Dodaj do ulubionych

Do starających się - help!!

06.11.06, 15:20
Hej! Pewnie wiele z Was ma podobny problem i mam nadzieję, że napiszecie jak
sobie z tym radzicie. Staramy się od dziecko od lipca i ciągle nic!! Wczoraj
jeszcze miałam cień nadziei, ale dziś jestem pewna że znów lipa sad Wiem, że
cztery miesiące to niewiele (dkładnie piąty cykl), ale ja sobie kompletnie
przestałam z tym radzić, boję się że wpadnę w jakąś obsesję!!! Przestałam
wierzyć, że w końcu zajdę. Kiedy ostatnio byłam u lekarza, powiedział że
jesli do grudnia nie zaciążymy, to powinniśmy zrobić badania (ja mam 30 lat,
mój mąż 33). Zastanawiam się czy iść do niego już za miesiąc, czy odczekać
jeszcze jakieś dwa, trzy miesiace, żeby nie próbował mnie spławić, że to
jeszcze za wcześnie na niepokój. Czy któraś z Was wie jakie dokladnie trzeba
zrobić badania? To, że badanie nasienia, hormonów i monitorowanie cyklu to
wiem, ale czy coś jeszcze?
Napiszcie, jak sobie radzicie w kryzysowych sytuacjach, kiedy znów pojawia
się okres. Pozdrawiam Was wszystkie goraco!
Obserwuj wątek
    • amoniaaa Re: Do starających się - help!! 06.11.06, 15:30
      my dopiero po przeszło roku zabraliśmy się za badania i jesteśmy w ich trakcie.
      Z dołami psychicznymi trudno jest sobie poradzić, mi pomaga tylko mój mąż który
      jest cudowny i zawsze jak mnie przytuli i pocałuje w nosek to od razu mi
      lepiej... Bez niego nie miałabym co miesiąc nowej porcji sił... Życzę
      powodzenia i nie denerwuj się. U nas 14 cykl starań... Tak więc u Was nie jest
      tak źle!!!! Pozdrawiam
    • mk271 Re: Do starających się - help!! 06.11.06, 15:31
      Witam!!! Myślę ze nie masz sie na razie czym martwić. My starliśmy się od
      lutego. Po 2 mies staran tez poszlam do lekarza ale ten mi powiedzial ze
      dopiero po roku staran mozemy zaczac myslec o jakims leczeniu. tez juz
      stracilam nadzieje ze nic z tego nie bedzie i bylam najpierw zalamana potem
      wcale nie chcialm juz zachodzic w ciaze i odpuscilismy sobie. a tu
      niespodzianka - dwie grube kreski i wielka radosc. dzis bylam na usg i okazalo
      sie ze beda blizniaki.Zyczymy WAM powodzenia i IM MNIEJ STRESU TYM LEPIEJ
    • moniqa7 Re: Do starających się - help!! 06.11.06, 17:12
      Witam. Nie bede Ci pisała zebyś wyluzowała bo wiem, że to nie idzie. Nerwy w
      czasie starań są straszne. Mysmy też zaczęli się starać w lipcu po dwuch @ sie
      załamałam. Po pierwsze zakupiłam testy owulacyjne. I okazało się, że pomyliłam
      się o 4 dni. Po drugie w okresie starań kupiłam sobie ziołowe tabletki
      uspokajające i wyciszyłam się od nich (lekarka mi zaleciła). Po trzecie to
      robiłam wszystko byle nie myśleć o staraniu (Zaczęłam książke pisać). Mąż chciał
      iść do przychodni badań niepłodności aby nasienie zbadać ale nie doszliśmy bo
      zaszłam. Dlatego zastanów sie najlepiej nad testami owu. Dają one też ten
      komfort psychiczny, że ta owulacja nadejdzie. Powodzenia
      • chrumpsowa Re: Do starających się - help!! 06.11.06, 17:45
        Ja powiem jedno. Nie wszystkim parom udaje sie za 1 razem. Szanse na zaciazenie
        w pojedynczym cyklu dla zdrowej pary wahaja sie od 30-45%. Znam tez inna wersje,
        opierajaca sie na rachunku prawdopodobienstwa: w pierwszym cyklu staran szanse
        wynosza 18% i rosna z kazdym cyklem, tak ze do 6 cyklu zdrowa para z reguly
        doczekuje sie upragnionych 2 kresek. Wg. mnie nie masz powodow do paniki. Jesli
        jestes zaniepokojona polecilabym zainteresowanie sie npr - nie tylko
        praktycznie, ale przede wszystkim teoretycznie. Najtanszym sposobem i sama
        bedziesz mogla mniej wiecej sprawdzic czy nie ma jakich wahan hormonow, ktore
        moga przeszkadzac w zaciazeniu. Jesli chodzi o stres to rzeczywiscie moze
        powodowac zwiekszenie hormonu - prolaktyny, ktory moze blokowac lub oslabiac
        owulacje, ale bez przesady, gdyby samo pragnienie posiadania dziecka bylo takie
        "antykoncepcyjne" to nie byloby w ogole zaplanowanych dzieci na tym swiecie wink
        Do tego "luzowania" tez trzeba miec zdrowe podejscie - wiadomo przesada w zadna
        strone nie jest "zdrowa". Powodzenia i zycze CI zeby Wam sie juz wkrotce udalo!!!
    • betimek Re: Do starających się - help!! 06.11.06, 18:20
      Doskonale Ciebie rozumiem. Przechodzę przez to samo, niestety.
      Również staramy się od lipca. A że ja niecierpliwa jestem, a do tego pojawiły się plamienia przed okresem, postanowiłam pójść do mojej lekarki.
      Ona zrobiła mi badania hormonalne i okazało się, że cierpię na niedomogę lutealną, stąd być może problemy z zajściem. Zrobiła mi monitoring, wyznaczyła dni, w których powinniśmy się starać. Stwierdziła, że owu była, pęcherzyk pękł, zapisała duphaston, który niby ma pomóc w utrzymaniu ewentualnej ciąży.
      Teraz czekam, czy nasze działania przyniosły efekt.
      I z każdym dniem powoli zaczynam żałować tego kroku.
      Żałuję, że poszłam tak szybko do lekarza, że nie poczekałam, że ewentualne dziecko będzie efektem dokładnych wyliczeń i obserwacji a nie owocem spontanicznej miłości.
      Z drugiej strony wychodzę z założenia, że jeśli coś jest nie tak, to lepiej sprawdzić i leczyć wcześniej, niż niepotrzebnie tracić czas na starania, które nie mają szans powodzenia.
      Podsumowując, jeśli mogę coś radzić: jeżeli nie zaobserwowałaś u siebie żadnych niepokojących oznak, że coś miałoby się dziać, to lepiej poczekać. Nie spieszyć sie i czerpać radość ze starań, tak jak piszą dziewczyny smileW końcu dziecko to nie wyścig, zdążysz się nim nacieszyć (szkoda, że sama nie stosuje sie do tych rad wink )
      Życzę Ci więcej cierpliwości niż mam ja i oczywiście szybkich efektów starań wink


    • wiewiorka76 Re: Do starających się - help!! 06.11.06, 18:23
      Dziewczyny, dzieki za Wasze rady!! smile Super, że nie jestem sama z tym
      wszystkim. Wiem, że to jeszcze za wcześnie żeby siać panikę, ale jak sobie
      pomyślę, że mam już 30 lat i że może staramy się na darmo, bo może coś jest nie
      tak... sad Metodę termiczną stosowaliśmy przez 2 lata, więc teraz świetnie znam
      swoje ciało i nawet bez mierzenia temp. wiem kiedy najprawdopodobniej jest
      owulacja. Chociaż zaczynam myśleć o testach owulacyjnych, bo może akurat pozory
      mylą??? Amoniaaa, jakie dokładnie badania musieliście zrobić? Zależy mi na
      szybkim zajściu nie tylko ze względu na to że chcemy mieć dziecko, ale też
      dlatego, że jestem alergiczką - odstawiłam wszystkie leki, żeby nie truć
      ewentualnego potomka i teraz kicham i męczę się, a wszystko na próżno sad
      Najgorzej było w upały, teraz i tak da się wytrzymać.
      Mk i Moniqa- gratuluję dzieciaczków!!!
      PS.A ja właśnie dostałam okres, potwornie boli, nawet podwójna nospa nie
      pomaga!sad
      • chrumpsowa Re: Do starających się - help!! 06.11.06, 18:31
        Wiewiorko sama wiesz ile jestes w stanie wytrzymac wink)))) Jesli widzisz, ze sie
        miotasz, ze jakies dolki Cie ogarniaja - dzialaj. Idz do lekarza, sprawdz czy
        wszystko w porzadku. To naprawde pomaga - tak sadze, bo ja czeklam 17 cykli i
        nie mialam cisnienia na badania, ale mam juz dosc czekania - chce sprawdzic czy
        rzeczywiscie nie ma jakiejs medycznej przeszkody. Kazdy ma swoje granice. Dla
        jednych sa to 4 cykle, dla innych rok. Rob to co dyktuje CI intuicja. Pozdrawiam.
        • kate-kate1 Re: Do starających się - help!! 07.11.06, 08:37
          Wiewiórko. Z moim M staramy się od stycznia tego roku i jak nie było tak nie ma efektów. Tak więc wczoraj umówiłam się do mojego gina - mam wizytę na 9 grudnia (notabene termin jakbym szła do lekarza w przychodni a ja idę prywatnie - no cóż trudno poczekam, przynajmniej wiem, że idę do dobrego specjalisty). Owszem nie nakręcałam się do tej pory i staram się nie nakręcać ale latka lecą niebawem skończę 29 lat i jak pomyślę, że do tej pory (tzn. zanim chcieliśmy mieć dzidzię)kochaliśmy się bez zabezpieczeń poprostu bliżej @ niż owu i nic do tej pory z tego nie wyszło (a jesteśmy razem 11 lat)to mam obawy czy ze mną wszystko w porządku.
          Serdecznie pozdrawiam smile
    • papuga_5 Re: Do starających się - help!! 07.11.06, 14:50
      Tez znam ten bol staran, przechodzilam przez to juz dwa razy i za miesiac znowu zaczynamy starania i
      juz sie boje ze znowu bede sie stresowac jak nie zajde szybko. Mamy juz jedno dziecko, w pierwsza ciaze
      zaszlam po 9 miesiacach staran, cykli bylo wiecej, tez juz mialam obsesyjny strach ze nie mozemy. Potem
      zaczelismy sie starac o drugie dziecko i oczywiscie mialam nadzieje ze bedzie szbyciej ale niestety
      okazalo sie ze zjelo nam to 1.5 roku i niestety mialam poronienie w 12 tyg. i teraz za miesiac chcemy
      znowu zaczac sie starac ale mam straszny stres bo obsesyjnie bym chciala miec drugie dziecko i szybko
      zajsc w ciaze, a wiem ze mi to dlugo zabiera a latka uciekaja jestem juz coraz starsza i nie wiem czy
      zdaze zajsc w ciaze.
    • blueish Re: Do starających się - help!! 07.11.06, 15:24
      My też staramy się od pół roku i na razie nic. Po fali stresów opłakiwania
      każdego nadejścia @, zadręczania Pana Małżonka moimi lekami etc. postanowiłam
      trochę odpuścić. Wyżywam się w pracy, bawię z dziećmi przyjaciół i staram sie
      koncentrować na tym, że jeśli maleństwo będzie za pół roku to na wakacje
      moglibysmy pojechać na Islandię na przykład... No i zapomniałam napisać, że mam
      wspaniałe wsparcie na wątku sierpniowym (!) gdzie zawsze można napisać, ze ci
      smutno i źle i zawsze jest z kim pogadać...

      Wiewióra, na pewno masz mnóstwo fantastycznych zajęć i marzeń do zrealizowania,
      a po prostu w pewnym momencie dołączy do nas Maleństwo smile)

      Czego życzę i Tobie i sobie i wszystkim Wciąż Jeszcze Czekającym smile))
    • wiewiorka76 Re: Do starających się - help!! 07.11.06, 18:44
      Hej dziewczyny!! Dzięki za wszystkie odpowiedzi!! Powoli zaczynam odzyskiwać
      optymizm. Mnóstwo ludzi stara się o dziecko wiele miesięcy, więc pewnie tak
      musi być. Gdyby to było takie łatwe, ziemianie zapełniliby już chyba cały
      kosmos. Najwyraźniej matka natura dba o to, żebyśmy nie zdominowali całego
      wszechświata wink Muszę popracować nad sobą, żeby wyluzować. Zresztą chyba
      wszystkie znajome mi pary, nawet te, które miały jakieś problemy, wcześniej czy
      później doczekały się dzidziusia, więc może kiedyś, a może całkiem niedługo...
      Chrumpsowa, strasznie mi się podoba wersja nawiązująca do teorii
      prawdopodobieństwa, wynika z niej że jesteśmy już tak bliziutko smile
      Pozdrawiam wszystkie starajace się i te które już się postarały smile Buziaczki
      • magda7717 Re: Do starających się - help!! 07.11.06, 18:57
        hej wiewiorko
        ja na swoim przykladzie chcialabym Ci zaproponowac cos innego
        nie mierzb temp, nie mierz owu tylko od 5 dc zacznij dzialac z mezem dzien po
        dniu tak jak ja robilam wink
        tylko jemu o tym nie mow a sama postaraj sie codziennie o mily sexik.
        ja zaciazylam po 1 cyklu juz 2 raz ( mimo,ze 1 raz nie udalo sie ;-( donosic
        ciazy)ale znowu sie udalo zajsc i jestem pelna optymizmu! proponuje moj sposob
        dzialaniawink
    • mysza271 Re: Do starających się - help!! 10.11.06, 23:38
      hej,
      to jesteśmy juz dwie :o((( My też staramy się mniej więcej od lipca i na razie
      wielka lipa. Mój gin powiedział, zebym przestała panikować, bo badał mnie i
      wszystko wygląda ok. Jakby nie wyszło do grudnia to mamy się zbadać.
      Ja też powoli tracę nadzieję. Co miesiąc wydaje mi się, że to już.
      Tak naprawdę jestem zdołowana :o((((((
      • agaa5 Re: Do starających się - help!! 11.11.06, 16:47
        Normalnie to dostaniesz skierowanie na badania dopiero po roku nie zachodzenia
        w ciążę. jeśli bardzo się nie cierpliwisz to możesz zrobić prywatnie bdania
        hormonalne typu FSH,LH, PRL, Estradiol oraz hormony tarczycy-TSH, FT3, FT4.
        Interpretacje znajdziesz na stronach intern lub na forum Niepłodnośc GW. Z tego
        co pamiętam najczęstrzą hormonalna przyczyną jest zbyt wysoka prolaktyna lub
        zaburzone funkcjonowanie tarczycy, zbyt wyskoie FSH - raczej Ci z racji wieku
        nie grozi.Jeśli wyniki krwi będą ok to pozostaje usg macicy i kosnultacja u
        odpowiedniego gina -np Endokrynologa jeśli hormony nieprawidłowe.
        Pozdrawiam Aga
        • agaa5 Re: Do starających się - help!! 11.11.06, 16:51
          Jeszcze dodam ku pokrzepieniu- jeśli przyczyna nie zachodzenia jest typowo
          hormonalna może pomóc urlop, dłuższy wyjazd w ciepłe rejony tj zero stresów
          czysty relaks. Z własnego dośiadczenia (a też miałąm kłopotyz zachodzeniem
          +poronienie) to ostatnie było ''najlepszą terapią''
          Pozdrawiam Aga mama 22 tyg kruszyny
    • wiewiorka76 Re: Do starających się - help!! 13.11.06, 21:58
      Ciągle wierzę, ze każda para u której lekarze rzeczywiście nie wykryli jakiegoś
      choróbska, na pewno wcześniej czy później zajdzie. Tez zaczynam myśleć, żeby
      zacząć coś nowego, co mi się pozwoli oderwać od szarej rzeczywistosci. Ostatnio
      zadręczam mojego męża, żebyśmy zaczęli na nartach jeździć smile
      ps. Myszko, jedziemy na tym samym wózku. My tez dostaliśmy termin do grudnia.
      Może się odezwiesz do mnie na gg? 6776993 smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka