Dodaj do ulubionych

KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO?

11.01.06, 11:49
Hej! Od 1,5 roku mieszkam w Szczecinie ze względu na pracę mojego męża. Oboje
jesteśmy ze Skarżyska - Kam. Nie zamierzam rodzić na obczyźnie, na poród
wracam do swojego rodzinnego domu gdzie mam kupę znajomych. Mój mąż wyjeżdza
zaraz po świętach Wielkanocnych na dwa miesiące na poligon, wróci dopiero w
połowie czerwca. Termin mam I-na 7 lipca a II-na 22 lipca. Sama tu nie będę
siedzieć pomimo że pracuję, wracam i chyba już zostanę do rozwiązania.
Później po porodzie też z miesiąć zostanę, a dalej nie wiem co będzie. Nie
chcę wracać do Szczecina, źle się tu czuję. Do Skarżyska mam 620 km to jest
ok 9 h jazdy autem. Ale co mam zrobić żyć z mężem na odległość? Bardzo go
kocham i nie chcę się z nim rozstawać nawet na 1 dzień. Jestem rozdarta.
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • ankapo30-tce Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 11.01.06, 12:40
      Cześć! Ja też pochodzę ze Świetokrzyskiego. Mieszkam w W_ie juz 15 lat.
      Rodziłam w W-wie, poniewaz tu prowadziłam ciążę, są lepsze szpitale i nie
      wyobrażałam sobie rodzic w rodzinnym miasteczku. Zreszta tam nie praktykowali
      wtedy (i chyba nawet teraz)porodów rodzinnych. Kilka dni po porodzie wyjechałam
      do mamy na 3 miesiace, ale akurat mój maż miał taką pracę, ze mógł wyjechać
      razem ze mną. Teraz znów jestem w ciąży i pewnie wyjadę na okres wakacji do
      rodzinnego miasteczka, ale napewno nie na dłuzej ( i to tylko dlatego, ze
      będziemy remontować dom). Rodzic też zamierzam w Warszawie. Myślę, ze mąz
      powinien uczestniczyć w wychowaniu dziecka już od pierwszych chwil, a nie
      dojeźdżać raz na miesac. ZResztą takie rozłąki z żoną chyba tez nie sa
      najlepsze. A w pierwszych dniach życia dziecka mama czy koleżanki nie zastąpią
      Ci męża. Nie chodzi tu o praktyczną pomoc, ale po prostu jego obecność. A, nie
      napisałam, ze pochodzę z Ostrowca Świętokrzyskiego. Pozdrawiam!
      • bwiolab Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 11.01.06, 15:04
        Witaj!
        jestem z Jędrzejowa. Tutaj rodziłam (poród rodzinny) i tu prowadze swój
        żywot smile Wiesz, ja po urodzeniu "byłam" z mężem 4 dni a potem on wrócił do
        pracy. I dałam sobie radę, pomimo kolki itp. Życzę wszystkiego naj!
        • 20monia Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 11.01.06, 18:38
          Witam! Ja jestem ze Skarżyska-Kam i wiem że jest u nas juz od ok 2 lat poród
          rodzinny, wyremotowali cały oddział ginekologiczno-położniczy, nie wiem
          niestety jak jest z "obsługą" smileJa dopiero się staram o dzidzię.
          Pozdrawiam
          • kostek1976 Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 12.01.06, 09:51
            Ja mieszkam od 3 lat w Pińczowie, ale pochodzę z Wrocławia. I chociaż całą
            rodzinkę mam we wrocku, to urodze tu (razem z mężem). przecież ktoś od ciebie
            może przyjechać do szczecina no nie? a pamietaj ze takie dlugie podroze pod
            koniec ciazy sa niewskazane. mi tez nie jest lekko choc do rodzinnego domu mam
            300 km. uszy do gory!
            • tycja78 Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 12.01.06, 10:14
              Witajcie, ja jestes z Ostrowca, tak jak Ankapo30. Pozdrawiam serdecznie wszystkie moje krajanki!!
              Jestem w 3 miesiącu i jeszcze nie wiem gdzie będę rodzić.
              Słyszałam, ze szpital w Skarżysku ma najlepszą opinię.
              Wiecie coś więcej na ten temat?
              • 20monia Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 12.01.06, 22:16
                Witam!
                Wiem że 2 lata temu p.Kwaśniewska była w Skarżysku na oddziale położniczym i
                wreczała nagrodę "szpital przyjazny matce i dziecku".Też słyszałam sporo
                dobrych opinii na temat tego szpitala ale wiesz jak to jest słyszy się dobre
                ale czasem też złe opinie i sama nie wiem jak to w końcu jest. moja szefowa
                rodziła w zeszłym roku (w listopadzie) ale zdecydowala sie na poród w Kielcach
                mimo iż mieszka wa Skarżysku.
            • angie07 Re: do Kostka 1976 12.01.06, 10:45
              Witaj mamy podobną sytuację.Ja w październiku przeprowadziłam się do Kielc z
              Wrocławia. Nie jest mi lekko, nie mogę znaleźdź dobrego lekarza takiego jak
              miałam we Wrocławiu. Szpital mam na przeciwko domu ale jeszcze nie wiem gdzie
              będę rodzić. Z całego serca chciałabym we Wrocławiu, ale nie wiem czy to będzie
              możliwe. Tam czuje się dobrze i pewnie, minęły dopiero 3 miesiące więc jeszcze
              się nie przyzwyczaiłam. Pozdrawiam.
              • kostek1976 Re: do Kostka 1976 12.01.06, 12:19
                jestem pewna ze znajdziesz dobrego lekarza w kielcach skoro mi sie udalo
                znalezc. mam fajna lekarke w busku zdroju bo w mojej miejscowosci to raczej
                kaszana sad(( pewnie ze nie jest to standard wroclawski i na poczatku to mnie
                dobijalo ale chyba juz sie po malu przyzwyczajam. ty tez dasz rade! a jak
                czesto jezdzisz do domku? ja staram sie co miesiac ale teraz ze wzg na ciaze na
                pewno beda to rzadsze wyjazdy. 3maj sie
                • angie07 Re: do Kostka 1976 12.01.06, 16:59
                  Do Wrocławia wracam średnio raz na miesiąc ale zdarza się częściej. Im dłużej
                  tu jestem tym bardziej tęsknię za moim miastem jestem w trzecim miesiącu a Ty?
                  • kostek1976 Re: do Kostka 1976 12.01.06, 19:27
                    ja jestem juz w 7 miesiacu smile))siedze sobie w domku na zwolnieniu bo tydz temu
                    wyszlam ze szpitala. trafilam tam bo mialam okropne bole, ale mam nadzieje ze
                    juz wszystko bedzie ok. a co robisz w kielcach? mieszkasz gdzies w centrum?
                    narka
    • megan7 Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 12.01.06, 11:10
      Też pochodzę ze Skarżyska i też jestem na obczyźnie (lubelskie) już cztery lata.
      Od domu dzieli mnie 200 km. W sumie to przyzwyczaiłam się do tego miejsca, ale
      tęskni się czasem.
      Mam termin na maj i też jeszcze zastanawiam gdzie rodzić. W Sku byłoby o tyle
      dobrze, że pewniej bym się czuła. No, ale musiałabym tam być jakiś czas przed
      porodem, a też nie chciałabym się rozstawać z mężem. A w Lublinie tak obco. Sama
      nie wiem.
      Bardzo Ci współczuję, że musisz się na tak długi czas rozstać z mężem.
      Nie martw się narazie, napewno jakoś się wszystko ułoży!
    • lelaska Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 12.01.06, 12:35
      cześć wszystkim!
      Ja mieszkam w busku zdroju, mój syn Bartoszek ma 1,5 roku i jestem w trzecim
      miesiącu 2 ciąży, maleństwo urodzi się w lipcu. Jestem fizjoterapeutką, obecnie
      na zwolnieniu do poniedziałku z powodu krwawienia. Mam pytanie do kostek1976. Do
      jakiego lekarza chodzisz w busku?A tak w ogóle to ja też jestem rocznik
      1976.Pozdrawiam wszystkie dziewczyny.
    • kylie81 Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 12.01.06, 17:15
      Jeżeli mogę się wtrącić, to moja siostra rodziła w Busku. Też miała ciężko,
      ponieważ się przeprowadziła z lubuskiego. Szpital w Busku bardzo mi się podoba,
      bo byłam w tym czasie u niej. Jedyny mankament, że wszystko trzeba mieć swoje.
      • kostek1976 Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 12.01.06, 19:28
        co to znaczy ze trzeba miec wszystko swoje??????
    • kylie81 Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 12.01.06, 20:13
      To znaczy, że pieluszki trzeba dla dziecka mieć ze sobą, podpaski dla siebie
      przygotowane, a to co mnie poryło to też płyn do lewatywy swój. W moim mieście
      w szpitalu tak nie ma.Aha i za poród rodzinny sie płaci.
    • kylie81 Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 12.01.06, 20:17
      Dodam jeszcze, że moja siorka miała spis, tylko nie wiem czy wcześniej w
      szpitalu jej dali czy jak, co ma ze sobą zabrać. Jak będziesz rodzić w Busku to
      sie lepiej zorientuj.Ona rodziła w lutym 2005 i tak było.
      • kostek1976 Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 13.01.06, 09:44
        przeciez idac do kazdego szpitala na poród trzeba miec swoja wyprawke, tak jest
        wszedzie, jeszcze nie slyszalam zeby mozna bylo przyjsc "golym i wesolym", no
        moze w jakies prywatnej klinice.a co do tego spisu to w jest w co drugiej
        gazecie lub broszurze na temat dzieci i porodu (lista jest spora). pozdrawiam
        • rybka_79_79 Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 13.01.06, 17:07
          Ja też jestem ze Sko-Kam.Od 3 lat w Warszawie.Rodziłam w Skarżysku kilka lat
          temu i nigdy w zyciu bym tam nie wrocila,za żadne pieniądze.Co z tego że
          oddział wyremontowany jak personel do d...A nie daj boże jak maluszek ma jakieś
          problemy i traficie na ordynator oddz.dzieciecego brr..Moje dziecko lezalo w
          inkubatorze przez tydzien a mnie nawet nie pozwolono go
          zobaczyć,pogłaskać,cokolwiek,wiadomo przeciez ze bardzo wazny jest kontakt
          maluszka z mamą a jak zapytałam co mu wlasciwie dolega to mi s...powiedziala ze
          umiera a on miał tylko problemy z oddychaniem z powodu zapalenia pluc.Nawet nie
          wiecie co przeżyłam.N szczęście pracowała tam moja ciotka-położna i od niej
          dowiadywałam sie o stanie maluszka.Powiedziałam sobie że nigdy więcej NIGDY
    • wiola.77 Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 15.01.06, 16:53
      Ja też jestem ze Skarzyska i nie polecam pobytu ani porodu w Skarżyskim
      szpitalu.
      Optycznie może wygląda dobrze, ale poza tym ... tragedia.
      Osobiście spędziłam na patplogi ciąży zaledwie 4 dni i to wystarczy. Rodzić
      zamierzam w Kielcach. Cięzko się czegoś dowiezieć, traktują Cię raczej
      przedmiotowo, jedzenie jest straszne i jak nie przyniesiesz swojego kubka czy
      łyżki (a nie wiesz o tym jak pierwszy raz się tam zjawiasz) to Ci już pić nie
      dadzą, a jeść możesz rękami....
      Miałam tam usuwaną martwą ciążę. Anastaziolog najpierw podał mi srodek
      usypiający a potem podsunął zgodę na jego zastosowanie - do podpisania. Pomijam
      już fak, ze przed nie zrobił zadnego wywiadu, nie zbadał mnie itd. Obudziłam
      się w zakrwawionym łózku, z kawałkiem szarej przesiąkniętej krwią ligniny
      między nogami, wyglądającej jak papier toaletowy w PKP.
      Do tego muszę dodać ze jestem prywatną pacjętką pani ordynator...więc byłam
      ponoć traktowana wyjątkowo dobrze. Tak mówiły dziewczyny, które ze mną leżały.
      Niedawno bo 4 m-ce temu rodziła w Skarżysku moja koleżanka. Powiedziała - nigdy
      więcej! W jej przypadku konieczne było popoodowe czyszczenie. Tak ją
      wyczyścili, że po 2 miesiącach bólu podbrzusza, wyszło coś zgniłego z niej
      podczas kąpieli i dopierwo wówczas bóle ustały...
      Nie wracaj do Skarżyska, aby tu rodzić. W Szczecinie, z resztą wszędzie indziej
      będzie lepiej, bo gorzej być nie może.
      Ja też mam termin na połowę lipca.
      Zapraszam na GG 3838418




    • katie333 Re: KTO JEST ZE ŚWIĘTOKRZYSKIEGO? 16.01.06, 12:18
      cześć - jestem w podobnej sytuacji, bo mieszkałam w Ostrowcu, a teraz mieszkam w Gdańsku, ale na poród chcę do mamusismile Orientowałam się w szpitalach i jak na razie nic ciekawego nie znalazłam w świętokrzyskim. Jedyne najbliższe sensowne miejsce to Lublin... To od ostrowca bardzo daleko... czasami zastanawiam się czy jednak nie zostać w Trójnmieście - niedaleko ,w Pucku, jest legendarnie wspanialay szpitalik, gdzie rodziły już 2 moje koleżanki i są zachwycone... Ale przecież chcę do mamaysmile Mąż jak sądzę przyjdzie za mnąsmilePozdrawiam. A i jeszcze opowiedzcie o Kielcach, może ktoś może coś pozytywnwgo powiedzieć. Chciałabym rodzić w wodzie...
      • megan7 Re: katie333 16.01.06, 14:08
        Cześć dziewczyny! Z Lublinem to nie jest prosta sprawa, jeżeli chodzi o poród.
        Tak jak pisałam pochodzę ze Ska, mieszkam w lubelskim i nadal zastanawiam się
        gdzie rodzić.
        Na forum nie ma zbyt wielu aktualnych informacji o lubelskich szpitalach.
        Generalnie dziewczyny piszą, że na Kraśnickich na siłę chcą by rodzić
        naturalnie, co czasami źle się kończy, a o pozostałych szpitalach są bardzo
        podzielone opinie. Wiadomo ile porodów tyle zdań. I dlatego tak ciężko się
        zdecydować.
        Przygnębia mnie jak czytam tyle przykrych historii z porodówek. To nie jest
        normalne.
        Mam wielką nadzieję, że kiedyś to wszystko się zmieni i rzeczywiście będziemy
        mogły rodzić po ludzku w każdym szpitalu, a nie zastanawiać się tygodniami,
        gdzie będzie dobrze i gdzie unikniemy niekompetencji, przykrości, będziemy
        godnie traktowane i po prostu będziemy miały zaufanie, że będzie ok.
        Macie podobne przemyślenia, czy przesadzam?
        Ja chyba zdecyduję się na Staszica w Lublinie. Nie nastawiam się, że będzie
        lekko, ale damy radę. Trzeba przez to jakoś przejść.

        Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka