anifloda Re: sierpień 2003 - To dziewczynka 17.04.03, 11:19 Witam wszystkie sierpniówki! Wczoraj byliśmy na USG i dowiedzieliśmy się, że mamy zdrową, śliczną córeczkę! Waży 607 g i wszystko ma na miejscu. Acha i jest bardzo ruchliwa, lekarz musiał ją gonić głowicą. Z niecierpliwością czekamy na początek sierpnia, kiedy będziemy ją mogli zobaczyć "na żywo". Pozdrawiamy Agata+Helenka i mąż Kuba Odpowiedz Link Zgłoś
marzena282 Re: sierpień 2003 - To dziewczynka 17.04.03, 11:56 Ja tez prawdopodobnie będę miała córeczke,mam juz synka 6 lat.Córeczka jest przeze mnie bardzo oczekiwana.Mój synuś chce braciszka ,ale w sierpniu wszystko sie okarze,w sumie to płec nie jest az tak ważna ,najważniejsze jest ZDROWIE.Nie ma co wierzyc na 100% lekarzowi bo pózniej jest wielkie rozczarowanie.Słyszałam o wielu takich przypadkach.Wydaje mi sie ,że chlopca jest łatwiej stwierdzić,bo na monitorze odrazu widac jego piekne jajeczka.Co do dziewczynki jest troszkę trudniej stwierdzic jednoznacznie ,bo jak mówila moja pani doktor mozna pomylic dziewczynke z małymi genitaliami synka.Byłam na USG w 21tyg i lekarka stwierdziła na 70% dziewczynke,dopiero w 30 tyg bedzie mogła być bardziej pewna płci.Pozdrawiam was. Marzena i jeżeli to córcia to napewno JULCIA. PAPA Odpowiedz Link Zgłoś
marzena282 Re: sierpień 2003 - To dziewczynka 17.04.03, 11:58 Agatko ,a w którym jesteś tygodniu? Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - Wesołych Świąt!! 17.04.03, 14:18 Hej Sierpniówki! Z okazji zbliżających się Świąt chciałabym Wam życzyć wiele radości, słońca, pogodnego nieba i... nastroju (niech hormony nam wszystkim sprzyjają . Bawcie się dobrze, jedzcie ile dusza (ciało) zapragnie, i cieszcie razem z Waszymi Bliskimi! Pozdrawiam serdecznie Paula (Bruno właśnie kopnął, co -jak mniemam - oznacza: "ja też pozdrawiam!") Odpowiedz Link Zgłoś
madaszka Re: sierpień 2003 - Wesołych Świąt!! 17.04.03, 17:01 Ja również przyłączam się do życzeń świątecznych Niech apetyciki i humor nam sprzyjają i abyśmy mogły ten czas spędzić z bliskimi nam osobami. Pozdrawiam Marta i 22 tyg. Staś Odpowiedz Link Zgłoś
myszkap Re: sierpień 2003 18.04.03, 16:40 To i ja się dopiszę do sierpniówek. Jestem z Poznania, mam już 1,5 roczną córcię i szczerze mówiąc liczyłam na drugą. Ale od wczoraj, ponoć na 100% wiemy, że to synek. Muszę się oswoić z tym faktem - kocham GO oczywiście bardzo mocno. Termin mam na 7 sierpnia. Pozdrawiam - Aga Odpowiedz Link Zgłoś
m-a-r-g-o Re: sierpień 2003 19.04.03, 20:03 Czesc sierpnioweczki! Jestem tu pierwszy raz i bardzo mi sie tu podoba.Jestem w 23 tygodniu.Moja kruszynka bardzo sie wierci i caly czas daje znac o sobie.Nie wiem czy to bedzie chlopczyk czy dziewczynka bo lubie niespodzianki.Cos mi jednak podpowiada ze to bedzie dziewczynka.Mam termin na 18 sierpnia.Im blizej tym bardziej nie moge sie doczekac chociaz troszke boje sie porodu.To moja pierwsza ciaza wiec nie wiem co mnie czeka.Czy wy tez macie podobne obawy?Poza tym czuje sie bardzo dobrze wygladam kwitnaco jak nigdy wczesniej.Bardzo sie ciesze i jestem szczesliwa z powodu mojego malenstwa. Zycze wam wszystkim i waszym maluszkom pogodnych spokojnych Swiat Wielkanocnych smacznego jajka i wesolego zajaczka! Margo Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: sierpień 2003 22.04.03, 12:25 Witajcie sierpnioweczki !!! Jak tam po swietach, urosly troszczke brzuszki?....moj jest wielgachny !!!! Gdy bylam z Sandy w 7 miesiacu mialam brzuszek dzisiejszych rozmiarow. Gdy dotre do 7 miesiaca bede wygladac jak barylka...ha ha ha Ogolnie dobrze sie czuje jedynie moj brzus ciazy mi troche zazyczaj wieczorem lub po ciezkim dniu. Przeprowadzamy sie, 1 maja dostajemy klucze wiec w tej chwili mam troche zamieszania i duzo pakowania..... Jeszcze troche a bede mogla odpoczac. Do konca czerwca pracuje i przechodze na macierzynski juz nie moge sie doczekac tej chwili.... Pozdrawiam Was i dajcie znac co u Was pa ZANETA mama Sandy i 24 i pol tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
marzena282 Re: sierpień 2003 23.04.03, 13:59 Witam Was po Świętach.Troszkę za bardzo sie objadłam podczas tych Świąt,ale myslę ze w moim stanie to wytłumaczalne.Czy jest ktoś kto właśnie zaczął 25 tydz?ILe przybyłyście kilogramów? Odpowiedz Link Zgłoś
aghi Re: sierpień 2003 24.04.03, 12:49 Ja właśnie zaczęłam 25 tydzień! Co do wagi, to po początkowym schudnięciu 2 kg potem przytyłam około 5, więc bilans wychodził 3 kg do przodu. No i nadeszły Święta... )) po których przybyło mi dodatkowe 1,5 kg, czyli tyle, co przez ostatni miesiąc = A wcale się tak bardzo nie obżerałam... Tak więc stan na dzień dzisiejszy to -2 + 6,5 = 4,5 kg. Pozdrowionka Agi + Maleństwo (od dzisiaj w 25 tygodniu) Odpowiedz Link Zgłoś
gosienka2 Re: sierpień 2003 24.04.03, 15:11 Witaj Marzenko ! Ja 25 t.c. zaczęłam w niedzielę a co do mojej wagi to przytyłam już około 7 kg - bardzo dużo, ale ostatnio opuściłam się w chodzeniu na basen, więc się pocieszam, że to może dlatego. Dzidziuś 3 tygodnie temu ważył 660 gram i wg. USG mamy termin na 2 sierpnia. Bardzo się cieszę, bo oznacza to, że przed nami jeszcze dużo ciepłych dni na spacerki. Właśnie się zapisałam do szkoły rodzenia i zacznym 14 maja. Już nie mogę się doczekać, ponoć fajnie są prowadzone zajęcia i poznam inne mamusie z okolicy. Pozdrawiam serdecznie Gosia i Maluszek (płci jeszcze nam nie znanej) Odpowiedz Link Zgłoś
dotka22 Re: sierpień 2003 02.05.03, 18:46 Witam - jak wszystkie to wszystkie Dotka też!!! Termin porodu mam na 4 sierpnia więc ledwo co załapałam się do waszej kategorii. I mimo operacji wyrostka w 18 tygodniu ciąży wszystko jest O.K. Huraaaa!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gemma.v Re: sierpień 2003 - kto zamawiał dziewczynkę? ;-) 23.04.03, 22:50 Dziś miałam USG (koniec 22 tyg.). Lekarz mówi, że na 60% to dziewczynka. ))) Tak sobie własnie myślałam, wziąwszy pod uwagę ilość chłopaków zaplanowanych na sierpień, że statystycznie rzecz biorąc przypada mi dziewuszka. Jakoś mam słabość do dziewczynek, sama mam siostrę i pamiętam, że tacie było całkiem fajnie w takim babińcu, a i nam było fajnie we trzy, więc się cieszę. Wszystko wygląda w porządku, dzieciątko duże jak na swój wiek - z pomiarów wynika, że waży około 850 gramów i jest starsze o prawie trzy tygodnie (co jest niemożliwe ). W każdym termin z usg wypada na 10 sierpnia. I w ogóle sie cieszę, że nareszcie mogliśmy zobaczyć tego szkraba. Za to Zuzka dała popis w gabinecie. Najpierw patrzyła w monitor, owszem, ale szybko jej sie znudziło oglądanie rzekomo widocznej tam "dzidzi", więc poszła oglądać co innego. Zabroniliśmy jej dotykania aparatu do usg, no to wypuściła się dalej. Chciała zwalić na siebie stojącą lampę, potem próbowała rozkręcać fotel ginekologiczny... Generalnie usg jej się baaardzo podobało. POzdrawiam cieplutko )) gemma Odpowiedz Link Zgłoś
agacz2905 Re: sierpień 2003 - kto zamawiał dziewczynkę? ;-) 14.05.03, 21:52 Gemma, nie zamawiałam dziewczynki, będę szczera. Ale na 80% mamy dziewczynkę, waży ok.950 g i termin z usg wychodzi teraz na 13 sierpnia. Przewrotny ten los: w ciąży z Szymonem chciałam mieć córkę, och, jak bardzo chciałam...A teraz zamawiałam brata dla ukochanego synusia...hehe, jak to jest, że nie do końca umiem brać co dają?? Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
aghi Re: sierpień 2003 - badanie obciążenia glukozą 29.04.03, 10:37 Co tu tak ucichło? Dziewczyny, odzywajcie się! Rzucam temat badania tolerancji obciążenia glukozą (50 ml). Co powiecie na ten temat? Czy powinno się je robić zawsze pomiędzy 24 a 28 tygodniem ciąży (gdzieś tak czytałam), czy tylko w przypadku podejrzeń wystąpienia cukrzycy ciążowej? Nie mam śladów cukru w moczu, we krwi glukoza nawet lekko poniżej normy, więc lekarz raczej mnie na to badanie nie wyśle. Czy powinnam się sama starać o jego wykonanie? Czy pomimo niskiego poziomu cukru w organizmie może wystąpić nietolerancja glukozy? Pozdrowionka Agata + Maleństwo 24+5 Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - badanie obciążenia glukozą 30.04.03, 19:36 Cześć Ja jestem już po tym badaniu . Lekarka sama mi dała skierowanie nie musiałam o nie prosić. Wiem że powinno sie je robić najlepiej w około 26 tygodnia(tak mi powiedziano w przychodni). Od początku ciąży mam bardzo dobre wyniki i tak jak się spodziewałam i to badanie wyszło dobrze. Pozdrawiam Renik i Igorek(26 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - badanie obciążenia glukozą 05.05.03, 10:39 ja się dopisuę do temetu cukru we krwi; chciałabym was dziewczyny ciut ostrzec że dobry wynik poziomu cukru na czczo nie oznacza że nie moze być problemów z cukrem wogóle! ja od początku ciąży robiłam glukozę na czczo i zawsze miałam 75-85 w zakresie normy 70-110 a tymczasem po wypiciu ohydnej glukozy 50 gramowej cukier wyszedł.. 166 czyli przy normie 140 - za duzo po wypiciu 75 gram (jeszcze gorsza ohyda ) wyszło 170 co także jest nieco za duża wartością... co prawda spotkałam się ze stwierdzeniem że w ciąży cukier po 75 gramach glukozy który jest między 140 a 175 nie jest jednoznacznym objawem cukrzycy ciążowej to się martwię... przeszłam na dietę cukrzycówek (nie wiem jak mam tak głodować jeszcze 3 miesiące....) i walczę o zdobycie glukometru co nie jest sprawą prostą w dwumilionowej W-wie (mówię o wypożyczeniu bezpłatnym od naszej bezpłatnej służby zdrowia co jest moim przywilejem jako osoby co miesiąc oddającej horrendalne składki na ZUS wrrr), oczywiście glukometr jest dostepny od ręki w przychodni cukrzycowej na Karowej - ale odpłatnie ((((( super - mam wydać na 3 miesiące 4 stówy a potem trzymać to na pamiątkę chyba...: ((( pozdrawiam mimo wszystko... Kasia i junior w brzusiu Odpowiedz Link Zgłoś
naanaaa Re: sierpień 2003 - badanie obciążenia glukozą 05.05.03, 12:31 moje wyniki byly bardzo podobne do Twoich , Kasiu. Oczywiscie , jak to jest w mojej naturze, spanikowalam, ze mnie cykrzyca dopadla... przy obciazeniu 50g po godz mialam 155 a po dwoch 67... natomiast po obciazeniu 75g mialam po godz 168. Panika...panika...panika... Biegiem za tel i dzwonic do mojej ginki... Ona mnie uspokaja ze do 180 norma , ale ja jak to ja ... niedowiarek... jazda na Karowa... Tam po obejrzeniu moich wynikow - uspakajajaca wiesc - do 180 norma Ale ze ja czepialska jestem , musialam jeszcze znalezc potwierdzenie w innym zrodle... Jedna z dziewczyn na forum podala mi adres : www.cukrzyca.akcjasos.pl/index.php?url=ciaza1 ... I tam znow znalazlam potwierdzajace slowa, ze to jeszcze nie cukrzyca... Zalecenia jakie dostalam - wiecej spacerowac ... Ale gdzie ?? Chyba z kreda przy tablicy No i powiedzcie same - czy ze mnie nie jest panikara ??!! Pozdrawiam Ania z Bartusiem (27.07.03) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - badanie obciążenia glukozą 09.05.03, 10:51 naanaa właśnie ze szpitala wróciłam (Solec) po badaniach profilu cukrzycowego - jest ok ale mam zalecenie trzymać ta cholerną dietę cukrzycową - a przecież też normy 180 nie przekroczyłam... nic z tego nie rozumiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
aghi Re: sierpień 2003 - badanie obciążenia glukozą 05.05.03, 18:54 Ha! Tego się właśnie obawiałam - że ogólne stężenie glukozy a jej tolerancja po spożyciu to dwie różne sprawy... A mam jeszcze takie pytanko - miałaś jakieś objawy cukrzycowe (zaburzenia widzenia, zwiększone pragnienie)? Tak na pocieszenie powiem Ci, że moja koleżanka miała w 8 miesiącu nagłą nietolerancję glukozy - panika, drakońska dieta i dalsze badania. Żadne z kolejnych badań nie wykazały już ponadnormowego cukru i po paru tygodniach lekarz pozwolił jej złagodzić tą dietę. Dziecko urodziło się zdrowe, z kumpelą też wszystko ok, wyszło że to nie była żadna cukrzyca ciążowa, tylko właśnie taka chwilowa nietolerancja. A do zrobienia badania faktycznie mnie przekonałaś, dzięki Pozdrowionka Agi + Maleństwo (25+4) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - badanie obciążenia glukozą 11.05.03, 17:42 no właśnie nic z objawów nie miałam... cukier na czczo robiłam od początku ciązy i nic nie wskazywało na coś podejrzanego (norma 70-110 a ja miałam nie wiecej niż 80) tylko w tym okresie ciąży lekarz mi zlecił wypicie glukozy i tak wyszło... ja się zastanawiam jak to było z pierwszą ciążą skoro na czczo miałam wtedy cukier na poziomie 90-100 czyli bliżej normy niż teraz... to wtedy po glukozie (której mi nie zlecano robić) pewnie miałabym tyyyyle cukru - zwłaszcza że namiętnie jadłam w 1 ciąży winogrona i truskawki z cukrem i śmietaną hehe - a Marta zdrowa się urodziła, dorodna i zero z nią problemów do tej pory)))))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
naanaaaa Re: sierpień 2003 - badanie obciążenia glukozą 12.05.03, 12:42 oj, ja juz tez nic nie wiem... co lekarz to inna opinia ... Ja tez w poprzednich ciazach nie mialam badan robionych z obciazeniem, tylko zwykly poziom cukru we krwi na czczo... Dzieciaki urodzily sie zdrowe... A teraz , hmm... zaczynam sie stresowac Czy moglabys mi przeslac ta diete na maila (az71@interia.pl)? Moze profilaktycznie powinnam choc czesciowo ja stosowac ??!! Acha, dzisiaj "wyslalam" moja kolezanke na Solec , coby wreszcie urodzila coreczke (a tak egoistycznie mowiac , to ma "przetrzec szlaki" ) Jak juz wroci z mala do domu to ja wypytam o wszelkie szczegoly ... Ach, ja coraz bardziej jestem przekonana , ze znow przenosze i wpadne w "sierpien"... Szczerze to zaczyna i to mnie przerazac ... Pozdrawiam Ania z Baroszkiem (27.07.03) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - badanie obciążenia glukozą 19.05.03, 09:49 Aniu wysłałam dietę - bardzo przepraszam że tak późno))))))))))) kasia Odpowiedz Link Zgłoś
madaszka badanie obciążenia glukozą- u mnie poniżej normy ? 12.05.03, 14:00 Witam po dłuższej przerwie wszytskie sierpnióweczki Odebrałam dziś wyniki z testu obciążenia glukozą i tak jak nadczo miałam 77,5 tak po godzinie od podania glukozy miałam 58!? I co mam o tym mysleć? Do lekarza idę za półtora tygodnia, a do tego czasu mogę się tylko zastanawiać nad tymi moimi wynikami. Może któraś z was miała podobne wyniki i jest już po rozmowie z lekarzem? Sama nie wiem czy to dobrze czy źle. Za wysoki poziom to źle, ale czy tak niski też jest w porządku????? Pozdrawiam Marta i 26 tyg. Staś Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: badanie obciążenia glukozą- u mnie poniżej no 19.05.03, 09:51 oj ja nie znam sie i nie chcę cię jakoś wystraszyć ale przy moich wielu rozmowach lekarz mówił że jak za mało cukru to w cale nie lepiej bo dziecko ma i tak ok 20 jednostek mniej niż matka - idz ty do lekarza i dowiedz się dokładnie pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: sierpień 2003 Studniówka 02.05.03, 09:28 Chciałam się pochwalić - do terminu z OM zostało mi dokładnie 100 dni. Mam już specjalny kalendarz i skreślam dni. Mam nadzieję, że nie przenoszę, bo będę musiała dorysowywać kratki . Pozdrawiam wszystkie sierpniówki, te przed studniówką i te po. Agata z córeczką - Helenką (25 tygodni i 6 dni) Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: sierpień 2003 Studniówka 02.05.03, 12:25 Dolaczam do Ciebie, jak to zmyslnie wyliczylas....ja dzisiaj tez jestem w 25 tyg.i 6 dni tak wiec bawie sie z Toba ...!!! Ja tez mam dzisiaj studniowke....!!! Bedziemy razem rodzic 9 sierpnia, jesli bedzie o czasie. Czy znasz plec malenstwa ?! U mnie jest chlopczyk !!! Pozdrawiam serdecznie Was obie pa ZANETA mama Sandy i 25 tyg. i 6 brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
marzena282 Re: sierpień 2003 02.05.03, 21:30 Pozdrawiamwszystkie mamusie -sierpniowe,a szczególnie te ,które maja termin tak jak ja na 4 sierpnia.Ja czuje sie dobrze i mam nadzieje ,że moja dzidzia też.Własnie teraz mnie kopie ,więc z tego wniosek ,że wszystko u niej dobrze.W 30 tyg. ide na kolejne trzecie juz USG i wtedy ponoc dowiem sie na 100% czy to Julcia ,a może Igorek.W 20 tyg. lekarz powiedział ,że na 70% jest dziewczynka ,bo nie widział jąderek,a ponoc w 20 tyg. juz je widac.Tak więc myslę ,że to Julcia ,bo mam już 6 letniego synka i przydałaby sie córcia ,ale i tak płeć nie jest najistotniejsza tylko zdrówko naszych fasolek. Pozdrawiam jeszcze raz wszystkie mamusie i błagam was piszcie,obudzcie sie .Piszcie o wszystkim. Marzena 29 lat i 26 tyg. brzusio) Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: sierpień 2003 Studniówka 03.05.03, 10:59 Helenka to oczywiście dziewczynka ))). Pozdrawiamy rówieśnika. Agata+Helenka (26 tygodni) Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 ruchy dzidzi 05.05.03, 16:49 Cześć sierpniówki Mam pytanie dotyczące ruchów maluszka. Jestem pod koniec 26 tygodnia ciąży i od wczoraj nie czuje ruchów synka. Zaczynam się trochę martwić . Czy słusznie?? Do tego odczuwam dziwne mrowienie w górze brzuszka z prawej strony. Proszę Was o opinię czy to jest normalne czy powinnam sie martwić. pozdr Renik Odpowiedz Link Zgłoś
aghi Re: sierpień 2003 ruchy dzidzi 05.05.03, 18:38 Hej Renik, już Ci odpisałam na "Ciąża i poród", ale napiszę w skrócie jeszcze raz, że już ze 2 razy przeżyłam taką ciszę ze strony mojego dzieciątka, zazwyczaj po wzmożonej aktywności, trwało to góra 2 dni, a potem wszystko wracało do normy. Mam nadzieję, że u Ciebie też tak będzie. Odezwij się, jak tam sytuacja wygląda. Pozdrowionka Agi + Maleństwo 25+4 Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 ruchy dzidzi 06.05.03, 09:37 Dzisiaj rano znowu się poruszyło moje dzieciątko . Ale mi narobiło strachu. Strasznie sie martwiłam . Dziekuję dziewczyny za słowa otuchy . Dzisiaj rano miałam dzwonić do mojej pani doktór. Na szczęście wszystko w porządku i tak powinno zostać. Za niecały miesiąć czeka mnie ostatnie USG - nawet nie myślałam że ten czas tak szybko zleci. Niestety siedzę w domku więc ten czas strasznie mi się dłuży. Na szcęście zrobiła się ładna pogoda i mogę wyjsć na spacer nad morze. Buziaczki dla wszystkich mamuś Renik i Igorek Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: sierpień 2003 ruchy dzidzi 06.05.03, 14:54 Ciesze sie ze wszystko jest w porzadku !!! Czytalam, ze takie sytuacje moga sie zdarzyc iz dzidzia przez nawet pare dni moze lezec spokojnie. Lub zbyt delikatnie sie odwracac tak ze nie czuje sie ruchow !!!! W pierwszej ciazy mialam tez taki stan prawie przez tydzien, umowilam sie na usg bo rowniez bylam przestraszona i pierwsze na co zwrocilam uwage.....czy bije serduszko........bije !!!! wszystko jest w porzadku.!!! Nie martw sie na zapas !!! Sandy urodzila sie choc przedwczesnie lecz byla zdrowa jak rybka!!! Pozdrawiam Cie serdecznie pa ZANETA mama Sandy i brzusia(25,3) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 ruchy dzidzi 19.05.03, 09:57 Renik ja tez permanentnie w strachu mój Marcin rusza się też sporadycznie, a jak się rozszaleje to nieźle potrafi przywalic - fakt faktem że w ciągu dnia jak chodzę wogóle go nei czuję dopiero jak usiąde, uspokoję się, albo jedziemy samochodem czy hihi po sexie - wtedy się objawia że jest; aha no i jeszcze ogólnei w nocy bardziej rozrabia niż w dzień... pierwsza ciąza była odwrotna - Marta szalała w dzień aż często za bardzo i doskonale wiedziałam co mi właśnie wystawia i czym kopie - tu nie- chłopak jak to Lew spokojny (o teraz np kopie jak siedzę i stukam w klawisze) lekarz mnie uspokaja - koleżanki które tez takie spokojniaczki miały w brzuchu też uspokajają - zresztą widok zdrowych dzieci które właśnie sie tak "nie ruszały" chyba uspokaja najbardziej... aha - widzę też ze mój synek jest taki spokojny kiedy ja jestem bardzo zdenerwowana - a to niestety częste u mnie ostatnio - a kiedy ryczę to już wogóle cisza na morzu... boję się tylko że urodzi się zestresowany przez moje przezycia..... Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: sierpień 2003 ruchy dzidzi 21.05.03, 22:05 moj lekarz znowu powiedzial ze generalnie chodiz o to zeby czuc ruchy codziennie. wcale nie musi byc caly czas. a przeciez jak sie chodzi czy w ogole jest sie aktywnym to maluch ejst po prostu kolysany do snu i spi najzwyczajniej w swiecie)) moje malenstwo sie uaktywnia w roznych momentach, zawsze natomiast jak tylko sie poloze na boku - no nie lubie zebym lezala na boku i tyle. aha i jak nosilam normalne majtki to mi kopalo w gumke! musialam kupic ciazowki hihihihi pozdrowienia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
basiak25 Re: sierpień 2003 07.05.03, 15:28 Zgłasza się nowa sierpniówka i dzidzia płci nieznanej nasz termin zarówno wg OM jak i usg to 25 sierpień Czujemy się świetnie choć przez pierwsze 4.5 miesięca najczęściej rozmawialiśmy z "porcelaną" lodówka kiedyś wróg teraz wielki przyjaciel pozdrawiamy Basia i Dzidzia 24+5 Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003-...zmeczenie... 12.05.03, 18:49 Hej po prawie m-cu Witam Basiaka w naszym gronie! Przyszłam dziś się troche wyzalic bo nie radzę sobie ze zmęczeniem, poprostu padam na nos, jestem do tyłu ze wszystkim, nie wyrabiam sie... Już chce być po !!!! Brzuch urósł do ogromnych rozmiarów 108 cm w obwodzie, morfologia spada "na łep, na szyję", jadę na żelazie , kwasiku i nospie ponieważ mam dośc ostre pobolewania i oczywiście brzucho potrafi juz tak stanąć na baczność że nie moge dać kroku...Do tego spacery z dziewczynkami - poezja, Zuza fruwająca po zjeżdżalniach lub goniąca gołębie na schodach tuż nad stawem, na jednej zabawce posiedzi 10 sekund, czekamy w kolejce na hustawkę, nie moge odejśc żeby nie weszła pod hustające się dziecko, gdy juz ją rozbujam Ona wrzeszczy "jus mamuś" i zeskakuje w biegu, kończymy siedzeniem dwu i półlatka w wózku (wreszczącego "puść mamuś") Alcia jak narazie "anioł" oby tak było jak Mały będzie na świecie No to tyle.. Notorycznie zmęczona Barba z Dziewuszkami -diabełkamii Maćkiem (niecałe 28 tyg.) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003-...zmeczenie... 19.05.03, 10:00 hej Barba odezwij się skarbie... ja jutro mam wizytę na 18 - może się spotkamy? czy ty pracujesz czy już siedzisz w domku? chętnie bym z tobą pogadała, ja ciągle w totalnym dole i też juz sił na nic nie mam... Marta na wsi więc siedzę całe dnie przeważnie sama w domu... daj znać co u Was pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
monia102 Re: sierpień 2003-...zmeczenie... 08.07.03, 13:49 I ja tez juz troche zmeczona! Termin mam na 16 sierpnia, a bambuch przewielki! Do tej pory znosilam swietnie, w zeszlym tygodniu obronilam prace magisterska (HURRA) i nadal pracuje, i wlasnie zaczynam miec juz troche dosyc! Poradzcie jakies sympatyczne techniki relaksacyjne...spacerowalabym chetnie, ale po tym mnie potwornie boli kregoslup! Pozdrawiam Mamy sierpniowe Monika i Marysia (35 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 12.05.03, 19:37 Hej, Na dzień przed "studniowką" (chili dziś) wylądowałam u Gin'a z kłująco- ciągnącymi bólami brzucha (twardniejącego zresztą). Okazało się, niestety, że szyja nie daje rady i muszę dużo leżeć. Praktykę niejaką mam, gdyż pierwszy trymestr spędziłam na kanapie (plamienia). Dobre strony takiej "imprezy", to: możliwość wyspania się, nieograniczona ilość czasu na czytanie i surfowanie po internecie (na szczęście mam stałe łącze!). Złe strony... jest tylko jedna: koniec aktywnego życia. I jeszcze ten strach o Młodego... Do leżenia jakoś się przyzwyczaję (nie mam wyjścia), ale co zrobić ze strachem? Czy któraś z Was ma jakiś pomysł? Pozdrawiam serdecznie Paula z Brunem PS Jak małe wcześniaki przeżywają... w polskich warunkach? Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: sierpień 2003 do Pauliny 13.05.03, 08:30 Paulina, spokojnie. Wiem co czujesz, bo też przeżyłam coś takiego w 19 tygodniu. Od tej pory jestem na Fenoterolu i też leżałam. Wbrew pozorom można się przyzwyczaić. Poszukaj sobie na "ciązy i porodzie" postów mam leżących, są bardzo pocieszające. Jestem pewna, że Twój synek urodzi się w terminie, pomyśl, że gdyby było naprawdę źle, to lekarz wysłałby Cię do szpitala. Teraz czeka Cię pewnie kilka miłych tygodni, wszyscy będą obchodzić się z Tobą jak z jajkiem, tylko te nerwy... Jesteś teraz w 25 tygodniu, tak? W takim razie Twój synek, gdyby urodził się dzisiaj, miałby 50-80% szanse na przeżycie, w 26 tygodniu już 80-90%, a 27 - ponad 90%! Ale oczywiście poczekasz jeszcze około trzech miesięcy. Na pocieszenie dodam, że ja już nie muszę leżeć i nawet zaczynam biegać po sklepach. Jakby co, możesz pisać na priva. Będzie dobrze! Pozdrawiamy Agata+Helenka (27 tydzień i 3 dni) P.S. pozdrów koty Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 do Pauliny 13.05.03, 12:59 Czołem... Pocieszycielko strapionych!! Ogromne i... jeszcze ogromniejsze dzięki! Spłakałam się nad Twoim postem jak bobrzyca - statystyki, które przytaczasz rzeczywiście są krzepiące. Tym bardziej, że jutro "zamykamy" 26 t.c. A poza tym wstąpiła we mnie nowa nadzieja (potem już tylko kontratak Imperium i powrót Jedi , ze jednak urodzę Lwiątko (albo nawet Panienkę). Leżę grzecznie, jak Pan Doktor przykazał, Bruno na przemian spi i broi (dzięki Mu za to! - czuję, ze u Niego OK) i jakoś daję radę (tak, jak już pisałam, mam niejaką wprawę). Na razie "trzymam się" na No-spie, ale jeżeli przestanie skutkować, zacznę romans z Fenoterolem. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Helenkę. Bawcie się dobrze w sklepach Jeszcze raz dzięki! Paula z niepokornym Brunem i trzema - wyjątkowo grzecznymi - Siersciuchami Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 14.05.03, 16:51 Witam po dłuuugiej nieobecności. Jestem po przeprowadzce do stolicy, na razie staram się sobie wmawiać codziennie, że uwielbiam to miasto Teraz tylko bagatela - muszę znaleźć lekarza i wybrać szpital, w którym będę rodzić. Jest to pewne wyzwanie w 28 tyg. i w obcym mieście... Czy Wy też czujecie się takie zmęczone? Ja mam okropną zadyszkę po przejściu 100 metrów - trochę mnie to przeraża bo jeszcze 3 m-ce przede mną, a ja już nie mam siły. W pierwszej ciąży chyba tak nie miałam, zresztą zadyszkę miałam w głębokim poważaniu czytając książki przez cały dzień z nogami na stole. A teraz ganiam za Filipem, który naprawdę stara się jak może aby mi się dostarczać rozrywek Buziaczki, zdyszana kaachna Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 15.05.03, 12:36 Hej Kaachna! "Człowiek do wszystkiego moze się przyzwyczaić" jak powiedział pewien Irlandczyk skazany na... powieszenie Trąci to wisielczym humorem (sic!) ale tak chyba właśnie jest - powiedziała od 3 dni leżąca i już prawie przyzwyczajona, nizej podpisana Stolica na pewno ma jakieś uroki, które wkrótce odkryjesz... moze za pomocą Koleżanek z Forum...? Trzymam kciuki za trafny wybór lekarza i szpitala! To w naszej sytuacji najważniejsze. No i trzymaj się cieplutko, niech Ci Filipo da trochę odsapnąć i w razie czego pamiętaj - Wrocław stoi jak stał (z tego, co kojarzę jesteś stąd), wygląda jak wyglądał (nawet zza szyby całkiem przystojnie i zawsze Cię przyjmie z powrotem, jezeli tylko będziesz chciała. POzdrówka serdeczne! Paula z Brunem Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 15.05.03, 15:37 Cześć Kaachna! Paulina ma rację, do wszystkiego się można przyzwyczaić. Ja mieszkam w Warszawie już prawie 10 lat i powoli, powoli... A serio - staram się szukać fajnych miejsc, co szczególnie z dzieciaczkiem jest ważne. Mieszkałam na Ochocie, potem na Mokotowie, teraz znów na Ochocie. Jeśli chcesz mogę Ci podpowiedzieć kilka super miejsc w tych rejonach. Ja też mam już jedno dziecko - 6 letnią córeczkę - Anię, a drugi - Michałek ma się urodzić 4 sierpnia. Jakaś ta druga ciąża jest trudniejsza, a może po prostu już zapomniałam. Anię rodziłam na Żelaznej i byłam bardzo zadowolona, ale teraz zastanawiam się jeszcze nad Solcem. W końcu przyjdzie ten moment, że będę musiała wybrać. Pozdrawiam i życzę Ci miłego oswajania z Warszawą. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 15.05.03, 23:11 Cześć Kaachna! Racja, do wszystkiego można się przyzwyczaić. Ja mieszkam w Warszawie prawie 10 lat i powoli, powoli... A poważnie, staram się szukać fajnych miejsc, szczególnie takich w których bawimy się dobrze z moją 6-letnią córcią Anią, a już nie długo (4 sierpnia) z Michałkiem na dokładkę. Mieszkałam na Mokotowie, teraz na Ochocie, chętnie podzielę się fajnymi miejscami w tych rejonach. Szpitala jeszcze nie wybrałam, ale Anię rodziłam na Żelaznej i tam też mnie ciągnie, bo byłam bardzo zadowolona z opieki. Życzę Ci przyjemnego oswajania Warszawy. Dbaj o siebie. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 20.05.03, 18:22 Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Przyzwyczajanie się do W-wy jakoś mi idzie :- ) Na razie oswajam okolice zamieszkania, bo na dłuższe wyprawy na razie nie mam siły i ochoty. Joasiu - ja też mieszkam na Ochocie - w bliskich okolicach Parku Szczęśliwickiego - tam właśnie mój Filip wykańcza mnie do reszty )) Bywasz tam??? Co do szpitala - dalej nie mam pojęcia gdzie rodzić, zastanawiam się nad Karową, Solcem, Kliniką na Starynkiewicza i jeszcze Św Zofią Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: sierpień 2003 27.05.03, 22:46 Cześć Kaachna! Sorki, że się nie odzywałam, ale nie mogłam znaleźć tego wątku (czarna dziura) . Dopiero dziś. My z Anią (moja starsza córcia) też szalejemy (ha!ha! szczególnie ja z moim prawie 32-tygodniowym brzuchem) w Parku Szczęśliwickim. Jeśli masz ochotę, możemy się zdzwonić, spotkać. Napisz na priva: dz_joanna@poczta.onet.pl. Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m sierpień 2003 - lista potrzebnych rzeczy??? 15.05.03, 18:02 ja wiem ze to moze wczesnie ale wole takie rzeczy wiedziec - kochane mamuski, gdzies tu ponoc jest lista rzeczy niezbednych nie wiem wyprawki czy czegos. wiem ze nie nalezy kupowac za duzo, ale nie chce tez zeby czegos brakowalo - czy jest gdzies tu taki spis rzeczy niezbednych (i ich ilosci)? poza tym to u nas wsio w porzadeczku, Maluszek sie wierci i kreci, i kopie bardzo fajnie, tak ze caly brzuch faluje. na USG wyszlo ze Maluch zagniezdzil sie nisko - czy to zle czy dobrze? pisze : Maluch, bo niby z USG wyszlo ze dziewczynka (a tak nie chcialam wiedziec!!! to nie - sama do wynikow zajrzalam i o!), tylko czemu ja sie ciagle czuje na chlopca? nie wierzem temu USG i tyle z USG tez wyszlo ze termin porodu przesunal sie o 4 dni wczesniej... no niech tam. i tak Maluch wyjdzie kiedy mu sie zachce nie? wyniki wszystkie w normie. dzisiaj zaczynamy 27 tydzien pozdrowienia!!!!! serducho + Brzucho Odpowiedz Link Zgłoś
beata963 Re: sierpień 2003 - lista potrzebnych rzeczy??? 16.05.03, 12:17 Witam sierpniowe mamusie. Na forum jestem pierwszy raz . Mam termin na 15.08.więc dołanczam do waszego grona. Obecnie czekamy z mężem z niecierpliwością na USG w którym dowiemy się jakiej płci jest nasz dzidziuś. Jak narazie utrzymuje to w wielkiej tajemnicy. Odpowiadając na pytanie - listę potrzebnych rzeczy znalazłam na stronie www.bajbus.pl ( jesteś w ciąży , ostatnie przygotowania , śpioszki....czyli skompletuj wyprawkę ) Pozdrawiam Beata + dzidziuś Odpowiedz Link Zgłoś
beata963 Re: sierpień 2003 - lista potrzebnych rzeczy??? 16.05.03, 12:28 Zauważyłam , że nienapisałam całego adresu : www.bajbus.pl/index.phtml lub www.bajbus.pl ( wejdź do serwisu ) Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: sierpień 2003 - lista potrzebnych rzeczy??? 16.05.03, 21:44 dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m wyprawka??-specyficznie na sierpien? 26.05.03, 17:20 wiem ze to wyglada jakbym sama sobie odpowiadala... no ale takie mam jeszcze cos. no bo przeciez te listy sa tworzone tak uniwersalnie - a my rodzimy w sierpniu znacyz sie w potencjalny czas upalow (przynajmniej u mnie! w zeszlym rou w sierpniu bylo ponad 30C!) to czy te pajacyki, spioszki z dlugimi rekawami, itede itepe.... w ogole czy taki maluch to moze byc ubrany w krotkie rekawki i spodenki np na spacerek? w ogole plizzz napiszcie cos bo ja swiruje juz ostatnio, to moje pierwsze malenstwo i ciagle mam tysioace znakow zapytania a malo odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
agcie Re: wyprawka??-specyficznie na sierpien? 26.05.03, 21:19 No właśnie, zastanwiałam się dzisiaj jak takiego maluszka ubierac gdy na dworze jest 30 stopni???? Wszędzie piszą, ze jemu po porodzie będzie zimno, ale chyba nie w upalny dzień??? Więc czy ubiera sie takiego kogoś normalnie w koszulkę, spioszkek i czpkę, choć samemu lata sie po domu w jak najmniejszej ilosci ciuchów, czy np wystarczy tylko pieluszke ubrac i przykryć pieluszką flanelową? A moze w ogóle nie zakładać pieluchy jako takiej, tylko podłozyc coś pod pupę??? Hmmmm Jak ja się tego wszystkiego nauczę?????? Ag Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: wyprawka??-specyficznie na sierpien? 27.05.03, 10:38 No właśnie... podpisuję się pod pytaniem. Przecież to sadyzm maksymalny ubierać Malucha w sto tysięcy warstw kiedy samej chciałoby się zdjąć wszystko, ze skórą włącznie... A może Bajbusy rzeczywiście inaczej odbierają temperaturę? Coś gdzieś słyszaam czy czytałam o absolutnej konieczności zakładania czapeczki... Doświadczone Mamy - jak to jest???? pozdrówka P&B Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: wyprawka??-specyficznie na sierpien? 27.05.03, 11:42 No wlasnie!! Chociaż myślę, że sierpień może nie bedzie tak gorący i maluszek jakoś to przeżyje. Też jest to mój pierwszy dzidziuś więc nie mam pojęcia jakie ubranka będą odpowiednie dla noworodka w sierpniu, czy trzeba też dodatkowo go przykryć, czy trzeba stosować tę przykrywkę w wózeczku (nie wiem jak to się fachowo nazywa). Szczerze mówiąc obawiam się też lipca, bo chyba wtedy będą największe upały, a my w 9-tym miesiącu... Co do ubranek na sierpień to w środe zaczynam szkołę rodzenia więc może się czegoś dowiem i wtedy napiszę. pozdrowienia, gośka i ola (29/30tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m wyprawka??-na sierpien?-Mamuski piszcie!!! 27.05.03, 19:21 apel do wszystkich Matek ktore rodzily w lipcu lub sierpniu - podzielcie sie swoimi doswiadczeniami co do ubioru maluszka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003 - Warszawianki gdzie rodzicie? 20.05.03, 18:32 Napiszcie mi proszę, jakie macie plany co do porodu. Ja jako bardzo świeża warszawianka myślę i myślę i nic nie mogę wymyśleć. Co chwilę zmieniam koncepcję. Niestety czas szybko leci i jeszcze muszę znaleźć lekarza, najchętniej ze szpitala w którym będę rodzić. Podpowiedźcie coś proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - Warszawianki gdzie rodzicie? 22.05.03, 09:58 Kaachna będę rodzić na solcu, rodziłam już tam dwa razy, po za tym opinie o tym szpitalu a raczej oddziale połozniczo - ginekologicznym mówią same za siebie. Jednego sie obawiam: ze nie będę miała komfortu rodzenia samej na sali, coraz więcej tam porodów a na rodzinnej sali nie chcę. Rodziłam na niej i na ogólnej i zdecydowanie wolę ogólną Moja ciazę prowadzi dr Rak- polecam jego opiekę , oczywiście lakarz z Solca. Jeśli mieszkasz gdzieś blisko centrum to polecam bo: i szpital, i gabinet w śródmiesciu Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003 - Warszawianki gdzie rodzicie? 27.05.03, 11:56 Też jestem świeżą warszawianką i dlugo sie zastanawiałam, który szpital wybrać. Wiem, że dobra opinię ma Karowa, Kasprzaka - te dwa zwłaszcza, gdy w ciąży są jakieś problemy, gdy jest jakieś niebezpieczeństwo dla dzidziusia, bo mają najlepsze zaplecze dla noworodków. Ja ich nie wybrałam, bo podobno bardzo dużo kobiet tam rodzi i bałam się, że nawet po opłaceniu porodówki rodzinnej, może się okazać, że nie będzie miejsca i będę musiała rodzić na ogólnej, bez męża. Ja zdecydowałam się na Sw. Zofię, który też ma b. dobrą opinię, a noworodki w razie zagrożenia są przewożone na Kasprzaka (mam nadzieje, ze to nas nie spotka). Też jest tam dużo rodzących, ale jest też podobno dużo sal rodzinnych, a nawet zwykłe sale też są małe i prawie jak rodzinne. Ja niestety nie chodze do lekarza, który tam pracuje, bo jestem zadowolona z mojej obecnej pani doktor, ale za to mam już umówioną położną z tego szpitala (co mi się wydaje najważniejsze, bo to jednak położna odbiera poród, jeśli jest niepowikłany, a lekarz tylko zszywa) i szkołe rodzenia, którą zaczynam w środę. Nie chciałabym odradzać, ale słyszałam kilka mało pochlebnych opinii o Madalińskiego + jedną dobrą. Zaleta, to to że położna i poród rodzinny jest tańszy niż w innych szpitalach. pozdrowienia, gośka + ola Odpowiedz Link Zgłoś
pangios Re: sierpień 2003 - Warszawianki gdzie rodzicie? 06.06.03, 10:38 A ja zamiwrzam rodzić na Madalińskiego. O kazdym szpitalu można przeczytać zarówno dobre, jak i złe informacje. Leżałam już 2 razy na patologii szpitala św. Rodziny i uważam, że jest tam bardzo dobra opieka (co jest chyba najważniejsze), smaczne jedzenie i czyste ubikacje. Tam też uczęszczam do szkoły rodzenia, gdznie nie tylko zaspokajam mój głód wiedzy o porodzie, ale również mam okazję poćwiczyć. Regularna gimnastyka sprawiła, że mam teraz bardzo ładne nogi i czuję się silniejsza. Ale jakie ćwiczenia robić należy, dowiedziałam się dopiero na Madalińskiego. Mój lekarz prowadzący, pan dr Pancześnik, pracuje właśnie w szpitalu św. Rodziny. Facet zna sie na rzeczy, potrafi uspokoić przestraszoną pacjentkę, jest zawsze dostępny pod komórką, chętnie odpowiada na pytania. Przyjmuje w przychodni Corten Medic, ul. Pasaż Ursynowski 9, tel. 648 35 35, gdzie każda ciężarówka może zapisać się do programu "Zdrowie, mama i ja" (wtedy nie płaci się za wizyty, badania krwi i moczu, USG). Wszystkim niezdecydowanym gorąco polecam zarówno szpital na Madalińskiego, jak i mojego lekarza. Pangios Odpowiedz Link Zgłoś
monia102 Re: sierpień 2003 - Warszawianki gdzie rodzicie? 09.07.03, 12:29 O prosze! Ja tez na madlainskiego ...Kiedy masz termin? Ja tez zdaje sobie sprawe ze kraza i dobre i zel opinie o tym szpitalu, ale mnie jeszcze nic zlego z tamtej strony nie spotkalo. tez chodze do szkoly rodzenia, polozne wydaja sie mile i pomocne, a przede wszystkim doswiadczone. Poza tym mam tam lkearke, mila polozna wiec tylko lekko zdygana zdaje sie na los Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m tetra czy pampersy? 21.05.03, 21:49 no wiec wlasnie? jak myslicie? ja mam jakies takie mieszane uczucia i naprawde nie mam pojecia...??? Odpowiedz Link Zgłoś
madaszka Re: tetra czy pampersy? 22.05.03, 14:41 Mam ten sam problem. W sumie zakupiłam pieluchy tetrowe, jakoś tak bardziej przemawiają do mnie zwłaszcza dla noworodka. Oczywiście bedę również używała pieluch jednorazowych, ale to raczej na spacerki, do lekarza tudzież na noc. Mój starszy szyn wychował się praktycznie na tetrowych i chwaliłam sobie, fakt że więcej przy tym pracy, bo pranie, gotowanie...itp. Teraz na pewno częściej będę korzystać z jednorazowych, ale z tetrowych nie będę rezygnowła, zwłaszcza na początku, a później się okaże Pozdrawiam Marta i 27,4 tyg. Staś Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: tetra czy pampersy? 22.05.03, 17:26 hmmm. powiem szczerze ze tez przemawiaja do mnie tetrowe, ale przeraza mnie to ze ja kompletnie nic nie wiem!!! to moje pierwsze malenstwo, sama jestem mlodsza siostra wiec podgladanie MAmy w akcji odpadlo, jestem najmlodsza w rodzinie- wiec i kuzyni nie tego, a ich dzieci jakos nie widzialam w akcji przewijania - poza tym jka ich rpzewijali to mnie to jeszcze wcale nie interesowalo (mialam 13 lat!) mieszkam ze tak powiem sama tzn z mezem, ale nie mamy w poblizu zadnej rodzinki,wiec nie moge liczyc za bardzo ze mi ktos pomoze. kuzynki ktore teraz maja dzieciatka wszystkie "sa na pampersach"... ja anwet pampersa nie umiem zalozyc a co dopiero tetrowke! (( czy myslisz MArta ze te pampersy sa takie calkiem zle??? Odpowiedz Link Zgłoś
madaszka Re: tetra czy pampersy? 22.05.03, 21:05 O założenie pampersa czy tetry to się nie martw na pewno szybko dojdziesz do wprawy Ja też przy pierwszym dziecku uczyłam się wszystkiego sama. A jesli chodzi o pampersy to jakoś nie mam do nich zaufania jesli chodzi o te pierwsze kupki (może dlatego, że nie uzywałam), które przeciez dziecko robi w każdą praktycznie pieluszkę. Wydaje mi się, że tetrowe pieluszki lepiej sobie radzą z taką noworodkową kupką, no i nie ukrywam, że koszty tutaj równiez mają znaczenie. A poza tym tetrowa pieluszka jest chyba milsza od papmeprsa? Ale to jest tylko moje zdanie. Większość moich koleżanek patrzy na mnie ze zdziwieniem kiedy mówię, że na początku będę używać tetrowych pieluch I też zastanawiają się nad tym jak się zakłada taką pieluchę Tak więc jest to kwiestia przyzwyczajenia no i wygodnictwa co tu dużo mówić ) Pozdrowienia Marta i 27,4 tyg. Staś Odpowiedz Link Zgłoś
agcie Re: tetra czy pampersy? 22.05.03, 22:22 Przyznam się, że ja nastawiam się na pampersy (no może niekoniecznie na tę konkretną markę, ale rodzaj produktu i owszem) a to w oparciu o niedawne doświadczenia mojej koleżanki. Zakładała ona sobie bowiem chów ekologiczny, na tetrze tak jak i ją wychowano. I co? Bardzo szybko przerzuciła się na pampersy, bo: - choć często przewijała, pupa nie wyglądała za dobrze. Po przejściu na pampersy skórka na pupce wróciła od razu do formy. - Odpada moczenie, pranie, gotowanie i prasowanie - A ze względu na to ostatnie argumenty ekonomiczne tracą na sile- pranie i prasowanie też kosztuje. No i jeszcze ile zabiera czasu i tak już zmęczonym rodzicom! Pozostaje problem ekologii- ale to już wybór każdej z nas- ja w zamian obiecuję sobie sortować dokładniej śmieci Pozdrawiamy Ag + Nataszka 27 Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: tetra czy pampersy? 25.05.03, 07:32 my i tak tu sortujemy smieci calkiem niezle, tutaj sa zbierane oddzielnie makulatura oddzielnie plastiki i szklo, a kompost mamy w ogrodku i chyba tez sie na pampersy jednak nastawie bardziej - jakos mnie troche mniej przerazaja, no i tutaj jedna malo kto o tetrze w ogole mowi choc szczerze powiem ze kiedys sobie tak idealizowalam... ze tetra, i te sprawy... ale nie wiem, bo jak juz teraz jestem zmeczona to co dopiero jak bedzie dzieciatko na tym swiecie??? pozdrowienia! Serducho +Brzucho Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: tetra czy pampersy? 26.05.03, 10:16 Czekam na trzecie i tylko przy pierwszej ciąży uparcie twierdziłam że będa tetrowe i już... ale jak się posmakuje wygody.. reasumując: jednorazówki po pierwsze wygodniej, po drugie (ważne u mnie !!!!) przy kolejnym dziecku nie mam czasu na prasowanie sterty pieluch, po trzecie wydaje mi się że higieniczniej (chodzi mi tu zwłaszcza o moczenie zużytych pieluch aż się nazbiera ) Po za tym kilka tetrowych napewno zakupie bo jeśli bedzie potrzeba szerokiego pieluchowanie to trzeba bedzie jeszcze włozyć tetrową złozona w paseczek miedzy nóżki (na jednorazówkę). Mam zamiar kupić ok 10- 15 tetrowych z czego przynajmniej połowę przeciac obszyć i uzywać tylko do podkładania przy karmieniu , ulewaniu itp, do tego ze trzy flanelowe do przykrycia czy lekarza i wszystko (no może 5)Przy jednorazówkach tylko na początku połozna kazała wycinać kawałeczek aby kikucik pepowinki miógł "oddychać" No i podpisuję się pod segregacją smieci Pozdrawiam Barbamama Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: tetra czy pampersy? 26.05.03, 17:23 barbamama napisała: Mam zamiar kupić ok 10- 15 tetrowych z czego przynajmniej połowę przeciac obszyć i uzywać tylko do podkładania przy karmieniu , ulewaniu itp, do tego ze trzy flanelowe do przykrycia czy lekarza i wszystko (no może 5)Przy jednorazówkach tylko na początku połozna kazała wycinać kawałeczek aby kikucik pepowinki miógł "oddychać" No i podpisuję się pod segregacją smieci Pozdrawiam Barbamama wiec wlasnie tez myslalam o zakupie kilku tetrowych do celow ulewania, wzglednie przykrycia w upaly, zabecpiecznia przed komarami no i nie wiem czym tam jeszcze. natomiast - co to jest flanelowe? pieluszka flanelowa? Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: tetra czy pampersy? 26.05.03, 17:40 serducho to poprostu pieluszka z flaneli: cienka, lekka ale cieplejsza niż tetra. Są białe i kolorowe w upały mozna używać jak kołderki , popros w sklepie to Ci pokażą Barba Odpowiedz Link Zgłoś
aghi Re: tetra czy pampersy? 26.05.03, 15:28 Ostatnio czytałam w jednej z gazet dziecięcych o tzw. pieluszkowym zapaleniu skóry (na pupci niemowląt). Ponoć częściej zdarza się to u dzieci zawijanych w tetrę, bo mokra pieluszka przylega do skóry ułatwiając rozwój bakterii rozkładających mocz. Tak więc nawet względy zdrowotne przemawiałyby za "pampersami". A po dzieciach znajomych widzę, że do szerokiego pieluszkowania (przed usg bioderek) i kontrolowania ślinienia lub ulewania tetra nadaje się znakomicie )) Pozdrowionka Agi + Maleństwo (28+4) Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: tetra czy pampersy? 30.05.03, 16:58 Jako doświadczona mamusia półtoraroczniaka zdecydowanie polecam pampersy od samego początku. Kilka pieluch tetrowych warto mieć, ale jako podkładki, itd. U mojego młodego z pupcią w pampersie nigdy nie było problemu, nie traciłam czasu na moczenie, pranie, wieszanie i prasowanie pieluch. Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m ostre dziabanie ;) 21.05.03, 21:55 to niby nie wazne, ale tak mnie zastanawia ostatnio. od jakichs 3 dni mniej wiecej te upragnione kopniaki sie robia dosc silne, i tkaie jakby ostre - tzn jakby maluch mial tam jakis patyk i mnie tym patykiem dziabal. czemu to tak? przeciez palcem jednym mnie nie kole bo chyba jeszcze taki silny/a nie jest??? koncyzmy wlasnie 27 tydzien i ogolnie czujemy sie bardzo dobrze)) Odpowiedz Link Zgłoś
madaszka Re: ostre dziabanie ;) 22.05.03, 21:11 A co do kopniaczków to mój malec jak czasami przyłoży mi swoją nóżką to mi się gwiazdki w oczach pokazują A jest BAAAAAARDZOOOOOO ruchliwym dzieciaczkiem. Teraz pozostawił już fikanie koziołków co jest spowodowane zresztą coraz miejszą przestrzenią wokół niego, na rzecz wpychania swojej szanownej mamusi "szpilek" )) Ale ponieważ od dzisiaj jestem juz na zwolnieniu to jakoś to zniosę, gorzej było kiedy zaczynał rozbijać się kiedy byłam w pracy ( a częste to było), a ja tu musiałam się skupić na probówkach i analizach ))) Teraz będziemy sobie polegiwać to i może maluch się troszkę uspokoi pozdrawiam Marta i 27,4 tyg. Staś Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: ostre dziabanie ;) 25.05.03, 07:29 Madaszka a ty na kiedy masz termin ? bo widze ze z tygodniami ejstes prawie jak ja - my walsnie zaczelismy 7 miesiac (konkretnie - 27 tyg.3 dni )i mamy termin na 21 sierpnia lub (z USG) na 17 pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
madaszka Re: ostre dziabanie ;) 25.05.03, 19:01 Serducho ja mam termin z OM na 17 sierpień, a z USG ostatnio wyszło na 14, ale wiadomo jak to jest Dzieciątko przyjdzie kiedy będzie gotowe Powoli daje mi sie już we znaki te kilka dodatkowych kg (dokładnie 11 i mój coraz większy brzuszek, a w takie gorące dni jak dziś to już wogóle wysiadam. U nas w Szczecinie, zresztą jak w całej Polsce dzisiaj nieźle słonko przygrzewa. Ale Stasiowi to nie przeszkadza jak widzę Wciąż się obija o scianki moego brzucha )) Dziś kończę 28 tydz. (o rany jeszcze trochę przed nami), a tu upały idą Pozdrawiam Marta i 28 tyg. Staś Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: ostre dziabanie ;) 26.05.03, 03:54 Marta, popatrz a my 28 tydzien skonczymy w srode co do przytycia jestesmy mniej wiecej na 10-11kg wiec tak samo)) babelek sie daje we znaki szczegolnie smiesznie czuje jak sie przewraca z boku na bok albo zmienia pozycje ciagle nie wie co to takie ostre ono ma ze mnie tym dziabie ale pomalu sie przyzwyczajam. nie wiem tylko jak to jest jak ma czkawke??? twoj juz mial? czy miewa? powiedz mi jak to sie czuje? i przez jak dlugi czas??? pozdrawiamy serdecznie!!! Serducho + Brzucho Odpowiedz Link Zgłoś
madaszka Re: ostre dziabanie ;) 26.05.03, 22:29 Wiesz co, że ja nie zauważałam ani z pierwszym synem ani teraz ze Stasiem kiedy brzdące miały czkawkę w brzuchu. Za to wciąż czuję piętki wypychane coraz wyżej nad pępkiem Staś jest wciąż niezmordowany w "dziabaniu" swojej starej matki Pozdrawiam Marta i 28,1 tyg, Staś Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: ostre dziabanie ;) 27.05.03, 19:17 no dzisiaj to az mnie wystraszylo!!! tak sobie ni z tego ni z owego - dziab!!!!!!! i to tak fest!!! z lewej strony pepka!! ech to mi juz i ta czkawka niepotrzebna! takie dziabniecia wystarcza hihihihi sie zastanawiac nie przestaje co to ono ma takie ostre??? myslalam ze lokiec ale teraz zwatpilam bo lokciem tak ostro by dziabnal??? moze jednak to pieta jest???? Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003- aaa wysypka... 22.05.03, 10:02 No tak znowu poszło..... wysypka pojawiła się przedwczoraj wieczorem i mnie trochę niepokoi, myslałm ze to ..od potu ( mimo dwóch pryszniców z mydłem dziennie!!!)poniewaz pojawiła się na dolnej częsci piersi i całej górnej brzucha, w miejscach zaognionych swędzi , Wczoraj był cały brzuch, piersi aż po dekolt, dziisaj znowu tylko trochę, czy ktos z Was miał cos takiego????? Odpowiedz Link Zgłoś
juliapoludniewska Re: sierpień 2003- aaa wysypka... 26.05.03, 12:48 barbamama napisała: > No tak znowu poszło..... > wysypka pojawiła się przedwczoraj wieczorem i mnie trochę niepokoi, myslałm ze > to ..od potu ( mimo dwóch pryszniców z mydłem dziennie!!!)poniewaz pojawiła > się na dolnej częsci piersi i całej górnej brzucha, w miejscach zaognionych > swędzi , Wczoraj był cały brzuch, piersi aż po dekolt, dziisaj znowu tylko > trochę, czy ktos z Was miał cos takiego????? Na wszelki wypadek zadzwon do swojego lekarza. Moze po prostu zjadasz cos niedobrego, na co Twoj organizm tak reaguje? Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003- aaa wysypka... 26.05.03, 17:41 Julia przeszło jak reka odjął- sama nie wiem co to było. Musze uważnie obserwować co jem... Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: Upały - jak sobie radzicie? 27.05.03, 23:10 Sorry - mój komp zaszalał. Chciałam zapytać jak sobie radzicie w czasie upałów. Ja jestem ledwo żywa, a co gorsza robi mi się słabo. Pół biedy, kiedy jestem w ruchu, ale niech tylko się zatrzymam, zaraz mi krew odpływa. Jak ja wytrzymam do 4 sierpnia?! Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: Upały - jak sobie radzicie? 28.05.03, 16:30 ja zasadniczo bałam się upałów od początku ciąży no i słusznie dyszę jak lokomotywa, boli mnie wszystko, serce chyba szybciej pracuje, nogi szybko bolą - ehh jak stara baba((( najlepiej czuję się o 6 rano i hehe po 22 kiedy jest ciepła noc.... w dzień pzeważnie siedzę w domu a jak już musze gdzieś jechać z mężem to nie wychodzę z samochodu hihih przeraża mnie wizja dotrwania do przełomu lipca i sierpnia (ostatni termin z usg przesuwa mnie na lipiec)... jak tu rodzić jak taki żar???? Odpowiedz Link Zgłoś
marzena282 Re: Upały - jak sobie radzicie? 28.05.03, 21:15 Ja równiez mam termin na 4 sierpnia i podczas upałów jest roznie raz dobrze ,a raz ledwo zipię.Wczoraj wybrałam sie z mężem i synkiem na USG pieszo a bylo tego ok.3 km.i ledwo doszłam z powodu ucisku na żoładek.Tak strasznie bolał mnie zołądek ,że trudno opisac ,coś takiego jak skurcz,kłucie i szłam wtedy bardzo powoli i po chwili mi przechodzilo, po czym znowu zaczynalo boleć.Gdy doszłam do lekarza ,usiadlam wygodnie w fotelu na poczekalni ,ból minął jak ręką odjąl i powiedziałam oczywiście o wszystkim lekarce ,a ona na to ,że macica uciska na żołądek i stąd ten ból.Jak wracałam bolało znacznie mniej ,a dzis na szczęscie nie odczuwałam takiego bólu. Moja Julcia w 30 tyg.waży 1.660g .Napiszcie ile ważą wasze fasolki. Marzena 29 lat i 30 tyg, Julka. Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: Upały - jak sobie radzicie? 29.05.03, 08:58 Ledwo...!!!!! Idę dzis do lekarza po zwolnienie, do tego chyba Zuzia mi się rozkłada a od poniedziałku jestem z dwiema pannami w domu sama przez prawie cały tydzień ( Olo wyjeżdża na delegację ) Upały są dla mnie znośne dopóki jestem w domu, lub siedzę na ławce w cieniu a za pannami biega Olo. Czarno widzę przyszły tydzień....bardzo boli brzuch jak musze pobiegać za Zuzią (Alę wystarczy poprosić ze ma byc zawsze na widoku- jest kochana!)Mimo chodzenia do pracy w te gorące dni wcale nie puchnę i jak narazie bardzo się z tego cieszę. Za to dom to obraz "sodomy i gomory"- jak juz jestem to nie mam siły sprzątać - może jak bedę teraz na zwolnienieu to powolutku doporowadzę do ładu chałupę.. Po 10 będę się umawiać na USg to dowiem się ile waży Maciek ale z rozmiarów brzucha i dziewczynek jak się rodziły nie liczę na to ze to drobny chłopiec )) mimo upałów pozdrawiam cieplutko Barbamama Odpowiedz Link Zgłoś
madaszka Re: Upały - jak sobie radzicie? 29.05.03, 12:26 Nawet nieźle, dopóki nie trzeba wyjść z domciu. Chociaz w Szczecinie nie ma aż tak wielkich upałów, ale słoneczko przygrzewa. Całe szczęście od tygodnia jestem na zwolnieniu więc staram się unikać wychodzenia z domu w południe. Jakieś tam drobne zakupy robi np. rano kiedy odprowadzam syna do szkoły. O tej porze dnia jest BARDZO przyjemnie i nawet wtedy zbytnio do domu się nie spieszę Całe szczęście też jeszcze nie "puchnę". Barbamama nie martw się o "sajgon" w domciu, ja też zaczęłam powoli ogarniać chałupę jak poszłam na zwolnienie, ale idzie mi to bardzo powoli, bo muszę się oszczędzać. Mój mąż mówi żebym sie nie przejmowała porządkami. Faktem jest, że mój synek pomaga mi odkurzać mieszkano i zamiata podłogę (zwłaszcza jak kociaki porozsypują żwirek co jest nagminne ), ale Twoje dziewczynki ani się obejrzysz, a też będą Ci pomagały. Pozdrawiam Marta i 29,3 tyg. Staś Odpowiedz Link Zgłoś
marzena282 Re: Upały - jak sobie radzicie? 02.06.03, 11:49 Joasiu ja też mam termin na 4 sierpnia i też różnie to bywa,też mimo tego 31 tyg.robi mi się słabo np.w kosciele gdy nie siedze lub w dusznym pomieszczeniu. Życze zdrówka i udanego porodu. Marzena 29 lat i 31 tyg.fasolcia. Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: Upały - jak sobie radzicie? 29.05.03, 11:47 Hej, Dla mnie upały są koszmaem od kiedy pamiętam - niezależnie od ciąży. Ale teraz jestem w tej "komfortowej" sytuacji, że mam zalecone lezenie. Leżę więc sobie w pokoju na kanapie (okna od str. pn-wsch), wentylator dmucha, popijam chłodną mineralną i zajadam się arbuzami )) Chyba faktycznie nie ma tego złego.... A z następnym Potomkiem musimy się "wstrzelić" w jakąś mniej gorącą porę, bo będzie już jeden "na zewnątrz" do ganiania za W tej chwili mam "na głowie" tylko koty, które grzecznie przesypiają większość dnia. Pozdrawiam Paula z Brunem PS Raczej nie pytajcie mojego Męza jak znosi upały Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: Upały - jak sobie radzicie? 29.05.03, 21:01 tutaj jeszcze takich "prawdziwych" upalow nie bylo, ale i tak kiepsko to widze - puchna mi nogi oczywiscie sie zasapuje, a ze termin dopiero (!) na 17 sierpnia... ech... Odpowiedz Link Zgłoś
dz_joanna Re: Upały - jak sobie radzicie? 29.05.03, 22:32 Dziewczyny, wielkie dzięki! Nie ma to jak towarzysze niedoli. Dziś w Warszawie było całkiem nieźle, bo chłodził wiatr. Rano nawet siedziałam sobie w cieniu na balkonie i obserwowałam srokę zwiedzającą sąsiednie ogródki. Gorzej jest w tramwajach (jestem na zwolnieniu, ale czasem muszę gdzieś pojechać). Jestem w 31 tygodniu, więc całkiem dobrze widać po mnie ciążę, ale kiedy wsiadam do tramwaju wszyscy nagle zaczynają podziwiać widoki za oknem. Uroki polskiej kultury. Pozdrawiam słonecznie i trochę wietrznie. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m macie juz cos z ciuszkow??? 29.05.03, 16:12 hejek! wlasnie mamy za soba pierwsze zakupki dla maluszka i... nigdy bym nie pomyslala ze tak ciezko jest cos kupic jak sie nie zna plci dziecka!!! wszystko albo rozowe albo niebieskie, sliczne, nie powiem, ale czy nie mozna zrobic jakichs bardziej neutralnych kolorkow???? szukalismy zoltego, bialego, no ja myslalam tez o zielonym, ale moj maz stwierdzil ze to tez dla dziewczynki, ja naprawde nie wiem dlaczego zielone niby z dziewczynka sie kojarzy no ale moze? kupilam doslownie 2 body i 2 koszulki!!! (rozmiar 56 - ale jedno body jest regulowane - zatrzaski pod tylek mozna przepiac nizej i ciuszek juz jest wiekszy. wiecej tego rozmiaru kupowac nie bede, bo kto wie jakie to dzieciatko wyrosnie??? napiszcie o swoich przygodach z ciuszkami pozdrowienia!!! Serducho & Brzucho (zaczynajacy walsnie 29 tydzien!) Odpowiedz Link Zgłoś
magda9976 Kupiłam wózek! 30.05.03, 13:21 Oj dawno mnie tu u was nie było.... ale w tzw. międzyczasie kupiłam już wózek - dla mojej Oleńki. Granatowo białą Inglesinę Magnum i do tego jeszcze foteli Play. Jestem zadowolona - przyjmujemy wycieczki rodziców i znajomych i za każdym razem jest obowiązkowa demonstracja. Mój gin trochę mnie nastraszył. Oleńka powinna sie urodzić 15.07 zamiast 05.08. Czy wiecie może dlaczego są takie duże wahania pomiędzy terminem OM a USG Pozdrawiam Magda ( i Ola na chyba 05.08) Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: Kupiłam wózek! 02.06.03, 15:56 Hej, ja tez mam dużą różnicę między terminem OM i USG (OM 27 lipiec, USG 10 sierpień) i z tego zo wiem, najważniejszy jest wynik z pierwszego USG, ponieważ wtedy wszystkie fasolki rozwijają się w bardzo podobnym tempie. A inny termin z OM może wynikać akurat z opóźnienego np. jajeczkowania, zwłaszcza jeśli sie miało wcześniej nieregularne miesiączki. Cieszę się, że ktoś też kupił wózek, bo myslałam, że tylko ja się tak pospieszyłam. Wybrałam Bebecar tracker z fotelikiem. Widzę, że już wiele z Was zrobiło zakupy ciuszkowe!!! Ja jeszcze nic, ale w takim razie w sobotę się chyba wybiorę... Serducho, naprawdę jest problem z neutralnymi kolorami??? Ja wprawdzie czekam na Oleńkę, ale nie wyobrażam sobie kupować różowych ciuszków. Zamierzałam kupić np. zielone albo żółte. Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: Kupiłam wózek! 02.06.03, 18:06 zalezy gdzie sie ejst - a Polsce moze nie ma takich problemow z neutralnymi kolorkami, ja tez kupuje zolte i zielone no i jeszcze biale z roznymi tam zwierzaczkami czy czyms ale najwiekszy wybort jest w rozowych i niebieskiech niestety Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m wózek typu spacerowka+fotelik samochodowy? 03.06.03, 19:43 kochane czy wiecie cos na temat takiego typu wozkow??? tzn nie typowa gondolka rozkladana na spacerowke, tylko spacerowka z przypinanym do gory fotelikiem samochodowym??? na ile to ma sens? na ile to trwale? w ogole - czy da sie takie cos rpzezyc jakos? (tutaj kurdesz nie ma normalnych gondolko-spacerowek!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: wózek typu spacerowka+fotelik samochodowy? 04.06.03, 10:22 Hej, Myślę, że przypinany fotelik to fajna opcja, bo jak Ci dziecko zaśnie w samochodzie to nie trzeba go budzić i przenosic do wózka, tylko odpinasz cały fotelik i montujesz na wózku. Piszesz, że nie ma gondolki, ale w takim razie chyba jest mozliwe jakieś przystosowanie tej spacerówki (dodatkowe dopinane elementy, które maja stworzyć pseudogondolkę), są takie wózki, trochę się ich naoglądałam zanim kupiłam. Ale trzeba to dokładnie obejrzeć, bo przecież będziemy wozić w tym nasze maleństwa zimą, więc musi to być jakoś trochę szczelne. Zwykle są do tego, albo w komplecie, albo trzeba dokupić oddzielnie takie usztywniane śpiworki, czy jak to się nazywa, specjalne do wózka, które mają tę gondolkę zastąpić. Skąd jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: wózek typu spacerowka+fotelik samochodowy? 04.06.03, 17:58 ten wozek o ktorym mysle - oczywiscei sie rozklada tzn mowie o tej czesci "spacerowej". nie jest to plaskie w 100% ale jednak. widzielismy w innym sklepie tamte wozki "wielofunkcyjne" - niestety po prostu nas nie stac na taki wozek, ceny ssa po prostu obledne. Mieszkam w Kanadzie, naprawde ciezko jest tu wybrac wozek w miare "normalny" i zeby jeszcze przy tym nie zbankrutowac!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: wózek typu spacerowka+fotelik samochodowy? 04.06.03, 10:51 Cześć Serducho!!! Chciałabym Ci doradzić zanim jeszce kupisz taki wózek - czyli spacerówkę z wkładanym nosidełkiem dla noworodka. Napewno tego rodzaju wózki są tańsze od tych wielofunkcyjnych, ale nie znaczy że najlepsze dla takiego maleństwa. Tradycyjna gondola jest najbezpieczniejsza i na zimę dobrze osłania przed mrozami. Pamiętaj że spacerówka nigdy nie będzie zupełnie odpowiednia dla kręgosłupa noworodka a to jest bardzo ważne, gondole są proste i twarde .Takie maleństwo musi mieć takie warunki jak w swoim łóżeczku czyli bez żadnych poduszeczek zupełnie płaściutko . Niestety spacerówka co byś do niej nie włożyła nigdy nie rozłoży się na płasko zawsze będzie lekki pochył ,a to nie zdrowo dla naszych pociech. Ja już kupiłam wózek dość dawno . Miałam to ułatwienie że wiele lat temu pracowałam w sklepiku dla maluchów i tam sprzedawałam również wózki sporo się tam dowiedziałam o bezpieczeństwie przewożenia dzieci. Pozdrawiam i życzę udanych zakupów Renik Odpowiedz Link Zgłoś
agis Re: wózek typu spacerowka+fotelik samochodowy? 04.06.03, 15:49 Renik Podziel się proszę swoim doświadczeniem. Jaki wózek kupiłaś? Ja zupełnie nie wiem, co wybrać. Wózków jest strasznie dużo w sklepach i co jeden, to nowocześniejszy. Co wybrać? Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: wózek typu spacerowka+fotelik samochodowy? 04.06.03, 17:53 chwila, ale przeciez wozek wielofunkcyjny tez ma gondolke ktora sie potem "przeksztalca" w spacerowke?????? to tez nie ejst w 100% plaska???? ten wozek ktory ogladalismy sie rozklada dosc plasko, a leciutki przechyl nie wiem czy jest taki strasznie niezdrowy - przeciez i w lozeczkach podklada sie pod glowke malenstwu zlozona pieluche??? Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: wózek typu spacerowka+fotelik samochodowy? 05.06.03, 12:05 Wczoraj miałam w szkole rodzenia temat wyprawki i połozna polecala te wózki tzw. wielofunkcyjne i mówiła, żeby się nie przejmować, że nie rozkładają się całkiem na płasko. Jak się chce to można to wyrównać kocykiem. A odnośnie łóżeczek, to też mówiła, że te z wyższą częścią pod główką są też dobre, bo można dziecko po karmieniu od razu położyć na boku i nie powinno sie ulewać, a nawet jeśli to bezpiecznie i dziecko się nie zachłyśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: wózek do gook 05.06.03, 12:24 Wiesz to chyba zależy od punktu widzenia danej osoby . Nie wiem czy jest sens kupować wózek spacerowy do którego wkładane jest nosidło z uszkami. Można kupić wózek głęboki, który jest zdecydowanie lepiej resorowany, a kiedy nam dzidzia wyrośnie kupić spacerówkę .Można zteż się zdecydowac na wózek wielofunkcyjny tzn. 1 stelaż na który najpierw zakładamy gondolę a kiedy dziecko wyrośni na ten sam stelaż zakładamy spacerówkę . W wózkach niektórych firm jest możliwość założenia fotelika samoch. na ten sam stelaż ( np baby car, baby comfort , maxi cosi.). Niestety koszt takiego kompletu jest dość duży ok 2000 zł + fotelik , ale można kupic używane np na aukcji w allegro albo w tutejszum sklepiku. My zdecydowalismy sie na wózek wielofunkcyjny bay comfort - dzięki mojej mamie która nam bardzo pomogła finansowo w zakupie . pozdrowionka Renik Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: wózek do renik 05.06.03, 12:31 To całkiem podobnie jak my, bo my wybraliśmy Bebe car, z pomocą finansową rodziców oczywiście, z dodatkową gondolką zakładaną na ten sam stelaż. Wtedy myślałam że te spacerówki przerabiane na gonolkę są po prostu nieodpowiednie dla niemowlaka, zwłaszcza, że często jest na nich napisane, że są dla dzieci od 1 roku życia. Dopiero wczoraj na szkole rodzenia usłyszałam coś innego, ale i tak jestem zadowolona ze swojego wózka. Generalnie wybór jest bardzo trudny a ceny takie różne... Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: wózek do gook 05.06.03, 12:42 To wybraliście super wózek (dzieki Ci Panie za wspaniałych rodziców) . My też planowaliśmy baby cara ale niestety mieszkamy na 3 piętrze bez windy ,a te wózeczki są trochę za cięzkie i dzwiganie wózka nie wchodziło w grę . Dlatego mamy baby comfort i też jesteśmy bardzo zadowoleni (ma trochę mniejsze kółka ale pompowane) To teraz możemy tylko czekać na pasażerów tych limuzyn pozdrawiam Renik Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: wózek typu spacerowka+fotelik samochodowy? 05.06.03, 21:06 no wlasnie tez mi sie tak wydawalo!! ze przeicez lekki pochyl nie jest az taki zly. poza tym bylo na temat tego zeby dziecku bylo cieplo - przeciez mozna bobasa ubrac cieplutko, opatulic jeszcze dodatkowo, a jak jest -20 to sie na dlugo wychodzic przeciez nie bedzie!!! nie wiem czy tutaj som takie te nakladki zeby nalozyc i zeby to "udawalo" gondolke Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: wózek typu spacerowka+fotelik samochodowy? 05.06.03, 12:12 Z Twojego postu zrozumiałm że pytasz sie o wózek spacerowy do kórego wkłada się nosidlo z szelkami dla niemowlęcia - chyba że źle Cie zrozumiałam. Wózek wielofunkcyjny to taki wózek który ma jeden stelaż na który zakładamy najpierw gondolę a później spacerówkę można też założyć fotelik samochodowy .Spacerówkę używamy miejwięcej od 7 miesiąca życia dziecka , ale to też zależy od tego jak się nasza dzidzia rozwija (na pewno musi już dobrze siedzieć ). To co ja napisałam jest podawane również w poradnikach i czasopismach - nie są to moje wymysły. pozdrowionka Renik Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m wózek typu ... - do renika 05.06.03, 21:29 teoretycznie - ale ta spacerowka rozklada sie w zzasadzie na plasko - jesli jest tam jakis przechyl to minimalny - w zasadzie tyle co by sie uzyskalo przy podlozeniu dziecku pod glowke pieluszki zlozonej w kilkoro... ja sobie zdaje sprawe ze dziecka ktore nie siada do spacerowki na siedzaco wkladac nie bede!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: wózek typu ... - do serducha 06.06.03, 09:54 Chciałam Ci tylko doradzić bo prosiłaś o radę - prawda? - jaki wózek wybierzesz to oczywiście twoja sprawa - pozdrawiam Renik Odpowiedz Link Zgłoś
pangios Re: wózek typu ... - do serducha 06.06.03, 11:05 Nasza mała rodzinka też kupiła już wózek. Jest to polski wózek Scout z Częstochowy. Ma dużą sztywną gondolę z materacykiem, rozkładaną spacerówkę, pompowane koła, koszyk na zakupy. Łatwo się składa i rozkłada. Jest leciutki (nie wiem, czy waży 10 kg). Ma doskonałą amortyzację i bajecznie się prowadzi. I kosztował mnie.... mniej niż 200 zł. Jest używany, ale oglądając go nawet tego nie zauważyłam - czyściutki, wygląda jak nowy. Chciałam taki kupić za 2 miesiące, ale pani w sklepie mnie oświeciła, że może go nie być, bo to nie jest nówka. W sklepie byłam z koleżanką, ktora ma spore doświadczenie z takimi pojazdami i ona gorąco doradzała mi kupno tego wózka. Do rozmowy dołączyła się jeszcze inna mamusia i również twierdziła, że to świetny pomysł. Tak więc mamy wózek i moja mama już czasem jeździ nim po pokoju. Nie mówi tego, ale chyba bardzo czeka na wnuczkę Ściskam Was wszystkie sierpniowe mamusie. Pangios Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: wózek typu ... - do renika 06.06.03, 16:20 tak, prosilam o rade, natomiast zostalam troche wystraszona - w zwiazku z tym ze niestety nie mam az takich funduszy zeby sobie kupowac wozek gleboki i spacerowke oddzielnie, dotego ejszcze fotelik samochodowy, a tutaj sensownych wielofunkcyjnych niestety nie ma - lub ja na nie nie "wpadlam" prosilam jedynie by mi wytlumaczyc dlaczego dziecko ma lezec na calkiem plaskim skoro polozne doradzaja zeby ejdnak lekki pochyl byl? po rpsotu nie rozumiem tego, jestem w ciazy po raz pierwszy w zyciu, nie mam kompletnie doswiadczennia, nie ma tu moich rodzicow zeby mi mogli pomoc, jestem zdana na siebie no i na meza i nie jest mi latwo. dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: wózek typu ... - do serducha :) 06.06.03, 17:05 Hej Możesz kupić polski wózeczek one nie są wcale drogie albo używany - naprawdę można kupic w bardzo dobrym stanie i za grosze. Na spacerówke możesz sie zdecydować dopiero za pól roku i też niekoniecznie na nowa .Zajrzyj na aukcję www.allegro.pl tam jest mnóstwo rzeczy dla dzieci - ja kupiłam tam wszystkie ubranka i karuzelkę (są tam też wózki naprawdę duży wybór). Trzymajcie się cieplutko Renik i Igorek ps. trochę się dziwie tej położnej która Ci mówiła o tym że dla dziecka jest lepiej jak nie leży zupełnie płasko ja słyszałam zupełnie co innego i też od lekarza dlatego tak się upieram przy swoim Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: wózek typu ... - do renika :) 07.06.03, 13:49 o to chodzi ze nie moge kupic w polsce bo clo mi zezre wszystko - tlumacze przeciez ze NIE MAM DOSTEPU do polskich wozkow - nie mieszkam w kraju, i nie jest mozliwe zakupienie wozka w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
famousamous Re: wózek typu ... - do serducha 07.06.03, 15:33 Czesc, Jestem lipcowka, ale z racji tego ze moj termin przypada na 25 lipca, czytam rowniez posty sierpniowek. Rozumiem Cie bardzo dobrze bo sama mieszkam w USA i tu tez nie praktykuje sie wozkow glebokich. Mam mnostwo kolezanek ktore maja malenkie dzieci i wszystkie uzywaja wozkow systemowych (fotelik i spacerowka)typu Graco, Iven flow, fisher price etc. Kosztuja od 100 do 220$. Ja polecam Ci Wozek Graco Quattro tour - jezeli sa w Kanadzie, kosztuje 100$ i rozklada sie na plasko. Nie wiem jak u Ciebie, ale tutaj praktykuje sie uzywanie fotelikow dla noworodkow (i to nie tylko w samochodzie, ale tez na spacery i inne wyjscia)a potem przesadza sie dzidzie do spacerowki (rozkladanej na plasko lub prawie na plasko). Zaznaczam ze dzieci tak chowane to okazy zdrowia. Ja oczywiscie tez wolalabym klasyczne rozwiazanie z gondolka na poczatku, ale nie bede przeciez sciagac wozka z Polski. Tak to jest na tej emigracji................... Pozdrawiam Aneta i 33 tyg. Maks Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: wózek typu ... - 09.06.03, 16:02 ojejku! dzieki straszne, kupilismy walsnie wozek evenflo, rozklada sie na plasko, fotelik samochodowy oczywiscie doczepiany jest tez straszliwie ci dziekuje zes sie odezwala bo juz zaczynalam panikowac - to pierwsze moje dzieciatko i bron Boze nie chcialabym skrzywdzic. ale sciagac z Polski nie bede i tyle. tez mi sie tak wydawalo ze nie powinno byc to jaies cos strasznego taki wozek, bo przeciez sie rodzi tu i w Stanach tysiace dzieciakow i te tysiace beda w takich wozkach to co tysiace beda potem miec problemy ze zdrowiem???? moze robie z igly widly ale tak juz mam - przejmuje sie i tyle pozdrowienia!!! Serducho i Brzucho(30 tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
famousamous Re: wózek typu ... - do Serducha 09.06.03, 18:11 Gratuluje zakupu, wybor bardzo dobry.Wczoraj ogladalam dokladnie Graco i okazalo sie ze sa ciezkie i waskie. pozdrawiam Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: wózek typu ... - 10.06.03, 23:49 no walsnie tez mialam takie wrazenie ze graco jest waskie!!! staly obok siebie i po porownaniu na plus nam wypadl evenflo pozdrowienia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marzena282 Re: macie juz cos z ciuszkow??? 02.06.03, 11:56 ja wogóle nie kupuje na 56 tylko na 62 i też nie wiem co urodze,spodziewam sie dziewczynki ale różnie to bywa.Kupiłam też już co nieco.Piękny pajacyk seledynowy,komplecik biały i żółty,a z resztą poczekam do urodzenia bo mam juz synka po którym zostalo mi dużo ciuszków. Marzena 29 lat i 31 tyg.Fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: macie juz cos z ciuszkow??? 02.06.03, 12:24 Hej! Narazie naszym najważniejszym zadaniem jest "dotrzymanie" Młodego do bezpiecznego terminu. Tak więc ja leżę a Żonek zajmuje sie domem i Naszą Podwójnością . Na zakupy mamy jeszcze nieco czasu (termin OM i USG: 21.08 - chociaż może to być nieco wcześniej). Liczę na początek sierpnia i "akcję- błysk" w sklepach. A jeżeli nie - zdam się na Tatę Bruna - na szcęście gusta mamy podobne . Dziwne - generalnie nie przepadam za zakupami, a tak bym juz chciała brykać po sklepach i wybierać te śliczne maleńkie ciuszki.... Póki co, mamy 3 pary śpiochów "odziedziczonych" o córeczce znajomych (nie są różowe! ), łóżeczko na biegunach i fotelik samochodowy. A to, co najprzyjemniejsze przed nami Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę owocnych zakupów! Paula z Ruszającym-Się-Brzuchem Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: macie juz cos z ciuszkow??? 02.06.03, 22:03 Mam prawie wszystko Wcale nie po dziewczynkach, ostatnich rzeczy po Zuzi pozbyłam się na poczatku grudnia 2002, 15 zrobiłam test ciązowy i ..."suprajs!". Tak bywa..... Na szał zakupów wzieło mnie w już marcu, kupiłam troche rzeczy na wyprzedażach ale zdecydowaną większość mam "z drugiej reki"(forum, allegro) I takim sposobem mój Maciuś jest już ubrany, bardzo elegancko, same markóweczki w rewelacyjnym stanie. Poza tym nawet nie wiedziałam ilu mam przyjaciół (tez tak bywa )Ciuszków mam tyle ze do ok 1,5 roku nie martwie się Pozostało mi do kupienia troche tetrówek, zrobie mały zapasik pieluch, jakiś kocyk (mam ale dziewczyny non stop uzywaja więc nie chcę zabierac) Ostatnio w Auchan kupiłam rozek bardzo ładny, delikatny za ..14.99zł. Wózeczek tez juz mamy: gondolka + fotelik sam. To chyba jakieś przeczucie z tymi zakupami bo teraz jesteśmy w takim dołku finansowym ze nie mogłabym nic kupić.... Teraz pozostało tylko czekanie Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: macie juz cos z ciuszkow??? 03.06.03, 11:39 Dawno tu nie zagladalam......¨przeprowadzka.!!! Nareszcie jestesmy juz na nowym miejscu lecz wciaz w otoczeniu mnostwa zapakowanych jeszcze pudel..... Zanim je rozpakuje mina zapewne tygodnie....!!! W przyszlym tygodniu kontrol ciekawa jestem co tam u mojego malenstwa slychac !!! Z ciuszkow na poczatek mam chyba wszystko........po Sandy. Mam nawet pampersy dla maluszka, byla reklama wiec od razu kupilam dwie paczki..ha ha ha Chyba wszystko mam smoczki, butelki nie mowiac o ciuszkach czy wozku, lozeczku czy lezaku .Jak dobrze ze to wszystko mam za soba...!! Jeszcze miesiac pracy i przechodze na macierzynski, juz nie moge sie doczekac.!!! Moj brzuszek jest ogromny choc bardzo malo przytylam.....4-5 kg.! Albo moja waga jest zepsuta...ha ha ha Pozdrawiam Was pa ZANETA mama Sandy i 30 tyg.3 dni Odpowiedz Link Zgłoś
orcia1 Re: sierpień 2003 03.06.03, 19:12 Ja tez sie do Was dopisuje, mam termin na 19 sierpnia i ma byc podobno chlopiec. Mam juz core 19 miesieczna- Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: nieprzespane noce?? 04.06.03, 10:36 Kochane, czy wy też macie już problem ze spaniem w nocy? Ja od tygodnia budze sie miedzy 3:00 a 5:00 i nie mogę spać, bo nie mogę sie wygodnie ułożyć. Czy na jednym, czy na drugim boku, po 5 minutach boli mnie noga na której leżę. A na plecach się boję, bo podobno dzidziuś może wtedy leżeć na naczyniach doprowadzających krew i wtedy będzie niedotleniony. Wiem, że w ciąży to normalne, te kłopoty ze spaniem, ale nie myślałam, że już teraz?? Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: nieprzespane noce?? 04.06.03, 12:32 A probowałaś podkładać pod "górną" nogę poduszkę? Mnie bardzo pomaga (bez poduszki boli mnie brzuch). Kładziesz się na boku (najlepiej lewym), a pod zgięte "górne" (w tym przypadku prawe) kolano podkładasz jasiek (ja już "doszłam" do dwóch). Na prawym boku jasiek pod lewą nogą. Modyfikacja tej pozycji, to obie nogi zgięte w kolanach a między nimi jaś. Kolorowych snów! Paula z Brunem w coraz większym "akwarium" Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: nieprzespane noce?? 04.06.03, 16:05 Dzięki, próbowałam z poduszką, bez niej to chyba w ogóle bym nie zasnęła, ale dwie - to może byc dobry pomysł Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: nieprzespane noce?? 04.06.03, 18:03 moj lekarz ostantio mi powiedzial zeby nie przesadzac z tym "niespaniem na plecach" owszem - nie ejst wskazane spanie wylacznie na plecach, ale jesli sie ktos polozy na plecy na godzinke np. to nie jest przestepstwo! i powiedzial mi rowniez zeby sie nie martwic tym ze np zasypiam na boku a sie budze na plecach. to jest normalne ze sie czlowiek wierci, a przeciez wazny jest tez odpoczynek MAmusi!!! jak Mama zmeczona bo pol nocy nie przespala to sie odbija na Maluszku tez!!!! co do spania na boku-oczywiscie poduchy som the best!!! miedzy kolanami pozdrawiamy!!! Serducho i Brzucho (29 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 04.06.03, 12:42 Witaj! W moim brzuchu też pluska się chłopak (pierworodny). Tak przynajmniej wynika USG "połówkowego". Gdyby jednak okazało się, że Ola, to też będzie dzika radość i od razu pędzę po sukieneczkę, którą sobie już dawno upatrzyłam Nasz temin - zarówno USG, jak i OM, to 21.08, ale Bruno od kilku tygodni wykazuje sporą niecierpliwość w kwestii przyjścia na świat, więc może w końcu postawić na swoim... Na razie jednak tłumaczę mu, że jeszcze nie pora i... słucha . Pozdrawiam serdecznie! Paula z Brunem (29t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m sierpień 2003 - szkola rodzenia! 04.06.03, 18:10 powiedzcie cos dziewczyny na temat waszych wrazen ze szkoly rodzenia - a moze wcale nie chodzicie na takie zajecia??? mysmy sie zapisali z mezem, wczoraj bylismy pierwszy raz, calkiem sympatycznie, ale na zakonczenie pokazano nam film z porodu - i przyznam sie szczerze, ze to wygladalo bardzo sztucznie!!!! kobitka spokojnie sobie przezywala skurcze, maz usypiajacym glosem liczyl przy niej do dziesieciu, w ogole ten maz to wygladal jakby naprawde go nic nie ruszalo!!! ja tak sobie nie zycze!!! zapowiedzialam juz mojemu mezowi ze jaks ie tak bedize zchowywal to dostanie "bez leb"!!! dalej - do szpitala sie wybrala jak juz miala skurcze co 5 minut, okazalo sie ze ma 6cm rozwarcie, po chwili juz miala pelne rozwarcie, kilka razy "parla" i juz dzieciak wital ten swiat wrzaskiem!!! sielanka no! poza tym przystawila go od razu do piersi a ten bez zadnych problemow sobie zaczal ssac... ech... ja wiem ze na poczatku to raczej nie chcieli nas straszyc, i pewnie stad taki filmik, ale...no bez przesady???? Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - szkola rodzenia! 04.06.03, 19:57 Hej Serducho, Może faktycznie nie chcą straszyć... Chociaż teraz to i tak nie mamy wyjścia ;- ). My oglądaliśmy film o porodach w wodzie... też nie był specjalnie drastyczny, ale bez przesady - widać było napięcie i ból. "Oryginalny" dźwięk był zastąpiony muzyczką i głosem komentatora, co mocno "uspokajało" widza. Z "naszej" szkółki jesteśmy bardzo zadowoleni. Mimo, ze uczestniczę tylko w zajęciach teoretycznych (zagrożenie porodem przedwczesnym, więc zakaz ćwiczeń), a od początku ciąży sporo czytam na tematy "brzucho-dzieciowe", to uważam, ze warto było się zapisać. Szkoła mieści się przy szpitalu, który wybraliśmy do porodu a to dla mnie ważne, żeby nie czuć sie kompletnie obco w miejscu i wśród ludzi gdzie i z którymi będę rodzić. A wracając do filmu... może lepszy taki, niż obrazek kobitki wrzeszczącej i zwijającej się z bólu przez 3 doby... A jak będzie naprawdę, zobaczymy dopiero na włsnej skórze - podobno każdy poród jest inny. Życzę Tobie, wszystkim Sierpniówkom i sobie też "akcji" szybkich, łatwych i przyjemnych. Pozdrówka Paula z Brunem (~ 21.08.03) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003 - szkola rodzenia! 05.06.03, 09:51 no i właśnie dlatego do szkoły rodzenia nie chodziłam w 1 ciązy ani teraz nie chodzę dla mnei to przepraszam - wyciąganie kasy - i nic więcej = no może jeszcze zapewnienie następnej kasy dla pani połoznej któa te zajęcia prowadzi i liczy że poród też za opłatą przyjmie... bardzo te moje słowa sceptyczne i surowe - ale to taki mój punkt widzenia - - Odpowiedz Link Zgłoś
pangios Re: sierpień 2003 - szkola rodzenia! 06.06.03, 11:13 kasia_mm napisała: > no i właśnie dlatego do szkoły rodzenia nie chodziłam w 1 ciązy ani teraz nie > chodzę > dla mnei to przepraszam - wyciąganie kasy - i nic więcej = no może jeszcze Do szkoły rodzenia można chodzić bezpłatnie, jeśli ma się skierowanie od lekarza, więc nikt nie wyciąga kasy. Są oczywiście szkoly, które nie przyjmują skierowań, ale IDEA na Madalińskiego przyjmuje. Pangios Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003 - szkola rodzenia! 05.06.03, 12:25 Ja się przez jakiś czas zastanawiałam czy się zapisać do szkoły rodzenia, bo z racji praktyk i stażu, trochę porodów widziałam i teorię znam, ale stwierdziłam, że skoro moja druga połowa chce być ze mną to przydadzą mu się jakieś podstawy teorii. I myślę, że dobrze. Okazało się, że ja też z tego trochę skorzystałam (przynajmniej po 3 pierwszych zajęciach) zwłaszcza odnośnie wyprawki i pielęgnacji noworodka, no i ćwiczenia. Rzeczywiście każdy poród jest inny i chyba w Twojej szkole trochę przesadzili Widziałam wielu przejętych tatusiów. Ale są też tacy co zachowują się niefajnie, np. zamiast podtrzymywać żonę na duchu, trzymać ją za rekę, to oni interesowali się jak wygląda krocze!! Nie muszę Wam mówić, że nie wygląda fajnie... Ja nie pozwolę mojemu mężowi tam patrzeć, bo trochę się boję, że mu się taki obraz utrwali i potem będą problemy natury ... wiecie jakiej. Zwłaszcza, że rozmawiałam z kolegą, który jest ginekologiem i był przy porodzie swojej żony (wydawałoby się że powinien być odporny na takie widoki) i mówił, że bardzo długo nie mógł zapomnieć tego widoku w chwilach gdy się mieli kochać... Także myślę, że mąż jest jak najbardziej potrzebny, ale od strony głowy. Co do przyjazdu do szpitala gdy się ma skurcze co 5 min to faktycznie prawda, że nie trzeba się spieszyć i jechać natychmiast po pierwszych skurczach, dopiero gdy się uregulują co 5 min, co może trwać 2 albo 3 godziny, to nie ma sensu spędzać tych dodatkowych godzin w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - szkola rodzenia! 05.06.03, 12:36 A My jesteśmy achwyceni zajęciami w naszej szkole . Mamy przemiłą pania położną , która mówi tak jak może być - nie chce nas oszukiwać że będzie lekko ani przestraszyc. Powiem szczerze że po tych zajęciach coraz mniej się obawiam porodu a raczej nie moge się go doczekać Byliśmy już na kilku wykładach widziałam takze film autentyczny z porodu do wody i na krzesełku. bBardzo mnie zainteresowała gdyż w szpitalu na który sie zdecydowaliśmy jest dowolność pozycji na drugim etapie porodu ( my będziemy rodzic do wody chyba że będzie zajęta wanna to wtedy zdecyduję się na jakaś wygodna pozycja ). W szkole było już kilk awykładów - ostatni dotyczył przede wszystkim tatusiów - o roli taty w okresie okołoporodowym. Jestem trochę zaskoczona postem jednej z was (już nie pamiętam nicka) o tym że trzeba płacic za szkołe. My nic nie płacimy - dostałam skieropwanie z poradni dla kobiet . Wszystkim mamom szczerze polecam taki kurs na pewno nie zaszkodzi a coś nowego można się dowiedzieć . Pozdr Renik i Igorek ( 31 tydz.) Odpowiedz Link Zgłoś
magda9976 Re: sierpień 2003 - szkola rodzenia! 05.06.03, 12:37 Moja szkoła rodzenia, którą właśnie skończyłam w poniedziałek była jedną wielką pomyłką. 6 spotkań po dwie godziny samych wykładów - żadnego filmu,żadnych ćwiczeń praktycznych w stylu przewijania dzieci itp. Ja jestem w 32 tygodniu i po 8 godzinach w pracy trudno było mi usiedzieć na twardych krzesłach lub jak nie miałam szcześcia na kozetce bez oparcia. Pani przedstawiała wszystko w drastycznych barwach, tak że po każdym spotkaniu miałam dołek psychiczny, że na pewno sobie nie poradzę ani przy porodzie, ani tym bardziej przy pielęgnacji mojego dzieciątka. Lekcja o porodzie była opowiedziana w taki spodób,że chyba żaden film by tego tak nie pokazał. Oczywiście wg prowadzącej - nacięcie krocza jest obowiązkowe i nawet jak położna nie chce tego zrobić to i tak należy ją o to poprosić. Szyć nacięcie należy klasycznymi szwami z żyłki, a nie rozpuszczalnymi, bo jak położnicę trochę poboli to nic się nie stanie, a będzie bardziej na siebie uważała. Ja mieszkam w miejscowości pod Warszawą i pani położna poinformowała, że Warszawa szyje żyłką i to jest najlepsze. Ja rozmawiałm z moją mamą, która rodziła mnie na Karowej 27 lat temu i już miała szwy rozpuszczalne, więc już sama nie wiem o co chodzi. Pielęgnacja nowodoka prawie za każdym razem może zakończyć się upadkiem z przewijaka i .... wiadomo czym. To była szkoła refundowana z NFZ myśle jadnak, że ktoś powiniem weryfikować program, a już na pewno wiedzę i podejście prowadzącago. Myślę sobie, że chyba bardziej byłabym przygotowana do porodu czytając jakieś publikacje, a teraz zaczynam panikować. Na moje pytanie o znieczulenie zo dostałam lakoniczną odpowiedź, że generalnie to nie polacają, bo można źle wbić igłę w rdzeń kręgowy i zostać sparalizowanym (co za bzdura!). Po tej odpowiedzi to już miałam wyjść. Na koniec zostały nam wręczone ksiązaczki o antykoncepcji (chyba trochę za późno!). Dla mnie najlepszą lekcją były odwiedziny szpitala, w którym bedę rodzić. Położna cierpliwie odpowidała na wszystkie moje pytania i akurat nie było zadnego porodu, więc przeszłam się z położna po wszystkich "etapach" porodu i to mnie trochę uspokoiło. Mam nadzieję,że wy trafiłyście trochę lepiej. Pozdrawiam Magda ( i sierpniowa Oleńka) Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - szkola rodzenia! do Magdy 05.06.03, 12:54 To co napisałaś jest straszne dziwię się że wytrzymałaś nerwowo na takim kursie. Powinno się zdegradować taką poożną i to w trybie natychmiastowym. Baardzo mi przykro że zostałaś tak bardzo zniechęcona do porodu. Jeśli chodzi o nacinanie krocza to u wielu pierwiastek jest ono robione(chyba że rodzą do wody wtedy jest sznasa na uniknięcie) . U pań które rodzą po raz drugi jest możliwość nie nacinania i wcale nie jest obowiązkowe ( taką decyzje podejmuje położna i zależy od tego jak elastyczna ma skóre w tamtym miejscu). Ja mam dużą nadzieję że uniknę tego zabiegu ale nie moge być tego pewna. Szycie jest niebolesne bo miejsce szycia jest przecież znieczulkane ale jeśli chodzi o szwy to nie mam zielonego pojęcia jakie są najlepsze. Myśl pozytywnie wszystko na pewno się ułoży to w końcu najszczęśliwszy moment w naszym życiu . Pozdrawiam Cię serdecznie Renik Odpowiedz Link Zgłoś
magda9976 Re: sierpień 2003 - szkola rodzenia! do Renik 05.06.03, 13:38 Zaczynam się trochę uspokajać po wizycie w szpitalu i paru opowieściach moich znajomych, które cytuję "nie boli tak bardzo, jak sie spodziewałam". Mój mąż trochę mi tłumaczy, że mam szerokie biodra i pewnie nie będzie tak źle (z tymi biodrami to nie wiem czy z jego strony to aby na pewno komplement hihi!). Najgorsze dla mnie jest to, że mam obawy, czy poradzę sobie z pielęgnacją mojej Oli. Myśle, że każda kobieta ma takie obawy, a przedstawienie tego w czarnych barwach nikomu nie pomaga. Wiesz ona opowiadała o przykrych wypadkach, kiedy dzieci przez chwilę nieuwagi rodziców spadały na ziemię i traciły życie - potem związek rodziców się rozpadał - i takie tam inne katastroficzne wizje. Na pierwszych zajęciach byłam z mężem i jedyne czego się on dowiedział to fakt,że kobiety ciężarne są cytuję "ocięzałe umyłowo" byc może chodziło jej o co innego, ale dość nieprecyzyjnie to sformuowała. Generalnie stracony czas i jestem zła sama na siebie, bo do Warszawy nie mam tak daleko i mogłam wybrać coś lepszego, a teraz jestem dość ociężała (może nie umysłowo) i nie chcę się już forsować. Ale oczywiście każda z nas urodzi łatwo i przyjemnie w temperaturze max 22 stopni. Pozdrawiam Magda (+ sierpniowa Oleńka) Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: sierpień 2003 - szkola rodzenia! Do Magdy 05.06.03, 21:19 nie no bez przesady! takie polozne sie powinno wywalac z pracy, i to bez mozliwoscie powrotu!!! nasza bardzo milo podeszla, naprawde sympatycznie prowadzila to pierwsze spotkanie, nie narzekam ani ani, nie wszystko powiedziala no ale sie rpzeicez nie da na pierwszych zajeciach, wiem ze jeszcze 5 zajec i wierze ze sie czegos nauczymy - pierwsze dwa maja byc teoretyczne, a potem juz i techniki masazu (to dla facetow glownie) i cwiczenia oddechu, itepe, i rundka po szpitalu (ja juz jednom przeszlam ale nie zaszkodzi!), wiec mysle ze skorzystamy! i wiem ze filmy tez beda rozne, tylko ten jeeden jakis taki byl dziwny, no ale nie filmy najwazniejsze som! ktos tutaj tez mowil ze szkola rodzenia tos trata czasu i pieniedzy - ja tak nie uwazam, jednak mozna sie tam czegos nauczyc - chyba ze ktos faktycznie pojdzie do takiej jak Magda strasznie mi przykro Magda, ze tak ci "przypadlo". nasza nas nie straszyla, mowila szczerze i otwarcie jak jest,ale nie uwypuklala jakichs zlych przypadkow. ogolnie gdyby nie ten film to bardzo na plus ale coz - filmy som takie jakie som, a najwazniejsze co polozna powie! Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 - szkola rodzenia! do Renik 06.06.03, 10:19 Magda czytając Twój list przeżyłam niemały szok !!!! Napisz jeszcze koniecznie w jakim miejscu jest taka szkoła rodzenia aby juz się nikt nie dał naciągnąć! Co do pielegnacji Oleńki - kup porządny poradnik , najlepiej Spocka, możesz pisać do mnie , w końcu przy trzecim dziecku w ciagu 5 lat mogę cos na ten temat podpowiedzieć Jednak najlepiej przy porodzie poproś jakiegoś pediatre ze szpitala o prywatną opiekę (choć na pierwsze pół roku abys mogła z każdym problemem zadzwonić lub pojechac o kazdej porze dnia i nocy) Ja strasznie panikowałam przy Ali , wydzwaniałam do pediatry i połoznej kilka razy dziennnie , zasypywałam pytaniami, dla pierwiastki sterczący nie tak włosek może byc przyczyną niepokoju )) Dzisiaj jak sobie przypomne to smiać się chce Zobaczysz jaka bedziesz dzielna Barba Odpowiedz Link Zgłoś
magda9976 Re: sierpień 2003 - szkola rodzenia! do Renik 06.06.03, 14:22 Szkoła znajduje sie w miejscowości odalonej od Warszawy o 50 km. Nie chcę pisać na forum nazwiska położnej i nazwy przychodni, ponieważ jest to jedyna szkoła w tym mieście. Jeżeli jest ktoś zaintersowany to chętnie odpowiem na prv. Ale nie polecam. Dodam tylko, że tematyka wykładów była zgodna z wszelkimi harmonogrami zatwierdzonymi przez NFZ (wcześniej Kase). Tylko forma, i sposób przestawienia pozostawia bardzo wiele do życzenia... A może to dlatego,że była za darmo... Pozdrawiam wszystkie sierpniówki Magda (+ sierpniowa Ola) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003-kopniaki "na dole" 07.06.03, 15:35 Witajcie, Mam problem - może błahy, ale z powodu zagrożonej ciąży jestem chyba trochę przewrażliwiona... Otóż Bruno, oprócz tego, że regularnie okopuje okolice mojego pępka (a nawet wystawia w tych okolicach swoje "wdzięki" wypychając solidne "górki" na powierzchni brzucha), potrafi kopać bardzo nisko. Pal sześć pęcherz - do wytrzymania , ale bardzo niepokoją mnie kopniaki w okolice "ujścia". Mam już niewielkie rozwarcie i boję się, czy "akcje" Młodego nie wpłyną niekorzystnie na szyjkę... Czy takie "niskie" kopniaki są normalne? I czy mogą zaszkodzić? Pozdrówka Paula z Brunem (30 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: sierpień 2003-kopniaki 'na dole' 08.06.03, 07:39 Helenka też tak czasami kopie (swoją drogą, kiedy ona się wreszcie odwróci?)i też się denerwuję, bo u mnie szyjka podobno jest miękka. Myślę, że nie mamy wielkiego wyboru i musimy się z tym pogodzić )). Czasami jak jest szczególnie dokuczliwa, to staram się zmienić pozycję (moją) tak żeby straciła równowagę - zdarza się, że to pomaga. Pozdrawiamy Agata+Helenka (31 tygodni i 1 dzień) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003-kopniaki 'na dole' 09.06.03, 17:24 Hej Agata! Właśnie się "wyluzowalam" i pędzę uspokoić też Ciebie: otóż kopniaki "po dolinach" nie zagrażają naszym szyjkom! Wiadomość pewna - od Gin'a . Pozdrówka dla Ciebie i Helenki!! Paula z Brunem Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003-już miesiąc poziomo 12.06.03, 13:06 Witajcie, Własnie wczoraj zakończyłam miesiąc "na leżąco" i ... czekają mnie jeszcze dwa (mam nadzieję, że Bruno tyle wytrzyma). W zasadzie nie jest źle - można się przyzwyczaić, tylko trochę się martwię, jak będzie wyglądała moja kondycja po porodzie (już teraz czuję zwiotczałe mięśnie), ale chyba sytuacja wymusi szybki powrót do formy Leżenie ma kilka zasadniczych zalet (niech zyje słodkie obiboctwo!) ale raczej nie polecam. Póki co odliczam tygodnie i dni do momentu, kiedy będę mogła wstać, iść do fryzjera , na zakupy, odstawić tabletki i - oczywiście szybko i bezboleśnie - urodzić. Trzymajcie, proszę, kciuki za cierpliwość mojego Synka! Pozdrawiam serdecznie wszystkie Sierpniówki Paula z Brunem Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003-już miesiąc poziomo 12.06.03, 15:00 Hej, Trzymaj sie, na szczescie juz tylko 2 miesiace, choc domyslam sie, ze nie jest Ci latwo. Sama wiem jak sie czuje po nocy: bolace nogi a ostatnio tez biodra..?.. Z ulgą wstaje z łóżka. A jak sobie radzisz z zakupami dla dzidzi? Udało Ci sie juz wczesniej cos poogladac, zaplanować, wybrac? Ja zaczelam w zeszly weekend i troszke ciuszków udalo mi sie kupic. Za to mam problem z mebelkami, bo wiekszosc mi sie nie podoba (lub nie zmiesci sie do pokoju...). Pozdrowienia, gośka z olą (32tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003-już miesiąc poziomo 12.06.03, 15:31 Hej, Dzięki! Łatwo nie jest (nogi i biodra - fakt!, a do tego jeszcze zmasakrowany "niezdrową" pozycją kręgosłup) ale do wytrzymania Zakupy... gdyby nie Mąż, z którym mamy bardzo podobne gusta, byłoby kiepściutko. Podział prac wygląda następująco: ja właśnie zrobiłam listę potrzebnych rzeczy i sklepów / hurtowni (błogosławię internet) a Żonek będzie siłą wykonawczą. Pewnie - wolałabym razem z Nim wybierać te małe cudowności, ale na razie muszę dbać o to, zeby nasza Cudowność nie wykluła się za wcześnie. Pocieszam się tym, że dzieci szybko wyrastają z ubranek i jeszcze sobie odbiję Pozdrawiam cieplutko (ale nie za gorąco - upały Paula z Brunem Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003-patologia ciąży 12.06.03, 20:06 Cześć Właśnie wróciłam z wyczekanego USG i niestety nie przynoszę dobrych wiadomości. Pani doktór zadecydowała , że powinnam sie położyć na kilka dni na patologię . Igorek (bo płci już jesteśmy pewni na 100% -) ma dość dużą główkę i jej wymiar nie zgadza się z wymiarem kości udowej tzn według rozmiaru główki ciąża jest na etapie 34 tyg , a według kości udowej 32 tydz. Poza tym ma trochę za dużo płynu owodniowego no i to już wystarczy żeby robić "tysiące" badań. Strasznie nie lubię szpitali , ale wolę sie nie denerwować i zrobic te badania i dowiedzieć się że wszystko jest w pożądku. Do tej pory wszystkie badania miałam idealne i jestem trochę zaskoczona ale lepiej "dmuchać na zimne" pozdrowionka od optymistycznie nastawionego Renika i małego Igorka Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: sierpień 2003-patologia ciąży 12.06.03, 21:31 a pewnie ze lepiej sie polozyc do szpitala nawet na te kilka dni i upewnic sie ze wszystko jest ok - ale z wlasnego doswiadczenia wiem ze szpitale lubiom straszyc!!! w 8 tygodniu ciazy z powodu niewielkiego plamienia bylam w szpitalu, zrobiono wszystkie badania, wyszly idealnie, skierowano na USg, no i wykazalo ze serduszko malucha bije za wolno! po dwoch tygodniach zrobiono ponownie USg i wyszlo ze serduszko bije wrecz ideealnie. wiec albo cos tam przeoczyli albo sie nie dopatrzyli alboco. USG nie jest nieomylne!!!!!! a raczej jego interpretatorzy nie sa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: sierpień 2003-ogromny brzuch-a maly plod..... 14.06.03, 22:44 Witajcie !!!! Nie zagladalam tu wieki.....przeprowadzka i cale zamieszanie pomalu mijaja.....!!! Nareszczie. Podczas kontroli gin. stwierdzil maly plod na ten czas ciazy (32 tyg.). Mialam zrobione echo i co sie okazuje, pomimo ogromnego brzusia maluszek nie jest duzy. Nie martwie sie tym ........wazne by byl zdrowy !!! Sandy przy urodzeniu miala jedynie 44 cm i warzyla 2.414 g lecz byla wczesniakiem. A teraz..? wlasnie skonczyla roczek i jest duza jak na swoj wiek i warzy tez niemalo.....przez to dzwiganie jej robia mi sie zylaki...!!!! Poza tym jakos sobie daje rade. Jeszcze dwa tyg. i ide na macierzynski....nareszcie !!! Ach, glowka maluszka jest juz na dole pomalu szykuje sie do przyjscia.... jeszcze tylko 8 tyg. jak ten czas leci... Pozdrawiam ZANETA mama Sandy i 32 tyg. brzusia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003-6 tygodni do finiszu odliczamy! 15.06.03, 18:50 no nie wiem jak Wam stuka czas - ja już zaczynam odliczać= zostaje mi równo 6 tygodni i ojej - niedługo się witamy... oczywiście z 6 może się zrobić i 3 i 8 tygodni - no ale wyśrodkowując i trzymając się terminu z usg - wychodzi 6 tygodni... zmartwienie nr 1 na dziś - odmiedniczkowe zapalenie nerek na które już wzięłam antybiotyk no i zmartwienie nr 2 - młody nadal miednicowo - czyli jak jesgo starsza siostra czeka do ostatniego momentu żeby się przekręcić??? oby się tylko przekręcił bo poród pośladkowy mnie przeraża jak nic na świecie!!!! zaprę się i naturalnie kolosa nei urodzę pośladkowo żeby mnie żyletkami kroili (Marta 4,5 kilo przy urodzeniu - teraz młody zapowiada się na nie mniej) co u Was sierpniówki? ja zasadniczo wskoczyłam terminem na lipiec - ostatnie usg dało termin 30 lipca ehhh jak to szybko leci.... a!!!! i pochwalcie się ile przytyłyście??? ja jak na razie hihihi 4 kilo)) a w brzuszku objętość 115 cm pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003-6 tygodni do finiszu odliczamy! 15.06.03, 19:08 U mnie cały czas ten sam termin czyli 11.08 , ale wszystko może się zmienic . Moję dziecię ma trochę za dużą główkę jak na 32 tydz i wybieramy sie jutro do szpitala żeby sprawdzić co jest grane. Więc możliwe że z 32 tyg zrobi się 34 i wtedy i ja wskoczę na lipiec. Na marginesie dodam że i tak cały czas mam przeczucie że Igor urodzi sie pod koniec lipca . Na szcęście ułożenie ma prawidłowe co dziwne juz od 25 tygodnia się nie zmienia . A wogóle to wszystko sie układa dobrze (no może oprócz wypadu do szpitala na kilka dni) Igorek wierzga zdrowo i nie daje spokoju swojej ukochanej mamusi. Dokucza nam tylka katar sienny co jest dosyć uciążliwe - szczególnie przy smarkaniu - już boli mnie cały brzuch od ciągłego napinania. No to tyle trzymajcie sie pozdrowionka od Renika i Igorka Odpowiedz Link Zgłoś
kaachna Re: sierpień 2003-6 tygodni do finiszu odliczamy! 16.06.03, 12:04 Hej mamusie Ciekawe która z nas będzie pierwsza, no nie? Ja mam termin wg OM na 10.08. Z USG za każdym razem wychodzi inaczej - czasami koniec lipca, czasami pierwszy tydziń sierpnia, ale i tak dzidzuś przyjdzie na świat tylko w sobie wiadomym terminie Wolałabym oczywiście początek sierpnia, ale jak tu się umówić z małym? Z Filipem miałam termin na 23.11, wg USG i wszystkich znaków na ziemi i niebie wychodziło, że urodzę raczej na początku grudnia, a urodziłam 13.11 )) Mały wierzga bardzo mocno, na ostatnim USG był ułożony główką w dół, ale po kopniakach w dziwnych miejscach zaczynam mieć wątpliwości czy się nie przekręcił. Czy któraś z Was zamierza urodzić na Starynkiewicza? Ja właśnie zdecydowałam się na ten szpital. Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003-6 tygodni do finiszu odliczamy! 16.06.03, 13:16 Hej, ja mam podobnie - z USG termin: 10.08, a z OM 27.07. Myśle, ze USG ma raczej racje, ale nic nie wiadomo. Osobiscie wolalabym urodzic raczej wczesniej (na przełomie lipca i sierpnia) niż na przykład po 10 sierpniu. Ale zobaczymy. Troche sie boje, ze moga mnie uznac za przeterminowaną jeśli nie urodze do 10.08 i wywoływać poród Teraz mam USG dopiero za 2 tygodnie a juz nie moge sie doczekać, żeby się dowiedzieć jaka duża i jak ułożona jest Oleńka (albo inny ktosiek). Odpowiedz Link Zgłoś
marzena282 Re: sierpień 2003-6 tygodni do finiszu odliczamy! 16.06.03, 17:06 Ja mam termin na 4.08 .Data ta zbliza sie nieubłaganie ,troche sie boję jaki czeka mnie poród, ile bedzie trwał ,itd.itd... Pierwsze dziecko rodziłam 6 lat temu i zajęlo mi to aż 15 godz,teraz bardzo chciałabym urodzic szybciej.Mam nadzieję ,że tak będzie.Njawazniejsze jest jednak by dzidzia urodziła się zdrowa reszta nie jest istotna.Pozdrawiam was i dodam jeszcze ,że przytyłam 11 kg ,a mój brzusio mierzy 107 cm. <arzena 29 lat i 33 tyg Fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003-6 tygodni do finiszu odliczamy! 16.06.03, 17:44 Hej, Ja mam termin na 21.08 (zarówno OM jak i USG), ale będę się cieszyć jak dotrwamy "2 w 1" do 7.08 (koniec 38 tyg.) Właśnie wróciłam od lekarza: rozwarcie nie powiększyło się , Dzidzielec leży głową w dół , a ja mam leżeć dalej - niekoniecznie głową w dół i łykać fenoterol jak dotąd. Waga: 10 kg na plus (ale stan wyjściowy był raczej z tych "skóra i kości", więc chyba dobrze). Porodu się nie boję, chociaż jestem bardzo mało odporna na ból - to chyba nieświadomość tego, co mnie czeka Planuję rodzić do wody, a jak będzie - zobaczymy. Pozdrawiamy z kanapy! Paula i Bruno (31 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003-6 tygodni do finiszu odliczamy! 16.06.03, 18:50 Oj chciałabym aby to był sprint Termin OM 10.08., USG 2.08 114 obwód brzucha i 8 kg do przodu, tempo kacze bo inaczej wszystko się stawia. Cudownie mi w Waszym gronie ale mam cicha nadzieję na lipiec- ostatnio dowiedziałam sie ze mam rozwarcie na opuszek !!!!!! Hura! Hura! Wg lekarza przy trzeciej ciaży to normalne, jeszcze nic nie zapowiada porodu ale niewykluczone że naturalny będzie szybciej. Byle do 15 lipca, potem jeszcze właczam Ola do roboty ( jak nie bedzie chciał to przyniose mu receptę ). Tymczasem u mnie wielkie przygotowania: w środę ide po zwolnienie, dziewczyny do babci na tydzień i szykuje juz rzeczy Małego. Teraz nie ma wyjścia musi być Maciek bo Wojtek Widłak już podpisał min dla Niego książkę a Magda Umer płytkę Aaaa mam dla Maćka sliczny kosz wiklinowy, będzie w nim spał na początku przy nas, łóżeczko tez już stoi Może słynne gniazdowanie mnie ogarnia.... Jeszcze 4 tygodnie musimy wytrzymać Kasia nie mam gadułki Olo znowu cos tam przy serwerze a mnie niechce się na nowo ściagać, instalować, w ciagu najbliższych dni ma wszystko zrobić po staremu więc poczekam. Paulinka ile masz tego rozwarcia? Pozdrawiam Was podwójnie Barba Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003-6 tygodni do finiszu odliczamy! 16.06.03, 22:27 Na "pół palca" od 26 t.c. Ciekawe, czy to to samo, co "na opuszek" )) Pozdrówka P&B Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_mm Re: sierpień 2003-6 tygodni do finiszu odliczamy! 17.06.03, 10:07 Beata ja swoją wywożę na działkę już w czwartek i pewnie posiedzi tam aż do rozwiązania (mojego oczywiście hehe) więc jakbyś chciała się udać na jakieś zakupowe szaleństwo (dwa hipopotamy w Smyku super wizja hehe - schody ruchome stają w połowie) czy wogóle posiedzieć i pogadać kawke wywalić - to napisz (kasia@bmnet.pl) ja mam już wyniki posiewu i antybiogramu - dzisiaj lece do Raczka żeby zinterpretował i wypisał kolejny antybiotyk na te cholerne nery(( jeden już wzięłam z wielkimi obawami bo oczywiście w ulotce były okropieństwa w stylu " w ciąży stosować tylko w przypadku większych korzyści niż zagrożeń wynikających z efektów brania leku" super po prostu(((( a poza tym czuję się chyba z każdym dniem coraz denniej, spać w nocy to już wogóle nie mogę, budzę się po kilka razy; chodzę rano jak paralityk, humor denny przez wiadomo kogo - non stop (miałam 13 "super" 5 rocznicę ślubu - K. siedział 3 godziny i czatował, oczywiście nic mi nie kupił nawet złamanego badyla) odezwij się jakby ci gadułka zadziałała... jak Marta wyjedzie to się znowu zanudzę...... deprecha przedporodowa.. ciekawe co będzie potem Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m Re: sierpień 2003-6 tygodni ... - u mnie 9!!!:) 16.06.03, 22:25 no wiec co do nas - to jeszcze troszke OM=21 sierpnia, USG 17 sierpnia, wiec jakos nie mysle zeby sie pospieszylo? zreszta - niech siedzi jak mu/jej dobrze na szkole rodzenia nas kobitka nastawia ze w pierwszej ciazy to sie maluchy lubia spozniac a nie przyspieszac ale pewnie i tak reguly nie ma nie mam pojecia czy maluch ejst glowa w dol czy do gory, mam andzieje ze glowa w dol juz nie mam pojecia czego sie spodziewac, nie wiem jak bardzo jestem wytrzymala/odporna na bol. jestesmy 12 kg do przodu i wcale nie bede plakac z tego powodu, obwodu nie mierzylam pozdrowienia!!! Serducho+Brzucho(31tydz) Odpowiedz Link Zgłoś
zaneta9 Re: sierpień 2003-6 tygodni ... - u mnie 9!!!:) 17.06.03, 10:07 U mnie 7 i pol tygodnia do konca lecz moze byc wczesniej jak za pierwszym razem. Za 2-3 tyg. pakuje torbe bo nigdy nic nie wiadomo, mam nadzieje ze wody nie odejda mi w momencie robienia zakupow lub na ulicy...........!!!!! Pokoik prawie gotowy jeszcze tylko przygotowanie lozeczka, szafka, wesole obrazki na sciane i kolorowe firanki i koniec....... W przyszlym tyg. znowu kontrol u gin. teraz to juz co dwa tygodnie spotkanko. Maluszek lezy glowka do dolu, wierzga nogami na prawym boku....i rozpycha sie raczkami po lewej stronie. Niewiele przytylam 5 kg w pasie ponad 100 cm. Moze zaczniemy wpisywac sie kolejno na liste urodzen.....to juz przeciez tak blisko...!!! Moj termin to 9 sierpien lecz spodziewam sie maluszka na koniec lipca.....nie wiem czemu....przeczucie... Pozdrawiam pa ZANETA Odpowiedz Link Zgłoś
marzena282 Re: sierpień 2003-6 tygodni do finiszu odliczamy! 22.06.03, 21:13 Dziewczyny napiszcie co u was,juz za niedługo nasz upragniony sierpień,nawet sie nie obejrzymy ,a lipiec zleci bo mi czerwiec bardzo szybko umyka. Marzena 29 lat i 34 tyg.Fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
serducho_m kto ma termin na druga polowe sierpnia??? 25.06.03, 17:46 no bo jak tak sobie czytam 6 tygodni, czy mniej jusz, to mi sie strasznie w srodku robi ze my ejszcze tak "dlugo"... jutro zaczynamy 33 tydzien, tak ze powolutku sie zblizamy do konca... w zasadzie 8 tygodni ostatnio mialam sen oczywiscei jaki? ano snilo mi sie ze w lozku mi wody odeszly, i o. urodzilo sie sliczne dziewczatko. obudzilam sie niemal zlana potem - i sprawdzam szybciutko - uff nie odeszly)) hmmm a tak naprawde to nie wiem czy dziewuszka no ale jak siem sni? pozdrawiam serdecznie!!! Serducho+Brzucho Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: kto ma termin na druga polowe sierpnia??? 25.06.03, 17:54 Serducho - ja mam - tak, jak Ty - 21.08. Tylko, że u nas to wszystko chyba szybciej będzie (byle nie ZA szybko). pozdrówka! Paula i Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
monia102 Re: sierpień 2003 17.06.03, 11:38 Ja mam termin na 17 sierpnia i juz nie moge sie doczekac! A brzuch mam taki wielki, ze jak pomysle ze on jeszcze ma 2 miesiace wzrostu to mi sie slabo robi! Ale ma to swoj urok! Kolega mi ostatnio powiedzial ze jego kolezanka jak miala trojaczki to miala taki brzuch (!!!!!). Nie chcialam znac plci, a tu wczorja wizyta u nowej lekarki, i sie wypaplala ze ....DZIEWCZYNKA! A do tej pory chodzilam blada i dumna ze mam matczyna intuicje ze to chlopak. Figa z makiem! Ale z dziewczynki sie ciesze jak glupia. Pozdrawiam Brzuchale! Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - lipiec 2003 - 4 tyg. do porodu 18.06.03, 13:02 No i wróciłam , z dzidzią wszystko w pożądku . Okazało się natomiast że jestem w 36 tygodniu ciąży a według rozmiaru główki nawet 38 . Igorek waży już 2800 i ma niesamowite pucie ( będzie mały grubasek).Termin z 11.08 przesunął się na 11.07 , ale prawda jest taka że mogę zacząć rodzic nawet za 2 tygodnie. Ten bałagan powstał przez termin mojej ostatniej miesiączki która najwyraźniej była już w trakcie ciąży (chociaż trwała całe 5 dni i nie różniła się niczym od swoich poprzedniczek) Najważniejsze że już jesteśmy w domu bo pobyt w szpitalu zdecydowanie mi nie służył. Pozdrawiam wszystkie sierpniówki - Renik (aktualnie lipcóweczka) Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003 - lipiec 2003 - 4 tyg. do porod 18.06.03, 14:29 No to gratulacje!!! Niezłe przesunięcie terminu- aż o miesiąc do przodu!!??!! Ale z tego co pamiętam, jesteś już trochę przygotowana jeśli chodzi o wózek, wyprawke itp..? Daj koniecznie znać jak urodzisz. pozdrowienia, gośka z olą (dopiero 33 tyg) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - lipiec 2003 - 4 tyg. do porod 18.06.03, 15:11 Hej Renik! Troszkę Ci zazdroszczę... U nas do "bezpiecznego" terminu jeszcze 7 tygodni... I oczywiście trzymamy mocno kciuki z lekki i szybki poród! Pozdrówka! Paula i Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 - lipiec 2003 - 4 tyg. do porod 18.06.03, 20:57 Bardzo dziękuję i napewno nie zapomne o tak istotnej informacji jak narodziny synka Powiem wam że jestem troszkę zszokowana tym przyśpieszeniem ale też bardzo się cieszę . Na szczęscie mamy już prawie wszystko kupione zostały tylko drobiazgi , których też nie może zabraknąć . Ciekawa jestem czy zdąże skończyć kurs w szkole rodzenia hihi kto wie może się uda . Położna ze szkoły powiedziała mi dzisiaj patrząc na wynik USG mogę się spodziewać porodu już nawet za dwa tygodnie !!! O rany cały czas nie chce mi się w to uwierzyć. To pozdrowionka od Renika i dużego juz całkiem Igorka(waży już 2800 więc napewno urodzę grubaska) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 22.06.03, 12:44 Hej! Co tu tak cichutko? Czyżbyście wszystkie wyjechały na "długi weeked" wykorzystując ostatnie chwile "wolności? U nas po staremu, czyli : ja leżę, koty z reguły śpią, Bruno na przemian spokojny i aktywny a Mąż... dwoi sie i troi wokół nas. Ostatno kupił podstawową wyprawkę dla Młodego (jeszcze parę kosmetyków zostało plus wózek - już wybrany -i komoda z przewijakiem - też wybrana). Nie mogę się napatrzeć na te malekie ciuszki... Fetyszyzmem to pachnie Dajcie znać, co u Was... Pozdrawiamy cieplutko Paula i Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 22.06.03, 18:34 Witam! Dopiero teraz wynalazłam to forum Ja w 32 tygodniu, moje maleństwo nieznanej płci jest naprawdę malutkie. Z powodu skracającej się szyjki powinnam leżeć i się staram, choć to trudne. I nie potrafię określić, czy to co czuje w brzuchu jest normalne czy niepokojące : ( I mam obsesję odchodzących wód - przez to nie mogę spać w nocy... A dzidzius kopie, skacze i rozrabia - mam więc nadzieje, że mimo wzrostu i przypuszczalnej wagi jest silny! I gdyby coś .... to sobie poradzi na tym świecie. Ja marzę, żeby wytrwać jak najdłużej, choć cztery tygodnie. A moja lekaka nic mi oprócz magnezu i leżenia nie zaleciła. Boję się - pocieszcie! Weronika i Ktoś Odpowiedz Link Zgłoś
marzena282 Re: sierpień 2003 22.06.03, 21:11 Ja od dwóch dni odczuwam jakies skurcze,brzuch mi sie stawia,robi sie bardzo twardy i wczoraj równiez odczuwałam bóle jakby miesiaczkowe.Nie wiem co o tym mysleć,bo dziś czuje sie lepiej. Jutro wybieram sie do lekarza na wizyte kontrolna i powiem jej o wszystkim. Ciekawa jestem co powie ,może przepisze jakies leki. Dodam ,że biore NO-SPĘna te skurcze. Marzena 29 lat i 34 tyg.Fasolka Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 23.06.03, 14:31 Hej! Ja właśnie dlatego leżę już 1,5 miesiaca (a drugie tyle - mam nadzieję - przede mną): skurcze, skracająca się szyjka, niewielkie rozwarcie .Leżę prawie "palckiem" (wyjątek: toaleta i łazienka), bo uparłam się, że nie wypuszczę Młodego zanim nie będzie gotowy. No-spa przestała mi wystarczać - biorę fenoterol. Czasami "uzupełniam" go no- spą w przypadku gorszego samopoczucia... Poza tym duuużo magnezu. Weronika, rozumiem Twój strach - ja sama mam obsesję n.t. wód! Zaliczyłam nawet nadprogramową wizytę u Gin'a, bo coś mi sie zdawało, że... (a to był rzadki śluz). Wody mają inny odczyn ph, niż "normalna" wydzielina i to się sprawdza lakmusem... nawet w domciu można. Pogadaj ze swoim lekarzem jak to jest dokładnie, bo ja... zapomniałam (ciążowa skleroza!). I jeszcze jedno - nie myśl, ze urodzisz wcześniej! Wiem - to nie łatwe - ja też maniacko czytam od kiedy odruch ssania, od kiedy płucka samodzielne itd. itp. Ale z całych sił nastaw się na to, ze nie wypuścisz Malucha przed bezpiecznym terminem. W końcu masz w tej sprawie coś do powiedzenia, prawda? ;- ) Życzę cierpliwości Wam i Waszym Dzieciom Paula z Brunem 32 t.c.) Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 23.06.03, 15:54 Dzięki za słowa wsparcia! Rzeczywiście, ja też obsesyjnie myślę o wodach płodowych i ten pomysł z lakmusem wydaje się sensowny! Jutro jadę do szpitala dograć szczegóły porodowe - przejmie mnie wtedy szpitalny lekarz to iech on się martwi i doradza Fajnie jest wiedzieć, że sie leży i martwi nie całkiem samemu ! A wogóle zamiast sie martwić idę poczytać (choć niedoświadczona w leżeniu zaraz zasypiam, a potem w nocy kłopot ) Pozdrawiam - Weronika i skończone 33 tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003-kiedy pakujecie torbę? 23.06.03, 17:11 Hej, no właśnie. Kiedy zamierzacie spakować sobie torbę do szpitala, tak na wszelki wypadek? Wiem, że jeszcze wcześnie, u mnie dopiero początek 34 tygodnia, ale w 35/36 tyg. musze wyjechac na weekend jakies 250 km i zastanawiam się czy powinnam się już na wszelki wypadek spakować? Nie mam wprawdzie jeszcze wszystkiego, trochę ciuszków już zakupionych, ale jeszcze nic nie prałam. Ja na razie czuję się dobrze i póki co chodzę do pracy, ale może jeszcze tak ze 3 tygodnie. Tylko kręgosłup boli... Dziewczyny, współczuję Wam leżenia, ale z drugiej strony może czeka Was łatwiejszy, krótszy poród, gdy już dotrwacie do terminu i odstawicie leki... pozdrowienia, gośka z olą w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003-kiedy pakujecie torbę? 23.06.03, 20:41 gook napisała: > Dziewczyny, współczuję Wam leżenia, ale z drugiej strony może czeka Was > łatwiejszy, krótszy poród, gdy już dotrwacie do terminu i odstawicie leki... Nie ukrywam, że po cichutku na to liczę )) pozdrówka! Paula i Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
barbamama Re: sierpień 2003 23.06.03, 20:36 Hej ! Hej! Siedzę sobie na zwolnieniu, dziewczynki cały tydzień na wsi u babci- ciesze sie ciszą, spokojem ale tęsknie...nic na to nie poradzę... Zrobiłam totalny przegląd ciuszków dla Małego, wybrałam te które idą do prania i będa słuzyły gdzieś do 6 m-ca (mam nadzieję)! Zrobie jeszcze jakąś listę co potrzebne, wiecie typu :pieluchy , kosmetyki, kocyk itp. W# czwartek mam USG- już nie moge się doczekaćPakowac sie będę gdzieś w połowie lipca, własnie zdałam sobie sprawę że mam prawie wszytko dla Małego ale prawie nic dla siebie-chociażby staniki do karmienia, czy jakiś szlafroczek do szpitala , rozpinane pizamy letnie- rany ale ta lista bedzie długa..Czy ktoś wie gdzie rozdają pieniądze.... Wapio i Paulina trzymajcie się, jeszcze tylko troszkę... Jestescie dzielne Mamuśki Pozdrawiam wszystkie Sierpniówki, Renik jak ci zazdroszczę że Ty juz prawie na wylocie.. Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 24.06.03, 11:10 Dzięki! Chyba wszystkie jesteśmy dzielne! Jadę dziś oglądać szpital i się umówić. Trochę się boję ale też cieszę. Może zrobia USG i dowiem się kto we mnie mieszka? I chyba czuje się lepiej Rozpoczęty 34 tydzień to powód do myslenia o torbie, ciekawe czy mi wywróżą ile jeszcze "pociągnę" albo nafaszeruja ;ekami, żeby pociągnąć jak najdłużej.... Dam znać Miłego dnia, ale wiatry! Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003 24.06.03, 15:16 Czy wasze dzieciaczki tez sa takie niemozliwe jak moja Ola? Tak sobie upodobała mój pępek, że bez przerwy wkłada mi tam swoją małą piętke (tak myslę, że to piętka, bo małe i twarde). I nie pomaga, że ją przesuwam (bo trochę to boli), za pare sekund piętka znów ląduje w tym samym miejcu... Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: sierpień 2003 24.06.03, 20:41 Igorek też jest niemożliwy. Więcej czasu spędza na "gnębieniu" swojej mamusi niż na spaniu. Czasami nie wiem jak mam się ułożyć żeby dał mi spokój . Ponieważ główka jest dość nisko czasami mam wrażenie że właśnie w tej chwili ma ochotę na spacerek na zewnątrz (niestety nie jest to przyjemne). Aktualnie ma czkawkę i rozpycha się na wszystkie strony . Najgorzej jest po godzinie 21 wtedy to dopiero są igrzyska . On chyba chce pobić wszystkie rekordy świata Pozdrowionka dla "wykopanych" mamusiek Renik i Igorek Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 24.06.03, 20:52 Hej! Barbamama - dzięki za słowa otuchy! Już mi się z głowy maszynka do liczenia zrobiła. Stan na dziś: 8 tyg. i 2 dni do terminu, chili za 6,2 można rodzić, a to juz "tylko" 44 dni. Jeszcze nie przeliczam na godziny , jeżeli do tego dojdzie dam się zamknąć i unieszkodliwić... A serio - moja psyche daje radę coraz lepiej, bo "jakby co", to z każdym dniem bezpieczniej dla Młodego. Weronika, jak tam po wizycie w szpitalu? Mam nadzieję, ze wszystko OK i jeszcze sobie poleżakujemy...? Ty też masz obsesję cyferek, tak jak ja (p. wyżej)? Gook - Bruno ma baardzo podobny zwyczaj, też bolesny - nawet to kiedyś pomyliłam ze skurczem, ale popatrzyłam na "napięty" brzuch i zobaczyłam wieeeeelką górę zaraz obok pępka. Nie mam pojęcia, czy to piętka, kolanko, czy... dupcia . Czasami "ćwiczy" tak kilka razy na dzień... Jakby chciał wyjść z brzucha właśnie tą stroną... U nas pomaga, jak Tata przyłoży rękę (moja dłoń nie działa). POzdrówka dla wszystkich Sierpniówek! Paula i Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 25.06.03, 09:46 Oj, było wczoraj nerwowo... Najpierw w szpitalu - jedna lekarka rozpaczała, że jak dziecko takie małe to mam rodzić na klinice (a to w Krakowie największa kara bo tam strasznie), potem wezwany ordynator zrobił USG i okazało się, że całkiem podrosło i jak dotrzymam do przyzwoitego 38 tyg to mogę w moim uopragnionym (luksusowym, ludzkim i darmowym szpitaliku). Tylko moją szyjką się nie interesowali. Pojechałam do mojej gin, która kazała leżeć plackiem, uważać na wszystko, obserwować ruchy i jakby co... na klinikę. Dostałam miniaturową dawkę fenoterolu i isoptin - tylko na noc ( bo wtedy mnie bierze). Dzięki (?) temu spałam jak kamień i spokojnie. Paula - jak radzisz sobie z leżeniem, ja nie znam na to zposobów i wydaje mi się, że do tego 13 sierpnia oszaleję z nudów, bulu pleców itp. Ale obiecałam sobie juz nie narzekać i bardzo podziwiam Twój spokój i determinację! Do skopanych! Tylko się cieszmy, że z Maluchami w porządku. A skakanie po pęcherzu i markowanie "wychodzenia" jest rzeczywiście okropne POzdrawiam i pędzę leżeć Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - na leżąco 25.06.03, 12:44 Czołem Towarzyszko Niedoli! Przede wszystkim,jak masz leżeć, to leż i nie kombinuj (oj wiem, wiem, ciężko jest). Rozumiem, ze 13.08, to Twój termin , czyli już 2 tygodnie wcześniej mozna w miarę bezpiecznie rodzić. Pogadaj o tym z lekarzem, mój np. kazał "wytrzymać" do końca lipca (termin na 21.08). Ale ja postaram się "przetrzymać" Młodego jeszcze o tydzień dłużej (chili do 7.08), bo ciągle mam nadzieję na poród do wody, a wcześniej, niż po zakńczonym 38 t.c. nie pozwalają. wepio napisała: Paula - jak radzisz sobie z leżeniem, ja nie znam na to zposobów i wydaje mi > się, że do tego 13 sierpnia oszaleję z nudów, bulu pleców itp. > Ale obiecałam sobie juz nie narzekać i bardzo podziwiam Twój spokój i > determinację! ))))))) - Fakt - determinację mam, bo naczytałam się o wcześniakach i szkoda mi Młodego do inkubatora, pod te wszyskie kabelki. Jeżeli nie będzie wyjścia, to proszę bardzo, ale dopóki mogę zrobić cokolwiek, zeby mu ułatwić start, to to zrobię (czyt. leżę). No i pokusa porodu do wody... Natomiast mój "spokój".... cóż... szczątkowy jest. Cały czas boję się, czy Bruno będzie zdrowy, czy zdołam donosić... Maniacko obserwuję brzuch, czy się nie obniża, wkładkę, czy nie odchodzą wody, mierzę ciśnienie... generalnie zachowuję się jak typowy hipchondryk. Nigdy wcześniej "taka" nie byłam, więc mam nadzieję, ze to tylko "ciążowa paranoja", która minie wraz z narodzeniem ZDROWEGO, SILNEGO I DONOSZONEGO Bobasa. A jak wytrzymac na leżąco? Nie mam pojęcia Pocieszam się, ze sporo kobiet przed nami przez to "przeszło" i... żyją. Oprócz czytania i marudzenia Mężowi sporo czasu spędzam z komputerkiem - w tym lwią część na Forum (stałe łącze, komp przy "dziennym" wyrku, klawiatura bezprzwodowa, więc na leżąco i bez wyrzutów, że duże rachunki). Staram się ćwiczyć oddychanie przeponowe i wstrzymywanie oddechu (parcia w naszej sytuacji nie wolno). A poza tym próbuję sobie wyobrazić, jak to będzie, jak już będzie... chili przygotowuję sie dotzw. macierzyństwa teoretycznie (chociaż podobno praktyka rzuca na kolana całą teorię) ale... coś trzeba robić, prawda? KOści bolą (mnie głównie biodra) - to fakt. Ogólnie czuję się jak foka wyrzucona na brzeg morza: nieduża główka, chude nóżki i wieeelki balon po środku, który mocno utrudnia ruchy... z boku na boczek a wstać jeszcze trudniej ;-(. Pocieszam się jednym: to się kiedyś skończy... już niedługo :- )). A wtedy trzeba będzie "skądś wykrzesać duuużo siły i kondycji. Czego nam obu życzę. Przydługawe toto wyszło...sorki. POzdrówka gorące z Wrocławia dla wszystkich Sierpnówek - leżących i brykających! Paula (Bruno included Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: sierpień 2003 - na leżąco 25.06.03, 13:43 Cześć sierpniówki. Dołączam do klubu leżących. W zeszły wtorek zaliczyłam porodówkę, potem tygodniowy pobyt w szpitalu i no teraz leżę już na stałe. Jak to ładnie ujął mój lekarz "W terminie to pani nie urodzi". W zasadzie, to pół porodu już za mną, bo mam rozwarcie na 1,5 cm, drożny kanał, wstawioną główkę i skurcze na 100%(czy ktoś da więcej? ))) Dostałam sterydy na rozwój płuc dziecka i czekam na poród. Biorę ten wstrętny Fenoterol 12 razy na dobę, czyli co dwie godziny, ale w sumie nie narzekam. Nie ma nic lepszego na samopoczucie, niż pobyt w szpitalu. Po tym doświadczeniu leżenie w domu, we własnym łóżku jest cudownym przeżyciem. W każdym razie, jakbyście chciały obstawiać, kto pierwszy urodzi, to jestem dobrą kandydatką ). Pozdrawiamy Agata+Helenka (prawie 2 kilogramowa) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - na leżąco 25.06.03, 14:26 Hej Agata! Jakiś czas temu skutecznie "wyciągnęłaś" mnie z doła - dzięki jeszcze raz! Ściskaj nogi jak najdłużej i tłumacz Córci, że jeszcze nie czas! Trzymamy z Bruniakiem za Was kciuki! Bierzesz feno 12 X 1, czy 12 X 1/2? Ja narazie 4,5 tabl. w dawkach po 1/2 (raz na dobę 1 cała) i... święcę to paskudztwo, bo skurczy faktycznie mniej, chociaż... chyba wkrotce będę musiała znów trochę zwiększyć dawkę... Pamiętaj o łykaniu magnezu: też przeciwskurczowy i trochę łagodzi "jazdę" po fenoterolu. A'propos rozwarcia - "policytujemy" się po mojej wizycie u Gina -do tej pory miałam "pół palca" (ile to w cm?), ale była po drodze mała przygoda z atakiem skurczów i nie wiem, ile jest teraz... (może by tak Męża przyuczyć, żeby sprawdzał . Mnie swego czasu mocno "wyluzowały" posty Dziewczyn, które miały 3 cm i... donosiły (tzn. "doleżały"). Gdzieś nawet czytałam o "ósemce" ;- ). Leżcie grzecznie - jak najdłużej "2 w 1". Helenka! Trzymaj się Mamy - gdzie będzie Ci lepiej? Jeszcze troszkę wytrzymaj! Agata - pisz, co słychać "na froncie". Na kiedy masz termin? POzdrówka! Paula z Bruniakiem Odpowiedz Link Zgłoś
anifloda Re: sierpień 2003 - na leżąco - do Paulina 25.06.03, 15:20 Paulina my chyba te dołki mamy na zmianę . Termin mam na 9 VIII, czyli trochę wcześniej niż Ty. W szpitalu lekarz powiedział, że najgorszy czas dla wcześniaka już za mną, bo skończyłam 32 tydzień, a wtedy szanse na przeżycie i na normalny rozwój gwałtownie wzrastają. Ty chyba kończysz go jutro ). Fenoterol biorę oczywiście po pół. Jak rozkładasz godzinowo to 4,5 tabletki? Bo jakbym nie liczyła to mi ułamki wychodzą (ale mogę się mylić, bo jestem matematykiem . W ogóle, jakbyś chciała pogadać, to pisz na adres gazetowy. Pozdrawiamy Agata+Helenka (przyszła właścicielka kota Golluma) Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - na leżąco - do Paulina 25.06.03, 15:33 A pewnie, ze napiszę - w koncu co mamy truć Dziewczynom na forum, jak stare trutnie . Tylko czytaj na leżąco!! pozdrówka )) P&B Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 - na leżąco - do Paulina 25.06.03, 18:46 Hej Paulina, Agata i inne leżące! Powoli uczę się cierpliwości, dziś obsesyjnie liczę ruchy Malucha. Głupio tak nie wiedzieć kto to... Jam mam na razie tylko zanikającą szyjkę i brak wyraźnych skurczów to chyba dotrwam. Właśnie (na leżąco) produkuję z moją czteroletnią Konstancją (to starsza siostra Malucha) taki kalendarz-pasek do odcinania - z dniem dzisiejszym to 50 dni! Ale z nas Napoleony w niewoli Konstancja się martwi, chce mne poić na leżąco i ciągle się pyta, czy wzięłam lekarstwa. Idę leżeć bo komputer w innym pokoju, a na ten przy łóżku muszę czekać do poniedziałku. ( No co? Tylko poszłam siusiu!) Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
paulina.p-m Re: sierpień 2003 - na leżąco - do Weroniki 26.06.03, 15:44 Hejka! Jak Ty sobie radzisz z Konstancją (a może Ona z Tobą) w tym poziomym położeniu? Jesteście najwyraźniej Twarde Babki!! Trzymajcie się cieplutko i pisz, co słychać, jak już będziesz miała komp przy łóżku! Oby się Wasz ten kalendarz jak najszybciej skracał! POzdrówka! Paula i Bruno (śpiący) Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 - na leżąco - do Weroniki 26.06.03, 19:41 KOnstancja bardzo dzielna. Na szczęście jeszcze jest przedszkole do końca czerwca i chwilowo pomieszkujemy u moich rodziców (u nas sprzątanie po remoncie) W poniedziałek wracamy do domu, ale wtedy mój mąż zakończy już użeranie ze studentami, swoim doktoratem i zamieni się w gospodynię hi hi domową. Ma nawet gotować obiadki. Dziecko będzie weszcie miało tatusia na spacerki. Mój brzuch spokojny jak leżę, bardzo protestuje przy chodzeniu. Więc chodzę tylko siusiu ale często Trzymajcie sie mocno i w całości Weronika z Maluchem (może Kornelią?) Odpowiedz Link Zgłoś
wepio Re: sierpień 2003 - na leżąco - i nie ttylko 30.06.03, 09:41 Co taka cisza? Mam nadzieję, że weekendowa, że wszystkie w całości i wypoczęte? Weronika Odpowiedz Link Zgłoś
gook Re: sierpień 2003 30.06.03, 09:58 Hej dziewczyny, rzeczywiscie ostatnio cos tu cicho... Co u Was? Ja byłam w sobote na USG i okazuje sie, że z Oli jest całkiem duży klops... chyba po tatusiu. Waży teraz 2600, czyli do porodu jeszcze spokojnie przytyje 1-1,5kg... A tak chciałam zeby ważyła mniej niż 3500... Na dodatek zamiast ułożyć się główkowo to siedzi sobie spokojnie na pupie tak samo jak mama przy komputerze, musze z nią pogadać na ten temat. Mam nadzieję że się jeszcze odwróci, a jak nie to, że nie będzie problemów w szpitalu z cesarką i lekarze nie będą chcieli być heroiczni i odbierać poród miednicowy... pozdrawiam, gośka z olą (34 tyg) Aha, i termin troszkę mi się przesunął, teraz wychodzi między 4 a 10 sierpniem. Odpowiedz Link Zgłoś