ciągle wymyślam sobie nowe zmartwienia, w czym skutecznie pomaga lektura
forum... Planujemy starania na wiosnę 2006 a ja zadręczam się obawami, że
starania mogą potrwać, że będę się niecierpliwić i dołować, że nam nie
wyjdzie... Same obawy, a powinno się być optymistą

I należy się
zdystansować i nie myśleć o celu starań

Jak to zrobić?