podsłuchiwałam. W przyszłym tygodniu jedziemy na zakupy i kupimy
          wszystkie pierdoły typu myjka, szczotka, termosik. Muszę jeszcze kupić
          laktator, ale kompletnie nie wiem który czy Avensisa czy Canpolu. Może któraś z
          was coś mi podpowie?
          Całuję Was mocno
          Iza i Bartuś
          • erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 18:58
            czesc dziewczynkismile

            dawno sie nie odzywalam, ale tez i nic ciekawego sie nie dzialo.
            iziak80 ciesze sie, ze ci sie wszystko zaczyna ukladacsmile
            wczoraj bylismy z maluszkiem na usg i maly wazy juz 1586g. i jest calutki
            zdrowiutki i kopie radosnie, ale ja i tak mam schizy jakies. kiedys czytalam
            jakis post o tym, w jaki sposob sprawdzic, czy dziecko nie jest chore -
            chodzilo o zespol downa. sprawdzalo sie to za pomoca wygladu raczek, tylko nie
            pamietam, czy to mialy byc rozcapierzone paluszki czy wrecz przeciwnie -
            skulone. tak czy owak, nie moge sie pozbyc tej mysli, jak to mialo byc. tfu tfu.
            od jakiegos czasu chodzimy sobie we trojke tez do szkoly rodzenia - ostatnio
            mąż uczyl sie kąpac niemowlaczka - nie powiem, calkiem sprytnie mu to szlosmile
            ciekawe czy w praktyce tez bedzie tak odwaznysmile
            obeznie jestem na L-4, i nudze sie straszliwiscie, wiec chyba od jutra siade i
            poogladam, co internet ma do powiedzenia na temat wyprawki dla maluszka, bo jak
            dotad jeszcze nie kiwnelam palcem w tej sprawie, a moze juz czas najwyzszy -
            potem bede miala jeszcze wiekszy brzuch i sie ozimni brrrsad tylko lozeczko wiem
            jakie chce. natomiast o wozkach nie mam nawet zielonego, nawet bladego pojecia.
            i starsznie boli mnie splot sloneczny czy jak sie to tam nazywa. prawie wcale
            nie moge siedziec - az mnie skora boli i pieczesad((( co ja mam z tym zrobic??
            • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 22:44
              erinka => a który to tydzień? szukam Cię na tej naszej liście styczniówek i nie
              mogę znaleźćsad A pytam z ciekawości, bo Twój bobasek już całkiem spory i w
              związku z tym zastanawiam się ile może wazyć mój Maluchsmile I tylko modlę się,
              żeby nie był olbrzymemtongue_out
              Jeśli chodzi o te paluszki u rączek, to czytałam, że przy zespole Downa są one
              u dziecka złączone. Ale tak myślę, że to nie jest zbyt dobra miara, bo np. na
              ostatnim usg mój synek ssał kciuka i machał rączką, ale na poprzednim pokazywał
              tylko i wyłącznie piąstkę! Ja myślę, że o tym czy wszystko jest jak być powinno
              najlepiej wie lekarz, a jeśli on nie dał Ci podstaw do zmartwień, to martwić
              się nie powinnaś! Czytamy tu (na forum) różne opowieści życiowe dziewczyn i
              odchodzimy od zmysłów - niestety ja też tak mam, ale obiecałam już mężowi, że
              przynajmniej postaram się nie czytać o przykrych rzeczach (np. o tym, że ktoś
              urodził martwe dziecko...). Mam świadomość, że wszystko się zdarza, ale moja
              psychika jest teraz na tyle słaba, że zaraz szukam złych objawów u siebiesad
              Ty też się nie martw i zajmij przyjemniejszymi sprawami, np. wyprawką dla
              Maluszkasmile

              Izka (iziak80) => ogromnie się cieszę, że znów wszystko jest dobrze i że masz
              lepszy humoreksmile Ja wierzę, że pozytywne myślenie wpływa na pozytywny tok spraw
              w naszym życiu. Mój Tato zawsze powtarzał: "Dał Bóg dzień, da i radę" i tego
              się trzymamsmile Najważniejsze to nie stracić sensu życiasmile Trzymkaj się dzielnie!
              Buziaczki!
        • just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 21:05
          Hej Asiu! U mnie też miał być Filipek ale mężowi się odwidziało. I dlatego
          chyba stanie w końcu na Maksymilianie - bo nam obu się podoba wink. Choć pewnie w
          styczniu znowu wpadniemy na jakiś inny pomysł.
          Pozdrawiam J.
          • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 22:03
            Iza nie masz pojęcia jak sie cieszę, że wszystko zaczyna się pozytywnie
            układać, ogromnie się cieszę!!!!

            Kasia gratuluję udanego uszycia poszewek, ja na razie szyję ubranka dla lalek
            Oktawii (no i mam na koncie jeden strój japonki na bal przebierańców), obecnie
            bardziej ciągnie mnie w stronę drutów i muszę się pochwalić, że zrobiłam
            malutki sweterek dla Liwii i wszyscy mówią, że nawet mi wyszedł. Teraz robię
            sweter dla Oktawii, skończyłam przód, ale tył coś idzie mi już ślamazarnie

            Asia moje kciuki masz na niedzielę zapewnione, będę trzymać bardzo mocno!!!

            Erinka jeżeli paluszki są ślicznie rozstawione, a nie skulone to wszystko jest
            w najlepszym porządku (ostatnio gin uświadomił mnie w tej kwestii smile)

            Dziewczyny co ja miałam za dzień i pół nocy!O 3 w nocy Oktawia przyszła do nas
            do łózka i cała się trzęsła, dostała jakieś febry, mówiła że jej zimno,
            zmierzyłam temperaturę a tu 39.5. Byliśmy przerażeni,miałam czarne wizje! Na
            szczęście zachowałam zdrowy rozsądek zaczęłam myśleć logicznie podałam jej apap
            i całe szczęście miałam diazepan na drgawki gorączkowe. Po 10 minutach
            uspokoiła się wreszcie normalnie łapała oddech. Tylko że dopiero o 6 zeszła
            gorączka (wciąż zmienialiśmy jej okłady). Lekarka stwierdziła że ma zawalone
            gardło, jakieś naloty itd, jechaliśmy do szpitala robić posiewy z nosa i
            gardła, no po prostu dzisiejszy dzień to niezła jazda. Teraz już jest dobrze
            sytuacja opanowana, gorączki nie ma. Więc przy okazji mój apel do dziewczyn
            które spodziewają się pierwszego dzidziusia szukajcie świetnych pediatrów,
            najlepiej już teraz orientować się kto u was jest najlepszy. Nie ma nic
            gorszego jak trafić na jakiegoś konowała, który twierdzi że dziecku nic nie
            jest, a o skierowanie na posiew lub badanie trzeba prosić na kolanach. Do
            lekarza rodzinnego chodzimy tylko na szczepienia, bo nasza pediatra przyjmuje
            tylko prywatnie (leczy Oktawię odkąd skończyła 3 tygodnie) i jestem wdzięczna
            losowi, że na nią trafiłam , dzięki niej Oktawia nigdy nie musiała być jeszcze
            w szpitalu (choć trochę nas wszystkie badania zawsze kosztują)
            Ale Wam nasmęciłam, ale musiałam się wygadać po tym całym zwariowanym dniu.
            Buziaki
    • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 10:06
      Elu => mam nadzieję, że dzisiejsza noc była spokojna i że Oliwia już lepiej się
      czuje. To właśnie są uroki macierzyństwasmile Czasem to się boję, że naprawdę ze
      strachu stracę głowę jak coś złego się stanie mojemu kocurkowi (nie chodzi już
      tylko o gorączkęsmile), ale może tylko mi się tak wydaje i w rzeczywistości okażę
      się całkiem opanowana, hmmm... Mam trzech bratanków i wiem jakie chłopcy
      potrafia mieć niesamowite pomysłysmile No ale chyba wszystko jest do przejścia,
      prawda?smile
      No i gratuluję Ci udanego sweterka!smile Ja już zrobiłam trzy i mam śliczną
      wełenkę na kolejne dwa, ale chyba bez sensu tyle robić, bo Mały tego nie
      wynosi. Zrobię Mu później troszkę większe. Zaczęłam też robić czapeczki i
      skarpetki do kompletusmile Nie mogę jednak dokończyć, bo bardzo drętwieją mi ręce
      (głównie w nocy i głównie prawa) i nie daję rady utrzymać w dzień drutów dłużej
      jak przez 15 minut. Naprawdę ból jest okropnysad Nie wiem od czego to mam - być
      może leżąc na boku uciskam jakiś nerw i stąd to drętwienie? W każdym razie
      napewno zapytam o to lekarza, bo to chyba normalne nie jest...

      Życzę Wam przyjemnego i słonecznego weekendu!
      • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 11:14
        czesc dziewczyny
        u nas cisza i spokoj, moze to dla tego,ze jestem na dziekance i moge bez stresow
        czekac na nasze malenstwo, ktore ostatnio tak sie rozbrykalo, ze spac mi nie
        daje bo cala noc wierzga radosniesmile wczoraj wstalam przed poludniem, bo
        odsypialam noc. niedlugo calkiem zmienie tryb zycia i spac bede w dzien a
        dzialac w nocysmilepoza tym strasznie sie ciesze,bo w poniedzialek idziemy zobaczyc
        naszego maluszka i juz nie moge sie doczekac(tym razem zwroce uwage na paluszki).
        a co do imion,to sie nie przejmujcie,ze wasz maz zrezygnowal z filipka, dobrze
        ze nie wpadl na jakis dziwaczny pomysl,bo moj na poczatku upieral sie przy
        serafinku!! no ale wybilam mu to z glowy i stanelo na konradku (a chcialam
        krystianka,buuu)
        pozdrawiam serdecznie
        kama i maluszek
      • erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 12:23
        czescsmile

        kurde, mialam racje, ze mi sie te paluszki przypomnialy, a to przez to, ze na
        usg maluszek mial caly czas raczki w piastkisad((( wiedzialam podswiadomie ze
        cos nie tak. ale w opisie pisze: konczyny: bez uchwytnych odchylen od normy. no
        to chyba dobrze jest. z drugiej strony czemu nie napisali ze prawidlowe albo
        cos takiego? to znaczy ze co? ze nieuchwytne odchylenia ma? mąż uwaza, ze nie
        bedzie ze mna rozmawial, bo potrzebuje kobiety o zdrowym rozsadku a nie takie
        cosik jak ja, ale to jest silniejsze ode mnie. usiluje nie myslec o tych
        raczkach i sama siebie przekonuje, ze sobie wymyslam glupoty bez zadnych
        podstaw, ale im bardziej staram sie o tym nie myslec, tym czesciej mi to
        przychodzi do glowysad((
        kate3, a ja jestem w 29 tygodniu, termin mam na 9 stycznia i bedziemy miec
        chlopczyka.
        kama_msz smiac mi sie chce z twojego serafinka, bo moj mąż ubzdural sobie
        leonka, na co ja sie absolutnie nie zgadzam, ale on nie daje sobie wybic tego z
        glowysmile)))))))))))
        • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 14:07
          ja kompletnie nie mam pojecia skad faceci biora takie pomyslysmile lepiej nie
          pokazuj mezawi kalendarza,bo jeszcze cos gorszego znajdziesmile
          pozdrawiam
        • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 15:47
          erinka => no to śliczną wagę ma Twój syneksmile Ja swojego zobaczę już za 6 dni,
          to też się pochwalę ile ważysmile
          Co do paluszków u Twojego dzidziusia, to tak jak pisałam - mój też na jednym
          badaniu wciąż uparcie groził nam piąstką, ale raczej to rozśmieszało mojego
          lekarza niż martwiłosmile Śmiał się, że mały jest niezadowolony, że podglądamy
          Jego siusiaczkasmile Naprawdę myślę, że nie ma się co martwić! A jeśli naprawdę
          nie możesz o ty nie myśleć, to najlepiej powiedz o swoich obawach lekarzowi -
          mam nadzieję, że skutecznie je rozwiejesmile
          A co do imion, to mój synek wciąż jest Misiemsmile Nie możemy się z mężem
          zdecydować na żadne konkretne imięsad Napierw chciałam Kubusia (ale juz nie
          chcę, bo jest ich za dużo), a mąż Marcina (na co ja się nie zgadzam), potem ja
          typowałam Miłosza (wciąż mi się podoba, tylko mężowi nie, buuu - jak Go
          przekonać??), a mąż nalegał na Krzysia. Teraz z kolei On chce Mateusza (co
          swego czasu nawet mi się podobało, ale juz nie jestem tego pewna), a ja obstaję
          przy Łukaszusmile No i bądź tu mądrymbig_grin
          Pozdrawiam!
          • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 19:07
            Oktawia już dochodzi do siebie choć w nocy też miała gorączkę, ale już
            mniejszą. Kasiu córa ma na imię Oktawia (nie Oliwia), druga będzie miała na
            imię Liwia smile W ogóle jeśli chodzi o imiona to mieliśmy już wybrane zanim w
            ogóle zaczęliśmy starania o Oktawię (jakbyśmy przeczuwali że kiedyś będziemy
            mieć dwie córeczki). Więc gdybyśmy mieli teraz chłopczyka to mielibyśmy nie
            lada problem z wyborem imienia!
            erinka ja też myślę że jeśli dzidziuś miał rączki w piąstkę to nie świadczy że
            coś jest nie tak, w końcu dzieci ćwiczą już chwyt, łapią np pępowinę więc to by
            raczej świadczyło o dobrym napięciu mięśniowym a nie jego braku!
            pozdrawiam gorąco!
            • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 19:41
              No tak, Elka, przepraszam, coś mi się ta Oliwia ubzdurałasmile Chociaż nie wiem
              skąd się wzięła, bo przecież kojarzę, że jest Oktawia, a będzie Liwiasmile Coś mi
              się poplątałobig_grin

              Szukam właśnie ciekawych wątków i znalazłam coś śmiesznego - moskaliki - jak
              macie ochotę, to zajrzyjcie:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=10818211&v=2&s=0&s_action=w_add&t=1098552312316

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=16448970
              Ten drugi w sumie powołuje się na pierwszy.
              A żeby Was zachęcić podaję parę przykładów:

              Gdyby mąż miast z delegacji
              właśnie wrócił z chędożenia
              takie wpierdy bym spuściła
              że zapomniałby imienia /autor: fiszerowa/

              Kto nie lubi ryb łowienia
              i mu to zajęcie wadzi
              to mu szybko sam Posejdon
              wędkę z żyłką w dupsko wsadzi. /edzio-grubas/

              A kto w nocy zamiast lulać
              na tym forum przesiaduje,
              niech mu dziecko się obudzi
              i do rana nerwy psuje. /wegatka/

              A kto życzy nam złej nocy
              i dzieciny wrzasków głośnych
              niech ma nockę uprzykrzoną
              od męża zalotów sprośnych /fiszerowa/

              A kto takie życzenia
              względem koleżanek artykułuje
              temu niech jego dziecie
              z samego rana w kaszkę napluje wink) /umasumak/

              już myślałam, że e-mama
              w sercu moim mocno śpi -
              lecz (niestety) znowu klikam
              szefie drogi!!! WYBACZ MI !!! /ewa2233/

              chyba do cna zwariowałam
              by tu trwonić cenny czas
              idę przeto popracować
              bo mi szef do biura wlazsmile /ewa 2233/

              Prawda, że całkiem fajne? A jest tego mnóstwosmile I naprawdę można popłakać się
              ze śmiechubig_grin

              Pozdrawiam!
    • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.10.04, 16:54
      cześć Wam,
      trochę długo się nie odzywałam; u nas wszystko ok, po dwutygodniowym zwolnieniu
      we wrześniu, wróciłam do pracy od początku października i jakoś narazie ciągnę
      całkiem nieźle; mam nawet lepsze samopoczucie niż było to wcześniej; nie jest
      źle.
      Chociaz ostatnie dni miałam stresowe, aż mnie brzuch bolał z tego wszystkiego.
      nikomu nie życzę takich przeżyć - przechodziłam na przejściu dla pieszych na
      zielonym świetle (nikogo poza mną nie było na pasach), nagle w 3 sekundy
      znalazł się przede mną samochód z prawej strony, który od razu chciał zawrócić
      na skrzyżowaniu i akurat wzdłuż przejścia i prosto na mnie! dosłownie zatrzymał
      mi się z 10cm przed brzuchem, ja odruchowo tylko się złapałam za brzuch i
      patzrę a to jakaś kobieta z akierownicą machnęła (niby na przeprosiny) i
      pojechała dalej; szłam dalej w szoku i przez pół dnia nie mogła m dojść do
      siebie mysląc co by się mogło stać. trzeba cholernie uważać wszędzie... bo
      jeżdżą jak chcą;
      ale moje drogie styczniówki mojego męża kuzynka urodziła w czwwartek synka i
      wszystko jest ok; tylko że teraz ma strasznego doła, bo się zaczęły problemy z
      karmieniem itp. oj nie wiem jak to będzie w styczniu, mam nadzieję, że nie tak
      źle
      pozdrowienia, mimo wszystko nie opuszcza mnie pozytywne myślenie
      strzała!
      • izaw5 do Radary! prosimy o aktualną listę Styczniówek 24.10.04, 16:58
        zobaczymy ile nas jest, skąd itp. i ile to matek polek przybędzie; ktoś musi
        dbać o ten przyrost naturalny smile
        • aska_f Hej, hej 24.10.04, 21:11
          Erinka, nie przejmuj sie paluszkami!!! Moje malenstwa (i synek i teraz corcia)
          bardzo czesto maja zacisniete piastki - wszystko jest OK. Na podstawie raczki
          lekarz moze diagnozowac prawdopodobienstwo ZD tylko na podstawie dokladnych
          pomiarow kostek, a nie tego czy sa zacisniete czy rozprostowane... PRzynajmniej
          z tego co ja wiem smile

          Ella, cieszę się że Oktawia już się dobrze czuje! Najedliście się strachu... Ja
          się tego najbardziej boję - że poważne choroby są przed nami sad Ale mam
          nadzieję że uda nam się ich jak najdłużej (a może w ogóle?) unikać smile)

          Iza - nie bój się problemów z karmieniem! Moja siostra pierwszą córeczkę dała
          radę karmić tylko przez 3 miesiące, miała mało pokarmu, popękane brodawki,
          zastoje - koszmar. Synka już karmiła półtora roku z uśmiechem na twarzy smile Ja
          natomiast kompletnie nie wiem co to problemy z karmieniem smile) Synuś od
          pierwszej chwili się przyssał i ssał rewelacyjnie, nie gryzł mnie, nie miałam
          zastojów - no po prostu rewelacja! Tak więc moim zdaniem dużo się o tym mówi, a
          niekoniecznie każdego musi dotknąć smile Nastaw się optymistycznie i na pewno
          będzie dorbze smile)

          Ja dzisiaj padam na twarz smile Rano byliśmy w łazienkach, porobiliśmy zdjęcia,
          pobawiliśmy się opadającymi liściami - synuś był wniebowzięty smile) Potem
          sprzątanie i od 16-tej goście sad Niby najbliższa rodzina moja i męża (rodzice i
          2 siostry z rodzinami), ale w sumie wyszło tego 10 osób dorosłych i 6 dzieci w
          wieku od półtora do 10 lat! Ledwo stoję na nogach, mimo że mi mąż i mama sporo
          pomogli... A jeszcze teraz trwa walka z młodym żeby zasnął smile)) Dzidzia
          natomiast kopie non-stop, choć po takim forsowaniu cały dzień zaczęły mi też
          dokuczać skurcze. Zaraz kąpanko i odpoczynek smile)

          Ojej, jak mi się rozpisało! Już nie zanudzam! smile

          Pozdrawiam serdecznie!
          Aśka

          ps. Ella (i inne dziewczyny) - mam już kilka moich zdjęć z brzuchem, chętnie
          się pochwalę, ale jednak na forum nie będę umieszczać smile Jakoś nie mam zaufania
          do wszystkich buszujących po sieci smile Jeśli któraś z Was chciałaby mnie
          zobaczyć to podajcie swoje adresy to chętnie prześlę mailem.

          Pa pa
          • kate3 Re: Hej, hej 24.10.04, 22:18
            Asiu => ja bardzo bym chciała zobaczyć kolejny styczniowy brzuchaleksmile Wyślij
            na kate3@gazeta.pl Mi dzisiaj mąż też zrobił parę fotek, ale nie za bardzo się
            na nich sobie podobam, więc chyba je powyrzucam... nooo może dwa lub trzy
            ocalejąsmile
            Też dzisiaj mieliśmy gości - znajomi z córeczkąsmile Było bardzo sympatycznie i
            dobrze zrobiło mi Ich towarzystwo, bo znowu martwię się o Małego - dzisiaj Go
            jeszcze wcale nie czułam! A wczoraj też w sumie niewielesad Ja chyba zwariuję!
            Zastanawiam się tylko czy On może jeszcze kopać "do środka" i mogę tego nie
            czuć?? Sama już nie wiem co robić... i dlaczego moje Maleństwo jest tak mało
            ruchliwe??crying Przecież tak dużo odpoczywam... więc chyba powinien kopać więcej,
            prawda?? buuuuuuu
            Idę się położyć do wyrka - może Maluszek się w końcu obudzi...
            • ella1976 Re: Hej, hej 25.10.04, 08:38
              Asia no pewnie, że chciałabym zobaczyć Twoje fotki! Czekam z niecierpliwością,
              wyślij na adres gazetowy (ella1976@gazeta.pl) i jeśli nie masz nic przeciwko
              prześlij mi zdjęcia też swojego synka-jestem strasznie ciekawa jak wyglądacie
              (mam nadzieję że Cię to nie dziwi smile)))!!! Asiu, a swoją drogą to podziwiam
              Cię, że zdecydowałaś się robić takie przyjęcie. Ja jednak zrezygnowałam i nie
              robiłam mężowi urodzin (też miało być 10-11 osób), niestety po dwóch godzinach
              spędzonych w kuchni na nogach krzyż odmawia mi posłuszeństwa, a najbardziej
              obawiałam się późńiejszego ganiania wokół stołu, podawania, mycia itd. Więc
              jestem pełna podziwu!
              Kasia, moja córeczka też większość dnia przesypia (no i całą noc), za to gdy
              położę się wieczorem to figluje, że hoho. Więc nie przejmuj się, tym bardziej
              że niedługo wizyta zobaczysz swojego synka i na pewno okaże się, że wszystko
              jest ok.

              Asia (Asiex) jak poszedł egzamin?
              • aska_f Re: Hej, hej 25.10.04, 09:25
                Hej Dziewczyny,

                Wyslalam Wam zdjecia, mam nadzieje ze nie zapchalam skrzynek - staralam sie
                zmniejszyc je najbardziej jak sie dalo smile)
                Ella - ja wcale nie chcialam robic spedu rodzinnego smile Moj maz sobie zaprosil
                gosci a ja nie mialam juz wyjscia, nie mialam gdzie uciec z domu smile) Dzisiaj to
                odchorowuje koszmarnym bolem glowy, nog, kregoslupa i w ogole sad
                Kasiu - nie martw sie, ze maluszek jest spokojny smile Jesli duzo odpoczywasz i
                jestes zrelaksowana to malec na pewno tez sobie spokojnie siedzi w brzuszku i
                tylko od czasu do czasu daje znac o sobie. Ja mam odwrotny problem - przez to
                ze caly czas latam za synkiem i nie mam za bardzo kiedy usiasc na moment, moje
                malenstwo kopie non-stop, jakby chcialo powiedziec "mama usiadz i wyluzuj" smile)
                Czasem to az boli i jest meczace, bo jak tylko uda mi sie usadzic synka w
                jednym miejscu i przysiasc to mloda zaczyna "wierzgac" i i tak nie mam chwili
                spokoju smile)
                Jesli lekarz mowi, ze wszystko w porzadku to wydaje mi sie ze nie masz sie czym
                martwic.

                Pozdrawiam serdecznie i zbieram sie na spacer z malym (oj jak mi sie nie
                chce...smile
                Aska

                ps. przepraszam za brak polskich znakow sad
                • kate3 Re: Hej, hej 25.10.04, 10:21
                  Asiu, śliczny brzuchaleksmile Wyglądasz kwitnąco! Zastanawiam się tylko gdzie
                  schowałaś te 15 kg?? tongue_out

                  Wczoraj (około pierwszej w nocy) Mały odpowiedział dwoma kopnięciami na
                  zaczepki ze strony mojego męża, a potem znowu siedział cicho... tłumaczę sobie,
                  że może wczoraj był po prostu wyjątkowo śpiący... dzisiaj z rana troszeczkę
                  poprzewalał się w brzuszku, więc przynajmniej trochę się uspokoiłam...
                  Jestem ciekawa co powie lekarz... jeszcze tylko cztery dni i, mam nadzieję,
                  odetchnę z ulgą... Być może jestem trochę przewrażliwiona, ale to moje pierwsze
                  dzieciątko i tak bardzo się boję, żeby nic Mu się nie stało... Dobrze, że
                  jesteście i że mam z kim podzielić się moimi zmartwieniami. Jesteście kochane!
                  Miłego dzionka!
                  Kasia
                  • katarina771 Re: Hej, hej 25.10.04, 10:28
                    hm ale gafa teraz zauwazylam ze sie pomylilam,zamiast do eli napisalam do kate3
                    o oktawi he he,sorki za pomylke.
                • katarina771 Re: Hej, hej 25.10.04, 10:25
                  Witajcie stycznióweczki!!!jak tam u was samopoczucie??widze ze nie tylko wasze
                  malenstwa sie rozleniwily!!!moj maly tez jakos mniej kopie,w sumie to juz tak
                  nie kopie jak kiedys tylko to takie bardziej wiercenie,ale juz sie nie
                  przejmuje.nie bujcie sie bo przeciez juz naszym malenstwom jest ciasno i staja
                  sie mniej ruchliwe.asiu ja tez z checia bym chcial zobaczyc twoje zdjecie.jak
                  mozesz wyslij mi na poczte gazetowa(katarina771@gazeta.pl)juz moze w krotce tez
                  wam powysylam moje zdjecia ale jak narazie jeszcze ich nie mam bo prosilam
                  mojego meza zeby pozyczyl ten aparat i mi zrobil ale on jest wiecznie zaganiany
                  i zapracowany ale obiecuje ze sie sama za to wezme i juz nie dlugo zobaczycie
                  moj wielki brzuchol.kate3 mam nadzieje ze oktawia juz zdrowa,cos chyba ostatnio
                  panuje bo mojej siostry coreczka 2 letnia wlasnie lezy w szpitalu,ale juz
                  wszystko chyba dobrze,najgorsze jest to ze siostra ma termin porodu za tydzien
                  i boimy sie zeby jej z nerwow nie wzielo,pomagamy jej jak mozemy,starsza jest w
                  chwili obecnej u mnie bo szwagier pracuje i tez na zmiane siedzi z siostra w
                  szpitalu i troszke ich odciazyc pasowalo.kurcze ale sie rozpisalam he he.nie
                  martwcie sie bo napewnoo z maluszkami jest dobrze,trzymajcie sie
                  cieplutko,pozdrowionka pappapa
                  kaska i kubus 30 tc
                • radara LISTA STYCZNIÓWEK 25.10.04, 10:26
                  Jest nas trochę, a WIĘC:

                  1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK)

                  2)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś)

                  3)brzozinka – termin 3 sty 2005 -(W-wa, debiut- CHŁOPCZYK Maciuś; p. W-wa
                  Madalińskiego)

                  4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut- chyba DZIEWCZYNKA Amelia;
                  p. Rzeszów)

                  5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka)

                  6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?)

                  7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK)

                  8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA)

                  9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek)

                  10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -?; p. Wejherowo lub w Redłowie)

                  11)delmisia - termin 6 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK)

                  12)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin)

                  13)kasicaz – termin 8 sty 2005

                  14)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p.
                  Wejherowo)

                  15)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( p. Puławy)

                  16) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

                  17)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

                  18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej)

                  19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

                  20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa
                  Bielański)

                  21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?)

                  22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice
                  Śląskie)

                  23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip)

                  24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

                  25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK)

                  26)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

                  27)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?)

                  28)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -?)

                  29)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa
                  Starunkiewicza)

                  30)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIWCZYNKA chyba Oliwka)

                  31)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

                  32)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna)

                  33)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz
                  -?; p.Cieszyn)

                  34)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA)

                  35)emi261 termin 19 sty 2005

                  36)izwaz5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -?; p. W-wa Starynkiewicza )

                  37)makxma_28 termin 19 sty 2005

                  38)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

                  39)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś)

                  40)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?)

                  41)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz -DZIEWCZYNKA p. Mińsk Maz.)

                  42)lurien termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

                  43)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek)

                  44)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?)

                  45)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA; p.W-wa
                  Żelazna)

                  46)echoo termin 22 sty 2005

                  47)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, dziewczynka, teraz DZIEWCZYNKA; p.
                  Police k/Szczecina)

                  48)kamilka_sit termin 22 sty 2005

                  49) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA)

                  50) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek)

                  51)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz ?)

                  52)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?)

                  53)kate3 termin 25 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK; p. Bielany)

                  54)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza
                  W-wa)

                  55)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?)

                  56)weeneeth termin 30 sty 2005

                  57)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?)

                  58)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?)

                  59)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz)

                  60)kama_msz termin 01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

                  STATYSTYKA: 24 chłopców, 12 dziewczynek, 24 niespodzianki.
                  Jak juz wcześniej wspominałam większość chłopców jest z początku miesiąca, a
                  dziewczynki zaczynają się właściwie po 15-stym.
                  Jeśli coś "pomerdałam" to bardzo proszę o uwagi na : aneta.rychlik@pzunfi.pl
                  Bardzo chętnie obejrzę Wasze zdjęcia z brzuszkami. Swoim pochwalę się w
                  najbliższym czasie.


                  • katarina771 Re: LISTA STYCZNIÓWEK 25.10.04, 10:32
                    witaj radara u mnie sie troszke zmienilo bo bede miala chlopczyka a nie
                    dziewczynke,na imie bedzie mial kubus,wiec wygladaa to u mnie teraz
                    tak::katarina termin na 3 stycznia chlopczyk kubus
                    • kamilka_sit Re: LISTA STYCZNIÓWEK 26.10.04, 12:05
                      1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK)

                      2)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś)

                      3)brzozinka – termin 3 sty 2005 -(W-wa, debiut- CHŁOPCZYK Maciuś; p. W-wa
                      Madalińskiego)

                      4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut- chyba DZIEWCZYNKA Amelia;
                      p. Rzeszów)

                      5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa
                      Inflancka)

                      6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?)

                      7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK)

                      8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA)

                      9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek)

                      10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -?; p. Wejherowo lub w
                      Redłowie)

                      11)delmisia - termin 6 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK)

                      12)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin)

                      13)kasicaz – termin 8 sty 2005

                      14)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p.
                      Wejherowo)

                      15)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( p. Puławy)

                      16) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

                      17)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

                      18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na
                      Kraśnickiej)

                      19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

                      20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś;
                      p.W-wa
                      Bielański)

                      21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?)

                      22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice
                      Śląskie)

                      23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip)

                      24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

                      25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK)

                      26)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

                      27)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?)

                      28)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -?)

                      29)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa
                      Starunkiewicza)

                      30)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIWCZYNKA chyba Oliwka)

                      31)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

                      32)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna)

                      33)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. -
                      teraz
                      -?; p.Cieszyn)

                      34)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA)

                      35)emi261 termin 19 sty 2005

                      36)izwaz5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -?; p. W-wa Starynkiewicza )

                      37)makxma_28 termin 19 sty 2005

                      38)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

                      39)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś)

                      40)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?)

                      41)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz -DZIEWCZYNKA p. Mińsk Maz.)

                      42)lurien termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

                      43)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek)

                      44)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?)

                      45)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA; p.W-wa
                      Żelazna)

                      46)echoo termin 22 sty 2005

                      47)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, dziewczynka, teraz DZIEWCZYNKA; p.
                      Police k/Szczecina)

                      48)kamilka_sit termin 22 sty 2005 (debiut - ?)

                      49) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA)

                      50) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek)

                      51)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz ?)

                      52)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?)

                      53)kate3 termin 25 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK; p. Bielany)

                      54)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza
                      W-wa)

                      55)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?)

                      56)weeneeth termin 30 sty 2005

                      57)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?)

                      58)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?)

                      59)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p.
                      Grudziądz)

                      60)kama_msz termin 01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK)
                  • loca1 Re: LISTA STYCZNIÓWEK 25.10.04, 18:34
                    dopisuje sie i ja smile
                    Jestem tu nieregularnie wiec mnie pominelyscie smile
                    Termin 10 stycznia, debiut, chlopczyk - Kubus.
                    Nie wiem jeszcze gdzie bede rodzic.

                    Pozdro
                    Madzia
                • kosia5 Re: Hej, hej 25.10.04, 10:32
                  witam wszystkie styczniówki. po długiej nieobecności od rana wzięlam się za
                  czytanie postów no i dopiero teraz skończyłam (trochę to przez komp strasznie
                  wolno dziś chodzi). Tamten tydzień byłam na zwolnieniu (przeziębienie i
                  gorączka) ale na szczęście już się wyleczyłam,. U lekarza byliśmy tydzień temu
                  ale niestety ndala nie wiemy co bedzie bo dzdizia się centralnie do nas
                  tyłeczkiem odwróciła i mimo kilku prób lekarza nie pokazała hehe. wstydzioch z
                  niej!!u mnie samopoczucie ok, na lpusie az 17kg ale o te kilogramy to potem sie
                  będe martwiła na razie sie nimi nie przejumuję. Dzdzia teraz już mnie nie kopie
                  tylko tak sie fajnie rusza że aż cały brzuch faluje hehe i to nawet dość
                  często. co do zakupów to na razie mamy przygotowany pokój a mebelki i wyprawke
                  zaczniemy kompletować w listopadzie już sie nie mogę doczekać.!! ja niestety
                  nie zwróciłam uwagi na rączki wogólre jakby lekarz nie móiwł co teraz widzi to
                  ja tam niczego nie widzialam hehe, jak dzidzia była mniejsza to było widać
                  wszystko w całosći a teraz to tak po kawałku. ale teraz jak bede w listopadzie
                  na badaniu to zwrócę uwagę na rączki bo u mnei w rodiznie jest dziewczynka z ZD
                  takz mam nadzieję że u nas będzie wszystko ok. ostatnio w moczu wyszedł m
                  cukier ale jak się okazało to wąłsnie gorąckza miała na to wpływ bo powtórzyłam
                  za dwa dni badania i wszystko było już ok a ile sie strachu najkadałam...takz
                  etyle u mnie, pozdrawaim was serdecznie, trzymajcie się.papa
                  Kasia i 29tyg nadal niespodzianka
                  • ella1976 Re: Styczniowe mamusie 2005- część trzecia 25.10.04, 12:14
                    Asia, patrzę na Wasze zdjęcia i sama się do siebie uśmiecham. Nie uwierzysz,
                    ale tak sobie Ciebie wyobrażałam! Wyglądasz super! Masz śliczny brzuszek i w
                    ogóle wyglądasz kwitnąco, a Kubuś to po prostu sama słodycz, nie dziwię się że
                    zastanawiasz się czy drugie będzie takie fajoskie jak pierwsze! Mały jest
                    rozkoszny!!!! Cieszę się że mogłam Was zobaczyć!

                    Katarina- z Oktawią już dużo lepiej, okazało się że to jakaś bakteria była więc
                    antybiotyk nie był podawany na darmo (dopiero jutro będę wiedziała co to się
                    przypałętało)

                    pozdrawiam gorąco
                    • aska_f Re: Styczniowe mamusie 2005- część trzecia 25.10.04, 12:58
                      Dzięki Dziewczyny, aż się zarumieniłam smile))
              • asiex Re: Hej, hej 25.10.04, 22:15
                Czołem smile egzamin poszedł rewelacyjnie!! lepiej być nie mogło smile Baaardzo
                dziękuję za pamięć i trzymanie kciuków!
                Dziś byłam w pracy po 2 tyg. zwolnienia. Było całkiem w porządku, trochę
                stęskniłam się za ludźmi, w domu nie miałam się do kogo odezwać, bo mąż pracuje
                do późna sad
                Mój maluch myślę czuje się dobrze, codziennie kopie, dziś akurat po żebrach.
                Przytyłam bardzo dużo, kolega w pracy wróży mi bliźniaki. Na szczęście bardziej
                wierzę lekarzowi, który zdecydowanie twierdzi, że to ciąża pojedyncza smileuff
                Do połowy grudnia chciałabym wyrobić się z remontem kuchni, budową szafy dla
                malucha no i przemeblowaniem, oczywiście wraz z zakupami dla Małego.
                Jestem pozytywnie nastawiona i wierze, że u Was też będzie wszyskto super!!
                Pozdrawiam wszystkie stycznióweczki
                Asia i Filipek (mam nadzieje, ze sie nie zmieni)
    • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.10.04, 13:56
      hej asia dzieki za zdjecia,wygladasz swietnie!!!niewiem tez gdzie te twoje 15kg
      sie schowało bo masz tylko slodki brzuszek,ja tez juz tak pewnie gdzies
      przytylam bo ostatnio waga mi stanela na 12kg ale teraz od wyjscia ze szpitala
      siedze w domu i leze i z nudów jem wiec pewnie juz sporo przybyło,ide na wizyte
      po wszystkich swietych wiec sie okaze.jak bede miec swoje fotki to tez sie
      pochwale moim brzucholem.wpadlam dzisiaj na pomysl zeby sobie poprawic moj
      czarny humor i moje doly ktore sie do mnie ostatnio przyplataly,mam jakies
      zmiany humorku i nic mi sie nie chce wiec ide jutro do fryzjera,mam zamiar
      sciac wlosy i zrobic sobie jakies pasemeczka na popraiwnie humorku
      pozdrawiam was goraco
      kaska i kubus 30 tc
      • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.10.04, 19:21
        hej,
        ale nas już jest! smile fajnie, coraz to nowe osoby interesują się tym wątkiem.
        U nas bez zmian, nadal mamy niespodziankę w brzuszku, wczoraj byliśmy w
        Wilanowie - masę ludzi w parku i dywany złotych liści, piękne słoneczko; było
        cudnie, każdy się tarzał w tych liściach, zwłaszcza dzieci. Oby było cieplej
        jak najdłużej. Maluszek daje znać cały czas - przezabawnie się przemieszcza,
        kręci się ... Narazie mam 7kg na+ a z takich dodatkowych dolegliwości to
        najbardziej niestrawność i czasami skurcze łydki, poza tym czuję, że zaczyna mi
        teraz ciążyć brzuszek
        pozdrowienia
        • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.10.04, 20:17
          hej dziewczyny
          wlasnie wrocilismy z usg,no i niestety moj chlopiec w statystykach zamienil sie
          na dziewczynkesmilepodobno 100% no i dobrze,bo juz w prezencie tyle ciuszkow
          dostalismy i duza czesc jest rozowa,wiec pasuje.no i mamy pretekst,zeby niedlugo
          postarac sie o braciszkasmile
          poza tym moje malenstwo sie wyprostowalo i ma sliczny kregoslupik, wiec juz
          jestem spokojna. wszystko inne tez ok. teraz oddaje sie ze spokojem
          lenistwu.pozdrawiam was i wasze pociechy
          kamila z kingusia
          ps. pod koniec tygodnia przyslemy wam pierwsze zdjecia
          • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.10.04, 20:50
            Kamila no to gratuluję dziewczynki, ale numer. W takim razie już zaczynam się
            obawiać czy moja córa jest na pewno dzieczynką, bo jak na razie tylk raz się
            pokazała i to w 12 tygodniu, od tego czasu z zawziętością zaciska nóżki smile),
            ale może w piątek uda się potwierdzić płeć.
          • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.10.04, 08:33
            hej kamila ale sie porobilo he he u mnie tez tak bylo do 27 tc myslalam ze
            nosze dziewczynke amelke w brzuszku i gdy mialam krwawienie polecialam do
            swojego lekarza,gdy robila mi usg to stwierdzila ze jej chyba jajeczka myknely
            ale pozniej dzidzia sie odwrocila i nie dalo sie na 100% stwierdzic,skierowala
            mnie do szpitala na kilka dni,tam mnie znow badano i lekarz stwierdzil ze na
            pewno chlopiec,to byla sobota,w poniedzialek jeszcze inny lekarz mnie badal i
            tez stwierdzil chlopca nawet mi kikusia pokazal,bylam zszokowana,juz sie
            nastawilam na dziewczynke i tak w ogole cala szafe mialam sukieneczek he
            he,bardzo sie ciesze ze to chlopczyk bo u mnie w rodzinie same dziewczynki.juz
            sie prestawilam na kubusia.
            pozdrowionka
            kaska i kubus 30 tc
        • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.10.04, 22:02
          Cześć!!!
          Z tą płcią różnie niestety bywa. Nasz Misio do końca (prawie) ciąży - do 38tyg -
          był niby dziewczynką. Teraz pani doktor powiedziała mi że to chłopczyk - była
          to pierwsza rzecz jaką usłyszałam podczas ostatniego USG. Choć mam jeszcze
          trochę nadziei że to jeednak pomyłka. Jeśli jednak diagnoza trafna - będę się
          cieszyć tak samo. Byle wszystko było OK.
          Co do skurczy (łapią mnie okropnie w łydki), mój kardiolog powiedział, że to z
          braku potasu i zalecił picie soku pomidorowego i wody min z jonami magnezu i
          potasu.
          Poza tym trochę mi ciężko i czas chyba zająć się jakimiś przygotowaniami bo
          obawiam się, ze później może mi się nie chcieć.
          Pozdrawiam AGA
          • kamilka_sit Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.10.04, 12:17
            Witam Dziewczyny! Czytam nasz styczniowy wątek dość często, ale dopiero dziś
            mam natchnienie i czas do pisania. Mój Maluszek (ciągle niespodzianka) wierci
            się ostatnio coraz bardziej i uderza coraz mocniej. Wyprawki jeszcze nie mam:
            ciągły brak czasu, ale muszę nareszcie za nią zabrać. Najwyższy czas!
            Chętnie bym obejrzała piękne brzuszki, na jakim one są forum?
            Pozdrawiam i życzę zdrówka Wam i Waszym Dzieciaczkom!
            • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.10.04, 14:28
              cześć Dziewczyny, na skurcze pomógł mi magnez, który łykam cały czas, pomaga również na nerwy, szczególnie takim nerwusom jak ja smile mam nadzije ze w tym tyg uda mi sie w koncu zdobyc fotki mojego brzuch, pod koniec tyg moze bedzie troszke wiecej czasu. Mały sie wierci, ale nie za czest, hmm, mysle ze wszystko ok smile ile razy miałyscie robione usg? bo ja do tej pory tylko dwa sad
              • patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.10.04, 20:40
                Hej,
                Ja również łykam magnez 3x dziennie (Magneb6) i też nie mam twardnień brzucha a
                miałam delikatne od 20 tc, nie wiem jak z nerwami ale może coś w tym jest. Poza
                tym USG mam robione na każdej wizycie u gina z czego sie niezmiernie cieszę bo
                co 4 tyg mogę troszkę popatrzeć na mojego Patrysia jak ładnie rośnie. A wizyta
                moja tuż po wszystkich świętych już się nie moge doczekać, narazie wstępnie
                rozmawiałam z położną co jak i w co mam się zaopatrzyć do szpitala.

                Pozdrawiam.
            • asiex Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.10.04, 15:29
              Czolem kamilka
              brzuchaczy mozna zobaczyc na:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&s=0
      • lurien Lista Styczniówek 26.10.04, 14:33
        poprawiłam swoje dane, termin mam na 17 a nie na 20 smile przez co podskoczyłam troszke wyżej wink



        1) krasanna ? termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK)

        2)kasia_de ? termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś)

        3)brzozinka ? termin 3 sty 2005 -(W-wa, debiut- CHŁOPCZYK Maciuś; p. W-wa
        Madalińskiego)

        4)katarina 771 ? termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut- chyba DZIEWCZYNKA Amelia;
        p. Rzeszów)

        5)marta.b13 ? termin 3 sty 2005 - (debiut ? CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa
        Inflancka)

        6)b.jaga ? termin 5 sty 2005 - (debiut -?)

        7)marewa1 ? termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK)

        8)puma 501 ? termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA)

        9)agnjed ? termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek)

        10)basiek_78 ? termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -?; p. Wejherowo lub w
        Redłowie)

        11)delmisia - termin 6 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK)

        12)nieszkasob ? termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin)

        13)kasicaz ? termin 8 sty 2005

        14)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p.
        Wejherowo)

        15)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( p. Puławy)

        16) erinka termin 9 sty 2005 (debiut ? CHŁOPCZYK)

        17)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

        18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na
        Kraśnickiej)

        19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

        20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś;
        p.W-wa
        Bielański)

        21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?)

        22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice
        Śląskie)

        23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut ? CHŁOPCZYK Filip)

        24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut ? CHŁOPCZYK)

        25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK)

        26)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

        27)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?)

        28)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -?)

        29)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa
        Starunkiewicza)

        30)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut ? DZIWCZYNKA chyba Oliwka)

        31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK,Szczecin-Pogodno)

        32)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut ? CHŁOPCZYK)

        33)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna)

        34)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. -
        teraz
        -?; p.Cieszyn)

        35)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA)

        36)emi261 termin 19 sty 2005

        37)izwaz5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -?; p. W-wa Starynkiewicza )

        38)makxma_28 termin 19 sty 2005

        39)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

        40)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś)

        41)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?)

        42)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz -DZIEWCZYNKA p. Mińsk Maz.)

        43)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek)

        44)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?)

        45)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA; p.W-wa
        Żelazna)

        46)echoo termin 22 sty 2005

        47)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, dziewczynka, teraz DZIEWCZYNKA; p.
        Police k/Szczecina)

        48)kamilka_sit termin 22 sty 2005 (debiut - ?)

        49) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut ? DZIEWCZYNKA)

        50) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek)

        51)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz ?)

        52)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?)

        53)kate3 termin 25 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK; p. Bielany)

        54)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza
        W-wa)

        55)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?)

        56)weeneeth termin 30 sty 2005

        57)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?)

        58)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?)

        59)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l ?teraz DZIEWCZYNKA p.
        Grudziądz)

        60)kama_msz termin 01.2005 (debiut ? CHŁOPCZYK)
        • ella1976 Re: Styczniowe mamusie-część trzecia 26.10.04, 15:50
          Asia (asiex) strasznie się cieszę że egzamin poszedł rewelacyjnie, moje
          gratulacje!
          Coś zginęła nam gdzieś Patrycja (patunia), dawno się już nic nie odzywała, mam
          nadzieję że wszystko jest w porządku.
          Asia (aska f) przez te wczorajsze zdjęcia- to mi się przyśniłaś (!), nie
          pamiętam co dokładnie, ale rano się uśmiałam że tak przeżyłam zdjęcia Twoje i
          Kubusia!!
          Oktawia dalej ma katar, a wyników posiewu dalej nie mamy (tzn wiadomo już jaka
          bakteria),ale już trzeci raz robią antybiogram bo okazało się że bakteria jest
          bardzo oporna i nie wiadomo na jaki antybiotyk jest wrażliwa sad
          Liwia (mam cichą nadzieję, że u mnie lekarz się nie pomylił i to na pewno
          dziewczynka), odzywa się co jakiś czas, ale tak że brzuch cały się rusza.
          Zaczynają boleć mnie nadgarstki, chyba magnez też jest za to odpowiedzialny (?)
          A tak w ogóle to dziś jakaś taka pogoda w Szczecinie, ze nic mi się nie chce-
          tylko bym spała!

          Pozdrawiam gorąco!
          • kama_msz Re: Styczniowe mamusie-część trzecia 26.10.04, 19:33
            dziewczyny to mi niezlego cwieka zabilyscie, moze moja kinia jest jednak
            konradkiemsmileno,ale dla nas to w zasadzie bez roznicy.na 100% przekonamy sie w
            styczniu.wazne,ze wszystko jest ok. dzisiaj mala dala mi popalic,caly dzien sie
            kreci i kreci.ja z kolei bym tylko spala,a myslalam,ze to dolegliwosc pierwszego
            trymestrusmileno,ale moze to naprawde nasza paskudna szczecinska pogoda.pozdrawiam
            was wszystkie i wasze maluszki
            kama i przez najblizsze 2 m-ce kingusia(do nastepnego usg)smile
            • izaw5 Re: Styczniowe mamusie-część trzecia 26.10.04, 20:10
              no dziewczyny, ja też chciałam wiedzieć kto u mnie siedzi, ale na usg
              połówkowym dzidzia zakryła się nóżkami i nie chciała się ujawnić. I ja nabrałam
              od razu pokory i stwierdziłam, że trzeba to uszanować. Zwłaszcza, że jeszcze
              mogłoby się okazać coś innego smile)
          • patunia79 Re: Jestem obecna - biernie ;)) 26.10.04, 20:44
            Dzięki że zauważyłaś moją nieobecność Ellu, ale wszystko u nas w porządku,
            czytam Was systematycznie, ale cieszę się że pamiętacie o nas.

            Pozdrawiam.
            PS Dużo zdrówka dla Oktawii wink)
        • aska_22 Re: Lista Styczniówek 27.10.04, 10:27
          Witam Was dziewczyny. Jestem nowa na tym forum, chociaż go wcześniej czytywałam.
          Mam termin na 28. stycznia. to moje pierwsze dzieciątko. Nie wiem czy chłopiec
          czy dziewczynka.
          CZuję się dobrze, tylko brzuszek mi czasem twardnieje. Biorę więc magnez. Moja
          ginka nie pozwoliła mi chodzić do szkoły rodzenia. Trochę się więc boję jak
          sobie dam radę przy porodzie, nie będę umiała dobrze oddychać. sad
          Pozdrawiam.
          Aśka z Krakowa
          • eliza582 Re: Lista Styczniówek 27.10.04, 10:49
            Dziewczynki dopiszcie i mnie. Eliza lat 26, drugie dzieciątko i chyba
            dziewczynka, termin na 20 stycznia.
            Co u nas? Przytyłam 8,5kg no i nie wiem jak to dalej będzie bo bez słodyczy
            świata, a może dnia nie widzę. to straszne. Co jakiś czas wymierzam sobie
            jakieś słodkie cele. A to bebiko w proszku (już za mną), a to pawełek,
            raffaello, snickers, teraz myśle o lodach. Jutro idę do gino, więc może powie
            coś nie coś, ale mam to w nosie. Podczas ostatniej ciąży przytyłam 18, a w
            ciągu 4 miesięcy zrzuciłam 20, bo od trzeciego miesiąca musiałam przejść na
            dietę bezmleczną. I to dopiero dieta! A fuuuj! Dlatego wykorzystujcie ten
            piekny czas na zachcianki. wiecej napisze jutro,bo mój synus juz wstał.
            • erinka Re: Lista Styczniówek 27.10.04, 16:13
              czesc dziewczynkismile

              wielkie dzieki za pocieszenie mnie z tymi raczkami, juz mi duzo lepiejsmile
              teraz dla odmiany sie zaziebilam i leze w lozku. cale szczescie, ze kilka dni
              temu wzielam sobie L-4, bo nie wyobrazam sobie dzisiaj zadnej pracy. kicham i
              prycham na potege, w glowie sie kreci, dreszcze paskudnesad pije hektolitry
              herbaty z cytryna i miodem oraz sok pomaranczowy, mam nadzieje, ze przejdzie!
              biedny dzidziolec, mam nadzieje, ze nie czuje tego co jasad

              aska_f =>ja tez chce twoje zdjeciatongue_out, moze byc na adres gaetowy albo na
              erine@o2.pl. musze przymusic kube, zeby mi tez porobil pare zdjec, bo jak to
              tak bez uwiecznienia brzuszka? przeciez dzidizus kiedys bedzie chcial wiedziec,
              jak wygladal u mamusismile

              kate3=> moja dzidzia tez nie kopie caly czas - glownie wczesnym rankiem i
              poznym wieczorem, kiedy zasypiam lub sie budze. mysle, ze nie ma sie co martwic
              na zapas (he he i kto to mowi). najlepiej jest liczyc ruchy dzieciaczka, jesli
              jest 10 to wsio oksmile a jak nie, to do lekarza, zeby uspokoil.

              lurien => ja na razie na 7 wizyt u gina mialam 1 usg dopochwowe i 3 brzuszne.

              aska_22 i eliza582 serdecznie witamysmile eliza, przez ciebie mnie natchnelo na
              mleczko karmelowe w tubce, ktore skonczy sie piekielna zgaga ale nic to, damy
              radetongue_out)

              a ja wczoraj w szkole rodzenia mialam spotkanie z absolutnie fantastycznym
              pediatrasmile))))
              i wiecie co? ja nigdy dotad nie myslalam o tym, ze porod nie jest tylko dla
              mnie przerazajacym przezyciem. wczoraj ten lekarz uzmyslowil mi, jakie to jest
              straszne przezycie dla maluszka!!!!!
              • kocianna Re: Lista Styczniówek 27.10.04, 19:47
                Hihi, a nam na szkole rodzenia psycholog opowiadała, żeby nie zmuszać męża do
                porodu rodzinnego... co nie zwalnia ich z "obowiązku" czekania za drzwiami,
                jeśli nam na tym zależy smile
                Ja mam straszny problem z biustonoszami, moje piersi rosną w zastraszającym
                tempie (zaczynałam od 75B, mam na sobie stanik 80E i już jest za ciasny)...
                Mam już prawie gotową wyprawkę, teraz wszyscy przynoszą mi tony ciuszków,
                brakuje mi tylko wanienki (nie mogę upolować takiej, jak chcę), kosmetyków dla
                dzidziusia, rzeczy z apteki i fotelika (ale jest obiecany). Na razie z wyprawki
                korzystają moje koty, choć nie są zachwycone, kiedy zakładam im pajacyki.
                Podoba im się za to łóżeczko, więc zostało schowane, żeby potem dziecko
                wpuściły smile
                Trzymajcie się cieplutko
    • blablatka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.10.04, 22:30
      mam termin na koniec stycznia 2005 i już chciałabym żeby maleńki Mikołajek był
      na świecie...wpadam w zachwyt nad ubrankami, zabawkami itp...ale jeszcze
      niczego konkretnego nie kupiłam. Wybieram się po łóżeczko ale nie bardzo wiem
      gdzie i jakiego typu...? Synuś właśnie kopie jak najęty..chyba zły,że mama
      spędza wieczór przed komputerem zamiast delektować się muzyką poważną i
      uprawiać jogęsmile
      • kosia5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 08:01
        hej, u nas jak do tej pory wszystko ok, dzidziuś sobie kopie tzn ja bym badziej
        poweidziała że się rusza anizeli kopie hehe bo mi cały brzusio faluje. do pracy
        mam zamiar chodizć jeszcze przez listopad a potem na wolne a dziewczyny znajmoa
        móiwła, że jak się jest dłuzej niż 4 tyg przed porodem na zwolnieu to oni
        wczesniej licza macierzyński, czy tka jest naprawde? po wyprawke idziemy na
        początku litopada i już nie moge się doczekać zakupów!! na razie mamy tylko
        komode na ubranka i półke. od 1 listopada mam już nakazane liczyc ruchy
        zobaczymy jak tro będzie. także tyle u nas pozrawaim was wszystkie pa
        • kamilka_sit Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 08:50
          Witam!
          U mnie dzidzia od rana jest spokojna, zobaczymy, co będzie dalej...
          Wyprawki jeszcze nie mam, ale wszystkie ciuszki dla małych dzidziusi oglądam
          bardzo chętnie, za wózkami też się po woli rozglądam, jeszcze nie
          zdecydowaliśmy, jaki chcemy. Ale w listopadzie chyba już najwyższy czas na
          zakupy. Widzę, że dziewczyny-styczniówki z Forum już sporo rzeczy mają
          pokupione. Do lekarza zamierzam iść w następnym tygodniu, ostatnio coś mi
          wspominał o zwolnieniu.
          P.s. oglądałam zdjęcia brzuszków naszych Styczniówek - są na prawdę bardzo i to
          bardzo piękne.
          Pozdrawiam
          • onikat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 10:23
            Witam Was wszystkie serdecznie!! Czytam Was i czytam aż w końcu postanowiłam
            się "ujawnić"smileDopisuje się do długiej listy oczekującychsmile Mój termin to 29
            styczeń i jak na razie dziewczynkasmile
            Co do mojego stanu zdrowia to mam się znakomicie, moje 8 kg rozeszło się
            wszędziesmile Nadal pracuje i cały czas się zastanawiam czy tak pozostanie do
            końca. Chociaż ostatnio jakaś pani w parku dała mi do myślenia mówiąc o swojej
            wnuczce która jest wcześniakiem bo mamusia była cały czas na pełnych obrotach...
            A z przyjemniejszych rzeczy czyli wyprawka, to czytając Wasze posty jestem
            przerażona!! Ja nie mam nic a nic. Nie zapowiada się również żeby spłyneły na
            mnie jakieś "darowizny". Pocieszam się tym że teoretycznie wiem co chce kupić
            czyli jaki wózek, jakie łóżeczko, jaką komode...
            pozdrawiam
            monika
            • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 10:44
              Hallou!

              Byliśmy we wtorek na USG smile Oczywiscie byłam z mężem więc mała się nie pokazała
              0 znowu lekarz twierdzi że to baba, tylko dlatego że chłopak jakby się tak
              ułożył to by mu niewygodnie było smile) Ale dzidzia jest zdrowa, wszystko jest w
              porządku i to najważniejsze. CHoc też miewam skurcze i mam łykać magnez.

              Natomiast wczoraj myślałam że umrę - zatrułam się czymś potwornie, całą noc
              płakałam z bólu (żołądka) i strasznie się bałam o maleństwo, bo w pewnym
              momencie przestało się kompletnie ruszać - też się pewnie bidulka wystraszyła
              co mamę tak męczy. Aż się wczoraj mąż z pracy musiał zwolnić bo po
              nieprzespanej nocy nie miałam siły się dzieckiem zająć... Koszmar. Dziś już na
              szczęście wszystko OK.

              Jeśli chodzi o wyprawkę to szczerze mówiąc zadziwiacie mnie Dziewczyny. Ja mam
              wszystko tylko dlatego że zostało po synku - dla niego wszystko kupowałam jak
              się zaczął 9-ty miesiąc. Teraz też zamierzam resztę potrzebnych drobiazgów
              kupować dopiero po nowym roku (termin mam na 22-go). Jedyne co kupiliśmy już to
              mebelki bo mam ogromny problem jak to poustawiać wszystko i chciałam mieć
              więcej czasu na kombinowanie smile)) Czego efekt jest taki że mam zawalone pół
              mieszkania bo jeszcze za wcześnie żeby to jakoś z sensem poukłądać.... NO
              nic. smile)

              Pozdrawiam serdecznie,
              Aśka

              ps. Erinka - wysłałam Ci moje zdjęcia tak jak prosiłaś smile
              • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 12:18
                my dzisiaj bylysmy na badaniach i musialam wypic glukoze,bleee.nie wiedzialam,ze
                to az takie obrzydliwi,ale jak trzeba to trzeba.jutro bedziemy sie
                fotografowacsmilewiem,ze juz ktos podawal jak i gdzie mozna zamieszczac zdjecia,ale
                tak sie ten watek rozrosl,ze nie wiem czy to odnajde,wiec gdybyscie mogly
                jeszcze raz podac...
                pozdrawiam wszystkie przyszle mamusie
                • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 14:56
                  Kama podaję linka do zdjęć ciężarówek, czekamy na Ciebie!
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&s=2

                  Asia sieszę się że już wszystko jest dobrze i doszłaś do siebie.

                  Ja czuję się bardzo dobrze, tylko niestety Oktawia jeszcze musi być w domu,
                  okazało się, że ma dwie różne bakterie (jedna w nosie druga w gardle), a na
                  antybiotyk który dostawała wrażliwa była tylko jedna bakteria sad(, teraz czeka
                  ją drugi antybiotyk. Pocieszam się że przynajmniej wiadomo co to się
                  przypałętało i teraz spokojnie mogę posłać ją do przedszkola bez obawy że za
                  tydzień znowu coś się odnowi!
                  Wiecie co myślałam, że w drugiej ciąży mnie to ominie i nie będę urządzać
                  numerów w stylu spacer pustym wózkiem po domu, czy przykładanie ubranek do
                  łóżeczka, ale niestety hormony jednak padają trochę na mózg i już wczoraj
                  miałam pierwsze symptomy,na razie było dość niewinnie (tyliłam kocyk- rożek),
                  ciekawe co jeszcze mnie czeka smile))

                  Ps Monika witaj na forum
                  pozdrawiam Was gorąco!
                  • aska_22 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 16:43
                    Witam Was dziewczyny. Jak Wam wyszły badania z obciążeniem glukozy? Mi wyszło,
                    ze mam nietolerancję glukozy i moja ginka olała to. Ucieszyła się, ze to nie
                    cukrzyca. Czy któraś ma tą nietolerancję i ma jakieś zalecenia w zwiąku z tym?
                    Ja też się cieszę, że to nie cukrzyca, ale wyniki całkiem dobre nie są.
                    Opisałam moje wyniki na forum:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=17048814&a=17048814
                    Pozdrawiam stycznióweczki.
                    Aśka
                    • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 21:02
                      aska, ja bede znala wyniki jutro to napisze,ale pewnie beda wspaniale,bo mi
                      zawsze takie wychodza,niezaleznie od tego jak paskudnie bym sie czulasmile
                      ella dzieki za namiary na zdjecia.co do hormonow,to u mnie dzieje sie to
                      samo.wszystkie ciuszki przejzalam i poukladalam juz z tysiac razy, nie mowiac o
                      nauce skladania rozka i kompletowaniu wyprawki.no,ale dla mnie to nowoscsmilezycze
                      zdrowia twojej coreczce
                      pozdrawiam serdecznie
                      kama i kinia
                    • eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 21:08
                      Cześć zgodnie z obietnicą piszę. udało mi się wyjeczeć usg i znów wyszło że to
                      dziewczynka, kurcze ale mieliśmy z meżem farta. Wiem że gdybyśmy bardzo
                      planowali dzidziusia, to z pewnością trafilibyśmy w chłopaka. No to czas
                      powaznie zastanowic się nad imieniem. Trudne pytanie hmmm. Ja też robię
                      segregację siuchów, ale większośc jest w ciemnych chłopięcych kolorach, więc i
                      tak i tak czekają mnie mini zakupy. N początku mini, a potem to już normalne
                      oddzielne dla Maksymiliana i oddzielne dla dziewczynki. Na szczescie dużo
                      innych bibelotów posiadam, a najważniejsze to doświadczenie. Wiem co nie zdało
                      rezultatu i czego już nie kupię.
                      Polecam foczkę do kąpieli, majtki jednorazowe do szpitala jedna paczka
                      wystarczy, koło dmuchane, bo szpitalne łóżka nie należą do miekkich. Do pępka
                      zwykły spożywczy spirytus, a nie te waciki. Są one twarde i bardzo ciężko nimi
                      manewrować a juz z pewnością nie da się nic nasączyć. na pierwsze dni dzidzi
                      polecam pieluchy bella bo jako jedyne mają wykrój na pepek, a zmienia się je
                      tak często, ze naprawdę nie warto wydawać pieniądze na te najlepsze firmy
                      pampers. wiele osób narzeka na huggisy, bo uczulają.
                      Nie polecam laktatora Aventu (tu jestem ewenementem, ale uwierzcie mi padł mi
                      jeszcze w szpitalu i tak robił co jakieś 2-3 tygodnie, części się wyrabiały i
                      latałam do hurtowni dokupować, a ściągałam pokarm co 4 godziny, więc niby
                      miałay prawo, ale o tym producent nie napisał) i to na tyle. Pytajcie
                      podpowiem. Dobrej nocy Eliza
                      • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 08:07
                        Witajcie stycznióweczki!!!strasznie nie moge sie napatrzec na wasze
                        zdjecia,wczoraj moj maz pojechal do szwagra i jak zwykle zapomnial aparatu wiec
                        narazie nici z sesja ale wyieramy sie na wszystkich swietych wiec kaze sobie
                        chociaz kilka zdjec porobic zeby wam pokazac,bo naprawde fajnie tak jak sie
                        pisze z kims i kojarzy sie jego wyglad,jakos tak lepiej.Jesli chodzi o wyprawke
                        to z ciuszków juz prawie wszystko mam,kupilismy tez rozek i nosidelko i teraz
                        bedziemy kupowac kojec i kolderki itd.wozka nie kupujemy narazie bo
                        stwierdzilismy ze narazie sie i tak nie przyda i kupimy dopiero po
                        urodzeniu.chcialam sie jeszcze was juz doswiatczonych mam zapytac jaki laktator
                        polecacie niedrogi a dobry,slyszalam juz tyle opini ze zgupiec mozna.duzo osob
                        odradza aventu i mowia ze najlepiej sie sprawdzal taki zwykly tani z apteki.co
                        wy na to??jak macie tak w ogole jakies ciekawe rzeczy ktore wam sie przydaly a
                        ktore nie to piszcie bo my jako nie doswiatczone mamy chetnie
                        skorzystamy.rzycze wam wszystkim milego dzionka.pozdrowionka
                        kaska i kubus 30 tc
                        • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 10:39
                          Cześć!!!
                          Jeśli mogę coś poradzić (jako bardziej doświadczona mama) - kupujcie wszystko
                          coi potrzebne przed urodzeniem dziecka - albo przynajmniej wybierzcie co byście
                          chciały - by w razie czego wysłać np. mężą do sklepu z poleceniem - "kup wózek
                          taki a taki". Może cała reszta czyli ciuszki nie jest tak ważna ale uważam, że
                          wózek kupiony lbu wybrany model to konieczność.
                          Ja popełniam ten błąd przy Misiu - oglądałam wózki prawie całą ciążę a w
                          efekcie kupowałam 10 dni po urodzeniu, w biegu, bo Miś został w domu z babcią i
                          już ryczał na całe gardło jak wychodziłam z dziadkiem do sklepu. Decyzję pod
                          presją wizji wrzeszczącego malucha podjęłam w ciągu 15 min. Wybór był może nie
                          najgorszy ale mógł być lepszy.
                          Z różnych gratów dziecięcych - bardzo przydał nam się leżaczek- bujaczek oraz
                          elektroniczna niania (jeśli ktos ma duże mieszkanie albo dom).
                          Właśnie przejrzałam ciuszki dziecięce, które mam - co nieco dokupię - bo wydaje
                          mi się nie w porządku by malutki miał wszystkie rzeczy po starszym bracie. NO I
                          NADAL OGLĄDAM WÓZKI. Jednak tym razem mam już swój typ i chyba na niego się
                          zdecyduję.
                          Pozdrawiam AGA
                          • asiex Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 11:02
                            Aga pochwali sie prosze jaki wozek wybralas

                            pozdrawiam
                            Asia
                            • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.11.04, 09:14
                              Cześć dziewczyny - ale macie piękne brzuszki - ja z wrażenia jeszcze nie
                              zeszłam na śniadanko tylko sobie oglądałam. Mój brzusio jest dość okazały ale
                              może też należałoby go sfotografować.
                              Samopoczucie w miarę OK. 8 listopada idę na USG - ciekawa jestem ile ten facet
                              już waży bo mnie się wydaje, że dużo.
                              Co do wózka - najpierw pooglądałam wózki na stronie www.baby.com.pl -
                              interesowały mnie takie trójfunkcyjne (chyba już kiedyś pisałam) - a w
                              niedzielę wybrałam się do sklepu pooglądać "na żywo" - no i utwierdziłam się w
                              przekonaniu że ma być Chicco Trio 2003 - ale nie mogę się zdecydować na kolor.
                              Zresztą Pani mi doradziła by poczekać do czasu przedświątecznego - bo wtedy
                              często mają promocje. Podobał mi się kolor boston (taki granat z biało -beżową
                              krateczką) - ale akurat tego nie było w sklepie.
                              Poza tym w sklepie internetowym wózek był sporo droższy niż w firmowym
                              sklepie!!! Co do samego wyboru- gdybym nie miała w perspektywie wnoszenia wózka
                              co czas jakiś na II piętro - to może wybrałabym wózek na pompowanych kołach (te
                              niestety są ciężkie i duże) - lepszy w teren. Natomiast chodziło mi o to by
                              wózek miał gondolę (bo to przecież będzie styczeń), fotelik samochodowy
                              (pierwszy miałam pożyczony od siostry ale tym razem jeszcze siostrzennica (2,5
                              miesiąca) nie zdąży wyrosnąć) no i w efekcie ma również spacerówkę. Łatwo się
                              składa, jest stosunkowo lekki - no i mnie się podoba!!!!
                              Idę coś zjeść bo głód nie pozwala pisać dalej. PA PA AGA
                      • baby5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 08:12
                        Pozdrawiam wszystkie styczniowe Mamusie a oto moja dzidziasmile

                        [url=lilypie.com]https://lilypie.com/days/050121/3/21/1/+10/.png</a>[/url]
                        • patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 15:11
                          U nas już na dobre zaczął się 30 tydzień, w przyszły poniedziałek idziemy na
                          wizytę i USG no i będziemy ważyć Patrysia ciekawe czy troszkę przytył bo czuje
                          że już mało ma miejsca. Fajne też jest uczucie gdy ma czkawkę a miewa ją teraz
                          codziennie.
                          A ja prócz tego że nie śpię w nocy i miewam duże bóle żeber i stóp to mam
                          wyśmienite samopoczucie, brzuszek już ok 2 miesięcy nie twardnienje, czasami
                          troche kłuje mnie w kroczu i pachwinach, ale nie martwie się tym za bardzo bo
                          to już duży chłopiec tam siedzi wink)
                          Życzę Wam dużo zdrówka i Patryś też (wiem bo teraz mnie kopie)

                          Pozdrawiam
                          • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 18:35
                            Witajcie stycznióweczki.
                            Jestem po wizycie, niestety okazało się że zrobiło mi się rozwarcie i szyjka
                            ponoć miękka się zrobiła... Mam leżeć, odpoczywać no i mam zakaz figlowania z
                            mężem (coś mi się wydaje że gdybyśmy wcześniej ten zakaz dostali to by do tego
                            rozwarcia nie doszło...). Mam przepisaną no-spę, a jeśli oczywiście coś będzie
                            nie tak to do szpitala. Za trzy tygodnie mam zgłosić się na kontrolę. Na usg
                            żadnych pomiarów gin mi nie robił, ale za to wiem już na pewno że to 100%
                            dzieczynka (mam nawet zdjęcie na dowód). Jestem dobrej myśli bo czuję się na
                            prawdę super, choć czasami brzuszek mi twardnieje, oj oby do stycznia!
                            A co do laktatorów to miałam aventu, ale powiem wam szczerze, że odciągałam
                            tylko na początku i to z mizernym skutkiem, jednak o wiele lepiej opróżniało mi
                            się piersi masując je nad zlewem (ale to tylko na początku bo później nie było
                            już takiej potrzeby).
                            pozdrawiam Was bardzo gorąco
                            • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 19:04
                              Hej Ella,
                              To proszę leżeć i odpoczywać i nic nie dźwigać i się nie przemęczać!!! smile)
                              Trzymam kciuki żeby rozwarcie Ci się nie zwiększało.
                              Ja od wczoraj mam prawie non-stop skurcze, ale jeszcze no-spy nie łykam, jakoś
                              mam nadzieję jej uniknąć. Moczę się w wannie i staram nie nosić synka, ale coś
                              mi nie wychodzi, a skurcze nie mijają. Na szczęście w moim przypadku (póki co)
                              nie powodują one skracania szyjki i rozwarcia - cały czas ma ona 4 cm smile Tak
                              więc na razie się nie martwię.

                              A odnośnie laktatorów - ja miałam Medelę (ojej, nie pamiętam jak to się
                              dokładnie pisze???) i Avent. Avent był dużo wygodniejszy choć tak czy siak
                              ściągać nie umiałam i prawie w ogóle z nich nie korzystałam. Tą Medelę (czy jak
                              ją tam) to mogę oddać jeśli ktoś sobie życzy, bo mi niepotrzebna, a prawie nowa
                              (używana może ze 3 razy) smile)

                              Pozdrawiam serdecznie,
                              Aśka
                              • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 21:15
                                Ja tak szybciutko, bo padam ze zmęczenia, a że dawno się nie odzywałam, więc
                                skrobnę parę słóweksmile

                                Asiu, chętnie bym wzięła ten laktator, o ile jeszcze żadna z dziewczyn się nie
                                zgłosiłasmile

                                Elka - odpoczywaj, odpoczywaj, tak jak przykazał lekarzsmile I również trzymam
                                kciuki, żeby wszystko było dobrze!

                                Ja dzisiaj też byłam u lekarza i u mnie wszystko w porządku. Maluszek rozwija
                                się zdrowo i rośnie jak na drożdżachsmile Waży juz 1200 gramów i pan doktor
                                powiedział, że jak będzie rósł w tym tempie, to do dnia porodu będzie ważył
                                ponad 4 kg! Nie wiem tylko kto urodzi takiego klopsika?smile No ale w sumie
                                najważniejsze, żeby był zdrowy, a ja już sobie jakoś poradzę (mam nadziejęsmile).

                                Poza tym lekarz powiedział, że nie muszę liczyć ruchów, bo to się powinno robić
                                tylko wtedy, gdy coś Maleństwu zagraża (????) i że od liczby ruchów ważniejsza
                                jest ich jakość - tzn. żeby codziennie były one mniej więcej do siebie podobne,
                                a będzie dobrze. Tak więc uspokoiłam się już i pogodziłam z tym, że moje
                                dzieciątko ma taki "łagodny" temperament, no i jest leniuszkiemtongue_out

                                Jutro wyjeżdżam do Rodziców i zostanę tam pewnie ze dwa tygodnie, tak więc
                                życzę Wam mniej trosk o Wasze pociechy, duuużo słoneczka na niebie i jeszcze
                                więcej uśmiechu! Napewno będę tęsknić za Wami i zjawię się tu od razu po
                                powrocie do domkusmile Trzymajcie się ciepełko!

                                Kasia
                                • erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 21:54
                                  czescsmile

                                  asiu, dzieki, dostalam zdjeciasmileSLICZNA Z CIEBIE MAMUSIAsmile
                                  a te skurcze to nie nasilaja sie wlasnie od lezenia w wannie?

                                  ella, ty lez w lozku i sie nie ruszaj i nie waz sie podchodzic do kompa!!!!

                                  a mnie przeziebienie nie chce przejscsad. p[oszlam dzis do lekarza na wszelki
                                  wypadek, bo to dlugi weex, a co bedzie jak mi temperatura skoczy? dostalam
                                  tabletki homeopatyczne za 30 zl i do ssania za 20 zl. na pytanie, czy nie
                                  moglabym ssac sebidinu albo chlorchinaldinu pani doktor odpowiedziala ze nie
                                  nie, te sa duzo lepsze. no pewnie ze lepsze, w koncu sponsorowane no nie??
                                  troche sie wkurzylam w aptece cena, wiec poprosilam zamiast tego co mi
                                  przepisala o syropek prawoslazowy, tymianek i podbial do ssania oraz o
                                  homeopatyczne oscillococinum czy jakos tam tak - skoro homeopatyczne, to moge
                                  brac. od poczatku tak trzeba bylo zrobic a nie meczyc sie. tak czy siak za
                                  wszystko razem zaplacilam 13 zl a nie 50! no to za "reszte" poszlam do
                                  fryzjeratongue_out)
                                  tylko ze nie jestem 100% pewna czy moge ten syropek prawozlazowy, wiec sobie
                                  zrobilam syrop z cebuli, bo sobie o nim przypomnialam, ze jak bylam mala, to
                                  mama mi takowy robila.
                                  dobra, uciekam do lozka, bo mam w glowie taka wate, ze cos okropnegosad
                                  • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 22:18
                                    Witajcie dziewczyny,
                                    u nas wszystko ok; mam power jak nigdy, w pracy cały czas jestem aktywna - nie
                                    wiem jak ja ich zostawię... ale chyba od następnej wizyty (18 listopada) pójdę
                                    na zwolnienie - te ostatnie 2 miesiące nie będę tak przeginać; poza tym zacznie
                                    się szkoła rodzenia i wogóle się trzeba troszkę przygotować na przyjście
                                    maliszkja. coraz bardziej mnie to przeraża , że to już tak szybko się zbliża
                                    wielkimi krokami; mam nadzieję, że dam radę, bo na ogół bywam silna i nastawiam
                                    się na zniesienie wszystkiego. Wyprawki jeszcze nei mam wogóle, ale wybieram
                                    pomału i w grudniu coś zakupię, a resztę zostawię na liście dla męża na styczeń.
                                    Myslałam, że wciąży będę miaął tyle wolnego czasu, a tu się żyje normalnie
                                    przez cały czas, a potem to już wogóle będzie jazda... smile)
                                    pozdrowienia
                            • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.10.04, 07:52
                              Witaj ellu!!!lez teraz i odpoczywaj bo chyba nie chcesz do szpitala.wiem cos o
                              tym bo tez musze lezec i sie oszczedzac no i oczywiscie meza od siebie odciagac
                              he he.czasami to juz mam dosc tego lezenia ale malenstwo jest najwazniejsze i
                              tylko o nim trzeba myslec.napewno wszystko bedzie dobrze!!!ja ide na wizyte 2
                              listopada i mam nadzieje ze mi sie lozysko podnioslo.trzymaj sie cieplutko
                              pozdrowionka
                              kaska i kubus 31 tc
                              • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.10.04, 08:05
                                erinka wracaj szybciutko do zdrowia!!!zapomnialam wam jeszcze opowiedziedz moj
                                dzisiejszy sen.czasami mi sie snia takie dziwne sny ze ohoho.wydaje mi sie ze
                                to chyba snilo mi sie dla tego bo wczoraj mij malitki tak strasznie sie wypinal
                                ze normalnie wyskakiwala mi wielka gula na brzuchu,takie to bylo slodkie i
                                chyba z tego wspanialego przerzycia mi sie to snilo ze tak sie wypiol ze mi
                                przez skóre przeszedl he he a ja go umylam i dalam mu cyca i strasznie mnie tak
                                slodko kasal swoja buzka,mial taka straszna czarna czuprynke.he he dziwny
                                sen,ale najciekawsze jest to ze zawsze jak mi sie sni moj bobasek to zawsze ma
                                ta czuprynke he he,moze bedzie taka mial??he he.wam tez sie snia takie jakies
                                dziwne sny??pozdrowionka.zmykam ide sobie sniadanko jakies zrobic bo malutki
                                chyba glodny bo strasznie sie wierci.
                                kaska i kubus 31 tc
                                • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.10.04, 14:17
                                  czesc mamusie!
                                  w koncu wyslalam swoje zdjecia.pewnie pojawia sie kolo poniedzialku wiec mozna
                                  je bedzie obejzec na
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&s=2
                                  u nas wszczecinie pogoda jest okropna,pada i jest ciemno jak w nocy.az sie
                                  wszystkiego odechciewa.przeznaczamy z malenstwem ten dzien ne slodkie
                                  lenistwo,chociaz to mu sie chyba niezbyt podoba,bo zawziecie wklada mi noge
                                  miedzy zebra.moze to ma oznaczac,ze powinnam zebrac sie w sobie i zmusic sie do
                                  dzialania?zaluje,ze wczesniej nie zabralam sie za kompletowanie wyprawki,bo jak
                                  taka pogoda bedzie stale,to nie wiem jak sie zmusze do lazenia po sklepachsad
                                  pozdrawiam wszystkie styczniowki,a tym chorym zycze duuuuzo zdrowiasmile
                                  kama z kingusia
                                  • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.10.04, 15:57
                                    Dziewczyny dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa, jesteście kochane!. Wczoraj
                                    co chwilę twardniał mi brzuch przestarszyłam się nie na żarty, teraz już wiem
                                    że to było spowodowane stresem. Dziś już jest dużo lepiej, brzuszek miękki,
                                    przestałam latać po mieszkaniu, robię wszystko wolniej i spokojniej, staram się
                                    dużo leżeć i co najważniejsze jestem dobrej myśli.
                                    Właśnie odjechała od nas pediatra (dobrze że przyjeżdża do domu, teraz w tej
                                    sytuacji doceniam to po stokroć!) Oktawia spokojnie może iść we wtorek do
                                    przedszkola- hura!
                                    Kama czekam z niecierpliwością na Twoje zdjęcia! A pogoda rzeczywiście fatalna
                                    w Szczecinie, mogłoby już przestać padać!
                                    buziaki

                                    • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.10.04, 19:50
                                      Ale dziś koszmarny dzień sad(( Jakby cały świat był przeciwko mnie sad
                                      Mąż niezadowolony nie wiadomo czemu, synek drze się od rana wniebogłosy,
                                      skurcze non-stop, po prostu mam ochotę zasnąć i obudzić się za dwa dni...

                                      Erinka, cieszę się że Ci się zdjęcia podobały smile A jeśli chodzi o skurcze to z
                                      tego co pamiętam z pierwszego porodu to właśnie jak się zaczyna coś dziać to
                                      trzeba włazić do wanny i jeśli to poród to skurcze się nasilą, jeśli fałszywy
                                      alarm to wyciszą. Mi się póki co w wannie wyciszają smile) Dzidzia się uspakaja -
                                      obie bardzo lubimy się taplać w wannie pełnej cieplutkiej wody smile

                                      Ella, to dobrze że Oktawia już zdrowa! I że zaczęłaś odpoczywać i leżeć smile

                                      Pozdrawiam wszystkich cieplutko i idę spróbować zagonić syna do spania... Czeka
                                      mnie conajmniej półtorej godziny dyskusji (a on ma dopiero półtora roku! co
                                      będzie jak będzie starszy???? strach pomyśleć - już teraz ma mocno wyrobione
                                      własne zdanie smile ale przynajmniej w życiu sobie poradzi... tak się pocieszam smile

                                      Pa pa
                                  • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.10.04, 22:39
                                    Kama - super zdjęcia smile Wyglądasz rewelacyjnie, tylko pozazdrościć smile))

                                    Pozdrawiam serdecznie!
                                    • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.10.04, 09:34
                                      Kama wyglądasz świetnie, a brzuszek taki zgrabniutki że hoho!
                                      pozdrawiam gorąco!
                                      • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.10.04, 10:09
                                        Kama naprawde super, ja w takie jeansy za nic bym teraz nie weszła smile
                                        chyba zeczely sie problemy ze snem, budze sie kilka razy w nocy, musze zmieniac
                                        pozycje, ciagle mnie cos ciagnie, a wieczorem kregoslup bardzo boli sad no i
                                        codziennie budze sie wczesnie i juz zasnac nie potrafie sad
                                        • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.10.04, 11:34
                                          dziewczyny przez te wasze pochwaly to az sie zaczerwienilamsmile to chyba zasluga
                                          mojego meza,bo on swietne zdjecia robi.
                                          lurien nie przejmuj sie,bo ja tez spac nie moge,w nocy co chwila wstaje,za to w
                                          dzien to bym spala i spala,no a przeciez ktos musi cos w domu robic.
                                          przy okazji mam do was pytanie,czy tez macie czasami taki tepy bol w okolicy
                                          nerek i w dole brzucha?bo ja tak mam zwlaszcza w nocy i nie wiem czy sie martwic
                                          czy nie,a ja to jestem panikarasmile
                                          pozdrawiam was serdecznie i wasze maluszki tez
                                          kama z kinia
                                          • patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.10.04, 17:24
                                            Ach te noce....
                                            Mnie to trzyma już jakiś czas, zasypiam teraz około 1-2 w nocy fakt jest że
                                            śpię do 12 ale w międzyczasie to mam z 5 pobódek na siusiu no i nie mogę znowu
                                            zasnąć. Pocieszam się że mnie nic nie boli tylko te żebra ciągła zmiana pozycji
                                            jakoś pomaga, czasmi też mam dziwny ból stóp (masaż mojego męża mi pomaga wink).
                                            A Patryś ma czkawkę już co najmniej 2 razy dziennie, czy Wasze dzidzie też tak
                                            mają???
                                            Fajne uczucie wink)
                                            • asiex Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.10.04, 17:41
                                              czolem dziewczynki, przede wszystkim zycze duuuzo zdrowka przeziebionym!
                                              Kurujcie sie, zeby miec sily na godzine P smile U mnie noce tez sa straszne,
                                              czkawke malutki mial chyba raz, fajne uczucie, jak brzuszek skacze rytmicznie.
                                              Zebra rowniez bola, zwlaszcza z prawej strony i to juz nie jest fajne.
                                              Pracuje do konca przyszlego tygodnia, a pozniej bede juz myslec tylko o dzidzi.
                                              8.11 wizyta u ginekologa, ciekawe ile wazy moj chlopczyk, bo mamie ciagle
                                              przybywa.
                                              Jeszcze raz zycze zdrowka.
                                              Pozdrawiam
                                              Asia i Filipek
                                              lilypie.com/days/050113/0/23/1/+1[/img][/link]
                                              • iziak80 EEEEEEEE a ja zaczynam się bać :( 02.11.04, 10:09
                                                Hej wszystkim!
                                                Dawno mnie tutaj nie było ale mieliśmy kłopoty z netem. U nas wszystko oki,
                                                maluszek kopie, czyli w przypadku mojego dziecka wierci się smile, ostatnio tak
                                                jakby więcej. Popis dał w sobotę na urodzinach mojego taty, miałam wrażenie, że
                                                chce koniecznie zaznaczyć swoją obecność. Podobnie było wczoraj w kościele i na
                                                cmentarzu, bardzo chciał w tym wszystkim uczestniczyć. Na wizytę idziemy
                                                dopiero 12.11, a usg to dopiero za jakieś cztery tygodnie.
                                                Jestem dziś troszkę poddenerwowana bo mój mąż jest dziś ostatni dzień w pracy,
                                                jutro zaczyna nową, ale jeszcze nie wiemy na jakich warunkach. Ale to pikuś,
                                                damy sobie radę smile
                                                Mam nadzieję, że jesteście zdrowe, wasze dzieciaczki - te w brzuszkach i te na
                                                świecie też. Ellu, córeczka pewnie dziś w przedszkolu? Chętnie pokazałabym Wam
                                                zdjęcia wielorybka (czyli mnie), mamy kilka porobionych, ale znając mojego
                                                Pawła wywoła je gdzieś tak koło Gwiazdki. Postaram się to przyspieszyć,
                                                żebyście mogły zobaczyć jak WIELKA może być dziewczyna w ciąży smile
                                                A tak wogóle zaczynam się już troszeczkę bać. Tak myśle że za jakieś dwa i pół
                                                miesiąca będę już miała przy sobie mój Mały Skarb, czy będę dobrą mamą, boję
                                                się porodu sad Mam 24 lata, to moje pierwsze dziecko, po półtorej roku
                                                małżeństwa i nigdy właściwie nie miałam kontaktu z dziećmi. Czy dam sobie
                                                radę ?? Nie chciałabym przyz swoją niewiedzę skrzywdzić mojego Maluszka. A jak
                                                pomyślę o porodzie ... BRRRRR.
                                                Któraś z nas wyżej zaproponowała taki temat, aby te dziewczyny, dla których ta
                                                ciąża nie jest pierwsza, pisały co im się sprawdziło przy dziecku a co nie.
                                                Świetny pomysł, podtrzymuję go, tylko czy będziemy o tym pisać w tym wątku, czy
                                                założyć nowy wątek? Ja na przykład mam wielki problem z laktatorem, nie wiem
                                                który kupić. Może mogłybyście mi coś doradzić?
                                                Całuję mocno
                                                Iza i bartuś
                                                • aska_f Re: EEEEEEEE a ja zaczynam się bać :( 02.11.04, 10:35
                                                  Iza, nie bój się!!! smile) Wszystko będzie dobrze, z maluszkiem na pewno sobie
                                                  poradzisz - zdaj się na instynkt, z rad korzystaj tylko tych, które Ci będą
                                                  pasowały, nie daj sobie wmówić że coś robisz nie tak (jeśli będziesz czuła że
                                                  robisz wszystko co najlepsze dla swojego maluszka - a na pewno tak będzie!) i
                                                  zobaczysz że wszystko będzie dobrze. Ja synka urodziłam jak miałam 23 lata, po
                                                  niecałym roku małżeństwa i mimo wielkich chęci pomocy ze strony obu mamuś
                                                  (teściowa była pielęgniarką) nie chciałam pomocy przy dziecku. Jeśli już to
                                                  wolałam pomoc w domu typu prasowanie, pranie, gotowanie - maluszkiem chcieliśmy
                                                  z mężem zajmować się sami. Instynktownie wiedzieliśmy co będzie dla naszego
                                                  szkraba najlepsze i wydaje mi się że większość mam tak ma. To w końcu Twoje
                                                  dziecko i w Tobie rośnie już tyle czasu smile) I muszę powiedzieć że nasza metoda
                                                  sprawdziła się w 100%!!!
                                                  Jeśli chodzi o informacje co się sprawdziło a co nie to chętnie się podzielę
                                                  swoimi doświadczeniami, tylko wolałabym odpowiadać na konkretne pytania, bo tak
                                                  ogólnie to możnaby książkę napisać smile
                                                  Jeśli chodzi o laktator to ja byłam zadowolona z Aventu (teraz chyba podobny
                                                  robi Chicco albo Canpol), miałam też Medelę (czy jakoś tak) ale ona była
                                                  troszkę mniej wygodna w użyciu (choć równie dobra i polecana przez położne).
                                                  Jednak i tak nie kupowałabym go przed porodem. To raczej nie jest problem z
                                                  kupnem, a może się okazać że nie będzie Ci potrzebny. Mi mąż kupił dopiero po
                                                  porodzie, kiedy pielęgniarki wmawiały mi że nie mam wystarczająco pokarmu.
                                                  Użyłam go może kilka razy (częściej używałam już później przy odstawianiu
                                                  dziecka od piersi, żeby sobie ulżyć smile bo i tak akurat moje piersi dawały mleko
                                                  tylko małemu prosto do dzioba smile Żadne ściąganie nie udawało się kompletnie.
                                                  Teraz jakbym nie miała to na pewno bym nie kupiła laktatora zanim nie okaże się
                                                  że na pewno go potrzebuję. Inna sprawa że to zależy też od tego jak chcesz
                                                  karmić - mam koleżankę która nie karmiła piersią tylko ściągała mleko i dawała
                                                  z butelki. Ale ja czegoś takiego nie polecam smile)) Jestem fanką karmienia
                                                  piersią smile)

                                                  Jejku, ale się rozpisałam! Kończę więc już i idę trochę odpocząć po
                                                  wczorajszych wojażach cmentarnych...

                                                  Pozdrawiam serdecznie!

                                                  • fryta84 Re: EEEEEEEE a ja zaczynam się bać :( 02.11.04, 12:36
                                                    czesc dziewczyny!!! nazywam sie monika i jestem w 31 tyg. ciazy. niewiem czy
                                                    bedziecie w stanie mi pomóc. chodzi mi o to ze nie wiem kiedy mniej wiecej
                                                    powinno mi leciec mleko z piersi? wogule to nie mam o tym pojecia. mam dopiero
                                                    20 lat i to bedzie moje pierwsze dziecko, wiec nie zabardzo sie na tym znam,
                                                    ale mam nadzieje ze bedzie ok. tez bardzo boje sie porodu tymbardziej ze od
                                                    poczatku ciazy zawsze mam jakies problemy. najpierw mialam jekiegos krwiaka,
                                                    potem problemy z konfliktem serologicznym (krótego na szczescie nie mamy) a
                                                    teraz biore tabletki na zatrzymanie przedwczesnego porodu(skraca mi sie szyjka
                                                    macicy), bardzo bym chciala sobie pospacerowc ale nie moge, bo lekarz kazal mi
                                                    lezec w lóżku sad a to nie wplywa na moja psychike zbyt dobrze! ale pocieszam
                                                    sie tym ze juz gorzej byc nie moze, teraz moze byc tyko leopiej. aska_f -
                                                    napisalas cos bardzo madrego, a mianowicie to ze chcieliscie z mezem sami
                                                    opiekowac sie swoim malenstwem, ja tez bardzo chce zeby miedzy mnie mojego meza
                                                    i dziecko nikt sie nie mieszal. znam takich ludzi którzy pozwalali na to aby
                                                    babcia opiekowala sie malenstwem i skonczylo sie tak ze facet w pewnym momencie
                                                    jak sie oburzyl o to to zona kazala mu sie wynosic z domu. wierzcie mi ze jest
                                                    wiele takich sytuacji i mnie wiecej w taki sposób rozpadaja sie małzeństwa.
                                                    koncze juz bo was tu wszystkie zanudze... jesli postanowicie mi odpisac bede
                                                    wdzieczna i z góry dziekuje!!!
                                                  • aska_f Re: EEEEEEEE a ja zaczynam się bać :( 02.11.04, 12:58
                                                    Monika, o co ci chodzi z tym mlekiem? smile)) Powinno lecieć po porodzie, żeby
                                                    dzidzia mogła się napić smile) Żartuję oczywiście, nie ma chyba reguły kiedy
                                                    powinno - tzn może pojawić się wcześniej, ale nie musi. Ja nie miałam. Jak się
                                                    uparłam i pocisnęłam trochę brodawki to leciało, ale tak raczej nie powinno się
                                                    robić.
                                                    A jeśli chodzi o mieszanie się innych w wychowywanie - moim zdaniem to że
                                                    wszystko robiliśmy przy synku sami (ale RAZEM - mąż mi we wszystkim pomagał -
                                                    do dziś np karmimy i kąpiemy małego razem, o ile oboje jesteśmy w domu) od
                                                    pierwszej chwili moim zdaniem procentuje min. więzią jaką ma mały z mężem. Nie
                                                    ma opcji że tatuś czegoś nie zrobi, bo nie wie jak i się boi itp. Wszystkiego
                                                    uczyliśmy się razem i tak jest super! Przynajmniej u nas smile)
                                                    A babcie na ogół mają jednak inne podejście do wychowywania dzieci i jak się za
                                                    dużo wtrącają to na ogół z tego jest kupa problemów. Ja np. jak patrzę na moje
                                                    dziecko jak spędzi z babcią zbyt dużo czasu to mnie trafia wink) Nasza babcia
                                                    jest cudowna ale nadopiekuńcza i mały z odważnego łobuziaka robi się
                                                    mamisynkiem-pierdółką smile))

                                                    Pa pa
                                                  • iziak80 Re: EEEEEEEE a ja zaczynam się bać :( 02.11.04, 14:40
                                                    A ja nie zamierzam prosić nikogo o pomoc, sami zrobiliśmy to dziecko i sami się
                                                    nim zajmiemy smile. Poza tym jak pomyślę, że moi teściowie (a teściowa jest
                                                    położną więc jestem w super sytuacji) mieliby zajmować się moim dzieckiem, to
                                                    mam instynkt morderczy.Wiem, że jak wrócę do pracy, to małym będzie zajmować
                                                    się moja mama i właśnie tego się obawiam, że zrobi z niego taką 'popiardółkę'.
                                                    Mam nadzieję, że wystarczy jasne postawienie pewnych zasad.
                                                    Co do mojego nieszczęsnego laktatora, to faktycznie, kupię go po porodzie, ale
                                                    nie aventu, bo co tu dużo mówić, jest drogi, tylko canpolu.
                                                    Jeśli chodzi o mleko to nie mam z tym problemu, nie przejmuję się tym, na pewno
                                                    będzie po porodzie (poród - BRRRRRRRRRRRRR), teraz jest nikomu nie potrzebne smile
                                                    Także Monika nie ma co sobie głowę zaprzątać.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Iza i Bartuś
                                                    PS aha a co praktyczniejsze; kołderka czy śpiworek?
                                                  • aska_f Re: EEEEEEEE a ja zaczynam się bać :( 02.11.04, 16:27
                                                    No właśnie - instynkt morderczy smile) Dokładnie o to mi chodziło - mam tak
                                                    samo smile)
                                                    A laktatory - tak mi się wydawało że Canpol ma prawie to samo co Avent a
                                                    przystępniejszy cenowo.
                                                    Jeśli chodzi o kołderkę czy śpiworek - mój synek długo spał pod kocykiem smile Jak
                                                    dziecko jest małe to i tak się nie rozkopie, więc śpiworek jest zbędny, a dla
                                                    starszego to chyba lepsza kołderka. Mojego śpiworek to by chyba do szału
                                                    doprowadził - nie lubi być czymkolwiek przykryty. Czasem udaje się go przykryć,
                                                    ale rzadko. Śpiworek moim zdaniem za bardzo krępuje ruchy - kołderka jest
                                                    lepsza. Choć z tego co wiem wiele mam jest bardzo zadowolonych ze śpiworka - bo
                                                    właśnie maluch nie ma szansy się rozkopać i nie zmarznie. Ja wolę założyć
                                                    cieplejszą piżamę i skarpetki smile

                                                    Pozdrawiam,
                                                  • asioka76 STYCZNIOWE MAMUSIE 2005-część trzecia 02.11.04, 18:21
                                                    Witajcie styczniówki!
                                                    właśnie wróciłam od gina mój maluszek waży 1200 gr a jego wymiary odpowiadają
                                                    29 tyg ciąży czyli wszystko jest ok!!!!

                                                    niestety musze zrobić test na glukoze a po waszych wypowiedziach nie bardzo mam
                                                    na to ochote ale trudno
                                                    dalej nie wiadom co mam w brzuszku bo strasznie sie wiercił a mój gin twierdzi
                                                    że lepsza niespodzianka dla mamusi będzie w styczniu a to już bliziutko

                                                    Co do wychowania dziecka to jestem przeciw babcią chyba że nie ma wyjścia
                                                    ale to rodzice muszą o wszystkim decydować i włanczać tatusiów do opieki bo
                                                    inaczej czują sie odsunięci i dopiero pózniej mogą mieć o to jakieś ale...

                                                    mnie osobiście laktator nie przydał sie wcale bo moja córka była cały czas
                                                    głodna i nie odciągałam pokarmu schodził na bierząco smile
                                                    aha i z piersi nic przez cała ciąże mi nie leciało dopiero po porodzie a teraz
                                                    też nie mam nic takiego

                                                    Pozdrawiam wszystkie mamusie
                                                    asioka i 29 td skarb


                                              • patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.11.04, 18:18
                                                Hej Asia,
                                                Niedość że idziemy "łeb w łeb", czyli ta sama data porodu, to jeszcze moja
                                                wizyta również wypada 8 listopada, więc musimy skonsultować wynikczki po
                                                kontroli wink)

                                                Pozdrowienia dla wszystkich mam.
                                                • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.11.04, 18:48
                                                  Witajcie stycznióweczki!!!Ja wlasnie wrociłam od lekarza i wszystko jest
                                                  ok.Malutki rosnie jak na drozdzach,jego wielkosc odpowiada tygodniwi ciazy
                                                  czyli 31 tydzien i odwrocil sie juz głowka w dół.Wszystko jest ok, z łozyskiem
                                                  tez,tylko mam niskie cisnienie.Jwsli chodzi o laktatory to ja chyba na poczatek
                                                  kupie taki zwykly i sprawdze jak sie taki odciagacz sprawuje,jak nie bedzie sie
                                                  sprawowal to kupie lepszy,a jesli chodzi o kolderke czy spiwor to ja wybieram
                                                  kolderke bo raczej sie dluzej wysluzy.dziewczyny dzis sobie uswiadomilam ze
                                                  naprawde juz nie dlugo,mi zostaly dokladnie 2 miesiace.szybciutko zleci,jak juz
                                                  listopad minie to grudzien to zleci szybko bo to swieta i przygotowania i jakos
                                                  szybciej to zleci.aha jak wasza waga na tym etapie bo ja znow w tym miesiacu
                                                  przytylam 4 kg,w tamtym miesiacu waga mi w miejscu stanela a tu teraz nadrabiam
                                                  he he,ale to przez to ze musialam lezec przez to lozysko i z nudow podjadalam i
                                                  brak ruchu i sa efekty.na plusie mam 16kg a wy ile juz na plusie macie??
                                                  pozdrowionka
                                                  kaska i kubus 31 tc
                                                • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.11.04, 19:00
                                                  Witajcie stycznióweczki!
                                                  Dziewczyny (zwłaszcza te które będą rodzić po raz pierwszy) wszystko będzie
                                                  dobrze, uwierzcie że to wy będziecie najlepszymi mamusiami dla swoich
                                                  dzieciaczków, będziecie całym ich światem.
                                                  Oj wiem co to znaczy chora miłość dziadków (w tym wypadku moich rodziców, bo co
                                                  do teściowej to już kiedyś na jej temat trochę pisałam hehe). Muszę przyznać że
                                                  z Oktawią również miałam takie obawy czy sobie poradzimy itd, ale równocześnie
                                                  wiedziałam że wszystko chcemy robić sami przy malutkiej (byłam taka twarda że
                                                  nie chciałam żadnej pomocy nawet w domu). Udało się, ale było ciężko, gdy
                                                  powiedziałam mamie (po przywiezieniu Oktawii ze szpitala) że chcemy sami
                                                  wykąpać Oktawię to mało co się na mnie nie obraziła! Odmawiałam wszelkiego
                                                  rodzaju pomocy, bo bałam się że im więcej będzie się dzieckiem zajmować babcia
                                                  tym bardziej ja będę tracić pewność siebie. Jestem z siebie dumna, rodzice
                                                  musieli zobaczyć i zrozumieć że damy sobie radę i przestali się wtrącać (no
                                                  może nie całkiem, ale z czasem przestało mi to już tak przeszkadzać) już mnie
                                                  nie trzęsie gdy moja mama mówi do Oktawii córeczko- na początku doprowadzało
                                                  mnie to do wściekłości!!!!
                                                  A teraz to proszę bardzo, mogą przyjeżdżać kiedy tylko chcą, już zapowiadam że
                                                  chętnie przyjmę każdą pomoc w domu bo z dzidziusiem to już na pewno sami sobie
                                                  poradzimy!
                                                  Iza to popędź swojego męża z tymi zdjęciami, czekamy na następną stycznióweczkę
                                                  na zobaczcie!!
                                                  A ja dziś miałam labę, Oktawia do przedszkola, a ja cały dzień (no może nie
                                                  cały, ale do 15) byczyłam się w łóżku, poprzeglądałam gazetki i... zasnęłam.

                                                  pozdrówka
                                                  • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 03.11.04, 11:37
                                                    dziewczyny,a ja sie musze wyzalic.od tygodnia probuje kupic lozeczko.jestem
                                                    troche leniwa,wiec robie to przez internet na allegro.i juz dwa razy mnie
                                                    przelicytowali,a takie sliczne byly te lozeczkasad no,ale coz nie trace
                                                    nadziei,ze jeszcze cos fajnego sie trafi.tym razem bede walczyc jak lewsmile
                                                    moje malenstwo w jak najlepszym porzadku.przez ostatnie pare dni najlepiej jej
                                                    sie lezalo z noga mniedzy moimi zebrami,ale za szcescie zmienila pozycje.
                                                    pozdrawiam serdecznie
                                                    kamila z kinia
                                                  • asioka76 CIEKAWOSTKA!!!!!!!!!! 03.11.04, 11:51
                                                    znalazłam to na wątku marcowym i bardzo mi sie spodobało!!!!!!!!!!!!!!
                                                    www.pregnancy.org/photo/showphoto.php/photo/42540

                                                  • fryta84 Re: do asioka76 03.11.04, 12:23
                                                    wiesz wracajac do twojego badania na poziom cuktu to radze ci wlac do tej
                                                    glukozy duzo soku z cytryny. moj gin kazal mi tak zrobic, powiedzial ze cytryna
                                                    nie bedzie miala wplywu na wynik. a wiez mi ze bez tej cytryny nie wypijesz
                                                    tego (ochyda)pozdrawiam papa

                                                    monika
                                                  • just12 Re: do asioka76 03.11.04, 13:41
                                                    A ja się z Tobą Moniczko nie zgodzę smile - po przeczytaniu niektórych wypowiedzi
                                                    na temat glukozy szłam na badanie jak na ścięcie - i mile się rozczarowałam -
                                                    wypiłam wszystko bez ani jednego grymasu i nawet nie musiałam popijać wodą jak
                                                    zasugerowała mi pielęgniarka. Także - ile kobiet - tyle opinii na temat
                                                    glukozy. Ja jestem w grupie kobiet, które mówią "to naprawdę NIC strasznego"!!
                                                    Pozdrawiam Was gorąco, Justyna
                                                  • asioka76 Re: do asioka76 04.11.04, 09:15
                                                    dzieki dziewczyny za rade dzisiaj idę spytać co mój lekarz o tym mysli i
                                                    zobaczymy na pewno napisze
    • aggata78 konflikt serologiczny 03.11.04, 15:30
      Bylam wczoraj u gina. Skierowal mnie na badania na odczynik Coombsa czyli
      sprawdzenie czy nie wytworzyly sie w moim organizmie przeciwciala. Powiedzial,
      ze jesli tak to Dzidzia bedzie miala przytaczana krew przez pepowine jeszcze
      bedac w moim brzuchu lub tez bedzie musiala urodzic sie wczesniej. No i jak sie
      tu nie stresowac?Ja generalnie czuje sie swietnie. Czy moza ktoras z Pan
      spotkala sie z czyms takim?prosze o info.Pozdrawiam.
      Agata i chyba Zuzia
      • iziak80 Re: konflikt serologiczny 03.11.04, 18:25
        Hej Agatko nie przejmuj się, będzie wszystko dobrze. Fajnie, że lekarz już
        teraz bierze konflikt pod uwagę. Sama zresztą napisałaś, że 'jeśli', więc nie
        martw się na zapas. Nie mam takiej sytuacji, ale sama jestem
        dzieckiem 'konfliktowym', miałam 3 transfuzje, a to było 24 lata temu. Uśmiech
        na twarz i pogłaszcz brzuszek smile
        A ja za to się przeziębiłam sad. Biegam po domu w szaliku, piję jakieś śmieszne
        herbatki i czuję jak dostaję super katar. Tęsknię za kroplami do nosa smile.A już
        myślałam, że jakoś się wywinę przeziębieniu
        Pozdrawiam
        Iza i Bartuś
      • fryta84 Re: do aggata78 04.11.04, 09:46
        czwsc wiesz ja tez mialam niedawno taki sam problem. w mojej krwi wykryto
        przeciwciala, ale moj gin. nie byl w stanie okreslic czy so to przeciwciala
        serologiczne, wiec poslal mnie do centrum serologii w katowicach i tam ponownie
        pobrali mi krew. gdy jechalam po wyniki bylam cala w strachu- a tu sie okazalo
        ze mam przeciwciala ale nie serologiczne tylko takie (dokladnie tak mam
        napisane na wynikach) "niemajace wplywu na patologie oraz przebieg ciazy". wiec
        od razu mi ulzylo. dodam jeszcze ze pielegniarka która pobierala mi ta krew
        powiedziala ze bardzo rzadko sie zdaza aby w pierwszej ciazy byly przeciwciala
        serologiczne, bo nie maja sie one skad wytworzyc, czesciej zdarza sie to w
        kolejnych ciazach. takze ja mam juz to za soba!!!


        pozdrawiem!
        monika i oliwier 31t.c.
    • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 03.11.04, 19:35
      witajcie,
      ja też tak uważam - glukoza to nic strasznego; ja wprawdzie dałam pielęgniarce
      cytrynę do wyciśnięcia i nawet mi to smakowało (smakuje jak woda z miodem i
      cytryną). Ale faktem jest, że zwłaszcza w ciąży i na czczo nie wszystkie
      kobiety to znoszą dobrze...
    • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 03.11.04, 19:39
      cześć Wam wszystkim!
      U nas wszystko w najlepszym porządku, jak ostatnio byłam u lekarza 2 tygodnie
      temu to na wadze 7 kg na +. Chyba to norma w 26 tygodniu. Teraz już pewnie
      kolejne 2 kilo mi przybyło, ale mam nadzieję, że skończę na 13 i nie więcej, bo
      się będę źle czuła.
      Ja trochę się ostatnio przeraziłam jak to będzie po porodzie, ale teraz coraz
      bardziej przeważa radość, że to już naprawdę już niedługo i już się nie mogę
      doczekać żeby móc w pełni zajmować się moim maleństwem. To musi być fajne
      uczucie być mamą.
      pozdrowienia i dużo pozytywnych uczuć dla wszystkich
      • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 04.11.04, 19:03
        "To musi być fajne
        uczucie być mamą."


        też tak myslę, i też nie moge sie juz doczekac, w koncu zaczely mnie interesowac ciuszki dla maluszka, wczesniej omijalam sklepy dla dzieci, teraz mam juz w domu sporo nagromadzone, wózek, łożeczko, nawet sliniaczki, ale najsłodsze są małe skarpetki smilesmilesmile
        czytałam, że niektóre dzieciaczki mają czkawki, jakie to uczucie? bo mój urwis tylko sie wierci i kopie
        • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 04.11.04, 19:43
          witam,
          mnie najbardziej rozbrajają malutkie butki smile chociaż nic jeszcze nie kupiłam,
          poczekam jeszcze troszkę i wtedy zgromadzę.
          Bobasek czasami tak cały drga - wtdy to chyba czkawka, bo na pewno nie kopnięcia
          pozdrowienia
          • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 04.11.04, 21:41
            Czy Wasze dzieciaczki trochę się uspokoiły po 30 tc? Bo moje od tygodnia wierci
            się strasznie, spać mi nie daje, uczniów na klasówkach mi rozprasza, nawet
            jeśli mam luźne ubranie smile
            Ja się czuję coraz mniej mobilna - podróż 200 km pociągiem już mnie męczy, 6
            lekcji plus rada pedagogiczna staje się ogromnym wysiłkiem, po którym dwa dni
            jestem nieprzytomna, a na dodatek ogólnie coraz paskudniej się czuję... coś mi
            się zdaje, że morfologia znów mi się pogorszyła i po następnej wizycie czeka
            mnie szpital sad Dowiem się za dwa tygodnie. Jeśli pójdę na zwolnienie, to
            zwariuję w domu!
            • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 05.11.04, 09:44
              Hej
              Kocianna, właśnie że powinnaś troszkę poleniuchować przed porodem, później
              zapomnisz co to znaczy normalne śniadanie, a co dopiero odpoczynek! Więć lepiej
              teraz wyspać się na zapas i upajać się błogą ciszą, albo ulubioną muzyką!
              Uwierz że wiem co mówię smile)))
              U nas zapowiada się piękna pogoda! Aż chce się gdzieś wsykoczyć, niestety nie
              mogę za długo chodzić z wiadomych przyczyn sad
              Więc pewnie dziś znowu będę nadrabiać zaległości filmowe. W sobotę i w
              niedzielę spodziewam się gości więc weeekend minie szybciutko.
              Pamiętacie może serial dokumentalny "Pierwszy krzyk" (leciał akurat w momencie
              kiedy usilnie staraliśmy się o Oktawię) i strasznie go lubiłam (nawet go
              nagrywałam, ale później wszystko skasowałam!), szkoda że teraz nie emitują nic
              podobnego...
              Ps Jeśli chodzi o "fajne uczucie być mamą", to wczoraj moja córa biegała po
              osiedlu i krzyczała do mnie na całe gardło "mamusiu kocham cię tak bardzo
              mocno" a ja cała rozpływałam się w miłości do niej- zresztą same zobaczycie
              niedługo jak to jest, bo w słowa ciężko to ubrać!
              Pozdrawiam cieplutko!
              • asioka76 STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 05.11.04, 15:13
                dowiedziałam sie że nie mogę do glukozy wycisnąć cytryny tylko rozcieńczyć wodą
                pytałam dlaczego ale zbyły mnie lekko chyba same nie wiedzą co wolno a co nie
                w każym razie idę we wtorek
                aha glukoze muszę sobie kupić i jeszcze musi to być dokładnie 50 gr a w
                aptekach mają ale 80 i 100!?
                powiedziano mi że mam poprosić aby w aptece mi zważono dokładną dawke!!!
                bez komentarza!!!

                TERAZ POLSKA!!!!
          • patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 05.11.04, 21:38
            Czkawka to bradzo fajne uczucie gdy dzidzia jest mała, u nas zaczeło się
            rytmiczne postukiwanie (trwa od 1 min - 10 min, przynajmnie u nas tak jest)na
            początku 29 tygodnia, a od trzech dni to już odpowiednie boksy brzuszka który
            odbija się od mojej błony brzusznej lub po przekręceniu od kręgosłupa.

            Poza tym od kilku dni mój synek wyraznie zwiększył swoją "objętość", jest coraz
            większy nie ma za wiele miejsca, kopie boleśnie w kegosłup lub w cewkę moczową.
            Jak wyprostuje nóżki to czuje je jakby były tuż pod sercem, to już naprawdę
            wielki człowiek. Mój mąż śmiał się dziś ze mnie jak drygałam co jakiś czas w
            samochodzie z bólu od kopnikaów, mówi że nasz Patryś powoli zbiera swoje
            zabawki i szykuje się do wyjścia, no to czekamy jeszcze 9 tygodni.
            • agakom Re: Stycznioweczki - ulozenie dziecka 08.11.04, 23:48
              Hejka Wszystkim Styczniowkom!
              Ja rowniez w styczniu spodziewam sie Malenstwa, bedzie to nasze pierwsze
              dziecko, z usg wyszedl chlopczyk - Kayetanek. Termin mam na 20 stycznia,
              oczywiscie mam wiele obaw i lekow dot. porodu, ale jednoczesnie nie moge sie
              doczekac tego dnia. Maluszek ma swoje humorki, czasami kopie prawie caly dzien,
              a innym razem nie chce mu sie odzywac, osobiscie wole jak kopie, gdyz wtedy
              wiem, ze wszystko jest ok.
              Co do wagi to nadrabiam zaleglosci /odkad pamietam wazylam 45 kg/, gdyz utylam
              ponad 12 kg sad .
              Alez sie rozpisalam wink
              Mam jednoczenie do Was pytania, jak jest u Was ulozony Maluszek, gdyz u mnie od
              poczatku jest polozony poprzecznie i juz troche sie obawiam, czy nie skonczy
              sie to cesarka, tym bardziej, ze lekarz cos takiego przybakiwal na ostatniej
              wizycie.
              Pozdrawiam serdecznie
              aga 29tc
              • radara Re: Stycznioweczki - ulozenie dziecka 09.11.04, 12:50
                Witam Wszystkie mamusie
                • radara Re: Stycznioweczki - ulozenie dziecka 09.11.04, 12:59
                  Przepraszam, rozpędziłam się
                  Na wczorajszej wizycie moja córcia okazała się juz sporą dziewczynką -
                  szacunkowa masa to 1963 gramy. Czyli z 8 kg na plusie - 2 kg to córcia.
                  Pozostałe wymiary to: BPD 76 mm, FL 57 i FAC 280 mm. Czyli prawidłowo jak na
                  29/30 tc.
                  Robione miałam wczoraj KTG, bo w porownaniu do synka (4 lata temu) wydaje mi
                  się, że rusza się słabiej, tzn delikatniej. Na KTG wyszło wszystko OK. Normą
                  jest bicie serduszka w okolicach 120-160, ona miała w granicach 120-140 czyli OK.
                  Czy Was dzieciaczki mocno kopią? bo u mnie to są raczej delikatne ruchy niz
                  "rozbijanie się". Może dziewczynki są delikatniejsze. Pozdrawiam z mokrej W-wy.
                  Jeszcze dwa tygodnie i idę na zwolnienie.
                  • gustaw74 Re: Stycznioweczki 09.11.04, 13:23
                    Witam wszystkie Styczniowe Mamusie!
                    Co do ruchów dziecka to uważam, że płeć nie ma znaczenia, chłopcy kopią mocniej
                    a dziewczynki delikatniej.Jestem mamą 16 m-cznej dziewczynki i ona to miała
                    uderzenia, teraz wiemy, że od samego początku miała niezły temperament.Jest
                    bardzo ruchliwa od samego początku czyli od pobytu w brzuszku.Teraz jestem w
                    ciąży 28t/prawdopodobnie chłopiec/ i to drugie ma też niezłe uderzenia i
                    przeraża nas świadomość jakie może być po urodzeniu.Będziemy mieć w domu dwa
                    wicherki,które będą sie mijać biegając po domu.
                    Pozdrawiam wszystkie Styczniowe Mamusie!
                    Życzę dużo zdrowia i optymizmu.
                    Oto moja córeczka.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15759438
    • delmisia Re: pyzaty:-)))) 05.11.04, 09:20
      Witam! Wczoraj byłam u lekarz i jestem bardzo szcześliwa. Z dzidiusiem wszystko
      ok, a co najważniejsze chyba będzie tak jak sobie wymarzyłam, czyli synek
      będzie "pulchniutki i pyzaty" wink))). Lekarz jak tylko zerknął na usg to zaraz
      powiedział ze jest grubiutkiwink)) To nasz 30 tc a on już waży 1919 gram i jak
      tak dalej pójdzie to w czasie porodu będzie ważył 4 kg. Z moją wagą jest
      oczywiście troszkę ciężej, dostałam lekką reprymendę od lekarza ;-((((. No ale
      cóż tym zacznę się martwić po porodziewink)))Pozdrawiam!!!!
      • kama_msz Re: pyzaty:-)))) 05.11.04, 11:45
        czesc dziewczyny
        ella,chyba juz nie masz caego zalowac,bo ladna pogoda sie skonczylasmile
        moj maluszek nie jest taki pulchniutki,bo 2 tyg. temu wazyl 900 i chyba duzo nie
        przytyl,odwrotnie niz ja,no ale przeciez nie mozna bezkarnie pochlaniac tyle
        slodyczysadto juz chyba z 15 na +.co do zakupowych szalenstw,to wczoraj kupilam
        niuni szczoteczke do wloskow(o ile jakies bedzie miala) i nozyczki do malych
        pazurkow.przy okazji malo nie dostalam oczoplasu,bo tyle jest fajnych rzeczy dla
        maluchow.teraz jeszcze polujemy z mezem na fajne lozeczko i wozek.
        a wlasnie,co myslicie o takich matach antyposlizgowych do wanienak dla
        dzieci?przydaje sie to czy nie?
        pozdrawiam
        kama z kinia
        • 1970agat Re: pyzaty:-)))) 05.11.04, 12:06
          Pogoda zrobiła się ohydna. Pada i jest po prostu wstrętnie. Ale weekend przed
          nami więc... faktycznie może jakiś fajny film na DVD (bo nie chce mi się
          odwozić Misia do dzidków by wybrać się do kina).
          Co do zakupów nadal udaje mi się nie poszaleć ale już chyba niedługo muszę
          dokupić co mi brakuje.
          Co do maty antypoślizgowej to nam przydała się dopiero wtedy gdy Miś zaczął
          siedzieć w wannie i próbował wstawać - używamy zresztą do tej pory (a Miś ma
          3,5 roku).
          Kama - chyba masz termin tak jak ja na 23 stycznia - ja idę na USG w
          poniedziałek to napiszę Ci ile syneczek waży - myślę, że jest dość duży bo
          ostatnio też był już spory.
          Poza tym OK - gdyby nie zgaga - po prostu po wszystkim - więc chyba kupioę coś
          w aptece - bo naprawdę mam dość.
          Pozdrawiam AGA
          • kasiowata1 Re: pyzaty:-)))) 05.11.04, 13:54
            Cześć dziewczyny!
            Dopiero dzisiaj tu trafiłam. Mam termin na 24.01.2005. Jak do tej pory czuję
            się całkiem nieźle, chociaż oczywiście narzekam na ból pleców i nóg, a
            dodatkowo mam problem, bo mi puchną palce i kostki u nóg. Płci Dzidzi jeszcze
            nie znamy, ale we wtorek idę do lekarza i chyba będę miała robione USG to może
            wtedy się uda. Ale dla mnie najważniejsze żeby Dzidzia była zdrowa.
            Cały czas jeszcze chodzę do pracy, ale już powoli zaczynam myśleć o jakimś
            zwolnieniu, bo przecież trzeba się przygotować na przyjęcie maluszka - mam na
            myśli niezbędne zakupy, jeszcze nic nie kupiliśmy.
            Pozdrawiam wszystkie Mamy i Dzidzie
    • aggata78 dzieki! 05.11.04, 14:04
      Dzieki Dziewczyny za podtrzymanie na duchu!
      Przede mna jeszcze przynajmniej tydzien wyczekiwan na wyniki badan i potem
      ostateczne usg. Jestem dobrej mysli, ale wlasnie skusilam sie na przeczytanie
      artykulu na temat konfliktu i az mi ciarki przeszly. A to wszystko oczywiscie
      przez zaniedbanie lekarzy!Wrrr!Az mnie skreca jak o tym mysle. To nie jest moja
      1 ciaza, ale zaawansowana 1. Moj gin powiedzial, ze wczesniej lekarze
      zaniedbali bo powinni zaraz po poronieniach podac mi szczepionki a nie dali. I
      jak tu ufac lekarzom?Dobrze, ze teraz trafilam pod dobra opieke, fakt, ze pan
      doktor bierze 150zl, ale czuje sie bezpiecznie.
      Sciskam Was wszystkie i oby do rozwiazania i zeby wszystkie nasze Dzidzie byly
      zdrowe!
      Agata i chyba Zuzia 29 tyg.
      • izaw5 Re: Styczniowe Mamusie 2005 06.11.04, 21:23
        Witajcie Kobietki; u nas w 30tc w sumie bez większych zmian; jednak zaczynam
        odczuwać coraz cięższe samopoczucie - ciężko mi się schyliuć, zrobić cokolwiek
        w domu, dużo szybciej się męczę, czasami skurcze łydek w nocy, a poza tym
        całkiem w porządku.
        Chodzę jeszcze do pracy, ale już niedługo od 20 listopada zamierzam już
        odpuścić na ostatnie 2 miesiące. Pojawiły nam się pewne inne problemy w domu i
        tym bardziej mi smutno, bo do tej pory jakoś nie miałam nic innego, smutnego
        na głowie. Ale trzyma mnie cała radość z tego, że będę mamą; już się nie mogę
        doczekać jak to będzie, chociaż potwornie boję się pierwszych 2 tygodni - nasza
        kuzynka z rodziny właśnie je przechodzi i koszmar, ma doła co drugi dzień...
        pozdrowienia

        lilypie.com/cache2/0/07300001.png
        • izaw5 NASZ NIEZBĘDNIK NA STYCZEŃ 06.11.04, 21:33
          WŁAŚNIE SOBIE PRZEKOPIOWAŁAM, WIĘC WKLEJAM DLA PRZYPOMNIENIA, GDYBYŚCIE JESZCZE
          ZECHCIAŁY SKORZYSTAĆ; COBY NIE SZUKAĆ
          PZDR

          1.NIEZBĘDNE

          1.1. UBRANKA
          koszulki(5); kaftaniki(5); komplet śpioszki+kaftanik rozpinany(3); body z długim
          rękawkiem(5); pajacyki(3), sweterki ciepłe(2); czapeczki ciepłe- polarowe,
          wełniane(2), skarpetki z luźnym ściągaczem(5); śliniaczki malutkie(3);
          kombinezon na spacery(1)

          1.2 SPANIE
          materac kokosowy/z trawy morskiej; kołdra i poduszka(to na poźniej)/zapinany
          śpiworek do spania; poszewki na kołdrę i poduszkę (2 komplety); prześcieradło
          najlepiej z gumką(2); ochraniacz do łóżeczka; folia między materac a
          prześcieradło (2), rożek usztywniony; kocyk flanolowy, kocyk polarowy;

          1.3 MEBLE
          łóżeczko najlepiej z 3 poziomami wysokości materaca, wyjmowanymi szczebelkami i
          pojemną szufladą pod spodem; komoda do przewijania/nakładka na łóżeczko,
          najlepiej taka z wyższymi brzegami, żeby maluch nie spadł

          1.4 SPACERY
          wózek, torba do wózka, folia przeciwdeszczowa, ceratka na spód wózka, śpiworek
          do wózka, fotelik samochodowy; nosidełko na brzuch (najlepiej takie, w którym
          dziecko może być i przodem i tyłem do mamy)

          1.5 KARMIENIE
          stanik do karmienia(2), wkładki laktacyjne, herbatka Hipp dla karmiących,
          szczotka do butelek, butelki (2), smoczki do butelek(2), smoczki uspokajające(2)
          z przypinką, termosik na butelkę, woda niegazowana, laktator

          1.6 PRZEWIJANIE, KĄPIEL, HIGIENA
          pieluchy tetrowe(20), pampersy(1 duże opakowanie), chusteczki mokre(i duże
          pudełko z wkładem); wanienka; termometr do wody; gąbka/frotka do mycia, ręcznik
          kąpielowy z kapturkiem(2); nożyczki do paznokci; szczotka do włosów (miękkie
          włosie, najlepiej końskie), płatki kosmetyczne/waciki kosmetyczne; szczoteczka
          miękka do dziąseł

          1.7 KOSMETYKI
          mydło; oliwka; patyczki; krem przeciw odparzeniom, krem ochronny na spacery,
          płatki do prania Bebi; proszek do prania Lovela;

          1.8 APTEKA
          gaziki małe(parę saszetek); spirytus do zrobienia roztworu 70%; linomag,
          alantan, sudocrem; krople Cebion; Infacol, woda koperkowa na kolki;paracetamol w
          czopkach dla niemowląt; gruszka do noska; zakraplacz/pipeta do różnych kropelek;
          termometr najlepiej elektryczny;Bepanten; Aftin, sól fizjologiczna; tormentiol

          1.9 POŁÓG:
          Tantum rosa, kora dębu, pas poporodowy, podpaski/pieluchy Bella

          1.8 Co zabrać do szpitala?
          karta ciąży + aktualne badania; pantofle, szlafrok, ręcznik duży i mały; koszula
          nocna; majtki jednorazowe, podkłady/podpaski Bella; komórka/karta do telefonu;
          stanik do karmienia; wkładki laktacyjne + ewent. odciągacz; korki do uszu; coś
          do czytania; rzeczy dla dzidzi (zależy od szpitala);kosmetyczkę z zawartością;
          ciepłe skarpetki; mokre chusteczki do odświeżenia się zanim się wstanie; wodę
          mineralną niegazowaną w butelce z “dzióbkiem”; coś do podmywania się po porodzie
          (kora dębu/tantum rosa/szare mydło); dla taty: przygotować listę tego, co ma
          wziąć do szpitala na wyjście, ubrania dla mamy i dzidziusia – przygotować
          wszystko nawet buty!

          2.POŻĄDANE CHOĆ NIEKONIECZNE:
          karuzela, baldachim; kosz wiklinowy do spania dla noworodka; lampka nocna

          3.PÓŹNIEJSZE ZAKUPY
          grzechotki, gryzak, szczoteczka do zębów; krzesełko do karmiania, kojec, płyn do
          kapieli, szampon, parasolka do wózka, cieńsze kocyki na spacer i do domu;
          leżaczek


          4.POLECAM:
          wszelkie akcesoria firmy Avent; leżaczek bujany dla dziecka; pampery f-my
          Pamper, mają rzepy a nie plastry i nie odklejają się; duże łóżeczko 140 f-my
          Vox, rośnie razem z dzieckiem; nosidełko usztywniające główkę- można spacerować
          nawet po górach;kosmetyki Bambino- tanie i nie uczulają, a jak pachną...;proszek
          Lovela- nie jest tani ale naprawdę nie uczula; fotelik samochodowy 0- 18 kg. Dla
          bobasa i przedszkolaka. Można dziecko położyć jak w kołysce i normalnie
          posadzić, tj. łóżeczko służy nam od urodzenia- Renolux; ubranka z szerokim
          otworem na głowę; wodę koperkową Gripe water- rewelacja na kolki; fotelik
          samochodowy kołyskę – można wygodnie wziąć dziecko do znajomych i tam “bujać”,
          można nosić dzidzię ze sobą po domu, gdy nudzi się w łóżeczku, można karmić
          kiedy już większe, a jeszcze nie siedzi; niańkę elektryczną, dla mieszkających w
          domach lub przestrzennych mieszkaniach, nie trzeba co chwilkę nasłuchiwać, czy
          dzidzia płacze; tormention na odparzenia; wkładki laktacyjne Bella, bo mają
          cieniutką folię i nie przemakają; muszle laktacyjne f-my Avent (dla tych,
          którym wycieka z jednej piersi, gdy karmią drugą), ja zakładałam ją na drugą
          pierś do stanika i oszczędzałam w ten sposób wkładki laktacyjne, oraz w prosty
          sposób uzyskiwałam mleczko do zamrożenia smile)

          6. NIE POLECAM:
          kaftaników zapinanych z tyłu, bo się wciskają w ciałko dzidzi; kupowania zbyt
          dużej ilości butelek; kupowania całej serii kosmetyków; kosmetyków NIvea i
          Johnson' s Baby – często uczulają; kupowania zbyt dużej ilości gadżetów;
          pajacyków rozpinanych jedynie koło szyi – ubranie tego dziecku jest koszmarem,
          najlepsze są pajacyki rozpinane na całej długości; śpioszki rozpinane w kroku,
          wtedy można łatwo przebrać nawet śpiącego maluszka; ubranek zapinanych na
          pleckach, maluchowi jest w nich często niewygodnie

          7. CO BYM KUPIŁA, GDYBY MIAŁA KUPĘ FORSY?
          wózek f-my Musty; kosmetyki Mustela; ubranka Jacardi, takie “coś” na kółkach, do
          przewijania dzidzi, co ma pod spodem i wanienkę i półeczki na niezbędne rzeczy

          8.KUPIŁAM, ALE SIĘ NIE PRZYDAŁO:
          butelki; całe serie kosmetyków, gdy używało się tylko paru rzeczy; baldachim,
          ochraniacz, smoczki

          9.RADY NA OKRES POŁOGU:
          kupić na początek duże podkłady higieniczne, potem podpaski, ale bez siateczki,
          bo powodują podrażnienia; dużo leżeć “na goło” zwłaszcza jeśli krocze było
          nacięte, dopływ powietrza dobrze robi na gojenie się rany; warto kupić koło
          nadmuchiwane (są specjalne dla położnic), które bardzo ułatwiają siedzenie po
          porodzie; uprzedź męża o możliwości depresji poporodowej i kiedy przyjdzie po
          prostu sobie popłacz, czasem pomaga samo wyładowanie emocji poprzez płacz; zmień
          standardy odnośnie utrzymania domu; jeśli jesteś zmęczona, po prostu się połóż i
          odpocznij; nadmiar stresu szkodzi Tobie i dziecku; ważne jest dobre osuszanie
          krocza, po myciu delikatnie ręcznikiem i potem nawet suszarką

          10.RADY NA KARMIENIE PIERSIĄ:
          na bolące piersi kupić kapustę, ubić liście tłuczkiem do mięsa, do torebki
          foliowej i do lodówki, schłodzone stosować jako okłady na piersi; pilnować żeby
          karmić na zmianę raz z jednej raz z drugiej piersi, bo można potem mieć różne
          rozmiary, gdy się karmi tylko z jednej; nie poddawać się zbyt szybko, jeśli
          trzeba to położyć się z maluchem do łożka i karmić, karmić...; wyluzuj się a
          wszystko będzie łatwe; karm dziecko zawsze na żądanie. To co, że właśnie
          jedziesz autobusem? Dziecko nie poczeka i będzie się darło wniebogłosy a ty się
          będziesz denerwować; noś luźne ubrania, żeby w razie pilnej akcji podać pierś
          dyskretnie, nie wywalając jej całej na wierzch; po domu chodź na początku nawet
          na golasa, trzeba wietrzyć piersi, żeby się przyzwyczaiły, wtedy nie robią się
          strupy i nie trzeba smarowa niczym; unikaj gości przez pierwszy miesiąc zanim
          sytuacja się nie ustabilizuje i ty i oni mogą być skrępowani a to nie sprzyja
          nikomu; nie słuchaj głupich rad, że masz : za małe piersi, za mało pokarmu, za
          chude mleko; że dziecko trzeba dokarmiać, że musisz pić bawarkę i rosół; słuchaj
          instynktu, poznasz swoje dziecko i będziesz najlepiej wiedziała,

          11.BEZ TEGO NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA:
          pieluchy jednorazowe; laktator; przewijak na łóżeczko, sterylizator; nosidełko
          na brzuch, mokre chusteczki Pampersa

          12.RADY DLA “CESARZOWYCH”
          im szybciej wstaniesz, tym lepiej; “odchody” szybiej schodzą, bo działa po
          prostu prawo grawitacji; nie wstawaj sama po raz pierwszy, poproś o pomoc
          pielęgniarkę; pamiętaj, że możesz karmić piersią po cc i jeśli byłaś przytomna
          podczas operacji to możesz to zrobić
          • ota74 Re: NASZ NIEZBĘDNIK NA STYCZEŃ 07.11.04, 16:42
            WITAM WSZYSTKIE STYCZNIOWE MAMUSIE I ICH BRZUSIE. JESTEM TU NOWA I DZISIAJ
            DEBIUTUJĘ.MOŻE PARĘ SŁÓW O SOBIE:JESTEM 30-TO LATKĄ , MIESZKAM NA ŚLĄSKU I
            RÓWNIEŻ W STYCZNIU SPODZIEWAM SIĘ MALEŃSTWA . BĘDZIE TO NASZA PIERWSZA DZIDZIA
            I JESTEŚMY OGROMNIE SZCZĘŚLIWI. TEN NAJSZCZĘŚLIWSZY DZIEŃ MA NASTĄPIĆ 23
            STYCZNIA I MIMO WIELU OBAW I LĘKÓW NIE MOGĘ SIĘ JUŻ DOCZEKAĆ CHWILI KIEDY WEZMĘ
            MALEŃSTWO W RAMIONA.CIESZĘ SIĘ ŻE WAS ZNALAZŁAM , ROZWIEWACIE WIELE MOICH
            WĄTPLIWOŚCI O KTÓRYCH NIE ZAWSZE MAM Z KIM POROZMAWIAĆ . DOTYCZY TO RÓWNIEŻ
            NIEZBĘDNIKA NA STYCZEŃ ZA KTÓRY DZIĘKUJĘ-BO ZNOWU COŚ DOPISAŁAM DO SWOJEJ
            LISTY .BĘDZIE MI NIEZMIERNIE MIŁO JEŚLI PRZYJMIECIE MNIE DO SWOJEGO GRONA.
            POZDRAWIAM SERDECZNIE I PAPATKI
            • katarina771 Re: NASZ NIEZBĘDNIK NA STYCZEŃ 07.11.04, 17:04
              ota 74 witamy cie w naszym gronie styczniowych mam jak rowniez wszystkie
              pozostale stycznioweczki,net mi trzy dni nie chodzil i myslalam ze zgupieje bez
              nowinek od was,juz sie przyzwyczailam ze codziennie musze zagladnoc zobaczyc co
              ktos nowego napisal.my z kubusiem czujemy sie super,wlasnie sie rozpycha na
              wszystkie strony.w piatek bylam z mezem na wyprawkowych zakupach i juz kupilam
              chyba wszystko co potrzebne,tylko wozek nam zostal,czulam sie jak w
              raju,jeszcze zadne zakupy mi takiej radosci nie sprawily,jak tylko wrocilam
              popralam sobie wszystko i uprasowalam i juz wyskladane czeka na dzidzie,teraz
              tylko zeby czas szybciej juz zlecial he he.pozdrowionka cieple.
              kaska i kubus 32 tc
            • asiex witaj ota :) 07.11.04, 17:38
              Czolem wszystkim mamusiom. Te ostatnie miesiące to po prostu koszmar,
              przynajmniej dla mnie. Już nie mogę się doczekać rozwiązania, to tak długo
              trwa - za długo. W 30tc zrobiło się już na prawdę ciężko i brzuszek ogromny smile.
              Maluszek rusza się codziennie, czasem bardziej intensywnie, a czasem jest
              spokojniutki. Nie wiem od czego to zależy. Lubi kopać mnie w prawe żebro, ja
              raczej mniej to lubie suspicious. 2 razy czułam też czkawkę, to takie rytmiczne ruchy,
              że to musi być to smile dobrze, niech ćwiczy płucka. Jeżeli chodzi o skurcze, to
              miałam niedawno w łydke, w nocy, a tak to spokój.
              Dziewczyny co myślicie o szkole rodzenia? czy to naprawdę konieczne? ja byłam
              na pierwszych zajęciach w szpitalu bródnowskim i niezbyt mi się podobało, mało
              zajęć o późniejszej opiece nad maluszkiem a to dla mnie chyba najważniejsza
              umiejętność. Czy któraś z Was będzie rodzić w bródnowskim? Dajcie znać.
              Pozdrawiam
              Asia i Filipek
              lilypie.com/days/050113/0/23/1/+1[/img][/link]
              • lurien polopiryna 07.11.04, 17:59
                witaj Ota smile

                a ja własnie spanikowala, strasznie sie zle czulam i nie wiem co mnie podkusilo i wzielam polopiryne, a polopiryne dlatego ze osatnio jak sie zle czulam to mi ja moja lekarka polecala, tyle ze wtedy jeszce nie bylam w 3 trymestrze, przeczytalam ulotke, strasza zeby w 3 trymestrze nie brac, nie wiem co teraz, przestraszylam sie okropnie, choc z drugiej strony to tylko jedna tabletka...
                • eliza582 witam w niedziele 07.11.04, 19:59
                  Niestety w sprawie polopiryny nic nie wiem, w głowie jednak mam że niczego nie
                  przyjmuję, nawet żadnych emulsji na zgagę. Poprostu zaciskam zęby i trwam.
                  Jestem juz w 30 tygodniu, kurcze ale strasznie tyję. Mam już 10 na koncie, a
                  myslałam ze tym razem uda mi się mniej przytyć. No ale czego tu oczekiwać, jak
                  co dzień jem jakaś słodycz, moja silna wola gdzieś uciekła. Marzę już o dietach
                  i odchudzaniu, o powrocie do moich ciuchów i jednocześnie zjadam słodycze, bo
                  wiem że taki luksus już się więcej nie powtórzy. Ratuunku!
                  Coś mnie brzuszek pobolewa, i nie wiem dlaczego, ale to najczęściej po wzięciu
                  na ręce Maksia. hmmmm czyżby coś się działo? No może to będzie dobra wymówka w
                  pracy.
                  Hmmm cieszę się na zbliżający sie weekend, bo wreszcie wyjedziemy. W sobote
                  jednak wrócimy bo świętujemy 1 urodziny Maksia no i będzie mała imprezka. A
                  potem Mikołajki, zakupy świąteczne i moge rodzić. Choćby i w starym roku.
                  Dzidziulka jest b aktywna, jest dziewczynką i jak narazie Gabrielą, bo tak chce
                  tatuś ja jeszcze do tego nie dojrzałam, wciąż myślę.
                  No dobrze mąż mnie juz goni, On nie może pojąć jak ja mogę bez przerwy tu
                  zaglądać i tylko tu. Pozdrawiam i dobrej nocy
                  • ella1976 Re: witam w niedziele 08.11.04, 11:40
                    Hej
                    Ale moja córa szaleje, brzuch tak podskakuje że aż uwieczniłam to na kamerze.
                    Ciężko mi znaleźć jaką wygodną pozycję bo cały czas czuję się przyduszana,
                    najlepiej jak siedzę pochylona do przodu, albo leżę na boku wtedy mogę
                    normalnie oddychać.
                    Mam coraz większego stracha przed porodem. Mimo że jestem zdecydowana na zzo
                    (niestety ta przyjemność będzie nas kosztować 500 zł.), to i tak mam obawy czy
                    na pewno dostanę znieczulenie, czy nie będą mnie na siłę odwodzić i takie tam
                    wątpliwości. Pierwszy pród miałam koszmarny i dlatego bardzo zależy mi na tym,
                    aby ten był w miarę normalny (jeśli w ogóle poród może być normalny).
                    Izaw 5 ja też potwornie boję się tych pierwszych tygodni (mimo że już powinna
                    mieć wprawę ) ale hormony jednak robią swoje i coś przeczuwam że depresyjka i
                    tym razem mnie nie ominie... sad , ale pocieszam się że pierwszy miesiąc szybko
                    zleci i jakoś wrócę do dobrej formy psychicznej.
                    A co do mojej wagi to przestałam się ważyć bo dostaję palpitacji serca, to jest
                    nie możliwe żeby tak tyć, no tak ale czego oczekiwać po zjedzeniu całej paczki
                    rafaello (mam na nie taką straszną ochotę!!!)

                    Lurien jedna polopiryna nie powinna zaszkodzić, nie przejmuj się!
                    pozdrawiam gorąco!
                    • katarina771 Re:STYCZEN JUZ TUZ TUZ !!! 08.11.04, 13:07
                      Witajcie stycznióweczki!!!Czy u Was też tak pada i jest ponuro??bo mi sie nic
                      przez ta pogode nie chce,szwedam sie po domu,cos bym zrobila ale mi sie nie
                      chce,nawet obiadu.ellu nie przejmuj sie waga-nie jestes sama,ja tez tyje w
                      ekspresowym tempie i juz mam to w nosie.pocieszam sie ze juz naprawde blisko i
                      pozniej to juz waga bedzie tylko w dol,wiec teraz urzywajmy sobie bo potem
                      trzeba bedzie z zachcianek zrezygnowac.Ja mam juz 16 na plusie i jakos az tych
                      kg nie czuje i kazdy mi mowi ze dobrze wygladam i ze nie widac ze tyle
                      przytylam,ale brzuch mam juz spory.Powoli tez zaczynam sie bac porodu,to moja
                      pierwsza ciaza i im blizej to bardziej o tym mysle i zaczynam sie bac.Ale
                      przeciez jakos trzeba to przejsc.Dziewczyny damy rade!!!pozdrowionka.wysylam
                      wam troszke slonca
                      kaska i kubus 32tc
                      • kama_msz Re:STYCZEN JUZ TUZ TUZ !!! 08.11.04, 14:58
                        katarina,nic sie nie martw,ja juz tez mam prawie 15 +.z 55 na prawie 70!!!!!!to
                        jakis koszmar i jestem coraz mniej przekonana co do tego czy tak latwo wszystko
                        zrzucesad no,ale bylam dzisiaj u lekarza i jestem okazem zdrowia,tylko troche
                        anemicznymsmileale zelazo powinno zalatwic sprawe. no i troche problemow z
                        kregoslupem,ale jeszcze tylko 2 miesiace...maluch w swietnej formie,o czym moga
                        sie przekonac moje zebra,bo kopie calkiem mocnosmile ja sie juz nie moge doczekac
                        tego stycznia,a z drugiej strony troche sie boje jak to bedzie,no ale przeciez
                        nie jestem pierwsza na swiecie kobieta ktora spodziewa sie dziecka.jak inne daja
                        rade,to ja tez musze
                        ps. mam pytanie,czy slyszalyscie cos o wozkach marki ARO?bo ja mam wlasnie taki
                        na oku i nie wiem czy to dobry wybor.
                        pozdrawiam
                        kama z kinia
                        • 1970agat Re:STYCZEN JUZ TUZ TUZ !!! 08.11.04, 23:27
                          Dziewczyny!!!
                          Byłam na usg i co - facet jest wielki waży prawie 2 kg - a to 30 tydz. Ja na
                          plus 8,5kg. Aż mi się wierzyć nie chcxiało - jeszcze wczoraj zastanawiałam się
                          czy waży 1200 czy 1400 a tu proszę... Ale mój pierwszy synek też był niemały
                          (3850). Najważniejsze, ze wszystko Ok - łożysko w porządku.
                          W związku z tym, poszalałam troszkę i kupiłam kilka ubranek dla syneczka - w
                          związku z jego wielkością kupowałm 62 i 68. Kupiłam już też pampersy i pokłady
                          do przewijania. Będę musiała teraz wszysko poprać i już.
                          Moje spojenie łonowe już ma dość - w niedzielę prawie nie mogłam chodzić ale
                          dziś na szczęście było lepiej.
                          Też już mi trochę ciężko ale styczeń już nie tak daleko.
                          Pozdrawiam i buziaczki dla wszystkich "brzuchaczków" AGA
                          • erinka Re:STYCZEN JUZ TUZ TUZ !!! 09.11.04, 15:16
                            czesc dziewczynkismile

                            znowu jakis czas sie nie odzywalam. ale musze sie wam pochwalic - od soboty
                            jestem dumna wlascicielka prawa jazdysmile))))) maluszek ma bardzo zdolna
                            mamusiesmile))
                            a tak poza tym to ok chyba. chyba - bo jakos tak od soboty dzidzius sie troche
                            jakby mniej ruszal. i nie wiem, czy to tak ma byc, czy moze cos sie dzieje????
                            ruchy sa, owszem, ale takie jakies wydluzone w czasie i zdecydowanie
                            delikatniejsze. no i jest ich mniej. ale to juz 32 tydzien, to moze maluszek
                            jest po prostu coraz wiekszy i stad tak?
                            no bo z 2 strony, to w weex przegielam zdecydowanie - za duzo sie nasprzatalam
                            po remoncie w domu i nawdychalam roznych chemikaliow i zreszta sama ich
                            uzywalam, a w rekawiczkach nie potrafie pracowacsad moze troche podtrulam
                            chlopczyka?!
                            poza tym u mnie 15kg na + ( to jakas makabra jest!!!),ale ella - ty chyba
                            czytasz w moich myslach - ja ostatnio mam taka faze na rafaello, ze mąż
                            niedlugo przeze mnie z torbami pojdziesmile.
                            a skorcze lydek mialy ochote mi sie pojawic, w nocy czulam takie lekkie, ale
                            pomagalo zadarcie palcow do gory. no i od razu pobieglam do apteki po magnez (
                            asmag B) i mi przeszlo.
                            oki doki, ide popracowac jeszcze ciutkesmile
                            paps.
                            • fryta84 Re:witam styczniowe mamusie!!! 09.11.04, 15:36
                              czesc wszystkim, jak sie czujecie?? u mnie wszystko ok poza skaracaniem sie
                              szyjki sad ale nie moge sie przeciesz tyle martwic bo zwariuje. a ogulne
                              samopoczucie jest super. nie wiem jak wy, ale ja nie moge sie juz doczekac jak
                              mój maleńki bedzie na świecie. strasznie jestem ciekawa jak bedzie wyglądać.
                              dzis mialam iśc do dentysty ale na szczeście go nie bylo (mial wolne) bo
                              niecierpie tam chodzic! ja tez miewam skurcze łydek i nawet magnez mi nie
                              pomaga, a jesli chodzi o smaki to przepadam za mambą!!
                              • jowa20 Re:witam styczniowe mamusie!!! 09.11.04, 17:13
                                Witam Was!Ja mam terin na 19.01.Jesli chcecie pogadac piszcie kochane moje gg
                                3074468 czesto mi sie nudzi,a razem bedzie razniej,tym barzdiej ze samopoczucie
                                szwaknuje!!!Jowa 30tc.
                                • kama_msz Re:witam styczniowe mamusie!!! 09.11.04, 17:43
                                  ojej
                                  ja dopiero dzisiaj tak na prawde poczulam jak ciezko jest byc w ciazy.co prawda
                                  juz od jakiegos czasu musze dawac sobie rade ztypowymi dolegliwosciami typu
                                  skurcze lydek i bolacy(bardzo) kregoslup,ale dzisiaj stalam troche przy kuchence
                                  i w pewnym momencie poczulam,ze moj brzuch SPORO wazy. nie mam juz dzisiaj sily
                                  na nic,a przeciez na dobra sprawe nic wielkiego nie robilam.mam nadzieje,ze
                                  jutro bedzie troche lepiej.poza tym wszystko po staremu,zebra skopane,mala daje
                                  mi popalic wtedy,kiedy klade sie spac,czyli ciazowa sielankasmilenie zamienilabym
                                  tych 9 m-cy na nic innego.
                                  pozdrawiam wszystkie stycznioweczki i ich malenstwa
                                  kama z kinia
                                  • patunia79 Re:witam styczniowe mamusie!!! 09.11.04, 20:44
                                    Wczoraj byłam na wizycie kontrolnej i Patryś waży 1510 g czyli nie jest za duży
                                    jak na koniec 31 tygodnia, ale za to ma długie nogi którymi wierzga co chwila,
                                    musimy jeszcze chodzic w całości 5 tygodni bo tyle mu potrzeba na odpowiedni
                                    wykształcenie płucek, a później to mogę na dyskotekę iść tak stwierdził mój
                                    gin wink). Poza tym kłuje mnie krocze i pobolewa i to mnie zaczyna martwić bo
                                    chyba jeszcze za wcześnie na takie atrakcjie, no ale nic biore nospe i czopki
                                    rozkurczowe i przechodzi więc czekamy, a najgorsze że ten mój szpital nie chcą
                                    oddać do użytku sami nie wiedzą kiedy będzie gotowy (Bielany w Wawie).

                                    Pozdrawiam i życzę zdrówka dla Was i dzidziusiów.

                                    Aha najważniejsze dziś kupiliśmy łóżeczko, jest wprost śliczne, nie mogę się na
                                    niego napatrzeć.
                                    • patunia79 Re:witam styczniowe mamusie!!! 09.11.04, 20:48
                                      No i co do jedzenia to u mnie na topie jest teraz czekolada jogurtowa milki,
                                      wcześniej przetestowałam, Bounty i Kit Katy, poza tym ogromną przyjemność
                                      sprawiają mi dumle. Czyli same słodycze wink)
    • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.11.04, 21:35
      Witajcie!
      U nas bez większych zmian, do tej pory żyję na normalnych obrotach, ale chyba
      od najbliższej wizyty u gina (18 listopada) pójdę na zwolnienie - chociaż
      popracowałabym jeszcze trochę, bo jestem b. potrzebna. Z drugiej strony juz się
      psychicznie nastawiam na końcóweczkę - zacznie się szkoła rodzenia itp, zresztą
      przez ostatnie 2 miesiące już nie będę się tak forsować; jakoś tsak trudno mi
      się rozstać z dotychczasowym trybem życia na dłużej- jeste to jakaś zmiana w
      życiu (oderwanie się od życia zawodowego) i wogóle stwierdziłam, że to dla nas
      trudna sytuacja - jakby jakiś najtrudniejszy egzamin życiowy; faceci mają
      łatwiej...
      pozdrawiam
      lilypie.com/cache2/0/07000001.png
      • lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.11.04, 22:44
        Witajcie
        U mnie samopoczucie bardzo dobre od kiedy przestałam chodzić do pracy,
        cisnienie w normie, zapomaniłam co to skurcze, jastem na powietrzu 2,3 godziny
        dziennie dzięki mojemu psu, z ktoym 2 razy wychodzę na długi spacersmile)Owszem,
        zauważyłam,że szybciej się męczę, ale myślałam, ze na tym etapie będzie duuużo
        gorzej. Na Wszystkich Świętych byłam u mojej mamy na Śląsku i odwiedziąłm moją
        koleżankę. Okazuje się, że w szkole w której pracowałam 4 lata temu są cztery
        ciężarne, dwie mają termin na styczeń. I co mnie pocieszyło, że (wredna jestem)
        jedna z nich ma już ogrooomny brzuch i nie może wejśc na trzecie [piętro po
        schodach. Na trzecie jak na razie wchodzę bez problemusmile)
        Mam już dużo rzeczy kupionych dla małej, wszystkie ubranka, pościel, rożek,
        wózek, brakuje łóżeczka z wyposażeniem, rzeczy z apteki i rzeczy dla mnie))
        Martwi mnie tylko jedno, jaka będzie reakcja mojej ukochnej suni na pojawienie
        się Maluszka. Do tej pory ona była w centrum uwagi, z tym, że nie jest to pies
        tkóry non stop domaga się pieszczot,raczej to taki "pies-kot". Nie wiem też co
        będzie jak mojemu mężowi skończy się urlop i ja zostanę sama z psem i dzieckiem
        i jak tu wychodzić z nimi dwoma na spacersad((razem odpada, bo Yeti waży 60 kg,
        nie wyobrażamm sobie wychodzić z nią i dzieckiem. Samego dziecka nie zostawię,
        mam nadzieję, że teść będzie przychodził do nas , ale to wszystko zależy jak
        się wyklaruje przez te dwa miesiace sytuacja z chorą teściową. Naprawdę, nie
        boję się tak samego porodu, tylko tego jak będzie wyglądać nasze życie po
        urodzeniu dziecka.
        • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.11.04, 08:36
          Witajcie stycznióweczki!!!Jak wasze samopoczucie??U mnie dzisiaj super,pogode
          mam piekna wiec biore sie za reszte prania dla malego,ostatnio pralam
          ciuszki,dzisiaj mam pogode wiec wypiore pieluchy,koce i rozek.pozniej jak
          wyschnie uprasuje i juz wszystko prawie uprane.chyba mi sie wlaczyl instynkt
          wicia gniazda bo caly czas bym tylko cos dla malego przygotowywala.samopoczucie
          niuni i moje ok,nie mecze sie nawet,jestem pelna energi.jesli chodzi o jedzenie
          to ja ostatnio zajadam sie jablkami,za ktorymi wczesniej nie przepadalam
          zbytnio,codziennie musze jabuszko wtronic,na slodycze tez mnie nosi ale staram
          sie niejesc,jak mam ochote to robie kakao lub budyn bo to chyba zdrowsze od
          czekolady he he.pozatym to czekam z niecierpliwoscia kiedy moja siostra urodzi
          bo jest juz po terminie a jej nic nie bierze.pozdrowionka.
          kaska i kubus 32 tc
          • iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.11.04, 09:52
            Hej Drogie Mamy!
            U nas w szystko po staremu, oststnio poczułam, że mój synek ma nóżki i to
            całkiem długie. Kopał mnie cały dzień po żebrach wątrobie i innych fajnych (dla
            niego) organach.
            Droga Lidkospuper: nie obawaiaj się jakoś uda Ci się wszystko pogodzić. Również
            jestem pełna obaw, bo mój mąż od razu po porodzie prawdopodobnie wyjedzie na
            kontrakt do Irlandii, także zostanę sama z rozbrykanym psem, dzikim królikiem i
            dzieckiem (jeszcze nie wiem jaki będzie mieć charakter). Już zapowiedziałam
            wczoraj mojemu bratu, że ma się do mnie wprowadzić i mi pomagać. A tak poważnie
            mam nadzieję ,że moi rodzice nie zostawią mnie wtedy zupełnie samej.
            Ella doskonale pamiętam program 'Pierwszy krzyk'. Byłam wtedy co prawda w
            liceum, ale oglądałam go namiętnie. Szkoda,że teraz nic takiego nie leci, jakiś
            czas temu wyczaiłam podobny program na RTL, ale nie był tak wciągający.
            U mnie do końca jeszcze 59 dni i powiem Wam szczerze,że nie miałabym nic
            przeciwko, żeby mały urodził się trochę szybciej. Jest mi ciężko, przybrałam 18
            kg (AAAAAAAAAAAAAAAAAAA), co prawda nie widać tego po mnie, nie wiem naprawdę
            jakim cudem, ale ja to już BARDZO odczuwam. Jestem Słoń!!Ale przynajmniej nie
            mam skurczy łydek, żylaków i innych atrakcji. Ostatnio coraz częściej za to
            zdażają mi sie skurcze na wysokości pępka, podobne do kolek. Nie wiem co to
            jest.
            Kończę moje drogie bo mi zaraz autobus ucieknie
            Iza i Bartuś
            • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.11.04, 13:57
              Witajcie kochane stycznióweczki!
              Iza widzę że przygotowania u Ciebie pełną parą! Ja niestety musiałam zwolnić
              tempo i wszystko mam na razie w proszku. Niestety coraz częściej stawia mi się
              brzuszek i na pewno jest to więcej niż 10 razy na dzień!. Od wczoraj zaczęłam
              brać fenoterol, dopiero za tydzień mam wizytę, więc na razie myślę pozytywnie i
              czekam na tą wizytę jak na zbawienie!

              Kasia ja też zajadam się jabłkami, z tym że u mnie dotychczas jedno to była
              norma, a teraz to zaczęłam znacznie przekraczać wszelkie normy ilościowe smile)))

              Mimo że boję się porodu to chciałabym żeby już był styczeń, choć z drugiej
              strony, staram się cieszyć każdym dniem bo to już chyba moja ostatnia ciąża
              (niestety)
              Jutro wyjeżdżam na 3 dni do moich rodziców (3 dni bez forum to trochę długo smile)
              ale jakoś wytrzymam
              pozdrawiam Was gorąco.
              • ota74 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.11.04, 17:20
                Witajcie Styczniowe Mamusie !Jak tam Wasze samopoczucie ?
                Ja 15 listopada idę do swojego lekarza-będziemy mierzyć i ważyć nasze
                maleństwo.Już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę choć na monitorze moją
                Kruszynkę .Wciąż nie mamy wybranego imienia - wg. lekarza to będzie
                chłopiec.Pokój jest w remoncie i strasznie mnie drażni ten bałagan bo
                chciałabym móc sobie już posprzątać i powoli kupywać wyprawkę.Nie lubię
                zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę . Tym bardziej , że pogoda za chwilę
                będzie paskudna.Od 3 tyg. jestem na zwolnieniu lekarskim bo przy moim niskim
                ciśnieniu i ogólnej niechęci do zjedzenia czegokolwiek miałam zawroty głowy i
                było mi słabo . Mam cichą nadzieję że lekarz wystawi mi kolejne L-4 bo już
                naprawdę mam dość użerania się z poniektórymi klientami w sklepie.Jestem
                ciekawa jak zwracają się do Was Wasi mężczyżni? Mojemu mężowi przypadło do
                gustu powiedzonko- ciężaróweczka choć mnie nie zabardzo się ono podoba . Jak na
                29tc nie mam dużego brzusia i ogólnie nie przytyłam dużo 6 kg . Mam problem bo
                męczy mnie zgaga stąd ta niechęć do jedzenia bo praktycznie co bym nie zjadła
                to mnie męczy. Rany byle wytrwać do tego 23 stycznia .Do napisania znów moje
                drogie - posyłam moc pozdrowień i trzymajcie się ciepło.
                • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.11.04, 22:42
                  ota,ciezaroweczka to jeszcze nic,moj maz mowi do mnie moj kochany grubasku,a
                  wczoraj powiedzial do mnie slonikusadfakt,ze dla niego to sa zarty,ja sie tez z
                  tego troche smieje,no bo ostatecznie to nie jest chyba az tak zle,ale zaczynam
                  coraz bardziej odczuwac wage mojego brzusia.zreszta moze znowu dam sie
                  sfotografowac i wysle wam zdjecia,to same zobaczyciesmile
                  wczoraj snilo mi sie,ze urodzilam sliczna dziewczynke,a pare dni wczesniej,ze
                  pojechalam rodzic,poklocilam sie z pielegniarkami i ucieklam,bo stwierdzilam,ze
                  nie chce jeszcze rodzic i ze nie w tym szpitalusmileczyzby to byly jakies ukryte
                  leki????
                  no a poza tym to wszystko ok,zebra bola skopane przez kruszynke,nie moge
                  oddychac,ale mozna sie przyzwycaic,w koncu jeszcze tylko 2 miesiace....
                  a no i w koncu upatrzylam sobie sliczne lozeczko i am nadzieje,ze najpozniej za
                  2 tyg. bedzie nalezalo do mnie,a raczej do mojej kruszynkismile koncze powoli
                  kama z kinia
                  [url=lilypie.com]https://lilypie.com/days/050123/4/25/1/+0/.png[/url]
                  • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.11.04, 22:44
                    cos schrzanilam z moim "dzidziomierzem". wysylam jeszcze raz
                    src="lilypie.com/days/050123/4/25/1/+0"
                    alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a>
                    • patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.11.04, 19:10
                      No ale się rozleniwiłyśmy, nie ma nas już dwa dni, podrzucam nas do góry. U
                      mnie i Patrysia dwa ostatnie dni lepiej, a już się bałam że coś nie tak bo
                      brzuszek pobolewała tak miesiączkowo i kuło krocze, ale na razie lepiej, biorę
                      jakby co Nospe forte, no i od dziś równe dwa miesiące do porodu od OM< bo wg
                      ostatniego USG poród wyszedł na 1 stycznia nie licząc małego brzuszka mojego
                      pączuszka, co daje że już jesteśmy w 34 tygodniu. A u mnie na plusie 15 kg
                      niestety i 110 cm w pasie ( ojejku)

                      Pozdrawiam Was wszystkie wink)
                      • erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.11.04, 20:04
                        czescsmile

                        sluchajcie, glupie pytanie, w jaki sposob wy moje drogie pierzecie ciuszki dla
                        dzidziusia? no bo sobie tak mysle, ze nie warto kupowac strasznie duzo, bo
                        dzidzia szybko wyrosnie, a w malych ilosciach no to mi szkoda prac w 5kg
                        pralce?! a na dluzsza mete wiem, ze recznie bede za leniwa. a z "doroslymi"
                        ciuchami tez do pralki nie wloze. no to jak? puszczac wielka pralke w 5
                        kaftanikami???!!!!
                        • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.11.04, 21:06
                          witajcie!!!faktycznie pustki u nas.my z kubusiem czujemy sie spoko,malutki
                          regularnie fika,chociaz ostatnio sie wystraszylam ale nie tym ze sie nie rusza
                          ale cala noc tak szalal ze myslalam ze normalnie wyskoczy,cala noc prawie nie
                          spalam,ale juz jest grzeczny i wlasnie kopniaczkami i wierceniem was pozdrawia
                          he he,jesli chodzi o pranie to ja mialam prania na dwa razy.ciuszki a drugie
                          pranie robilam z kocykami,rozkiem,posciela i tetrowymi pieluchami.no jesli masz
                          prac same 5 kaftanikow to chyba bym wolala recznie.pozdrawiam i rzycze milego
                          wieczorku.
                          kaska i kubus od jutra 33 tc
                          • brzozinka A my już urodziliśmy... 12.11.04, 23:38
                            Witam,

                            tu Marek - mąż Brzozinki. Nasz Maciuś był niecierpliwy i ani myślał czekać do
                            stycznia. Urodził się 10 tygodni przed czasem, 26 października, mając 34 cm i
                            780 g wagi. Walczy o siebie jak lew i jak dotąd gładko pokonuje wszystkie
                            przeciwności. Od samego początku oddycha samodzielnie, do dzisiaj przybrał na
                            wadze 160 g. Nie notujemy żadnych większych problemów. Ale prosimy - trzymajcie
                            za niego kciuki! Dagmara siedzi z nim w szpitalu, doglądając go i nie wiem
                            kiedy powróci na forum. Ale będę przekazywał wiadomości od niej jeśli zajdzie
                            taka potrzeba.

                            Pozdrawiam wszystkie mamy i życzę dotrzymania terminów rozwiązania! big_grin

                            Marek
                            • aska_f Re: A my już urodziliśmy... 13.11.04, 12:12
                              Witaj Marku,

                              Dziękujemy za wieści - cieszę się że wszystko jest w porządku, bo szczerze
                              mówiąc jak przeczytałam tytuł że już urodziliście to się wystraszyłam -
                              myślałam że coś źle czytam! A rodziliście tak jak planowaliście na
                              Madalińskiego? Dobrze się tam zajmują taką kruszynką?
                              Ucałuj gorąco od nas Maciusia i jego dzielną mamę - trzymamy kciuki żeby jak
                              najszybciej mógł wyjść z Wami do domku!!!

                              POzdrawiam,
                              Aśka
                              • mala_mysza Witam :) 13.11.04, 13:48
                                Witam wszystkie styczniowe Mamusie smile

                                Już się przedstawiłam w wątku "Styczniówki 2005 jesteście?" na Forum "Ciąża i
                                poród", ale teraz znalazłam Was tutaj, więc napiszę jeszcze raz smile

                                Mamy już jedną niunię, która 27.01.2005r kończy 5 latek. Ma na imię Sandra.
                                Teraz czekamy na drugie maleństwo, które ma przyjść na świat 1.01.2005r.
                                Podobno będzie druga dziewczynka. Wstępnie wybraliśmy dla niej imię Roksana
                                (Sandra się upiera, że inaczej jej nazwać nie możemy smile).

                                Jesteśmy z Warszawy. Prawdopodobnie będę rodziła w Praskim (pierwszy poród
                                odbył się w IMIDz na Kasprzaka).

                                Proszę o dopisanie mnie do listy oczekujących smile


                                Marku!
                                Serdeczne gratulacje z okazji narodzin Maciusiasmile
                                Na pewno wszystko będzie dobrze i ani się obejrzysz, a już Dagmara z niuniem
                                będzie w domku smile
                                Mimo iż nie miałam okazji poznać Twojej żonki (ponieważ dopiero od wczoraj
                                jestem tutaj), to proszę - wyściskaj i wycałuj ją i Maciusia - niech szybciutko
                                wracają do Ciebie. Trzymamy mocno kciuki.

                                Serdecznie Cię pozdrawiam ( i oczywiście wszystkie przyszłe Mamusie również smile )

                                --------------------
                                Małgorzata, Sandra (5-latek) i najprawdopodobniej mała Roksanka (1.01.2005r)
                                • mpenzi Re: Witam :) 27.11.04, 11:45
                                  Hej dziewczyny .Trochę gubię się w tych wszystkich rodzajach forum. Ja tez mam
                                  termin na styczeń-6 ale najprawdopodobniej bedzie cesarka. To moje pierwsze
                                  maleństwo. Będę mieć dziewczynkę. Proszę dopiszcie mnie do listy.Z góry
                                  dziękuję. Pozdrawiam wszystkie przyszle i obecne mamusie oraz ich aniołki
                                  Bożena i malutka Malaika
                            • ella1976 Re: A my już urodziliśmy... 13.11.04, 13:05
                              Marku, trzymamy kciuki za Maciusia, ale mu się pospieszyło na świat! Moc
                              całusów dla Dagmary i malutkiego, nie ukrywam że wiadomość też mnie
                              zaniepokoiła, ale głęboko wierzę że wszystko będzie dobrze, jestem myślami z
                              Wami, trzymajcie się!
                              pozdrawiam Ela
                              • iziak80 Re: A my już urodziliśmy... 13.11.04, 14:53
                                Oj też się przestraszyłam, ale mocno trzymamy kciuki za Maciusia i za Was. Na
                                pewno wszystko będzię oks, mały dojdzie do siebie, nie ma innej możliwości. Mam
                                nadzieję że mój maluch w listopadzie mnie nie zaskoczy.
                                Moc całusów i pozdrowień z 3miasta
                                Iza, Paweł i Bartuś (jeszcze w brzuchu)
                            • patyk.od.zosi Re: A my już urodziliśmy... 13.11.04, 15:09
                              Trzymam kciuki za Maciusia!
                              Pozdrow Dagmare!
                              Pa, pa smile
                              ________________________
                              pozdrawiam,
                              Patyk, mama [... i ...] smile
                            • katarina771 Re: A my już urodziliśmy... 13.11.04, 15:24
                              Witaj Marku!!!oczywiscie gratulujemy syna!!!bedziemy trzymac za niego mocno
                              kciuki.Pozdrow od nas Dagmare.Dziekujemy za wiadomosc i prosimy o relacje w
                              dalszym celu.jeszcze raz gratuluje silnego chlopaka i pozdrawiam wasza
                              trojeczke.pozdrowionka
                              kaska i kubus 33 tc
                              • katarina771 Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 13.11.04, 15:36
                                hej stycznioweczki jak tam u was??u mnie leje strasznie,jedna styczniowczka juz
                                sie rozdwoila,ludzie myslalam ze ktos sie pomylil jak zobaczylam naglówek,a tu
                                prawda,takie malenstwo,kruszynka,ale od samego poczatku dzielny i silny.radara
                                chyba trzeba bedzie liste uaktywnic,ze mamy juz jedna mame rozdwojona,kilka do
                                naszego grona doszlo,u mnie zmiana z ameli na kubusia i chyba u jednej jeszcze
                                dziwczyny tez byla zmiana,no i oczywiscie kilka malenstw juz odkrylo swoja
                                plec.jestem juz ciekawa jak lista wyglada i ile jest chlopcow a ile
                                dziewczynek.pozdrawiam was wszystkie goraco
                                kaska i kubus 33 tc
                                • kocianna Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 13.11.04, 21:35
                                  Z Maciusiem wszystko na pewno będzie dobrze (musi być!), ale nie zazdroszczę
                                  biegania po poradniach wcześniaczych... moja koleżanka (poznana na Forum) też
                                  rozdwoiła się za wcześnie i jest bieeeedna sad Chociaż jej synek duży i zdrowy.

                                  Ja dzisiaj oglądałam swoja panienkę na USG, teraz pan doktor powiedział, że na
                                  99% baba (wcześniej było "chyba") , a do tego taaaka wielka! (1744 g). Oj,
                                  lepiej, żeby nie poszła w ślady mamusi i nie urodziła się z wagą 4500...

                                  Postanowiłam dziś, że nigdy nie będę gruba! (poza ciążą, oczywiście). Skoro z
                                  moim brzuszkiem i 8 kg na plusie ciężko mi wstawać z łóżka czy z głębokiego
                                  fotela i powolutku kręgosłup nawala, to jak muszą się czuć ludzie z solidną
                                  nadwagą w "średnio zaawansowanym" wieku? Już się nie dziwię teściom, że stękają
                                  przy wstawaniu i siadaniu!
                                  • agakom Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 14.11.04, 02:35
                                    Rowniez trzymam kciuki za Maciusia, na pewno wszystko bedzie dobrze!
                                    I przesylam moc całusów dla Dagmary i Maciusia.
                                    Pozdrawiam serdecznie Cala Trojke.
                                    Aga 30 tc
                                    • erinka Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 14.11.04, 14:37
                                      hejsmile

                                      wszystkiego najlepszego dla maciusia i jego rodzicowsmile a to ci niespodzianka
                                      was spotkalasmile najwazniejsze, ze z maluszkiem wszystko w porzadku i dobrze sie
                                      rozwijasmile)


                                      a ja sie wczoraj przestraszylam nie na zarty. urzadzamy remont w domu -
                                      zamierzamy tu zamieszkac na jakis czas z maluszkiem ( strych nad tesciami - ale
                                      nie z nimi!!smile) i jak to przy remontach duzo pracy w ktorej staram sie aktywnie
                                      uczestniczyc w miare mozliwosci. kilkakrotnie konczylo sie to pobolewaniem
                                      brzucha - wiem, glupia jestem. ale wczoraj pol dnia biegalam po miescie za
                                      firanka. efekt - wieczorem nie tylko byl bol brzucha ale i jakies dziwne
                                      skurcze!! juz nigdy nigdy wiecej!!!!!! dzis dzien spedzam w lozku oczywiscie,
                                      juz jest ok wszystko, ale niestety od dzis moj maz musi radzic sobie sam.
                                      czasami wydaje mi sie ze jestem niezniszczalna i ze nie musze sie oszczedzac -
                                      moja mama nauczyla mnie nie rozczulac sie nad soba, jednak przez to czasami nie
                                      wiem, kiedy powinnam powiedziec stop! a przeciez nie tylko ja sie teraz licze.


                                      no i jeszcze musze sie pozalic, bo jestem o cos zla na siebie sama! bo ja
                                      kompletnie ale to kompletnie nie jestem asertywna! bylismy na rodzinnej wizycie
                                      u dziadkow meza i oczywiscie rozpoczal sie temat o dzidziusiu. no i jakie sa
                                      poglady mojej tesciowej??!! na temat poruszony przez babcie - no, coreczko, jak
                                      ty chcialas kubusia ( moj mążwink) zostawic, to ja ci zawsze pomagalam, to
                                      pamietaj, bo moze na wakacje dzieci (tzn.my) beda chcialy wyjechac do grecji
                                      (forma zartuwink), to ty tez sie bedziesz musiala wnuczkiem zajac... moja
                                      tesciowa powiedziala: ja tez bede chciala do grecji. oczywiscie, zajme sie
                                      wnuczkiem, ale nie bede sie pozbawiala wyjazdu. potem dodala, ze owszem, tak
                                      normalnie to tez sie bedzie zajmowac, ale gdybysmy chcieli podrzucic jej
                                      dzieciaka na pare godzin, to muimy sie zapowiadac co najmniej 2 dni wczesniej z
                                      tym. i to nie byl zart. i ja sie kompletnie nie potrafilam odezwac, a moj maz
                                      niestety nigdy sie jeszcze nie odezwal w takiej sytuacji, bo on
                                      jest "delikatny". i tak sobie mysle, ty glupia krowo, nigdy w zyciu o nic cie
                                      nie poprosze, ale nie umiem jej tego powiedziecsad
                                      • asioka76 Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 14.11.04, 18:28
                                        witam i serdeczne gratulacje dla Maciusia i rodziców !!!!!!!!!

                                        ja osobiście czuję sie świetnie ostatnio zaczęłam chodzic na basen i naprawde
                                        to jest super sprawa dzisiaj nawet mnie przy pływaniu skurcz nie łapał co
                                        ostatnio mi się zdażało naprawde relax
                                        nie wiem czy to za sprawą basenu ale przestał mnie boleć kręgosłup więc na
                                        pewno nie zrezygnuję z naszych rodzinnych wypadów do końca

                                        glukoza wyszła mi super więc nie mam sie czym martwić chyba że pogodą bo jest
                                        okropnie zimno ale idzie zima i już niewiele zostało czasu
                                        u mnie 13 kg na + ale skarpetki ubieram jeszcze bez problemu więc sie nie
                                        przejmuję tylko na schodach dostaję lekkiej zadyszki


                                        pozdrawiam wszystkie mamusie
                                        asioka i 30 td skarb
                                        • kama_msz Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 14.11.04, 21:33
                                          pozdrowienia dla szczesliwych rodzicow i maciusia.trzymam kciuki i pewnie
                                          wszystko bedzie oksmile
                                          u nas wzgedny spokoj,malutka mi troche dokucza,ale tak w granicach normysmile
                                          ostatnio tesciowa kupila wnusi rozowe spioszki,sukieneczki,czpeczki itp.,a ja
                                          tak sobie pomyslalam,ze dopiero beda jaja jak sie pan doktor pomylil.no bo
                                          przeciez nie ubiore chlopaka w sukieneczke!!!!!!!!no,ale mam nadzieje,ze sie nie
                                          pomylil,bo juz sie jakos tak przyzwyczailam,ze to kingusia mieszka w moim
                                          brzuchu(wielkim).
                                          asioka ja tez zastanawialam sie czy nie zapisac sie na aqua-aerobik,ale wydawalo
                                          mi sie,ze to troche pozno(30 tc).teraz wezme z ciebie przyklad i pojde na
                                          zajecia,bo mi tez skurcze bardzo dokuczaja i kregoslup powoli nie wyrabia.
                                          pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechy
                                          kama z kinia
                                          • asioka76 Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 15.11.04, 09:28
                                            polecam basen jak najbardziej wydaje mi sie że nigdy nie jest za pózno a
                                            wysiłek możesz sobie sama regulować i sie nie przemęczać za bardzo

                                            no ja od dzisiaj mam już wolne aż do porodu więc mam zamiar sie wyspać i zacząć
                                            w końcu coś gromadzić dla maluszka niestety nie wiem kto w moim brzuchu mieszka
                                            więc muszą to być neutralne kolory
                                            dobrze że takich nie brakuje

                                            maluszek kopie mnie ale tak strasznie wysoko prawie pod biustem i szczególnie
                                            jak sie schylam to żywo reaguje kopniakami ale grunt że sie rusza a to jest
                                            super uczucie!!!

                                            pozdrawiam w ten zimny dzień
                                            • radara AKTUALNA LISTA - 15.11.04, 10:15
                                              1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK)

                                              2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna)

                                              3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś)

                                              4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p. Rzeszów)

                                              5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka)

                                              6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?)

                                              7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK)

                                              8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA)

                                              9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek)

                                              10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -?; p. Wejherowo lub w Redłowie)

                                              11)delmisia - termin 6 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK)

                                              12)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin)

                                              13)kasicaz – termin 8 sty 2005

                                              14)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p.
                                              Wejherowo)

                                              15)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( p. Puławy)

                                              16) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

                                              17)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

                                              18) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś)

                                              19)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej)

                                              20)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

                                              21)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa
                                              Bielański)

                                              22)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?)

                                              23)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice
                                              Śląskie)

                                              24) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip)

                                              25) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

                                              26)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK)

                                              27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

                                              28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?)

                                              29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -?)

                                              30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa
                                              Starunkiewicza)

                                              31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

                                              32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIWCZYNKA chyba Oliwka)

                                              33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK)

                                              34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna)

                                              35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz
                                              -?; p.Cieszyn)

                                              36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA)

                                              37)emi261 termin 19 sty 2005

                                              38)izwaz5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -?; p. W-wa Starynkiewicza )

                                              39)makxma_28 termin 19 sty 2005

                                              40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek)

                                              41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA)

                                              42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś)

                                              43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?)

                                              44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika;
                                              Mińsk Maz.)

                                              45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek)

                                              46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?)

                                              47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA; p.W-wa
                                              Żelazna)

                                              48)echoo termin 22 sty 2005

                                              49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, dziewczynka, teraz DZIEWCZYNKA; p.
                                              Police k/Szczecina)

                                              50)kamilka_sit termin 22 sty 2005

                                              51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA)

                                              52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK)

                                              53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek)

                                              54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK)

                                              55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - ?)

                                              56)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?)

                                              57)kate3 termin 25 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK; p. Bielany)

                                              58)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza
                                              W-wa)

                                              59) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - ?)

                                              60)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?)

                                              61)weeneeth termin 30 sty 2005

                                              62)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?)

                                              63)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?)

                                              64)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz)

                                              65)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA)

                                              **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!!

                                              1) brzozinka – termin 3 sty 2005 –
                                              Maciuś urodził się w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram).
                                              ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla MACIUSIA i RODZICÓW
                                              (Warszawa, debiut; p. Warszawa Madalińskiego)

                                              **Imiona brane pod uwagę:
                                              Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika

                                              Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek

                                              ** STATYSTYKA:
                                              Dziewczynki - 14
                                              Chłopcy - 27
                                              Niespodzianki - 24

                                              Dziewczyny: od 22 listopada idę na L4 więc nie będę mogła uaktualniać listy -
                                              nie mam w domu komp. (zaglądać do Was będę z kawiarenki internetowej), moze
                                              któraś jest chętna do zabawy z listą - mogę przesłać pliki meilem.
                                              aneta.rychlik@pzunfi.pl
                                              • radara Re:Styczeń 2005 15.11.04, 10:23
                                                Witam

                                                Moja córcia 30 tc wazy wg. USG 1960 gram - więc jest spora. Mam nadzieję, że nie
                                                dojdziemy do 5 kg. Ja przytyłam 8-9 kg -więc w normie.
                                                Czy Wasze dzieciaczki bardzo się wiercą?. Bo u nas to tak najbardziej wieczorem,
                                                kiedy kładę się spać - a w ciągu dnia to delikatnie.
                            • asiex Re: A my już urodziliśmy... 15.11.04, 09:22
                              Marku, na pewno wszystko bedzie dobrze!! Jestesmy w Wami!! Informuj na biezaco.

                              Asia i Filip
                              lilypie.com/days/050113/0/23/1/+1[/img][/link]
                              • lurien Re: A my już urodziliśmy... 15.11.04, 10:25
                                Trzymam kciuki za Maćka, niesamowite, że to już nasz dzidzie powoli pchają sie na świat.
                                Osatnio byłam kilka dni w Warszawie, odwiedzic rodzine, przyjaciol, zakupy itp, no własnie zakupy...wybrałam sie do Ikei i po 2 godz chpodzenia tak mnie brzuch rpozbolał ze cala zrobilam sie mokra i musialam szybko usiasc, kregoslup nie bolal, nogi tez nie, ale brzuch podobnie jak przy miesiaczce
                                Mam 12 kg na plusie i widze ze wiekszosc z Was ma mniej, no coz jakos to zrzuce, narazie sie turlam, maz mi pomaga gdy trzeba ale jeszce sama potrafie sie ubrac wink bardzo mnie ciagnie na basen, chyba tez sie wybiore ale najpierw zapytam lekarki czy moge, pzdr a oto mój brzuszek
                                www.imagehosting.us/?id=56080&type=viewpic
    • just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 10:28
      Cześć dziewczyny!!!!
      ja dziś nie śpię już od 6 rano i właśnie wypijam drugą kawę - no i potrzebuję
      chyba rozgrzeszenia - może któraś z Was mi go udzieli smile - na szczęście jedyna
      kawa jaka mi obecnie smakuje to 3 w 1 Nescafe albo Jacobs. Więc chyba nie jest
      tak źle, prawda?? Tylko tych emulgatorów w niej trochę dużo - pewnie stąd taka
      smaczna :smile)
      U nas wszystko w porządku - właśnie w sobotę zakończyliśmy remont łazienki,
      który trwał półtora miesiąca ( mąż wszystko robił sam- taki zdolny hi hi) i
      obecnie jestem szczęśliwa. Bo niestety był już czas, że wieczny bałagan w domu,
      kurz osiadający wszędzie, kąpiele w misce 50x50cm :smile) doprowadzały mnie do
      szału!!!!!!! Ale warto było - łazienka jest śliczna, dzidziuś może przychodzić
      na świat wink) - choć może niech jeszcze poczeka te dwa miesiące!
      Ogólnie czuję się dobrze, choć duży brzuch zaczyna mi doskwierać - często
      brakuje mi tchu, ciężko podnieść mi się z pozycju półleżącej czy ubrać
      skarpetki. O zdobyciu 4 piętra nie wspomnę - na wysokości trzeciego sapię już
      jak lokomotywa a nogi bolą okropnie !!! No i mąż ostatnio powiedział że już
      ładna ze mnie beczusia :sad(( - buuuuu...a taka laska byłam hi hi wink.
      W czwartek idziemy do lekarza - nie umiem się doczekać żeby zobaczyć małego na
      USG!! Ciekawe czy dużo urósł??
      Acha...no i imię już raczej przesądzone - będzie Maksymilian wink. Nawet moja
      mama już się przekonała i wczoraj przywiozła śpiochy dla Maksa wink. Skoro
      zaczęła go już nazywać po imieniu to znaczy, że chyba zaczęło jej się podobać -
      a wierzcie mi moja mama jak jej się coś nie podoba to koniec i kropka :smile).
      Ufff...ale się rozpisałam...
      Marku - zazdroszczę Wam, że już macie Waszego synka przy sobie!!! Mam
      nadzieję, że jego wcześniejsze przyjście na świat nie wpłynie na jego rozwój i
      zdrowie - trzymam mocno kciuki żeby wszystko poszło jak najlepiej!!!!
      Pozdrawiam Was wszystkie (-ichwink gorąco
      Justyna
      • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 10:53
        Witajcie stycznióweczki!!! Jak samopoczucie??bo u mnie dzis bardzo
        ospale,pogoda jest okropna,ale no coz juz w koncu polowa listopada i zimno
        kiedys zaczac sie musi.Moj malutki jakis tez chyba od rana ospaly bo tylko od
        czasu do czasu delikatnie da znac ze nie spi,tak to pozatym ostatnio wierci sie
        strasznie.Nie wiem co dzisiaj robic bo nic mi sie nie chce,chyba zrobie
        obiadek,wykapie sie i sie zdzemne.zrobie sobie dzien lenistwa.pozatym to
        wszystko ok tylko zaczela mnie zgaga meczyc straszna.trzymajcie sie
        cieplutko.pozdrowionka
        kaska i kubus 33 tc
        • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 11:44
          lurien,po tobie to wcale tych kilogramow nie widac,slicznie wygladasz.i wcale
          sie nie przejmuj,bo najciezsza nie jaestes,ja mam 15 do przodu,a przeciez
          zostaly jeszcze cale 2 m-ce,wiec jeszcze co najmniej z 5 mi dojdziesad no,ale
          przeciez to sa najkochansze kilogramy jakie w zyciu mialamsmile
          dziewczyny zazdroszcze wam,ze wasze maluchy sa spokojne,przynajmniej w
          dzien.moja mala rozpycha sie jak moze,ale najlepsze jest to,ze ma coraz dluzsze
          nozki i ostatnio jak sobie fikala,to one tak niebezpiecznie blisko mojego
          zoladka bylysmileco ja zrobie,jak jeszcze troche urosnie? chcialabym juz miec moja
          kruszynke,ale czasami troche sie boje,ze teraz tak sobie spokojnie moge robic co
          chce i kiedy chce,a za 2 m-ce juz tak nie bedzie i jak ja sie do tego
          przyzwyczaje...no,ale chyba jakos to bedziesmile
          a poza tym wlasnie dotarl do mnie wozek dla kingusi i zaraz ide go
          skladacsmilenormalnie czuje sie jak dziecko,taka mam frajde.
          pozdrawiamy
          kama z kinia
          • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 11:57
            Lurien, ślicznie wyglądasz z brzuszkiem. Ja mam już 16 kg na plusie i niestety
            nie wyglądam tak powabnie jak Ty smile))
            Moja malutka daje mi popalić, chyba zmieniła pozycję (wcześniej była główką do
            góry), teraz kopniaki odczuwam dość boleśnie, ma taką siłę że jak wystawi nóżkę
            (chyba) to mam wrażenie że zaraz mnie rozerwie w tym miejscu!
            Poza tym czuję się bardzo dobrze, brzuszek już tak nie twardnieje. Jutro mam
            wizytę i mam nadzieję, że rozwarcie się nie powiększyło!
            Kama, ja już się nie mogę doczekać kiedy kupimy wózek, już bym na spacery
            chodziła hehe.
            pozdrawiam gorąco!


            • kajka271 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 12:29
              HEJ hej!
              Właśnie odkryłam to forum, boskie. Ja jestem w 32 tygodniu z Małym Grzesiem, juz sie nie moge doczekać smile. Jeszcze tylko 8 tyg, ale to malutko...
              Czuję się dobrze i jeszcze pracujE, ale umówiłam się z szefem, że będę w pracy tylko do końca listopada. I tak mnie znajomi straszyli, ze nie wysiedze tyle, a na razie daje radę. Zresztą teraz po długim weekendzie jestem super wypoczęta i pełna energii, zobaczymy co będę mówiła w piątek...
              Mogę sie dołączyc do listy?
              • radara Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 13:21
                "Mogę sie dołączyc do listy? " oczywiście, zaraz Cię dopiszę, ale podaj dokładną
                datę porodu i napisz czy to debiut w roli mamusi.

                Ja tez jeszcze pracuję, ale już tylko tydzień, dojezdzam do pracy 40 km, w jedną
                stronę pociągiem i właściwie to dojazdy tylko zaczynają mnie męczyć - Bo
                wychodzę z domu o 7 a wracam na 18 - i jeszcze 4,5 letni synek w domu bryka.
                • echoo Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 15:16
                  Caly czas podczytuje ale nic sie nie udzielam, czas to zmienic, chociaz chyba
                  na poczatku cos tam napisalam bo nawet na liscie figuruje smile
                  Termin sie zgadza, pierwszy synek Sebastian ma juz 3 latka, teraz chyba
                  dziewczynka, ale lekarz bardzo nie byl pewny, wiec jakby niespodzianka. Na
                  plusie jakies 10 kg, ciagle pracuje, mam nadzieje ze do konca.
                  Pozdrawiam
                • kajka271 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 15:47
                  Mam termin na 16tego stycznia i to moje pierwsze maleństwo. Uciekam, bo ciągle z pracy piszę i szef mi zagląda przez ramię...
                  A dojazdów współczuję, bo tez mam kawałek (25km), ale planując dzidzie kupilismy sobie autko i w 20min jestem w pracy. Gdyby nie to, to bym chyba szybko zrezygnowała. Mieszkam w Gdańsku, a pracuje w Gdyni i te 25km to dla mnie 1,5-2h w jedna stronę, tramwajem, kolejką i autobusem, brrr.
                  noi to juz naprawde uciekam.
                  Pa
            • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 19:57
              dziekuje za miłe słowa, od razu lepsze samopoczucie gdy kilka komplementów wpadnie wink
    • kasiowata1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 15:32
      Witam,
      i chciałabym uzupełnić dane. Tydzień temu byłam u lekarza i dopiero wtedy
      Dzidzia ujawniła swoją płeć - będzie chłopiec i prawdopodobnie będzie miał na
      imię Michał.
      Ja jeszcze chodzę do pracy, ale już od 24 listopada zamierzam iść na zwolnienie
      i zająć się m.in. przygotowaniem wyprawki dla Maluszka.
      Pozdrawiam wszystkich!
      • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 21:05
        strzała! witajcie wszystkie styczniówki,
        u nas bez większych zmian - chociaż coraz ciężej mi z brzuszkiem, ale jeszcze
        chyba nie jest tak źle 9 kg na +. Ciągle chodzę do pracy, ale w tym tygodniu 18
        mam do lekarza, więc już chyba te ostatnie 8 tygodni sobie odpuszczę - muszę
        troszkę odpocząć i coś poczytać, bo potem jazda nie z tej ziemi. Byliśym
        wczoraj u małego Julka wrodzinie (3 tygodnie skończył) i jego rodzice jak
        cienie: cycek na zawołanie co 2 godziny lub godzinę lub co 15 minut i nie ma
        przebacz, nie ma czasu w tyłek się podrapać za przeproszeniem...
        ale za to fajna nagroda smile)
      • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 08:15
        Hej, hej!
        Ja też już jestem spowrotemsmile
        Dołączam się do gratulacji dla Maciusia i Jego Rodziców - mam nadzieję, że
        Maluszek z dnia na dzień ma się coraz lepiej i ładnie przybiera na wadze.
        Lurien, kama - słodkie brzusiesmile
        Mój Maluszek w końcu przestał być anemiczny i kopie chyba z całą posiadaną
        przez siebie siłąsmile Czasami to faktycznie boli, ale jest przeurocze! Wczoraj
        uśmiałam się do łez, bo oglądaliśmy z mężem film, a Mały tak skakał, że całe
        brzucho mi podskakiwało, a później Miś wypiął z boku brzucha nóżkę i oboje z
        mężem ją łapaliśmy - fantastyczna zabawasmile
        Ja na wagę już nie wchodzę, bo moja i tak pokazuje co innego niż ta u położnej,
        więc po co mam się niepotrzebnie stresować? Ale czuję juz te wszystkie
        dodatkowe kilogramy, bo jak wchodzę po schodach (zwłaszcza z zakupami) na
        trzecie piętro to sapię jak lokomotywasmile Do tego wszystkiego nie wysypiam się
        ostatnio, bo mam problemy z ponownym zaśnięciem po wstaniu do wc - albo nie
        mogę się odpowiednio ułożyć, albo rozmyślam o wszystkim dookołoa... no ale
        jedyny plus niespania jest taki, że najczęściej Dziudziuch dotrzymuje mi
        towarzystwa i też nie śpismile
        A zgaga to u mnie normalka od dłuższego czasu - piję mleko, jem migdały, a jak
        już to nie pomaga to wcinam rennie (bo lekarz pozwolił).
        Dziewczyny - byle do stycznia!!!
        Trzymajcie się cieplutko! Miłego dzionka!
    • i.n.f.i.n.i.t.y Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 21:00
      Moje KOCHANE!!!
      Powolutku zaczynam kupować ciuszki dla mojego maleństwa, ale nie wiem który
      rozmiar wybrać czy 56 czy 62 wydaje mi się, że zaraz po urodzeniu lepszy będzie
      rozmiar 56 więć kupiłam juz dwa kompleciki w tym rozmiarze, natomiast moja mama
      mówi, że dzidzie szybko rosną, nabierają ciałka i nie ma co przesadzać z
      ubrankami w tym rozmiarze lepiej kupić trochę większy podwinąć rękawki i używać
      go dłużej. Co wy o tym sądzicie? W jakich rozmiarach kupujecie rzeczy dla
      swoich pociech?
      Pozdrawiam Was gorąco
      • izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 21:07
        Hey,
        właśnie przed chwilą wspomniałam o malutkim Julku u kuzynki - i wiesz co on jak
        się urodził to miał 60cm, więc ten najmniejszy rozmiar nie wchodzi w grę, poza
        tym nawet na oko te ubranka są maciupkie - nie ma co ich dużo kupować.
        Generalnie rozmiary ubranek dla dzieci są zawyżone ze względów podatkowych dla
        przedsiębiorców
        • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 22:17
          Oj, emocje rosną.
          Powiem szczerze, że przypadek "rozdwojenia" Dagmary trochę mnie przeraził a
          jednocześnie zmobilizował (mam nadzieję, że malutki Maciuś ma się dobrze i
          będzie rósł jak na drożdżach).
          Pojechałam na zakupy -dokupiłam trochę ubranek - a że miałam kupić tylko kilka
          to poszalałam z jakością. Kupowałam tylko 62 - mam chyba ze dwa ubranka na 56 -
          ale mój facecik jest dorodny (jak tak dalej pójdzie przekroczy 4 kilo)- więc 56
          przyda się tylko na jakiś tydzień. Jeśli macie mieć mniejsze dzieciaczki to
          można kupić i tych 56. Zaraz wszystko wyprałam a dziś poprasowałam - i jestem
          gotowa.
          Zostało mi do dokupienia kilka " pierdółek" i zaopatrzenie z apteki - ale to
          wg listy zrobi mój mąż już po. Z wózkiem czekam na świateczną promocję - może
          będzie.
          Dzidzio kręci się jak szalony- dobrze że nie wystawia kończyn tylko tak sobie
          pływa cały - przynajmniej nie boli. Za to zgaga piecze mnie po prostu po
          wszystkim - musiałabym nic nie jeść.
          Lurien masz piękny brzuszek i faktycznie kilogramów nie widać.
          Pozdrawiam wszystkie mamusie AGA
          • agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 23:20
            witam Stycznioweczki
            Nie wiem jak Wy, ale ja od jakiegos czasu mam oczy "na mokrym miejscu" wink, cos
            najmniejszego nie po mojej mysli, wywoluje placz.
            Ostatnio tesciowa skrytykowala wybor imienia, wytrzymalam i nie rozplakalam
            sie , ale juz w drodze powrotnej od Niej - wylam jak bobr.
            Teraz zyje zakupami dla Maluszka, gdyz w niedziele wybieramy sie na wieksze
            zakupy,jak ja uwielbiam chodzic po dzieciecych sklepach. Maz sie ze mnie
            smieje, mowi, ze tak to narzekam, ze to kregoslup, to miesnie rozciagajacego
            sie brzucha mnie bola, chodze prawie na czworaka, a jak wchodze do dziecinnego
            sklepu, bole nawet te najgorsze mijaja i dostaje "motorka".
            Troche tez sie martwie, bo Maluszek malo sie rusza /chociaz w sobote i
            niedziele zachowywal sie wzorowo smile) wypinajac nozki albo raczki smile)/. Lekarz
            moj mowi, ze malo ma miejsca i jest polozony poprzecznie i dlatego malo
            odczuwam, wiec musze mu wierzyc i nie denerwowac sie, choc nie jest to latwe.
            Alez sie rozpisalam smile))))
            Pozdrawiam bardzo serdecznie
            Aga 30 tc - Kayetanek w brzuszku
            • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 10:25
              Witajcie stycznióweczki!!!jak tam u was i maluszkow?ja jestem dzisiaj
              wniebowzieta bo o 5:45 moja siostra urodzila swoje trzecie dziecko,ma juz dwie
              coreczki i teraz ma upragnionego synka.wlasnie sie zbieram do szpitala bo chce
              go zobaczyc,jesli chodzi o ciuszki to ja kupuje 62,68 bo lepiej zeby byly za
              duze niz za male,mojej siostry ma 62 cm wiec te malutkie nie wchodza w
              gre.strasznie jej zazdroszcze ze juz ma malego ze soba,ja juz sie nie moge
              doczekac mojej kruszynki.wiecie co jest najlepsze,ze w nocy mi sie snilo ze
              urodzila i nawet sie przebudzilam przez to,jak rano uslyszalam tel to juz
              wiedzialam ze to ona i ze urodzila!mialyscie cos takiego kiedys??moze to przez
              ciaze ale sny mi sie ostatnio sprawdzaja he he.Ale sie rozpisalam.dobra zbieram
              sie powolutku.pozdrowionka i trzymajcie sie cieplo
              kaska i kubus 33tc
            • eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 10:30
              No to i ja wreszcie się może rozpiszę. Jestem juz w domciu z moim syneczkiem, a
              do pracy chodzę tylko raz w tygodniu. Ale super! Tak bardzo odpoczęłam przez
              ten dłuuugi weekend, pomimo że urządzaliśmy dwa razy 1-sze urodziny dla Maksia.
              Miałam naprawdę frajdę. Poprostu super.
              W czwartek idę do gino, tylko kontrolne macanie, więc nie zobaczę dzidziulki,
              zresztą i tak ten lekarz nie robi takich fajnych zdjęć jak u Maksia, no ale
              jest o niebo milszy, więc go nie zmienię. Z Maksia ciąży mam Jego profile i
              całości widoki niesamowite. W tej ciąży mam oddzielnie główki, nóżki i część
              bez jajeczek haha.
              Dziewczyny nie mamy jeszcze imienia, tzn. ma mój mąż Gabriela, ale jakoś ciężko
              mi się do niego przekonać, bo równie ciężko brzmi Gabriela Graff. hmmm i nie
              mam kompletnie pomysłu.
              Przynieśliśmy z Maksiem Jego maleńkie ciuszki, no i całkiem ich sporo, więc
              raczej większe wydatki się nie szykują. Może jakiś komplecik grubszy w
              dziewczęcym kolorze, a resztę pewnie i tak kupią odwiedzający, zostają więc
              zakupy higieniczne i styka. Nie wiem kompletnie jak pomieszczę dwójkę w naszym
              łóżku, bo Maks gardzi łóżeczkiem, a jak znam siebie to bede za leniwa by
              wstawać naście razy w nocy i karmić na siedząco.
              Poza tym czuję się dobrze, choć to musi fajnie wyglądac jak zastygnięta po nocy
              jędzę istękam bo mi się kości rozchodzą. Ważę 10.5 kg więcej no ale jeszcze dwa
              miesiące i cudownie leniwe święta. Szok. Tak bardzo bym chciała urodzic
              wcześniej, albo juz ostatecznie w terminie, byle nie po bo pęknę i skonam z
              wyczekiwania.
              Miłego dnia Eliza polecam stronkę www.graff.ws
            • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 10:36
              czesc dziewczyny
              ja mam wiekszosc ciuszkow na 62,bo to i tak malutkie,a faktycznie starczy na
              dluzej.mam moze ze dwa kompleciki 56,ale to takie do szpitala.no i tesciowa
              kupila taka slodka kurteczke,ale na 50,wiec nie wiem czy kruszyna w ogole sie w
              nia zmiesci zmiescisad z zakupami nie szaleje,bo w sklepach dla dzieci dostaje
              oczoplasu i sama nie wiem po co weszlamsmilezreszta tesciowa jest tak przejeta,ze
              za kazdym razem jak jedziemy na weekend to ma cos dla malej,wiec nawet jak bym
              chciala,to nie zostaje mi wiele do kupieniasmilez duzych rzeczy tyo jeszcze
              lozeczko,ale to w przyszlym tygodniu bo mamy juz upatrzone,a wozek juz stoi i
              czekasmileella wiem co czujesz,bo ja tez juz mam ochote na spacer leciec.wczoraj to
              stalam przed lusterkiem i patrzylam jak z wozkiem wygladamsmileach te hormony...
              aga,nie przejmuj sie ja tez mam jakies glupie nastroje.jeszcze ze 2 tyg temu to
              bez mojego meza wytrzymac nie moglam,a teraz zaczal mnie tak wkurzac...nie wiem
              skad sie to bierze,ale co nie zrobi to mi nie odpowiada.szczerze mowiac to mu
              sie dziwie,ze ma do mnie tyle cierpliwosci,bo ja tym swoim krytykowaniem go to
              nawet siebie wkurzam,ale nie moge przestac.wszystko mi przeszkadza. prosze
              napiszcie,ze to normalne pod koniec ciazysmilekoncze juz i pozdrawiam was
              wszystkie(i maluszki tez)
              kama i kinia
              • erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 10:49
                hellousmile)

                powiedzcie mi, czy szuflada na dole w lozeczku sie przydaje, czy olac i kupowac
                bez szuflady????

                no i pozdrowionka, erinka i 33 tyg. szczescia.
                • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 11:52
                  Erinko!!
                  W kwestii szuflady pod łóżeczkiem - uważam że jest potrzebna. Ja tam upychałam
                  kocyki, pościel, piżamkę Misia itd.
                  Jeśli masz dla dziecka osobny pokój a w nim dużo mebelków np. komodę, szafę
                  itd. to możesz sobie podarować. Ja w początkowym okresie będę miałą dzidzię u
                  siebie w sypilani - dla niego tylko dwie szuflady w mojej komodzie no i właśnie
                  ta szuflada.
              • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 11:44
                co do ciuszków to mam sporo od 62 do 80, nawet kilak wiekszych, poza tym kilka kompletow maciupkich kaftanikow, chyba 54, wiec w sumie od strony ubran jestem gotowa smile kombinezona mam taki z nóżkami, taki dostałam wiec innego nie bede kupowala, brakuje mi tylko fotelika/nosidelka do samochodu
                a co do spacerow z wozkiem, hehe, ja jak narazie nie moge sobie tego wyobrazic, jakos mi to nie pasuje wink
                humorki, nastoje tez miewam, ale odpukac ostatnio spokój, pewnie niedlugo przyjda ciezkie dni dla mojego męża wink bardziej mnie martwi kwestia nauki, teraz bede miała sporo zaliczeń, mam nadzieje w grudniu zrobic wczesniejsza sesje, wiem juz ze bedzie ciezko dlatego musze byc dzielna wink
                • kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 15:59
                  Ciuszków mnóstwo dostałam, więc nie mają metek... ale myślę, że to 62 i 68,
                  raczej nie wierzę, żebym miała mieć malutkie dziecko.
                  Co do szuflady - nie podoba mi się, że szuflada jest zasłonięta tylko na
                  najniższym poziomie łóżeczka - kupię sobie takie pudło z IKEI na kółeczkach
                  plastikowe albo drewniane i będę miała szufladę z pokrywką smile
                  • b.jaga Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 16:46
                    my 33tc, wiercipięta okropna, ale nic bolesnego na szczęście. W ramach
                    przygotowań wynosimy zbędne (chwilowo) meble i książki do piwnicy
                    i 'poprawiliśmy' stan podłogi olejem w weekend.
                    Rzeczywiście, to już zaraz, wierzyć się nie chce. Myśmy jeszcze dobrze szpitala
                    nie wybrali, bo Warszawa jakaś mało rewelacyjna pod tym względem..
                    Za tydzień zobaczymy, czy nasza niespodzianka już się przekręciła głową w dół!
                  • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 22:55
                    Kasiu - gratuluję siostrzeńca. Ja w weekend wybieram się nareszcie obejrzeć
                    moją siostrzennicę (a ma już prawie 3 miesiące) - ale na moje
                    usprawiedliwienie - do siostry mam 450km.
                    Co do tej nieszczęsnej szuflady - ja mam zwykłe sosnowe łóżeczko i w nim
                    szuflada ma swoją "górę" - czyli jest zakryta w każdym położeniu.
                    Właśnie sobie pomyślałam, że wszystko wyprałam i poprasowałam - a w styczniu
                    będę to robić raz jeszcze (by było świeżo wyprane i wyprasowane).
                    Idę spać - bo inaczej będę musiała coś jeszcze zjeść - a pora wyjątkowo
                    nieodpowiednia.
                    Buziaczki AGA
                    • aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 23:03
                      Hej, hej!

                      Ja też dziś byłam u lekarza, malutka waży 1800g, wg wymiarów to 33 tydzień (a
                      naprawdę 31) więc jest szansa że się urodzi wcześniej smile Synuś jest z 38 tyg
                      więc teraz też liczę na wcześniejszy poród, bo już długo nie dam rady...
                      oStatnio bardzo mi ciężko bo małemu wychodzą 4 trójki na raz i strasznie się
                      męczy, a do tego spadła mu odporność i choruje, więc ja chodzę półprzytomna...
                      Jakoś w chorobie (mam nadzieję że to minie smile poza mamusią świata nie widzi i
                      nawet z tatą nie chce zostawać za bardzo... Najlepsza pozycja do wszystkiego to
                      u mnie na kolanach, przytulając się do brzucha, co powoduje koszmarny ucisk i
                      to że mała "ucieka" do kręgosłupa i mam wrażenie że mnie rozerwie smile
                      Poza tym dzieciaki strasznie się kopią przez brzuch i już się boję co będzie
                      jak się mała urodzi wink))
                      Co do ubranek - moim zdaniem parę sztuk 56 cm się przyda, ta numeracja jest
                      zawyżona, ja dla małego miałam większość 62 i we wszystkim "pływał" smile) Ale za
                      dużo to faktycznie nie warto bo szybko wyrośnie.

                      Pozdrawiam cieplutko,
                      Papa smile)
    • katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 18:20
      Witam!!!Dzisiaj byłam u siostry w szpitalu i teraz jeszcze bardziej sie nie
      moge doczekac stycznia.maly taki kochany,z taka gesta,czarna czuprynka.jak go
      wzielam na rece to sobie wyobrazilam jak to bedziez moim malutkim.chlopak
      urodzil sie dosc spory,3900 waga a dlugosc 62 cm wiec ciuszki dobrze ze wieksze
      siostra kupowala,ja poszlam za jej doswiadczeniem i tez kupowalam 62,68 bo
      lepiej zeby byly za duze niz za male.ludzie juz sie nie moge doczekac,jeszcze
      1,5 miesiaca,niby to malo ale mi sie to strasznie ciagnie.ale trzeba byc
      cierpliwym.moj malutki wlasnie pozdrawia was kopniaczkami
      pozdrawiamy
      kaska i kubus 33 tc
      • ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 19:04
        Kasia to gratuluję siostrze pięknego synka, a Tobie wspaniałego siostrzeńca!
        Dziś byłam u gina, wszystko w porządku jeśli może być w porządku przy rozwarciu
        na 1 cm i skróconej szyjce, na ale najważniejsze, że nic się nie powiększyło.
        Córcia rozwija się prawidłowo, ale raczej będzie średniaczkiem bo wymiary
        wskazują dokładnie ten tydzień w którym jestem (31). Oczywiście dostałam
        zalecenie oszczędzania się, ale skoro zostało tylko 9 tygodni to jakoś to
        przeżyję.

        Ubranka kupuję od rozmiaru 62, bo z doświadczenia wiem że dzidzia wyrasta ze
        wszystkiego w zadziwiającym tempie. Prawdę mówiąć to zakupy "ubraniowe" robię
        raczej dla własnej przyjemności niż z konieczności (bo mam sporo ubranek po
        Oktawiii i córeczkach bratowej), no ale jak widzę takie malutkie cuda to nie
        potrafię się oprzeć. Nie mogę się już doczekać kiedy wreszcie kupimy wózek, bo
        łózeczko czeka już od 3 miesięcy!
        Kasia (kate3) nareszcie się odezwałaś, bo już poważnie się zastanawiałam co się
        stało i gdzie się podziewasz!
        pozdrawiam gorąco
        • lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 10:22
          Ja też trzymam kciuki za Maciusia, na pewno wszystko będzie dobrzesad((
          Jeżeli chodzi o ubranka, to większość mam 62, tylko kilka 56, przyda się do
          szpitala i na krótko do domu.
          Maleństwo w brzuchu jest raczej leniuszkiem. Zauważyłam , że najbardziej
          sięrusza po zjezdeniu lodów, w ogóle czegoś słodkiego, a szczególnie po wypiciu
          gorącej czekolady z mlekiemwink))
          Dzisiaj spotkało mnie co bardzo przykrego. Wyszłam ok. 8 na spacer z psem po
          parku, o tej porze nikogo nie ma , więc spuściłam ją ze smyczy, była w kagańcu
          i obroży. Łazimy sobie po tym parku leniwie, nagle widzę idą dwie strażniczki
          miejskie. Zapięłam Yeti smycz i poszłyśmy dalej, ale niestety już było za
          późno, zauważyły nas i spisały danesad((kazały, i jak jakiemuś przestępcy kazały
          zaprowadzić do domu i pokazać dowód osobisty. Stwierdziłam że nie mam ochoty,
          bo dopiero wyszłam z psem, na to one że w takim razie one dzwonią na policję i
          to policja mnie zaprowadzi do mieszkania. Rozmumiecie, zostałam potraktowana
          jak przestępca, tylko dlatego że pies w pustym parku był bez smyczy.Poszłyśmy
          więc do mnie do domu, z tym, że Yeti zasłoniła im drogę przed blokiem i nie
          pozwoliła dalej im przejść. Powiedziałam,że w takim razie niech poczekają przed
          blokiem a ja zniosę im dowód. Na to jedna z pań inteligentnie stwierdziła żebym
          przywiązała psa pod blokiemsmile))) skloro nie chce iść na górę. Musiałam pani
          wytłumaczyć, że pies po prostu nie ma ochoty wpusczać ich na klatkę schodową
          nie mówiąc już o domu)))Poszlam na górę i się poryczałam. Wiecie, wszystko było
          by ok, gdyby straż miejska reagowała np na to, że w parku po zmorku lepoiej się
          nie pokazywać, bo bandyci urządzają sobie libacje, że lecą butelki, że są
          zaczepiani ludzie, mój mąz już kilkakrtonie wzywał albo policję albo straż do
          takich przypadków, policja przyjeżdża po pół godzinie , jak już nie mają co
          robić, a straż nie przyjeżdża wcale. ZEszłam na dól i Panie dopeiro teraz
          zauważyły że jestem w ciąży(ale brzuch mam napradę okazały ) i stwierdziły że w
          moim stanie nie powinnam się denerwować O))))ręce mi opadły. Koniec końców
          zapisały dane, stwierdziły, że więcej się da zrobić uśmiechem i miła rozmową
          (no nie), i tak naprawdę to ze względu na moje zachowanie nie powinny mnie
          traktować ulgowo. Ale chyba w końcu potraktowały ulgowo.Mam nadzieję że nie
          będzie z tego powodu żadnych innych nieprzyjemnościsad(Sorry za takie
          wypisywaqnie się, ale musiałam to z siebie wyrzucić.
        • lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 10:22
          Ja też trzymam kciuki za Maciusia, na pewno wszystko będzie dobrzesad((
          Jeżeli chodzi o ubranka, to większość mam 62, tylko kilka 56, przyda się do
          szpitala i na krótko do domu.
          Maleństwo w brzuchu jest raczej leniuszkiem. Zauważyłam , że najbardziej
          sięrusza po zjezdeniu lodów, w ogóle czegoś słodkiego, a szczególnie po wypiciu
          gorącej czekolady z mlekiemwink))
          Dzisiaj spotkało mnie co bardzo przykrego. Wyszłam ok. 8 na spacer z psem po
          parku, o tej porze nikogo nie ma , więc spuściłam ją ze smyczy, była w kagańcu
          i obroży. Łazimy sobie po tym parku leniwie, nagle widzę idą dwie strażniczki
          miejskie. Zapięłam Yeti smycz i poszłyśmy dalej, ale niestety już było za
          późno, zauważyły nas i spisały danesad((kazały, i jak jakiemuś przestępcy kazały
          zaprowadzić do domu i pokazać dowód osobisty. Stwierdziłam że nie mam ochoty,
          bo dopiero wyszłam z psem, na to one że w takim razie one dzwonią na policję i
          to policja mnie zaprowadzi do mieszkania. Rozmumiecie, zostałam potraktowana
          jak przestępca, tylko dlatego że pies w pustym parku był bez smyczy.Poszłyśmy
          więc do mnie do domu, z tym, że Yeti zasłoniła im drogę przed blokiem i nie
          pozwoliła dalej im przejść. Powiedziałam,że w takim razie niech poczekają przed
          blokiem a ja zniosę im dowód. Na to jedna z pań inteligentnie stwierdziła żebym
          przywiązała psa pod blokiemsmile))) skloro nie chce iść na górę. Musiałam pani
          wytłumaczyć, że pies po prostu nie ma ochoty wpusczać ich na klatkę schodową
          nie mówiąc już o domu)))Poszlam na górę i się poryczałam. Wiecie, wszystko było
          by ok, gdyby straż miejska reagowała np na to, że w parku po zmorku lepoiej się
          nie pokazywać, bo bandyci urządzają sobie libacje, że lecą butelki, że są
          zaczepiani ludzie, mój mąz już kilkakrtonie wzywał albo policję albo straż do
          takich przypadków, policja przyjeżdża po pół godzinie , jak już nie mają co
          robić, a straż nie przyjeżdża wcale. ZEszłam na dól i Panie dopeiro teraz
          zauważyły że jestem w ciąży(ale brzuch mam napradę okazały ) i stwierdziły że w
          moim stanie nie powinnam się denerwować O))))ręce mi opadły. Koniec końców
          zapisały dane, stwierdziły, że więcej się da zrobić uśmiechem i miła rozmową
          (no nie), i tak naprawdę to ze względu na moje zachowanie nie powinny mnie
          traktować ulgowo. Ale chyba w końcu potraktowały ulgowo.Mam nadzieję że nie
          będzie z tego powodu żadnych innych nieprzyjemnościsad(Sorry za takie
          wypisywaqnie się, ale musiałam to z siebie wyrzucić.
        • lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 10:22
          Ja też trzymam kciuki za Maciusia, na pewno wszystko będzie dobrzesad((
          Jeżeli chodzi o ubranka, to większość mam 62, tylko kilka 56, przyda się do
          szpitala i na krótko do domu.
          Maleństwo w brzuchu jest raczej leniuszkiem. Zauważyłam , że najbardziej
          sięrusza po zjezdeniu lodów, w ogóle czegoś słodkiego, a szczególnie po wypiciu
          gorącej czekolady z mlekiemwink))
          Dzisiaj spotkało mnie co bardzo przykrego. Wyszłam ok. 8 na spacer z psem po
          parku, o tej porze nikogo nie ma , więc spuściłam ją ze smyczy, była w kagańcu
          i obroży. Łazimy sobie po tym parku leniwie, nagle widzę idą dwie strażniczki
          miejskie. Zapięłam Yeti smycz i poszłyśmy dalej, ale niestety już było za
          późno, zauważyły nas i spisały danesad((kazały, i jak jakiemuś przestępcy kazały
          zaprowadzić do domu i pokazać dowód osobisty. Stwierdziłam że nie mam ochoty,
          bo dopiero wyszłam z psem, na to one że w takim razie one dzwonią na policję i
          to policja mnie zaprowadzi do mieszkania. Rozmumiecie, zostałam potraktowana
          jak przestępca, tylko dlatego że pies w pustym parku był bez smyczy.Poszłyśmy
          więc do mnie do domu, z tym, że Yeti zasłoniła im drogę przed blokiem i nie
          pozwoliła dalej im przejść. Powiedziałam,że w takim razie niech poczekają przed
          blokiem a ja zniosę im dowód. Na to jedna z pań inteligentnie stwierdziła żebym
          przywiązała psa pod blokiemsmile))) skloro nie chce iść na górę. Musiałam pani
          wytłumaczyć, że pies po prostu nie ma ochoty wpusczać ich na klatkę schodową
          nie mówiąc już o domu)))Poszlam na górę i się poryczałam. Wiecie, wszystko było
          by ok, gdyby straż miejska reagowała np na to, że w parku po zmorku lepoiej się
          nie pokazywać, bo bandyci urządzają sobie libacje, że lecą butelki, że są
          zaczepiani ludzie, mój mąz już kilkakrtonie wzywał albo policję albo straż do
          takich przypadków, policja przyjeżdża po pół godzinie , jak już nie mają co
          robić, a straż nie przyjeżdża wcale. ZEszłam na dól i Panie dopeiro teraz
          zauważyły że jestem w ciąży(ale brzuch mam napradę okazały ) i stwierdziły że w
          moim stanie nie powinnam się denerwować O))))ręce mi opadły. Koniec końców
          zapisały dane, stwierdziły, że więcej się da zrobić uśmiechem i miła rozmową
          (no nie), i tak naprawdę to ze względu na moje zachowanie nie powinny mnie
          traktować ulgowo. Ale chyba w końcu potraktowały ulgowo.Mam nadzieję że nie
          będzie z tego powodu żadnych innych nieprzyjemnościsad(Sorry za takie
          wypisywaqnie się, ale musiałam to z siebie wyrzucić.
    • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 10:58
      Czytam Wasze rady odnośnie ubranek i sama raczej też przychylam się do zdania,
      aby kupować od rozmiaru 62. Ja w zasadzie mam niewiele (trzy zrobione przez
      siebie sweterki i kilka ciuszków od szwagierki), ale też po sklepach jeszcze
      nie chodziłam. Sama jakoś nie mam ochoty łazić po mieście, a jak jadę tam z
      mężem, to wchodzimy tylko wybranych sklepów (bo On nie lubi chodzenia "bez
      celu") i nie miałam jeszcze okazji rozkoszować się widokiem artukułów dla
      niemowlątsmile Ale już za dwa tygodnie to nadrobię, bo wybieramy się na szaleństwo
      zakupowesmile I wtedy kupię wszystko od A do Zsmile

      Ellu=> dziękuję za zainteresowaniesmile mąż mnie zostawił u Rodzicówtongue_out i tam
      całkiem od świata odcięta byłamsmile ale przynajmniej odpoczęłam sobie od robienia
      obiadków, sprzątania itd., chociaż straasznie tęskniłam za moim domkiem i
      mężem - ostatnio zrobiłam się straszną przylepą i wciąż chciałabym się
      przytulaćsmile póki co na szczęście mój mąż znosi to dzielnie, hihi

      Teraz idę się w końcu umyć i ubrać, bo jeszcze w piżamie chodzęsmile Sypiam sobie
      do 10, ale rozgrzeszam się tym, że w końcu późno chodzę spać (między 24 a 1) a
      i w nocy się budzę, więc takie leniuchowanie jest usprawiedliwionesmile
      • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 11:32
        Dzień Dobry smile wczoraj byłam na usg, mój mały chłopczyk waży już 2 kg smile)) ciekawe jaki duży się urodzi, wg usg termin mam na 6 stycznia !!! a wedlug miesiaczki na 17, i mam nadzieje ze bedzie blizej tego drugego terminu
        pzdr z uśmiechem na ustach bo wiem już że wszystko dobrze, serduszko bije, nawet ma juz włoski smile
        • 1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 12:19
          Lurien!!! - to dobrze że Twój synek jest duży. Ja mam termin na 23 a z usg
          wyszło, że na 6 stycznia (już 8 listopada syneczek miał około 2kg) - też mam
          nadzieję, ze jednak urodzi się bliżej terminu z OM.
          Co do spania - ja równiez leniuchuję na całego - bo wiem już jak to jest po
          urodzeniu się dzieciątka. Na szczęście przychodzi niania i zajmuje się przez 7
          godz. moim Misiem i mam możliwość pospać, poczytać, posiedzieć na forum.
          Ponieważ nie mogę za bardzo chodzić a Michał uwielbia spacery to niania jest
          zbawieniem.
          W weekend wyjeżdzam 450 km od domu i trochę się boję. Mam nadzieję, że podróż
          nie da mi się za bardzo w kość. Postanowiłam odwiedzić jezscze moją siostrę -
          bo już w grudniu czy stycznmiu to trochę bym się bała.
          Dzidzio "przewala" się jak szalony - ma chyba niezły temperament.
          • lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 13:00
            kilka dni temu byłam w Warszawie, czyli podróż dość spora bo 500 km, najgorsza była ostatnia godzina, jechałam pociagiem, wiec nie za bardzo mialam jak sie rozłozyc, mysle ze samochodem byloby wygodniej, tyle ze dluzje
            • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 20:55
              czesc dziewczyny
              dobrze jest wiedziec,ze nie tylko ze mnie leniuchsmileja tez budze sie w granicach
              10-11(czasem to nawet wstyd sie przyznac,ale i do poludnia sie zdarza)ale w
              sumie tak naprawde to zasypiam kolo 7 rano,jak maz juz wychodzi z domu,bo w nocy
              to niby spie,ale co chwila sie wybudzam bo mnie cos boli,albo mi niewygodniesad
              no a faktycznie za 2 m-ce to juz prawie w ogole sobie nie pospie.
              jak czytam o wielkosci waszych malucow,to dochodze do wniosku,ze moj to chyba
              jakas miniaturkasmilemiesiac temu na usg wyszlo,ze wazy 900gr.ile taki maly moze
              urosnac przez miesiac?moze ja sie jakos zle odzywiam i kruszynka nie
              rosnie?napiszcie prosze co o tym myslicie,bo termin mam na 23.
              ale poza tym to wszystko ok,norma kopniakow w mamy zebra wyrobiona i w ogole
              szalenstwo w moim brzuchusmilejuz bym chciala przytulic moja corciesmile
              pozdrawiam wszystkie nie mogace doczekac sie mamusiesmile
              kama z kinia
              src="lilypie.com/days/050123/4/25/1/+0"
              alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a>
              • kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 22:30
                Hehe, a ja jak czytam o wagach Waszych dzidziulek, to uśmiecham się pod nosem -
                termin na 23 stycznia, na ostatniej wizycie 29.10 Mały ważył 1200 gram i lekarz
                stwierdził, że to kawał chłopa! A wydaje mi się, że w stosunku do Waszych
                pociech to wypada raczej średniosmile Bo chyba przez te dwa i pół tygodnia nie
                przybyło Mu aż 800 gram, żeby miał ważyć już 2 kg, co? Więc może aż taki duży
                nie jest i wcale tych ponad 4 kg (jak twierdzi lekarz) mieć nie będzie? Modlę
                się o to, bo trochę się boję jak ja urodzę takiego klopsika... no ale pocieszam
                się, że moja bratowa - dużo bardziej drobna niż ja - urodziła dwójkę
                czterokilowych dzieci i jakoś dała radęsmile

                Kama=> waga Twojej córci jest jak najbardziej prawidłowasmile Miesiąc temu to był
                27 tydzień? To zgodnie z tabelką na stronce
                www.babycenter.com/general/pregnancy/1290794.html
                dzidzie w tym tygodniu maja przeciętnie(!) 875 gram! Wagi dzieciaczków mogą
                odchylać się w jedną lub drugą stronę od wartości podanych w tabeli, ale zawsze
                to jakiś, przynajmniej orientacyjny, wyznacznik, co nie?smile
                Nie sądzę, aby sposób odżywiania miał wielki wpływ na wagę dzidziusia, o ile
                oczywiście jesz i nie rezygnujesz z głównych posiłkówsmile Chociaż może coś w tym
                jest, bo moja mama w pierwszej ciąży jadła same kwaśne potrawy i nawet piła
                ocet (fuuuuj!) i mój brat urodził się chudziutki (miał coś koło 3 kg, ale mama
                mówi, że miał tak szczupła buźkę, że aż oczy były wyłupiaste, hihi), z kolei
                będąc w ciąży ze mną Mama zajadała się słodyczami i ja już urodziłam się
                bardziej dorodna (trochę ponad 3800)smile
                Pozdrawiam serdecznie!!!
                • kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.11.04, 11:56
                  kate dzieki za slowa otuchysmileulzylo mi,bo faktycznie wychodzi na to,ze wszystko
                  ok z moja malutka.musze chyba naciagnac moja pania doktor na usg za jakies 2 tyg
                  i wtedy sie przekonam ile teraz wazysmile z tego co piszesz o swojej mamie to
                  wynikaloby,ze moja kingusia powinna byc dosyc ciezka,bo do kwasnych rzeczy mam
                  wstret ogromny za to slodycze... ostatnio mam takie napady na wszelkiego rodzaju
                  slodkosci,ze nie wiem co zrobie z tymi kilogramami po porodziesmile ale tym sie
                  bede martwic pozniej,na razie pochlaniam kolejna czekoladkesmile
                  pozdrawiam
                  kama z kinia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka