santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.07.05, 10:39 jasia urodziłam 15 dni po terminie. To były najdłuzsze i najbardziej meczace dni w moim zyciu, a teraz zawsze się smieję, że chodziłam w ciaży nie 9 a prawie 10 miesięcy Myslałam,ze bede mieć gigantyczny brzuch do konca zycia Ale nic z tego, poród to nie wizyta u dentysty, nie mozna odwołac czy przełozyc trzeba przezyc i już. Wiec głowa do góry, juz niedługo) nie zabrzmiało to optymistycznie, ale to wszytsko przez te cholerne upały. Nogi mam jak u słonia, nie mieszczą mi sie w zadne buty, więc biegam albo boso, albo w klapkach mamy, kiedys za duzych o numer a teraz przyciasnych. Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.07.05, 10:41 Tak mi sie jeszcze przypomniało...przyszłe mamy, któe staly sie juz mamami terażniejszymi odezwijcie sie w wolnej chwili i opowiedzcie przezycia z porodu Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.07.05, 11:52 Widać zajęte mocno nasze świeżo upieczone mamusie. Ale niech odpoczywają, dochodzą do siebie i zbierają siły. Sannta, co do terminowych porodów, to moja Julka też 12 dni po terminie, ale mam nadzieję, że synuś nie będzie leniuszkiem i oszczędzi mi nerwów. najgorsze to czekanie na końcówce, bo nie dość że ciężo to i cierpliwości człowiekowi brakuje........ A jeszcze te upały....... Zakomunikowałam wszystkim w koło, że następną ciążę (hihihi rezerwuję sobie na zimę ))). (Oczywiście to żart, bo na dzień dzisiejszy nie planujemy trzeciego potomka. Nic nie dam rady robić, nic mi się nie chce, a przydałoby się dzisiaj chociaż dokładniej odkurzyć i podłogi przetrzeć........... Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.07.05, 13:44 Magda, dałaś mi nadzieję, że nie tylko chłopcy rodzą się po terminie. Nie znamy płci dzidzi, bardzo chcemy córę, ale zdaje się, że one nie chcą zbyt długo czekać na przyjście na świat, a u mnie zero zwiastunów. Pewnie weźmie mnie z zaskoczenia, tak jak sama wiadomość o ciąży. Niby człowiek się starał, ale i tak się zdziwił, że się udało. z kolejną ciążą też postaram się lepiej przygotować, lato odpada. Pozdrawiam brzuczatki Odpowiedz Link Zgłoś
kreskaa przedstawiam sie 16.07.05, 14:01 Tak , mam termin na lipiec, zostalo mi dokladnie 7 dni (wiem bo bedzie to cc), chyba ze maly zdecyduje inaczej. Nie pisalam wczesniej bo ciaza przebiega bez sensacji, nawet sie nie bylo czym niepokoicz(na szczescie). Prowadzi mnie super lekarz-Dr Lenczewski-polecam z calego serca. Zastanawiacie sie nad tym gdzie rodzic. Nie wiem jak na warszawskiej ale wiem jak wyglada obchod na poloznictwie w psk. tego bym nie przezyla. Na wieloosobowej sali trzeba rozwalic nozki i pokazac jak sie goi rana. jestem przewrazliwiona na punkcie intymnosci i nie zgodzilabym sie na to, wiec pewnie bylaby awantura. Odpowiedz Link Zgłoś
santta do niunia ania 16.07.05, 15:43 lato roku 2002 było strasznie upalne, Jasia urodziłam 20 sierpnia, a termin miałam na 5. Byłam w 100% pewna, ze nastepnym razem tak sie nie urzadzę, bede rodzic wczesna wiosna no i bede...pod koniec sierpnia albo na początku września Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: do wszystkich mam... 16.07.05, 16:37 moje drogie mamusie,czytam od pewnego czasu wasze listy i tak sobie myślę,że jako doświadczona mama podzielę się z wami pewną refleksją!wiele z was zastanawia się nad tym gdzie rodzić...na szczęście ja mam to za sobą...pojadę tam gdzie będzie ostry dyżur.bo tak na prawdę nie ma znaczenia w jakiej sali będę leżeć tylko ważne jest to aby dziecku i mnie nic się nie stało podczas porodu.pamiętajcie,że PSK to klinika i jak coś to na pewno nic się nam nie stanie,a warszawska to szpital położniczy.wszystkie lecimy na warszawską,bo szpital jest odnowiony i sale są dwuosobowe,ale nie to jest najważniejsze!!!!!!!!!!!!!!!jedna z was pisze o intymności,ja też tak sobie myślałam,że przyjdzie 10 osób i będą mi zaglądać i przy okazji koleżanki z sali,ale tak nie jest.jak się rodzi nasze długo wyczekiwane maleństwo i mamy je obok siebie to wszystko przestaje istnieć i wtedy nie myślimy o innych sprawach.ja tak miałam i uwierzcie,że to prawda!!!!!!!!!! pozdrawiam! -małgorzatka- Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: do wszystkich mam... 16.07.05, 16:48 W pewnym sensie Gosiu masz rację. Ja jednak uważam, że nawet na ostrym dyżurze można trafić na jakiegoś lekarza - drania, przepraszam, że tak piszę, ale taka jest rzeczywistość. I nie ma to znaczenia, czy to szpital kliniczny z super wykształconymi i doświadczonymi lekarzemi akademickimi, czy jakiś mały, powiatowy szpitalik. Jeżeli poród przebiega bez komplikacji, to na dobry ład, można szczęśliwie urodzić nawet w domu. Ale nigdy nie wiadomo, jak będzie w tym konkretnym, naszym przypadku. A z wyborem szpitala często jest tak, jak z wyborem lekarza - jeśli tracisz zaufanie do jednego, to szukasz dalej...... Gosiu, a jak czuje się twoja córeczka, czy choroba ustępuje? Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: do wszystkich mam... 16.07.05, 19:02 oczywiście madziu,masz rację,ale chodzi mi o to,że często jest tak,że wybieramy szpital ze względu na warunki w nim panujące...i może większość z nas się do tego nie przyzna,ale tak jest!w moim przypadku tak było...ale mi przeszło.i szczerze się do tego przyznaję!!!!!!!!!!!!!!a w gruncie rzeczy to po porodzie jest obojętne czy sale są 2- czy 5-osobowe.wtedy skupiamy się na dziecku,a reszta nas nie obchodzi!!uwierzcie mi dziewczyny,bo może jestem młoda,ale już raz rodziłam. a u mojej Juleczki? powolutku...strasznie marudzi i jest ospała.pupka spuchnięta,robię okłady.boi się dzwonka do drzwi,telefonu jak dzwoni...a to do poniedziałku ma trwać.. -małgorzatka- Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich L I S T A 16.07.05, 16:40 Witaj Kreskaa!, wpisuję cię na naszą skromną listę -------------------------------------------------------------------------------- 1. magda.mich - termin wg OM 17.08.05-1 córka, teraz ma być chłopak- oś. Wysoki Stoczek 2. monia0011-termin wg OM 04.07.05-pierwsza ciąża,synek - ROZDWOJONA 3. Villem01 - 7-8 grudnia, pierwsze dziecko. 4. gosia673- 15.października.druga ciąża.pierwsze dziecko to Juleczka - oś. Białostoczek 5. niunia_ania - 20.07.05 - oś. Przydworcowe 6. santta - termin 29.08.2005 ma byc córka, pierwszy był Jaś, ma teraz 3 latka 7. mj77 - 17.09 (z usg) i na 80% córa, pierwsza ciąża 8. filomena21 - wg OM 07.07.05 z usg 12.07.05 - ma być córeczka...pierwsza ciąża - ROZDWOJONA 9. polcia7 - 20.07.05 ma być Bartuś; Jest już Pawełek 6,5 roku; oś. Mickiewicza 10. umywalka_pentagonalna - 28 listopada, pierwszy bąbel płci jeszcze nieznanej 11.kreskaa - termin cc 23.07.05 Odpowiedz Link Zgłoś
kreskaa Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.07.05, 18:38 Ciekawa jestem ktorego lekarza wybralyscie. jesli nie bedziemy mialy danych lekarza do ktorego chcemy zapisac noworodka przy porodzie, to zglosza go do najblizszego ZOZu, a to nie zawsze najlepsze wyjscie. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.07.05, 19:14 danielfairbanks.pseconds.com/jude.htm Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.07.05, 20:33 Hej kobietki! Już po deszczu, kończy się sobota a mnie dopada przygnębienie, ze znowu nic. Mąż powiedział, że jestem egoistką bo myślę o sobie nie odziecku, któremu najwyraźniej się nie spieszy, ale to nie on dźwiga te dodatkowe kilogramy. Tak właściwie to juz mi powoli wszystko jedno gdzie urodzę, psk, warszawska, ulica. We wtorek mam zrobić kolejne ktg, i znowu czuję, że nic z tego. Najwyżej zaliczę jeszcze jedne ćwiczenia w szkole rodzenia. Fajnie byłoby gdyby mamusie rozdwojone z wątku opisały swoje wrażenia z porodu, ale jak widać one nie mają czasu na kompa, internet i forum. Dzieciaczki jednak pochłaniają czas. No cóż, trzymajcie się ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.07.05, 22:01 Kreskaa mam pytanko związane z lekarzem dla dziecka. Czy masz na myśli lekarza pediatrę, rodzinnego czy sama nie wiem jakiego. Moja znajomość tej dziedziny w zasadzie nie istnieje, z reguły nie chodzę po lekarzach, więc proszę napisz coś więcej. Ja nie kupiłam laktatora i mam nadzieję, że nie będę korzystać, ale nic pewnego. Laktator można wyporzyczyć za drobną opłatą w szkole rodzenia na kilka dni. Z tego co wiem to są na warszawskiej i w Darze. Ale może się zdarzyć, że akurat nie będzie i klops. Laktator można w szkole też kupić, wychodzi chyba taniej niż w sklepie, można też szukać na allegro. Powrotu do zdrowia życzę Juleczce! Papatki Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.07.05, 20:32 dziewczyny zastanawiacie się nad kupnem laktatora?ja mam jeszcze sporo czasu,ale staram się przygotować trochę wcześniej... -małgorzatka- Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 17.07.05, 08:52 w trakcie wywiadu przed porodem musisz podac adres przychodni, do której chcesz zapisac swoje dziecko (o nazwisko lekarza mnie nie pytali). Po porodzie szpital zawiadamia wybrana przez Ciebie przychodnie i położna srodowiskową o urodzeniu dziecka. Deklaracje wyboru lekarza wypełnia sie po wyjsciu ze szpitala. U nas było tak, lekarka z przychodzni przyszła do domu kilka dni po moim wyjsciu (nie dzwonilam do niej) zbadała Jasia a przy okzaji przyniosła wszystkie niezbedne papiery, ale nie wiem czy tak jest wszędzie. Podobnie jest z położna, tez wie kiedy sie zgłosic i nie trzeba specjalnie sie z nia umawiać. Laktatora nie kupuje, przy Jasiu tez nie miałam i nigdy nie był mi potrzebny. Mysle, ze przed porodem nie warto, gdyby był potrzebny to przeciez zawsze mąz moze wyskoczyc do sklepu. To tak jak z tymi wszystkimi oliwkami, pudrami i mazidłami do pupy. wszystko miałam a nie używałam, okazało się, ze na początku najlepsza jest mąka ziemniaczana i oliwa z oliwek Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 17.07.05, 09:59 Santa, dzięki za info, już myślałam, że może chodzi o coś bardziej skomplikowanego. A co do laktatorów i tej całej reszty to też masz rację, człowiek nakupuje masę rzeczy a potem połowy nie wykorzysta bo dziecko nie toleruje, albo znalazłaś coś lepszego. Czy wszystkie jeszcze 2 w 1 jesteśmy? Polciu, szczególnie o tobie myślę, bo wiesz i ty i ja mamy termin na 20. cierpliwości..... Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 17.07.05, 10:39 Hej Dziewczyny! Miałam ciężką noc.Wczoraj najadłam się na "zapas" pierogów z kapusta i grzybami......Na długo mi starczy tej przyjemności.... Jestem juz taka ciężka.W ostatnim miesiącu przytyłam,aż 4 kg, w sumie 15.Ledwo sie ruszam, zaczęły mi puchnąć nogi, ta końcówka jest okropna.Ktoś mądrze powiedział,że dobrze jest zimą.Ja Pawła rodziłam w grudniu, zero dolegliwości, zero spuchnietych nóg, trochę zimno,ale lepsze to niż TE upały. Co do laktatora to ja kupiłam taki reczny, z gruszką, bo poprzednio uzywałam.Przez pare pierwszych dni musiałam odciągać pokarm dla Pawła i pomogło mi to uniknąć nawału, po 4 dniach nauczyłam się "doić" ręcznie )) i wtedy juz nie był mi potrzebny. Musiałam pożyczyć i dobrze,że miałam od kogo. Słuchajcie, a w czym odebrać Dzidziulka ze szpitala w takie upały (chodzi mi o ubranka)?Widziałam ,że dzieci są odbierane zawinięte w koce,my na pewno weźmiemy fotelik,ale jakie ciuszki? Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 17.07.05, 11:25 ja mam termin na koniec sierpnia, a juz przytyłam 21 kg ;-( Bedzie tak jak poprzednio 25 do przodu, chociaz tak się zarzekałam ,ze nastepnym razem to tyle nie przytyję. pocieszam sie, ze cześć tych kg to woda, która szybko wypoce. Specjalnie nie martwia mnie te dodatkowe kg, po Jasiu po 4 miesiacach nie było po nich sladu a po pół roku karmienia byłam najchudsza w swoim dorosłym zyciu ;- ) Ale fakt, teraz jest mi strasznie ciezko, nogi jak balony, stawy i kregosłup tez sie po mału buntuja. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 17.07.05, 12:17 To ja też jeszcze ponarzekam... Mnie też męczą te upały, ale w sumie temperaturę znoszę nienajgorzej. Wkurzam się bo nigdy nie puchły mi nogi i myślałam, że skoro bolą mnie ręcę to nogi mam z głowy, ale stalo się inaczej. Co prawda nogi nie bolą, ale nie mieszczę się na koniec w buty. Trwa to ok tygodnia - te puchnięcie, mam nadzieję, że to nadmiar wody którą pochłaniam i że wkrótce wszystko wróci do normy. Smieję się, że mio organizm już nie daje rady dźwigać dodatkowych kg, stawy taż mi siadły kilka dni temu dosłownie, szkołę rodzenia już chyba odpuszczę, bo stawy bolą tak jak przy zakwasach, więc wolę odpocząć przed finałem. Do odebrania dzidzi wzięłam 2 komplety tzn. 2razy koszulka + śpioszki. Do tego pielucha flanelowa na wszelki wypadek, koc, czapeczki 2, pampersy 2. Siostra z dwójką dzieci śmiała się ze mnie, powiedziała, że nikt tam nie będzie się bawił w przymiarki i przebieranie, ale ja sobie pomyślałam, że dziudzia może być duża lub mała i co - ma zaczynać życie w ciasnych lub workowatych ciuchach? Sama czasami się zaskakuję, że mam takie podejście, ale mam prawo( nawet zgłupieć). przytyć to i ja przytyłam ponad 20 kg, mam nadzieję, że kiedyś rzucę. Część kilogramów zwalam na karb rzucenia papierochów w ciąży, czymś przecież musiałam się zająć zamiast palenia a że słodycze w tamtym początkowym okresie ciąży baaaardzo smakowały, cóż. Teraz mogę ich nie jeść, ale to już za późno na odchudzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 17.07.05, 12:36 Wiesz co, masz rację z tymi papierosami, ja też przestałam palic jak sie dowiedziałam o ciązy i efektem tego było 8 kg do przodu w ciagu pierwszych 4 miesięcy ciązy Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 17.07.05, 14:48 chciałam się z wami pożegnać!!życzę wam dużo zdrowia,bezbolesnego porodu i pociechy z maluszków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!mam nadzieję,że nie wymądrzałam się za bardzo i nikogo nie uraziłam ...pa pa -małgorzatka- Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich do Gosi673 17.07.05, 15:05 A cóż się stało Gosiu? Dlaczego chcesz się z nami rozstać? Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 17.07.05, 17:48 gosia673 napisała: > chciałam się z wami pożegnać!!życzę wam dużo zdrowia,bezbolesnego porodu i > pociechy z maluszków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!mam nadzieję,że nie wymądrzałam się za > > bardzo i nikogo nie uraziłam ...pa pa > -małgorzatka- Gosia o co chodzi? Nie żartuj sobie w ten sposób z ciężarówkami! Napisz szybko co się dzieje. Wyjeżdzasz czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
kreskaa wybor lekarza 17.07.05, 12:38 To wybieranie lekarza nie jest czyms skomplikowanym chyba ze sie ma pecha. Moja siostra nie wybrala przypisali malego do najblizszej przychodni, tam zlozyla deklaracje do lekarza, ktory mial malo czasu czy cos takiego wiec zmienila na innego ale tez w ciemno w tej samej przychodni, a potem zaczela o tym myslec, chciala wybrac swiadomie, ale to bylaby druga zmiana w roku i musialaby placic. Nie wybiera sie pediatry czy ogolnego, bo teraz jest to po prostu lekarz rodzinny-taka ma specjalizecje. po zgloszeniu noworodka przychodnia ma obowiazek przyslac jak najszybciej polozna zeby pomogla poczatkujacej mamie, a w ciagu 2 tygodni ma zajrzec lekarz. tak to formalnie wyglada(juz to pisalam w jakims poscie). jesli chodzi o organizacje sluzby zdrowia to mozecie pytac co pamietam z checia napisze. Odpowiedz Link Zgłoś
monia0011 Re: wybor lekarza 17.07.05, 18:17 Witam brzuchatki Kubusia urodziłam 6 lipca o godzinie 20:15 w klinice na Parkowej ważył 3800g i mierzył 58cm.Urodziłam przez cc,ponieważ 7 godzin leżałam pod kroplówką z oxy na wywołanie i nic się nie działo,1 cm rozwarcia,a mały miał już mało wód płodowych i bardzo stare łożysko,dlatego lekarz zdecydował się na cc.Wcale nie było tak strasznie,lekarze tam są naprawdę bardzo dobrzy i znają się na rzeczy.Mamy się z małym bardzo dobrze.Chcem powiedzieć dla wszyskich brzuchatek nie ma się czego bać,poród nie jest taki straszny POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kreskaa gratulacje 18.07.05, 12:01 Gratuluje i zycze samych radosci z malenstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 18.07.05, 13:19 Cieszę się niezmiernie, że dziś chłodniej.............. A co u Was ciężaróweczki? Ja mam dziś rodzinną uroczystość 7 rocznica ślubu Zleciało jak chwilka, zaraz lecę po szampana, będę chłodzić na wieczór ) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 18.07.05, 13:24 Do Magdy! Serdeczne gratulacje i życzę kolejnych rocznic, po udanych następnych latach małżeństwa! Wszystkiego dobrego! Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 19.07.05, 13:36 Hej laseczki! Nic się nie zmienia u mnie bynajmniej. Idę dziś na kolejne ktg, ale wiem jak się ono skończy, bardzo ładnie, czekamy dalej. Termin porodu wg usg i OM jutro, ale nie wierzę że coś się stanie, bo brak oznak, chyba, że będzie zaskoczenie. Mamo Marty mam nadzieję, że to tylko lekkie krwawienie wypadające w czasie miesiączki, ale to nigdy nic pewnego. Nie martw się za mocno, miej nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Dalej nic nie wiem co się dzieje z Gosią! Jestem ciekawa jak wiedzie się mausiom rozdwojonym, odezwijcie się czasem. Magdo, jak udała się imprezka rocznicowa? Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 jeju 19.07.05, 18:32 Właśnie miałam jakis śluz z krwią. Cała się trzęsę. Jak tak to nic się nie działo, a tu takie zaskoczenie. Pierwszy objawik. Niunia_ania a ty? Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: jeju 19.07.05, 19:00 Nic.......... zupełnie nic........... Najnormalniej w świecie.......... A pogoda zachęca do wysiłku parcia........ Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 Witam,dołączam do oczekujących białostoczanek:))) 18.07.05, 21:51 właśnie dziś robiłam testi wyszedł pozytywnie)) ale się cieszę,mam już córeczkę 10 miesięczną a jeśli będzie wszystko dobrze w marcu powiekszy się nam rodzinka )) a może jest jeszcze mama z terminem na marzec? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Witam,dołączam do oczekujących białostoczanek 18.07.05, 22:00 witam witam! Gratulacje! Znam cię z niewyspanych mamuś z Białegostoku? A może się mylę? Trochę tam zaglądam, fajnie, że będzie nas więcej. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 Re: Witam,dołączam do oczekujących białostoczanek 18.07.05, 22:11 Również witam! Szczerze gratuluję! Zapraszamy! Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Witam,dołączam do oczekujących białostoczanek 18.07.05, 23:07 Mamo Marty, to chyba jednak pomyłka, na niewyspanych jest mamakasieńki, za pomyłkę przepraszam. Co słychać dziewczyny? Czy ktoś wie co dzieje się z Gosią? Polcia, jak zdrówko? Kto pierwszy przejdzie przez trud porodu? Życzę powodzenia i łatwego porodu, czuję, że dam się wyprzedzić. Nie wiem czy to normalne że na koniec spuchły mi nogi, jest to bezbolesne, ale myślałam, że przy moich problemach z rękoma, nogi mam z głowy. Opuchlizna nie schodzi po nocy, ale ciśnienie ok. chyba, znaczy niskie. Nie pękajcie! Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 hej! 19.07.05, 09:26 Na razie cudowny chłodek..... Niunia_ania, nie wiem czy jednak nie ty pierwsza? Dziś mija kolejny termin z usg jeden był na 16, dwa są na dziś, dwa na jutro, a najpóźniejszy (taki z 10tc)na 22.Ale juz teraz wątpię.Poród pierwszy indukowali mi 9 dni po terminie.Czuję,że teraz też nic samo nie zacznie się....Może taki mój urok.... Spuchnięte nogi to chyba w taka pogodę raczej nic poważnego, zwłaszcza na koniec ciąży.Mam nadzieję.Bo i u mnie też tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: hej! 19.07.05, 11:15 Już po chłodku :0))) Polcia, pamiętam, jak opisywałaś wcześniej swój pierwszy poród - że wywoływany, z problemami itd. Szkoda, że jeszcze nie urodziłaś, byłabyś dla mnie potwierdzeniem, że drugie dziecko rodzi się "ciut" wcześniej ))). Ja co prawda mam jeszcze trochę czasu, ale również nie opuszcza mnie nadzieja, że synuś nie będzie zbyt długo czekał....... A propo terminów, to ponoć najbardziej prawidłowym jest ten z najwcześniejszego usg. A dzidzuś i tak wybierze swój termin ..... A chodzisz na ktg? kiedy masz ewentualną kolejną wizytę? czy lekarz kazał czekać, aż zacznie się coś dziać? Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 Re: hej! 19.07.05, 11:40 Ja też bym chciała aby ten termin z najwczesniejszego usg się sprawdził, to byłby ten piątek. Zobaczymy. Najbliższą wizytę mam w poniedziałek 25 (jeśli nic się nie zacznie), jak lekarz wróci z urlopu. Powiedział abym poczekała na niego. Zażartował sobie, ale się zdziwi. Na ktg moge pójść,ale codziennie nie ma sensu latać, nie czuję się na siłach w taką pogodę. Może we czwartek "skoczę" ).Malucha czuję ostatnio perfekcyjnie, wypina nóżki i wieczorami szaleje, jakby chciał wyskoczyć przez brzuch. Na tej wizycie poniedziałkowej (jeśli będzie) mamy pomyśleć co dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 pytanie 19.07.05, 11:50 Dziewczyny. Właśnie nasuneło mi sie takie pytanie odnośnie porodów rodzinnych. Na Warszawskiej niby są te sale przystosowane, ale tylko jedna nadal to eko, czy jednak za poród rodzinny sie nie płaci? Może jest jakaś cegiełka? Wiecznie zapominam się dowiedzieć.Bo w takim wypadku trzeba by wziąć jakieś pieniądze, a nawet nie wiem ile. Ja bez męża nie chcę rodzić.W czasie pierwszego porodu nie mógł byc ze mną, bo była indukcja i sala ogólna(na eko nie pozwolili, nie wiem czemu), więc skoro on nie mógł to ja się przeniosłam na korytarz ) do niego.Ale się na mnie patrzyli, ciągle mnie ktos szukał) Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 poród rodzinny jest za darmo:) 19.07.05, 11:58 ja rodziłam we wrześniu w PSK i nic nie płaciłam,pytałam też jak jest na Warszawskiej i tam tez nic nie trzeba płacic ,żadnych cegiełek nie ma także powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama-marty1 plamienia w pierwszych mies.ciąży?ktoś miał??? 19.07.05, 12:01 wczoraj zrobiłam test,który wyszedł pozytywnie jednak dziś pojawiła @,po 5 dniach opóżnienia,czy ktoś miał plamienia w pierwszych miesiącach ciąży i czy wyglądały one jak @ czy też było tego mniej??? jak długo trwaja takie plamienia? jestem bardzo zaskoczona,tym bardziej ,ze mam już jedno dziecko i w ciąży nie miałam takiego problemu.A może poprostu nie jestem już w ciąży??? Pomóżcie... Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: plamienia w pierwszych mies.ciąży?ktoś miał?? 19.07.05, 12:21 Ja miałam lekkie plamienie na początku ciąży, tzn, przy ok. 26 dniowych cyklach plamiłam ok. 30-32 dnia cyklu. Domyślałam się, że jestem w ciąży, test wskazywał II kreski, zrobiłam betę hcg (w laboratorium przy szpitalu na skłodowskiej -22 zł) i poleciałam do lekarza, bo chciałam dmuchać na zimne... Dostałam dufaston (pisze się chyba inaczej), po tygodniu miałam pierwsze usg i okazało się, że powodem plamienia był mały krwiaczek, który się chyba później wchłonął. Więc może nawet te tabletki były niepotrzebne. Ale ja bylam po tabl.anty. i myślałam, że może plamienie wynika z niedomagań hormonalnych. Tak było w moim przypadku. Wrzuć w wyszukiwarkę forum hasło "plamienie" lub t.p. i zobaczysz jak wiele różnych przypadków i powodów plamień może być. Każda z nas jest inna. Mam nadzieję, że Twoja malutka fasolka będzie silna, trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: plamienia w pierwszych mies.ciąży?ktoś miał?? 19.07.05, 12:21 A, i te plamienie było słabiutkie, nie takie jak @. Odpowiedz Link Zgłoś
villem01 Re: plamienia w pierwszych mies.ciąży?ktoś miał?? 19.07.05, 12:25 mamo marty, krwawienie to zawsze sygnał niepokojacy. Jak piszesz, jesteś dopiero 5 dni po terminie spodziewanej miesiączki, to bardzo krótko i niestety w tym czasie moga się dziać (i dzieją się) samoistne poronienia. Dlatego do lekarza chodzimy dopiero po terminie nastepnej miesiączki, bo wtedy ryzyko smoistnego poronienia maleje. W pierwszej ciąży miałam plamienia, ale one w żaden sposób nie przypominały okresu, bo i przyczyna była inna (polip w szyjce). Trzymam kciuki, aby było dobrze Fajnie, że masz niunie malutką Pewnie juz nieźle zaczyna rozrabiać Mamo marty, ściskam Cie mocno, będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Przyszłe mamy z BIAŁEGOSTOKU 20.07.05, 11:40 Witajcie dziewczyny, jak samopoczucie? ja dopiero się wybudzam...... Do białostockich lipcóweczek! Moje koleżanki z forum dla sierpniówek już zaczęły rodzić (na świecie jest już dwóch chłopaków , więc nie martwcie się kochane, już niedługo...... Wiem, jak to się ciągnie...... A może już coś się wydarzyło?... TrZymam kciuki!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
santta Pytanie o USG 20.07.05, 14:09 Robiłam niedawno usg, ale dopiero wczraj lepiej sie w nie wczytałam. Co to znaczy, ze łozysko jest na ścianie przedniej? Wydaje mi się, ze to żle, ale pewnosci nie mam. Przy badaniu lekarz nie mówił nic, a wizyte u ginekologa ide dopiero za 2 tygodnie. Zerknijcie na swoje wyniki usg, robione po 30 tygodniu ciązy. Gdzie macie łozysko? Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: Pytanie o USG 20.07.05, 14:42 Ja mam na bocznej, z lewej strony. Ponoć może tak być. Nie wiem przypadkiem, czy łożysko na ścianie przedniej nie oznacza łożyska przodującego? a przodujące chyba kwalifiluje do cc. Nie jestem pewna, tak tylko myślę, więc jeśli jest inaczej, to proszę o wyrozumiałość ))) Myślę, że jak lekarz zobaczy wyniki, to rozwiej wszelkie niejasności. Santta, a ty chyba masz termin na sierpień (zaraz sprawdzę na naszej liście. Jak duży jest już Twój bąbel wg usg? Ja idę za tydzień, zobaczymy jak tam się ma mój syneczek. Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: Pytanie o USG 20.07.05, 15:07 Mam termin na 29 sierpnia, ale wg usg, robionego tydzien temu, na 5 września. Hania (bo tak chyba damy malutkiej na imię) waży 1980 g, czyli prawie 2 kilosy;- ) Jest znacznie mniejsza niż Jaś, co zresztą widać nie tylko po wadze na usg ale też po wielkosci brzucha. Pogrzebałam w straych postach na ciązy i porodzie i ponoć łozysko może byc na ścianie przedniej, a przodujące jest wtedy gdy zasłania ujście szyjki macicy i wtedy to juz trzeba lezeć plackiem do porodu, zeby uniknąć odklejenia. Podjęłam dziś ostateczna decyzję co do porodu: rodze w którejś z prywatnych klinik, póki co ze wskazaniem na Parkową. W tym tygodniu w szkolenie rodzenia był omawiany temat znieczuleń i lekarz z Warszawskiej powiedział, ze w jego szpitalu anestezjolodzy się zbuntowali i nie daja znieczulenia do porodu fizjologicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Pytanie o USG 20.07.05, 18:15 Santta! Cieszę się że doczytałaś o łożysku, bo szkoda zebyś się niepotrzebnie martwiła. U mnie była juz dawno taka sytuacja, że na usg kobieta zaczęła przewracać oczami, pytać na kiedy mam wizytę u prowadzącego, bo łożysko jest dość nisko i chyba zaczęło się odklejać a poza tym to mam krwiaka. Wiadomao jak musiałam się czuć po takich rewelacjach a jak doczytałam w domu co oznacza odklejanie się łożyska, to już wogóle. Następnego dnia lekarz prowadzący rzucił okiem na zdjęcie i rzucił nim o stół i powiedział niczym się nie przejmować! To dopiero był dla mnie szok. Sama nie wiedziałam kogo słuchać, czy osobie która robi usg czy gina prowadzącego. Chciałam go wtedy zmienić, ale nie doszło do tego. Poszłam na zwolnienie i odpoczywałam głównie psychicznie od rewelacji. Następne usg było już ok, łożysko się podniosło a krwiak się wchłomnął. Może głupio zrobiłam, że nie zmieniłam lekarza, ale inna pani doktor przekonała mnie, że skoro mój gin tak mówi to tak jest(sama też obejrzała usg). Dziś mam termin no i nic. Polcia może już ma lepiej, albo też się męczy. Mam tylko takie bóle w biodrach inie dam rady przez to normalnie chodzić. Może i dzidzia się wstawia, ale tak szybko to raczej nie pójdzie. No i dobrze! Urodzę małe lwiątko, może na swoje urodziny 24 lipca? Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 dalej 2w1 20.07.05, 20:42 Łożysko mam również na ścianie przedniej.To nic złego, dopóki nie jest za nisko. Wcale nie mam lepiej Mam okropnie, nic się nie dzieje.... Dziś pół dnia przepłakałam. Wszyscy mnie denerwują. Te ciągłe pytania czy już, kiedy, skąd ja mam wiedzieć??? Własna mama z babcią codziennie wydzwaniają do mnie do domu i do męża do pracy czy nie rodzę. Mama drugi tydzień na urlopie, ale ani razu nie zaszła zabrać Pawła na spacer. Biedak siedzi ze mną w domu, nudzi się niesamowicie i oboje się nawzajem stresujemy.A mieszka 15 min ode mnie.kochana rodzinka....Dzis pusciły mi po prostu nerwy na całą tą sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: 20.07.05, 21:12 mam to samo, moja mama tez jakos mnie olewa i nigdy sama z siebie nie zabierze Jasia na spacer. Zawsze mówi, ze nie chce se narzucać. Ja tez nie chce, więc rzadko ja prosze o pilnowanie. Dzisiaj osłabiła mnie maxymalnie, bo umówiła sie z koleżanka na wyjazd:ostatni tydzień sierpnia i tygodzień wrzesnia. Wiem, ze nie ma obowiązku pomagania dzieciom, ale tak pocichu to liczyłam, ze mi jakos pomoze po porodzie i zajmie sie Jasiem,zeby nie czuł sie odrzucony. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: dalej 2w1 20.07.05, 21:12 Polcia daj wnuka babci i odstresuj się. Bądź wredna, ja jestem. Nie czekajmy aż ktoś się domyśli że coś chcemy, same egzekwujmy sobie odrobinę luksusu lub normalności. Bądźmy egoistkami do kwadratu! Dziś też wyłam, prasowałam maluśkie ubranka i odkurzałam kącik dzidzi. Cholera właśnie teść mnie wystraszył! Włazi mi do pokoju bez pukania i się dziwi,że się boję, że jeszcze nie rodzę, słabizna! Jeszcze w domu? A gdzie mam być? Polcia myślałam, że u ciebie coś ruszyło. Przynajmniej jedna z nas miałaby to za sobą. Mam nadzieję ze się na mnie nie wkurzasz, że ciąglę się o ciebie dopytuję, ale ja sama jestem w tej samej sytuacji, też zaczynam się przeterminowywać. Nie miej mi za złe! Może jednak się spotkamy na porodzie? W psk, pytałam, na ogólnej nie ma co liczyć na poród rodzinny, nawet jeśli inna para się zgodzi. A eko to loteria. Ciekawi mnie czy nie ma tam teraz jednak mniej porodów a na warszawskiej więcej? Może uda mi się jeszcze wytrzymać piątku, soboty, urodzić lwika i nie zwariować? Dziewczyny, ktore mają późniejsze terminy pewnie też się niecierpliwią. Ja porównując przebieg swojej ciąży z kalendarzem ogólnym, zawsze patrzyłam na te późniejsze tygodnie, wyprzedzałam czas, postarzałam swoją ciążę i teraz ma za swoje, dłuży mi się już długo. Mam jedną prośbę-życzenie - chcę urodzić w lipcu. Nic więcej. Polcia, a powiedz mi. czy i jak często chodzisz teraz do gina? Ja ze swoim tracę kontakt, przyjmuje 1 w tyg. Ma niby dyżury w psk, ale takie łapanie go to teraz dla mnie trudne zadanie. Jak często chodzisz na ktg? Ja byłam wczoraj i mam zamiar wybrać się jeszcze przed weekendem na wszelki wypadek i może dorwę swego gina! Trzymajcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 Re: 20.07.05, 23:51 Niunia_ania ja się na Ciebie nie mogłabym wkurzać, razem sie przeterminowujemy, zawsze raźniej ) Do gina idę w poniedziałek, w piatek minie 2 tyg. od ostatniej wizyty. Obecnie jest na urlopie (haha ma kiepską pogodę,a jak dla mnie super).Na ktg byłam raz, nic nie pokazuje. Myslę,że pójdę jutro wieczorem, tak dla własnego spokoju. Chyba,że mnie nie przyjmą, bo nie mam skierowania. Ja tez chcę urodzić lewka(to mój znak), moi obaj panowie są spod znaku strzelca, więc może nie w płci, ale w zodiakach byłaby równowaga u nas w domu, 2na2 ? Widzę,że nie tylko ja miałm kiepskawy dzionek.Mam nadzieję,że jutrzejszy bedzie o niebo przyjemniejszy. I,że pogoda dalej bedzie "dopisywać"! Odpowiedz Link Zgłoś
virago6 Re: Pytanie o USG 26.07.05, 13:22 Witaj, witaj! Chyba byłyśmy na tym samym wykładzie! Po nim ja także myślami na Parkowej. Może znasz kogoś kto tam rodził jak wrażenia? Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.07.05, 09:36 Hej dziewczyny! Jak na zamówienie mamy wspaniałą pogodę )))) Gorzej dla tych, co się teraz urlopują. Ja jednak się niezmiernie cieszę,bo jak jest taki chłodek, to chęć do życia wróciła.... i spokojnie zrobić cokolwiek można. Sannta, przepraszam, że może trochę wystraszyłaś się tą moją odpowiedzią na temat łożyska. Tak jak pisałam, proszę o wyrozumiałość )) Co do zabierania starszych dzieci na spacer, to u mnie raczej nie ma z tym problemu. Moja Jula ma 2 lata starszą od siebie ciocię , więc wspieramy się razem z rodzicami jeśli chodzi o wspólne spacery czy popilnowanie. Już wczoraj dziadek zapowiedział, że w sobotę zabiera dziewczyny na konie do Supraśla. Ale moja córcia i tak jest dość samodzielna i bardzo rozsądna, bo wychodzi sama na plac zabaw pod blokiem, ma tam już swoje koleżanki i kolegów. Na początku trochę się obawiałam, ale ona doskonale sobie radzi, a nasz plac jest bardzo kameralny i mogę cały czas obserwować ją z balkonu. wiem, że czasami ciężko prosić, ale dziewczyny, myslę, że Wasi rodzice nie obrażą się, jeśli od czasu do czasu poprosicie o pomoc. Ja zapowiedziałam już teściowej (mama pracuje i organizacyjnie nie będzie w stanie), że zatrudniam ją na pierwszy miesiąc do gotowania obiadków itp. Na szczęście mam b.dobre relacje z rodzicami i teściami, więc bez problemu ogłyśmy coś takiego postanowić. Poza tym myślę, że rodzice czasami nie chcą się narzucać, a chętnie pomogliby. Więc otwarcie rozmawiajcie, bo to pomaga ! Napiszę Wam jeszcze o swoim dzisiejszym śnie... Otóż śniło mi się, że już urodziłam ) syneczka. I odrazu w tym samym dniu wracałam do domu, z dzieckiem w wózku. Synuś był bardzo grzeczniutki, przewijałam go, karmiłam piersią itd. Chyba już podświadomie przygotowuję się do tego WIELKIEGO DNIA. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich A gdzie podziewa się Gosia 673 ?????? 21.07.05, 09:37 Może jednak odezwie się; czy coś się stało ????? Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: A gdzie podziewa się Gosia 673 ?????? 21.07.05, 11:10 Kobietki! Miałam pierwsze powżne nocne skurcze! I wiem, że to było coś ważnego, tylko, że tak niesamowicie bolało! Ja raczej nie płacze zbyle powodu i u dentysty nie biorę znieczulenia, ale po tym co miałam w nocy to mam wrażenie, że sobie nie poradzę a w szczególności bez zzo. Teraz mam cicho i zastanawiam się ile czasu mogą trwać takie "rozgrzewki "? Może któraś wie? Te bóle które mnie obudziły dały mi niezłego kopa, i już mi się tak wcale nie spieszy nigdzie, ale chyba pójdę na ktg aby uspokoić nerwy. JUŻ MI SIĘ NIE SPIESZY! POZDRO! Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 no,no... 21.07.05, 11:28 Niunia_ania jak coś to trzymaj się dzielnie. Trzymam kciuki, żeby jak najmniej bolało. To który szpital wybrałaś? Mi juz trzeci dzien odchodzi (chyba) czop, podbarwiony krwią. Nie moge nic znaleźć ile to może trwać, od odejścia do początku porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: no,no... 21.07.05, 13:07 Polcia, te bóle, skurcze, już minęły, zwiastują poród, ale kiedy to się naprawdę zacznie to sama nie wiem. Teraz ma spokój, ale liczę się, że w każdej chwili może się coś zdażyć. Chciałabym tylko ze wszystkim zdążyć: golenie, lewatywa, a po nocy to nie wiem czy będę miała do tego głowę. Jakoś to będzie. A może na kolejne skurcze będę musiała czekać tydzień? Co do szpitala sama jeszcze nie wiem. Z mężem nie mogę się dogadać, wkurza mnie. Sama muszę podjąć decyzję, a właśnie chciałabym żeby ktoś mi pomógł podjąć decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.07.05, 10:10 Ja chyba tez przygotowuje sie do porodu. Po nocach snia mi sie popękane brodawki i smród kapusty ) Po pierwszych tygodniach karmienia Jasia i związanych z tym okładach kapuścianych przez długi czas nie jadłam bigosu )) Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.07.05, 14:23 czop odszedł mi prawie tydzień przed porodem. Ale to tylko tak mi sie wydawało, tzn to były tylko kawałeczki. Większa ilość odeszła mi tydzień później w dzień, w nocy odeszły mi wody, a po kilku godzinach było juz po wszystkim. Niunia ogol sie juz teraz, jak juz się zacznie to tylko poprawisz, zawsze to szybciej. Ja tez się z mężem nie mogłam dogadac w sprawie wyboru szpitala, mam wrażenie, ze tak naprawdę to niewiele go to obchodzi. Więc wybrałam sama, własnie ze względu na zzo bedzie to Parkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 nerwy 21.07.05, 15:36 Jestem taka zdenerwowana. Każdy mówi,że to powinno zacząć się szybko, dziś lub jutro. Obserwuję się z takim napieciem,że to przesada. Muszę sie uspokoić i wyciszyć. Tak się boję...Z Pawłem miałam zwężoną miednicę, główka się nie wstawiła, boję się powtórki. Tego,że i tym razem sie nie uda. Boję się o Dzidziula. Teraz będę sie pozytywnie nastawiała (hihi), bo może naprawdę się coś zacznie? Nie chcę jechać dom szpitala w strachu. Santta czy ten czop był ze śladami krwii? Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: nerwy 21.07.05, 16:13 jakby przezroczysta galaretka i brazowo-czerwonymi niteczkami. Spokojnie, nie denerwuj sie! raz juz to przezyłas i wiesz, że to da sie przezyć, a cesarka to nie koniec świata, przeciez wiesz. ja tez mialam, teraz nastawiam sie ponownie na psn, ale jak bedzie cesraka to tez bede sie cieszyc. Pamietaj, ze jestesmy wszytskie z Toba! Koniecznie odezwij sie jak juz bedziesz po wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: nerwy 21.07.05, 23:27 Kobietki! Nadal nic, ale już się nie matrtwię. Pożyjemy, zobaczymy. Poczekam. Boję się, że w nocy będę miała powtórkę z rozrywki, tzn. skurcze. Nie mam nic przeciwko im tylko ich sile. Dziś nie poszłam na ktg, stchórzyłam, pójdę jutro, żeby być spokojniejszą przez weekend. O ile sie nie rozsypie he he. Santta, wiesz pewnie, że w psk dają zoo i na warszawskiej też i do tego bezpłatnie. Na warszwskiej może nie być anestezjologa, to wtedy jest problem. Mnie nie stać na prywatną klinikę, ale jeśli ty masz wybór to pewnie. Przynajmniej potrakują cię jak należy. Polcia, biedactwo, jak zdrówko. Dalej się męczymy? Olać tych wszystkich troskliwych, pytających codziennie: jeszcze nie?, długo jeszcze?, o jak ci dobrze, poleżeć możesz - ostatni tekst teścia, to kiedy wreszcie? Można dostać wiadomo czego. Polcia i Santta, u was to już druga ciąża, poradźcie mi coś na czas porodu, jak nie pęknąć, nie zabić położnej i męża. Wredota wcale mi nie pomaga na koniec poczuć się lepiej psychicznie i dalej mam wszystko na swojej głowie. Przypomnijcie gdzie rodziłyście wcześniej i trochę wrażeń. Trzymajcie się jako i ja się nie puszczam. Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: nerwy 22.07.05, 08:06 Jasia rodziłam na parkowej, 3 lata temu to nie było drogo, teraz jest ale jakos nie koge się przełamać,zeby rodzic gdzie indziej. Wcale mnie nie stać, ale wymysliłam sobie, ze za cesarkę będzie akurat tyle ile dostaniemy z mężem z PZU a jesli uda mi sie naturalnie to jeszcze troche zostanie Nie wspominam porodu strasznie, gorsze były to dni przed, bo przenosiłam 14 dni. te codzienne badania mnie wykańczały. Poród zaczął się w nocy, odeszły mi wody, musiałam jechać do szpitala, a tam podłączyli do ktg i kazali leżeć. To nie było fajne bo na leżąco bardziej boli, ale w moim przypadku musili ciągle monitorować, ze względu na brak wód i przenoszenie. Bolało, ale cały zcas czekałam na znieczulenie, wiec ciągle sobie mówiłam,ze juz niedługo. A po znieczuleniu to jak wczasy pod gruszą, gdyby nie słonce za oknem i ciągly gwar to bym spała. rewelacja! a po 12 godzinach ciągle rozwacire było za małe, mały się nie przesuwał i zrobili cesarke. Jesli mogę Ci radzić, to nie jedx do szpitala od razu po rozpoczęciu skurczów, oczywiście jesli nie przenosic za wiele, w domu jakbu mnie boli Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: nerwy 22.07.05, 08:17 mniej boli No i jeszcze jedno wspomnienie z porodu, mąz mi przeszkadzał i denerwował. Starał się jak mógł, doceniam to, ale zagadywał mnie akurat w momencie skurczu, i nie mogłam się skupic na oddychaniu(które rezczywiście bardzo pomaga). Plątał się biedak i poza podawaniem wody do picia, badziej przeszkadzał niz pomagał. A poza tym, jakos wole cierpiec w samotnosci Ale oczywiście nie moge mu zabronić, wiec tym razem pewnie tez będzie Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: nerwy 22.07.05, 10:32 Dzięki Santta! Noc minęła spokojnie, bez skurczy i innych rewelacji. Zaraz skoczę na ktg i potem to się zobaczy. Swietna pogoda, mam nadzieję, że nie zmoknę. Jutro zaczyna się znak lwa i jest fajnie. Co do pędzenia do szpitala to wiem, że od razu nie ma co gnać, bo poród trochę trwa, ale zobaczymy, bo w takich bólach to też człowiekowi różne rzeczy przychodzą do głowy. Polcia, co słychać? Każdy dzień oczekiwania zbliża nas do nieprzespanych nocy?! Co się dzieję z Gosią, nieładnie tak straszyć! Pozdrawiam wszystkie forumowiczki! Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 wspomnienia 22.07.05, 10:49 Poprzednio 5 dni p terminie poszłam na patologię na Warzszawską. Ginekolog prowadząca ciąże ztrwierdziła,że sama nie urodzę.Codzienne badania, rewelacyjne wieści:dziecko przekracza możliwości aparatury(a ja nie brałam tego do siebie)i na 9 dobe od terminu spacer na porodówkę, oksytocyna i czekamy na akcję.Było miło, fajne praktykantki, a mąż na korytarzu, bo musiałam być pod obserwacją, cała sala pełna rodzących kobiet, spacerki dookoła porodówki, po dwie przy jednej kroplówce.Tego dnia wywóływano 4 porody, 2 były "z miasta".Pogaduszki, zapoznawanie się.Aż w końcu zaczęły się "sypać".Do 15 pięć dzidziusiów było na świecie, a mój jeszcze nie.Praktykantki poszły do domu, zaczęła się moja nuda.Więc wywędroiwałma na korytarz do męża.Skurcze nie były straszne, obojgu było nam raźniej, żartowaliśmy i wspieraliśmy się razem(poważnie).O 19 przyszła druga zmiana.Podłączyli ktg na stałe.Mąż juz dzwonił z domu, więc lekarz dr.Urban poprosił go aby przyszedł do mnie,bo sie nudzę.I faktycznie mężuś był juz ze mną na sali ogólnej, aż do momentu parcia.Zabawiał mnie rozmową, bo skurcze juz były mocne.I pilnował, musiał wołać położną gdy zachciało mi się przeć.Wtedy musiał wyjść, ale po 5 minutach zawołali go, bo zaczęło się szykowanie do cc.Miał podtrzymac mnie na duchu, a sam był psychicznie "na dole".Mnie powieźli, jemu kazali skoczyć po pępkówkę i czekac na mnie na korytarzu.Po cc zobaczył małego i mnie na chwilę, bo była 22.A to co zaczęło się następnego dnia to nasz koszmar, który dotyczy zdrowia naszego syna...Ale wbrew wszystkim rokowaniom jest to zdrowy i mądry chłop. To tyle moich wspomnień z porodu.Mi obecność męża pomagała bardzo.Nie byłam sama, teraz się bał, ale idziemy razem Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 santta 22.07.05, 11:00 Byłam na Parkowej dowiedzieć się, gdyż początkowo chciałam tam rodzić.Położna powiedziała mi,że stan po cc jest u nich wskazaniem do drugiego cc, bez próby porodu sn.Z jej słów wynikało,że nie mogłabym u nich rodzić sn. Odpowiedz Link Zgłoś
santta Re: santta 22.07.05, 11:47 To mnie zaskoczyłaś. Byłam przekonana, ze bede mogła spróbowac naturalnie,ze nawet do głowy mi nie przyszło, zeby o to pytać. To znowu nie wiem co robić;-( Byłam na wizycie u dr. Kupisza z Warszawskiej, tez mi powiedział, ze pierwsza cesraka jest wskazaniem do drugiej, ale wcale niekonicznie. Przestraszyłam się, ze nie dadza mi zzo i kaza rodzic naturalnie. Mam metlik w głowie. A Ty gdzie rodzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 Re: santta 22.07.05, 13:09 Zdecydowałam się wobec tego na Warszawską.Mimo,że klinikę na Parkowej mam za ulicą. Ale rozmawiałam z położną, nie z lekarzem. Może warto spytać lekarza tam pracującego? Lekarz u którego prowadzę ciążę (w przychodni na Warszwskiej) powiedział, że będzie próba porodu sn ,ale w razie problemów szybciej zapadnie decyzja o cc. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.07.05, 14:13 witajcie kochane koleżanki! przepraszam,że tak ze mną wyszło,ale mam bardzo duże problemy osobiste!mój m. "zabronił" mi korzystania z komputera i ogólnie ze sobą nie gadamy...dziś korzystam z kompa kolegi i dlatego udało mi się do was odezwać!!!!!!!!!! u mnie wszystko w porządku,od tych nerwów tylko mam cały czas skurcze i malutka się bardzo kręci.pozdrawiam serdecznie! -małgorzatka- Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.07.05, 14:16 słuchajcie ,a kto się wykluł,bo długo mnie nie było i jestem w tyle!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 wreszcie 22.07.05, 14:52 Gosiu wreszcie się zjawiłaś,wszystkie strasznie się o ciebie martwiłysmy. Tak przepadłaś nam bez wieści...Dobrze,że się odezwałaś! Ale w ciągu tych paru dni nikt jeszcze chyba się nie wykluł. Ja i Niunia się przeterminowujemy dzielnie. Trzymaj się dzielnie i skurcze PSIK (bo nie czas)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.07.05, 15:16 Oj Gosiu, Gosiu, niezłego stracha napędziłaś! Mam nadzieję, że oprócz problemów z m. wszystko będzie ok. a i z m. się dogadzasz. Już po ktg, zapis prawidłowy, oczywiście wygląda zupełnie inaczej niż 3 poprzednie, ale ja się nie znam. Dr gin powiedział abym zajrzała na ktg w pon lub wtorek, a ja mam już dość leżenia plackiem na tych zapisach. Pójdę jeśli będę czuła że coś jest nie tak. Teraz siedzę u męża w szpitalu i tak okropnie się czuję, cała jestem rozdygotana, mam taki duży twardy brzuch i wogóle. No ale przecież jestem w szpitalu, jakby co mam niedaleko. Kupiłam sobie dziś koszulkę do szpitala, taka do kolan, szeroka, na guziki za 14 zł, a w szkole rodzenia zapłaciłam 35 i szkoda mi ją zużyć od razu, bo jest fajniutka, ma fajny materiał. Zaopatrzyłam się też w byle jaki szlafrok, bo też szkoda mi fatygować swój stary, prezent od męża. Tak sobie myślę, ile czasu to jeszcze potrwa? I ile rzeczy mi się przyda a ile niepotrzebnie kupiłam. Same pytania, żadnych odpowiedzi. Znowu łapię doła, znowu pokłocę się z mężem i znowu nie będę wiedziała dlaczego. Fajna pogoda, pasuje mi rodzić wśród kropel deszczu, wśród grzmotów i błyskawic! no i jutro wchodzimy w znak lwa! Może mąż mi pomoże przyspieszyć poród? wiem, miałam nie przyspieszać, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
mj77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.07.05, 11:48 to fajnie, Gosiu, że się odezwałaś, i ja się niepokoiłam co sie z Tobą dzieje. To dobrze, że się "odnalazłaś". Dbaj o siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.07.05, 14:14 a kto się wykluł,bo długo mnie nie było i jestem trochę w tyle!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.07.05, 16:02 No Gosiu, w końcu jesteś..... a m. to się nie ma się co przemować, mój też czasami za dużo gada..... Zaraz idę z Julką na pizzę, bo już za jakiś czas na dłuuuugo będę mogła o niej zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 czy wiecie? 22.07.05, 18:32 Czy wiecie, zwłaszcza te dziewczyny które chodza do szkoły rodzenia, czy obecnie jest w zwyczaju, odbierając dziecko ze szpitala (oczywiście państwowego) przekazać dla oddziału jakieś pieluszki, itp? Za moich czasów (7lat temu), taki temat był poruszany w szkole rodzenia.Wiem,że kilka pieluszek tetrowych dawaliśmy przy wypisie małego.A jak jest teraz u nas? Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.07.05, 12:37 Hej brzuchatki Dzisiaj mam ogromnego speeda do roboty! To chyba dzięki sprzyjającej pogodzie. Robię sobie tylko co jakiś czas przerwy, żeby w tej domowej bieganinie brzucha po drodze nie zgubić )) To chyba syndrom wicia gniazda, czy jak go tam zwą :0). A jak nasze okołoterminowe? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.07.05, 15:12 Nasza Kreskaa na dziś maiła termin cc.Jak jej zazdroszczę,że to już. U mnie też ten syndrom w pełnym wydaniu, ale nie mam juz co robić ( Wszystko raczej dopięte na ostatni guzik. Czekam na poniedziałek, na wizytę. Nawet juz pogodziłam się z myślą o patologii, ale aby już coś działać, jak samo Maleństwo nie spieszy się. Mąż nadgania pracę na najbliższe dwa tygodnie. Też widać po nim nerwy z oczekiwania. To jednak męczące.Najwięcej cierpliwości ma Paweł (dziwne, bo to nie w jego stylu), wie,że w każdej chwili, ale jako jedyna osoba nie wierci mi dziury w brzuchu kiedy. Zwyczajnie czeka. Podziwiam to. Szkoda,że juz w następnym tygodniu ma się "popsuć" nam pogoda. Niunia jesteś jeszcze 2w1? Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.07.05, 19:39 Tak, 2 w 1 Znowu zaczynam się niecierpliwić, bo mój lekarz to chyba nie zgodzi się na wcześniejsze próby przed 11 już miesiącem ciąży, bo ja zaczęłam już 10 jakby nie patrzeć. Na ktg nie chce mi się już chodzić, bo nic się nie dzieje, a tak w przerwie to coraz częściej zdaża mi się czuć te bóle podobne do miesiączkowych. jak to się przełoży na termin, sama nie wiem. Jestem spakowana, ogolona, i zawieszona w oczekiwaniu. Tzn. staram się czymś zająć żeby cały czas nie myśleć, ale same wiecie, że to nie łatwe. Przeraża mnie wizja "poprawy" pogody no i to, że męża znowu nie będzie całymi popołudniami w domu, a ja nie chce być dzielna i sama przez to przechodzić. Mam nadzieję, że zdążę przed sierpniem! Laseczki, życzę udanego weekendu, przespanych nocek ( jak tam rozdwojone?), i lekkiej pogody. Mam nadzieję, że prędko się nie odezwę. Pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.07.05, 10:07 Cześć, jestem nowa, 12tc i 40 lat, czy są jakieś mamy w moim wieku? czy robiłyście badania prenatalne i gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.07.05, 11:32 Witaj Ewo! Gratulacje! Moja koleżanka badania prenatalne (na nfz) miała robione w Psk. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.07.05, 13:45 Ja też jadę w poniedziałek do PSK, do Zakładu Endokrynologii Ginekologicznej, nr tel 746-83-43, przyjmuje dr Wołczyński (może to info się komuś przyda)Zupełnie przypadkowo na Wrotach Podlasia przeczytałam ogłoszenie o bezpłatnych badaniach prenatalnych dla kobiet po 35 r.ż. zadzwoniłam, pojadę i wreszcie ktoś się tym zajmie, bo nie każdy gin jest za takimi badaniami Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.07.05, 20:17 Pewnie, Ewo, jeśli jest taka możliwość, to trzeba skorzystać. A swoją drogą to gdybyś trafiła na prowadzenie ciąży do Wołczyńskiego (chyba prof.?), to byłabyś cały czas pod dobrą opieką. Moja koleżanka jest cały czas po jego opieką i jest bardzo zadowolona. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
polcia7 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 25.07.05, 11:13 Hej! Juz po wizycie... Ktg, zero akcji, więc teraz sobie pochodze codziennie, przez 2 lub 3 dni... Potem zobaczymy co dalej.......Ratunku! Codzienne maratony po osiedlu, sprzątanie, a tu nic. Mój lekarz ma dużur w weekend, tak mi powiedział, może wtedy coś, ale tyle nie chcę czekać. Już poważnie się boję. Na szczęście zapis jak najbardziej prawidłowy, serduszko ślicznie i rytmicznie bije. W końcu lekarz wie co robi. A termin jest +/- 2 tygodnie. Tyle z tej wizyty,że się z mężem i lekarzem pośmialiśmy. Następnym razem "biorę" gina na łzy )) A co u was? Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.40 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 25.07.05, 12:28 Bez paniki Polcia, musisz być bardziej cierpliwa, jeszcze się nacieszysz swoim maluszkiem Ja pierwsze dziecko rodziłam w Atenach, byłam młoda, 23 lata,zupełnie zielona i ciężko przestraszona, nie znałam greckiego tylko ang. a z kolei położne nie, lekarz nie był specjalnie rozmowny i tak przeleżałam całą noc a rano przyszła nowa zmiana i trafiła mi się położna mówiąca po rosyjsku i jakoś poszło. To było 16 lat temu, syna urodziłam 13 lat temu (zwierzenia weteranki...)w Sokółce, jeden z pierwszych porodów rodzinnych ale nie wspominam za dobrze. Teraz będę rodzić w Białym ale to jeszcze duuużo czasu.Byłam dzisiaj w PSK,u prof dr hab n med Sławomira Wołczyńskiego! ile tytułów, a bardzo ciepły, "ludzki" człowiek i mam wrażenie, że szczerze oddany pacjentkom. Po południu moje pierwsze usg. Ściskam wszystkie mamy, młode i starsze. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 25.07.05, 14:29 Po pierwsze witam serdecznie nową koleżankę Ewę! Resztę towarzyszek również witam i o samopoczucie pytam. Polcia, ja dziś darowałam sobie ktg, jutro i tak będzie powtórka z rozrywki, znowu popatrzą na mnie, że niby po co tam przyszłam, i nie będzie rewelacji. Ale nie chcę już rewelacji, chce urodzić jeszcze w tym miesiącu, to mi wystarczy a najlepiej przed upałami. Właśnie rozmawiałam z koleżanką, która urodziła w marcu 2 dziecko i jestem w szoku. Jej pierwszy poród trwał, jak sama mówi 20 minut, kolejna ciąża to cały czas praca( prawie do dnia porodu, nie mogłam zrozumieć jak ona tak może, jak jej się tak chce, dodam, że praca w sklepie). Drugi poród to godzina. W trakcie badania ktg powiedzieli jej że ona już rodzi, nie było lewatywy, nie było golenia! Nie było już po prostu na to czasu a ona nawet nie czuła skurczy! Tylko pozazdrościć i życzyć innym takich ciąż i porodów. Ja miałam "fajne" może 2, góra 3 miesiące ciąży, reszta to walka z bólem, pracą, nerwami. Mam nadzieję, że przynajmniej poród mi to wszystko w końcu zrekompensuje. Mamy Polciu uparte i mądre dzieci, chyba dobrze wiedzą co robią lub czego nie chcą robić. I dobrze! Pozdrawiam brzuchatki i czekam na posty mam karmiących. Odpowiedz Link Zgłoś
niunia_ania Re: Przyszłe mamy z Białegostku 25.07.05, 17:43 KOchane dziewczyny! Coś się ruszyło, odeszły mi wody, na razie czuje się dobrze mam jakies słabe nieregularne skurcze i za jakis czas wybiorę się do szpitala. Prosze trzymajcie za nas kciuki, troche się boję, a bardzo bym chciała żeby wszystko było ok. z dzidzią oczywiście. Ja postaram się dać z siebie wszystko. Mam nadzieję, że następny post będzie informował o udanym porodzie i płci dzidzi. Pozdfrawiam jeszcze 2 w 1 Odpowiedz Link Zgłoś
gosia673 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.07.05, 20:12 witajcie dziewczynki! na wstępie gratuluję Ewie!i serdecznie ściskam.napisz nam o sobie coś więcej.czy masz już dzieci? itp. u nas jak na razie wszystko oki.jutro idę na pobieranie krwi,a w środę mam wizytę kontrolną u gina.no i powoli wybieramy się na usg po 30 tyg. ciąży.wiem na pewno,że robię je na Parkowej u dr.Leśniewicza.podobno fachowiec... na razie to tyle...a co u was...czy któraś już nie jest 2 w 1? pozdrawiam ...-małgorzatka- Odpowiedz Link Zgłoś
marciak3 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 25.07.05, 16:12 Witam jestem nowa na tym forum. Jestem w 14tc i mam czteroletniego synka. Termin mam na styczeń. Pozddrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich Niuniu_Aniu 25.07.05, 18:48 trzymam kciuki i życzę szybkiego i lekkiego porodu.... Ale fajnie, że już się ruszyło) Odpowiedz Link Zgłoś
magda.mich L I S T A 25.07.05, 18:57 1. magda.mich - termin wg OM 17.08.05-1 córka, teraz ma być chłopak- oś. Wysoki Stoczek 2. monia0011-termin wg OM 04.07.05-pierwsza ciąża,synek - ROZDWOJONA 3. Villem01 - 7-8 grudnia, pierwsze dziecko. 4. gosia673- 15.października.druga ciąża.pierwsze dziecko to Juleczka - oś. Białostoczek 5. niunia_ania - 20.07.05 - oś. Przydworcowe 6. santta - termin 29.08.2005 ma byc córka, pierwszy był Jaś, ma teraz 3 latka 7. mj77 - 17.09 (z usg) i na 80% córa, pierwsza ciąża 8. filomena21 - wg OM 07.07.05 z usg 12.07.05 - ma być córeczka...pierwsza ciąża - ROZDWOJONA 9. polcia7 - 20.07.05 ma być Bartuś; Jest już Pawełek 6,5 roku; oś. Mickiewicza 10. umywalka_pentagonalna - 28 listopada, pierwszy bąbel płci jeszcze nieznanej 11.kreskaa - termin cc 23.07.05 Odpowiedz Link Zgłoś