Dodaj do ulubionych

1985 rocznik :-)

22.05.06, 22:23
Jest ktoś starający się z tego rocznika??
Razem raźniej wink)
Obserwuj wątek
    • martys_85r ja bym bardzo chciala! :) 23.05.06, 15:19
      czesc, jestem Martyna, jestem z grudnia 85rsmile
      bardzo chcialabym miec dzidzie i nie jest to zaden kaprys, ale marzenie mojego
      życia.. niestety moj narzeczony na razie nie chce tj chce ale obawiamy sie-
      studia, niskie dochody, brak wlasnego mieszkania...
      a jak jest u was?
      pzdr martyna
      • ilekobietamalat Re: ja bym bardzo chciala! :) 23.05.06, 15:26
        czesc dziewczynkismile
        tez jestem 85, a cosmile
        starajaca sie raczej nie jestem,ale planujaca na przyszloscwink)
      • ilekobietamalat Re: ja bym bardzo chciala! :) 23.05.06, 15:27
        ach, tak w ogole tez jestem z grudniasmile
        • agnieszka_z-d Re: ja bym bardzo chciala! :) 24.05.06, 21:26
          Witaj na "W oczekiwaniu"!!!
          Znam Cie już z MMsmile
          Pozdrawiam!!!
          • agnieszka_z-d Re: ja bym bardzo chciala! :) 24.05.06, 21:27
            Acha - ja jestem z grudnia 83r.
          • ilekobietamalat Re: ja bym bardzo chciala! :) 29.05.06, 08:44
            no prosze, jaka ta gazeta malawink
      • megisa1 Re: ja bym bardzo chciala! :) 23.05.06, 16:44
        no to mniej więcej w tym samym wieku też o bebe zaczęłam marzyć...
        mój narzeczony tez się nie palił...
        sytuacja bardzo podobna...

        teraz kiedy stuknęło mi 27 i sytuacja się unormowała tzn.zarabiamy nieźle,
        studia pokończone, mieszkanie choc na kredyt to jest, kazdy ma samochód i
        ogólnie wszystko się układa...zaczynamy planowania poczęcia naszego maleństwa

        szczerze- jestem wdzięczna mojemu narzeczonemu, że postawił na swoim i
        powiedział mi wtedy (pamietam jak dziś)
        "bardzo cię kocham!, ale chcę żeby mojemu dziecku niczego nie brakowało,
        a nie zeby się martwić co do garnka włożyć i liczyć na to że jakoś
        będzie...itp."

        Dziewczyny teraz wiem, że TRZEBA TROCHĘ POŻYĆ, coś osiągnąć, zobaczyć trochę
        świata, bo moze nie po to zeby nie żałować, ale po to żeby coś wspominać...

        ale to takie moje małe przemyślenia...jak jesteście pewne/pewni tak na 200% to
        życzę powodzenia wink
        • ilekobietamalat Re: ja bym bardzo chciala! :) 23.05.06, 22:18
          wlasnie dlatego planuje w przyszlosci a nie teraz.
          ale forum fajnie sie czyta;>
      • ejdza Re: ja bym bardzo chciala! :) 24.05.06, 12:43
        Cześć ja za 6 dni mam 21 urodziny i od jakiś kilku dobrych miesięcy marzę o
        dzidziusiu. Dużo rozmawiałam z moim chłopakiem o tym i wiem, że on też bardzo
        pragnie mieć dziecko. Jesteśmy w takiej samej sytuacji jak Ty, czyli brak
        własnego mieszkania, mało pieniędzy, studia (na szczęście zaoczne, ale dużo
        kosztują. Na wakację jadę do pracy do Anglii a jak wróce to szukam w Polsce).
        Postanowiliśmy, że jeśli się nic nie wydarzy wcześniej (a tak przecież może
        byćsmile)to ślub będzie za 2 lata a dzidziuś pewnie zaraz posmile Mimo wszystko na
        forum bywam bardzo często i czytam i oglądam i wyobrażam sobie jak to będzie w
        przyszłości...Pozdrawiam Cię i życze spełnienia marzeń
    • chantal10 Re: 1985 rocznik :-) 23.05.06, 19:03
      Oj to jestem starsza od Was o 2 miesiące - jestem z października, mój partner z
      rocznika 84 smileStudiuję zaocznie parwo na UWr.
      Dziecko u nas też nie jest kaprysem, jest dobrze przemyślaną decyzją. Wiem, że
      moze być ciężko czasami, ale wiem też, że gdybyśmy mieli patrzeć na kase, to
      nigdy bymy się nie zaczęli starać ... a bo nowe mieszkanie, bo trzeba
      wyremontowac, bo moze auto nowe by się przydało ... powodów może być masa, żeby
      tylko odwlekać tę decyzję. Poza tym, nawet gdybyśmy starania zaczęli mając
      ugruntowaną pozycję zawodową, nie ma ŻADNEJ pewności, że to się nie zmieni, ze
      nas z pracy nie wywalą ... niestety, takie czasycrying
      My ślub planujemy na wrzesień - październik przyszłego roku, ale chcemy, żeby
      dziecko było juz na weselusmile tzn na ślubie, bo wiadomo że na weselu trzymać
      szkraba nie będziemy smile
      Nawet imiona juz mamy - Ania i Tomeksmile
      Ja wolę dziewczynkę, partner też smile Ale summa summarum ... żeby było zdrowe,
      chłopca też przecież pokochamsmile
      • larmes Re: 1985 rocznik :-) 08.06.06, 12:54
        Ja również jestem rocznik '85 i w sierpniu tego roku (jak wszystko będzie
        dobrze) zostanę szczęśliwą mamą. Spodziewam się synka, mimo, że pragnęlam
        córeczkę, ale teraz to bez różnicy, ważne, żeby było zdrowe... a ja jestem
        bardzo szcześliwa.
    • misia9944 1985 rocznik :-) 24.05.06, 05:34
      Witam smile
      Ja tez jestem z 85 smile ale z sierpnia i wlasnie w tym miesiacu zaczelismy
      starania smile W sierpniu wychodze za maz i jestem bardzo szczesliwa.
      Jak by ktos chcial cosik o mnie poczytac to mam watek "My Folikówki smile" i tez
      duzo sie dowiecie czytajac watek "od dzis folikowe przygotowania smile"-ten ostatni
      jest juz zakonczony.
      Pozdrawiam ok mykam do pracy.
      • niepewna85 Re: 1985 rocznik :-) 24.05.06, 20:14
        cześć dziewczyny ja jestem z marca 85, w tamtym roku w listopadze wyszłam za mąż a w tym roku w listopadzie ma się urodzić moja pierwsza dzidzia
        obydwoje z mężem pracujemy no ja ide od czerwca na L4 bo brzuszek mi nie pozwoli pracować a pozatym należy mi się teraz odpoczyneka nie użeranie sie z ludźmi w pracy
        pozdrowienia
        • chantal10 Re: 1985 rocznik :-) 24.05.06, 21:57
          Zazdroszczę Ci smile
          • mimmmi Re: 1985 rocznik :-) 29.05.06, 14:47
            Witam was. To ja chyba będę pierwszą tu i powiem że mam już ukochanego synka.
            Jestem z lipca 85 a mój Antoś urodził się 6 stycznia tego roku. Pozdrawiam was
            wszystkie smile
            • goosiaa3 Re: 1985 rocznik :-) 30.05.06, 19:30
              Ja jestem ze stycznia 85' i rodze lada dziensmile) swoja droga dzisiaj zaczely mi sie nieregularne skurcze wiec moze nawet w tym tyg zostane mama slicznego synkasmile)
              • mimmmi Re: 1985 rocznik :-) 31.05.06, 11:07
                To wielkie gratulacje!!! Co do skurczy to ja takowe miałam miesiąc przed
                terminem a urodziłam tydzień po terminie i to jeszcze mi wywoływali smile
                • marcina6 Re: 1985 rocznik :-) 01.06.06, 09:10
                  A ja też jestem rocznik 85 i właśnie już zaczynamy się starać (ślub 24 czewiec
                  tego roku). My mamy dobrą sytuację materialną i mieszkaniową, oboje parcujemy,
                  juz na jesieni będziemy we własnym mieszkanku. Tylko bardzo sie boję czy to tak
                  wszystko łatwo pójdzie??!!
                  • 83kimi Re: 1985 rocznik :-) 01.06.06, 18:57
                    podziwiam Was dziewczyny... ja w życiu nie zdecydowałabym się na dziecko w
                    takim wieku... ale może to dlatego, że nie obudził się we mnie jeszcze instynkt
                    macierzyński... na razie sobie studiuję, cieszę się życiem i o dzidziusiu nie
                    myślę... smile
    • metoda_7 Re: 1985 rocznik :-) 01.06.06, 20:38
      hej dziewczyny! jestem z listopada smile a na 23 września mam termin smile
      życze powodzenia wszystkim starającym
      pozdrawiam
      Ewa
      • martys_85r ciekawa jestem jakie bedzie nasze zycie za 10 lat 01.06.06, 23:06
        tak sie zastanawiam mamy po 20/21 lat planujemy dziecko..
        a przeciez tyle zwiazkow z etego wieku sie rozpada..
        boje sie troche.. ze za 10 lat bede rozwodka z dzieckiemsad
        bardzo bym tego nie chciala..
        • asienka247 Re: ciekawa jestem jakie bedzie nasze zycie za 10 02.06.06, 13:22
          Ja tez jestem z rocznika 85 i jestem w 6tc bardzo sie z tego ciesz i jestem
          szczesliwa. Kocham mojego mezczyzne ale tez sie czasem zastanawiam jak to
          bedzie wyglądało jak sie wszytsko potoczy...Dziecko duzo zmieni w Naszym zyciu
          oby tylko na lepsze...zeby miłosc do naszych ukochanych osób sie tylko
          wzmocniła dzieki malenstwu a nie odsuneła od siebie...Tego zycze wszytskim i
          sobie....Musimy sie starac i nie odsunąć naszych połowek na drugi plan....
          Pozdrawiamsmile
        • ilekobietamalat Re: ciekawa jestem jakie bedzie nasze zycie za 10 04.06.06, 16:56
          no jesli teraz masz takie mysli,to obawiam sie ze to duzy blad ze planujesz
          dzieckosad
    • ilekobietamalat Re: 1985 rocznik :-) 07.06.06, 12:50
      i co. to juz koniec listy?smile
    • malenstwo2006 Re: 1985 rocznik :-) 07.06.06, 19:17
      Siemanko! ja jestem z października 1985,i juz starania mam za sobą.Teraz
      szczęśliwi czekamy na naszego synusia,który będzie z nami juz we
      wrześniu.Pozdrawiam i życzę powodzeniasmile)
      • ilekobietamalat Re: 1985 rocznik :-) 07.06.06, 19:37
        jezu dziewczyny,kiedy wy to wszystko zdazylyscie zrobic?smile
    • ginaaaa Re: 1985 rocznik :-) 07.06.06, 23:05
      Cześć..
      Ja też jestem rocznik 85 i z lutego. Ja już jestem mamusią od sierpnia
      2004roku,mam wspaniałego i przekochanego syna. Za 3 miesiące będę drugi raz
      mamą,czy to syn czy to córka dowiem się już w piątek smile)

      moje gg 9260970 jak macie ochote to piszcie
      • ilekobietamalat Re: 1985 rocznik :-) 08.06.06, 12:28
        ponawiam pytanie, kiedy wy to zdazylyscie zrobic?smile ja mam ciagle wrazenie ze
        ledwo co 15 lat skonczylamwink
      • dziewczynka_bez_zapalek Ginaaaaa 09.06.06, 10:43
        jejku dawno Cię nie widziałam a tu niedługo ty się będziesz rozdwajać!
        gratulacje przeogromne!
    • psycholog30 w tym wieku :...( 09.06.06, 09:31
      Dziewczyny - w tym wieku 21 lat starcie sie o dziecko? Przemyslcie to jeszcze
      raz. Przecież to jest najpiękniejszy wiek, początek młodości, wejście w
      dorosłe - choć jeszcze nie do końca życie. Zaczynają się pierwsze prawdziwe
      miłości, romantyczne pocałunki smile
      W tym wieku jest sie zwykle na II roku studiów - ma się mnóstwo znajomych,
      chodzi sie po górach, a przede wszystkim uczy (dziedzina którą się studiuje,
      jezyki obce itp) i rozwija intelektualnie i duchowo...
      Dzieci zdecydowanie warto mieć PO studiach, gdy już tzw. młodzieńczość się
      kończy i znajdzie się stałą pracę i jakiś kąt - żeby po ślubie w miarę
      stabilnie wspólnie mieszkać. Zwykle jest to koło 28 roku zycia.
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: 1985 rocznik :-) 09.06.06, 10:44
      ja jestem rocznik 1985 smile i za 2 tygodnie będziemy obchodzić 1 urodziny mojego
      Kubusia!
      • ginaaaa dziewczynka_bez_zapalek 09.06.06, 14:31
        CZESC ASIU..
        JA MAM CIAGLE TWOJ NR GG I WIDZE CZESTO ZE JESTES WIEC SIE ODEZWE NASTEPNYM
        RAZEM.
        PAPA
        • niepewna85 psycholog30 09.06.06, 17:05
          ja nie żałuje swojej decyzji, za mąz wyszłam w listopadzie 2005 a w listopadzie 2006 urodzi się nasze pierwsze dziecko ktore jest jak najbardziej planowane i oboje z mężem sie z tego cieszymy, a to że jesteśmy małżeństwem nie przeszkada nam w tym aby jechać w góry czy wyjść gdzieś na miasto a nawet jak się pojawi dzidzia to nie będzie nam przeszkadzać bo można ją wziąśc ze sobą i też się dobrze bawić.
          A jeśli chodzi o studia, to są dla tych którzy lubia się uczyć i wyszaleć albo raczej dla tych którzy chcą miec tylko papierek że mają magistra a w głowie zero z tej wiedzy sama znam pare takich osób.A pozatym kto powiedział że mając dziecko nie można się uczyć dalej.
          • emma_sz Re: psycholog30 09.06.06, 17:28
            To, że znasz kilka osób, które według Ciebie nie wynieśli nic ze studiów
            jeszcze o niczym nie świadczy. Jednak większości ludzi po pięciu latach
            studiowania i nauki zostaje w głowie bardzo dużo, a nawet jeśli nie to tylko
            ten 'papierek' bywa w życiu baardzo przydatny i pomocny.
            Ja nikogo nie krytykuję i uważam, że każdy może sobie układać życie jak tylko
            chce, najważniejsze w tym wszystkim jes to, żeby dziecku niczego nie brakowało.
            Jeśli dwudziestolatkowie pragną dziecka i są w stanie zapewnić mu wszystko,
            czego potrzebuje niech się na nie decydują.
            Ja jestem troszkę starsza, kończę już studia i dopiero teraz zaczynamy
            starania. Uważam, że to bardzo dobry czas. Nigdy nie byłam osobą, która
            uwielbiała szaleć, raczej należałam do tych odpowiedzialnych i poukładanych,
            aczkolwiek owszem, różne wybryki i spontaniczne wypady mam na koncie i na 2
            roku studiów o dzieciach na pewno nie myślałam. Też jestem zdziwiona, że coraz
            młodsze dziewczyny rozpoczynają starania i planują dzieci. Ja poczułam, że
            naprawdę chcę i jestem gotowa na dziecko dopiero ok pół roku temu, chociaż dużo
            wcześniej wydawało mi się, że już mogłabym mieć takie maleństwo - dobrze
            jednak, że się nie zdecydowałam. No ale jak widać u każdego jest inaczej.
            Pozdrawiam
          • 83kimi Re: psycholog30 20.06.06, 23:02
            Ja konczę IV rok studiów i uważam, że studia dużo mi dały i cały czas dają.
            Odbywam wlaśnie 2 praktyki, w tamtym roku związałam się z gazetą studencką,
            teraz zaczęłam współpracować z innym czasopisem, uczę się języków obcych,
            poznałam na studiach dużo ciekawych osób, zdobyłam wiele prakktycznych
            umiejętności. Z dzieckiem byłoby to bardzo trudne...
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: dziewczynka_bez_zapalek 10.06.06, 15:29
          no pewnie, że się odezwij smile
          ostatnio mało mnie bylo bo sesja smile ale już zdana na szczęście i wakacje mam smile
    • mimim1 Re: 1985 rocznik :-) 09.06.06, 17:19
      nie za mlode jestescie na dziecko...?
      • pani_kawka 21 lat - mój punkt widzenia 09.06.06, 17:27
        Na początku ja tez sobie pomyślałam, że 21 lat to bardzo młody wiek... i szkoda
        mi się was zrobiło, że tak wcześnie chcecie wejść w dorosłośćsad(

