Dodaj do ulubionych

Sierpniowe starania cz. IV

    • pszczolaasia Re: Sierpniowe starania cz. IV 26.08.05, 22:03
      oglądam sobie JMJ w telewizorni i doszlam do następujących wniosków- rzucam
      tabletki!!!!!!!!!
      - tyję po nich, już 1,5 kg w ciągu miesiącu!!!!!
      - mam po nich deprechę
      - moje libido spadło do zera!!!!!
      i wogle szystko mam gdzieś,więc....rzucam je w choleręsmile)))))) tym barzdiej, ze
      nei ma żadnych medycznych przeciwskazań do starania sie, chodzi tylko o moją
      psyche i tyle. dotrwam do końca cyklu i walę tabletki!!!!!!! kto jest ze
      mną????????????????????????????? wink))))))))))))
      • erga4 Re: Sierpniowe starania cz. IV 26.08.05, 22:13
        Pszczoła jestem za a nawet przeciw! (Też oglądam JMJ)
        • erga4 Re: Sierpniowe starania cz. IV 26.08.05, 22:16
          Ja po tabsach też byłam zdołowana. Nic mi się nie chciało - o sexie nie
          wspomnę - tylko miałam ochotę spać. No i troszkę waga wzrastała. Dlatego
          popieram - jeśli oczywiście nie ma poważniejszych przeciwskazań
          • pszczolaasia Re: Sierpniowe starania cz. IV 26.08.05, 22:33
            nie ma. on mi je dał, zebym przestała obsesyjnie myśleć, o chęci posiadania
            dziecka TERAZ ZARAZ!! poza tym nic nie ma. więc walę go!!!! i nie będę brać
            tabletek więcej.
            • balbinka74 Re: Sierpniowe starania cz. IV 27.08.05, 00:45
              Pkanetko, jestem z 9. I co załatwiłaś u ginka?

              Mamo Tosi, toż to pełna charakterystyka.Wiesz , chciałabym też ukończyć jakiś
              kurs poświęcony tylko dramie.

              Pszsczoła, jeśli tak źle znosisz te tabsy, to je rzuć! Miały ci pomagać, ale
              działają odwrotnie.

              Kurczę jutro coś więcej napiszę, padam z nóg.Zrobiłam ciasto dla mamy na
              imieninki i upiekłam 30 krokietów, wlasnie przed chwila od niej wróciliśmy.

            • ata76 Re: Sierpniowe starania cz. IV 27.08.05, 00:54
              Kateb, przykro mi z powodu testowanka, ale jak to już powiedziały dziewczyny
              póki @ nie ma to jest nadzieja....to samo oczywiście dotyczy Edy....także
              dziewczynki ja za Was trzymam jeszcze kciuki!!!!

              Bebell vel Mama Tosi.....hihihihi...powiem szczerze, że już chciałam witać nową
              foremkę...ale doczytałam, że sprawdzasz naszą czujnośc....żart oczywiście wink))

              Pkanetko....widzę, że nie tylko ja mam problemy z rozumieniem gina....ale to
              pewnie przez stres, bo jednak każda wizyta to jakowyś stres ...przynajmniej dla
              mnie

              Ant, baw sie dobrze w Dębach i ucałuj córcie od wirtualnej cioci, która zna ją
              ze zdjęc i opowiadań Pszczoły smile))

              Gviazdeczko, udanej imprezki u znajomych....i tak jak napisałaś....każdy powód
              jest dobry by świetować!!!!!!!! a jeśli chodzi o Twoje pytanie, to póki co nie
              wybieram się na Śląsk, ale jestem pod wrażeniem doskonałej pamięci, bo mężuś
              faktycznie pochodzi z Tychów!!!

              Jutka, Tobie również dobrej zabawy....a w kwestii pracy, to nigdy nic nie
              wiadomo....czas pokaże....swoją drogą trochę nie fair, że prezes nie ogłosił
              wyniku....ludzie są pewnie w stresie, a on ich zostawił tak w niepewności

              Balbinko....no teraz to dla mnie wszytko jasne....powinnam od razu na to wpaść,
              że jesteś polonistką....tyle, że początkowo kołatała mi się ta biologia, a
              potem historia....a historia wzięła się z tego, że zainteresowałaś się ksiązką,
              o której pisalam i to mi tak jakoś pasowała....wyszło, że kiepski ze mnie
              dedektyw...i tak przyznam się, że jestem trochę w strachu....kolejna polonistka
              a ja tyle byków stawiam...pewnie czujesz się czasme jak w szkole, czytając te
              posty z błędami

              wszytskim dziewczynom życzę miłego weekendu!!!!!!!!!!!
              • ata76 Re: Sierpniowe starania cz. IV 27.08.05, 00:57
                oooo Balbinko 30 krokietów, to się narobiłaś....a przy okazji zrobiłaś mi smaka
                na krokiety....uwielbiiam zwłaszcza w wykonaniu mego M.

                i tym optymistycznym akcentem kończe nocne pisanie smile))
                • ata76 Re: Niko 27.08.05, 01:00
                  wiedziałam, że o kimś zapomniałam....Niko przykro mi, że @ przyszła również i
                  do Ciebie....może wrzesień będzie dla Ciebie...dla nas szczęsliwszy, bo trochę
                  niestety nas zostało na te wrześniowe starania, ale damy radę, no nie
                  dziewczynki smile)))
                  • erga4 Dzień dobry!! 27.08.05, 07:20
                    Oj widze Atko że ty lubisz przesiadywać wieczorami. Ja ostatnio o 23 juz padam
                    z nóg. Ale za to rano (jak widać) wtaję bez problemów!
                    Miłego dnia!
                    • erga4 Re: Dzień dobry!! 27.08.05, 07:49
                      chyba wszystkie jeszcze smacznie śpicie- a taka piękna pogoda za oknem. Słonko
                      mi tu przyswieca w monitorek. ja buszuję po necie, a w międzyczasie zgrywam
                      zdjęcia z aparatu-robię miejsce na dzisiejszą sesję zdjęciową.
                      Robię wszystko by nie myśleć o badaniach ( a zwłaszcza gdybać na temat wyników)
                      • bebell Re: Dzień dobry!! 27.08.05, 08:57
                        No, my już nie śpimy od dawnasmile)) od 6.00 konkretnie. Tosi jest wszystko jedno
                        czy jest sobota czy poniedziałek. Mi wszystko jedno nie jest (choc nie pracuję,
                        stare przyzwyczajeniasmile)) )
                        Miesko sie dusi, dziecina po sniadanku, a mąż w delegacji- same przez cztery dni
                        będziemy. Nie lubię, nie lubię...

                        Ata, dobrze, że chociaz Ty się zorientowałas w tym moim zamieszaniusmile)) Swoją
                        drogą podziwiam bystrośc- ja momentami przestaję ogarniacsmile)) Czujna jesteśsmile))

                        Balbinko- drama jest super! I na lekcje polskiego jak znalazłsmile) Polecam gorąco
                        i zachęcam. Jak bedziesz chciała coś więcej wiedziec to pytajsmile))

                        Gviazdko- jak impreza? I jak ten pies???

                        macham łapką

                        kasia-mama tosi
                        • gviazdka3 Bebell 27.08.05, 13:19
                          czyli mamoTosi, czyżbyś też belferką była???!!!
                          • bebell Re: Bebell 27.08.05, 14:24
                            Belferką... poniekądsmile)) szeroko rozumianym pedagogiemsmile)) wychowaniem poprzez
                            teatr najczęściej się zajmuję i reedukacją.

                            kasia
      • pkaneta Pszczółko 27.08.05, 10:24
        Masz rację. Ja rozumiem co to znaczy depresja i tycie potabletkowe. Rzucaj to w
        cholercię i niech wróci Ci taki humorek jakim nas zawsze tutaj zaskakiwałaś.
        Damy sobie radę i bez tych tabletek. Ściskam Cię z całej siły
        Buziaki
        Aneta
        • pkaneta relacja z wizyty u gina 27.08.05, 11:21
          No i byłam u mojego ginka.
          Balbinko - ja też sobie kupuję zeszyt i musze zacząć wszystko zapisywać bo
          skleroza jakowaś mnie dopadła. A więce zaraz po wejściu do gabinetu gin mnie
          pyta który mam dzisiaj dzień cyklu- to ja mu walę 9. A on mi na to - pani
          Anetko miała pani przyjść między 5 a 7 dc- i buch mi kartą z zapisanym
          terminem. Ciutke zaniemówiłam co szybko wykorzystał mój gin i powiedział że w
          tym cyklu to już trochę późno na to badanie bo mógłby je zrobić dopiero w
          poniedziałek a w poniedziałek moge być już po jajeczkowaniu - mam już spore
          pęcherzyki i moglibyśmy niechcący naświetlić bardzo wczesną ciążę - co jest
          absolutnie nie wskazane. Po czym sam zapisał mi karteczkę z kolejnym terminem
          wizyty smile. Następna wizyta w środę- dostanę zastrzyk Biogonadylu - a na co on
          właściwie jest?? Wie któraś może?? A narazie chodzę z plasterkiem na tyłku.Mam
          za cienkie endometrium i plasterek z estrogenami powinien temu zaradzić. Oj coś
          czuję że i ten cykl nic nowego nie przyniesie sad( Jakoś mam takiego czuja
          No zobaczymy
          Pozdrawiam gorąco i życzę miłego wekendu
          Aneta
          • erga4 Re: relacja z wizyty u gina 27.08.05, 11:27
            Anetko - ja brałam biogonadyl przez 4 miechy (tzn cykle)
            Jaką dawkę ci przepisał?
            Bo ja miałam te zastrzyki w 13 lub 14 dniu cyklu a od 16-tego dnia był
            duphaston. One były ponoć na owulację. Ale z tego co mi powiedziała stara ginka
            to właściwie na pobudzenie pracy jajników. Mówiła że po 48 godzinach trzeba
            brać się do roboty wink) ale z drugiej strony większość przypadków zajścia była
            po kuracji a nie w trakcie.
            Ja miałam dawki 3x2000j
            3x2000
            4x2000
            5x2000
            aż pielęgniara się dziwiła że moje dupsko musi tyle płynów przyjąć
            • erga4 Re: relacja z wizyty u gina 27.08.05, 11:30
              Aha i taką kurację stosuje się 3-4 miesięcy. No u mnie jest drugi cykl po
              kuracji (oczywiście sporo przeciągnięty bo to juz pięćdziesiąty któryś dzień
              cyklu.
              Teraz z tym nowym ginkiem pewnie będą inne eksperymenty. Ale najpierw
              powiedział że musi mnie przebadać wzdłuż i wszerz by znaleźć przyczynę.
              Juz jutro jadę do krakowa.. mam trochę stracha..
              • pkaneta Re: relacja z wizyty u gina 27.08.05, 11:54
                Ergo Kochanie- nie mam pojęcia jak narazie o dawce- zastrzyki zostawiłam w
                lodówce w domu. Zobaczę w środę. A za Ciebie trzymam kciuki z całej mocy.
                Zobaczysz że wszystko się dobrze skończy i wkrótce będziesz się cieszyć swoją
                kruszynką. Pozdrawiam
                Aneta
                • gviazdka3 Witam "sobotniowo"!!! 27.08.05, 13:17
                  Jak widzicie nie spieszyło mi się dziś ze wstawaniem z łóżeczka, ale wiecie co,
                  mój M. wciąż leży i dochodzi do siebie po imprezce, hehehe! Było extra!!! Mały
                  amstafek nas nie pogryzł, jest słodziutki, choć za ok. rok pewnie zmienię
                  zdanie! ;O)

                  Troszkę tu popisałyście pod moją nieobecność!

                  Przede wszystkim serdeczne gratulacje dla naszej MONISKU, supcio,że
                  poprawiasz nam statystykę kochana!!! wink Ściskam Cię mocno i życzę
                  cudownych nadchodzących miesięcy!!! Teraz to chyba będziesz zmuszona
                  zrezygnować przynajmniej z części sportów, hihi :o)

                  Pkanetko, nie mam bladego pojęcia o tym bio..cośtam, ale liczę, że te
                  zastrzyki przyniosą spodziewane efekty i pomogą zostać Ci ponownie
                  mamusią!

                  Ergo, wybierasz się nad jeziorko z aparatem, skoro tak go przygotowujesz?!
                  Jeśli tak to życzę przyjemnego wypadu!!!

                  Mamusie nasze czyli Moniu, Keri i Lalisiu coś ostatnio rzadko się odzywacie,
                  buuu...:0( Piszcie, piszcie i jeszcze raz piszcie!!!

                  Balbinko, mnie też zrobiłaś smaka na krokieciki, uwielbiam takie z mięsem
                  do barszczyku, mniam, mniam... Ale tak w ogóle to jestem strasznie
                  wymyślata jeśli chodzi o jedzenie i np. grzybów czy pieczarek nie znoszę!!!

                  Pszczółeczko, rzuć te p..... piguły jak tylko skończysz bieżące opakowanie!!!
                  U siebie nie zauważyłam specjalnych skutków ubocznych, ale nie zgodziłam się
                  na 6- miesięczne ich stosowanie jak początkowo radził mi mój gin!NIE, NIE,NIE!!!

                  Atko, wiesz, jeśli kiedyśtam wybierzesz się na Śląsk, koniecznie daj mi znać,
                  mieszkam jakieś 25-30 km od Tychów, więc mogłybyśmy się spotkać!!!

                  A gdzie jest Stokrotka, wróciła już??? Qrcze, może też już 2w1!

                  Przesyłam wszystkim słoneczne pozdrowionka!!!
                  M.



                  • melba7 wrrrrr...... 27.08.05, 14:00
                    zrobiłam test.Kreska sztuk jeden.A humor mam taki,że najchetniej bym
                    kogoś...ech, co będę pisać.Czyzby PMS? I urobiona jestem jak dziki osioł do tego
                    wszystkiego..., nawet Was doczytać nie mogęsad
                    • melba7 Re: wrrrrr...... 27.08.05, 14:30
                      a @ nie ma
                      • erga4 Re: wrrrrr...... 28.08.05, 07:59
                        Melbo przykro mi z powodu jednej kreseczki. Ale skoro @ nie ma to... poczekaj
                        jeszcze kilka dni i obaczymy.
                        Widzę że korzystacie z ładnej pogody bo na forum straszecznie cicho. Pozdrawiam
                        i miłej niedzieli zyczę!
                        • pszczolaasia Re: wrrrrr...... 28.08.05, 10:21
                          Melba i jak??? ale powtarzam za dziewczynami póki @ nei ma poty nadzieja
                          jest...patrzcie wszystkie na Monie..5 dni po terminie wyszło jej pozytywnie!!!!
    • pszczolaasia Re: Sierpniowe starania cz. IV 28.08.05, 10:23
      słuchajcie.,.wstałam o 9-tej!!!!!!!!! ja wstałam o 9-tej!!!!!! ja która zawsze
      wstaje o 6,30-rano w sobotę rano!!!! wczoraj też tak późno wstałam, ale
      myślałam, ze to przypadek,a le jak dziś już tak późno wstałam, to wiem, ze
      przypadków nie ma!!!!!!!! kocham cały świat!!!!!!!!!!!!!! jestem wyspana,
      zadowolona i wogle szczęśliwa prawie calkowicie!!!!!!! nie wiecie o co cho????
      bo aj nei wiem, ale jakoś to tak czujesmile))))))))))))))))))))) kissy na resztę
      dniakiss***********************************************************************
      • bebell Re: Sierpniowe starania cz. IV 28.08.05, 11:56
        ale Ci dobrze pszczołasmile)) o 9-tej!!! marzenia...
        mnie dziś Tosia zrobiła pobudkę o 5.15- jestem pół żywa.
        ja tez chce spac do 9-tej!!!!

        kasia
    • megi.1 witam w niedziele 28.08.05, 12:09
      Na poczatku serdecznie gratuluje monisku!!!! Rosnijcie sobie zdrowo ty i
      malenstwosmile))

      Pszczola masz racje z tymi tabletkami, skoro mialy pomagac a dzialaja wrecz
      odwrotnie to po co masz je brac???

      Ja wczoraj z moim mezem oprowadzalam kolezanke meza po warszawie, wiec dzis
      chyba dzis posiedzimy w domku. Wczoraj bylam tez u lekarza, bo wyniki badania
      moczu nie najlepsze. W poniedzialek ide sprawdzic poziom bety (choc czy ja
      wiem, czy jest szansa na wykazanie czegos??? ale lekarka zalecila to ide) a we
      wtorek znow do internisty i dostane odpowiedni antybiotyk.

      Balbinko skusilas mnie tymi krokiecikami i chyba dzisiaj zmodyfikuje nieco
      menuwink Czy mozna robic krokiety z miesem i kapusta?? Musze poszukac tekiego
      przepisusmile)

      Milej niedzieli zycze
      m.
      • stokrotka76 Re: witam w niedziele 28.08.05, 13:18
        Dzień dobry Dziewczyny! Nareszczie w domku! Już myślałam, że wiecznie zostanę w
        murach hoteli, w którym zmuszona byłam siedzić od soboty do piątku!
        Niestety tydzień temu po moich mękach z bolącym brzuszkiem przyszła @ i mocno
        mnie zdołowała... Po 47-dniowym cyklu - najdłuższym w ciągu ostatniego rokusad.
        Nawet nie mogłam pójść na badanie hormonów, które miało nastąpić w 1-3 dniu
        cyklu, bo byłam poza Wawką sad. Może dobrze, że musiałam zająć się pracą poza
        domem, bo dół był ogromny...
        Nadal mi smutno, choć już lepiej. Nowe staranka - nie będę mierzyła tempki, nie
        będę robiła testów owu i za radą ginki zaczynam odchudzanko (nie drastyczne)...
        Myślałam nawet, żeby mniej myśleć o tym wszystkim, za bardzo się skupiałam na
        starankach. Ginka doradziła, żeby pójść na żywioł, więc tak zrobię smile.

        Takie nie skupianie się na starankach niestety też powinno się wiązać z nie
        wchodzeniem na forum, dużo o tym myślałam... Tak bardzo się do Was
        przywiązałam, że to by dla mnie było bardzo trudne i napewno będę wpadać.

        Serdeczne gratulacje dla Zeberki i Monisku, bardzo się cieszę - to budujące, że
        Wam się udało smile.

        Dziękuję za zdjątka od Kateb, Gviazdeczki i Ergi smile.

        Pozdrawiam gorąco wszystkie Foremeczki!
      • bebell Re: witam w niedziele 28.08.05, 13:18
        megi ja często robię z mięsem i kapustą i pyszne są!!
        zdecydowanie wolę takie niż np. z pieczarkami samymi
        farsz to robie dokładnie taki sam jak do pierogów.

        też myślałam o tych krokietach (ale nas Balbinko tymi krokietami zakręciłaśsmile))
        ), tylko, że nie chce mi sie. same z Tośka siedzimy w domu i jakiegos doła
        łapię. nic mi się nie chce... fuj!!!

        kasia
        • melba7 no i psiakrew przyszła @ 28.08.05, 13:51
          zdołowałam się.
          • megi.1 Re: no i psiakrew przyszła @ 28.08.05, 13:57
            Melbo, Stokrotko bardzo mi przykro, ze te @ przyszly. Prosze, nie dolujcie sie
            tym zbyt dlugo, popatrzcie na to od tej strony ze zaczyna sie kolejny cykl i
            kolejna szansa na poczecie malenstwa. Ja wiem, trudno tak do tego podejsc, ale
            trzeba bo inaczej powariujemy.

            Przytulam Was mocno

            m.
        • megi.1 Re: witam w niedziele 28.08.05, 14:00
          Bebell hmmm mowisz ze dobre sa?smile To musze sprobowacsmile
          Ale mnie dzis tez pokonalo lenistwo i bedzie standardowy obiadsmile
          • balbinka74 Re: witam w niedziele 28.08.05, 17:59
            No nareszcie mogłam się tu pojawić. Jutro chyba zrobię karczemną awanturę
            osobom odpowiedzialnym za nasz necik, bo ostatnio ciągle brak dostępu.

            Bardzo mi przykro z powodu małp.Stokrotko, melbo, trzymajcie się!!!

            Pkanetko, atko, jak już wcześniej pisałam, ja mam straszne problemy z
            zapamiętaniem tego co mówi lekarz, a tłumaczy baaaaaaaaardzo szczegółowo , a ja
            jestem typowym wzrokowcem.Szkoda Anetko,że pokreciłaś terminy, może mówił, że
            badanie będzie 9 dc.Tak to jest, dla nich wszystko jest takie oczywiste..., a
            my biedne zestresowane sierotki.
            Mamo Tosi, czasami stosuję dramę na lekcjach, częściej jej elementy, bo nie
            zawsze jest czas.Chciałabym jednak poszerzyć swoją wiedzę, bo prawdę mówiąc,
            trochę się ją traktuje po macoszemu na różnych kursach z aktywizującymi
            metodami.A i z warzstatów teatralnych chętnie bym skorzystała...przez ostatnie
            3 latka zrobiłam 21 imprez, no i czas chyba trochę warsztat odświeżyć, by
            zupełnie się nie wypalić .

            Pszczoła, dokończ opakowanie i ciesz się chwilą.

            Gwiazdko,imprezka udana, to świetnie.A i staranka chyba po malutku będziecie
            zaczynać?

            Monisku, teraz już od nas nie uciekaj!Wszystkie ciężarne dają nam duuuużo sił w
            starankach!

            Erga, a ty nadal bierzesz ten duphaston? Trzymam kciuki za jutrzejsze badanka.
            Będzie dobrze, nic się nie przejmuj, weź ze sobą jakąś lekką książeczkę albo
            gazetkę. Dobrze też zabrać jakieś kanapki, bo może ci obiadek czasami uciec. I
            jeszcze taka praktyczna rada , co do stroju. Osobiście przetestowałam. Weź
            lepiej koszulkę, a jeśli lubisz piżamki, to lepiej, by bluzeczka dobrze
            zakrywała pupę.Na usg, czy badanko na tzw pilocie i tak trzeba być bez
            majteczek.Czasami trzeba przejść przez całą salę a w gabinecie od 5 do nastu
            lekarzy lub praktykantów...brrrr.Prawdę mówiąc, już się do nich przyzwyczaiłam,
            ale lepij sobie nie dostarczać dodatkowego stresu, bo i tak człowiek z nerwów
            wychodzi , co mu za chwilę powiedzą.

            Lalisiu, jak zdrówko? Czy wasza sytuacja już się wyjaśniła?Możesz już wychodzić
            z domku?
            A gdzie nasza Jutka, Zeberka, Aga, Asiulka ?

            Monisiu, nie będę miała IUI w tym cyklusad((((((((

            Wczoraj byłam u gina( dopiero wrócił z urlopu) miałam 12 dc, owu przyspieszyła
            się,no i po zabawie.Kazał nam szybciutko jechać do domku i zrobić co trzeba, bo
            pęcherzyk pękł, ciałko żółte ok.Marne szanse, by coś z tego było.Trudno,
            przecież żył nie będę sobie podcinać , no nie?Pochrzanione te cykle.Lekarz
            stwierdził, że jestem nerwowa , no i może wystarczył jakiś stres...a skutek
            wiadomy.Trochę mi smutno, ale widocznie tak miało być.Zatem można mnie już
            wpisać na późne wrześniowe staranka.To tyle. Idę szykować jedzonko dla
            gości.Pa, pa, pa, do juterka!


    • lalisia78 Re: Sierpniowe starania cz. IV 28.08.05, 17:13
      przykro mi dziewczyny z powodu @ moze nastepny cykl bedzie szczesliwszy.
      Alicja zrobila nam dzisiaj niespodzianke spala do 9 norumalnie nie pamietam
      kiedy ostatnio tak dlugo spalamsmile)) nawet nie obudzila sie o 5 na mleczkosmile
      tylko dopiero o 7 i spala dalej. wczoraj brat mi oznajmil ze bede swiadkiem na
      ich slubie wiec 15 pazdziernika znowu super zabawa tylko gorzej z ubraniem juz
      bedziesmile))
      • balbinka74 Re: Sierpniowe starania cz. IV 28.08.05, 18:01
        Lalisiu, to fajnie, kupisz sobie jakąś szałową kreację ciążową.A zdjęcie
        brzuszka , kiedy dostaniemy??
        • gviazdka3 Ale tu cichutko, jestem w szoku!!! 28.08.05, 19:04
          Cześć! Widzę, że większość z Was wykorzystuje maksymalnie weekendzik i podobnie
          jak ja spędza go z dala od kompa! wink Chociaż ja już wróciłam przed monitor! :o)

          Wczoraj wybrałam się ze swoim M. (który ostatnio nazywa mnie "majstrową") na
          naszą działkę, wkrótce tegoroczne prace budowlane zostaną zakończone!!!
          A dziś byłam w górach w Brennej na pysznym, rocznicowym obiadku!
          Jak sobie pomyślę, że w nadchodzącym tygodniu rozpocznie się szkolny sajgon
          to mam dość, chyba się poryczę tego 1 września, buuuuuuuu!

          Stokrotko, witaj po długiej nieobecności! :o) Liczyłam troszkę, że dołączyłaś
          do grona zafasolkowanych, szkoda, że jednak przyszła nieproszona @@@...
          Podobnie do Ciebie, zaprzestałam większości wyliczeń i nie mierzę już tempki!
          Ale wciaż łykam feminatal i z luteiny chyba też nie zrezygnuję, nie wiem jeszcze!

          Melbo kochana, przykro mi ogromnie, że i Twoja @ się jednak pojawiła! :o(((
          Nie martw się, musimy być teraz silne!!!

          Megi, życzę by ewentualny, kolejny antybiotyk wreszcie zakończył Twoje problemy
          zdrowotne, a może jutrzejsza beta nie pozwoli na dalsze leczenie?!?!

          Chciałam napisać więcej, ale mąż mnie pogania do wspólnej kąpieli, hihi!!!
          Więc pozdrawiam Was wszystkie bardzo, bardzo gorąco i lecę...

          M.
          • bebell Re: Ale tu cichutko, jestem w szoku!!! 28.08.05, 21:01
            Tośka wstała o 5.15, ale 20.00 już słodko zasnęłasmile)) zawsze cośsmile) łudze się,
            że jutro pośpi dłużej...
            jeśli chodzi o zapamietywanie pytań do lekarza i jego odpowiedzi i zaleceń, to
            ja też durnieję i w decydującej chwili nic nie pamiętamsmile)) mój szczyt
            zidiocenia objawił się, gdy z czterotygodniowa Tośką poszłam do pediatry. miałam
            mase pytań i wątpliwości i zeby się nie pogubic i o wszystko zapytac zrobiłam
            sobie skrupulatne notatki na karteczce. I... zapomniałam, że mam karteczkę!!! I
            oczywiście o połowę rzeczy nie spytałamsmile))

            Lalisiu, ale Ty masz weselny roksmile)) Fajnie!

            Balbinko, ja robiłam kursy dramy w ASSITEJu, czyli u Haliny Machulskiej. jestem
            bardzo zadowolona. Ale najlepszym instruktorem dramy z jakim się spotkałam w
            życiu jest... moja teściowa... i choc bardzo jej ostatnio nie lubię to muszę
            przyznac, że jest doskonałym fachowcem. I fenomenalnie prowadzi grupy dziecięce.
            Balbinko, a korzystasz z książki Anny Dziedzic "Drama na lekcjach jezyka polskiego"?

            Erga, kroszę fingersy za jutrosmile))

            Buziaki dla Wszystkich

            kasia
            • gviazdka3 Re: Ale tu cichutko, jestem w szoku!!! 28.08.05, 22:16
              A ja znów na chwilkę, z resztą chyba większość z Was wróci dopiero jutro
              na forum, więc i tak piszę do siebie!

              Bebell, skoro córcia już słodko śpi, Ty masz wolny (romantyczny może) wieczór...;o)

              Lalisiu, może nie kupuj za szybko tej weselnej kreacji, bo chyba trudno przewidzieć
              jak brzusio urośnie do tego czasu (w przód czy na boki?!) :o)

              Pszczółko, dzięki za superowe fotoski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              Wszystkim kobietkom, które jeszcze dziś tu zajrzą życzę spokojnej nocy, zaś
              jutro przyjemnego poniedziałku! Mnie czeka wielogodzinna konferencja, buuu,
              idę się więc porządnie wyspać przed pierwszym, okropnym dniem w szkole!

              Dobranoc!
              M.
            • gviazdka3 Bebell 28.08.05, 22:32
              Ze mnie to jest dopiero ślepota!!! ;o)
              Dziękuję Ci za bardzo szczegółowe przedstawienie się, które przeczytałam
              z małym opóźnieniem, bo przed chwilką dosłownie!
              Jesteśmy więc rówieśniczkami i obie spod znaku bliźniąt!:o)))
              Pozdrawiam bardzo serdecznie!!!
              M.
    • pszczolaasia Re: Sierpniowe starania cz. IV 29.08.05, 08:07
      witam dziewczynysmile niniejszym rozpoczynam urlopsmile)) może mnie nie być, bo
      rozpoczynam akcję sprzątanie domu mamy i szykowanie wesela moje siory, ale będę
      zaglądać obiecuje!!!!!! pozdrowionkasmile))))))
      • nata_home Re: Sierpniowe starania cz. IV 29.08.05, 08:42
        dzieńdobry!

        wróciłam bo jednak nie umiem bez was żyć smile)
        musiałam na chwile uciec bo naprawde strasznie sie przy was nakręcałam waszymi
        staraniami i postanowiłam wrócic jak juz naprawdę bedę starającą się ,no i
        chciałam sie pochwalić że staranka rozpoczęte zaczelismy działać w naszą
        pierwszą rocznicę ślubu którą mielismy wczoraj; obiecałam się nie nastawiać
        zbyt pozytywnie /jestem osobą która woli unikać rozczarowań , a tymbardziej że
        to praktycznie końcówka moich dobrych dni / no ale przynajmniej juz jakis
        kroczek do przodu smile)

        dzisiaj będe przez cały dzień nadrabiać zaległości 400 postów
        a tymczasem doczytałam sie że monisku ma II kreseczki serdeczne gratulacje !!
        pszczolaasia chciałam zyczyć udanego urlopu nie przemęczaj się bo to ma być
        urlop
        a wam wszystkim życzę udanego spokojnego , słonecznego tygodnia !
        • cytrusowa Re: Sierpniowe starania cz. IV 29.08.05, 09:13
          czesc dziewczynki, pozdrowienia z gdanska.

          przede wzystkim GRATULACJE dla Moniśku za dwie kreski!!!!

          poza tym probowalam nadrobic czytanie,a le to sie raczej mija z celem -
          poczytalam sobie po łebkach.

          pogoda wspaniala, wesele sie udalo, wczoraj byly poprawiny na ktorych bylismy -
          a jakże - najesc sie i ze zanjomymi pogadac, hihihi.

          a co do kredytu, niestety moj M wziął, udzielili mu (a modlilam sie,b y nie
          przydzielili), nie mamy nic spisane.
          jak tylko o tym wspomnialam, juz byl z lekka obrazonysad
          postanowilam sobie, ze jak nie daj Boze będą jakieś problemy, to wtedy sobie
          porozmawiamy i on bedzie musial kombinowac, jak z tego wybrnąć. ja nie bede sie
          anwet wysilac - w koncu to nie moja prawdziewa rodzina, nie moja siostra ni
          brat.

          innego wyjscia nie mam. no, ewentualnie zaangazowac sie osobiscie, ale wlasnie
          ze wgledu na brak pokrewienstwa tego nie zrobie
          pozdrawiam was wszystkie!!!1

          duza buzka!!!!
    • eda1282 witam w poniedziałek 29.08.05, 09:14
      Witam
      Pszczółeczko bardzo dziękuje za te śliczne zdjęcia miło się je oglądało
      a co do tych tabletek to pewnie masz racje
      Monisku bardzo się ciesze Twoim zafasolkowaniem prawda że im mniej spodziewane
      tym większa radość i oczywiście ogromniaste gratulacje
      ja zrobiłam teścik i tylko jedna krecha ale @ nie ma nadal i oznaków @ też
      już umówiłam sie do lekarza więc niedługo się wszystko wyjaśni
      Pozdrawiam
      • jutka7 i ja witam w poniedziałek 29.08.05, 09:59
        Monisku, ogromne gratulacje!!!!! Bardzo się ciesze i odrobinę zazdroszczę, bo
        jakże tak, żeby tak szybko się udało wink Nie, powaznie to bardzo się ciesze, ze
        własnie tak szybko się udało, bo to znak, ze jednak mozna!
        Informuj nas na bieżąco co i jak smile

        Melba, Stokrotko, strasznie mi przykro, Wy wiecie o tym, nie? Ale w końcu się
        uda, to też wiecie, nie???

        Eda, Ciebie trzyma najdłużej brak @, to nie jest normalne, idź do lekarza
        Kochana!

        Balbinko, aleś zapodała tu jedzeniowy pyszny temat smile Ja wczoraj miałam na
        obiedzie kuzynkę, która nie je mięsa i po raz pierwszy zrobiłam przepyszny
        makaron z sosem z cukini, naprawdę pyszny, a w książce nie wyglądał smile

        Cytrusowa, welcome home smile

        Pszczółko, ja tabsy też brałam 2 cykle, jesli do niczego innego Ci nie sa
        potrzebne, to przestań brac, masz rację! I zaglądaj tu do nas mimo sprzatania,
        wesela etc.

        A gdzie Monia??

        Gviazdko, mam nadzieje, że kąpiel z mężem była baaardzo przyjemna smile

        Megi, co sie dzieje z tym Twoim pęcherzem? Dbaj o siebie Kochana!

        Ant, jak tam spotkanie z córcią ??

        Anetko, nie trać nadziei, a może własnie teraz się uda. Cos mi się kojarzy, ze
        te Twoje zastrzyki to na pękanie pęcherzyków- już nie będziesz musiałą
        brzuszków robić smile- ale sama myśl o zastrzykach mnie przeraża, boję się ich
        okropnie, choć generalnie jestem bardzo odporna na ból. Po ciąży pozamacicznej,
        po krwotoku, dorobiłam się potężnej anemii i w szpitalu szpikowali mnie
        zastrzykami z żelaza- i do dzisiaj mam siniaki, takie krwiaki bolące na
        pośladku- już ze 4 miesiące, jak to usunąć???

        Witaj Nata!

        Atko, a co u Ciebie?

        U mnie nareszcie skończyła się @, weekend był miły, a kolejne starania
        rozpoczęte wczoraj smile Z mężem gruchamy jak dwa gołąbki, co się nam rzadko
        zdarza, więc aura sprzyja staraniom smile Jestem pelna nadziei!

        Miłego dnia Kochane!



        • megi.1 Re: i ja witam w poniedziałek 29.08.05, 10:15
          Czesc Jutkosmile

          Powiadasz, ze gruchacie jak gołąbki?wink No to mam nadzieję, że ta @ która się
          skończyła była ostatnią przed 9-miesięczną przerwąsmile

          Ja staram się nie nastwiać, martwią mnie te antybiotyki, które będę musiała
          wziąść, ale staram się patrzeć optymistycznie na to co będzie.

          Prosze w wolnej chwili podaj przepis na ten sos z cukinii bo jakos nie umiem
          sobie wyobrazić, jak się go robismile

          Pozdrawiam serdecznie
          m.
          • jutka7 Megi 29.08.05, 10:28
            i tak musisz myślec, optymistycznie, a wyleczyć trzeba, żeby nie było jakichś
            powikłań okropnych. Mnie od czasów mojej ciąży przerażają wszelkie infekcje w
            dole brzucha, czyli miednicy małej mówiąc fachowo (zdaje się). Tak więc musisz
            to wyleczyć! Żeby później nie mieć problemów.

            Ponieważ znowu mam lenia w pracy, podaję przepis na sos smile

            Drobno pokroić cebulę i czosnek, podsmażyć na 4 łyżkach oliwy, dodać zaraz
            pokrojone w paski 3 cukinie (ze skórką), wszystko razem podsmażac jakieś 5
            minut (az zmięknie), potem dodać sparzone i pokrojone w kostkę 2 pomidory, sól,
            pieprz i świeże zioła- ja świeżą miałam tylko bazylię, więc ją posiekałam, a do
            tego suszone oregano i zioła prowansalskie, pogotować jeszcze z minutę i na
            koniec dodać 2 łyżki śmietany (ja dałam Cremefine, zeby się nie zwarzyła). I
            tyle, szybko, musisz sama doprawic do smaku, cukinia musi zmięknąć, ale nie za
            bardzo, zeby ciapka się nie zrobiła. W przepisie jest to do spaghetti, ja
            zrobiłam kolorowe świderki ( z kolorowym fajnie wygląda). Jest naprawdę super
            smak, oryginalny. Smacznego smile
            • megi.1 Jutko 29.08.05, 10:36
              Dziekujesmile
              Przepis brzmi samkowicie, a że ja jakoś mało do tej pory zaprzyjaźniłam się z
              cukinią to pewnie wypróbuję przepis na moim mężusmile

              Czy szef juz ogłosił wyniki rekrutacji???

              A co do infekcji to zaczęły się jak zaczęliśmy starania, wczesniej był spokój,
              nawet po szpitalu wszytsko było ok. Dziś mojemu mężowi śniło się, że opiekował
              sie naszym dzieckiem i mam nadzieje, że ten sen wczesniej czy póxniej okaże sie
              proroczysmile

              m.
              • jutka7 Re: Jutko 29.08.05, 10:43
                Mi ten przepis nie brzmiał smakowicie, bo jakos za mało składnikow, a i cukinia
                sama w sobie mdła, ale zaskoczenie spore, naprawdę.

                Szef wróci sobie z Paryża dopiero jutro, tak oni pracuja sad Więc dzisiaj nie
                dowiem się niczego. Ale tak sobie myślę, ze gdyby to było oczywiste, ze
                wybierze mnie, to już by to oznajmił, a widocznie ma zgryz. Trudno, niech się
                dzieje wola nieba ...

                Ha, mój mąż też ma juz takie sny, zbiorowa obsesja u nas smile Ale na pewno sny
                się spełnią, NA PEWNO Megi!!!
                • pkaneta Poniedziałeczek 29.08.05, 11:18
                  Witam Was kochane w słoneczny poniedziałeczek- wekend minął w zastraszająco
                  szybkim tempie- niestety. I znowu mamy poniedziałek.
                  Wczoraj byłam na grzybach i normalnie nazbieraliśmy ich tyle że moja mama chyba
                  do dzisiaj siedzi i je obrabia smile
                  A ja znowu siedzę w pracy i marzę o urlopie. Może we wrześniu się na zwolnienie
                  wybiorę - tak przy okazji badań w szpitalu- zobaczymy
                  Gorąco całuję Was wszystkie i życzę miłego dnia
                  Aneta
                • pkaneta Balbinko 29.08.05, 11:19
                  Sprawdź pocztę - coś Ci przysłałam
                  Buziaki
                  Aneta
      • megi.1 Re: witam w poniedziałek 29.08.05, 10:25
        Edo, Pszczolko bardzo dziekuje za zdjeciasmile
        Ech pojechał by człowiek na łono natury a nie siedział za biurkiem.

        m.
        • jutka7 zdjęcia??? 29.08.05, 10:30
          czyzby jakieś nowe Pszczółki?? O Edzie nie wspomnę, bo mnie cały czas ignoruje
          i nie przysyła żadnych, choć już kilka razy prosiłam sad
          • eda1282 Re: zdjęcia??? 29.08.05, 11:16
            Jutko przepraszam jeżeli to tak wygląda ale jakiś czas temu wysłałam Ci maila z
            wyjaśnieniem dlaczego nie wysyłam moich zdjęć ale moge powtórzyć że nie mam
            możliwości wysyłania moich zdjęć a podziękowania od Megi to pomyłka
            • jutka7 Re: zdjęcia??? 29.08.05, 11:23
              AA, wyjasnienia pamiętam, ale to było dawno i myślałam, ze coś się zmieniło smile
              Wybaczam smile
            • megi.1 Re: zdjęcia??? 29.08.05, 11:25
              Edo bardzo przepraszam za moją pomyłkę, podziękowania były dla Ergi.
              Na moje usprawiedliwienie mam tylko fakt, że w poniedziałki procesy myślowe są
              u mnie pozostawiają wiele do życzenia.
              Przepraszam
              m.
        • bombamonika Re: witam w poniedziałek 29.08.05, 11:39
          Cześć kochane
          Nie było mnie cały weekend bo zajmowaliśmy się sypialnią. Wreszcie zamówiłam
          zasłony, firanki i narzutę do sypialni. Cały tydzień jeźdźilismy do róznych
          sklepów w poszukiwaniu odpowiedniego materiału i może troszkę tańszego od tego,
          który znalazłam 2tyg temu. Niestety nie znalazłam nic co by w przyblizeniu tak
          mi sie podobało jak tamten więc wróciłam do niego i wydałam majątek.
          Trudno, przecież sypialnia to bardzo ważne miejsce prawda?
          Wieczorem odwiedzilismy znajomych, którzy spodziewają się dziecka. Iwona jest w
          30tyg i będą mieli córcię Klaudię. Wróciliśmy do domu o 1.30 i muszę Wam
          powiedzieć, że moje dziecko tak się rozbawiło, że całą noc szalało w brzuchu.
          Spać nie mogłam. Maluszek przyzwyczajony jest do ciszy i spokoju a tu mnóstwo
          ludzi i głosna muzyka no i dziecko było pobudzone. Tak więc jestem pewna, że
          już słyszy bo zachowywał się zupełnie inaczej niż zwykle.
          Teraz znowu go nie czuję ale lada moment powinien regularnie kopać bo w środę
          kończy 16tyg. Wyobraźcie sobie, że to moje szczęście ma już ok.17cm i waży 80gr.
          Teraz będzie intensywnie przybierał na wadze. Wszystkie narządy są już
          wytworzone i dziecko teraz będzie "łapać" tłuszczyk no i rozwijać się ruchowo
          co własnie zacznę za chwilę czuć.
          Tak bym chciała żebyście wszystkie były juz w ciąży.
          Monika
          • melba7 Re: witam w poniedziałek 29.08.05, 11:54
            dziękuję Wam za słowa otuchy, dół u mnie głęboki, oj, głębokisad
            W nocy tak bolał mnie brzuch,ze wysłałam męża do nocnej apteki (no-spa nie
            pomagała)Nigdy dotąd tak mnie nie bolało, nie rozumiem, co się dzieje.
            Jutko, Ty zdaje się tez miałąś podobne atrakcje?
            Zastanawiam się, co może być przyczyną, skoro do czasu rozpoczecia starań tego
            nie było, mój gin mówi,że stricte medycznych przyczyn nie widzi-anityłozgiecia,
            ani endometriozy..hmmm.
            • lalisia78 Re: witam w poniedziałek 29.08.05, 12:00
              czesc dziewczyny w sloneczny dziensmile)
              ja jakos dziwnie sie dzisiaj czuje jestem jakas strasznie slaba
              dawno tak sie nie czulamsad(
              co do zdjec mojego brzuszka to nie mam aparatu cyfrowego a nie wiem
              kiedy u brata bede jak tylko bede jakies miala napewno podesle
              zdjec mojej kruszynki nie bede miala bo moj gin nie ma takiego USg
              on tylko jak sie chce nagrywa na video
              maz stwierdzil ze na nastepna wizyte jak tylko da rade to juz idzie ze mnasmile)
              jak sie alicja wyspi jade do kolezanki wiec migego dnia
              • monisku32 Re: witam w poniedziałek 29.08.05, 12:41
                dzien dobry w poniedzialek - w ogole sie nie moge skupic na pracy smile
                stokrotko76, megi.1, nata_home, jutka7, eda1282, cytrusowa - serdecznie
                dziekuje za gratulacje smile)) rzeczywiscie udalo sie nadspodziewanie szybko, no
                i teraz sie denerwuje, czy wszystko bedzie ok... bede Was informowac - na razie
                jestem tylko wybitnie glodna czesto i rownie czesto sikam...

                balbinko74 - nie uciekam, jestem, nigdzie nie ide smile) bede Wam przesylac
                fluidy fasolowe!

                melba7 i wszystkie, do ktorych przyszla @ - przyszla, to i pojdzie - jest juz
                blizej do nastepnych staran! polecam wiesiolek w pierwszej fazie cyklu, a dla M
                tabletki Promen - trzeba brac rano i wieczorem - nie wiem, czy rzeczywiscie to
                cos pomoglo, ale u nas udalo sie w pierwszym cyklu, kiedy sobie to zapodalismy,
                wiec moze warto sprobowac
            • gviazdka3 Melbo! 29.08.05, 17:59
              Bardzo Ci współczuję tej bolesnej @@@!!! Mam identycznie od dwóch
              cykli - niewyobrażalny ból, że aż łzy się cisną do oczu! Jutka też
              się ostatnio nacierpiała biedaczka!
              Jesteśmy z Tobą!!! Obyś szybciutko się rozchmurzyła kochana!!! :o)
              Mój wcześniejszy dół już minął, ale jakoś nie chcę iść jutro do pracy,
              bo pewnie dwie przyszłe mamusie będą non stop porównywać objawy, itp.!

              Pozdrawiam Cię gorąco!!!
              M.
    • ant25 Re: Sierpniowe starania cz. IV 29.08.05, 11:32
      Witam, po weekendziku nic jeszcze nie przeczytałam nie wiem co sie dzieje
      przeczytam wieczorkiem na razie ściskam serdecznie wszystkich,
    • monisku32 do zebry51 29.08.05, 13:06
      zebro, gratuluje smile)) przez jakis czas tu nie zagladalam, wiec nie wiedzialam,
      ze Tobie tez sie udalo smile) ja o mojej ukochanej fasoli wiem od piatku smile)

      jak sie czujesz? jak nastroje? kiedy gin? ja ide 12 IX - poki co ciagle sikam i
      czesto jem smile
      • zebra51 Re: do zebry51 29.08.05, 13:50
        Monisku serdeczne gratulacje smile Wczoraj zaczelam 5tc, a wiem o niej juz dwa
        tygodnie. Co do samopoczucia, to wiele sie nie zmienilo. Nie czuje sie ciążowo,
        na szczescie klocia z boku brzucha juz przeszly. Do gina ide w podobnym, jak
        Twoj terminie, przynajmniej tak planuje smile Staram sie myslec pozytywnie, ale
        czasem lapia mnie dolki, nie bede zaprzeczac... Ciaza, po wczesniejszej stracie
        nie jest latwa. Na razie trzymamy z mezem ta informacje w tajemnicy.

        Kochane dziewczyny, przepraszam, ze tak rzadko sie udzielam. Praca pochlania mi
        sporo czasu, a po pracy nie moge patrzec na ekran komputera. Coz, jestem chyba
        oporna na uzaleznienie od netu smile Mimo to sledze Wasze starania i goraco Wam
        dopinguje smile Trzymam za Was wszystkie kciuki, a Was prosze o trzymanie kciukow
        za stara Zebre.

        Calusy!
    • gviazdka3 To i ja się przywitam... 29.08.05, 15:09
      Właśnie wróciłam z konferencji, z której szczerze mówiąc nic nie wiem!
      Jak długo udaje się Wam powstrzymywać łzy??? Osobiście wytrzymałam kilka
      godzin, aż do teraz... W pierwszym punkcie zebrania nasza dyr.wręczyła
      upominki - maleńkie buciki dwóm moim koleżankom, qrcze, a ja wiedziałam
      tylko,że jedna jest w ciąży... I ta, o której dowiedziałam się dziś już
      drugie dziecko zaplanowała co do miesiąca, czujecie? Dwa razy jej się udało
      bez najmniejszego problemu, chciała urodzić w marcu i urodzi! Nie jestem zła
      na nią tylko na świat, że jest tak cholernie niesprawiedliwy!!! Mam dość!!!

      Tylko nie myślcie, że wściekam się na każdą zafasolowaną kobietkę, bo tak
      absolutnie nie jest, naprawdę!!! Ogromnie się cieszę, że są wśród nas
      przyszłe mamusie, akurat Wy dodajecie mi otuchy i to bardzo!!!Ściskam Was
      serdecznie - Moniu kochana, Zeberko, Lalisiu, Keri, Monisku, Ago75 i wszystkie
      wciąż usilnie starające się Foremeczki!!!

      Przepraszam za ten post, ale chyba czasem muszę się tak wygadać...
      M.
      • pkaneta Gwiazdeczko 29.08.05, 15:27
        Doskonale Cię rozumiem. Ja też mam podobnie i potem wypłakuję się w ramię
        Jackowi. Moja koleżanka właśnie wpadła - to będzie już jej trzecie dziecko a
        ona praktycznie nie odzywa się z mężem i mieszkają w jednym pokoiku u
        teściowej.Fajnie prawda?? A moja "znajoma" ( wrr..ale nie za bardzo ją trawię)
        już trzy razy usuwała ciążę- to jest jej sposób na regulację poczęć i na
        dodatek bezczelnie mówi że kiedyś pozwoli sobie jeszcze na córeczkę - ma dwóch
        synków. Nie pytałam się jak chce w 100% zaplanować płeć.Myślę że każda z nas
        doskonale Cię zrozumie. Trzymaj się kochana
        Aneta
        • gviazdka3 Re: Gwiazdeczko 29.08.05, 15:33
          Dzięki Pkanetko!
          Wiem, że ja to nawet nie mam co jęczeć, bo wiele z Was czeka już bardzo,
          bardzo długo na swoje szczęście, podczas gdy ja jeszcze rok temu byłam
          święcie przekonana, że jak chce się mieć dzidziusia to zdrowi ludzie
          nie powienni mieć z "tym" żadnego problemu, a tu... Jak to się mówi -
          człowiek uczy się przez całe życie...

          Pozdrawiam Cię (przez łezki, bo jakoś ciągle spływają mi po policzkach ;o( )
          M.
          • pkaneta Re: Gwiazdeczko 29.08.05, 15:34
            Przytulam Cię bardzo mocno. Wkrótce i my się będziemy cieszyć - zobaczysz
            • balbinka74 Re: Gwiazdeczko 29.08.05, 17:02
              Kochana, rozumiem cię bardzo dobrze.Zeszłego roku wróciłam takze zapłakana.Moje
              4 koleżanki zaciążyły bez jakichkolwiek problemów, ot tak, pstryk.Zastanawiam
              się ,ile jeszcze wytrzymam, bo dziś usłyszałam od jednej z nich, jaka jest
              nieszczęśliwa, bo nie chcą wpaść z trzecim.Kurde powinna się chyba trochę
              zastanowić , do kogo to mówi.Dopiero , gdy inna ją szturchnęła, zamknęła
              paszczę.

              I jeszcze jedno, jesteś na początku staranek, zatem główka do góry!Młodość to
              twój atut, poprzednio też zaskoczyłas w drugim cyklu, ponadto tabletki mogły
              troszkę narozrabiać w twoim organizmie i musi się odnaleźć w nowej sytuacji.
              A swoją drogą, pamiętaj, rób swoje, mów szefowej co innego, widocznie tak z nią
              trzeba. I jeszcze jedno, początek ciąży jest bardo ważny, zatem, gdy dowiesz
              sie o II, natychmiast na zwolnienie.Jesteś w grupie dużego ryzyka z racji
              naszego zawodu, no i poronienia. Nie baw się w sentymenty, bo praca, bo pani
              dyrektor, bo rodzice, bo uczniowie.Od tego jest dyrekcja, by zapewniła stałe
              zastępstwo. To jest twoje życie,a sama wiesz jakie mogą być następstwa. Moja
              ciężarna koleżanka została uderzona w brzuch plecakiem, na inną wpadli
              wydurniajacy się uczniowie,a o mały włos dostałaby drzwiami. To są normalne
              sytuacje,z którymi często się spotykamy, ale po co narażać dziecko.

              A teraz otrzyj łezki, bo taka śliczna buzia nie może być smutaskiem. Buziaczki,
              cmok, cmok, cmok w główkę.
              • gviazdka3 Balbinko 29.08.05, 17:09
                Tobie również dziękuję za słowa otuchy!!!
                Kiedyś myślałam inaczej, ale teraz nic nie jest dla mnie
                ważniejsze od ewentualnej ciąży i jeśli wreszcie mi się
                uda nie będę patrzeć na nic i nikogo w szkole!!!
                Tylko co tu zrobić, żeby wyszło, bo nieustanne myślenie,
                jak wiadomo, nie sprzyja zafasolkowaniu!!??!!
                No nic, postaram się cierpliwie czekać..............

                Ściskam mocno!!!
                M.

                PS - Już nie płaczę, właśnie ułożyłam teścik poprawkowy na jutro! :o)
              • bombamonika Re: Gwiazdeczko 29.08.05, 17:15
                Zgadzam sie w 100% z Balbinką w sprawie pracy.
                Też uważam, że powinnaś od razu iść na zwolnienie.
                Zobacz ja poszłam od razu i nie żałuję. Wiem, że robię wszystko żeby dzidziuś
                urodził sie zdrowy i w terminie. Teraz mam czas na odpoczynek, rozmowy z
                maluszkiem i sen jak mam na to ochotę (a spie duzo w ciągu dnia)
                I chociaż czasami tęsknię za moimi kolegami z pracy i pracą to wiem, że to
                maleństwo jest ważniejsze.
                Monika
                • gviazdka3 Re: Gwiazdeczko 29.08.05, 17:18
                  Kochane!
                  Zastosuję się do wszystkich rad, wskazówek, zaleceń jak
                  tylko pojawi się moje maleństwo, na które czekam i czekam
                  z niecierpliwością, chyba nawet zbyt dużą niecierpliwością!

                  Dzięki Moniu i Balbinko!!!
                  M.
        • pkaneta Najnowsze badania 29.08.05, 15:33
          Nie wiem czy słyszałyście o wynikach najnowszych badań - niestety nie słyszałam
          gdzie i przez kogo były przeprowadzone. Były to badania na płodzie. I "mądre
          głowy" wymyśliły że podobno płód nie odczuwa bólu do 26 tc. Słuchałam tego z
          otwartymi ze zdziwienia ustami. Oczywiście wyniki podchwyciły stowarzyszenia na
          rzecz równouprawnienia kobiet i mężczyzn, które chcą aby aborcja mogła być
          dokonywana na życzenie pacjentki - skoro nic nie czuje to zabić. cholercia jak
          patrzyłam na tą kobietę to poprostu wstyd mi było że to kobieta...
      • eda1282 Re: To i ja się przywitam... 29.08.05, 15:29
        Gwiazdeczko doskonale Cię rozumiem bo chociaż niedawno zaczęłam staranka to
        dzidzie pragne mniec już od dawna
        i nic w tym złego że czujesz to co czujesz to naturalne
      • bombamonika Re: To i ja się przywitam... 29.08.05, 15:32
        Gviazdeńko kochana
        Doskonale rozumiem Twoje odczucia. Sama tak reagowałam na wieść o nowej
        zaciążonej. Wydawało mi się, że świat jest niesprawiedliwy bo wszystkie dookoła
        beż trudu zachodzą kiedy chcą a mnie nie wychodzi.
        Ale na każdą z nasz przychodzi czas. Wierzę, że Tobie sie uda niedługo.
        Jesteś zdrowa, mąż też więc nie ma powodów żebyś długo czekała.
        Zobaczysz, lada moment i Ty dostaniesz takie buciki.
        Monika
        • gviazdka3 Dziękuję Wam bardzo!!! 29.08.05, 15:42
          Wiedziałam, że Wy na pewno mnie zrozumiecie i oczywiście nie myliłam się!
          Jest mi jeszcze trochę smutno, ale wiem, że kiedyś i mnie się uda, prawda?!
          Czasem to mam wrażenie, że mój M. jest zły jak wracam zapłakana z "takiego"
          powodu, do niego chyba nie dociera, że ja pragnę tej dzidzi najbardziej na
          świecie i choć wiem, że on też marzy o dziecku, to widzę, że do nieudanych
          prób podchodzi raczej spokojnie, licząc, że następnym razem może się uda...
          Typowy facet chyba... Ale i tak się cieszę, że mogę mu się wypłakać...

          Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim za zrozumienie i wsparcie!!!
          Jesteście kochane!!!
          M.
          • pkaneta Re: Dziękuję Wam bardzo!!! 29.08.05, 15:46
            Cmok, cmok Gviazdeczko. I otrzyj już łezki...
            • jutka7 Re: Dziękuję Wam bardzo!!! 29.08.05, 15:50
              Gviazdko, nie będę sie powtarzać, ale uważam tak, jak dziewczyny, będzie dobrze!

              a swoją drogą uświadomiłam sobie, że ja takich sytuacji nie mam, bo w moim
              otoczeniu nikt nie zachodzi w ciążę ani się nie stara

              gdzie ja żyję???
              • jutka7 Re: Dziękuję Wam bardzo!!! 29.08.05, 15:52
                a swoją drogą, to miłe ze strony pani dyrektor, nieprawdaż? żeby tak każda z
                nas spotykała sie z takim przyjęciem informacji o ciąży...
                • gviazdka3 Jutko 29.08.05, 15:59
                  Moja dyr. rzeczywiście potrafi być miła, ale niestety często
                  widniejący na jej twarzy uśmiech nie jest zbyt szczery!
                  Zaczęła cieszyć się tymi ciążami dopiero jak ja straciłam swoją
                  dzidzię, a dodam, że to przez jej sugestie nie zaszłam w ciążę
                  wcześniej (ciągle mi powtarzała:"Zaczekaj, jesteś młoda, masz teraz
                  klasę" itd...) Wiem, moja wina, trzeba było jej nie słuchać!

                  Pozdrawiam żyjąca nie wiadomo gdzie;o) Jutko!!!
                  M.
            • gviazdka3 Re: Dziękuję Wam bardzo!!! 29.08.05, 15:52
              Już mi przechodzi..., dzięki Pkanetko!!!
              Posyłam Ci mój pierwszy dziś "suchutki" uśmiech! :o)))
    • gviazdka3 Nieśmiało pytam... 29.08.05, 17:55
      Czy założymy sobie w najbliższym czasie nasze "wrześniowe starania"???
      Oczywiście jak cała sierpniowa sytuacja nam się wyklaruje, bo lista
      wakacyjnych fasolek nie jest jeszcze zamknięta, prawda?!

      Soł, co o tym myślicie???!!!

      M.


      • megi.1 Re: Nieśmiało pytam... 29.08.05, 18:07
        Gviazdko a wyobrażasz sobie inną możliwość?smile
        Jasne, że przeniesiemy się na wątek wrześniowysmile i mam nadzieję, że wątku
        pażdziernikowego nie będzie kumu założyć, bo wszytskie będą
        już "zafasolkowane"smile

        Właśnie sobie słucham "raz, dwa trzy" i nastrajam się optymistycznie do światasmile

        m.
      • hortika Re: Nieśmiało pytam... 29.08.05, 18:21
        czesć,
        ja już nawet szukałam dzisiaj wrześniowego wątkusmile
        Monisk-gratuluję fasoleczki!!! super, że Ci się szybko udało!
        Gviazdko -dołączam do pocieszankowego przytulenia-będzie dobrze, zobaczysz!!!!!
        Jak zwykle dostałam @, więc znow kolejny miesiac przed nami..
        Pszczoła, erga i Gviazdko-dzieki za zdjęcia, świetne. Jak mi szkoda kończących
        sie wakacji buu.
        Ten tydzień dla mnie-to robienie miliona rzeczy ostatecznych w starej pracy,
        nie będę mieć czasu chyba na forum, alenie zapomnijcie całkiem o mnie...
        Uściski
        • jutka7 Re: Nieśmiało pytam... 29.08.05, 18:58
          nieważne jak się wątek zaczyna, ważne kto na nim jest, a my będziemy,
          nieprawdaż?
          Ja dostałam powera, wrzesień to mój miesiąc urodzin, więc musi być szczęśliwy!
          A zaraz idę do ogródka, muszę odreagować dzisiejszy stres w pracy, kiedy o mały
          włos nie upadł wielki projekt, w który jestem zaangażowana łącznie z całą
          firmą, największy w historii mojego banku, a taka pierdoła mogła
          przeszkodzić... Gasiłam pożar i udało się, ale nogi jeszcze mi się trzęsą
          I tak do środy, kiedy wszystko się zakończy.
          Poza tym mam fajną knigę do czytania... No i nie chciałabym tak ciągle z Wami
          przesiadywać, ale tego się nie da smile
          miłego wieczorku Drogie Moje!
    • jutka7 Pszczoła 29.08.05, 19:08
      no wreszcie wiem za co Ci dziewczyny dziękowały! Piękne zdjęcia!!! A Ty od
      telefonu to się odklejasz czasami wink? A jakie tatuaże, no, no! Super, bardzo mi
      się podobają, merci!
      • pkaneta Balbinko 29.08.05, 19:19
        Czy odebrałaś już pocztę??- coś tam nasmarowałam do Ciebie smile)
        Pozdrowienia
        Aneta
        • pszczolaasia Re: Balbinko 29.08.05, 19:27
          jestem..zaczynam czytaćsmile)) Jutka to tylko jeden tatoo. mam jeszcze dwa...
          marze jeszcze o jednymsmile))))))))))))) letę czytaćsmile))))
          • pszczolaasia już.. 29.08.05, 19:43
            zacznę od Gwiazdki...Gwiazdeczko moja droga..powiedz mi kto Cię lepiej zrozuemi
            jak nie my? dziewczyny wszystko powiedziału już, aj nic dodawać nie będę, bo
            nie ma co, ale zobaczysz uda nam sięsmile)) wszystkim:smile)) ile już nas
            jest..Monia, Lalisia, Zebra, Mo0niksu...po kolei wszystkie dołączymysmile)) i
            razem przeniesiemy sie na forum ciążasmile))
            Monia aż miło czytać jak piszesz, jak jesteś zadowola z zycia)))))) cieszę się
            kochana razem z tobąsmile))))
            reszta dziewczyn kissykiss******
            Hortika...a będziesz robić to HSG?
            jeszcze tylko 10 tabletek... i zaczynam nowe życie!!!!!!!!! bez dołów ciągłych
            łez, i tego typu bzdur!!!!!!!!!!!
    • malgos.ty Re: Sierpniowe starania cz. IV 29.08.05, 20:17
      ja się staram od lipca i nic a już było tak blisko tym razem się zawzięłam i
      już od tygodnia robimy i zobaczymy co z tego wyjdzie. Powiem szcerze już jestem
      trochę zmęczona
      • bebell Re: Sierpniowe starania cz. IV 29.08.05, 20:46
        Gviazdko macham łapka do Ciebie! I buziaki ślę!
        I na wrzesniowy watek się piszę, bo dobrze mi tu z Wamismile))

        kasia
        • melba7 Re: Sierpniowe starania cz. IV 29.08.05, 20:57
          Dziewczyny, ten watek strasznie wolno się otwiera...moze przeskoczymy na
          wrzesniowy? własnie rozpoczęłam.
          Po nocnych atrakcjach dopiero teraz odzyskałam siły.Kupiłam tez zioła,
          zaparzyłam, wypilismy razem z męzem.te zioła to mieszanka Ojca sroki nr 3,
          bardzo chwalona.Może pomoże, napewno nie zaszkodzi, a ja lepiej sie czuję,
          robiąc coś , co przybliza mnie do upragnionego celu.Sciskam was wszystkie,
          wskakujcie na wrzesniowy wateksmilesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka