aga5556 Mieso i ćwiczenia 07.09.05, 13:23 Pogadajmy chwilę-przerwa w pracy.Ostatnio jem bardzo mało mięsa-poprostu nie lubie i to się z czasem pogłębia czy myślicie że to może wpłynąć na ewentualną ciążę?Druga sprawa czy wy ćwiczycie w różnych formach-aerobik, pływanie itd?Z wypowiedzi domyślam sie ze tak.Ja nie mam czasu chodzic gdzies więc przy półgodzinnym programie w TV,a podczas ciąży zamierzacie?Są zestawy dla kobiet w ciąży oczywiscie bezproblemowej. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Mieso i ćwiczenia 07.09.05, 13:46 Pogadajmy, bo od godziny próbuję się zmotywować do pracy i jakoś mi to nie wychodzi. Ja akurat mięsa jem sporo, bo oboje lubimy. Do tego dużo ryb i białego sera, a owoce (i niestety słodycze) w ilościach wręcz hurtowych. Wstyd się przyznać, ale z ćwiczeń najlepiej wychodzi mi stukanie palcami w klawiaturę komputera. Basen w ogóle odpada, bo jestem za bardzo wrażliwa i zazwyczaj kończy się to infekcją. Kiedyś chodziłam regularnie, ale dostałam od ginki lek, który miałam brać na początku każdego cyklu. O ile pamiętam, był to po prostu jakiś antybiotyk, który w mniejszej, jednorazowej dawce działał zapobiegawczo. Chyba nie jestem najlepszym przykładem zdrowego trybu życia... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Mieso i ćwiczenia 07.09.05, 13:52 Ja mięsko jem, dla mnie obiad bez mięska to nie obiad Może to mieć wpływ na np. hemoglobinę. Na jej wynik składa się bowiem nie tylko żelazo ale także kwas foliowy i wit. B12- a ona jest w mięsku. Jeśli chodzi o sport- brr. Przed ciążą absolutnie nic... a w ciąży to już całkiem. cokolwiek zrobię odpoczywam godzinę- np. po umyciu dwóch talerzy Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Mieso i ćwiczenia 07.09.05, 14:16 Co do ćwiczeń to w sumie ja też nie jestem extra aktywna (i nie cwiczyłam w poprzedniej ciąży-dużo łaziłam)-poprostu nigdy nie miałam problemu z wagą-około- 60kg po ciaży wróciłam od razu do wagi ale ostatnio przeraziłam się ze 4 kg do przodu a nic sie nie zmieniło w moim trybie życia więc może to ta"magiczna" trzydziestka.A z "grzechów" co do linii to ja popełniam dwa-nie ćwiczę i uwielbiam słodycze-i zaparłam się że ani grama więcej,najgorzej zrezygnować ze słodyczy. Wcale ci sie nie dziwie tankgirl że teraz na początku nic ci sie nie chce. Ale wegetarianki w ciąży chyba nie rezygnują z diety i rodzą dzieci.Ciekawe czym zastępują mięso. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Mieso i ćwiczenia 07.09.05, 14:20 Nie odchudzam sie oczywiście, a "ani grama więcej" nie dotyczy ciąży.Myślę że każda chciałąby szybko wrócić do figury i zwykle sie do udaje ale... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Mieso i ćwiczenia 07.09.05, 14:29 Ja też myślę, że moja "niechęć" do sportu wynika z tego, że nigdy nie miała problemu z figurą 50 kg przy 170 cm. A wegetarianki oczywiście nie rezygnują z diety ale jeśli Ty nią póki co nie jesteś to może nie najlepszy pomysł teraz się przerzucać na wegetarianizm- podczas starań... Wegetarianki muszą w czasie ciąży jeść dużo orzechów, kiełków, soi. Soja jest bardzo wartościowa! Ale nie ma to jak schabowy Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Mieso i ćwiczenia 07.09.05, 15:10 Tankgirl toś ty szczuplas na całego jak ty to robisz? Ja 50kg ważyłam przed ślubem (nie miałam czasu na jedzenie, tyle było spraw +ciężki czas w pracy). Teraz ważę 55 i czuję się ciężko. Ostatnio chodziłam na fitness (pośladki biodra uda- PBU), ale po urlopie już nie poszłam. Fitness to bardzo duże obciążenie dla organizmu i nie chciałabym w trakcie starań martwić się czy powinnam czy nie. Dla kobiet w ciąży polecany jest body ball (na dużych piłkach) no i basen, tylko czystość tych naszych basenów kiepska. Aga jeśli to tylko kwestia ochoty z tym mięsem a nie przekonań to w ciąży może Ci zmieni. Yskierko podobno nad morzem dużo teraz rybek i bardzo tanie, bo podobnow wrześniowe połowy sute a turystów mało. Pozdrawiam Ane Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 07.09.05, 15:54 CZeść, ale miałam fatalny dzień w robocie, załamka, same problemy i odkryłam błąd ,który popełniłam rok temu przy pewnej decyzji, teraz z tego wynikną dodatkowe problemy, jestem zdołowana...Ech... Ide coś zjeść, Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 07.09.05, 16:11 Nie martw się kochana pracą będąc w domu. Ja zanim zaczęłam pracować jako kelnerka dwa lata pracowałam jako inspektor ds marketingu (hihi taka fajna kolejność i też czasem było ciężko. Ale co by się nie działo martwiłam się w pracy a w domu próbowałam się wyłączyć z tych problemów...A bywało strasznie... Teraz takich problemów nie mam bo niby co, że danie nie dobre hihih to się nie zdarza! A poza tym się póki co się lenię Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 07.09.05, 16:19 a ja ma taki charakterek perfidny ,że wymagam dużo i od siebie i od innych. Zawsze przeżywam swoje najmniejsze błedy i wpadki...niestety to było moje niedopatrzenie, gdyby to zdarzyło się komuś innemu a ja np. byłabym zwierzchnikiem to bym się też niestety przyczepiła... No i przezuwam to jak debil. Koniec, idę się przytulić do M to zapomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 07.09.05, 16:34 Oj Monias mnie się wydaje że to jest ciąg dalszy twojej wczorajszej chandry. Może inaczej byś do tego podeszła gdyby nie to ogólne przygnębienie. Rozumiem Cię,ja też taka jestem że przejmuję się najmniejszym potknięciem i nawet kiedy dostałam 5 z egzaminu też się przejmowałam że coś głupiego powiedziałam, a mogłam wypaść lepiej. Ale z tym trzeba walczyć bo inaczej się świra dostanie jak nic. Ane Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 07.09.05, 16:39 wiem , wiem, staram sie to sobie wytłumaczyć, przeciez błąd każdemu moze się zdarzyć...na to nie ma mocnych, tylko ten się nie myli kto nic nie robi! Dzięki babki za dobre słowo, już jest lepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 07.09.05, 20:09 Widzę, że coś nikt dziś nie ma ochoty na pogaduchy. Czyżby przygotowania do meczu?? Jak zwykle o tej porze muszę oddać na "chwilkę" komp mężusiowi, bo musi sobie turkę zagrać ) Mam nadzieję że jeszcze mnie tu wpuści. Madad!! a jak tam tempka?? Ane Odpowiedz Link Zgłoś
madad1 Do ane 08.09.05, 09:50 No witaj, tempka 36,8, wiec dziś zdziebko wyżej niż wczoraj i przedwczoraj (36,7). Jakoś dziwnie sie czuję, przede wszystkim jestem strasznie pobudzona od poniedziałku, nie należe do flegmatyków, ale to ciagłe poddenerwowanie samą zaczyna mnie wkurzać. Nie wiem czy przyczyną nie jest np. branie luteiny od 7 dni, wkońcu to hormony.Dodam, że nigdy wcześniej nie miałam doczynienia z żadnymi hormonami i zastanawiam się czy dobrze zrobiłam biorąc je (2x dziennie od 14 do 26 dc) niby z zaleceni ginki, ale z drugiej strony bez zadnego badania poziomu hormonów, przecież mogę mieć wszystko o.k, sama nie wiem. Słyszałam że ginki starej daty(a moja taka jest), zawsze babką około 30 (mam 29) zalecają hormony. Nie wiem - co myslicie. Odpowiedz Link Zgłoś
madad1 Re: Do ane 08.09.05, 10:35 no i dodam, że piersi tak mnie bolą, że chyba mi wybuchną. Owszem zawsze bolały na jakieś max. 10 dni przed okresem, ale teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Badania:( 07.09.05, 20:08 Właśnie odebrałam dzisiejsze wyniki... Jeszcze dwa tygodnie temu wyniki lekko odchylone od normy ale lekarz był zadowolony (leczę się u hematologa na krew właśnie) no ale dziś......... Wszystko lekko odchylone ale bardzo odch. hematokryt i hemoglobina!! tylko 9,5 buuu . Wiem co trzeba jeść, biorę witaminki, kwas foliowy i żelazo też. Nie wiecie czy taki niski poziom może być groźny?? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Badania:( 07.09.05, 20:18 Tankgirl - spokojnie!!!No wiadomo,że lepiej żeby był trochę wyższy bo by miało z czego spadac pod koniec ciąży (słowa gin prowadzącej ciążę siory) ale Twoja hemoglobina nie jast jeszcze taka beznadziejn. Siora zeszła do ledwo 9 i ma zdrowego synka. Fakt ,że przymowała pod koniec ciązy żelazo ale tak musi robić wiele kobiet z tego co się orientuję. A Ty jestes pod opieką hematologa to przecież nic Ci nie grozi -w razi epotrzeby zaaplikuje Ci coś po czym wzrośnie Ci hemoglobina i po krzuku. Trzym się i absolutnie się tym prosze tu nie martwić!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Badania:( 07.09.05, 20:34 oj dzięki za pocieszenie.. Na forum ciąża i poród dziewczyny trochę mnie nastraszyły, że dzidzia może mieć anemię i być niedotleniona. Ale postaram się szybko wyniki poprawić!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Badania:( 07.09.05, 20:40 Tankgirl, jesteś pod dobrą opieką i też nie zaniedbujesz swojego zdrowia, wiec bedzie ok! moze to przez te plamienia? nadal Ci dokuczają? ja też w poniedziałek idę na kłucie, wiec zobaczymy Moniu, jak nastrój? przytulanie do męża coś zaradziło? Ane , mądra kobita jest Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Badania:( 07.09.05, 20:47 Plamienia od razu po lekach ustąpiły... No a popatrz jeszcze dwa tygodnie temu wyniki lekko poodchylane od normy, hemoglobina 11,9. Dwa tygodnie i taka masakra. Następne badanie mam mieć 26 września... tyle czekania... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Badania:( 07.09.05, 20:56 tankgirl5 napisała: > Plamienia od razu po lekach ustąpiły... No a popatrz jeszcze dwa tygodnie temu > wyniki lekko poodchylane od normy, hemoglobina 11,9. Dwa tygodnie i taka > masakra. Następne badanie mam mieć 26 września... tyle czekania... I tu znów dam przykład mojej siostry: po połowie ciązy hemaglobina zaczała jej rosnąć, o takie cudo! No więć Ty się nie martw!! Zresztą chodziła blada i z opryszczkami , po grypie ,a dzieciak piekny zdrowy i różówy!!! No więc...? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Badania:( 07.09.05, 20:53 misia_7 napisała: > > Moniu, jak nastrój? przytulanie do męża coś zaradziło? > oj pomogło, pomogło.. A potem żesmy się podarli zaraz o to ktora teściowa ma pomagac przy dziecku (którego nawet jeszcze nie ma!!!)Ale obciach!! Uwielbiam takie numery... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Badania:( 07.09.05, 20:54 Proszę dzidzi jeszcze nie ma a opieka zorganizowana. To się nazywają odpowiedzialni rodzice Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Badania:( 07.09.05, 20:58 niezłe , niezłe naprawdę się uśmialam!!!, masz fajne poczucie humoru!!!takie lubię! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Badania:( 07.09.05, 21:16 Tankgirl, chciałabym Cię jakoś rozsadnie pocieszyć , ale nie wiem jak, bo się na tym nie znam ;-(( ale Monia nasza kochana mądrze prawi! jak ja was lubię dziewczyny, seriooooo ****** Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: Badania:( 07.09.05, 21:18 przepraszam, ze już z wami nie popisze dziś, ale gorzej sie poczułam. poza tym mój sąsiad znowu odpalił syfiastego grila, muszę znikać z tego pomieszczenia i jeszcze coś przemyśleć. ściskam was cieplutko i życzę dobrej nocy! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Badania:( 07.09.05, 21:44 tankgirl - ty sie nie martw i nie sluchaj za bardzo tych rad dziewczyn z innego forum. jest kilka, ktore strasnzie sie udzielają i wydaje im sie, ze pozjadaly wszystkie rozumy niestety. najwazniejsze, ze to nie one są lekarzami - ty sluchaj tylko swojego lekarza. a forum jest po to, by dzielic sie swymi obawami i ewentualnie by poznawac dziewczyny z podobnymi problemami - czy odpisala ci jakas, ktora miala podobne wyniki? czy tylko jaies glupio-mądre? Ja cie prosze, nie sluchaj ich za bardzo! Misia - czy cos sie dzieje czy to tylko samopoczucie od syfiastego grilla? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Badania:( 07.09.05, 21:58 Dzięki cytrusku, obiecuję słuchać tylko was Misia ty się lepiej wproś na tego grilla Monia klapsa dostałaś? hihihi?? cio, grzeczna już A jeśli chodzi o opiekę babć to u mnie tak: teściowa pracuje więc odpada a mama mieszka z zmoim braciszkiem, żonką i ich dzidzią co się w lipcu urodziła no więc też odpada. Zresztą mieszkam na zadupiu Wrocka i do mam dojazd to 1,5-2 godziny drogi Jak zrobię zdjęcie z maleństwem to wam prześlę. Maleńka jest śliczniutka- skośne, czarne oczka, czarne włoski- nie wiem czy wspominałam bo to maleńka chineczka jest Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Badania:( 07.09.05, 22:03 to nieźle, u mnie widac problem odwrotny, za duzo sh.ętnych do opieki i to obydwie tesciowe mieszkają nie dalej niz 2 km ode mnie. Z tego tez będą niezłe jaja coś czuję, tymbardziej że nasi rodzice niestety za soba nie przepadają...również każde z nas nie przepada za swoimi teściami...jak to w życiu. ale jaja bedą, jak berety!!! Dziecka nie mam a już się tej sytuacji boje. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Monia 07.09.05, 22:09 No widzisz za mało źle za dużo też źle! No ale może się trafią bliźniaki- wtedy jedno do jednych, drugie do drugich hihihih a wy do kina! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Monia 07.09.05, 22:21 Jakbys czytała w moich myślach Tankgirl!!!! Marze o bliźniakach!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: A co, reszta śpi?? 07.09.05, 22:25 no chyba śpi Ja też się zaraz zbieram... Zanim się umyję- już myslę o tym jak o jakimś nadludzkim wysiłku Jutro idę oglądać dzidzę na usg no i skonsultuję z ginką badania...dam znać popołudniu co i jak. Kolorowych snów! Monia niech Ci się wyśnią bliźniaczki Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: A co, reszta śpi?? 07.09.05, 22:26 ja wlwie nie ogladalam, wole ksiązki. ale teraz zajrzlaam do was. i ide zaraz spac, bo brzuch wciaz boli i zmeczona jestem strasznie. tylko czym??? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Śpiochy gdzie jesteście?? 08.09.05, 08:49 A ja dziś jadę do ginki, będę oglądać dzidzię na usg Całuję wszystkie na dzień dobry! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Śpiochy gdzie jesteście?? 08.09.05, 09:16 ja jestem, dzien dobry. a kolo poludnia spadam do okulisty. Znow upalny dzien sie zapowiada. milego dnia paneiniki. Tankgirl - czekamy na relacje z wizyty Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Śpiochy gdzie jesteście?? 08.09.05, 10:13 No witam, witam, własnie z targu wróciłam, orzeszki i miodek se kupiłam -będę się konserwowac na zimę przed wirusami, bo w tym roku nie szczepię się. Uściskowywuje Was kochane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Śpiochy gdzie jesteście?? 08.09.05, 10:17 Qrczę, wy tu już lekarze, zakupy, a ja dopiero wstałam... Ale na swoje usprawiedliwienia mam, że pracowałam do 3 rano, więc chyba mi się należy. Teraz już też na biurku stoi kawka i zabieram się do pracy. Miłego dnia wam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka jak szybko rosną pęcherzyki? 08.09.05, 10:25 Dziewczyny, mam zagwozdkę. Właśnie dopisałam sobie dzisiejszą temperaturkę do FF i gdyby nie to, że przedwczoraj nie mierzyłam, to program pokazałby mi owulację 5.09. I w sumie słusznie, tylko że ja 1.09. byłam na usg, sprawdzić, czy wszystko ładnie się oczyściło, i pęcherzyki miały 5-6 mm. Gdzieś tu na forum czytałam, że pękają takie po ok. 20 mm. Nic z tego nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: jak szybko rosną pęcherzyki? 08.09.05, 10:54 Wygląda na to że owu był tak jak piszesz...hmmm moze pęcherzyki rosną tak szybko, w końcu to 5 dni...a moze pękł troche mniejszy, no jak widzisz nic Ci tu nie pomogę...moze jedynie powiem Ci że ja 7dc miałam 10-12mm a owu była wówczas 15 dc. Ale u każdej przeciez moze to troche inaczej wygladac. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 dzień dobry 08.09.05, 11:07 piękny dziś dzionek , Cytrus u okulisty, a Tankgirl na USG - czekamy na meldunek! Monia, skrytykowałam to co napisałaś o "wojnach", ale to dlatego, ze jestem szczera i nie gadam tylko tak bla bla bla ) Yskyerko, niestety nie mam pojęcia w tym temacie , ale buziaczki ślę ** Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: dzień dobry 08.09.05, 11:17 No masz do tego prawo Misia, nie musisz mieć mojego zdania na ten temat. Ale powtórze że mi osobiście książka się spodobała,( trochę sem horyzonty poszerzyła, a co!). Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: dzień dobry 08.09.05, 11:53 już pisalam na drugim wątku, że czytałam ksiażkę "wojny plemników" - owszem, ciekawa była to lektura i pamiętam, ze z mężem oboje sie trochę szokowaliśmy podczas lektury, że o niektórych sprawach nie mieliśmy bladego pojęcia. Ja wierzę w to, że autorzy dobrze wiele spraw zbadali, ale niektóre dane wydają mi sie kontrowersyjne i trochę takie jak " na amerykańskie warunki" (np. to, ze co 10 dziecko rodzi się ze zwiazku pozamałzeńskiego, tzn. jest mąż i żona, ale mają ze sobą tylko "seks rutynowy" i dziecko jest owocem zdrady, gdyby nie zdrada, to kobieta uskarżałaby się na niepłodnosć, a teraz przyszły tatuś nie wie nawet o tym, ze nie jest ojcem biologicznym) - jak by to przekładać na polskie realia , to faktycznie szok. No , ja też powtórzę: mi się ksiażka podobała, dużo ciekawych rzeczy się dowiedziałam, ale do niektórych podchodzę po prostu z przymrużeniem oka, bo taka już jestem sceptyczna kobieta (ale zawsze otwarta na argumenty) jeszcze raz miłego dnia! znikam na razie, bo leń jestem, nic w chałupie nie porobione, a ja bym tylko dyskutowała Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita Re: jak szybko rosną pęcherzyki? 08.09.05, 14:18 Pęcherzyki pękają kiedy osiągają wielkość 20-22 mm. A rosną 2 mm na dobę. Oczywiscie od każdej reguły są wyjątki )))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: jak szybko rosną pęcherzyki? 08.09.05, 17:06 Tylko dlaczego ja muszę być takim wyjątkiem? Buuu... Przez to znowu zagamtwałam się w zawiłościach swojego cyklu. Bo albo rosną szybciej, albo pękają mając 10 mm. Powinnam sobie odpuścić te rozważania i wrócić do pracy, bo znów mnie świt zastanie przy komputerze. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Ale pycha !!!!!!!!! 08.09.05, 12:28 Robię dziś na obiad zeberka pieczone w miodzie , kolendrze i czarnym pieprzu, już zmi slina na kapcie chlupie, mniammmm Lubicie żeberka? Robicie czasem, a moze znacie fajny przepis na żeberka? Chetnie wyprobuje. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Ale pycha !!!!!!!!! 08.09.05, 14:20 ja juz jestme ale pyszny przepis, mniam, mniam. a tu gorąc, ze nie ma ochoty na jedzenie u okulisty ok, dostalam kolejne krople, zdzwila sie ze mi sie nie poprawia. dostalam skierowanie na tzw. szkole widzenia, chodzi o to, zeby sprawdzic czy miesnie moich oczu wspolpracują razem ze sobą. Bo u mnie problkem jest taki, ze szybko bolą mnie oczy, zamauje mi sie obraz i mam ciemne plamy. To niby wplyw duzej rozbierznosci dioptrii w oczach, ale bez przesady. Nie moge juz przy kompie tyle siedziec, a moje ukochane ksiazki...5 minut czytania i pa Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Ale pycha !!!!!!!!! 08.09.05, 15:50 Och Monia ale mi smaka zrobiłaś! No a ja po przyjściu od lekarza padłam i koniec nic na pewno dziś nie zrobię! U lekarza niezbyt fajnie. Powiedziała, że mi się coś pomyliło z tym usg, bo ona robi tylko w środy! Jak mogło mi się coś tak ważnego pomylić! W gabinecie od razu zapisałm w kalendarzu! no ale dobra... na usg 21 sierpnia Z hemoglobiną nic nie powiedziała- mam brać żelazo no i zobaczymy... ale okazało się, że mam zapalenie pęcherza Przepisała mi furaginum. No ale ja tu właśnie czytam, że przeciwwskazany w pierwszych trzech miesiącach! No niby trzeba mieć zaufanie ale jak widzę, czarno na białym, ze nie można... Może jutro pójdę do rodzinnego i powiem, że chcę coś w 100% bezpiecznego? Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Ale pycha !!!!!!!!! 08.09.05, 16:10 Witajcie, późno dzisiaj jestem, ale cały czas w pracy miałam tłumy ludzi w pokoju. Dziewczyny nie wiem kiedy wy macie czas na gotowanie takich pyszności. Madad nie bardzo znam się na luteinie, ja nie biorę, ale też nie mam porządnego gina, który by mi to zalecił. Ale na forum większość dziewczyn ma zaleconą luteinę czy duphaston -profilaktycznie. Te obrzmiałe piersi mogą być skutkiem brania luteiny, ale mam nadzieję, że nie tylko) Tankgirl też uważam że nie ma co apnikować z tymi wynikami, nie takie chudzinki rodziły piękne duże dzieciaki, musisz dbać o siebie i żadnej dietki. Moja koleżanka przed ciążą ważyła i mierzyła tyle co ty, martwiła się bo w ciąży dużo przybrała na wadze, ale lekarz powiedział, że musi zauważyć to że najpierw wyrównała niedowagę, a dopiero potem liczyć ile przytyła. Czekam niecierpliwie na newsy z usg. Ane Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Ale pycha !!!!!!!!! 08.09.05, 16:57 Tankgirl mam nadzieję że się nieobraziłaś za tą chudzinkę, bo to nie miało mieć żadnego negatywnego brzmienia. Poza tym nawet nie wiem jak wyglądasz, mogę tylko sądzić wg wagi, a to jest czasami mylne. Yskierko nie znalazłam jak szybko wzrasta pęcherzyk, ale jest napisane że "bardzo szybko" i przed owulacją osiąga 1,5-2,5 cm średnicy (jedno źródło), 1,6-2,7 cm (drugie źródło), czyli jest bardzo duża rozpiętość wielkości. Ane Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Ale pycha !!!!!!!!! 08.09.05, 17:08 Aleście mi narobiły smaku na te żeberka. Mniam! Poproszę przepis. Może w sobotę zaserwuję mężowi. Na razie wybieram się do rodziców na pierogi z jagodami. Pychotka! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Ale pycha !!!!!!!!! 08.09.05, 17:37 Ane! No wiesz obrazić się za chudzinkę! coś ty. Obrazić to się można za grubaska..hihihi Monia ja przepis też chcę koniecznie!!!! ty gospodarna dziewczynka jesteś! Ale niech mąż się nie przyzwyczaja, bo to się niedługo skończy! hihh Ja tż namiętnie gotowałam, a teraz leżę i ciągle jestem zmęczona i nie gotuję właściwie to nic nie robię... No ale żeberek to tak mi się zachciało, że hej! Muszę zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 przepis na żeberka 08.09.05, 20:12 no to uwaga; ja robie na 2 osoby dość sporą porcję -z dużego paska żeberek -tak ok. 1,5 kg ale dlatego że robimy sobie dokładki. Żeberka trzeba opłukać i pokroić na porcje (ja robię co 2-3 kostki), posolić, dac sporo czarnego pieprzu i poczekać 2 -3 minutki coby to wsiąkło trochę. Potem natrzec żeberka miodem (na te ilość idzie ok 2 duzych łyżek miodu, ale bez przesady, zeby nie było słodziutkie). Rozgnieść ze 2 łużki lolendry, tak żeby "pusciła " aromat, ja gniote na desce do krojenia trzonkiem noza bo nie mam moździeża. Ułożyć mięsko w blasze i posypać kolendrą i podlać ze 3-4 łużki wody. Zakryć blache folią do pieczenia szczelnie i wstawić do piekarnika (ok 170-180 st) na około 50 minut. Po tym czasie odkryć folię i podkręcić na wyzsza temp, tak z 210 st na kilkanaście minut - wtedy własnie wytwarza się piękna złocisto-brązowa i bardzo chrupiaca skórecza, mniam. Trzeba patrzeć ile ma się przypiec, bo nie wszyscy lubią takie mocno podpieczone -takze kontrola wzrokowa wskazana. I gotowe! Te pyszności najlepiej podac z ziemniaczkami młodymi posypanymi koperkiem i kapustą podduszona z kminkiem (oczywiście kiszoną), ale smakuje z wszystkim!! JA dziś np robilam je z surówką z pora , kapusty, zielonej pietruszki, jabłka, musztardy i soku z cytryny (plus oczywiście standartowe przyprawy) Róbcie dziewczyny , to na prawde szybko się robi a smakuje...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa piątek 09.09.05, 08:58 dzien dobry dziewczyny. widze, ze zadna jeszcze nnie odwazyla sie napisac - czyżby śpiące królewny? Miłego dnia wam życzę - Ja i Ty. Ty i Ja - jedna całosć. Na zawsze! Ku przestrodze tragiczna historia Dla poszukujących dentysty coś ciekawego Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: piątek 09.09.05, 09:14 Powinnam zacząć konkretne staranka, a śluzu ni ma ( Żałuję, że nie kupiłam tych testów owu, ale u mnie w aptece były tylko za 50 zł i stwierdziłam, że mi szkoda kasy, że moze tak "naturalnie" się uda. Boję się że znowu nic z tego. A tu jeszcze to wesele jutro i od rana bieganina (jutro 14dc). Wesele w mieście - nie da się do lasku urwać na chwilkę ) Liczę na wasze kciukasy. Ane Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: piątek 09.09.05, 10:43 Witam! Monia jak tylko będzie jakaś kaska to lecę po żeberkaa i robię wg Twojego przepisu Ane wesele przecież nie od rana ranoo trochę "popracujcie"! Oj zazdroszczę pobawicie się, że hej! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: piątek 09.09.05, 17:16 czesć dziewczątka Monia, super przepis napisałaś , tylko czemu ja tak nie lubię zeberek?! ;-( skorzysta na tym mój mąz, ten to wszystko lubi co z mięsa pochodzi, jak mu ten specjał zaserwuję, to oczywiście nie omieszkam mu powiedzieć od kogo mam przepis! a wiesz, już pisałam drugim watku, ale natchnęłaś mnie wczoraj do odkrycia na nowo tej sławetnej lektury ** Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: piątek 09.09.05, 17:22 Cytrusku, ja tez mam podobne problemy z oczami, a tak uwielbiam czytać no i przesiadywać godzinami w wami na kompie, choc to niewskazane ;-(( Ane, jeszcze wszystko się może zdarzyć - przyszłość w Twoich rękach, starajcie się bez testów, a ja mam nadzieję, ze się poszczęści i dobrze sie wstrzelicie! Tankgirl, rozumiem Twoje obawy, moze faktycznie skonsultuj to jeszcze z innym lekarzem? mi ginka też zapisała maśc przeciwskazaną w pierwszym trymestrze, ale ją stosowałam... powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: piątek 09.09.05, 18:05 Witam piątkowo. Jak samopoczucie przed weekendem? Ja niestety mam sporo pracy, ale i tak dziś i jutro idziemy wieczorem do znajomych. Winko już kupione. W końcu trzeba korzystać z życia, dopóki można. U nas niestety nie będzie żeberek. No chyba że jutro na bazarze coś dostanę. Robiłam dzisiaj zakupy w Karfurze i wyobraźcie sobie, nie było ani żeberek, ani kolendry. Nieporozumienie jakieś. Za to jutro rano chyba wyślę męża na bazar po śliwki i zrobię konfiturę, bo już nam się kończy w piwnicy i nie będzie na zimę do twarogu, jak się pomidory skończą. Bo ja to bym mogła na okrągło jeść biały ser - z pomidorem, konfiturą albo świeżymi truskawkami. Mniam! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Re: piątek 09.09.05, 18:13 ale bieda z zaopatrzeniem w tym Kerfurze ja kolendre hoduję na działce, tzn. miałam w zeszłym roku , ale rozsiała się sama i mam teraz też. ale wiesz tak napisałaś o jedzeniu, że az zgłodniałam!! idę przerzucić lodówkę do gory nogami. Czyli robisz to co ja, wyjadasz zapasy na zimę Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: piątek 09.09.05, 18:22 misia_7 napisała: > Czyli robisz to co ja, wyjadasz zapasy na zimę Ale ty masz wymówkę, a ja to robię z czystego łakomstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: piątek 09.09.05, 19:46 Yskyerko, czyli weekend zapowada się pracowicie, a przynajmniej sobota. Ale dobrze dobrze, za to potem w zimie tylko wyciągasz słoiczek i luxus, paluszki lizać!! Ja też uwbóstwiam biłay serek z pomidorami, jem prawie codziennie, i już mi apatytu narobiłaś! Dziś poszukiwałam na skupie owoców aronii ale się okazało żę przespałam sprawę bo od 2 tyg już nie prowadzą skupu...szkoda mi trochę, aronia jest bardzo tania (50gr za kilo) a wychodza pyszne soki i mają mnóstwo wit. C...kurcze ale gapa ze mnie...a byłoby tak pysznie. Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 byłam na USG 09.09.05, 18:09 dziewczyny, wam jeszcze nie napisałam, ale nie wytrzymałam dziś... miałam czekać na drugie USg do przyszłego tygodnia, ale od paru dni zaczęły mi zanikać mdłości i tkliwosć piersi i nawet mi się zaczeły śnić jakieś niestworzone rzeczy. Dziś jak wyszłam ze szkolenia poleciałam na USG, zeby sie upewnic, ze jednak jest OK i zobaczyłam swoją dzidzię, ale już nie fasolkę, tylko człowieczka kształtnego prawie 2 cm długosci, głowka większa od reszty, ale widać oczka! są też już mini rączki i nóżki - ginka wpisała, że to wielkość na początek 10 tygodnia, rośnie jak na drożdżach Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: byłam na USG 09.09.05, 18:23 Super! Nawet nie wiesz, jak ci zazdroszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Misia na USG- super wieści!!!!!!!!!!!!!!!! 09.09.05, 19:41 Oj, to się cieszę, okropnie się cieszę!! I zazdroszczę jeszcze bardziej! To musi być niesamowite przeżycie zobaczyc takiego ludzika w sobie...jejku, niesamowite!! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 Yskyerka i Monias3 09.09.05, 19:56 Yskyerko i Moniu, wy też doczekacie tego momentu, jak czytam swoje posty sprzed 2 miesięcy to wiem, że jest to po prostu nieuniknione dla takich dziewczyn jak my. Jak wiecie ja tez jestem po przejsciach i drżę kazdego dnia o to, czy tym razem nie będzie powtórki z rozrywki, często bywam rozdrażniona... To jedynie kwestia czasu i wszystkie będziemy miały nasze ukochane pociechy przy cycu. Wierzę w to. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re:Ane 09.09.05, 19:39 Zaraz Ci udowodnie kochana ,zę dla chcacego nie ma nic trudnego: proponuje przed bieganiną "podziałać" ociupinkę rano, a po bieganinie wieczorkiem zwolnić, i podzialać ponownie, a jak nie da rady z wieczora to po obudzeniu z rańca (seksik z rana jak śmietana!!),ewentualnie możęcie się zerwac też z wesela na godzinkę jak będziecie swim samochodem, a potem , ho, ho to zabawa do rana..i po odespaniu w niedzielę nim się zwlwczecie z łoża ...jeszcze raz... wiem , wiem to iistny maraton, ale można realizować wybrane punkty, che, che! No wieć Agusia -nie migamy się , nie migamy!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Dzięki dziewczyny 09.09.05, 21:45 Dzięki, dzięki za dobre słowa, miałam zwariowany dzień. Jutro na tym weselu jestem świadkową, tak że dzisiaj oprócz tego że późno wyszłam z pracy jeszcze po południu na msze leciałam - spowaiadać się ze swoich grzeszków )). Jutro od 8.30 gonitwa, ale my przeważnie wcześnie wstajemy ok.6.00, bez względu na dzień tygodnia. Mam nadzieję, że jutro z rańca podziałamy. Tylko ten śluz mnie martwi. Dziś miałam takie pobolewania, jak zwykle w połowie cyklu (zwykle wiązałam to ja owu), ale śluzu nie ma, a biorę już wiesiołka. Misiu jak to musi być pięknie tak widzieć na USG małego człowieczka w swoim brzuszku. Monisku, yskierko, cytrusku, madad, agi to musi się w tym miesiącu udać. No to miłej soboty, zajrzę na pewno wniedzielę, żeby zdać relację z imprezki. Dobranoc, Ane Odpowiedz Link Zgłoś
pysiekp Do monias3 09.09.05, 23:38 Cześć!! Jak tam żyjesz?? Ja jeszcze nie "umarłam" w ten upał, ale poszłam na zwolnienie,bo nie wyrabiałam w pracy. Dzidzia rozwija sie ok i za 3 tyg. powinnam dowiedzieć sie czy to ktoś,czy ktosia. Przesyłam Ci (i innym oczekującym) szczere ciążowe fluitki !!! Papa i odezwę się po USG (oczywiscie jeżeli chcesz) Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa poranek 10.09.05, 10:49 czesc dziewcyznki, witam sie z wmai z rana. zycze milego dziona i duzo postów! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: poranek 10.09.05, 13:18 Może już nie tak porannie, ale też się z wami witam. Słoneczko zaszło, nawet druga kawa jakoś nie postawiła mnie na nogi. Snuję się od rana, a robota czeka... Cytrusku, coś mi się wydaje, że jutro będzie u was wesoło. Pierwsza rocznica, nieźle. Nam za kilka dni stuknie dopiero piąty miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: nie-poranek 10.09.05, 15:22 Cześć dziewczynki! Upał nie do wytrzymania. Och podziwiam Was wszystkie, że takie gospodarne... Ja tam nigdy żadnych zapasów nie robię Nigdy mi się nie chciało no a teraz przy moim zmęczeniu to mogę zapomnieć! Głowa mnie napierdziela od rana do wieczora co dzień. Zastanawiam się czy to nie od duphastonu, bo wcześniej mnie nigdy nie bolała? Misia oj zazdroszczę USG, ja jeszcze muszę poczekać do 21 września Ane miłej zabawy! Odpowiedz Link Zgłoś
misia_7 noc 11.09.05, 00:22 Cytrusowa, gratuluję, bo to chyba już dziś wasza pierwsza rocznica ? najlepsze przed wami! Ane, Aniołku, udanego weselicha życzę Tankgirl, ja mam podobny problem, więc podejrzewam, ze winny jest tu wysoki progesteron. Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Witam w niedzielę;) 11.09.05, 08:08 Misia podziwiam Cię. Ja o 22 śpię jak suseł hihih a ty harcujesz po nocy Cytrusku najlepsze życzenia! coś mi się zdaje, ze dziś do nas nie zajrzysz No ale czekamy na relację! Pierwsza rocznica fajnie u mnie już leci piąty rok... Witam dziewczynki z rana! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Do monias3 11.09.05, 08:35 Och Pyśku!!! Ja Cie miło słyszeć, super że sie ozwałaś! No to pieknę wieści z Brzuchowa!! Cieszs się ze wsio gra. ZAciskam kciuki co by do samego końca grało. Ściskam Cię (nie za mocno oczywiście, che, che)i zycze super wrażeń w podgladaniu dzidka (lub dzidkowej). CZekam na wiećści !!! Ps . Ciekawe czy sprawdza się moje przeczucia (że babeczka)?? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Cytrusowa!! 11.09.05, 08:41 Oj no to piekne gratulacje, cóż to za urocza rocznica!! Ja wojej pierwszej to juz nie pamietam , cha, cha! Życze duuuużo miłości i wazjemnego zrozumienia!! No i cementu, cementu troszkę dla zawiązku!!- w postaci takiego słodkiego babaska na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Tak w ogóle to niedziela już!! 11.09.05, 08:53 I witam oficjalnie wszystkich. Piękny dzionek przezd nami! Ja dziś od rana wysłuchuje pieśni mojego M, na jakąś dziwczną melodie i w kolko jedno słowo:"monia, monia, monia..." Odbiło biedakowi, ech... I jeszcze do tego fałszuje. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Tak w ogóle to niedziela już!! 11.09.05, 11:30 dziekuje wam kochane dziewczynk i -wzruszylyscie mnie pamięcią o rocznicy, to takie mile. Wasze życzenia na pewno nam się spelnią, w koncu polączyla nas MIŁOŚĆ!!! Miłej niedzieli, ide robic sniadanko. pogoda do d...leje jak z cebra juz od switu Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Tak w ogóle to niedziela już!! 11.09.05, 15:57 a umnie dzień piekny , jakich mało, pieknie , ciepło i bardzo słonecznie! Własnie wróciliśmy z łączki...ech tak poleniuchować pod dębami, w dole rzeczka...fajna sprawa a tera do garów!! Obiad trza wypichcić! Jak tam objawy wszelakie moje drogie? U mnie 7 dc , jajaniki pobolewają od czasu do czasu juz od 1dc. Powiedzcie - czy tez tak macie ,że od poczatku je czujecie , czy moze dopiero przed owu? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 zdjęcie 11.09.05, 20:43 dziewczyny, otóż mam pierwsze cyfrowe zdjęcie siebie (co za szalony postęp wkracza pod moje strzechy!)kolega robił je na weselu ponad miesiąc temu, no i pozwoliłam zsobie spróbowac Wam wysłać. Nie wiem czy mi sie ta inteligentna operacja powiodła, więc dajcie znać czy doszło, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: zdjęcie 12.09.05, 00:11 monias, ja wlasnie dostalam blizej niezidentyfikowane zdjecie obcy mi adres (neostrada.pl), mowie sobie - jakis wirus moze. ale nic, zaryzykuje - probuje otworzyc, ale kupa: nie chce sie otworzyc takz emoze na inny sposob mi podeslij? buziaki jutro bed epo 13 to wyspowiadam sie z dzisiejszego, roczniocowego slubnego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: zdjęcie:( 12.09.05, 08:24 Witam w poniedziałek! Monia u mnie też zdjęcie nie chce się otworzyć A tak się ucieszyłam, może spróbuj jeszcze raz... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: zdjęcie:( 12.09.05, 08:59 Cześć!! Żyję, wczoraj tak wolno chodził internet, że dałam sobie spokój z forum. Monias ja nie dostałam zdjęć!! Weselicho się udało, nogi bolały, głowa trochę. Staranka też były, zobaczymy z jakim skutkiem )) Pozdrawiam, Ane Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: zdjęcie:( 12.09.05, 11:38 Monias dostałam zdjęcie, ale też się nie chce otworzyć. Mnie jajniki zawsze bolą tylko kilka godzin w 14 dniu (zawzwyczaj w 14dc). Ale czy to objaw owu??? Już nie mam takiej pewności. Ane Odpowiedz Link Zgłoś
pysiekp Do Monias3 12.09.05, 11:36 Dzieki! Dzisiaj zapisałam się na 3D do Makowskiego do Pruszkowa. Nie wiem jak ja wytrzymam te ponad 3 tygodnie.Wiem,wiem!! Powinnam sie cieszyć,że jetem w ciąży i cierpliwie czekać! Ale ja tak bardzo chciałabym już zobaczyć mojego dzidziusia,czy to chłopiec,czy dziewczynka. Mogłabym zacząć mówić do Niego po imieniu,a nie tak bezosobowo. No i zaczełabym coś kompletować. Na USG idę z moim starszym synkiem(prawie 5lat). Ciekawe jak zareaguje? Pozdrawiam i odezwę się piątego. Życze Wam zafasolkowania i przesyłam ciążowe ***** Odpowiedz Link Zgłoś
kamilaiartur Wróciłam po miesiącu.. 12.09.05, 12:20 Witajcie! Czy ktoś mnie jeszcze pamięta??? Oj dużo sie u mnie działo. Otóż pożegnałam sie z Wami na Koczkodanie nr II i wyjachałam jak pamietacie na początku sierpnia na urlop do Jastarni. Urlop był wspaniały. Będąc tam okazało sie ze moja mama mieszkająca sama w Warszawie (300 km ode mnie..) musi mieć poważna operacje. Tak wiec po urlopie miałam 1 dzień na przepakowanie rzeczy i pojechałam do niej zeby nie byla w tak trudnym czasie sama i opiekowałam sie nią przed i po operacji. Wczoraj ją juz przywiozłam do siebie i od dziś po 5 tygodniach nieobecności wróciłam do pracy. Mama czuje sie coraz lepiej i powoli wraca do zdrowia. Ale teraz uwaga - hit!!! Tydzień temu w sobotę, 03 września zatestowałam i zobaczyłam II kreski!!! Jestem bardzo szczęśliwa - 6 tc rozpoczęłam. Potem napisze jak wygladały te sierpniowe starania, postaram sie poczytac zaległe posty i w ogole wrócic do Was "pełną gębą" bo strasznie mi Was brakowało. Także jeszcze ja jestem zafasolkowana na II Koczkodanie!! Oj szczęsliwy był bardzo i ten III też taki bedzie!!! Buziaki dla Was, musze konczyc bo w pracy duzo zaległości!! Papapa Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Wróciłam po miesiącu.. 12.09.05, 12:26 Kamilo.Dobrze znów Cię widzieć.Gratulacje!!!Byłaś już u lekarza?Ile twój synek ma lat? Dwa? Jak sobie radzisz? I jak sie czujesz? Monias- bardzo dziękuję za list ze zdjęciem.Mnie też sie nie udało otworzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Wróciłam po miesiącu.. 12.09.05, 12:58 Cześć Kamila, my się jeszcze nie znamy. Bardzo podoba mi imię Kamila. Gratuluje i łapię te fluidki. Rzeczywiście ten koczkodan jest szczęśliwy, w każdym bądź razie był w poprzednim miesiącu. Zobaczymy jak teraz będzie. Ane Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Wróciłam po miesiącu.. 12.09.05, 14:16 No jakże Cię nie pamiętamy??! No pewnie że pamiętamy, i czekamy tu na Cię! Ale fajne wieści przywiozłaś, no nie mogę, już to mów czy przeczuwałas coś czy w ogóle, i jak się tera czujesz i wszystko wszystko, jak na spowiedzi. Olbrzymie gratulacje! Co do zdjęcia ,spróbuję wieczorem jeszcze sie pobawić troszke z tym wysyłaniem jeszcze raz. Być moze fotka przywlokła ze soba jakiegoś wirusa i dlatego nie możecie otworzyć. Jak się neostrada wyświetla to dobrze - bo ja mam właśnie ją zainstalowaną. Nie za bardzo się znam ale spróbuję potem jeszcze raz wysłać. Pyśku - stawiam na dziewuszkę...jakoś tak lubię poprorokować, a znajomym to zawsze trafiałam w dziesiątke. Ane, czekamy na relacje z weeliska, no i czy udało ci się wcisnąć gdzies staranka? U mnie 8 cd, dziś zrobiła test owu -na razie blada kreska. Mam poza tym średni humor - w robocie wszystko mi się zwaliło na łeb jednego dnia. A ja chyba mało elastyczna jestem i chciałabym od razu z wszystkim się wyrobić, nie lubię takiej nerwówki. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Wróciłam po miesiącu.. 12.09.05, 14:21 Kamilka, jak milo Cie powitac!!!! i gratuluje dwoch kresek. mam nadzieje, ze z Mamą będzie coraz lepiej, prawda? Mam andzieje,ze to iz zafasolkowalas nie zwolni cie z pisania na naszym forum!!! Witam pozostale laseczki Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Wróciłam po miesiącu.. 12.09.05, 14:25 Cześć Kamila! Cieszę się, że wróciłaś z takimi rewelacjami!! Ja właśnie szykję obiadek- tzn robię tylko suróweczkę z kapusty, główne danie zrobiła mi przyjaciółka, która jest chinką więc dziś chińszczyzna A potem czas wziąść się za sok z buraków, aby podnieść tą moją nieszczęśną hemoglobinę... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Wróciłam po miesiącu.. 12.09.05, 15:25 Witam was w tym nowym tygodniu. Cytrusku, jak obchody rocznicowe? Wszystkiego najlepszego w tym rozopczynającym się drugim roku! Dziewczyny, ja też chcę zdjęcia! Na Koczkodanie II właściwie mnie nie było, to się nie załapałam, ale chętnie zobaczyłabym, jak wyglądacie. Zawsze to milej "gadać" do ekranu, kiedy się wie, kto jest po drugiej stronie. W zamian oczywiście prześlę swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa obchody rocznicowe 12.09.05, 15:35 no coz, bylo ok. w sobote wieczorem wyszlismy z naszym slubnym swiadkeim i jednoczesnie przyjacielem na miasto. wyladowalismy w pubie, chlalismy piwko. W drodze powrotnej poprztykalismy sie z M, a wlasciwie on biedny sie zaczal czepiac slowek. Wiec obrazeni wracalismy, doszlo do tego ze osobno choc tym samym autobusem, hehe. no i jakies tureckie gowniarze w nocys ie szlajają i zaczepiają niewinnych ludzi - we mnie cos rzucali, M cos im powiedzial, podszedl jeden i sie spytal czy ja jestem zoną M. A ja wkurzona kiwam glową ze nie. no to chcieli mi mojego M bic. Mowie wam, jak my nie lubimy Turkow. straszne. W nocy is epogodzilismy, trudno bylo o wstrzemiężliwość. Wczoraj tez polegiwalismy w lozku, potem przed tv i wiecorem znow ze znajomymi na piwko. Mąż ucieszyl sie z portfela, a ja z perfumow takze bylo fajnie w sumie Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Na hemoglobinę 12.09.05, 15:50 jeszcz sa dobre orzechy laskowe i prawdziwe kakao, tudziez gożka czekolada, jeśli cię nie mdli po tym to polecam Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Na hemoglobinę 12.09.05, 15:53 czekolady nie cierpię ale czgo się nie robi dla dzidzi... Dzięki Monia, już nie mogę się doczekać wyników, a to dopiero 26 no ale muszę się ostro wziąść za tą hemoglobinkę Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Na hemoglobinę 12.09.05, 16:10 I jeszcze mi się przypomniało ,zę szwagierce lekarz na hemoglobinę kazał jeśc sporo czerwonego mięsa , wiesz-cielęcinka, wieprzowinka, baraninka, ale coś mi się przypomina że Ty chyba nie lubisz mięsa? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Na hemoglobinę 12.09.05, 16:24 Lubię mięsko Tylko w ogóle na nic nie mam apetytu Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Na hemoglobinę 12.09.05, 16:25 Tankgirl, jak można nie cierpieć czekolady!!!! Chętnie wam prześlę swoje zdjęcia, ale muszę je najpierw trochę pomniejszyć. Poza tym jakoś nie mogę poczty z gazety wtrynić do outlooka, a oryginalnej strony nie lubię. Czekam na wasze zdjątka. Gdzieś nam się madad straciła, kiedy testowanko? Na weselu było fajnie, ale dobrze że sobie wzięłam zapasowe buty, bo te co kupiłam nie nadają się do chodzenia bez pomocy szewca -paski spadają, trzeba zeszyć. Przemęczyłam się w nich w Kościele i sru pod ławkę. A.. i moja znajoma jest w ciąży, nie przepadam za nią, dlatego jeszcze bardziej jestem zła, chociaż ciężko mi się do tego przyznać, nawet przed samą sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 nieszczęsne zdjęcie 12.09.05, 16:49 no sprobowałam go przeskanować antywirusem i powysyłałam jeszcze raz, sprobujcie teraz otworzyć. Jak teraz nie działa to ja już nie wiem jak to wysłać... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Na hemoglobinę 12.09.05, 16:51 Ja swoje zdjęcie też muszę zmiejszyć a coś mi się komp tnie, więc chyba innym razem... tym co to nie wiedzą kto ja jestem hihih Czekolady od chyba 10 lat nie cierpię brrr, lubię czekoladki, batoniki ale jak można jeść samą czekoladę.... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Na hemoglobinę 12.09.05, 16:56 ja to w ogóle ...żadnych słodyczy, nie cierpię!! Chyba że pod postacią kiszonego ogórka hihi Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Monia nie da się!!:( 12.09.05, 16:56 No nie znowu nici z tego zdjęcia, jak Ty je wysyłasz???? Ja chcę je zobaczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Monia nie da się!!:( 12.09.05, 16:59 robię to pierwszy raz, wieć moze coś źle ? Normalnie klikam w plik ze zdjęciem prawym klawiszem i się pokazuje oustock no to wysyłam na adres waszej poczty...po kolei każdej adres wpisuje i pokazuje mi że wysyła, no to ja nie wiem... ale może trzeba inaczej? To mówcie jak! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Monia nie da się!!:( 12.09.05, 17:06 Hm, ja klikam prawym klawiszem na zdjęcie, potem mam "wyślij do" i "adresat poczty". Potem jeszcze program pyta, czy wysłać całe czy zmniejszone. Ale jak masz inną wersję winzgrozy, to może być inaczej. Spróbuj jeszcze tak: wchodzisz do outlooka, otwierasz nową pocztę, klikasz na "załącznik", dodajesz zdjęcie i wysyłasz. Musi wreszcie zadziałać, bo to przecież w sumie proste jak konstrukcja cepa. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka zdjęcia poszły 12.09.05, 17:03 Jeśli kogoś pominęłam albo nie dadzą się otworzyć, dajcie znać. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: zdjęcia poszły 12.09.05, 17:12 zrobiłam dokładniejak napisalaś -1-sza wersja a mimo to nie możeci eotworzyć, co jest kurka!!! Potem zrobiłam przez outlocka ale mi wywala,że błąd serewra.Zaczyna mnie to złościć! JA się poddaję. Znacie trzeci sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: zdjęcia poszły 12.09.05, 17:14 monias3 napisała: > Znacie trzeci sposób? Tak, przez GG. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: zdjęcia poszły 12.09.05, 17:27 Dzięki yskyerka na zdjęcia, uwielbiam takie widoki, a gdzie spędzałaś wakacje, bo albo mnie jeszcze z wami nie było albo nie pamiętam. Monias, jeśli dobrze myślę, to ty wysyłasz skrót do zdjęć, a nie same zdjęcia. musisz kliknąć na zdjęciu (plik .jpg) prawym przyciskiem i dać wyślij do, albo dołączyć do utworzonej poczty, ale plik .jpg Ja też wam wysłałam. Na razie nie do wszystkich. Bo kombinowałam z pocztą i nie wiem czy dojdzie Ane Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 12.09.05, 17:16 Yskierko -piekne fotki, bardzo sympatycznie wyglądasz. gdzie to było?? Alez widoczki! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 12.09.05, 17:28 Yskierko dzięki zdjęcia doszły piękne! Ja też Ci wysłałam ale komp wariuje i nie wiem czy poszło dlatego do reszty wyślę potem... Monia ja wcześniej jak do was wysyłałam to wchodziłam na naszą pocztę z gazety, dawałam napisz i dodaj załącznik- przeglądaj tam znajdujesz zdjęcie zapisane na kompie- dodaj zamknij okno (szukania) no i wyślij... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 12.09.05, 17:31 zrobilam, sprobujcie teraz Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 12.09.05, 17:32 To akurat była podróż poślubna - Peru i Boliwia. Te zabudowania w dole na pierwszym zdjęciu to Machu Picchu, a drugie górki - Dolina Księżycowa niedaleko La Paz. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 12.09.05, 17:37 och to pięknie, wspaniała podróż!! ja jestem z rodziny namiętnych "podróżników" ale niestety teraz kryzys finansowy i na chwilę muszę zapomnieć o własnych wyjazdach... Ale widoki na prawdę niesamowite! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 12.09.05, 17:39 Monias mój poprzedni post wkleił się wyżej, nie wiem czy go czytałaś, ważne żebyś przsłała plik .jpg Na razie jeszcze nic nie doszło ale mam wrażenie że serwer gazety się dzisiaj ślimaczy. Yskierka pięknie tam jest mam nadzieję, że kiedyś się tam wybiorę. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 12.09.05, 17:44 Ane dziękuję za zdjęcia. no piękna rodzinka, teraz faktycznie tylko dzidzia no a kota masz takiego jak ja! Tylko mój ma białe skarpety Jak tylko komp się uspokoi to prześle swoje! Monia dalej nic buuu Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 12.09.05, 18:03 Monias doszło, fajna laseczka z ciebie. Ale nie pomyślałabym, że taka szczuplutka laseczka tak dobrze gotuje i dba o spiżarke. Chyba cały sekret tkwi w tych słodyczach. Od dziś nie jem słodyczy ) Ane Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Od dzisiaj mienię się hakerem 12.09.05, 18:14 I niech mi jeszcze ktoś powie że nie doszło!! Ane, dzięki serdeczne za instrukcje, bo to Ty jedna wyczułaś gdzie zrobiłam błąd przy wysyłaniu, kurcze niedojrz, że ładna to jeszcze bystra! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Od dzisiaj mienię się hakerem 12.09.05, 18:18 No doszło hakerze No ładna dziewczynka i faktycznie jak na taką gospodynię za chuda hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Od dzisiaj mienię się hakerem 12.09.05, 18:30 Chuda, chuda ! CZy ja to kiedyś przestanę słyszec...tak już od ponad 20 lat słucham , ale fakt, jestem za chuda, (ale moze po ciąży "zmężneiję", hi hi hi???) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Yskyerko - sprobuj teraz 12.09.05, 18:38 wysłałam jeszcze raz zgodnie z "poprawioną procedurą" Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskyerko - sprobuj teraz 12.09.05, 18:41 Nadal nic. Pewnie znowu im serwery siadły i wszystkie maile przyjdą jutro. Buuu... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskyerko - sprobuj teraz 12.09.05, 20:05 Jest! Trochę to potrwało, ale jest! Dzięki, Monia! Fakt, do grubych to ty nie należysz. Fajną masz fryzurkę. Zawsze mi się takie podobały, ale w moim przypadku one odpadają. Musiałabym z pół godziny spędzić na modelowaniu i prostowaniu włosów, a i tak trochę wilgoci w powietrzu i poskręcają się jak na baranie. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Yskyerko - sprobuj teraz 12.09.05, 21:43 takie włosy o jakich piszesz to moje marzenie -miękkie i podatne na krecenie, mnie moje druciaki zawsze denerwowały, jak widać trawa u sasiada zawsze bardziej zielona, che, che Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 12.09.05, 18:32 pozory mylą ps.teraz to ja jestem "gruba", najgorzej było w podstawówce-istny szkielet Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 12.09.05, 19:02 Dzięki Monias za komplementa ) A jeśli chodzi o chudość, to mnie się właśnie chude laski "podobają". Na moje nieszczęście, bo chyba mnie to jest niepisane, jak kiedyś postanowiłam się odchudzać, to ponad pół roku nie miałam @ ( Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 gratulacje dla Kamili 12.09.05, 20:35 cześć Kamilo, to ja agaaga19 (zmieniłam nicka),nie wiem czy jeszcze mnie pamiętasz, ale serdeczne gratuluję, zniknęłaś na długo i wracasz z II kreskami szczęściaro, trzymajcie się ciepło z fasolką agaaga Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 witam wieczorkiem 12.09.05, 20:39 moja mała śpi, więc zasiadłam, coby nadrobić zaległości w czytaniu i zdaje się, że ominęła mnie wymiana fotkami, więc i ja proszę o te wspaniałe zdjęcia agaaga Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Zdjecia 12.09.05, 21:09 Yskierko,Ane-bardzo dziękuję za zdjęcia.Faktycznie-nie jest to głupi pomysł bo jakoś inaczej się pisze do "konkretnych" twarzy.Oglądam z córą na kolanach. Zakochała sie w "kiciusiu"- "bardzo bardzo ładny"-tak powieidziała bez "ł" jeszcze.I "jakie,jakie góly".W najbliższym czasie spróbuję coś wysłać -jesli chcecie.A Monias nie było mi dane niestety zobaczyć.Wasze komentarze jeszcze spotęgowały niedosyt.Po Ane nie widać że jest miłośniczką czekolady jak piszesz! Można pozazdrościc figury. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Zdjecia 12.09.05, 21:15 Aga, ja każde zdjęcie chętnie zobaczę, bo na razie wiem tylko, jak wygląda Monia. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Aga5556 i Niezapominajka -sprawdźcie skrzynki 12.09.05, 21:55 Wysłałam zdjęcie (jedyne jakie posiadam...), powinno dojśc Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Dobranoc moje drogie... 12.09.05, 22:57 widze ,ze i tak juz śpicie... No to do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dobranoc moje drogie... 12.09.05, 23:22 Dobranoc. Ja dziś pewnie długo posiedzę, bo robota na rano musi być skończona. : ( Miłych staranek wam życzę i kolorowych snów. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Dobranoc moje drogie... 13.09.05, 08:01 Dzień dobry.Monias dziękuję za zdjęcie.Ale Wy wszystkie zgrabne jesteście! Spróbuję cos wysłać ale moj komputer wczoraj wieczorem oszalał-podejrzewam wirusa, dał sie o dziwo teraz uruchomic ale nie wiem czy mi za chwilę nie oszalaje ponownie. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 wtorek, 13-tego... 13.09.05, 08:10 no i jestem, jakoś nie mogge spać dzisiaj, nastawiłam zupę po 7 rano, i w ogóle jakis niepokój odczuwam całkiem nie wiem skąd....może to z zwiazku ze zbliżająca się kolejna szansą? Tylko ni epotrafie się do tego przyznac przed sobą. Dziś 9dc , w tamtym cyklu był to dziń najintenywniejszej kreski na teście owu...hm, zobaczym co dziś bedzie. Narzaie śluzu jak na lekarstwo, a zażeram wiesiołka i popijam gujazylem (pyyyycha!) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: wtorek, 13-tego... 13.09.05, 09:09 Witam, za oknem leje jak z cebra. Niezapominajko wyślę zdjęcia wieczorkiem bo w pracy nie mam zdjęć, chętnie też bym sobie pooglądała jak wyglądasz. Cieszę się że podoba się wam moja kicia. Kiedyś nie lubiłam kotów, ale odkąd przybłąkała się i bidule przygarnęliśmy, cała rodzinka jest w niej zakochana, chociaż psoci jak mało kto. Pozbyłam się już wazonów i a tapeta w kuchni jest w stylu "new art". Aga przyślij koniecznie zdjątka swoje i swojej małej pociechy. Monias trzymaj się i nie poddawaj. Pozdrawiam, Ane Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 No i poszły 13.09.05, 09:53 Wysłałam coś.A wogóle nie mogę sie zdopingować do pracy.Powinnam pisać bo za kilka lat mnie wyrzucą ale jakoś nie mam koncepcji.Dostałam dzis zdjęcia Maluszka mojej koleżanki i jakoś mnie zakuło, że jednak chciałabym taką kruszynę (marudziłam Wam nieraz, że "chciałabym i boję się") choć ona to sie naczekała-3 poronienia.My mozemy już tylko czekać na rezultaty Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: No i poszły 13.09.05, 10:47 Aga i tankgirl dostałam zdjątka. Tankgirl- pierwsza blondynka. No to jest figurka, czekam na zdjątka z brzuszkiem ) Aga jaka piękna rodzinka, mała jest słodziutka. Ja chyba też chciałabym mieć dziewczynkę, są tekie wdzięczne. Ale w tej chwili to ważne żeby było cokolwiek ) Monias, ale przecież ty dostałaś moje zdjęcia, te z kotkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: No i poszły 13.09.05, 10:49 ok ane , dostałam , myślałam ze już jakies nowe lecą Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: No i poszły 13.09.05, 10:48 zaraz sprawdzam skrzynię, aga, mnie tez kłuje jak widze babę z brzuszkiem - a pod oknem mam gabinet gin. to się napatrze codziennie: wszystkie kształty i wielkości...buuu... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: KOCZKODAN III - jeszcze lepszy bo wrześniowy 13.09.05, 10:53 Aga, dostałam fotki, ale ladna rodzinka!! mama laska i śliczna ta córunia, ja tez chce taką... Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Monias, Ane 13.09.05, 11:04 Monias. Dzięki za dobre słowo-zwłaszcza o mamie-lasce, której ciąży parę kilogranków.Co do córci to będziesz miała-ja sie doczekałam a Ty to już prawie zbliżasz sie do czasu mojego oczekiwania, choć czuję że jednak mnie nie przebijesz. Che, che. A pozatym takie oczekiwane dziecko to naprawdę się docenia los i inaczej smakuje macierzyństwo. Ane, Monias - mam nadzieje, że wkrótce "popsuja" Wam się te super figurki! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Aga, Yskyerka i Niezapominajka 13.09.05, 11:46 Dziewczyny sprawdźcie pocztę , mam nadzieję, że doszło Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Aga, Yskyerka i Niezapominajka 13.09.05, 11:51 moniczko kochana bo ja przesyłam te zdjęcie, które już masz! Dziewczyn nie było na poprzednim koczkodanie więc dlatego... Ja tylko ruszę się z domu i zrobię jakieś zdjęcia to wyślę nowe z brzuszkiem i oczywiście fluidkami Monia a jak test owu dziś?? działasz? Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Mam 13.09.05, 12:01 Mam zdjecie-następny "zgrabny chudzielec". Zapewne niedługo pojawi sie równie zgrabny brzuszek. Tankgirl wysłałam zdjęcia ale - nie zdziw sie- z innego konta.Coś ten mój komputer szwankuje, choć wirusa niby nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Tankgirl 13.09.05, 12:09 aaaa... myslałam ze już inne wysyłasz, no to poczekam cierpliwie na te z brzuszkiem, test owu własnie dopiwero zrobiłam..kicha- na razie dalej blada kreska, zaczynam jak zwykle panikowac żę przegapie to zjawisko co je gonię Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Monia 13.09.05, 12:13 Jak blada kreska to też dziłaj! Ja jednego dnia nic, drugiego nic, potem blada no to do działania, nawet nie pomyślałam, żeby zrobić na następny dzień i czekać na mocniejszą... Po tej bladej "pracowaliśmy" chyba z dwa dni bardzo intensywnie, a może trzy Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Monia 13.09.05, 12:17 No to spróbuje według Twojej metody...w końcu sprawdzona i skuteczna))) DZięki!! Jedno Twoje słowo a ja już pdzyskuję optymizm!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 a co tam w ogóle? 13.09.05, 11:49 A jak tam w ogóle dzisiejszy dzień?? Co porabiacie dziewczyny? Pewnie wszystkie zapracowane... A co u naszego Cytruska? Ja właśnie zastanawiam się co na obiadek, ale apetytu dziś nie mam i o czym pomyślę to bym wymiotowała Póki co pałaszuję karpatkę, którą wczoraj upiekłam i częstuję wirtualnie koleżanki Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: a co tam w ogóle? 13.09.05, 11:57 Aga, Tankgirl, Ane - dzięki za zdjęcia. Wreszcie doszły. Monias, twoje to wysyłane pierwszy raz też doszło. Tak podejrzewałam, że coś im się z serwerem skopało, bo rano miałam wysyp maili. Tankgirl, dzięki za wirtualną karpatkę. Będzie w sam raz do kawki, którą sobie właśnie zrobiłam. Wracam do pracy. Jeszcze z godzinkę postukam, a potem zabiorę się dalej za konfiturę śliwkową, bo już nie mogę patrzeć na te siatki w kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: a co tam w ogóle? 13.09.05, 12:06 ciesz się yskyerko z kawki póki ci smakuje brr jak ja mogłam to uwielbiać hihihihi konfitura śliwkowa- uh niebo w gębie, tylko raz zmobilizowałam się do jej zrobienia- jakieś cztery lata temu (po ślubie chciałam pokazać jaka jestem gospodarna hihi) no ale w ciągu miesiąca zjedliśmy wszystkie słoiki jakie zrobiłam, bo taka dobra Tak więc przetworów nie robię ale podziwiam z całego serca i zazdroszczę tym co robią!! Oj mężulek musi być zadowolony, że żonka taka dobra.... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: a co tam w ogóle? 13.09.05, 12:10 Aga, ja też dostałam zdjęcia! Och Ty to sobie możesz spokojnie czekać, mając taką śliczną córunię Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: a co tam w ogóle? 13.09.05, 12:13 yskierka to fest gosposia! za karpatke dziękuję, rzeczywiście pyszna a ja zaraz do pracy( Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: a co tam w ogóle? 13.09.05, 14:35 dzięki za karpatkę, bardzo smaczna )Dzisiaj wieczorem mam dużo roboty, ale postaram się do was zajrzeć. Wczoraj wieczorem nie doczekałam na ten serial "doskonałość ciała" na discovery i nie wiem co było ( a jak na złość tego nie powtarzają, inne filmy to lecą trzy razy na dzień i cztery razy w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: a co tam w ogóle? 13.09.05, 15:45 jestemd ziewczyny! dzis juz mąż po badnaiu,w ynik ma byc juz jutro, wiec zaobaczymy. ale boje sie, ze bedzie wszystko ok i nie wiem wtedy jaka jest przyczyna niemoznosci zajscia w ciaze ja juz sama nie wiem co lepsze - czy wszystko ok z plemnikami czy np. oslabione... ehhh, zycie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: a co tam w ogóle? 13.09.05, 19:46 cytrusowa napisała: > ja juz sama nie wiem co lepsze - czy wszystko ok z plemnikami > czy np. oslabione Lepiej się nad tym nie zastanawiać, bo się zadręczysz. Pooglądaj dzisiaj jakiś ciekawy film, poczytaj książkę albo po prostu idź wcześniej spać. Jutro już wyniki będą i dowiesz się, co i jak. A tak tylko niepotrzebnie się denerwujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 A moze mecz oglądają? 13.09.05, 22:48 co? przyznać się !! Osz Wy, zamiast udzielać się na koczkodanie?? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 A to dobranoc 13.09.05, 22:55 idę spać , i tak nikogo Dobranoc mówię ślicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: A to dobranoc 13.09.05, 22:56 Ja jestem. Jeszcze pracuję, ale pewnie zaraz padnę, bo dziś wcześnie wstawałam i już mi wena do pracy opada. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Środa 14.09.05, 08:17 Witam wszystkich z samego rana!! Wczoraj wieczorem zajrzałam, wydawało mi się że już wszyscy śpią, a tu proszę Monias i Yskierka jeszcze były. Yskierko a co ty tak ciężko pracujesz po nocach?? Powiedzcie mi kiedy powinno się badać śluz tylko rano??czy przez cały dzień powinien być taki sam, bo ja już nie wiem co mam o tym myśleć. I jeszcze jedno którą to witaminę B bierzecie w drugiej fazie cyklu -B6 czy B12?? Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Środa 14.09.05, 11:51 A jak działa B12? Przy produkcji hemoglobiny to wiem ale przy staraniach? Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Dzień dobry-co słychać? 14.09.05, 08:23 Co słychać? Ane i Yskierka są chyba mocno zapracowane? Tankgirl-jak twoje samopoczucie? Misi-ostatnio nie widać, pewnie też walczy z mdłościami. Kamila znikła tuż po pojawieniu. Niezapominajka też zamilkła. Ciekawe jak wyniki u Cytrusowej? Właściwie na jakim etapie starań -jesteście? Monias-zdaje sie 10 dc,ja czekam na rezultaty, choć nawet nie wiem,który to dzień-i tak czuję, że nici.Zbliza sie czas dylematu-działać czy nie.Wspominałam Wam - wesele brata.Jeśli byłabym w ciąży to przełom maja i czerwca, jeśli zaszłabym w następnym cyklu przełom czerwca i lipca - moze jeszcze dałabym radę na koniec sierpnia.Naprawdę mam problem.No nic ide pracować.Mam nadzieję, ze ktoś sie później odezwie. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Dzień dobry-co słychać? 14.09.05, 09:16 No pięknie!! Zdrada!! ;-DDD Stwierdziłam że poczytam sobie wrześniowe starania- i kogóż tam znalazłam, zaraz tu się przyznawać ;-DDD. A tak serio to też tam byłam chwilkę (w odcinku pierwszym ale nie dałam rady, laski mają niezły przerób) Bardzo fajny wątek dziewczyny sympatyczne i ciągle coś dzieję się. Nie myślcie sobie, cobym zachęcała nasze dziewczyny do zmiany wątku, bo całkiem zamrzemy. Monias Aga cytrusku ni zostawiajcie nas!! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Dzień dobry-co słychać? 14.09.05, 09:30 ocho faktycznie zdrada! Monia niech lepiej tu u nas na wątku robi dziecko hihihih Ja całą noc nie przespałam-mdłości, ale już lepiej. mam nadzieję, że nie długo się skończą, w końcu 12t zaczęty I kolejny dzień taki sam jak reszta.. Wczoraj się załamałam, znalazłam umowę o pracę i mam na niej nie 550 zł-jak myślałam tylko 420 zł- zdajecie sobie sprawę ile to na rękę A M ciągle bez pracy.... No mam nadzieję, że los się w końcu do mnie uśmiechnie Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Dzień dobry-co słychać? 14.09.05, 09:53 Tankgirl nie znam twojej historii pracy, czy dobrze rozumiem że jesteś na L4 i teraz tylko pensja bez premii?? Jak patrzę na takie zarobki to aż mną trzęsie, przecież chyba zasiłek jest większy! Ja dziś siedzę w domku bo muszę załatwić parę spraw w administracji a tam oczywiście godziny pracy od 10-13 czyli trza se urlop brać bo inaczej nic z tego. zaraz będę się zbierać. Ale cholera by to wzięła coś mnie przeziębienie łapie i mam stan podgorączkowy. No a co z tym śluzem powiedzcie mi jak to jest bo u mnie dziwnie, rano znajdę trochę rozciągliwego po południu już lepki, o co może chodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Dzień dobry-co słychać? 