        Ale właściwie po przemyśleniu doszłam do wniosku, że każdy człowiek buduje
        sobie życie tak jak chce. Najważniejsze, żeby dziecko było kochane i miało
        zapewnione spokojne i radosne dzieciństwosmile)

        A czy dzieckiem opiekuje się 21 letnia młoda dziewczyna, czy też 33 letnia
        dojrzała kobieta to już raczej nie ma znacznie. Dodatkowo, znam kilka 33-latek,
        które zupełnie nie dojrzały do macierzyństwa więc kierowanie się wyłącznie
        wiekiem przy ocenie jest trochę nie fair.

        tak więc zyczę Wam dziewczyny powodzenia smile)
        • mimim1 Re: 21 lat - mój punkt widzenia 09.06.06, 17:34
          21 lat i dziecko...a gdzie edukacja, czas dla siebie? podroze...?jest tyle
          rzeczy ktorych trzeba zaznac zanim zdecyduje sie na dziecko...ja sobie
          osobiscie tego nie wyobrazam.
          • pani_kawka Re: 21 lat - mój punkt widzenia 09.06.06, 17:52
            > ...ja sobie osobiscie tego nie wyobrazam.

            ja sobie tego tez nie wyobrażam a mam znacznie powyżej 21 latsmile

            niemniej jednak, to, że my sobie tego nie wyobrażamy nie oznacza, że inni też
            sobie tego nie wyobrażają - a co więcej, że nie będą dobrymi, szczęsliwymi
            rodzicami smile
            • ilekobietamalat Re: 21 lat - mój punkt widzenia 09.06.06, 18:07
              a ja to sobie wyobrazam. zawsze bylam jakas przerosnieta, i wydawalo mi sie ze
              ktos pomylil rok w moim akcie urodzeniawink
              szalec zaczelam stosunkowo wczesnie(z czego wcale nie jestem dumna, ale co bylo
              to bylo) i dzis czuje sie wyszalana, na tyle, by moc prowadzic juz w miare
              normalne i spokojne zyciewink
              instynkt maciezynski pojawil sie u mnie, odkad w rodzinie pojawil sie kolejny
              maluszek, czyli juz jakis rok.. sciska mnie cos w srodku jak widze dziecko, a
              ja czuje sie na tyle silna i samodzielna, ze poradzila bym sobie z maciezystwem
              tak samo jak dziewczyny starsze ode mnie.
              na szczescie, w szalenstwie instynktu, mam jeszcze odrobine zdrowego rozsadku i
              chce najpierw dokonczyc studia, postarac sie o wlasne mieszkanie.. jak mi sie
              to uda pojecia nie mamwink
              jak patrze na mojego niemeza, gdy rozmawiamy o dziecku to instynkt bierze gore
              i to bardzowink

              'dorosniecie' zarowno do malzenstwa jak i do dziecka wcale nie zalezy od wieku.
              • mimim1 Re: 21 lat - mój punkt widzenia 09.06.06, 18:23
                dla scislosci ma 27 lat i nie wyobrazam sobie aby w wieku 21 lat babrac sie w
                pieluchach ..
                • ilekobietamalat Re: 21 lat - mój punkt widzenia 09.06.06, 18:29
                  a w wieku 27 juz sobie wyobrazasz?smile dla kazdej kobiety to 'babranie sie w
                  pieluchach' jest takim szokiem, wiec chyba 6 lat roznicy niewiele robiwink
                  chybasmile
                  • mimim1 Re: 21 lat - mój punkt widzenia 09.06.06, 18:35
                    w wieku 17 bardziej niz 21...przynajmniej robie cos ze swoja mlodoscia...a nie
                    zamykam sie w 4 scianach z dzieckiem ...na kt jeszcze chyba jest czas
                    • ilekobietamalat Re: 21 lat - mój punkt widzenia 09.06.06, 18:44
                      ale dlaczego posiadanie dziecka uwazasz za nie robienie nic ze swoja mlodoscia,
                      i zamykanie sie w 4 scianach.
                      boze, znam conajmniej kilka dziewczyn ktore rodzily w wieku 20 - 22 lat, teraz
                      studiuja na kolejnych kierunkach, dzieci maja juz takie kilku letnie,
                      dziewczyny biegaja na ciekawe imprezy,do kina. i realizuja sie jako matki i
                      zony. to wszystko zalezy od checi i mozliwosci. jesli chca miec dzieci w wieku
                      20 lat to nikt nie ma prawa im mowic ze robia zle.
                      • emma_sz Re: 21 lat - mój punkt widzenia 09.06.06, 18:53
                        Dokładnie!
                        To wszystko jest kwestią dobrej organizacji i też w pewnym sensie dojrzałości.
                        To, że urodzę dziecko nie będzie oznaczało, że nagle stane się Matką Polką
                        zamknę się w domu z dzieckiem i nic innego dla mnie się nie będzie liczyło. Mam
                        zamiar nadal realizować się zawodowo, spotykać się z przyjaciółmi, chodzić na
                        randki z mężem, do kina i do kosmetyczki. Jasne, że będę mieć inne priorytety i
                        mimo wszystko dobro dziecka będzie najważniejsze. Nie będę jednak tęsnić za
                        tym, że nie mogę sobie pozwolić już na taką spontaniczność jak wcześniej. Taka
                        jest po prostu kolej rzeczy i na taką zmianę jesteśmy z mężem gotowi.
                        • kinga2110 Re: 21 lat - mój punkt widzenia 09.06.06, 19:53
                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36303
                          Dziewczyny serdecznie zapraszam was na forum dla młodych mam i tych, które
                          dopiero zostaną mamusiami
                          Pozdrawiam
                • emma_sz Re: 21 lat - mój punkt widzenia 09.06.06, 18:40
                  Znam takie co mają 30 lat i więcej i nadal sobie tego nie wyobrażają - i
                  wszystko jest w jak najlepszym porządku. W końcu nie każda kobieta musi chcieć
                  mieć dziecko, a to, że jedne decydują się wcześniej, inne później to też
                  zupełnie normalne. Ja też osobiście czekałam z tą decyzją do skończenia studiów
                  i w wieku 21 lat robiłam wszystko by w ciąże nie zajść ale każdy jest inny, tak
                  to sobie staram tłumaczyć.
                  • mimmmi Re: 21 lat - mój punkt widzenia 09.06.06, 23:20
                    Kurcze dziewczyny każda z nas ma prawo robić co chce i jak chce. Ja jestem mamą
                    5 miesięcznego synka i jestem bardzo szczęśliwa i nie wyobrażąm sobie życia bez
                    niego. Kończe drugi rok studiów i nie zamierzam ich przerywać. Jak idę na
                    uczelnie to z synkiem zostaje tatuś także nie widzę tu problemu. Co do imprez,
                    zabaw i podróży jest tak samo. Byliśmy już z małym kilka razy w podrózy a jeśli
                    chcemy wyjść na impreze czy do znajomych to zostaje z babcią. Co do kina to
                    chodzę razem z małym na takie specjalne seanse do multikina także prosze was
                    nie piszcie jak to my takie młode i już babramy się w pieluchach. Za 18 lat
                    kiedy mój syn będzie chciał iść na dyskotekę to pójdę z nim bo będę młodą laską
                    w wieku 39 lat smile
                    • dziewczynka_bez_zapalek Re: 21 lat - mój punkt widzenia 10.06.06, 15:48
                      widzę, że niektóre osoby uważają iż dziecko w wieku nastu, 20 kilku lat zamyka
                      drzwi wszędzie ... a przepraszam bardzo czy dziecko w wieku 30 kilku lat nie
                      zamyka drzwi, czy wtedy dziecko nie przynosi ze sobą ograniczeń ???

                      dziecko w każdym wieku przynosi jakieś ograniczenia, gdzieś zamyka drzwi ...
                      ale tylko od Matki zależy to, jak będzie wyglądało jej dalsze życie, czy
                      zamknie się w 4 ścianach, będzie gotować, prać, prasować i w tym odnajdzie
                      swoje szczęście czy będzie dążyła do tego by zrobić karierę, pieniądze, studia
                      i tu będzie szczęśliwa.

                      dla wielu pewnie osob dziecko w wieku 20 lat to katastrofa, zła kolejność
                      rzeczy, koniec życia i młodosci ... a ja twierdzę, że to początek.
                      dziecko zawsze wprowadza pewien nieład, zamieszanie w życiu, ograniczenia ... i
                      każda matka, niezależnie od tego czy ma 18 czy 38 lat musi sobie to życie
                      poukładać, zdobyć nowe cele, zmierzyć się z przeciwnościami losu i działać!
                      dziecko to nie mur, który oddziela nas od życia "przed" i "po"
          • kukim Re: 21 lat - mój punkt widzenia 10.06.06, 19:44
            mimim1 napisała:

            > 21 lat i dziecko...a gdzie edukacja, czas dla siebie? podroze...?jest tyle
            > rzeczy ktorych trzeba zaznac zanim zdecyduje sie na dziecko...ja sobie
            > osobiscie tego nie wyobrazam.
            Kilka słów do autorki cytowanego tekstu: szanuje Twoje podejście do tej sprawy
            tj, że nie wyobrażasz sobie dziecka w tak młodym wieku, ale kochana- prawda
            jest taka, że ciąża oraz późniejsze macierzyństwo nie jest żadną przeszkodą do
            prowadzenia normalnego trybu życia, oczywiście zgadzam się że dziecko wymaga
            opieki i poświęcenia czasu itp, ale edukacja czy podróże...hmmm... nie widze
            nic złego w tym, żeby studiować będąc mamą lub podróżować( z dzieckiem
            oczywiście) a dziecko nie ogranicza tego co najpiękniejsze bo to ono daje nam
            najpiękniejsze chwile naszego życia. pozdrawiam...kukim
    • kukim Re: 1985 rocznik :-) 10.06.06, 19:34
      Witajcie, jestem z czerwca '85 i szczęśliwą mężatką w 8tc, wszystkim kobietkom
      starającym się o dzidziusia życzę powodzenia nam udało się niemal natychmiastsmile
      pozdrawiam was wszystkie... kukim
    • dziewczynka_bez_zapalek Gina i co pokazało USG ? 12.06.06, 18:13

    • misia9944 Test pozytywny :) 12.06.06, 22:00
      Tak bardzo sie ciesze :_)
      • dziewczynka_bez_zapalek Re: Test pozytywny :) 13.06.06, 08:04
        gratulacje!
        • zitke Re: Test pozytywny :) 13.06.06, 11:39
          zapraszam smile
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36303
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: 1985 rocznik :-) 20.06.06, 16:00
      dziewczyny i jak starania?
      • chantal10 Re: 1985 rocznik :-) 20.06.06, 22:18
        Do dupy:///
        • pistacja85 Re: 1985 rocznik :-) 21.06.06, 18:24
          Hej!mam na imie Julia i jestem z lipca 1985.
          O dziecko staram sie rok i narazie nic sie nie dzieje.brałam 4 mies tabl anty i
          po nich teraz mam problemy z zajsciem w ciaze.
          zycze wszystkim powodzenia
          • misia9944 Mi sie udało 21.06.06, 19:13
            Zycze Wam Dziewczyny powodzenia w staraniach.
            Ja czekalam rok na swoje starania a udalo mi sie za 1 razem bardzo sie ciesze.
            Wczoraj sie zaczal 6 tc smile
            • martyna1985 jaaaa, ale starania za rok:) 22.06.06, 20:31
              w kwietniu bierzemy ślub i zaraz po nim zaczynamy staraniasmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka