Dziewczyny, czy któraś z Was posiada taki tester? chciałabym skonsultować
taki oto drobiazg-może to nawet normalne,a ja jeszcze niedoświadczona.
Te testy na 72 godz przed owulacja pokazują tzw.struktury paproci tworzące
się -o ile sie nie mylę z kryształków soli, z próbki śliny, bądź śluzu.
Trzymam się reguły nie picia i nie jedzenia przed testowaniem (zwykle robię
to rano-nie było zastrzeżeń w instrukcji, można ponoć o każdej porze).
Problem jest taki- we wcześniejszych cyklach, wszystko było ok (po ok 3-4
dniach paprotki znikały), teraz wygląda na to,że od 1,5 tygodnia mam
owulację, no a przynajmniej dni płodne

podczas gdy śluz już dawno mętny i
bóle jak na @ (25dc-cykle różnie,przeważnie 33 dni). Natężenie paprotek dość
spore i wyraźne, więc to nie omamy

(i na próbce śluzu i śliny)
Czy któras z Was prowadzi takie obserwacje przez większą część cyklu? Przed
dniami płodnymi-nie ma probemu, jest czysto

macie jakiś pomysł? test się
chyba nie popsuł, to w końcu zwykłe szkiełko i światełko

może u mnie jakaś
awaria? fajnie by było odróżnić dni faktycznie owulacyjne od tych przypadkowo
zapaprotkowanych

wizualnie to ciągle stan na kilka godzin przed owu