skadiaa Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.10.04, 23:59 Witajcie we wtorkowy wieczor Strasznie mnie tu dawno nie bylo, a duzo sie pozmienialo. Po wiekszych i mniejszych perypetiach jestem 2 raz w ciazy. Pomponek ma przewidywany termin na 23 stycznia 2005. Jestem teraz w 26 tc. Jest OK. Malenstwo kopie, szaleje, a ja w ramach odprezenia ogladam ubranka i zastanawiam sie jak to bedzie z dwojka dzieciakow W pracy caly czas ciagne, nie jest lekko, ale daje rade. Pozdrawiam zastep brzuchatych pieknych Pan i do szybkiego uslyszenia. skadia Odpowiedz Link Zgłoś
asiex Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 10:57 Witam wszystkie styczniowe ciężarówki! W końcu postanowiłam się ujawić czytam Wasze forum już od miesiąca, ale jakoś wydawało mi się, że nie mam nic ciekawego do napisania. Mój bobas ma na imię Filip i 11.10 ważył 1050gr w 26 tc. Jest wielki tak samo jak mój brzuszek Mały codziennie daje znać o sobie, dużo kopie, przeszkadza mi to jedynie gdy kopie po pęcherzu, wtedy co 5 min musze do WC . Przyszła mamusia natomiast czuje się nieźle, teraz jestem na zwolnieniu (w pracy nie mam przywilejów, pracuje po min 8.5godz) i przygotowuje się do egzaminu na studiach podyplomowych. Proszę trzymajcie za mnie kciuki 24.10! Myślę też o szkole rodzenia, ale jakoś nie mam czasu dowiedzieć sie dokładnie kiedy się zaczynają zajęcia i w ogóle odwiedzić szpital, zwiedzić sale porodowe itp. Będę rodzić na Kondratowicza, w szpitalu brodnowskim ok 13 stycznia. To na razie tyle. Nie wiem jak zamieścić zdjęcia na forum Pokazałabym się Wam Pozdrawiam wszystkie styczniówki!! Asia i Filipek Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 11:29 Witam Staram się na bieząco uzupełniać naszą listę"STYCZNIOWYCH Mamuś" w najbliższym czasie ją zaprezentuję, a dzisiaj mała statystyka: Jest nas 57 hurrra 22 chłopców 11 dziewczynek 24 niespodzianki Ale zaskakujące jest to, że 3/4 chłopców rodzi się w pierwszej połowie stycznia, po 15 stycznia jest "wysyp" dziewczynek. Można by pracę doc. napisać o przyczynach takiego zjawiska hi hi, zobaczymy jeszcze czy niespodzianki ujawnią swoją płeć. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 11:44 Witajcie stycznióweczki!!!Jak samopoczucia wasze i malenst??ostatnio widze ze cos malo nas pisze o sobie,co przyjde sprawdzic czy ktos cos nowego napisal nic nie ma.wiecie co prosilam wczoraj tez meza zeby mi porobil zdjecia ale jakis czas temu sprzedalismy nasz aparat cyfrowy i jak narazie nie mam jak ich zrobic ale mysle ze pozycze od szwagra to cos tam popstrykamy to tez pokaze wam moj bamboszek,malenstwo moje jakos od dwoch dni uspokoilo sie,nie kopie tak jak przedtem,strsznie tego nie lubie jak ma ciche dni bo od razu sie marwie a tak pozatym to czuje sie swietnie.pozdrawiam kaska i kubus 28 tc Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 11:47 Radara to rzeczywiście niezwykłe z tą statystyką- coś w tym musi być... Asia witamy na forum, fajnie że się przyłączyłaś w końcu w grupie zawsze raźniej! A co do zamieszczania zdjęć to wchodzisz na odpowiednie forum na zobaczcie (wyżej- kasia i ja podawałyśmy link) i odpowiadasz na posta, pod spodem jest napis "tu możesz zamieścić zdjęcia" i masz 3 wolne pola klikasz przeglądaj i łądujesz ze swojego kompa fotkę. Spróbuj na pewno się uda. Musisz jeszcze wiedzieć że forum jest moderowane i trzeba troszkę poczekać aż fotka się ukaże. Czekamy więc na Twoje fotki z niecierpliwością! Ps. Właśnie się ukazały moje zdjęcia z najnowszej sesji - ale się wczoraj naskanowałam... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.b13 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 12:18 Elu, swietne zdjecia!!!! Coreczka tez wspaniala, chyba po Mamie lubi pozowac do zdjec. Pozdrawiam Marta + Skarbuś(29hbd) Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 13:13 Witam styczniowe mamusie!! Coś słabo rozwija sie nasz wątek?! ale myśle że to ta pogoda nas rozleniwia nie ma czasu na kompie siedziec lepiej zażyawć spacerów szczególnie że od jutra ma padać Świetne brzuszki macie mamusie niektóre to widze pełny profesjonalizm superrr Ja mam zamiar od poniedziłku iśc już na L4 chyba do końca ale zobacze bo wszystko jest ok i nie kwalifikuje sie na razie ale juz jestem zmęczona mój brzuch w 26 tc jest taki jak w 9 mcu przy pierwszej ciązy i waga 10 + a nie jem sodyczy Mam pytanie czy rożek dla dziecka musi być usztywniany?? wszędzie pełno ale bez a teściowa chce mi kupic i sie pyta a ja nie mam pojęcia co teraz dobre dla dzidzi Pozdrawiam Mama i 26tc Skarb Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 13:27 asioka76, nie wiem jak inne mamy, ale ja nie polecam usztywnionego rożka. Miałam taki i w ogóle nie używaliśmy ( w te pędy lecieliśmy po normalny!) Może i jest to dobry wynalazek np dla gości którzy nie mają wprawy w trzymaniu dzidziusia, ale na codzień lepszy jest normalny bo w takim o wiele wygodniej przystawić dziecko do piersi. Marta.b13 dziękuję za miłe słowa, Oktawia tylko tak wygląda że lubi pozować ogólnie to trzeba trochę się nastarać, albo użyć małego szantażu ) nie to co mamusia )) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 16:00 Zgadzam się z Ellą - rożek usztywniany jest mało wygodny - ja miałam taki i używałam go tylko w szpitalu (z braku czego innego W domu dużo wygodniej mi było karmić czy nosić małego na poduszce - naprawdę super sprawa! I żadnego rożka nie używałam. Ella - śliczne zdjęcia!!! Jesteś wytrawną modelką a Twój mąż rewelacyjnym fotografem ) Postaram się mojego jakoś też namówić, tylko że ja niestety nie najlepiej czuję się przed obiektywem i nie lubię siebie na zdjeciach )) A Oktawia też wygląda cudownie! Zupełnie jak mamusia ) Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 16:41 hej postanoilam sie przylaczyc,do radosnego grona to juz 26 tydz. moj i konradka albo kingusi. niestety(a moze na szczescie) to ciagle niespodzianka,bo moj niesforny malec na usg pokazal mi tylko swoja pupke czujemy sie super,tylko pogoda chyba troche rozleniwia moja pocieche,bo cos ostatnio malo sie rusza. przy okazji chcialam sie was spytac,czy wasze maluszki tez sa tak strasznie skulone?jakies 4 tygodnie temu robilam usg i moj malec byl tak skulony,ze jego kregoslup zginal sie prawie pod katem 90 stopni. niestety usg nie robila moja pani doktor i nie moglam jej tego pokazac. boje sie,ze to nie jest normalne i ze maluszek moze miec pozniej jakies skrzywienie kregoslupa.prosze powiedzcie co ot tym myslicie.poza tym wszystko bylo w jak najlepszym porzadku. teraz mam skierowanie na nastepne usg,bo moja pani doktor powiedziala,zebym dla uspokojenia poszla jeszcze raz i dokladnie wypytala o wszystko tamtego lekarza, no ale on nie byl przeciez nigdy w ciazy,wiec wole poznac tez wasze zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 18:21 Z USG nie pomogę, mnie pan doktor wszystko pokazywał, ale ja sama zorientowałam się, co jest co, dopiero po piątym czy szóstym oglądaniu kasety na spokojnie w domu z włączaniem stop-klatki. Jestem coraz bardziej zmęczona, muszę zacząć chodzić na basen, bo czuję, że już kręgosłup nie chce mi służyć zbyt dobrze. Po pracy przychodzę, przeglądam forum i kładę się spać - mąż mi chce schować kabelek od zasilania, bo nic w domu nie robię. Chyba zaczynaja się "przyjemności" trzeciego trymestru, wszystko robię dwa razy wolniej niż zwykle. Prawie skończyłam kompletowanie wyprawki... dziewczyny, gdzie w Wawie są sklepy, w których są akcesoria innych producentów niż Canpol??? Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 18:43 ech ja kończe 26 tc. i nastroje mam dziwne, szyjka mi sie skraca, w poniedzialek bede miala zakladany pessar, samochod nam sie popsul, co chwile cos, mam dosc moj mały chłopczyk kopie, a jak nie kopie to boje sie ze cos nie gra teraz obnizyl mi sie brzuch, i czuje jakby mnie kopal po jajnikach, mozliwe to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 20:08 Lurien, już nie jedna ciężarówka miała zakładany pessar i chwała Bogu że istnieje taki wynalazek! Samochody mają to do siebie że się psują, a skoro się popsuł to naprawić też można- prawda? Głowa do góry trzeba szukać samych pozytywów, najważniejszy jest teraz dzidziuś a dla jego dobra trzeba być optymistycznym w końcu jaka mama w ciąży taki dzidziuś(hormony szczęścia robią swoje!) Mam nadzieję że jutro zaświeci dla Ciebie słoneczko- oby! pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 14.10.04, 19:58 Asia aż mi głupio, cała się rumienię- wielkie dzięki! Mam nadzieję że namówisz męża na zdjęcia!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.10.04, 08:25 Dzięki dziewczyny też tak myśle ale zawsze lepiej sie upewnić na 100% u doświadczonych mam niż wierzyć we wszystko co piszą w gazetach Jeszcze 9 lat temu jak moja córka sie urodziła rożek nie był tak popularny pamietam że dostałam taki jak mała miała ok 2 m-ce a tak to becik tradycyjny ale czasy sie zmieniają i lekko sie pogubiłam w tym co modne Trzeba sobie będzie poprzypominać wszystko dlatego super że jesteście i można sie dzielić wątpliwościami trzymajcie się cieplutko bo u mnie już wieje mocno pewnie będzie padać!! asioka i 26 tc Skarb Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.10.04, 14:18 mimo, że słońce nie świeci to humor mam troche lepszy, wieczór wczorajszy okropny, wydawało mi się że brzuch mam bardzo nisko, ale rano bylo jakby lepiej, jak sobie troche leze troche chodze to nic sie nie zmienia tylko musze sie nauczyc odpoczywac, bo jestem wiercipieta Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 18:56 czesc dziewczynki dawno sie nie odzywalam, ale tez i nic ciekawego sie nie dzialo. iziak80 ciesze sie, ze ci sie wszystko zaczyna ukladac wczoraj bylismy z maluszkiem na usg i maly wazy juz 1586g. i jest calutki zdrowiutki i kopie radosnie, ale ja i tak mam schizy jakies. kiedys czytalam jakis post o tym, w jaki sposob sprawdzic, czy dziecko nie jest chore - chodzilo o zespol downa. sprawdzalo sie to za pomoca wygladu raczek, tylko nie pamietam, czy to mialy byc rozcapierzone paluszki czy wrecz przeciwnie - skulone. tak czy owak, nie moge sie pozbyc tej mysli, jak to mialo byc. tfu tfu. od jakiegos czasu chodzimy sobie we trojke tez do szkoly rodzenia - ostatnio mąż uczyl sie kąpac niemowlaczka - nie powiem, calkiem sprytnie mu to szlo ciekawe czy w praktyce tez bedzie tak odwazny obeznie jestem na L-4, i nudze sie straszliwiscie, wiec chyba od jutra siade i poogladam, co internet ma do powiedzenia na temat wyprawki dla maluszka, bo jak dotad jeszcze nie kiwnelam palcem w tej sprawie, a moze juz czas najwyzszy - potem bede miala jeszcze wiekszy brzuch i sie ozimni brrr tylko lozeczko wiem jakie chce. natomiast o wozkach nie mam nawet zielonego, nawet bladego pojecia. i starsznie boli mnie splot sloneczny czy jak sie to tam nazywa. prawie wcale nie moge siedziec - az mnie skora boli i piecze((( co ja mam z tym zrobic?? Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 21:57 Witajcie Dziś miałam wizytę. Z dzidziusiem wszystko w porządku, mimo że mam skurcze, nie robią one żadnej krzywdy ciąży. Niestety, okazało się że mam wysokie ciśnienie. Lekarka dała mi zwolnienie i powiedział że najrozsądniej będzie jak na tym zwolnieniu będę już do porodu, co mi baardzo odpowiada, bo miałam już naprawdę dośc pracy, dojazdów do pracy, ciągłego pośiechu. Na razie nie dostałam żadnych leków, mam mierzyć ciśnienie 3 razy dziennie , lekarka ma nadzieję, że jeżeli nie będę chodzić do pracy, to obędzie się bez leków. Ja również mam taką nadzieje. Nie wiem tylko jak powiedzieć to mojemu szefowi, bo on chyba myśli, że ja do końca będę pracować, a najlepiej jakbym urodziła na Karowej, bo to blisko mojej pracy, umyła się po porodzie , przebrała i przyszła do pracy))U mnie na plusie 17 kg. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.10.04, 19:08 Hej dziewczyny! Ja dziś mam wspaniały nastrój, bo po raz pierwszy od tygodni wyspałam się porządnie (nawet w nocy do wc nie musiałam wstawać), a poza tym dziś z moim bobaskiem obchodzimy studniówkę i to mnie też jakoś optymistycznie nastraja, że coraz bliżej niż dalej Co do rożka, to ja kupiłam z kokosem Rzeczywiście dziwnie się to to trzyma i pewnie wyrzucę go prędzej czy później (na szczęście kokos można wyjąć), ale nie mogę też wyluczyć, że się nie przyda - zwłaszcza w pierwszych dniach życia dzidziusia... tymbardziej, że mąż już się boi jak ma dziecko trzymać i czy Mu nie wypadnie z rąk Nie wiem jaka jest różnica cenowa pomiędzy rożkami z kokosem a bez kokosu, bo tam gdzie ja kupowałam mieli tylko te pierwsze, tak więc po prostu kupiłam nie zastanawiając się nad tym głębiej Ellu - zdjęcia są wspaniałe! Wyglądasz prześlicznie z brzuszkiem i pewnie z każdym dniem coraż piękniej Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.10.04, 21:10 A ja miałam cudowny humor, bo spotykały mnie ostatnio same miłe rzeczy - i nadal go mam, bo Maleństwo jest zdrowe i dobrze się rozwija - ale mam galopującą anemię i już sama nie wiem, co mam jeść, żeby poprawić wyniki Odpowiedz Link Zgłoś
puma501 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.10.04, 14:45 Uzupełniam: termin 5 styczeń - DZIEWCZYNKA (podobno na 100%). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.10.04, 14:57 hey, musze przyznac, że jest nas imponująco duzo, ja czuję się narazie świetnie, chodze jeszcze do pracy (duzo osób się dziwi, że jeszcze), ale zapewniam, że jak tylko poczuję, że przeginam to idę na L4. maluszek kopie coraz silniej i wierci się straszliwie, we wtorek idę do gina, mam nadzieję, że wyniki mi wyjdą dobre, jak dotychczas bez żadnych problemów; na + 6 kg - najgrubsze miesiące przed nami pozdrowienia lilypie.com/cache2/0/09500001.png Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.10.04, 21:40 Hej wszystkie "pingwinkowe" mamy, Wysłałam swoje zdjęcia na forum zobaczcie w ciężaróweczkach, ale jakoś nie ma ich jeszcze, czemu tak długo się czeka? Ella ile ty czekałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.10.04, 23:20 Czeka się długo, bo najpierw zdjęcia musi zaakceptować moderator... ja tego nie doczytalam i myślałam, że nie poszły, więc wysłałam jeszcze raz pierwsze wysłałam po 19-tej, a kolejne przed 24-tą i oba pojawiły się dopiero rano Tak więc Twoje pewnie też będziemy mogły już jutro podziwiać Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.10.04, 15:40 Patrycja przykro mi, ale zdjęcia będziemy mogły podziwiać dopiero w poniedziałek bo w weekend moderator ma wolne... Najlepiej wysyłać od rana do 15 bo wtedy tak mniej więcej co 2 godziny już się pojawiają. Kasia dzięki za miłe słowa. A jak tam udała się Twoja sesja? Dziś miałam bardzo nieciekawą sytuację w rodzinie, od 3 w nocy nie śpię i musze Wam powiedzieć że dzidziuś od razu wyczuł mój stan. Jeszcze nigdy mi się tak niunia nie wierciła, była zaniepokojona nie mogła zasnąć. Po 5 godzinach gdy już się troszkę powyjaśniało wreszcie zasnęła i śpi do teraz- od czasu do czasu tylko się przeciągnie... Jednak co to znaczy spokój i odprężenie w ciąży, życzę Wam dziewczyny jak najmniej stresu! Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.10.04, 17:06 Aha to wszystko jasne, więc do poniedziałku, wtedy może więcej Wam pokażę, teraz już wiem jak to się robi, ) A mój Patryś harcuje dziś od 3:40, trochę pospał od 9-11, i znowu tańczy stuka i się gimastykuje, chyba ma dziś dobry dzień, no to fajnie jak się ma dobrze to ja też, pozdrawiam Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.10.04, 19:12 Cześć dziewczyny! Powolutku zamierzam zrobić małe przemeblowanko i przygotować ciuszki dla dzidzi, bo póxniej może nie byc czasu, a mężowi nie chciałabym powierzać prania itp. Mam wielką nadzieję, że dzidzia przyjdzie szybciej niż Max, w końcu teraz nie mam czasu na lenistwo. Latam jak fryga, pracuję, a nawet biegam jak jest konieczność. Przeterminowanie to najgorsza rzecz na swiecie, poza połogiem Co u nas poza tym? Nic ciekawego żyje tak szybko, że nie zauważam upływu czasu i wprost przeciwnie do Was jestem pełna podziwu że jeszcze tylko 2ipół miesiąca. Wizytę u lekarza mam 28, więc może coś ciekawego przyniosę, choć wątpię. Mam młodego "ładnego" lekarza w przeciwieństwie do lekarza Maksa, który nie widzi wskazań do USG i muszę go b ładnie prosić i nalegać, choć to centrum prywatne. Cieszę się że pogoda jest niezła i daje się spacerować szczególnie po h&m, gdzie wiszą piękne ciuszki. Czy będę musiała dokupić w kolorze dziewczynkowatym? No jak mi gino nie zrobi kolejnego usg to się nie dowiem. To za bardzo optymistyczne, że ja taka niepozorna istotka, co to nie rzdzi sobie z matematyką raptem wyrachowała parkę. No gdybym planowała to na 100% drugi byłby znów chłopcem. Tak na marginesie dla dziewczynki nie ma imienia i to mnie martwi hmmm No juztro kolejny poniedziałek, a potem 5 dni i znów weekend i oby szybko...pozdrawiam. Ważę pewnie z 8 kg wiecej jutro stanę na wagę (z rana oczywiście, bo teraz się boję) Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.10.04, 20:23 Aaaaaa, to i ja się przy okazji dowiedziałam, żeby zdjęć w weekend nie wysyłać Jak to łatwo zapomnieć, że moderator to żywy człowiek i czasem musi mieć wolne Ja w końcu tej swojej sesji nie miałam, bo jakoś zabrakło na to czasu Dziś tylko zrobiliśmy w lesie parę fotek (umieszczę kilka z nich w "ciężarówkach"). Kolejne pewnie dam sobie zrobić za parę tygodni jak juz brzusio większy będzie, bo narazie nie widzę nawet różnicy pomiędzy wielkością mojego brzuszka tydzień temu a teraz... Moja dzidzia znów niewiele się rusza A ja oczywiście martwię się ogromnie czy wszystko jest ok. Wczoraj zaserwował mi tylko parę kopniaków, choć w zasadzie prawie cały dzień leżałam, bo źle się czułam. Dzisiaj mały dał o sobie czuć czterema kopnięciami zaraz po śniadanku, potem dłuuuuga cisza i znów parę kopnięć około 19-tej... Czy to jest normalne?? Jak czytam o tych Waszych wiercipiętkach w brzuszkach, to dochodzę do wniosku, że mój chyba jest okropnym leniuszkiem! A ja tak bardzo bym chciała czuć go mocniej i częściej... Nie chcę panikować, a następną wizytę u lekarza mam za niecałe dwa tygodnie, więc narazie trzymam się zdania mamy, że "najważniejsze, że w ogóle się rusza, bo to oznacza, że żyje..." Pozdrawiam Was i życzę miłego niedzielnego wieczoru!!! Odpowiedz Link Zgłoś
brzozinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.10.04, 22:16 Witam po długiej nieobecności. No i znowu jestem na zwolnieniu, tym razem juz do końca. 2 tygodnie temu dostałam krwotoku z nosa (pierwszy raz w zyciu) oraz cisnienie skoczyło mi na 160/100 Natychmiast pojechałam do szpitala, gdzie zrobiono mi morfologie i badanie na krzepliwośc krwi oraz na białko w moczu. Na szczęście wyniki sa ok, jednak pani doktor stwierdziła,że ona najchętniej widziałby mnie w domu a jesli się nie zgodze to mnie na patologii położy Wybrałam domowe zacisze hehe. Relaksuję sie ile mogę bo już połowa października, no a potem moje drogie listopad zleci i grudniowe odliczanie i trzymanie kciuków żeby nie w Święta i Sylwestra (przynajmniej u nas A poza tym w ramach relaksu byliśmy na zakupach i kupiony został wózek, łożeczko-kołyska, fotelik samochodowy oraz przewijak. Sama przyjemnośc takie zakupy pozdrawiam serdecznie Dagmara+Maciuś Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.10.04, 10:45 Infinity trzymaj się dzielnie! Trzymam kciuki, wszystko będzie dobrze w końcu będziesz pod okiem fachowców, dobrze że zostało nam niewiele do końca! Dagmara a mogłabyś powiedzieć na jaki wózek się zdecydowałaś? Ja zostawiłam zakup wózka na listopad więc mam jeszcze trochę czasu (choć mam wprawdzie swój typ, ale wszystko może się jeszcze zmienić) Kasia nie przejmuj się, tak jak mówisz najważniejsze że w ogóle czujesz maluszka. Moja panienka też ma swoje "gorsze" dni. Ps nareszcie jest ruch na "zobaczcie". I napiszę jeszcze raz- dziewczyny wyglądacie rewelacyjnie, cieszę się, że się ujawniłyście i pokazujecie swoje piękne brzuszki! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
i.n.f.i.n.i.t.y Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.10.04, 10:25 Witam Moje Kochane!!! Długo mnie tu nie było i nie wiem kiedy znowu będę Dzisiaj byłam u lekarza i w przyszłym tygodniu bedę musiała położyć się do szpitala, oczywiście przez moje łożysko, które juz na 100% się nie podniesie. Mogę się juz powolutku przygotowywać na cesarskie cięcie. Na szczęście z dzidziulkiem wszystko w porządku i to jest chyba najważniejsze. Pozdrawiam was gorąco!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.10.04, 17:22 Trzymaj się! Weź sobie dużo wesołych książek do szpitala. I nie bój się cc... choć pewnie łatwo się to mówi. A ja jestem wściekła na moją denstystkę, która się wczoraj zachwycała ślicznymi zabkami i zapraszała na kontrolę za pół roku... a dziś jeden "śliczny" się złamał, poszłam w trybie pilnym do innej dentystki - i po porodzie mam się zjawić na leczenie połowy szczęki. Dlaczego dopiero po porodzie, buu??? I jak jedna może uważać, że jest OK, a druga, że wszystko jest do naprawy??? Jeśli położnicy też mają takie różne oceny naszych ciąż, to strach się bać! Odpowiedz Link Zgłoś
adrja Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.10.04, 11:34 Witajcie Juz dawno tu nie pisalam:u mnie wszystko w porzadku, wyniki mam b.dobre,szyjka dluga,tak ze nastepna wizyte mam za miesiac; przede mna szkola rodzenia,dokladnie zaczynam 28.10 do 2.12-niewiem czy mi sie spodoba,gl.zalezy mi na zaznajomieniu sie z pielegnacja noworodka,oraz na oswojeniu sie z samym porodem,mniej na cwiczeniach; Co do przygotowan jestesmy z mezem spoznieni,przed nami dopiero malowanie pokoju,zakupienie mebelkow i na samym koncu wyprawka dla malego-jestem troche niezadowolona ta powolnoscia,niewiem czy zdaze ze wszystkim,juz chcialabym przygotowywac ubranka;liste wyprawki ciagle koryguje-powiedzcie czy butelki Aventu i smoczki moge normalnie wygotowywac / sterylizator troszke za drogi/; Jesli chodzi o wage to niestety chyba jestem z Was wszystkich najgrubsza- przybylo mi az 13,5kg (przed ciaza przy 174cm 59kg),wszystko zlokalizowalo sie w brzuszku i w udach; Na razie to tyle ode mnie pozdrawiam serdecznie adrja &Tymek (28tc) Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.10.04, 17:42 Witajcie w ten paskudny dzionek Od rana chodzę nieprzytomna i bardzo boli mnie głowa, a mój Maluszek chyba odczuwa tą pogodę równie silnie co ja, bo w dzień wciąż mało się rusza... wczoraj to już naprawdę siedział cicho jak trusia i dopiero po 20-tej oznajmił swoje istnienie konkretnymi kopniakami Dzisiaj puka mnie od czasu do czasu, ale też raczej spokojny jest Przestałam się już jednak martwić, bo chyba faktycznie nie ma czym - ważne przecież, że w ogóle Go czuję! Ale taka to już chyba natura, że chwila ciszy ze strony brzusia doprowadza nas do obłędu... adrja => wagą się wcale nie przejmuj ja przytyłam 12 kg (27tc), chociaż pocieszający jest fakt, że od 3 tygodni waga stoi w miejscu ale jak znam życie, to pewnie przytyję jeszcze ze dwa kilo przed kolejną wizytą u lekarza (czyli pod koniec przyszłego tygodnia)- tylko po to, aby się znów zestresować wchodząc na wagę Cały czas jem tak samo (ani więcej, ani mniej) i czasem zastanawiam sie skąd taki szybki wzrost wagi, ale widocznie taka już nasza uroda No nic, nadmiarem kilogramów będziemy się martwić po porodzie Jeśli chodzi o wyprawkę dla Maluszka, to ja narazie kupiłam tylko komplet pościeli i rożek Chciałam kupować po trochu w każdym miesiącu, żeby jakoś rozłożyć wydatki, ale w końcu stwierdziłam, że to bez sensu i wszelkie zakupy przełożyłam na koniec listopada/początek grudnia. Wtedy to dopiero będę miała frajdę jak wpadnę do sklepu, hihi. Za wózkami troszkę się z mężem rozglądaliśmy i szczerze powiem, że jestem przerażona cenami! Oczywiście chcielibyśmy coś ładnego, fukcjonalnego i komfortowego dla naszego Synka, ale chyba raczej wybierzemy coś z tzw. dolnej półki... Zastanawiam się nad wózkami Deltim (Voyager albo Focus) - są niedrogie, a całkiem przyzwoite Jeśli chodzi o smoczki, to wydaje mi się, że jak najbardziej można wygotować - kiedyś przecież nie było sterylizatorów i kobiety właśnie w taki sposób wyparzały różne rzeczy dla dzieci Przynajmniej tak robiły moje bratowe i wszystko było ok Patrycjo, Asiu => miło zobaczyć zdjęcia innych styczniowych brzuszków Są śliczne! Ciąża nam służy, prawda? Pozdrawiam Was wszystkie baaardzo serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.10.04, 20:07 Hej Jak ten dzień się ciągnie gdy człowiek siedzi w domu!!! Od tygodnia mam wolne i snuję się bez sensu po domu, w tamtym tygodniu córcia była chora więc miałam co robić, ale od poniedziałku Oktawia poszła do przedszkola i siedzę sama. Nic mi się nie chce, nawet obiad gotuję na ostatnią chwilę. W sobotę planuję pójście do kina, a przy okazji chciałabym odwiedzić kilka sklepów oczywiście dziecięcych. Oktawię zawieziemy do babci więc będziemy mieli czas tylko dla siebie. Dla dzidzi kupiłam na razie troszkę ubranek (body, pajacyki) i łóżeczko turystyczne (graco electra). Zastanawiam się czy do spania kupić śpiworek czy pościel. Po przeczytaniu różnych opinii przychylam się ku śpiworkowi, ale jeszcze myślę. Tym bardziej że strasznie spodobała mi się pościel Glucka (new eco). A co do wózka ta na razie faworytem moim jest maxi taxi speedi sx ( www.tanimarket.pl/_produkt.php?cPath=1_29&products_id=2602 ) Jego główną zaletą jest to, że jest bardzo lekki, a my mieszkamy na 3 piętrze... Oczywiście montuje się na nim gondolkę. W każdym razie koszt tego cuda troszkę studzi nasze zapały... Ps Kasia ja też za tydzień mam wizytę (w piątek). Zobaczę naszą córcię na usg i już nie mogę się doczekać!!!!! Pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.10.04, 20:46 Kasia właśnie przeglądam sobie wózeczki i muszę przyznać że deltim focus jst bardzo fajny, szkoda że nie ma zdjęć jak wygląda spacerówka. Fajną mają kolorystykę no i ten trójstopniowy poziom amortyzacjii (speedy jest niestety dość twardy, bez amortyzacji). Jednym słowem focus prezentuje się super! pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - Czkawka 19.10.04, 21:29 Hej, A mój Patryś zafundował sobie dziś czkawkę, po raz pierwszy w życiu coś takiego czułam, to niesamowite, biedny męczył się 10 minut, ale potem sobie pospał chyba ze 2 godziny, poza tym z pełnym zapałem przeglądam i piorę ciuszki od moich kuzynek, oraz soprządzam listę rzyczy w które muszę się jeszcze zaopatrzyć, jestem coraz cięższa, czuję się jak "słonica",w połowie dnia wysiadają mi nogi i żebra bolą okropnie, jeszcze 2,5 miesiąca.... ufff Odpowiedz Link Zgłoś
betka24 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 19.10.04, 21:41 Witam serdecznie wszystkie styczniówki! nie było mnie tu strasznie dawno - niestety mieliśmy problemy! po krwotoku 3 miesiące spędziłam w łóżku (na szczęście w domu). a i teraz często muszę leżakować! mogę już jednak troszkę pokręcić się po domu i wybierać się na ostrożne spacery ale najważniejsze,że maluszek - syneczek(chyba,że się zdziwię) - zdrowo rośnie i przważnie szaleje! pozrawiam Was wszystkie bardzo mocno i wszystkim życzę tylko dobrych wiadomości! Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 19.10.04, 22:28 Cześć kangurki!!! Ja dziś byłam na ohydnym badaniu tolerancji glukozy (a fuj!) dobrze ze to tylko raz - bo mdliło mnie przez prawie godzinę. Później równie miła wizyta u dentystki ( o dziwo lepiej niż glukoza). Na razie katastrofa stomatologiczna mi nie grozi. Choć dziąsła krwawią mi okropnie. U mnie jeszce 3 miesiące i aż się boję.. bo niby przybyło mi 7kg (ale lekarka już się krzywi) a ja mam brzecho, że ho, ho.. Mam to jednak gdzieś. Co do ruchów maluszka - to w weekend o mało nie oszalałam - wydawało mi się że syneczek nic się nie rusza. Ale już wczoraj było OK (tzn tak jak zwykle). Co do wózka to podobają mi się takie cudaki jak Chicco (z wpinanymi gondolką, fotelikiem i spacerówką) lub Bebe Confort - mimo iż mieszkam w swoim domu to czasmi przebywać będę w bloku na II piętrze - też bez windy. Także waga wózka jest nie bez znaczenia. Zakupów jeszcze nie robiłam - na początek muszę przejrzeć zapasy ciuszków po Misiu - ale on urodził się późną wiosną - więc większość ubranek to body z krótkimi rękawkami i nogawkami. Wizytę mam jutro - ale USG nie przewiduję - więc tylko posłucham bicia serduszka mojego synka. Pozdrawiam Was wszystkie styczniówki. AGA Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.10.04, 23:03 Kurcze, no właśnie mam dymelat czy kupić focus'a czy voyager'a... Focus ma tą zaletę, że ma osobno gondolkę i spacerówkę, a dodatkowo na stelażu można również zamocować fotelik samochodowy (co jest chyba bardzo wygodne i praktyczne). Z kolei voyager bardziej mi się podoba - można rozłożyć go całkiem na płasko, tak, że zastępuje gondolę, tylko trzeba wówczas dokupić do niego nosidło dla niemowlaków (koszt rzędu 50-100 zł). No i właśnie zastanawiam się czy jest to rozwiązanie równie wygodne dla dzidziusia co gondola?? Wydaje mi się, że powinno być ok, bo przecież nosidło ma usztywniany spód, aby dziecko miało płasko pod pleckami. Poza tym przecież zimą i tak nie będziemy zbyt często na spacer wychodzić, a na wiosnę to chyba jak najbardziej już może być taka spacerówka rozłożona na płasko? Jak myślicie? W sumie koleżanka kupiła podobny wózek (też rodziła w styczniu) i bardzo chwaliła sobie takie rozwiązanie. W każdym razie, mam jeszcze w razie czego wyjście awaryjne (gdyby potrzebna jednak była gondola), bo kuzynka męża gotowa jest oddać nam wózek po swoim dziecku Nie jest jakiś superatrakcyjny (dlatego chcę kupić nowy), ale na pierwsze miesiące napewno wystarczy Ellu, ja też mam wizytę w piątek (29-tego) Nie pamiętałam dokładnie kiedy - musiałam sprawdzić w karcie ciąży Oczywiście z usg, bo nie przepuszcze okazji, żeby zobaczyć moje maleństwo Będziemy mogły porównać wagi naszych dzieciaczków Jestem baaardzo ciekawa czy mój synuś dobija już do kilograma Maluszek rozbzikał się znów po 19-tej Chyba muszę się pogodzić z tym, że jest takim "nocnym Markiem" i ta pora najbardziej Mu odpowiada Pozdrowionka i miłej nocki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 19.10.04, 23:18 Aha, chciałam Was jeszcze dziewczyny zapytać o jedno - czy kupujecie foteliki samochodowe dla dzidziusiów?? I jakie? Moi Rodzice mieszkają 140 km od nas, dlatego chciałabym, aby Maleństwo miało maximum wygody. Tylko tak sobie teraz myślę jak ja Małego przypnę w tym foteliku skoro jedna z szelek "idzie" pomiędzy nóżkami (chyba, hmmm), a ja chcę Małemu kupić na zimę kombinezon- śpiworek (z rękawkami, ale bez nogawek)?? Czy w takim wypadku lepiej jednak przewozić dziecko w gondoli? Ale z tego co wiem, to chyba nie we wszystkich gondolach można?? Orientujecie się jak to jest?? Dzięki za pomoc! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 08:50 Betka 24 jak dobrze że jesteś z nami i że z dzidzią wszystko dobrze! Leż wypoczywaj, zostało nam już na prawdę niewiele! Kasiu w tych śpiworkach teraz bardzo często robią otwór na ten środkowy pas (przy zakupie musisz na to zwrócić uwagę). Moim zdaniem fotelik jest znacznie wygodniejszy i bezpieczniejszy (no i zawsze możesz dzidzię wpiąć z fotelikiem na stelaż wózka bez budzenia) moim zdaniem to super sprawa (niestety z Oktawią nie miałam takiego luksusu). Ja mam do wyboru dwa foteliki które pasują do speedi (cabrio albo city z Maxi Cosi). A co do wyboru czy focus czy voyager, to niestety nie będę obiektywna bo z Oktawią miałam spacerówkę rozkładaną na płasko z nosidłem (graco voyager) no i teraz chciałabym spróbować czegoś innego. Aga chicco (3 w jednym) też mi się strasznie podobał, ale te kółka ma jakieś takie malutkie i dlatego jeszcze się zastanawiam i analizuję... Ps Kasiu mój tekarz jakiś taki całkiem kumaty w tym usg to chyba nie jest, bo jeszcze wagi dzidziusia mi nigdy nie podał ale zapytam go może na moją prośbę podejmie się tego ))- to będzie miał wyzwanie! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 10:26 Cześć Wszystkim! U nas wszystko po staremu, dzidzia wierzga cały czas, ostatnio to aż tak że zaczęło mnie to boleć Wczoraj z jednej strony wystawiała nogę (auuu!) a z drugiej wpychała mi się pod żebra że musiałam siedzieć z rękami do góry ) Śmiesznie wyglądałam A na plusie już 15 kg więc chyba biję rekordy wśród Styczniówek ) A co do wózków - mój synek urodził się w marcu, kupiliśmy dla niego wózek Bebe Comfort (gondola, spacerówka i nosidło). Nosidło super (Kasiu- tak jak Ella pisała te śpiworki mają nacięcia na pas, a nosidło jest super sprawą!). Natomiast w gondoli mój synek jeździł całe 3 miesiące bo potem leżenie na płasko mu się nie podobało. Szybciutko przenieśliśmy się do spacerówki rozłożonej na prawie płasko (akurat tej firmy całkiem na płasko się nie rozkładają). W niej jeździliśmy dopóki młody nie zaczął siadać bo potem przestał się mieścić (mimo że spacerówka teoretycznie przewidziana do 2 lat!!!) i musiałam zainwestować w "parasolkę" ) Jakbym teraz kupowała wózek to na pewno kupiłabym rozkładaną, większą spacerówkę z wkładem dla niemowlaka. No ale ja mam inny problem, od paru dni przeglądam wózki podwójne, bo coś mi się wydaje że jednak będę musiała w taki zainwestować... Ciekawe tylko co zrobię z tym co już mam ) Pozdrawiam serdecznie, Aśka ps. i jeszcze chciałam napisać że ślicznie wyglądacie z brzuszkami!!! rewelacyjne zdjęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 18:25 zgaga mnie meczy od kilku dni okropna, ech widze że wszystkie tu juz szaleja z wyprawkami, ja narazie musialam sie oszczedzac, od poniedzialku mam pessar i powiem szczerze ze roznica jest ogromna, dopiero teraz czuje sie pewnie co do ubranek to mam sporo dzieki rodzinie, wozek dostane z Niemiec, lozeczko juz jest, narazie jeszcze sama nic nie kupilam, a wyglada na to ze prawie wszystko mam choc pewnie nie tak piekne jak coniektore wozki ktore tutaj pokazywalyscie pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 18:56 A ja dziś szukałam starego postu dotyczącego wyprawki (stworzony przez dzieczynę z grudnia 2004) moim zdaniem rewelacja, dzieczyna się napracowała chylę przed nią czoła. Kiedyś Radara zamieszczała ten post u nas, ale pewnie przypomnienie się przyda. Podaję linka: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=11680974&a=15779216 ja w każdym razie już sobie wydrukowałam Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 19:03 super, dzięki, już drukuje Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 19:14 Coś ten link nie działa tak jakbym chciała więc koiuję go tutaj ----------------- 1.NIEZBĘDNE 1.1. UBRANKA koszulki(5); kaftaniki(5); komplet śpioszki+kaftanik rozpinany(3); body z długim rękawkiem(5); pajacyki(3), sweterki ciepłe(2); czapeczki ciepłe- polarowe, wełniane(2), skarpetki z luźnym ściągaczem(5); śliniaczki malutkie(3); kombinezon na spacery(1) 1.2 SPANIE materac kokosowy/z trawy morskiej; kołdra i poduszka(to na poźniej)/zapinany śpiworek do spania; poszewki na kołdrę i poduszkę (2 komplety); prześcieradło najlepiej z gumką(2); ochraniacz do łóżeczka; folia między materac a prześcieradło (2), rożek usztywniony; kocyk flanolowy, kocyk polarowy; 1.3 MEBLE łóżeczko najlepiej z 3 poziomami wysokości materaca, wyjmowanymi szczebelkami i pojemną szufladą pod spodem; komoda do przewijania/nakładka na łóżeczko, najlepiej taka z wyższymi brzegami, żeby maluch nie spadł 1.4 SPACERY wózek, torba do wózka, folia przeciwdeszczowa, ceratka na spód wózka, śpiworek do wózka, fotelik samochodowy; nosidełko na brzuch (najlepiej takie, w którym dziecko może być i przodem i tyłem do mamy) 1.5 KARMIENIE stanik do karmienia(2), wkładki laktacyjne, herbatka Hipp dla karmiących, szczotka do butelek, butelki (2), smoczki do butelek(2), smoczki uspokajające(2) z przypinką, termosik na butelkę, woda niegazowana, laktator 1.6 PRZEWIJANIE, KĄPIEL, HIGIENA pieluchy tetrowe(20), pampersy(1 duże opakowanie), chusteczki mokre(i duże pudełko z wkładem); wanienka; termometr do wody; gąbka/frotka do mycia, ręcznik kąpielowy z kapturkiem(2); nożyczki do paznokci; szczotka do włosów (miękkie włosie, najlepiej końskie), płatki kosmetyczne/waciki kosmetyczne; szczoteczka miękka do dziąseł 1.7 KOSMETYKI mydło; oliwka; patyczki; krem przeciw odparzeniom, krem ochronny na spacery, płatki do prania Bebi; proszek do prania Lovela; 1.8 APTEKA gaziki małe(parę saszetek); spirytus do zrobienia roztworu 70%; linomag, alantan, sudocrem; krople Cebion; Infacol, woda koperkowa na kolki;paracetamol w czopkach dla niemowląt; gruszka do noska; zakraplacz/pipeta do różnych kropelek; termometr najlepiej elektryczny;Bepanten; Aftin, sól fizjologiczna; tormentiol 1.9 POŁÓG: Tantum rosa, kora dębu, pas poporodowy, podpaski/pieluchy Bella 1.8 Co zabrać do szpitala? karta ciąży + aktualne badania; pantofle, szlafrok, ręcznik duży i mały; koszula nocna; majtki jednorazowe, podkłady/podpaski Bella; komórka/karta do telefonu; stanik do karmienia; wkładki laktacyjne + ewent. odciągacz; korki do uszu; coś do czytania; rzeczy dla dzidzi (zależy od szpitala);kosmetyczkę z zawartością; ciepłe skarpetki; mokre chusteczki do odświeżenia się zanim się wstanie; wodę mineralną niegazowaną w butelce z “dzióbkiem”; coś do podmywania się po porodzie (kora dębu/tantum rosa/szare mydło); dla taty: przygotować listę tego, co ma wziąć do szpitala na wyjście, ubrania dla mamy i dzidziusia – przygotować wszystko nawet buty! 2.POŻĄDANE CHOĆ NIEKONIECZNE: karuzela, baldachim; kosz wiklinowy do spania dla noworodka; lampka nocna 3.PÓŹNIEJSZE ZAKUPY grzechotki, gryzak, szczoteczka do zębów; krzesełko do karmiania, kojec, płyn do kapieli, szampon, parasolka do wózka, cieńsze kocyki na spacer i do domu; leżaczek 4.POLECAM: wszelkie akcesoria firmy Avent; leżaczek bujany dla dziecka; pampery f-my Pamper, mają rzepy a nie plastry i nie odklejają się; duże łóżeczko 140 f-my Vox, rośnie razem z dzieckiem; nosidełko usztywniające główkę- można spacerować nawet po górach;kosmetyki Bambino- tanie i nie uczulają, a jak pachną...;proszek Lovela- nie jest tani ale naprawdę nie uczula; fotelik samochodowy 0- 18 kg. Dla bobasa i przedszkolaka. Można dziecko położyć jak w kołysce i normalnie posadzić, tj. łóżeczko służy nam od urodzenia- Renolux; ubranka z szerokim otworem na głowę; wodę koperkową Gripe water- rewelacja na kolki; fotelik samochodowy kołyskę – można wygodnie wziąć dziecko do znajomych i tam “bujać”, można nosić dzidzię ze sobą po domu, gdy nudzi się w łóżeczku, można karmić kiedy już większe, a jeszcze nie siedzi; niańkę elektryczną, dla mieszkających w domach lub przestrzennych mieszkaniach, nie trzeba co chwilkę nasłuchiwać, czy dzidzia płacze; tormention na odparzenia; wkładki laktacyjne Bella, bo mają cieniutką folię i nie przemakają; muszle laktacyjne f-my Avent (dla tych, którym wycieka z jednej piersi, gdy karmią drugą), ja zakładałam ją na drugą pierś do stanika i oszczędzałam w ten sposób wkładki laktacyjne, oraz w prosty sposób uzyskiwałam mleczko do zamrożenia ) 6. NIE POLECAM: kaftaników zapinanych z tyłu, bo się wciskają w ciałko dzidzi; kupowania zbyt dużej ilości butelek; kupowania całej serii kosmetyków; kosmetyków NIvea i Johnson' s Baby – często uczulają; kupowania zbyt dużej ilości gadżetów; pajacyków rozpinanych jedynie koło szyi – ubranie tego dziecku jest koszmarem, najlepsze są pajacyki rozpinane na całej długości; śpioszki rozpinane w kroku, wtedy można łatwo przebrać nawet śpiącego maluszka; ubranek zapinanych na pleckach, maluchowi jest w nich często niewygodnie 7. CO BYM KUPIŁA, GDYBY MIAŁA KUPĘ FORSY? wózek f-my Musty; kosmetyki Mustela; ubranka Jacardi, takie “coś” na kółkach, do przewijania dzidzi, co ma pod spodem i wanienkę i półeczki na niezbędne rzeczy 8.KUPIŁAM, ALE SIĘ NIE PRZYDAŁO: butelki; całe serie kosmetyków, gdy używało się tylko paru rzeczy; baldachim, ochraniacz, smoczki 9.RADY NA OKRES POŁOGU: kupić na początek duże podkłady higieniczne, potem podpaski, ale bez siateczki, bo powodują podrażnienia; dużo leżeć “na goło” zwłaszcza jeśli krocze było nacięte, dopływ powietrza dobrze robi na gojenie się rany; warto kupić koło nadmuchiwane (są specjalne dla położnic), które bardzo ułatwiają siedzenie po porodzie; uprzedź męża o możliwości depresji poporodowej i kiedy przyjdzie po prostu sobie popłacz, czasem pomaga samo wyładowanie emocji poprzez płacz; zmień standardy odnośnie utrzymania domu; jeśli jesteś zmęczona, po prostu się połóż i odpocznij; nadmiar stresu szkodzi Tobie i dziecku; ważne jest dobre osuszanie krocza, po myciu delikatnie ręcznikiem i potem nawet suszarką 10.RADY NA KARMIENIE PIERSIĄ: na bolące piersi kupić kapustę, ubić liście tłuczkiem do mięsa, do torebki foliowej i do lodówki, schłodzone stosować jako okłady na piersi; pilnować żeby karmić na zmianę raz z jednej raz z drugiej piersi, bo można potem mieć różne rozmiary, gdy się karmi tylko z jednej; nie poddawać się zbyt szybko, jeśli trzeba to położyć się z maluchem do łożka i karmić, karmić...; wyluzuj się a wszystko będzie łatwe; karm dziecko zawsze na żądanie. To co, że właśnie jedziesz autobusem? Dziecko nie poczeka i będzie się darło wniebogłosy a ty się będziesz denerwować; noś luźne ubrania, żeby w razie pilnej akcji podać pierś dyskretnie, nie wywalając jej całej na wierzch; po domu chodź na początku nawet na golasa, trzeba wietrzyć piersi, żeby się przyzwyczaiły, wtedy nie robią się strupy i nie trzeba smarowa niczym; unikaj gości przez pierwszy miesiąc zanim sytuacja się nie ustabilizuje i ty i oni mogą być skrępowani a to nie sprzyja nikomu; nie słuchaj głupich rad, że masz : za małe piersi, za mało pokarmu, za chude mleko; że dziecko trzeba dokarmiać, że musisz pić bawarkę i rosół; słuchaj instynktu, poznasz swoje dziecko i będziesz najlepiej wiedziała, 11.BEZ TEGO NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA: pieluchy jednorazowe; laktator; przewijak na łóżeczko, sterylizator; nosidełko na brzuch, mokre chusteczki Pampersa 12.RADY DLA “CESARZOWYCH” im szybciej wstaniesz, tym lepiej; “odchody” szybiej schodzą, bo działa po prostu prawo grawitacji; nie wstawaj sama po raz pierwszy, poproś o pomoc pielęgniarkę; pamiętaj, że możesz karmić piersią po cc i jeśli byłaś przytomna podczas operacji to możesz to zrobić od razu!; proś szybko o środki przec Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 19:20 Sporo tego ) Szczerze mówiąc z mojego doświadczenia - przynajmniej połowa niepotrzebna ) Ja raczej uważam że przy pierwszym dziecku najlepiej na początek zaopatrzyć się w minimum - dopiero jak się samemu pobędzie troszke z dzidzią to wiadomo co nam się przyda a co nie. Tak jak ze wszystkim - kwestia gustu - to co jednemu pasuje i wydaje się niezbędne dla drugiego jest beznadziejne i kompletnie niepotrzebne... ) Przy drugim dziecku jest łatwiej, jak mówię - teraz ta lista wydaje mi się mocno przesadzona, sporo rzeczy kupiłabym innych niż tu wyszczególnione. Ale to już wiem z tego że pamiętam co mi się przydało a czego brakowało przy synku ) Choć listę wyprawki do kupowania przy pierwszym dziecku i tak miałam o wiele krótszą, choć pewnie nie tak ładnie i składnie opisaną... Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 20:16 Asia jasne że masz rację, ale niektóre podpunkty są super, np co do szpitala, albo co z apteki jest potrzebne (gdybym miała taką listę z Oktawią, to nie była bym zaskoczona wieloma rzeczami, np dopiero lekarka uświadomiła mi istnienie tormentiolu ). Co do ubranek na przykład to mam całkiem inne zdanie, o wiele lepiej u mnie spisały się body i pajacyki (nie używałam żadnych kaftaników i koszulek). No tak ale my już doświadczone jesteśmy )) i nam łatwiej, a już na pewno do wszystkiego podchodzimy o wiele spokojniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 21:42 Hmm, jakoś nie mogę sobie wyobrazić tego otworu w śpiworku, ani też już pewna nie jestem jak to w tych fotelikach wygląda, ale jak będę zaopatrywać się w te rzeczy, to napewno zwrócę na to uwagę Zrobiłam dziś sobie przegląd wózków dostępnych na rynku i szczerze mówiąc to mam już kompletny chaos w głowie i nie wiem na który się zdecyduję No ale jest jeszcze sporo czasu do namysłu, więc spokojnie przemyślę co dla nas najlepsze Okropnie bolą mnie dziś plecy - efekt ślęczenia nad maszyną do szycia (próba ściegów, nauka zakładania nici itd) Maszynę pożyczyłam od teściowej i próbuję uszyć poszewki - narazie tylko na nasze jaśki - bo jeśli mi się to nie uda, to dam sobie spokój z szyciem Ale przyznam, że cierpliwości to już mi brakuje Ranyy, nie usiedzę już dłużej przed kompem Idę poprosić męża o mały masażyk Trzymajcie się cieplutko!!! Aaa, Elka - u mojego lekarza po badaniu usg na monitorze pojawia się podsumowanie - są na nim wszystkie podstawowe wielkości maluszka (średnica i obwód główki, brzusia itd.), a także jego waga, oczywiście w przybliżeniu. Z tego co mi wiadomo to właśnie wielkość brzuszka pomaga w jej okresleniu. Zapytaj swojego lekarza, moze poda Ci przyblizona wage Coreczki Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 20:50 Hej dziewczyny!! A my właśnie wróciliśmy od lekarza i wiecie co??? Ważę już 65,5kg!!!!!!!!!!!!!! a startowałam z 56kg! Tylko, że nawet nie widać abym tak duzo przytyła - wszystko poszło w brzuch (na szczęście) ale on wcale nie jest jakiś bardzo duży! Sama się zastanawiam skąd te prawie 4 kilo więcej od ostatniej wizyty? :: (( Fakt, że nie mam umiaru jesli chodzi o słodycze - mam już za sobą etapy: krówek, lodów, Kinder Bueno, całusków itp... Obecnie jestem na diecie pt wafelki w czekoladzie hi hi Z dzidzią wszystko w porządku, serduszko mu wyraźnie biło a i pokopał trochę po badaniu (a co mu tam obcy facet będzie paluchy pchał . No i teraz czeka mnie obciążenie glukozą - tyle o tym pisałyście złego, że aż się boję co to za świństwo przyjdzie mi pić! Brrrr... Aaaa, i ze wspołżyciem nadal mamy się wstrzymać buuuuu.... łożysko się podniosło no ale lepiej dmuchać na zimne! Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko Justyna i synuś (27tc) Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 21:54 no,w koncu po dlugiej ciszy moj malec dal o sobie znacjuz sie stresowalam,ale dzisiaj dal popis swoich umiejetnosci,ze az brzuch mi sie ruszalto rozumiem,przynajmniej wiem,ze zyje.no a w poniedzialek idziemy go podgladac,juz sie nie moge doczekac. przy okazji super pomysl z ta lista,warto czasami skorzystac z doswiadczenia innych, chociaz faktycznie pare rzeczy wykresle. pozdrawiam wszstkie mamusie i pociechy kama i ????????? Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 20.10.04, 21:56 Witajcie dziewczyny! Trochę się nie odzywałam, ale nie miałam czasu. Dzidzia rośnie zdrowo, kopie, a właściwie wierci się i przewraca, takich typowych kopniaczków właściwie jest mało. Staram się dbać o siebie i o synka, szczególnie jeśli chodzi o jedzonko (waga pokazuje już 15 kg na plusie ). Ale tak ogólnie to mam za sobą koszmarny dzień i szczerze mówiąc, chciałabym zasnąc i się nie obudzić. Najpierw rano dowiedziałam się, że mój tata wylądował w szpitalu po utracie przytomności. Teraz jest w domu ale bardzo słabiutki. A jakby było tego stresu mało, to mój mąż oznajmił mi dziś, że ma pracę jeszcze przez 10 dni. Zwalniają wszystkich, którzy mają najkrótsze umowy, bo nie ma pracy, przynajmniej taka podana jest przyczyna. Zajebiste perspektywy przed nami biorąc pod uwagę to, że w styczniu rodzi nam się dziecko. Jestem załamana, nie wiem jak poradzimy sobie z jedną pensją. Cały dzień ryczę, nawet synek siedzi cicho w brzuszku. Nie wiem jak to będzie. jedyne co mnie cieszy to to, że mam już pokupowane wszystkie ciuszki dla małego, wózek kupują moi rodzice (zdecydowałam się na nestora), a wszystko co jest związane z łóżeczkiem wziął na siebie mój brat. Muszę tylko dokupić parę drobiazgów. Całuję Was wszystkie, mam nadzieję że u was nie jest źle Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 08:24 > chciałabym zasnąc i się nie obudzić Nie wolno Ci tak mówić! Choćby się waliło i paliło nie wolno tak mówić! Nie umiem znaleźć odpowiednich słów, które mogłyby choć troszkę Cię pocieszyć, ale wiem, że często rzeczy wydają się nam straszniejsze niż są w rzeczywistości... Ja zawsze staram się kierować myślą, że "skoro gorzej być nie może (jak się czasem wydaje), to napewno będzie lepiej"... Wiem, że czasem nie ma się już sił, aby żyć, że wszystko wydaje się beznadziejnie trudne i mamy wrażenie, że sobie z tym nie poradzimy (niestety, wiem co piszę...), ale trzeba mieć nadzieję, że "jutro" przyniesie jakieś rozwiązanie, że wszystko będzie dobrze! Rozumiem, że perspektywa utraty pracy przez Twojego męża jest dołująca i ciężko wyobrazić sobie przyszłość, ale najważniejsze, że macie siebie nawzajem, że możecie się wspierać w trudnych chwilach! O Dzidziusiu też staraj się pamiętać - Twój płacz napewno Mu nie pomaga Nosek do góry! Napewno wszystko będzie dobrze! Musi być!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 08:44 Iza życzę dużo dużo zdrówka dla twojego ojca, bo to w tym momencie jest najważniejsze. Jeśli chodzi o utratę pracy to wychodzę z założenia, że nic nie dzieje się bez przyczyny, myślę że po prostu mąż znajdzie o wiele lepszą propozycję, żeby coś nowego mogło się zacząć coś musi się skończyć. Głowa do góry, myśl pozywywnie i nie poddawaj się, pamiętaj że pozytywna energia przyciąga pozytywną, a negatywna odwrotnie!!! pozdrawiam Cię bardzo gorąco, trzymaj się ! Ps. Kasiu tak na szybko udało mi się znależć jak taki śpiworek mniej więcej wygląda www.bonprix.pl/katalog.php?ss=938596 Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 10:33 Śpiworek z bonprixu jest bardzo fajny, zastanawiam się czy go sobie( córci)nie zamowić. Nie mam jeszcze nic z wyprawki, rzeczy po synku porozdawałam więc muszę je zebrać (od bratowej) pooglądać i uzupełnić (biorąc pod uwagę, że teraz będzie dziewczynka. Czuję się całkiem nieźle, więc śmigam do pracy cały czas. Brzuchal rośnie, więc go cały czas smaruję aby rozstępy mnie nie zaskoczyły. Na plusie mam jakieś 6kg. Jak sądzicie czy można chodzić na depilację woskiem w ciąży?. Cięgle zastanawiam się nad wózkiem: wiem, że głęboki a nie spacerowka z wkładem. Zastanawiam się nad ROAN Kortina, DELTIM Focus ale jeszcze szukam. Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 12:06 Witajcie! ja właśnie kożystam z 14 dniowego odpoczynku i przygotowuję urodzinki dla mojej starszej córki w sobotę nie wiem jak wy ale ja mam ostatnio straszne sny nie dość że wstaję bo chce mi sie siku to jeszcze jakieś koszmary mnie męczą i zgaga mnie dopadła ale już wiem że to po moim ulubionym soku grejfrutowym jak odstawiłam to wszystko przeszło i już od paru dni nie piecze oby tak do końca Pogoda jet cudna nie za ciepło nie za zimno mogłoby być tak do końca listopada duszności mi przeszły chyba że stoje w kolejce do kasy!! Maluszek kopie jak sie mu chce ale grunt że kopie i daje o sobie znać muszę na następnej wizycie przycisnąc gina o płeć bo jakoś nie chce mi zdradzić ale to dopiero 2 listopada Trzymajcie sie dziewczyny cieputko do stycznia już blisko asioka i 27 tc maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 13:46 Cześć babki!!! Byłam wczoraj u pani ginekolog - uspokoiłam się - posłuchałam bicia serca mojego syneczka - i już OK. Cała reszta w porządku. Trochę skrzywiła się na przyrost wagi (2,5kg w ciągu miesiąca) - ale od początku ciąży 7kg. Glukoza Ok. 8 listopada idę na USG i teraz już pewnie będę chodzić co 3 tyg. (poprzednio miałam nadciśnienie) - teraz na szczęście tylko u lekarza - bo w domku dobre. Radara co do woskowania to chodzę bo nie bardzo sobie wyobrażam inaczej. W pierwszej ciązy byłam jeszcze na trzy dni przed porodem. Jeśli tylko nie masz jakichś historii z żylakami albo krążeniem a nie jest to dla Ciebie duży stres - to spokojnie mozna chodzić. Dowiedziałam się, że moja przyjaciółka tez jest w ciąży (12 tyg). Fajnie bardzo. Co do wyprawki - jednak mnóstwo rzeczy muszę dokupić i chyba już w listopadzie czas najwyższy się tym zająć bo później szaleństwo gwiazdkowe i nie będzie tak fajnie chodzić po sklepach. Co do fotelika samochodowego dla niemowlaczka to uważam, że musi być koniecznie - jeśli tylko macie samochód. Dziecko jest w nim bezpieczne i mu wygodnie. Misio bardzo lubił w nim leżeć. Dlatego faktycznie kombinezoniki albo z dziurką na pas albo z nogawkami ( i wtedy nie ma problemu). Buziaczki dla wszystkich AGA Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 15:11 Witajcie stycznióweczki??jak u was pogoda??bo u mnie pada caly dzien i jest tak szaro i ponuro.U nas pozatym to ok,nie liczac tego ze w sobote i niedziele sie przesililam bo maz mial imieniny i przesadzilam z porzadkami i teraz caly cas leze.nie moge sie doczekac wizyty u lekarza,wybieram sie po wszystkich swietych,mam nadzieje ze cos mi powie na temat mojego nieszcvzesnego lozyska i ze sie podniesie,ostatnio mialam tez schizy ze z moim malym jest cos nie tak bo mniej sie ruszal ale uspokoilam sie bo wazne ze sie w ogole rusza a pozatym siostra mnie uspokoila ze teraz to malenstwo juz nie ma tak duzo miejsca do fikania.pozdrawiam trzymajcie sie cieplutko kaska i kubus 29 tc ps.mam pytanie do dziewczyn ktore maja nisko lozysko!!!jak u was to wyglada,co mowil lekarz,czy macie plamienia i tak w ogole wszystko mnie na ten temat interesuje??opiszcie mi wasze przypadki z gory dziekuje buzka Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 20:41 [url=lilypie.com] [/url] Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 20:43 hm probwalam wkleic moj suwaczek ale chyba cos poknocilam he he Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 21.10.04, 21:34 Hej, hej! Szyłam prawie cale popołudnie i udało się!! Jestem z siebie baaardzo dumna, bo nawet nie myślałam, że to będzie aż taka frajda Postanowiłam, że kolejny komplet pościeli dla Małego uszyję sama, tylko jeszcze muszę obmyśleć jak uszyć ochraniacz na szczebelki, ale już mi coś świta w głowie Niby szycie nic wielkiego, ale ja mam za sobą kilka nieudanych (przez moją niecierpliwość) prób, więc teraz tymbardziej sama się podziwiam, że mi się udało Muszę tylko męża na zakupy wyciągnąć i najchętniej pojechałabym już jutro, gdyby nie fakt, że nasze autko stoi u lakiernika I pewnie jeszcze jakiś czas postoi, a ja jestem wygodna i wolę poczekać niż się w autobusie ze stosem tkaknin gnieść Samopoczucie mojego Synka jest dziś wyśmienite, bo kopie dziś doskonale Za to moje jest nienajlepsze - ogólnie czuję się osłabiona i mogłabym spać cały dzień... Do tego jestem strasznie blada i nawet zauważyły to ekspedientki w sklepie! I tak się zastanawiam czy nie zrobić sobie morfoligii krwi (chodzi głównie o żelazo), bo ostatnie wyniki mam sprzed dwóch miesięcy (mój gin uważał, że nie było potrzeby znowu robić), a przecież mogły się zmienić, prawda? Do tego jeszcze mam wrażenie, że mam kompletnie suche oczy (noszę szkła kontaktowe) i nawet zakraplanie niewiele pomaga Chyba będę musiała zrezygnować z soczewek na jakiś czas i kupić sobie okularki... Ale jakoś się w nich nie widzę Chociaż wiem, że mają teraz szeroki wybór w oprawkach, więc pewnie coś sobie wybiorę. Ellu => dzięki za przykład kombinezonika - teraz już wiem jak ta dziurka wygląda Widziałam w SMYKu taki fajny jednoczęściowy kombinezonik (rękawki, rękawiczki, dół jak przy śpiworku - kosztował 119zł), ale pojęcia nie mam czy była tam taka dziurka W każdym razie teraz przynajmniej zwrócę na to uwagę Kasiu (katarina771) => Twój suwaczek to lilypie.com/days/050101/0/0/1/+1/.png Troszeczkę za dużo Ci się wkleiło Z tego co widzę to pierwszy styczeń? No, no Sama urodzilam sie 01.01 - piekna data Odpowiedz Link Zgłoś
asiex Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 13:16 Witam stycznioweczki moze zainteresuje niektore z Was link szpitala na Zelaznej, w ktorym opisuja w co trzeba zaopatrzyc sie na porod: www.zofia.it.pl/oddzialy/co_do_szpitala.htm U mnie na razie jeszcze nic nie jest gotowe Jedyne co mam to troche lektury dotyczacej ciazy i noworodkow, zaprenumerowalam miesiecznik Mamotoja, z ktorego mam czapeczke i szalik (z pewnoscia za duze, no i bawelniany komplecik o rozmiarze 56 do szpitala. Moj brzuchal jest ogromny, przytylam baaardzo duzo (15kg), choc podobno wcale tak nie widac, chyba najwiecej poszlo w brzuszek Tlumacze sobie, ze widocznie tak ma byc. W niedziele mam egzamin, ale nauka zupelnie nie wchodzi mi do glowy. Caly czas mysle o tym ile trzeba jeszcze zrobic, co kupic, jaki wozek wybrac, jak bedzie w szkole rodzenia itp. Prosze trzymajcie za mnie kciuki 24.10 o 16tej, napewno sie przyda! A od poniedzialku do roboty! Powiem Wam, ze nawet sie ciesze, choc chcialabym byc traktowana troszke bardziej ulgowo i chociaz wychodzic po 7 godz. pracy. Ciekawa jestem jak to jest u Was w pracy? No, juz wiecej nie nudze. Pozdrawiam wszystkich serdecznie Asia i Filipek (mam nadzieje, bo mezowi cos to imie przestalo sie podobac lilypie.com/days/050113/0/23/1/+1 Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 15:25 Cześć dziewczyny! Na początku wielkie dzięki za ciepłe słowa i życzenia zdrowia dla mojego ojca. Humorek mam zdecydowanie lepszy, tym bardziej że sytuacja zaczyna być bardziej klarowna. Udało nam się załatwić, że jeżeli Pawła obejmą zwolnienia, wróci do swojej poprzedniej firmy, ponoć nawet szef bardzo się ucieszył. W każdym bądź razie nie widzę już tego wszystkiego tak czarno jak dwa dni temu. Mój ojciec również się czuje jak gdyby nigdy nic, to znaczy znowu chodzi i marudzi . Dzidziuś z pewnością też odsapnął z ulgą, ostatnie dwa dni siedział cichutko, tylko od czasu do czasu dostałam kuksańca. Wczoraj kumpel przyniósł stetoskop więc go trochę podsłuchiwałam. W przyszłym tygodniu jedziemy na zakupy i kupimy wszystkie pierdoły typu myjka, szczotka, termosik. Muszę jeszcze kupić laktator, ale kompletnie nie wiem który czy Avensisa czy Canpolu. Może któraś z was coś mi podpowie? Całuję Was mocno Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 18:58 czesc dziewczynki dawno sie nie odzywalam, ale tez i nic ciekawego sie nie dzialo. iziak80 ciesze sie, ze ci sie wszystko zaczyna ukladac wczoraj bylismy z maluszkiem na usg i maly wazy juz 1586g. i jest calutki zdrowiutki i kopie radosnie, ale ja i tak mam schizy jakies. kiedys czytalam jakis post o tym, w jaki sposob sprawdzic, czy dziecko nie jest chore - chodzilo o zespol downa. sprawdzalo sie to za pomoca wygladu raczek, tylko nie pamietam, czy to mialy byc rozcapierzone paluszki czy wrecz przeciwnie - skulone. tak czy owak, nie moge sie pozbyc tej mysli, jak to mialo byc. tfu tfu. od jakiegos czasu chodzimy sobie we trojke tez do szkoly rodzenia - ostatnio mąż uczyl sie kąpac niemowlaczka - nie powiem, calkiem sprytnie mu to szlo ciekawe czy w praktyce tez bedzie tak odwazny obeznie jestem na L-4, i nudze sie straszliwiscie, wiec chyba od jutra siade i poogladam, co internet ma do powiedzenia na temat wyprawki dla maluszka, bo jak dotad jeszcze nie kiwnelam palcem w tej sprawie, a moze juz czas najwyzszy - potem bede miala jeszcze wiekszy brzuch i sie ozimni brrr tylko lozeczko wiem jakie chce. natomiast o wozkach nie mam nawet zielonego, nawet bladego pojecia. i starsznie boli mnie splot sloneczny czy jak sie to tam nazywa. prawie wcale nie moge siedziec - az mnie skora boli i piecze((( co ja mam z tym zrobic?? Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 22:44 erinka => a który to tydzień? szukam Cię na tej naszej liście styczniówek i nie mogę znaleźć A pytam z ciekawości, bo Twój bobasek już całkiem spory i w związku z tym zastanawiam się ile może wazyć mój Maluch I tylko modlę się, żeby nie był olbrzymem Jeśli chodzi o te paluszki u rączek, to czytałam, że przy zespole Downa są one u dziecka złączone. Ale tak myślę, że to nie jest zbyt dobra miara, bo np. na ostatnim usg mój synek ssał kciuka i machał rączką, ale na poprzednim pokazywał tylko i wyłącznie piąstkę! Ja myślę, że o tym czy wszystko jest jak być powinno najlepiej wie lekarz, a jeśli on nie dał Ci podstaw do zmartwień, to martwić się nie powinnaś! Czytamy tu (na forum) różne opowieści życiowe dziewczyn i odchodzimy od zmysłów - niestety ja też tak mam, ale obiecałam już mężowi, że przynajmniej postaram się nie czytać o przykrych rzeczach (np. o tym, że ktoś urodził martwe dziecko...). Mam świadomość, że wszystko się zdarza, ale moja psychika jest teraz na tyle słaba, że zaraz szukam złych objawów u siebie Ty też się nie martw i zajmij przyjemniejszymi sprawami, np. wyprawką dla Maluszka Izka (iziak80) => ogromnie się cieszę, że znów wszystko jest dobrze i że masz lepszy humorek Ja wierzę, że pozytywne myślenie wpływa na pozytywny tok spraw w naszym życiu. Mój Tato zawsze powtarzał: "Dał Bóg dzień, da i radę" i tego się trzymam Najważniejsze to nie stracić sensu życia Trzymkaj się dzielnie! Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 21:05 Hej Asiu! U mnie też miał być Filipek ale mężowi się odwidziało. I dlatego chyba stanie w końcu na Maksymilianie - bo nam obu się podoba . Choć pewnie w styczniu znowu wpadniemy na jakiś inny pomysł. Pozdrawiam J. Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 22.10.04, 22:03 Iza nie masz pojęcia jak sie cieszę, że wszystko zaczyna się pozytywnie układać, ogromnie się cieszę!!!! Kasia gratuluję udanego uszycia poszewek, ja na razie szyję ubranka dla lalek Oktawii (no i mam na koncie jeden strój japonki na bal przebierańców), obecnie bardziej ciągnie mnie w stronę drutów i muszę się pochwalić, że zrobiłam malutki sweterek dla Liwii i wszyscy mówią, że nawet mi wyszedł. Teraz robię sweter dla Oktawii, skończyłam przód, ale tył coś idzie mi już ślamazarnie Asia moje kciuki masz na niedzielę zapewnione, będę trzymać bardzo mocno!!! Erinka jeżeli paluszki są ślicznie rozstawione, a nie skulone to wszystko jest w najlepszym porządku (ostatnio gin uświadomił mnie w tej kwestii ) Dziewczyny co ja miałam za dzień i pół nocy!O 3 w nocy Oktawia przyszła do nas do łózka i cała się trzęsła, dostała jakieś febry, mówiła że jej zimno, zmierzyłam temperaturę a tu 39.5. Byliśmy przerażeni,miałam czarne wizje! Na szczęście zachowałam zdrowy rozsądek zaczęłam myśleć logicznie podałam jej apap i całe szczęście miałam diazepan na drgawki gorączkowe. Po 10 minutach uspokoiła się wreszcie normalnie łapała oddech. Tylko że dopiero o 6 zeszła gorączka (wciąż zmienialiśmy jej okłady). Lekarka stwierdziła że ma zawalone gardło, jakieś naloty itd, jechaliśmy do szpitala robić posiewy z nosa i gardła, no po prostu dzisiejszy dzień to niezła jazda. Teraz już jest dobrze sytuacja opanowana, gorączki nie ma. Więc przy okazji mój apel do dziewczyn które spodziewają się pierwszego dzidziusia szukajcie świetnych pediatrów, najlepiej już teraz orientować się kto u was jest najlepszy. Nie ma nic gorszego jak trafić na jakiegoś konowała, który twierdzi że dziecku nic nie jest, a o skierowanie na posiew lub badanie trzeba prosić na kolanach. Do lekarza rodzinnego chodzimy tylko na szczepienia, bo nasza pediatra przyjmuje tylko prywatnie (leczy Oktawię odkąd skończyła 3 tygodnie) i jestem wdzięczna losowi, że na nią trafiłam , dzięki niej Oktawia nigdy nie musiała być jeszcze w szpitalu (choć trochę nas wszystkie badania zawsze kosztują) Ale Wam nasmęciłam, ale musiałam się wygadać po tym całym zwariowanym dniu. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 10:06 Elu => mam nadzieję, że dzisiejsza noc była spokojna i że Oliwia już lepiej się czuje. To właśnie są uroki macierzyństwa Czasem to się boję, że naprawdę ze strachu stracę głowę jak coś złego się stanie mojemu kocurkowi (nie chodzi już tylko o gorączkę), ale może tylko mi się tak wydaje i w rzeczywistości okażę się całkiem opanowana, hmmm... Mam trzech bratanków i wiem jakie chłopcy potrafia mieć niesamowite pomysły No ale chyba wszystko jest do przejścia, prawda? No i gratuluję Ci udanego sweterka! Ja już zrobiłam trzy i mam śliczną wełenkę na kolejne dwa, ale chyba bez sensu tyle robić, bo Mały tego nie wynosi. Zrobię Mu później troszkę większe. Zaczęłam też robić czapeczki i skarpetki do kompletu Nie mogę jednak dokończyć, bo bardzo drętwieją mi ręce (głównie w nocy i głównie prawa) i nie daję rady utrzymać w dzień drutów dłużej jak przez 15 minut. Naprawdę ból jest okropny Nie wiem od czego to mam - być może leżąc na boku uciskam jakiś nerw i stąd to drętwienie? W każdym razie napewno zapytam o to lekarza, bo to chyba normalne nie jest... Życzę Wam przyjemnego i słonecznego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 11:14 czesc dziewczyny u nas cisza i spokoj, moze to dla tego,ze jestem na dziekance i moge bez stresow czekac na nasze malenstwo, ktore ostatnio tak sie rozbrykalo, ze spac mi nie daje bo cala noc wierzga radosnie wczoraj wstalam przed poludniem, bo odsypialam noc. niedlugo calkiem zmienie tryb zycia i spac bede w dzien a dzialac w nocypoza tym strasznie sie ciesze,bo w poniedzialek idziemy zobaczyc naszego maluszka i juz nie moge sie doczekac(tym razem zwroce uwage na paluszki). a co do imion,to sie nie przejmujcie,ze wasz maz zrezygnowal z filipka, dobrze ze nie wpadl na jakis dziwaczny pomysl,bo moj na poczatku upieral sie przy serafinku!! no ale wybilam mu to z glowy i stanelo na konradku (a chcialam krystianka,buuu) pozdrawiam serdecznie kama i maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 12:23 czesc kurde, mialam racje, ze mi sie te paluszki przypomnialy, a to przez to, ze na usg maluszek mial caly czas raczki w piastki((( wiedzialam podswiadomie ze cos nie tak. ale w opisie pisze: konczyny: bez uchwytnych odchylen od normy. no to chyba dobrze jest. z drugiej strony czemu nie napisali ze prawidlowe albo cos takiego? to znaczy ze co? ze nieuchwytne odchylenia ma? mąż uwaza, ze nie bedzie ze mna rozmawial, bo potrzebuje kobiety o zdrowym rozsadku a nie takie cosik jak ja, ale to jest silniejsze ode mnie. usiluje nie myslec o tych raczkach i sama siebie przekonuje, ze sobie wymyslam glupoty bez zadnych podstaw, ale im bardziej staram sie o tym nie myslec, tym czesciej mi to przychodzi do glowy(( kate3, a ja jestem w 29 tygodniu, termin mam na 9 stycznia i bedziemy miec chlopczyka. kama_msz smiac mi sie chce z twojego serafinka, bo moj mąż ubzdural sobie leonka, na co ja sie absolutnie nie zgadzam, ale on nie daje sobie wybic tego z glowy))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 14:07 ja kompletnie nie mam pojecia skad faceci biora takie pomysly lepiej nie pokazuj mezawi kalendarza,bo jeszcze cos gorszego znajdzie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 15:47 erinka => no to śliczną wagę ma Twój synek Ja swojego zobaczę już za 6 dni, to też się pochwalę ile waży Co do paluszków u Twojego dzidziusia, to tak jak pisałam - mój też na jednym badaniu wciąż uparcie groził nam piąstką, ale raczej to rozśmieszało mojego lekarza niż martwiło Śmiał się, że mały jest niezadowolony, że podglądamy Jego siusiaczka Naprawdę myślę, że nie ma się co martwić! A jeśli naprawdę nie możesz o ty nie myśleć, to najlepiej powiedz o swoich obawach lekarzowi - mam nadzieję, że skutecznie je rozwieje A co do imion, to mój synek wciąż jest Misiem Nie możemy się z mężem zdecydować na żadne konkretne imię Napierw chciałam Kubusia (ale juz nie chcę, bo jest ich za dużo), a mąż Marcina (na co ja się nie zgadzam), potem ja typowałam Miłosza (wciąż mi się podoba, tylko mężowi nie, buuu - jak Go przekonać??), a mąż nalegał na Krzysia. Teraz z kolei On chce Mateusza (co swego czasu nawet mi się podobało, ale juz nie jestem tego pewna), a ja obstaję przy Łukaszu No i bądź tu mądrym Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 19:07 Oktawia już dochodzi do siebie choć w nocy też miała gorączkę, ale już mniejszą. Kasiu córa ma na imię Oktawia (nie Oliwia), druga będzie miała na imię Liwia W ogóle jeśli chodzi o imiona to mieliśmy już wybrane zanim w ogóle zaczęliśmy starania o Oktawię (jakbyśmy przeczuwali że kiedyś będziemy mieć dwie córeczki). Więc gdybyśmy mieli teraz chłopczyka to mielibyśmy nie lada problem z wyborem imienia! erinka ja też myślę że jeśli dzidziuś miał rączki w piąstkę to nie świadczy że coś jest nie tak, w końcu dzieci ćwiczą już chwyt, łapią np pępowinę więc to by raczej świadczyło o dobrym napięciu mięśniowym a nie jego braku! pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 23.10.04, 19:41 No tak, Elka, przepraszam, coś mi się ta Oliwia ubzdurała Chociaż nie wiem skąd się wzięła, bo przecież kojarzę, że jest Oktawia, a będzie Liwia Coś mi się poplątało Szukam właśnie ciekawych wątków i znalazłam coś śmiesznego - moskaliki - jak macie ochotę, to zajrzyjcie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=10818211&v=2&s=0&s_action=w_add&t=1098552312316 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=16448970 Ten drugi w sumie powołuje się na pierwszy. A żeby Was zachęcić podaję parę przykładów: Gdyby mąż miast z delegacji właśnie wrócił z chędożenia takie wpierdy bym spuściła że zapomniałby imienia /autor: fiszerowa/ Kto nie lubi ryb łowienia i mu to zajęcie wadzi to mu szybko sam Posejdon wędkę z żyłką w dupsko wsadzi. /edzio-grubas/ A kto w nocy zamiast lulać na tym forum przesiaduje, niech mu dziecko się obudzi i do rana nerwy psuje. /wegatka/ A kto życzy nam złej nocy i dzieciny wrzasków głośnych niech ma nockę uprzykrzoną od męża zalotów sprośnych /fiszerowa/ A kto takie życzenia względem koleżanek artykułuje temu niech jego dziecie z samego rana w kaszkę napluje ) /umasumak/ już myślałam, że e-mama w sercu moim mocno śpi - lecz (niestety) znowu klikam szefie drogi!!! WYBACZ MI !!! /ewa2233/ chyba do cna zwariowałam by tu trwonić cenny czas idę przeto popracować bo mi szef do biura wlaz /ewa 2233/ Prawda, że całkiem fajne? A jest tego mnóstwo I naprawdę można popłakać się ze śmiechu Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 24.10.04, 16:54 cześć Wam, trochę długo się nie odzywałam; u nas wszystko ok, po dwutygodniowym zwolnieniu we wrześniu, wróciłam do pracy od początku października i jakoś narazie ciągnę całkiem nieźle; mam nawet lepsze samopoczucie niż było to wcześniej; nie jest źle. Chociaz ostatnie dni miałam stresowe, aż mnie brzuch bolał z tego wszystkiego. nikomu nie życzę takich przeżyć - przechodziłam na przejściu dla pieszych na zielonym świetle (nikogo poza mną nie było na pasach), nagle w 3 sekundy znalazł się przede mną samochód z prawej strony, który od razu chciał zawrócić na skrzyżowaniu i akurat wzdłuż przejścia i prosto na mnie! dosłownie zatrzymał mi się z 10cm przed brzuchem, ja odruchowo tylko się złapałam za brzuch i patzrę a to jakaś kobieta z akierownicą machnęła (niby na przeprosiny) i pojechała dalej; szłam dalej w szoku i przez pół dnia nie mogła m dojść do siebie mysląc co by się mogło stać. trzeba cholernie uważać wszędzie... bo jeżdżą jak chcą; ale moje drogie styczniówki mojego męża kuzynka urodziła w czwwartek synka i wszystko jest ok; tylko że teraz ma strasznego doła, bo się zaczęły problemy z karmieniem itp. oj nie wiem jak to będzie w styczniu, mam nadzieję, że nie tak źle pozdrowienia, mimo wszystko nie opuszcza mnie pozytywne myślenie strzała! Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 do Radary! prosimy o aktualną listę Styczniówek 24.10.04, 16:58 zobaczymy ile nas jest, skąd itp. i ile to matek polek przybędzie; ktoś musi dbać o ten przyrost naturalny Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Hej, hej 24.10.04, 21:11 Erinka, nie przejmuj sie paluszkami!!! Moje malenstwa (i synek i teraz corcia) bardzo czesto maja zacisniete piastki - wszystko jest OK. Na podstawie raczki lekarz moze diagnozowac prawdopodobienstwo ZD tylko na podstawie dokladnych pomiarow kostek, a nie tego czy sa zacisniete czy rozprostowane... PRzynajmniej z tego co ja wiem Ella, cieszę się że Oktawia już się dobrze czuje! Najedliście się strachu... Ja się tego najbardziej boję - że poważne choroby są przed nami Ale mam nadzieję że uda nam się ich jak najdłużej (a może w ogóle?) unikać ) Iza - nie bój się problemów z karmieniem! Moja siostra pierwszą córeczkę dała radę karmić tylko przez 3 miesiące, miała mało pokarmu, popękane brodawki, zastoje - koszmar. Synka już karmiła półtora roku z uśmiechem na twarzy Ja natomiast kompletnie nie wiem co to problemy z karmieniem ) Synuś od pierwszej chwili się przyssał i ssał rewelacyjnie, nie gryzł mnie, nie miałam zastojów - no po prostu rewelacja! Tak więc moim zdaniem dużo się o tym mówi, a niekoniecznie każdego musi dotknąć Nastaw się optymistycznie i na pewno będzie dorbze ) Ja dzisiaj padam na twarz Rano byliśmy w łazienkach, porobiliśmy zdjęcia, pobawiliśmy się opadającymi liściami - synuś był wniebowzięty ) Potem sprzątanie i od 16-tej goście Niby najbliższa rodzina moja i męża (rodzice i 2 siostry z rodzinami), ale w sumie wyszło tego 10 osób dorosłych i 6 dzieci w wieku od półtora do 10 lat! Ledwo stoję na nogach, mimo że mi mąż i mama sporo pomogli... A jeszcze teraz trwa walka z młodym żeby zasnął )) Dzidzia natomiast kopie non-stop, choć po takim forsowaniu cały dzień zaczęły mi też dokuczać skurcze. Zaraz kąpanko i odpoczynek ) Ojej, jak mi się rozpisało! Już nie zanudzam! Pozdrawiam serdecznie! Aśka ps. Ella (i inne dziewczyny) - mam już kilka moich zdjęć z brzuchem, chętnie się pochwalę, ale jednak na forum nie będę umieszczać Jakoś nie mam zaufania do wszystkich buszujących po sieci Jeśli któraś z Was chciałaby mnie zobaczyć to podajcie swoje adresy to chętnie prześlę mailem. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: Hej, hej 24.10.04, 22:18 Asiu => ja bardzo bym chciała zobaczyć kolejny styczniowy brzuchalek Wyślij na kate3@gazeta.pl Mi dzisiaj mąż też zrobił parę fotek, ale nie za bardzo się na nich sobie podobam, więc chyba je powyrzucam... nooo może dwa lub trzy ocaleją Też dzisiaj mieliśmy gości - znajomi z córeczką Było bardzo sympatycznie i dobrze zrobiło mi Ich towarzystwo, bo znowu martwię się o Małego - dzisiaj Go jeszcze wcale nie czułam! A wczoraj też w sumie niewiele Ja chyba zwariuję! Zastanawiam się tylko czy On może jeszcze kopać "do środka" i mogę tego nie czuć?? Sama już nie wiem co robić... i dlaczego moje Maleństwo jest tak mało ruchliwe?? Przecież tak dużo odpoczywam... więc chyba powinien kopać więcej, prawda?? buuuuuuu Idę się położyć do wyrka - może Maluszek się w końcu obudzi... Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Hej, hej 25.10.04, 08:38 Asia no pewnie, że chciałabym zobaczyć Twoje fotki! Czekam z niecierpliwością, wyślij na adres gazetowy (ella1976@gazeta.pl) i jeśli nie masz nic przeciwko prześlij mi zdjęcia też swojego synka-jestem strasznie ciekawa jak wyglądacie (mam nadzieję że Cię to nie dziwi )))!!! Asiu, a swoją drogą to podziwiam Cię, że zdecydowałaś się robić takie przyjęcie. Ja jednak zrezygnowałam i nie robiłam mężowi urodzin (też miało być 10-11 osób), niestety po dwóch godzinach spędzonych w kuchni na nogach krzyż odmawia mi posłuszeństwa, a najbardziej obawiałam się późńiejszego ganiania wokół stołu, podawania, mycia itd. Więc jestem pełna podziwu! Kasia, moja córeczka też większość dnia przesypia (no i całą noc), za to gdy położę się wieczorem to figluje, że hoho. Więc nie przejmuj się, tym bardziej że niedługo wizyta zobaczysz swojego synka i na pewno okaże się, że wszystko jest ok. Asia (Asiex) jak poszedł egzamin? Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: Hej, hej 25.10.04, 09:25 Hej Dziewczyny, Wyslalam Wam zdjecia, mam nadzieje ze nie zapchalam skrzynek - staralam sie zmniejszyc je najbardziej jak sie dalo ) Ella - ja wcale nie chcialam robic spedu rodzinnego Moj maz sobie zaprosil gosci a ja nie mialam juz wyjscia, nie mialam gdzie uciec z domu ) Dzisiaj to odchorowuje koszmarnym bolem glowy, nog, kregoslupa i w ogole Kasiu - nie martw sie, ze maluszek jest spokojny Jesli duzo odpoczywasz i jestes zrelaksowana to malec na pewno tez sobie spokojnie siedzi w brzuszku i tylko od czasu do czasu daje znac o sobie. Ja mam odwrotny problem - przez to ze caly czas latam za synkiem i nie mam za bardzo kiedy usiasc na moment, moje malenstwo kopie non-stop, jakby chcialo powiedziec "mama usiadz i wyluzuj" ) Czasem to az boli i jest meczace, bo jak tylko uda mi sie usadzic synka w jednym miejscu i przysiasc to mloda zaczyna "wierzgac" i i tak nie mam chwili spokoju ) Jesli lekarz mowi, ze wszystko w porzadku to wydaje mi sie ze nie masz sie czym martwic. Pozdrawiam serdecznie i zbieram sie na spacer z malym (oj jak mi sie nie chce... Aska ps. przepraszam za brak polskich znakow Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: Hej, hej 25.10.04, 10:21 Asiu, śliczny brzuchalek Wyglądasz kwitnąco! Zastanawiam się tylko gdzie schowałaś te 15 kg?? Wczoraj (około pierwszej w nocy) Mały odpowiedział dwoma kopnięciami na zaczepki ze strony mojego męża, a potem znowu siedział cicho... tłumaczę sobie, że może wczoraj był po prostu wyjątkowo śpiący... dzisiaj z rana troszeczkę poprzewalał się w brzuszku, więc przynajmniej trochę się uspokoiłam... Jestem ciekawa co powie lekarz... jeszcze tylko cztery dni i, mam nadzieję, odetchnę z ulgą... Być może jestem trochę przewrażliwiona, ale to moje pierwsze dzieciątko i tak bardzo się boję, żeby nic Mu się nie stało... Dobrze, że jesteście i że mam z kim podzielić się moimi zmartwieniami. Jesteście kochane! Miłego dzionka! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: Hej, hej 25.10.04, 10:28 hm ale gafa teraz zauwazylam ze sie pomylilam,zamiast do eli napisalam do kate3 o oktawi he he,sorki za pomylke. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: Hej, hej 25.10.04, 10:25 Witajcie stycznióweczki!!!jak tam u was samopoczucie??widze ze nie tylko wasze malenstwa sie rozleniwily!!!moj maly tez jakos mniej kopie,w sumie to juz tak nie kopie jak kiedys tylko to takie bardziej wiercenie,ale juz sie nie przejmuje.nie bujcie sie bo przeciez juz naszym malenstwom jest ciasno i staja sie mniej ruchliwe.asiu ja tez z checia bym chcial zobaczyc twoje zdjecie.jak mozesz wyslij mi na poczte gazetowa(katarina771@gazeta.pl)juz moze w krotce tez wam powysylam moje zdjecia ale jak narazie jeszcze ich nie mam bo prosilam mojego meza zeby pozyczyl ten aparat i mi zrobil ale on jest wiecznie zaganiany i zapracowany ale obiecuje ze sie sama za to wezme i juz nie dlugo zobaczycie moj wielki brzuchol.kate3 mam nadzieje ze oktawia juz zdrowa,cos chyba ostatnio panuje bo mojej siostry coreczka 2 letnia wlasnie lezy w szpitalu,ale juz wszystko chyba dobrze,najgorsze jest to ze siostra ma termin porodu za tydzien i boimy sie zeby jej z nerwow nie wzielo,pomagamy jej jak mozemy,starsza jest w chwili obecnej u mnie bo szwagier pracuje i tez na zmiane siedzi z siostra w szpitalu i troszke ich odciazyc pasowalo.kurcze ale sie rozpisalam he he.nie martwcie sie bo napewnoo z maluszkami jest dobrze,trzymajcie sie cieplutko,pozdrowionka pappapa kaska i kubus 30 tc Odpowiedz Link Zgłoś
radara LISTA STYCZNIÓWEK 25.10.04, 10:26 Jest nas trochę, a WIĘC: 1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś) 3)brzozinka – termin 3 sty 2005 -(W-wa, debiut- CHŁOPCZYK Maciuś; p. W-wa Madalińskiego) 4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut- chyba DZIEWCZYNKA Amelia; p. Rzeszów) 5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka) 6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?) 7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -?; p. Wejherowo lub w Redłowie) 11)delmisia - termin 6 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK) 12)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 13)kasicaz – termin 8 sty 2005 14)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p. Wejherowo) 15)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( p. Puławy) 16) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 17)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa Bielański) 21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip) 24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 26)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 27)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 28)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -?) 29)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 30)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIWCZYNKA chyba Oliwka) 31)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 32)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 33)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz -?; p.Cieszyn) 34)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 35)emi261 termin 19 sty 2005 36)izwaz5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -?; p. W-wa Starynkiewicza ) 37)makxma_28 termin 19 sty 2005 38)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 39)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś) 40)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 41)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz -DZIEWCZYNKA p. Mińsk Maz.) 42)lurien termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 43)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek) 44)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 45)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA; p.W-wa Żelazna) 46)echoo termin 22 sty 2005 47)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, dziewczynka, teraz DZIEWCZYNKA; p. Police k/Szczecina) 48)kamilka_sit termin 22 sty 2005 49) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 50) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 51)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz ?) 52)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?) 53)kate3 termin 25 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK; p. Bielany) 54)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza W-wa) 55)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 56)weeneeth termin 30 sty 2005 57)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 58)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) 59)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 60)kama_msz termin 01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) STATYSTYKA: 24 chłopców, 12 dziewczynek, 24 niespodzianki. Jak juz wcześniej wspominałam większość chłopców jest z początku miesiąca, a dziewczynki zaczynają się właściwie po 15-stym. Jeśli coś "pomerdałam" to bardzo proszę o uwagi na : aneta.rychlik@pzunfi.pl Bardzo chętnie obejrzę Wasze zdjęcia z brzuszkami. Swoim pochwalę się w najbliższym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: LISTA STYCZNIÓWEK 25.10.04, 10:32 witaj radara u mnie sie troszke zmienilo bo bede miala chlopczyka a nie dziewczynke,na imie bedzie mial kubus,wiec wygladaa to u mnie teraz tak::katarina termin na 3 stycznia chlopczyk kubus Odpowiedz Link Zgłoś
kamilka_sit Re: LISTA STYCZNIÓWEK 26.10.04, 12:05 1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś) 3)brzozinka – termin 3 sty 2005 -(W-wa, debiut- CHŁOPCZYK Maciuś; p. W-wa Madalińskiego) 4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut- chyba DZIEWCZYNKA Amelia; p. Rzeszów) 5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka) 6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?) 7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -?; p. Wejherowo lub w Redłowie) 11)delmisia - termin 6 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK) 12)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 13)kasicaz – termin 8 sty 2005 14)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p. Wejherowo) 15)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( p. Puławy) 16) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 17)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa Bielański) 21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip) 24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 26)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 27)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 28)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -?) 29)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 30)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIWCZYNKA chyba Oliwka) 31)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 32)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 33)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz -?; p.Cieszyn) 34)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 35)emi261 termin 19 sty 2005 36)izwaz5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -?; p. W-wa Starynkiewicza ) 37)makxma_28 termin 19 sty 2005 38)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 39)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś) 40)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 41)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz -DZIEWCZYNKA p. Mińsk Maz.) 42)lurien termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 43)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek) 44)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 45)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA; p.W-wa Żelazna) 46)echoo termin 22 sty 2005 47)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, dziewczynka, teraz DZIEWCZYNKA; p. Police k/Szczecina) 48)kamilka_sit termin 22 sty 2005 (debiut - ?) 49) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 50) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 51)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz ?) 52)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?) 53)kate3 termin 25 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK; p. Bielany) 54)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza W-wa) 55)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 56)weeneeth termin 30 sty 2005 57)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 58)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) 59)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 60)kama_msz termin 01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) Odpowiedz Link Zgłoś
loca1 Re: LISTA STYCZNIÓWEK 25.10.04, 18:34 dopisuje sie i ja Jestem tu nieregularnie wiec mnie pominelyscie Termin 10 stycznia, debiut, chlopczyk - Kubus. Nie wiem jeszcze gdzie bede rodzic. Pozdro Madzia Odpowiedz Link Zgłoś
kosia5 Re: Hej, hej 25.10.04, 10:32 witam wszystkie styczniówki. po długiej nieobecności od rana wzięlam się za czytanie postów no i dopiero teraz skończyłam (trochę to przez komp strasznie wolno dziś chodzi). Tamten tydzień byłam na zwolnieniu (przeziębienie i gorączka) ale na szczęście już się wyleczyłam,. U lekarza byliśmy tydzień temu ale niestety ndala nie wiemy co bedzie bo dzdizia się centralnie do nas tyłeczkiem odwróciła i mimo kilku prób lekarza nie pokazała hehe. wstydzioch z niej!!u mnie samopoczucie ok, na lpusie az 17kg ale o te kilogramy to potem sie będe martwiła na razie sie nimi nie przejumuję. Dzdzia teraz już mnie nie kopie tylko tak sie fajnie rusza że aż cały brzuch faluje hehe i to nawet dość często. co do zakupów to na razie mamy przygotowany pokój a mebelki i wyprawke zaczniemy kompletować w listopadzie już sie nie mogę doczekać.!! ja niestety nie zwróciłam uwagi na rączki wogólre jakby lekarz nie móiwł co teraz widzi to ja tam niczego nie widzialam hehe, jak dzidzia była mniejsza to było widać wszystko w całosći a teraz to tak po kawałku. ale teraz jak bede w listopadzie na badaniu to zwrócę uwagę na rączki bo u mnei w rodiznie jest dziewczynka z ZD takz mam nadzieję że u nas będzie wszystko ok. ostatnio w moczu wyszedł m cukier ale jak się okazało to wąłsnie gorąckza miała na to wpływ bo powtórzyłam za dwa dni badania i wszystko było już ok a ile sie strachu najkadałam...takz etyle u mnie, pozdrawaim was serdecznie, trzymajcie się.papa Kasia i 29tyg nadal niespodzianka Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Styczniowe mamusie 2005- część trzecia 25.10.04, 12:14 Asia, patrzę na Wasze zdjęcia i sama się do siebie uśmiecham. Nie uwierzysz, ale tak sobie Ciebie wyobrażałam! Wyglądasz super! Masz śliczny brzuszek i w ogóle wyglądasz kwitnąco, a Kubuś to po prostu sama słodycz, nie dziwię się że zastanawiasz się czy drugie będzie takie fajoskie jak pierwsze! Mały jest rozkoszny!!!! Cieszę się że mogłam Was zobaczyć! Katarina- z Oktawią już dużo lepiej, okazało się że to jakaś bakteria była więc antybiotyk nie był podawany na darmo (dopiero jutro będę wiedziała co to się przypałętało) pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: Styczniowe mamusie 2005- część trzecia 25.10.04, 12:58 Dzięki Dziewczyny, aż się zarumieniłam )) Odpowiedz Link Zgłoś
asiex Re: Hej, hej 25.10.04, 22:15 Czołem egzamin poszedł rewelacyjnie!! lepiej być nie mogło Baaardzo dziękuję za pamięć i trzymanie kciuków! Dziś byłam w pracy po 2 tyg. zwolnienia. Było całkiem w porządku, trochę stęskniłam się za ludźmi, w domu nie miałam się do kogo odezwać, bo mąż pracuje do późna Mój maluch myślę czuje się dobrze, codziennie kopie, dziś akurat po żebrach. Przytyłam bardzo dużo, kolega w pracy wróży mi bliźniaki. Na szczęście bardziej wierzę lekarzowi, który zdecydowanie twierdzi, że to ciąża pojedyncza uff Do połowy grudnia chciałabym wyrobić się z remontem kuchni, budową szafy dla malucha no i przemeblowaniem, oczywiście wraz z zakupami dla Małego. Jestem pozytywnie nastawiona i wierze, że u Was też będzie wszyskto super!! Pozdrawiam wszystkie stycznióweczki Asia i Filipek (mam nadzieje, ze sie nie zmieni) Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.10.04, 13:56 hej asia dzieki za zdjecia,wygladasz swietnie!!!niewiem tez gdzie te twoje 15kg sie schowało bo masz tylko slodki brzuszek,ja tez juz tak pewnie gdzies przytylam bo ostatnio waga mi stanela na 12kg ale teraz od wyjscia ze szpitala siedze w domu i leze i z nudów jem wiec pewnie juz sporo przybyło,ide na wizyte po wszystkich swietych wiec sie okaze.jak bede miec swoje fotki to tez sie pochwale moim brzucholem.wpadlam dzisiaj na pomysl zeby sobie poprawic moj czarny humor i moje doly ktore sie do mnie ostatnio przyplataly,mam jakies zmiany humorku i nic mi sie nie chce wiec ide jutro do fryzjera,mam zamiar sciac wlosy i zrobic sobie jakies pasemeczka na popraiwnie humorku pozdrawiam was goraco kaska i kubus 30 tc Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.10.04, 19:21 hej, ale nas już jest! fajnie, coraz to nowe osoby interesują się tym wątkiem. U nas bez zmian, nadal mamy niespodziankę w brzuszku, wczoraj byliśmy w Wilanowie - masę ludzi w parku i dywany złotych liści, piękne słoneczko; było cudnie, każdy się tarzał w tych liściach, zwłaszcza dzieci. Oby było cieplej jak najdłużej. Maluszek daje znać cały czas - przezabawnie się przemieszcza, kręci się ... Narazie mam 7kg na+ a z takich dodatkowych dolegliwości to najbardziej niestrawność i czasami skurcze łydki, poza tym czuję, że zaczyna mi teraz ciążyć brzuszek pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.10.04, 20:17 hej dziewczyny wlasnie wrocilismy z usg,no i niestety moj chlopiec w statystykach zamienil sie na dziewczynkepodobno 100% no i dobrze,bo juz w prezencie tyle ciuszkow dostalismy i duza czesc jest rozowa,wiec pasuje.no i mamy pretekst,zeby niedlugo postarac sie o braciszka poza tym moje malenstwo sie wyprostowalo i ma sliczny kregoslupik, wiec juz jestem spokojna. wszystko inne tez ok. teraz oddaje sie ze spokojem lenistwu.pozdrawiam was i wasze pociechy kamila z kingusia ps. pod koniec tygodnia przyslemy wam pierwsze zdjecia Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.10.04, 20:50 Kamila no to gratuluję dziewczynki, ale numer. W takim razie już zaczynam się obawiać czy moja córa jest na pewno dzieczynką, bo jak na razie tylk raz się pokazała i to w 12 tygodniu, od tego czasu z zawziętością zaciska nóżki ), ale może w piątek uda się potwierdzić płeć. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.10.04, 08:33 hej kamila ale sie porobilo he he u mnie tez tak bylo do 27 tc myslalam ze nosze dziewczynke amelke w brzuszku i gdy mialam krwawienie polecialam do swojego lekarza,gdy robila mi usg to stwierdzila ze jej chyba jajeczka myknely ale pozniej dzidzia sie odwrocila i nie dalo sie na 100% stwierdzic,skierowala mnie do szpitala na kilka dni,tam mnie znow badano i lekarz stwierdzil ze na pewno chlopiec,to byla sobota,w poniedzialek jeszcze inny lekarz mnie badal i tez stwierdzil chlopca nawet mi kikusia pokazal,bylam zszokowana,juz sie nastawilam na dziewczynke i tak w ogole cala szafe mialam sukieneczek he he,bardzo sie ciesze ze to chlopczyk bo u mnie w rodzinie same dziewczynki.juz sie prestawilam na kubusia. pozdrowionka kaska i kubus 30 tc Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 25.10.04, 22:02 Cześć!!! Z tą płcią różnie niestety bywa. Nasz Misio do końca (prawie) ciąży - do 38tyg - był niby dziewczynką. Teraz pani doktor powiedziała mi że to chłopczyk - była to pierwsza rzecz jaką usłyszałam podczas ostatniego USG. Choć mam jeszcze trochę nadziei że to jeednak pomyłka. Jeśli jednak diagnoza trafna - będę się cieszyć tak samo. Byle wszystko było OK. Co do skurczy (łapią mnie okropnie w łydki), mój kardiolog powiedział, że to z braku potasu i zalecił picie soku pomidorowego i wody min z jonami magnezu i potasu. Poza tym trochę mi ciężko i czas chyba zająć się jakimiś przygotowaniami bo obawiam się, ze później może mi się nie chcieć. Pozdrawiam AGA Odpowiedz Link Zgłoś
kamilka_sit Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.10.04, 12:17 Witam Dziewczyny! Czytam nasz styczniowy wątek dość często, ale dopiero dziś mam natchnienie i czas do pisania. Mój Maluszek (ciągle niespodzianka) wierci się ostatnio coraz bardziej i uderza coraz mocniej. Wyprawki jeszcze nie mam: ciągły brak czasu, ale muszę nareszcie za nią zabrać. Najwyższy czas! Chętnie bym obejrzała piękne brzuszki, na jakim one są forum? Pozdrawiam i życzę zdrówka Wam i Waszym Dzieciaczkom! Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.10.04, 14:28 cześć Dziewczyny, na skurcze pomógł mi magnez, który łykam cały czas, pomaga również na nerwy, szczególnie takim nerwusom jak ja mam nadzije ze w tym tyg uda mi sie w koncu zdobyc fotki mojego brzuch, pod koniec tyg moze bedzie troszke wiecej czasu. Mały sie wierci, ale nie za czest, hmm, mysle ze wszystko ok ile razy miałyscie robione usg? bo ja do tej pory tylko dwa Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.10.04, 20:40 Hej, Ja również łykam magnez 3x dziennie (Magneb6) i też nie mam twardnień brzucha a miałam delikatne od 20 tc, nie wiem jak z nerwami ale może coś w tym jest. Poza tym USG mam robione na każdej wizycie u gina z czego sie niezmiernie cieszę bo co 4 tyg mogę troszkę popatrzeć na mojego Patrysia jak ładnie rośnie. A wizyta moja tuż po wszystkich świętych już się nie moge doczekać, narazie wstępnie rozmawiałam z położną co jak i w co mam się zaopatrzyć do szpitala. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
asiex Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 26.10.04, 15:29 Czolem kamilka brzuchaczy mozna zobaczyc na: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Lista Styczniówek 26.10.04, 14:33 poprawiłam swoje dane, termin mam na 17 a nie na 20 przez co podskoczyłam troszke wyżej 1) krasanna ? termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2)kasia_de ? termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś) 3)brzozinka ? termin 3 sty 2005 -(W-wa, debiut- CHŁOPCZYK Maciuś; p. W-wa Madalińskiego) 4)katarina 771 ? termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut- chyba DZIEWCZYNKA Amelia; p. Rzeszów) 5)marta.b13 ? termin 3 sty 2005 - (debiut ? CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka) 6)b.jaga ? termin 5 sty 2005 - (debiut -?) 7)marewa1 ? termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 8)puma 501 ? termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 9)agnjed ? termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 10)basiek_78 ? termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -?; p. Wejherowo lub w Redłowie) 11)delmisia - termin 6 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK) 12)nieszkasob ? termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 13)kasicaz ? termin 8 sty 2005 14)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p. Wejherowo) 15)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( p. Puławy) 16) erinka termin 9 sty 2005 (debiut ? CHŁOPCZYK) 17)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 18)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 19)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 20)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa Bielański) 21)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 22)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 23) asiex termin 13 sty 2005 (debiut ? CHŁOPCZYK Filip) 24) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut ? CHŁOPCZYK) 25)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 26)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 27)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 28)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -?) 29)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 30)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut ? DZIWCZYNKA chyba Oliwka) 31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK,Szczecin-Pogodno) 32)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut ? CHŁOPCZYK) 33)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 34)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz -?; p.Cieszyn) 35)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 36)emi261 termin 19 sty 2005 37)izwaz5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -?; p. W-wa Starynkiewicza ) 38)makxma_28 termin 19 sty 2005 39)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 40)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś) 41)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 42)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz -DZIEWCZYNKA p. Mińsk Maz.) 43)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek) 44)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 45)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA; p.W-wa Żelazna) 46)echoo termin 22 sty 2005 47)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, dziewczynka, teraz DZIEWCZYNKA; p. Police k/Szczecina) 48)kamilka_sit termin 22 sty 2005 (debiut - ?) 49) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut ? DZIEWCZYNKA) 50) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 51)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz ?) 52)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?) 53)kate3 termin 25 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK; p. Bielany) 54)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza W-wa) 55)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 56)weeneeth termin 30 sty 2005 57)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 58)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) 59)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l ?teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 60)kama_msz termin 01.2005 (debiut ? CHŁOPCZYK) Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: Styczniowe mamusie-część trzecia 26.10.04, 15:50 Asia (asiex) strasznie się cieszę że egzamin poszedł rewelacyjnie, moje gratulacje! Coś zginęła nam gdzieś Patrycja (patunia), dawno się już nic nie odzywała, mam nadzieję że wszystko jest w porządku. Asia (aska f) przez te wczorajsze zdjęcia- to mi się przyśniłaś (!), nie pamiętam co dokładnie, ale rano się uśmiałam że tak przeżyłam zdjęcia Twoje i Kubusia!! Oktawia dalej ma katar, a wyników posiewu dalej nie mamy (tzn wiadomo już jaka bakteria),ale już trzeci raz robią antybiogram bo okazało się że bakteria jest bardzo oporna i nie wiadomo na jaki antybiotyk jest wrażliwa Liwia (mam cichą nadzieję, że u mnie lekarz się nie pomylił i to na pewno dziewczynka), odzywa się co jakiś czas, ale tak że brzuch cały się rusza. Zaczynają boleć mnie nadgarstki, chyba magnez też jest za to odpowiedzialny (?) A tak w ogóle to dziś jakaś taka pogoda w Szczecinie, ze nic mi się nie chce- tylko bym spała! Pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: Styczniowe mamusie-część trzecia 26.10.04, 19:33 dziewczyny to mi niezlego cwieka zabilyscie, moze moja kinia jest jednak konradkiemno,ale dla nas to w zasadzie bez roznicy.na 100% przekonamy sie w styczniu.wazne,ze wszystko jest ok. dzisiaj mala dala mi popalic,caly dzien sie kreci i kreci.ja z kolei bym tylko spala,a myslalam,ze to dolegliwosc pierwszego trymestruno,ale moze to naprawde nasza paskudna szczecinska pogoda.pozdrawiam was wszystkie i wasze maluszki kama i przez najblizsze 2 m-ce kingusia(do nastepnego usg) Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: Styczniowe mamusie-część trzecia 26.10.04, 20:10 no dziewczyny, ja też chciałam wiedzieć kto u mnie siedzi, ale na usg połówkowym dzidzia zakryła się nóżkami i nie chciała się ujawnić. I ja nabrałam od razu pokory i stwierdziłam, że trzeba to uszanować. Zwłaszcza, że jeszcze mogłoby się okazać coś innego ) Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: Jestem obecna - biernie ;)) 26.10.04, 20:44 Dzięki że zauważyłaś moją nieobecność Ellu, ale wszystko u nas w porządku, czytam Was systematycznie, ale cieszę się że pamiętacie o nas. Pozdrawiam. PS Dużo zdrówka dla Oktawii ) Odpowiedz Link Zgłoś
aska_22 Re: Lista Styczniówek 27.10.04, 10:27 Witam Was dziewczyny. Jestem nowa na tym forum, chociaż go wcześniej czytywałam. Mam termin na 28. stycznia. to moje pierwsze dzieciątko. Nie wiem czy chłopiec czy dziewczynka. CZuję się dobrze, tylko brzuszek mi czasem twardnieje. Biorę więc magnez. Moja ginka nie pozwoliła mi chodzić do szkoły rodzenia. Trochę się więc boję jak sobie dam radę przy porodzie, nie będę umiała dobrze oddychać. Pozdrawiam. Aśka z Krakowa Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: Lista Styczniówek 27.10.04, 10:49 Dziewczynki dopiszcie i mnie. Eliza lat 26, drugie dzieciątko i chyba dziewczynka, termin na 20 stycznia. Co u nas? Przytyłam 8,5kg no i nie wiem jak to dalej będzie bo bez słodyczy świata, a może dnia nie widzę. to straszne. Co jakiś czas wymierzam sobie jakieś słodkie cele. A to bebiko w proszku (już za mną), a to pawełek, raffaello, snickers, teraz myśle o lodach. Jutro idę do gino, więc może powie coś nie coś, ale mam to w nosie. Podczas ostatniej ciąży przytyłam 18, a w ciągu 4 miesięcy zrzuciłam 20, bo od trzeciego miesiąca musiałam przejść na dietę bezmleczną. I to dopiero dieta! A fuuuj! Dlatego wykorzystujcie ten piekny czas na zachcianki. wiecej napisze jutro,bo mój synus juz wstał. Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: Lista Styczniówek 27.10.04, 16:13 czesc dziewczynki wielkie dzieki za pocieszenie mnie z tymi raczkami, juz mi duzo lepiej teraz dla odmiany sie zaziebilam i leze w lozku. cale szczescie, ze kilka dni temu wzielam sobie L-4, bo nie wyobrazam sobie dzisiaj zadnej pracy. kicham i prycham na potege, w glowie sie kreci, dreszcze paskudne pije hektolitry herbaty z cytryna i miodem oraz sok pomaranczowy, mam nadzieje, ze przejdzie! biedny dzidziolec, mam nadzieje, ze nie czuje tego co ja aska_f =>ja tez chce twoje zdjecia, moze byc na adres gaetowy albo na erine@o2.pl. musze przymusic kube, zeby mi tez porobil pare zdjec, bo jak to tak bez uwiecznienia brzuszka? przeciez dzidizus kiedys bedzie chcial wiedziec, jak wygladal u mamusi kate3=> moja dzidzia tez nie kopie caly czas - glownie wczesnym rankiem i poznym wieczorem, kiedy zasypiam lub sie budze. mysle, ze nie ma sie co martwic na zapas (he he i kto to mowi). najlepiej jest liczyc ruchy dzieciaczka, jesli jest 10 to wsio ok a jak nie, to do lekarza, zeby uspokoil. lurien => ja na razie na 7 wizyt u gina mialam 1 usg dopochwowe i 3 brzuszne. aska_22 i eliza582 serdecznie witamy eliza, przez ciebie mnie natchnelo na mleczko karmelowe w tubce, ktore skonczy sie piekielna zgaga ale nic to, damy rade) a ja wczoraj w szkole rodzenia mialam spotkanie z absolutnie fantastycznym pediatra)))) i wiecie co? ja nigdy dotad nie myslalam o tym, ze porod nie jest tylko dla mnie przerazajacym przezyciem. wczoraj ten lekarz uzmyslowil mi, jakie to jest straszne przezycie dla maluszka!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Lista Styczniówek 27.10.04, 19:47 Hihi, a nam na szkole rodzenia psycholog opowiadała, żeby nie zmuszać męża do porodu rodzinnego... co nie zwalnia ich z "obowiązku" czekania za drzwiami, jeśli nam na tym zależy Ja mam straszny problem z biustonoszami, moje piersi rosną w zastraszającym tempie (zaczynałam od 75B, mam na sobie stanik 80E i już jest za ciasny)... Mam już prawie gotową wyprawkę, teraz wszyscy przynoszą mi tony ciuszków, brakuje mi tylko wanienki (nie mogę upolować takiej, jak chcę), kosmetyków dla dzidziusia, rzeczy z apteki i fotelika (ale jest obiecany). Na razie z wyprawki korzystają moje koty, choć nie są zachwycone, kiedy zakładam im pajacyki. Podoba im się za to łóżeczko, więc zostało schowane, żeby potem dziecko wpuściły Trzymajcie się cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
blablatka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 27.10.04, 22:30 mam termin na koniec stycznia 2005 i już chciałabym żeby maleńki Mikołajek był na świecie...wpadam w zachwyt nad ubrankami, zabawkami itp...ale jeszcze niczego konkretnego nie kupiłam. Wybieram się po łóżeczko ale nie bardzo wiem gdzie i jakiego typu...? Synuś właśnie kopie jak najęty..chyba zły,że mama spędza wieczór przed komputerem zamiast delektować się muzyką poważną i uprawiać jogę Odpowiedz Link Zgłoś
kosia5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 08:01 hej, u nas jak do tej pory wszystko ok, dzidziuś sobie kopie tzn ja bym badziej poweidziała że się rusza anizeli kopie hehe bo mi cały brzusio faluje. do pracy mam zamiar chodizć jeszcze przez listopad a potem na wolne a dziewczyny znajmoa móiwła, że jak się jest dłuzej niż 4 tyg przed porodem na zwolnieu to oni wczesniej licza macierzyński, czy tka jest naprawde? po wyprawke idziemy na początku litopada i już nie moge się doczekać zakupów!! na razie mamy tylko komode na ubranka i półke. od 1 listopada mam już nakazane liczyc ruchy zobaczymy jak tro będzie. także tyle u nas pozrawaim was wszystkie pa Odpowiedz Link Zgłoś
kamilka_sit Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 08:50 Witam! U mnie dzidzia od rana jest spokojna, zobaczymy, co będzie dalej... Wyprawki jeszcze nie mam, ale wszystkie ciuszki dla małych dzidziusi oglądam bardzo chętnie, za wózkami też się po woli rozglądam, jeszcze nie zdecydowaliśmy, jaki chcemy. Ale w listopadzie chyba już najwyższy czas na zakupy. Widzę, że dziewczyny-styczniówki z Forum już sporo rzeczy mają pokupione. Do lekarza zamierzam iść w następnym tygodniu, ostatnio coś mi wspominał o zwolnieniu. P.s. oglądałam zdjęcia brzuszków naszych Styczniówek - są na prawdę bardzo i to bardzo piękne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
onikat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 10:23 Witam Was wszystkie serdecznie!! Czytam Was i czytam aż w końcu postanowiłam się "ujawnić"Dopisuje się do długiej listy oczekujących Mój termin to 29 styczeń i jak na razie dziewczynka Co do mojego stanu zdrowia to mam się znakomicie, moje 8 kg rozeszło się wszędzie Nadal pracuje i cały czas się zastanawiam czy tak pozostanie do końca. Chociaż ostatnio jakaś pani w parku dała mi do myślenia mówiąc o swojej wnuczce która jest wcześniakiem bo mamusia była cały czas na pełnych obrotach... A z przyjemniejszych rzeczy czyli wyprawka, to czytając Wasze posty jestem przerażona!! Ja nie mam nic a nic. Nie zapowiada się również żeby spłyneły na mnie jakieś "darowizny". Pocieszam się tym że teoretycznie wiem co chce kupić czyli jaki wózek, jakie łóżeczko, jaką komode... pozdrawiam monika Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 10:44 Hallou! Byliśmy we wtorek na USG Oczywiscie byłam z mężem więc mała się nie pokazała 0 znowu lekarz twierdzi że to baba, tylko dlatego że chłopak jakby się tak ułożył to by mu niewygodnie było ) Ale dzidzia jest zdrowa, wszystko jest w porządku i to najważniejsze. CHoc też miewam skurcze i mam łykać magnez. Natomiast wczoraj myślałam że umrę - zatrułam się czymś potwornie, całą noc płakałam z bólu (żołądka) i strasznie się bałam o maleństwo, bo w pewnym momencie przestało się kompletnie ruszać - też się pewnie bidulka wystraszyła co mamę tak męczy. Aż się wczoraj mąż z pracy musiał zwolnić bo po nieprzespanej nocy nie miałam siły się dzieckiem zająć... Koszmar. Dziś już na szczęście wszystko OK. Jeśli chodzi o wyprawkę to szczerze mówiąc zadziwiacie mnie Dziewczyny. Ja mam wszystko tylko dlatego że zostało po synku - dla niego wszystko kupowałam jak się zaczął 9-ty miesiąc. Teraz też zamierzam resztę potrzebnych drobiazgów kupować dopiero po nowym roku (termin mam na 22-go). Jedyne co kupiliśmy już to mebelki bo mam ogromny problem jak to poustawiać wszystko i chciałam mieć więcej czasu na kombinowanie )) Czego efekt jest taki że mam zawalone pół mieszkania bo jeszcze za wcześnie żeby to jakoś z sensem poukłądać.... NO nic. ) Pozdrawiam serdecznie, Aśka ps. Erinka - wysłałam Ci moje zdjęcia tak jak prosiłaś Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 12:18 my dzisiaj bylysmy na badaniach i musialam wypic glukoze,bleee.nie wiedzialam,ze to az takie obrzydliwi,ale jak trzeba to trzeba.jutro bedziemy sie fotografowacwiem,ze juz ktos podawal jak i gdzie mozna zamieszczac zdjecia,ale tak sie ten watek rozrosl,ze nie wiem czy to odnajde,wiec gdybyscie mogly jeszcze raz podac... pozdrawiam wszystkie przyszle mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 14:56 Kama podaję linka do zdjęć ciężarówek, czekamy na Ciebie! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&s=2 Asia sieszę się że już wszystko jest dobrze i doszłaś do siebie. Ja czuję się bardzo dobrze, tylko niestety Oktawia jeszcze musi być w domu, okazało się, że ma dwie różne bakterie (jedna w nosie druga w gardle), a na antybiotyk który dostawała wrażliwa była tylko jedna bakteria (, teraz czeka ją drugi antybiotyk. Pocieszam się że przynajmniej wiadomo co to się przypałętało i teraz spokojnie mogę posłać ją do przedszkola bez obawy że za tydzień znowu coś się odnowi! Wiecie co myślałam, że w drugiej ciąży mnie to ominie i nie będę urządzać numerów w stylu spacer pustym wózkiem po domu, czy przykładanie ubranek do łóżeczka, ale niestety hormony jednak padają trochę na mózg i już wczoraj miałam pierwsze symptomy,na razie było dość niewinnie (tyliłam kocyk- rożek), ciekawe co jeszcze mnie czeka )) Ps Monika witaj na forum pozdrawiam Was gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_22 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 16:43 Witam Was dziewczyny. Jak Wam wyszły badania z obciążeniem glukozy? Mi wyszło, ze mam nietolerancję glukozy i moja ginka olała to. Ucieszyła się, ze to nie cukrzyca. Czy któraś ma tą nietolerancję i ma jakieś zalecenia w zwiąku z tym? Ja też się cieszę, że to nie cukrzyca, ale wyniki całkiem dobre nie są. Opisałam moje wyniki na forum: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=17048814&a=17048814 Pozdrawiam stycznióweczki. Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 21:02 aska, ja bede znala wyniki jutro to napisze,ale pewnie beda wspaniale,bo mi zawsze takie wychodza,niezaleznie od tego jak paskudnie bym sie czula ella dzieki za namiary na zdjecia.co do hormonow,to u mnie dzieje sie to samo.wszystkie ciuszki przejzalam i poukladalam juz z tysiac razy, nie mowiac o nauce skladania rozka i kompletowaniu wyprawki.no,ale dla mnie to nowosczycze zdrowia twojej coreczce pozdrawiam serdecznie kama i kinia Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 28.10.04, 21:08 Cześć zgodnie z obietnicą piszę. udało mi się wyjeczeć usg i znów wyszło że to dziewczynka, kurcze ale mieliśmy z meżem farta. Wiem że gdybyśmy bardzo planowali dzidziusia, to z pewnością trafilibyśmy w chłopaka. No to czas powaznie zastanowic się nad imieniem. Trudne pytanie hmmm. Ja też robię segregację siuchów, ale większośc jest w ciemnych chłopięcych kolorach, więc i tak i tak czekają mnie mini zakupy. N początku mini, a potem to już normalne oddzielne dla Maksymiliana i oddzielne dla dziewczynki. Na szczescie dużo innych bibelotów posiadam, a najważniejsze to doświadczenie. Wiem co nie zdało rezultatu i czego już nie kupię. Polecam foczkę do kąpieli, majtki jednorazowe do szpitala jedna paczka wystarczy, koło dmuchane, bo szpitalne łóżka nie należą do miekkich. Do pępka zwykły spożywczy spirytus, a nie te waciki. Są one twarde i bardzo ciężko nimi manewrować a juz z pewnością nie da się nic nasączyć. na pierwsze dni dzidzi polecam pieluchy bella bo jako jedyne mają wykrój na pepek, a zmienia się je tak często, ze naprawdę nie warto wydawać pieniądze na te najlepsze firmy pampers. wiele osób narzeka na huggisy, bo uczulają. Nie polecam laktatora Aventu (tu jestem ewenementem, ale uwierzcie mi padł mi jeszcze w szpitalu i tak robił co jakieś 2-3 tygodnie, części się wyrabiały i latałam do hurtowni dokupować, a ściągałam pokarm co 4 godziny, więc niby miałay prawo, ale o tym producent nie napisał) i to na tyle. Pytajcie podpowiem. Dobrej nocy Eliza Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 08:07 Witajcie stycznióweczki!!!strasznie nie moge sie napatrzec na wasze zdjecia,wczoraj moj maz pojechal do szwagra i jak zwykle zapomnial aparatu wiec narazie nici z sesja ale wyieramy sie na wszystkich swietych wiec kaze sobie chociaz kilka zdjec porobic zeby wam pokazac,bo naprawde fajnie tak jak sie pisze z kims i kojarzy sie jego wyglad,jakos tak lepiej.Jesli chodzi o wyprawke to z ciuszków juz prawie wszystko mam,kupilismy tez rozek i nosidelko i teraz bedziemy kupowac kojec i kolderki itd.wozka nie kupujemy narazie bo stwierdzilismy ze narazie sie i tak nie przyda i kupimy dopiero po urodzeniu.chcialam sie jeszcze was juz doswiatczonych mam zapytac jaki laktator polecacie niedrogi a dobry,slyszalam juz tyle opini ze zgupiec mozna.duzo osob odradza aventu i mowia ze najlepiej sie sprawdzal taki zwykly tani z apteki.co wy na to??jak macie tak w ogole jakies ciekawe rzeczy ktore wam sie przydaly a ktore nie to piszcie bo my jako nie doswiatczone mamy chetnie skorzystamy.rzycze wam wszystkim milego dzionka.pozdrowionka kaska i kubus 30 tc Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 10:39 Cześć!!! Jeśli mogę coś poradzić (jako bardziej doświadczona mama) - kupujcie wszystko coi potrzebne przed urodzeniem dziecka - albo przynajmniej wybierzcie co byście chciały - by w razie czego wysłać np. mężą do sklepu z poleceniem - "kup wózek taki a taki". Może cała reszta czyli ciuszki nie jest tak ważna ale uważam, że wózek kupiony lbu wybrany model to konieczność. Ja popełniam ten błąd przy Misiu - oglądałam wózki prawie całą ciążę a w efekcie kupowałam 10 dni po urodzeniu, w biegu, bo Miś został w domu z babcią i już ryczał na całe gardło jak wychodziłam z dziadkiem do sklepu. Decyzję pod presją wizji wrzeszczącego malucha podjęłam w ciągu 15 min. Wybór był może nie najgorszy ale mógł być lepszy. Z różnych gratów dziecięcych - bardzo przydał nam się leżaczek- bujaczek oraz elektroniczna niania (jeśli ktos ma duże mieszkanie albo dom). Właśnie przejrzałam ciuszki dziecięce, które mam - co nieco dokupię - bo wydaje mi się nie w porządku by malutki miał wszystkie rzeczy po starszym bracie. NO I NADAL OGLĄDAM WÓZKI. Jednak tym razem mam już swój typ i chyba na niego się zdecyduję. Pozdrawiam AGA Odpowiedz Link Zgłoś
asiex Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 11:02 Aga pochwali sie prosze jaki wozek wybralas pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.11.04, 09:14 Cześć dziewczyny - ale macie piękne brzuszki - ja z wrażenia jeszcze nie zeszłam na śniadanko tylko sobie oglądałam. Mój brzusio jest dość okazały ale może też należałoby go sfotografować. Samopoczucie w miarę OK. 8 listopada idę na USG - ciekawa jestem ile ten facet już waży bo mnie się wydaje, że dużo. Co do wózka - najpierw pooglądałam wózki na stronie www.baby.com.pl - interesowały mnie takie trójfunkcyjne (chyba już kiedyś pisałam) - a w niedzielę wybrałam się do sklepu pooglądać "na żywo" - no i utwierdziłam się w przekonaniu że ma być Chicco Trio 2003 - ale nie mogę się zdecydować na kolor. Zresztą Pani mi doradziła by poczekać do czasu przedświątecznego - bo wtedy często mają promocje. Podobał mi się kolor boston (taki granat z biało -beżową krateczką) - ale akurat tego nie było w sklepie. Poza tym w sklepie internetowym wózek był sporo droższy niż w firmowym sklepie!!! Co do samego wyboru- gdybym nie miała w perspektywie wnoszenia wózka co czas jakiś na II piętro - to może wybrałabym wózek na pompowanych kołach (te niestety są ciężkie i duże) - lepszy w teren. Natomiast chodziło mi o to by wózek miał gondolę (bo to przecież będzie styczeń), fotelik samochodowy (pierwszy miałam pożyczony od siostry ale tym razem jeszcze siostrzennica (2,5 miesiąca) nie zdąży wyrosnąć) no i w efekcie ma również spacerówkę. Łatwo się składa, jest stosunkowo lekki - no i mnie się podoba!!!! Idę coś zjeść bo głód nie pozwala pisać dalej. PA PA AGA Odpowiedz Link Zgłoś
baby5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 08:12 Pozdrawiam wszystkie styczniowe Mamusie a oto moja dzidzia [url=lilypie.com][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 15:11 U nas już na dobre zaczął się 30 tydzień, w przyszły poniedziałek idziemy na wizytę i USG no i będziemy ważyć Patrysia ciekawe czy troszkę przytył bo czuje że już mało ma miejsca. Fajne też jest uczucie gdy ma czkawkę a miewa ją teraz codziennie. A ja prócz tego że nie śpię w nocy i miewam duże bóle żeber i stóp to mam wyśmienite samopoczucie, brzuszek już ok 2 miesięcy nie twardnienje, czasami troche kłuje mnie w kroczu i pachwinach, ale nie martwie się tym za bardzo bo to już duży chłopiec tam siedzi ) Życzę Wam dużo zdrówka i Patryś też (wiem bo teraz mnie kopie) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 18:35 Witajcie stycznióweczki. Jestem po wizycie, niestety okazało się że zrobiło mi się rozwarcie i szyjka ponoć miękka się zrobiła... Mam leżeć, odpoczywać no i mam zakaz figlowania z mężem (coś mi się wydaje że gdybyśmy wcześniej ten zakaz dostali to by do tego rozwarcia nie doszło...). Mam przepisaną no-spę, a jeśli oczywiście coś będzie nie tak to do szpitala. Za trzy tygodnie mam zgłosić się na kontrolę. Na usg żadnych pomiarów gin mi nie robił, ale za to wiem już na pewno że to 100% dzieczynka (mam nawet zdjęcie na dowód). Jestem dobrej myśli bo czuję się na prawdę super, choć czasami brzuszek mi twardnieje, oj oby do stycznia! A co do laktatorów to miałam aventu, ale powiem wam szczerze, że odciągałam tylko na początku i to z mizernym skutkiem, jednak o wiele lepiej opróżniało mi się piersi masując je nad zlewem (ale to tylko na początku bo później nie było już takiej potrzeby). pozdrawiam Was bardzo gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 19:04 Hej Ella, To proszę leżeć i odpoczywać i nic nie dźwigać i się nie przemęczać!!! ) Trzymam kciuki żeby rozwarcie Ci się nie zwiększało. Ja od wczoraj mam prawie non-stop skurcze, ale jeszcze no-spy nie łykam, jakoś mam nadzieję jej uniknąć. Moczę się w wannie i staram nie nosić synka, ale coś mi nie wychodzi, a skurcze nie mijają. Na szczęście w moim przypadku (póki co) nie powodują one skracania szyjki i rozwarcia - cały czas ma ona 4 cm Tak więc na razie się nie martwię. A odnośnie laktatorów - ja miałam Medelę (ojej, nie pamiętam jak to się dokładnie pisze???) i Avent. Avent był dużo wygodniejszy choć tak czy siak ściągać nie umiałam i prawie w ogóle z nich nie korzystałam. Tą Medelę (czy jak ją tam) to mogę oddać jeśli ktoś sobie życzy, bo mi niepotrzebna, a prawie nowa (używana może ze 3 razy) ) Pozdrawiam serdecznie, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 21:15 Ja tak szybciutko, bo padam ze zmęczenia, a że dawno się nie odzywałam, więc skrobnę parę słówek Asiu, chętnie bym wzięła ten laktator, o ile jeszcze żadna z dziewczyn się nie zgłosiła Elka - odpoczywaj, odpoczywaj, tak jak przykazał lekarz I również trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze! Ja dzisiaj też byłam u lekarza i u mnie wszystko w porządku. Maluszek rozwija się zdrowo i rośnie jak na drożdżach Waży juz 1200 gramów i pan doktor powiedział, że jak będzie rósł w tym tempie, to do dnia porodu będzie ważył ponad 4 kg! Nie wiem tylko kto urodzi takiego klopsika? No ale w sumie najważniejsze, żeby był zdrowy, a ja już sobie jakoś poradzę (mam nadzieję). Poza tym lekarz powiedział, że nie muszę liczyć ruchów, bo to się powinno robić tylko wtedy, gdy coś Maleństwu zagraża (????) i że od liczby ruchów ważniejsza jest ich jakość - tzn. żeby codziennie były one mniej więcej do siebie podobne, a będzie dobrze. Tak więc uspokoiłam się już i pogodziłam z tym, że moje dzieciątko ma taki "łagodny" temperament, no i jest leniuszkiem Jutro wyjeżdżam do Rodziców i zostanę tam pewnie ze dwa tygodnie, tak więc życzę Wam mniej trosk o Wasze pociechy, duuużo słoneczka na niebie i jeszcze więcej uśmiechu! Napewno będę tęsknić za Wami i zjawię się tu od razu po powrocie do domku Trzymajcie się ciepełko! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 21:54 czesc asiu, dzieki, dostalam zdjeciaSLICZNA Z CIEBIE MAMUSIA a te skurcze to nie nasilaja sie wlasnie od lezenia w wannie? ella, ty lez w lozku i sie nie ruszaj i nie waz sie podchodzic do kompa!!!! a mnie przeziebienie nie chce przejsc. p[oszlam dzis do lekarza na wszelki wypadek, bo to dlugi weex, a co bedzie jak mi temperatura skoczy? dostalam tabletki homeopatyczne za 30 zl i do ssania za 20 zl. na pytanie, czy nie moglabym ssac sebidinu albo chlorchinaldinu pani doktor odpowiedziala ze nie nie, te sa duzo lepsze. no pewnie ze lepsze, w koncu sponsorowane no nie?? troche sie wkurzylam w aptece cena, wiec poprosilam zamiast tego co mi przepisala o syropek prawoslazowy, tymianek i podbial do ssania oraz o homeopatyczne oscillococinum czy jakos tam tak - skoro homeopatyczne, to moge brac. od poczatku tak trzeba bylo zrobic a nie meczyc sie. tak czy siak za wszystko razem zaplacilam 13 zl a nie 50! no to za "reszte" poszlam do fryzjera) tylko ze nie jestem 100% pewna czy moge ten syropek prawozlazowy, wiec sobie zrobilam syrop z cebuli, bo sobie o nim przypomnialam, ze jak bylam mala, to mama mi takowy robila. dobra, uciekam do lozka, bo mam w glowie taka wate, ze cos okropnego Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 29.10.04, 22:18 Witajcie dziewczyny, u nas wszystko ok; mam power jak nigdy, w pracy cały czas jestem aktywna - nie wiem jak ja ich zostawię... ale chyba od następnej wizyty (18 listopada) pójdę na zwolnienie - te ostatnie 2 miesiące nie będę tak przeginać; poza tym zacznie się szkoła rodzenia i wogóle się trzeba troszkę przygotować na przyjście maliszkja. coraz bardziej mnie to przeraża , że to już tak szybko się zbliża wielkimi krokami; mam nadzieję, że dam radę, bo na ogół bywam silna i nastawiam się na zniesienie wszystkiego. Wyprawki jeszcze nei mam wogóle, ale wybieram pomału i w grudniu coś zakupię, a resztę zostawię na liście dla męża na styczeń. Myslałam, że wciąży będę miaął tyle wolnego czasu, a tu się żyje normalnie przez cały czas, a potem to już wogóle będzie jazda... ) pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.10.04, 07:52 Witaj ellu!!!lez teraz i odpoczywaj bo chyba nie chcesz do szpitala.wiem cos o tym bo tez musze lezec i sie oszczedzac no i oczywiscie meza od siebie odciagac he he.czasami to juz mam dosc tego lezenia ale malenstwo jest najwazniejsze i tylko o nim trzeba myslec.napewno wszystko bedzie dobrze!!!ja ide na wizyte 2 listopada i mam nadzieje ze mi sie lozysko podnioslo.trzymaj sie cieplutko pozdrowionka kaska i kubus 31 tc Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.10.04, 08:05 erinka wracaj szybciutko do zdrowia!!!zapomnialam wam jeszcze opowiedziedz moj dzisiejszy sen.czasami mi sie snia takie dziwne sny ze ohoho.wydaje mi sie ze to chyba snilo mi sie dla tego bo wczoraj mij malitki tak strasznie sie wypinal ze normalnie wyskakiwala mi wielka gula na brzuchu,takie to bylo slodkie i chyba z tego wspanialego przerzycia mi sie to snilo ze tak sie wypiol ze mi przez skóre przeszedl he he a ja go umylam i dalam mu cyca i strasznie mnie tak slodko kasal swoja buzka,mial taka straszna czarna czuprynke.he he dziwny sen,ale najciekawsze jest to ze zawsze jak mi sie sni moj bobasek to zawsze ma ta czuprynke he he,moze bedzie taka mial??he he.wam tez sie snia takie jakies dziwne sny??pozdrowionka.zmykam ide sobie sniadanko jakies zrobic bo malutki chyba glodny bo strasznie sie wierci. kaska i kubus 31 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.10.04, 14:17 czesc mamusie! w koncu wyslalam swoje zdjecia.pewnie pojawia sie kolo poniedzialku wiec mozna je bedzie obejzec na forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9972346&s=2 u nas wszczecinie pogoda jest okropna,pada i jest ciemno jak w nocy.az sie wszystkiego odechciewa.przeznaczamy z malenstwem ten dzien ne slodkie lenistwo,chociaz to mu sie chyba niezbyt podoba,bo zawziecie wklada mi noge miedzy zebra.moze to ma oznaczac,ze powinnam zebrac sie w sobie i zmusic sie do dzialania?zaluje,ze wczesniej nie zabralam sie za kompletowanie wyprawki,bo jak taka pogoda bedzie stale,to nie wiem jak sie zmusze do lazenia po sklepach pozdrawiam wszystkie styczniowki,a tym chorym zycze duuuuzo zdrowia kama z kingusia Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.10.04, 15:57 Dziewczyny dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa, jesteście kochane!. Wczoraj co chwilę twardniał mi brzuch przestarszyłam się nie na żarty, teraz już wiem że to było spowodowane stresem. Dziś już jest dużo lepiej, brzuszek miękki, przestałam latać po mieszkaniu, robię wszystko wolniej i spokojniej, staram się dużo leżeć i co najważniejsze jestem dobrej myśli. Właśnie odjechała od nas pediatra (dobrze że przyjeżdża do domu, teraz w tej sytuacji doceniam to po stokroć!) Oktawia spokojnie może iść we wtorek do przedszkola- hura! Kama czekam z niecierpliwością na Twoje zdjęcia! A pogoda rzeczywiście fatalna w Szczecinie, mogłoby już przestać padać! buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.10.04, 19:50 Ale dziś koszmarny dzień (( Jakby cały świat był przeciwko mnie Mąż niezadowolony nie wiadomo czemu, synek drze się od rana wniebogłosy, skurcze non-stop, po prostu mam ochotę zasnąć i obudzić się za dwa dni... Erinka, cieszę się że Ci się zdjęcia podobały A jeśli chodzi o skurcze to z tego co pamiętam z pierwszego porodu to właśnie jak się zaczyna coś dziać to trzeba włazić do wanny i jeśli to poród to skurcze się nasilą, jeśli fałszywy alarm to wyciszą. Mi się póki co w wannie wyciszają ) Dzidzia się uspakaja - obie bardzo lubimy się taplać w wannie pełnej cieplutkiej wody Ella, to dobrze że Oktawia już zdrowa! I że zaczęłaś odpoczywać i leżeć Pozdrawiam wszystkich cieplutko i idę spróbować zagonić syna do spania... Czeka mnie conajmniej półtorej godziny dyskusji (a on ma dopiero półtora roku! co będzie jak będzie starszy???? strach pomyśleć - już teraz ma mocno wyrobione własne zdanie ale przynajmniej w życiu sobie poradzi... tak się pocieszam Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 30.10.04, 22:39 Kama - super zdjęcia Wyglądasz rewelacyjnie, tylko pozazdrościć )) Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.10.04, 09:34 Kama wyglądasz świetnie, a brzuszek taki zgrabniutki że hoho! pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.10.04, 10:09 Kama naprawde super, ja w takie jeansy za nic bym teraz nie weszła chyba zeczely sie problemy ze snem, budze sie kilka razy w nocy, musze zmieniac pozycje, ciagle mnie cos ciagnie, a wieczorem kregoslup bardzo boli no i codziennie budze sie wczesnie i juz zasnac nie potrafie Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.10.04, 11:34 dziewczyny przez te wasze pochwaly to az sie zaczerwienilam to chyba zasluga mojego meza,bo on swietne zdjecia robi. lurien nie przejmuj sie,bo ja tez spac nie moge,w nocy co chwila wstaje,za to w dzien to bym spala i spala,no a przeciez ktos musi cos w domu robic. przy okazji mam do was pytanie,czy tez macie czasami taki tepy bol w okolicy nerek i w dole brzucha?bo ja tak mam zwlaszcza w nocy i nie wiem czy sie martwic czy nie,a ja to jestem panikara pozdrawiam was serdecznie i wasze maluszki tez kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.10.04, 17:24 Ach te noce.... Mnie to trzyma już jakiś czas, zasypiam teraz około 1-2 w nocy fakt jest że śpię do 12 ale w międzyczasie to mam z 5 pobódek na siusiu no i nie mogę znowu zasnąć. Pocieszam się że mnie nic nie boli tylko te żebra ciągła zmiana pozycji jakoś pomaga, czasmi też mam dziwny ból stóp (masaż mojego męża mi pomaga ). A Patryś ma czkawkę już co najmniej 2 razy dziennie, czy Wasze dzidzie też tak mają??? Fajne uczucie ) Odpowiedz Link Zgłoś
asiex Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 31.10.04, 17:41 czolem dziewczynki, przede wszystkim zycze duuuzo zdrowka przeziebionym! Kurujcie sie, zeby miec sily na godzine P U mnie noce tez sa straszne, czkawke malutki mial chyba raz, fajne uczucie, jak brzuszek skacze rytmicznie. Zebra rowniez bola, zwlaszcza z prawej strony i to juz nie jest fajne. Pracuje do konca przyszlego tygodnia, a pozniej bede juz myslec tylko o dzidzi. 8.11 wizyta u ginekologa, ciekawe ile wazy moj chlopczyk, bo mamie ciagle przybywa. Jeszcze raz zycze zdrowka. Pozdrawiam Asia i Filipek lilypie.com/days/050113/0/23/1/+1[/img][/link] Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 EEEEEEEE a ja zaczynam się bać :( 02.11.04, 10:09 Hej wszystkim! Dawno mnie tutaj nie było ale mieliśmy kłopoty z netem. U nas wszystko oki, maluszek kopie, czyli w przypadku mojego dziecka wierci się , ostatnio tak jakby więcej. Popis dał w sobotę na urodzinach mojego taty, miałam wrażenie, że chce koniecznie zaznaczyć swoją obecność. Podobnie było wczoraj w kościele i na cmentarzu, bardzo chciał w tym wszystkim uczestniczyć. Na wizytę idziemy dopiero 12.11, a usg to dopiero za jakieś cztery tygodnie. Jestem dziś troszkę poddenerwowana bo mój mąż jest dziś ostatni dzień w pracy, jutro zaczyna nową, ale jeszcze nie wiemy na jakich warunkach. Ale to pikuś, damy sobie radę Mam nadzieję, że jesteście zdrowe, wasze dzieciaczki - te w brzuszkach i te na świecie też. Ellu, córeczka pewnie dziś w przedszkolu? Chętnie pokazałabym Wam zdjęcia wielorybka (czyli mnie), mamy kilka porobionych, ale znając mojego Pawła wywoła je gdzieś tak koło Gwiazdki. Postaram się to przyspieszyć, żebyście mogły zobaczyć jak WIELKA może być dziewczyna w ciąży A tak wogóle zaczynam się już troszeczkę bać. Tak myśle że za jakieś dwa i pół miesiąca będę już miała przy sobie mój Mały Skarb, czy będę dobrą mamą, boję się porodu Mam 24 lata, to moje pierwsze dziecko, po półtorej roku małżeństwa i nigdy właściwie nie miałam kontaktu z dziećmi. Czy dam sobie radę ?? Nie chciałabym przyz swoją niewiedzę skrzywdzić mojego Maluszka. A jak pomyślę o porodzie ... BRRRRR. Któraś z nas wyżej zaproponowała taki temat, aby te dziewczyny, dla których ta ciąża nie jest pierwsza, pisały co im się sprawdziło przy dziecku a co nie. Świetny pomysł, podtrzymuję go, tylko czy będziemy o tym pisać w tym wątku, czy założyć nowy wątek? Ja na przykład mam wielki problem z laktatorem, nie wiem który kupić. Może mogłybyście mi coś doradzić? Całuję mocno Iza i bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: EEEEEEEE a ja zaczynam się bać :( 02.11.04, 10:35 Iza, nie bój się!!! ) Wszystko będzie dobrze, z maluszkiem na pewno sobie poradzisz - zdaj się na instynkt, z rad korzystaj tylko tych, które Ci będą pasowały, nie daj sobie wmówić że coś robisz nie tak (jeśli będziesz czuła że robisz wszystko co najlepsze dla swojego maluszka - a na pewno tak będzie!) i zobaczysz że wszystko będzie dobrze. Ja synka urodziłam jak miałam 23 lata, po niecałym roku małżeństwa i mimo wielkich chęci pomocy ze strony obu mamuś (teściowa była pielęgniarką) nie chciałam pomocy przy dziecku. Jeśli już to wolałam pomoc w domu typu prasowanie, pranie, gotowanie - maluszkiem chcieliśmy z mężem zajmować się sami. Instynktownie wiedzieliśmy co będzie dla naszego szkraba najlepsze i wydaje mi się że większość mam tak ma. To w końcu Twoje dziecko i w Tobie rośnie już tyle czasu ) I muszę powiedzieć że nasza metoda sprawdziła się w 100%!!! Jeśli chodzi o informacje co się sprawdziło a co nie to chętnie się podzielę swoimi doświadczeniami, tylko wolałabym odpowiadać na konkretne pytania, bo tak ogólnie to możnaby książkę napisać Jeśli chodzi o laktator to ja byłam zadowolona z Aventu (teraz chyba podobny robi Chicco albo Canpol), miałam też Medelę (czy jakoś tak) ale ona była troszkę mniej wygodna w użyciu (choć równie dobra i polecana przez położne). Jednak i tak nie kupowałabym go przed porodem. To raczej nie jest problem z kupnem, a może się okazać że nie będzie Ci potrzebny. Mi mąż kupił dopiero po porodzie, kiedy pielęgniarki wmawiały mi że nie mam wystarczająco pokarmu. Użyłam go może kilka razy (częściej używałam już później przy odstawianiu dziecka od piersi, żeby sobie ulżyć bo i tak akurat moje piersi dawały mleko tylko małemu prosto do dzioba Żadne ściąganie nie udawało się kompletnie. Teraz jakbym nie miała to na pewno bym nie kupiła laktatora zanim nie okaże się że na pewno go potrzebuję. Inna sprawa że to zależy też od tego jak chcesz karmić - mam koleżankę która nie karmiła piersią tylko ściągała mleko i dawała z butelki. Ale ja czegoś takiego nie polecam )) Jestem fanką karmienia piersią ) Jejku, ale się rozpisałam! Kończę więc już i idę trochę odpocząć po wczorajszych wojażach cmentarnych... Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
fryta84 Re: EEEEEEEE a ja zaczynam się bać :( 02.11.04, 12:36 czesc dziewczyny!!! nazywam sie monika i jestem w 31 tyg. ciazy. niewiem czy bedziecie w stanie mi pomóc. chodzi mi o to ze nie wiem kiedy mniej wiecej powinno mi leciec mleko z piersi? wogule to nie mam o tym pojecia. mam dopiero 20 lat i to bedzie moje pierwsze dziecko, wiec nie zabardzo sie na tym znam, ale mam nadzieje ze bedzie ok. tez bardzo boje sie porodu tymbardziej ze od poczatku ciazy zawsze mam jakies problemy. najpierw mialam jekiegos krwiaka, potem problemy z konfliktem serologicznym (krótego na szczescie nie mamy) a teraz biore tabletki na zatrzymanie przedwczesnego porodu(skraca mi sie szyjka macicy), bardzo bym chciala sobie pospacerowc ale nie moge, bo lekarz kazal mi lezec w lóżku a to nie wplywa na moja psychike zbyt dobrze! ale pocieszam sie tym ze juz gorzej byc nie moze, teraz moze byc tyko leopiej. aska_f - napisalas cos bardzo madrego, a mianowicie to ze chcieliscie z mezem sami opiekowac sie swoim malenstwem, ja tez bardzo chce zeby miedzy mnie mojego meza i dziecko nikt sie nie mieszal. znam takich ludzi którzy pozwalali na to aby babcia opiekowala sie malenstwem i skonczylo sie tak ze facet w pewnym momencie jak sie oburzyl o to to zona kazala mu sie wynosic z domu. wierzcie mi ze jest wiele takich sytuacji i mnie wiecej w taki sposób rozpadaja sie małzeństwa. koncze juz bo was tu wszystkie zanudze... jesli postanowicie mi odpisac bede wdzieczna i z góry dziekuje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: EEEEEEEE a ja zaczynam się bać :( 02.11.04, 12:58 Monika, o co ci chodzi z tym mlekiem? )) Powinno lecieć po porodzie, żeby dzidzia mogła się napić ) Żartuję oczywiście, nie ma chyba reguły kiedy powinno - tzn może pojawić się wcześniej, ale nie musi. Ja nie miałam. Jak się uparłam i pocisnęłam trochę brodawki to leciało, ale tak raczej nie powinno się robić. A jeśli chodzi o mieszanie się innych w wychowywanie - moim zdaniem to że wszystko robiliśmy przy synku sami (ale RAZEM - mąż mi we wszystkim pomagał - do dziś np karmimy i kąpiemy małego razem, o ile oboje jesteśmy w domu) od pierwszej chwili moim zdaniem procentuje min. więzią jaką ma mały z mężem. Nie ma opcji że tatuś czegoś nie zrobi, bo nie wie jak i się boi itp. Wszystkiego uczyliśmy się razem i tak jest super! Przynajmniej u nas ) A babcie na ogół mają jednak inne podejście do wychowywania dzieci i jak się za dużo wtrącają to na ogół z tego jest kupa problemów. Ja np. jak patrzę na moje dziecko jak spędzi z babcią zbyt dużo czasu to mnie trafia ) Nasza babcia jest cudowna ale nadopiekuńcza i mały z odważnego łobuziaka robi się mamisynkiem-pierdółką )) Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: EEEEEEEE a ja zaczynam się bać :( 02.11.04, 14:40 A ja nie zamierzam prosić nikogo o pomoc, sami zrobiliśmy to dziecko i sami się nim zajmiemy . Poza tym jak pomyślę, że moi teściowie (a teściowa jest położną więc jestem w super sytuacji) mieliby zajmować się moim dzieckiem, to mam instynkt morderczy.Wiem, że jak wrócę do pracy, to małym będzie zajmować się moja mama i właśnie tego się obawiam, że zrobi z niego taką 'popiardółkę'. Mam nadzieję, że wystarczy jasne postawienie pewnych zasad. Co do mojego nieszczęsnego laktatora, to faktycznie, kupię go po porodzie, ale nie aventu, bo co tu dużo mówić, jest drogi, tylko canpolu. Jeśli chodzi o mleko to nie mam z tym problemu, nie przejmuję się tym, na pewno będzie po porodzie (poród - BRRRRRRRRRRRRR), teraz jest nikomu nie potrzebne Także Monika nie ma co sobie głowę zaprzątać. Pozdrawiam Iza i Bartuś PS aha a co praktyczniejsze; kołderka czy śpiworek? Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: EEEEEEEE a ja zaczynam się bać :( 02.11.04, 16:27 No właśnie - instynkt morderczy ) Dokładnie o to mi chodziło - mam tak samo ) A laktatory - tak mi się wydawało że Canpol ma prawie to samo co Avent a przystępniejszy cenowo. Jeśli chodzi o kołderkę czy śpiworek - mój synek długo spał pod kocykiem Jak dziecko jest małe to i tak się nie rozkopie, więc śpiworek jest zbędny, a dla starszego to chyba lepsza kołderka. Mojego śpiworek to by chyba do szału doprowadził - nie lubi być czymkolwiek przykryty. Czasem udaje się go przykryć, ale rzadko. Śpiworek moim zdaniem za bardzo krępuje ruchy - kołderka jest lepsza. Choć z tego co wiem wiele mam jest bardzo zadowolonych ze śpiworka - bo właśnie maluch nie ma szansy się rozkopać i nie zmarznie. Ja wolę założyć cieplejszą piżamę i skarpetki Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 STYCZNIOWE MAMUSIE 2005-część trzecia 02.11.04, 18:21 Witajcie styczniówki! właśnie wróciłam od gina mój maluszek waży 1200 gr a jego wymiary odpowiadają 29 tyg ciąży czyli wszystko jest ok!!!! niestety musze zrobić test na glukoze a po waszych wypowiedziach nie bardzo mam na to ochote ale trudno dalej nie wiadom co mam w brzuszku bo strasznie sie wiercił a mój gin twierdzi że lepsza niespodzianka dla mamusi będzie w styczniu a to już bliziutko Co do wychowania dziecka to jestem przeciw babcią chyba że nie ma wyjścia ale to rodzice muszą o wszystkim decydować i włanczać tatusiów do opieki bo inaczej czują sie odsunięci i dopiero pózniej mogą mieć o to jakieś ale... mnie osobiście laktator nie przydał sie wcale bo moja córka była cały czas głodna i nie odciągałam pokarmu schodził na bierząco aha i z piersi nic przez cała ciąże mi nie leciało dopiero po porodzie a teraz też nie mam nic takiego Pozdrawiam wszystkie mamusie asioka i 29 td skarb Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.11.04, 18:18 Hej Asia, Niedość że idziemy "łeb w łeb", czyli ta sama data porodu, to jeszcze moja wizyta również wypada 8 listopada, więc musimy skonsultować wynikczki po kontroli ) Pozdrowienia dla wszystkich mam. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.11.04, 18:48 Witajcie stycznióweczki!!!Ja wlasnie wrociłam od lekarza i wszystko jest ok.Malutki rosnie jak na drozdzach,jego wielkosc odpowiada tygodniwi ciazy czyli 31 tydzien i odwrocil sie juz głowka w dół.Wszystko jest ok, z łozyskiem tez,tylko mam niskie cisnienie.Jwsli chodzi o laktatory to ja chyba na poczatek kupie taki zwykly i sprawdze jak sie taki odciagacz sprawuje,jak nie bedzie sie sprawowal to kupie lepszy,a jesli chodzi o kolderke czy spiwor to ja wybieram kolderke bo raczej sie dluzej wysluzy.dziewczyny dzis sobie uswiadomilam ze naprawde juz nie dlugo,mi zostaly dokladnie 2 miesiace.szybciutko zleci,jak juz listopad minie to grudzien to zleci szybko bo to swieta i przygotowania i jakos szybciej to zleci.aha jak wasza waga na tym etapie bo ja znow w tym miesiacu przytylam 4 kg,w tamtym miesiacu waga mi w miejscu stanela a tu teraz nadrabiam he he,ale to przez to ze musialam lezec przez to lozysko i z nudow podjadalam i brak ruchu i sa efekty.na plusie mam 16kg a wy ile juz na plusie macie?? pozdrowionka kaska i kubus 31 tc Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 02.11.04, 19:00 Witajcie stycznióweczki! Dziewczyny (zwłaszcza te które będą rodzić po raz pierwszy) wszystko będzie dobrze, uwierzcie że to wy będziecie najlepszymi mamusiami dla swoich dzieciaczków, będziecie całym ich światem. Oj wiem co to znaczy chora miłość dziadków (w tym wypadku moich rodziców, bo co do teściowej to już kiedyś na jej temat trochę pisałam hehe). Muszę przyznać że z Oktawią również miałam takie obawy czy sobie poradzimy itd, ale równocześnie wiedziałam że wszystko chcemy robić sami przy malutkiej (byłam taka twarda że nie chciałam żadnej pomocy nawet w domu). Udało się, ale było ciężko, gdy powiedziałam mamie (po przywiezieniu Oktawii ze szpitala) że chcemy sami wykąpać Oktawię to mało co się na mnie nie obraziła! Odmawiałam wszelkiego rodzaju pomocy, bo bałam się że im więcej będzie się dzieckiem zajmować babcia tym bardziej ja będę tracić pewność siebie. Jestem z siebie dumna, rodzice musieli zobaczyć i zrozumieć że damy sobie radę i przestali się wtrącać (no może nie całkiem, ale z czasem przestało mi to już tak przeszkadzać) już mnie nie trzęsie gdy moja mama mówi do Oktawii córeczko- na początku doprowadzało mnie to do wściekłości!!!! A teraz to proszę bardzo, mogą przyjeżdżać kiedy tylko chcą, już zapowiadam że chętnie przyjmę każdą pomoc w domu bo z dzidziusiem to już na pewno sami sobie poradzimy! Iza to popędź swojego męża z tymi zdjęciami, czekamy na następną stycznióweczkę na zobaczcie!! A ja dziś miałam labę, Oktawia do przedszkola, a ja cały dzień (no może nie cały, ale do 15) byczyłam się w łóżku, poprzeglądałam gazetki i... zasnęłam. pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 03.11.04, 11:37 dziewczyny,a ja sie musze wyzalic.od tygodnia probuje kupic lozeczko.jestem troche leniwa,wiec robie to przez internet na allegro.i juz dwa razy mnie przelicytowali,a takie sliczne byly te lozeczka no,ale coz nie trace nadziei,ze jeszcze cos fajnego sie trafi.tym razem bede walczyc jak lew moje malenstwo w jak najlepszym porzadku.przez ostatnie pare dni najlepiej jej sie lezalo z noga mniedzy moimi zebrami,ale za szcescie zmienila pozycje. pozdrawiam serdecznie kamila z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 CIEKAWOSTKA!!!!!!!!!! 03.11.04, 11:51 znalazłam to na wątku marcowym i bardzo mi sie spodobało!!!!!!!!!!!!!! www.pregnancy.org/photo/showphoto.php/photo/42540 Odpowiedz Link Zgłoś
fryta84 Re: do asioka76 03.11.04, 12:23 wiesz wracajac do twojego badania na poziom cuktu to radze ci wlac do tej glukozy duzo soku z cytryny. moj gin kazal mi tak zrobic, powiedzial ze cytryna nie bedzie miala wplywu na wynik. a wiez mi ze bez tej cytryny nie wypijesz tego (ochyda)pozdrawiam papa monika Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: do asioka76 03.11.04, 13:41 A ja się z Tobą Moniczko nie zgodzę - po przeczytaniu niektórych wypowiedzi na temat glukozy szłam na badanie jak na ścięcie - i mile się rozczarowałam - wypiłam wszystko bez ani jednego grymasu i nawet nie musiałam popijać wodą jak zasugerowała mi pielęgniarka. Także - ile kobiet - tyle opinii na temat glukozy. Ja jestem w grupie kobiet, które mówią "to naprawdę NIC strasznego"!! Pozdrawiam Was gorąco, Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: do asioka76 04.11.04, 09:15 dzieki dziewczyny za rade dzisiaj idę spytać co mój lekarz o tym mysli i zobaczymy na pewno napisze Odpowiedz Link Zgłoś
aggata78 konflikt serologiczny 03.11.04, 15:30 Bylam wczoraj u gina. Skierowal mnie na badania na odczynik Coombsa czyli sprawdzenie czy nie wytworzyly sie w moim organizmie przeciwciala. Powiedzial, ze jesli tak to Dzidzia bedzie miala przytaczana krew przez pepowine jeszcze bedac w moim brzuchu lub tez bedzie musiala urodzic sie wczesniej. No i jak sie tu nie stresowac?Ja generalnie czuje sie swietnie. Czy moza ktoras z Pan spotkala sie z czyms takim?prosze o info.Pozdrawiam. Agata i chyba Zuzia Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: konflikt serologiczny 03.11.04, 18:25 Hej Agatko nie przejmuj się, będzie wszystko dobrze. Fajnie, że lekarz już teraz bierze konflikt pod uwagę. Sama zresztą napisałaś, że 'jeśli', więc nie martw się na zapas. Nie mam takiej sytuacji, ale sama jestem dzieckiem 'konfliktowym', miałam 3 transfuzje, a to było 24 lata temu. Uśmiech na twarz i pogłaszcz brzuszek A ja za to się przeziębiłam . Biegam po domu w szaliku, piję jakieś śmieszne herbatki i czuję jak dostaję super katar. Tęsknię za kroplami do nosa .A już myślałam, że jakoś się wywinę przeziębieniu Pozdrawiam Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
fryta84 Re: do aggata78 04.11.04, 09:46 czwsc wiesz ja tez mialam niedawno taki sam problem. w mojej krwi wykryto przeciwciala, ale moj gin. nie byl w stanie okreslic czy so to przeciwciala serologiczne, wiec poslal mnie do centrum serologii w katowicach i tam ponownie pobrali mi krew. gdy jechalam po wyniki bylam cala w strachu- a tu sie okazalo ze mam przeciwciala ale nie serologiczne tylko takie (dokladnie tak mam napisane na wynikach) "niemajace wplywu na patologie oraz przebieg ciazy". wiec od razu mi ulzylo. dodam jeszcze ze pielegniarka która pobierala mi ta krew powiedziala ze bardzo rzadko sie zdaza aby w pierwszej ciazy byly przeciwciala serologiczne, bo nie maja sie one skad wytworzyc, czesciej zdarza sie to w kolejnych ciazach. takze ja mam juz to za soba!!! pozdrawiem! monika i oliwier 31t.c. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 03.11.04, 19:35 witajcie, ja też tak uważam - glukoza to nic strasznego; ja wprawdzie dałam pielęgniarce cytrynę do wyciśnięcia i nawet mi to smakowało (smakuje jak woda z miodem i cytryną). Ale faktem jest, że zwłaszcza w ciąży i na czczo nie wszystkie kobiety to znoszą dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 03.11.04, 19:39 cześć Wam wszystkim! U nas wszystko w najlepszym porządku, jak ostatnio byłam u lekarza 2 tygodnie temu to na wadze 7 kg na +. Chyba to norma w 26 tygodniu. Teraz już pewnie kolejne 2 kilo mi przybyło, ale mam nadzieję, że skończę na 13 i nie więcej, bo się będę źle czuła. Ja trochę się ostatnio przeraziłam jak to będzie po porodzie, ale teraz coraz bardziej przeważa radość, że to już naprawdę już niedługo i już się nie mogę doczekać żeby móc w pełni zajmować się moim maleństwem. To musi być fajne uczucie być mamą. pozdrowienia i dużo pozytywnych uczuć dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 04.11.04, 19:03 "To musi być fajne uczucie być mamą." też tak myslę, i też nie moge sie juz doczekac, w koncu zaczely mnie interesowac ciuszki dla maluszka, wczesniej omijalam sklepy dla dzieci, teraz mam juz w domu sporo nagromadzone, wózek, łożeczko, nawet sliniaczki, ale najsłodsze są małe skarpetki czytałam, że niektóre dzieciaczki mają czkawki, jakie to uczucie? bo mój urwis tylko sie wierci i kopie Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 04.11.04, 19:43 witam, mnie najbardziej rozbrajają malutkie butki chociaż nic jeszcze nie kupiłam, poczekam jeszcze troszkę i wtedy zgromadzę. Bobasek czasami tak cały drga - wtdy to chyba czkawka, bo na pewno nie kopnięcia pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 04.11.04, 21:41 Czy Wasze dzieciaczki trochę się uspokoiły po 30 tc? Bo moje od tygodnia wierci się strasznie, spać mi nie daje, uczniów na klasówkach mi rozprasza, nawet jeśli mam luźne ubranie Ja się czuję coraz mniej mobilna - podróż 200 km pociągiem już mnie męczy, 6 lekcji plus rada pedagogiczna staje się ogromnym wysiłkiem, po którym dwa dni jestem nieprzytomna, a na dodatek ogólnie coraz paskudniej się czuję... coś mi się zdaje, że morfologia znów mi się pogorszyła i po następnej wizycie czeka mnie szpital Dowiem się za dwa tygodnie. Jeśli pójdę na zwolnienie, to zwariuję w domu! Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 05.11.04, 09:44 Hej Kocianna, właśnie że powinnaś troszkę poleniuchować przed porodem, później zapomnisz co to znaczy normalne śniadanie, a co dopiero odpoczynek! Więć lepiej teraz wyspać się na zapas i upajać się błogą ciszą, albo ulubioną muzyką! Uwierz że wiem co mówię ))) U nas zapowiada się piękna pogoda! Aż chce się gdzieś wsykoczyć, niestety nie mogę za długo chodzić z wiadomych przyczyn Więc pewnie dziś znowu będę nadrabiać zaległości filmowe. W sobotę i w niedzielę spodziewam się gości więc weeekend minie szybciutko. Pamiętacie może serial dokumentalny "Pierwszy krzyk" (leciał akurat w momencie kiedy usilnie staraliśmy się o Oktawię) i strasznie go lubiłam (nawet go nagrywałam, ale później wszystko skasowałam!), szkoda że teraz nie emitują nic podobnego... Ps Jeśli chodzi o "fajne uczucie być mamą", to wczoraj moja córa biegała po osiedlu i krzyczała do mnie na całe gardło "mamusiu kocham cię tak bardzo mocno" a ja cała rozpływałam się w miłości do niej- zresztą same zobaczycie niedługo jak to jest, bo w słowa ciężko to ubrać! Pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 05.11.04, 15:13 dowiedziałam sie że nie mogę do glukozy wycisnąć cytryny tylko rozcieńczyć wodą pytałam dlaczego ale zbyły mnie lekko chyba same nie wiedzą co wolno a co nie w każym razie idę we wtorek aha glukoze muszę sobie kupić i jeszcze musi to być dokładnie 50 gr a w aptekach mają ale 80 i 100!? powiedziano mi że mam poprosić aby w aptece mi zważono dokładną dawke!!! bez komentarza!!! TERAZ POLSKA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 05.11.04, 21:38 Czkawka to bradzo fajne uczucie gdy dzidzia jest mała, u nas zaczeło się rytmiczne postukiwanie (trwa od 1 min - 10 min, przynajmnie u nas tak jest)na początku 29 tygodnia, a od trzech dni to już odpowiednie boksy brzuszka który odbija się od mojej błony brzusznej lub po przekręceniu od kręgosłupa. Poza tym od kilku dni mój synek wyraznie zwiększył swoją "objętość", jest coraz większy nie ma za wiele miejsca, kopie boleśnie w kegosłup lub w cewkę moczową. Jak wyprostuje nóżki to czuje je jakby były tuż pod sercem, to już naprawdę wielki człowiek. Mój mąż śmiał się dziś ze mnie jak drygałam co jakiś czas w samochodzie z bólu od kopnikaów, mówi że nasz Patryś powoli zbiera swoje zabawki i szykuje się do wyjścia, no to czekamy jeszcze 9 tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: Stycznioweczki - ulozenie dziecka 08.11.04, 23:48 Hejka Wszystkim Styczniowkom! Ja rowniez w styczniu spodziewam sie Malenstwa, bedzie to nasze pierwsze dziecko, z usg wyszedl chlopczyk - Kayetanek. Termin mam na 20 stycznia, oczywiscie mam wiele obaw i lekow dot. porodu, ale jednoczesnie nie moge sie doczekac tego dnia. Maluszek ma swoje humorki, czasami kopie prawie caly dzien, a innym razem nie chce mu sie odzywac, osobiscie wole jak kopie, gdyz wtedy wiem, ze wszystko jest ok. Co do wagi to nadrabiam zaleglosci /odkad pamietam wazylam 45 kg/, gdyz utylam ponad 12 kg . Alez sie rozpisalam Mam jednoczenie do Was pytania, jak jest u Was ulozony Maluszek, gdyz u mnie od poczatku jest polozony poprzecznie i juz troche sie obawiam, czy nie skonczy sie to cesarka, tym bardziej, ze lekarz cos takiego przybakiwal na ostatniej wizycie. Pozdrawiam serdecznie aga 29tc Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: Stycznioweczki - ulozenie dziecka 09.11.04, 12:50 Witam Wszystkie mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: Stycznioweczki - ulozenie dziecka 09.11.04, 12:59 Przepraszam, rozpędziłam się Na wczorajszej wizycie moja córcia okazała się juz sporą dziewczynką - szacunkowa masa to 1963 gramy. Czyli z 8 kg na plusie - 2 kg to córcia. Pozostałe wymiary to: BPD 76 mm, FL 57 i FAC 280 mm. Czyli prawidłowo jak na 29/30 tc. Robione miałam wczoraj KTG, bo w porownaniu do synka (4 lata temu) wydaje mi się, że rusza się słabiej, tzn delikatniej. Na KTG wyszło wszystko OK. Normą jest bicie serduszka w okolicach 120-160, ona miała w granicach 120-140 czyli OK. Czy Was dzieciaczki mocno kopią? bo u mnie to są raczej delikatne ruchy niz "rozbijanie się". Może dziewczynki są delikatniejsze. Pozdrawiam z mokrej W-wy. Jeszcze dwa tygodnie i idę na zwolnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
gustaw74 Re: Stycznioweczki 09.11.04, 13:23 Witam wszystkie Styczniowe Mamusie! Co do ruchów dziecka to uważam, że płeć nie ma znaczenia, chłopcy kopią mocniej a dziewczynki delikatniej.Jestem mamą 16 m-cznej dziewczynki i ona to miała uderzenia, teraz wiemy, że od samego początku miała niezły temperament.Jest bardzo ruchliwa od samego początku czyli od pobytu w brzuszku.Teraz jestem w ciąży 28t/prawdopodobnie chłopiec/ i to drugie ma też niezłe uderzenia i przeraża nas świadomość jakie może być po urodzeniu.Będziemy mieć w domu dwa wicherki,które będą sie mijać biegając po domu. Pozdrawiam wszystkie Styczniowe Mamusie! Życzę dużo zdrowia i optymizmu. Oto moja córeczka. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15759438 Odpowiedz Link Zgłoś
delmisia Re: pyzaty:-)))) 05.11.04, 09:20 Witam! Wczoraj byłam u lekarz i jestem bardzo szcześliwa. Z dzidiusiem wszystko ok, a co najważniejsze chyba będzie tak jak sobie wymarzyłam, czyli synek będzie "pulchniutki i pyzaty" ))). Lekarz jak tylko zerknął na usg to zaraz powiedział ze jest grubiutki)) To nasz 30 tc a on już waży 1919 gram i jak tak dalej pójdzie to w czasie porodu będzie ważył 4 kg. Z moją wagą jest oczywiście troszkę ciężej, dostałam lekką reprymendę od lekarza ;-((((. No ale cóż tym zacznę się martwić po porodzie)))Pozdrawiam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: pyzaty:-)))) 05.11.04, 11:45 czesc dziewczyny ella,chyba juz nie masz caego zalowac,bo ladna pogoda sie skonczyla moj maluszek nie jest taki pulchniutki,bo 2 tyg. temu wazyl 900 i chyba duzo nie przytyl,odwrotnie niz ja,no ale przeciez nie mozna bezkarnie pochlaniac tyle slodyczyto juz chyba z 15 na +.co do zakupowych szalenstw,to wczoraj kupilam niuni szczoteczke do wloskow(o ile jakies bedzie miala) i nozyczki do malych pazurkow.przy okazji malo nie dostalam oczoplasu,bo tyle jest fajnych rzeczy dla maluchow.teraz jeszcze polujemy z mezem na fajne lozeczko i wozek. a wlasnie,co myslicie o takich matach antyposlizgowych do wanienak dla dzieci?przydaje sie to czy nie? pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: pyzaty:-)))) 05.11.04, 12:06 Pogoda zrobiła się ohydna. Pada i jest po prostu wstrętnie. Ale weekend przed nami więc... faktycznie może jakiś fajny film na DVD (bo nie chce mi się odwozić Misia do dzidków by wybrać się do kina). Co do zakupów nadal udaje mi się nie poszaleć ale już chyba niedługo muszę dokupić co mi brakuje. Co do maty antypoślizgowej to nam przydała się dopiero wtedy gdy Miś zaczął siedzieć w wannie i próbował wstawać - używamy zresztą do tej pory (a Miś ma 3,5 roku). Kama - chyba masz termin tak jak ja na 23 stycznia - ja idę na USG w poniedziałek to napiszę Ci ile syneczek waży - myślę, że jest dość duży bo ostatnio też był już spory. Poza tym OK - gdyby nie zgaga - po prostu po wszystkim - więc chyba kupioę coś w aptece - bo naprawdę mam dość. Pozdrawiam AGA Odpowiedz Link Zgłoś
kasiowata1 Re: pyzaty:-)))) 05.11.04, 13:54 Cześć dziewczyny! Dopiero dzisiaj tu trafiłam. Mam termin na 24.01.2005. Jak do tej pory czuję się całkiem nieźle, chociaż oczywiście narzekam na ból pleców i nóg, a dodatkowo mam problem, bo mi puchną palce i kostki u nóg. Płci Dzidzi jeszcze nie znamy, ale we wtorek idę do lekarza i chyba będę miała robione USG to może wtedy się uda. Ale dla mnie najważniejsze żeby Dzidzia była zdrowa. Cały czas jeszcze chodzę do pracy, ale już powoli zaczynam myśleć o jakimś zwolnieniu, bo przecież trzeba się przygotować na przyjęcie maluszka - mam na myśli niezbędne zakupy, jeszcze nic nie kupiliśmy. Pozdrawiam wszystkie Mamy i Dzidzie Odpowiedz Link Zgłoś
aggata78 dzieki! 05.11.04, 14:04 Dzieki Dziewczyny za podtrzymanie na duchu! Przede mna jeszcze przynajmniej tydzien wyczekiwan na wyniki badan i potem ostateczne usg. Jestem dobrej mysli, ale wlasnie skusilam sie na przeczytanie artykulu na temat konfliktu i az mi ciarki przeszly. A to wszystko oczywiscie przez zaniedbanie lekarzy!Wrrr!Az mnie skreca jak o tym mysle. To nie jest moja 1 ciaza, ale zaawansowana 1. Moj gin powiedzial, ze wczesniej lekarze zaniedbali bo powinni zaraz po poronieniach podac mi szczepionki a nie dali. I jak tu ufac lekarzom?Dobrze, ze teraz trafilam pod dobra opieke, fakt, ze pan doktor bierze 150zl, ale czuje sie bezpiecznie. Sciskam Was wszystkie i oby do rozwiazania i zeby wszystkie nasze Dzidzie byly zdrowe! Agata i chyba Zuzia 29 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: Styczniowe Mamusie 2005 06.11.04, 21:23 Witajcie Kobietki; u nas w 30tc w sumie bez większych zmian; jednak zaczynam odczuwać coraz cięższe samopoczucie - ciężko mi się schyliuć, zrobić cokolwiek w domu, dużo szybciej się męczę, czasami skurcze łydek w nocy, a poza tym całkiem w porządku. Chodzę jeszcze do pracy, ale już niedługo od 20 listopada zamierzam już odpuścić na ostatnie 2 miesiące. Pojawiły nam się pewne inne problemy w domu i tym bardziej mi smutno, bo do tej pory jakoś nie miałam nic innego, smutnego na głowie. Ale trzyma mnie cała radość z tego, że będę mamą; już się nie mogę doczekać jak to będzie, chociaż potwornie boję się pierwszych 2 tygodni - nasza kuzynka z rodziny właśnie je przechodzi i koszmar, ma doła co drugi dzień... pozdrowienia lilypie.com/cache2/0/07300001.png Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 NASZ NIEZBĘDNIK NA STYCZEŃ 06.11.04, 21:33 WŁAŚNIE SOBIE PRZEKOPIOWAŁAM, WIĘC WKLEJAM DLA PRZYPOMNIENIA, GDYBYŚCIE JESZCZE ZECHCIAŁY SKORZYSTAĆ; COBY NIE SZUKAĆ PZDR 1.NIEZBĘDNE 1.1. UBRANKA koszulki(5); kaftaniki(5); komplet śpioszki+kaftanik rozpinany(3); body z długim rękawkiem(5); pajacyki(3), sweterki ciepłe(2); czapeczki ciepłe- polarowe, wełniane(2), skarpetki z luźnym ściągaczem(5); śliniaczki malutkie(3); kombinezon na spacery(1) 1.2 SPANIE materac kokosowy/z trawy morskiej; kołdra i poduszka(to na poźniej)/zapinany śpiworek do spania; poszewki na kołdrę i poduszkę (2 komplety); prześcieradło najlepiej z gumką(2); ochraniacz do łóżeczka; folia między materac a prześcieradło (2), rożek usztywniony; kocyk flanolowy, kocyk polarowy; 1.3 MEBLE łóżeczko najlepiej z 3 poziomami wysokości materaca, wyjmowanymi szczebelkami i pojemną szufladą pod spodem; komoda do przewijania/nakładka na łóżeczko, najlepiej taka z wyższymi brzegami, żeby maluch nie spadł 1.4 SPACERY wózek, torba do wózka, folia przeciwdeszczowa, ceratka na spód wózka, śpiworek do wózka, fotelik samochodowy; nosidełko na brzuch (najlepiej takie, w którym dziecko może być i przodem i tyłem do mamy) 1.5 KARMIENIE stanik do karmienia(2), wkładki laktacyjne, herbatka Hipp dla karmiących, szczotka do butelek, butelki (2), smoczki do butelek(2), smoczki uspokajające(2) z przypinką, termosik na butelkę, woda niegazowana, laktator 1.6 PRZEWIJANIE, KĄPIEL, HIGIENA pieluchy tetrowe(20), pampersy(1 duże opakowanie), chusteczki mokre(i duże pudełko z wkładem); wanienka; termometr do wody; gąbka/frotka do mycia, ręcznik kąpielowy z kapturkiem(2); nożyczki do paznokci; szczotka do włosów (miękkie włosie, najlepiej końskie), płatki kosmetyczne/waciki kosmetyczne; szczoteczka miękka do dziąseł 1.7 KOSMETYKI mydło; oliwka; patyczki; krem przeciw odparzeniom, krem ochronny na spacery, płatki do prania Bebi; proszek do prania Lovela; 1.8 APTEKA gaziki małe(parę saszetek); spirytus do zrobienia roztworu 70%; linomag, alantan, sudocrem; krople Cebion; Infacol, woda koperkowa na kolki;paracetamol w czopkach dla niemowląt; gruszka do noska; zakraplacz/pipeta do różnych kropelek; termometr najlepiej elektryczny;Bepanten; Aftin, sól fizjologiczna; tormentiol 1.9 POŁÓG: Tantum rosa, kora dębu, pas poporodowy, podpaski/pieluchy Bella 1.8 Co zabrać do szpitala? karta ciąży + aktualne badania; pantofle, szlafrok, ręcznik duży i mały; koszula nocna; majtki jednorazowe, podkłady/podpaski Bella; komórka/karta do telefonu; stanik do karmienia; wkładki laktacyjne + ewent. odciągacz; korki do uszu; coś do czytania; rzeczy dla dzidzi (zależy od szpitala);kosmetyczkę z zawartością; ciepłe skarpetki; mokre chusteczki do odświeżenia się zanim się wstanie; wodę mineralną niegazowaną w butelce z “dzióbkiem”; coś do podmywania się po porodzie (kora dębu/tantum rosa/szare mydło); dla taty: przygotować listę tego, co ma wziąć do szpitala na wyjście, ubrania dla mamy i dzidziusia – przygotować wszystko nawet buty! 2.POŻĄDANE CHOĆ NIEKONIECZNE: karuzela, baldachim; kosz wiklinowy do spania dla noworodka; lampka nocna 3.PÓŹNIEJSZE ZAKUPY grzechotki, gryzak, szczoteczka do zębów; krzesełko do karmiania, kojec, płyn do kapieli, szampon, parasolka do wózka, cieńsze kocyki na spacer i do domu; leżaczek 4.POLECAM: wszelkie akcesoria firmy Avent; leżaczek bujany dla dziecka; pampery f-my Pamper, mają rzepy a nie plastry i nie odklejają się; duże łóżeczko 140 f-my Vox, rośnie razem z dzieckiem; nosidełko usztywniające główkę- można spacerować nawet po górach;kosmetyki Bambino- tanie i nie uczulają, a jak pachną...;proszek Lovela- nie jest tani ale naprawdę nie uczula; fotelik samochodowy 0- 18 kg. Dla bobasa i przedszkolaka. Można dziecko położyć jak w kołysce i normalnie posadzić, tj. łóżeczko służy nam od urodzenia- Renolux; ubranka z szerokim otworem na głowę; wodę koperkową Gripe water- rewelacja na kolki; fotelik samochodowy kołyskę – można wygodnie wziąć dziecko do znajomych i tam “bujać”, można nosić dzidzię ze sobą po domu, gdy nudzi się w łóżeczku, można karmić kiedy już większe, a jeszcze nie siedzi; niańkę elektryczną, dla mieszkających w domach lub przestrzennych mieszkaniach, nie trzeba co chwilkę nasłuchiwać, czy dzidzia płacze; tormention na odparzenia; wkładki laktacyjne Bella, bo mają cieniutką folię i nie przemakają; muszle laktacyjne f-my Avent (dla tych, którym wycieka z jednej piersi, gdy karmią drugą), ja zakładałam ją na drugą pierś do stanika i oszczędzałam w ten sposób wkładki laktacyjne, oraz w prosty sposób uzyskiwałam mleczko do zamrożenia ) 6. NIE POLECAM: kaftaników zapinanych z tyłu, bo się wciskają w ciałko dzidzi; kupowania zbyt dużej ilości butelek; kupowania całej serii kosmetyków; kosmetyków NIvea i Johnson' s Baby – często uczulają; kupowania zbyt dużej ilości gadżetów; pajacyków rozpinanych jedynie koło szyi – ubranie tego dziecku jest koszmarem, najlepsze są pajacyki rozpinane na całej długości; śpioszki rozpinane w kroku, wtedy można łatwo przebrać nawet śpiącego maluszka; ubranek zapinanych na pleckach, maluchowi jest w nich często niewygodnie 7. CO BYM KUPIŁA, GDYBY MIAŁA KUPĘ FORSY? wózek f-my Musty; kosmetyki Mustela; ubranka Jacardi, takie “coś” na kółkach, do przewijania dzidzi, co ma pod spodem i wanienkę i półeczki na niezbędne rzeczy 8.KUPIŁAM, ALE SIĘ NIE PRZYDAŁO: butelki; całe serie kosmetyków, gdy używało się tylko paru rzeczy; baldachim, ochraniacz, smoczki 9.RADY NA OKRES POŁOGU: kupić na początek duże podkłady higieniczne, potem podpaski, ale bez siateczki, bo powodują podrażnienia; dużo leżeć “na goło” zwłaszcza jeśli krocze było nacięte, dopływ powietrza dobrze robi na gojenie się rany; warto kupić koło nadmuchiwane (są specjalne dla położnic), które bardzo ułatwiają siedzenie po porodzie; uprzedź męża o możliwości depresji poporodowej i kiedy przyjdzie po prostu sobie popłacz, czasem pomaga samo wyładowanie emocji poprzez płacz; zmień standardy odnośnie utrzymania domu; jeśli jesteś zmęczona, po prostu się połóż i odpocznij; nadmiar stresu szkodzi Tobie i dziecku; ważne jest dobre osuszanie krocza, po myciu delikatnie ręcznikiem i potem nawet suszarką 10.RADY NA KARMIENIE PIERSIĄ: na bolące piersi kupić kapustę, ubić liście tłuczkiem do mięsa, do torebki foliowej i do lodówki, schłodzone stosować jako okłady na piersi; pilnować żeby karmić na zmianę raz z jednej raz z drugiej piersi, bo można potem mieć różne rozmiary, gdy się karmi tylko z jednej; nie poddawać się zbyt szybko, jeśli trzeba to położyć się z maluchem do łożka i karmić, karmić...; wyluzuj się a wszystko będzie łatwe; karm dziecko zawsze na żądanie. To co, że właśnie jedziesz autobusem? Dziecko nie poczeka i będzie się darło wniebogłosy a ty się będziesz denerwować; noś luźne ubrania, żeby w razie pilnej akcji podać pierś dyskretnie, nie wywalając jej całej na wierzch; po domu chodź na początku nawet na golasa, trzeba wietrzyć piersi, żeby się przyzwyczaiły, wtedy nie robią się strupy i nie trzeba smarowa niczym; unikaj gości przez pierwszy miesiąc zanim sytuacja się nie ustabilizuje i ty i oni mogą być skrępowani a to nie sprzyja nikomu; nie słuchaj głupich rad, że masz : za małe piersi, za mało pokarmu, za chude mleko; że dziecko trzeba dokarmiać, że musisz pić bawarkę i rosół; słuchaj instynktu, poznasz swoje dziecko i będziesz najlepiej wiedziała, 11.BEZ TEGO NIE WYOBRAŻAM SOBIE ŻYCIA: pieluchy jednorazowe; laktator; przewijak na łóżeczko, sterylizator; nosidełko na brzuch, mokre chusteczki Pampersa 12.RADY DLA “CESARZOWYCH” im szybciej wstaniesz, tym lepiej; “odchody” szybiej schodzą, bo działa po prostu prawo grawitacji; nie wstawaj sama po raz pierwszy, poproś o pomoc pielęgniarkę; pamiętaj, że możesz karmić piersią po cc i jeśli byłaś przytomna podczas operacji to możesz to zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
ota74 Re: NASZ NIEZBĘDNIK NA STYCZEŃ 07.11.04, 16:42 WITAM WSZYSTKIE STYCZNIOWE MAMUSIE I ICH BRZUSIE. JESTEM TU NOWA I DZISIAJ DEBIUTUJĘ.MOŻE PARĘ SŁÓW O SOBIE:JESTEM 30-TO LATKĄ , MIESZKAM NA ŚLĄSKU I RÓWNIEŻ W STYCZNIU SPODZIEWAM SIĘ MALEŃSTWA . BĘDZIE TO NASZA PIERWSZA DZIDZIA I JESTEŚMY OGROMNIE SZCZĘŚLIWI. TEN NAJSZCZĘŚLIWSZY DZIEŃ MA NASTĄPIĆ 23 STYCZNIA I MIMO WIELU OBAW I LĘKÓW NIE MOGĘ SIĘ JUŻ DOCZEKAĆ CHWILI KIEDY WEZMĘ MALEŃSTWO W RAMIONA.CIESZĘ SIĘ ŻE WAS ZNALAZŁAM , ROZWIEWACIE WIELE MOICH WĄTPLIWOŚCI O KTÓRYCH NIE ZAWSZE MAM Z KIM POROZMAWIAĆ . DOTYCZY TO RÓWNIEŻ NIEZBĘDNIKA NA STYCZEŃ ZA KTÓRY DZIĘKUJĘ-BO ZNOWU COŚ DOPISAŁAM DO SWOJEJ LISTY .BĘDZIE MI NIEZMIERNIE MIŁO JEŚLI PRZYJMIECIE MNIE DO SWOJEGO GRONA. POZDRAWIAM SERDECZNIE I PAPATKI Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: NASZ NIEZBĘDNIK NA STYCZEŃ 07.11.04, 17:04 ota 74 witamy cie w naszym gronie styczniowych mam jak rowniez wszystkie pozostale stycznioweczki,net mi trzy dni nie chodzil i myslalam ze zgupieje bez nowinek od was,juz sie przyzwyczailam ze codziennie musze zagladnoc zobaczyc co ktos nowego napisal.my z kubusiem czujemy sie super,wlasnie sie rozpycha na wszystkie strony.w piatek bylam z mezem na wyprawkowych zakupach i juz kupilam chyba wszystko co potrzebne,tylko wozek nam zostal,czulam sie jak w raju,jeszcze zadne zakupy mi takiej radosci nie sprawily,jak tylko wrocilam popralam sobie wszystko i uprasowalam i juz wyskladane czeka na dzidzie,teraz tylko zeby czas szybciej juz zlecial he he.pozdrowionka cieple. kaska i kubus 32 tc Odpowiedz Link Zgłoś
asiex witaj ota :) 07.11.04, 17:38 Czolem wszystkim mamusiom. Te ostatnie miesiące to po prostu koszmar, przynajmniej dla mnie. Już nie mogę się doczekać rozwiązania, to tak długo trwa - za długo. W 30tc zrobiło się już na prawdę ciężko i brzuszek ogromny . Maluszek rusza się codziennie, czasem bardziej intensywnie, a czasem jest spokojniutki. Nie wiem od czego to zależy. Lubi kopać mnie w prawe żebro, ja raczej mniej to lubie . 2 razy czułam też czkawkę, to takie rytmiczne ruchy, że to musi być to dobrze, niech ćwiczy płucka. Jeżeli chodzi o skurcze, to miałam niedawno w łydke, w nocy, a tak to spokój. Dziewczyny co myślicie o szkole rodzenia? czy to naprawdę konieczne? ja byłam na pierwszych zajęciach w szpitalu bródnowskim i niezbyt mi się podobało, mało zajęć o późniejszej opiece nad maluszkiem a to dla mnie chyba najważniejsza umiejętność. Czy któraś z Was będzie rodzić w bródnowskim? Dajcie znać. Pozdrawiam Asia i Filipek lilypie.com/days/050113/0/23/1/+1[/img][/link] Odpowiedz Link Zgłoś
lurien polopiryna 07.11.04, 17:59 witaj Ota a ja własnie spanikowala, strasznie sie zle czulam i nie wiem co mnie podkusilo i wzielam polopiryne, a polopiryne dlatego ze osatnio jak sie zle czulam to mi ja moja lekarka polecala, tyle ze wtedy jeszce nie bylam w 3 trymestrze, przeczytalam ulotke, strasza zeby w 3 trymestrze nie brac, nie wiem co teraz, przestraszylam sie okropnie, choc z drugiej strony to tylko jedna tabletka... Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 witam w niedziele 07.11.04, 19:59 Niestety w sprawie polopiryny nic nie wiem, w głowie jednak mam że niczego nie przyjmuję, nawet żadnych emulsji na zgagę. Poprostu zaciskam zęby i trwam. Jestem juz w 30 tygodniu, kurcze ale strasznie tyję. Mam już 10 na koncie, a myslałam ze tym razem uda mi się mniej przytyć. No ale czego tu oczekiwać, jak co dzień jem jakaś słodycz, moja silna wola gdzieś uciekła. Marzę już o dietach i odchudzaniu, o powrocie do moich ciuchów i jednocześnie zjadam słodycze, bo wiem że taki luksus już się więcej nie powtórzy. Ratuunku! Coś mnie brzuszek pobolewa, i nie wiem dlaczego, ale to najczęściej po wzięciu na ręce Maksia. hmmmm czyżby coś się działo? No może to będzie dobra wymówka w pracy. Hmmm cieszę się na zbliżający sie weekend, bo wreszcie wyjedziemy. W sobote jednak wrócimy bo świętujemy 1 urodziny Maksia no i będzie mała imprezka. A potem Mikołajki, zakupy świąteczne i moge rodzić. Choćby i w starym roku. Dzidziulka jest b aktywna, jest dziewczynką i jak narazie Gabrielą, bo tak chce tatuś ja jeszcze do tego nie dojrzałam, wciąż myślę. No dobrze mąż mnie juz goni, On nie może pojąć jak ja mogę bez przerwy tu zaglądać i tylko tu. Pozdrawiam i dobrej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: witam w niedziele 08.11.04, 11:40 Hej Ale moja córa szaleje, brzuch tak podskakuje że aż uwieczniłam to na kamerze. Ciężko mi znaleźć jaką wygodną pozycję bo cały czas czuję się przyduszana, najlepiej jak siedzę pochylona do przodu, albo leżę na boku wtedy mogę normalnie oddychać. Mam coraz większego stracha przed porodem. Mimo że jestem zdecydowana na zzo (niestety ta przyjemność będzie nas kosztować 500 zł.), to i tak mam obawy czy na pewno dostanę znieczulenie, czy nie będą mnie na siłę odwodzić i takie tam wątpliwości. Pierwszy pród miałam koszmarny i dlatego bardzo zależy mi na tym, aby ten był w miarę normalny (jeśli w ogóle poród może być normalny). Izaw 5 ja też potwornie boję się tych pierwszych tygodni (mimo że już powinna mieć wprawę ) ale hormony jednak robią swoje i coś przeczuwam że depresyjka i tym razem mnie nie ominie... , ale pocieszam się że pierwszy miesiąc szybko zleci i jakoś wrócę do dobrej formy psychicznej. A co do mojej wagi to przestałam się ważyć bo dostaję palpitacji serca, to jest nie możliwe żeby tak tyć, no tak ale czego oczekiwać po zjedzeniu całej paczki rafaello (mam na nie taką straszną ochotę!!!) Lurien jedna polopiryna nie powinna zaszkodzić, nie przejmuj się! pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re:STYCZEN JUZ TUZ TUZ !!! 08.11.04, 13:07 Witajcie stycznióweczki!!!Czy u Was też tak pada i jest ponuro??bo mi sie nic przez ta pogode nie chce,szwedam sie po domu,cos bym zrobila ale mi sie nie chce,nawet obiadu.ellu nie przejmuj sie waga-nie jestes sama,ja tez tyje w ekspresowym tempie i juz mam to w nosie.pocieszam sie ze juz naprawde blisko i pozniej to juz waga bedzie tylko w dol,wiec teraz urzywajmy sobie bo potem trzeba bedzie z zachcianek zrezygnowac.Ja mam juz 16 na plusie i jakos az tych kg nie czuje i kazdy mi mowi ze dobrze wygladam i ze nie widac ze tyle przytylam,ale brzuch mam juz spory.Powoli tez zaczynam sie bac porodu,to moja pierwsza ciaza i im blizej to bardziej o tym mysle i zaczynam sie bac.Ale przeciez jakos trzeba to przejsc.Dziewczyny damy rade!!!pozdrowionka.wysylam wam troszke slonca kaska i kubus 32tc Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re:STYCZEN JUZ TUZ TUZ !!! 08.11.04, 14:58 katarina,nic sie nie martw,ja juz tez mam prawie 15 +.z 55 na prawie 70!!!!!!to jakis koszmar i jestem coraz mniej przekonana co do tego czy tak latwo wszystko zrzuce no,ale bylam dzisiaj u lekarza i jestem okazem zdrowia,tylko troche anemicznymale zelazo powinno zalatwic sprawe. no i troche problemow z kregoslupem,ale jeszcze tylko 2 miesiace...maluch w swietnej formie,o czym moga sie przekonac moje zebra,bo kopie calkiem mocno ja sie juz nie moge doczekac tego stycznia,a z drugiej strony troche sie boje jak to bedzie,no ale przeciez nie jestem pierwsza na swiecie kobieta ktora spodziewa sie dziecka.jak inne daja rade,to ja tez musze ps. mam pytanie,czy slyszalyscie cos o wozkach marki ARO?bo ja mam wlasnie taki na oku i nie wiem czy to dobry wybor. pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re:STYCZEN JUZ TUZ TUZ !!! 08.11.04, 23:27 Dziewczyny!!! Byłam na usg i co - facet jest wielki waży prawie 2 kg - a to 30 tydz. Ja na plus 8,5kg. Aż mi się wierzyć nie chcxiało - jeszcze wczoraj zastanawiałam się czy waży 1200 czy 1400 a tu proszę... Ale mój pierwszy synek też był niemały (3850). Najważniejsze, ze wszystko Ok - łożysko w porządku. W związku z tym, poszalałam troszkę i kupiłam kilka ubranek dla syneczka - w związku z jego wielkością kupowałm 62 i 68. Kupiłam już też pampersy i pokłady do przewijania. Będę musiała teraz wszysko poprać i już. Moje spojenie łonowe już ma dość - w niedzielę prawie nie mogłam chodzić ale dziś na szczęście było lepiej. Też już mi trochę ciężko ale styczeń już nie tak daleko. Pozdrawiam i buziaczki dla wszystkich "brzuchaczków" AGA Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re:STYCZEN JUZ TUZ TUZ !!! 09.11.04, 15:16 czesc dziewczynki znowu jakis czas sie nie odzywalam. ale musze sie wam pochwalic - od soboty jestem dumna wlascicielka prawa jazdy))))) maluszek ma bardzo zdolna mamusie)) a tak poza tym to ok chyba. chyba - bo jakos tak od soboty dzidzius sie troche jakby mniej ruszal. i nie wiem, czy to tak ma byc, czy moze cos sie dzieje???? ruchy sa, owszem, ale takie jakies wydluzone w czasie i zdecydowanie delikatniejsze. no i jest ich mniej. ale to juz 32 tydzien, to moze maluszek jest po prostu coraz wiekszy i stad tak? no bo z 2 strony, to w weex przegielam zdecydowanie - za duzo sie nasprzatalam po remoncie w domu i nawdychalam roznych chemikaliow i zreszta sama ich uzywalam, a w rekawiczkach nie potrafie pracowac moze troche podtrulam chlopczyka?! poza tym u mnie 15kg na + ( to jakas makabra jest!!!),ale ella - ty chyba czytasz w moich myslach - ja ostatnio mam taka faze na rafaello, ze mąż niedlugo przeze mnie z torbami pojdzie. a skorcze lydek mialy ochote mi sie pojawic, w nocy czulam takie lekkie, ale pomagalo zadarcie palcow do gory. no i od razu pobieglam do apteki po magnez ( asmag B) i mi przeszlo. oki doki, ide popracowac jeszcze ciutke paps. Odpowiedz Link Zgłoś
fryta84 Re:witam styczniowe mamusie!!! 09.11.04, 15:36 czesc wszystkim, jak sie czujecie?? u mnie wszystko ok poza skaracaniem sie szyjki ale nie moge sie przeciesz tyle martwic bo zwariuje. a ogulne samopoczucie jest super. nie wiem jak wy, ale ja nie moge sie juz doczekac jak mój maleńki bedzie na świecie. strasznie jestem ciekawa jak bedzie wyglądać. dzis mialam iśc do dentysty ale na szczeście go nie bylo (mial wolne) bo niecierpie tam chodzic! ja tez miewam skurcze łydek i nawet magnez mi nie pomaga, a jesli chodzi o smaki to przepadam za mambą!! Odpowiedz Link Zgłoś
jowa20 Re:witam styczniowe mamusie!!! 09.11.04, 17:13 Witam Was!Ja mam terin na 19.01.Jesli chcecie pogadac piszcie kochane moje gg 3074468 czesto mi sie nudzi,a razem bedzie razniej,tym barzdiej ze samopoczucie szwaknuje!!!Jowa 30tc. Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re:witam styczniowe mamusie!!! 09.11.04, 17:43 ojej ja dopiero dzisiaj tak na prawde poczulam jak ciezko jest byc w ciazy.co prawda juz od jakiegos czasu musze dawac sobie rade ztypowymi dolegliwosciami typu skurcze lydek i bolacy(bardzo) kregoslup,ale dzisiaj stalam troche przy kuchence i w pewnym momencie poczulam,ze moj brzuch SPORO wazy. nie mam juz dzisiaj sily na nic,a przeciez na dobra sprawe nic wielkiego nie robilam.mam nadzieje,ze jutro bedzie troche lepiej.poza tym wszystko po staremu,zebra skopane,mala daje mi popalic wtedy,kiedy klade sie spac,czyli ciazowa sielankanie zamienilabym tych 9 m-cy na nic innego. pozdrawiam wszystkie stycznioweczki i ich malenstwa kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re:witam styczniowe mamusie!!! 09.11.04, 20:44 Wczoraj byłam na wizycie kontrolnej i Patryś waży 1510 g czyli nie jest za duży jak na koniec 31 tygodnia, ale za to ma długie nogi którymi wierzga co chwila, musimy jeszcze chodzic w całości 5 tygodni bo tyle mu potrzeba na odpowiedni wykształcenie płucek, a później to mogę na dyskotekę iść tak stwierdził mój gin ). Poza tym kłuje mnie krocze i pobolewa i to mnie zaczyna martwić bo chyba jeszcze za wcześnie na takie atrakcjie, no ale nic biore nospe i czopki rozkurczowe i przechodzi więc czekamy, a najgorsze że ten mój szpital nie chcą oddać do użytku sami nie wiedzą kiedy będzie gotowy (Bielany w Wawie). Pozdrawiam i życzę zdrówka dla Was i dzidziusiów. Aha najważniejsze dziś kupiliśmy łóżeczko, jest wprost śliczne, nie mogę się na niego napatrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re:witam styczniowe mamusie!!! 09.11.04, 20:48 No i co do jedzenia to u mnie na topie jest teraz czekolada jogurtowa milki, wcześniej przetestowałam, Bounty i Kit Katy, poza tym ogromną przyjemność sprawiają mi dumle. Czyli same słodycze ) Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.11.04, 21:35 Witajcie! U nas bez większych zmian, do tej pory żyję na normalnych obrotach, ale chyba od najbliższej wizyty u gina (18 listopada) pójdę na zwolnienie - chociaż popracowałabym jeszcze trochę, bo jestem b. potrzebna. Z drugiej strony juz się psychicznie nastawiam na końcóweczkę - zacznie się szkoła rodzenia itp, zresztą przez ostatnie 2 miesiące już nie będę się tak forsować; jakoś tsak trudno mi się rozstać z dotychczasowym trybem życia na dłużej- jeste to jakaś zmiana w życiu (oderwanie się od życia zawodowego) i wogóle stwierdziłam, że to dla nas trudna sytuacja - jakby jakiś najtrudniejszy egzamin życiowy; faceci mają łatwiej... pozdrawiam lilypie.com/cache2/0/07000001.png Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 09.11.04, 22:44 Witajcie U mnie samopoczucie bardzo dobre od kiedy przestałam chodzić do pracy, cisnienie w normie, zapomaniłam co to skurcze, jastem na powietrzu 2,3 godziny dziennie dzięki mojemu psu, z ktoym 2 razy wychodzę na długi spacer)Owszem, zauważyłam,że szybciej się męczę, ale myślałam, ze na tym etapie będzie duuużo gorzej. Na Wszystkich Świętych byłam u mojej mamy na Śląsku i odwiedziąłm moją koleżankę. Okazuje się, że w szkole w której pracowałam 4 lata temu są cztery ciężarne, dwie mają termin na styczeń. I co mnie pocieszyło, że (wredna jestem) jedna z nich ma już ogrooomny brzuch i nie może wejśc na trzecie [piętro po schodach. Na trzecie jak na razie wchodzę bez problemu) Mam już dużo rzeczy kupionych dla małej, wszystkie ubranka, pościel, rożek, wózek, brakuje łóżeczka z wyposażeniem, rzeczy z apteki i rzeczy dla mnie)) Martwi mnie tylko jedno, jaka będzie reakcja mojej ukochnej suni na pojawienie się Maluszka. Do tej pory ona była w centrum uwagi, z tym, że nie jest to pies tkóry non stop domaga się pieszczot,raczej to taki "pies-kot". Nie wiem też co będzie jak mojemu mężowi skończy się urlop i ja zostanę sama z psem i dzieckiem i jak tu wychodzić z nimi dwoma na spacer((razem odpada, bo Yeti waży 60 kg, nie wyobrażamm sobie wychodzić z nią i dzieckiem. Samego dziecka nie zostawię, mam nadzieję, że teść będzie przychodził do nas , ale to wszystko zależy jak się wyklaruje przez te dwa miesiace sytuacja z chorą teściową. Naprawdę, nie boję się tak samego porodu, tylko tego jak będzie wyglądać nasze życie po urodzeniu dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.11.04, 08:36 Witajcie stycznióweczki!!!Jak wasze samopoczucie??U mnie dzisiaj super,pogode mam piekna wiec biore sie za reszte prania dla malego,ostatnio pralam ciuszki,dzisiaj mam pogode wiec wypiore pieluchy,koce i rozek.pozniej jak wyschnie uprasuje i juz wszystko prawie uprane.chyba mi sie wlaczyl instynkt wicia gniazda bo caly czas bym tylko cos dla malego przygotowywala.samopoczucie niuni i moje ok,nie mecze sie nawet,jestem pelna energi.jesli chodzi o jedzenie to ja ostatnio zajadam sie jablkami,za ktorymi wczesniej nie przepadalam zbytnio,codziennie musze jabuszko wtronic,na slodycze tez mnie nosi ale staram sie niejesc,jak mam ochote to robie kakao lub budyn bo to chyba zdrowsze od czekolady he he.pozatym to czekam z niecierpliwoscia kiedy moja siostra urodzi bo jest juz po terminie a jej nic nie bierze.pozdrowionka. kaska i kubus 32 tc Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.11.04, 09:52 Hej Drogie Mamy! U nas w szystko po staremu, oststnio poczułam, że mój synek ma nóżki i to całkiem długie. Kopał mnie cały dzień po żebrach wątrobie i innych fajnych (dla niego) organach. Droga Lidkospuper: nie obawaiaj się jakoś uda Ci się wszystko pogodzić. Również jestem pełna obaw, bo mój mąż od razu po porodzie prawdopodobnie wyjedzie na kontrakt do Irlandii, także zostanę sama z rozbrykanym psem, dzikim królikiem i dzieckiem (jeszcze nie wiem jaki będzie mieć charakter). Już zapowiedziałam wczoraj mojemu bratu, że ma się do mnie wprowadzić i mi pomagać. A tak poważnie mam nadzieję ,że moi rodzice nie zostawią mnie wtedy zupełnie samej. Ella doskonale pamiętam program 'Pierwszy krzyk'. Byłam wtedy co prawda w liceum, ale oglądałam go namiętnie. Szkoda,że teraz nic takiego nie leci, jakiś czas temu wyczaiłam podobny program na RTL, ale nie był tak wciągający. U mnie do końca jeszcze 59 dni i powiem Wam szczerze,że nie miałabym nic przeciwko, żeby mały urodził się trochę szybciej. Jest mi ciężko, przybrałam 18 kg (AAAAAAAAAAAAAAAAAAA), co prawda nie widać tego po mnie, nie wiem naprawdę jakim cudem, ale ja to już BARDZO odczuwam. Jestem Słoń!!Ale przynajmniej nie mam skurczy łydek, żylaków i innych atrakcji. Ostatnio coraz częściej za to zdażają mi sie skurcze na wysokości pępka, podobne do kolek. Nie wiem co to jest. Kończę moje drogie bo mi zaraz autobus ucieknie Iza i Bartuś Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.11.04, 13:57 Witajcie kochane stycznióweczki! Iza widzę że przygotowania u Ciebie pełną parą! Ja niestety musiałam zwolnić tempo i wszystko mam na razie w proszku. Niestety coraz częściej stawia mi się brzuszek i na pewno jest to więcej niż 10 razy na dzień!. Od wczoraj zaczęłam brać fenoterol, dopiero za tydzień mam wizytę, więc na razie myślę pozytywnie i czekam na tą wizytę jak na zbawienie! Kasia ja też zajadam się jabłkami, z tym że u mnie dotychczas jedno to była norma, a teraz to zaczęłam znacznie przekraczać wszelkie normy ilościowe ))) Mimo że boję się porodu to chciałabym żeby już był styczeń, choć z drugiej strony, staram się cieszyć każdym dniem bo to już chyba moja ostatnia ciąża (niestety) Jutro wyjeżdżam na 3 dni do moich rodziców (3 dni bez forum to trochę długo ) ale jakoś wytrzymam pozdrawiam Was gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
ota74 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.11.04, 17:20 Witajcie Styczniowe Mamusie !Jak tam Wasze samopoczucie ? Ja 15 listopada idę do swojego lekarza-będziemy mierzyć i ważyć nasze maleństwo.Już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę choć na monitorze moją Kruszynkę .Wciąż nie mamy wybranego imienia - wg. lekarza to będzie chłopiec.Pokój jest w remoncie i strasznie mnie drażni ten bałagan bo chciałabym móc sobie już posprzątać i powoli kupywać wyprawkę.Nie lubię zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę . Tym bardziej , że pogoda za chwilę będzie paskudna.Od 3 tyg. jestem na zwolnieniu lekarskim bo przy moim niskim ciśnieniu i ogólnej niechęci do zjedzenia czegokolwiek miałam zawroty głowy i było mi słabo . Mam cichą nadzieję że lekarz wystawi mi kolejne L-4 bo już naprawdę mam dość użerania się z poniektórymi klientami w sklepie.Jestem ciekawa jak zwracają się do Was Wasi mężczyżni? Mojemu mężowi przypadło do gustu powiedzonko- ciężaróweczka choć mnie nie zabardzo się ono podoba . Jak na 29tc nie mam dużego brzusia i ogólnie nie przytyłam dużo 6 kg . Mam problem bo męczy mnie zgaga stąd ta niechęć do jedzenia bo praktycznie co bym nie zjadła to mnie męczy. Rany byle wytrwać do tego 23 stycznia .Do napisania znów moje drogie - posyłam moc pozdrowień i trzymajcie się ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.11.04, 22:42 ota,ciezaroweczka to jeszcze nic,moj maz mowi do mnie moj kochany grubasku,a wczoraj powiedzial do mnie slonikufakt,ze dla niego to sa zarty,ja sie tez z tego troche smieje,no bo ostatecznie to nie jest chyba az tak zle,ale zaczynam coraz bardziej odczuwac wage mojego brzusia.zreszta moze znowu dam sie sfotografowac i wysle wam zdjecia,to same zobaczycie wczoraj snilo mi sie,ze urodzilam sliczna dziewczynke,a pare dni wczesniej,ze pojechalam rodzic,poklocilam sie z pielegniarkami i ucieklam,bo stwierdzilam,ze nie chce jeszcze rodzic i ze nie w tym szpitaluczyzby to byly jakies ukryte leki???? no a poza tym to wszystko ok,zebra bola skopane przez kruszynke,nie moge oddychac,ale mozna sie przyzwycaic,w koncu jeszcze tylko 2 miesiace.... a no i w koncu upatrzylam sobie sliczne lozeczko i am nadzieje,ze najpozniej za 2 tyg. bedzie nalezalo do mnie,a raczej do mojej kruszynki koncze powoli kama z kinia [url=lilypie.com][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 10.11.04, 22:44 cos schrzanilam z moim "dzidziomierzem". wysylam jeszcze raz src="lilypie.com/days/050123/4/25/1/+0" alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
patunia79 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.11.04, 19:10 No ale się rozleniwiłyśmy, nie ma nas już dwa dni, podrzucam nas do góry. U mnie i Patrysia dwa ostatnie dni lepiej, a już się bałam że coś nie tak bo brzuszek pobolewała tak miesiączkowo i kuło krocze, ale na razie lepiej, biorę jakby co Nospe forte, no i od dziś równe dwa miesiące do porodu od OM< bo wg ostatniego USG poród wyszedł na 1 stycznia nie licząc małego brzuszka mojego pączuszka, co daje że już jesteśmy w 34 tygodniu. A u mnie na plusie 15 kg niestety i 110 cm w pasie ( ojejku) Pozdrawiam Was wszystkie ) Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.11.04, 20:04 czesc sluchajcie, glupie pytanie, w jaki sposob wy moje drogie pierzecie ciuszki dla dzidziusia? no bo sobie tak mysle, ze nie warto kupowac strasznie duzo, bo dzidzia szybko wyrosnie, a w malych ilosciach no to mi szkoda prac w 5kg pralce?! a na dluzsza mete wiem, ze recznie bede za leniwa. a z "doroslymi" ciuchami tez do pralki nie wloze. no to jak? puszczac wielka pralke w 5 kaftanikami???!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 12.11.04, 21:06 witajcie!!!faktycznie pustki u nas.my z kubusiem czujemy sie spoko,malutki regularnie fika,chociaz ostatnio sie wystraszylam ale nie tym ze sie nie rusza ale cala noc tak szalal ze myslalam ze normalnie wyskoczy,cala noc prawie nie spalam,ale juz jest grzeczny i wlasnie kopniaczkami i wierceniem was pozdrawia he he,jesli chodzi o pranie to ja mialam prania na dwa razy.ciuszki a drugie pranie robilam z kocykami,rozkiem,posciela i tetrowymi pieluchami.no jesli masz prac same 5 kaftanikow to chyba bym wolala recznie.pozdrawiam i rzycze milego wieczorku. kaska i kubus od jutra 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
brzozinka A my już urodziliśmy... 12.11.04, 23:38 Witam, tu Marek - mąż Brzozinki. Nasz Maciuś był niecierpliwy i ani myślał czekać do stycznia. Urodził się 10 tygodni przed czasem, 26 października, mając 34 cm i 780 g wagi. Walczy o siebie jak lew i jak dotąd gładko pokonuje wszystkie przeciwności. Od samego początku oddycha samodzielnie, do dzisiaj przybrał na wadze 160 g. Nie notujemy żadnych większych problemów. Ale prosimy - trzymajcie za niego kciuki! Dagmara siedzi z nim w szpitalu, doglądając go i nie wiem kiedy powróci na forum. Ale będę przekazywał wiadomości od niej jeśli zajdzie taka potrzeba. Pozdrawiam wszystkie mamy i życzę dotrzymania terminów rozwiązania! Marek Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: A my już urodziliśmy... 13.11.04, 12:12 Witaj Marku, Dziękujemy za wieści - cieszę się że wszystko jest w porządku, bo szczerze mówiąc jak przeczytałam tytuł że już urodziliście to się wystraszyłam - myślałam że coś źle czytam! A rodziliście tak jak planowaliście na Madalińskiego? Dobrze się tam zajmują taką kruszynką? Ucałuj gorąco od nas Maciusia i jego dzielną mamę - trzymamy kciuki żeby jak najszybciej mógł wyjść z Wami do domku!!! POzdrawiam, Aśka Odpowiedz Link Zgłoś
mala_mysza Witam :) 13.11.04, 13:48 Witam wszystkie styczniowe Mamusie Już się przedstawiłam w wątku "Styczniówki 2005 jesteście?" na Forum "Ciąża i poród", ale teraz znalazłam Was tutaj, więc napiszę jeszcze raz Mamy już jedną niunię, która 27.01.2005r kończy 5 latek. Ma na imię Sandra. Teraz czekamy na drugie maleństwo, które ma przyjść na świat 1.01.2005r. Podobno będzie druga dziewczynka. Wstępnie wybraliśmy dla niej imię Roksana (Sandra się upiera, że inaczej jej nazwać nie możemy ). Jesteśmy z Warszawy. Prawdopodobnie będę rodziła w Praskim (pierwszy poród odbył się w IMIDz na Kasprzaka). Proszę o dopisanie mnie do listy oczekujących Marku! Serdeczne gratulacje z okazji narodzin Maciusia Na pewno wszystko będzie dobrze i ani się obejrzysz, a już Dagmara z niuniem będzie w domku Mimo iż nie miałam okazji poznać Twojej żonki (ponieważ dopiero od wczoraj jestem tutaj), to proszę - wyściskaj i wycałuj ją i Maciusia - niech szybciutko wracają do Ciebie. Trzymamy mocno kciuki. Serdecznie Cię pozdrawiam ( i oczywiście wszystkie przyszłe Mamusie również ) -------------------- Małgorzata, Sandra (5-latek) i najprawdopodobniej mała Roksanka (1.01.2005r) Odpowiedz Link Zgłoś
mpenzi Re: Witam :) 27.11.04, 11:45 Hej dziewczyny .Trochę gubię się w tych wszystkich rodzajach forum. Ja tez mam termin na styczeń-6 ale najprawdopodobniej bedzie cesarka. To moje pierwsze maleństwo. Będę mieć dziewczynkę. Proszę dopiszcie mnie do listy.Z góry dziękuję. Pozdrawiam wszystkie przyszle i obecne mamusie oraz ich aniołki Bożena i malutka Malaika Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: A my już urodziliśmy... 13.11.04, 13:05 Marku, trzymamy kciuki za Maciusia, ale mu się pospieszyło na świat! Moc całusów dla Dagmary i malutkiego, nie ukrywam że wiadomość też mnie zaniepokoiła, ale głęboko wierzę że wszystko będzie dobrze, jestem myślami z Wami, trzymajcie się! pozdrawiam Ela Odpowiedz Link Zgłoś
iziak80 Re: A my już urodziliśmy... 13.11.04, 14:53 Oj też się przestraszyłam, ale mocno trzymamy kciuki za Maciusia i za Was. Na pewno wszystko będzię oks, mały dojdzie do siebie, nie ma innej możliwości. Mam nadzieję że mój maluch w listopadzie mnie nie zaskoczy. Moc całusów i pozdrowień z 3miasta Iza, Paweł i Bartuś (jeszcze w brzuchu) Odpowiedz Link Zgłoś
patyk.od.zosi Re: A my już urodziliśmy... 13.11.04, 15:09 Trzymam kciuki za Maciusia! Pozdrow Dagmare! Pa, pa ________________________ pozdrawiam, Patyk, mama [... i ...] Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: A my już urodziliśmy... 13.11.04, 15:24 Witaj Marku!!!oczywiscie gratulujemy syna!!!bedziemy trzymac za niego mocno kciuki.Pozdrow od nas Dagmare.Dziekujemy za wiadomosc i prosimy o relacje w dalszym celu.jeszcze raz gratuluje silnego chlopaka i pozdrawiam wasza trojeczke.pozdrowionka kaska i kubus 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 13.11.04, 15:36 hej stycznioweczki jak tam u was??u mnie leje strasznie,jedna styczniowczka juz sie rozdwoila,ludzie myslalam ze ktos sie pomylil jak zobaczylam naglówek,a tu prawda,takie malenstwo,kruszynka,ale od samego poczatku dzielny i silny.radara chyba trzeba bedzie liste uaktywnic,ze mamy juz jedna mame rozdwojona,kilka do naszego grona doszlo,u mnie zmiana z ameli na kubusia i chyba u jednej jeszcze dziwczyny tez byla zmiana,no i oczywiscie kilka malenstw juz odkrylo swoja plec.jestem juz ciekawa jak lista wyglada i ile jest chlopcow a ile dziewczynek.pozdrawiam was wszystkie goraco kaska i kubus 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 13.11.04, 21:35 Z Maciusiem wszystko na pewno będzie dobrze (musi być!), ale nie zazdroszczę biegania po poradniach wcześniaczych... moja koleżanka (poznana na Forum) też rozdwoiła się za wcześnie i jest bieeeedna Chociaż jej synek duży i zdrowy. Ja dzisiaj oglądałam swoja panienkę na USG, teraz pan doktor powiedział, że na 99% baba (wcześniej było "chyba") , a do tego taaaka wielka! (1744 g). Oj, lepiej, żeby nie poszła w ślady mamusi i nie urodziła się z wagą 4500... Postanowiłam dziś, że nigdy nie będę gruba! (poza ciążą, oczywiście). Skoro z moim brzuszkiem i 8 kg na plusie ciężko mi wstawać z łóżka czy z głębokiego fotela i powolutku kręgosłup nawala, to jak muszą się czuć ludzie z solidną nadwagą w "średnio zaawansowanym" wieku? Już się nie dziwię teściom, że stękają przy wstawaniu i siadaniu! Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 14.11.04, 02:35 Rowniez trzymam kciuki za Maciusia, na pewno wszystko bedzie dobrze! I przesylam moc całusów dla Dagmary i Maciusia. Pozdrawiam serdecznie Cala Trojke. Aga 30 tc Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 14.11.04, 14:37 hej wszystkiego najlepszego dla maciusia i jego rodzicow a to ci niespodzianka was spotkala najwazniejsze, ze z maluszkiem wszystko w porzadku i dobrze sie rozwija) a ja sie wczoraj przestraszylam nie na zarty. urzadzamy remont w domu - zamierzamy tu zamieszkac na jakis czas z maluszkiem ( strych nad tesciami - ale nie z nimi!!) i jak to przy remontach duzo pracy w ktorej staram sie aktywnie uczestniczyc w miare mozliwosci. kilkakrotnie konczylo sie to pobolewaniem brzucha - wiem, glupia jestem. ale wczoraj pol dnia biegalam po miescie za firanka. efekt - wieczorem nie tylko byl bol brzucha ale i jakies dziwne skurcze!! juz nigdy nigdy wiecej!!!!!! dzis dzien spedzam w lozku oczywiscie, juz jest ok wszystko, ale niestety od dzis moj maz musi radzic sobie sam. czasami wydaje mi sie ze jestem niezniszczalna i ze nie musze sie oszczedzac - moja mama nauczyla mnie nie rozczulac sie nad soba, jednak przez to czasami nie wiem, kiedy powinnam powiedziec stop! a przeciez nie tylko ja sie teraz licze. no i jeszcze musze sie pozalic, bo jestem o cos zla na siebie sama! bo ja kompletnie ale to kompletnie nie jestem asertywna! bylismy na rodzinnej wizycie u dziadkow meza i oczywiscie rozpoczal sie temat o dzidziusiu. no i jakie sa poglady mojej tesciowej??!! na temat poruszony przez babcie - no, coreczko, jak ty chcialas kubusia ( moj mąż) zostawic, to ja ci zawsze pomagalam, to pamietaj, bo moze na wakacje dzieci (tzn.my) beda chcialy wyjechac do grecji (forma zartu), to ty tez sie bedziesz musiala wnuczkiem zajac... moja tesciowa powiedziala: ja tez bede chciala do grecji. oczywiscie, zajme sie wnuczkiem, ale nie bede sie pozbawiala wyjazdu. potem dodala, ze owszem, tak normalnie to tez sie bedzie zajmowac, ale gdybysmy chcieli podrzucic jej dzieciaka na pare godzin, to muimy sie zapowiadac co najmniej 2 dni wczesniej z tym. i to nie byl zart. i ja sie kompletnie nie potrafilam odezwac, a moj maz niestety nigdy sie jeszcze nie odezwal w takiej sytuacji, bo on jest "delikatny". i tak sobie mysle, ty glupia krowo, nigdy w zyciu o nic cie nie poprosze, ale nie umiem jej tego powiedziec Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 14.11.04, 18:28 witam i serdeczne gratulacje dla Maciusia i rodziców !!!!!!!!! ja osobiście czuję sie świetnie ostatnio zaczęłam chodzic na basen i naprawde to jest super sprawa dzisiaj nawet mnie przy pływaniu skurcz nie łapał co ostatnio mi się zdażało naprawde relax nie wiem czy to za sprawą basenu ale przestał mnie boleć kręgosłup więc na pewno nie zrezygnuję z naszych rodzinnych wypadów do końca glukoza wyszła mi super więc nie mam sie czym martwić chyba że pogodą bo jest okropnie zimno ale idzie zima i już niewiele zostało czasu u mnie 13 kg na + ale skarpetki ubieram jeszcze bez problemu więc sie nie przejmuję tylko na schodach dostaję lekkiej zadyszki pozdrawiam wszystkie mamusie asioka i 30 td skarb Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 14.11.04, 21:33 pozdrowienia dla szczesliwych rodzicow i maciusia.trzymam kciuki i pewnie wszystko bedzie ok u nas wzgedny spokoj,malutka mi troche dokucza,ale tak w granicach normy ostatnio tesciowa kupila wnusi rozowe spioszki,sukieneczki,czpeczki itp.,a ja tak sobie pomyslalam,ze dopiero beda jaja jak sie pan doktor pomylil.no bo przeciez nie ubiore chlopaka w sukieneczke!!!!!!!!no,ale mam nadzieje,ze sie nie pomylil,bo juz sie jakos tak przyzwyczailam,ze to kingusia mieszka w moim brzuchu(wielkim). asioka ja tez zastanawialam sie czy nie zapisac sie na aqua-aerobik,ale wydawalo mi sie,ze to troche pozno(30 tc).teraz wezme z ciebie przyklad i pojde na zajecia,bo mi tez skurcze bardzo dokuczaja i kregoslup powoli nie wyrabia. pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechy kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
asioka76 Re: TRZYMAMY KCIUKI ZA MACIUSIA!!! 15.11.04, 09:28 polecam basen jak najbardziej wydaje mi sie że nigdy nie jest za pózno a wysiłek możesz sobie sama regulować i sie nie przemęczać za bardzo no ja od dzisiaj mam już wolne aż do porodu więc mam zamiar sie wyspać i zacząć w końcu coś gromadzić dla maluszka niestety nie wiem kto w moim brzuchu mieszka więc muszą to być neutralne kolory dobrze że takich nie brakuje maluszek kopie mnie ale tak strasznie wysoko prawie pod biustem i szczególnie jak sie schylam to żywo reaguje kopniakami ale grunt że sie rusza a to jest super uczucie!!! pozdrawiam w ten zimny dzień Odpowiedz Link Zgłoś
radara AKTUALNA LISTA - 15.11.04, 10:15 1) krasanna – termin 1 sty 2005 - (teraz drugi CHŁOPCZYK) 2) mala_mysza – termin 1 sty 2005 (Sandra 5 lat; teraz DZIEWCZYNKA Rokasna) 3)kasia_de – termin 2 sty 2005 - (debiut- CHŁOPCZYK Jacuś) 4)katarina 771 – termin 3 sty 2005 -(Dębica, debiut-;- CHŁOPCZYK Kubuś p. Rzeszów) 5)marta.b13 – termin 3 sty 2005 - (debiut – CHŁOPCZYK Warszawa ; p.W-wa Inflancka) 6)b.jaga – termin 5 sty 2005 - (debiut -?) 7)marewa1 – termin 5 sty 2005- (debiut - CHŁOPCZYK) 8)puma 501 – termin 5 sty 2005 -(debiut -DZIEWCZYNKA) 9)agnjed – termin 5 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK Dawidek) 10)basiek_78 – termin 6 sty 2005 -(Gdynia, debiut -?; p. Wejherowo lub w Redłowie) 11)delmisia - termin 6 sty 2005 - (debiut - CHŁOPCZYK) 12)nieszkasob – termin 7 sty 2005 -(debiut - CHŁOPCZYK - p.Wołomin) 13)kasicaz – termin 8 sty 2005 14)iziak80 - termin 8 sty 2005 -(Rumia k/Gdyni, teraz CHŁOPCZYK - Bartuś; p. Wejherowo) 15)kosia 5 termin 9 sty 2005 ( p. Puławy) 16) erinka termin 9 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 17)rosita.s termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 18) loca1 termin 10 sty 2005 ( debiut CHŁOPCZYK Kubuś) 19)viola 1001 termin 10 sty 2005 (Lublin, debiut - DZIEWCZYNKA; sz.na Kraśnickiej) 20)mmaall termin 10 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 21)patunia79 termin 12 sty 2005 (Halinów k/ W-wa debiut - CHŁOPCZYK K Patryś; p.W-wa Bielański) 22)spreader termin 12 sty 2005 (debiut -?) 23)aneczka 4 termin 13 sty 2005 ((Siemianowiece śl., debiut -?; p. Siemianowice Śląskie) 24) asiex termin 13 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Filip) 25) k_Kiki 13-21.01.2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 26)aggatfa_mama termin 13-23.01.2005 (2-ie dziewczynki - teraz CHŁOPCZYK) 27)lidkasuper termin 16 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 28)ewbal termin 17 sty 2005 (pierwszy Jakub 2,8l.; - teraz ?) 29)inez76 termin 17 sty 2005 (pierwszy -synek 4l. teraz -?) 30)kocianna termin 17 sty 2005 (W-wa, debiut - DZIEWCZYNKA Lidka; p.W-wa Starunkiewicza) 31)lurien termin 17 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 32)niunia102 termin 17 sty 2005 (debiut – DZIWCZYNKA chyba Oliwka) 33)just 12 termin 18 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK) 34)adrja termin 18 sty 2005 (W-wa, debiut - CHŁOPCZYK Tymek; p. W-wa Żelazna) 35)asioka 76 termin 19 sty 2005 (Skoczów na śląsku, pierwsze dziewczynka 9l. - teraz -?; p.Cieszyn) 36)eliza582 termin 19 sty 2005 (Maksio 1l., teraz chyba DZIEWCZYNKA) 37)emi261 termin 19 sty 2005 38)izwaz5 termin 19 sty 2005 (Piastów, debiut -?; p. W-wa Starynkiewicza ) 39)makxma_28 termin 19 sty 2005 40) agakom termin 20 sty 2005 (debiut – CHŁOPCZYK Kayetanek) 41)aggata78 termin 20 sty 2005 (debiut - DZIEWCZYNKA) 42)aricia termin 20 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Jędruś) 43)iwonady termin 20 sty 2005 (debiut -?) 44)radara termin 20 sty 2005 (Mateuszek 4,5l.; teraz –DZIEWCZYNKA Weronika; Mińsk Maz.) 45)baby 5 termin 21 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK Filipek) 46)kaczorek5554 termin 21 sty 2005 (debiut - ?) 47)aska_f termin 22 sty 2005 (W-wa, chłopiec 2l.; teraz -DZIEWCZYNKA; p.W-wa Żelazna) 48)echoo termin 22 sty 2005 49)ela1976 termin 22 sty 2005 (Przecław, dziewczynka, teraz DZIEWCZYNKA; p. Police k/Szczecina) 50)kamilka_sit termin 22 sty 2005 51) ania77 termin 23 sty 2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) 52) ota74 termin 23 sty 2005 (debiut - CHŁOPCZYK) 53) skadiaa termin 23 sty 2005 (teraz będzie drugi bobasek) 54)1970agat termin 23 sty 2005 (pierwszy synek 3l.- teraz CHŁOPCZYK) 55) kasiowata1 termin 24 sty 2005 (debiut - ?) 56)infinity termin 25 sty 2005 (debiut -?) 57)kate3 termin 25 sty 2005 (Toruń, debiut - CHŁOPCZYK; p. Bielany) 58)gustaw74 termin 27.sty.2005 (córeczka 14m; teraz CHŁOPCZYK; p.Starynkiwicza W-wa) 59) aska_22 termin 28 sty 2005 (debiut - ?) 60)mgosia8 termin 29 sty 2005 (debiut -?) 61)weeneeth termin 30 sty 2005 62)doroteczka termin 30 sty 2005 (chłopiec 8l; dziewczynka 2l; teraz ?) 63)abjankowska termin 31 sty 2005 (debiut -?) 64)jula13 termin 01.2005 (Grudziądz, Michałek 2,6l –teraz DZIEWCZYNKA p. Grudziądz) 65)kama_msz termin 01.2005 (debiut – DZIEWCZYNKA) **MAMUSIE z dzidziusiem na ręku!!!! 1) brzozinka – termin 3 sty 2005 – Maciuś urodził się w 30 tc; 26.10.2004 roku (34 cm 780 gram). ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO dla MACIUSIA i RODZICÓW (Warszawa, debiut; p. Warszawa Madalińskiego) **Imiona brane pod uwagę: Lidka, Oliwka, Roksana, Weronika Bartuś, Dawidek, Filip, Jacuś, Jędruś, Kayetanek, Kubuś, Maciuś, Patryk, Tymek ** STATYSTYKA: Dziewczynki - 14 Chłopcy - 27 Niespodzianki - 24 Dziewczyny: od 22 listopada idę na L4 więc nie będę mogła uaktualniać listy - nie mam w domu komp. (zaglądać do Was będę z kawiarenki internetowej), moze któraś jest chętna do zabawy z listą - mogę przesłać pliki meilem. aneta.rychlik@pzunfi.pl Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re:Styczeń 2005 15.11.04, 10:23 Witam Moja córcia 30 tc wazy wg. USG 1960 gram - więc jest spora. Mam nadzieję, że nie dojdziemy do 5 kg. Ja przytyłam 8-9 kg -więc w normie. Czy Wasze dzieciaczki bardzo się wiercą?. Bo u nas to tak najbardziej wieczorem, kiedy kładę się spać - a w ciągu dnia to delikatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
asiex Re: A my już urodziliśmy... 15.11.04, 09:22 Marku, na pewno wszystko bedzie dobrze!! Jestesmy w Wami!! Informuj na biezaco. Asia i Filip lilypie.com/days/050113/0/23/1/+1[/img][/link] Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: A my już urodziliśmy... 15.11.04, 10:25 Trzymam kciuki za Maćka, niesamowite, że to już nasz dzidzie powoli pchają sie na świat. Osatnio byłam kilka dni w Warszawie, odwiedzic rodzine, przyjaciol, zakupy itp, no własnie zakupy...wybrałam sie do Ikei i po 2 godz chpodzenia tak mnie brzuch rpozbolał ze cala zrobilam sie mokra i musialam szybko usiasc, kregoslup nie bolal, nogi tez nie, ale brzuch podobnie jak przy miesiaczce Mam 12 kg na plusie i widze ze wiekszosc z Was ma mniej, no coz jakos to zrzuce, narazie sie turlam, maz mi pomaga gdy trzeba ale jeszce sama potrafie sie ubrac bardzo mnie ciagnie na basen, chyba tez sie wybiore ale najpierw zapytam lekarki czy moge, pzdr a oto mój brzuszek www.imagehosting.us/?id=56080&type=viewpic Odpowiedz Link Zgłoś
just12 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 10:28 Cześć dziewczyny!!!! ja dziś nie śpię już od 6 rano i właśnie wypijam drugą kawę - no i potrzebuję chyba rozgrzeszenia - może któraś z Was mi go udzieli - na szczęście jedyna kawa jaka mi obecnie smakuje to 3 w 1 Nescafe albo Jacobs. Więc chyba nie jest tak źle, prawda?? Tylko tych emulgatorów w niej trochę dużo - pewnie stąd taka smaczna :) U nas wszystko w porządku - właśnie w sobotę zakończyliśmy remont łazienki, który trwał półtora miesiąca ( mąż wszystko robił sam- taki zdolny hi hi) i obecnie jestem szczęśliwa. Bo niestety był już czas, że wieczny bałagan w domu, kurz osiadający wszędzie, kąpiele w misce 50x50cm :) doprowadzały mnie do szału!!!!!!! Ale warto było - łazienka jest śliczna, dzidziuś może przychodzić na świat ) - choć może niech jeszcze poczeka te dwa miesiące! Ogólnie czuję się dobrze, choć duży brzuch zaczyna mi doskwierać - często brakuje mi tchu, ciężko podnieść mi się z pozycju półleżącej czy ubrać skarpetki. O zdobyciu 4 piętra nie wspomnę - na wysokości trzeciego sapię już jak lokomotywa a nogi bolą okropnie !!! No i mąż ostatnio powiedział że już ładna ze mnie beczusia :(( - buuuuu...a taka laska byłam hi hi . W czwartek idziemy do lekarza - nie umiem się doczekać żeby zobaczyć małego na USG!! Ciekawe czy dużo urósł?? Acha...no i imię już raczej przesądzone - będzie Maksymilian . Nawet moja mama już się przekonała i wczoraj przywiozła śpiochy dla Maksa . Skoro zaczęła go już nazywać po imieniu to znaczy, że chyba zaczęło jej się podobać - a wierzcie mi moja mama jak jej się coś nie podoba to koniec i kropka :). Ufff...ale się rozpisałam... Marku - zazdroszczę Wam, że już macie Waszego synka przy sobie!!! Mam nadzieję, że jego wcześniejsze przyjście na świat nie wpłynie na jego rozwój i zdrowie - trzymam mocno kciuki żeby wszystko poszło jak najlepiej!!!! Pozdrawiam Was wszystkie (-ich gorąco Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 10:53 Witajcie stycznióweczki!!! Jak samopoczucie??bo u mnie dzis bardzo ospale,pogoda jest okropna,ale no coz juz w koncu polowa listopada i zimno kiedys zaczac sie musi.Moj malutki jakis tez chyba od rana ospaly bo tylko od czasu do czasu delikatnie da znac ze nie spi,tak to pozatym ostatnio wierci sie strasznie.Nie wiem co dzisiaj robic bo nic mi sie nie chce,chyba zrobie obiadek,wykapie sie i sie zdzemne.zrobie sobie dzien lenistwa.pozatym to wszystko ok tylko zaczela mnie zgaga meczyc straszna.trzymajcie sie cieplutko.pozdrowionka kaska i kubus 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 11:44 lurien,po tobie to wcale tych kilogramow nie widac,slicznie wygladasz.i wcale sie nie przejmuj,bo najciezsza nie jaestes,ja mam 15 do przodu,a przeciez zostaly jeszcze cale 2 m-ce,wiec jeszcze co najmniej z 5 mi dojdzie no,ale przeciez to sa najkochansze kilogramy jakie w zyciu mialam dziewczyny zazdroszcze wam,ze wasze maluchy sa spokojne,przynajmniej w dzien.moja mala rozpycha sie jak moze,ale najlepsze jest to,ze ma coraz dluzsze nozki i ostatnio jak sobie fikala,to one tak niebezpiecznie blisko mojego zoladka bylyco ja zrobie,jak jeszcze troche urosnie? chcialabym juz miec moja kruszynke,ale czasami troche sie boje,ze teraz tak sobie spokojnie moge robic co chce i kiedy chce,a za 2 m-ce juz tak nie bedzie i jak ja sie do tego przyzwyczaje...no,ale chyba jakos to bedzie a poza tym wlasnie dotarl do mnie wozek dla kingusi i zaraz ide go skladacnormalnie czuje sie jak dziecko,taka mam frajde. pozdrawiamy kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 11:57 Lurien, ślicznie wyglądasz z brzuszkiem. Ja mam już 16 kg na plusie i niestety nie wyglądam tak powabnie jak Ty )) Moja malutka daje mi popalić, chyba zmieniła pozycję (wcześniej była główką do góry), teraz kopniaki odczuwam dość boleśnie, ma taką siłę że jak wystawi nóżkę (chyba) to mam wrażenie że zaraz mnie rozerwie w tym miejscu! Poza tym czuję się bardzo dobrze, brzuszek już tak nie twardnieje. Jutro mam wizytę i mam nadzieję, że rozwarcie się nie powiększyło! Kama, ja już się nie mogę doczekać kiedy kupimy wózek, już bym na spacery chodziła hehe. pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 12:29 HEJ hej! Właśnie odkryłam to forum, boskie. Ja jestem w 32 tygodniu z Małym Grzesiem, juz sie nie moge doczekać . Jeszcze tylko 8 tyg, ale to malutko... Czuję się dobrze i jeszcze pracujE, ale umówiłam się z szefem, że będę w pracy tylko do końca listopada. I tak mnie znajomi straszyli, ze nie wysiedze tyle, a na razie daje radę. Zresztą teraz po długim weekendzie jestem super wypoczęta i pełna energii, zobaczymy co będę mówiła w piątek... Mogę sie dołączyc do listy? Odpowiedz Link Zgłoś
radara Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 13:21 "Mogę sie dołączyc do listy? " oczywiście, zaraz Cię dopiszę, ale podaj dokładną datę porodu i napisz czy to debiut w roli mamusi. Ja tez jeszcze pracuję, ale już tylko tydzień, dojezdzam do pracy 40 km, w jedną stronę pociągiem i właściwie to dojazdy tylko zaczynają mnie męczyć - Bo wychodzę z domu o 7 a wracam na 18 - i jeszcze 4,5 letni synek w domu bryka. Odpowiedz Link Zgłoś
echoo Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 15:16 Caly czas podczytuje ale nic sie nie udzielam, czas to zmienic, chociaz chyba na poczatku cos tam napisalam bo nawet na liscie figuruje Termin sie zgadza, pierwszy synek Sebastian ma juz 3 latka, teraz chyba dziewczynka, ale lekarz bardzo nie byl pewny, wiec jakby niespodzianka. Na plusie jakies 10 kg, ciagle pracuje, mam nadzieje ze do konca. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kajka271 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 15:47 Mam termin na 16tego stycznia i to moje pierwsze maleństwo. Uciekam, bo ciągle z pracy piszę i szef mi zagląda przez ramię... A dojazdów współczuję, bo tez mam kawałek (25km), ale planując dzidzie kupilismy sobie autko i w 20min jestem w pracy. Gdyby nie to, to bym chyba szybko zrezygnowała. Mieszkam w Gdańsku, a pracuje w Gdyni i te 25km to dla mnie 1,5-2h w jedna stronę, tramwajem, kolejką i autobusem, brrr. noi to juz naprawde uciekam. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 19:57 dziekuje za miłe słowa, od razu lepsze samopoczucie gdy kilka komplementów wpadnie Odpowiedz Link Zgłoś
kasiowata1 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 15:32 Witam, i chciałabym uzupełnić dane. Tydzień temu byłam u lekarza i dopiero wtedy Dzidzia ujawniła swoją płeć - będzie chłopiec i prawdopodobnie będzie miał na imię Michał. Ja jeszcze chodzę do pracy, ale już od 24 listopada zamierzam iść na zwolnienie i zająć się m.in. przygotowaniem wyprawki dla Maluszka. Pozdrawiam wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 21:05 strzała! witajcie wszystkie styczniówki, u nas bez większych zmian - chociaż coraz ciężej mi z brzuszkiem, ale jeszcze chyba nie jest tak źle 9 kg na +. Ciągle chodzę do pracy, ale w tym tygodniu 18 mam do lekarza, więc już chyba te ostatnie 8 tygodni sobie odpuszczę - muszę troszkę odpocząć i coś poczytać, bo potem jazda nie z tej ziemi. Byliśym wczoraj u małego Julka wrodzinie (3 tygodnie skończył) i jego rodzice jak cienie: cycek na zawołanie co 2 godziny lub godzinę lub co 15 minut i nie ma przebacz, nie ma czasu w tyłek się podrapać za przeproszeniem... ale za to fajna nagroda ) Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 08:15 Hej, hej! Ja też już jestem spowrotem Dołączam się do gratulacji dla Maciusia i Jego Rodziców - mam nadzieję, że Maluszek z dnia na dzień ma się coraz lepiej i ładnie przybiera na wadze. Lurien, kama - słodkie brzusie Mój Maluszek w końcu przestał być anemiczny i kopie chyba z całą posiadaną przez siebie siłą Czasami to faktycznie boli, ale jest przeurocze! Wczoraj uśmiałam się do łez, bo oglądaliśmy z mężem film, a Mały tak skakał, że całe brzucho mi podskakiwało, a później Miś wypiął z boku brzucha nóżkę i oboje z mężem ją łapaliśmy - fantastyczna zabawa Ja na wagę już nie wchodzę, bo moja i tak pokazuje co innego niż ta u położnej, więc po co mam się niepotrzebnie stresować? Ale czuję juz te wszystkie dodatkowe kilogramy, bo jak wchodzę po schodach (zwłaszcza z zakupami) na trzecie piętro to sapię jak lokomotywa Do tego wszystkiego nie wysypiam się ostatnio, bo mam problemy z ponownym zaśnięciem po wstaniu do wc - albo nie mogę się odpowiednio ułożyć, albo rozmyślam o wszystkim dookołoa... no ale jedyny plus niespania jest taki, że najczęściej Dziudziuch dotrzymuje mi towarzystwa i też nie śpi A zgaga to u mnie normalka od dłuższego czasu - piję mleko, jem migdały, a jak już to nie pomaga to wcinam rennie (bo lekarz pozwolił). Dziewczyny - byle do stycznia!!! Trzymajcie się cieplutko! Miłego dzionka! Odpowiedz Link Zgłoś
i.n.f.i.n.i.t.y Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 21:00 Moje KOCHANE!!! Powolutku zaczynam kupować ciuszki dla mojego maleństwa, ale nie wiem który rozmiar wybrać czy 56 czy 62 wydaje mi się, że zaraz po urodzeniu lepszy będzie rozmiar 56 więć kupiłam juz dwa kompleciki w tym rozmiarze, natomiast moja mama mówi, że dzidzie szybko rosną, nabierają ciałka i nie ma co przesadzać z ubrankami w tym rozmiarze lepiej kupić trochę większy podwinąć rękawki i używać go dłużej. Co wy o tym sądzicie? W jakich rozmiarach kupujecie rzeczy dla swoich pociech? Pozdrawiam Was gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
izaw5 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 21:07 Hey, właśnie przed chwilą wspomniałam o malutkim Julku u kuzynki - i wiesz co on jak się urodził to miał 60cm, więc ten najmniejszy rozmiar nie wchodzi w grę, poza tym nawet na oko te ubranka są maciupkie - nie ma co ich dużo kupować. Generalnie rozmiary ubranek dla dzieci są zawyżone ze względów podatkowych dla przedsiębiorców Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 22:17 Oj, emocje rosną. Powiem szczerze, że przypadek "rozdwojenia" Dagmary trochę mnie przeraził a jednocześnie zmobilizował (mam nadzieję, że malutki Maciuś ma się dobrze i będzie rósł jak na drożdżach). Pojechałam na zakupy -dokupiłam trochę ubranek - a że miałam kupić tylko kilka to poszalałam z jakością. Kupowałam tylko 62 - mam chyba ze dwa ubranka na 56 - ale mój facecik jest dorodny (jak tak dalej pójdzie przekroczy 4 kilo)- więc 56 przyda się tylko na jakiś tydzień. Jeśli macie mieć mniejsze dzieciaczki to można kupić i tych 56. Zaraz wszystko wyprałam a dziś poprasowałam - i jestem gotowa. Zostało mi do dokupienia kilka " pierdółek" i zaopatrzenie z apteki - ale to wg listy zrobi mój mąż już po. Z wózkiem czekam na świateczną promocję - może będzie. Dzidzio kręci się jak szalony- dobrze że nie wystawia kończyn tylko tak sobie pływa cały - przynajmniej nie boli. Za to zgaga piecze mnie po prostu po wszystkim - musiałabym nic nie jeść. Lurien masz piękny brzuszek i faktycznie kilogramów nie widać. Pozdrawiam wszystkie mamusie AGA Odpowiedz Link Zgłoś
agakom Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 15.11.04, 23:20 witam Stycznioweczki Nie wiem jak Wy, ale ja od jakiegos czasu mam oczy "na mokrym miejscu" , cos najmniejszego nie po mojej mysli, wywoluje placz. Ostatnio tesciowa skrytykowala wybor imienia, wytrzymalam i nie rozplakalam sie , ale juz w drodze powrotnej od Niej - wylam jak bobr. Teraz zyje zakupami dla Maluszka, gdyz w niedziele wybieramy sie na wieksze zakupy,jak ja uwielbiam chodzic po dzieciecych sklepach. Maz sie ze mnie smieje, mowi, ze tak to narzekam, ze to kregoslup, to miesnie rozciagajacego sie brzucha mnie bola, chodze prawie na czworaka, a jak wchodze do dziecinnego sklepu, bole nawet te najgorsze mijaja i dostaje "motorka". Troche tez sie martwie, bo Maluszek malo sie rusza /chociaz w sobote i niedziele zachowywal sie wzorowo ) wypinajac nozki albo raczki )/. Lekarz moj mowi, ze malo ma miejsca i jest polozony poprzecznie i dlatego malo odczuwam, wiec musze mu wierzyc i nie denerwowac sie, choc nie jest to latwe. Alez sie rozpisalam )))) Pozdrawiam bardzo serdecznie Aga 30 tc - Kayetanek w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 10:25 Witajcie stycznióweczki!!!jak tam u was i maluszkow?ja jestem dzisiaj wniebowzieta bo o 5:45 moja siostra urodzila swoje trzecie dziecko,ma juz dwie coreczki i teraz ma upragnionego synka.wlasnie sie zbieram do szpitala bo chce go zobaczyc,jesli chodzi o ciuszki to ja kupuje 62,68 bo lepiej zeby byly za duze niz za male,mojej siostry ma 62 cm wiec te malutkie nie wchodza w gre.strasznie jej zazdroszcze ze juz ma malego ze soba,ja juz sie nie moge doczekac mojej kruszynki.wiecie co jest najlepsze,ze w nocy mi sie snilo ze urodzila i nawet sie przebudzilam przez to,jak rano uslyszalam tel to juz wiedzialam ze to ona i ze urodzila!mialyscie cos takiego kiedys??moze to przez ciaze ale sny mi sie ostatnio sprawdzaja he he.Ale sie rozpisalam.dobra zbieram sie powolutku.pozdrowionka i trzymajcie sie cieplo kaska i kubus 33tc Odpowiedz Link Zgłoś
eliza582 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 10:30 No to i ja wreszcie się może rozpiszę. Jestem juz w domciu z moim syneczkiem, a do pracy chodzę tylko raz w tygodniu. Ale super! Tak bardzo odpoczęłam przez ten dłuuugi weekend, pomimo że urządzaliśmy dwa razy 1-sze urodziny dla Maksia. Miałam naprawdę frajdę. Poprostu super. W czwartek idę do gino, tylko kontrolne macanie, więc nie zobaczę dzidziulki, zresztą i tak ten lekarz nie robi takich fajnych zdjęć jak u Maksia, no ale jest o niebo milszy, więc go nie zmienię. Z Maksia ciąży mam Jego profile i całości widoki niesamowite. W tej ciąży mam oddzielnie główki, nóżki i część bez jajeczek haha. Dziewczyny nie mamy jeszcze imienia, tzn. ma mój mąż Gabriela, ale jakoś ciężko mi się do niego przekonać, bo równie ciężko brzmi Gabriela Graff. hmmm i nie mam kompletnie pomysłu. Przynieśliśmy z Maksiem Jego maleńkie ciuszki, no i całkiem ich sporo, więc raczej większe wydatki się nie szykują. Może jakiś komplecik grubszy w dziewczęcym kolorze, a resztę pewnie i tak kupią odwiedzający, zostają więc zakupy higieniczne i styka. Nie wiem kompletnie jak pomieszczę dwójkę w naszym łóżku, bo Maks gardzi łóżeczkiem, a jak znam siebie to bede za leniwa by wstawać naście razy w nocy i karmić na siedząco. Poza tym czuję się dobrze, choć to musi fajnie wyglądac jak zastygnięta po nocy jędzę istękam bo mi się kości rozchodzą. Ważę 10.5 kg więcej no ale jeszcze dwa miesiące i cudownie leniwe święta. Szok. Tak bardzo bym chciała urodzic wcześniej, albo juz ostatecznie w terminie, byle nie po bo pęknę i skonam z wyczekiwania. Miłego dnia Eliza polecam stronkę www.graff.ws Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 10:36 czesc dziewczyny ja mam wiekszosc ciuszkow na 62,bo to i tak malutkie,a faktycznie starczy na dluzej.mam moze ze dwa kompleciki 56,ale to takie do szpitala.no i tesciowa kupila taka slodka kurteczke,ale na 50,wiec nie wiem czy kruszyna w ogole sie w nia zmiesci zmiesci z zakupami nie szaleje,bo w sklepach dla dzieci dostaje oczoplasu i sama nie wiem po co weszlamzreszta tesciowa jest tak przejeta,ze za kazdym razem jak jedziemy na weekend to ma cos dla malej,wiec nawet jak bym chciala,to nie zostaje mi wiele do kupieniaz duzych rzeczy tyo jeszcze lozeczko,ale to w przyszlym tygodniu bo mamy juz upatrzone,a wozek juz stoi i czekaella wiem co czujesz,bo ja tez juz mam ochote na spacer leciec.wczoraj to stalam przed lusterkiem i patrzylam jak z wozkiem wygladamach te hormony... aga,nie przejmuj sie ja tez mam jakies glupie nastroje.jeszcze ze 2 tyg temu to bez mojego meza wytrzymac nie moglam,a teraz zaczal mnie tak wkurzac...nie wiem skad sie to bierze,ale co nie zrobi to mi nie odpowiada.szczerze mowiac to mu sie dziwie,ze ma do mnie tyle cierpliwosci,bo ja tym swoim krytykowaniem go to nawet siebie wkurzam,ale nie moge przestac.wszystko mi przeszkadza. prosze napiszcie,ze to normalne pod koniec ciazykoncze juz i pozdrawiam was wszystkie(i maluszki tez) kama i kinia Odpowiedz Link Zgłoś
erinka Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 10:49 hellou) powiedzcie mi, czy szuflada na dole w lozeczku sie przydaje, czy olac i kupowac bez szuflady???? no i pozdrowionka, erinka i 33 tyg. szczescia. Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 11:52 Erinko!! W kwestii szuflady pod łóżeczkiem - uważam że jest potrzebna. Ja tam upychałam kocyki, pościel, piżamkę Misia itd. Jeśli masz dla dziecka osobny pokój a w nim dużo mebelków np. komodę, szafę itd. to możesz sobie podarować. Ja w początkowym okresie będę miałą dzidzię u siebie w sypilani - dla niego tylko dwie szuflady w mojej komodzie no i właśnie ta szuflada. Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 11:44 co do ciuszków to mam sporo od 62 do 80, nawet kilak wiekszych, poza tym kilka kompletow maciupkich kaftanikow, chyba 54, wiec w sumie od strony ubran jestem gotowa kombinezona mam taki z nóżkami, taki dostałam wiec innego nie bede kupowala, brakuje mi tylko fotelika/nosidelka do samochodu a co do spacerow z wozkiem, hehe, ja jak narazie nie moge sobie tego wyobrazic, jakos mi to nie pasuje humorki, nastoje tez miewam, ale odpukac ostatnio spokój, pewnie niedlugo przyjda ciezkie dni dla mojego męża bardziej mnie martwi kwestia nauki, teraz bede miała sporo zaliczeń, mam nadzieje w grudniu zrobic wczesniejsza sesje, wiem juz ze bedzie ciezko dlatego musze byc dzielna Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 15:59 Ciuszków mnóstwo dostałam, więc nie mają metek... ale myślę, że to 62 i 68, raczej nie wierzę, żebym miała mieć malutkie dziecko. Co do szuflady - nie podoba mi się, że szuflada jest zasłonięta tylko na najniższym poziomie łóżeczka - kupię sobie takie pudło z IKEI na kółeczkach plastikowe albo drewniane i będę miała szufladę z pokrywką Odpowiedz Link Zgłoś
b.jaga Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 16:46 my 33tc, wiercipięta okropna, ale nic bolesnego na szczęście. W ramach przygotowań wynosimy zbędne (chwilowo) meble i książki do piwnicy i 'poprawiliśmy' stan podłogi olejem w weekend. Rzeczywiście, to już zaraz, wierzyć się nie chce. Myśmy jeszcze dobrze szpitala nie wybrali, bo Warszawa jakaś mało rewelacyjna pod tym względem.. Za tydzień zobaczymy, czy nasza niespodzianka już się przekręciła głową w dół! Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 22:55 Kasiu - gratuluję siostrzeńca. Ja w weekend wybieram się nareszcie obejrzeć moją siostrzennicę (a ma już prawie 3 miesiące) - ale na moje usprawiedliwienie - do siostry mam 450km. Co do tej nieszczęsnej szuflady - ja mam zwykłe sosnowe łóżeczko i w nim szuflada ma swoją "górę" - czyli jest zakryta w każdym położeniu. Właśnie sobie pomyślałam, że wszystko wyprałam i poprasowałam - a w styczniu będę to robić raz jeszcze (by było świeżo wyprane i wyprasowane). Idę spać - bo inaczej będę musiała coś jeszcze zjeść - a pora wyjątkowo nieodpowiednia. Buziaczki AGA Odpowiedz Link Zgłoś
aska_f Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 23:03 Hej, hej! Ja też dziś byłam u lekarza, malutka waży 1800g, wg wymiarów to 33 tydzień (a naprawdę 31) więc jest szansa że się urodzi wcześniej Synuś jest z 38 tyg więc teraz też liczę na wcześniejszy poród, bo już długo nie dam rady... oStatnio bardzo mi ciężko bo małemu wychodzą 4 trójki na raz i strasznie się męczy, a do tego spadła mu odporność i choruje, więc ja chodzę półprzytomna... Jakoś w chorobie (mam nadzieję że to minie poza mamusią świata nie widzi i nawet z tatą nie chce zostawać za bardzo... Najlepsza pozycja do wszystkiego to u mnie na kolanach, przytulając się do brzucha, co powoduje koszmarny ucisk i to że mała "ucieka" do kręgosłupa i mam wrażenie że mnie rozerwie Poza tym dzieciaki strasznie się kopią przez brzuch i już się boję co będzie jak się mała urodzi )) Co do ubranek - moim zdaniem parę sztuk 56 cm się przyda, ta numeracja jest zawyżona, ja dla małego miałam większość 62 i we wszystkim "pływał" ) Ale za dużo to faktycznie nie warto bo szybko wyrośnie. Pozdrawiam cieplutko, Papa ) Odpowiedz Link Zgłoś
katarina771 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 18:20 Witam!!!Dzisiaj byłam u siostry w szpitalu i teraz jeszcze bardziej sie nie moge doczekac stycznia.maly taki kochany,z taka gesta,czarna czuprynka.jak go wzielam na rece to sobie wyobrazilam jak to bedziez moim malutkim.chlopak urodzil sie dosc spory,3900 waga a dlugosc 62 cm wiec ciuszki dobrze ze wieksze siostra kupowala,ja poszlam za jej doswiadczeniem i tez kupowalam 62,68 bo lepiej zeby byly za duze niz za male.ludzie juz sie nie moge doczekac,jeszcze 1,5 miesiaca,niby to malo ale mi sie to strasznie ciagnie.ale trzeba byc cierpliwym.moj malutki wlasnie pozdrawia was kopniaczkami pozdrawiamy kaska i kubus 33 tc Odpowiedz Link Zgłoś
ella1976 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 16.11.04, 19:04 Kasia to gratuluję siostrze pięknego synka, a Tobie wspaniałego siostrzeńca! Dziś byłam u gina, wszystko w porządku jeśli może być w porządku przy rozwarciu na 1 cm i skróconej szyjce, na ale najważniejsze, że nic się nie powiększyło. Córcia rozwija się prawidłowo, ale raczej będzie średniaczkiem bo wymiary wskazują dokładnie ten tydzień w którym jestem (31). Oczywiście dostałam zalecenie oszczędzania się, ale skoro zostało tylko 9 tygodni to jakoś to przeżyję. Ubranka kupuję od rozmiaru 62, bo z doświadczenia wiem że dzidzia wyrasta ze wszystkiego w zadziwiającym tempie. Prawdę mówiąć to zakupy "ubraniowe" robię raczej dla własnej przyjemności niż z konieczności (bo mam sporo ubranek po Oktawiii i córeczkach bratowej), no ale jak widzę takie malutkie cuda to nie potrafię się oprzeć. Nie mogę się już doczekać kiedy wreszcie kupimy wózek, bo łózeczko czeka już od 3 miesięcy! Kasia (kate3) nareszcie się odezwałaś, bo już poważnie się zastanawiałam co się stało i gdzie się podziewasz! pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 10:22 Ja też trzymam kciuki za Maciusia, na pewno wszystko będzie dobrze(( Jeżeli chodzi o ubranka, to większość mam 62, tylko kilka 56, przyda się do szpitala i na krótko do domu. Maleństwo w brzuchu jest raczej leniuszkiem. Zauważyłam , że najbardziej sięrusza po zjezdeniu lodów, w ogóle czegoś słodkiego, a szczególnie po wypiciu gorącej czekolady z mlekiem)) Dzisiaj spotkało mnie co bardzo przykrego. Wyszłam ok. 8 na spacer z psem po parku, o tej porze nikogo nie ma , więc spuściłam ją ze smyczy, była w kagańcu i obroży. Łazimy sobie po tym parku leniwie, nagle widzę idą dwie strażniczki miejskie. Zapięłam Yeti smycz i poszłyśmy dalej, ale niestety już było za późno, zauważyły nas i spisały dane((kazały, i jak jakiemuś przestępcy kazały zaprowadzić do domu i pokazać dowód osobisty. Stwierdziłam że nie mam ochoty, bo dopiero wyszłam z psem, na to one że w takim razie one dzwonią na policję i to policja mnie zaprowadzi do mieszkania. Rozmumiecie, zostałam potraktowana jak przestępca, tylko dlatego że pies w pustym parku był bez smyczy.Poszłyśmy więc do mnie do domu, z tym, że Yeti zasłoniła im drogę przed blokiem i nie pozwoliła dalej im przejść. Powiedziałam,że w takim razie niech poczekają przed blokiem a ja zniosę im dowód. Na to jedna z pań inteligentnie stwierdziła żebym przywiązała psa pod blokiem))) skloro nie chce iść na górę. Musiałam pani wytłumaczyć, że pies po prostu nie ma ochoty wpusczać ich na klatkę schodową nie mówiąc już o domu)))Poszlam na górę i się poryczałam. Wiecie, wszystko było by ok, gdyby straż miejska reagowała np na to, że w parku po zmorku lepoiej się nie pokazywać, bo bandyci urządzają sobie libacje, że lecą butelki, że są zaczepiani ludzie, mój mąz już kilkakrtonie wzywał albo policję albo straż do takich przypadków, policja przyjeżdża po pół godzinie , jak już nie mają co robić, a straż nie przyjeżdża wcale. ZEszłam na dól i Panie dopeiro teraz zauważyły że jestem w ciąży(ale brzuch mam napradę okazały ) i stwierdziły że w moim stanie nie powinnam się denerwować O))))ręce mi opadły. Koniec końców zapisały dane, stwierdziły, że więcej się da zrobić uśmiechem i miła rozmową (no nie), i tak naprawdę to ze względu na moje zachowanie nie powinny mnie traktować ulgowo. Ale chyba w końcu potraktowały ulgowo.Mam nadzieję że nie będzie z tego powodu żadnych innych nieprzyjemności(Sorry za takie wypisywaqnie się, ale musiałam to z siebie wyrzucić. Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 10:22 Ja też trzymam kciuki za Maciusia, na pewno wszystko będzie dobrze(( Jeżeli chodzi o ubranka, to większość mam 62, tylko kilka 56, przyda się do szpitala i na krótko do domu. Maleństwo w brzuchu jest raczej leniuszkiem. Zauważyłam , że najbardziej sięrusza po zjezdeniu lodów, w ogóle czegoś słodkiego, a szczególnie po wypiciu gorącej czekolady z mlekiem)) Dzisiaj spotkało mnie co bardzo przykrego. Wyszłam ok. 8 na spacer z psem po parku, o tej porze nikogo nie ma , więc spuściłam ją ze smyczy, była w kagańcu i obroży. Łazimy sobie po tym parku leniwie, nagle widzę idą dwie strażniczki miejskie. Zapięłam Yeti smycz i poszłyśmy dalej, ale niestety już było za późno, zauważyły nas i spisały dane((kazały, i jak jakiemuś przestępcy kazały zaprowadzić do domu i pokazać dowód osobisty. Stwierdziłam że nie mam ochoty, bo dopiero wyszłam z psem, na to one że w takim razie one dzwonią na policję i to policja mnie zaprowadzi do mieszkania. Rozmumiecie, zostałam potraktowana jak przestępca, tylko dlatego że pies w pustym parku był bez smyczy.Poszłyśmy więc do mnie do domu, z tym, że Yeti zasłoniła im drogę przed blokiem i nie pozwoliła dalej im przejść. Powiedziałam,że w takim razie niech poczekają przed blokiem a ja zniosę im dowód. Na to jedna z pań inteligentnie stwierdziła żebym przywiązała psa pod blokiem))) skloro nie chce iść na górę. Musiałam pani wytłumaczyć, że pies po prostu nie ma ochoty wpusczać ich na klatkę schodową nie mówiąc już o domu)))Poszlam na górę i się poryczałam. Wiecie, wszystko było by ok, gdyby straż miejska reagowała np na to, że w parku po zmorku lepoiej się nie pokazywać, bo bandyci urządzają sobie libacje, że lecą butelki, że są zaczepiani ludzie, mój mąz już kilkakrtonie wzywał albo policję albo straż do takich przypadków, policja przyjeżdża po pół godzinie , jak już nie mają co robić, a straż nie przyjeżdża wcale. ZEszłam na dól i Panie dopeiro teraz zauważyły że jestem w ciąży(ale brzuch mam napradę okazały ) i stwierdziły że w moim stanie nie powinnam się denerwować O))))ręce mi opadły. Koniec końców zapisały dane, stwierdziły, że więcej się da zrobić uśmiechem i miła rozmową (no nie), i tak naprawdę to ze względu na moje zachowanie nie powinny mnie traktować ulgowo. Ale chyba w końcu potraktowały ulgowo.Mam nadzieję że nie będzie z tego powodu żadnych innych nieprzyjemności(Sorry za takie wypisywaqnie się, ale musiałam to z siebie wyrzucić. Odpowiedz Link Zgłoś
lidkasuper Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 10:22 Ja też trzymam kciuki za Maciusia, na pewno wszystko będzie dobrze(( Jeżeli chodzi o ubranka, to większość mam 62, tylko kilka 56, przyda się do szpitala i na krótko do domu. Maleństwo w brzuchu jest raczej leniuszkiem. Zauważyłam , że najbardziej sięrusza po zjezdeniu lodów, w ogóle czegoś słodkiego, a szczególnie po wypiciu gorącej czekolady z mlekiem)) Dzisiaj spotkało mnie co bardzo przykrego. Wyszłam ok. 8 na spacer z psem po parku, o tej porze nikogo nie ma , więc spuściłam ją ze smyczy, była w kagańcu i obroży. Łazimy sobie po tym parku leniwie, nagle widzę idą dwie strażniczki miejskie. Zapięłam Yeti smycz i poszłyśmy dalej, ale niestety już było za późno, zauważyły nas i spisały dane((kazały, i jak jakiemuś przestępcy kazały zaprowadzić do domu i pokazać dowód osobisty. Stwierdziłam że nie mam ochoty, bo dopiero wyszłam z psem, na to one że w takim razie one dzwonią na policję i to policja mnie zaprowadzi do mieszkania. Rozmumiecie, zostałam potraktowana jak przestępca, tylko dlatego że pies w pustym parku był bez smyczy.Poszłyśmy więc do mnie do domu, z tym, że Yeti zasłoniła im drogę przed blokiem i nie pozwoliła dalej im przejść. Powiedziałam,że w takim razie niech poczekają przed blokiem a ja zniosę im dowód. Na to jedna z pań inteligentnie stwierdziła żebym przywiązała psa pod blokiem))) skloro nie chce iść na górę. Musiałam pani wytłumaczyć, że pies po prostu nie ma ochoty wpusczać ich na klatkę schodową nie mówiąc już o domu)))Poszlam na górę i się poryczałam. Wiecie, wszystko było by ok, gdyby straż miejska reagowała np na to, że w parku po zmorku lepoiej się nie pokazywać, bo bandyci urządzają sobie libacje, że lecą butelki, że są zaczepiani ludzie, mój mąz już kilkakrtonie wzywał albo policję albo straż do takich przypadków, policja przyjeżdża po pół godzinie , jak już nie mają co robić, a straż nie przyjeżdża wcale. ZEszłam na dól i Panie dopeiro teraz zauważyły że jestem w ciąży(ale brzuch mam napradę okazały ) i stwierdziły że w moim stanie nie powinnam się denerwować O))))ręce mi opadły. Koniec końców zapisały dane, stwierdziły, że więcej się da zrobić uśmiechem i miła rozmową (no nie), i tak naprawdę to ze względu na moje zachowanie nie powinny mnie traktować ulgowo. Ale chyba w końcu potraktowały ulgowo.Mam nadzieję że nie będzie z tego powodu żadnych innych nieprzyjemności(Sorry za takie wypisywaqnie się, ale musiałam to z siebie wyrzucić. Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 10:58 Czytam Wasze rady odnośnie ubranek i sama raczej też przychylam się do zdania, aby kupować od rozmiaru 62. Ja w zasadzie mam niewiele (trzy zrobione przez siebie sweterki i kilka ciuszków od szwagierki), ale też po sklepach jeszcze nie chodziłam. Sama jakoś nie mam ochoty łazić po mieście, a jak jadę tam z mężem, to wchodzimy tylko wybranych sklepów (bo On nie lubi chodzenia "bez celu") i nie miałam jeszcze okazji rozkoszować się widokiem artukułów dla niemowląt Ale już za dwa tygodnie to nadrobię, bo wybieramy się na szaleństwo zakupowe I wtedy kupię wszystko od A do Z Ellu=> dziękuję za zainteresowanie mąż mnie zostawił u Rodziców i tam całkiem od świata odcięta byłam ale przynajmniej odpoczęłam sobie od robienia obiadków, sprzątania itd., chociaż straasznie tęskniłam za moim domkiem i mężem - ostatnio zrobiłam się straszną przylepą i wciąż chciałabym się przytulać póki co na szczęście mój mąż znosi to dzielnie, hihi Teraz idę się w końcu umyć i ubrać, bo jeszcze w piżamie chodzę Sypiam sobie do 10, ale rozgrzeszam się tym, że w końcu późno chodzę spać (między 24 a 1) a i w nocy się budzę, więc takie leniuchowanie jest usprawiedliwione Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 11:32 Dzień Dobry wczoraj byłam na usg, mój mały chłopczyk waży już 2 kg )) ciekawe jaki duży się urodzi, wg usg termin mam na 6 stycznia !!! a wedlug miesiaczki na 17, i mam nadzieje ze bedzie blizej tego drugego terminu pzdr z uśmiechem na ustach bo wiem już że wszystko dobrze, serduszko bije, nawet ma juz włoski Odpowiedz Link Zgłoś
1970agat Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 12:19 Lurien!!! - to dobrze że Twój synek jest duży. Ja mam termin na 23 a z usg wyszło, że na 6 stycznia (już 8 listopada syneczek miał około 2kg) - też mam nadzieję, ze jednak urodzi się bliżej terminu z OM. Co do spania - ja równiez leniuchuję na całego - bo wiem już jak to jest po urodzeniu się dzieciątka. Na szczęście przychodzi niania i zajmuje się przez 7 godz. moim Misiem i mam możliwość pospać, poczytać, posiedzieć na forum. Ponieważ nie mogę za bardzo chodzić a Michał uwielbia spacery to niania jest zbawieniem. W weekend wyjeżdzam 450 km od domu i trochę się boję. Mam nadzieję, że podróż nie da mi się za bardzo w kość. Postanowiłam odwiedzić jezscze moją siostrę - bo już w grudniu czy stycznmiu to trochę bym się bała. Dzidzio "przewala" się jak szalony - ma chyba niezły temperament. Odpowiedz Link Zgłoś
lurien Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 13:00 kilka dni temu byłam w Warszawie, czyli podróż dość spora bo 500 km, najgorsza była ostatnia godzina, jechałam pociagiem, wiec nie za bardzo mialam jak sie rozłozyc, mysle ze samochodem byloby wygodniej, tyle ze dluzje Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 20:55 czesc dziewczyny dobrze jest wiedziec,ze nie tylko ze mnie leniuchja tez budze sie w granicach 10-11(czasem to nawet wstyd sie przyznac,ale i do poludnia sie zdarza)ale w sumie tak naprawde to zasypiam kolo 7 rano,jak maz juz wychodzi z domu,bo w nocy to niby spie,ale co chwila sie wybudzam bo mnie cos boli,albo mi niewygodnie no a faktycznie za 2 m-ce to juz prawie w ogole sobie nie pospie. jak czytam o wielkosci waszych malucow,to dochodze do wniosku,ze moj to chyba jakas miniaturkamiesiac temu na usg wyszlo,ze wazy 900gr.ile taki maly moze urosnac przez miesiac?moze ja sie jakos zle odzywiam i kruszynka nie rosnie?napiszcie prosze co o tym myslicie,bo termin mam na 23. ale poza tym to wszystko ok,norma kopniakow w mamy zebra wyrobiona i w ogole szalenstwo w moim brzuchujuz bym chciala przytulic moja corcie pozdrawiam wszystkie nie mogace doczekac sie mamusie kama z kinia src="lilypie.com/days/050123/4/25/1/+0" alt="Lilypie Baby Days" border="0" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś
kate3 Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 17.11.04, 22:30 Hehe, a ja jak czytam o wagach Waszych dzidziulek, to uśmiecham się pod nosem - termin na 23 stycznia, na ostatniej wizycie 29.10 Mały ważył 1200 gram i lekarz stwierdził, że to kawał chłopa! A wydaje mi się, że w stosunku do Waszych pociech to wypada raczej średnio Bo chyba przez te dwa i pół tygodnia nie przybyło Mu aż 800 gram, żeby miał ważyć już 2 kg, co? Więc może aż taki duży nie jest i wcale tych ponad 4 kg (jak twierdzi lekarz) mieć nie będzie? Modlę się o to, bo trochę się boję jak ja urodzę takiego klopsika... no ale pocieszam się, że moja bratowa - dużo bardziej drobna niż ja - urodziła dwójkę czterokilowych dzieci i jakoś dała radę Kama=> waga Twojej córci jest jak najbardziej prawidłowa Miesiąc temu to był 27 tydzień? To zgodnie z tabelką na stronce www.babycenter.com/general/pregnancy/1290794.html dzidzie w tym tygodniu maja przeciętnie(!) 875 gram! Wagi dzieciaczków mogą odchylać się w jedną lub drugą stronę od wartości podanych w tabeli, ale zawsze to jakiś, przynajmniej orientacyjny, wyznacznik, co nie? Nie sądzę, aby sposób odżywiania miał wielki wpływ na wagę dzidziusia, o ile oczywiście jesz i nie rezygnujesz z głównych posiłków Chociaż może coś w tym jest, bo moja mama w pierwszej ciąży jadła same kwaśne potrawy i nawet piła ocet (fuuuuj!) i mój brat urodził się chudziutki (miał coś koło 3 kg, ale mama mówi, że miał tak szczupła buźkę, że aż oczy były wyłupiaste, hihi), z kolei będąc w ciąży ze mną Mama zajadała się słodyczami i ja już urodziłam się bardziej dorodna (trochę ponad 3800) Pozdrawiam serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kama_msz Re: STYCZNIOWE MAMUSIE 2005 - część trzecia 18.11.04, 11:56 kate dzieki za slowa otuchyulzylo mi,bo faktycznie wychodzi na to,ze wszystko ok z moja malutka.musze chyba naciagnac moja pania doktor na usg za jakies 2 tyg i wtedy sie przekonam ile teraz wazy z tego co piszesz o swojej mamie to wynikaloby,ze moja kingusia powinna byc dosyc ciezka,bo do kwasnych rzeczy mam wstret ogromny za to slodycze... ostatnio mam takie napady na wszelkiego rodzaju slodkosci,ze nie wiem co zrobie z tymi kilogramami po porodzie ale tym sie bede martwic pozniej,na razie pochlaniam kolejna czekoladke pozdrawiam kama z kinia Odpowiedz Link Zgłoś