Gość: guest
IP: *.*
19.10.01, 19:49
Hura !!! Wczoraj wreszcie poczułam pierwsze ruchy. A właściwie bulgotanie. I dzisiaj znowu i o wiele wyraźniej. A już zaczynałam sie niepokoić, gdy czytałam Wasze posty opisujące doznania związane z pierwszymi ruchami.A teraz jestem taka szczęśliwa, że chce mi się skakać. Wiem, że nie powinnam - więc skaczę sobię wirtualnie !Poza tym fizycznie czuję się coraz lepiej. Niestety, wahania nastroju mnie dobijają. I zrobiłam się straszną JĘDZĄ!!! Aż mi wstyd, ale niestety zawsze za późno. Więc potem ryczę, że taka ze mnie wredna kreatura i że ludzie tak mnie odbierają. A mi nie o to przecież chodziło...A co u Was Drogie PAnie?Pozdrawiam gorącoooooooo!agnieszka ~23.03.2002