14.09.05, 09:57 Ze śluzem ci nie poradzę, bo niegdy się zbyt tym nie interesowałam, ja używałam testów owu Pracuję na pół etatui to jest moje wynagrodzenie, jestem na zwolnieniu i teraz będzie mi płacił ZUS. Jak przyjdą mnie skontrolować to chyba umrę ze śmiechu. ten co wymyślił płace minimalną w takiej oto kwocie powinien spróbować za nią przeżyć, bo ja nie potrafię!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Dzień dobry-co słychać? 14.09.05, 10:19 Rzeczywiście pensja minimalna - śmiechu warte!! Ja pracuje w budżetówce i też mam małą pensje, ale w tamtym roku były duuuuże podwyżki )). W każdym bądź razie przekroczyłam magiczną sumę 1000zł, bo myślałam już że do końca życia jej nie przekroczę. Dobra, lecę jeszcze tylko zrobię rekonesans lodówki i zapiszę co kupić na obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa chwilunia, jaka zdrada??? 14.09.05, 10:42 no co wy laski, o co mnie podejrzewacie??? ja jestem tutaj i bede dopoty, dopoki nie zajde a ze tam pisze... Wyniki badnaia nasienia mają byc dzisiaj, maz stwierdzil ze moze dizs zadzwoni - znajac jego podejscie zrobi wszystko by zapomniec, takze ja juz sie nie narzucam. raz juz przypomnialam. Dzis mam wolne od szkoly, jak fajnie, ide do sklepu po bulki Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: chwilunia, jaka zdrada??? 14.09.05, 10:49 niom i tak ma byc, tu masz zajść hihihi Daj znać potem jak badania. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: chwilunia, jaka zdrada??? 14.09.05, 10:54 Cytrusiu!! to oczywiście żart ja też tam byłam tylko nie daję rady z nimi być na bieżąco - w pracy nie bardzo mogę pisać bo się kryję z moimi planami i nie chcę żeby ktoś zobaczył na jakim forum piszę, jak jestem sama w pokoju to zajrzę i może coś skrobne, ale już postów poszło do kosza bo ktoś wlazł i musiałam szybko wyłączyć. A w domu, mam jeszcze męża chętnego do netu, który lubi sobie pograć, no a jeszcze staranka trzeba uskuteczniać, no i kiedy się tam wgryźć, a jak dzisiaj siadłam to przeczytanie postów z dwóch dni zajęło mi prawie dwie godzinki, ale też trzymam kciuki za tamte dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: chwilunia, jaka zdrada??? 14.09.05, 11:05 No, ale tankgirl ma rację, przecież koczkodan jest szczęśliwy i ma taki pozostać i musisz tutaj podnieść statystykę )))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Jestem tu 14.09.05, 11:17 Ja zostaję tutaj z Wami-dobrze sie tu czuję!Jak już mam troche więcej czasu to zajrzę tam-zaczynałam starania z nimi i ciekawa jestem co sie u nich zmieniło, a czasami dam znak życia, że "podglądam". Ale z nimi to bym musiała chyba z pracy zrezygnować (jak one znajdują na to pisanie czas)-tym bardziej że sama decyduję o godzinach pracy-naukowa,fajna ale strasznego wymaga rygoru wewnętrznego i czasami za dużo przebumeluję czasu.No i córa moja też wymaga. Cytrusowa-ile ty się juz starasz? Ane ty pracujesz na uczelni-dobrze pamiętam? Tyle tylko zarabiasz?Ja mam doktorat więc szczebelki wyżej ale jakoś mało dostajesz. Tankgirl-faktycznie strasznie marnie dają Ci, ale mąż znajdzie prace, będzie lepiej. Ja z szukaniem pracy dla nas obojga to troche przesłam-musieliśmy sie przeprowadzić ale udało się. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Jestem tu 14.09.05, 12:07 Ja też tu zostaję! Dziewczyny na wrześniowych mają takie tempo mnożenia postów, że chyba w ogóle praca poszłaby w kąt. Swoją drogą, jak wy możecie przeżyć za 1000 zł miesięcznie? Ja wiem, że Warszawa jest koszmarnie droga, ale tyle to ja wydaję na same opłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Zresztą matkę koczkodana podejrzewacie?? 14.09.05, 15:25 rodzicielkę?! o zdradę?! No ..wybaczam WAm wspaniałomyslnie Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Dzień dobry-co słychać? 14.09.05, 15:22 budzetówka?? Ja tez wiem co to znaczy dobrze że M troche więcej ma bo by cienko było. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka do ane576 14.09.05, 12:04 Ane, śluz obserwuje się przez cały dzień. Jeżeli zobaczysz trochę rozciągliwego, to dobrze. Pamiętaj, że to, co widzisz na zewnątrz, to tylko mała część tego, co jest w środku. A więc: najlepszy czas na działania. U mnie od jakiegoś czasu najlepszy śluzik i największa ochota na staranka przychodzi wczesnym popołudniem. Jak akurat mąż jest w domu, to się mocno dziwi, że mi się wtedy na amory zbiera. Gdzieś wyczytałam taką poradę, że jak na zewnątrz jest za mało śluzu do obserwacji, należy wsunąć głęboko palec i sprawdzić. Ja sobie tego nie wyobrażam (szyjki zresztą też nie badam), ale jakoś nigdy nie miałam problemów ze śluzem. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: do ane576 14.09.05, 12:11 A z witaminek to ja biorę tylko magne-B6 (jeżeli nie zapomnę). Ale nie powiem ci, w której części cyklu należy ją łykać, bo ja ją łykam raczej ze względu na to, że pomaga w przyswajaniu magnezu. U mnie niestety niedobór magnezu objawia się wzmożonym apetytem na czekoladę (tzn. jem, dopóki mnie nie zemdli), więc w trosce o linię... Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa ja wiem ze to żarty:-) 14.09.05, 12:38 no wiec my sie staramy od początku roku. mialam juz cykl monitorowany, testy owulacyjne i tempka tez byla, bylo tez codzinenne przytulanie w TYCH dniach. i dupa. ale wlasnie dochodze do wniosku, ze ja chyba mam dosc wczesnie owulacje - dzis jest...9dc i od wczoraj boli mnie jajnik prawy, tak konkretnie. czly czas czekam na wynik badnaia nasienia...ciekawe cy sie dozekam.... Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: ja wiem ze to żarty:-) 14.09.05, 13:00 Hej! Jeśli chodzi o pensję to mam 1700zł brutto (to najniższy próg widełek na moim stanowisku po tych wspaniałych wielkich podwyżkach), ale po odjęciu wszelkich zusów gerlingów itp zostaje mi na rękę tysiąc sto i coś tam, ale przepraszam w tym miesiącu dostaliśmy 40 zł (też brutto) podwyżki, to może dojdę do 1200 ) Ja nie mam jeszcze doktoratu i mam coraz więcej wątpliwości czy go zrobię na tej uczelni. Na całe szczęście nie mieszkam w Warszawie i mój mąż nie pracuje w budżetówce, dajemy radę )) Yskierko ja próbuję badać szyjkę, alew nie potrafię po niej rozpoznać "tego" czasu, a i tam śluzu jak na lekarstwo i to nie przez cały dzień, coś mi się wydaje że to w tym mój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: ja wiem ze to żarty:-) 14.09.05, 13:03 Ane, dziewczyny piszą, że na śluz bardzo im pomaga wiesiołek albo guajazyl. Próbowałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Przerwa 14.09.05, 13:16 Małą przerwa.To też chyba mój problem. Yskierko - Wiesiołek w jakiej postaci?Gujazyl to syrop?Coś mi sie z kaszlem kojarzy. Jeśli chodzi o zioła-jestem zielona. Ane faktycznie 1000 zł-mało.U mnie na uczelni magistrzy dostają więcej. Cytrusowa-to już może faktycznie troche niepokoić.Przypominają mi sie moi znajomi.Nie wychodziło ponad rok. On robił badania-niby lekkie osłabienie, ale nie za wielkie skoro tylko tran miał pomóc i niedługo po tem udało sie. A z drugim dzieckiem to już poszło szybciutko. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Przerwa 14.09.05, 13:17 Guajazyl to syropek na kaszel. Wiesiołek - zdaje się tabletki. Musiałabyś zapytać w aptece, bo ja się tym nigdy nie interesowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: ja wiem ze to żarty:-) 14.09.05, 13:22 Jadłam wiesiołka ;-(( Może to nie wyleczona infekcja, która mnie dopadła w tamtym miesiącu, bo wcześniej wydawało mi się że śluz był, ale też nie oglądałam go tak dokładnie, w poniedziałek mam wizytę u gin to może coś mi doradzi. Trudno jak teraz nie wyjdzie to przyszły miesiąc będzie z guajazylem, testami owu i może mojego chłopa namówię na promen, ale już widzę jak facet, który nie chce brać nawet tabletek od bólu głowy, chętnie i systematycznie łyka coś co 100% mężczyznom nie jest przecież potrzebne )) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 wiesiołek 14.09.05, 13:26 to jest olej z wiesiołka, zamknięty w kapsułkach, łyka się 2 razy dziennie po dwie kapsułki, podobno do połowy cyklu. Odpowiedz Link Zgłoś
beettinna Re: wiesiołek 14.09.05, 13:31 ja jadłam wiesiołek i piłam ziółka nr 1 i nic z tego w tym cyklu!odstawiłam duphaston i czekam na koczkodana-który już jest tuż tuż(( Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: wiesiołek 14.09.05, 13:44 Bettinnko a skąd wiesz że kockodan przybędzie?? A może się mylisz. A, jeszcze wam powiem, że, Monias32 brała wiesiołka i owu się trochę przesunęła jakoś o 4 dni, nie musi to być przyczyną wiesiołka, ale może. No i później miała II kreski. Tylko że już od tego czasu się nie odzywa i nie wiem co u niej. Odpowiedz Link Zgłoś
monisku32 Re: wiesiołek 29.09.05, 09:10 czesc zajrzalam i sie melduje fasola sie rozwija - wczoraj minelo dwa miesiace odkad ostatnio mialam @. Duzo jem i jestem spiaca, bywa mi mdlo, ale generalnie jest ok. Ginka powiedziala, ze mam piekna szyjke macicy Wiesiolek rzeczywiscie bralam w udanym cyklu - mialam znacznie wiecej sluzu - tak ze polecam. Wzielam jedno opakowanie - od pierwszego dc do wyczerpania. Owu rzeczywiscie mi sie przesunela - zaszlam w ciaze w 18 dc, ale mysle, ze tu bardziej zadzialala psychika - wczesniej nie bylo warunkow na przytulanie Przesylam Wam fluidki ciazowe i pozdrawiam serdecznie - zwlaszcza pitu_finke i ane576 Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: wiesiołek 14.09.05, 15:00 Witaj Bettino,jakoś Cię nie kojarzę-może pojawiłaś sie kiedy miałąm przerwę tutaj.Może jednak spróbuję z tym wiesiołkiem.Lecę po córę i na jakiś spacerek nadmorski póki ładnie.Do wieczora Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 SZyjka 14.09.05, 15:34 w dni poodne jest niżęj,rozwarta i miekka (w dotyku na miękkość jak usta) a w niepłodne jest wyżej, zamknieta, twarda (w dotyku jak czubek nosa). Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 No jaka tam zdrada? 14.09.05, 15:20 No gdzież! W zyciu Was nie opuszczę, chćbyście mnie miały dość! A na wrześniowych bywam bo co robić kiedy Wy się obijacie po domu zamaist zasilać postami koczkodana... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Wiesiołek 14.09.05, 15:39 Ja biore wiesiołka , kapsułki, 3 razy dziennie od 1dc a gujazyl od chwili pojaziwienia się słuzu tez 3 razy dziennie. Ohyda!!!!!!!! Na razi eniby ciut więcej tego śluzu ale moze tak mi sie wydaje? Odpowiedz Link Zgłoś
beettinna Re: No jaka tam zdrada? 14.09.05, 15:41 nic dziwnego że mnie ni kojarzysz bo głownie siedzę na starających się ale w oczekiwaniu jestem na wrześniowej liście. A jeśli chodzi o pewnośc to neistety ją mam bo dziś 26dc i zrobiłam bete hcg,bo biorę duphaston i muszę mieć pewność czy nie ma ciaży a jakoś wydaje mi się że sikany to za wcześnie-więc wolę zabulić za bete i wyszła 1. koniec złudzeń-może faktycznie wrzesień będzie bardzej urodzajny-w końcu to miesiąc jesiennych zbiorów)może też fasolek?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka ależ mi się dzisiaj nic nie chce... 14.09.05, 15:59 Załapałam doła, nic mi się nie chce, mąż wyjechał na trzy tygodnie... Chyba w ramach poprawy nastroju przejdę się do sklepu po coś na obiad. Zawsze to jakaś konstruktywna rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: ależ mi się dzisiaj nic nie chce... 14.09.05, 16:44 Oj dziewczęta wracając jeszcze do płac to pomyślcie jak można przeżyć we dwie osoby za 300 z groszami... Wrocław to nie Warszawa ale i tak dosyć tu drogo Szlak mnie trafia a nie powinnam się niczym denerwować. Pocieszam się, że jeszcze ten rok i w przyszłym kończę studia... A jeszcze jakiś czas temu było tak pięknie- oboje z M pracowaliśmy w dużych firmach na porządnych stanowiskach i w przeciągu dwóch miesięcy zlikwidowano oba zakłady Od tego czasu żadne nie może znależć porządnej posady a to prawie dwa lata. Ja zdesperowana, poki nie skończę studiów zaczepiłam się jako kelnerka, no i właśnie tak teraz mam... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: ależ mi się dzisiaj nic nie chce... 14.09.05, 16:53 teraz każdego to moze spotakać, dziś jest praca a jutro -do widzenia Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: ależ mi się dzisiaj nic nie chce... 14.09.05, 17:12 Jednak inaczej jest nawet mając świadomość może mnie to spotkać a jak spotka No na prawdę takiej biedy sobie nie wyobrażałam... Ale będzie lepiej, musi być! Najważniejsza jest teraz dzidzia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: ależ mi się dzisiaj nic nie chce... 14.09.05, 17:31 racja Tankgirl, ja tu sobie gdybam a Ty masz naprawdę ciężko, wiem o tym (( Ja tam wierzę że los sie odwróci, żę to tylko przejściowe, mocno w to wierze że niebawem staniecie na nogi i trzymam kciuki za poszukiwania męża)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 trzymam kciuki 14.09.05, 17:57 Tankgirl trzymam mocno kciuki za twojego mężusia, musi się ułożyć. Monias ja to wszystko o tej szyjce wiem, ale chyba nie mam doświadczenia. Nie wiem czy to wysoko czy nisko, czy miękka czy twarda (( porównuje do nosa i ust ale nie wiem ;-DD Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Ja też trzymam. 14.09.05, 19:03 Juz Was nie ma.Ja też myślę Tankgirl, że będzie lepiej.Jak jest źle to dla równowagi jest za jakiś czas dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: trzymam kciuki 14.09.05, 19:06 Tankgirl, będzie dobrze. Dołączam się do trzymających kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Dzięki 14.09.05, 19:15 Nienawidzę się nad sobą użalać, no ale komu jak komu Wam mogę.. Przed moimi rodzicami gram, że wszystko OK, bo oni robili by wymówki, ze nie umiemy się utrzymać i jakby nie oni to byłby koniec. Tak więc do nich się nie zwracam. Zapożyczyliśmy się trochę u znajomych, ale większość otoczenia nie zdaje sobie sprawy z tego co się dzieje. Ciężko jest się przyznać, że bieda straszna...no ale wirtualnie znacznie łatwiej. Dziękuję, że mogę się wyżalić i za to, że dobrze mi życzycie! Ja w zamian przesyłam fluidki********* A jeśli chodzi o szyjkę to ciekawe czy mężczyźni wiedzą jak my się dla nich "męczymy"- hihi to porównywanie do ust i nosa. Nie mogłam się nie uśmiechnąć i nie dotknąć palcem nosa i ust czytając posta Ciekawe- nie wiedziałam o tym! Monia a jak dziś test owu? robiłaś jeszcze? Cytrusku i jak badania? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Dzięki 14.09.05, 19:25 No ale dziewcynki, gdzie wy jesteście?? Mam nadzieję, że jeżeli znowu zdradzacie to ze swoimi M pracując nad fasolką! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzięki 14.09.05, 19:29 Ja to mogę zdradzać co najwyżej z komputerem, bo moje szczęście wyjechało. On zresztą i tak się śmieje, że wraz z rozwojem cywilizacji kobietom przybyła nowa wymówka: już nie słyszą "głowa mnie boli", tylko "muszę skończyć pracę". Niedobrze, że komputer jest rodzaju męskiego, bo teraz uważa go za swojego rywala. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzięki 14.09.05, 19:32 A skoro wspomniałam o rywalu, to jeszcze wam opowiem o faworytce mojego męża: paprotce. Jak ja ją podlewałam, to nie chciała rosnąć. A kiedy podlewaniem kwiatów w domu zajął się mój mąż, to wypiękniała. No tak, ale on z nią rozmawia, a ja mówiłam: rośnij, cholero, bo jak nie, to cię wyrzucę. Uciekam na Wiadomości. Oj, działo się dzisiaj! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Dzięki 14.09.05, 19:43 yskierko, czy możesz nam zdradzić czym się zajmujesz, że tak musisz się przylepiać do kompa na tak długo, bo ty chyba najdłużej z nas wszystkich siedzisz. Też włączyłam wiadomości ;-OO Jeśli chodzi o tą szyjkę to mi się samej chce śmiać jak tak stoję w łazience i sprawdzam DD Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzięki 14.09.05, 20:03 Ane, jestem tłumaczką. A że ustnych nie robię, a wyłącznie pisemne, to przywiązanie do kompa gwarantowane. A ja właśnie zjadłam roladki z indyka z sosem pesto. Znalazłam przepis w jakimś babskim szmatławcu i postanowiłam wypróbować. Dodałam jednak czosnek i żółty ser, bo się bałam, że wyjdą mdłe. Rewelacja żadna, ale dało się zjeść. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Paprotka 14.09.05, 20:42 che, che, Yskyerko to sie usmiałam !! Juz sobie wyobraziłam jak na niż wrzeszczysz))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Paprotka 14.09.05, 21:02 Ależ ja wcale na nią nie wrzeszczę. Uprzejmym tonem wyjaśniam, co ją czeka, jak nie będzie rosła. I tyle. A mąż powiedział, że się nie znam, nie umiem z kwiatami rozmawiać, w związku z tym on je będzie podlewał. Ale faktem jest, że ma do nich dobrą rękę, bo od kiedy mieszkamy razem, rosną jak głupie. Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Dzięki 14.09.05, 19:32 Hej.Nie zdradzamy-a tak a propos dziewczyny na Wrzesniowych pisały że ich obgadujemy!- tylko chyba ja muszę sie domem zająć i idę zrobić naleśniki.Monias ducha gospodarności wprowadza już długo więc zaczyna mi sie udzielać!Wrócę po naleśnikach. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Dzięki 14.09.05, 19:46 Ale ja się chyba skuszę na małą zdradkę z moim M, zaraz wybieram się do wanny, a potem... ) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Dzięki 14.09.05, 20:22 Ane szyjka sprawdzona- można działać Aga naleśniczki-prszę jaka gospodyni No ale yskyerka to takie cudo do jedzenia zrobiła i...żadna rewelacja...?- sama nazwa brzmiała niezwykle apetycznie! Yskyerka a tłumaczem jakiego języka jesteś? pewnie angielskiego? czy tak Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzięki 14.09.05, 20:28 Nazwa brzmiała apetycznie, zdjęcia w gazecie też zrobione tak, że ślinka leci. Ale efekt mnie nie zachwycił. Dobrze przynajmniej, że się łatwo i szybko robiło. Chyba cały czas mam ochotę na te żeberka w miodzie. Muszę wreszcie przejść się na bazar, to może wypróbuję, zanim mąż wróci. Potem go zaskoczę! A tłumaczę z angielskiego i czasem z niemieckiego, ale już coraz rzadziej i powoli zapominam ten język. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Dzięki 14.09.05, 20:33 Och to ślicznie,znajomość języków jest bardzo ważna.U moich rodziców w domu to cały czas prawie rozmawia się po angielsku i chińsku Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 PO chińsku????????? 14.09.05, 20:46 jak to? Tłumacz szybciorem skąd taki egzotyzm u Ciebie w rodzince?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: PO chińsku????????? 14.09.05, 20:46 Właśnie też miałam dopytać. Skąd ten chiński? Aleś mnie zafrapowała. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: Dzięki 14.09.05, 20:33 Aaaa tam szyjka, mówię że nie umiem sprawdzać, ale jak dłużej zostanę na koczkodanie to może zdąże się nauczyć. Yskierko mój M. dorabia tłumaczeniem, dzięki temu nawet jakoś przędziemy, ale za to mało ma dla mnie czasu ) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Dzięki 14.09.05, 20:44 a dzięki Ci Ane za tego "ducha gospodarności", strasznie to fajne było Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Test owu 14.09.05, 20:40 a blado , blado...dziś o 14.00 robiłam, martwi mnie to bo śluz skończył mi się już dziś po południu a kreski porzadnej nima(( wyraźna ale bledsza ciągle od kontrolnej to by oznaczało byc może że owu w ogole nie bedzie...STRASZNE BY TO BYŁO!!!!!!! powiedzcie ,że się mylę Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Test owu 14.09.05, 20:45 Oj Monia ja Ci mówię, że daiałałam tylko jak pokazała się blada kreska, a dzień wcześniej nie było nawet cienia!!! Potem nie robiłam... Jestem tylko ciekawa jaka by wyszła mi na drugi dzień, no ale nie wiem! Wczoraj miałaś bladą, a przed wczoraj? była słaba czy nie było? No ja myślę, że musisz tylko działać!!!! Będzię dobrze tylko do roboty, nie opieprzać się! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Test owu 14.09.05, 20:51 dzięki Tankgirl, dobra kobieto... załamałabym się jeśli by się okazało żę mama za niski LH i przez to pęcherze nie pękają((((( a co do szczegółów: przedwczoraj bardzo blada, wczoraj ciut lepsza. I wczoraj troche płodnego śluzu było, ale wydawał mi się jakiś gęatawy...no nie wiem ...czy wy dziewczyny macie taki książkowy śluzik?? takie białko jajka?? Bo ja bardzo rzadko. Chyba ten gujazyl nie zadzaiłał za bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Test owu 14.09.05, 21:00 Ja dotychczas miewałam książkowy, czyli właśnie takie kurze białko. Zanim zaczęłam się interesować cyklami, objawami itp., to mi się wydawało, że to objaw jakiejś infekcji, i biegałam do lekarza po globulki. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Test owu 14.09.05, 21:21 Yskyerko, to ja poproszę taką infekcję co miesiąc))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga5556 Re: Test owu 14.09.05, 21:02 Monias nie przejmuj tymi testami-posłuchaj Tankgirl."Szkiełko i oko" omylne są. "Czucie i wiara" i do działania.Wspomniałam tej twojej gospodarności bo ostatnio coś częsciej ciągle w kuchni siedzę im dłużej jestem z Wami-a to pizza, a to nalesniki i innne takie.A ja "kuchenna" nie jestem - na szczęście mój mąż liberalny w tym względzie.A przyszło mi do głowy, że ostatni taki nalot miałam jak w ciążę zaszłam!!!Hm!Iskierki danie brzmiało apetycznie i "trudno" wykonawczo.Angielski moja ciągła walka-jak zazdroszczę Iskierce.Ane przyjemnej "zdrady", faktycznie z tym sprawdzaniem-ja jakoś nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka zrazy 14.09.05, 21:17 Aga, wbrew pozorom danie jest banalnie proste. Kupujesz sznycle z indyka, rozbijasz je jak najcieniej (ja niektóre przecięłam w połowie, nie do końca, i rozłożyłam jak książkę, żeby się lepiej rozbiły). Potem całość smarujesz pesto (można zrobić samemu, ale mnie się nie chciało i wzięłam takie ze słoiczka), możesz położyć plasterek sera, boczku, pieczarek (to już moje wariacje na temat), potem zwijasz to wszystko w rulonik i przypinasz wykałaczką, żeby się nie rozpadło. Obsmażasz chwilę na oleju, podlewasz wodą, dorzucasz kostkę warzywną i chwilę dusisz. Ja za słabo doprawiłam, a boczku ani pieczarek nie miałam, dlatego wyszło trochę mdłe. Ale następnym razem pokombinuję, bo sam pomysł z pesto jest ciekawy. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Test owu 14.09.05, 20:49 Monia, żeby mieć pełny obraz z tymi testami, musiałabyś je robić tak co 6 godzin. Przecież może być tak, że pik LH nastąpił gdzieś w połowie między kolejnymi testowaniami, dlatego kreski były bledsze. Poza tym testy mają swoją określoną czułość. Możesz mieć niższy poziom hormonu, a pęcherzyki i tak pękają. To tak jak z testami ciążowymi. Jedne pokażą śliczne dwie kreski, a w inne trzeba się mocno wpatrywać, żeby zobaczyć cień drugiej. Nie stresuj się, bo to nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re Yskyerko 14.09.05, 21:02 " nie stresuj się" - kiedy mi to najlepiej wychodzi A tak na powaznie - dzięki , kochana jesteś Yskiereczko, Ty jak pocieszysz to od razu z podbudowa teoreryczną))) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Re Yskyerko 14.09.05, 21:13 Monia, bo ja ci tłumaczę tak samo jak sobie. A ja już taka jestem, że rzadko na słowo wierzę. Muszę mieć jakąś podkładkę teoretyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 CHINY 14.09.05, 21:19 Ni hao! Och tak po krótce: Cała rodzinka uwielbia wszelakie podróże Brat jednak postanowił zamieszkać w Australii- nie spodobało mu się jaednak na tyle żeby zamieszkać. Poznał jednak chińczyków no i spodobała mu się ta kultura. Po powrocie postanowił nauczyć się tego jężyka i wyjechać do Chin Pół roku nauki i już był w Chinach Ale on ma wielki talent do języków i kilka ich zna. Tam zawróciła mu w głowie chińska modelka. Wrócił na początku roku już z żoną, a na wakacjach urodziła im się śliczna córeczka Ona nauczyła się dla niego po angielsku, a my uczymy się z siostrą chińskiego ( siostra jest na co dzień więc jej ładnie idzie) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Ło Jezu!! 14.09.05, 21:29 Ale materiał!!! no na film się nadaje. Ciekawa ta Twoja rodzinka!! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Ło Jezu!! 14.09.05, 21:34 No jak na filmie- szczególnie, że poznali się tak, że on wsiadł w zły autobus i ona też hihi. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Ło Jezu!! 14.09.05, 21:37 no w to już nie uwierzę... weź Tankgirl sprzedaj może scenariusz Bajonowi czy komuś... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Ciekawe co u Cytruska ??? 14.09.05, 21:30 Miała mieć dziś wyniki... Moze się jeszcze odezwie. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: CHINY 14.09.05, 21:34 Pięknie! To zdradź jeszcze, czy chińskich znaczków też się uczysz, czy tylko mówionego języka? Mam koleżankę po japonistyce. Kiedy zobaczyłam, jak ona te znaczki rysuje, mało mi oczy ze zdumienia nie wyszły. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: CHINY 14.09.05, 21:43 Brat i siostra(15 lat)piszą krzaczkami;P Ja znam kilka znaków ale głównie uczę się mówić. Mnie uczy przede wszystkim przyjaciółka która jest chinką- razem pracujemy. Ona mnie chińskiego a ja ją polskiego No ale jak teraz jestem w domku to się tylko lenię... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 a Wy gdzie:( 14.09.05, 22:07 No to chyba idę spać.. Dobranoc i kolorowych snów- co ja mówię wy macie nie spać tylko działać! Miłego działania Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 No gdzieście znowu pouciekały?? 14.09.05, 22:06 potem się dziwią że na lewiznę chodzę Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: No gdzieście znowu pouciekały?? 14.09.05, 22:13 To nie chodź na lewiznę. Już lepiej zajmij się mężem, żeby z wprawy nie wyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: No gdzieście znowu pouciekały?? 14.09.05, 22:17 racja Yskro, ale on ledwo dziś zipie , poprawialiśmy wczorajsze akcje dzisiaj -a biedak miał męczący dzień w robocie...no i teraz usypia prze ulubionym meczem( Jutro nawet jakbym chciała to juz nie mam sumienia Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: No gdzieście znowu pouciekały?? 14.09.05, 22:23 No tak, lepiej go nie wykończyć, bo jeszcze może się przydać. A mnie się coś kiepsko stronka odświeża. Wchodzę na główną stronę forum, widzę po liczbie, że są nowe posty, a jak sprawdzam, co nowego, to się okazuje, że jeszcze się nie załadowały. Dlatego mam poślizgi... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: No gdzieście znowu pouciekały?? 14.09.05, 22:30 Ja też mam poślizgi w postach, myślałam, że Was nie ma No ale na prawdę idę spać Mówię dobranoc po chińsku: łan an Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: No gdzieście znowu pouciekały?? 14.09.05, 22:32 Sie sie, Tankgirl. I to jest jedyne słowo, jakie znam po chińsku. Kolorowych snów. Ja też za chwilę kończę i uciekam spać, bo już mi się nic nie chce. Dobranoc, dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: No gdzieście znowu pouciekały?? 14.09.05, 22:34 Sie sie- dziękuję! papa Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 witam w czwartek 15.09.05, 08:30 ....a teraz proszę bardzo tankgierl nam to przetłumaczyć na chiński. Niesamowitą masz rodzinkę! Ale wczoraj byłam zła, bo mój M późno skończył pracować i już był tak padnięty, że...odmówił ;-(((( Niby go rozumiem, ale...może wczoraj był ten dzień. Ale tam, otworzyłam sobie pifffko i oglądałam telewizornie, co ma być to będzie. Nie wiem czemu tak się uparłam żeby być w ciąży (a najlepiej urodzić) przed 30-stką. Co to za różnica miesiąc w tą czy w tą. Wymyśliłam sobie głupio że jak we wrześniu mi się uda, to urodzę w maju, a ja jestem z maja, to i fajny prezent na urodziny, no i będzie przed 30-stką. Dziś rano pełna rehabilitacja, ale czy nie za poźno?? Lecę pracować bo mam tyle zaległości. Ane Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: witam w czwartek 15.09.05, 09:34 Witam was w ten pochmurny czwartkowy poranek. Ane, nie zamartwiaj się tak. Powiedz sobie, że wymęczone chłopaki, to słabe chłopaki. Jak twój M się wyspał, odpoczął, to i jego chłopaki będą bardziej skore do boju. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: witam w czwartek 15.09.05, 10:29 Hej, hej No witam, ja już po targu, zakupiłm se buraki i paprykę, będę majstrować sałatkę na zimę, Ane- tego czy to nie za późno to nikt nie przewidzi, a nuż okazało by się ze za wczesnie? Kto to wie dokładnie kiedy ta "cholera" ma zamiar peknąć? Ale ja Cię w zupełności rozumiem -tez zawsze niestety martwię się czy aby dobrze wcelowaliśmy miejmy nadzieję ze wczorajsze i przedwczorajsze brykanie starczy. A jeszcze jedno - wczorajsza kreska wieczorna była już nie blada a srednia, tylko nie wiadomo czy szczyt był ciut wczesniej czy ciut później czy dopiero ma być czy w ogóle być nie ma zamiaru najmniejszego czy czy czy... same widzici e- nawet testy nie dadza pewności. A już nie sprawdze bo mi sie skończyły. A co tam u naszych CHinek: Tankgirl i Yskierka - do raportu! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: witam w czwartek 15.09.05, 11:02 Melduję się posłusznie. Wstałam... godzinę po budziku, teraz stukam w klawiaturkę, a za jakąś godzinę muszę zrobić rundkę po mieście. Trzeba odwiedzić klienta, a potem odebrać wyniki badań na p/ciała antykardiolipinowe. Pogoda paskudna, nic mi się nie chce, najchętniej wróciłabym do łóżka... Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: witam w czwartek 15.09.05, 11:16 To tak jak ja.. w ogóle to doła mam dziś. Powiedzcie mi moje drogie , jak myślici eczy miałam dziś skok tepm owulacyjny? Oto tempki: 1dc -36,5 2dc- bez pomiaru 3dc-36,5 4dc-36,6 5dc -36,6 6 -bez 7 -bez 8 -36,5 (blada kreska test) 9 -36,6, sluz płodny (blada ) 10 -36,4, sluz płodny -tylko do południa (średnie natęż. kreski wieczorem) 11-36,6 I co myslicie , już po owu?? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: witam w czwartek 15.09.05, 11:23 och Monia Ty tu jesteś specjalistą od tempki Ja niestety się nie znam ale jak działałaś przy kresce na teście to trzymam kciuki co by się udało. Zobaczysz niedługo wszystkie będziecie takie zmęczone jak ja i będziecie miały mdłości hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: witam w czwartek 15.09.05, 11:32 wielka ze mnie specjalistka, tylko efektu nima((((((((((((( Przeprazszm i uprzedzam że mam dziś doła i bede WAm buczeć dzień cały... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: witam w czwartek 15.09.05, 11:35 Dziś Monia chyba taki dzień ponury tak działa. Ja też mam dziś zły dzień Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka tempki 15.09.05, 11:41 Monia, tak na moje oko, to skoku nie było, a jedynie wczoraj miałaś spadek tempki. Może być tak, że skok będzie dopiero jutro (też mi się zdarzały takie dwuetapowe "podskoki"). Jest też możliwość, że wyraźnego skoku nie będzie, tylko teraz tempka zacznie powoli rosnąć. Oczywiście, zakładając, że testy nie kłamały i owu ma być na dniach. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: tempki 15.09.05, 13:39 dzięki Ci dobra kobieto...mi się wydaje że będzie opcja nr3-w tamtym cyklu było podobnie. A jeśli tak to na kiedy "obstawiasz" Yskyerko ze była/bedzie owu ?? Bo mi się zdaje że mozę dziś w nocy była? I teraz taki niewinnny mały wzrost tempki... Jeśli tak to by znaczyło żę przytulanie lepiej wypaść nam nie mogło_wczoraj i przedwczoraj Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: tempki 15.09.05, 15:12 Stawiałabym na to, że była wczoraj, chociaż FF w takich przypadkach zaznacza mi raczej dzień następny, czyli to wyrównanie po spadku. Z drugiej strony słyszałam, że jeżeli jest taki spadek, to owu następuje zwykle w tym dniu. Mężowi dałabym dziś spokój, a jutro już dobrałabym się do niego dla przyjemności, a nie z obowiązku. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: tempki- poprawiać jeszcze dzisiaj?? 15.09.05, 13:56 Zerknijcie na moje tempki (post wyżej)dziewuszki, jak myślicie czy jest sens jeszcze dziś zmolestować chłopa?? Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: witam w czwartek 15.09.05, 11:21 Ach i ja się melduję, zwlokłam się z łóżka, pogoda faktycznie brzydka ale co to za różnica gdy się siedzi w domu? Myślę co by wykombinować na obiad ale nie mam pojęcia... Im więcej się śpi tym więcej chce się spać, te lenistwo mnie rozbraja... Mam nadzieję, że szybko minie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka słoneczko wyszło 15.09.05, 12:29 Idę się trochę doładować pozytywnie. Odbiorę wyniki, przejdę się po mieście, to może mi wena do pracy wróci. I jeszcze kupię jakieś owocki, bo już wszystko w domu wyjadłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: słoneczko wyszło 15.09.05, 13:59 No właśnie wyszło, może wniesie trochę optymizmu. Bo widzę że dziś wszyscy wkurzeni chodzą,ale miałam dzień w opracy niech drzwi ścisną, szybko czmychnęłam bo bym kogoś rąbnęła. Monias ja myślę, że owu jeszcze może być przed tobą. A jak miałaś w poprzednich miesiącach? Szkoda że nie masz już testu bo dziś byłaby krecha jak się patrzy. Może tak od wypadku jeszcze dziś spróbujcie pobaraszkować. Już mówiłam że Monisku (była na forum ciąża a potem trochę na wrześniowych) przesunęła się wyjątkowo owu, miała jakieś 4 dni później niż zwykle, mówiła że to może przez wiesiołka. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: słoneczko wyszło 15.09.05, 14:00 Miało być: "MOŻE by była krecha jak się patrzy" bo wyszło twierdzenie, Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: słoneczko wyszło 15.09.05, 14:11 no własnie -MOŻE bo w ostatnim cyklu też tłustej nie było wcale jeno srednia( Może nie wyłapałam tego piku LH ? Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: słoneczko wyszło 15.09.05, 14:09 Dzięki Ane, To dobrze że czmychnęłaś z roboty, lepiej się w taką pogodę nie napatoczyc jakiemuś szaleńcowi szczegóły cyklu są takie że cykle mam zawsze dość krótkie a owu wczesnie (10- 12 dc) ale moze w ogóle jej nie ma???????? Ja chyba już zgłupieję(( Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: słoneczko wyszło 15.09.05, 14:20 teraz się nic nie martw, będzie dobrze. Ale jeśli nie tfu tfu tfu, to może poszukamy se ginka takiego co może zmonitorować nasze cykle wtedy przynjamniej nam powie, czy pękają czy nie pękają te nasze pęcherzyki. Ale teraz czarne chmury sio i myślimy pozytywnie )) Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: słoneczko wyszło 15.09.05, 14:27 jak to miło posłuchac kogoś w pełni władz umysłowych bo ja już ześwirowąłam , dzięki Ane))))))) i masz oczywiście rację,choć trudno się nie martwić z moim charakterkiem. A teraz w nieco lepszym nastroju lecę do roboty. Pa!! Do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: słoneczko wyszło 15.09.05, 15:19 Monia a ja bym na Twoim miejscu jeszcze dziś z M "popracowała". Ostatecznie to nie jest zbyt ciężka praca Ja po teście chciałam i pracowałam z M intensywnie dwa dni. Ale on stwierdził, że to zdecydowanie za mało i dalej trzeba się starać hihihi No i dobrze wyczuł bo teraz zero przytulanek- ciąża zagrożona. Ale w środę jak będę na usg to zapytam czy już możemy;P Tak więc wykorzystuj M (i odwrotnie) Póki bezkarnie możecie!! Oczywiście nie zyczę ale dużo dziewczyn na samym początku ciąży ma szlaban. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: słoneczko wyszło 15.09.05, 15:22 Ach tylko staraj się tak dla przyjemności bo to bardziej przyjemne. Pamiętam, że miesiąc przed zajściem jak się staraliśmy to cuda wyczyniałm- nogi do góry a M się śmiał, że oszalałam- no i miał rację, że to nie ma znaczenia hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa czesc 15.09.05, 16:02 juz jestem, wyniki badan meza odebrana - jest fatalnie. i wsio. spadam Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: czesc 15.09.05, 16:10 Oj współczuję, szczególnie twojemu mężowi, bo dla faceta to musi być okropna wiadomość, ale z drugiej strony, to lepiej, bo to się da "naprawić" lub "ominąć". Pociesz mężusia porządnie, trzymajcie się razem mocniutko, Ane Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: czesc 15.09.05, 16:13 Oj, to niedobrze. Miejmy nadzieję, że dadzą mu coś na wzmocnienie. Trzymajcie się! Ja właśnie odebrałam wyniki p/ciał antykardiolipinowych. Niby to wynik ujemny, bo w granicach wartości referencyjnych, ale zastanawia mnie sama ich obecność. Podobno to paskudztwo może się ujawniać tylko w ciąży, a ja badania robiłam trzy tygodnie po poronieniu, więc mogły już zanikać. Hm... Teraz muszę znaleźć jakiegoś inteligentnego lekarza, który mi wyjaśni, co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: czesc 15.09.05, 16:34 Yskierko jak się czegoś dowiesz natychmiast daj znać, ja niestety nie mam bladego pojęcia, mało mam tych książek medycznych w domu. Cytrusku żebyś mnie źle nie zrozumiała "ominąć" tzn pomóc im żeby "wzlazły" tam gdzie powinny, ale myślę że chyba da się je rozruszać. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Cytrusku!! 15.09.05, 16:53 Óto cytaty: "lekarze mają liczne dowody na to, że można zajść w ciążę nawet z mężczyzną produkującym mniej niż 10 mln plemników na mililitr" Pomaga dieta wzbogacona w pastylki z drożdży. Zawarty w nich kompleks witamin z grupy B zapobiega spadkowi liczby plemników i słabnięciu ich aktywności. Witaminy B znaleźć można w takich produktach jak: niełuskany ryż, kiełki pszenicy, wątróbka, płatki owsiane, nasiona słonecznika, warzywa zielonolistne czy awokado. warto wspomnieć, że czasem jakość spermy poprawia się niespodziewanie i pozornie bez powodu (w rzeczywistości chodzi o obniżenie poziomu stresu). Uszy do góry, może się chłopak ostatnio wymęczył i zestresował Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Cytrusku!! 15.09.05, 16:56 no wlasnie tak sobie myslimy, ze to jakis zbieg okolicznosci - dlatego kaza powtorzyc wyniki za miesiac Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Cytrusku!! 15.09.05, 20:22 Ja myślę, że on się biedny najbardziej zestresował tym badaniem. Cytrusku, nie wierz we wszystko, co wam powiedzą w tej klinice. Gdyby faceci o słabszych parametrach nie mogli w ogóle mieć dzieci, to nie siedziałabym tu teraz i nie gadała z wami. Bo ja się poczęłam miesiąc po tym, jak moim rodzicom lekarz powiedział, że "z tego związku to dzieci na pewno nie będzie". Koniec cytatu. A ja mam jeszcze młodszego brata. Odpowiedz Link Zgłoś