Dodaj do ulubionych

Przyszłe mamy z Białegostku

    • julka130 villemO 11.02.06, 18:21
      Czyli mamy podobny gust bo ja też uwielbiam wiejską i alzacką.
      Może juz kiedyś się spotkałyśmy i byłam wredna dla ciebie.
      Czasami już nie mam sił. Do zobaczenia
      • villem0 Re: villemO 11.02.06, 18:34
        A wiesz, jakoś się tam nie spotkałam z przejawami wredności smile
        Naprzeciwko Was w tym barze taki chłopak w okularkach pracował (nie wiem czy
        jeszcze pracuje, bo dawno tam nie chodziłam przy nich), ale on tez nie był
        wredny tylko taki dziwny big_grin
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.02.06, 20:23
      Więc wszystkich zapraszam. Może w jednym dniu i na określoną godzinę.
      Założymy klub obecnych i przyszłych mam. Z tym chłopakiem to masz rację.
      Jest niesamowity i często padamy ze śmiechu z powodu jego pracy.
      Ale kierowniczce jest go żal i pracuje dalej. Pozdrawiam i idę kąpać Jule
      • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 11.02.06, 22:34
        Nie mam nic przeciwko klubowi big_grin i spotkaniu smile)))
    • up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.02.06, 12:18
      Długo tu nie zaglądałam.........Jakoś wypadłam z rytmu....
      Od wczoraj dopadł mnie katar, i ogólnie zaziębiona jestem. Boję się o maluszka,
      ale mam nadzieję, że jakoś damy radę i nie zarazi się. Już myślałam jakąś
      maseczkę sobie założyć żeby nie chuchać na niego wink
      Dziś Bartek skończył 4 tygodnie... Jak ten czas leci......... Byle do wiosny,
      żeby juz cieplutko było, i ten śnieg sie stopił w końcu... smile
      POZDRAWIAM Was, up
      • babycool Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.02.06, 13:11
        Dziewczyny slonce tak swieci mi w okna, ze ma wrazenie,ze to juz wiosna! Nie
        moge doczekac sie spacerow w samym sweterku z ... hihi coraz wiekszym
        brzuszkiem smile Oby nam tam sloneczko swiecilo i sniegi roztopilo!
    • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 08:30
      Oj dziewczyny, wątek spadł nam juz na druga stronę. Tak nie może być!smile Ja
      wczoraj pierwszy raz w ciąży wybrałam sie do dentysty, aż się bałam co tma się
      dzieje po tych moich wielomiesięcnzych wymiotach. I wiecie, ze o dziwo nie jest
      tak źle? Mam tylko 1 mały ubytek a tka tylko szkliwo lekko poniszczone w
      niektórych miejscach, tak wiec wczorja pani mi 3 ząbki od razu załatwiła.
      Gratisowo jeszcze zrobiła fluorkowanie ząbków. I tak sie zastanawiam czy te
      ząbki przetrwały tak dobrze te złe chwile dlatego, ze bardzo dużo piję teraz
      mleczka i ogólnie jem nabiału sporo. Bo to mi smakuje po prostu. A czy ktoś
      słyszał o tym, ze jak tka dużo spożywa sie nabiału to jest wieksze
      prawdopodobieństwo, ze dziecko bedzie miało skazę białkową? Bo doszły mnie
      takie słuchy ale jak zapytałam dr Urbana na ostatniej wizycie to zaprzeczył.
      Pozdrawiam i piszcie dziewczyny.
      • mala805 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 12:25
        witam, słyszałam taką opinię że kiedy kobieta w ciąży spożywa dużo nabiału to
        dziecko moze mieć skazę białkową. Jeśli chodzi o mnie to ja w czasie ciąży
        jadłam bardzo dużo nabiału, a zwłaszcza piłam dużo mleka (bo smakowała mi tylko
        woda i mlekosmile ) Jak narazie mój mały brzdąc nie ma śladów skazy białkowej -
        skończył w sobote 4 tygodnie. Zaznaczam że teraz tez piję mleko i jem nabiał i
        mam nadzieję, że nic takiego nie wyskoczy mojemu małemu brzdącowi.

        Moim zdaniem nie zalezy to od ilości spożywanego nabiału podczas ciąży tylko od
        predyspozycji do alergii zarówno ojca, jak i matki, bo to jest przekazywane w
        genach. Wpływ na pojawienie skazy białkowej moze mieć ilość spożywanego nabiału,
        ale podczas karmienia piersią. Moja mama mówiła, ze jeszcze 25 lat temu nie do
        pomyślenia było, że np truskawki są silnym alergenem i wtedy tez mnóstwo dzieci
        było karmionych krowim mlekiem i tez było ok. Niestety to sa skutki naszej
        cywilizacji, jesteśmy coraz słabsi, mniej odporni i to przekazujemy naszym brzdącom.
        • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 21:53
          W ciąży jadłam nabiał kilogramami i piłam litrami smile
          Wojtek ma skazę, ale to z genów, bo ja miałam w jego wieku i mi przeszła. Mój
          bratanek tez miał i wyrósł z tego smile
          Wprawdzie wojtkowa lekarka mówiła abym przy następnej ciąży uważała z nabiałem
          ale pokiwalam głową a pomyślałam sobie "a jużci" big_grin

          Jedzcie i pijcie na zdrowie, przyda wam się i waszym dzidziom big_grin
      • babycool Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 13:50
        Apropos dentysty. Mozecie cos powiedziec o Sledziewskiej albo Janikowskiej?
        Maja gabinet kolo mnie na Nowym Miescie. Musze isc i pasowaloby mi tak pod
        domkiem smile

        Co do nabialu ja sie wlasnie martwie, bo uwielbialam mleko,a teraz nie za
        bardzo sie moge zmuscic sad Staram sie nadrabiac tunczykiem i zoltym serem, no i
        czasem zwykly bialy twarog jem. Moze wkrotce mi sie odmieni!

        Jutro mam wizyte u lekrza - nie moge sie doczekac az zobacze dzidzie na usg smile
        • zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 13:59
          A ja wlasnie wrociłam ze spacerku z corką.Co prawda był krociótki-25 minut, ale
          zawsze to spacersmileWczoraj bylismy tez,tyle ze wozek znosil i wnosil mąż, dzis
          niestety jasadJakie to cholersto cięzkie...i przeciez nie mieszkam na 4 pietrze,
          a zasapalam sie jak babciasmile
          • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 17:52
            Zizi a jaki macie wózek? Bo mój mąż uparł się, zeby kupić z pompowanymi kołami
            a ja zauważyłam,z e one sa ciezkie. Mieskzamy wprawdzie na parterze ale tez nie
            wiem czy sama zniosę go nawet po tych kilku schodkach.
            Co do dentysty to chyba nic nie poradze, bo mieszkam na Wysokim Stoczku i tu
            chodze do dentystysmile
            • zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 19:31
              Pokusiłam sie o wózek wlasnie z pompowanymy kolamismileDokladniej o Smarta z
              Emmaljungi.Ja mieszkam na 1 pietrze i naprawde sie dzis natargalamsmile)Kupując
              wozek postanowilam, ze stelaz bede trzymala w aucie pod blokiem,a w domu tylko
              gondolę. Niestety nie zdązylam planu wcielic jeszce w zycie, ale zamierzam bo
              nie bede codziennie tachala tylu kilogramów.Anet77 wozek jest ciezki ale po
              aniegu prowadzi sie bosko, z lekkoscią, po prostu plynie.Dziś po drodze mijalam
              inna mame, ktora miala wozek z malymi plastikowymi kolkami.Ta to sie meczyla
              brnąc po sniegu.Za to na pewno miala lzej na schodachsmile
              Pozdrawiam
              • kokardka_80 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 20:05
                A nie ma jakiegos kompromisu co do wózka? Koła wieksze i dobzre sie prowadzące,
                ale lekkie? Zizi, ja mieszkam na 4 pietrze, to Ty na 1 będziesz jak piórko
                tachała, pomyśl o mnie! smile
                • babycool Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 20:15
                  kokardka_80 sie pociesz ja tez mieszkam na 4 pietrze smile I mam jeszcze psa smile
                  Ale dobrze wiedziec,ze pompowane sa ciezsze! Bardzo mi sie podobaja wozki z
                  bebecar, musze sprawdzic jakie maja kola.
                  • kokardka_80 do babycool 15.02.06, 20:31
                    Własnie pzreczytałam, ze tuńczyk jadasz, też do niedawno jadłam, ale ostatnio
                    pzreczytałam artykuł o tym, ze zawiera ogromne ilosci rtęci, które sa
                    niebezpieczne dla anszych dzidziusiów. Mam nadzieję, ze to znowuż jakaś
                    rewelacja wstylu co lepsze , masło czy margaryna? smile Ale tak piszę ku
                    wiadomosci! smile
                    • villem0 Re: do babycool 15.02.06, 22:00
                      kokardka, no niestety nie rewelacja tylko prawda uncertain
                      Inne rybki jedzcie smile
                    • babycool Re: do babycool 16.02.06, 08:25
                      Kurcze to fatalnie! Koniec z tunczykiem! Dzieki za informacje, Villem tez
                      napisala, ze ma rtec. To okropne tak poddtruwac ludzi. No coz chyba sie
                      przestawie na wedzona makrelke, oby nie zawierala swinstw.
              • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 21:58
                eeee, ja mam z plastikowymi kołami ale dużymi, jak pompowane. Wózek 2 kg lżejszy
                a prowadzi się tez cudownie big_grin
              • aga583 Gdzie największy wybór wózków? 16.02.06, 14:53
                Interesuje mnie kupno wózka spacerowego z gondolą.Pradżcie gdzie jest
                największy wybór w B-stoku? Poszukuję też mebli do pokoju dzicka:komoda ,szafka
                łóżeczko .Gdzie tego szukać.Od niedawna mieszkam w B-stoku.
                • anet77 Re: Gdzie największy wybór wózków? 19.02.06, 12:20
                  Wiesz my jak urzadzalismy pokoik dla dziecka to meble kupowaliśmy norlamie w
                  sklepie meblowym. Wybieralismy sobie zestaw z systemów które były dostępne a
                  łóżeczko to juz kupimy oddzielnie, dopasowujac tylko kolorem do mebli. Sklepów
                  meblowych w Białymstoku jest sporo ale tez większość systemów powtarza sie. My
                  kupiliśmy z Dallasa, bo chcemy miec jasny pokoik (klon) i dokupimy jakies
                  łóżeczko w jasnym kolorze.
                  • babycool Re: Gdzie największy wybór wózków? 19.02.06, 13:17
                    My zdecydowalismy, ze dziecko bedzie przez pierwsze miesiace spalo z nami w
                    sypialni, wiec kupujemy tylko lozeczko i urzadzimy kacik dla maluszka - jakas
                    kolorowa sciana w tym miejscu, no cos w tym stylu smile A lozeczko chce takie:
                    www.allegro.pl/show_item.php?item=81754376 sa rozne kolory, akurat ten
                    mialam pod reka. Moja kolezanka miala takie, tylko starszy model, i uwazam,ze
                    jest swietne, szczegolnie melodyjki i wibracje.
          • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 21:57
            zizi a na którym mieszkasz? my mieszkamy na II. Opracowałam fajną technikę
            znoszenia i wnoszenia i nawet się nie męczę smile Wczoraj nawet wtarabaniłam się na
            wysokie I piętro w handlowcu na berlinga :]
            A wózek masz na paskach czy sprężynkach?
        • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 21:55
          babycool z tym tuńczykiem to uwazaj, on może mieć niestety sporo rtęci uncertain
          Jeśli chcesz białko to polecam strączki i motylki: soczewicę, fasolę itp. smile
          No i inne rybki smile
          I mięsko smile
        • konwersja śledziewska... 15.02.06, 23:43
          Do dr Śledziewskiej trafiłam jeszcze jak byłam małą dziewczynką smile Chodzi do
          niej mnóstwo moich znajomych i prawie cała rodzina. Kobieta jest niesamowicie
          delikatna i potrafi uratować ząbki spisane na straty przez innych dentystów.
          Nawet mój mąż się do niej przekonał, choć jest niesamowitym przeciwnikiem
          wszelkich dentystów wink
          • konwersja Re: śledziewska... do babycool :) 15.02.06, 23:49

            • mania1978 amortyzatory czy paski 16.02.06, 08:19
              Który wózek jest lepszy ten na paskach czy na amortyzatorach?
              • villem0 Re: amortyzatory czy paski 16.02.06, 17:54
                Zdecydowanie paski jak dla mnie smile
            • babycool Re: śledziewska... do babycool :) 16.02.06, 08:21
              Dziekuje Ci bardzo! W takim razie wybiore sie do niej. Wiecie to jest najgorsze
              przy przeprowadzkach, ze musicie znalezc nowych dobrych lekarzy i fryzjera smile
              Skoro Sledziewska jest delikatna i jeszcze dobry fachowiec to bede
              zadowolona smile Pozdrawiam!
              • konwersja Re: śledziewska... do babycool :) 16.02.06, 21:34
                Jeśli to przeprowadzka do zupełnie innego miasta, to faktycznie smile Jak ja się
                uczepię jednego fryzjera, kosmetyczki, dentysty, czy lekarza (bo jestem
                zadowolona z efektów), to mogę jeździć za nimi aż na drugi koniec miasta. Tak
                jak wędruję do Śledziewskiej z dziesięcin... Tylko prześladuje mnie pech z
                ginekologami jakiś...
                • villem0 Re: śledziewska... do babycool :) 16.02.06, 21:53
                  konwersja, Ty z dziesięcin jesteś?? big_grin
                  Ja też big_grin
                  • konwersja dziesięciny :) ( i Wojtuś) 16.02.06, 22:03
                    Tak się składa, że jestem z dziesięcin... Mieszkam na Jarzębinowej niedaleko
                    łąk i handlowca smile

                    Hieh... Villem smile Twój Wojtuś jest prześliczny smile Naoglądałam się zdjęć i
                    napokazywałam mężowi... Wygląda na bardzo spokojniutkie dziecko...
                    • babycool Re: dziesięciny :) ( i Wojtuś) i Sledziewska 16.02.06, 22:13
                      Ja malo,ze z miasta do miasta to jeszcze kurcze z innego wojewodztwa smile
                      Pochodze z Kalisza, choc nie mieszkam tam juz od 2,5 roku.

                      Fryzjera juz znalazlam - 1 wizyta i jestem zadowolona, ginekologa tez - dr.
                      Lipski - dzisiaj bylam pierwszy raz i serdecznie polecam! Dentystke Ty mi
                      polecilas i skorzystam. Zostaje kosmetyczka smile

                      A tak przy okazji aga583 (czy jakas taka liczba smile skad sie przeprowadzilas do
                      Bialegostoku?
                      • aga583 Re:Do babycool 17.02.06, 13:33
                        Przeprowadziłam się z Wysokiego.Maz. Chodzisz do Lipskiego w klinice u
                        Arciszewskich.Ja planuję tam poród.Nie wiem jeszcze jakiego lekarza wybrać .
                        Zastanawiam się nad Lipskim lub Lanczewskim.
                        • babycool Re:Do babycool 17.02.06, 15:45
                          Tak chodze do niego do Arciszewskich. Zastanawialam sie nad porodem tam, ale ta
                          klinika jest taka mala ... Boje sie. Bardzo dobre opinie zbiera szpital na
                          Warszawskiej, a i warunki sa tam swietne. Dlatego jak narazie zdecydowalam sie
                          na Warszawska. Lipski jest swietny - jedna wizyta i facet wzbudzil moje
                          zaufanie, do tego mily i wesoly. Na kiedy masz termin?
                        • babycool Re:Do aga 583 17.02.06, 15:46
                          Tak chodze do niego do Arciszewskich. Zastanawialam sie nad porodem tam, ale ta
                          klinika jest taka mala ... Boje sie. Bardzo dobre opinie zbiera szpital na
                          Warszawskiej, a i warunki sa tam swietne. Dlatego jak narazie zdecydowalam sie
                          na Warszawska. Lipski jest swietny - jedna wizyta i facet wzbudzil moje
                          zaufanie, do tego mily i wesoly. Na kiedy masz termin?
                          • aga583 Re:babycol 17.02.06, 19:14
                            Termin mam na 16-17 kwietnia.Dlatego mam już nie dużo czsu , by się zdecydować
                            gdzie rodzić.Zastanawiam się jeszcze nad Parkową.
                    • villem0 Re: dziesięciny :) ( i Wojtuś) 16.02.06, 22:17
                      hihihi konwersja, jeszcze wyjdzie, że siebie z okien widzimy big_grin Jak daleko
                      mieszkasz od przychodni i biblioteki? ja mieszkam w bloku przy gajowej ale zaraz
                      koło przychodni a bibliotekę mam vis a vis okien kuchni big_grin

                      Dziękuję smile Wojtek jest bardzo spokojny póki co. Dziś przed snem chyba z 15
                      minut się chichraliśmy big_grin Ja wisiałam nad nim nad łóżeczkiem a on do snu się
                      układał i śmiał się aż miło smile

                      Mozna powiedzieć, że jesteśmy sąsiadkami big_grin
                      • konwersja Re: do Gajowej rzut beretem ;) 18.02.06, 00:58
                        Dopóki byłam zgrabna i powabna to biegałam przy Twoim bloku na przystanek 19 i
                        16 smile Odkąd przytyło mi się 20 kg, bez męża i samochodu ani rusz (trochę
                        wcześnie się zaczęły różne takie bóle brzusia, itp. więc lekarz kazał mi się
                        oszczędzać i jak najczęściej obijać boczki w łóżku). Mieszkam bardzo niedaleko
                        Ciebie w wieżowcu koło Kleksa smile
                        Jak się moje maleństwo pojawi na świecie to jeśli zechcesz Twój Wojtuś będzie
                        miał koleżankę na wspólne spacery smile
                        • villem0 Re: do Gajowej rzut beretem ;) 18.02.06, 22:14
                          Peeeewnie że chcę!! smile))))))))))))))))))))))
                          Jakby Ci się nudziło to daj znać, potrafię zagadać człowieka może nie na śmierć,
                          ale osiągi mam spore :-]
                          Jej, ale fajnie, Wojtek będzie miał już niezłe towarzycho (mam w blokach obok
                          dwie koleżanki z brzdącami z różnicą 2 tyg. do przodu i do tyłu a teraz jeszcze
                          Wy big_grin)
                          Ciasta upieczone i wieeeeelki ukłon w stronę mojej siostry.
    • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 22:07
      Mogę się pochwalić? Mogę? big_grin
      Taki sobie ochraniacz dziś uszyłam do łóżeczka smile Powymyślałam pikowania.
      To bok
      bok

      to przód i ślimaczek, który jest we wzorze tkaniny
      slimaczek

      a to bzyczek, który też jest na wzorze smile
      bzyczek

      Zobaczymy czy html'a weźmie

      Ochraniacz wyniósł mnie 8 zł big_grin
      • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 15.02.06, 22:10
        oj, to trzecie złe wstawiłam
        teraz jest ok
        bzyczek
      • babycool Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.02.06, 08:33
        Villem ale Ty zdolna jestes!Bardzo ladnie Ci wyszlo, a te przeszycia hoho! Ale
        ciekawiej by bylo jakbys Wojtusia ulozyla w lozeczku smile Wklej nam zdjecie
        Wojtka, nie mozemy sie doczekac az zobaczymy swoje to popatrzymy na Twoje smile
        • up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.02.06, 09:21
          I ja chcę powiedzieć Ci villem0: ZDOLNIACHA Z CIEBIE. Super ci wyszło smile
          Gdybym ja umiała szyć.......hmmmmm marzenie....
          Podpytam od razu jak się wstawia zdjęcia, bo tak pomyślałam że bym malucha
          światu pokazała, ale nijak nie wiem jak to się robi...
          POZDR up
          • kokardka_80 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.02.06, 10:03
            Villem, super ochraniacz! Też bym taki sobie uszyła, tylko nie mam
            jakichkolwiek predyspozycji manualnych smile
        • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.02.06, 17:55
          babycool <a href="http://teleinfo.pb.edu.pl/wojtek>TUTAJ</a> możesz sobie
          patrzeć do woli na Wojtka big_grin
          I dziękuję za komplement smile
    • up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.02.06, 10:07
      Tak sobie czytam , jak śmigacie z maluchami na spacerki... a ja jeszcze nie
      byłam sad Mieszkam na osiedlu "domkowym" i spacerek jest o tyle utrudniony, że
      mamy niepoodśnieżane chodniki, a brnięcie wózkiem przez śnieg... Rozpatruję
      dziś możliwość wyjechania na...balkon smile i postania z 10 minut. Jutro idziemy
      na bioderka więc spacer będzie na bank smile
      Zastanawiam się co z buzią malca??? Smarować kremem ochronnym? Zakrywać całą
      buźkę np pieluszką, czy odkrytego, czy tylko same usteczka zakryć szalikiem??
      nie wiem....podpowiedzcie jak wy robicie...
      A jeszcze coś powiem, czy spotkałyście się z zabobonem, że nie można dziecka do
      chrztu wynosić na dwór?? bo jak obwieściłam mamie plan wyjścia na balkon, to
      własnie się nasłuchałam.... Hmmmmmmm to co i bioderka trzeba przesunąć, bo jak
      chrzciny za tydzien dopiero?? hihihi smile)) POZDR
      • kokardka_80 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.02.06, 10:27
        Z tymi zabobonami to straszna sprawa. Zależy jakie jest Twoje do tego
        podejście, ale gdyby faktycznie w nie wierzyć......., to nie wiem, jak zyc by
        sie miało. U mojej koleżanki w rodzinie np. jest taki zabobon, że do chrzcin
        nikt spoza rodziny nie moze na dziecko spojrzec i jak ktos przychodził, to oni
        chowali to dziecko! A jak ludzie chrzszczą kilkumiesieczne dzieci, to przeciez
        nie da rady wówczas tych zabobonów pzrestrzec wszytskich! Wydaje mi sie, że
        postępuj według własnej głowy i tego, co czujesz. I bioderka wydają mi sie
        ważniejsze! smile
        • zizi1978 Re: wozek, zabobony, ochraniacz itp.... 16.02.06, 12:29
          Villem0 mieszkam na 1 pietrze, ale wozek jest naprawde cięzki.Na tyle, ze
          wczoraj znowu zaczelam krwawic, chyba sie przedzwigalamsadNie jest na paskach,
          chyba na jakichs amortyzatorach.Opisz mi metodę wciagania wozka po
          schodach,PLISS.Jesli sie sprawdzi to nie bede musiala stelaza trzymac w
          bagaznikusmilea jak na razie na to sie zapowiada.
          Rzeczywiscie zdolna z Ciebie bestia Villem0!Moje obie babcie byly krawcowymi,
          troche talentu odziedziczylam, ale nie mam maszyny.Ostatnią rzeczą
          ktorą "uszylam" (raczej przerobilam)bylo skrocenie narzuty na łóżko.Robilam to
          recznie, bedac na kilka dni przed porodemsmileWyszlo calkiem calkiem, ale z
          maszyną byloby na pewno lepiej.
          Dziewczyny o takich zabobonach, o ktorych piszecie slysze pierwszy raz i wlos
          mi sie jezy!Do chrzcin nie pokazywac nikomu dziecka?!Albo nie wychodzic z nim
          na spacery?!Ja przymierzam sie do chrzcin na Wielkanoc, kiedy Patrycja bedzie
          miała ponad 3 miesiące.Choc rodzinka chcialaby chrzcin lada dzien.Zresztą
          wczoraj dzwonila do mnie kolezanka, ktora 4 lata temu rodzila corkę w USA.I jak
          jej powiedzialam, ze bylam z malą na spacerze to mi odpowiedziala,ze jak
          urodzila w pazdzierniku, to do marca z mala nie wychodzila z domu!!!
          Ponawiam puyanie Up, czyktos wie jak wkleic zdjecia dziciatek?
          Pozdrawiam, Marta
          • kokardka_80 ból brzucha 16.02.06, 13:27
            Dziewczyny, prosze o radę. Od kilku dni mam dziwne bóle brzucha,
            takie "pzrepowiadające miesiączkę", jakby na rozwolnienie. Byłam u lekarza, ale
            USG w porządku i mówił, ze to mozę niestrawnosć. Dał nospę, ale jakoś nie
            pomaga. Wiecie mozę co to może być i czy jest niebezpieczne? sad
            • villem0 Re: ból brzucha 16.02.06, 18:04
              kokardka a ktory to tydzien??
          • villem0 Re: wozek, zabobony, ochraniacz itp.... 16.02.06, 18:21
            zizi, to może zostaw ten stelaż jeszcze na dole póki nie wydobrzejesz, jeszcze
            się zdążysz nawciągać.
            Napisze Ci jak ja to robię. Rączka tak że małego mam naprzeciwko. Wchodze na dwa
            stopnie i ciągnę za rączkę wózek przechylając go na dwóch kołach nieco do góry,
            żeby przy wciąganiu nie walił tak bardzo kołami w stopnie. No i stopień po
            stopniu,wchodzę wyżej - ciągnę wózek. To trzeba by pokazać, bo cięzko to opisać.
            Zdecydowanie lepiej mi się tak wchodzi niż miałabym wnosić. Choćbym miała nie
            wiem ile zakupów w koszu pod wózkiem to mi to nie przeszkadza i wciąga się tak samo.

            Ja zdjęcia mam na serwerze a tutaj tylko wpisuje linka (ścieżkę dostępu do
            zdjęcia). ale pewnie mozna inaczej smile
      • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 16.02.06, 17:59
        up, buźkę kremem ochronnym, jak jest mróz to najlepiej nivea na każdą pogodę, bo
        nie ma w składzie wody smile
        Do tego opatulam Wojtka szalikiem tak, że mu czubek nosa i oczy tylko widać big_grin

        Znam ten zabobon, od mojej mamy tez się nasłuchałam, ale mam to w nosie smile Niech
        się mały hartuje. I Ty też nie słuchaj. Balkon obowiązkowo! 15 min na pierwszy
        raz a potem spokojnie wydłużaj. My latamy na spacerki po minimum godzinę a
        często i dłużej smile

        anet, w niedzielę byliśmy koło Ciebie wink
        • kokardka_80 ból brzucha 16.02.06, 18:20
          Villem0 od dzis 27 tydzień.
          • villem0 Re: ból brzucha 16.02.06, 18:25
            o! kokardka to w tym samym czasie ja tez miałam bóle brzucha. jeśli nie ma
            plamień itp. to poleż sobie spokojnie, nie denerwuj się i bierz albo nospę forte
            albo zwykłą po 2 tabletki (to to samo). Mnie przeszło po 3 dniach smile
            Jak bóle będą się nasilać albo pojawi się jakaś wydzielina to migiem do lekarza,
            ale myślę że samo przejdzie smile czego Ci serdecznie życzę smile
            • kokardka_80 Re: ból brzucha 16.02.06, 18:29
              dzieki villem0. Mnie lekarz zapisał 3 razy dziennie forte! Te bóle to takie
              dziwne, bo raz są, innym razem nie ma. Ale dzis to cały dzień tzrymają. Plamień
              i innych takich nie ma na szczęście.
            • babycool Zdjęcia Wojtka,łożysko i moja wizyta 16.02.06, 19:02
              Hej dziewczyny!
              Obejrzalam zdjecia Wojtka smile Villem jest uroczy - nawet jak placze smile Slodki
              dzieciak, a jakie ma usteczka!

              Dzisiaj bylam na wizycie u dr.Lipskiego, u Arciszewskich.Jestem bardzo
              zadowolona,bardzo fajny lekarz i kompetentny.Porobil wszystkie badania i
              wszystko posprawdzal. Okazalo sie,ze to juz koniec 16 tygodnia, a wiec urodze
              jakos 29 lipca juz smile I dobrze, bo nie moge sie doczekac. Widzialam dzidzie na
              USG,fantastyczny obraz!Nawet dzidzia machala mi raczka smile Niestety psikusnik
              ulozony jest miednicowo (dr.Lipski uspokaja,ze jeszcze wiele razy sie
              przekreci),ale przez to dzidzia miala podkurczone nozki i nie dalo sie zajrzec
              miedzy te nozki co tam jest smile Szkoda! Jestem bardzo zadowolona z wizyty.

              I ostatnia sprawa, przed chwila spojrzalam sobie na fotki z USG i na kartce z
              opisem zauwazylam takie cos: ŁOŻYSKO - NA ŚCIANIE PRZEDNIEJ. Bardzo sie
              wystraszylam, ze to to samo co łożysko przodujące. Zaczelam szukać po
              internecie i znalazlam informacje na www.bocian.pl - odpowiada jakis lekarz, ze
              to nie to samo. I teraz czytałam jeszcze, ze łożysko przodujące jest wtedy gdy
              cześciowo lub calkowicie pokrywa ujscie szyjki macicy. Moze wiecie cos wiecej i
              mnie uspokoicie? Bo nie chce wyjsc na panikare dzowniac do Lipskiego smile CZEKAM
              NA WIESCI!
              • villem0 Re: Zdjęcia Wojtka,łożysko i moja wizyta 16.02.06, 19:15
                babycool, łożysko na ścianie przedniej jest sprawą normalną i bardzo dużo kobiet
                tak ma i miało (m.in. ja smile). To zupełnie co innego jak łożysko przodujące.
                Co do tego łożyska to jedynie możesz mniej ruchy dzidzi czuć smile
                Wszystko jest OK i nie martw się smile

                Dziękuję za komplementy smile
                Wojtek usteczka ma po mnie hihihi big_grin Mnie zastanawia po kim on ma takię rzęsiska??
                • babycool Re: Zdjęcia Wojtka,łożysko i moja wizyta 16.02.06, 19:34
                  Dzieki Ci Villem! Ufff. No, ale przeciez Lipski mowil, ze wszystko jest w
                  porzadeczku to ja oczywiscie wymyslam i wymyslam. Wogole to powiedzial, ze
                  dzidzia jest duza smile Wazy 166gram a co dlugosci ... to nie wiem, ktora liczba
                  ze zdjecia jest prawidlowa- mam cos 12cm i 10,4cm. I nie wiem smile

                  Villem kurcze a moze rzesiska ma sam z siebie takie? Bedzie laskom machal
                  niesmialo powiekami i rzeskami smile Juz by wszystko chcieli "po nas" smile

                  A jeszcze jedno: przedwczoraj ogladalam film i grzecznie lezalam i nagle tak
                  nisko w brzuchu poczulam jakis wielki bulgot.Nigdy wczesniej tego niezaznalam,
                  ale wydalo mi sie, ze za wczesnie na ruchy i to tak silne. Ale jak wyszlam od
                  Lipskiego i sobie myslalam nad tym, ze dziecko jeszcze moze pare razy zmienic
                  pozycje (teraz miednicowo) to tak wpadlam, ze moze ten bulgot to wlasnie sie
                  obkrecilo porzadnie? Myslicie, ze to mozliwe? To koniec 16 tyg.
                  • villem0 Re: Zdjęcia Wojtka,łożysko i moja wizyta 16.02.06, 20:21
                    babycool niby w pierwszej ciąży dopiero około 20 tc się czuje ruchy, ale jak
                    jesteś bardzo szczupła to kto wie smile
                    Myślę, że to była dzidzia smile

                    A z tym machaniem laskom rzęsami to już położna o tym mówiła :-]
                    Wiecie, dziś popatrzyłam na niego i żal mi się zrobiło, że on rośnie. Ech, już
                    nie ma w nim tego mojego ukochanego dzidziusia (patrz zdjęcie w inkubatorze), w
                    którym się zakochałam od pierwszego wejrzenia. Kocham go z każdym dniem coraz
                    bardziej, ale on się robi coraz większy, starszy. Ech to przemijanie smile
                    • babycool Re: Zdjęcia Wojtka,łożysko i moja wizyta 16.02.06, 22:09
                      Villem, ale On ma przeciez 4 czy 5 tygodni? A Ty juz o przemijaniu?

                      A co do mojej szczuplosci ... taka szczupla to ja nie jestem i nigdy nie bylam.
                      Zawsze mialam raczej tendencje do tycia. Pewna jestem, ze "ostro mi
                      zabulgotalo" a co to bylo to to juz nie wiadomo wink Przy okazji to jestem
                      zadowolona,bo od poczatku ciazy przytylam 1,5kg tylko. No,ale przeciez
                      najlepsze (a moze najgrubsze) przede mna smile
                      • villem0 Re: Zdjęcia Wojtka,łożysko i moja wizyta 16.02.06, 22:20
                        babycool, on 5 tygodni to miał 4 tygodnie temu big_grin
                        Duży chłop z niego, kończy jutro 2 m-ce smile
                        Jak ten czas szybko mija itp...... big_grin

                        Dobranoc dziewczyny smile Pewnie do poniedziałku, bo w niedzielę chrzciny i trochę
                        gotowania i pieczenia mnie czeka smile
                        • babycool Re: Zdjęcia Wojtka,łożysko i moja wizyta 17.02.06, 08:02
                          Ups zagapilam sie smile To faktycznie przemijanie sie moglo juz wlaczyc smile

                          A co chrzcin ... Villem moze zalapie sie na jakas pomoc kuchenna w zamian za
                          jakies smakolyki? smile Bo ja teraz sama w domu i tak mi sie nie chce dla mnie
                          samej gotowac tongue_out
                          • edyta253 Re: kolanko 17.02.06, 19:07
                            Dziewczyny!
                            Wczoraj mój mały Fifion wystawił mi kolanko smile Normalnie mogłam za nie złapać!
                            A potem stopę.....
                            Szkoda że mój mąż tego nie widział, ale uczucie - niesamowite smile

                            Pozdrawiam

                            Edyta


                            Ps. VillemO jak tam chrzciny? sporo roboty jak się robi taką imprezę w domu...
                            ale ja chyba też tak zrobię, bo nawet małego przewinąć czy coś takiego to
                            jakoś wygodniej niż w restauracji.
                            • konwersja Re: kolanko 18.02.06, 01:02
                              smile to świetne uczucie móc złapać maleństwo za stópkę... Czuć te wszystkie
                              ruchy smile Moja córcia już tak mocno się wierci i wypina, że czasami śmieję się,
                              że będę miała dziurę w brzuszku... A i mi coraz bardziej chce się ją przytulić
                              i zobaczyć wink
                              • edyta253 Re: kolanko 18.02.06, 14:04
                                Och przytulić maleństwo... o niczym innym nie myślę, normalnie "tęsknię" za moją
                                kruszynką już chcę ją mieć, przytulić, pocałować smile
                                Coś pięknego, nawet porodu jakoś się nie boję.....
                            • villem0 Re: kolanko 18.02.06, 22:17
                              Edyta, jej ale superanckie uczucie musiało być big_grin

                              a chrzciny ok a przynajmniej przygotowania gastronomiczne big_grin
                          • villem0 Re: Zdjęcia Wojtka,łożysko i moja wizyta 18.02.06, 22:15
                            hihihi, już mam pomoc w postaci mojej mamy i siostry a nasza kuchnia póki co
                            maluuuutka smile ale na smakołyki tak czy inaczej możesz się załapać big_grin
                            • babycool Re: Zdjęcia Wojtka,łożysko i moja wizyta 19.02.06, 09:07
                              Ale wiesz moja pomoc bedzie polegala na testowaniu czy dobre smile)) A tak przy
                              okazji dzisiaj sa moje urodzinki, a jestem sama (ukochany na wyjezdzie), no z
                              pieskiem jestem. Chyba sobie kupie pudelko lodow bakaliowych i zrobie
                              imprezke smile Udanej imprezy Villem!
                              • anet77 Re: Zdjęcia Wojtka,łożysko i moja wizyta 19.02.06, 12:16
                                No to wszystkiego dobrego. Sto lat!!! A co do lodów to sama chętnie bym zjadła
                                i to duże pudełkosmile Tak to jest jak w ciaży ochota na słodkie. Miałam tkaie
                                chyba 3 maiesiace, kiedy to czodziennie musiałma zjeśc loda, nawet w największy
                                mróz. Ostatnio troche sie opanowałam ale ochota pozostała, mniamsmile
                              • konwersja spóźnione ale szczere do babycool :) 20.02.06, 14:31
                                Wszystkiego szczęśliwego babycool... Jak najmniej stresu, mnóstwo uśmiechu,
                                szczęśliwego rozwiązania i wszystkiego czego tylko zapragniesz smile
                                Jak minęła impreza lodowo-urodzinowa z psiakiem i Maleństwem w brzusiu?
                                Pozdrawiam
                                • babycool Re: spóźnione ale szczere do babycool :) 20.02.06, 18:02
                                  Dziekuje bardzo smile A imprezka ... wiec jak juz dosiadlam do tych lodow
                                  bakaliowych ... to kolo polowy porcji okazalo sie, ze Malenstwo mowi, ze sa za
                                  slodkie i mnie odrzucilo. A wiec piesek mial radoche. Ale wieczorem jak
                                  wracalam ze spacerku z pieskiem ... weszlismy do sklepu "po cos dobrego" i
                                  trafilismy na cieply chlebek wink Ale byla wyzerka - do tego mleczko smile A wiec
                                  urodzinki mimo, ze bez tortu i prezentow byly fajne smile Dzieki raz jeszcze!
                                  • anet77 Re: spóźnione ale szczere do babycool :) 20.02.06, 22:15
                                    Takiego mi wtedy narobiłaś smska tymi lodami, ze w niedzielę z mężem wybraliśmy
                                    się na spacerek i na lody. Wyobraź sobie, ze śnieg walił na całego, bo to w
                                    niedzielę w popołudnie było a my szliśmy jedząc lody. Ja teraz mam tkaiego
                                    hopla na punkcie lodów, ze nie przeszkadza mi ani mróz ani zawierucha a
                                    najlepiej ida rożki - moje ulubionesmile
                                    • babycool Re: spóźnione ale szczere do babycool :)do anet77 21.02.06, 08:34
                                      Nie martw sie smile Ja tak samo glupawo musialam wygladac w sobote jak w snieg
                                      wyszlam z McDonalda z lodem na wafelku tongue_out A jaki byl dobry!!!!! smile
              • sara-monika DO:babycool 17.02.06, 19:54
                Hejka!
                Wiecie dziewczyny ze ja też chodze do Arciszewskich i moja ciąze prowadzi dr.
                Lipski smile a co lepsze mieszkam na Dziesiecinach na ul.Palmowej hi hi hi

                bd.lilypie.com/F2cdp1/.png/obrazek.gif[/obrazek]
                • kokardka_80 Re: DO:villem0 17.02.06, 20:47
                  Hej, villem0, nie mogę napatzreć sie na te Twoje "ochranaicze" na łóżeczko. Czy
                  mozesz mi opisać z jakiego materiału i jak to robiłaś? Ja to nie zrobię, jasna
                  sprawa, ale mozę jak wytłumaczę, to mi (to znaczy) dzidzi teściowa zrobi? smile
                  Dzieki za info! Pozdrowionka!
                  • villem0 Re: DO:villem0 18.02.06, 22:20
                    kokardka, ochraniacz jest z płócienka bawełnianego, poscielowego a w środku jest
                    gruba pianka smile do tego tasiemki na rogach i zakończeniach by móc przymocować
                    ochraniacz do łóżeczka.
                • konwersja Re: 18.02.06, 01:04
                  Bardzo często z mężem bywamy na Palmowej u jego Rodzinki smile
                  • sara-monika przydatne linki 18.02.06, 06:55
                    www.layyous.com/Videoclips/birth_2.htm - filmik o porodzie
                    www.layyous.com/ultasound/ultrasound_video.htm - filmiki o ciazy
                    www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/zdrowie/zdrowie/chk/08 - terminarz ciazy
                    www.med.wroc.pl/laboratoria/normy.htm#2 - normy badan
                    www.morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/zewoponowka.swf -
                    znieczulenie zewnatrz oponowe
                    www.republika.pl/hrynek/czlowiek1.html zobacz na jakim etapie jest
                    dzidzia w brzuszku


                    bd.lilypie.com/F2cdp1/.png/obrazek.gif[/obrazek]
                • aga583 Re: DO:sara-monika 18.02.06, 10:54
                  I jak wrażenia z kliniki u Arciszewskich? Masz zaniar tam rodzić? Jaki jest ten
                  Lipski? Możesz mi coś o nim powiedzieć?
                  • anet77 Lipski 19.02.06, 08:46
                    Ja dość dobrze znam Lipskiego, bo prawie rok do niego chodziłam jak pracował na
                    Warszawskiej i raz byłam u niego w Arciszewskiego. To bardzo dobry lekarz i
                    szczerze go polecam. Jest super. Do tego sympatyczny facet.
                • villem0 Re: DO:babycool 18.02.06, 22:21
                  bardzo często latam z wózkiem po Palmowej big_grin
                  Już mi się pomysły kończą gdzie chodzić, bo ja lubię zawsze inną trasą :]
                  • anet77 do villem0 19.02.06, 08:48
                    No właśnie czytam, ze całkiem niezłe macie te spacerki. To może latem gdzieś
                    sie spotkamy na spacerku jak ja już bedę ze swoim wózkiem śmigaćsmile
                    • babycool Re: do villem0 19.02.06, 09:04
                      Hehe jak latem to ja juz tez bede miala z kim smile Jak myslicie czy latem (koniec
                      lipca) mozna wyjsc juz z 2tygodniowym malcem?
                      • anet77 Re: do villem0 19.02.06, 12:14
                        Własnie o tym samym myślałam. Bo skoro dziewczyny wychodzą zimą z maluchami
                        swoimi po 3 tygodniach to jak ja urodze w maju i bedzie ciepło to będe mogła
                        wczesniej wyjść na taki spacerek czy też muszę odczekać te 3 tygodnie?
                        • babycool Re: do villem0 19.02.06, 12:18
                          Wiesz Anet77, kolezanka w zeszlym roku urodzila 1 czerwca synka, a ja bylam
                          jakos pomiedzy 16 a 18czerwca u mamy i bylysmy z malym na spacerze i to nie
                          takim krotkim! Mysle,ze spokojnie mozna wio na dworek smile
                          • ulcia30 Re: do villem0 19.02.06, 14:27
                            Co do spotkania, to proponuję takie miejsce, gdzie będę mogła pójść też ze
                            swoją starszą pociechą. Dziewczyny,gdzie kupiłyście swoje wózki, najbardziej
                            interesuje mnie ta Emmaljuga? Który jest wart polecenia (chcę taki z gondolą)?
                            Jak urodziłam moją Juleczkę, moja mama nie pozwoliła mi wychodzić z domu przez
                            2 tygodnie. Koszmar, mówię Wam. Teraz się tak nie dam, mam w nosie wszystkie
                            przesądy!
                            Pomimo mojego już 21 tygodnia, wciąż jestem zmęczona i dużo śpię. Może to
                            kwestia tej zimy. Mam już jej dość. No i strasznie swędzi mnie skóra.
                            Pozdróweczka
                            U.
                            • anet77 Re: do ulcia30 20.02.06, 08:20
                              Mi to ulcia nie chodzi o przesądy ale czytałam,że dzidiza ma w brzuszku jednak
                              wyższą temperaturkę i po urodzeniu potrzebuje czasu, zeby przyzwyczaić się do
                              tej naszej. Wszedzie czytałam, ze z wyjściem na podwórko należy odczekac 3
                              tygodnie ale dziwi mnie, ze taki sam okres jest na czas zimy i lata.
                              A co do swędzenia skóry to mnie tez okropnie swędzi. Mam w wielu miejscach
                              strupy tak sobie nadrapałam.
                              • ankaiw Sprzedam laktator 20.02.06, 11:37
                                Może któraś z Was, albo Waszych koleżanek byłaby zainteresowana. Mam do
                                sprzedania laktator medeli - Mini electric w bdb stanie (pełne wyposażenie,
                                dodatkowa membrana) za 170 zł.
                                jeśli tak, to proszę na priva.
    • anet77 do dziewczyn, które juz ubiegały sie o biecikowe 20.02.06, 12:25
      Dziewczyny moze któras wie, czy ubiegając sie o biecikowe dla biedniejszych
      czyli ten dodatkowy 1 tys to dochód na osobę 504 zł nie moze przekroczyć licząc
      już liczbę osób z nowo narodzonym dzieckiem czy bez tego dziecka? Bo ja to cały
      czas sądziłam,z e to jest dochód netto na osobę licząc już dziecko a tu
      koleżank twierdzi, ze bez dziecka ale to śmieszne jak dla mnie.
      • bartosowa Re: do dziewczyn, które juz ubiegały sie o biecik 20.02.06, 14:23
        Oczywiście, że już z dzieckiemsmile
        • anet77 Re: do dziewczyn, które juz ubiegały sie o biecik 20.02.06, 14:39
          dzięki. Wiedziałam, ze mam rację. A niby kolezanka była w opiece i sie
          dowiadywała, ta to zawsze lubi na swoim postawić i cos wymyślećsmile
          • zizi1978 Do Ulcia30 20.02.06, 14:58
            Jesli chodzi o wozek Emmaljungi to w Bialym go raczej nie dostaniesz, chyba ze
            w Fartlandii na Upalnej, ale na zamowienie.Kiedy ja sie rozgladalam za
            wozkiem,nie mieli tam zadnego modelu tej firmy, ale facio powiedzial mi, ze jak
            podam im kolor i model to zrealizuja zamowienie.W koncu zamowilam wozek w
            Familyshop(www.familyshop.pl lub com.pl)taniej niz w fartlandii o jakies
            400zl.Dowoz do Bialego maja gratissmileJesli masz jeszce jakies pytania dot. wozka
            napisz,postaram sie odpowiedziec.Mam Smarta.
            Pozdrawiam.
    • konwersja poród rodzinny w Bialymstoku 20.02.06, 15:37
      Zdecydowaliśmy się z mężem na poród rodzinny smile
      Czy wiecie może czy i ile się płaci w szpitalu publicznym (Warszawska, Gigant)
      za taką przyjemność? Ile mają sal do porodów rodzinnych, jakie są warunki, czy
      trzeba spełniać jakieś określone kryteria?
      Z góry dzięki za wszelkie informacje smile
      • babycool Re: poród rodzinny w Bialymstoku 20.02.06, 17:32
        na Warszawskiej jest bezplatny smile I wiem,ze na Warszawskiej sale do porodu
        1osobowe, chyba tylko jedna jest 2 osobowa na wypadek tloku smile Wiecej nie wiem :
        (
        • beak3 dr Bielecki 21.02.06, 15:17
          Witam i ponownie zapytuję o dr Bieleckiego. Może któraś z Was go zna lub
          słyszała cos o nim.
          Proszę o wszelkie informacje.
          Bea
          • kokardka_80 Re: dr Bielecki 21.02.06, 19:54
            Ja słyszałam o tym Bieleckim "takie sobie" opinie. Dziewczyna mówiła, że ciężko
            się z nim dogadać. Może nie byłó tak źle, bo całą ciążę u niego była, ale
            mówiła, ze następną ciążę, to na pewno nie będzie u niego prowadzić. Dobre moze
            jest to, ze pracuje w PSK, to jeśli ma sie zamair tam rodzić, to zawsze ma się
            tam "swojego" lekarza. Pozdrowionka! smile
            • babycool Fartlandia 21.02.06, 19:58
            • babycool Fartlandia 21.02.06, 20:03
              Tak wiec dzisiaj postanowilam na spacer z psem isc na Upalna do Fartlandii,
              lazlam z 40minut z Nowego Miasta! Ale maja bardzo duzy wybor. Chociaz lozeczko,
              ktore chce w internecie moge kupic 90zl taniej, ale przynajmniej zobaczylam je
              na zywo. Dziewczyny jak to bylo z tymi kolkami od wozka? Te duze to pompowane i
              nimi latwiej po sniegu? Bo mnie sie jakos bardziej podobaly te wozki z malym
              kauczukowymi kolkami. Ubranek bardzo duzo smile i akcesoriow smile Wiecie swietne
              jedno lozeczko bylo drewniane ... za 2400 smile Ale piekne!
            • wesolka102 Re: dr Bielecki 03.04.06, 19:29
              można wyluzować, dziwny to człowiek ale troskliwy lekarz - nie olewa żadnych
              skarg pacjentki na złe samopoczucie i coś z tym robi - moją ciążę już kończy
              prowadzić i nie mogę narzekać - na wszystko odpowie, na badania wysyła, pamięta
              swoje pacjentki i nie żałuje zwolnień dla ciężarnych - resztę opowiem jak
              urodzę dzidziusia
      • milka781 Re: poród rodzinny w Bialymstoku 21.02.06, 17:15
        na Warszawskiej porod rodzinny nic nie kosztuje.sa tam fajnie odnowione
        przestronne sale 1 lozkowe i jedna sala 2 lozkowa.niestety lazienka jest na
        korytarzu,tylko sala eko ma wlasna lazienke,ale i tak warunki sa o niebo lepsze
        niz przed remontem
        • babycool Re: poród rodzinny w Bialymstoku do milka781 21.02.06, 19:56
          hej a co to ta sala EKO? Widzialas te sale 1 osobowe? sa jakies drabinki czy
          pilki czy cos takiego? Czyli jak podczas boli bede chciala prysznicem pomasowac
          plecki to wio na korytarz? I czy wiesz moze czy mozna miec wlasna polozna? tzn.
          zaplacic jakiejs zeby byla caly czas?

          Dziewczyny wiecie cos o tym, ze nie mozna juz stosowac vacum czy proznociagu?
          Moja szwagierka wczoraj rodzila w okolicach Opola, i miala to. Nasza kuzynka z
          tych samych okolic zdziwila sie, bo mowi, ze glosno bylo, ze nie mozna.
          Pozdrowka!
          • milka781 Re: poród rodzinny w Bialymstoku do milka781 22.02.06, 09:12
            sala eko jest nalepiej wyposazona.Przed remontem byla to sala porodow
            rodzinnych a pozostale lozka staly na jednej duzej sali poprzedzielanej
            sciankami w tzn.boksach.teraz sa oddzielne sale a tylko jedna jest 2 lozkowa
            (na wszystkich salach moze byc maz przy porodzie).sala eko ma wlasna
            lazienke,drabinke,pilke,jakis materac,a pozostale sale sa bez lazienek(jest
            wspolna dla wszystkich na korytarzu),jakies pilki tam widzialam ale drabinek
            nie ma.
            co do poloznych to wydaje mi sie ze z tam pracujacymi mozna sie dogadac zeby
            jedna byla caly czas przy tobie,
            • babycool Re: poród rodzinny w Bialymstoku do milka781 22.02.06, 09:39
              A jakie szanse, ze sie trafi na sale EKO? Mozna to jakos wczesniej ustalic?
          • izabela210 Re: poród rodzinny w Bialymstoku do milka781 22.02.06, 13:27
            ja w czerwcu urodziłam syna miałam cesarkę nie mogłam urodzićsamaprzed cesarką
            próbowałam kilka razy lekarz nie informując mnie oniczym podczas rodzenia bez
            mojej zgody zrobił próbę vacum nie udało się wyciągnąć dziecka i była cesarka o
            vacum dowu=iedziałam się po wszystkim mój synek od tego miał wylew 3 stopnia
            po wylewie lerzał cały czas w szpitalu wylew zprzebiciem do komór mózgowych w
            tych komorach poszerzonych zaczeło zbierać sie za dużo płynu nazywa to sie
            wodogłowie pokrwotoczne mój synek jest po2 operacjach ma niedotlenienie
            okołoporodowe iwylew krwi do mózgu 3 stopnia i wodogłowie pokrwotoczne
            izastawkę w głowie z ktorą musi żyć po wylewqie został uszkodzony mózg ima
            porażenie mózgwe .to są skutki vacum. interesuje mnie czy ta dziewczyna
            podpisywała zgodę na vacum
            • babycool Re: poród rodzinny w Bialymstoku do milka781 22.02.06, 14:39
              bardzo przykro czytac to co napisalas. Nie wiem czy podpisywala zgode, jak
              wyjdzie ze szpitala i bede z nia rozmawiala to sie dowiem i napisze. Trzymaj
              sie!
            • kokardka_80 Re: poród rodzinny w Bialymstoku do milka781 22.02.06, 18:13
              Bardzo mi przykro. A powiedz mi, czy rodziłaś na Warszawskiej i jaki to lekarz
              zdecydował o tym vacum? Próbowałam znaleźc jakieś informacje o tej metodzie,
              ale bezskutecznie, co to jest?
              • villem0 Re: poród rodzinny w Bialymstoku do milka781 22.02.06, 19:46
                vacum to taka pompa-ssak do wyciągania dziecka, niezbyt ciekawa sprawa uncertain
                Zaskoczona jestem, że lekarz zdecydował się na to skoro teraz z najmniejszymi
                nieprawidłościami lecą zaraz na blok cc robić.
    • milka781 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 21.02.06, 17:09
      dziewczyny czy mozecie mi powiedziec ile po cesarce przebywa sie na Parkowej bo
      na Warszawskiej 4 doby ale w prywatnej klinice chyba krocej?
      • zduno2 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.02.06, 08:13
        Nie wiem ile na parkowej ale ja u Arciszeskich rodząc w środę wieczorem wyszłam
        w sobotę rano, po cesarce dziewczyny są 3-4 dni smile
        • aga583 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.02.06, 10:43
          Byłas zadowolona z porodu u Arciszewskich.Jaki lekarz prowadził poród? możesz
          opisać jak tam u nich się rodzi? Mam tam zamiar rodzić w kwietniu?Powiedz cze
          nacinają krocze?
          • zduno2 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.02.06, 13:30
            Już kiedyś wszystko opisywałam ale spełniam prośbę smile
            Poród prowadził drLenczewski jako pediatra była dr Zapolska - oboje naprawdę
            godni polecenia.Teraz ciążę prowadzi też dr Lenczewski - kiedyś pracował na
            warszawskiej i ma bardzo dobrą opinię wśród pacjentek i lekarzy - ale napewno
            jest tez ktoś mniej zadowolony.Krocze miałam nacinane ale to chyba nic
            strasznego - po 5 dniach zdjęcie szwów i śmigałam jak nowonarodzona.Teraz też
            mam zamiar rodzić u Arciszewskich ale dopiero jesienią smile.Nie wiem jak jest na
            parkowej-tyle tylko co widziałam na ich stonce internetowej-ale na zamenhofa
            jest naprawdę ok i na nic nie mogłam narzekać (chociaż na salce była ze mną
            dziewczyna po cesarce i bardzo na wszystko narzekała ?)Jak masz jakieś pytania
            to czekam smile
            • malamee1 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.02.06, 14:55
              Właśnie przeczytałam, że już rodziłas u Arciszewskiego. I wszystko było ok. Ja
              chciałam się dowiedzieć ile kosztował poród. Rodzę jesienią ale chciałabym już
              choć mniej więcej być zorientowana.
              • babycool Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.02.06, 16:51
                Hej, porod u Arciszewskiego jest refundowany przez NFZ, pacjentka placi jednak
                za standard, wyprawke i takie tam "drobiazgi". Znieczulenie w cenie i porod
                rodzinny tez. Porod SN - 800zl, CC- 1400zl. Ja chodze do Arciszewskich do dr.
                Lipskiego - bardzo sympatyczny lekarz i dobry fachowiec. Maja bardzo dobrze
                wyposazony gabinet.Polecam serdecznie smile Porod planuje jednak na Warszawskiej -
                mam jeszcze 5miesiecy wiec moze zmienie zdanie. Jezeli by Cie interesowaly
                szkoly rodzenia to jest panstwowa darmowa (trzeba miec meldunek w Bialymstoku)
                na Warszawskiej. I jest prywatna DAR, koszt 330zl - ja wybralam ta. Pozdrawiam
                i zycze zdrowka Tobie i dzidzi smile
                border="0"
                src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;40/st/20060729/dt/7/k/5626/preg
                .png"></a>


              • babycool Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.02.06, 16:52
                Hej, porod u Arciszewskiego jest refundowany przez NFZ, pacjentka placi jednak
                za standard, wyprawke i takie tam "drobiazgi". Znieczulenie w cenie i porod
                rodzinny tez. Porod SN - 800zl, CC- 1400zl. Ja chodze do Arciszewskich do dr.
                Lipskiego - bardzo sympatyczny lekarz i dobry fachowiec. Maja bardzo dobrze
                wyposazony gabinet.Polecam serdecznie smile Porod planuje jednak na Warszawskiej -
                mam jeszcze 5miesiecy wiec moze zmienie zdanie. Jezeli by Cie interesowaly
                szkoly rodzenia to jest panstwowa darmowa (trzeba miec meldunek w Bialymstoku)
                na Warszawskiej. I jest prywatna DAR, koszt 330zl - ja wybralam ta. Pozdrawiam
                i zycze zdrowka Tobie i dzidzi smile

                border="0"
                src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;40/st/20060729/dt/7/k/5626/preg
                .png"></a>


              • babycool Przyszłe mamy z Białegostku 27.02.06, 16:53
                Hej, porod u Arciszewskiego jest refundowany przez NFZ, pacjentka placi jednak
                za standard, wyprawke i takie tam "drobiazgi". Znieczulenie w cenie i porod
                rodzinny tez. Porod SN - 800zl, CC- 1400zl. Ja chodze do Arciszewskich do dr.
                Lipskiego - bardzo sympatyczny lekarz i dobry fachowiec. Maja bardzo dobrze
                wyposazony gabinet.Polecam serdecznie smile Porod planuje jednak na Warszawskiej -
                mam jeszcze 5miesiecy wiec moze zmienie zdanie. Jezeli by Cie interesowaly
                szkoly rodzenia to jest panstwowa darmowa (trzeba miec meldunek w Bialymstoku)
                na Warszawskiej. I jest prywatna DAR, koszt 330zl - ja wybralam ta. Pozdrawiam
                i zycze zdrowka Tobie i dzidzi smile

                border="0"
                src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;40/st/20060729/dt/7/k/5626/preg
                .png"></a>


                • malamee1 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 28.02.06, 08:29

      • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.02.06, 17:00
        Na Warszawskiej po cc wychodzi się na trzecią dobę.
        • sara-monika Przyszłe mamy z Białegostku 22.02.06, 18:11
          Hej dziewczyny!
          Nie było mnie ostatnio na forum bo byłam w szpitalu (PSK).Wyobraście sobie ze
          bedąc w miescie na zakupach szłam po tych nie odśnieżonych chodnikach,
          poślizgnęlam się i upadłam. W sumie nic mi sie nie stalo(tak myślałam)
          otrzepałam sie ze sniegu i dalej w droge. Zaczelo sie w nocy, ból nie do
          zniesienia w prawym boku. Nastepnego dnia mąż dzwoni do dr.Lipskiego zeby sie
          umowic na wizyte z powodu tych boli. Niestety dr. Lipski skonczyl juz dyzur u
          Arciszewskich tego dnia. Lecz za chwile oddzwonil do nas i powiedział ze bedzie
          w klinice za 5 min. Po USG okazało sie ze z dzieckiem jest wszytsko ok,ale na
          wszelki wypadek skierował mnie do szpitala na chirurgiczą izbę przyjęc zeby
          wykluczyc jakiekolwiek złamania. Na izbie przyjec siedziałam 4 godziny i po usg
          skierowali mnie na patologie ciązy. Wyszłam na 4 dzien, ale juz wiem ze nigdy
          nie bede rodzić w PSK. Co za koszmarne warunki, dziewczyny które miały chec
          rodzić z meżami na sali EKO (jest tam jedna taka sala)musiały czekać az sala
          sie zwolni bo inaczej na porodówke (niesty mąż tu nie może być). Była u mnie na
          sali jedna dziewczyna która z 3 cm.rozwarciem czekała spokojnie az sala EKO
          bedzie wolna bo chciałą rodzić z meżem. Na szczecie po kilku godzinach
          doczekała sie. Nie wszystkie jednak mają takie szczescie.

          bd.lilypie.com/F2cdp1/.png/obrazek.gif[/obrazek]
          • zizi1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.02.06, 10:09
            Saro-moniko co do sali eko w PSK masz rację. Ja rodziłam w PSK, niestety nie na
            eko, tylko na ogólnej.Mąż był ze mną, choc wiem ze czasami trafiaja sie
            polozne, ktore nie pozwalają wchodzic partnerom na sale ogolną. Mnie trafiłys
            się fajne polozne i pozwoliły męzowi być ze mną do konca, tzn do momentu kiedy
            zadecydowano o cc.Zresztą lekarz prowadzacy ciązę pracuje w PSK (i na
            Zamenhofa) i tylko dlatego zdecydowalam sie tam rodzić.Mimo, ze ciąze
            prowadzilam prywatnie, od samego poczatku dr namawial mnie na porod w szpitalu,
            twierdzac ze komfortowe warunki porodu sa niczym w porownaniu ze zdrowiem
            dziecka(tylko szpitale dysponuja odpowiednim sprzetem do jego ratowanie).Kiedy
            zaczęłam rodzic zadzwnilam do niego i przyjechal w ciagu kilku minut.Nie bylam
            nigdy na Warszawskiej i nie wiem jak tam jest, ale czytając Wasze posty na
            pewno o niebo lepiej niż w gigancie.Po cesarce wyszlam na 4 dobę i żyjesmileNie
            pisze tego po to aby namowic Cię na porod w PSK bo i tak zadecydujesz sama
            gdzie bedziesz rodziłasmile
            Pozdrawiam
      • basia9930 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 04.03.06, 17:56
        jeśli chodzi o warszawską to po naturalnym jak jest wszystko ok wypisują już
        następnego dnia a po cięciu na trzeci dzień. miałam cięcie 22.02 po 18 a
        wypisali mnie 25.02 po 9.
        pozdrawiam.
        • ania278 do annanatali... 04.03.06, 19:19
          Aniu,
          czy twoja coreczka ma na imie Lidia?
    • julka130 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.02.06, 17:58
      Cześć dziewczyny co u was słychać. Ja pracuje. Kiedy do mnie wpadniecie
      • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.02.06, 19:48
        czesc smile w czwartek lookałam w payu czy gdzieś Cię tam nie widać i we flunchu
        też, ale jakoś nie zauważyłam Ciebie uncertain Dziś to pędem leciałam do domu to nawet
        nie zaglądałam. Ale się poprawię smile

        U nas goście, goście, goście..... smile Ale nie narzekam smile fajnie jest smile
        • edyta253 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 22.02.06, 22:41
          Hej Dziewczyny
          Ja jutro lecę do UK, dwa tyg. załatwiałam różne sprawy i nawet nie wiem kiedy
          ten czas miną smile
          To mój pierwszy lot trochę się denerwuję... ale lekarz mnie uspokaja że wszystko
          ok a nawet zachęca do porodu tam a nie u nas...
          Za tydzień wracam bo po 34 tyg.c. nie wpuszczają już na pokład samolotu.

          Pozdrawiam
          Edyta
          • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.02.06, 13:34
            Dziewczyny dzisiaj zapisałam się do szkoły rodzenia. Zaczynam wykłady od 20
            marca. Na ćwiczenia narazie nie chodzę bo muszę zapytać lekarza czy mogę a mam
            wizytę dopiero 8 marca. Dzisiaj byłam u koleżanki, która lada dzień powinna już
            rodzić to opowiadając narobiła mi dużej ochoty na tą szkołe rodzenia. Juz nie
            moge się doczekac kiedy zacznę chodzić. Co do porodu to ja tez leżałam raz w
            PSK i wiele razy na Warszawskiej to też nie wyobrażam sobie, ze miałabym rodzić
            w PSK. I tu już nie tylko o warunki estetyczne chodzi, bo co do personelu to
            tez miałam wiele zastrzeżeń. Ale fakt każdy wybiera co mu pasuje.

            A tak propo tłustego czwartku to wyobraźcie sobie, ze ja dizisja 4 pączki
            wpedzlowałamsmile A waga idzie w góre i idzie az boję się pomysleć do jakiej
            wartości moge dobić. Na szczęscie jak narazie to w brzuszek wszystko chyba
            idzie a nie na boczkismile
            • mania1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.02.06, 16:29
              anet77 nawet nie wiesz ile radochy daje chodzenie do szkoły rodzenia. Po
              którymś Twoim wpisie zapytałam położne w szkole co do ćwiczeń dla Ciebie,
              powiedziały,że jak najbardziej szkoła wskazana, nie musisz wykonywać wszystkich
              ćwiczeń. Musisz z nimi pogadać indywidualnie co i jak. Dla mnie to pewnego
              rodzaju wyrocznie, zawsze można na nie liczyć, doradzą i pomogą. Nie narzucają
              sojego zdania ale zawsze podpowiedzą i naprowadzą. Niedługo już się z nimi
              rozstanę, ale już wiem, że będzie mi bardzo brakowało tych babskich pgaduszek,
              śmiechów i wymiany poglądów brzuchatek.
              Chodzę tam od 26 tygodnia,czyli tak od połowy listopada, więc trochę się
              przywiązałam. Ale naprawę warto!!!!
              • monika2821 dobry panstwowy ginekolog-pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 23.02.06, 17:00
                Jestem w drugim miesiacu ciazy i chodze do ginekologa na Sienkiewicza,Jestem
                bardzoooooo niezadowolona z tych wizyt.
                Czy mozecie mi polecic dobrego ginekologa,ktory pracuje panstwowo?Najchetnie w
                centrum Bialegostoku?
                Ja przestrzegam wszystkie mamy przed wizytami na ul.Sienkiwicza.Juz na sama
                wizyte trzeba czekac 2-3 dni i nie wazne ,ze jestes w ciazy!!To nie ma
                znaczenia, mozesz nawet umierac-kolejka (zreszta fikcyjna) to kolejka,...
                sad
                • villem0 Re: dobry panstwowy ginekolog-pilne!!!!!!!!!!!!!! 23.02.06, 20:02
                  Monika, polecam Ci jednego z ginekologów na Warszawskiej tych od "ciąży
                  wysokiego ryzyka" (nie musisz takiej mieć, chodzą tam po prostu tylko kobiety w
                  ciąży).
                  Kolejki są wprawdzie, zależy do jakiego lekarza, ale są. Jednak gdy coś się
                  dzieje to wystarczy zajść a przyjmie ten co obecnie przyjmuje lub lekarz dyżurny
                  izby przyjęć.

                  A gdzie dokładniej chodziłaś na Sienkiewicza?? I do kogo?
                • mania1978 Re: dobry panstwowy ginekolog-pilne!!!!!!!!!!!!!! 23.02.06, 20:15
                  Moniko, leć do przychodni na Warszawską, przy szpitalu, dużo dobrego dziewczyny
                  pisały o dr Korfel, dobry jest tez ponoć dr Michalak (z-ca ordynatora
                  porodówki), dr Kurządkowski (z-ca ordynatora patologii, na prawdę miły facet i
                  prawdopodobnie niezły specjalista). Ja teraz chodzę do dr Boćkowskiego, bo tak
                  wyszło, nie miałam innego wyboru, jestem w 38 tyg. i musiałam pójść do kogoś na
                  wizytę w poniedziałek itylko u niego były wolne miejsca, aha jeszcze dr Urban,
                  tez podobno niezły. Więc jak widzisz masz wybór. Nie rób tego błedu co ja,
                  ciągnęłam wizyty u swojej ginki aż do momentu gdy nie trafiłam na patologię w
                  36 tyg., choć nie miałam do niej tak do końca zaufania. Teraz musiałam pójśc do
                  pierwszego lepszego, ale nie było tak źle. Czop mi pomału odpada, teraz tylko
                  czekam na skurcze lub odejście wód i .... frrrrrr na porodówkę.
                  Trzymaj się Monika, głowa do góry!!!
              • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.02.06, 19:59
                mania, jak chodzisz od połowy listopada to może się spotkałyśmy? big_grin

                anet, idź i pogadaj z położnymi w szkole. Przecież możesz lżej ćwiczyć i chodzić
                tam bardziej na pogaduchy i relaks smile
                • mania1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.02.06, 20:07
                  Pewnie tak, ja chodziłam przeważnie w poniedziałki i środy na 16, czasami
                  wpadałam we wtorki. Teraz to różnie, ale te poniedziałki i środy jakoś mi we
                  krwi zostały. A TY?
                  Dziewczyny do szkoły jest naprawdę warto chodzić, nawet nie dla samych ćwiczeń,
                  ale dla atmosfery. A i warto dodać, że za darmo.
                  BRZUCHATKI DO SZKOŁY RODZENIA!!!!!!
          • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 23.02.06, 19:57
            Edyta, szczęśliwej podróży smile
            A po powrocie chyba o jakims spotkanku pisałyśmy? big_grin
            I wyciśnij na maxa ten tydzień w UK z mężem smile)))))))
            • monika2821 dobry panstwowy ginekolog-pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 23.02.06, 21:26
              Na Sienkiewicza w przychodni jest tylko jeden ginekolog-dr Piotr Sitnik.Tam sa
              jakies przekrety ,gdyz w zeszycie u pielegniarki sa wolne godziny,a ona nie
              chce przyjmowac pacjentek i sama widzialam potezne luki w godzinach.
              Pytam ostatnio do ktorej przyjmuje dr we czwartek (wiedzac,ze na drzwiach pisze
              11.00-18.00)-odp.do 17.00.Zatem skraca sobie bezstresowo godziny pracy. Skapi
              badan np. jestem w 2 miesiacu ciazy a nie robilam ani usg,ani moczu.Czy to
              normalne? Oczywiscie zrobilam sama prywatnie usg potwierdzajace ciaze. To
              przykre ,ze niektorzy ludzie sa tak ...prymitywni.

              Co do warszawskiej -chetnie-ale ponoc np. dr.Korfel przyjmuje tlko we czwartki
              przez 3h( tak wyczytalam gdzies na forum). Jak zatem mam sie do niej dostac
              skoro pracuje i jak ona moze dobrze opiekowacsie ciezarnymi, skoro ma tylko 3h
              pracy?

              Czy jest tam jakis lekarz,ktory pracuje np. od 13.00 lub 14.00. kiedy koncze
              prace? No bo wybaczcie -godziny pracy od 10.00-.... to chyba dla bogatych
              bezrobotnych...
              • anet77 Re: dobry panstwowy ginekolog-pilne!!!!!!!!!!!!!! 24.02.06, 08:39
                Teraz dr Korfler przyjmuje w środy, bo przejęła pacjentki dr Lipskiego. Jeszcze
                u niej nie byłam, bo jak miałam pierwszą wizytę juz u niej to akurat
                zachorowała i na zastępstwo przyszedł dr Urban. Z niego tez moze i dobry lekarz
                chociaż ja jemu do końca nie ufam. Dlaczego ten facet tak szaleje z no-spą
                forte? Raz mi przepisał 6 tabletek dziennie a dopuszczalna dawka to 3. Ja to
                sie przyznam że to co on mi mówi czy przepisuje to traktuję z lekkim
                przymrózeniem oka. Nie wiem jak teraz będzie z dostaniem sie do dr Korfler
                skoro ma jeszcze pacjentki dr Lipskiego a ma przyjmować jeden dzień w tygodniu
                i nie przez 3 a 2 godziny
                • anet77 oj coś mi poleciało w połowie, więc kończe:) 24.02.06, 08:45
                  Co do szkoły rodzenia natomiast to byłam i rozmawiałam. Ustaliłyśmy, ze mam
                  poczekać do 8 marca do wiizyty i na wizycie lekarz ma postanowić czy moge
                  chodzić na ćwiczenia czy nie i czy wszystkie cwiczenia mogę wykonywać. Tak więc
                  narazie czekam.
                • milka781 Re: dobry panstwowy ginekolog-pilne!!!!!!!!!!!!!! 24.02.06, 14:07
                  co do lekarzy z warszawskiej to z tego co wiem Urban nie cieszy sie zbyt dobra
                  opinia jako specjalista,nie polecam tez Bockowskiego-ma bardzo specyficzny
                  sposob bycia co nie kazdemu moze odpowiadac,szczerze polecam zas
                  Kurzatkowskiego-ja sama mam zamiar dogadac sie z nim zeby mi robil
                  ciecie.Bardzo zaluje ze juz tam Kupisz nie pracuje,tylko w prywatnej klinice bo
                  ja chodze wlasnie do niego,a chcialabym rodzic na warszawskiej.dobrą opinia
                  cieszy sie tez Ułasiuk.
                  • villem0 Re: dobry panstwowy ginekolog-pilne!!!!!!!!!!!!!! 24.02.06, 17:32
                    Fakt, Ułasiuk jest super smile Bardzo rozsądny z niego człowiek i fajny,
                    kompetentny lekarz smile
              • kokardka_80 Re: dobry panstwowy ginekolog-pilne!!!!!!!!!!!!!! 24.02.06, 11:14
                Hej! Ja chodzę własnie do dr Korfel i jestem baaaaardzo zadowolona! Przyjmuje
                teraz w środy od 9 do 11, zapisywanych jest moze 5 pacjentek góra, ale pani
                doktor każdą trzyma około 30 minut! Jest niezwykle cierpliwa, dokładna, badania
                na mocz i morfologie co miesiąc! Musisz zadzwonic do przychodni i sie umówic,
                ale wiem, ze mozesz czekać i 3 albo 4 tygodnie na wizytę, potem już po każdej
                wizycie zapisujesz sie na kolejną i jest ok! Nr na warszawską: 7488787.
                Pozdrowionka! smile
              • villem0 Re: dobry panstwowy ginekolog-pilne!!!!!!!!!!!!!! 24.02.06, 17:30
                No wybacz, kto jak kto, ale dr Korfel opiekuje się świetnie swoimi pacjentkami a
                do tego ma rewelacyjną pamięć. Wiem coś o tym, bo prowadziłam u niej całą ciążę.

                Na Warszawskiej wszyscy tak pracują, bo przychodzą z oddziałów.

                Nie ma tam lekarza pracującego od 13-14. Przychodnia jest do 15.
                Widocznie jest dla bogatych, niepracujących burżujów.
    • funiaa87 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.02.06, 11:36
      Witam!
      Ja również jestem z Białegostoku.Jestem w 36 tygodniu ciąży i niestety jeszcze
      nie zdecydowałam się,gdzie rodzićsadMyślałam do tej pory o Warszawskiej bo
      znieczulenie zzo jest bezpłatne,tak samo jak poród rodzinny,opieka lekarska też
      ponoć ok,ale wiele też słyszałam o gronkowcu,który tam panujesadWiecie moze coś
      na temat innych szpitali,np.PSK?Czy tam znieczulenie zzo i poród rodzinny sa
      bezpłatne?Jakie są sale porodowe(znaczy ile osobowe)?Chciałabym, uzyskać
      właśnie tego typu informacje.I jeszcze jak wygląda opieka lekarska po
      porodzie,czy dziecko przywożą od razu do mamy?

      Bardzo prosze o rade!
      • kmalczyk Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.02.06, 12:55
        Ja rowniez bym chciala uzyskac informacje co do szpitali tez slyszalam ze na
        Warszawskiej jest gronkowiec wiec chyba tam nie bede rodzic powiedzcie jak sie
        rodzie w PSK jakie warunki i opieka. pozdrawiam
        • babycool Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.02.06, 13:15
          Z tego co czytalam na forum PSK ma tragiczne warunki.Wieloosobowe sale, sala
          porodowa wieloosobowa, tylko jedna salka do porodow rodzinnych,a forumowiczki
          skarza sie tez na opieke.

          Ja zdecydowalam sie na Warszawska, i mam nadzieje, ze do lipca poradza sobie z
          gronkowcem.
        • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 24.02.06, 17:35
          ale panikujecie z tym gronkowcem :]
          Normalnie jak głuchy telefon.
          rodziłam tam przez cc, jestem cała i zdrowa, dzidź też.
          chyba anet dobrze napisała, że gronkowca można szybciej złapać od pacjentki,
          która razem leży.
          • aniutka77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 06.03.06, 17:51
            Gronkowiec nie leży tam po prostu na stole ani na lampie. Gronkowiec pochodzi
            od jakiejś pielęgniarki, położnej, salowej albo nawet lekarza. Zarazony jest
            ktoś z personelu. I na tym polegało szczeście bądź pech pacjentek, ktore się
            zaraziły a które nie oraz ich dzieciaczków.
      • zizi1978 do funiaa87 24.02.06, 13:05
        Cześć.Ja rodzilam w tym roku w PSK, wiec napisze Ci kilka słów.Mialam
        znieczulenie zzo i nic za nie nie placialam.Niestety Psk dysponuje tylko jedną
        salą Eko gdzie odbywaja sie porody rodzinne.Nie wiem czy mozna
        wczesniej "zaklepac" sobie ta salę i czy za porod na niej cos sie placi, ale
        podejrzewam, ze jest bezplatny.Ja wyladowalam na ogolnej, gdzie sa 3 lozka
        odgrodzone od siebie sciankami.Sala ta naprawde nie jest taka straszna,
        wyobrazalam sobie ja w duzo gorszym staniesmileNa pologu sale sa zazwyczaj 6
        osobowe, ja dziwnym tafem wyladowalam w sali 2 osobowejsmileZe zwgledu, ze mialam
        cc dziecko nie zostalo do mnie przyniesione od razu po porodzie, czego niestety
        zaluje, ale bylam tak mocno zmnieczulona, ze "odjechalam".Takze malą dostalam
        dopiero rano(a urodzila sie o 21.00.Byc moze po porodzie sn wyglada to inaczej
        i dziecko jest przynoszone matce, ale tego nie wiem.To by bylo chyba na tyle,
        jak bedziesz chciala cos jeszcze wiedziec, pytaj, jesli bede wiedziala odpowiem.
        Pozdrawiam
        • zizi1978 Re: do funiaa87 24.02.06, 13:08
          Zapomnialam napisac jeszcze, ze do momentu kiedy zadecydowano o cc, mąz byl ze
          mnąsmilepomimo, ze byla to sala ogolna.Trafily sie super polozne, ktore same
          kazaly mi zadzwonic po męzasmile
          • funiaa87 do zizi1978 24.02.06, 13:17
            Bardzo Ci dziękuje za odpowiedźsmileA jak oceniasz cały szpital?W jakim jest
            stanie?Jak wyglądają łazienki?Leżałaś na sali z dziewczyną też po cc czy moze
            po naturalnym?I jak personel-lekarze?
            • zizi1978 Do funiaa87 24.02.06, 13:28
              Szpital jak to szpital.Najgorzej nie jest, choc mogloby byc lepiejsmilePolog
              naprawde wyglada przyzwoicie.Bylam tylko na jednej 6 osobowej sali(odwiedzalam
              koleznakę)i sala wygladala ok.Lazienka jest naprawne super(mam porównanie z
              lazienka ktora jest na patologii w PSK i napisze, ze lazienka na pologu to
              Hawaje, 5 przyzwoitych pryszniców i 2 kibelki).Koleznak ktora lezala ze mna tez
              miala cc.A z personelem bywalo roznie.Tafialay sie siostry mnie lub bardziej
              mile.Noworodkowe tak samo-jedna lepsza inna gorsza.A lekarzy widzialam tylko na
              obchodachsmileW dodatku ciagle tego samegosmile
            • villem0 Re: do zizi1978 24.02.06, 17:36
              funia, nie byłaś nigdy w psk? ogólnie w szpitalu a nie na porodówce.
          • babycool Pepki - Wasze a nie dziecka! 24.02.06, 13:26
            Hej, mam do Was pytanie. Czy bolal Was pepek? Dzisiaj rano jak sie balsamowalam
            poczulam bol pepka i,ze jest on w czesci twardy (juz kiedys wczesniej tez mnie
            bolal). po kilku godzinach mi przeszlo. Pozniej znowu mnie zaczal bolec i
            zrobil sie twardy i teraz znowu mi przeszlo. Jak boli to twardy jak nie boli to
            miekki. Mialyscie cos takiego? A moze to dzidzia cos mi tam wbila?
            • funiaa87 Re: Pepki - Wasze a nie dziecka! 24.02.06, 13:33
              Cześć,
              czytałam na jakiejś stronce o maluszkach,że pępek może nam-kobietom w ciąży-
              pobolewać.Staje się bardziej wrazliwy na dotyk.Nie wiem dokładnie gdzie to
              było,ale jak tylko znajde to podam ci ten link.Mi wprawdzie pępek nie boli,ale
              przy dotykaniu czuje,ze jest bardziej wrażliwy niż przed ciążą.
              Pozdrawiam smile
              • babycool Re: Pepki - Wasze a nie dziecka! 24.02.06, 15:39
                Dzieki funiaa87, zawsze to ulga,ze ktos cos slyszal smile u mnie to jest tak,ze
                gorna czesc dziurki od pepka zrobila sie bardzo naciagnieta- jakby ktos
                polokragly drucik wlozyl smile I raz tak napiete raz normlanie. Jak znajdziesz
                podaj linka smile a ja Wam moge polecic www.dziecko-info.com - wpisujesz date
                porodu i wyskakuje ktory tydzien i co sie dzieje z dzidzia smile Pozdrawiam !
                • sara-monika CC 24.02.06, 16:58
                  Moze wiecie czy jesli są wskazania do cc (ułozenie miednicowe) chcąc rodzic na
                  Warszawskiej,przychodzi sie w danym terminie na ciecie, czy tez kilka dni
                  wczesniej, dodam takze ze moj lekarz nie pracuje na Warszawskiej. Jak to sie
                  odbywa?

                  bd.lilypie.com/F2cdp1/.png/obrazek.gif[/obrazek]
            • bmatoszko babycool 24.02.06, 14:01
              mnie tez bolał pepek, tak wewnatrz, gdy macica siegala na ta wysokosc i tez nie
              caly czas ale potem mi przeszlo
              • babycool Re: babycool 24.02.06, 14:36
                hej, to by sie zgadzalo,bo to 17/18 tydzien i niedawno czytalam,ze macica siega
                pepka smile Pamietasz kiedy u Ciebie to bylo? Dzieki i pozdrawiam !
      • bmatoszko vaccum 24.02.06, 14:18
        ostatni nurtuje mnie to ze czasem uzywa sie kleszczy lub vaccum przy ostatniej
        fazie porodu, troche poczytalam, popytalam poloznej i okazuje sie ze nie musimy
        wyrazac na to zgody i kazdy lekarz powinien o to zapytac, ale bezpiecznie jest
        powiedziec przy przyjeciu na oddzial lub w trakcie I fazy gdy jeszcze mamy
        świadomość, a jak powiedziala mi polozna to nawet jezeli dziecko jest juz
        b.nisko w kanale to i tak mozna zrobic cesarkę,
        mama-marty, a co u ciebie? nie odzywasz sie?
        • ulcia30 Re: vaccum 24.02.06, 21:04
          Anet77, wciąż Cię swędzi? Wiesz może z jakiego powodu? U mnie wykluczono
          cholestazę, miałam robione badania, więc może coś innego? W pierwszej ciąży
          swędziało dopiero pod jej koniec. Swędzi Cię całe ciało, czy tylko niektóre
          partie?
          A propos czasu leżenia w szpitalach po porodzie.Byłam ostatnio na patologii na
          Warszawskiej(dzidziuś miał ECHO serca, na szczęście wszystko ok) i położna
          pytała mnie, gdzie będę rodzić. Rekomendowała oczywiście ich szpital, chociażby
          z tego powodu, że długo trzymają, podała przykład, że po cc aż 5 dni. A Villem0
          pisze o 3. Ciekawe. Pomimo to i tak tam chcę rodzić.
          Jeśli chodzi o lekarzy położników, to moja koleżanka chodziła do takiej jednej,
          co morfologię co 3-4 miesiące robiła, a USG to już wcale. Szok!
          • villem0 Re: vaccum 24.02.06, 22:02
            Ulcia, z tego co wiem to wszystkie szpitale mające umowę z NFZ wypuszczają po
            porodzie sn na 2 dobę a po cc na 3. Oczywiście jak wszystko z mama i dzieckiem w
            porządku smile
            I tak jest w całej Polsce smile

            Jeszcze napiszę o badaniach.
            W czasie ciąży co miesiąc miałam robioną morfologię + mocz. Jako, że mam żylaki
            to co 3 m-ce układ krzepnięcia a w III tr co miesiąc. Dodatkowo WR itp.
            W szpitalu na patologii przed porodem leżałam 11 dni. W tym czasie miałam 3x usg
            z dopplerem, 2x dziennie ktg, co 3 dni układ krzepnięcia, enzymy wątrobowe itp.
            Ciągle mnie kłuli :]
            I w ogóle gdybym wygrała w totka to całą wygraną bym im dała big_grin Serio serio :-]
            Leżenie w tym szpitalu i przebywanie z tymi ludźmi to była dla mnie przyjemność smile
            Ale to pewnie kwestia indywidualnych oczekiwań i nastawienia smile
            Ja tam nie lubię jak nade mną skaczą :-] niech się zajmują tyle ile trzeba i nic
            ponadto.

            A tak w ogóle to do lekarza poszłam pierwszy raz w 11tc smile Od początku
            wiedziałam, że jestem w ciąży ale uznałam, że nie ma sensu iść wcześniej za co
            nawiasem pisząc zostałam pochwalona smile
            USG miałam w przychodni w czasie ciąży 3x - przepisowo.
            Najważniejszy jest rozsądek i dystans. Ot co.
            • anet77 Re: vaccum 24.02.06, 22:27
              Co do sędzenai to ciagle mi to dokucza. Drapię się bez przerwy, mam juz sporo
              strupków na całym ciele. Podobno mocno wysusza sie skóra ale teraz jak pójdę to
              juz zapytam lekarza, bo wytrzymać z tym swędzeniem nie mogę. Co do moich badań
              to tez nie mogę narzekać, bo morfologia i mocz co miesiąc i od czasu do czasu
              jeszcze dodatkowe badania krwii. A usg w przychodni miałam robione już 3 razy
              ale to dlatego, ze na początku były problemy. Wcześnie poszłam do lekarza
              potwierdzić ciążę ze względu na to poprzednie poronienie i z powodu silnych
              bólów brzucha, przez co od razu trafiłma na patologię. Wtedy jeszcze na usg nie
              było słychać bicia serduszka, lekarz obawiał się, ze ciąza moze być martwa,
              wiec 2 tygodnie później miałma powtórzone usg. Kolejne miałam po 20 tygodniu
              robione i teraz juz spodziewam się trzeciego. Co do usd to nie ma regóły,
              wsztstko w zalezności od potrzeb. Jak z poprzednia ciążą miałam duże problemy
              to do 3 miesiąca, kiedy to poroniłam 4 razy miałam usg. A co do pieki na
              patologii w szpitalu na warszawskiej,to jak tam lezałam juz 5 razy to też nie
              moge narzekać i bardzo sobie chwalę opiekę.
              • mania1978 Re: vaccum 25.02.06, 08:32
                Co do opieki na patologii na Warszawskiej, to też nie mam żadnych obiekcji.
                Trafiłam tam w 36 tyg., wypuścili mnie po 5 dniach, gdy wszystko się unormowało
                i polecali bym juz została pod ich opieką do końca ciąży (całą ciążę prowadziła
                mi dr Nowak z Grottgera, choć nie do końca miałam do niej przekonanie, teraz
                wiem, ż eto był mój wileki błąd!). Mimo tego, że nie byłam ich pacjętką od
                początku, bardzo dobrze się mną zajmowali i zajmują,a teraz jak coś mnie
                nurtuje po prostu wsiadam i jadę do nich.
                Teraz kończy mi się 38 tydz., czop mi odszedł, więc czekam na rozpoczęcie akcji
                porodowej, narazie nic. Muszę być cierpliwa.
                Brzuchatki i mamuśki trzymajcie się!!!
                • anet77 Re: vaccum 25.02.06, 11:54
                  Patrzę, ze dr Nowak ma już sporo złych opinii a myślałam, ze to tlyko mi tak
                  źle ona sie trafiłasmile Ja tez jako jej pacjentka z pierwszą ciażą znalazłam się
                  na patologii na Warszawskiej i już tam zostałam. Pozdrawiam i życzę lekkiego i
                  szybkiego rozwiązania.
                  • mania1978 Re: vaccum 25.02.06, 17:50
                    Anett77 ale na początku też byłaś z niej zadowolona?
                    Chodząc do niej przed ciążą byłam zadowolona, elegancki gabinet, podejście w
                    porządku, żadnych zastrzeżeń. Po zajściu w ciążę też wydawało mi się OK, więc
                    chodziłam do niej dalej. Jak pojawiały się jakieś problemy, jakoś dziwnie ich
                    unikała, pocieszała, że wszystko jest w porządku i tak trzeba myśleć. Zresztą
                    ciągle przy każdej wizycie miała od groma pacjętek w ciąży, węc sązdiłam, że
                    dażą ją niezłym zaufaniem. W sumie to nie wiem co o niej myśleć? Głupia byłam
                    że nie konsultowałam się z innym lekarzem, np. z Warszawskiej czy w Klinice u
                    Ariszewskich, przynajmniej oszczędziłabym sobie i maleństwu niepotrzebnych
                    stresów. A to ciągle czegoś nie byłam pewna.
                    Dziewczyny jak macie jakiekolwiek wątpliwości lepiej jest skonsultować to z
                    innym lekarzem. Co strasznie mnie wkurzało, że ciągle się spóźniała, umawiało
                    się na konkretną godzinę, a i tak trzeba było odczekać 1h lub 1,5.
                    Teraz spokojnie czekam na rowiązanie, wierzę,że wszystko z małym w porządku i
                    że będzie OK.
                    • anet77 Re: vaccum 26.02.06, 08:46
                      Ja do niej poszłam pierwszy raz jka test wyszedł mi pozytywnie. Zrobiła mi usg,
                      potwierdziła ciążę, zapewniła, ze wszystko jest w porządku. Dała mi skierowanie
                      na badania krwii i moczu. Na drugiej wizycie też wszystko było ok. Bardzo miła,
                      wiec i wizyty były u niej sympatyczne. Kiedy dostałam plamień z krwią
                      zadzwoniłam do niej. Powiedziała mi, ze teraz jest na urlopie i zebym za 2
                      tygodnie do niej przyszła. Olała mnie totalnie. Za namową koleżanki z tym
                      plamieniem poszłam do przychodzi na Warszawskiej, gdzie trafiłam do dr
                      Lipskiego. Tam zrobiono mi usg i okazało sie, ze mam źle ułozoną ciążę, bo
                      bardzo nisko, przy samym ujściu. To podobno było juz tak od początku, czego dr
                      Nowak nie stwierdziła a zapewniała mnie, ze wszystko jest dobrze. Trafiłam
                      wtedy na patologię, poznałam tam lekarzy, którzy mają zupełnie inne podejście
                      do wszystkiego niż dr Nowak i tak też zostałam w tej przychodni i szpitalu na
                      Warszawskiej. Tam czuję się bezpiecznie, pewnie, wiem, ze mam dobrą opiekę.
                      • ulcia30 Re: dr Nowak 26.02.06, 09:02
                        Ciekawe, jak wiele osób było u dr Nowak. Ja miałam przez pewnien czas problem z
                        drożdżycą. Twierdziła, że muszę mieć niesamowiecie obniżoną odporność. No tak,
                        córka chora, mąż chory, a ja okaz zdrowia z niesamowicie obniżoną odpornością.
                        Kiedy po jej zaleceniach było mi jeszcze gorzej, poszłam do niej ponownie.
                        Niestety, czas oczekiwania na wizytę to 2 tyg., nawet z tak naglącym problemem.
                        Pielęgniarka zaproponowała wizytę prywatną(!). Dr Nowak wypytywała do kogo
                        wcześniej chodziłam i później przechwalała się swoim większym doświadczeniem od
                        mojej lekarki. Na te drożdże pomogła mi inna lekarka.
                        • anet77 Re: dr Nowak 26.02.06, 09:32
                          Nie wiem ile osób zawiodło się na dr Nowak ale od jakiegoś czasu słyszę, ze
                          jest ich sporo. W szpitalu poznałam dziewczynę, która też na początku ciąży do
                          niej chodizła i bardzo sie na niej zawiodła. Tak wiec ta pani chyba nie jest
                          zbyt dobrym lekarzem. Ja to tylko moge powiedzieć po swojej przygodzie, ze
                          kobieta nie zna się na usg. Moze potrafi stwierdzić ciążę ,ub ja wykluczyć ale
                          już cos wiecej to niestety przerasta jąsmile
                          • milka781 Re: dr Nowak 26.02.06, 11:44
                            ja chcialam isc do dr.Nowak bo mialam na Grotgera b.blisko ale jak zaszlam do
                            niej to siedziala sobie za biurkiem,plotkowala sobie z polozna i powiedziala ze
                            juz dzis mnie nie przyjmie bo wlasnie zaczyna urlop i jak chce to moge przyjsc
                            po urlopie.Ale juz do niej nie poszlam.
                            na usg tez sie chyba kiepsko zna bo akurat ona robi usg na Radzyminskiej u
                            dr.Ostapiuka,do ktorego i ja chodzilam.Robiac usg w 12 tyg ciazy zaczela cos
                            sciemniac ze ona nie moze dokladnie ocenic ciazy ,ze trzeba powtorzyc usg za 2
                            tygodnie,ze dr.Ostapiuk ma kiepski sprzet a na swoim to ona by duzo wiecej
                            zobaczyla.Po takiej wizycie mozna rozne rzeczy sobie wyobrazac,a przede
                            wszystkim ze jest cos nie tak z ciaza.ja na drugi dzien poszlam do
                            dr.Lesniewicza na Parkowa i on mi powiedzial ze jest wszystko w porzadku z
                            ciaza i jakos wszystko mogl ocenic i zobaczycsmile
                            • kokardka_80 Łóżeczko! 26.02.06, 19:47
                              Dziewczyny, wypowiedzcie sie na temat łóżeczek, jakie planujecie kupić, a jakie
                              już macie i jak jesteście z nich zadowolone. Interesuje mnie, czy te najtańsze
                              szczebelkowe, drewniane po mniej wiecej 100 zł są ok? Czy np. jesli zdecyduję
                              sie na łóżeczko typu Radek za 160 to płacę tylko za firmę, czy jednak jest ono
                              porządniej wykonane i np. stabilniejsze?
                              • flowee Re: Łóżeczko! 26.02.06, 21:01
                                Witam!
                                Jestem mama 20 miesięcznego Szymusia i jeśli chodzi o łóżeczko to kupilismy takie najtańsze(ok 85zł),najprostsze,szczebelkowe, drewniane i muszę stwierdzić że świetnie spełnia swoją rolę. Jest solidne, wytrzymałe na skoki Szymonka no i na jego ząbki(jak mu rosły lubił je piłować właśnie o łóźko). Co jest ważne w przypadku łóźeczka- powinno mieć 3 wyjmowane szczebelki a nie 2. Moi znajomi mają takie z dwoma wyjmowanymi i ich bąbel ma problemy z wychodzeniem i wchodzeniem do łóżka (bo jest za wąsko). Nasze łóżkeczko ma 3 szczebelki i Szymuś wręcz z łóżeczka wyskakuje i robi sobie"buju, buju".Kolejna sprawa to otwory na wyjmowane szczebelki. W tych otworkach sa sprężynki-sprawdź czy sa głęboko schowane. U znajomej właśnie troszeczke wystaja i ich mała podrapała sobie główkę. To tyle jeśli chodzi o moje dośwadczenia z łóżeczkami

                                Pozdrawiam


                                Flowee

                                ps. Pozdrowienia dla Villem i Wojtusia od Szymusia
                                • funiaa87 Re: Łóżeczko! 27.02.06, 08:10
                                  To wprawdzie moja pierwsza ciąża,ale mam 2 starsze siostry,które mają juz po
                                  dwójce dzieci (7 i 5 lat),także doradzały mi przy kupnie łóżeczkasmileKupiłam z
                                  mężem łóżeczko RADEK za 215zł(droższe bo z szufladą-bez szuflady 160zł).Jest
                                  dużo bardziej stabilniejsze od zwykłego drewanianego (takie zwykłe miała moja
                                  siostra).Jest "grubsze" i masywniejsze-co nie znaczy,ze ciężkiewinkJeśli o śruby
                                  chodzi to jeśli wystają to powinny wystawać z dołu,a nie z góry.Może koleżanka
                                  tamtej dziewczyny odwrotnie przykręciła ta część na której leży materac?Nam
                                  zwrócili właśnie na to uwage,kiedy skręcali łóżeczko w sklepie.Ocena łóżeczek
                                  jest dość prosta-bo im droższe tym lepsze i bardziej "odporne" na frykasy
                                  maluchówsmile
                                  Życze powodzenia w zakupach!Może popytaj sprzedawców o niedrogie ale DOBRE
                                  łóżeczko?
                                  • villem0 Re: Łóżeczko! 27.02.06, 18:59
                                    A ja się nie zgodzę, że im droższe tym solidniejsze smile
                                    Oglądaliśmy w hurtowni i niektóre drogie były dość badziewnie wykonane, np.
                                    śruby wkręcane w drewno, albo stelaż pod materac z drewna.

                                    Mąż obejrzał, wybrał w końcu Radka I albo II. Proste, szczebelki wyjmowane,
                                    śruby wkręcane w okucia, stelaż ze sklejki (sklejka jest wiele razy wytrzymalsza
                                    od drewna nieklejonego).
                                    Proste, jasne. Jakby coś to można pomalować smile

                                    Flowee, nie wiedziałąm że są łóżeczka z wyjmowanymi 3 szczebelkami smile Dobrze
                                    wiedzieć.
                                    Pozdrowienia od fikającego Wojtka dla Szymusia, który zawsze biegł mu z pomocą big_grin
                                    • flowee Re: Łóżeczko! 28.02.06, 10:40
                                      jeśli chodzi o łóżeczka droższe i bardziej wytrzymałe na frykasy maluszków. To musze wam powiedzieć że to różnie bywa. Mój Szymek ostatnio połamał znajomym łóżeczko za 200 zł. W jaki sposób? Zaczął w nim skakać i poszła nie kratownica tylko konstrukcja łóżka. Nasze łóżko (najtańsze) do tej pory żyje i ma się prawie całe(wymieniony został tylko jeden szczebelek w kratownicy pod materacem). A Szymek skacze(jak nie widzę,bo juzmu zabraniam) w nim do bólu....hihihi

                                      Pozdrawiam

                                      Flowee
                                      • babycool Re: Łóżeczko! 28.02.06, 13:50
                                        Wiecie co a ja sie zdecydowalam na lozeczko z Graco Contour Electra De Lux. To
                                        jest takie jak turystyczne, skladane. Bardzo mi sie podoba i wydaje mi sie
                                        bardzo funkcjonalne smile

                                        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;18;40/st/20060729/dt/7/k/5626/preg.png
                                        • villem0 Re: Łóżeczko! 28.02.06, 19:43
                                          moja znajoma ma takie smile
                                          • babycool Re: Łóżeczko! 28.02.06, 22:11
                                            I jak Villem znajoma zadowolona? Moja kolezanka takie miala,ale starszy model i
                                            bardzo chwalila. I juz 1,5 roku temu postanowilam,ze moje dziecko tez bedzie
                                            takie mialo smile Przynajmniej nie wpadne w kompleksy, ze nie potrafie uszyc
                                            swojemu dzieckie takich ochraniczy jak Ty smile hihi. I co wogole slychac? Jak
                                            Wojtuś?
                                            2 tygodnie temu zaczelismy debate nad imionami ... wybralismy min. 2 dla
                                            chlopca. Przyszly tatus wyjechal na 13 dni,po powrocie mowie mu, ze to drugie
                                            dla chlopca ladniejsze niz to pierwsze ... a on mi na to, ze zwariowalam chyba,
                                            bo jemu sie te imiona nie widza, i mam mu przestac wmawiac,ze on je
                                            zaproponowal. A jak bylo u Was dziewczyny? smile
                                            • anet77 imiona 01.03.06, 08:08
                                              Witaj w klubiesmile Sądziłam, ze to tylko ja mam takiego męża, co ciagle zdanie z
                                              tymi imionami zmienia. Wcześniej przeglądaliśmy kalendarz i wybraliśmy wspólnie
                                              imię dla chłopca, które nam obojgu się podobało. Po jakimś czasie mąz
                                              stwierdził, ze juz mu to imię odpodobało sięsmile Teraz juz wiemy, ze raczej to
                                              dziewczynka i dałam męzowi do wyboru z imion, które mi sie podobają, wybrał
                                              jedno ale tez boję się, ze mu się odmieni za jakiś czas. Juz sie śmiałam, ze
                                              umowe spiszemy, zeby potem nie mógł się wycofaćsmile Bo to moze dojśc do tego, ze
                                              bedzie trzeba dziecko w urzedzie zapisać a my dalej będziemy nad imieniem
                                              debatować, u mojej siostry tak było. Mąz jak rano do urzedu wyszedł, to tyle
                                              razy wracał sie i zmieniali zdanie, ze ledwie przed zamknięciem zdazyłsmile
                                              • babycool Re: imiona 01.03.06, 08:16
                                                Haha. No,ale Twoj maz przynajmniej sie przyznal, ze mu sie juz nie podobaja, a
                                                moj wyparl sie,ze wogole mogl cos takiego powiedziec i on tak dziecka nie
                                                nazwie. Dobrze,ze chociaz dla dziewczynki jestesmy zgodni smile ALe ja czuje,ze to
                                                facecik smile I tak mialam stresa, bo 20 lutego urodzila szwagierka i balam sie,
                                                ze mi jakies imionko "podpieprza", ale na szczescie nie. Ona ma inny gust nie
                                                tylko w tej dzialce smile
                                                • anet77 Re: imiona 02.03.06, 08:58
                                                  My tez dla dziewczynki jesteśmy zgodni ale tez jakoś nastawimy sie na
                                                  dziewczynkę. Wszystkie objawy na to wskazuja i na jednym usg lekarz powiedział,
                                                  ze raczej kobietka. To o tyle dobrze, bo jakby tka facet wyszedł to znowu byłby
                                                  problem z imieniem, bo w tej kwestii w końcu nie dogadaliśmy sie.
                                                  • babycool Re: imiona 02.03.06, 09:18
                                                    Hehe, a ja sie nastawiam na chlopaka, tatus mowi, ze wszystko jedno. Ale chyba
                                                    tez chce synka. Nie wiem, cos mi mowi, ze to facet smile
                                                    A skoro o facetach mowa: na moim powiekszajacym sie brzuszku pojawily sie
                                                    ciemne wloski! Afe! Bardzo mnie zdenerwowalo. Mialyscie cos takiego? Na
                                                    szczescie nie jest wiele, ale sa sad
    • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.02.06, 08:05
      Dziewczyny czy to prawda, ze do porodu trzeba zdjąć obrączkę, ze nie mozna mieć
      jej an palcu? Bo mi tak puchną palce, ze chyba już teraz musze ją zdjąć bo
      potem przyjdzie ciąć a nie chiałabym tego.
      • funiaa87 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.02.06, 08:16
        Kiedy byłam na Warszawskiej w szpitalu (moja dzidzia miała słaby puls),lekarz
        powiedział,ze kiedy bede rodzić nie mogę mieć zadnego pierścionka na rękach.Bo
        poród jest strasznym wysiłkiem i puchnie sie wtrakcie niego i przed
        rozpoczęciem akcii porodowej karzą zdjąć całą biżuterię.Jeśli kobieta spuchła i
        nie da rady-nie ma szans pujśc do łazenki i ściągnąć mydłem-lekarze biorą
        nożyce i obcinają obrączkę,pierścionek zareczynowy w pół-albo inną biżuterię.Ja
        obrączkę zdjęłam już jakieś 3 tygodnie temu bo puchną mi ręce,ale pierścionek
        zareczynowy nosze w dalszym ciągu.Do porodu napewno go zdejmę smile
        • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.02.06, 08:47
          Tak też słyszałam z ta obrączką. Dziękuję za odpowiedź.
          • mania1978 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.02.06, 08:51
            Ja też parę dni temu zdjęłam obrączkę i pierścionek,bo puchły mi palce. Oprócz
            tego mam strasznie spuchnięte stopy. Pocieszm sie że to już niedługo.
    • up61974 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.02.06, 09:05
      Cześć dziewczyny!
      Jeśli chodzi o biżuterię przy porodzie to faktycznie każą zdjąć wszystko. Ja
      rodziłam pierwszy raz 5,5 roku temu i obrączki zdjać nie mogłam za żadne
      skarby. Nikt mi tam nic nie ciął, powiedziałam że nie zdejmę i koniec. I byłam
      w obrączce. Nie zdjęłam jej jeszcze przez te wszystkie lata, aż do porodu w tym
      roku. Ogólnie schudłam w tej ciąży i pewnego dnia bawiąc sie obrączką, zsunęłam
      ją z palca ku zdziwieniu wszystkich. I teraz jak rodziłam, to mimo że zdjąć ją
      mogłam - nie zdjęłam. Z pobudek własnych. I nikt temu nie protestował...

      A my po chrzcinach już jesteśmy....Teraz rozwiąże się worek gości big_grin
      POZDR up
      • funiaa87 odwiedziny...:( 27.02.06, 09:35
        Jestem w 36 tygodniu ciąży.W ogóle to bardzo nerwowa jestem w ciąży,zwłaszcza
        kiedy słysze temat o odwiedzinach w szpitalu i po powrocie do domusadRodzina
        mojego męża jest bardzo liczna i juz każdy się zapowiada,ze przyjedzie do
        szpitalasadA ja nie chce tam tabunów gości.To moje pierwsze dziecko-nie wiem jak
        będę się czuła po porodzie,nie wiem czy będę umiała przystawić dzieko do
        piersi,bedę krwawić i ledwo się poruszać,a oni wszyscy będą stać i gapić się na
        mnie jak na jakieś UFOsadWolałabym,zeby byli tylko rodzice moi i mojego
        męża.Reszta,zeby odwiedział mnie jakieś 2tygodnie po wyjściu ze szpitala,a oni
        nie dość,ze chcą do szpitala to jeszcze i pierwszego dnia po powrocie do domu:
        (Toż ja ich tam zagryze!Już są kłótnie na ten temat bo ja powiedziałam,ze chce
        mieć spokój i nie zycze sobie odwiedzin nikogo(prócz dziadków)przez pierwsze 2
        tygodnie.
        Jak wy rozwiązałyście lub rozwiązecie ten problem?A molze tylko ja mam takie
        problemysad
        • up61974 Re: odwiedziny...:( 27.02.06, 13:54
          Nie stresuj się na zapas. Nie będzie może tak źle. Poproś mamę, albo męża niech
          jak już urodzisz ,przy powiadomieniu o narodzinach dzidziusia delikatnie
          wspomni, zeby do szpitala sie nie wybierali, że lepiej jak sami przyzwyczaicie
          sie do nowej sytuacji to niech odwiedzą was w domu. Powinni zrozumieć... Albo
          opcja druga: nie rozgłaszać faktu narodzin w pierwszym dniu, tylko dziadkom
          powiedzieć a dopiero jak bedziesz sie wypisywać ze szpitala to reszcie
          powiedzieć, (tylko jak za długo nie powiesz to może nie być najlepiej) . Ale
          przynajmniej odwiedziny w szpitalu miałabyś z głowy.
          Rozumiem Cię bo miałam te same obawy, tylko że u mnie zapewnienia odwiedzin nie
          znalazły odbicia dzieki Bogu w rzeczywistości. Na razie nie myśl o tym...
          POZDRAWIAM i życzę pomyślnego rozwiązania smile
          • babycool Re: odwiedziny...:( 27.02.06, 14:48
            Wiecie co ja to chyba jestem wyrodna su..., albo antyrodzinna albo juz nie wiem
            jak to nazwac! Bo strasznie sie ciesze, ze moja mama jest 400km dalej a
            tesciowie 600km. Nie wyobrazam sobie jakby mama i tesciowa mialy mi sie zwalic
            z dobrymi radami i pomoca. Na sama mysl dostaje gesiej skorki i drgawek i
            zaczynam myslec gdzie jest noz smile Okropna jestem co? Nie wiem moze zmienie
            zdanie jak urodze i nie bede potrafila sama sie zajac dzieckiem, beda obolala i
            wogole jakies czarne scenariusze sie sprawdza. Ale poki co cieszy mnie mysl, ze
            tylko my bedziemy przy dziecku, a na odwiedziny to moge liczyc na razie od
            jednego zaprzyjaznionego malzenstwa, bo wiecej znajomych na razie nie mamy.

            Ale gdyby Bialystok byl moim rodzinnym miastem to tez raczej nie zyczylabym
            sobie nawiedzenia mnie przez najblizsze 2-3 tygodnie. Pozdrowka i uciekam na
            spacer w sloncu!
            • villem0 Re: odwiedziny...:( 27.02.06, 19:40
              Nie jesteś wyrodną matką big_grin
              Moja mama chciała przyjechać, ale grzecznie odmówiłam smile
              Świetnie sobie sami poradzicie tylko nie denerwujcie się za bardzo. A jak Ty się
              będziesz denerwować to niech mąż zostanie z maleństwem a Ty idź na spacer big_grin
              Mnie mąż wygonił wieczorem tego dnia co wróciliśmy do domu! big_grin
              Dobrze mi to zrobiło.

              A swojej rodzince i znajomym mówiliśmy grzecznie, że damy znać jak będziemy
              gotowi na przyjmowanie gości big_grin Mąż zwłaszcza to bardzo mocno podkreślał, hihihi smile
              I tylko on nas odwiedzał. Poza tym miałam tak fajną koleżankę w sali, że
              odwiedziny nam obu nie były potrzebne big_grin
              Miałyśmy obie cc wieczorem i przegadałyśmy całą noc, hihihi smile)))))
              I kolejne 2 dni big_grin
      • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 27.02.06, 09:38
        up a gdzie robiliście chrzciny, w domu czy a jakimś lokalu? Bo ja już teraz
        martwię się co to będzie u nas z tymi chrzcinami. W dużym pokoju nie mamy
        warunków, zeby posadzic większa liczbę gości. Wiem, ze zaprasza sie anjbliższą
        rodzinę i chrzestnych ale u nas z tego wyjdzie jakieś 12-14 osób. Tak jak
        patrzyłam an oko to góra od biedy jakoś 10 osób mogłabym posadzić w domua le
        nie 14 a tym bardziej jeszcze musze doliczyć 3 dzieci. Tak więc z mężem
        nastawimy sie raczej na chrzciny w lokalu ale nie wiem jak to wtedy wygląda, bo
        nigdy nie byłam na takich chrzcinach. Pewnie w domu to lepiej i wygodniej ale
        jak nie ma ku temu warunków to chyba nie ma co na siłe pchać, zeby ktoś komuś
        na kolanach siedział.
        • up61974 anet77 27.02.06, 13:43
          My chrzciny robiliśmy w domu. Mieszkam w domu i mam ogromny pokój, bo właściwie
          cały dom jest jednym pokojem + sypialnia i kuchnia. Nie myślałam wiec o lokalu.
          Chociaż z pewnością muszę stwierdzić, że w trakcie przygotowań przemknęła mi
          przez głowę taka myśl... W lokalu jest o tyle dobrze, że nie masz bałaganu i
          zamieszania w domu. Mi pomagała a właściwie wszystko robiła mama, sama na pewno
          nie dałabym rady. Mój Bartek jakoś chyba wyczuł sytuację i grzeczny był
          wyjątkowo, spał ponad miarę, że mogłam coś tam posprzątac czy upichcić. Ale
          przecież to dziecko i różnie może się zachować, i można wcale nie miec czasu na
          nic poza nim. Ja w sobotę byłam strasznie nerwowa, że nie zdążymy czegoś tam
          upiec, że to i tamto. Ale wiedziałam że mama jest i działa. A sama???... Nigdy
          bym się nie porwała na takie coś. No i jak zbyt ciasno na taką imprezę w domu
          to ja zawsze jestem za lokalem, bo tak jak mówisz nikt by chyba nie chciał
          komuś na kolanach siedzieć. Tylko w domu to tak domowo jest...I jedno i drugie
          ma swe plusy i minusy. Też nie miałam okazji być na chrzcinach w lokalu...
          POZDR
          • anet77 Re: anet77 27.02.06, 16:35
            U mnie też pewnie jedna i druga mama coś by pomogła, upiekła ciasta czy cos
            tkaiego. Ale w domu raczej sama na siebie musiałabym liczyć. Tez nie wiem ajk
            bym sobie poradziła masa ze wszystkimi potrawami, nawet gdyby mi ciasta
            odeszły, bo tka jak piszesz róznie to moze być z dzieckiem. Ale najbardziej do
            lokalu przekonuje mnie to, ze jednak nasz duży pokój nie jest wcale taki duży.
    • kasia2316 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 01.03.06, 14:11
      witam wszystkie przyszłe mamy mam na imie kasia i jestem w dwudziestym
      tygodniu ciazy mam termin na 13 lipca.

      • sara-monika Re: Przyszłe mamy z Białegostku 01.03.06, 14:30
        czesc Kasiu!
        Napisz do jakiego lekarza chodzisz, czy jestes z niego zadowolona, z jakiego OŚ
        jesteś.
        Jesli chodzi o imię dla naszego maleństwa to nie mieliśmy z meżem zadnego
        problemu. Mnie od kilku ładnych lat podoba sie imie Sara, David a co śmieszniej
        mąż wybrał te same imiona tez juz jakiś czas temu ...
        Kiedy jeszcze nie wiedzieliśmy jakiej płci jest nasz skarbek, mąz z góry
        nastawił sie ze to dziewczynka i wiele razy głaszcząc mój brzuszek nazywał go
        imieniem Sara. Obawiałam sie ze jeśli w najbliższym czasie na USG okarze sie ze
        to chłopczyk to w pewien sposób rozczaruje go sad
        Ale juz wiemy ze to dziewczynka ... Nasza Sara malutka smile)
        POZDROWIONKA

        bd.lilypie.com/F2cdp1/.png/obrazek.gif[/obrazek]
    • kasia2316 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 01.03.06, 17:39
      Zaczne od tego ze chodze na Słonimska do Dr mikołajewskiego nie powiedziała bym
      ze jestem zadowolona ale zastrzezen tez nie mam. Na pierwszym usg ósmy tydzien
      byłam na Parkowej bardzo mi sie podobało i wszystkim polecam.A tydzien temu
      byłam na Zamenchofa badanie kosztowało mnie 190zł ale powiem szczeze ze było
      warto w tej chwili jestem spokojniesza bo wiem ze jest wszystko ok całe badanie
      mamy nagrane na płytce i posiadamy pierwsze zdjecie w kolorze a i juz wiemy że
      na 100% bedzie syneczek!!!
      • sara-monika Re: Przyszłe mamy z Białegostku 01.03.06, 18:32
        Kasiu a czy ten filmik co u Arciszewskich Ci nagrali to chodzi? Bo mi też
        nagrali u Arciszewskich płytke DVD ale jakoś nie odbiera, ani na DVD ani na
        nagrywarce DVD w kompie.
        • aga583 Re:Arciszewscy czy Parkowa? 01.03.06, 19:02
          Może ktoś mi poradzi którą klinikę wybrać ? Poród 17 kwietnia a ja ciągle nie
          mogę zdecydować. Gdzie będzie mi i dziecku lepiej.Poród z mężem.Któraś z was
          może mi poradzić?
          • sara-monika Re:Arciszewscy czy Parkowa? 01.03.06, 19:24
            hej! U Arciszewskich jeśli chciałabyś rodzić to trzeba zgłosić się miesiąc
            wczesniej z ostatnimi wynikami, kartą ciązy, ubezpieczeniem. Z tego co wiem
            cena porodu sn jest taka sama, 800 zł no chyba ze nie jesteś ubezpieczona to
            wtedy 3tys. Ja bym radziła przejść se do Arciszewskich lub zadzwonić, potem na
            Parkową i podyskutować jak to przebiega.
            • aga583 Re:Arciszewscy czy Parkowa? 01.03.06, 19:37
              A jak długo leży się po porodzie w jednej i drugiej klinice? Ciekawa jestem
              gdzie są lepsi specjaliści? Tego na pewno u nich się nie dowiem.Chciała bym
              znać opine tych,które już tam rodziły.
          • agpil Re:Arciszewscy czy Parkowa? 07.03.06, 09:44
            Hej dziewczyny! która z was ma termin na początek października? Ja czekam na
            moja trzecią Dzidzię, chodze do Arciszewskich do dr Lipskiego. Uważam, że facet
            jest miły i sympatyczny, co przy jego specjalizacji nie jest bez znaczenia,
            bada bardzo delikatnie, a przy tym wyczrpujaco i fachowo odpowiada na wszystkie
            pytania. Zamierzam rodzić tez u Arciszewskich, bo wspomnienia z państwowych
            placówek słuzby zdrowia mam niestety nienajlepsze. Czy sa na forum Dziewczyny,
            które rodziły na Zamenhoffa? Napiszcie jak było? Interesuje mnie, czy można
            wybierac pozycję w czasie porodu, czy dostałyście Malucha od razu po porodzie,
            co z udogodnien maja na porodowce, jaki jest stosunek personelu? Pobyt po
            porodzie ? Koszty? Dziekuje i pozdrawiam Mamy i Maluchy ;D Agnieszka
            • keneb2 Zwolnienie lekarskie 10.03.06, 10:03
              Witam,
              czy są wśród mam z Białegostku, mamy przebywające na zwolnieniu lekarskim.
              Jeżeli tak bardzo proszę o konakt, ja jestem na L4 od lutego (miałam silne
              krwawienia, potem liczne krwiaki) i am zamiar być już do końca. Czy miłyście
              probem z otrzymaniem zwolnienia od lekarza, czy musiałyścio nie wręcz żebrać.
              Będę wdzięczna za odpowiedź
              Pozdrawiam
              • mala805 Re: Zwolnienie lekarskie 11.03.06, 11:32
                hej ja już zostałam mamusią 14 stycznia, na zwolnieniu bylam niedługo - trochę
                we wrzesniu i w styczniu. Nie miałam najmniejszego problemu ze zwolnieniem, moja
                doktor jeszcze zalecała trochę odpocząć, a zaznaczam, ze z ciążą nie miałam
                żadnego problemu. A u cciebie są wskazania, wiec lekarz nie powinien mieć nic
                przeciwko temu
                • ankaiw a myślałam, że takie coś sie nie zdarza 11.03.06, 12:33
                  Szybciutko, w skrócie napiszę Wam, jak rodziła moja koleżanka. W nocy 8 marca
                  odeszły jej wody. Pojechała z mężem do Arciszewskich (tam miała prowadzoną
                  ciążę). Okazało się, że nie mają wolnych miejsc, bo nawet sale operacyjne były
                  zajęte. Odesłano ich na Parkową, ale tam też nie było miejsc, więc
                  zaproponowano PSK. W szpitalu też nie chciano jej przyjąć, bo akurat ostry
                  dyżur był na Warszawskiej. Po interwencji lekarza prowadzącego jej ciążę,
                  została ostatecznie przyjęta do PSK i tam urodziła 9 marca zdrowiutkiego,
                  dużego chłopczyka. Ogólnie jest zadowolona, zwłaszcza z lekarza, który
                  towarzyszył jej do samego końca, nazywa się chyba Pietrzykowski (czy jakoś w
                  ten deseń). Został z nią do końca porodu choć już dawno skończył dyżur i mógł
                  iść do domu.
                  Ha, a ja myślałam, że historie o braku miejsc w prywatnych klinikach są trochę
                  naciągane smile) a tu proszę smile
        • kasia2316 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 01.03.06, 19:19
          Tak chodzi bez zastrzezeń i na dvd i na komp.
          • babycool Re: Przyszłe mamy z Białegostku 02.03.06, 09:14
            Hej Kasia, witaj na forum. Mam pytanie, bo tez chodze do Arciszewskich. Podczas
            ostatniej wizyty (koniec 16tyg.) chcialam nagrac na DVD dzidzie, ale lekarz
            (chodze do dr. Lipskiego) powiedzial, ze jeszcze jest za mala i nie ma sensu bo
            kiepsko widac w tym wieku. Teraz jak pojde bedzie 20tydzien wiec napisz prosze
            jak widac kruszynke? I jeszcze jedno pytanie o kolorowe zdjecie.Prosilas o
            kolor czy sami zrobili w kolorze? A przy okazji tez bardzo zadowolona jestem z
            wizyty tam i do konca ciazy bede tam chodzila. Pozdrawiam i zycze Wam
            zdrowka smile
            • kasia2316 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 02.03.06, 14:56
              Hej babycool to usg jest zalecane po 22tygodniu ale w dwudziestym juz było
              wszystko widać!Ja o zdjecie nie prosiłam dostałam na koniec badania płytke i
              zdjecie prosiłam tylko o nagranie.
              • babycool Re: Przyszłe mamy z Białegostku 02.03.06, 18:18
                Kasia piszesz "to usg" co masz na mysli? Bo jezeli chodzi o 3d czy 4d to mialam
                je robione i widok byl cudny.

                Co do wieku dr Lipskiego - jest dosc mlody, ale wydaje sie doswiadczony,
                poczytaj wypowiedzi na forum. Wiem, ze ma synka mniej wiecej 2letniego.
                • kasia2316 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 02.03.06, 19:09
                  babycool "to usg" to znaczy prenatalne.
                  • babycool Re: Przyszłe mamy z Białegostku 02.03.06, 21:22
                    Mhm wpierw robi sie dopochwowe, potem poloznicze, a potem prenatalne? Czym sie
                    rozni prenatalne od polozniczego, no sorki ale juz cala glupia jestem! I co od
                    20tygodnia do konca ciazy robi sie prenatalne? Czy tylko raz? Dalej Matki Polki
                    prosze mi wytlumaczyc, bo juz zgluplam, a ja nie lubie byc glupia! smile Czekam i
                    pozdrawiam Was i Wasze brzuszki, no a u niektorych juz dzieciaczki smile
    • aga583 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 02.03.06, 16:02
      Lipski , który pracuje u Arciszewskich to młody czy starszy lekarz? Chodzi mi o
      prowadzenie porodu i chciałabym by miał doświadczenie.Może wiecie coś na temat
      Lipskiego ew.Lenczewskiego.Kto jest lepszym specjalistą w tej kwesti?
      • anet77 Lipski 02.03.06, 18:57
        Ja znam Lipskiego od roku. Chodziłam do niego do przychodni na warszawskiej,
        raz byłam też w arciszewskiego. Sporo też leżałam w szpitalu, gdzie maiłam z
        nim styczność. Lekarz jest super. Młody ale doświadczony i poważnie podchodzi
        do wszystkiego, nic nie lekceważy. Szczerze mogę go polecić. Jak dla mnie to
        był to najlpeszy lekarz na warszawskiej i bardzo żałuje, ze odszedł ze
        szpitala.
        • aniutka77 Re: Lipski 06.03.06, 17:41
          Nie znam tego lekarza, słyszałam jedynie, ze na warszawskiej prowadził ciąże, i
          to całkiem dobrze, ale mial jedną wadę......nie odbierał porodów....
          Jeśli to prawda, to ciekawe jak poradzi sobie w klinice Arciszewskich?
          • anet77 Re: Lipski 07.03.06, 10:22
            jak nie odbierał porodów, jak na porodówce też pracował. Wiem, ze cesarki to
            bardzo dobrze robił. Jak lezałam na patologii i jego pacjentka szła rodzić a on
            miał dyżur tego dnia to on własnie odbierał poród. Tak więc poradzi sobie i w
            Arsiszewskich jak tu dobrze radziłsmile
            • aga583 Re:Lanczewski Zamenhoffa 07.03.06, 10:46
              Co sądzicie o tym lekarzu.Czy u którejś z was prowadził ciąże i był przy
              porodzie.Proszę o opinie.
              • ankaiw Re:Lanczewski Zamenhoffa 08.03.06, 09:56
                Lenczewski doprowadził moją ciążę do końca i wykonywał cc. Bardzo byłam/jestem
                zadowolona z tego lekarza.
                Co mi sie spodobało, że rozpoznaje swoje pacjentki smile
                • aniutka77 Re:Lanczewski Zamenhoffa 09.03.06, 16:39
                  A teraz to mi się złośliwość nasuwa sama z siebie, ale dziewczyny w ciąży
                  potrafią być złośliwe. Pan doktor jak widac rozpoznaje swoje pacjentki także po
                  buziach , hm.... ????
                  • babycool Po wizycie u Arciszewskich 14.03.06, 08:47
                    Hej dziewczyny.Wczoraj mialam kolejna wizyte u dr Lipskiego, uspokoil mnie ze
                    wszystkim martwiacymi mnie rzeczami. Dzidzia rosnie sobie zdrowo i z dzieckiem
                    i ze mna jest wszystko ok. To juz 20tc, na "liczniku" przybylo mi 2,3kg. A
                    dzidzia wazy 329 gram.I co wazne - dr Lipski ustalil plec smile CHŁOPAK smile tak jak
                    mi moja kobieca intuicja mowila, i tak jak sobie wymarzylam. Bedzie z niego
                    niezly artysta,bo ledwo doktor stwierdzil, ze sa jajeczka to tak zaczal
                    fikac,ze nie dalo sie zrobic zadnego sensownego zdjecia!

                    Inna sprawa, dr Lipski poinformowal mnie, ze zalecaja wykonanie w 23tc badanie
                    USG prenatalne, polegajace na tym, ze wykonuje je u innego lekarza niz moj
                    prowadzacy i trwa 30 minut i dokonywane sa wszystkie dokladne pomiary. Ma to na
                    celu wykluczyc blad, ktory moze popelniac lekarz prowadzacy. Wykonuje sie je
                    tym samym aparatem USG. Zdecydowalam sie je zrobic tylko nie wiem, ktory lekarz
                    jest lepszy w te klocki - Arciszewski czy Lenczewski - Mozecie mi doradzic?

                    Pozdrawiam Was serdecznie i cieplo, bo tu ciagle zima sad
                    Mamusia ze syneczkiem smile)))
                    • ankaiw Re: Po wizycie u Arciszewskich 14.03.06, 11:37
                      U Arciszewskich usg prenatalne wykonywał mi dr Święc. Według mnie jest bardzo
                      w porządku i mogę go polecić.
            • aniutka77 Re: Lipski 09.03.06, 16:38
              No właśnie sama się zdziwiłam. Moja przyjaciółka jest teraz w 7 miesiącu ciąży.
              Na samym początku do niego chodziła, jak wróciła z pierwszej wizyty powiedziała
              że taki fajny ale porodu nie odbierze. Była bardzo rozczarowana że odchodzi do
              prywatnej kliniki. Widać plotka za plotką goni smile
    • sara-monika Przyszłe mamy z Białegostku 02.03.06, 16:58
      Hej dziewczyny!
      Napiszcie jak jest z tym becikowym, skąd wziąść formularze do wypełnienia i
      gdzie je składać. Podobno dołączyc trzeba zaswiadczenie o dochodach z 2004r.
      (chodzi tu o ten dodatkowy 1 tys.zł) z Urzedu skarbowego to sie bierze czy z
      zakładu pracy?
      • villem0 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 02.03.06, 18:32
        formularze na becikowe braliśmy na Bema (tam jest jakiś wydział urzędu
        miejskiego). Tam też składa się te formularze.
        Zaświadczenie o dochodach bierze się zawsze z US, bo niekoniecznie możemy mieć
        tylko jeden dochód smile
        • annanatali Re: Przyszłe mamy z Białegostku 03.03.06, 14:32
          Cześć dziewuszki.
          jestem w drugiej - jeszcze wczesnej- ciązy. Zajrzałam tu, żeby wiedzieć czy coś
          się zmieniło. Moja córka ma teraz prawie 4 lata. Urodziła się w PSK na sali eko
          (miałam szczęście że się zwolniła, musiałam tylko poczekać aż posprzątają po
          poprzednim porodzie.) Urodziałam naturalnie i dostałam znieczulenie - za nic
          nie musiałm płacić. Opieka położnych była super,ale później po porodzie opieka
          była w opłakanym stanie. Łazienki w porządku.Ostatnio rodziała moja koleżanka i
          nic sie tam nie zmieniło.
          Nie polecam lekarzy: Bielecki (zdaje sie ktoś o niego pytał- niepotrafi zrobić
          usg) Skotnicki (podobno dobry, ale nieprzyjemny- albo sztucznie przyjemny)i
          jeszcze taki co mnie zszywał - młody Kobyec- spartolił robote.
        • annanatali Re: Przyszłe mamy z Białegostku 03.03.06, 14:48
          Pisałm pisałam i gdzieś wsiąkło.
          Chciałm się z Wami przywitać. I opisac swoje dotychczasowe doświadzcenia.
          Mam prawie 4 letnią córkę. Rodziałm w PSK i od tamtej pory nic się tam nie
          zmieniło, gdy byłam u kolezanki w odwiedzinach. Opiekę przy porodzie miałm
          super, na sali eko, znieczulenie i nic nie musiałm dopłacać. Koleżanka też.
          Natomist po porodzie było okropnie. Nikt w niczym nie pomagał. Po za tym to był
          słoneczy piękny weekend i może personel był rozleniwiony.Nawet nie dostałam
          tzw. skarbu malucha z małymi prezencikami.
          Nie polecam wam lekarzy: Bielskiego(a może on się nazywał Bielecki)nie umie
          robić usg i mało co się zna tylko się uśmiecha, podobno pracuje tylko dzięki
          ojcu, ani Skotnickiego - nieprzyjemny w obejściu, ani młodego Kobylca, który
          schrzanił robote przy zszywaniu. Położna która zdejmowała szwy powiedziała, ze
          to pewnie jego robota - zgadła.
          Teraz mam iść na pierwsze usg (6 tydz) i nie wiem gdzie iść. Chyba będę chodzić
          prywatnie.
          Ile kosztuje poród na parkowej?
          • annanatali Re: Przyszłe mamy z Białegostku 03.03.06, 14:52
            no to macie teraz dwa razy to samo - sory
            A co do pępka to też mnie pobolewał i swędział i rozściągęła się skóra nad nim.
            Potem gdy wróciłam do figury to miałam takie trzy poziome zmarszczki nad
            pępkiem. Niestety, ale przynajmniej żadnych rozstępów i żylakówi popękanych
            naczynek, jak to miewają dziewczyny.
            • monika2821 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 04.03.06, 16:01
              Porod na Parkowej kosztuje 1400zl.
              Ja rozwazam porod przez cc na Parkowej lub u Arciszewskiego.
              Co polecicie?
              • aga583 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 04.03.06, 17:39
                Dlaczego przez cc. Ja mam zamiar rodzić naturalnie.Zastanawiam się tylko czy na
                Parkowej , czy u Arciszewskich.
                • monika2821 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 05.03.06, 11:45
                  Nie ma sensu roztaczac dyskusji dlaczego cc a nie porod naturalny.To sprawa
                  indywidualna.
                  Zdecydowalam sie rodzic przez cc ,ale nie wiem gdzie?
                  Licze na wasza pomoc i z gory dziekuje!
                  Monia
                  • kokardka_80 Znieczulenie na Warszawskiej 05.03.06, 17:38
                    Hej dziewczyny! Pytanie do mam, które rodziły na Warszawskiej ze znieczuleniem.
                    jak to wygląda? Czy anestezjolog czuwał przy Was, czy wiedziałyście jakiego
                    rodzaju dostajecie znieczulenie, czy od razu mogłyście karmić itd. smile
                    • milka781 Re: Znieczulenie na Warszawskiej 06.03.06, 14:10
                      najpierw nalezy zapoznac sie z trescia ulotki informacyjnej na ktorej jest
                      objasnione na czym polega znieczulenie zewnatrzoponowe.jezeli sie na nie
                      zdecydujesz to przychodzi anestezjolog i kwalifikuje do znieszulenia,sprawdza
                      wyniki i rozmawia z toba odnosnie przebytych chorob itp.jezeli masz jakies
                      pytania to on ci wszystko wytlumaczy.Przy wykonywaniu znieczulenia rowniez
                      wszystko tlumaczy co w danej chwili robi.
                      Przy mnie byl caly czas anestezjolog,on przychodzi razem ze swoja pielegniarka
                      wiec nawet jezeli on wyjdzie na chwile to i tak pielegniarka czuwa czy wszystko
                      jest w porzadku i w razie potrzeby wola go.
                      Po porodzie moglam od razu karmic,leki ktore oni podaja nie przechodza do mleka
                      matki
    • anet77 odnośnie pościeli 06.03.06, 12:11
      Dziewczyny jak to jest z ta pościelą, głównie chodzi mi o ochraniacz do
      łóżeczka czy one sa wszystkie tkaie same, czy mają rózne wypełnienia. Moja
      siostra kupiła ochraniacz, który po pierwszym praniu zbił się. Nie chciałabym
      tak samo się wkopać. Czy są lepsze i gorsze te ochraniacze? O jakie wypełnienie
      ochraniacza ewentuanie pytac w sklpach czy jakie oglądać z tych lepszych?
    • kokardka_80 Do Villem 08.03.06, 13:15
      Hejo, pamietam jak pokazywałaś uszyte przez siebie ochranaicze. Ja mam pytanko,
      gdzie kupowałas materiał poscielowy, gdzie jest spory wybór i mniej wiecej jaka
      cena? Dzięki za info smile
    • mmmmonika Re: Przyszłe mamy z Białegostku 09.03.06, 08:39
      Warszawska-dr Grycz- czy ktos byl u tej pani doktor? dzwonilam na warszawska,
      tylko do niej sa w miare wolne terminy
      • aniutka77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 09.03.06, 14:45
        Dzień dobry bardzo....
        Czytam Wasz wątek namiętnie od czterech dni, jestem na 1100 poście, obawiam się
        jednak że nie zdążę doczytać do końca przed końcem ciąży....
        Dlatego robię przeskok na koniec i piszę.
        Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują że i na mnie nadszedł czas.
        Pominąwszy wszelkie perypetie z pracą, jest to całkiem miła rzecz. Na moje mało
        wprawione oko zaczynam 7tc. Jutro mam umówioną wizytę u ginekologa, pewnie się
        wypowie. Nie mogłam jednak z tej ciekawości wytrwać i zrobiłam sobie beta-HCG,
        jakoś dużo mam -9973 mIU/ml. Niby w normie ale tak na górze raczej. Na lekarza
        wybrałam Arciszewskiego na Zamnhofa. Niejako z grubej rury smile ale to własnie
        dzięki Wam. Czytałam tu o innych lekarzach z jego kliniki, mniej o nim samym,
        jutro będę to się wypowiem na forum, jak było. Pytanie tylko czy zabierać
        męża?? Pozdrawiam Was serdecznie, miło mi Was poczytać, choć czasem włos mi isę
        na głwoie jeży...
        • anet77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 09.03.06, 17:10
          Dziewczyny dzisiaj byłma pierwszy raz w szkole rodzenia i było super. Tym,
          ktore jeszcze nie zaczęły chodzić do szkoły rodzenia to szczerze polecam. Czas
          mija szybko, bo atmosfera jest bardzo miła a jakie dobre jest samopoczucie po
          godzinie ruchu. Pozdrawiam.
          • aniutka77 no i czas też na mnie.....dzień dobry 10.03.06, 11:14
            Właśnie wróciłam z kliniki. Troszkę rozczarowana, bo myślałam, ze jestem w 6, 7
            tc, a okazuje się że zaledwie w 4..... dzidzia nie ma nawet całych dwóch
            milimetrów smile Myślę że wkrótce urośnie..
            Wizyta przebiegła szybko, jasno, rzeczowo. Byłam u Arciszewskiego. Śmieszny
            facet. Raczej sympatyczny. Tylko zabiegany, ale na moje pytanie odpowiedział
            wyczerpująco, choć kilka pytań uciął w zarodku, delikatnie dając mi do
            zrozumienia że panikuję, a tu jeszcze nie ma o co. Niestety, poiwedział że
            troszkę za szybko to USG i on dużo mi nie powie, ale ja chciałam wiedzieć, że
            jest, i że co ważniejsze siedzi tam gdzie trzeba smile
            Jedną rzeczą mnie szczerze rozbawił. Mianowicie wagą. Powiedział że będzie na
            mnie krzyczał jak przytyję więcej niż 10 kg..... i że mam na to pozwolenie
            dopiero w końcu II trymestru. Powiedział że jestem szczupła i szkoda takiego
            brzuszka, bo jak się za dużo przytyje to potem brzuszek bardzo źle wygląda....
            Dziwne, choć przyznam, ze ma to jakiś sens. Powiedział ze nie wolno mi tylko
            dwóch rzeczy: papierosów i mocnego alkoholu....
            Następna wizyta za miesiąc, za dwa, kolejne USG, na tę przezierność...brrr
            i tak jakoś ma polecieć do końca, dostałam reklamówkę gażdzetów dzidziusiowych,
            pudło kwasu foliowego, pielęgniarka chuda że aż strach zmierzyła mi ciśnienie,
            ważenie, założenie karty ciązy i już....bye, bye
            A swoją drogą on ma jakieś opętanie z tą chudością. Dziewczyny w klinice
            szczuplutkie aż wiotkie....
            Pozdrawiam, idę teraz w końcu zjeść śniadanie, bo rano nie miałam sił z nerwów..
            Taki mały, dwa milimetry a tak mi już daje czadu......
            Pozdrawiam-
            największym błędem jest nie popełniać błędów
            • malamee1 Dr Bibik 11.03.06, 14:31
              Byłam wczoraj na Warszawskiej z chęcia zapisania sie na wizytę i szczerze
              mówiąc zdębiałam kiedy okazało sie, że najbliższy wolny termin do
              jakiegokolwiek lekarza to 30 marca. No ale cóz zapisałam sie do dr Bobik. Czy
              któras z was prowadziła swoja ciążę u niej?
              Tyle, ze zupełnie nie powiedziałam, że mam krwiaka w macicy i chyba żle
              zrobiłlam bo może dałoby si.e troszeczke przyspieszyc wizytę. Pytano mnie
              przeciez czy z ciążą jest wszystko ok ale ja (mam straszne mdłości od rana do
              wieczora) myslałam tylko o tym, żeby nie....I chyba pójdę w poniedziałek raz
              jeszcze.
              • ulcia30 Re: Dr Bibik 11.03.06, 14:38
                Mojej koleżance dr Bibik na pierwszej wizycie wręczyła wizytówkę z adresem
                gabinetu prywatnego. Niemiłe wrażenie. Ale może dobra jest, nie wiem.
            • ulcia30 Re: no i czas też na mnie.....dzień dobry 11.03.06, 14:36
              Hej! Będę miała dwie dziewuszki! Byłam dziś na USG na Parkowej i muszę
              przyznać, że dr Leśniewicz jest prawdziwym fachowcem. Badanie nie trwało zbyt
              długo, bo doktor od razu wszystko "łapał" (płeć w 0,5 sekundy), fachowo
              wszystko objaśniał, tłumaczył, dlaczego to a to jest dobrze. Uspokoiłam się po
              tym badaniu i jestem bardzo zadowolona. Dzidziula leży główką do góry, może
              się jeszcze obrócić, ale mam nadzieję, że nie będę naturalnie rodzić, więc nie
              ma to tak dużego znaczenia.
              Serdeczne pozdrowionka
              Ula, mama Julii i ...Oleńki (?)
              • aga583 W poniedz.wizyta u Arciszewskich. 11.03.06, 16:14
                Idę w poniedziałek na I wizytę do Arciszewskich.Chcę u nich rodzić.Termin
                porodu 15 IV. Mam nadzieje że trochę się przyspieszy i na święta będę w domu.
                Wybrałam dr.Lenczewskiego.Mam nadzieję że to dobry wybór .Co o tym myślicie?
                Myślę że w poniedziałek ustalimy już wszystkie kwestie dotyczące porodu.
                • babycool Re: W poniedz.wizyta u Arciszewskich. 11.03.06, 22:41
                  Hej, ja tez w poniedzialek mam wizyte u Arciszewskich, ale u Lipskiego smile
                  Ciekawe czy dzidzie bedzie tak uprzejma i pokaze co tam ma miedzy nozkami.

                  W piatek robilam badania krwi w Centrum Krwiodastwa. Bardzo niska mam
                  hemoglobine- 10,4. Zobaczymy co powie Pan Doktor smile Pozdrawiam Was dziewczyny!
                  • doros1 Białostoczanki-ruszmy się!! 12.03.06, 14:50
                    Dziewczyny ja do Was za "sprawą", co prawda nie śledzę tego wątku ale jestem z
                    Białegostoku i dlatego pozwoliłam sobie tu wleżć smile).Wklejam nowopowstałe
                    forum- w skrócie poszukiwane są osoby, którym nieobojętny jest los
                    maltretowanych dzieci i które chcą COŚ zrobić w tym kierunku. Zapraszamy
                    wszystkie chętne(niestety forum jest zamknięte,ze wzgledu na forumowe trolle,
                    więc trzeba coś o sobie napisać).
                    Serdecznie pozdrawiam smile


                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37532
                    • doros1 Tak będzie dobrze: 12.03.06, 14:53
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37532
                      • kmalczyk podwyzszony puls 13.03.06, 10:05
                        wietam dziewczyny. jestem w 28 tc i dokucza mi podwyzszony puls najwiekszy
                        mialam 120 serce tak kalatalo ze myslalam ze wykorkuje. czy ktos z was miala
                        taki problem. chyba lekarz polozy mnie do szpitala zeby zobaczyc co sie dzieje.
                        a z malenstwem wszytko ok rozwija sie prawidlowo.pozdrawiam i czekam na odp.
                  • agpil Re: W poniedz.wizyta u Arciszewskich. 13.03.06, 12:00
                    Hej, mam pytanko, ile zaplaciłaś w Centrum za badania? Tez mam zlecenie do Nich.
                    • babycool Re: W poniedz.wizyta u Arciszewskich. 13.03.06, 15:28
                      Hej, za morfologie i mocz placilam 11,50zl. Nie wiem ile kosztuje dodatkowo
                      cukier. Dla porownania wczesniej mieszkalam w malej miescinie gdzie w
                      laboratorium za to samo badanie placilam 35,50!!! Nie pomylilam sie - mialam
                      kwitek w balaganie w torebce smile

                      Na wyniki w Centrum czekalam 30minut, zdazylam wyjsc i kupic sobie
                      drozdzoweczke i przejrzec gazetke. Poczekalnia bardzo ladna i przyjemna wiec
                      30minut oczekiwania to zaden problem.
    • sara-monika Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.03.06, 12:42
      Hej Dziewczyny!
      Kobietki ktore chodzą do Arciszewskich gdzie robicie wyniki ze skierowaniem od
      lekarza? Mam skierowanie na morfologie krwi, badanie ogólne moczu,glukozę.
      Chcem wybrac takie laboratorium gdzie mozna bedzie szybko odebrać wyniki, aha
      napiszcie też jakie są ceny. Pozdrowki smile

      bd.lilypie.com/F2cdp1/.png/obrazek.gif[/obrazek]
      • aniutka77 Re: Przyszłe mamy z Białegostku 13.03.06, 14:24
        Ja do nich chodze, ale na pierwszą wizytę juz poszłam z wynikami. Zrobiłam beta-
        HCG, morfologię pełną z OB oraz badanie ogólne moczu. Na początek Arciszewski
        powiedział że wystarczy i nie musiał mi dawac skierowania. Badania robiłam w
        Eskulapie, ale to nie była dobra decyzja, bo drogo i tę betę-HCG na przykład
        wiozą na Niedzwiedzią do analmedu. Żeby było szybciej sama sobie krew
        zawiozłam. Ceny wydają mi się wysokie, ja za Beta-HCG zapłaciłam 35 złotych,
        pozostałe wyszło około 30, w sumie 64 zł z groszami, teraz w najbliższym
        czasie muszę tylko grupę krwi zrobić, kolejne badania za dwa miesiące.
        Pozdrawiam, na kiedy masz termin? Bo ja na listopad.. smile)
        • sara-monika Re:aniutka77 14.03.06, 12:29
          aniutka77 napisała:

          > Ja do nich chodze, ale na pierwszą wizytę juz poszłam z wynikami. Zrobiłam
          beta
          > -
          > HCG, morfologię pełną z OB oraz badanie ogólne moczu. Na początek Arciszewski
          > powiedział że wystarczy i nie musiał mi dawac skierowania. Badania robiłam w
          > Eskulapie, ale to nie była dobra decyzja, bo drogo i tę betę-HCG na przykład
          > wiozą na Niedzwiedzią do analmedu. Żeby było szybciej sama sobie krew
          > zawiozłam. Ceny wydają mi się wysokie, ja za Beta-HCG zapłaciłam 35 złotych,
          > pozostałe wyszło około 30, w sumie 64 zł z groszami, teraz w najbliższym
          > czasie muszę tylko grupę krwi zrobić, kolejne badania za dwa miesiące.
          > Pozdrawiam, na kiedy masz termin? Bo ja na listopad.. smile)

          Odnośnie moich pierwszych badań które zalecił mi lekarz prowadzący ciąze; Moze
          nie uwiezycie mi ale dostałam skierowanie na tyle konkretnych badań (dodam ze
          wczesniej miałam poronienie i trzeba było ustalić przyczyny) ze w sumie
          wyniosły mnie ponad 190 złotych !!! Oczywiście zrobiłam te badania bo nie
          chciałam alby z jakiejkolwiek nie znanej przyczyny poronienie powtórzyło się.
          Wczoraj zaczełam siódmy miesiąc i juz wiem ze moj lekarz a jest nim dr. Lipski
          doprowadzi ciaze do końca smile Termin mam na 12 czerwca i zamierzam mieć cc u
          Arcieszewskich.
          bd.lilypie.com/F2cdp1/.png/obrazek.gif[/obrazek]
      • babycool Badania krwi - do saramonika i calej reszty :) 13.03.06, 15:35
        Juz pisalam to troszke wczesniej, ale skoro wiecej dziewczyn pyta to kopiuje i
        wklejam tutaj smilePozdrawiam Was!

        --------------------------------------------------------------------------------
        Hej, za morfologie i mocz placilam 11,50zl. Nie wiem ile kosztuje dodatkowo
        cukier. Dla porownania wczesniej mieszkalam w malej miescinie gdzie w
        laboratorium za to samo badanie placilam 35,50!!! Nie pomylilam sie - mialam
        kwitek w balaganie w torebce smile

        Na wyniki w Centrum czekalam 30minut, zdazylam wyjsc i kupic sobie
        drozdzoweczke i przejrzec gazetke. Poczekalnia bardzo ladna i przyjemna wiec
        30minut oczekiwania to zaden problem.
    • konwersja i po terminie :) zwolnienie lekarskie i PSK 14.03.06, 00:54
      Spodziewałam się, że poród nastąpi nieco wcześniej ze względu na wszelkie
      objawy, które mnie molestowały już od ponad trzech tygodni... a tu jak nie było
      Maleństwa, tak i nie ma smile Jutro wybieram się na wizytę kontrolną... zobaczymy
      co i jak... Na razie Maleństwo skacze obertasy w moim brzusiu i nie spieszy na
      świat (może czeka aż tatuś wyzdrowieje, żeby mógł urodziĆ ze mną?)

      Postanowiłam rodziĆ w PSK, ale zastanawia mnie ten ostry dyżur... Co jaki czas
      zmieniają się dyżury szpitali? I dlaczego mogą nie chcieĆ przyjąĆ kobiety
      rodzącej bez ostrego?

      Co do zwolnienia lekarskiego, to nie miałam większego problemu z uzyskaniem
      go... Na dobry początek dwa tygodnie, potem kolejne dwa... Myślę, że wsyatrczy
      tylko poprosiĆ lekarza i w miarę dobrze uzasadniĆ potrzebę uzyskania takiego
      zwolnienia.
      W pracy mam świetnie, bo mam bardzo wyrozumiałego szefa.
      Zobaczymy jak z uczelnią pójdzie... Tu trochę pod górkę, bo okazuje się, że
      jeden w przedmiotów może się skończyĆ zanim zdążę w ogóle na którekolwiek
      zajęcia pójśĆ. Wierzę, że będzie dobrze smile


      Pozdrawiam serdecznie smile
      • aniutka77 Re: i po terminie :) zwolnienie lekarskie i PSK 14.03.06, 08:36
        We wrzesniu wylądowałam na izbie przyjęc w PSK z moja przyjaciółką która była
        już w drugim miesiacu ciąży. Nie miała jeszcze karty ciązy, bo nie zdązyła
        pójść do lekarza. POjawiły się krwawieia i ból brzucha. BYł właśnie tepy dyżur.
        Na izbie przyjęc siedział babsztyl, który kazał jej wstac i podejsć do okienka,
        podczas gdy wiadomo że w takich chwilach to się leży! Zaczęła kręcić nosem, ze
        tępy, ze nie ma lekarzy, ze ona nie wie.... Ja nie odstąpiłam. Powiedziałam, ze
        nie wiem, czy zdązę ja dowieźć na Warszawską, że boimy się że stanie sie to
        najgorsze, nawet tu, na korytarzu Izby przyjeć. I nie wierzę, ze nie ma w
        szpitalu ginekologa... Babsztyl słuchawkę chwycił i gdzieś tam zadzwonił.
        Zlazła jakaś lekarka z oddziału, trochę wsciekła bo kawę piła akurat, ale
        przyjaciółke przyjeli na patologię. To co tam sie działo, to juz całkiem inna
        historia. Ale jesli chcesz rodzić w PSK< to po prostu tam jedź, dobrze byłoby z
        kimś, kto babsztyla w okienku pogoni zeby zadzwoniła wyzej, i nie ma siły.
        Muszą Cie przyjąć, chyba ze faktycznie bedzie czas. Jeśli po prostu nie chcesz
        jeździć między szpitalami, to dobrze zadzwonic i zapytać czy maja ostry czy
        tępy, drogą eliminacji, w drugim powininno być odwrotnie. A swoją drogą dla
        sytuacji porodu powinno być to obojetne czy ostry czy tępy.
        • ulcia30 Re: i po terminie :) zwolnienie lekarskie i PSK 14.03.06, 18:11
          W szpitalu na Warszawskiej jest karteczka na Izbie Przyjęć informująca, że
          panie do porodu przujmują bez względu na typ dyżuru.
          Ojej, dziewczyny moja maleńka tak mi skacze w brzuchu jak nigdy. Skąd ten
          przypływ energii? Nie mogę normalnie pracować. Wasze brzuszki też są tak
          ruchliwe?
          • konwersja Re: dyżury szpitali... i skaczący brzuchalek :) 14.03.06, 20:56
            Dziękuję serdecznie za informacje dotyczące dyżurów... Wciąż zastanawiam się,
            który szpital wybraĆ, bo słyszałam tak bardzo różne opinie o kadrze z
            Warszawskiej i PSK, że można by było pomyśleĆ iż mówią one o zupełnie różnych
            szpitalach i ludziach. Wiele różnych opinii na temat jednego i tego samego
            szpitala... Jeśli Maleńka nie zechce wyjśĆ do czwartku to lekarz kieruje mnie
            na wywoływanie...
            Zapewne wszystko zależy od personelu na jaki się trafi, no bo dosłownie
            wszędzie można spotkaĆ ludzi, albo i też jakichś wrednych typów, którzy są
            totalnie nieludzcy (i nie mają odpowiedniej wiedzy, ani doświadczenia w swoim
            fachu).

            Moje Maleństwo również wywija obertasy w brzuszku... smile Już na samym początku,
            kiedy jeszcze nie czułam ruchów i miałam robione usg, widziałam jak Maleńka
            prześlicznie pływała smile Myślałam, że to będzie chłopiec - takie bardzo żywe
            dzieciątko... Potem się okazało, że będziemy mieli córeczkę smile Potrafiła kilka
            dni z rzędu skakaĆ, kopaĆ, rozciągaĆ się, a potem cisza i spokój na kolejne
            kilka dni wink Podczas każdego badania wierciła się niespokojnie, dopóki lekarz
            nie skończył... Kiedy zaczynała swoje akrobacje i ktoś obcy przykładał swoją
            łapkę do mojego brzucha, przestawała się ruszaĆ, ewentualnie przeskakiwała i
            wypinała się w zupelnie innym miejscu smile Teraz tańczy prawie bez ustanku
            (zastanawiam się kiedy Ona śpi i jak te tańce odniosą się do rzeczywistości
            poza moim brzuchalkiem)...
            • bmatoszko badania i wyniki 15.03.06, 10:39
              dziewczyny, jak czytam Wasze wypowiedzi na temat badań laboratoryjnych to az
              sie dziwię że za wszystkie płacicie, nawet krew i mocz robione co miesiąc to w
              sumie w czasie całej ciąży wyjda drogo a przeciez w ciązy macie te badania
              zapewnione, otóż ja robie tak, chodzę prywatnie do lekarki, która mi mówi jakie
              mam zrobić a ja wtedy wędruję do lekarza rodzinnego i on daje mi skierowanie na
              nieodpłatne badania, oprócz zwykłych miałam tez odczyn goombsa, posiew,
              glukaoza a teraz chcę jeszcze zrobić toxo, powodzenia
              • bmatoszko koszulki do karmienia 15.03.06, 10:45
                ostatnio na allegro nabyłam superaszcza koszulkę do karmienia, rozpinana z
                przodu różowa w paski z rysunkami krówek, wklejam link, są z b.dobrej bawełny,
                polecam
                www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=597297
                • kmalczyk położenie poprzeczne 15.03.06, 11:10
                  witam
                  moje malenstwo lezy sobie poprzecznie jesyem w 28 tc. boje sie ze nie przewroci
                  sie do porodu bo juz dluzszy czas tak lezy. Czy tak ktos mial?
                  • anet77 Re: położenie poprzeczne 15.03.06, 12:57
                    Ja już jakiś czas nie maiłam robionego usg, teraz dopiero za 3 tyogodnie idę.
                    Jednak cały czas czuję, ze z jednego boku brzucha mam ciągle główke a z
                    drugiego czuję kopniaczki i nózki, nawet lekarka już 2 razy to zauważyła, więc
                    u mnie tez możliwe, ze leży poprzecznie. jestem w 32 tygodniu ciązy i wierzę,
                    ze jesli tka naprawde leży to jeszcze się odwróci. A u Ciebie dopiero 28
                    tydzień, to tm bardziej ma czas na to, zeby sie przewrócić. Nie ma co martwić
                    się na zapas.
                • up61974 DO bmatoszko - koszulki do karmienia 20.03.06, 12:06
                  mam pytanie...
                  nie dopatrzyłam sie tam opłaty za wysyłkę. Czy ty wpłaciłaś tylko 22,99 i
                  wszystko???
                  • ania278 spodnie ciazowe 20.03.06, 18:32
                    A patrzylas w sklepie na Legionowej? Ja tam kupilam swoje sztruksy.A to bylo
                    ok. 20tyg ciazy, i brzucha jeszcze prawie nie mialam. Spodnie oprocz grubej
                    elastycznej gumy mialy wciagnieta "tasiemke" ktora mozna bylo regulowac,takze
                    nie spadaly mi z tylka smilejak ja mocniej sciagnelam.
                    Bedziesz miala ochote, to wstap tam, sklepik sie miesci na 1 pietrze w tym
                    duzym pawilonie kolo ABC.
              • aniutka77 Re: badania i wyniki 15.03.06, 16:19
                I bardzo dobrze robisz!! Niestety, ja nie mam tu lekarza rodzinnego, jestem
                zameldowana w całkiem innym mieście, nie każda przychodnia chce mnie przyjąć.
                Koszmarrr. Dlatego większość badań muszę robić prywatnie. Poza tym, masz bardzo
                dobra lekarkę rodzinną, Nie każdy lekarz zgodziłby się na takie rozwiązanie. on
                wtedy mniej zarabia. Kiedyś miałam takiego lekarza. Poszłam do niego po wizycie
                u ginekologa prywatnie, prosząc o skierowanie na badania. Pomimo że nigdy u nie
                niego wcześniej nie bylam ani po leki, ani po zwolnienie ani skierowanie.
                Wydarł się co ja sobie myślę, że mam płacić. Ja ostentacyjnie wyszłam, poszłam
                do rejestracji i na głos powiedziałam, na całą salę, że rezygnuję z OBSŁUGI
                przez tego lekarza gdyż nie spełnia moich wymagań pod względem wiedzy
                lekarskiej i kultury. Pani poprosiła go z gabinetu, wyszedł ze skulonymi
                uszami, bo słyszał moją uwagę i musiał sam wypisać mi dokumenty bym mogła
                zanieść je do innego lekarza. Niestety choć ten drugi okazał się ok, to jest
                teraZ 300 km ode mnie, a ja nie mam teraz możliwości zameldowania się w
                Białymstoku. Martwię się także szkołą rodzenia przy Warszawskiej, podobno tam
                trzeba też mieć tutaj meldunek sad
                • ania278 Re: badania i wyniki 15.03.06, 17:44
                  fakt, nie kazdy lekarz wypisze skier. na badania, bmatoszko, gdzie chodzisz do
                  rodzinnego???
                  p.s.Coombs'a nie Goombs'a wink
                  (sorki, ale taki mi ten Goombs wpadl w oczy ze nie moglam sie powstrzymac)
                  smile
                  • bmatoszko Re: badania i wyniki 16.03.06, 08:33
                    ania z tym C,Goombsem to przepisałam z ulotki lab. ANALMED wiec teraz sama nie
                    wiem gdzie jest błąd, a lekarza rodzinnego mam w pracy( nie pracuję w służbie
                    zdrowia)więc może dlatego nie mam kłopotów ze skierowaniem, ale uważam że to o
                    niczym nie świadczy, bo skoro mój może to tez i każdy inny, tak czy nie? więc
                    trzeba próbowac, domagać się i pewnie się wykłócać
              • edyta253 Re: badania i wyniki 16.03.06, 22:14
                do jakiego lekarza chodzisz....
                ja jak poprosiłam o coś takiego swoją p. dr. to tylko usłyszałam że ona nie jest
                upoważniona do zlecenia tego typu wyników bo to są typowo położnicze...
    • raila2 Re: Pierwsza wizyta ciążowa 15.03.06, 18:00
      W piątek mam pierwszą wizytę ciążową na warszawskiej u dr Bibik będzie to
      koniec 6 tygodnia licząc od daty ostatniej miesiączki,czy wiecie może czy tam
      od razu podczas wizyty zrobią mi usg, czy na usg umawiają później? W ogóle
      proszę o opinię o dr Bibik.
      • aniutka77 Re: Pierwsza wizyta ciążowa 15.03.06, 18:39
        Nooo cześć, dorwałaś mnie na listpad 2006! Witam, oczywiście że jestem z
        Białegostoku. Też myślałam że jestem w 6 tc od OM.....ale mi Arciszewski
        sprostował, ze dzidziuś jest za mały i ledwo się łapie na 4 tydzień smile Mam
        nadzieję, że urośnie. Nie wiem jak jest na Warszawskiej, ja poszłam do
        Arciszewskiego na Zamenofa nic nie mówiąc w rejestracji że ciąża i takie
        tam..ale jak weszłam do gabinetu i powiedziałam, że wszystkie znaki na niebie i
        ziemi wskazują ze zaszłam, i że się boję jak nic, to on popatrzył na
        mnie,poderwał się, rzucił, ze to nic strsznego i że przejdzie..... a potem
        zapytał,a właściwie stwierdził że pewnie chcę by to potwierdził i zaprosił mnie
        na leżankę, brrr...I chwilę poźniej pokazała się moja mała bestia a właściwie
        powiedział że tam jest bo taki okruszek że prawie nic nie widać. Myślę, że jak
        już masz robić to USG a przyjemność to żadna, to chyba lepiej dopiero w 7, 8,
        gdy to serduszko bije, bo wtedy juz lepiej widać. Ja i tak nie żałuję, bo
        uspokoiłam się że żyje i że już siedzi na miejscu smile))
        • raila2 Re: Pierwsza wizyta ciążowa 15.03.06, 19:57
          Aniutka dzięki za odzew, tak z ciekawości spytam czy zamierzasz do końca ciąży
          chodzic do Arciszewskiego? Aha i jak możesz napisz mi ile kosztuje wizyta u
          nich. Jak cos będzie nie tak na Warszawskiej myślę, że zdecyduje się na wizytę
          prywatną.
          • aniutka77 Re: Pierwsza wizyta ciążowa 15.03.06, 20:19
            Nie wiem, na razie byłam raz, Arciszewski tak średnio przejąl się ciążą,
            dlatego że mała, że dopiero 4 tydzień mu wyszedł, ale kartę ciąży założył, co
            rzadko się zdarza przd 6 tc. Zobaczę na drugiej wizycie, na razie jestem
            zadowolona, ja za samo USG zapłaciłam 100 zł. Niestety, jest drogo, ale
            przyszła wizyta już bez USG, powinno być taniej. Za to dojdą badania.. sad
            Niestety, nie bardzo mam wybór. Z pewnych przyczyn zawodowych nie chcę trafić
            do PSK, ewentualnie na Warszawską. smile)
      • kokardka_80 Re: Pierwsza wizyta ciążowa 16.03.06, 10:27
        Na warszawskiej nie robią od razu USG, dadzą Ci skierowanie i codziennie w
        róznych godzinach można je wykonać. A miałaś dow ybory tylko tę lekarz? Bo tam
        w poradni ciazy wysokiego ryzyka przyjmuja bardzo dobrzy lekarze, tylko nie
        wiem, jaka jest szansa sie dostać.
        • anet77 Re: Pierwsza wizyta ciążowa 16.03.06, 13:58
          Tez uważam, ze najlepsi lekarze są tam od ciąży wysokiego ryzyka, bo sama
          chodziłam niedawno do Lipskiego a teraz do dr Korfel. I zgadzam się, z eczasami
          cięzko jest zapisac się do poradni wysokiego ryzyka ale możesz próbować, moze
          uda się.
          • raila2 Re: Pierwsza wizyta ciążowa 16.03.06, 16:42
            Próbowałam do dr Korfel, ale niestety nie chcieli mnie zapisać, bo zajmuje się
            ona właśnie tylko ciażą wysokiego ryzyka. Szkoda sad
            • anet77 Re: Pierwsza wizyta ciążowa 16.03.06, 18:18
              To musisz sie zorientowac który z lekarzy tych od zwykłej ciąży jest dobry bo
              nie ma co iśc w ciemno a potem żałować i zmieniac po kilka razy. A sama
              przekonałam się, ze lekarz lekarzowi nie równy.
              • ania278 Re: Pierwsza wizyta ciążowa 16.03.06, 18:45
                bmatoszko, na pewno pisze sie Coombs nie Goombs smile
                a tak w ogole jak sie czujesz, chyba mialysmy podobne terminy??? 24/25 kwiecien
                • zduno2 Re: sprzedam spodnie 17.03.06, 14:55
                  Mama do sprzedania spodnie , które kupiłam na allegro i okazały się na mnie duże
                  sadMoże znajdzie się jakaś Amatorka na nie? Myślę ,że rozmiar 40-42 .Wklejam link
                  do aukcji na której je kupiłam
                  www.allegro.pl/item88560038_spodnie_ciazowe_motherhood_rozm_l_od_1_zl_bcm_.html
                  • babycool Do konwersja i villem- Sledziewska 17.03.06, 18:38
                    Dziewczyny dzieki za polecenie tej dentystki - dzisiaj bylam u niej i jestem
                    bardzo zadowolona. Jest bardzo mila, wyrozumiala, cierpliwa i delikatna.
                    Jeszcze czekaja mnie 2 wizyty,ale juz jestem spokojna, bo oddalam sie w dobre
                    rece. Dzieki kobietki.

                    Jak Wasze brzuszki? smile Pamietacie kiedy tatus zaczal czuc kopanie? Wydaje mi
                    sie, ze nasza dzidzie czuc juz tez "od zewnatrz", ale kiedy tatus kladzie reke
                    dzidzia sie uspokaja. Juz ma respekt przed ojcem smile)) Pozdrawiam Was!
                    • bmatoszko ania278 17.03.06, 19:53
                      termin dokładnie ten sam i kazde kolejne usg tez to potwierdzała, ide do swojej
                      lekarki za tydzien 27,03 i zobaczymy jaki mój mały jest juz duży, a ogólnie
                      jest róznie, dość często boli mnie podbrzusze (ale od początku ciąży się na to
                      uskarżam) i jedna z pachwin, czuję przy chodzeniu po schodach jak mi się kości
                      miednicy przesuwają, mam skurcze ale są róznie czasem tylko kilka w ciągu dnia
                      a czasem kilka w ciągu godziny, jestem ociężała, jeżdzę jeszcze czasem autem,
                      dużo nie utyłam całe 12, poszło głównie w brzuch i w obwód pod biustem(zgrozo
                      mam 85B), chodze na zajęcia do szkoły rodzenia i bardzo pomogło mi to na
                      kręgosłup, małemu ciasno i strasznie się wierci, czasem cały dzień i wieczór z
                      przerwami po kilkanaście minut, reaguje na inne głosy, wtedy tez mocno sie
                      wypycha;
                      boje sie porodu, zamierzam na warszawskiej ale ostatnio słyszałam że może być
                      róznie ze znieczuleniem, ponieważ nie ma anastezjologa w nocy i w weekendy,
                      więc juz zaczynam panikowac i musze to potwierdzić u lekarki, a jeszcze przede
                      mną święta... w komódce wszystko poprane i poprasowane, łóżeczko czeka na
                      skręcenie, jeszcze drobne zakupy, kosmetyki i inne... b o j ę s i ę porodu
                      okropnie, ale czasem tak boli mnie dół brzucha i Piotrus tak się wierci że już
                      mi wszystko jedno, byle by było po fakcie, i mam jedno zyczenie, żeby nasz
                      synek był zdrowy;
                      ale sie rozpisałam, aniu czekam na info od Ciebie
                      • ania278 Re: ania278 18.03.06, 05:36
                        u mnie wszystko ok, wizyty mam tu teraz co 2 tyg, za kazdym razem mam badany
                        mocz,cisnienie,waga,dr mierzy mi centymetrem brzuchol (tzn od dolu do gornej
                        granicy macicy), i dopplerem bada tetno dzidzi.
                        tez mam juz wiekszosc rzeczy kupionych,troche sie zastanawiam ile tych ubranek
                        faktycznie jest potrzebnych na poczatek. Sama musze zrobic cala wyprawke,tzn
                        nie mam nic "spadkowego" po siostrach czy znajomych i nie chce zeby cos sie
                        zmarnowalo, tzn wyladowalo po 2-3 miesiacach w szafie,jeszcze z niezerwana cena.
                        oooo,wlasnie, napisz mi prosze czy kupilas rozek dla dzidziusia i jesli tak to
                        gdzie???? tu gdzie teraz jestem nie ma takich fajnych 'wynalazkow' w sklepach i
                        poprosilam meza zeby mi dowiozl.ale bidulka byl w jednej hurtowni gdzie
                        stwierdzil jest slaby wybor i rozki jakies takie nieladne. moze ty mi cos
                        poradzisz????-bylabym baaardzo wdzieczna.Gdzie i jakie najlepiej kupic???
                        co do mojego samopoczucia to jest chyba ok, Plecy nic nie dokuczaja, az sie
                        sama dziwie, nogi puchna moze ciut ale tylko jak za duzo chodze. Troche
                        niezdarnie z tym brzusiem w nocy, ciezko sie przewracac winki potrafie stekac jak
                        wieloryb jak sie przewalam z lewa na prawo smile. Mam mniej wiecej na plusie co
                        ty, ale u mnie widze ze buzia sie zaokraglila, nie bylko brzucho i tylek.
                        Bede probowac karmic piersia,oprocz wszystkich tych zalet o ktorych sie pisze
                        podobno tez pomaga przy zrzuceniu wagi smile
                        Co do porodu to o dziwo jakos spokojnie do tego podchodze, kiedys myslalam ze
                        bede panikowac, ale jaki ja mam wybor???? wink Musze urodzic, nie mam wyjscia,
                        i mysle ze normalny porod silami natury pewnie mnie nie ominie bo czuje ze mala
                        ma juz na dole glowke od jakiegos czasu(bo przy czkawce "pika" mi w samym dole
                        brzucha).
                        Znieczulenie? Jak najbardziej, inaczej uciekne z porodowki smile)))
                        Bardziej przeraza mnie wizja opieki nad takim maluszkiem np to ciagle karmienie
                        co 2-3h czyli 8-12 razy na dobe!!! i ogolnie obawa zeby wszystko bylo ok. Porod
                        przezyjemy smile Ciekawe ktora z nas bedzie 1-sza?smile
                        o prosze o jeszcze jedna rade, Jaki termometr dla takiego maluszka? Czy jakis
                        kupilas? czytalam ze tempke sie najlepiej mierzy w pupci,Troche obawiam sie
                        tych rteciowych bo sie naczytalam ze to nic dobrego, ale czy jest jakis inny
                        wybor w termometrach??? Cos wiesz na ten temat?
                        na razie to tyle z tej strony kabla. ENTER
                        smile
                        • babycool Re: ania278 - rożki 18.03.06, 08:01
                          Co do rożków widziałam śliczne w Fartlandii na Upalnej, maja je na 1 pietrze. O
                          ile pamietam taki co mnie sie podobał kosztował jakieś 40coś złotych. Był
                          bardzo duży wybór, nie tylko takie podstawowe w np. pieski. Były różne gładkie,
                          z falbaneczkami i różne cuda na kiju smile

                          Co do termomentra to ja sie decyduję na elektroniczny - też widziałam we
                          Fartlandii z Graco albo Chicco (to z kolei na parterze) za 25 czy 26zł. Wydaje
                          mi się, że będzie dobry. A w gazetce Dziecko (albo innej) polecali z firmy
                          Hartman do kupienia w aptece, cena coś koło 28zł.

                          Trzymam kciuki za Was dziewczyny i życzę jak najmniej bólu i stresu i ZDROWIA
                          dla Was i maluszka. I co by Tatusiowie jakoś przeżyli ten poród smile Papa
                          • bmatoszko Re: ania278 18.03.06, 08:48
                            ja na szczęście ubranka(99%) mam od kolezanek, zdobyłam też łóżeczko, z
                            materacykiem + komplet pościeli i poszewek, drugi dokupiłam, wózek od znajomej
                            za 100, polski, gumowe koła duże, całkiem lekki na pasach, przekładana rączka +
                            inne dodatki, rowniez może być spacerówką, nosidełko do 13 kg tez w
                            spadku,wanienka i przewijak tez, ale jak się ma 30-tkę to koleżanki mają już co
                            pożyczyć...
                            rożek kupiłam na allegro za 16 zl, nieusztywniany i myślę ze wystarczy i szkoda
                            kasy na droższy bo długo w nim nie ponosisz, ale chce zainwestować w poduchę do
                            karmienia, ona kosztuje 40 zl, ma wypełnienie styropianowe i dla malucha bedzie
                            ciepło i przyjemnie pod pleckami, widziałam u kolezanki, jej mała chetnie na
                            tym równiez usypia, a taki "rogal" posłuży Ci na dłużej;
                            termometr na poczatek będzie zwykły rtęciowy bo maluch się nie kreci, ale w
                            przyszłości chce zainwestować w elektr. do ucha, pomiar w kilka sekund;
                            co do rozka to na zajęciach uczyli jak zawijać w gruba pieluche flanelowa bo
                            chodzi o to zeby maluch miał dość ścisło;
                            a ja sporo zakupów zrobiłam na allegro, pościel flanelową żeby Piotrus miał
                            ciepło na poczatku, koszule do karmienia z krowami, rożek, pieluchy
                            link do sprzedawcy www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3147552
                            jakość bez zastrzeżeń;
                            dzisiaj to juz od 6,30 nie śpię tak bolą mnie żebra i miednica, leżenie ciągłe
                            na bokach mnie wykończy, dobrze że nie musiałam leżec przez całą ciąże jak
                            niektóre dziewczyny, myślę ze poród może być szybciej niż termin, zobaczymy,
                            napewno dam Ci znać, Ty masz dobre podejście do tego i czasem zaczynam myśleć
                            podobnie ale czasem to ogarnia mnie rozpacz, dziś oznajmiłam mężowi że jak o
                            mnie nie zadba w trakcie porodu to wypisuje go z domu a on "żartowniś"
                            zapytał : kto mnie będzie chciał jak nie on? ja mu na to, że Piotruś!!! ale i
                            tak wiem że mogę na niego liczyć, chociaż prosił żebym na samą końcówke i
                            parcie go nie ciągnęła, w zasadzie to sama nie chcę ale w szpitalu na korytarzu
                            są szyby (jak w leśnej górze?!?!)więc zobaczymy, czekam na synka
                            napisz jak waga, czy macie juz imie dla małej, i ogólnie takie tam...
                            pozdr. beata
        • iwonka50 Re: Pierwsza wizyta ciążowa 18.03.06, 18:11
          A po czym oni poznają, że moja ciąża nie jest wysokiego ryzyka? Po oczach? Ja
          np. miałam w poprzedniej ciąży nadciśnienie i jestem po 2 cesarkach. Czy
          zakwalifikują mnie do wysokiego ryzyka czy może jak problemy wystąpią to wtedy?
          • babycool Ubrania ciażowe 18.03.06, 19:33
            21 tydzien i przestaje dopinac guzik w spodniach. A dzinsy ciazowe mi zjezdzaja
            jeszcze z tylka,bo nie maja sie na czym trzymac. I co ja mam nosic?! Jak Wy
            sobie radzilyscie?
            • ania278 do bmatoszko 19.03.06, 04:24
              Malz dojechal na Upalna smile Nie ma jak szybka reakcja i pomoc forumek
              W nastepnym tygodniu ma byc nowa dostawa takze pojdzie moj chlop na "rozkowe
              zakupy" smile))hihi
              Bmatoszko,fajnie ze masz tyle rzeczy spadkowych, na pewno w ten sposob
              zaoszczedzilas troche pieniazkow.
              U nas juz sie utarlo ze bedzie Julcia. Na poczatku sie wahalam miedzy Julia a
              Emilka, ale wszyscy w rodzinie mowili: "Julcia to,Julcia tamto, jak tam Julcia,
              czy Julcia kopie,itp itd", wiec sie utarlo i juz nie zmieniam. smile
              Meza nie chce przy porodzie, no moze na poczatku, ale potem pogonie go do
              poczekalni, i tak jest to dla mnie dosc stresujaca i krepujaca sytuacja,a
              jeszcze brakowaloby przestraszonego,zlanego potem meza!!! Co to to nie. W sumie
              teraz panuje "moda" na rodzinne porody, ale ja jestem przeciwna, i uwazam ze
              meza miejsce jest za drzwiami smile a ja i tak wiem czego oczekiwac podczas
              porodu,absolutnie sama sobie poradze,wiem co i jak bedzie wygladalo-napatrzylam
              sie na porodowki na studiach.
              Dziekuje za link na allegro.
              Pozdrawiam


              • zduno2 Re: do bmatoszko 19.03.06, 07:32
                Jeśli chodzi o ubrania to w poprzedniej ciąży miałam spodnie typowo ciążowe i
                wystarczyły mi do samego końca, teraz już też coś sobie dokupiłam.Babycool jak
                masz ochotę to zapraszam na kawkę i zobaczysz w czym chodzę - ty chyba blisko
                mnie mieszkasz, Nowe Miasto jak nic nie pokręciłam tak?
                Moja Nikolina nie miała rożka i okazało się ,że wcale nie był mi potrzebny,
                podobnie jak początkowo przewijak którego używam dopiero od niedawna(ale to
                wynikała z faktu ,że nie miałabym jak go położyć na łóżeczku-brak miejsca w
                sypialni).Świetnie do przewijania sprawdziły się takie podkłady jednorazowe
                kupowane w aptece- teraz zabierane do znajomych,na basen itp.Pudru też nie było
                tylko mąka ziemniaczana hi hi hi.Długoby tak pisać.
                Jeśli chodzi o poród to mąż był ze mną i naprawdę bardzo mi pomógł a właściwie
                to to ,że trzymał mnie za rękę-chociaż biorąc pod uwagę to, że rodziłam bardzo
                krótko to dla niektórych i to byłoby pewnie zbyteczne.
                Pozdrowionka smile
                • babycool Re: do zduno2 19.03.06, 08:29
                  Hej, zgadza sie na Nowym Miescie. Skoro mieszkasz blisko chetnie wpadne, dzieki
                  za zaproszenie. tez juz sobie kupilam dzinsy ciazowe, tyle, ze na razie zle sie
                  w nich czuje,za bardzo mi zjezdzaja. Wiecej nie chce kupowac dopoki nie zrobo
                  sie cieplo - mam rodzic na koniec lipca wiec beda mi potrzebne cienkie ubranka
                  ciazowe - chyba bedzie ta wiosna i lato? Patrzylam nawet na allegro, ale
                  wszystko jakies wielkie sad Milej niedzieli!
          • anet77 do iwonka50 19.03.06, 20:33
            Wiesz cieżko mi powiedziec na jakiej podstawie rozpoznają oni ta ciążę
            wysokiego ryzyka i jak je kwalifikują. Ja do przychodni na Warszawskiej
            trafiłam rok temu że tak powiem przez przypadek ale z powaznym problemem. W
            rejestracji jakoś mnie wcisnęli do dr Lipskiego na ten dzień, który był własnie
            od ciązy wysokiego ryzyka. Trafiłam wtedy na patologię i niedługo potem
            poroniłam. Po poronieniu dalej chodziłam do dr Lipskiego i on mnie
            przygotowywał do kolejnej ciązy. Z drugą ciążą też chodziłam do niego i tak tez
            zostałam tam w poradni ciązy wysokiego ryzyka. Po odejściu dr Lipskiego jego
            pacjentki przejęła dr Korfel, która również jest od ciąży wysokiego ryzyka. Tak
            więc takim cudem jestem w ciąży wysokiego ryzyka. Tak poza tym to już w obecnej
            ciązy też 3 razy lezałam na patologii i ciagle są u mnie jakieś problemu tak
            wiec ciesze sie, ze jestem pod opieką specjalisty od ciąży wysokiego ryzyka.
            Porozmawiaj w rejestracji może jakoś uda Ci się zapisac do lekarza, do którego
            chcesz a jak już Ci kartę założą u niego to potem bez problemu będziesz
            chodziła. Powodzenia.
            • up61974 po starej znajomości...chwalę się :) 20.03.06, 10:03
              cześć dziewczyny,
              no właśnie chcę sie pochwalić moimi maluchami,, juz dawno chciałam, tylko nie
              potrafiłam zamieszczać zdjęć. Ale w końcu....smile
              cały czas Was podczytuję, z przyzwyczajenia ale i z ciekawości
              trzymajcie sie wiosennie juz i POZDR serdecznie up

              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/lrqosnuktqh2dv6e.html
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/eiclg14i8d3xf08f.html
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/uslz4ouiwru8lnha.html
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/w1xj7xlop9rkdofb.html
          • kokardka_80 Re: Pierwsza wizyta ciążowa 20.03.06, 10:23
            Mnie również nie chcieli zapisać (dzwoniłam) i pytali, "Czy leżała na
            patologii?"smile No, ja nie leżałam, wieć zaskoczona pytaniem, zgodnie z prawdą
            powiedziałam,że nie. Za jakis czas dzownie ponownie i znowu to pytanie. Ja juz
            teraz madrzejsza byłam i powiedziałam, zę leżałam! Zapisali, założyli kartę i
            tyle. No cóż, czasami tzreba fortel zastosować smile
            • bmatoszko znieczulenie na warszawskiej 21.03.06, 12:50
              dziewczyny, błagam powiedzcie mi jak wygląda dostanie znieczulenia zzo
              wieczorem, w nocy i w weekend? słyszałam że nie ma wtedy anastezjologa i
              trudno, dlaczego więc większość z nas pcha się do tego szpitala, tylko ze
              względu na dobre warunki?
              I jeszcze jedno pytanko: kiedy płaci się za poród u arciszewskiego, można po
              dostaniu becikowego? bo mam tyle zakupów ze nie wiem czy wystarczy mi kasy żeby
              zapłacic od razu
              • anet77 Re: znieczulenie na warszawskiej 21.03.06, 14:08
                Wczoraj własnie miałam na ten temat wykład w szkole rodzenia. Faktycznie w
                weekedny i w nocy jest problem ze znieczuleniem na warszawskiej. Anestozjolog
                jest ale musi on być dyspozycyjny w razie cesarki czy tak jakiegoś zabiegu. Tez
                mnie to trochę wystraszyło ale napewno nie zdecyduję się na zmianę szpitala na
                PSK. Tak sobie myślę, ze moze to da sie jakoś załatwić w razie czego. Połozna
                mówiła, ze w poprzednią niedzielę rodziła jedna dziewcyzn która chodziła do
                skzoły rodzneia i miała znieczulenie, wiec chyba cos da sie zrobić. Liczę na
                tosmile
                • milka781 Re: znieczulenie na warszawskiej 21.03.06, 15:41
                  Na Warszawskiej czasem ma dyzur pod telefonem drugi anestezjolog i wtedy on
                  przyjezdza i znieczula porod jezeli sa chetne osoby,ale taka sytuacja nie jest
                  codziennie bo w szpitalu wojewodzkim brakuje anestezjologow i stad te problemy.
                  • aniutka77 włos się jeży..,,,,, 21.03.06, 18:08
                    Ja nie wiem. To jakaś abstrakcja. Ciemno mi się przed oczami zrobiło. A podobno
                    nie ma pracy dla lekarzy, nie ma miejsc w szpitalach.... Może to trzeba byłoby
                    gdzies opisać? Żeby się ruszyło? może i ja mam trochę wyidealizowane
                    spojrzenie, ale to problem każdej z nas, może są jakieś sposoby naświetlenia i
                    nagłośnienia sprawy w mediach przez co zawstydzenie i zmobilizowanie dyrekcji
                    szpitala do zmiany tej sytuacji. Przecież to zagraża życiu wielu osób, nie
                    tylko rodzących, i dlaczego istnieje taka konieczność "wyboru"- że ktoś tam ma
                    mieć na przykład zabieg wymagający zzo, a kobieta rodząca ma czekać, bo co?
                    gorsza jest? Nie ma prawa do znieczulenia, dlatego, ze dyrektor ma problemy
                    kadrowe? Może któraś z Was ma choć jakieś małe znajomości gdzieś w jakiejś
                    gazecie, na przykład. Ja nie jestem rodowitą Białostacznką, krótko tu mieszkam,
                    ale los dziewczyn stąd nie jest obojętny. Dlaczego juz pewnie kilkaset kobiet
                    usłyszało w bólu i cierpieniu, ze sorki, ale nie mamy anestezjologa, bo etatów
                    za mało, pensji nie ma za co płacić.... Myślę, że nawet dopłata za poród
                    rodzinny, na przykład 100 złotych, poprawiłaby warunki w zatrudnieniu. Na pewno
                    jakieś rozwiązanie się znajdzie. Ja mogę zapłacić te 100 złotych, spod ziemi
                    wykopię, i dam, ale niech mam tę gwarancję, że gdy ból będzie silny, to mogę
                    liczyć na pomoc, tak by poród nie był wspomnieniem koszmaru ale cudu narodzin
                    mojego dziecka! A co będzie dalej? hę? połozników zabraknie? Już jeden dobry
                    lekarz przeszedł do prywatnej kliniki. Są tak popularne, że kto wie, może
                    utworzy sie trzecia w mieście i znów najlepsi odejdą, bo nie dziwne, też chcą
                    zarabiać i pracować w dobrych warunkach, a weź tu przeprowadź bezpieczny i
                    normalny poród, jak nie ma anestezjologa który znieczuli przerażoną dziewczynę?
                    Niedługo przyjdzie nam rodzić na korytarzach, bo zabraknie saniutariuszy by nas
                    wwieźli na blok porodowy, jak już same nie damy rady iść, zabraknie położnych,
                    pielęgniarek, a z lekarzy to się dyżurny ortopeda będzie pałętał po oddziale....
                    • villem0 Re: włos się jeży..,,,,, 22.03.06, 20:08
                      A hormony cię nie poniosły przypadkiem?

                      Przepraszam, ale to co napisałaś jest strasznie histeryczne.
                      Zwyczajny poród nie jest przecież umieraniem, bez przesady z tym bólem i
                      korytarzami, bo warunki są coraz lepsze i nie ma na co narzekać.

                      Zmusisz kogoś do pracy jak nie chce?
                      Żadna gazeta służby zdrowia nie uzdrowi a pisanie o tym to nonsens. Każdy już
                      wie jak jest.
                      U Arciszewskiego zawsze dostaniesz zzo :]
                      • aniutka77 Re: włos się jeży..,,,,, 22.03.06, 20:55
                        Moze i hormony, może i obawa, może fakt że niejako do tej służby zdrowia
                        należę, i wiem że tak być nie powinno. Zgoda milczenia, strach pacjentów
                        sprawia, że nic się nie zmienia. A mogłoby, bo utworzenie etatu to nie taka
                        wielka sztuka. Nie tylko anestezjologa, problemy w szpitalu dotyczą wszystkich,
                        skończywszy na salowych, których tak naprawdę juz nie ma. Na Akademii do
                        zwolnienie zagraża kilkudziesięciu osobom pionu technicznego, bo są podobno
                        niepotrzebni, a pracownikom tynk się sypie na głowę.

                        I nie jest przesądzone że urodzę u Arciszewskich, nie wygoda i strach przed
                        bolem mnie tam zaniósł, ale zawodowa sytuacja. Powikłania i zagrożenie dla
                        dziecka może mnie zaprowadzić do któregoś ze szpitali, i byłoby dobrze, gdyby
                        zamiast kolorowych firanek i telefonu w pokoju był na miejscu lekarz. I tylko o
                        to mi chodzi.

                        Już zostało o tym napisane, nawet na forum. A to że każdy wie jak jest, to nie
                        znaczy że na tym ma się skończyć...Gdybyśmy myśleli takim torem nie byłoby w
                        Polsce nawet tych lepszych warunków o których piszesz i tatuś widziałby dziecko
                        chyłkiem przez okno w szpitalu, jak 20 lat temu. Dyskusja musi być zawsze,
                        wymiana informacji, poglądów sprzyja rozwojowi, pojawiają się pomysły, osoby
                        zainteresowane.. itd.. Przed pojawieniem się akcji Rodzić po ludzku też każdy
                        wiedział jak jest...Dziś w szpitalach brakuje leku ratującego życie chorych na
                        serce. Też nie trzeba o tym pisać? Po co? Każdy wie, jak jest w naszym kraju i
                        że czasem czegoś tutak brak, prawda?

                        A jeśli chodzi o moje hormony, to raczej nie ich poziom bo w ciązy nie wzrasta
                        adrenalina, ale obawa o życie, nowe małe życie, za które jestem odpowiedzialna.
                        Częsta cecha matki, nawet tak zielonej i młodej jak ja, szkoda że nazywasz to
                        poniesieniem hormonów..

                        I nie wydaje mi sie że było histeryczne, raczej groteskowe, ale nie pisanie a
                        sytuacja, jak moja jej karykatura. Taki punkt widzenia, wyraziłam swoje zdanie,
                        Ty wyraziłaś swoje. To już jest dyskusja, dzięki za reakcję, jesteś pierwsza
                        która się odniosła do tego postu. Pozdrawiam smile
                        • ania278 do annanatali... 23.03.06, 03:02
                          Faktycznie, nie pisalas ze twoja corka nazywa sie Lidka. Nie wiem czemu, ale
                          jakos tak mnie tknelo ze to moze ty ???
                          Jesli tak, to spotkalysmy sie na Parkowej ok polowy stycznia. Bylas z mezem i
                          coreczka.
                          ....
                          wink



                          • ania278 Re: do annanatali... 23.03.06, 03:10
                            Albo bylo to w grudniu, sama nie pamietam...
                        • villem0 Re: włos się jeży..,,,,, 23.03.06, 14:41
                          A nie zauważyłaś, że 20 lat temu były warunki jakie były ale byli anestezjolodzy
                          a dziś warunki są super a anestezjologów nie ma?
                          Problem tkwi w czym innym.

                          Co do akademii to się nie wypowiem, bo mam kuzynkę, która tam pracuje i szlag
                          mnie trafia, że paniusie dr przychodzą na godzinkę-dwie, biorą pensję niewąską,
                          dorabiają prywatnie a mniemanie o sobie mają że ho ho.

                          Najpierw takie bym pozwalniała, ale one niestety mają plecy.

                          > A jeśli chodzi o moje hormony, to raczej nie ich poziom bo w ciązy nie wzrasta
                          > adrenalina, ale obawa o życie, nowe małe życie, za które jestem odpowiedzialna.

                          A co ma anestestezjolog do życia i zdrowia dziecka?
                          Analizując.
                          Jak coś jest tak to jest ekspresowe cc na sali operacyjnej a tam masz
                          zagwarantowanego anestezjologa.

                          Jakbys nie zauważyła to tez jestem młodą matką. Przechodziłam ciążę, urodziłam 3
                          m-ce temu. I wiem, że grunt to rozsądek a w szpitalu miłe słowo.

                          A salowe są tyle że z firmy sprzątającej i według mnie (leżącej w czasach PRL-u
                          i świetnie pamiętającej tradycyjne salowe) są skuteczniejsze i tylko moge dodać,
                          że mogłyby więcej zarabiać, bo utrzymują szpital w świetnym porządku (pisze o
                          szpitalu na Warszawskiej). Kto lezał, ten wie smile

                          I szczerze pisząc to gdybym miała dobry humor to bym wczoraj nie odpowiedziała
                          na tego posta, bo takich na forum ciążowym jest tysiące. I zazwyczaj kwituję je
                          ironicznym uśmiechem i przechodze dalej smile
                          Sory za szczerość, ale piszę jak jest smile

                          Acha, jaki strach pacjentów?
                          I jeszcze jedno: dodatkowy etat, jeden, dwa, tysiąc, kilka tysięcy. A pieniądze
                          same się rozmnożą? Każdy tak orze jak może.

                        • villem0 Re: włos się jeży..,,,,, 23.03.06, 15:03
                          Acha, jeszcze jedno. Nie bronię służby zdrowia. Uważam, że system jest chory i
                          najlepiej było by sprywatyzować wszystko.
                          Bronię dyrektorów szpitali, którzy radzą sobie z chorym systemem jak mogą a
                          zazwyczaj niewiele mogą poza niezbędnym minimum.
                          • aniutka77 Re: włos się jeży..,,,,, 23.03.06, 15:08
                            Wierzę że nigdy ani Ty ani ja ani nasze dzieciaki nie będziemy zmuszone czekać
                            na czyjąś pomoc, bo "każdy orze jak może". Życzę Ci tego z całego serca. I
                            jeśli tak faktycznie było, że mój post wyglądał jak tysiące innych to nie
                            musiałaś odpisywać, nawet przez swój dobry humor. Oby tak dalej... śmiej się
                            jak możesz najczęściej.
                            • anet77 Re: włos się jeży..,,,,, 23.03.06, 16:17
                              Ja uważam, ze jeżeli komuś coś nie odpowiada na warszawskeij to zawsze moze
                              zdecydowac się na poród w PSK, tam nie ma problemu ze znieczuleniem. Są też
                              prywatnie kliniki w Białymstoku więc jest w czym wybierać. A co do personelu na
                              warszawskeij to podobnie jak wilem0 nic złego nie mogę powiedzieć a na
                              patalogii tez należałam się. No skzoda, ze w weekendy jest problem z tym
                              znieczuleniem na warszawskeij ale aj z tego powodu nie planuję lecieć do PSK.
                              • aniutka77 Re: włos się jeży..,,,,, 23.03.06, 17:05
                                I mi właśnie o te braki w weekendowym anestezjologu chodzi, nie pisałam
                                absolutnie o opiece i postawie samego personelu, czytałam w Waszych postach że
                                nie ma powodów by narzekać na położne lub lekarzy którzy tam pracują. To vilemO
                                skrytykowała "paniusie" z akademii, ale nie wiem o co jej dokładnie chodziło.
                                Może i mniejsza z tym. Wybór jest i należy z niego korzystać. Ale chyba nigdzie
                                nie będzie idealnie, a z resztą, vilemO już urodziła, myślę że patrzy niejako z
                                tej drugiej strony. I to jest również jej prawo. Nas to czeka, przyjdzie czas
                                porodu, przeżyjemy, przejdziemy, zapomnimy o tym co teraz nas przeraża a w
                                swoim czasie ledwie na to zwrócimy uwagę. A później to się ma upragnione
                                dziecko, i w pamięci zaciera się to co złe. Tak są skonstruowane nasze mózgi.
                                Moja opinia, obawa i jak to nazwała vilemO "poniesienie hormonów" chyba jest
                                efektem całkiem innej historii która wydarzyła się kilka miesięcy temu, kiedy
                                na skutek długiego weekendu, a co za tym idzie nieobecności ważnego
                                specjalnością lekarza w szpitalu i zwlekaniem aż do dni pracujących z badaniem
                                umarł mój Tata.
                                Po prostu zastanwiałam się w moim pierwszym poscie do czego to prowadzi, czy
                                już zawsze przedkładać będzie trzeba organizację, pieniądze, znajomosci nad
                                bezpieczeństwo ludzkiego zdrowia i życia. Można poczekać z budową mostu na
                                kolejną wywrotkę piasku, ale życie ludzkie ma to do siebie, że gaśnie szybko, i
                                czekać nie można. Przykro mi że jedna z nowo upieczonych mam, przeczytała to
                                jak sama nazwała " z uśmieszkiem ironii" .
                                • villem0 Re: włos się jeży..,,,,, 23.03.06, 18:05
                                  Może nie wiesz, ale ironiczny uśmieszek jest dość krzywy i nie ma nic wspólnego
                                  z naśmiewaniem się. A humor miałam kiepski, więc dlatego opisałam.

                                  Patrzę ze swojej strony, przede wszystkim. Nie widze to jednej ani drugiej. W
                                  ciąży bałam się o dziecko, jak każda kobieta która dowiaduje się, że jest w
                                  ciąży i będzie się od tej pory bać aż do końca.
                                  W dużej mierze racjonalnie staram się podchodzić do życia i tego co mnie
                                  spotyka, chociaż jestem człowiekiem i czasem mnie ponosi. Tak jak na oddziale
                                  chirurgii naczyniowej w PSK (notabene pełnej super hiper specjalistów z
                                  akademii), gdzie w 8 m-cu ciąży czekałam z ostrym zapaleniem żył i zakrzepami aż
                                  ktoś raczy mnie zbadać. OLANO MNIE
                                  Dopiero prywatanie lekarz zajął się mna jak trzeba.
                                  I tu nie zawinił brak etatów.
                                  Ty sobie wyobrażasz jak ja się wtedy bałam o swoje życie i zdrowie dziecka?
                                  I co, miałam lecieć do gazet? I co by to dało? Przecież to standard dzisiaj.
                                  Już tylu ministrów zdrowia połamało zęby na reformach służby zdrowia a ja mam
                                  kijem Wisłę zawracać?
                                  Chciałabym żeby było dobrze, tak jak trzeba.

                                  Nadal się będę upierać, że trochę Cię hormony poniosły. Jeszcze pamiętam jak to
                                  jest. Co to w końcu 3 m-ce?
                                  A jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy to współczuję ci po porodzie, gdy
                                  dopadnie cię baby blues. Racjonalne podejście bardzo pomaga.
                                  Z mojej strony to koniec dyskusji. Pozdrawiam



                                  Czas się pożegnać. Miło było ale się skończyło.
                                  Fajnie było niektóre z Was poznać smile jakby która miała coś do mnie to zapraszam
                                  na maila gazetowego smile
                                  Julka, Ciebie tez coś nie ma. Chyba Cię złapie w tym payu w końcu smile
                                  • aniutka77 Re: włos się jeży..,,,,, 23.03.06, 18:17
                                    Również pozdrawiam, wybrałaś bardzo dobry moment na zakończenie dyskusji- dla
                                    siebie.
                              • kokardka_80 Poród na Warszawskiej 03.04.06, 14:24
                                Dziewczyny, czy ktoś z Was orinetował się w możliwosciach "wynajęcia" położnej
                                do porodu? Na ile jest to ważna sprawa?
                                • babycool Re: Poród na Warszawskiej 03.04.06, 17:18
                                  Wlasnie tez sie zastanawiam nad tym co Ty. Wydaje mi sie, ze mozliwosc jest
                                  zawsze ... Tylko ile to kosztuje. Co do tego jak to bardzo wazne, to osobiscie
                                  uwazam, ze bardzo, bo tak naprawde lekarz pojawia sie chyba na sam koniec, a to
                                  polozna moze najbardziej Ci pomoc. Tez bym chciala miec wynajeta taka mila
                                  tylko dla mnie smile Tym bardziej, ze nie mam gwarancji, ze tatus nie bedzie
                                  akurat na wyjezdzie sad
                            • ulcia30 Re: włos się jeży..,,,,, 26.03.06, 22:18
                              Anet, ja zacznę chodzić do szkoły rodzenia dopiero na początku kwietnia, ale
                              pewnie albo na 8:30 albo na 14:00. Ta starsza pani to pewnie pani Teresa,
                              podobno najlepsza w całej szkole.
                              Dziewczyny, może widziałyście w jakimś sklepie z materiałami taki bawełniany
                              ściągacz, jak spodniach ciążowych? Chce taki wstawić do moich biodrówek, ale
                              przeszukałam parę sklepów z materiałami i takiego czegóś brak sad. Szukam też
                              dobrej krawcowej...
                              • babycool Re: włos się jeży..,,,,, 27.03.06, 09:18
                                Ulcia nie chce Cie martwic, ale Pani Teresa pracuje tylko (Z tego co wiem) w
                                prywatnej szkole rodzenia DAR, z Warszawskiej odeszla. Pozdrawiam!
                                • ankaiw Re: włos się jeży..,,,,, 27.03.06, 11:29
                                  Pani Teresa ze szkoły rodzenia DAR zastępuje obecnie panią Teresę M., która w
                                  grudniu bardzo nieszczęśliwie złamała nogę i jest na zwolnieniu (no chyba, że
                                  już wróciła, choć podejrzewam, że nie, bo miała być dość długo na zwolnieniu)
                          • kasia2316 waga 02.04.06, 10:32
                            Diewczyny jestem załamana waga tak szybko mi podbija do gory juz 15kg a jeszcze
                            do lipca daleko!!!Czy to tylko ja tak przybieram?
                            • babycool Re: waga 02.04.06, 17:42
                              Hej, na kiedy masz termin? Kasia nie zalamuj sie, u kazdej idzie inaczej. Ja
                              mam termin na 29 lipca. Teraz leci mi 23 tydzien. U lekarza bylam w 20tygodniu
                              i mialam wiecej o 3,5kg. Teraz pewnie troszke wiecej, nie mam wagi w domu, ale
                              we wtorek mam USG polowkowe to sie zwaze. Przed ciaza do najszczuplejszych nie
                              nalezalam: mialam i uda i dupcie i troche brzuszka. Wiec jestem milo zdziwiona
                              swoja waga teraz. Ale musze sie zaczac pilnowac, bo w ostatnich 2 tygodniach
                              aptetycik mi zaczal dopisywac... Na pocieszenie: karmiac piersia tracisz 600kcl
                              dziennie wiecej smile Trzymaj i usmiechaj to najwazniejsze smile
                              • anet77 Re: waga 02.04.06, 21:21
                                Ja mam termin na 13 maja i już 16 kg na plusie. Tez mnie to przeraża trochę ale
                                ja wiem od czego ta waga tak idzie, bo bardzo puchnę, czyli woda mi się
                                zatrzymuje, Może i u Ciebie tak jest, bo woda jednak sporo waży zwłaszcza jak
                                mocno puchniesz. Ja to już tylko w jednych butach dam rady chodzić, w tych co
                                zawsze były mi za duże i to ledwie je wciskam. Dłonie tez mam jak balonikismile
                            • kasia2316 Re: waga 03.04.06, 09:19
                              Termin mam na 14 lipca.Anet z tym puchnieciem to chyba masz racje nogi i rece
                              mam jak balony i buty tez wszystkie zaciasne no jeszcze troche i na boso bede
                              smigac.Dziekuje dziewczyny za pocieszenie. Pozdrawiam was i wasze brzuszki.
              • ankaiw bmatoszko 21.03.06, 17:51
                Na Zamenhoffa płaci się niestety wychodząc z kliniki do domu.
                • kokardka_80 Materiał pościelowy 22.03.06, 06:53
                  Dziewczyny,wiecie moze, gdzie w białym jest wybór materiałów poscielowych? Chcę
                  uszyć nawleczkę na ochraniacz, ale wybór jest znikomy. Byłam w Centralu, domu
                  Handlowym, Dortexie na Składowej, w kilku małych sklepikach sad
                  • zduno2 Re: Materiał pościelowy 22.03.06, 08:11
                    Kiedyś był taki sklep "Fasty"niedaleko aneksu - nie wiem czy jest jeszcze
                    • annanatali Re: do ania278 22.03.06, 15:46
                      Sory, że z opóźnieniem, ale nie widziałm wcześniej twojego pytania - było nie
                      chronologicznie.
                      Faktycznie,moja córka nazywa się Lidka i tak się zastanawiam, bo tu nigdzie
                      tego nie pisałam(chyba), tylko co najwyżej w innych postach, innych tematach.
                      Czy my się znamy w takim razie?
                      • annanatali Re: do ania278 23.03.06, 19:43
                        Że ja się nie domyśliłam z Twoich postów, że to Ty. Swoją drogą czujna z Ciebie
                        babka.
                        Fajnie, że się tu spotkałyśmy i nawet wiesz pierwsza coś czego jeszcze nie wie
                        cała moja rodzina. Zresztą ja wiedziałam pierwsza, niż reszta twojej rodziny,
                        że będziesz miała dziewczynkę.
                        Gdzie byś rodziła gdybyś była teraz w Białymstoku?
                        • ania278 Re: do annanatali 24.03.06, 03:05
                          Moje serdeczne gratulacje!!! Ktory to tydzien? Na kiedy masz termin?
                          Co bys chciala tym razem-chlopca czy dziewczynke?
                          Ja powoli "dobijam" do konca ciazy (prawie 36t). Termin mam na koniec kwietnia,
                          choc wolalabym juz miec to za soba a tu jeszcze 4 tygodnie. Troche sie boje,
                          ale jakos to bedzie.
                          Opiekuje sie mna bardzo fajna polska pani doktor a szpital jest prawie pod
                          nosem.
                          www.advocatehealth.com/cmc/
                          Co do Twojego pytania, to moj wybor padlby zapewne na Parkowa albo Klinike
                          Arciszewskiego, az w koncu stanelo na Christ Hospital wink)).
                          Gorace pozdrowienia dla Ciebie, Andrzeja i cory!




                          • annanatali Re: do annanatali 24.03.06, 09:44
                            Teraz dla odmiany przydałby sie chłopiec, ale jak będzie dziewucha to też
                            fajnie. Byłam na razie na usg, 10 tydz chyba się zaczął. szkoda, że termin mam
                            na pażdziernik, słońce po porodzie nie będzie mi dodawac otuchy. Spacery też
                            będą skomplikowane ( po śniegu pchac wózek, przysiąść na ławce nie można i
                            zanim wyjde z domu to pewnie z 5 razy się zgrzeje) .Trudno, tego terminu nie
                            wybierałam. Maj wtedy był zaplanowany i się poszczęściło. Teraz też masz
                            dobrze. Zazdrosze Ci.
                            Nie mogę zdecydować się na lekarza, a czas leci. Wtedy chodziłam do lekarza,
                            który był nijaki i nawet nie pamiętam jak się nazywał. Może Kobylec, ale ten
                            stary? Nie widzę potrzeby chodzić prywatnie do lekarza, ale poród biore pod
                            uwagę prywatny.Chyba, że znów wypdanie po terminie, to mnie prywatnie nie
                            przyjmą.
                            Jeszcze nie przerobiłam tego wątku, ale może pomoże mi to podjąć decyzję.
                            Głównie się pisze o lekarzach, którzy byli na warszawskiej i przeszli do
                            arciszeskiego. Nie znalazłam dobrych lekarzy do których możnaby pójść państwowo.
                            Życze powodzenia i nie ma co się bać porodu, trzeba myśleć o dziecku, które się
                            zobaczy i przytuli. Teraz to musisz tylko przetrwać do końca.
                  • villem0 Re: Materiał pościelowy 22.03.06, 20:10
                    kokardka, przecież jakiś czas temu napisałam Ci na maila gazetowego smile
                    • kokardka_80 Re: Materiał pościelowy 23.03.06, 11:07
                      Dzieki villem, dopiero sprawdziłam, bo ja tego meila nie używam, tylko do forum
                      mi służy! źle robię! smile Dzis wybieram sie od razu do tego sklepu. smile
                      • ulcia30 Re: Materiał pościelowy 24.03.06, 21:14
                        Anet77, kiedy chodzisz na zajęcia do szkoły rodzenia? Kto wtedy prowadzi
                        zajęcia?
                        • ania278 Re: annanatali 25.03.06, 07:32
                          Ja chodzilam do Dr. Gacuty-mama mojej kolezanki (w PSK). Przyznam sie ze
                          udawalo mi sie zawsze bez zapisywania w kolejki (ktore podobno sa na ok. 3
                          miesiace?).
                          Na USG prywatnie-wlasnie na Parkowa-uwazam ze maja dobry sprzet a Lesniewicz
                          zna sie na tym co robi.
                          Najlepiej jest zrobic 'wywiad srodowiskowy' wsrod kolezanek,znajomych i wtedy
                          zdecydowac.
                          Nie idz do Bieleckiego (nie bede sie o nim wypowiadac, brrrr!)

                          Jak ogolnie Twoje samopoczucie?
                          • edyta253 Re: annanatali 25.03.06, 16:22
                            Aniu przepraszam Cię bardzo ale ja bym właśnie odradzała dr. Gacute.
                            Może jest przyjemna tylko dla "swoich" bo jeśli chodzi o inne pacjętki to raczej
                            miła nie jest w obyciu a wręcz przeciwnie....
                            Ogólnie jeśli chodzi o PSK to jest tam kilku tego typu lekarzy którzy myślą że
                            medycyna bez ichnego wkładu nie poszłaby do przodu....
                            • babycool Wózki 25.03.06, 17:16
                              Witajcie, czy moze slyszalescie opinie o wozkach z firmy IMPLAST? bardzo mi sie
                              spodobal model Volant z najnowszej kolekcji, tak wyglada:
                              www.allegro.pl/item94283137_wozek_implast_volant_nowosc_marzec_2006.html
                              Podoba mi się także Traxx Hauck, oto dwa linki:
                              www.allegro.pl/item92298729_nowy_traxx_hauck_jaguar_4_deluxe_gondola_new_.html
                              www.allegro.pl/item92298673_nowy_traxx_hauck_jaguar_3_deluxe_gondola_new_.html

                              I to samo pytanie slyszalyscie jakies opinie? Wiem, ze ten Volnat maja/beda
                              mieli na Upalnej w tym wielkim sklepie, drozszy o 200zl, wiec mozna isc i
                              obejrzec. Z gory dzieki za odpowiedz. Pozdrawiam, papa

                        • anet77 do Ulcia30 25.03.06, 08:48
                          Ja chodze przeważnie w poniedziałki i środy na 10.30 a zajęcia to prowadzi
                          przeważnie ta starsza połozna ale ostatnio była ta druga, młoda. Ja jeszcze
                          krótko tam chodzę, bo późno zaczęłam i tydzień przerwy miałam z powodu choroby,
                          więc nie jestem aż tak dobrze zorientowana jak one tam się zmieniają.
    • julka130 nadal pracuje 25.03.06, 19:14
      Cześć dziewczyny.
      Villem0 zapraszam cię, może teraz jak jest ładniejsza pogoda to uda ci się
      przyiść z dzieckiem. Pracuje przeważnie rano. W planach mam chodzić do pracy
      do 12kwietnia. Może czwartek by ci i innym dziewczynom pasował.
      Wogle teraz tu nie zaglądam bo jestem zbyt zmęczona. Często boli mnie brzuch
      i mam skurcze więc po pracy wole poleżeć. Pozdrawiam wszystkie mamuśki
    • kokardka_80 dr Gacuta 25.03.06, 19:26
      Na początku chodziłam do dr Gacuty, ale zrezygnowałam ze względu na to, że
      chodziłam do poradni studenckiej, a tam ona miała różne terminy wizyt. Raz to
      był poczatek miesiaca, innym arzem koniec, a to jakis urlop. W sumie to kobieta
      bez zastrzeżeń. Wolałam jednak lekarkę "stałą", do której będę zawsze "trafiać"
      co miesiąc, a nie tak jak tam. Któregos razu nie byłó gacuty, była w
      zastępstwie jakaś inna i nawet mi nie dała skierowania na badanie krwi, chociaż
      popzrednie badanie wykazało bardzo niską hemoglobinę!Uważam, ze na wasrzawskiej
      są bardzo dobrzy lekarze i nie żałują skierowań na potzrebne badania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka