Dodaj do ulubionych

XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :)

21.03.06, 11:36
Dziewczyny,

spotykamy się jak zawsze we czwartek pod kinem Atlantik, tylko tym razem
propozycja podła na godz. 15.00, po czym udajemy się do OFICYNY. Kto zajmie
się rezerwacją? Aguś ostatnio tobie dobrze poszło smile

Ciesze się, że się zobaczymy
Emila i Dominik
Obserwuj wątek
    • gusia3 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 21.03.06, 13:19
      Moge zajac sie rezerwacja.Chociaz wydaje mi sie,ze o 15.00 nie powinno byc
      problemu z miejscemsmile
      buziaczki
      • sabina9 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 21.03.06, 14:30
        Hej!

        bardzo się cieszę, że w ten czwartek też jest spotkanie! bardzo chętnie Was
        wszystkie zobaczę! Do zobaczenia

        sabina
        • gosik_26 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 21.03.06, 15:31
          Hej smile
          Bardzo chętnie bym się z Wami spotkała, bo już dobrych kilka spotkań opuściłam,
          ale niestety - już do końca mam nakaz leżenia sad
          Smutno mi, ale co zrobić... Oby tylko Maluszek wytrzymał u mnie w brzuszku
          jeszcze tych kilka tygodni smile
          Pozdrawiam Was wszystkie smile I życzę smacznego smile))))))
          Gosia
          • karolina2 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 21.03.06, 16:11
            Gosiu leż dzielnie skoro musisz i trzymaj się, do końca już bliżej niż dalej!
            Ja będę na pewno.
            Karolina
            • lolinka2 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 21.03.06, 18:02
              Ja będę o ile wcześniej nie przyjedzie moja mama, zapowiadała się na ten tydzień
              ale bez konkretnego dnia, jeśli nie będzie jej przed czwartkiem to jestem. I tym
              razem coś zjemsmile) olewam kilogramy, i tak jak foka wyglądam.
              • emiraf Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 21.03.06, 18:46
                No widzę, że będzie nas kilka. Ja tym razem również wrąbię coś dobrego.Np.
                zupkę grzybową mniam mniam smile.Dzisiaj miałam skurcze takie mocniejsze, ale
                wszystko przeszło. Moja położna twierdzi, że jeszcze mam czas...Także będę na
                pewno. Do zobaczyska

                Emila i Dominik

                Mój Skarb, który noszę pod sercem...
                • vogue22 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 21.03.06, 20:16
                  czesc baby
                  co tam slychac w wielkim swiecie bo ja w domku siedze smile
                  u nas wszystko super kikut pepowiny juz odpadl i jest fajnie, dzidzia nie
                  marudzi, daje mi pospac w nocy 1 godz. i 10 min karmienia smile i znowu spi.
                  ale chlopak to problem sika do gory i go przebieram 7 razy na dobe radze kupic
                  wiecej ciuszkow bo ja piore i prasuje i dalej nie mam smile mama musiala dokupic 3-
                  4 komplety smile
                  tak poza tym wszystko ok blizana sie prawie zasklepila , teraz trzeba wziac sie
                  za brzuch bo strasznie wisi ;p
                  pozdrawiam was goraco buziak
                  Aga i Adrianek
                  • emiraf Re: Do Agi :) 21.03.06, 21:26
                    Cześć Aga,

                    no w końcu odezwałaś się, bo pisałam smska do ciebie...ale rozumiem smile, nie ma
                    czasu nawet podrapać się...po brzuszku wink, cieszę się, że u was wszystko gra i
                    buczy, że maluszek nie marudny a ty cała w skowronkach. Szkoda, że nie będzie
                    cię na czwartkowym spotkanku sad. Mam nadzieję, że wkrótce będzie okazja, żeby
                    się spotkać.
                    Pozdrawiam cię i twego cudownego synka

                    EMi
                • atrawi Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 21.03.06, 20:17
                  Hej! No to może ja też się doczołgamwink Tym bardziej, że o 15 nie będę
                  prawdopodobnie jeszcze taka zdechłasmile Trzymajcie się babeczki. Do zobaczyska. Agata
    • gusia3 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 21.03.06, 22:22
      Hej dziewczynki!
      Wlasnie dostalam od Agi zdjecia AdriankasmileJest boskismile)))))Taki maly
      przystojniaczeksmile
      Pozdrowionka
      Aga i Zuzia(jeszcze w brzuszku)
    • bozenka74 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 21.03.06, 23:24
      Wpisujemy się z Antkiem na listę. Będziemy na pewno, tylko jakiś nagły wypadek
      moze nas zatrzymać.
      Buziaczki
      Bożena
    • justom Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 00:23
      Tak dla potwierdzenia -
      Ja w czwartek bede.Niestety o 14.30 mam sie zameldowac na komendzie na
      Mokotowie w celu zlozenia zeznania...Mialam nadzieje,ze umowimy sie na 16-sta,
      jak ostatnio sad No coz, widac spoznianie sie na te spotkania beda tradycja. Do
      zobaczenia brzuszate! Zaczekajcie na mnie prosze chociaz 1,2 h!
      do zobaczenia
      Justi
      • bozenka74 Czy jakiś nocny marek jest tu dzis? 22.03.06, 01:46
        Chętnie pogadam
        Bożena
      • yola66 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 10:14
        cześć dziewczyny,
        chętnie by się do Was dołączyła - ale o 15.00 to dużo za wcześnie, bo dopiero o
        17.00 kończę pracę.... Może następnym razem.... To dopiero mój 12 tydzien, a
        więc może mi się uda załapać na jakieś spotkanie.... i może uwzględnicie to że
        jeszcze niektóre ciężarówki pracują sad
        • vogue22 Re:to moj synek :) 22.03.06, 10:38
          czesc babeczki smile
          to 2 zdjecia mojego skarba smile
          Emilka przepraszam ze nie odpisuje ale naprawde padam smile spie w dzien tak jak
          on spi bo w nocy tylko drzemie smile nie gniewajcie sie na mnie ale naprawde nie
          mam duzo czasu zeby sie odezwac albo odpisac czy zadzwonic smile jak macie chwilke
          to zapraszam do mnie smile troche mam balagan w domku bo nie ma komu posprzatac
          ale to nic smile
          buuuziaki i pozdrawiam was cieplutko

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=38932801&a=38932801
          • emiraf Re:to moj synek :) 22.03.06, 11:18
            Agus, Adrianek jest cudny. Boze jaki słodziaczek, a jakie ma śliczne włoskismile,
            patrzy tak mądrze, jejku az chciałoby się go zjeść smile. Oczywiście, że nie
            gniewam się na Ciebie, rozumiem, że brak czasu. Dlatego cieszę się, że od czasu
            do czasu skrobniesz coś na forum. 3maj się ciepluteńko. Ja za jakiś tydzień tez
            powinnam już byc po wszystkim. Troche odczekam i poznamy naszych malców.

            Buziaki
            Emila i Dominik
        • bozenka74 do yola66 i wszystkich nowych... 22.03.06, 11:27
          W każdej chwili możesz dołączyć do nas w oficynie, jest około 20m od kina
          Atlantik w podwórku, nas będzie na pewno i widać i słychać. A jeśli bedziesz
          miała watpliwości wystarczy zapytać obsługę gdzie siedzą brzuchatki. Umawiamy
          się tak wcześnie bo większość z nas jest juz prawie na finiszu, a ostatnio
          żadna "młoda" ciężarówka do nas nie dołączyła (nie wiemy dlaczego bo jest
          naprawdę fajnie)a szkoda, bo wraz z naszymi brzuchami zaniknie tradycja spotkań
          czwartkowych. Więc gorąco zapraszamy wszystkie przyszłe mamy i te "pękate" i te
          jeszcze bez widocznych brzuszków. Zawsze mamy o czym rozmawiać.
          Pozdrowionka
          Bożena i Antoś
    • mirabelll Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 11:28
      może dotrę chociaż ostatnio fatalnie się czujęsad
      • gusia3 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 11:58
        Hej,hej!
        To co dziewczynki,mam rezerwowac miejsce?
        Jesli tak to czekam do 17.00 i zamawiam stoliczeksmile
        do jutra,pa
        • stephany Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 12:20
          O patrzcie a ja jestem nowa (choć byłam na jednym ostatnim spotkaniu) to na
          przekór wszystkim przyjde razem ze swoim 27 tygodniowym brzuchem.
          Pozdrawiam Magda
        • bozenka74 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 14:41
          Agnieszko dolicz jeszcze jedną osóbkę, przyjdzie też moja towarzyszka niedoli z
          łózka obok w szpitalu. Bardzo sympatyczna dziewczynka.
          Pozdrawiamy.
          Bożena i Antoś
          • gusia3 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 15:09
            Juz doliczam kolejna Brzuszatke do naszej ciezarowkowej listysmile)))
            Pozdrawiamy
            Aga i Zuzia
            • atrawi Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 22:04
              Hej Dziewczyny. No ja raczej będę, chociaż pewnie nie długo wytrzymamsmile Dziś
              byłam na kolejnym kontrolu i oczywiście okazało się, że moje przeczucia to
              kompletna bzdurauncertain Nic się narazie nie szykuje, szyjka jak tunel kolejowy, KTG
              prawidłowe i w ogóle nie ma co gadać o jakimkolwiek przyspieszeniu się sprawyuncertain
              Zwyczajnie Franek robi zmyłkiwinkNo, ale przynajmniej zdążę coś jeszcze zrobić w
              szkolesmile Dziecko mi nie chce bruździć w karierzebig_grin Pozdrawiam was ciepło i do
              zobaczeniasmile Agata
              Aga! Twój synalek jest absolutnie booooskismile No i ten fryz mnie powalił - jest
              rewelacyjnybig_grin Trzymaj się mocno, a my cierpliwie czekamy na dalsze wieści smile
              Bożenka, jesteś tu dzisiaj jeszcze?
              • bozenka74 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 22:13
                Jestem Agatko, wczoraj połozyłam się o 4 nad ranem i tępo patrzyłam w sufit.
                Ciekawe o której dziś mnie złamie. Ja juz nie mogę, nawet mój mąż niedługo
                zapomni jak mam na imie bo mówi do mnie "nocny marku".
                • atrawi Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 22:25
                  Ja odnotowałam wczoraj niebywały sukces, bo zasnęłam już o 1.00! No, ale byłam
                  naprawdę wykończona, bo nalatałam się wczoraj po schodachsmile Może to jest jakiś
                  sposób, ale raczej nie powtórzę, bo naprawdę myślałam, że "zejdę" na zadyszkę big_grin
                  A jak tam twoje dziecię? Bo moje to dzisiaj szału dostało i dopiero jakieś 15
                  min. temu poszło spać (pewnie-bo on se śpi kiedy chcewink). Za to połowę wieczoru
                  wkręcał mi się w pęcherzuncertain No ale i tak bardzo go kocham, bo jak mu w końcu
                  wytłumaczyłam, że jak będzie tak szalał, to jutro nie drgnie nawet nogą tylko
                  będzie spał a ja wpadnę wtedy w shizę, że się nie rusza i będę go notorycznie
                  budzić, to rozsądny chłopak się uspokoił i poszedł spaćbig_grin
                  • bozenka74 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 22:43
                    Mój maluszek jest bardzo aktywny od samego początku. I tak mu zostało do tej
                    pory, najlepiej jest na szkole rodzenia. Trenujemy te oddechy a on trenuje
                    wytrzymałośc mojego brzucha. Pełna współpraca. Ja nie wiem po kim on to ma, ja
                    i mój mąż w brzuchach naszy mam bylismy bardzo spokojnymi dziećmi. Ale z
                    drugiej strony to dobrze, przynajmniej wiem, ze jest wszystko w porządku.
                    Pęcherz to jest jego nowa zabawka i od jakiegoś czasu uwielbia się nią bawić,
                    oraz zrobił sobie piłkę nożna z mojego prawego boku.. A śpi razem ze mną. Nie
                    wiem czym mam się męczyć i w jaki sposób. Dziś myśłałam, że wcześniej padnę i
                    może bedzie to wcześniej niż wczoraj, hehehe. Położyłam sie po 4 i gapiłam
                    jakiś czas w sufit, dziś obudziła mnie teściowa telefonem tak około 11 i
                    chodziłam cały dzień jak ćma i co? Przyszedł wieczór a ja dostałam jakiegoś
                    powera, zamiast spać to mnie wzięło na porządki - zmywanie z całego dnia itd.
                    Może praca fizyczna mnie "dobije" i padnę na wyrko za chwilkę.
                    • atrawi Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 22:52
                      Jak ja to dobrze znam! Już ok godz.17 czuję się wymięta i zmęczona, a jak tylko
                      zgaszę światło - pstryk - i włącza mi sie głowa. Myśl goni myśl, a ja się
                      przewracam z boku na bok (co jak się domyślasz nie jest obecnie zbyt łatwewink) i
                      taka zmęczona leżę i gapię się przed siebieuncertain Odczekuję tak jakieś 1,5 godziny
                      po czym wstaję i zasiadam przed tym cholernym pudłem (tak jak dziśsmile).Z tym, że
                      ja nie mam już wtedy siły na nic.Żebym chociaż posiadała na kompie jakąś durną
                      kulkę, jak ty, to może by mi czas szybciej leciał, jak sądzisz?wink
                      • emiraf Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 23:09
                        Czesc nocne Marki,

                        dzis dołączyłam do was z Dominikiem smile. Ale juz coraz bardziej czuję znużenie,
                        zaraz więc zmykam pod prysznic, w piżamkę, dwie strony książki o MSR'ach i w
                        kimono. Na szybkie zasnięcie polecam Leksykon VAT smile. Ja nie zdąrzę strony
                        doczytać jak juz chrapię smile. Cieszę się że jutro się zobaczymy.

                        Śpijcie dobrze
                        Pozdrawiam
                        Emila i DOminik
                        • bozenka74 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 23:14
                          Agatko zajrzyj na www.chello.pl do działu rozrywka tam jest cała galeria
                          durnych gier. Ostatnią noc spędziłam sklejając łańcuszki. Ta gra nazywa się
                          chainz 2.
                          • atrawi Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 23:16
                            dzięki Bożenko! Już próbuję! smile
                        • atrawi Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 23:15
                          Słodkich snów kochanasmile Dla ciebie i DominiczkasmileJa tu z pewnością jeszcze
                          posiedzęuncertain Do jutra. Pa
                          • bozenka74 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 23:16
                            a jak chcesz kulkę to mogą Ci ja wysłac na maila
                            • atrawi Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 23:18
                              Och TAK! Prooooooszę!
                              • bozenka74 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 23:23
                                No to poszło zzipowane, masz winzipa czy tez wysłać?
                                • atrawi Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 23:23
                                  Mam. Dziękismile Już sprawdzamsmile
                                  • bozenka74 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 22.03.06, 23:26
                                    Miłej zabawy
    • bozenka74 Nocne ciężarówek rozmowy, hehehe.... 24.03.06, 20:59
      Wczoraj klapnęłam około 2 z jakimś groszem, ale dziś potwornie mi się brzuch
      stawia i czuje się jakoś niewyraźnie więc raczej może spać nie będę ale poleżę
      sobie w łóżeczku.
      Agatko napisz jak tam zabawa kulką.
      Buziaczki w mordeczki.
      Bozena
      • atrawi Re: Nocne ciężarówek rozmowy, hehehe.... 24.03.06, 21:59
        No to chyba dziś taki trefny dzień, bo i u mnie skurcz za skurczem uncertain Dziś byłam
        na kolejnym kontrolu - nadal nicuncertain No, ale przynajmniej KTG podobno "książkowe".
        Wyobraź sobie Bożenko, iż okazało się, że mój własny mąż już dawno podobną kulkę
        zainstalowałsmile BOSZSZSZSZ! Jaka ona jest uzależniająca - wczoraj siedziałam do 2
        w nocy i tylko pukałam w to cholerstwo - rzeczywiście doskonale odmóżdżasmile No i
        czas szybciej lecibig_grin Dziś pewnie też wysiedzę swojesmile Pozdrawiam i oby do jutra,
        nie?wink Pa. Pozdrawiam. Agata
        • emiraf Re: zaczęło się... 25.03.06, 03:47
          dziś o 1.30 odeszły mi wody, mam częto skurcze co 1o minut, teraz już co 7,
          miałam czekać do 8 i jechać do szpitala, ale chyba będę musiała wybrać się
          wcześniej. Dziewczyny trzymajcie za mnie i Dominika kciuki.

          A jeszcze rano byłam na USG i badał mnie lekarz, stwierdził,że nic się nie
          dzieje i wyznaczyl kolejną wizytę za tydzień. Na USG okazało się, że Dominiś ma
          wokól szyi okręcona pępowinę i może zakończyć się cc. Ale nic dzielnie się
          3mamy. Dam znać po wszystkim

          Buziaki
          Emi i Domiś (jeszcze w brzuszku)
          • lolinka2 Re: zaczęło się... 25.03.06, 08:44
            3maj ię!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • edyta.zan Re: zaczęło się... 25.03.06, 09:05
              A ja sie przyznam do okropnej rzeczy. Mianowicie dopiero w piatek zorientowalam
              sie ze poprzedniego dnia byl czwartek i spotkanie. Jakos stracilam rachube
              czasu smile
              A uzmyslowilam to sobie i tak tylko dlatego, ze na piatek mialam zaplanowane z
              mezem ogladanie sali porodowej na madalinskiego
          • bozenka74 Re: zaczęło się... 25.03.06, 12:08
            Emilka jesteśmy z Tobą!!!!!!!
            Bożena i Antoś
            • vogue22 Re: zaczęło się... 25.03.06, 13:31
              Emilka 3mam kciuki za ciebie i Dominisia smile bedzie dobrze ja dalam rade ty tez
              dasz smile pozdrawiamy cie goraco Aga i Adrianek smile
              • bozenka74 Dominik już się urodził !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.06, 19:07
                Emilko Wielkie gratulacje!!!!!!!!!!
                Narazie wiem tylko tyle, że waży 3700g i nic więcej.
                Agnieszko jak coś się dowiesz to napisz.
                Całuski
                Bożena i Antoś
                • bozenka74 Re: Dominik już się urodził !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.03.06, 19:11
                  I długi na 53 cm. smile)))))
                  • atrawi Re: Dominik już się urodził !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 14:32
                    GRATULACJE!!!!!!!!! Czekamy na dalsze wieścismile No i na ewentualne zdjęciasmile
                    Rany...jak się rozsypujemy wszystkiewink to teraz chyba na mnie przyjdzie kolejsmile
                    Dziewczyny, to co z kolejnym spotkaniem? Nie wiem, czy jeszcze będę ale kto
                    wie?...Pisać jakieś ogłoszenie? Dajcie znać.
                    Aga - o jakich porach można do ciebie dzwonić żeby nie odrywać cię od synusia?
                    Chciałabym w końcu pogadać, ale nie mam śmiałości tak cię po prostu nagabywaćsmile
                    Jakoś daj mi znać ok? Czekam na informacje i pozdrawiam ciebie i twoje cudosmile
                    Agata
                    • bozenka74 Re: Dominik już się urodził !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 17:25
                      Z tego co ja wiem to ja i Agnieszka przychodzimy na pewno. Więc Agatko chyba
                      zawsze warto napisać jakies ogłoszonko, może przyjdzie kilka nowych brzuszków.
                      Wypijemy toast - herbatką oczywiście - naszych "nowych" znajomych - Adrianka i
                      Dominisia, a jak Franek dołączy to i jego opijemy, hehehe.
                      Buziaczki.
                      Bożena i Antoś
                      • karolina2 Re: Dominik już się urodził !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 18:35
                        Napisz - ja też będę.
                        Karolina
                        • lolinka2 Re: Dominik już się urodził !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 19:52
                          Ja się również wybieram. Pisz.
                          • justom Re: Dominik już się urodził !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 20:16
                            Ja tez moze bede we czwartek, dopiero za tydzien zglaszam sie do szpitala
                            Pozdrawiam
                            Justyna
    • bozenka74 do Agatki 26.03.06, 17:28
      Będziesz dzis w nocy?
      Bo ja raczej tak, ostatnią znowu spędziłam z łańcuszkami do wpół do piatej
      nowego czasu. Mam taki zegar co się sam przestawia taki jakis satelitarny czy
      kto go wie, to mnie tylko wystraszył jak zaczął się kręcić. Była cisza i tu
      nagle nie wiadomo skąd jakieś dziwne dźwięki.
      Czekam na odpowiedź.
      Bożena
      • atrawi Re: do Agatki 26.03.06, 23:23
        Cześć Bożenko.Siedzisz tu jeszcze? Ja tu dziś raczej pobędę. Wczoraj zasnęłam
        dość wcześnie, bo za to przedwczoraj całą nockę męczyłam się z migrenąsad nagła
        zmiana temperatury dała mi popalić. No ale dziś już całkiem lepiejsmile Co prawda
        przeżyłam dziś stresa - cholerny policjant przypieprzył się do nas bez powodu (a
        mnie to jakoś strasznie zdenerwowało)- ale ciepła kąpiel i kubeczek melisy
        przywróciły mnie do żywych. Mam nadzieję że Franek nie przeżył tego bardzo.
        ps.Daj znać jak samopoczucie. Agata
        • atrawi Re: Apropo spotkania 26.03.06, 23:29
          Na którą mam pisać? Na 15? Na 16? Cholercia, zapomniałam się wcześniej zapytać,
          a teraz zabrałam się do pisania i nie wiemuncertain Dajcie znać kochane jak wam pasuje,
          a ja napiszę jutro ogłoszenie. (Boszszszsz, gdzie podział się mój mózg?
          Uczciwego znalazcę proszę o bezwłoczny zwrot! Czeka nagrodabig_grin)Pozdrawiam i do
          zobaczenia. Agata
        • bozenka74 Re: do Agatki 27.03.06, 00:01
          Jestem, jestem. Jeśli chodzi o spotkanie to dla mnie obojętnie, może być 15 i
          16, bez różnicy. Dostosuję się, chociaż może lepiej na 15 to dłużej sobie
          pogadamy.
          Masz może gg? Mój nr to 1856209, jestem niewidoczna ale aktywna. Tak chyba
          bedzie łatwiej gadać.
          Ogólnie to podobnie jak Ty chodzę taka małorozgarnieta, roztrzepana i jak to
          określił mój mąż zakręcona. Zapominam o najważniejszych rzeczach. Ostatnio
          zapomniałam zabrać ze sobą lekarstw (fenoterol+isoptin) i jak mi telefon
          przypomniał (ustawiam sobie budzik na wszelki wypadek) to wtedy zamiast do
          teściów wróciliśmy z powrotem do domu. Już mam dość ciąży, Antek się tak
          rozpycha, że mnie cały brzuch boli - już bym chciał urodzić i mieć z głowy ten
          mały słodki ciężar. Chodzę jak hipopotamica i każdy ruch poprzedzam stękaniem.
          Czy to jest normalne? Mój mąż zadał mi pytanie na które nie znałam odpowiedzi,
          a brzmiało: Czy wszystkie jesteście takie marudne czy vtylko Ty jedna? I co Ty
          na to?
          Czekam na gg albo na forum.
          Buziaki
          Bożena
          • atrawi Re: do Agatki 27.03.06, 00:47
            Sory - zakulkowałam się trochęwink Niestety gg nie posiadam. Mam tylko skype'a.
            Nie martw się bardzo - ja jestem z pewnością bardziej marudnasmile Ale faktem jest,
            że ja zawsze taka byłam (już taka moja uroda;D) Ja za to zauważyłam,że Franek
            mniej się rusza ostatnio - pewnie ma coraz mniej miejsca, ale ja i tak
            oczywiście martwię się na zapas. Na szczęście już jutro następna kontrolasmile
            tego dobre strony - człowiek mniej schizuje. Być może nawet warto odsiedzieć
            swoje na tej izbie przyjęćsmile A czy ty nadal masz taką samą dawkę Fenoterolu na
            dzień, czy ci zmniejszyli? Bo odnoszę wrażenie, że się u ciebie nieco
            unormowało, nie?...
            • bozenka74 Re: do Agatki 27.03.06, 00:59
              Fenoterol biorę teraz 3 razy na dobę, zaczynałam w szpitalu od 6 jak doszłam do
              4 to mnie wypuścili. Teraz idę na wizytę we wtorek i mam nadzieję zejdziemy do
              2 bo na dwa tyg przed powinnam odstawić zupełnie. A na skypie znajdź mnie jako
              bozenaigrzesiek pisane dokładnie tak bez przerw. Ja za to zamiast kulki teraz
              trenuję łańcuszki na chello, też zajmujące choć nie odmóżdża tak jak kuleczka.
              • gusia3 do wszystkich brzuszatek:) 27.03.06, 08:47
                Czesc dziewczynki!
                Jesli chodzi o czwartkowe spotkanie to i ja sie pojawie,ta 15.00 to calkiem
                niezla pora,ale jesli wolicie 16.00 to sie dostosujesmile
                O Emilce wiecej informacji nie posiadam (nie chce meczyc jej pytaniami przez
                sms),ale najwazniejsze,ze czuja sie dobrzesmile))))
                Coraz bardziej chce juz rodzicsmile
                Bozenko,nie tylko Ty jestes marudnasmile)))ja tez chodze i stekam i marudze hehehe.
                Pozdrawiam cieplutko
                pa
                • karolina2 Re: do wszystkich brzuszatek:) 27.03.06, 09:42
                  Myślę, że lepsza jest 15.
                  • vogue22 Re: do wszystkich brzuszatek:) to ja 27.03.06, 12:15
                    czesc baby smile
                    u nas wszystko po staremu tylko synek nie daje mi spac w nocy smile w dzien
                    przesypia po 2 godz a w nocy 30 min do 1 godz i koniec i padam na mordke a tu
                    pranie prasowanie karmienie gotowanie placz dzidzi i tak na okraglo czekam
                    tylko az ktos przyjdzie bo nawet nie mam czasu zjesc smile o maaaaatko
                    Emilka ma dzwonic do mnie urodzila sn w damianie nawet szybko ale koncowka byla
                    ponoc ciezka smile synus sliczny i zdrowy Emilka jest niewyspana smile dal jej
                    popalic
                    Aga jeszcze troszke i Zuza bedzie z nami smile nie szukam zony dla synka najpierw
                    zapoznamy dzieciaczki smile
                    Bozenko ja tez bylam marudna a teraz jeszcze bardziej smile wiecej zajec a czasu
                    brak tongue_out
                    Agatko dzwon do mnie jak masz czas nawet jak bede karmic to odbiore juz doszlam
                    do wprawy smile caly czas ktos do mnie dzwoni smile
                    widze ze nowe brzuszate podochodzily tongue_out no coz jedni odchodza drudzy
                    przychodza tongue_out ale i tak juz nie jest tak zabawnie jak ja bylam smile przyznaciesmile
                    ( Pan Marek jeszcze pracuje ?? pozdrowcie go ode mnie smile ) i kierowniczke smile
                    pozdrawiam was cieplutko buuuuuziaki baby smile))
                    • emiraf Re: to ja już rozdwojona :) i Dominiś 27.03.06, 23:16
                      Cześć kochane,

                      Mój Skarb urodził się 25 marca o 8.30 smile)). Ma 55 cm i 3700 g, ma czarne gęste
                      włoski i granatowe oczka. Poród był krótki 3,5 godz, końcówka troszkę ciężka,
                      bo Dominiś jak na moje możliwości wymiarowe smile byl duży i jeszcze podłozył
                      sobie rączkę pod główkę. Parłam co sił, tyle że nie do końca prawidłowo i
                      dlatego wyglądam jak wampirek - mam krew w oczach (wybroczyny), ale za to mam
                      cudownego synka smile). Czujemy się świetnie, Domiś jest jak aniołek, tylko śpi i
                      je.
                      Jutro zamieszczę fotki. Pa
                      • atrawi Re: to ja już rozdwojona :) i Dominiś 28.03.06, 01:00
                        GRATULACJE!!!!!!!!! (HA! Pogratulawałam ci pierwszasmile) Dużo zdrówka dla ciebie i
                        Dominiczkasmile Pozdrawiam i czekamy na zdjęcia! Agata
                      • bozenka74 Re: to ja już rozdwojona :) i Dominiś 28.03.06, 11:57
                        Gratuluję Emilko!
                        Teraz czekamy na kolejne maluchy, ciekawe która z nas następna.
                        Byłam dziś u lekarza i mam spore sznase na to że jednak wyskoczę przed Agatkę,
                        ale jak na razie zaciskam mocno nogi, tylko co ja biedna będę mogła. Od dziś
                        mam fenoterol dwa razy na dzień i tylko do następnego wtorku. We wtorek 04-04
                        mam też ostatnie USG i dentystę, żebym tylko nie zaczęła rodzić na fotelu
                        stomatologicznym, bo to nie będzie zabawne. A Agatko to o czym rozmawiałysmy to
                        jest norma pewnie mam to samo co Ty. Brzuszek już niziutko, w środku krótko i
                        miękko. Czekam na skurcze i Antka.
                        Pozdrawiamy gorąco
                        Bożena i Antoś (nadal razem)
                        • gusia3 Re: to ja już rozdwojona :) i Dominiś 28.03.06, 12:07
                          Emilko,wielkie gratulacje!!!!!!
                          Czekamy na zdjeciasmile
                          Ja w czwartek mam ostatnie USG izobacze moja Zuziesmile))))Bede tez wiedziala ile
                          wazy i jak nasza kruszynka sie ulozylasmile))
                          Moja szyjka jest jeszcze zamknieta ale pomalu zaczyna sie rozmiekczac.
                          Pozdrawiamy cieplutko.
                          Do zobaczenia w czwartek.
                          pa,pa
                          • emiraf Re: to ja już rozdwojona :) i Dominiś 28.03.06, 13:55
                            kochane brzuchatki,

                            oto moj Skarb Dominik smile
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=39329498
                            Pozdrawiam was cieplutko
                            3mam za wszystkie kciuki i będę śledzić, kiedy do nas (rozdwojonych smile)
                            dolączycie. Pamiętajcie o prawidłowej technice parcia, żeby nie wyglądać tak
                            jak ja (WAMPIR!!!)

                            Do zobaczyska już wkrótce z naszymi mmaluchami
                            Emilia i Dominiczek
                            • gusia3 Re: to ja już rozdwojona :) i Dominiś 28.03.06, 14:47
                              Dominiczek jest slicznysmile))))Zyczymy duzo zdrowka dla Ciebie Emilko i Twojego
                              synka!Niech rosnie zdrowo!!!!!
                              Buziaczki
                              • vogue22 Re: to ja już rozdwojona :) i Dominiś 28.03.06, 16:28
                                gratulacjeeeee raz jeszcze smile Emilka masz slicznego synka ale wloskow ma
                                mniej tongue_out niz moj Adrianek smile hihihih jest boooooooski ale nie przejmuj sie za 3
                                miesiace moj bedzie lysy jak sobie wloski wytrze smile bo tak wierci glowa ze
                                hej smile no to ktora nastepna ??? ja zaczelam a ktora skonczy wink dozobaczenia z
                                naszymi bobasami buuuuuuuzka
                                pozdrawiamy Aga i Adrianek
                                • bozenka74 Re: to ja już rozdwojona :) i Dominiś 28.03.06, 16:51
                                  Oj chyba ja następna, jakoś dziwnie się czuję. Jeszcze nie wiem czy to są
                                  skurcze ale boli potwornie, jeszcze nie są to zbyt regularne bóle ale jeśli to
                                  najpóźniej w nocy albo rano Antek będzie z nami. Czyżby same chłopaki się
                                  rodziły? Może w końcu czas na jakąś pannę. Dam znać co ze mną za niedługo,
                                  chyba, że pojadę się rozdwoić to wtedy wyślę sms-ki do Was kobitki.
                                  Buziaczki
                                  Bożena
                                • karolina2 Re: to ja już rozdwojona :) i Dominiś 28.03.06, 16:57
                                  Emilko - Dominik jest śliczny.
                                  Napisz o co dokładnie chodzi w prawidłowej technice parcia.
                                  Karolina
    • gusia3 Bożenka w szpitalu! 28.03.06, 20:19

      • atrawi Re: Bożenka w szpitalu! 28.03.06, 23:31
        U mnie bez zmian (narazie)smile No co wy, dziewczyny! Poczekajcie na mniewink! A tak
        na poważnie - w czwartek mogę się spóźnić - mam kolejny kontrol no i jak już tam
        będę to odwiedzę Bożenkę (biedactwosad)
        Emilko - masz ślicznego synkasmile Jeszcze raz gratulujęsmile Koniecznie napisz o
        prawidłowej technice parcia, bo jeśli można coś w tej kwestii zepsuć, to mi się
        z pewnością udawink Pozdrawiam was kochane i do zobaczenia (chyba). Agata
        ps. Franek macha wam nogąsmile Pa
        • justom Re: Bożenka w szpitalu! 29.03.06, 19:10
          witajcie brzuszki,

          Super krotkiego i udanego porodu Emilce gratulowalam juz telefonicznie.Dzisiaj
          z nia rozmawialam."Walczy z nawalem pokarmu" Moze jakies dobre rady od pan juz
          rozdwojonych? Sliczny Dominis - wlasnie widzialam zdjecia. Emil, szczerze
          mowiac ustalenie podobienstwa nasterecza nieco problemoiw wink
          Ja nie trafilam na razie do szpitala, chociaz tak mnie nastawil dawno lekarz i
          zaczynam sie juz stresowac koncowka =zle sypiam, drecze meza, nie moge sie
          oswoic z mysla, ze nie wiadomo do konca gdzie urodze.Termin mam 10.04 i te 12
          dni beda chyba najdluzszymi dniami w moim zyciu...sad
          Postaram sie dotrzec na jutrzejsze spotkanie.Chce sie od was dowiedziec gdzie
          bedziecie rodzic, moze zmienie szpital.
          Pozdrawiam was dziewczyny!
          Justyna i niespokojna Julka
          • lolinka2 Re: nawał 29.03.06, 20:26
            Zależy co chce osiagnąć, to rózne są strategie. Ja np chciałam ciągle mieć dużą
            ptodukcję więc odciagałam cały czas, żeby mieć puste piersi (czyli co 30-45 min
            i do wrazenia pustości).
            Jeśli chce się unormować zeby bez odciagania dziecko wykarmić, to np ciepłe
            prysznice i delikatne odciagnięcie NADMIARU, na zastoje itp liście kapusty
            (lekko zbite i wychłodzone w lodówce). Przy wysokiej gorączce jaka się pojawia
            przy nawale/ zastoju fajnie działa nakarmienie dzidzia na full i potem
            opróżnienie miejsca gdzie jest zastój pod ciepłym prysznicem (tam się z reguły
            robi twardy, bolesny guzek). Momentalnie spada bez żadnych konsekwencji, a
            zresztą paracetamol można brać. I niezależnie od różnych dziwnych opinii z nawet
            42stopniową temperaturą można a nawet trzeba karmić.

            To tyle z rzeczy które pamiętam na chwilę obecną.
            • emiraf Re: nawał 30.03.06, 15:50
              Cześć kochane,

              Justi jesteś kochana smile, powiedz Julce, że narzeczony Dominik na nią czekasmile.
              Karolcia dzięki za rady, nawał w miarę mozliwości opanowany. Teraz leczę
              poranione brodawki.

              Z tym parciem to tak:
              PAMIĘTAJCIE:

              - zamknięte oczy
              - głowa do klatki piersiowej
              - nabierać powietrza do płuc i brzucha a nie w poliki
              - nie przeć bez skurczu

              ja oczywiście z tych emocji zapomniałam o wszystkim i popełniłam wszystkie
              możliwe błędy...ale jak dotknęłam wychodzącej główki poszło jak po maśle

              Życzę szybkich i udanych porodów i czekam na waze pociech i spotkanie z nimi
              Miłego spotkanka

              Buziaki

              Emila i Dominiś
    • bozenka74 Jestem w domku, nadal 2w1 :) 31.03.06, 16:54
      Już jestem w domku, Antek pchał się na świat ale okazało się, ze to zmyłka.
      Miałam skurcze i bóle ale nieregularne, niestety bez rozwarcia. Dostałam prochy
      rozkurczowe i dwa zastrzyki i przeszły mu chęci ma wyprzedzanie Franka. Ogolnie
      to czujemy się dobrze. Dziś przed samym wyjściem miałam robione USG i okazało
      się, że jest wszystko dobrze tylko mój syn jest zdolny niesłychanie - zrobił
      sobie z pępowiny pasek do spodni tylko kurczę on nie ma tam żadnych spodni.
      Owinął sobie pępowinę wokół brzuszka i po tym co powiedział pan dr nie ma szans
      na odplątanie, ale podobno mam się tym nie martwić. Podejrzewałam, ze tak może
      być bo siedzi od jakiegoś czasu w prawej części mojego brzuszka i rusza tylko
      rączkami i nóżkami bo biedactwo nie może się obrocić na inny boczek hehe. Ale
      mam nadzieję, ze juz niedługo wyjdzie na ten swiat i zacznie się baby blues,
      hehe. Ja czuję, ze to nastąpi dość szybko.

      A teraz proszę, napiszcie jak było na spotkanku.
      Buziaczki dla Was i Waszych brzuszków, oraz małych kawalerów Adrianka i
      Dominisia
      Bożena i Antoś
      • gusia3 Re: Jestem w domku, nadal 2w1 :) 31.03.06, 17:24
        Hej Bozenko!
        Fajnie,ze jestes juz w domku i ze czujesz sie dobrzesmile
        Na spotkanku jak zwykle bylo milo i przyjemnie.Ciekawe kogo zabraknie za
        tydzien,oczywiscie z wiadomych przyczynsmile)))
        Ja tez mialam robione USG i Zuzia jet juz duuuza 3548 i byc moze urodzi sie
        wczesniej-hurra
        buziaczki
        • bozenka74 Re: Jestem w domku, nadal 2w1 :) 31.03.06, 17:26
          A ja zapomniałam dodać, że Antoś waży 2800g
          • bozenka74 Re: Jestem w domku, nadal 2w1 :) 31.03.06, 17:50
            A to moje zdjęcie z sesji o której Wam wspominałam
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=28219346&a=39549003Pozdrowionka
            Bożena
            • bozenka74 Re: Jestem w domku, nadal 2w1 :) 31.03.06, 17:50
              Pomyłka jeszcze raz wklejam link
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=28219346&a=39549003
              • karolina2 Re: Jestem w domku, nadal 2w1 :) 31.03.06, 20:42
                Dziewczyny, dzisiaj odszedł mi czop śluzowy i podobno lada dzień mogę rodzić.
                Pawełek waży 2850.
                Ciekawe, która z nas będzie pierwsza?
                Karolina i Pawełek
                • bozenka74 Re: Jestem w domku, nadal 2w1 :) 31.03.06, 20:46
                  A ja znowu mam te dziwne bóle, no Karolcia chyba idziemy na wyścig, hehe...
                  A co z Frankiem?
                  • gusia3 Re: Jestem w domku, nadal 2w1 :) 31.03.06, 20:49
                    Dziewczynki,widze,ze nasz czas sie zbliza.Mnie jeszcze nic nie boli, ale jakos
                    tak czuje,ze porod tuz,tuz.
                    Karolcia,jak dokladnie wyglada czop sluzowy?
                    Wlasnie, co z Agatka i Frankiem?
                    Trzymajmy sie!
                    Buziaczki
                    Aga i Zuzia
                    • karolina2 Re: Jestem w domku, nadal 2w1 :) 31.03.06, 21:08
                      Czytałam że może bardzo różnie wyglądać, ale u mnie był koloru kremowego i
                      konsystencji żelowej. Dowiedziałam się, że mi odchodzi podczas badania u
                      ginekologa, który mi go pokazał, było tego dość sporo.

                      Karolina
                      • justom Re: Jestem w domku, nadal 2w1 :) 31.03.06, 22:58
                        pisalam 15 min i cos nie zapisalo mi sie...grr, naskrobie moze jutro jeszcze
                        raz sad
                        3majcie sie dziewczynki!
                        pozdrawiam
                        Justi &Julia (2 w 1 poki co...)
    • gusia3 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 01.04.06, 11:41
      Dzieki Karolina za informacjesmile)))
      Jak sie czujecie dziewczynki? Ja jeszcze nic nie czuje fizycznie ale tak
      psychicznie,to mam przeczucie,ze w przyszlym tygodniu juz urodzesmile
      Milej soboty.
      Buziaczki
      Aga i Zuzia(jeszcze 2w 1)
      • bozenka74 Hehehe.... Dziwna sprawa... 01.04.06, 13:52
        Hmmmm..... Trochę dziwne to co się stało. Mnie się chyba nie chciało rodzić
        tylko zupełnie coś innego. Wczoraj miałam znowu te dziwne bóle połączone ze
        skurczami (no-spa nie pomogła) i stwierdzilismy z mężem, ze jak szaleć to
        szaleć i sobie troche pofolgowalismy coby wywołać poród. No i co się stało?
        Właśnie nic tylko wszystko mi przeszło. Zupełnie jak ręką odjął. Ja chyba
        naprawdę jestem jakąś kosmitką. Dziś latam od rana z generalnymi porządkami,
        nawet mój mąż ochoczo wziął się za mycie okien - być może moja energia jest
        zaraźliwa. Przesuwamy meble, ustawiamy na tysiące sposobów Antkowy pokój, a tu
        znowu nic. Mojemu dziecku jak zobaczył co tu się kroi to chyba się odechciało
        wychodzić z brzuszka. W sumie gdzie mu bedzie lepiej, ale ja bym wolała już go
        poprzytulać niż dźwigać w brzuchu. Ale on biedactwo może ruszać tylko nóżkami i
        rączkami co może byc dla niego bardzo niewygodne patrząc jak skakał wcześniej,
        ale ma za swoje nikt mu hehehe nie kazał zawijac się w pępowinę, no nie? Żarty
        żartami a tak naprawdę to mi szkoda maluszka, jest taki skrępowany.
        Pozdrowionka
        Bożena i Antoś
        • karolina2 Re: Hehehe.... Dziwna sprawa... 01.04.06, 17:21
          A mi się chyba brzuch obniżył, albo mam zwidy...

          Karolina
          • gusia3 Re: Hehehe.... Dziwna sprawa... 01.04.06, 17:23
            Ciekawe co z tego wszystkiego wynikniesmile))))
            Pozostalo nam tylko czekac.
            Buziaki
            • atrawi Re: Hehehe.... Dziwna sprawa... 01.04.06, 23:00
              Cześć dziewczyny. Dziś byłam na kolejnym kontrolu. Zaczynam się do tego
              przyzwyczajać, śmialiśmy się nawet z Mielnikiem, że zaczynam się na izbie
              przyjęć czuć jak w domu i będzie mi się w tym szpitalu rodzić komfortowo;D. Co
              do postępów w "akcji" to ich brakuncertain Frankowi wcale się nie spieszy i
              przystopowałuncertain No ale ma jeszcze w końcu czas do poniedziałkusmile Od jutra chyba
              rozpocznę jakieś szaleństwa seksualne, jakieś generalne sprzątania itp. bo może
              jemu jest tam zwyczajnie za dobrze?...dr.Mielnik w każdym razie kazał mi się
              przesadnie nie oszczędzaćwink No a następna "wizyta" właśnie w poniedziałek.
              Tymczasem........czekamy. Pozdrawiam was ciepło. Agata
              • bozenka74 Re: Hehehe.... Dziwna sprawa... 02.04.06, 11:20
                U mnie porządki nie przyniosły porządanego efektu, skończyło się na tym, że
                wczoraj o 19 padłam ledwo żywa na łózko i spalam do rana. Juz dawno nie miałam
                takiej nocy, było bosko. Hehehe... Ale efekty mojej pracy widać w Antkowym
                pokoiku i na jego półeczkach. Mebelki poustawiane, ubranka równiótko ułożone,
                teraz mi zostało jeszcze ostatnie małe prasowanko i finito. A Antek się uparł,
                ze nie wyjdzie, może miał ochotę we wtorek, ale jak go powstrzymali to się
                obraził i nie wiadomo kiedy wyjdzie.
                Raz w tygodniu mam wizytę na IP w praskim na KTG, więc Agatko jak nawet
                urodzisz to Cię odwiedzę - tylko daj cynk. Może jak Antek zobaczy Franka to
                wrócą mu chęci do porodu. W poniedziałek zwiedzaliśmy porodówkę i cały oddział
                a we wtorek wylądowałam w szpitalu, może jednak na mojego malucha tak działa
                widok dzieciaczków, hehe. Żebym była tego pewna to nawet zaraz bym poszła
                jeszcze raz pozwiedzać sobie.
                Pozdrawiamy
                Bożena i Antoś
                • atrawi Re: Hehehe.... Dziwna sprawa... 02.04.06, 21:45
                  Witam was kochane. Nic nie powiem...ale mam nadzieję, że miałyście dziś lepszy
                  dzień niż jasad Tylko żwawe ruchy Franka są dla mnie jakimś pozytywem
                  (przynajmniej nie muszę się martwić, że czuje się dziś tak jak ja) A ja chyba
                  powinnam była przespać ten dzień. Boszszszsz....może przynajmniej będę dziś
                  spała....jeśli noga przestanie mnie boleć...a szkoda słów, napiszę o tym jutro.
                  W każdym razie - jeszcze 2 w 1. Pozdrawiam was ciepło. Agata
                  ps. NIECH MNIE KTOŚ ZASTRZELIIIII!!!
                  • bozenka74 Re: Hehehe.... Dziwna sprawa... 03.04.06, 09:51
                    Przytuli, Agatko w oryginale było ...Przytuli, wink

                    A co to takiego się wczoraj działo?

                    Ja teraz będę miała bardzo ciekawe dwa dni zaczynam dziś od wizyty u gin i w
                    pracy a wtorek z samego rana u dentysty i później mam USG, a w międzyczasie
                    odwiedzę moją sąsiadkę z osiedla teściów i zobaczę w końcu prawie
                    trzymiesięczną Anastazję. Dwa dni pełne atrakcji a na dodatek w środę skoczę na
                    KTG do praskiego. I tak chyba juz będzie do rozwiązania! Moze czas szybciej
                    minie tylko, żeby mnie Antek nie zaskoczył gdzieś poza domem, najbardziej
                    właśnie się boję, że chwyci mnie jak będę gdzieś zupełnie sama bez mojego męża,
                    gdzieś poza domem, ale to chyba kazda z nas ma takie obawy. Ale jak narazie
                    uszy trzymam wysoko w górze.
                    A co tam u Karolci? Jak się posuwa dalej Pawełek?

                    Buziaczki
                    Bożena i Antoś
                    • karolina2 Re: Hehehe.... Dziwna sprawa... 03.04.06, 10:24
                      Ja też cały czas 2 w 1, narazie nie ma żadnych dodatkowych oznak porodu.
                      Też boję się, że wody mi odejdą jak będę gdzieś "w drodze".
                      Choć stwierdziłam, że wody akurat jest fajna oznaka porodu, bo nie ma
                      wątpliwości, że za kilka godzin zacznie się (lub będzie wywołany) poród. Tylko
                      czy tych wód jest dużo? Czy wiadomo, że to właśnie wody? Mam dużo wątpliwości...
                      Pozdrawiam Was wszystkie!
                      Karolina
                      • bozenka74 Re: Hehehe.... Dziwna sprawa... 03.04.06, 10:36
                        Karolinko nie martw się wody Ci nie chlusną, jest ich około 1l. Ale raczej będę
                        się sączyć, chyba, że sie położysz to masz większe szanse na chluśnięcie. Gdy
                        będziesz w pionie to Pawełek główką przyblokuje wyjście i nie będą miały jak
                        się szybko wydostać, ale nie zawsze wody odchodzą najpierw. Oznaką mogą być
                        skurcze a dziecko raz na bardzo rzadko rodzi się z całym pęcherzem i wygląda
                        jak kurczaczek w jajku bez skorupki, hehehe. Bardzo często też pęcherz pęka
                        dopiero przy skurczach partych. Z kilkoma osobami którymi ostatnio rozmawiałam
                        to wychodzi tak, ze pół na pół jest z tymi wodami. No i nam dużo na ten temat
                        mówiła położna na szkole rodzenia.
                        A jeśli chodzi o ten czop to ja sama nie wiem czy go jeszcze mam, bo co chwila
                        zmieniam wkładkę i zawsze coś tam na niej jest. Ale co dokładnie to chyba muszę
                        iść hehehe do wróżki.
                        Jakiś mam dziś dobry humor, mimo, ze o trzeciej rano obudziłam się z bólem
                        głowy.
                        Bożena
                        • gusia3 Re: Hehehe.... Dziwna sprawa... 03.04.06, 10:47
                          Czesc dziewczynki!
                          Ja tez nadal 2w1 i tak jak Wy mam podobne obawy,zwlaszcza,ze cala akcja zacznie
                          sie jak bede poza domemsmileZ tymi wodami to bywa rozniesadMojej kolezance wlasnie
                          chlusnely jak byla w sklepie!Wlasnie tego sie obawiamsad
                          No ale coz miejmy nadzieje,ze bedzie dobrzesmile
                          Jutro mam kolejna wizyte u gin.i zobaczymy jak wyglada moja szyjkasmile))
                          Pozdrawiam Was cieplutko!
                          Aga
                          • justom Re: Hehehe.... Dziwna sprawa... 03.04.06, 12:34
                            czesc brzuszki,

                            ja mam chyba najpozniejszy termin a jestem najbardziej zniecierpliwiona = 2 w 1
                            na razie.Dlugo by opowiadac dlaczego.Poki co nie czuje sie najlepiej, kolejna
                            nieprzespana noc a nic nie wskazuje na porod. Jestem wyczerpana i
                            zmeczona.Ciesze sie, ze wasze nastroje sa lepsze.
                            Pozdrawiam i zycze szybkiego "rozdwojenia"
                            Justi&Julka
                            • atrawi Re: Hehehe.... Dziwna sprawa... 03.04.06, 18:00
                              Cześć i czołemsmile O jak mi dzisiaj lepiejsmile Mogłabym dziś rodzić - dzień całkiem
                              udany i odpoczynkowy, jestem (o dziwo!) wyspana, no i pogoda taka podnosząca na
                              duchu. Może to kwestia porównania tego dnia do wczorajszego. Był naprawdę
                              kooooszmarny. Byłam w baaaaardzo kiepskiej kondycji. Czułam się jak 70-oletnia
                              staruszka przed zawałem. 2 razy miałam akcję pt. Natychmiast usiąść! MDLEJĘ!
                              Mroczki przed oczami, miękkie kolana i szum w uszach. Następnie spuchła mi nieco
                              noga i zaczął mnie boleć staw, w którym rok temy miałam zapalenie (zresztą noga
                              budziła mnie w nocy co 3 godz.), a potem Franek zrobił sobie poduszkę z mojego
                              pęcherza. No nie miałam już wtedy najlepszego nastroju.
                              A dziś jest naprawdę ok. (tylko noga jeszcze mnie trochę boli ale do wytrzymania)
                              Poza tym byłam dziś na kontrolu. Szyjka bez zmian, skurcze przepowiadające są i
                              co?... Może Franek po prostu nie wie, że na dziś ma wyznaczony termin...
                              Pozdrawiam was serdecznie. Trzymajcie się. Agata
                              • bozenka74 Re: Hehehe.... Dziwna sprawa... 03.04.06, 19:35
                                No ja dziś odwiedziłam swoją gin, przebadała mnie na wszystkie strony i
                                powiedziała: szyjka 1,5cm, miękka, głowka bardzo nisko. Czekać na poród może
                                być lada dzień. Aha i jeszcze powiedziała, że patrząc na mnie i mój brzuch i
                                badając wielkość głowki to Antek ma juz ponad 3kg albo jest taka dobra albo
                                wróżka. Ja mam nadzieję, ze on już w końcu wyjdzie z tego brzucha bo jest mi
                                juz bardzo ciężko i bolą mnie wszystkie stawy.

                                Dziś dostałam paczkę, listonosz przyniósł mi zamówiony w piątek laktator,
                                hmmm.... działają jak błyskawica, polecam ten sklepik. My-baby czy coś takiego
                                jak będziecie chetne to puszczę linka.

                                Pozdrawiamy i całujemy gorąco
                                Bożena z Antosiem w jednym
                                • gusia3 Wrocilam od gin... 04.04.06, 15:01

                                  • sabina9 Re: Wrocilam od gin... 04.04.06, 16:08
                                    cześć!

                                    ale tu się dzieje od kilku dni! a mi jak na złość komputer odmawia
                                    posłuszeństwa i dopiero w weekend będziemy mieć czas, żeby coś z tym zrobić. Ja
                                    jeszcze nigdzie się nie wybieram, ale zaczęłam już (w końcu!) przygotowywać
                                    torbę do szpitala.
                                    W czwartek idę na usg (to niepotrzebne wink)) i jestem bardzo ciekawa, co tam
                                    zobaczę!
                                    zastanawiam się też co z naszym czwartkowym spotkaniem przy tylu ostatnich
                                    zmianach - mam nadzieję, że uda nam się jeszcze zobaczyć przed Waszym
                                    rozdwojeniem - bo w zasadzie wszystkie już jesteście o krok od wielkiego dnia!

                                    pozdrowienia
                                    sabina
                                    • bozenka74 Re: Wrocilam od gin... 04.04.06, 17:10
                                      Własnie wróciłam z USG z przychodni, sama juz nie wiem ktoś mnie nabija w
                                      butelkę tylko kto?
                                      W szpitalu Antek był owiniety w pępowinę a dziś się okazało, że jednak nie.
                                      Chyba ten ze szpitala chciał mi zrobić dowcip bo sie tak ciągle dopytywałam aż
                                      mi w końcu powiedział, że mam nie przeszkadzać w badaniu. Jeśli to był żart to
                                      naprawdę kiepski.
                                      Wszystko jest z Antosiem w porządku i to jest najważniejsze.
                                      Pozdrowionka i całuski dla Was wszystkich.
                                      • justom Re: Wrocilam od gin... 04.04.06, 21:38
                                        hejo!

                                        To super Bozenko! Zart nie na miejscu ale wiadomosc dobra smile
                                        Ja zglaszam sie jutro do 2 ch szpitali - na Karowa i ew.na Madalinskiego (tak
                                        swoja droga, czy ktoras z was bedzie tam rodzic?) Chce uspokoic meza, ktory ze
                                        wzgledu na moja cukrzyce ciazowa i choleostaze chce byc pewien, ze nie musze
                                        lezec w szpitalu.Mam nadzieje, ze jednak tam nie zostane. Jutro bedzie 5 dni do
                                        terminu porodu a Julka jakos sie nie spieszy. Jesli sie to kurczatko "nie
                                        wykluje" szybko, lezenie w szpitalu do 10 dni po terminie nie jest zabawna
                                        perspektywa. Will see
                                        Pozdrawiam was drogie ciezaroweczki. Jesli nie zatrzymaja mnie jednak nigdzie,
                                        postaram sie przyjechac we czwartek na spotkanie.Dajcie znac czy wogole sie
                                        spotykamy.
                                        Justi & Julia
    • gusia3 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 05.04.06, 16:48
      Hej Dziewczynki!
      Czy jutro jest spotkanko?
      Czy jest ktoś chętny?
      Jeśli będę oczywiście w stanie,to z chęcią bym się z Wami spotkałasmile
      Pozdrawiam
      Aga
      • karolina2 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 05.04.06, 19:32
        No właśnie - ja mogłabym też przyjść gdyby było, bo narazie nic się jednak nie
        dzieje.
        Karolina
        • atrawi Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 06.04.06, 00:26
          No cześć dziewczyny. Jakoś tu cicho strasznie. U mnie nic się (niestety) nie
          zmieniło. Tylko skurcze przepowiadające stały się trochę bolesne, ale oczywiście
          nic poza dyskomfortem z tego nie wynikauncertain Następna kontrol w piątek. Mam ciągle
          nadzieję, że do niej już nie dojdzie, no ale Franek chyba je polubiłuncertain Nic to.
          Najwyżej go w końcu wypchną na siłęsmile Pozdrawiam was serdecznie i całuję wiosennie.
          Ja na spotkanko już się raczej nie doczłapię (za ciężki mam już zadek wink) ale
          mam nadzieję, że wypijecie za mnie po łyku (herbatki oczywiście!) wink Jeszcze raz
          ściskam. Agata
          • sabina9 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 06.04.06, 10:00
            Hej!

            W takim razie postaram się zajrzeć do naszej knajpki ok. 15.00 - mogę być
            troszkę później bo idę na usg - mam nadzieje, że się z Wami zobaczę!

            pozdrowienia
            sabina
            • bozenka74 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 06.04.06, 10:40
              Na mnie raczej nie liczcie, w tym tygodniu nie dam rady, ale kto wie co będzie
              za tydzień.
              Bożena
    • bozenka74 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 06.04.06, 10:52
      Zdjęcie mojego synka
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=28219346&a=39806399Bożena
      • bozenka74 Jeszcze raz bo się źle wkleiło 06.04.06, 10:53
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=28219346&a=39806399
        • gusia3 Re: Jeszcze raz bo się źle wkleiło 06.04.06, 13:31

    • bozenka74 I zapadła głucha cisza..... 07.04.06, 22:48
      Co sie stalo dziewczyny? Czyzby wszystkie na raz zaczęły rodzić??????
      Ja od dwóch dni chodzę codziennie na KTG i jutro tez się tam wybieram, wychodzi
      wszystko super, ale ten mój mały chłopczyk ostatnio robi różne numery i lekarze
      chcą mnie tam widzieć tak często. No cóż jak mus to mus dla malucha zrobię
      wszystko.
      Buziaczki.
      Bożena
    • bozenka74 Pytanko.... 07.04.06, 22:57
      Właśnie wyszło ze mnie coś dziwnego, przezroczystego o konsystencji żelowej.
      Czy to możliwe żeby to był czop? Takie coś kleiste. Sama nie wiem co to może
      być.
      Bożena
      • karolina2 Re: Pytanko.... 08.04.06, 09:19
        Z tego co piszesz to wygląda na czop, ale mi odszedł tydzień temu i dalej ne
        rodzę... Buziaki
        • gusia3 Re: Pytanko.... 08.04.06, 11:03

          • bozenka74 Re: Pytanko.... 08.04.06, 13:53
            Byłam dzis rano na KTG i kontrolnym badaniu. To jednak był czop. Mam szyjkę na
            1cm i rozwarcie na 1 palec. Więc może mój chłopczyk niedługo zdecyduje się
            wyjść. Następna kontrola w środę.
            Pozdrowionka
            Bożena z Antosiem
            • lolinka2 Re: Pytanko.... 08.04.06, 21:48
              Oby tak nie było, ale ostudzę chwilowo Twoje zapały porodowe: przy Nutelli czop
              mi odszedł 12 dni przed porodem, tego samego dnia szyjka poleciała do 0cm
              długości i 3cm rozwarcie - i tak kolejne 12 dni......

              A ostatnio się dowiedziałam że mam 1.5cm szyjki i miękka a młoda leży głową w
              dół - czyli módlmy się za pessar... zaczęłam z wrażenia odliczać tygodnie -
              jeszcze 8 i legalnie mogę rodzić bo mnie odkorkują, a tymczasem w międzyczasie
              (w ciągu najbliższych 3-5 tygodni) przeprowadzka!! Będzie zabawnie bo moim
              obowiązkiem jest spakowanie i rozpakowanie wszystkich worków, pudeł itp. Małż
              będzie przewoził, dźwigał i malował ściany........ 7 maja zaczynamy nowe życie w
              nowym miejscu - już rozpakowani podobno i po bujance z podwójnym malowaniem,
              pakowaniem czy rozpakowaniem. Ale 5 pokoi zamiast dwóch i to nawet taniej to
              jednak coś!!
              • bozenka74 Re: Pytanko.... 08.04.06, 22:40
                Po pierwsze to mnie nie pocieszyłaś hehehe, buuuuu.... nie wiem które z tych
                lepiej tu pasuje, w sumie to mam jeszcze parę dni. Wolałabym jednak urodzić
                przed terminem niż później chodzic jak na bombie, jak Agatka teraz.
                Ale kto to wie co się może zdarzyć, każda z nas i każde dziecko mają swój rytm
                i tego się nie da zmienić no chyba, że cc lub oksytocyną, ale do tego to na
                razie mi daleko.

                A przeprowadzki to Ci nie zazdroszczę, my się przenosiliśmy w grudniu a remont
                był paź/listopad, więc to był drugi trymestr i biegałam jak kot z pęcherzem.
                Do tej pory od teściów jeszcze wychodzimy z torbami, ale naszczęście już
                mniejszymi.

                Pozdrawiam
                Bożena
                • lolinka2 Re: Pytanko.... 09.04.06, 09:55
                  Moje dziecko w końcu przed terminem oksytocyną zaproszono, a teraz lekarka
                  powiedziała ze jeśli scenariusz się powtórzy (czyli rozwarcie zaraz po zdjęciu
                  pessara i NIC) to czekamy do 24 godzin i też indukcja, zatem po 2 czerwca
                  wszystko się może zdarzyć...

                  Obłędnie się boję tej przeprowadzki, pakowanie wieeeeeeeeeeelkie, rozpakowanie
                  wieeeeeeeeeelkie, a w tym wszystkim ja pracuję i jak zleceń będzie sporo to
                  pakować się będę w nocy chyba...
                  • atrawi Jutro idę do szpitala :( 09.04.06, 22:09
                    No i dupa. Franek się nie kwapi. Nawet skurcze się jakoś skończyły.Jutro kładą
                    mnie na patologię i zobaczymy. Szczerze powiedziawszy do końca miałam nadzieję,
                    że to się tak nie skończy sad jedyne co mnie pociesza to, że niedługo będzie po
                    wszystkim i nareszcie to uparte dziecko ze mnie wypchną sad Dam wam znać smsem
                    (bo niby jak inaczej?) jak będę znała tę pamiętną datę. Pozdrawiam chlipiąc
                    sad((( Agata
                    • lolinka2 Re: Jutro idę do szpitala :( 10.04.06, 08:04
                      3maj się, wiem że szpital to nie najprzyjemniejsze miejsce dla zdrowej kobiety,
                      ale może coś nad Wami uradzą.
                      Powodzenia.
                    • karolina2 Re: Jutro idę do szpitala :( 10.04.06, 09:49
                      Powodzenia Agatko. Trzymam kciuki!
                      Karolina
                      • gusia3 Re: Jutro idę do szpitala :( 10.04.06, 10:25
                        Agatko,powodzenia!!!!
                        --Trzymamy kciuki!
                        Aga
                        <a
                        href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20729;126/st/20060418/dt/6/k/4674/preg.png""
                        target="_blank">tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20729;126/st/20060418/dt/6/k/4674/preg.png"</a>
                        • bozenka74 Agata już w szpitalu... 10.04.06, 15:16
                          Dzwoniła do mnie dziś i mówiła, ze już jej chyba minęła "depresja
                          przedporodowa" czuje się dużo lepiej. Dostała jakiś zastrzyk na zachęcenie
                          Franka ale chyba nie podziałał i czeka teraz na dalsze jego skutki. Dziś nic
                          jej nie bedą robić bo zdjae się , że maja na dziś dużo operacji zaplanowanych i
                          jest podobno niezłe zamieszanie na oddziale. Leży w praskim na patologii na
                          pierwszym pietrze, jeśli któraś ma ochote ją odwiedzić to jest to sala 22.

                          Zapomniałam napisać że wszystkie Was bardzo pozdrawia i całuje.
                          Ja się do niej wybieram w środę czy na patologii czy na położnictwie to ją
                          znajdę i jeśli mam coś jej przekazać to piszcie. Będę na KTG jeśli oczywiście
                          dotrwam do tego czasu, hehehe ale nawet jeśli nie to i tak spotkamy się na tym
                          samym oddziale w tym samym szpitalu.

                          Pozdrawiamy gorąco
                          Bożena z Antosiem
                          • lolinka2 Re: Bożenka... 11.04.06, 10:52
                            Twoje Dziecko już w kioskach, mam, czytałam ze 100 razy i nadal się maślano
                            zachwycam. Ruszaj do kiosku...

                            Oczywiście samochwalczo (ale i cudzochwalczo, bo jest nas tam dwie) zachęcam
                            pozostałe dziewczyny do zakupu smile)
                            • bozenka74 Re: Bożenka... 11.04.06, 12:13
                              Właśnie wróciłam od lekarza i nieomieszkałam zauważyć, ze jest majowy numer.
                              Wróciłam oczywiscie z gazetą pod pachą. Artykuł tak dość luźno i przyjemnie
                              napisany, ma dziewczę lekką rękę do pióra.

                              Pozdrawiam gorąco i polecam wszystkim lekturę.
                              Bożena nadal z Antosiem w brzuszku
    • bozenka74 Kolejne całuski i newsy od Agatki 11.04.06, 13:34
      Dziewczyny to jest dopiero kolos!!!!!
      Po badaniu USG okazało się, że Franek waży 4600g i najprawdopodobniej skończy
      się to cc. Hmmmm..... i co się dziwić, że nie chciał wyjść, no bo jak miał się
      przecisnąć przez wąski kanał rodny??? On jest kochany dzieciaczek i chce
      zaoszczędzić mamie cierpienia. Dziś albo jutro zapadnie decyzja czy i kiedy
      będą ciąć naszą Agatkę. A ja i tak ją jutro odwiedzę, chyba że będzie na sali
      operacyjnej to raczej mnie nie wpuszczą, wink
      Jeszcze raz buziaczki od Agatki i od nas również
      Bożena z Antosiem
      • gusia3 Re: Kolejne całuski i newsy od Agatki 11.04.06, 13:56
        Bożenko,przesyłamy buziaczki Agatce i trzymamy za nią kciuki!!!!
        • bozenka74 Re: Kolejne całuski i newsy od Agatki 12.04.06, 13:48
          Byłam u Agatki i pozdrowiłam ją od Was wszystkich i ona również przesyła
          buziaki. Była dziś badana przez ordynatora i mała zmiana planów, Franek
          najprawdopodobniej nie ma nawet 4 kg więc tylko to USG ją wystraszyło. W sobotę
          ma mieć robioną próbę oksytocynową i jak nie wyjdzie to będą próbowali ponownie
          tylko nie wiadomo kiedy. Trzymajmy kciuki, zeby wyszło i było dobrze.

          Rozmawiałam tez około 10:30 z Agą i leżała pod kroplówką. Nic jej się nie
          działo tylko wody odeszły i nie czuła żadnych skurczy, więc zaaplikowali
          oksytocynę i jak rozmawiałyśmy to już czuła bóle. Jak Zuzia się urodzi to
          dostanę od niej sms-ka i natychmiast napiszę.

          A u mnie bez zmian. KTG pierwszorzędne. Ni mi nie dolega oprócz bóli od czasu
          do czasu i twardego brzuszka ale to chyba normalne juz w tym czasie. No i Antek
          potrafi się tak rozpychać, ze czasami mam go juz dość, boli mnie wtedy cała
          skóra na brzuchu bo on jak się uprze to gniecie cały czas tylko jedno miejsce.

          Pozdrawiamy
          Bożena z Antosiem (w brzuszku)
          • bozenka74 Re: Kolejne całuski i newsy od Agatki 12.04.06, 13:55
            a i jeszcze jedno CC nie bedzie no chyba, ze w trakcie porodu okaze sie
            konieczne.
            • emiraf Re: Newsy od Justynki 12.04.06, 16:47
              Cześć dziewczyny,

              oj widzę, że się sypiecie powoli jedna po drugiej.
              Aga, Agatko 3mam mocno kciuki!!!
              A Justynka od zeszłej środy w szpitalu na Karowej. Miała jedną próbę indukcji i
              nic. Bedą powtarzać jutro. Wymęczyła się straszniście dziewczyna, przenoszą ją
              non stop z porodówki na patologię, z patologi na porodówkę itp...

              Dziewczyny czekam z niecierpliwością na wasze pociechy i spotkanie z nimi
              Buziaki
              Emilia i Dominik
    • gusia3 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 12.04.06, 01:01

      • stephany Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 12.04.06, 12:05
        no to super. trzymam kciuki choć zapewne już masz maluszka na rękach.
        pozdrawiam serdecznie.
        p.s byłam wczoraj w szpitalu praskim i nie omieszkałam wejsc do Agaty. Dziś ma
        zostać podjęta decyzja przez ordynatora czy cc czy może sn. Dzis znowu tam bede
        wiec moze dowiem sie czegoś wiecej.
        pozdrówka czerwcówka
        • karolina2 Re: XI Spotkanie ciężarówek z Warszawy :) 12.04.06, 17:18
          Aga się nie odzywa tzn pewnie jeszcze się nie skończyło...
          Ja byłam dzisiaj na ktg, wszystko ok, oznak porodu brak. Następne w niedzielę.
          Buziaki dla wszystkich.
      • edyta.zan My juz we dwie 15.04.06, 09:20
        W niedziele 9 kwietnia o godz. 14 w szpitalu na Madalinskiego urodzila sie
        Zosia. 53 cm, 3370g, 10 pkt.
        www.edith.ingwar.eu.org/zosia/dzien2-2.jpg
    • bozenka74 Dzis przyszła na świat Zuzia!!!!!!!!!!!! 12.04.06, 18:46
      Dziś o 15:30 urodziła się pierwsza dziewczynka w naszym gronie. Waży 3300g,
      mierzy 51cm. Mama i córeczka czuja się wspaniale - tatuś też!!!
      Pozdrowionka
      Bożena
      • stephany Re: Dzis przyszła na świat Zuzia!!!!!!!!!!!! 12.04.06, 22:00
        No proszę! nic tylko gratulować. Uściski dla mamusi i Zuzi.
        • vogue22 Re: Dzis przyszła na świat Zuzia!!!!!!!!!!!! 13.04.06, 18:28
          hej hej
          Aga zadzwonila do mnie o 8 rano ze wody jej odeszly i jedzie rodzic smile Aga
          buuziaki i gratulacje moja synowa wyszla z twego lona tongue_out no jestes 3 ktora
          nastepna smile ???? jak narazie moj Adrianek ma suuuper kumpla i zone tongue_out hihii
          buuuuuuuziaki i pozrawiam
          ps. u nas super tylko w nocy sie nie wysypiam smile strasznie boli go brzuszek
          niestety juz i tak nic nie jem prawie ale to nic nie daje teraz sobie spi ja
          pije piwko (bezalkoholowe) na laktacje bo mam juz za malo pokarmu moj syn jest
          wiecznie glodny zjada 3 razy butle 70ml a wczesniej oba cyce i pozniej znowu cyc
          ze 120ml zjada naraz smile ojej jak mama smile
          pozdrawiam Aga i Adrianek caluski
          JUZ MIESIAC ZA NAMI smile)))))))
    • bozenka74 Co się dzieje???????? Nic nie rozumiem..... 14.04.06, 04:36
      Ja już mam dość!!!!!
      Znowu miałam dziś (a raczej wczoraj)skurcze i bóle i pojechaliśmy na izbę
      przyjęć do szpitala. Tam na KTG nic nie wyszło i pani doktor stwierdziła, ze to
      są bóle przepowiadające, po badaniu zaczęłam krwawić ale to podobno normalne bo
      pomasowała szyjkę. Teraz siedzę już którąś godzinę i nie mogę usnąć bo każdy
      ruch naszego synka sprawia mi ból tak jakby mi ktoś brzuch rozcinał.
      Zadzwoniłam do tej lekarki co mnie badała i powiedziała, że być może zaczął się
      poród i dziecko schodzi do kanału rodnego i to może być przyczyną bólu.
      Zastanawia mnie jedno: nie mam skurczy tylko sam ból i jest tak mocny jak przy
      miesiączce, czyli, że da się wytrzymać. Już nic z tego nie rozumiem. Co ja mam
      robić? Kazała mi rano przyjechać i zostać w szpitalu. A jeśli to nie jest to,
      to co mam święta spędzić w szpitalu? Zgłupieć można!!! Żeby mi chociaż wody
      odeszły to bym wiedziała co się święci a tu nic i nic. Więc życzę Wam Zdrowych,
      spokojnych Świąt Wielkanocnych, uśmiechniętego zająca i smacznego jaja. (u mnie
      to są niezłe jaja teraz)

      Bożena
      • karolina2 Bożenka urodziła 15.04.06, 09:45
        Dzisiaj w nocy o 22:45 Bożenka urodziła Antosia (3100 g, 51 cm i 10 pk)
        Może jutro już wyjdą do domu.
        • lolinka2 Re: Bożenka urodziła 15.04.06, 12:17
          Nagle ją łapnęło czy ktoś pomógł??
          Gratuluję.
          A swoją drogą do tych rozmiarów mam sentyment bo podobne miała Nutelka jak się
          rodziła...
          • stephany Re: Bożenka urodziła 15.04.06, 15:05
            A ja będąc dziś w szpitalu otrzymałam widomość od współlokatorki Agaty pokoju
            na patologii, że własnie głośno krzyczy na porodówce.
            Tak więc Lolinko musimy zacząć zgrywać nowy zespoł co by tradycja spotkan nie
            zginęła.
            • gusia3 Re: Zuzia jest juz w domku:) 15.04.06, 16:36
              Czesc dziewczynki!
              Od wczoraj wieczora jestesmy juz w domkusmileZuzia to nasz najwiekszy skarb.Jest
              sliczna i kochana(nastepnym razem przesle zdjecia).
              Bozenko,wielkie gratulacje,ucaluj Antosia!
              Agatka,pewnie tez juz tuli swojego Frankasmile
              Karolcia,trzymam kciuki,by Pawelek szybko dolaczyl do grona cudonych malenstw.
              Powodzenia czerwcoweczki!!!
              Pozdrawiamy cieplutko!
              Aga z Zuzia
              • emiraf Re: Zuzia jest juz w domku:) 16.04.06, 10:35
                Cześć Aguś,

                jeszcze raz gratulacje! Kolejna narzeczona Dominika jest już na świecie smile.
                Koniecznie dawaj zdjęcia, chcemy podziwiać królewnę!!! Jak się czujecie? Jak
                Zuzia?

                A DOminiś ma juz 3 tyg...smile

                Pozdrawiam i czekam na wieści
                Emila i Dominik
            • lolinka2 Re: Bożenka urodziła 15.04.06, 17:21
              magnolia się zwolnieniuje i ostatnio była zgorszona że nikt poza mną na apel o
              spotkanie nie odpowiedział, więc zasadniczo jest nas 3. Przy dobrych układach
              idzie namówić bebelu do przyłaczenia... Poskaczę po forach terminowych i
              pozapraszam. zobaczymy co wyjdzie.
        • emiraf Re: Bożenka urodziła 16.04.06, 10:38
          Bożenko gratulacje!!! No i prawie wszystkie juz pojedyncze z cudownymi
          pociechami. Czekamy na rozsypkę pozostałych ciężaróweczek.

          Pozdrawiamy cieplutko
          Emila i Dominik
          • vogue22 Re: Zuzia to moja synowa :) 17.04.06, 10:29
            Emilko chwila chwila Zuzia jest juz zajeta smile)) od dawna juz wiadomo za
            Adrianek ma zone i jest nia Zuzia smile musisz inna kobete znalesc Dominisiowi
            niestety
            gratuluje Bozene synka i Agatce Franka bo jest juz z nami smile
            podrawiam buuuuuuuuuziaki Aga i Adrianek ma juz miesiac i 6 dni smile
    • mmalicka21 coś mnie słuchy doszły, że jakieś spotkanie 17.04.06, 17:33
      się szykuje żeby brzuchate kobiety miały okazję sobie poplotkować
    • bozenka74 Jesteśmy juz w domu! A Karolinka ma synka!!! 18.04.06, 17:41
      Antoś jest grzeczny jak aniołek, leży grzecznie i cichutko i przewraca oczkami.
      Albo śpi i je na zmianę, czasami tez domaga sie zmiany pampersa, smile))))
      Nasz synuś ma problem z prawym uszkiem, na przesiewowym badaniu wyszło, że
      jakaś kontrola i jedziemy na nią w piątek, podobno mam się nie martwić ale bądź
      mądry człowieku i się nie martw jak tu chodzi o prawdziwy skarb.
      Jeśli chodzi o mnie to chyba mam od wczsorajszego wieczora nawał mleczny, boli
      jak nie wiem co i chodzę teraz z mokrymi pieluchami na cyckach i robię zimne
      okłady.

      A jeśli chodzi o niusy to Karolinka też ma Pawełka przy sobie dziś od 2 w nocy.
      Wycięli go bo poród zatrzymał się przy 7-8 cm i nie posuwało się dalej. Nic
      więcej nie wiem po za tym, że czują się dobrze.

      Agatki Franuś też jest zdrowy i czuje się całkiem dobrze, pewnie niedługo wyjdą
      może nawet jutro to pewnie mamusia coś napisze. Frania widziałam zaraz po
      porodzie jak jeszcze był taki nieumyty i od razu się do mnie uśmiechnął, aż
      tatuś zrobił się zazdrosny wink

      Pozdrawiamy bardzo gorąco
      Bożena i Antoś
      • emiraf Re: Justynka (justom) też juz urodziła!!! 18.04.06, 18:42
        Dziewczyny,

        jeszcze raz gratuluję Wam: Bożenka, Agatko, Karolina !!! Witajcie w gronie
        rozdwojonych smile

        A Justynka tez juz urodziła. Tylko z tego wszystkiego zapomniałam was
        powiadomić. Julka blondyneczka przyszła na świat 13 kwietnia, 3780 g, 55 cm.
        I justynka i Julcia są juz w domku i czują się bardzo dobrze.

        A u nas super. Dominiś rośnie jak na drożdzach. Dni miją zdecydowanie za
        szybko. Nocki przespane, bo Misio spi po 4 godziny. W dzień troszkę marudzi jak
        bączki błąkaja się po brzuszku i nie chcą się wydostaćsad.

        Pozdrawiamy cieplutko
        Emilia i Dominik
      • bozenka74 Antoś jest zdrowiutki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! UFf... 22.04.06, 21:16
        Wczoraj byliśmy z synkiem w szpitalu na powtórzeniu badania słuchu, bo
        wychodziło nie bardzo prawe uszko i wyszliśmy do domku z dość sporą (ale w
        normie) żółtaczką. Słuch ma pierwszorzędny okazało się, że najprawdopodobniej
        Antoś miał to jedno uszko przytkane resztkami wód płodowych i juz sie pięknie
        udrożniło. Żółtość też go opuściła i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że naszemu
        maluszkowi nic nie dolega, bo to uszko nas porządnie martwiło.
        Życzymy zdrówka wszystkim maluszkom i ich mamom oraz brzuszkom
        Antoś z rodzicami
    • bozenka74 Zdjęcia Antosia :))))))) 18.04.06, 22:34
      Tu mozecie moje panie zobaczyć fotki naszego uroczego chłopaczka
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=40450356
      POzdrawiamy
      Antoś z rodzicami
      • emiraf Re: Zdjęcia Antosia :))))))) 20.04.06, 18:25
        Bożenko,

        Antoś jest słodziutki. Czekamy na więcej zdjęć!!!

        No i musimy pomyśleć gdzie przenieść się z tego wątku "W oczekiwaniu"...smile.
        Może macie jakiś pomysł...?

        Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich cudowne pociech
        Emilia i Dominik

        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;28/st/20060325/n/Dominiczek/dt/6/k/e
        50c/age.png"></a>
    • bozenka74 Mam już syna legalnie, hehehe 20.04.06, 00:21
      Dziś mój mężuś pozałatwiał sprawy "rejestracji" Antosia w urzędzie i mamy na
      niego hehehe papiery. A co tam u Was kochaniutkie słychac?
      Ja mialam dziś ciężki dzień bo synek miał kiepski humor i tak na powaznie
      zasnął dopiero o 19 a ja razem z nim. Cały dzień był jakiś marudny i tylko przy
      cycu, jak nie on. Takie grzeczniutkie dzieciątko było jeszcze wczoraj. Ale
      chyba się uspokoił bo śpi znowu jak aniołeczek, widocznie zmęczył go ten dzień.
      Pozdrawiamy
      Bożena i Antoś
    • bozenka74 Załozyłam nowy post na emama 20.04.06, 19:46
      Tu jest link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=40572063&s_action=w_add
      mam nadzieję ze spodoba się Wam nowe miejsce.
      Buziaczki
      Bożena i Antoś
      • justom Re: Załozyłam nowy post na emama 21.04.06, 12:54
        Czesc dziewczyny!

        Zanim pszeskoczymy na nowy link, chcialam zlozyc gratulacje wszystkim
        rozdwojonym, mlodym mamom. My kobitki to jednak silne jestesmy smile

        Dziekuje Emil za informacje o mnie i Juli na forum. Przepraszam,ze dopiero
        teraz sie odzywam ale 2 tygodnie spedzilam szpitalu a potem to juz z braku sil
        i czasu nie pisalam.

        Mysle, ze najgorsze za nami - teraz pozostaje oswojenie sie z naszym
        kurczaczkiem i przezycie piewszych tygodni. Wszystko jest wykonalne.
        Macierzynstwo daje w kosc ale pozostawia nieocenione wspomnienia (np. WIELKA
        KUUUPE NIESPODZIANKE w 3 dobie smile no i wiele innych atrakcji, o ktorych nie
        bede sie rozpisywac bo same je doswiadczycie smile

        3mam kciuki za wszystkie mamy jeszcze 2 w 1! Porod da sie zniesc (co mniej
        odpornym - radze stawiac jednak na znieczulenie).

        Pozdrawiam serdecznie

        szczesliwa mama z Julia (blondyneczka ur.13.04.06 18.43 3780 kg,55 cm)
        • karolina2 jesteśmy w domku 22.04.06, 15:32
          Od wczoraj jesteśmy już w domku. Pawełek urodził się 18-04-06 o 2 nad ranem.
          Od 16-04-06 byłam w Szpitalu na Zelaznej, bo podczas kontrolnego ktg małemu
          zanikło na chwilę tętno i już mnie nie wypuścili.
          17-04 o 20 odeszły mi wody, po 5 godzinach bólu, przy ok 8 cm zdecydowano o
          cesarce. Muszę przyznać ze decyzja była podjeta bardzo szybko po tym jak się
          okazało ze jednak nic z tego nie bedzie, dalsze okropnie bolące mnie skurcze nie
          powodowały schodzenia głowki i dalszego rozwierania, jak się okazało z powodu
          mojej wew. budowy. Generalnie Szpital -SUPER, Nie znalazłam ani jednej rzeczy do
          której mogłabym się przyczepić.
          Pawełek jest cudowny, grzeczny i kochany, mogłabym się w niego wiecznie wpatrywać.
          Narazie tyle, Buziaki.

          Karolina
          • bozenka74 Re: jesteśmy w domku 22.04.06, 15:41
            Karolinko jeszcze raz gratulujemy!!!!! i czekamy na foteczki Pawełka.
            Buzaiczki
            Bożena i Antoś
        • emiraf Re: Załozyłam nowy post na emama-link nie działa 22.04.06, 19:49
          Bożenko,

          ten link nie działa sad.

          Karolciu gratuluję. Mój Aniołek troszkę daje w kość, ale to w związku z
          pokarmem. mam mały kryzysik laktacyjny sad. To normaln w 4 tyg, Misio rośnie
          potrzebuje więcej mleczka a piersi produkują tyle co wcześniej. I dlatego
          spędza przy cysiu jakies 2o godz. dziennie smile.

          Nigdy nie byłam szczęśliwsza...
          Szczęśliwa Mama Dominiczka
          • bozenka74 Re: Załozyłam nowy post na emama-link już działa 22.04.06, 20:43
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=611&w=40572063
            • bozenka74 Re: Załozyłam nowy post na emama-link już działa 22.04.06, 20:46
              przenieśli link z emama na warszawa i dlatego nie dzialał
              teraz już jest w porządku
              Dorzuciłam dziś nowe zdjęcia Antosia, zachęcam do obejrzenia
              Pozdrawiamy bardzo gorąco.
              Bożena i Antoś
              • karolina2 problemy 23.04.06, 15:51
                Ja za to walczę z nawałem. Koszmar. Chyba udało mi się z jedną piersią,
                wymasowałam ją i Pawełek ściągną mleczko i jest już miękka, teraz chcę zrobić to
                samo z drugą i czekam aż się obudzi.
                Może macie jakieś inne dobre sposoby, gdyby to nie poskutkowało?
                Karolina
                • lolinka2 Re: problemy 23.04.06, 19:00
                  bez gorączki?? nagrzewać i laktator...
                  z gorączką?? liście kapusty schłodzone i potłuczone.
                  a poza tym zdaj się na mozliwości instyntkowne dziecka i najpierw daj mu ssać,
                  on się POTRAFI przyssać, w końcu jest ssakiem i wyciągnie wszystko najlepiej,
                  potem jak jeszcze pełna będzie pierś to dociagaj laktatorem.
                  • bozenka74 Re: problemy 23.04.06, 19:29
                    Ja mialam problem z jedną piersią, tak dużo przybierała że młody nie mógł nawet
                    chwycić. Troszkę ściągałam laktatorem a resztę dziecko dało radę. Przemęczyłam
                    się tak dwa dni i teraz jest już dobrze
                    Bożena
                    • juleg Re: problemy 23.04.06, 21:25
                      Karolina przystawiaj Pawełka jak najczęściej ale błagam nie ściągaj laktatorem, bo to tylko pogorszy sprawę, zacznie się nadprodukcja mleka i będzie jeszcze gorzej, korzystaj tylko z Pawełkasmile Trzymam kciuki, żeby było dobrze, zobaczysz to na dniach przejdzie miałam to samo z Tulemsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka