Dodaj do ulubionych

pomóżcie ! dot. szwu okrężnego na szyjkę macicy

15.01.06, 18:09
Witam, czeka mnie założenie szwu okrężnego na szyjkę macicy .Jestem w 26 tyg.
Lekarz się zastanawia i w poniedziałek zostanie podjęta decyzja. Chciałabym
wiedzieć co sądzicie i jakie macie doświadczenia z takimi szwami? Czy można z
nimi chodzić? Dodatkowo mój maluszek jak chodze układa się bardzo nisko i
nóżkami w dół i kopie w tą szyjkę (lekarz poczuł jak maluch go kopnął w palec
gdy mnie badał). Czy występują jakieś powikłania związane z założeniem takich
szwów?
Obserwuj wątek
    • meg241 Re: pomóżcie ! dot. szwu okrężnego na szyjkę maci 15.01.06, 18:23
      Ja mialam szew zakładany w 24 tyg. ciazy. U mnie sytuacja była juz dosc
      krytyczna bo miałam 2,5 cm rozwarcia i uwypuklony pecherz oraz infekcje wiec
      szew udalo sie załozyc własciwie cudem. Mnie nie wolno było chodzic do konca
      ciazy ze wzgledu na to ze szew był załozony na bardzo krociotkiej szyjce, ale
      wiem ze jesli nie ma tak duzego rozwarcia a szyjka dopiero sie skraca do mozna
      normalnie chodzic ale trzeba sie poprostu oszczedzac. Ja miałam szew zdjety w
      38 tygodniu ale urodziłam dopiero tydzien pozniej.
      Jak bys chciała wiedziec cos wiecej to z checia odpowiem.

      Magda
    • ranska Re: pomóżcie ! dot. szwu okrężnego na szyjkę maci 15.01.06, 18:31
      Ja tez mialam miec zakladany szew. Od poczatku ciaze mialam bardzo niska. Potem
      czulam kopanie dziecka w kroku 9szczegolnie gdy siedzialam w autobusie) i
      strasznie sie balam. Dodatkowo, na polecenie lekarza lykalam od 16tc. relanium.
      Bylam bardzo zdenerwowana i wszystko przeczytalam o szwie i rozmawialam z
      kobietami, ktore mialay szew zakladany. Ogolnie nie jest to ani niebezpieczne
      ani bolesne.
      W kazdym razie, my postanowilismy pojsc do innego lekarza i ten stwierdzil, ze
      szew nie jest konieczny i ze z ciaza wszystko w porzadku. Teraz nie biore
      relanium i dobrze sie czuje. Musze tylko wiecej odpoczywac. Ale gdybym musiala
      miec zalozony szew, na pewno nie balabym sie. Wiem, ze jest to absolutnie
      bezpieczne i najlepsze dla dziecka.
      Pozdrawiam
    • ewa19711 Re: pomóżcie ! dot. szwu okrężnego na szyjkę maci 15.01.06, 18:31
      Witam!Miałam załozony taki szew w pierwszej ciąży-to było prawie 13 lat temu ale
      coś pamietam.
      Załozyli mi go w 29 tc wiązało sie to z czterodniowym leżeniem plackiem w łóżku
      w sumie byłam chyba jakies 9 dni w szpitalu-nie wiem jak to wygląda teraz.
      Po sprawdzeniu jak sie to wszystko trzyma wróciłam do domku ale oczywiście na
      L4, praktycznie nic nie robiłam cieżkiego,zero sexu,brałam fenoterol i isoptin.
      Szew zdjeto w 39 tc,lekarz zostawił mnie w szpiltalu ale nie było tak
      hop!Rozwarcie na 2 cm i nic wiecej.Na trzeci dzien przebili mi pęcherz i poród
      bez dodatkowych wspomagaczy przebiegł b.szybko i szczęśliwie-4 i pół godziny i
      śliczna dziewczynka,która dzis jest prawie 13-letnią pannicą.
      W sumie decyzja nalezy do lekarza ale gdybym np.miała leżeć te 10 tyg. plackiem
      to napewno lepiej mieć szew.Samo założenie nie trwało dłużej niż 20 nim(razem z
      podaniem narkozy)Potem tez co 2 tyg.chodziłam na kontrole.I tyle Ci moge
      powiedzieć!Pozdrawiam Cię serdecznie i Twoje Maleństwo tez!!!
      • nastka_7 Re: pomóżcie ! dot. szwu okrężnego na szyjkę maci 15.01.06, 21:58
        Ja miałam zakładany szew na szyjke macicy 2 razy. Za każdym razem w 19 tyg
        ciąży. Wiem,że póxniej lekarze niechętnie zakładają ten szew bo to jednak jakaś
        interwencja. Przed założeniem szwu dostaje się leki rozkurczowe(w kroplówce
        też) i dopiero jak brzuch jest miekki to zakładaja. Potem też dostaje sie silne
        dawki leków rozkurczowych, żeby macica się "nie stawiała"(skurcze) i potem
        jedziesz na lekach rozkurczowych. Ja dostawałam Fenoterol i Isoptin. Stopniowo
        zmniejsza się te leki...

        Potem po założeniu szwu tzreba prowadzic oszczędzający tryb zycia, czyli:
        nie dzwigać, nie współżyć(tu chodzi też o orgazm, także oral tez odpada) zeby
        nie powodowac skurczy...
        Szew sciagają róznie, czasem w 36 tyg czasem dopiero w 38 tyg.
        Za pierwszym razem jak ściągneli mi szew miałąm rozwarcie juz na 7 cm i za 1,5
        h urodziłam synka
        Za drugim razem po ściągnięciu szwu miałam tylko 3 cm i urodziłam po 3,5 h

        Jak masz jeszcze jakieś pytania to pytaj...
        • scarleet nastka_7 16.01.06, 16:33
          Dzięki za odpowiedź ale mam jeszcze jedno pytankoczy mając założony sze
          rozwarcie nadal bpostępuje czy to dopiero po zdjęciu wszwu dowiadujemy się że i
          ile jest rozwarcie??
          • nastka_7 Re: nastka_7 17.01.06, 17:00
            dopóki masz załozony szew o żadnym rozwarciu nie ma mowy! Szew przytrzymuje
            wszystko i szyjka się nie rozwiera, ale wiadomo jak się rozwierała i była słaba
            to po ściągnięciu juz może powstac rozwarcie na iles tam cm...
            Ważne żeby duzo odpoczywać, nie przemeczać się i zero orgazmów i seksu...
            • promoartes Re: nastka_7 03.02.06, 17:59
              a jak wyglada zdjecie szwu?
              w szpitalu czy gabinecie lekarskim?
              i czy jest bolesne?

              jak Wasze dzieciaczki czuly sie po fenoterolu, bylo wszystko ok?

              pozdrawiam
              Sandra
    • bannydt Re: pomóżcie ! dot. szwu okrężnego na szyjkę maci 03.02.06, 19:40
      Hej.Założyli mi szew 1 grudnia 2005r, u mnie to był 25tydz.przed zabiegiem
      dostawałam kroplówy z salbutamolem,żeby macica była miękka i się nie
      stawiała.zabieg trwał ze 20 min,narkoza, a własciwie wybudzanie się z niej miłe
      nie było bo wymiotowałam,ale dało się przetrzymać.potem calą dobę nie wolno mi
      byo wstawać(kochany basen! brrrrrr nienawidze tego).na drugi dzięń rano zwiozły
      mnie siostry razem z łózkiem na badanie- pozwolono mi wstawać za potrzeba i
      wieczorem sie umyć pod prysznicem.^ grudnia(na mikołaja) wyszłam do domu,ale
      miałam nakazane leżenie(leżałam plackiem jeszcze ze 2 tyg- tylko siusiu i
      spowrotem do łóżka.a potem lekarz pozwolił pochodzić i nawet jeździć na troche
      na uczel;nie ale tylko samochpdem o autobusach moge zapomniec.teraz jestem w
      26tyg i jest w miare ok.oczywiście nei ma mowy ,tak jak pisały dziewczyny o
      stosunkach i wogóle orgazmach;-(, nawt nie wolno się kąpać w wannie tylko pod
      prysznicem ale to już da się przetrzymać byle tylko z maleństwem było ok.1
      marca mam iść do szpitala na zdjecie szwu.więc nie powiem ci jak to wygląda
      dalej, ale póki co nie jest tak źłe.strasznie się bałam tego zabiegu i
      wsztskiego co z nim związane a właściwie nie było czego. tak,że nie matrw się i
      głowa do góry.aa i tez biore fenoterol i asmag, bo oprócz skracającej się
      szyjki i rozwarcia mam tez skurcze. życze powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka