Dodaj do ulubionych

oczekiwania na starania majowo - sierpniowe :)

    • kropcia1 Re: hej dziewczyny... 14.01.07, 11:17
      Dziewczyny chciałabym już urodzić...choćby w najgorszych bólach...byle by mi ta
      depresja przeszła... jednak to nie takie chwilowe obniżenie nastroju... tylko
      normalnie choroba zdarzająca się w ciąży, ale żadko....w końcu musiało mnie coś
      dopaść w tej ciąży, bo było by zbyt bajkowo... nie bedę pisać o objawach...ale
      nie życzę tego nikomu...jedyne pocieszenie, że to już niedługo...
      A o depresji poporodowej nawet nie myślę....
      • yskyerka Re: hej dziewczyny... 14.01.07, 11:22
        Kropciu, ty już na finiszu. Będzie dobrze. smile

        U mnie na usg pokazał się pęcherzyk, pod koniec miesiąca kolejne i wtedy,
        mam nadzieję, będzie już serduszko. Może wtedy uwierzę, że jestem w ciąży,
        bo na razie jakoś to do mnie nie dociera. No i cały czas się boję, żeby
        nie skończyło się jak poprzednio.
        • ola07 Re: hej dziewczyny... 14.01.07, 16:03
          Yskyerko,będzie dobrze musisz w to wierzyć,grunt to pozytywne nastawieniesmile
          Kropciu,Ty też musisz myśleć pozytywnie,bo z takim nastawieniem ,to faktycznie
          może cie dopaść depresja po porodzie,może masz oprócz męża oczywiście ,kogoś
          bliskiego ,który mógłby pobyć teraz z tobą i podtrzymać cię na duchu,,wyciągnąć
          na jakieś zakupowe szleństwo,toby cię pozytywnie naładowało.
          Anetta,zdawaj relacje na bieżąco.
          Moja Emilka już na szczęście zdrowa choć mieliśmy trochę strachu ,bo mimo
          antybiotyku,leukocyty w moczu zostały,ale teraz bierze Furagin i wczoraj
          zrobiliśmy kontrolę moczu i zniknęły, więc jest dobrze.
          Keri co tam u ciebie, jak się miewa Kubuś?
          • anetta46 Re: hej dziewczyny... 15.01.07, 07:43
            yskierko uwazaj na siebie oszczedzaj sie trzymam kciuki bedzie dobrze ,kropciu
            nie martw sie to wina hormonow nie dlugo rozwiazanie bedzie dobrze .olu dobrze
            ze mala juz zdrowa .pozdrawiam was
            serdecznie !!!!!!!!!
            • ola07 Do Kropci 18.01.07, 15:47
              Hej Kropciu odezwij się co tam u Ciebie ,jak samopoczucie poprawiło się?,jesteś
              jeszcze dwa w jednym?
              • ola07 Re: Hej dziewczyny 22.01.07, 23:07
                Co jest z Wami?,Kropcia to pewnie już urodziła skoro się nie odzywa,a co tam
                Yskyerko u Ciebie?,jak samopoczucie?
    • kropcia1 Urodziłam:))) 29.01.07, 16:59
      Urodziłam 18 stycznia, ale do domu wróciłam dopiero dzisiaj....była to piękna
      przygoda...poród i długi pobyt w szpitalu...Poród był skomplikowany, ale mam po
      nim same miłe wspomnienia...potem też były problemy, ale wszystko sie dobrze
      skończyło..Mały miał 3370 g i 54 cm....teraz ma ponad 3500g.... Resztę napiszę
      później i poślę zdjecia
      • anetta46 Re: Urodziłam:))) 29.01.07, 19:40
        serdecznie gratuluję i życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia .pozdrawiam !!!!
        • ola07 Re: Urodziłam:))) 29.01.07, 22:43
          O rany Kropciu,ale mnie wytrzymałaś w niepewności,już myślałam tfu tfu,że coś
          Ci sie stało,bo taka byłaś zdołowana,więc tym bardziej strasznie sie cieszę że
          masz to już za sobą i wszystko dobrze się skończyło.Ogromne gratulacje!!!i dużo
          zdrówka dla ciebie i syneczka,no i czekam na relację i zdjęcia.A Jak będzie
          miał na imię?
          • ola07 Re: Acha 29.01.07, 22:53
            Jakbyś potrzebowała jakies rady to wal śmiałosmile
            A tak na marginesie ,moja Emi skończyła dziś pół roczku,jak ten czas lecismile
            • anetta46 do dziewczyn 30.01.07, 14:55
              wyczytałam właśnie w koczkodanie że yskierka jest w szpitalu ,dziewczyny
              trzymajcie mocno kciuki ,żeby jednak wszystko było dobrze ,z całego serca jej
              tego życzmy ,yskierko trzymaj się nie poddawaj się ,trzymamy kciuki
              ....pozdrawiam was serdecznie !!!
              • yskyerka Re: do dziewczyn 30.01.07, 18:57
                Dementuję, nie jestem w szpitalu. Na razie czekam w domu do końca tygodnia,
                może i tym rzem macica zechce się sama oczyścić, chociaż może to być trudne,
                bo to już 8 tc. Tym razem było puste jajo płodowe, w poniedziałek na usg
                nie było echa zarodka, a to już czas najwyższy.

                Kropciu, gratuluję łatwego porodu i czekam na zdjęcia synka!
                • keri5 Re: do dziewczyn 30.01.07, 19:24
                  Kropciu gratuluje !! wszystkiego dobrego dla Ciebie i Bartusia,
                  wypoczywajcie i koniecznie opisz poród.
                  Yskyerko trzymam kciuki, mocno trzymam !!!!
                  pozdrawiam
                  • ola07 Re: do dziewczyn 30.01.07, 23:29
                    Yskyerko strasznie mi przykrosad,nie poddawaj się w końcu się uda,musi.
                    Keri znów nie mogę odpakować zdjęć Kubusia,może mogłabyś mi przesłać na maila
                    gazetowego.
                    • anetta46 do yskyerki 31.01.07, 08:00
                      przepraszam yskierko ,ale przeczytałam te wiadomości i martwiłam się o ciebie
                      myślałam ,że to prawda z tym szpitalem ,trzymaj się, nie poddawaj ,trzymam za
                      ciebie kciuki ,trochę zamieszania zrobiłam jeszcze raz przepraszam .pozdrawiam !!!
                      • anetta46 Re: do yskyerki 31.01.07, 08:55
                        piękne zdjęcia widzę, że bardzo lubisz podróżować ,a te potrawy jakie smaczne
                        ślinka aż leci ,piękne wczasy .ja też lubię podróżować ale teraz niestety muszę
                        siedzieć w domku ,ale też chętnie bym się gdzieś wybrała ...pozdrawiam !!!
      • kropcia1 Re: Urodziłam:))) 31.01.07, 16:57
        Yskyerko ja naprawdę wierzyłam, że teraz się udałosad Co teraz zamierzasz?

        Mój poród niestety nie był łatwysad Niektórzy uznali go wręcz za brutalny..sad Po
        12 godzinach skórczy co 5,4 lub 6 minut osiagnęłam rozwarcie 4 cm..te skórcze
        nie były straszne, ale już mnie łamały, tak, że robiło się mi niedobrze...potem
        przyjechał mój mąż i mój lekarz i podali mi znieczulenie zoo....było super...od
        8 cm rozwarcia już nie chciałam więcej znieczulenia...przez cały czas czułam
        skórcze, ale do wytrzymania...rozwarcie postępowało bardzo szybko... potem
        zaczęło się parcie już na żywca praktycznie....i tu zaczęły sie
        problemy...parłam ponad 2 godz....a dziecko się zaklinowało na
        końcówce...zleciał się cały personel i miałam 3 podejścia póżnociągiem, 2
        nacięcia ( na żywca, bez skórczu, bez głowki!!!)wtedy lekarz już bez mojej
        zgody dokładał mi znieczulenia, ale ono akurat zadziałało na rodzenie łożyska i
        szycie ( na szczęście)...dziecko nie ma zewnętzrych ani wewnętzrych obrazeń na
        szczęście. główka ładna...
        Mój mąż był ze mną przez cały czas...choć podobno powinni go wyprosić...widział
        wszytsko i za dużo...czasem zastępował położną podczas parcia!!!masakra...był
        bardzo dzielny...a ja nie wiem dlaczego jestem taka szczęśliwa i tak miło
        wspominam poród...
        • yskyerka Re: Urodziłam:))) 31.01.07, 17:50
          Kropciu, opis twojego porodu to jakiś horror. Też się dziwię, że tak miło to
          wszystko wspominasz. Ale dobrze, że już jest po. Teraz czekam na zdjęcia!

          Anetko, podróże to moja pasja. Jak nie wyjadę gdzieś dwa razy w roku, jestem
          chora. Może być gdzieś blisko, ale nie mogę na urlopie siedzieć w domu, bo
          wtedy zawsze coś się pojawi i guzik z odpoczynku.

          A co do moich dalszych planów, to na razie mam trzy miesiące przymusowego
          czekania. W piątek idę do innej lekarki, która mi ustawiała leki pół roku temu.
          Zobaczę, co ona powie. Możliwe, że namieszała tu moja choroba tydzień po iui,
          kiedy mąż mnie zaraził jakimś paskudztwem. Już sama nie wiem. Bo tym razem
          ciąża rozwijała się ponad tydzień dłużej, nie było skurczy ani plamień poza
          tymi na samym początku, spowodowanych za niskim progesteronem.
          • anetta46 Re: Urodziłam:))) 31.01.07, 20:42
            fajnie że miło wspominasz kropciu poród ,bo ja swój do tej pory pamiętam i myślę
            czasami jak przetrwam drugi poród ,ale myślę o znieczuleniu i ponoć drugi jest
            krótszy mam nadzieję że będzie dobrze ... yskyerko myślę ,że te podróże
            wzmacniają cię i zawsze wracasz szczęśliwa ,dobrze to na ciebie wpływa jak jakiś
            balsam na zranioną duszę .a urlop ci się należy i to taki po którym wrócisz i
            napiszesz że się wreszcie udało życzę ci tego z całego serca ,by wreszcie ci się
            wszystko spełniło to o czym marzysz ...pozdrawiam !!!
            • ola07 Re: Urodziłam:))) 31.01.07, 22:42
              Poród ma to do siebie, że się szybko zapomina o wszystkim jak tylko maleństwo
              sie pojawi i tak ma byćsmileto że u ciebie tak szybko postępowało rozwarcie, to
              zasługa dobrze podanego znieczulenia ,u mnie po podaniu zzo,rozwarcie też
              postępowało błyskawicznie,parcie też czułam ,na dodatek nie byłam nacinana,więc
              opór był większy i przez to było ciężej niż przy pierwszym.Słyszałam że czasem
              zzo spowalnia II okres porodu i wydłuża parcie, więc może u Ciebie też zzo
              miało wpływ,najważniejsze, że masz to już za sobą i że z synkiem wszystko w
              porządku.Czekam na zdjęciasmile
              Yskyerko dziękuję za zdjęcia, są śliczne, strasznie ci zazdroszczę tego
              podróżowania,ja też bym tak chciała,ale mojego męża to ledwo do Zakopca ,uda mi
              sie wyciągnąć hi hi.
              • terrorek1 Re: Urodziłam:))) 04.02.07, 10:03
                Bardzo ci kropciu gratuluję teraz napewno już będzie dobrze zle myśli mina bo
                masz malego skarba. Czekam na zdjęcia.Jakie imię wybralaś dla synka?

                U mnie różnie prawie sie pozbieralam niedlugo juz możemy się znow zaczac starać
                ale jak tylko o tym pomyślę to ze strachu drętwieję a jednocześnie bardzo tego
                chce...już sama nie wiem. W pracy od powrotu ze zwolnienia (2.01 wrocilam) nie
                odzywaja sie do mnie traktują jak powietrze zabrali dodatkowe zajecia za ktore
                bylam odpowiedzialna i czulam sie potrzebna. Nie dostane podwyżki ( bo po co
                skoro moze niedlugo znow pojde na zwolnienie)-takie mam wrazenie i jest mi
                strasznie źle z tym bo przed zwolnieniem bylam chwalona itp a teraz...jest mi
                bardzo przykro aż zaczęlam sie zatanawiać czy nie zawiesić staran i szukać
                pracy alenarazie ustaliliśmy że przez 2-3 miesiące sie postaramy jak nic nie
                wyjdzie to wtedy znow pomyślimy o tym. Jakby nie bylo mam juz 28 lat i juz
                najwyższy czas...
                Keri przyslij jak mozesz mi zjecia kubusia na meil gazetowy bo ja także nie
                mogę odczytać tych zamieszczonych.
                Pozdarwiam

                Aniolek (*) 9.12.2006
                • ola07 Re: Do Kropci 04.02.07, 23:32
                  Kropciu co tam u Was jak maluszek grzeczny, czy może daje popalićsmile).Jak sobie
                  dajesz radę,karmisz piersią?,a jak szczęśliwy tatuś,pomaga?.Napisz cosik,bom
                  ciekawa,no i na zdjęcia czekamsmile))
                  • terrorek1 Re: Do Kropci 06.02.07, 08:53
                    Kropciu dziekuję za zdjęcia.
                    Bartuś jest śliczny.
                    Jeszcze raz gratuluję
                    • kropcia1 Re: Do Kropci 06.02.07, 13:42
                      No własnie wczoraj wysłałam Wam wkońcu zdjęciasmile)
                      Olu radzę sobie całkiem całkiem....nawet się nie spodziewałam...choć problemy
                      pewnie dopiero wynikną...
                      Wszystkiego musiałam się sama nauczyć...bo byłam długo w szpitalu, a tam się ma
                      dzieciątko 24 godziny na dobe...jeszcze w dodatku miałam pokój jednoosobowysmile
                      więc byliśmy zdani tylko na siebiesmile
                      Karmię piersią...choć początki były straszne...nie wychodziło nam to...ja nie
                      umiałam przystawiać, a Mały nie miał za bardzo odruchu ssania....ale wyrobiłam
                      mu go smoczkiemwinkTeraz je czasem nonstop...sutki mam w stanie krytycznymsmile
                      Acha nie wiem czy pisałam ,ale po porodzie wróciłam szybko do wagi sprzed
                      ciąży...nawet już trochę przytyłam..smile) Bo zaraz po porodzie miałam wklęsły
                      brzuch!!same kości i skóra...teraz wyglądam bardziej normalnie...a zresztą
                      teraz zaczął mi dopisywać apetyt...tylko, że mało co dobrego mogę jeśćsad
                      pozdrawiam
                      • anetta46 Re: Do Kropci 06.02.07, 14:22
                        dzięki kropciu za zdjęcia malutki jest słodki .pozdrawiam !!!!
                        • ola07 Re: Do Kropci 06.02.07, 14:48
                          Dziękuję za zdjęcia, Bartuś jest śliczny,a jakie ma piękne włoskismile).Cieszę się
                          że u Was wszystko w porządku.Początki karmienia zawsze bywają trudne,staraj się
                          aby maluszek podczas ssania łapał jak najwięcej otoczki,a nie tylko sutek,wtedy
                          brodawki mniej ucierpią,już niedługo napewno wszystko się unormuje.W miarę
                          wolnego czasu pisz co u Was słychać.Pozdrawiamsmile
                          • keri5 Re: Do Kropci 07.02.07, 21:46
                            Kropciu dzięki za zdjęcia, Bartuś taki malutki i śliczny i podobny
                            do mamusiwink))

                            Yskyerko, piękne te Twoje zdjęcia!!! ach zazdroszczę podróży!!


                            pozdrawiam
                            • terrorek1 do keri 10.02.07, 16:35
                              bardzo dziękuję za zdjęcia kuby strasznie szybko rosnie twój maluch i jest taki
                              wesoly -super zdjecia

                              bylam u gina wczoraj zrobila mi badania na cytomegalie,toksoplazmoze, ogolne
                              krwi icytologie wymaz i dala na usg narzadow na 11 dc no i powiedziala ze jak
                              dstane @ to trzeba sie starac ... dziś dostalam...
                              • anetta46 Re: do keri 11.02.07, 10:56
                                dziękuje keri za zdjęcia malutki bardzo szybko rośnie dopiero co się urodził a
                                tu już 10 miesięcy jak ten czas leci .pozdrawiam serdecznie !!!
    • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.02.07, 10:51
      Dziewczyny co tam u Was słychać?? piszcie bo ciekawa jestem ;P

      Kuba coraz lepiej chodzi gada cały czas baba i koko, poza tym po staremu.
      • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 21.02.07, 18:30
        Hej Keri,dzięki za zdjęcia,Kubuś rośnie jak na drożdżachsmile
        Mojej Emilce,kilka dni temu wyszedł pierwszy ząbek,jest strasznie marudna, więc
        rzadko się udzielam na forum,czasem szybko przeczytam,ale pisać nie bardzo mam
        kiedy,jest coraz fajniejsza ,mówi ta-ta,ba-ba i da-da,mama mówiła
        najwcześniej,ale już przestałasad,siedzi,jak ją posadzę choć sama jeszcze nie
        siada,za to uwielbia leżeć sobie na brzuchu i pełza po zabawki,narazie
        korzystam z kompa męża bo poprzedni coś szwankuje więc nie mogę Wam przesłać
        zdjęć ,ale może wkrótce mi się uda.
        Kropciu,jak tam synuś?,napisz co u ciebie słychać
        Anetta jak się czujesz?
        • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.02.07, 10:19
          U mnie oksmile Nawet sie wysypiamsmile Dzisiaj np. Mały usnął o 24...pobudka na
          przewijanie i karmienie o 5....do 6 pomarudził....a potem dopiero obudził się o
          9smile więc to chyba nie jest źle....
          Ostatnio myślałam, że Małego dopadła kolka...ryczał przez dwa
          wieczory...dawałam mu espumisan - nie zbyt działał...no i wczoraj mu dałam
          gripe water...i cały wieczór bez płaczusmile))) Nie wiem czy to zbieg
          okoliczności...czy naprawde ten specyfik tak działa...
          Chodzimy też na spacerki...ale niezbyt to lubię... u mnie pełno dziur w
          drogach, brak pobocza...pogoda nie jakaś rewelacyjna...no i najgorsze...podczas
          spaceru nie spotykam żywej duszy!! takie to odludzie...
          No i relacje dziecko - pies - jeszcze nieokreślone...szczerze mam coraz
          większego stracha...czy kiedykolwiek się zaprzyjaźnią...a mój pies to wielkie
          bydle...smile))

          Yskyerko jaki jest Twój kolejny plan działania?? Wiem , że napewno sie nie
          poddajesz...Ty masz chyba najsilniejszą psychikę na całym forumsmile)) Zazdroszcze
          Ci jejsmile
          • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.02.07, 11:40
            u mnie wszystko w porządku mdłości minęły czuje pierwsze ruchy takie delikatne
            ,ostatnio całą rodzinką byliśmy chorzy, ale powoli wracamy do zdrowia .Właśnie
            dzisiaj zaczęłam 15 tydzień ,szybko ten czas leci ,pozdrawiam was serdecznie
            ,kropciu piesek na pewno się zaprzyjażni z dzieckiem miałam podobną sytuację
            miałam suczkę ,która miała 11 lat jak urodził się synek powoli oswajała się a
            potem to nawet nie dała nikomu zajrzeć do wózka tak go pilnowała ,potrzebny jest
            czas by go zaakceptował ,yskierko co u ciebie słychać jak staranka ,POZDRAWIAM
            WAS SERDECZNIE !!!
            • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 25.02.07, 12:00
              cześć dziewczyny...
              u mnie pierwszy cykl starań po stracie no ale nie licze ani ktory to dzień
              cyklu ani nie wyliczam dni plodnych nawet nie wiem kiedy powinnam dstać kolejna
              @ z tym że to i tak trudno powiedzieć bo po zabiegu wszystko sie roztroilo i
              zmienilo choć ostatnie 2 @ dostalam w podobnym czasie 32 i 30 dni noale nie
              wiadomo jak bedzie np w tym m-cu.
              narazie na żywiol, badania mam porobione-chyba są ok ale teraz calkiem inaczej
              do tego podchodze-tak jakbym sie bala przyznac przed sobą że jednak sie juz
              staramy boje sie kolejnej porażki a moze nawet bardziej tego że moze sie nie
              uda przez dlugi czas tak jak poprzednio wiec mysli zajmuje w inny sposob
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 07.03.07, 21:46
      ale nam uciekł wątek...
      Halo dziewczyny co tam słychać?
      My już jesteśmy po chrzcinach...Mały był bardzo grzeczny...ani razu nie
      zapłakał...przez całą mszę i uroczystość...
      Jesteśmy też już po szczepieniach...
      Narazie mamy dwa problemy....Mały ma trądzik niemowlęcy już 4 tygodnie i nie
      umiemy mu tego wyleczyć...lekarz już nie ma konceptu...no i musimy iśc na
      rehabilitację, bo ma skłonności do obracania główki w jedną ulubioną strone....
      No i ja mam problem bo po 6 tygodniach dostałam @...a nie powinnam...jutro ide
      do gina zobaczyć co jest grane...
      • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 08.03.07, 20:14
        No to faktycznie szybko dostałaś, ja dopiero 3 miechy temu, Kuba
        też odwracał głowkę w jedną stronę ale samo mu przeszło, nawet
        nie wiedzialam ze to kwalifikuje się na rehabilitacje, trądzik też mial jakiś
        czas i też samo ustąpiło. My powoli szykujemy się do 1 urodzin, Kuba
        pieknie chodzi, musimy buty kupować, takie do chodzenia na polu.
        Ja strasznie zabiegana bo piszę pracę, i mam aż 14 przedmiotów, siedzę
        na uczelni od rana do wieczora, ale trzeba zacisnąć zęby na 3 miesiące i przejść
        przez to.

        A co słychać u pozostałych dziewczyn???

        Yskyerko który kraj jest naprawdę wart zwiedzenia, najlepiej w Europie, pytam
        Cię bo Ty normalnie ekspert jesteś.

        pozdrawiam
        • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 09.03.07, 12:16
          Kropciu faktycznie szybko dostałaś,ale nie jest to nic nienormalnego ,bo ja tak
          miałam po pierwszym porodzie,dokładnie 6 tygodni minęło i dostałam @,pytałam
          wtedy swojego gina i powiedział że tak się często zdaża,a nie dopajałaś czasem
          synka?,bo jak się podaje cokolwiek innego oprócz piersi nawet wodę,to często
          okres przychodzi szybciej.Moja Emilka też trzymała główkę na jedna stronę przez
          pierwsze 3 miesiące i też nic z tym nie robiliśmy.Mojej Emi wyszły dwa ząbki
          jeden na dole a drugi na górzesmile,kurcze nie napisze nic więcej bo sie własnie
          obudziła,przepraszam za chaos muszę lecieć
          • yskyerka Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 09.03.07, 14:07
            Kropciu, faktycznie szybko dostałaś @, ale podobno tak też się zdarza.

            Keri, w Europie to właściwie w każdym kraju jest coś ciekawego. Jeżeli chcecie
            wyjechać z dzieckiem, to polecam Włochy, południe Hiszpanii albo wyspy Greckie.
            Ciepło, piaszczyste plaże i sporo w okolicy do zwiedzania. Można zarezerwować
            hotel, a na miejscu już wynająć samochód na kilka dni.

            • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.03.07, 21:55
              ehhh niewesoło...okazało sie , że dość szybko wróciła mi płodnosć...gin
              powiedział, że musiało się coś stać...jakiś stres czy coś...bo ja tylko karmię
              piersią i niczego innego nie daje...no i może mi się przez to stracić
              laktacja...co sie zresztą chyba dzieje, bo Mały przytył tylko 300g przez 3
              tygodnie... wcześnie tył o wiele lepiej...staram się go częściej
              przystawiać...ale Mały się jakoś bardziej nie domaga niż zwykle...

              Pozatym zacząłam się fatalnie odżywiać...nie umiem sprostać tej diecie dla
              karmiących...starsznie brakuje mi pikantnosci i zastępuje je toną słodyczy...
              oczywiscie bez czekolady...już nie wspomne , że nie mam czasu gotować dwóch
              obiadów...

              A na dodatek uległam namowie na zatrzyk hormonalny depo-provera a teraz mam
              wyrzuty sumienia, ze może nie powinnam, bo są różne opinie na jego temat...
              wogule ostatnio ciagle podejmuje jakieś nieprzemyślane decyzje...
              • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 10.03.07, 22:33
                Kropciu nie martw się ja, tak jak wcześniej pisałam przy starszej córce też
                dostałam @ po 6 tygodniach,a karmiłam 15 miesięcy,więc chyba to nie miało
                wpływu na laktację ,przystawiaj małego często,pij herbatki polecam fito mix z
                apteki,a zobaczysz że wkrótce wszystko sie unormuje,co do diety to ja jadłam
                wszystko oprócz grochu i kapuchy i ani starszej ,ani teraz młodszej nic nie
                było.Jeśli chodzi o zastrzyk depo-provera to z tego co wiem, nie powinno się
                aplikować przy karmieniu piersią,czytałam w któreś "dzieckowej"gazecie i mój
                gin to potwierdził,najlepsze są tabletki Cerazette,póki co.
                Moja Emilka od wczoraj chora 39st, kaszle, katarek, strasznie się męczy bidulka
                i my wszyscy przy okazji,mam nadzieję ,że to nie zapalenie oskrzeli, w
                poniedziałek idziemy do pediatry, strasznie sie boję.
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.03.07, 12:54
      Hej! co tam słychać dziewczyny???
      U mnie ostatnio trochę nudno się zrobiło... nie mam żadnej odskoczni od
      dziecka... w sumie całe dnie z nim siedzę sama w domu...czasem jakieś spacerki,
      ale też samotne, bo nie ma z kim ani do kogo pójść... wszyscy tacy
      zapracowani...
      Mały zaczał od wczoraj gruchaćsmile czasem się nawet uśmiechniesmile
      A ja bym chciała znowu zajść w ciążę... szczerze to ta myśl mnie prześladuje od
      drugiego dnia po porodziesmile wiem, ze to zadkie zjawisko, ale mi strasznie
      brakuje brzuszkasmile)) i koniecznie chciałabym to wszytsko przeżyć jeszcze raz...
      No ale oczywiscie na razie nie da radysmile)))
      • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 03.04.07, 23:45
        Oj widzę, że nasz wątek powoli zaczyna umierać śmiercią naturalną hihi,a
        szkoda,bo fajnie było pogadać.
        Ja rzadko ostatnio pisze, bo jestem wykończona,mała przeszła w marcu dwa razy
        zapalenie oskrzeli i podwójny antybiotyk,dostała potem jakieś wysypki wogóle
        bidulka zmizerniała, bo niewiele jadła,teraz dopiero jest zdrowa od kilku
        dni ,i strasznie sie boje nawrotu, bo jeszcze pokasłuje,do tego wychodzi nam 6
        ząbek i maruda jest straszna, budzi się co godzinę w nocy i co chwilę muszę ją
        dostawiać do cyca, bo inaczej nie zaśnie,do tego ja od tygodnia mam leczone
        kanałowo 3 zęby,bolą jak diabli mimo założonego fleczera,mam już dosyć,nawet mi
        się sprzątać na święta nie chce.Ciesze sie Kropciu że u Ciebie wszystko w
        porzadku i rozumiem cie doskonale, bo ja też siedzę sama od rana do nocy.
        Anetta jak sie czujesz,który to juz tydzień,u Ciebie?
        A co tam u Keri, Yskyerki i Terrorka ,odezwijcie się dziewczyny.
        • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 04.04.07, 23:10
          Ja też ostatnio mało pisze, bo jak mam jakiś problem to zaglądam
          w konkretny temat i tyle, mam też mało czasu, pisze prace magis,
          a raczej zabieram się do tego, mam mnostwo zajęć na uczelni, Kuba przeziębiony.
          Ja kropciu mam z kolei lęki żeby przypadkiem nie zajść w ciążę,
          bardzo żle wspominam caly ten czas, jeśli chodzi oczywiście o sferę
          fizyczną i nie chcę na razie kolejngo dziecka, może najwcześnie za jakieś
          3 lata albo wczesniej mi coś odbije to tak ale na razie nie planujemy.
          Po urodzinkach 14.04 prześlę Wam zdjęcia, Kuba bardzo urósł i spoważniał,
          super facet z niego.
          Ściskam cieplutki i przesyłam Wam wszystkim życzenia Wielkanocne, dużo radości
          i zdrówka życzę.
          pozdrawiam wink))
          • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 05.04.07, 12:03
            U mnie wszystko w porządku dzidzia rośnie, dzisiaj wybieram się do lekarza ,dziś
            skończyłam 21 tydzień , a co u was słychać jak mała OLU nie choruje już
            ,Terrorku jak staranka ,Kropciu jak maluszek się chowa , Yskierko co u ciebie
            słychać ,Keri jak tam maluszek ,chyba jest już duży .Pozdrawiam was serdecznie !!!!
            • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 05.04.07, 19:36
              Hej! U nas się pokomplikowało..Mały ma stwierdzoną asymetrię i musimy chodzić
              na rehabilitacje i do neurologa... i z tym są same nieprzyjemnosci, bo terminy
              są odległe i trza o wszytsko walczyć siłą dosłownie... w dodatku neurolog
              zleciła Małemu badanie na cytomegalię!!! Póki nie poznam wyniku to zwariuje!
              ale narazie nie poznam, bo nikt nie chce mu pobrać krwi... zresztą ja nie widzę
              wogule podstaw tego badania i nie wiem o co chodzi...
              • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 06.04.07, 15:42
                Kurcze ja też nie mam pojęcia co ma asymetria do cytomegalii,ale pewnie się nie
                znam,bądż dobrej myśli, napewno wszystko się szybciutko wyjaśni.
                Życzę Wam dziewczyny Zdrowych Spokojnych Świąt Wielkanocnych,pełnych miłości o
                rodzinnego ciepła.
    • kropcia1 Wesołych Świąt:)) 07.04.07, 23:04
      Pierwsze święta z Bartusiem... no i pierwsze święta , podczas których jestem na
      diecie i raczej sobie nie pojemsad A niestety Mały nie ma kolek, ale jak coś źle
      zjem to zaraz się to na nim odbija w postaci bólu brzuszka i ryku... więc
      raczej bede pościćsmile)
      • terrorek1 Re: Wesołych Świąt:)) 10.04.07, 19:17
        Hej dziewczyny
        U mnie minęly wlasnie 4 miesiace od zabiegu od 2 już sie staramy ...no i nic.
        Jak zwykle mam juz czarne mysli i nie mam sily na takie dlugie starania jak
        ostatnio kazda @ to dla mnie straszna porażka i koniec świata i obiecuje sobie
        że już nie sprobuje wiecej bo nie mam na to sily...nie wiem czy bede sie
        jeszcze starala jak tak to pewnie juz nie dlugo...
        Pozdrawiam was wszystkie
        • kropcia1 :) 13.04.07, 20:00
          Mały nie ma cytomegali... za to chyba ma skaze białkową...ale nie ma jej
          stwierdzonej...tylko ja się domyślam, bo pojawiły się mu zmiany na raczkach,
          nóżkach troche na buzi... no i teraz jestem na ostrej diecie...troche fatalnie,
          bo już miałam nadzieje, że po 3 miesiącu bede sobie na więcej pozwalać, a tu
          takie ograniczenia!! Jeszcze gdybym się dobrze czuła...a ja przez to karmienie
          ledwo żyje... no i chudne...

          Terrorku musisz brać za przykład Yskyerke, która się nie poddaje... ale ja wiem
          co czujesz, bo ja każdą porażkę źle przechodziłam... w sumie starałam się
          rok... a teraz dopiero widze, że to wcale nie było aż tak dużo...
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 19.04.07, 09:58
      Halo dziewczyny!!!! gdzie jesteście??
      Anetko opowiadaj jak najwięcej o ciąży? jak tam przebieg? jaka płeć? imię itp.?
      czy masz już zrobioną jakąś wyprawkę?
      Terrorku jak tam staranka?
      Yskyerko jaki masz teraz plan działania?
      Olu, Keri co tam u Was? zamierzam sie z Wami spotkać w Krakowie tego latasmile))
      U mnie nieziemskie nudy!W dodatku jestem na super ostrej diecie dla alergików
      ( Mały ma prawdopodobnie skaze) i nie mam co jeśćbig_grin
      • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 22.04.07, 11:57
        hej ja bylam u lekarza nowego i powiedzial ze musimy zawiesić starania do
        czerwca ze dobrze ze sie nie udalo bo duze prawdopodobienstwo by bylo ze znow
        bym poronila...oszaleć można co lekarz to inna teoria no ale skutecznie mnie
        przestraszyl i nie wiem czy w czercu zaczne sie starac...
        • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 23.04.07, 08:40
          u mnie wszystko w porządku ,czasami bolą mnie biodra i nie mogę dużo chodzić a
          tak to na razie odpukać czuję się dobrze to mój 24 tydzień ,w tym tygodniu idę
          na badania glukoza z obciążeniem ,co do płci to jeszcze nie jest pewne jak do
          tej pory to lekarz powiedział,że nie widać jajeczek czekam na kolejne
          potwierdzenie.pozdrawiam was serdecznie !!!
          • ola07 Re: Najnowsze zdjęcia Emilki:) 02.05.07, 12:57
            Hej dziewczyny wysłałam Wam na pocztę linka do zdjęć Emilki.Napiszcie czy
            doszło.Kropciu pewnie, że możemy się spotkać tylko napisz kiedy, bo latem
            wyjeżdżam.
            • keri5 Re: Najnowsze zdjęcia Emilki:) 02.05.07, 21:43
              Kropciu napisz koniecznie kiedy będziesz w Krakowie, ja też wyjezdzam
              nad morzewink) mam nadzieje ze nam sie uda spotkac wink)
              Olu oglądałam zdjęcia, masz cudną córę i już taka dużawink)
              Terrorek mam nadzieję że wszystko bedzie oki!!!
              Anetta czyzby druga dziewczynka nam się "kroiła" w naszych staraniachsmile??
              • anetta46 Re: Najnowsze zdjęcia Emilki:) 03.05.07, 11:31
                Olu malutka jest cudna jak ten czas leci ,jest już taka duża .pozdrawiam was
                serdecznie ...
                • kropcia1 Re: Najnowsze zdjęcia Emilki:) 03.05.07, 16:56
                  Śliczne masz córeczki Oluwink Co do spotkania to się jeszcze dogadamy...nie ma
                  problemu, bo mój mąż jest u Was codzienniesmile To mnie zawiezie przy okazjismile A
                  ja mam kryzys czy karmić dalej czy nie...bo ta drakońska dieta jest dla mnie
                  bardzo trudna do wytrzymania.... jak długo karmiłyście piersią dziewczyny??
                  • ola07 Re: Najnowsze zdjęcia Emilki:) 03.05.07, 22:37
                    Keri my też jedziemy nad morze,a gdzie jedziecie?, bo my do Pobierowa.
                    Kropciu jeżeli tylko masz pokarm i żadnych problemów z piersiami, to jak
                    najbardziej karm jak najdłużej, twój syneczek, jest jeszcze maleńki i najlepsze
                    jest dla niego mleczko mamusi,a musisz być dalej na tak drakońskiej diecie?
                    może już możesz sobie coś pofolgować?.Ja pierwszą córkę karmiłam 15
                    miesięcy,teraz Emilkę też jeszcze karmię,ale myślę że jeszcze 2-3 miesiące i
                    zacznę odstawiać,bo już wysiadam ,Emi jak kiedyś wspominałam ,nie toleruje
                    smoka,a cyca używa jako uspakajacz,przeżywamy teraz koszmarne noce budzi się co
                    chwila i zasypia tylko z cycem ,a sa nocki że wogóle nie chce go wypuszczać ,a
                    jak zabieram to momentalnie płacze,do tego idą zęby taśmowo,wczoraj wyszedł
                    siódmy ,a już widać ósmy ,narazie nie mam patentu jak przerwać to
                    uzależnienie,ale nerwy mi wysiadają i czuję, że dalej nie wytrzymam.
                    Kropciu ,może masz jakieś zdjątka Bartusia do podesłania?,chętnie sobie
                    poogladamsmile.Pozdrawiam.
                    • keri5 Re: Najnowsze zdjęcia Emilki:) 08.05.07, 22:26
                      Olu jadę do Junoszyna, juz 23 czerwca na prawie 3 tygodnie.
                      Kropciu ja karmiłam 10 miesięcy ale z tego co pamiętam to
                      na tym etapie co jesteś to jadłam prawie wszystko. W 2 miesiącu
                      miałam załamkę i myslalam ze skoncze karmic bo mnie strasznie gryzl ale
                      jakos to przeszlam on przestal i bylo super.
                      pozdrawiam
                      • kropcia1 Re: Najnowsze zdjęcia Emilki:) 21.05.07, 10:29
                        Dziewczyny już odstawiam Małego...w sumie Mały i tak za mało
                        przybiera...niesttey drakońska dieta niedosć , że była trudna do wytrzymania (
                        nie mogłam jesć nic co zawiera mleko i wszystkie jego pochodne, również w
                        składach różnych rzeczy jak była serwatka czy mleko w proszku, czyli prawie
                        wszędzietongue_out, nic co zawiera jajka, kurczaka, wołowiny, cielęciny,większości
                        owoców, pomidorów i warzyw czerwonych, no i oprócz tego wszystko to co się z
                        zasady nie je przy karmieniu czyli miód, kakao, kapusta itp.....) to jeszcze
                        mój organizm się posypał... zęby, kości, straszne zmęczenie itp.. Sam lekarz
                        tak zdecydował i to pediatra... Ale ja to cieżko znoszę psychicznie... do tego
                        stopnia, że miałam go odstawić od razu a ja go jeszcze podkarmiam piersią...ale
                        już nie jestem na diecie...smile

                        Poślę Wam zdięciasmile
                        • ola07 Re:Do Kropci 31.05.07, 23:42
                          Ślicznego masz syneczka,jaki z niego już duży facet ,a jaki podobny do
                          mamusi,Ty też wygladasz świetnie.Moja Emilka powoli zaczyna stawiać pierwsze
                          kroczki,narazie przy meblach bokiem i troszkę za rączki, jeszcze słabo jej to
                          idzie,ale energia ją rozpiera wszędzie jej pełno,czasem już wysiadam i tylko
                          czekam aż mąż wróci z pracy i przejmie nadzór,a ja mogę chwilke odsapnąć,w nocy
                          też nadal daje popalić,tak że ja już chodze jak zombi,mam nadzieje, że w końcu
                          się to wszystko ustabilizuje,bo inaczej padnę.Dziewczyny a co u Was?,ciekawe co
                          sie dzieje z Yskyerką,tak dawno się nie odzywała,może wiecie?
                          • keri5 Re:Do Kropci 13.06.07, 16:33
                            Kropciu, kiedy bedziesz w Kraku? My ostatnio z Olą( Kasią) przypadkiem
                            spotkałyśmy się w jednym z centrów handlowych, fajnie jest się zobaczyć
                            w realu. Tak rozmawiałyśmy że ja wyjezdzam za tydzień nad morze i wracam
                            w połowie lipca a ona wyjezdza w sierpniu. kiedy Ty będziesz u nas? żebyśmy
                            się spotkały???
                            czemu tutaj nikt nie pisze??
                            Yskyerko odezwij się!!!
                            • kropcia1 Re:Do Kropci 13.06.07, 21:56
                              to przyjade w drugiej połowie lipca...ja w sumie nigdzie nie wyjeżdżam, więc
                              jest mi obojętnie...
                              Mały chyba zaczyna ząbkować...ciągle płacze przez sen... nie wiem czy to objaw
                              ząbkowania... oczywiście wkłada wszystko do buzi i sie potwornie ślini...
                              Chyba , że się mylę...w sumie jeszcze trochę za wcześnie na ząbki...
                              • keri5 Re:Do Kropci 14.06.07, 19:48
                                jak sie slini to pewnie ząbki, mojemu zaczeły wychodzić od 4 miesiącawink))
                                pozdrawiam
                                • kropcia1 Up 11.07.07, 11:06
                                  Dziewczyny gdzie jesteście??? Halooooooooooooooo
                                  • anetta46 HEJ !!! 12.07.07, 09:07
                                    dziewczyny co u was słychać jak tam wasze dzieciątka pewnie sporo urosły ,u mnie
                                    wszystko w porządku przytyłam tylko 7 kilo ,trochę mi już ciężko został mi
                                    miesiąc mam się oszczędzać i odpoczywać bo skraca mi się szyjka i jest już małe
                                    rozwarcie ,staram się często leżeć ale ile można, nie mogę się doczekać kiedy
                                    zobaczę swoją córcię .Pozdrawiam was odezwijcie się co u was słychać !!!!!!!!!!!!!!
                                    • kropcia1 Re: HEJ !!! 12.07.07, 12:23
                                      No mój Mały rośnie jak na drożdżach, ale niestety alergik i nonstop na lekach..
                                      ale wcina zupki, deserki... to bardzo spokojne dziecko...praktycznie wogule nie
                                      płacze, sam zasypia, sam się bawi, dużo gadasmile i z powodu tego tak mi sie
                                      strasznie nudzi,że już dostaje na głowe... ja nie jestem stworzona do siedzenia
                                      w domu... i o co chodzi z nieprzespanymi nockami?? ja takich nie miałam..wręcz
                                      zbyt dużo śpiesmile)) pozdrawiam
                                      Anetko jakie imie wybrałaś?
                                      • anetta46 Re: HEJ !!! 13.07.07, 09:29
                                        bardzo nam się podoba MAJA lub NIKOLA ,ale chyba zostaniemy przy MAI ,fajnie ,że
                                        twój malutki rośnie szybko ,a najważniejsze że jest zdrowiutki .pozdrawiam !!!
    • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.07.07, 21:31
      witajcie.
      muszę się wam pochwalić, wczoraj się obroniłam !!!!! huura!!
      pare dni temu wróciliśmy znad morza, totalna klapa, mielismy 3 dni sloca
      na plaży, wyjazd nieudany!! no cóż ! nad polskie morze nie prędko wrócimy.
      jak znajde chwilkę powysyłam wam zdjęcia .
      Co u Was? gdzie się podziała Yskyerka??
      pozdrawiam
      • ola07 Dzis o 16.10 Emilka skończyła roczek:) 29.07.07, 23:42
        Własnie jesteśmy po imprezce.Wczoraj przeszła sama dwa kroczki,ale to był pokaz
        jednorazowy,a tak to stoi sama bez trzymanki,chodzi za jedna rączkę,wyszedł jej
        10-ty ząbek,a do tego rozgadała się że hej.Jak będę miała chwilkę to wyślę Wam
        zdjęcia.Keri dzięki za zdjęcia,my wyjeżdżamy nad morze za 6 dni mam nadzieję,
        że pogoda dopisze.Kurcze dziewczyny przypomniałam sobie że przecież miałyśmy
        się spotkać,ale nas nie było przez dwa tygodnie wróciliśmy dopiero 5 dni temu,a
        teraz znów wyjeżdżamy więc może w drugiej połowie sierpnia?
        • kropcia1 Do Oli 24.08.07, 19:58
          Wszystkiego najlepszego dla córeczki z okazji roczkusmile Ale ten czas
          niesamowicie leci. Bartek ma już 7 miesięcysmileAle kurcze jeszcze nie
          siedzi. Ale za to strasznie dużo gada jak na ten wiek.
          Wkońcu się nam uda spotkaćsmile
          A jak tam po urlopie?
          A wogóle to Ty pracujesz czy siedzisz w domu?
    • keri5 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 16.08.07, 19:00
      Witam !!!
      Coś ten nasz wątek zaczyna przesuwać się do tyłu crying
      Nie piszecie coś w resztą ja tez mało pisze. Ostatnio chodzę
      zdołowana. Chyba to jakiś objaw depresji. Mam wszystkiego dość,
      codziennie to samo, każdy dzień podobny do siebie, siedzę z młodym
      w domu, na razie nie ma co pracy szukać bo nie ma mi kto zostać z dzieckiem a w domu krew mnie zalewa. Mąż szuka pracy i znaleźć nie może, z kasą krucho, i nie widzę lepszych perspektyw. a tak bym gdzieś do roboty poszła. Kuba jest straaaaaasznie ruchliwy, muszę mieć go na oku przez cały czas, ledwo mogę coś przy nim zrobić.
      Za to mało płacze, chyba ze jest bardzo śpiący albo coś barzo chce.

      Ogólnie mam dość wszystkiego - pogody,siedzenia z dzieckiem w domu,
      mieszkania w upalnym mieszkaniu na 10 piętrze, swojego załamania,
      ciągłego niedospania itd itd...

      Ogólnie jakoś kiepsko z moim samopoczuciem a monotonia życia mnie
      straaasznie przygnębia.

      Jej ale się użalam, a co u Was?? napiszcie coś, jak dzieciaki??
      jak ciąża? co slychać ogólnie? a Yskyerka jeszcze do nas zagląda???
      co u niej??

      całusy wink))
      • terrorek1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 17.08.07, 20:06
        hej dziewczyny, bardzo rzadko tu juz zagladam moje starania
        zakonczone porażką juz nie mam sily i determinacji wytlumaczylam
        sobie ze tak mialo byc stracilam je...i to by bylo na tyle w tym
        temacie. Stwierdzilam ze teraz zajme sie sobą choc nadal nie moge
        sie pozbierac...pozdrawiam


        (*)9.12.06
        • anetta46 urodziłam !!!!!!!!!! 20.08.07, 08:25
          witajcie 13 sierpnia przyszła na świat moja upragniona córeczka ,ważyła 3350 i
          55 cm ,poród był o wiele krótszy dało się przeżyć tak się cieszę że mam już to
          za sobą w wolnej chwili wyślę zdjęcia pozdrawiam was serdecznie !!!!!
          • kropcia1 Serdeczne gratulacje!!!! 24.08.07, 19:44
            Dobrze, że weszłam na nasz wątek , bo przegapiła bym tak wazny
            momentsmile) Anetko wszystkiego najlepszego i byś teraz miała przed
            sobą cudowne chwile i pisz jak tam malutka i jak przebiegł poród.
            pozdrawiam
        • kropcia1 Do terrorka 24.08.07, 20:02
          Terrorku nie poddawaj się. Ja sie starałam rok, ale wiem , że czasem
          trzeba się dłużej pomęczyć...ale warto.. zauważyłam, że ludzie są w
          stanie dużo przecierpieć, by osiągnąć upragniony cel.Czasem trza
          walczyć... Trzymam za Ciebie kciuki. Napisz na czym stanęło, jakie
          badania zrobiłaś, co podejrzewasz??
          • ola07 Re: Do Kropci 24.08.07, 23:30
            Faktycznie strasznie ten czas leci, Twój Bartus to już duży facet i
            nie martw się, że nie siedzi ,moja dopiero kilka dni temu zaczęła
            sama chodzić,choć już większość młodszych maluszków ma to za sobą,na
            każdego przychodzi pora.Nad morzem było rewelacyjnie pogoda dopisała
            mielismy tylko trzy dni z chmurami i leciutkim
            deszczem,przyjechalismy opaleni i wypoczęci,malutka zachwycona
            piachem,choć morza troszkę się bała.Ja obecnie nie pracuję,siedzę
            sobie w domku z dziećmi i szczerze mówiąc dobrze mi z tym,ale to
            może dlatego, że mam znajomych dookoła,z którymi mogę poplotkować
            no i rodziców 3 bloki dalej,na których mogę liczyc w każdej
            chwili,pewnie że czasem jestem zmęczona,bo Emilka to teraz straszny
            żywioł,wszędzie jej pełno i trzeba mieć oczy dookoła,ale nie
            wyobrażam sobie teraz powrotu do pracy,gdybym tylko jeszcze mogła
            się porządnie wyspać(mała nie przespała dotad ani jednej nocy),to
            byłoby super.Kropciu nie wiem co ci napisać odnośnie depresji,bo
            nigdy nie byłam w takiej sytuacji,ale rozumiem że musi ci być
            ciężko,trzymam kciuki abyś szybko doszła do siebie,a uśmiech Twojego
            synka i patrzenie jak on rośnie, napewno Ci w tym pomoże.Pozdrawiam
            cieplutkosmile
            • ola07 Re: Do Anetty 24.08.07, 23:36
              Anetko serdeczne gratulacje!!!,niech malutka zdrowo rośnie,no i
              czekam na fotkismile))
      • kropcia1 Do Keri 24.08.07, 19:53
        Keri ja doskonale wiem co czujesz.
        Ja właśnie zaczęłam leczyć depresje poporodową.Lekarz ją stwierdził.
        Zresztą nie trudno się było domyśleć, bo takie rzeczy się ze mną
        działy, że sobie nie wyobrażacie. Ja sama nie wierze w to co się ze
        mną dzieje. To podobno wina hormonów i zbyt szybkiego odstawienia
        dziecka od piersi. Mam nadzieje, ze z tego wyjde, bo narazie jest
        bardzo źle, ale leki zaczynają leciutko dawać poprawe. Powiem
        jeszcze tylko, że ten stan trwa nieustannie od kilku miesięcy!
        Dosłownie bez przerwy.
        Keri też myśle, ze dla mnie najlepszym lekarstwem by było pójść do
        pracy i do ludzi. Bo ja czasem przez kilka tygodni nie mam kontaktu
        z żadnym człowiekiem!( oczywiście oprócz męża)
        No ale też nie mam z kim zostawić dziecka i nic sie nie zapowiada
        oprócz znalezienia niani.
        Keri a myślałaś o żłobku?
        • keri5 Re: Do Keri 29.08.07, 22:16
          Kropciu nie chcę dawać małego do żłobka, wiadomo że łatwo
          tam o choroby a ja sobie tłumaczę że jakoś to wytrzymam.
          Kontakt z ludźmi jest konieczny bo inaczej idzie zwariować
          ale tak sobie myślę że chyba niezależnie od tego w jakiej
          jesteśmy obecnie sytuacji znajdzie się powód do narzekania.
          Widocznie tak ma być że teraz mam siedzieć z młodym w domu
          a mój mąż ma chodzić do pracy, tłumacze sobie że trzeba się
          cieszyć każdą chwilą spędzoną z dzieckiem, bo one już nie wrócą.
          Znając swoj charakter pewnie zaczęłabym narzekać że muszę chodzić
          do pracy i nie mam czasu spędzać czasu z dzieckiem wink))
          Myślimy za około rok starać się o drugie, zobaczymy jak to wyjdzie.

          Anetta serdeczne gratulacje, a jak córcia będzie mieć na imię ??
          • kropcia1 Re: Do Keri 30.08.07, 14:59
            Keri też chciałabym się w niedługim czasie starać o drugie, ale
            warunkiem jest to, że muszę pracować. Bo nie damy rady żyć z jednej
            wypłaty przy dwójce dzieci. I to jest pewne. Dlatego zależy mi na
            tym , by jak najszybciej zacząć jakąś pracesmileAle zdecydować się
            zostawić dziecko trudno a o prace też nie jest łatwo.
            I cały czas wydaje mi się, że im dłuzej zwlekam tym trudniej bede
            miała z pracą, bo niby dziura w życiorysie mi się tworzy i
            doświadczenia brak.
            pozdrawiamsmile
            • anetta46 Re: Do Keri 31.08.07, 09:13
              dziewczyny często po porodzie zmieniają się hormony to one są odpowiedzialne za
              depresje do tego dochodzą obowiązki przy maleństwie ,często nie radzimy sobie ze
              sprawami codziennymi ,ja też tak miałam tylko po pierwszym dziecku ,teraz dzięki
              Bogu nie mam depresji ,ale nie poddałam się często z małym chodziłam do parku
              zawsze z kimś porozmawiałam to dodawało mi sił wy też nie poddajcie się jak
              najwięcej wychodzcie z domu rozmawiajcie z ludżmi ,życzę wam szybkiego powrotu
              do zdrowia .Keri córcia ma na imię Maja.pozdrawiam was !!!!!!!!!
            • terrorek1 do kropci 08.09.07, 07:30
              Niestety nie wierzę już że będzie dobrze...zakonczylismy starania
              miesiac temu jest mi bardzo ciężko mam straszną depresję w tym tyg
              zaczęlam terapię u psychologa bo juz nie wyrabiam z tym wszystkim
              żal po stracie mimo 9 miesięcy czasu nie minąl a wręcz sie poglebil,
              myślę że to przez brak wsparcia ze strony męża...powiedzial zebysmy
              sobie dali teraz spokoj z dzieckiem bo on musi zrobic
              uprawnienia...kariera itp...
              Jest mi tak strasznie cieżko...
              Zdecydowalam sie na zmiane pracy bo moj szef ktory mnie gnebil po
              powrocie ze zwolnienia od ktorego ucieklam znow bedzie moim szefem
              od października...
              No i kolejny dolek...w tym co mam spore doświadczenie nie mam
              odpowiedniego wyksztalcenia a w tym co mam wyksztalcenie nie mam
              doswiadczenia i moj telefon milczy mimo iż codziennie wysylam ofert
              pracy i tylko slysze ze ciagle ktos odchodzi z duzo mniejszym
              doswiadczeniem ode mnie ... a mnie nikt nie chce...
              • yskyerka witam się po dłuuugiej przerwie 11.09.07, 23:06
                Dziewczynki, wybaczcie, że tak długo się nie odzywałam, ale mieliśmy
                ostatnio urwanie głowy. Postanowiliśmy zmienić mieszkanie, więc
                najpierw były długie poszukiwania, potem pakowanie, a kiedy już
                przenieśliśmy się do nowego domu, zaczął się remont, który trwał
                ponad dwa miesiące. W tym czasie nocowaliśmy u rodziców, a w ciągu
                dnia pilnowaliśmy fachowców. Teraz dla odmiany staramy się
                rozpakować ostatnie pudła, ale że zostały głównie te z
                podpisami "duperele" albo "ostatki", to idzie nam ciężko.

                Co do naszych starań, to właściwie nie wiem, kiedy w tym natłoku
                robót budowlano-porzadkowych udało nam się wstrzelić, w każdym razie
                właśnie dziś byłam na pierwszym usg i zobaczyłam bijące serduszko!
                Piąta ciąża, a ja dopiero po raz pierwszy doświadczyłam takiego
                widoku. Cieszę się jak glupia, chociaż to dopiero 7. tydzień i sama
                dobrze wiem, że jeszcze różnie może być.

                Anetko, gratuluję narodzin córeczki! Super, że masz ją już przy
                sobie!

                Depresjom i innym smutkom mówimy zdecydowane "precz!". Ściskam was
                wszystkie bardzo mocno, mam nadzieję, że udzieli wam się trochę
                mojego dzisiejszego optymizmu. smile

                Zdjęcia z wakacji za czas jakiś, bo mija drugi miesiąc, a ja jeszcze
                nie miałam czasu nawet ich obejrzeć. No comments...
                • ola07 Re: witam się po dłuuugiej przerwie 11.09.07, 23:44
                  Witaj yskyerko,to wspaniale że się w końcu odezwałaś i to z takimi
                  wiadomościamismile.Ogromne gratulacje,z całego serca trzymam kciuki za
                  ciebie i twoje dzieciatko,oby wszystko szczęśliwie sie potoczyło ,no
                  i gratuluję mieszkanka,zagladaj teraz częściej,bo tu strasznie pusto
                  się zrobiło ,nikt nie pisze.
                  • anetta46 Re: witam się po dłuuugiej przerwie 15.09.07, 10:39
                    Witaj yskierko co za miła wiadomość trzymaj się cieplutko i uważaj na siebie
                    trzymam za ciebie i za dzidziusia kciuki .moja córcia już skończyła miesiąc jak
                    ten czas leci te jej uśmiechy są zniewalające .pozdrawiam was ,terrorku nie
                    poddaj się za ciebie też trzymam kciuki.
                    • ola07 Yskyerko co tam u Ciebie? 25.09.07, 23:32
                      Ten nasz wątek chyba powoli umiera śmiercią naturalną ,a szkoda bo
                      fajnie nam się razem gadało.Co tam u Ciebie ,jak sie czujesz ,jak
                      maleństwo ,nigdzie nie mogę Cię znależć, na żadnym z forów.Napisz co
                      jakis czas kilka słów.
                      • yskyerka Re: Yskyerko co tam u Ciebie? 28.09.07, 11:16
                        Ola, bo ja już się tu rzadko udzielam. Ostatnio zaczęłam zaglądać
                        na kwietniówki, ale jeszcze się tam za bardzo nie zadomowiłam.
                        Siedzę sobie na zamkniętym Pocianowie i Promyczku i dobrze mi tam.
                        U mnie na razie spokój, objawów brak. W poniedziałek byłam na usg,
                        maleństwo miało 23,9 mm. Następna wizyta 9.10., a tydzień później
                        przezierność. Szczerze mówiąc, już bym chciała być po tym badaniu i
                        spokojnie wchodzić w drugi trymestr. smile
                        • ola07 Re: Yskyerko co tam u Ciebie? 29.09.07, 15:21
                          No to super, że u Ciebie wszystko w porzadku,będzie dobrze trzymam
                          mocno kciuki,zagladaj tu co jakis czas i pisz co u Ciebie,ja zerkam
                          w nasz wątek, tak co kilka dni, więc napewno Ci odpiszę.Pozdrawiam
                          cieplutko.
                          • keri5 Re: Yskyerko co tam u Ciebie? 29.09.07, 23:10
                            Yskyerko bardzo się cieszę !!!!!! trzymam mocno kciuki, Ty tez
                            będziesz kwietniówką ??? super!! pozdrawiam serdecznie, trzymaj się cieplutko i pisz co u Ciebie słychać !!!
                            • anetta46 Re: Yskyerko co tam u Ciebie? 23.10.07, 12:08
                              co tam u was dziewczynki słychać wątek nam uciekł nikt tu już nie zagląda
                              .pozdrawiam was serdecznie !!!!
                              • yskyerka Re: Yskyerko co tam u Ciebie? 23.10.07, 12:46
                                Nie zaglądałam ostatnio, bo mieliśmy festiwal filmowy i częściej
                                byłam w kinie niż we własnym domu. A jak już włączałam komputer,
                                to starałam się nie wchodzić na żadne fora, żeby jak najszybciej
                                skończyć pracę i iść spać.

                                U mnie wszystko w porządku, tydzień temu robiliśmy przezierność
                                itp. Wychodzi na to, że jest ok., więc olewam skierowanie na amnio,
                                które dostałam z racji wieku i wcześniejszych poronień. Doszliśmy
                                z M. do wniosku, że ryzyko poronienia 1% przy takim badaniu to
                                jednak dużo, a usg nic alarmującego nie wykazało. Następne usg
                                dopiero 6.11. i już nie mogę się doczekać.
                                • ola07 Re: Yskyerko co tam u Ciebie? 23.10.07, 23:48
                                  Cieszę sie Yskyerko że u Ciebie wszystko w porzadku,oby tak
                                  dalej,masz rację że nie idziesz na amniopunkcję,faktycznie ryzyko
                                  poronienia jest, więc po co się narażać zwłaszcza w Twojej
                                  sytuacji,moja szwagierka też jest w ciąży podobnie jak Ty w 14
                                  tyg,ma 41 lat i też odpuściła sobie amnio.zamelduj się koniecznie po
                                  następnym USGsmile
                                  Anetko Twoja córeńka to śliczna panienka,dzięki za zdjęciasmile
                                  Co się dzieje z Kropcią?,czyżby sobie już całkiem odpuściła
                                  forum,Kropciu odezwij się jak tu jeszcze zagladasz!
                                  • yskyerka Re: Yskyerko co tam u Ciebie? 08.11.07, 10:25
                                    Usg ok, małe wierzga nogami, tylko czekać, jak matce przykopie.
                                    No i prawdopodobnie będzie chłopczyk. A tu najnowsze zdjęcia:
                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,67702268,71689810.html?wv.x=1
                                    • kropcia1 Jestem jestem:) 08.11.07, 10:57
                                      Witam serdecznie i zacznę od najszczerszych gratulacji dla
                                      Yskyerkismile Poprostu super wiadomośćsmile Nadal nie mogę w to uwierzyćsmile
                                      Teraz już wszystko będzie dobrze.Informuj nas Yskyerko na bierząco,
                                      bo teraz to już na pewno będę śledzić wątek regularniesmile

                                      No a mnie dawno nie było....
                                      Zmagam się z depresją poporodową w dalszym ciągu, choć już jest dużo
                                      lepiej... ja nie wiem skąd się w sumie te świństwo przyplątało...
                                      podobno to kwestia, że najpierw wyczerpałam organizm do zera dietą
                                      dla alergików, która w moim przypadku była groźna, bo ja już miałam
                                      niedobory różnych rzeczy z czasów ciąży. A potem nagle odstawiłam
                                      dziecko od piersi i burza hormonów spowodowała swoje. No a oprócz
                                      tego ten rok jest naprawde fatalny dla mnie i kilka ostatnich
                                      miesięcy wolałabym wykreślić z pamięci.
                                      Teraz naprawdę robię wszystko by z tego wyjść...no ale ta pora roku
                                      średnio temu sprzyjasmile))
                                      No i praca jakaś by mi się przydała, by do ludzi wyjść, ale narazie
                                      nic z tego....
                                      W wolnej chwili prześlę Wam zdięciasmile
                                      A co tam u Was? Jakieś zmiany? Jak tam dzieciaki?
                                      Co u Ciebie Terrorku?
                                      • ola07 Re: Jestem jestem:) 10.11.07, 00:30
                                        Kropciu ,ja już myślałam że dałaś sobie całkiem spokój z forum,tak
                                        długo cię nie było,ale fajnie, że znów jesteś,strasznie ci
                                        współczuję z powodu tej depresji,kurcze nie wiedziałam że to może
                                        tak długo trwać,ale najważniejsze że już lepiej się
                                        czujesz ,zagladaj tutaj częściej,może jak się od czasu do czasu
                                        wygadasz na forum ,to ci ulży.Koniecznie podeślij zdjęcia,przecież
                                        Bartuś to juz całkiem duży facetsmile.
                                        Yskyerko,strasznie się cieszę, że twoja ciąża,tak szczęśliwie
                                        przebiega,trzymam mocno kciuki,brzusio ślicznysmile,informuj nas na
                                        bieżąco.
                                        Moja Emilka,to taka mała łobuziara,wszędzie jej pełno,mówi mama,tata
                                        daj,mniam,tak, nie,śpiewa lalala i tańczy przy tym,skarży na siostrę
                                        pokazując paluszkiem co jej zrobiła lub czego nie dała ,dodając przy
                                        tym odpowiednio tragiczną minkę,umie naśladowac prawie wszystkie
                                        zwierzatka,naśladuje nas w różnych gestach i czynnościach,wogóle
                                        jest przekochana,ciągle się przytula i rozdaje buziaki,jedyny minus,
                                        to to, że w dalszym ciągu śpi z Nami i nie mam patentu jak ją
                                        wyeksmitować do jej pokoju.Wysłałam wam kiedyś zdjęcia na pocztę
                                        gazetową ,ale nie wiem czy doszły, więc wklejam link do zdjęć
                                        Emi,dodałam trochę nowych.Pozdrawiam.smilewww.bobasy.pl/ola07
    • kropcia1 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 14.11.07, 14:49
      wysłałam Wam zdjęciasmile Napiszcie czy doszły..
    • kropcia1 up 22.11.07, 13:12

      • kropcia1 Yskyerko, dziewczyny co u Was? 10.12.07, 22:10

        • keri5 Re: Yskyerko, dziewczyny co u Was? 23.12.07, 21:58
          Dziewczyny!!!
          Zdrowych, wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia,
          spędzonych w miłej atmosferze rodzinnej !!! a na Nowy Rok
          samych sukcesów w życiu oraz szalnej zabawy sylwestrowej wink)

          Dawno nie zaglądałam, ale ledwo odnalazłam nasz wątek wink
          U nas po staremu, Kuba to okropny łobuziak, uwielbia się
          wszędzie wspinać, na parapety, krzesła, meble, stoły,
          dziewczyn uwierzcie mam przerąbane !!! usuneliśmy klamki z okien
          bo już przy nich kombinował, a ma na 10 piętrze mieszkamy!!!!
          ogólnie to chyba przeżywa bunt 2 latka i o wszystko się drze,
          czasami albo i częściej jestem fizycznie i psychicznie
          wykończona a na dodatek strasznie źle przeżywam czas przed
          okresem crying(( znp wygląda tragicznie, płacze co chwilę...
          tak się zastanawiam czy nie iść z tym do gina ale pewnie
          dostałabym hormony a tego nie chce i tak się męcze.


          Yskyerko straaaaasznie się cieszę że ciąża przebiega prawidłowo,koniecznie informuj nas na bieżąco, ja obiecuje
          częściej zaglądać !!!

          pozdrawiam wink
          • ola07 Re: Wesołych Świąt:) 25.12.07, 00:16
            Piękna jest radość w święta, ciepłe są myśli o bliskich, niech
            pokój, miłość i szczęście otoczy dzisiaj nas wszystkich. Serdeczne
            życzenia wielu radosnych doznań z okazji Świąt Bożego Narodzenia,
            wszystkiego co najlepsze w każdym dniu nadchodzącego Nowego Roku
            życzy Kasia z rodziną
            • kropcia1 Re: Wesołych Świąt:) 25.12.07, 21:08
              Ja się dokoptowuje do życzeńtongue_out
              pozdrawiam
              • yskyerka no i mamy nowy rok... 08.01.08, 18:22
                Dziewczynki, niech ten już nie taki nowy rok przyniesie wam
                spełnienie wszystkich marzeń!

                Co u was nowego? Kropciu, mam nadzieję, że depresja już sobie poszła
                i nie wróci.

                Dawno tu nie zaglądałam, ale miałam ostatnio niezłe wariatkowo. Poza
                tym M. w ciągłych rozjazdach, więc jak już wraca do domu, muszę się
                nim nacieszyć, więc staram się jak najrzadziej wtedy włączać
                komputer.

                Aha, na połówkowym przed Świętami okazało się, że jednak będzie
                dziewczynka. M. w szoku, bo już całej rodzinie (swojej i mojej)
                zdążył wmówić, że będzie chłopiec. Tak mu wychodziło z
                przeróżnych "mądrości ludowych". Mała już kopie dosyć konkretnie,
                brzuch mi rośnie coraz większy, ale nie narzekam. Oby do kwietnia! wink
                • kropcia1 Re: no i mamy nowy rok... 12.01.08, 17:31
                  Czesćsmile Mało piszecie dziewczynysmile
                  Yskyerko super, ale ten czas leci... tyle się naczekałaś ,
                  nastarałaś a tu już nie długo będzie dzidziuśsmile
                  Jakieś imię macie wybrane? A jak chcesz rodzić?

                  U mnie ok. Depresja minęła dwa miesiące temu, w sumie tak nagle
                  przeszło samo z siebie. Teraz szukam pracy, ale ciężko jak narazie
                  mi to idzie. Ale tak bardzo bym już chciała pracować...bo mam tyle
                  planów...
                  • ola07 Re: no i mamy nowy rok... 14.01.08, 16:25
                    Yskyerko super, że będzie dziewczynka,dziewczynki są przesłodkie,jak
                    będzie miała na imię?,bardzo sie cieszę że wszystko u Ciebie w
                    porzadku.Kropciu mnie chyba też dopadła depresja, taka zimowa,nic mi
                    się nie chce totalny kapeć ze mnie ,nawet z łóżka najchętniej bym
                    nie wstawała i do tego te huśtawki nastroju,spotęgowane jest to tym
                    że moje dziewczynki ciągle chorują już nie mam sił,jedna łapie od
                    drugiej ,juz 3 antybiotyk w ciągu 2 miesięcy,a do tego ja łapie za
                    każdym razem od nich ,już nie pamiętam kiedy nie kaszlałam,cholera
                    niech ta zima sie wreszcie skończy.Moja Emi straszna rozrabiara,nie
                    ma rzeczy na którą by się nie wspięła,ciągle ja ściągam jak małpkę
                    uwieszoną u wszystkiego,w tym miesiącu kończy 1,5 roku i choć juz
                    nieraz nie mam do niej sił,to coraz fajniej nam się
                    razem "gada".Pozdrowienia dla Was wszystkichsmile
    • kropcia1 a jutro roczek:) 17.01.08, 22:00

      • keri5 Re: a jutro roczek:) 27.01.08, 20:53
        Witajcie dziewczyny!!!!
        Kropciu uściskaj Bartusia ode mnie !!! troszkę spóźnione ale
        bardzo szczere życzenia wszystkiego najlepszego dla twojego synka.
        Jej jak ten czas szybko leci, mój w kwietniu 2 lata, aż się nie
        chce wierzyć.
        Olu mój Kuba chorował prawie 2 miesiące, był na 4 antybiotykach i w końcu zastrzyki pomogły, ale było strasznie crying( nie mogliśmy wyleczyc zapalenia ucha i gardła, łapał 40 stopniowe gorączki i nie mogliśmy ich zbić, aż nie chce mi się o tym opowiadać, na szczęście na razie jest ok, odpukaćwink)))
        pozdrawiam
    • kropcia1 halo!!!! 10.02.08, 19:36
      Co słychać dziewczyny???
      Yskyerko jak tam brzuszek??? Rośnie??
      • yskyerka ależ ten czas zaiwania! 21.02.08, 19:42
        Wasze dzieci rosną i dokazują, a moje już niedługo pojawi się na
        świecie, choć jakoś zupełnie to do mnie nie dociera. Najnowsze
        zdjęcia są tutaj: pierwsze
        mocno nieostre (oj, dostanie się ślubnemu), a drugie w
        całej okazałości. smile Byle do kwietnia!
    • mmisiaaa Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 25.02.08, 11:40
      Ja tez nie mogę się doczekać maja i tego jak zaczniemy się starać.
      Wcześniej niestety nie możemy bo właśnie poroniłam i muszę trochę
      odczekaćsad((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
      • ola07 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 05.03.08, 00:13
        He he,mmisiaaa chyba nie zauważyła że nasz wątek ma prawie 3
        lata.Yskyerko śliczny brzusio,zobaczysz jak położą Ci maleństwo na
        brzuszku to dopiero wtedy naprawdę poczujesz się spełnioną
        mamą,fantastyczne uczucie, Keri u nas te choróbska trwają w
        nieskończoność,teraz starsza Paulina,znów jest chora, od 3 tygodni
        nie może wyjść z zapalenia zatok,od tego brania antybiotyków, to już
        całkiem straciła odporność,Kropciu wszystkiego najlepszego dla
        Bartusia,moja Emi w tym miesiącu kończy już 20 mieś,ale ten czas
        leci.Pozdrawiam Was cieplutkosmile
        • anetta46 Re: oczekiwania na starania majowo - sierpniowe : 06.03.08, 21:36
          Witam mam nadzieję że zdjęcia wam doszły u mnie wszystko w porządku czasami
          zmagamy się z infekcjami synek przynosi ze szkoły i mała czasem łapie 13 marca
          skończy 7 miesięcy rzeczywiście czas leci nie dawno byłyśmy w ciąży a tu
          dzieciaczki jakie duże .pozdrawiam was serdecznie !!!!!!!!!!
          • kropcia1 Wesołych Świąt!!! 22.03.08, 16:54
            Co słychać dziewczyny???
            Yskyerko jak tam samopoczucie? Jak wrażenia? Wyprawka gotowa?
            Decydujesz się na znieczulenie? Bedziecie rodzić z mężem?? Jakie
            imie masz wybrane? jejku pamietam te wszytskie emocje...ale
            zazdroszczęsmile))

            Dziewczyny jak tam dzieciaczki?? Mój jest ogromny!! Dosłownie
            ostatnio zaczełam go porównywać z rówieśnikami i jesteśmy w szoku,
            bedzie musiał isć na diete...hehe ale poza tym jest wysoki, ale
            raczej nie po mamusi.... i ma ogromną czupryne włosów i ani jednego
            zęba!!!
            pozdrawiam
            • anetta46 Re: Wesołych Świąt!!! 22.03.08, 19:31
              Wesołego zająca co śmieje się bez końca, szczerbatego barana co beczy do rana,
              pisanek w koszyku oraz mokrego ubrania w dzień polewaniasmile)
              życzy Aneta z rodziną .
              • ola07 Yskyerko co słychać? 03.04.08, 00:15
                Jak samopoczucie,a może już urodziłaśsmile?,moja szwagierka właśnie
                urodziła dziś w nocy,miała termin zbliżony do Twojego.
                Sorry dziewczyny, że nie złożyłam Wam życzeń na święta,ale miałam
                ograniczony dostęp do netu,teraz znów mam rozkopane mieszkanie
                (remont)i też rzadko zaglądam.Co tam u Was słychać,moja Emi rośnie
                jak na drożdzach,jest coraz fajniejsza, można się już z nią
                konkretnie dogadać,ale za to łobuziak z niej straszny i uparciuch,
                jak tylko dzieje się coś nie po jej myśli, to od razu bach na ziemię
                i wrzask.Keri jak u Was z nocnikowaniem ,bo moja Emi nocnika unika
                jak ognia.Aneta masz śliczną córeczkę.
                • ola07 Re: Yskyerko co tam u Ciebie?-daj znać! 27.04.08, 23:44

                  • ola07 Re: Yskyerko co u Ciebie??? 05.05.08, 17:16

                    • kropcia1 Re: Yskyerko co u Ciebie??? 05.05.08, 19:17
                      Co tam słychać?
                      Ja dziś miałam spotkanie z nianią. Średnio mi odpowiada, no ale
                      warunki przyjmuje, blisko mieszka i mam nadzieje, że się sprawdzi.
                      Ja w przyszłym miesiącu zaczynam prace, ale też niezbyt mi
                      odpowiada, głęboka woda i daleko od domu. Z jednej strony sie już
                      tak rozleniwiłam, że nie chce mi się iśc do pracy, a z drugiej
                      strony w domu czasem wariuje dosłownie. Szkoda tylko, że nie
                      znalazłam takiej pracy jakbym chciała. Bo w tej to naprawdę ciężko
                      będzie.
                      Yskyerko daj znaćsmile
                      • ola07 Re: Yskyerko co u Ciebie??? 20.05.08, 10:40
                        Kropciu jeżeli w domu już wariujesz, to może faktycznie czas iść
                        między ludzismile>Ja narazie nie zamierzam wracać do pracy,w domu mi
                        dobrze,chociaz Emilka jest taką rozrabiarą ,że nieraz totalnie
                        wysiadam i chciałabym chociaż jeden dzień relaksu i porządnego
                        snu,bo Emi do tej pory śpi z nami i jest coraz trudniej ją od nas z
                        łóżka wypędzić.Nasz wątek chyba umiera śmiercią naturalną i tak
                        chyba pobiłyśmy rekord(3 lata gadania na jednym wątku),cóż
                        szkoda ,bo fajnie sie z Wami wszystkimi rozmawiało.Zastanawia mnie
                        co się dzieje z yskyerką,pewnie jestem upierdliwa,ale z tego co
                        pamietam to miała termin na na dwudziestego któregoś
                        kwietnia,myślałam,że da znać,starym kumpelom:/,Kwietniówki zamknęły
                        forum, więc tam nic się nie dowiem.Yskyerko odezwij się?
                        • ola07 Re: Yskyerko co u Ciebie??? 07.06.08, 23:16
                          Up
                          • keri5 Prośba 10.06.08, 21:53
                            dziewczyny ! ponieważ nasz wątek już praktycznie upadł, to mam do Was propozycję ! czy mogłybyśmy powysyłać sobie na skrzynki swoje imię i nazwisko oraz miasto (dla osób, które są wpisane na nasząklasę) bo zawsze pooglądamy nawet swoje zdjęcia, a ja często zastanawiam się co u Was słychać a tam nawet można mailować i kontakt pozostanie wink)
                            co Wy na to?
                            mam nadzieję że wogóle jeszcze ktoś przeczyta mojego posta ;/
                            a wogóle jestem ciekawa co u Yskyerki ;/
                            • kropcia1 Re: Prośba 13.06.08, 13:04
                              ok. wyśle jak tylko uda mi się wejsć na moją poczte, bo ostatnio
                              miałam problemysmile chyba mam ją przepełnionąsmile
                              • anetta46 Witam was 20.06.08, 15:20
                                sprawcie swoją pocztę odezwała się yskyerka urodziła córeczkę ma dwa miesiące ,u
                                nas wszystko w porządku mamy już 5 ząbków idą następne Maja skończyła 10
                                miesięcy zabiera się do chodzenia pozdrawiam was serdecznie !!!!!!!!!!!!!!!!
                                • yskyerka Re: Witam was 21.06.08, 23:22
                                  Sprawdźcie pocztę, powinnyście już mieć dwie wiadomości.
                                  • ola07 Re: Witaj yskyerko! 23.06.08, 00:17
                                    Już myślałam że o Nas zapomniałaśsmile.Masz prześliczną córeczkę ,a
                                    jakie ma oryginalne imię.Masz rację,czas tak strasznie szybko
                                    leci,że trzeba poświęcać naszym skarbom każdę minutkę,moja Emi w
                                    przyszłym miesięcu kończy już 2 latka.Ja też rzadko zaglądam na
                                    forum,z powodu braku czasu.Pozdrawiam serdecznie Ciebie i maleństwo
                                    i odzywaj się czasem choćby na mailasmile
                                    • ola07 Re:Do Keri 23.06.08, 00:19
                                      napisałam na priv

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka