Dodaj do ulubionych

sposób na tesciową= POMOCY!!!

22.01.07, 15:29
Kobietki....
Mam męża, a wraz z nim teściową... która notorycznie wszystko wie najlepiej
od początku ciąży do teraz (38 tc) i pewnie do potem, na zawsze. Ja już nie
wytrzymuje, ona zawsze ma coś do powiedzenia! z zakupów dla maleństwa zrobiła
koszmar, bo tego nie kupować bo potem, to kupimy póżniej, po to przyjadę jak
urodzisz.... Cholera co będzie jak urodzę?? Mam własną kochaną i kochającą
mamę, i oczywistym jest że będę chciała żeby ona mi pomagała na początkach a
nie obca zupełnie dla mnie baba.
Jakie macie sposoby na teściową?? Bo ja chyba mord popełnie.
Obserwuj wątek
    • ja4724 Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 22.01.07, 15:36
      Mordu nie popelniaj, jak mamie sie znudzi pomaganie, to tesciowa bedzie jak
      zanlazl smile. Ja przytakuje, zeby nie sprawiac mezowi przykrosci, mamie zreszta
      tez przytakuje. Na szzcescie od rodzicow i tesciow mieszkamy daaaaleko, a przez
      telefon przytakiwac mozna, choc czasami sie irytuje... smileAle obawiam sie, ze jak
      urodze, to bedzie gorzej, bo obie mamy sie zapowiedzialy na pomaganie, a ze one
      lacznie 6 dzieci wychowaly, to sie na tym znaja... I chyba postawie sprawe jasno
      i na samym poczatku okresle jasno warunki pomocy, typu "pampersy to nie koniec
      swiata tylko ulatwienie dla mlodej i byc moze, "leniwej", matki, czyli mnie..." smile
    • alicja0 Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 22.01.07, 15:41
      po prostu rób swoje smile)
      Ja akurat taką mam mamę (teściowa jest OK i dodatkowo daleko mieszka), więc
      mimo jej złotych myśli i innych cudownych rad, robię, to co uważam za stosowne:
      jeśli chcę, to kupuję, mimo że mi z boku gdera. Nic nie odzywam się, bo będzie
      wielka kłótnia (obie mamy charakterki), tylko robię co uważam za stosowne.
      Z czasem dociera do niej, że i tak zrobię po swojemu. Nawet nie odpowiadam
      wylewnie, na pytania a dlaczego to i to robię, skoro ona radzi coś innego.
      Mówię, że "tak chcę" i nie tłumaczę - no, może czasem, ale to i tak bez sensu.
      Mama potrafi się obrazić, ale ja udaję, że nie widzę i odzywam się do niej
      jakby nigdy nic, więc na następny raz już przychodzi w lepszym humorze.
      Niestety, nie jest w stanie przyjąć żadnych moich racjonalnych wyjaśnień i
      dlatego nie mogę odpuścić, bo jej rady są czasem bardzo absurdalne np.kupić
      wózek po urodzeniu, mimo karmienia piersią należy dopajać i dokarmiać, dziecko
      ma być ubrane jak bałwan mimo ciepła w domu itp. itd. To są rady z pierwszej
      ciązy i tuż po porodzie. Teraz jestem w drugiej i widzę, że stare szlagiery się
      zaczynają włączać wink
    • eyes69 Mieszkacie razem czy osobno??? 22.01.07, 15:44
      Jak razem to naprawde wspolczuje...

      Ja bym taka ignorowala.
      Robila co uwazam za sluszne i stosowne i tyle.
      No i jasno i wyraznie mowila NIE, jesli cos by mi sie nie spodobalo.

      A na uwagi typu "to kupisz pozniej, to sie nie przyda", to odp. bym jej po
      prostu "ale ja chce bo to moje dziecko i moge sobie na to pozwolic".
    • morda296 Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 22.01.07, 15:44
      Nie popełniaj mordu tylko jezeli nie jestes skazana na mieszkanie z nią to poprostu nie wpuszczaj jej do domu. Zawsze przeciez mogłas wyjśc z dzidzia na spacer. Hihihi. Ja tam z moja kontaktuje się tylko kiedy naprawde muszę
      • doral2 proszę uprzejmie... 22.01.07, 15:52
        sposób na teściową
        • jola427 do doral2 22.01.07, 23:37
          hihihihihihihihihihihihi, dobre
    • monikaj21 Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 22.01.07, 15:55
      Proponuję, żebyś już teraz robiła po swojemu. Na mądre rady najlepiej
      odpowiadaj 'zobaczę, ale dzięki, wezmę mamy zdanie pod uwagę' i rób swoje. Jak
      się teraz przyzwyczai że ma coś do powiedzenia w kwestii waszego życia to przy
      dziecku może się rozkręcić jeszcze bardziej.
      • wrzosowa11 Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 22.01.07, 18:01
        Co by Twój mąż powiedział na to, gdybyś zerwała z teściową kontakty? Z tego co
        napisałaś wynika według mnie, że Twoja teściowa zupełnie nie jest
        przyzwyczajona do poszanowania tzw. "granic" drugiej osoby i mozolne uczenie
        jej tego na nic się nie zda. Lepiej odciąć się raz a dobrze i cieszyć się
        macierzyństwem. Później przez całe życie będziesz żałować, że teściowa nie
        pozwoliła Ci być szczęśliwą mamą.
    • peresia Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 22.01.07, 18:46
      Mam podobnie...i po wypróbowaniu róznych sposobów najlepszym okazał się -
      niestety -"oko za oko, ząb za ząb". Zaczęłam kwestionować zakupy teściowej,
      pytać się, czy gotowała dzieciom obiady, nakładalam jej na talerz sałatke
      śledziową, której nie lubi. Wściekała się bardzo, ale na razie mam spokój.
    • paulixs1 Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 22.01.07, 23:21
      A moja tesciowa nie pomaga przy dziecku, nie daje dobrych rad itd. Kontakty z
      nia to jakas godzina raz na tydzien czy dwa. Ale to Angielka i to podobno
      naturalny stan rzeczy. Moja mama daaleko. Strasznie mi takiej pomocy brakuje...
      Przyda ci sie pomoc jak dzidzia sie urodzi, ja bym kupowala to co chce, a uwag
      tesciowej nie brala do serca. Nie zrywaj kontaktow, ona tez czeka na twoje
      dziecko. A jedno udane dziecko juz wychowala-twojego meza.
    • jola427 Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 22.01.07, 23:43
      Lepiej od początku pokazać gdzie jest granica tej "pomocy" od tesciowej.
      Tesciowie mogą doradzić, podpowiedzieć, ale wychowaniem zajmują się rodzice i
      tego się trzymaj. Teściowa miała swoje dzieci i mogła je wychowac po swojemu,
      teraz Ty będziesz miała swoje dziecko i tez masz prawo wychować je po swojemu.
      Kupuj to co się Tobie podoba i według Ciebie będzie dobre, a jej rad wysłuchaj
      i podziękuj za troske.
    • adamari1 Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 23.01.07, 09:24
      stanowczo i tonem nieznoszacym sprzeciwu powiedziałabym jej, że to JA jestem w
      ciąży, że to MOJE dziecko i że bede kupowac to, na co JA mam ochote i kiedy JA
      mam na to ochote, a ona w tej kwestii nie ma prawa glosu.
      I zdecydowanie wybilabym jej przede wszystkim pomysl przyjezdzania i pomagania
      po porodzie, jesli tego nie chcesz. Zreszta wg mnie od tego jest wlasna matka i
      to rowniez wylacznie wtedy, gdy faktycznie potrzebujemy i chcemy takiej pomocy.
      Jesli masz z tym problem, to powiedz tesciowej po prostu, ze moze warto byloby
      aby najpierw w ogole poczekala az poprosisz ją o pomoc, bo moze sie zdarzyc, ze
      zadnej pomocy nie bedzie ci trzeba. A w przypadku, gdy takowa koniecznosc
      zaistnieje, to najpierw poprosisz o pomoc własną mamę.
      w wersji grzeczniejszej: umowilas sie juz ze swoja mamą, ze to ona pomoze ci po
      porodzie, jesli taka pomoc bedzie konieczna - choc i tego wolalabys uniknac, bo
      ten czas powinien nalezec do ciebie, malzonka i dziecka, chcielibyscie sami
      nauczyc sie wszystkiego i wspolnie przezywac te pierwsze chwile, w koncu to
      wasze dziecko a nie rodzicow, czy tesciow.
      A tak na marginesie - trudno mi zrozumiec, jak mozna dac tak sobą sterowac. Nie
      mowie tylko o autorce postu, ale o wielu innych dziewczynach, ktore sa w
      podobnych sytuacjach.
      W swoim zyciu to ja decyduje o swoich sprawach. Jesli inni tego nie potrafią
      zrozumiec i uszanowac, to ja nie musze szanowac ich postaw, potrzeb, itp.
      • linda21 Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 23.01.07, 13:36
        Koleżanki maja rację ze lepiej zebys mordu nie popełniała ale bądz
        stanowcza.Moja tez jest koszmarna.Ostatnio zrobiła rozeznanie w rzeczach ktore
        kupiłam dziecku i rzeczy kupione przeze mnie spakowała w podrozna torbe a
        wyłożyła do szafy kupione przez siebie.No i z racji tego ze jestem furiatka i
        choleryczka zebrałam te jej rzeczy i wyrzuciłam za nia na schody...I wiecie co?
        jestem zadowolona ze tak zrobiłam bo przestała sie wtracać.Jak mogła spakowac
        rzeczy ktore kupilam,pozbawic mnie radości zakupów dla pierwszego wymarzonego i
        wystaranego (1,5 roku prob zaciazenia)dziecka?Mój maz to widział i rzucił za
        swoja mamusia jeszcze czapeczka ktorej ja nie zabrałam.Az sie boje myslec co by
        robiła pozniej jak sie dziecko urodzi skoro teraz uwazała ze nie potrafie
        zrobic zakupów dla dziecka.Wtedy by mi je pewnie zabrała i sama wychowywała...
        Nie dawaj sie ale jak sie da to taktownie tłumacz tesciowej zeby czekała z
        dawaniem rad dotad dopoki sama o nie nie poprosisz.Z moja sie nie dało
        spokojnie wiec byłam zmuszona do takich drastycznych scen ale jak widzisz
        szanse poprawy swojej tesciowej to daj jej sznse po "ludzku"
        Pozdr
        • adamari1 Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 23.01.07, 13:46
          obawiam sie, ze w moim wypadku, maz raczej rzucilby sie za wlasna mamusia,
          blagajac ja o powrot i przepraszajac za moje zachowanie :p
          Co jednak absolutnie nie zmienia faktu, ze ja nie dawalam/nie daje/nie dam wejsc
          sobie na glowe wink
        • mikams75 Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 23.01.07, 14:02
          linda21, tez bym sie wsciekla.
          Nie bardzo rozumiem, jak mozna przyjsc do kogos, grzebac mu w szafie,
          przestawiac rzeczy w szafie... Chyba bym zamknela na klodke! Nawet moja mama nie
          otwiera mi szaf bez pytania.
          • misiagob Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 23.01.07, 15:16
            moi teściowie mają klucze do naszego mieszkania i ,niestety, za cholerę nie mogę
            nakłonić męża do wymiany zamków; raz jeden kupiłam-z dwoma kluczami-mąż montował
            go ...ze swoim tatusiem, po czym teść po prostu ZABRAŁ jeden z nich; teraz
            postawiłam sprawę na ostrzu noża: albo wymieniamy zamki i tylko ja i mąż mamy
            klucze, albo wyprowadzam się
    • dorak8 musisz ja soie ustawic. 23.01.07, 13:52
      brac na dystans.
      A co? Chodzisz z nia na zakupy? Nie rob tego!
      Bierz ja na dystans. Musisz pokazac okreslic dla tej kobiety pewne granice. Ona
      juz byla w ciazy. Miala swoja szanse. TEraz to Ty jestes w ciazy, to bedzie
      Twoje dziecko i to Ty masz ostatnie slowo. Anie mi sie waz ulegac wink
      Musisz ja ustawic jak najszybciej. Bo Ci na leb wlezie. Jak sie teraz postarasz
      to zaprocentuje na przyszlosc.
      Powodzenia!!!
    • eveczki Re: sposób na tesciową= POMOCY!!! 23.01.07, 15:10
      hihihi zaczynam się stawiać...ale albo ona jest ślepa albo głupia. Ja mówię a
      ona nie słyszy.Zrobiłam awamturę mężusiowi żeby stał za mną murem. Obiecał.
      Zobaczymy.
      • dorak8 super! 23.01.07, 16:06

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka