Dodaj do ulubionych

Dziewczyny starające się - rocznik 74 :)

    • istepniowska Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 19.07.07, 13:04
      Ja też mam 7 letnią córkę, i czekam na drugie dziecko. Na razie jest ok. Nie
      robiłam przed ciążą żadnych badań. Myślę, że 33 lata na drugie dziecko to żadna
      sensacja
      • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 19.07.07, 16:24
        Mariola i Asik - nooo, trzymam kciuki!!! W poprzedniej ciąży nie miałam żadnych
        sensacji, a w tej caly pierwszy trymestr było mi niedobrze, każdego dnia od
        południa do wieczora coraz gorzej. Za to w drugim apetyt wrócił że hej smile)
        Jestem w połowie 6tego miesiąca i już przytyłam 7 kilo! Dbajcie o siebie i
        dalsze raporciki poprosimy...
        • kobieta741 Po urlopie... 19.07.07, 22:09
          Uff... urlop, urlop.. i juz po urlopie.
          Jakos strasznie to szybko zleciało. Wypoczęłam, zregenerowałam siły, dobrze sie
          bawilismy, zwiedzalismy, grilowaliśmy i odwiedzaliśmy znajomych i rodzinke smile
          Zdążyłam tez sie wystarczająco nacieszyć 30 stopniowymi upałami w PL i dzis
          przynajmniej nie narzekam ze tutaj chmury i słońca nie widac.

          Staranka idą w tym miesiącu pełną parą smile Zobaczymy jakie będą efekty. NIe
          trzymam sie sztywno wyliczen co do owu itp - po prostu kochamy sie kiedy mamy
          ochote. Wakacyjny czas temu sprzyjał smile

          Asik - chyba juz mozna gratulowac? smile To gratuluje z całych sił.

          Dzoanka - to juz 6-ty miesiac?... faktycznie szybko ten czas biegnie.

          Iwanni - jesli chodzi o usypianie dziecka... cóz - u mnie było raczej cięzko z
          trzymaniem sie wymyslonego wczesniej planu ze bedę kładła synka do łóżeczka,
          pomarudzi i zasnie.. Pewnie to moja niekonsekwencja, cóż...
          moze przy drugim dziecku człowiek jest mądrzejszy o swoje wcześniejsze
          doświadczenia? Mój syn zaczął bezproblemowo zasypisac dopiero gdzieś jak miał
          1,5 roku...

          Adriana - jak zakupy ? Rozkręcasz się zakupowo? Jak zdrówko?

          Agnesik - a jak u Ciebie po urlopie? Jak staranka?

          Blueish - gratuluje pierwszych ruchów maleństwa smile Cudowne uczucie, i takie
          budujące i napawające optymizmem smile Myszorek to prawdziwa wiercipięta jak cię
          obudził w nocy smile

          Mariola - wiem ze się martwisz tymi bólami brzucha, ale nic na to teraz nie
          poradzisz... Musimy pamiętać ze każdą ciężę przechodzi się indywidualnie... I
          tak jak napisała blueish - wypoczywaj, lezakuj, pozwalaj sobie na dłuzsze
          nicnierobienie smile

          I coś z zycia:
          Moja kolezanka pierwszą ciąże przechodziła bezproblemowo i wręcz książkowo.
          Wszystko super. Do konca ciązy chodziła na zajęcia ( to było na ostatnim roku
          studiów) obroniła się na tydzień przed porodem. Potem zdecydowali sie na drugie
          dziecko. Liczyła ze bedzie tak świetnie jak z pierwszą ciążą. A tu
          zaskoczenie... baaaardzo żle się czuła, miała bardzo silne wymioty i mdłosci
          (które męczyły ją do 4 m-ca) potem spuchnięte nogi, masa róznych dolegliwości,
          nie pamiętam wszystkiego... od połowy ciązy zwolnienie i lezenie w łóżku. A
          liczyła ze bedzie pracowac do konca.
          Urodziła bezproblemowo drugą piękną i zdrową córeczkę.
          Tak wiec reguły nie ma. Nie mozemy byc pewne ze druga ciąza bedzie podobna w
          przebiegu do pierwszej.

          No i jeszcze moja wątpliwośc: nie jestem lekarzem i nie wiem... ale chyba tak
          mocne i intensywne objawy jak Twoje teraz we wczesnje ciązy nie muszą oznaczać
          ciąży bliznaczej? To chyba nie jest zadna reguła???
          Pozdrawiam i sciskam mocno CIebie i wszystkie 74 smile
      • kobieta741 Witamy :) 19.07.07, 21:24
        Witamy kolejną 74 w naszym gronie smile
        Który to tc??
        • agnesik190 Re: Witamy :) 20.07.07, 08:50
          Witam !

          Kobieto ja podobnie jak Ty nie robię żadnych wyliczeń, kochamy się kiedy mamy na
          to ochotę.
          Synek został na wakacjach u babci i dziadka, więc mamy dużo czasu dla siebie.
          Starania intensywne, testować będę z początkiem sierpnia.

          Pozdrowienia i miłego dnia dla Wszystkich.
          • iwanni Re: Witamy :) 20.07.07, 14:38
            maryna i asik-serdecznie Wam gratulujesmile
            maryna dzieki za rady bede probowac
            kobietko fajnie ze jestes wypoczeta i zadowolona bo urlopie...mam nadzieje ze
            starania beda owocnewink
            no i popisalamwinkmala juz placze..glodna...
            pozdrawiam wszystkie dziewczyny
            iwanni
            • kobieta741 :) 20.07.07, 21:48
              Agnesik - to wychodzi na to ze testowac bedziemy w podobnym czasie. Mi @ planowo
              wypada na 29.07.
              Mam nadzieje ze te wakacyjne starania bedą owocne w skutki smile Czego sobie i
              Tobie zycze smile
              • kobieta741 Spokój i cisza dzisiaj... 21.07.07, 20:43
                Hmmm... ale tu dzis spokój i cisza... nikt nic nie klika...
    • kobieta741 Żylaki i inne problemy. 21.07.07, 21:54
      Siedze i klikam w necie na temat zylaków. Mam z nimi problem... tzn zylaków jako
      takich nie mam ( jeszcze) ale generalnie moje nogi nie wyglądają za ciekawie.
      Wokół kostek mam mase tzw. pajączków. Na udach tez sie cos znajdzie - jeszcze po
      pierwszej ciąży...
      Kupiłam sobie zel przeci zylakom i na razie nim smaruje nogi, i zastanawiam sie
      co dalej???
      Jak zaciąże to problem stanie sie dla mnie jeszcze poważniejszy... Tak na dobrą
      sprawę to nie wiem co stosowac, co mozna łykac planująć ciążę, albo we wczesnej
      ciąży. Chciałabym jakos wzmocnic zyły. Wiem, ze pomaga rutinoscorbin, nie wiem
      natomiast czy mozna zazywac go na początku ciązy.
      Czy któras z was tez sie boryka z podobnymi problemami?? A moze macie jakies
      swoje sposoby? Podpowiedzcie cos...
      • dzoanka3 Re: Żylaki i inne problemy. 21.07.07, 22:30
        Moja szwagierka bidula miała żylaki operowane, bo po drugiej ciąży bardzo się
        pogorszyło. A całą ciążę nosiła takie paskudne rajstopy przeciwżylakowe, które
        ciężko się zakladalo i ciezko zdejmowalo. Mam nadzieje, kobieto, ze uda sie
        jakos domowymi sposobami zaradzic... My szukamy imienia dla dziewczynki.
        Chcialabym, zeby bylo oryginalne, ale nie zbyt oryginalne, a przy tym swojskie,
        ale nie za bardzo popularne wink) Dzis w Ikei odbieralam Adasia ze Smalandu i
        piekna dziewczyna o indianskich rysach, z dlugimi czarnymi wlosami "oddawala"
        tam swoje coreczki, rownie piekne i bardzo podobne do mamy. Jedna z nich miala
        na imie Malena. Bardzo mi sie spodobalo, tylko zastanawiam sie, czy nie za
        oryginalne i czy w PL takie zarejestruja. Mojemu mezowi sie spodobalo... Nasze
        dotychczasowe typy to: Pola, Ida, Emilia, Natalia, Natasza, Sonia, Nadia...
        • kobieta741 Re: Żylaki i inne problemy. 21.07.07, 22:53
          ojjj... chyba musze poszukac w sklepach tych paskudnych rajstop przeciw
          zylakom... boje sie, ze czekaja mnie powazniejsze przeboje. Zobaczymy.

          A co do wymienionych przez Ciebie imion, mi osobiscie nie podoba sie Ida - nie
          lubie tego imienia, źle mi się kojarzy, z nieciekawą osobą.
          Pozostałe są ciekawe, spodobały mi się zwłaszcza Natasza i Sonia smile

          NIestety nie wiem jak jest obecnie z rejestrowaniem imion, kiedys był z tym
          problem. Np. moja tesciowa nie mogła zarejstrowac imienia mojego M bo pani w USC
          nie miała takiego imienia w swoim wykazie imion. I koniec. No ale to były lata
          70-te... Moze teraz jest łatwiej?
          • adriana-p Re: Żylaki i inne problemy. 21.07.07, 23:16
            dobry wieczór!

            Dzoanko mi też oprócz Idy podobaja sie wszystkie wymienione imiona. szczególnie
            Sonia i Polasmile))

            Kobieto- rutinoscorbin możesz łykac spokojnie. ja we wczesnej ciąży rozmawiałam
            o tym z lekarzem i nawet zalecają brać gdy łykalam duphaston 9zapobiegający
            poronieniu). więc rutinoscorbin łykam do tej pory. więc smiało mozesz brać smile
            • kobieta741 Re: Żylaki i inne problemy. 21.07.07, 23:24
              adriana - wielkie dzieki za dobre wiesci! smile
              Bałam sie ze nic juz nie moge łykac, i przyjdzie mi tylko przyglądac sie
              pogarszającemu sie stanowi moich zył. Zaraz zaczne nowe opakowanie
              rutinoscorbinu ( kupiłam tego troche jak byłam w PL, hehe )
              A jak Twoje samopoczucie?
              • iwanni No i po chrzcinach:) 22.07.07, 17:51
                Wczoraj ochrzcilismy nasza Amelke ..byla bardzo grzeczna w kosciele..impreza
                sie udala ...bylo bardzo fajniesmileteraz odsypia wczorajsze wrazenia...pozdrawiam
                serdecznie..iwanni

                dzoanka-mi najbardziej z wymienionych imion podoba sie Pola no i Malena...a
                moze to byla Marlena?
                • blueish Re: No i po chrzcinach:) 23.07.07, 12:21
                  Iwanni, fantastycznie, że chrzciny udane. Mam nadzieję, że dla Ciebie to też
                  było przyjemne wydarzenie (w różnych aspektach smile)

                  Dzoanka, z imion które wymieniłaś, mnie najbardziej podoba się Natalia. Zdaje
                  się, że Natasza to to samo tylko przyszło z prawosławia, a Nadia to po prostu
                  zdrobnienie od Nataszy smile Ta sama historia z wędrtówką imion ze wschodu z Sonią
                  i Zofią... Mnie chyba bardziej podobają się wersje polskie tych imion niż
                  rozyjsko brzmiące smile Chyba, że macie białoruskie czy ukraińskie korzenie smile

                  Chyba straszliwa konserwa ze mnie smile)

                  Mój M z kolei wczoraj na spacerze wymyślił, że jeśli będzie to chłopiec to może
                  Roch...?
                  • iwanni Re: No i po chrzcinach:) 23.07.07, 13:53
                    blueish-no jasne ze dla mnie to tez przezycie takie samo jak przyjecie 2 lata
                    temu Komuni Sw.przez moja starsza corkesmile...pozdrawiamsmileiwanni
                    • marynamaj Dentysta 23.07.07, 14:52
                      Byłam z Maćkiem już 2 razy u dentysty. Poprostu horror. Mały już przez samo
                      trzymanie był śmiertelnie przerażny, gdy doszło borowanie i chwilka bólu
                      potwornie się wyrywał. Wiem, że to nic przyjemnego - ale musimy mu ząbki
                      wyleczyć. Leki sterydowe na astmę powodują osłabienie szkliwa i zagęszczają
                      ślinę, więc musimy o nie dbać. Po zakończeniu wyglądał koszmarnie- czerwony,
                      spocony i miał na twarzy wybroczyny z wysiłki (jak ja po porodzie). Dodam że
                      nie był dłużny - jak się wysunął klin to tak ugryzł pomoc stom. że zwiała i już
                      się więcej nie pojawiła- zamrażali jej czymś ten palec. Czeka nas jeszcze jedna
                      wizyta, leczenie i lakowanie 5 . Już się boję. Czy Wasze dzieci miały już
                      kontakt ze stomatologiem? Macie jakieś sposoby żeby uspokoić malucha przed
                      zabiegiem? Czy to wogóle możliwe. Pozdrawiam M
                      • kobieta741 Re: Dentysta 23.07.07, 19:13
                        Mariola - obawiam sie, ze Cię nie pociesze...
                        Ja chodze z moim synem do stomatologa i obecnie leczymy zęby bez najmniejszego
                        problemu. Małe plamki nawet bez żadnego znieczulenia. Z jednym powazniejszym
                        zębem miał znieczulenie, i nawet nie pisnąl przy zastrzyku. No ale tak jest od
                        jakis 2 lat... Obecnie ma 8, pierwsze na spokojnie wizyty u dentysty odbyły sie
                        jak mial 6 lat - i to bez zadnego robienia zębów, tylko oglądanie gabinetu...

                        Nie wiem czemu mój syn tak panicznie się bał dentysty. Ja do stomatologa chodze
                        bez paniki itp. Nikt w domu nie przezywał "jak to strasznie" u dentysty. Mysle
                        ze moze z przedszkola??? Bo swego czasu na samo słowo STOMATOLOG mój syn
                        truchlał i miał łzy w oczach.

                        Duuuuuuuuuuzo czasu mu tłumaczyłam ze zęby trzeba leczyc itp. Powoli sie
                        przekonywał. Pierwsze wizyty tylko chwile posiedzial na fotelu, dał sobie
                        obejrzec zęby, pobawił się rurką odsysającą - i tyle. Potem widział jak mi
                        dentystka robi zęby.
                        Ngdy go nie trzymałam na siłe w fotelu.

                        Teraz to juz jest bajka - sam sie ostatnio pytał kiedy będziemy u naszej pani
                        stomatolog smile

                        Moze zacznij z Mackiem od lakowania zębów?? To nic nie boli, trzeba tylko chwile
                        posiedziec z otwartą buzią... Chociaz obawiam się, ze teraz to bedzie bardzo
                        cięzko, bo skoro tak przezył pierwsze wizyty.. NIe wiem co Ci radzic. Moze
                        pogadaj z dentystka? Moze ona coś podpowie? Ma jakieś pomysły na dzieci??

                        Ja mialam tą komfortową sytuacje, ze mogłam poczekać z pierwszymi wizytami i
                        przeczekac tą fale starchu przed dentystą u mojego syna.
                        • kobieta741 Re: Dentysta 23.07.07, 19:52
                          Tak sobie mysle i mysle o Twoim Macku... szkoda mi jak dziecko sie tak boi...
                          moze pomysl o tym zeby zrobic pare wizyt takich "oswajających" z gabinetem i
                          stomatologiem... niech to bedzie minutka w gabinecie i chocby pare sekund na
                          fotelu?? Obiecaj mu ze nic nie bedziecie robic, tylko porozmawiacie z lekarzem i
                          poogladacie wszystko. Moze jedna, druga, trzecia taka wizyta GO uspokoi??? Moze
                          potem pozwoli chocby zalakowac jednego zęba? Potem następnego?
                          Sama juz nie wiem... wytrwałosci potrzeba - i to przeogromnej.
                          • marynamaj Re: Dentysta 23.07.07, 20:31
                            Kobietko, mały był wcześniej na 2 wizytach zapoznawczych - żadnych problemów,
                            pokazywał zęby, dał sobie obejrzeć. Z tymi ząbkami nie można było dalej czekać,
                            bo próchnica u maluchów idzie błyskawiczne i musiałam to zrobić szybko.
                            Następna wizyta to ostatnia dziurka i lakowanie 5. 1 razem to ja go trzymałam i
                            fizycznie czułam jego strach (okropne przeżycie) 2 razem trzymał go mój M.,
                            stwierdziłam że jak jestem w ciaży to lepiej żeby nie skakał mi po brzuchu, ale
                            byłam przy nim, a po skończeniu utuliłam go i wycałowałam. Mam nadzieję że nie
                            jest pamiętliwy. Pozdrawiam M
                            • kobieta741 Re: Dentysta 23.07.07, 23:53
                              Wiem Mariola, ze czasem nie mozna poczekac. Cóż... masz naprawde ciężką sytuacje
                              z Maćkiem. Faktycznie, trzeba liczyc na to ze nie jest pamętliwy. Trzymam kciuki
                              za następne wizyty u stomatologa!
                    • kobieta741 Re: No i po chrzcinach:) 23.07.07, 18:51
                      DObrze ze jestes zadowolona, chrzciny udane - człowiek łapie wtedy poczucie
                      zadowolenia. A to w zyciu ważne smile
                      • adriana-p Re: No i po chrzcinach:) 23.07.07, 23:33
                        Witajcie '74!!!

                        Iwanni super że chrzciny sie udałysmile na pewno bardzo przeżywałaś! teraz możesz
                        spokojnie odsapnąć!

                        blueish - Roch to bardzo ładne imię dla chłopca. my jeszcze nie możemy w tej
                        sprawie dojść do porozumienia! najpierw Maciek chciał bardzo żeby synek był
                        Ksawery. ja kręcilam nosem, chciałam Franka, ale po pewnym czasie przekonalam
                        sie do Ksawerego. baaaa, nawet przyzwyczaiłam i mówię już do brzucha Ksawuś,
                        Ksawciu... ale Macius uznal teraz że jednak Franek jest lepsze!! rece opadają!
                        no i śmiejemy się że jak sie urodzi, to sam powie czy jest Ksawciem czy Frankiem wink

                        kobietko- moje samopoczucie już lepiej! pewnie dlatego że nie jestem
                        przyczepiona do łóżkasmile zaczęliśmy chodzic do szkoły rodzenia, bardzo podobają
                        mi sie zajęcia. poza tym palnujemy krótki wyjazd do teściów i co najwazniejsze
                        remont z okazji urodzin maluszka. więc jestem pełna zapału i optymizmu! czekam
                        tylko na urlop Maćka i w drogę...

                        Mariola! bardzo współczuję Tobie i synkowi.

                        dobrej nocy wszystkim życzę!!!
                        ada
                        • kobieta741 Re: No i po chrzcinach:) 24.07.07, 00:25
                          Adriana - widze ze wyraznie "ożyłaś" smile) Ja nigdy nie chodziłam do szkoły
                          rodzenia, ale to chyba dobry pomysł.
                          A najlepszy pomysł to niewielki remont smile To sie chyba nazywa instynkt gniazda
                          smile ALe ja to uwielbiam: urządzanie, malowanie, itp itd... rewelacja smile
                          • marynamaj Re: No i po chrzcinach:) 24.07.07, 08:27
                            Dzięki dziewczyny za wsparcie.

                            Adriana - jak idą zakupy? Szkoła rodzenia to świetna rzecz, ja sobie b.
                            chwaliłam spotkania z fizjoterapeutą - nauczył nas wielu potrzebnych rzeczy,
                            był lepszy niż wszystkie położne jeśli chodzi o opiekę nad noworodkiem.

                            Dziś jedziemy z Maćkiem do kardiologa, podczas zapalenia ucha w maju, ujawniły
                            się szmery w okolicach serca. Muszę to sprawdzić bo nie darowałabym sobie
                            gdybym coś zaniedbała. Mam nadzieję, że lekarz mnie uspokoi i wszystko wyjaśni.

                            Kobietko - a kiedy Ty testujesz? Jak Twoje staranka?

                            iwanni - cieszę się, że chrzciny się udały - to jednak taki mały stres, żeby
                            wszystko się udało.
                            Pozdrawiam Was wszystkie
                            • agnesik190 Re: No i po chrzcinach:) 24.07.07, 15:19
                              Hej!

                              Dzoanka, mi najbardziej podoba się Pola.

                              Iwani, super że chrzciny się udały.

                              Kobietko, to my testujemy razem. Nie mogę już doczekać się końcówki lipca.

                              Marynamaj a jakaś bajeczka na monitorze by nie pomogła. Zajął by się bajką, a
                              stomatolog w tym czasie by mógł coś zrobić.

                              Pozdrowionka
                    • iwanni Witam w ten deszczowy dzien... 24.07.07, 16:43
                      U nas teraz zrobila sie brzydka pogoda ciagle pada i wieje...nie mozna na
                      spacer wyjsc...dziewczyny co u Was slychac..jak tam starania(kobieto)?
                      Pozdrawiam wszystkie 74smile)
    • adriana-p wstrętne przeziębienie:-((( 24.07.07, 15:31
      no to wczoraj pochwaliłam... dzisiaj pobudka z bólem głowy i strasznym katarem
      sad((( jak nie urok, to przemarsz wojsk!!! wracam do łóżka dziewczyny, bo ledwo
      na oczy patrzę. a tylko domowymi sposobami moge sie kurować!
      • agnesik190 Re: wstrętne przeziębienie:-((( 24.07.07, 15:34
        zdrówka życzę
        • iwanni Re: wstrętne przeziębienie:-((( 24.07.07, 16:57
          adriana zdrowiej szybko...jak bylam w ciazy to bralam krople do nosa dla dzeici
          a na kaszel syrop z cebuli no i kilogramy owocow najlepiej cytrusowychsmile

          maryna-a moze zmien stomatologa zeby ten nie kojarzyl malemu sie z bolem
          itd...u nas jest specjalny dentysta dzieciecy ..super sprawa...tak zajmie
          dziecko ze nawet sie nie obejrzy jak ma buzie otwarta i jest po zabiegu..moze i
          u Ciebie jest taki

          pozdrawiam dziewczyny...iwanni
          • marynamaj Re: wstrętne przeziębienie:-((( 24.07.07, 19:18
            Chodzę do specjalnej przychodni dla dzieci. W zasadzie leczą tylko dzieci oraz
            mocno wystraszonych dorosłych, których trzeba traktować jak dzieci. Niestety
            ani bajeczka ani nic innego go nie zajmuje (nawet w domu bajki ogląda
            sporadycznie). Lekarza zmienię po tym razie, żeby nie zrażać go do wszystkich
            okolicznych i zaprzyjaźnionych.
            U Maćka USG serca wyszło dobrze, ma na serduszku tzw. strunę w lewej aorcie
            serca, ale taka jego uroda - jest zdrowy jak rydz. Ale narobił cyrku jak
            zobaczył USG, końcówka z żelem przypomniała mu chyba dentystę i długo mu
            tłumaczyłam działanie, dotykałam żelem i przekonywałam - po chwili histerii dał
            się zbadać (w zasadzie to go przekupiłam nową koparka smile))))+

            Adriana - życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
            Pozdrawiam
            • kobieta741 Re: wstrętne przeziębienie:-((( 24.07.07, 21:19
              adriana - zdrowiej nam szybko !! smile Sciskam mocno, co b y przeziębienie i
              choróbsko szybciej sobie polazło smile

              agnesik - wiem, wiem ze testujemy razem smile

              Ja testuje 29 lipca. Ciekawa jestem wyniku... Starania były na max smile Zobaczymy
              jaki efekt.
              Ja na razie zero jakichkolwiek objawów ciążowych... nic, kompletnie NIC. Czuje
              sie nadzwyczaj normalnie.

              Marola - dobrze ze sie wyjasniła sytuacja z sercem Macka. Mozna spokojnie
              odsapnąc. Kazdy sposób jest dobry, a koparek dla chłopca nigdy za wiele smile))
              Moze i koparką go przekonasz do dentysty??? smile
              • adriana-p Re: wstrętne przeziębienie:-((( 25.07.07, 09:07
                Dzień Dobry z deszczowego, wietrznego, szarego Wrocławia!
                pogoda paskudna i ja też tak się czujęsad
                przeziębienie nie ustępuje ani trochę!!!
                do tego popsuł się klawisz spacji, muszę walić z całej siły żeby zrobić odstęp
                jak piszę! wrrrrr....

                Mariola - bardzo się cieszę że Maciuś zdrowy! i pomysł ze zmianą dentysty i
                oglądaniem gabinetu na pewno słuszny. trzymam kciuki żeby się udało!

                za testujące 74 też mocno trzymam kciukismile))

                i zmykam pod kołdręsad(((
                • kobieta741 Re: wstrętne przeziębienie:-((( 25.07.07, 22:44
                  Hej Adriana smile
                  Wrocław nie jest wcale taki szary smile)) Byłam po raz pierwszy we Wrocku tydzien
                  temu smile Uwierz mi - są bardziej szare miejsca na świecie, i na dodatek bardziej
                  tam wieje i pada!
                  Szkoda mi Ciebie ze tak sie męczysz z choróbskiem... cóz - pozostaje herbatka i
                  kołderka. Mysle ze jak sie wygrzejesz to jutro powinno byc lepiej smile
                  NIedługo to juz nie będziesz miała czasu na takie leżakowanie w łóżku smile
                  A zresztą - przynajmniej mozesz sie jeszcze na tej spacji wyżyc smile zawsze to
                  jakaś ulga jak sie tak solidnie wali w klawisze smilesmile
                  Zdrówka duzo zycze smile
                  • tititu jeszcze o zylakach 27.07.07, 12:54
                    Kobieto,
                    pozwole sobie tutaj dopisac sie w sprawie zylakow. Bez ciazy raczej mi sie
                    takie rzeczy nie dzieja ale w pierwszej mialam i zylaka i hemoroidy tak, ze
                    przeszlam full wypas.
                    Teraz jak tylko sie pokazal pierwszy zylaczek polecialam do chirurga
                    naczyniowego i dostalm cyklo3 fort 2x dziennie czy jakos tak i venoruton
                    (masc). Obie rzeczy sa dostepne bez recepty i wg. rzeczonego chirurga
                    bezpieczne dla ciezarnych.
                    Moj gineko zapytany o cyklo obsmial sie i powiedzial, ze te tabletki i masci to
                    chyba ma tylko znaczenie psychologiczne i ze moge brac. No wiec pozarlam cale
                    opakowanie bez wiekszych rezultatow i drugiego nie kupilam.
                    Natomiast mascia smaruje sie 1x dziennie, bo wiecej mi sie nie chce i musze
                    powiedziec, ze po 2/3 misiacach jest jednak widoczna poprawa. Tzn. zylak nadal
                    jest widoczny ale duuuzo mniej a pajaczki niemal sie pochowaly (i pisze to
                    kobiata "przytyta" juz na maksa z terminem na za tydzien).
                    Natomiast moja kolezanka, ktra ma ogromne problemy z zylakami poleca rajstopy
                    sciagajace z aptek (nie pamietam firmy jaka stosuje), wkladane rano na lezaco.
                    Jej tylko to pomaga.
                    • kobieta741 Re: jeszcze o zylakach 29.07.07, 00:13
                      tititu - wielkie dzieki dziewczyno za odzew smile
                      Ja po porodzie tez miałam okropne hemoroidy. Na szczescie nie miałam z nimi
                      problemów w ciazy, ale pozniej dały mi popalic... brrrr..
                      Boje sie ze w drugiej ciązy odezwą sie znacznie szybciej i bede miała problemy.

                      Kupiłam sobie tez cos do smarowania nóg, i smaruje sie profilaktycznie. Moze to
                      cos da?? Twój przykład jest budujący. Acha - i łykam rutinoscorbin ( na
                      wzmocnienie scianek zył)
                      Czytałam, ze mimo wszystko najlepsze są jednak te rajstopy lub tez podkolanówki
                      anty-zylakowe. CHyba o nich pomyśle.

                      A co u Ciebie ? Moze juz urodziłas? Odezwij się smile
                      Pozdrawiam smile
                      • tititu juz nie o zylakach ;) 30.07.07, 15:24
                        Nie ma sprawy, mam nadzieje, ze Ci pomoze, cokolwiek wklepujesz. W ogole jestem
                        zdania, ze w ciazy powinno sie pracowac na zyczenie na pol etatu, bo tyle
                        kremow jest do wklepania, ze czasu brak. smile))))
                        A z moja noga tak czy inaczej cos bede musiala zrobic, bo lubie krotkie
                        spudniczki i spodenki a tutaj sie "nie da" pokazac.
                        Co do rodzenia, to moje dziecko nie takie chetne i pewnie co najmniej tydzien
                        jeszcze poczekam.
                        A ja bym juz tak chciala sie odpepowic. smile I tulic i nosic i przewijac. Chyba
                        mi odbija, bo sie doczekac nie moge. smile A przeciez doskonale wiem, ze
                        to "sajgon" przez co najmniej kilka miesiecy.
                        Ech, co ten instynkt robi z powaznej kobietysmile
                        • blueish Re: juz nie o zylakach ;) 30.07.07, 15:52
                          Nawet jak się nie wklepuje zbyt wielu krtemów i maści to sie śpi...

                          Nieprawda, że senność po pierwszym trymstrze mija - wcakle nie mija tylko
                          utrzymuje się na stałym (b. wysokim) poziomie. biedny M, biedna moja rodzina i
                          znajomi... Wiecie co, aż mi wstyd brać pensję za takie podsypianie nad kompem.
                          bo trudnmo to nazwac kreatywna pracą. A niekreatywnej na moim stanowisku jest
                          niewlele... smile)

                          Iwanni, znam jedno dziecko karmione piersią, która po liklu tygodniach dało się
                          przystosowac do spania po 4-6 godzinn bez przertwy w nocy, ale o innych
                          słuyszałam to, co piszesz o Anielce. Spytam mamę tejże śpiącej w nocy Ani CO
                          takiego zrobiła...

                          Kobieto...!!!
                • adriana-p wrześniowe dzieci 11.08.07, 19:46
                  juz mamy dwójkę wrzesniowych wczesniaków na świecie :o) zaczynaja się sypać
                  wrześniówki, szybko!
    • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 27.07.07, 09:32
      Oj spadamy, spadamy.
      Ja wyjeżdżam na weekend, ale Kobieto daj koniecznie znać jak wynik Twojego
      testu. Z całego serca, życzę Ci dwóch kreseczek!
      Pozostałe dziewczynki 74 piszcie co u Was, jak wrócę w poniedziałek to chcę mieć
      dużo czytania.

      Pozdrowionka.
      • blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 27.07.07, 09:58
        Hej!!!

        Adrianka, mam nadzieję, że samopoczucie już lepsze...?

        Za wszystkie testujące na dniach baaardzo mocno trzymam kciuki!!!

        U nas ok., tylko źle śpię ostatnio i potem urządzam M awantury o nic. Typowa
        niemąrda baba.
        Zamówilismy rolety. Obejrzeliśmy szafę na rzeczy dla Myszorka (i pewnie
        zamówimy po urlopie). Zamówilismy internet do domu (tepsowy modem to jednak nie
        jest to, co tygrysy lubią najbardziej)... Powoli zaczynamy myśleć o urlopie (za
        cztery tygodnie będziemy już w trasie...).

        Jest fajny wózek na allegro, ale przecież nie będę kupować wózka dziecku, które
        ma - jak to liczy mój M - minus pięć miesięcy...!!!

        W przyszłym tygodniu będzie duzo pisku, umówiłam się z dawno niewidzianą
        psoapsiółą i ona jeszcze nie wie o Myszorku... smile))

        Uściski przedweekendowe!!!
    • binkaa Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 27.07.07, 09:57
      ja pierwsze dzicie urodziłam w wieku 28 lat
      teraz bedzie drugie
      mma 32 lata
      • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 27.07.07, 22:36
        Witaj binkaa smile
        Mam nadzieje ze bedziesz tu duzo z nami klikac smile Który to tc?
      • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 27.07.07, 22:37
        Witaj binkaa smile
        Mam nadzieję ze będziesz tu z nami duuuuzo klikac smile
        Który to tc?
        Pozdrawiam smile
        • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 27.07.07, 22:40
          ALe mi sie naklikało smile sorki dziewczyny smile
          • kobieta741 Czekajac na testowanie. 27.07.07, 23:58
            Dziewczyny, ja klikam w telegraficznym skrócie.
            Jutro mam termin @. Jutro tez wybieramy sie na zakupy - przypuszczam ze zejdzie
            nam cały dzien ( kupujemy nowe meble do duzego pokoju)
            Przeczuc czy sie nam udalo czy nie - nie mam. A raczej nawet mam obawy ze nic
            nie wyszło.... sad
            Dzis bolał mnie krzyz - to chyba na @ ... i nic poza tym u siebie nie
            zaobserwowałam....
            Czuje sie po prostu normalnie.

            P.s. tempki nie mierze bo nie mam czasu.

            Odezwe sie jutro wieczorkiem smile
            Pozrawiam smile pa
            • kobieta741 Re: Czekajac na testowanie. 29.07.07, 00:02
              Ufff... zakupy udane, ja zadowolona smile Dziwie sie jak mysmy tyle gratów
              przytargali tyle kilometrów naszym autem ( niezaduzym ) ????? Jechalismy jak
              sardynki smile ale najwazniejsze ze dojechaliśmy i kupiłam to co chciałam.

              Dzis termin @. @ jeszcze (??) nie dstałam, testu tez nie mam kupionego wiec nie
              testowałam.
              Z objawów to: dzis zaczęły mnie bolec piersi... i nic wiecej. Ale niestety nie
              są jakoś powiększone czy nabrzmiałe...
              Chyba troche pobolewa mnie krzyż, ale mysle ze to od tego siedzenia w aucie jak
              sardynka smile))
              A reszta samopoczucia zupełnie normalnie.
              Pozdraiwam dziewczyny, do jutra!
              • adriana-p Re: Czekajac na testowanie. 29.07.07, 12:26
                Witam!
                ja już zdrowieję, z maluszkiem też wszystko ok. zaczynamy dzisiaj 32 tc, a
                lekarz mówi że mały już 2300 :o) teraz wiem skąd ten brzuch taki dużywink
                niestety musieliśmy zrezygnowac z wyjazdu do teściów, co mnie martwi, bo teraz
                to już coraz mniej mi się chce ruszac z domu. pewnie M. pojedzie sam...

                Kobietko gratuluję udanych zakupówsmile i czekamy na wieści z testowania!!!

                i wielkie dzięki dziewczyny za miłe słowa w chorobiesmile naprawde miło Was mieć!
                pozdrawiam serdecznie i miłej niedzieli życzęsmile))
                • kobieta741 Re: Czekajac na testowanie. 29.07.07, 17:47
                  hej adriana smile
                  Ciesze sie ze juz sie lepiej czujesz. A malenstwo juz całkiem spore! Brzuch
                  teraz Ci sie jeszcze będzie powiększał ( i niestety najwieksza szansa na
                  rozstępy) bo malenstwo w brzuszku sporo bedzie "tyło" smile

                  Byłam dzis rano na zakupach i kupilam test - testowac bede jutro rano przed
                  pracą smile Ciekawa straaaaaaaaaaaasznie jestem wyniku.
                  @ nie mam, piersi ciągle mnie mocno bolą, więc moze sie udało??

                  Zaraz wpadają znajomi na pogaduszki, wiec zmykam i sie z Wami zegna do jutra smile
                  Udanego popołudnia!
                  • iwanni Re: Czekajac na testowanie. 29.07.07, 19:14
                    adriana -ciesze sie ze juz czujesz sie lepiejsmilemalenstwo juz dosyc
                    spore..dobrze mu u mamusi w brzuszkusmile

                    kobieto-super ze kupilas to co chcialas i to za jednym razem..ja niestety
                    jestem zawsze niezdecydowana i musze sie tydzien namyslac zanim cokolwiek
                    wybiorewink...trzymam kciuki za jutrzejsze testowanie oby bylo pozytywnesmile
                    do jutrasmile
                    Pozdrawiam wszystkie 74smile)
                    • blueish Re: Czekajac na testowanie. 30.07.07, 09:46
                      I CO????? Kobieto, miej litość, już obgryzłam paznokcie i cały czas trzymam
                      kciuki smile Za ciebie i pozostałe testujące z końcem miesiąca.

                      Super, że mebelki upolowaliście. A bycie sardynką (przez moment) to tez ciekawe
                      doznanie smile

                      Adrianko, fantastycznie, że samopoczucie już znacznie lepsze. Maluszek
                      ogromniasty, nic się nie martw, dobrze będzie. Jak to jest być tak tak blisko
                      terminu? To pytanie pewnie jeszcze bardfziej do Binki...?

                      Iwanni, a co u Was?

                      U nas z lipca zrobił się listopad - zimno, buro i deszczowo. Zasypiam nawet po
                      kawie...

                      Uściski poniedzialkowe!!!
                      • iwanni Re: Czekajac na testowanie. 30.07.07, 14:19
                        Kobieto i co..jak test?????Nic nie piszesz a ja taka ciekawa jestem jak i
                        wiekszosc tutajsmile)mam nadzieje ze sie udalosmile

                        blueish-u nas ok...tylko mala nie chce spac w nocy....dzisiejsza noc byla
                        okropna co godzinke musialam karmic...a teraz odsypia...co mam zrobic by spala
                        w nocy chociaz z 4 godzinki cale?

                        pozdrawiam
                        • kobieta741 Re: Czekajac na testowanie. 30.07.07, 21:35
                          sorki dziewczyny, ze dopiero teraz sie odzywam. Przy skrecaniu mebli taki byl
                          sajgon ze sie do laptopa dokopac nie mogłam.

                          Test robilam rano - i dupa... Tylko jedna kreska... A juz pojawiła mi sie
                          mglista nadzieja ze moze sie udało... szkoda sad
                          Myślałam ze jak się "tak na poważnie" weźmiemy do pracy to będzie dzidzia.

                          @ co prawda jeszcze nie ma, ale to chyba kwestia godzin.
                          W moim samopoczuciu nic sie nie zmienilo, bolą mnie piersi a reszta ok.

                          Tak tylko sobie mysle ze cos mi sie cykl rozregulował przy staraniach. Bo
                          jeszcze do maja miałam normalnie co 28 dni. Czerwiec - z niespodziankami, @
                          spoźniona o 3 dni.
                          Dzis 29 dc a @ nie ma.
                          Nie wiem co o tym myślec...
                          • adriana-p Re: Czekajac na testowanie. 30.07.07, 22:27
                            witam wieczorową porą!
                            Kobietko potrzymałas nas troszkę w niepewności. może masz rację, ale mój
                            pierwszy test też nic nie wykazał. po tygodniu zrobilam drugi i... hurrrasmile)))
                            więc dopóki nie ma @ jeszcze nic nie przesądzone!

                            ale super że meble skręciliście. mój M. skręcał sypialnie przez 2 miesiące po
                            kawałku rech rech rech...
                            • marynamaj Re: Czekajac na testowanie. 31.07.07, 08:16
                              Witaj Kobietko, mam nadzieję że mimo wszystko @ do Ciebie nie przyjdzie, a
                              następny test wyjdzie pozytywny. Cieszę się, że zakupy się udały i masz nowe
                              mebelki. Gratuluję samozaparcia przy składaniu. Mój M. stół składał półtora
                              miesiąca, karnisze powiesił po 2 tyg. - u nas wszystko musi nabrać "mocy
                              urzędowej" czyli odleżeć swoje.
                              Kiepsko się ostatnio czuję, mój nos płata mi figle i wciąż czuję taki okropny
                              zapach jakby spalonego plastiku - wszędzie - w sklepie, w samochodzie, u
                              lekarza i przez to mam okropne mdlości. Mdli mnie cały boży dzień. Piersi jak
                              balony - muszę poszukać swoich ciążowych staników. Mam okropne wahania
                              nastroju - doprowadzić mnie do płaczu można w sekundę. Musiałam się trochę
                              pożalić bo to dopiero początek a tu wszystko pod górkę. W pon. będę miała USG
                              to Wam się pochwalę co widziałam. Pozdrawiam wszystkie starające się i te
                              którym już się udało. M
                              • iwanni Re: Czekajac na testowanie. 31.07.07, 17:03
                                Kobieto to jeszcze nic nieprzesadzone..tak jak pisze adriana moze zrobisz za
                                tydzien test i wtedy wyjdzie pozytywny...a puki go nie ma to nic
                                niewiadomo..oby nie przyszedl...pozdrawiam i trzymam kciuki...iwanni
                                • kobieta741 Re: Czekajac na testowanie. 31.07.07, 17:26
                                  Hej dziewczyny smile
                                  W koncu troche uorządkowałam to nasze mieszkanie, i nabiera to wszystko wyglądu.
                                  Musze pochwalic mojego M, bo wczoraj wieczorem jeszcze poskładał lampy -
                                  kupiłam do kompletu w Ikea. Taką wielką stojącą i mniejszą do postawienia na
                                  meblach ( te papierowe), dają fajne i przytulne światło smile

                                  @ ciągle jeszcze nie mam. Dzieki za słowa otuchy, ale nie chce sie jakos
                                  nakręcać ze jeszcze cos z tego bedzie w tym cyklu. NIe mam zadnych innych
                                  dodatkowych objawów... sad
                                  • kobieta741 Re: Czekajac na testowanie. 01.08.07, 09:17
                                    Czesc dziewczyny smile
                                    Zagladam do Was tu jeszcze na chwile przed pracą.
                                    Z samego rana dostałam @, wiec teraz odliczam czas do owulacji i licze, ze uda
                                    sie w sierpniu.
                                    Tak sie tylko głowie kiedy wypada mi owulacja, skoro @ znowu przesunięta? Chyba
                                    powinnam liczyc cykl jak 30 dniowy...

                                    Udanego dnia smile
                                    • agnesik190 Re: Czekajac na testowanie. 01.08.07, 09:39
                                      A ja ciągle nie wiem,wybieram się aby zrobić betę ale boje się, testować będę 9
                                      sierpnia o ile wcześniej nie pojawi się okresik, objawów ciążowych mam tysiące
                                      tylko nie wiem czy to nie są moje urojenia.
                                      • blueish Re: Czekajac na testowanie. 01.08.07, 10:51
                                        A my Wam nieustająco kibicujemy bardzo gorąco!!!
                                      • blueish Re: Czekajac na testowanie. 01.08.07, 10:52
                                        A my Wam nieustająco gorąco kibicujemy!!!
                                      • kobieta741 Re: Czekajac na testowanie. 01.08.07, 20:54
                                        agnesik - skoro @ dalej nie masz, a masz za to mase objawów - wiec rób test smile i
                                        bedzie wiadomo czy mozna składać oficjalne gratulacje smilesmile
                                        Pozdrawiam smile
    • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.08.07, 15:12
      Kobieto test kupiony, a dzisiaj wybieram się do przychodni( w innej sprawie) ,
      ale kto wie może skuszę się na badanie krwi. Test zrobię 9.08., najwcześniej
      08.08, nie chcę robić wcześniej, na razie czekam na @.
      • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.08.07, 18:59
        oki smile to czekamy na wiesci !
        Ciekawa jestem czy skusiłas sie na to badanie krwi????? Koniecznie daj znac smile
        • adriana-p na jutro pakuję torbę do szpitala:-( 02.08.07, 23:09
          dzisiaj byłam na usg. po południu mały obrócił sie główką na dół i jest z nim
          wszystko ok, chociaż brzuch opadł i synek ułożył sie bardzo nisko.
          gorzej ze mną.od jakiegoś czasu mam podwyższone CRP, tym razem skoczyło
          do 30, przy normie 5. nie wiadomo co to za cholerna infekcja siedzi we mnie.
          jutro rano jeszcze powtórka CRP, i jesli nie spadło szpital. skierowanie już
          dzisiaj mam w łapcesad(( najbardziej boje się tego, że lekarz powiedział że
          pobiorą mi płyn owodniowy do badania. to przecież wiąże się z ryzykiem sad((
          ale muszą znaleźć co mi jest.
          • marynamaj Re: na jutro pakuję torbę do szpitala:-( 03.08.07, 07:54
            Adriana - trzymam kciuki i mam nadzieję, że CRP spadnie. Ja miałam wysokie CRP
            ok 33/34tc - bylam wtedy w szpitalu ze względu na kolkę nerkową. Przyczyny
            wysokiego CRP nie wykryto. Łykałam tylko No-spę i Urosept. Mam nadzieję że CRP
            u Ciebie obniży się samoistnie. Pozdrawiam i przytulam mocno M
            • kobieta741 Re: na jutro pakuję torbę do szpitala:-( 03.08.07, 18:45
              Adriana - tez trzymam mocno kciuki za Ciebie. Musi byc dobrze!
              Niestety nie wiem co oznacza ten skrót - CRP, ale wierze ze będzie OK.
              Pozdrawiam gorąco!
              • adriana-p Re: na jutro pakuję torbę do szpitala:-( 03.08.07, 20:44
                no cóż, ja też nie odkryję przyczyny wysokiego CRP, bo spadło!!!! a razem z nim
                kamien z sercawink)) za to przez najbliższe 2 m-ce będzie stała spakowana torba i
                mam nadzieję że sie na nic nie przyda!!!
                pozdrawiam serdecznie
                ada
                • kobieta741 Re: na jutro pakuję torbę do szpitala:-( 03.08.07, 21:19
                  Adriana - baaaaaardzo sie ciesze!! DObrze ze to sie tak szybko wyjasniło i
                  spadło to całe CRP! To najwazniejsze!
                  Wierze, ze tobrbę którą spakowałaś, następnym razem zabierzesz juz jadąc do porodu.
                  Pozdrawiam serdecznie i ciesze sie razem z Tobą smile
                  • adriana-p Wielkie dzięki dziewczyny za pozytywne fluidki:-)) 03.08.07, 22:34
                    • kobieta741 Re: Wielkie dzięki dziewczyny za pozytywne fluidk 03.08.07, 22:58
                      Pozytywnych fluidów nigdy dość smilesmile
                      Trzeba sie wspierać w pozytywnym myśleniu smile
                      Spokojniej nocki smile
                      Pozdrawiam smile
    • kobieta741 Relaksacyjnie :) 04.08.07, 12:30
      Hej dziewczynysmile
      Weekend miło sie zapowiada - pogoda nam dopisuje, nawet swieci słonce smile
      Planujemy wycieczki na zamczyska.
      Udanego dnia dziewczyny !
      • dzoanka3 Re: Relaksacyjnie :) 04.08.07, 20:02
        Ada w którym tygodniu robi się ostatnie USG? 32gi? U mnie 27my, czyli zaczynamy
        trzeci trymestr. Pozdrawiam z Ustronia, przyjechaliśmy do babci po Adasia,
        jutro zabieramy go z powrotem do Warszawy. Potem jeszcze 3 dni do pracy, od
        czwartku wolne, a w piątek jedziemy nad morze - my na 2 tygodnie, potem
        dojedzie babcia i Adaś zostanie z nią jeszcze na trzeci. Mam nadzieję, że morze
        pomoże na ciągłe infekcje małego.
        • kobieta741 Re: Relaksacyjnie :) 04.08.07, 20:23
          Udanego wypoczynku !
          W przypadku mojego młodego urlop nad morzem zawsze przyczyniał się do wzrostu
          odpornosci. Praktycznie po takim urlopie przez nastpne pare miesięcy praktycznie
          mi nie chorował. Zawsze byłam bardzo zadowolona smile Czego i Tobie dzoanko zycze smile
        • adriana-p Re: Relaksacyjnie :) 05.08.07, 11:20
          Cześć dziewczyny!
          dzoanka jak Ci fajnie! jak najbardziej klimat nadmorski powinien poslużyc
          Adasiowismile a i Wy sobie odpoczniecie!
          nie mam pojęcia kiedy ostatnie usg sie robi. ja mam cały czas ciążę wysokiego
          ryzyka, więc mi lekarz robi na każdej wizycie. króciutkie, tak że sprawdza tylko
          serduszko małego i łożysko czy w porządku. ale wydaje mi się że później niż w
          32tc. bo trzeba ocenić przed porodem ułożenie dziecka i czy nie jest owiniete
          pępowiną. mój w czwartek fiknął koziołka i ułożył sie niziutko główką w dół. gin
          trochę zmartwiony, że za wcześnie 932 tc), ale ja jestem dobrej myśli. nie mam
          skurczy, szyjka zamknięta, więc wierzę że 4 tyg. jeszcze posiedzi w brzuszku. a
          potem to już niech dzieje sie wola niebawink

          Kobietko, jak najwięcej słoneczka w weekend i samych tajemniczych zamczyskwink
          • adriana-p Re: Relaksacyjnie :) 05.08.07, 11:21
            oczywiście jestem w 32 tc. ta dziewiątka to miał być nawias!!!wink)))
            • adriana-p Re: Relaksacyjnie :) 06.08.07, 01:04
              miałam super niedzielę. cały dzien lenistwo, Maciek zrobił i sniadanie i
              obiadsmile potem obejrzelismy film, który ja wybrałam, czyli babski. popołudniowa
              drzemka, a na wieczór zabrał mnie na rynek. pospacerowalismy, dostalam kwiaty i
              potem jeszcze wsunęłam caly puchar pysznych lodów w La Scalismile)) ale ja kocham
              tego mojego Maciusia!!!!
              • kobieta741 Re: Relaksacyjnie :) 06.08.07, 18:27
                Mi weekend tez minął w super nastroju smile
                Wycieszki sie super udały, pozwiedzalismy, połaziliśmy smile Moi panowie: ten duzy
                i ten mały, bardzo zadowoleni. I o to chodziło smile
                Lody co prawda sobie odpuściliśmy, ale nadrobiliśmy innymi słodkimi smakołykami smilesmile
    • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 06.08.07, 09:54
      Super Adriana, widać Maciusie to fajne chłopaki. Mój mąż też Maciek smile)
      Cały weekend spędziliśmy fantastycznie, a dzisiaj rano zrobiłam tścik i niestety
      jedna krecha smile) Okresu nie ma, więc nadzieja jeszcze jest.
      Pozdrowionka
      • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 06.08.07, 18:29
        Agnesik - bo juz sie pogubiłam - to na kiedy miałaś mieć planową @ ???
        A jak objawy????? I przeczucia?????
        • kobieta741 Chwilowo z innej beczki... 06.08.07, 19:08
          Dziewczyny, klikam sobie dzis na tym nowym forum, i sie wkurzam...
          Moze to ja jakaś mało zorientowana jestem, ale nie wyświetlają mi się moje
          ulubione fora... wrrrrrrr....
          Poprzednio jak sie zalogowałam, to miałam wyświetlone fora ulubione i od razu
          mogłam klikną na wybrane forum, a teraz to musze sie naszukac.... co mam nie
          tak??????????
          • adriana-p Re: Chwilowo z innej beczki... 06.08.07, 19:13
            nowe forum faktycznie niefajne. ale swoje ulubione mam, po prawej stronie dla
            odmiany. Kobietko obok swojego nicku masz zakładke "ustawienia" może tam zajrzyj?
            • kobieta741 Re: Chwilowo z innej beczki... 06.08.07, 19:17
              Adriana - widze własnie to cudo po prawej stronie, ale niestety w miejscu
              Uulubione fora" mam pustke !!! sad(( buuu....
              Wchodze w ustawienie i klikam, poprawiam i dalej klapa....
              Nie podoba mi sie cos to nowe udoskonalone forum.....
              • adriana-p Re: Chwilowo z innej beczki... 06.08.07, 19:30
                to może wyloguj i zaloguj się?? nie umiem niestety Ci pomócsad((
                • kobieta741 Re: Chwilowo z innej beczki... 06.08.07, 20:06
                  Wiem Adriana smile ALe dzieki za wsparcie i wysłuchanie smile
                  Ja dalej walcze z forum...
                  Wylogowanie nic nie dało... sad
                  • dzoanka3 Re: Chwilowo z innej beczki... 06.08.07, 21:24
                    No tez mi sie nowa wersja nie podoba sad Ada już chciałam Cię
                    zgłosic do księgi rekordów za 932 smile) Kobieto jakie zamczyska?
                    Szkocja? Chciałabym zobaczyć trochę wiecej UK, byłam tylko raz w
                    Londynie i dojezdzając z Luton widziałam malenkie fragmenty tego, co
                    tak zapiera dech w piersiach w TV: wrzosowiska, angielskie jesienne
                    krajobrazy, takie nostalgiczno-tajemnicze, miodzio. Mieszkałam
                    zresztą wtedy na obrzeżach Londynu, znajomi mają dom przy samym
                    lesie, no cudo po prostu.
                    • dzoanka3 Re: Chwilowo z innej beczki... 06.08.07, 21:26
                      A tak na marginesie, to ja polskiego morza nie lubię - mam same
                      nienajlepsze doświadczenia (tłoczno, brudno, obskurne kramiki i
                      knajpki) - ale dlatego właśnie już dawno tam nie byłam i mam
                      nadzieję, że jest już inaczej. Jedziemy do Rowów, rezerwację mamy od
                      13, no i szukam jeszcze czegoś 10-13, ale wszędzie full...
                      • kobieta741 Re: Chwilowo z innej beczki... 06.08.07, 21:53
                        hej dzoanka smile Trafiłas w dziesiątke smile Szkocja. Zwiedzamy i podziwiamy jak
                        tylko mozemy i mamy czas. Faktycznie - widoki są super. Zamczyska rózne -
                        bardziej i mniej zrujnowane i te faktycznie zapierające dech w piersiach.

                        Wg mnie szkockie miasta nie swiecą przykładem czystości - wręcz odwrotnie.
                        Podziwiać jest co dopiero jak się wyjedzie poza miasto smile

                        Jeśli chodzi o Bałtyk, to lubie smile Pogoda bywa co prawda różna, stragany
                        swojskie, ale dla mnie Bałtyk fajnie pachnie jodem - morze Północe tak nie
                        pachnie...

                        P.S. dalej walcze z forum.... grrrr... nie mam moich ulubionych i za każdym
                        razem muszę sie naklikac...
                        • kobieta741 Re: Chwilowo z innej beczki... - zamczysko 06.08.07, 22:30
                          Coś dla chcących pooglądać smile ( jak dobrze wkleję link)

                          Zamczysko...
                          Dunnottar Castle.


                          src="fotoforum.gazeta.pl/photo/9/tj/sa/ix9b/c3yA5Q49wbod0HWPtB.jpg"
                          alt="IMG_0155" title="IMG_0155" /></a>
                          • adriana-p Re: Chwilowo z innej beczki... - zamczysko 06.08.07, 23:11
                            piękne!!!
                            • kobieta741 Re: Chwilowo z innej beczki... - zamczysko 06.08.07, 23:14
                              Mnie tez powala tez zamek smile Na zywo oczywiscie robi jeszcze większe wrażenie
                              - jest ogromny, wielkie uriwsko i morze .... rewelacja smile
                    • adriana-p Re: Chwilowo z innej beczki... 06.08.07, 21:46
                      dzoanka3 napisała:
                      > Ada już chciałam Cię
                      > zgłosic do księgi rekordów za 932 smile)

                      Dzoanka jak sama to zobaczyłam, to uśmiałam się bardzowink

                      Agnesik, nawet jesli dostaniesz @, to pomyśl ile przyjemności Cie czeka podczas
                      następnych starańwink))
    • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 07.08.07, 10:47
      Hej!
      U mnie wszystko jasne, dostałem okres dzisiaj, a objawów miałam tysiące, bolał
      mnie brzuch przez dwa dni, więc sobie tłumaczyłam, że to zagnieżdżanie zarodka,
      mdliło mnie, piersi tak bolały, że nie mogłam dotknąć. Nie mogę uwierzyć, że
      przyszedł okres, czułam się jakbym była w ciąży.
      Oj, smutno mi, musiałam się wyżalić.
      • adriana-p po wizycie kontrolnej u gina 09.08.07, 18:31
        ja kochane z dobrymi wiadomościamismile dzisiaj dostaliśmy piatke od pana
        doktora! synuś rośnie jak na drożdżach, brzusio i główka na 33 tc ale nogi to
        ma po ciotce Marcie 35 tc !!!! (zawsze zazdrościłam siostrze nóg do samej szyi)
        no i pan doktor zapowiedział, że ze względu na liczne sensacje w trakcie ciąży
        nie pozwoli mi przenosić ani jednego dnia :o) i jesli nie urodze tydzień przed
        terminem, to wywołamy poród! tak więc z dniem 1-go wrzesnia zaczynam pić liście
        malin, biegac po schodach, a Maciusia zapedzę do stymulacji brodawek tongue_out
        tak czy owak będę wrzesniówka na bank smile
        acha, CRP nie robię tongue_out

        Agnesik i Kobietko wysyłam całe mnóstwo fluidków coby udalo sie za następnym
        podejściem!!!!
        • kobieta741 Re: po wizycie kontrolnej u gina 09.08.07, 18:46
          WoW Ada- gratuluje piątki u gina smile)
          Naprawde wspaniałe wieści smile Az miło się czyta smile
          Trzymam kciuki zeby te maliny i inne "wspomaganie" pomogło i zeby obeszło sie
          bez wywoływania smile

          Wielkie dzieki za fluidki!!! Mam nadzieje, ze sie "zarażę" smile)))
      • kobieta741 Będzie OK 09.08.07, 18:40
        Agnesik - głowa do góry!
        Wiem ze wyzalenie dobrze robi, dobrze ze zaklikałaś do nas smile
        Staramy sie w takim razie w sierpniu!! smile
        Wierze ze sie uda! smile
        • dzoanka3 Re: Będzie OK 09.08.07, 22:22
          ale piekny zamek... tez bym chciala to zobaczyc na zywca. Agnesik -
          wiem jak to jest, sama przez rok co miesiac bylam pewna, ze to na
          bank juz, no niestety, czasem trzeba troche poczekać... Ale trzymam
          za Was kciuki! A my jutro nad morze, woz juz spakowany...
          • kobieta741 Re: Będzie OK 09.08.07, 22:35
            Dzoanka - udanego urlopowania! spokoju, dobrej pogody i jeszcze lepszego
            samopoczucia!
            No i wracaj do nas, i klikaj powakacyjnie smile
            • marynamaj Re: Będzie OK 10.08.07, 08:20
              Agnesik i Kobieto - w sierpniu staranka na pewno zaowocują.
              Dzoanka - udanego urlopu i pięknej pogody.
              Ada - zazdroszczę Ci bardzo - już zamiesiąc przytulisz swoje
              maleństwo - Szczęściara
              Pozdrawiam
              • kobieta741 Re: Będzie OK 10.08.07, 19:35
                Dzieki Mariola za dobre słowo smile Mam nadzieje ze sie "spełni" smilesmile Staranka lada
                moment smile
                A co u Ciebie ?
                • agnesik190 Re: Będzie OK 10.08.07, 19:55
                  Dzięki dziewczynki za pocieszenie, jesteście kochane.
                  Fajnie, że jest to forum.
                  Adriana super, że będziesz wrześniową mamusią i że u Ciebie tzn. u maluszka
                  wszystko w porządku. Ja również jestem z września i tak sobie myślę, że gdyby
                  się udało to teścik mężulkowi bym pokazała w swoje urodziny.
                  Kobieto tak jest, trzymamy się razem i w sierpniu musi się udać.
                  Dzoanko miłego wypoczynku nad morzem.
                  Marynamaj, napisz jak się czujesz, dalej mdłości, czy już trochę lepiej?
                  Pozdrowionka
                  • kobieta741 Re: Będzie OK 11.08.07, 20:55
                    Agnesik - mam nadzieje ze smutki z powodu @ juz mineły, i z nadzieją patrzysz na
                    sierpień smile
                    U mnie lada moment te najwazniejsze dni smile hmmmm.... ciekawa jestem czy sie uda
                    ? Testów owu nie robie, nie mierze tez temperatury, wiec tak naprade to nie wiem
                    jak to jest u mnie z tą owulacją. Licze na szczęscie smile
                    A z moim pierworodnym własnie biegamy po sklepach i kupujemy rzeczy do szkoły bo
                    tu juz lada moment rusza rok szkolny! tak więc szał zakupów trwa smile Na szczescie
                    dotyczy on tylko ubrań (szkolne spodnie, buty, bluzki itp), bo reszte wyprawki
                    ( ksiazki, kredki i inne duperelki) zapewnia szkoła.
                    Baaaaaaaaardzo mnie cieszy takie rozwiązanie, bo wiem ile kosztuje wyprawka
                    szkolna w PL.

                    Pozdrawiam smile
                    • dzoanka3 Re: Będzie OK 11.08.07, 22:32
                      a to świetnie urządzone, rodzicom odpada duża część szkolnych
                      przygotowań... ja pozdrawiam z Łeby, nie wiedziałam, że to taki
                      kurort! Mnóstwo knajpek, sklepików z ciuchami i biżuterią. Fajna
                      plaża, ciepło, choć trochę chmur - dzisiaj nas deszcz przepędził po
                      południu z plaży, przemoczyło nas na wskroś. A starającym życzę
                      powodzenia i trzymam kciuki smile
                      • kobieta741 Re: Będzie OK 11.08.07, 23:10
                        Ooooo...! Dzoanka ! Jak miło ze do nas zaglądasz smile To chyba jest jednak nałóg
                        smile)) ale fajowo smile
                        Mi sie Łeba tez podoba! Bylismy tam chyba ze 3 lata temu i baaardzo miło
                        wspominam, pomimo pogody w kratke.
                        Wypoczywaj i łap dobry nastrój smile
                        • adriana-p Re: Będzie OK 11.08.07, 23:18
                          cześć babeczkismile
                          korzystając z tego, że czuje sie dobrze postanowilismy w końcu zrobić w
                          mieszkaniu remont. calkiem spory, bo wyburzymy półtorej ściany, na czym zyskamy
                          sporo miejsca i światła. ale ja na czas remontu sie zbieram do rodziców. więc na
                          tydzień sie z Wami żagnam!
                          mam nadzieję, że w tym czasie nic sie nie stanie, bo zdradzę Wam, że dwie
                          wrzesniówki już urodzily :o) no ja chce zaczekac na koniec remontu i dokończyć
                          wyprawkę!

                          Dzoanka- dobrej pogody i odpoczynku w Łebie!

                          Kobietko i Agnesik trzymam mocno kciuki za starania lipcowe smile)))

                          i serdeczne pozdrowienia dla wszystkich 74!!!!!!
                          • kobieta741 Re: Będzie OK 11.08.07, 23:30
                            Czesc Ada smile
                            Widze ze nie tracisz czasu i ostro działasz smile DObrze ze masz sie gdzie ewakuować!
                            Oby tylko remont udało sie skonczyc na czas!! Trzymam kciuki!!
                            A dla Ciebie spokojnych dni, relaksu, dobrego humoru i spokoju. No i wracaj do
                            nas szybko smile
                            • marynamaj Re: Będzie OK 12.08.07, 09:32
                              U mnie mdłości cały czas, nie mogę jeść mięsai wędlin, i zauważyłam
                              że okropnie drażni mnie zapach pora i cebuli. W sobotę było już
                              odrobinę lepiej, ale nadal jem mało i głównie owoce.
                              Wszysce prorokują dziewczynkę bo objawy są totalnie inne niż gdy
                              chodziłam z Maćkiem.

                              Z synkiem skończyliśmy już seanse u dentystki. Rezultat: 3 plomby, 3
                              ząbki zalakowane i fluoryzacja paszczy młodego. Plus ogólny uraz do
                              maszyny dentystycznej i moje nieco zszargane nerwywink. Mam nadzieję,
                              że zapomni i mu przejdzie.
                              Ada - mam nadzieję że remont pójdzie sprawnie (mam spore
                              doświadczenie bo w zeszłym roku przebudowywałam dom i wydawało mi
                              się że gotowy będzie na Boże Narodzenie - w rezultacie
                              wprowadziliśmy się na Wielkanoc. I cały czas ekipa pracowała. Z
                              reguły teraz przymuję planowany termin x2) A robienie wyprawki to
                              jedna z przyjemniejszych rzeczy. Wypoczywaj i dbaj o siebie.
                              Pozdrawiam wszystkie starające się i te którym się udało. Mariola
                              • iwanni Ty razem to ja;) 12.08.07, 11:15
                                Witam,u mnie pewne zmiany...znalezlismy mieszkanie(wieksze)i
                                wyprowadzamy sie koniec wrzesnia...wiec mam teraz pakowanie na
                                glowie..bo te rzeczy ktorych nie uzywamy juz pakuje ...a nazbieralo
                                sie tego sporo przez 15 latwink..wiec i na forum mam mniej czasu bo z
                                malym dzieckiem pakowanie jest utrudnione..i pakuje wtedy kiedy
                                spi...ale nie zapomnialam o Was i mysle o kazdej z Was...te ktore
                                oczekuja trzymam kciuki za szybkie i szczesliwe rozwiazanie a za te
                                ktore sie staraja trzymam kciuki by sie udalosmilePozdrawiam wszystkie
                                74...iwanni
                                • marynamaj Re: Ty razem to ja;) 13.08.07, 08:10
                                  iwanni - gratuluję, w Twoim życiu kolejna wielka zmiana na lepsze.
                                  Powiem tak, pakowanie to pryszcz, rozpakowanie to tragedia. Połapać
                                  się gdzie jest coś co jest Ci potrzebne to koszmar. Z doświadczenia
                                  wiem, że sprawdza się podpisywanie pudeł z krótkim opisem
                                  zawartości. Pomoże Ci się odnaleźć w trudnych chwilach. Serdecznie
                                  pozdrawiam M.
                                  • blueish Ty razem to ja;) i JA. 13.08.07, 14:49
                                    Witam!

                                    Marynamaj, na mdłości na szczęście często pomaga jedzenie tego od
                                    czego cię nie odrzuca... Trzymaj się dzielnie...!

                                    Ada, mam nadzieję, że remont jednak przebiegnie sprawnie i zakończy
                                    sie przed pojawieniem się maleństwa... Kto bedie sprzątał? Pytam z
                                    ciekawości, bo myśmy myśleli o remoncie łazienki na jesieni, ale
                                    nasz glazurnik ma terminy dopiero na drugą połowe listopada, M wtedy
                                    baaardzo zajęty w pracy a jak jeszcze Myszorek zdecyduje się pojawić
                                    wcześniej...? Stchórzyłam. Będzie stara okropna glazura, a remont
                                    może na wiosnę. Najwyżej zgarne Myszora pod pachę i zwieję do
                                    rodziców.

                                    Iwanni, trzymam kciuki za efektywne i niewyczerpujące do cna
                                    pakowanie. Większy metraż z pewnością wam się przyda smile Podpisywanei
                                    pudeł to niezły pomysł. A przynajmniej kolorowe kartki gdzie ksiązki
                                    gdzie ciuchy, a gdzie patelnie. Na opisy juz minie starczyło czasu,
                                    więc byłły właśnei kolore kartki, a potem kiolorowe mazaki smile

                                    Kobieto, jak słucham o polskiej szkole od moich znajomych z pracy to
                                    to, że rodzice wyposażają dzieci do szkoły a nei szkoła, wprawdzie
                                    dodaje rodzicom pracy i naraża ich na koszty, ale sprawia też, że
                                    jeszcze we wrzesniu wiekszośc ma potrzebne ksiązki, ćwiczenia i
                                    plastelinę, a nie trzeba na nie czekac do listopada... smile

                                    Za Kobietę, Agnesika i wszystkie starające się latem baaardzo mocno
                                    ściskam kciuki!!!

                                    PS. Wyglada na to, że Myszorek to mały facecik smile
                                    Na sześcioro dzieci w moim dziale pięcioro to chłopcy...
                                    M wymyślił, że fajnie, że facecik, bo będzie kontynuacja głównej
                                    męskiej linii w rodzinie smile
                                    • kobieta741 Re: Ty razem to ja;) i JA. 13.08.07, 19:39
                                      Iwanni - gratuluje wiekszego lokum! Wiecej miejsca zawsze sie przydaje smilesmile
                                      No i trzymam kciuki za pakowanie - alebo raczej tak jak pisały dziewczyny za
                                      rozpakowywanie, bo to faktycznie sztuka. Opisywanie pudeł i kartonów przy
                                      przeprowadzce przerobiłam i POLECAM z całego serca - duuuuuuuuuuze ułatwienie smile

                                      A co do szkoły - tu jest troche inaczej niz myslicie. W szkole obowiazuje
                                      mundurek (niedrogi) i to rodzice kupują. Reszte niezbednych rzeczy zapewnia
                                      szkola - i nic sie dodatkowo za to nie płaci.
                                      Tak wiec z pierwszym dniem szkoly, cale potrzebne wyposazenie szkolne dla dzieci
                                      jest w ich klasach. (ksiazki, cwiczenia, kredki, plasteliny, ołówki, gumki,
                                      farby, modeliny, WSZYTKO to jest w klasie)w ilosi wystarczającej dla wszystkich.
                                      Dzieci nie noszą ksiazek do domu i z powrotem - na lekcje.
                                      Zadanie domowe to co najwyzej kartka z zadaniami do zrobienia i krótka czytanka
                                      do przeczytania - i to tyle. Żadne dziecko tu nie dzwiga paro-kilogramowego
                                      plecaka do szkoły.
                                      W szkole nie ma rywalizacji kto ma fajniejszy piórnik, czy lepsze jego
                                      wyposażenie; nie ma porównań: kto ma nowe książki a kto stare.
                                      Nawet teczuszke na prace domowe wszsytkie dzieci mają jednakową z logo szkoły....
                                      Z takiego systemu jestem naprawde baaaardzo zadowolona, i bardzo mi odpowiadają
                                      takie szkolne rozwiązania.
                                      Acha - i jeszcze jedna wazna rzecz: dzieci są w szkole od 9 do 15. I nie
                                      problemu, ze raz na rano, a raz na popołudnie i wszystiego co się z tym wiąże.
                                      Mama moze spokojnie pracowac w tych godzinach.
                                      I podoba mi sie ze dzieci chodzą w mundurkach i nie ma rewii mody.

                                      Tylko zal mi czytac co sie wyprawia z PL np. z mundurkami szkolnymi... Tutaj to
                                      takie proste i tanie rozwiazanie. Obowiazuja szkolne bluzy z logo szkoły ( do
                                      kupienia w swojej szkole) i dla chłopców czarne lub szare materialowe spodnie w
                                      kant, a dla dziewczynek równiez czarne spodnie albo spódniczki - do kupienia w
                                      kazdym supermarkecie za grosze. Tak samo jak szkolne buciuki.
                                      I po problemie.

                                      Ufff... ale wam namarudziłąm o tej szkole smile Ale jestem w kontakcie z
                                      kolezankami w PL które własnie szykują wyprawke dla swoich pociech do szkoły, i
                                      rozmawiałysmy na ten temat, i widze jakie maja przeboje z mundurkami ( ceny
                                      szok!) i polowanie na ksiązki...
                                      • kobieta741 ALe tu cisza... 14.08.07, 23:27
                                        Hej kobitki smile
                                        Ale tu dzis cisza... smilesmileKazdy zajęty.

                                        Co tam u Was ?

                                        Pozdrawiam,
                                        • agnesik190 Re: ALe tu cisza... 17.08.07, 12:56
                                          Kobietko jak Wasze starania rozpoczęte? My dzisiaj zaczynamy staranka sierpniowe.
                                          Iwanni gratuluję nowego mieszkanka. Jak pakowania przebiegły?

                                          Moja przyjaciółka z Warszawy w niedzielę urodziła córeczkę, a ja całą środę
                                          byczyłam się nad jeziorkiem i rozmyślałam o mojej przyszłej ciąży.

                                          Pozdrowionka
                                          • blueish Re: ALe tu cisza... 17.08.07, 15:31
                                            smile
                                            Kobieto, podoba mi się to, co piszesz o szkole. Szkoda, że w PL
                                            takie rozwiązania są poza wyobraźnią dużej części społeczeństwa... smile

                                            Ja się obijam w pracy i wstawiam b. miłej osobie kit, że ciężko
                                            pracuję, aż mi głupio, doprawy. Ale myśl, że za tydzień będziemy
                                            mknąć przez Łotwę w stronę terminala promowego do Helsinek pozbawia
                                            mnie do reszty powera do pracy (nie, żeby tego powera było aż tak
                                            dużo...).

                                            Więc w ten weekend pewnie już jakieś przygotowania do wyjazdu. No i
                                            musimy potwierdzić wakacyjną "kwaterę" dla papug i myszek smile

                                            Byłam wczoraj po większy biustonosz, a przy okazji zaszłam do kilku
                                            butików z ciuszkami dla nieletnich. Tam gdzie byłam takie rzeczy jak
                                            pajacyki (zwłaszcza bawełniane) to przesądy, pełno za to bojówek z
                                            naszywanymi kieszonkami w rozmiarze 62, bluzeczek z trójwymiarowymi
                                            dinozaurami ponaszywanymi na brzuszku i bluz z kapturami, wszystko
                                            dla dżentelmena nie więcej niż miesięcznego...

                                            Już wiem, że skompletowanie wyprawki nie bedzie banalne.
                                            Ale najpierw wakacje...!
                                          • fuka1213 Re: ALe tu cisza... 17.08.07, 17:14
                                            sorry dziewczyny
                                            troche sie wwalilam na to forum bez swiadomosci, ze piszecie tu juz od
                                            marca..mam nadzieje, ze mnie przyjmiecie do swego grona
                                            • kobieta741 Re: ALe tu cisza... 17.08.07, 19:23
                                              Fuka - pewnie ze przyjmujemy smile

                                              Blueish - ja tam Cię "rzgrzeszam" z racowego obijania smilesmile I doskonale rozumiem
                                              ! Fajnie ze juz sie za tydzien wakacjujesz smile
                                              I zgadzam sie z Tobą w milonach procent, ze teraz kupno normalnych rzeczy dla
                                              niemowlaka to trudna sztuka... Tak jak napisałas: wszedzie jakies dziwne twarde
                                              spodnie i bluzki, cuda naszyte pod szyją, jakies szelki, ozdoby i twarde
                                              guziki... Jak mój Junior był mały to najbardziej lubiłam tradycyjne bawełniane
                                              spioszki i body lub pajacyki rozpinane w kroku. Wygodne, dobre do prania,
                                              miękkie, nigdzie nie obcierały i było łatwo zmienic pieluche.
                                              Ale to było daaaaaaaawno temu ... gdzie teraz sie kupuje takie tradycyjne
                                              niemowlęce ciuszki??????????? Daj znac jak cos wypatrzysz smile

                                              Agnesik - nasze starania w pełni smilesmile Przyjemnie, nie powiem - a jak z efektami
                                              - na koniec miesiąca sie wszystko wyjasni smilesmile
                                              A jak u Ciebie???
                                              Robiłas testy owulacyjne ? Bo ja nie... no i temperatury dalej nie mierze....
                                              ehhh...

                                              Iwanni - jak tam przeprowadzka???? W sieci CIe nie widac, wiec pewnie zasypana
                                              jestes robotą. Wspieram duchowo, oby przeprowadzkowy bałagan szybko sie skonczył smile
                                              No i jak nowe lokum??????

                                              Mariola - gratuluje zakonczonej sesji stomatologicznej!! Wielki sukces z takim
                                              maluchem!
                                              A jak tam Twoje mdłosci? Dalej Ci tak dokuczuają??

                                              Ada - mam nadzieje ze remoncik idzie tak jak zaplanowaliście i ze w weekend sie
                                              pojawisz i zaklikasz jak poszło smile A jak Twoje samopoczucie? Na kiedy dokładnie
                                              masz termin???

                                              Pozdrawiam Wszystkie babeczki '74 smile
    • fuka1213 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.08.07, 17:04
      tez jestem rocznik 74, i nie mam jeszcze dzieci, za to przekochanego meza z(
      malzenstwo z 7 letnim stazem) i spelnione zycie.. Od jakiegos 1,5 roku
      zdecydowalismy, ze czas na dzidziusia.. i... nic..,przynajmniej do tej pory.
      Pomimo baaardzo udanego zycia seksualnego nie zachodze w ciaze.. do lekarza chce
      dopiero pojsc. Nie czuje sie przez to jakas gorsza, ze pozniej zdecydowalam sie
      na macierzynstwo,mam nadzieje, ze wszystko pomyslnie sie zakonczy. Zaczelas b.
      fajny temat, na innych forach czyta sie o matkach z rocznika 80,nawet 88 i
      troche mi lyso przy nich tym bardziej, ze nie interesowalam sie do tej pory
      sprawami nieplodnosci, i przyznaje, ze na wielu rzeczach sie nie znam, pozdrowionka
      • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.08.07, 18:47
        Hej fuka smile
        Witamy, witamy i to baaaaaaaardzo serdecznie smile
        Nie ma znaczenia kiedy sie tutaj dołącza smile Są tu dziewczyny w różnej "fazie
        dzieciowej" albo starań smile Dla kazdego coś miłego smilesmilesmile

        A jesli chodzi o rocznik - to chyba kazdej z nas odpowiada fakt, ze mozna się
        było tutaj zgrupowac smile Człowiek nie czuje sie jak dinozaur wśród
        roczników - jak chociażby wspomniany przez Ciebie '88 smile

        A macierzyństwo po trzydziestce jest na pewno super - tez mam nadzieję sie o tym
        przekonać smile Trzymam kciuki za Twoje starania smile Czasem trzeba długo czekac...
        ale liczy sie pozytywny efekt.
        Robiłaś jakies badania czy chocby testy owulacyjne ??
        • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.08.07, 20:16
          Witaj fuka!
          Ja również dołączyłam w trakcie wątku i już zdążyłam się tutaj zadomowić.
          Kobietko, my również dzisiaj rozpoczęliśmy staranka sierpniowe. Trzymam mocno
          kciuki za Ciebie a Ty trzymaj za mnie, może się uda w tym miesiącu. Trzymam też
          mocno kciuki za inne 74 starające się.
          Kobietko ja nie mam testów owu, tempki tez nie mierzę. Jak się nie uda do
          sześciu cykli to kupię testy. A jak się nie uda z testami to pomyślę co dalej.
          Jestem jednak dobrej myśli i wszystkim nam kiedyś musi się udać.
          Blueish niektóre ciuszki te najmniejsze są tak piękne, że z trudem się
          powstrzymuje z ich kupnem. Idę kupić coś Filipkowi a oglądam te malutkie. Życzę
          powodzenia w kompletowaniu wyprawki, to taka miła rzecz.
          Asik a co u Ciebie, jakoś ostatnio się nie odzywasz.

          Pozdrowionka dla Wszystkich 74.
          • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.08.07, 21:16
            Agnesik - trzymam, trzymam i to mocno smilesmile MIlych staranek zycze smile My juz chyba
            po terminie owulacji, ale cykle cos mi sie rozjechały i wydłużyły, wiec działamy
            dalej smilesmile
            Mam podobne podejscie do Twojego - do pół roku nie zamierzam robic testów ani
            innych podobnych. Potem moze faktycznie się bardziej sprecyzuje. Zobaczymy. Na
            razie nie świruje i nie waruje. Co ma byc to będzie.
            Staram się zachować zdrowy rozsądek smile
          • asik_24 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.08.07, 21:57
            agnesik,strasznie Tobie i Wam wszystkim dziewczynki życzę owocnego
            wystarania. Nie piszę do Was, bo nie chcę psuć Wam nastrojów. Moja
            ciąża skończyła się szybciej chyba niż się zaczęła. Teraz czekam,
            nie wiem nawet na co. Trochę mam wszystkiego dość, ale postanowiłam
            (razem z mężem,że
            jeszcze
            raz spróbujemy - do trzech razy sztuka). Może nie powinnam tak mówić.
            Pozdrawiam Was bardzo. Zawsze Was podczytuję i Wam kibicuję bardzo
            • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 17.08.07, 22:21
              Asik - strasznie mi przykro... sad

              nic nie wiedziałam... nie pisałas, myslałam ze nie chcesz sie wkrecać w forumowe
              szaleństwo....
              Przytulam mocno...
              Nawet ciężko mi coś więcej napisac.
              Tak bardzo chcę zeby się nam wszystkim udało...
              Trzymasz sie jakoś ??? Dobrze ze masz wsparcie w swoim M.
              • asik_24 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 18.08.07, 08:21
                Witam Was z rana.
                Kobieto, jest ok. Wzięłam się do roboty, wyremontowaliśmy z mężem
                pokój syna, bo musiałam się czymś zająć.
                W każdym razie, jeśli jakiś tam gin nie będzie miał przeciwskazań
                (bo jeden kazał mi brać tabletki anty przez 4 m-ce i potem dopiero
                zacząć się badać), to w tym roku jeszcze spróbuję.
                Pozdrawiam gorąąąco wszystkie 74-i
                • agnesik190 Asik_24 18.08.07, 21:39
                  Asik, bardzo mi przykro, że tak się stało.
                  Ściskam i przytulam i wierzę głęboko, że następnym razem się uda.
                  • kobieta741 Re: Asik_24 18.08.07, 23:39
                    Asik - dobrze ze sie zajęłaś bieżącymi sprawami. Zawsze to łatwiej wtedy uwolnić
                    głowę... a ze remont bywa zajmujący, więc zawsze to jakaś odskocznia.
                    NIe wiem co mówią lekarze, ale daj sobie tyle czasu, ile potrzebujesz. NIe
                    popędzaj się z decyzjami. To chyba najlepsze wyjscie... tak mysle.
                    Pozdrawiam gorąco, wspieram ile sił smile
                    • asik_24 Re: Asik_24 19.08.07, 15:14
                      Dziękuję dziewczynki. Ale nie martwcie się.Już naprawdę jest prawie
                      ok. mam nadzieję do Was znowu niedługo zawitać. Idę na wizytę i USG,
                      czekam na @, parę badań porobię i do dzieła, chyba.
                      Trzymajcie się mocno, nie ustawajcie w bojach.
                      A ciężaróweczki proszę o pogłaskanie ode mnie swoich maleństw
                      • iwanni Re: Walczaca kartonami;) 19.08.07, 19:28
                        Walcze i walcze z tymi kartonami i pakowaniem i mam pomalu dosc...a
                        dlatego ze Amelia nie daje mi spac po nocach..budzi sie co 1-2 godz.
                        i w dzien chodze jak pijana i juz mi sie odechciewa tego wszystkiego
                        co sie laczy z przeprowadzka.Poradzcie mi co robic by spala cala
                        noc..jak sie obudzi i zaczyna kwekac to daje jej cyca possie troszke
                        i spi...ale musi troche popic..mysle ze glodna nie jest tylko jej
                        przyzwyczajenie do piersi.Spimy razem bo nie chce mi sie wstawac i
                        ja co chwilke odkladac.

                        Moje nowe lokum to 4 pokojowa parterowka(blizniak)ciesze sie ze
                        schodow nie bedziesmileprzez 15 lat mieszkalismy w 3 pokojach w bloku z
                        samymi (rosjanami)winkchociaz mieszkam w niemczech ich jest tutaj
                        najwiecej!

                        Asik-trzymam kciuki aby nastepnym razem sie udalo i zycze
                        wszystkiego naj naj naj...

                        a WAM dziewczyny tez zycze wszystkiego co najlepsze i owocnych
                        staran a tym co beda niedlugo mamusiami super lekkiego porodu zyczesmile

                        Pozdrawiam serdecznie wszystkie 74...iwanni
                        • iwanni Re: Walczaca z kartonami:))... 19.08.07, 19:31
                          ....mialo bycwink...a o rosjanach wspomne...to zamiast oczywiscie
                          niemcow ICH jest w niemczech najwiecej a pozniej to chyba nas
                          polakowwinksmile)jeszcze raz pozdrawiam...i lece bo Amelka sie obudzila
                          • kobieta741 Re: Walczaca z kartonami:))... 20.08.07, 19:55
                            Wow - 4 pokoje smile Fajowo smile Mam nadzieje ze duze i przestronne smile
                            Wiem ze ciezko walczyc z tymi kartonami, ale musisz dac rade. I kropka smile
                            Widze ze Amelka to sie budzi tak jak mój Junior za niemowlęckich czasów...
                            Pamietam to zmeczenie z niedospania...
                            Moze wystarczy jak podasz jej troche wody do picia?
                            • marynamaj Mam doła :-( 20.08.07, 21:08
                              Jedna z dziewczyn na marcówkach straciła swoje maleństwo. Pobeczałam
                              się bo dobrze się dogadywałyśmy i nasi chłopcy są dokładnie w tym
                              samym wieku (1 dzień różnicy) - dopingowałyśmy się a tu taka
                              tragedia. Teraz i mi chodzą różne głupoty po głowie. Czy donoszę
                              zdrowe dziecko? Dlaczego takie rzeczy się zdarzają?
                              Przepraszam za taki smutny wpis, ale na marcówkach jest w tej chwili
                              podła atmosfera i nie chcę na razie tam pisać.

                              Pozdrawiam wszystkie dziewczyny starające się i te które oczekują na
                              swoje maleństwo
                              • asik_24 Re: Mam doła :-( 20.08.07, 22:14
                                Marynamaj, nie myślo tym. Ty masz dzieciątko pod serduszkiemi musisz
                                wierzyć, że będzie dobrze, bo będzie.
                                • kobieta741 Re: Mam doła :-( 20.08.07, 22:34
                                  Mariola - podpisuje sie rękami i nogami pod tym co napisała asik!

                                  Świat nigdy nie był sprawiedliwy...
                                  Na pewne rzeczy wpływu nie mamy.

                                  A Ty musisz myslec pozytywnie, wierzyc ze będzie dobrze.
                                  choc oczywiscie wypłakać sie u nas jak najbardziej mozesz, bo wiadomo ze i takie
                                  wypisanie sie bardzo pomaga i przynosi ulge.
                                  • iwanni Re: Mam doła :-( 26.08.07, 11:14
                                    Fajna listasmilewidze ze jak narazie to ja pierwsza urodzilamwinkczekamy
                                    na nastepne malenstwa od kazdej z Wassmilei mysle ze sie doczekamy
                                    predzej czy pozniejsmile

                                    ps.z racji tego ze jestem pierwsza mama tutaj z naszych 74(prywatnie
                                    druga)to sluze kazda rada w temacie noworodka i niemowleciasmile

                                    Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i trzymam kciuki za przyszle mamy
                                    ktore oczekuja na malenstwa i te starajace sie by sie Wam powiodlo w
                                    staraniach i wyszly na tescie 2 kreseczkismile
          • fuka1213 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.08.07, 22:22
            Hej dziewczyny,
            dzieki za cieplutkie przyjecie smile) nie jestem niestety zbyt regularnie na
            internecie..ale jak juz to koniecznie wchodze na forum w oczekiwaniu!! Czytanie
            tych wszystkich pozytywnych rzeczy baaardzo pomaga. Czekam teraz na@ powinnam
            dostac przedwczoraj a tu jeszcze nic na zlosc bo mam termin u ginekologa 27.08.
            Tam mam nadzieje sie wygadc i zrobic pierwsze badania..Zainspirowalyscie mnie i
            tez sobie chyba kupie testy owulacyjnie. Czy jest jakas firma godna polecenia?
            • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 20.08.07, 22:37
              Hej fuka smile
              Niestety, ja nie pomoge w sprawie testów owulacyjnych, bo ich nigdy w zyciu nie
              stosowałam...
              Moze dziewczyny bardziej w temacie skrobną choć słówko.
            • blueish Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.08.07, 10:30
              Witajcie!

              Asik, przytulam mocno i wierzę, że szybko zostaniesz mamą.

              Fuka, miło, że kolejna 74 dołączyła... Ja używałam przez chwilę
              testów owu abytych na allegro przez przyjaciółkę (dostałam w
              spadku smile), pokazywały to, co powinny tylko zabijały jakąkolwiek
              radość z seksu i machnęłam ręką. I... pomogło. Ale czekaliśmy rok,
              juz nawet zdążyłam pójść na USG kontrolne czy wszystko ok.

              Iwanni, mam nadzieję, że Amelka zacznie jednak spać więcej, ja nie
              przespałam porządnie tej nocy (wszystko mnie budzi...!) i nie do
              zycia jestem, a żaden maleńki człowiek nie oczekuje na miłość, uwagę
              i czystą pieluchę smile Fajnie, że nie macie schodów. Można kochać
              szóste piętro, ale i tak pozostaje osiem magicznych schodów do
              windy, po których trzeba będzie wciągać wózek. Nie zostaniesz
              chustową mamą z musu tylko z wyboru smile)

              Kobieto, Agnesik, TRZYMAM KCIUKI!!!
              Nie tak dawno jedna z moich przyjaciółek stwierdziła, że ciąża to
              cudowny okres i wtedy nie rozumiałam, co chciała przez to
              powiedzieć, ale teraz chyba już lepiej łapię smile Chyba, że ktoś
              sądzi, że ciąża oznacza tylko i wyłącznie bycie grubą i zmęczoną...

              Jutro jedziemy na urlop. Ponad trzy tygodnie luzu!!! Wprtawdzie nic
              nie spakowane, pranie na sznurze, zamiast uprasowanego i
              poukładanego w torbie, ale nic to. Prom z Tallina mamy dopiero w
              sobotę po południu smile) Trzymajcie kciuki za pogodę, bo chcielibyśmy
              większość wyprawy przemieszkac pod namiotem smile)

              Uściski!
    • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 21.08.07, 09:12
      Marynamaj dzięki za info. Tak martwiłam się o Kasię, ale na marcóweczki nie
      wchodziłam i nic bym nie wiedziała.
      Chociaż jestem w pracy to i tak się poryczałam.
      Tak bardzo mi przykro.
      • marynamaj do agnesik190 22.08.07, 10:03
        Wiesz, co sobie pomyślę o Kasi to płaczę. Jest mi strasznie
        przykro, że ją to spotkało. Mam nadzieję, że szybko odzyska siły i
        wiarę i szybko zaowocuje to maleństwem. Pozdrawiam
    • carotka74 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.08.07, 09:18
      Hej dziewczyny, dołączam do Waszej grupy smile Staram się i ja - już od
      pół roku. Po raz pierwszy... Na razie nic, ale staram się nie wpadać
      w panikę. Wiem, że może nie być łatwo, w końcu - mam już "swoje
      lata" smile Poprosze o wsparcie na duchu! Całusy dla wszystkich 74 smile
      • marynamaj Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.08.07, 10:08
        Witaj carotka74. Z nami będzie łatwiej, a na pewno milej. Pisz,
        dziel się tymi dobrymi i tymi gorszymi dniami. Będziemy Cię wspierać.

        Kobietko - a co u Ciebie, wiem że staranka w toku (ta najmilsza
        część)- kiedy testujesz? Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki.
        • fuka1213 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 22.08.07, 22:16
          Hej Dziewczyny,
          cos u nas ucichlo!
          Witaj carotka! Tez tu jestem od nie dawna... i nadal wchodze bo jest miluchno..
          co do kasi to trudno pocieszyc w takiej sytuacji..Ja sama czytalam, ze
          poronienia to naturalna rzecz i spotyka prawie 90 % kobiet!! Na szczescie
          wiekszosc z nich ma szczescie w nieszczesciu i nie ma o tym pojecia, ze byla w
          ciazy..
          Kasiu sama znasz x przykladow na to, ze mimo poronienia kobietki zostaja
          szczesliwymi mamusiami i jestem w 100% pewna ze tak bedzie w twoim przypadku!!!!
          pozdrowienia
          • marynamaj Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.08.07, 10:40
            Wczoraj zaczełam plamić i trafiłam na izbę przyjęć (po konsultacji z
            gin.)Po USG okazało się że dzidzia ma się dobrze, ale przy
            krwawieniach zawsze zalecają pobyt w szpitalu - jednak lekarz
            zasugerował ew. rozważenie leżenia plackiem w domu - za co jestem mu
            wdzięczna. Teraz leżę w domku, biorę No-spę i Duphaston i mam
            nadzieję że wszystko się uspokoi. Wczoraj spłakałam się okropnie,
            ale jak zobaczyłam malucha fikającego to od razu mi się poprawiło.
            Lekarz mi powiedział, że czasami mimo wysiłków lekarzy traci się
            ciążę ale jego zdaniem odbywa się to z powodu łamliwości chromosomów
            i nikt nie ma na to wpływu. Tak więc nie pozostało mi nic innego
            tylko czekać i mieć nadzieję że wszystko będzie dobrze.
            Fuka myślę ze to milczenie jest spowodowane wakacjami. Mam nadzieję
            że dziewczynki znowu zaczną pisać.
            • asik_24 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 23.08.07, 12:19
              Tak, tak, ja uciekłam, ale podczytywałam Was cały czas-nudno się
              zrobiło, mało piszecie, ale to ten wiek już pewnie daje się we znaki.
              Marynamaj-leż duuużo i ugłaskaj maleństwo. Będzie dobrze, ale dzidzi
              trzeba pomóc.
              Pozdrawiam wszystkie
              • kobieta741 Carotka - witamy :) 23.08.07, 19:40
                Witamy, witamy nową foremke smile
                I gorąco zachęcamy do częstego klikania smile
                Bo tak jak napisała asik - nudy sie zrobiły, bo kazy sie gdzies wakacyjnie
                porozjezdzał, albo sie chyba roleniwiłysmy i klikać sie nie chce smilesmilesmile
                • kobieta741 Dłużyzny... 23.08.07, 19:51
                  Witam wszystkie foremki wieczorową porą smile
                  U mnie tzw. "dłużyzny" bo teraz po staraniach pozostało tylko czekanie na efekty
                  no i dłuuuuuuuuuuuzy się to wszystko starsznie....
                  Wczesniej miałam wrazenie, ze nic w tym miesiącu nie wyszło, bo jakos nic sie
                  nie działo z moim organizmem, ale.... no własnie: od paru dni bolą mnie
                  strasznie piersi. Termin @ to koniec sierpnia...
                  Więc tak sobie myśle, ze chyba cos sie jednak dzieje smile
                  Testowac zamierzam dopiero w pierwszych dniach wrzesnia. No ale myśleć sobie
                  mozna, zobaczymy jak będzie smile

                  Mariola - dobrze ze widziałaś maleństwo na USG. To uspokaja. Lez plackiem tak
                  jak masz zalecone i myśl pozytywnie smile
                  Wszystko będzie OK smile Poczytaj cos na odprężenie, lekkiego i przyemnego smile

                  Blueish - no to zyczę udanego urlopowania i leniuchowania !!! I POGODY
                  przeeepięknej! smile Żebys nam nie zmarzła pod tym namiotem!
                  Udanych wakacji!

                  Asik - dobrze ze zaczełaś zamiast podczytywania, częściej u nas klikać smile
                  • kobieta741 Re: Dłużyzny... 23.08.07, 19:54
                    Agnesik - jak tam u Ciebie? smile Trzymam kciuki za staranka )smile

                    Fuka - a u Ciebie ?
                  • fuka1213 Re: Dłużyzny... 25.08.07, 17:49
                    Hej, hej,
                    faktycznie mnie tez sie wydawalo, ze nas wiecej.. ale nie szkodzi - malo ale za
                    to jaaaaakie!!!
                    U mnie nic nowego tak jak przypuszczalam starania znowu nie odniosly
                    spodziewanego skutku!!! Spozniona ale @ w pelni, z bolesciami, poceniem i calym
                    programem towarzyszacym!!!! A tu w poniedzialek wizyta u ginekologa, no ale
                    przynajmniej sobie z nim porozmawiam... zobaczymy co powie.
                    Tobie kobieta trzymam mocno kciuki, mam nadzieje Mariola, ze u ciebie wszystko w
                    porzadku i sie uspokoilo- uwazaj na siebie i wszystko bedzie dobrze!!
                    pozdrowionka dla was wszystkich!!
              • agnesik190 Nasza lista 24.08.07, 13:41
                W związku, że siedzę w pracy i troszkę się nudzę a dziewczynki ostatnio
                sugerowały, że nasz wątek mało aktywny, chciałam się zorientować ile nas jest.
                Ujęłam dziewczyny aktywne w ostatnim czasie. Jak kogoś pominęłam to przepraszam,
                chętnie dopiszę.

                Nasze 74, które doczekały się swoich pociech:
                - iwanni

                Nasze 74, które oczekują swoich pociech:
                - blueish
                - dzoanka3
                - marynamaj
                - adriana-p

                Nasze 74, które się starają:
                - kobieta741
                - asik_24
                - agnesik190
                - fuka1213
                - carotka74

                Wydawało mi się, że jest nas więcej.
    • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.08.07, 13:24
      Oj spadamy.
      Marynamaj leż i odpoczywaj.
      Kobieto, to może jednak się udało. Ja też testuję na początku września, ale nie
      liczę na nic. W lipcu mnie mdliło, bolało i nic. W sierpniu zero oznak. Może to
      i dobrze, bo planuję rozpocząć jeszcze studia podyplomowe, od października do
      czerwca.

      Pozdrowionka
      • marynamaj Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 24.08.07, 15:56
        Leżę, leżę i trzymama za Was kciuki baaaaaaaaardzo mocno.
        Poczytuję jakieś lekkie romansidła - tak 3 dziennie i pupa mnie już
        boli od tego leżenia
        Ściskam mocno
        • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.08.07, 16:48
          Cześć Dziewczyny!!!
          Witam Was serdecznie powakacyjnie i:
          - zazdroszcze blueish, ze dopiero zaczyna urlop...
          - szczegolnie serdeczne powitanie dla fuki i carotki (moze byscie
          postawily wirtualne ciacho jako wkupne, ja zjadam kazda ilosc
          slodkosci od kilku miesiecy smile))
          - Mariola - nic sie nie przejmuj, lezakuj i czytaj romansidla:
          mialam tak samo, miesiac lezalam, potem krwiak sie wchlonal i
          wrocilam do pracy
          - Asik - strasznie, strasznie mi przykro... sama to przezylam tylko
          raz, ale i tak nie bylo wesolo... poryczalam sie jak przeczytalam
          Twoje glaski dla brzucholka, ale dziekuje za nie bardzo i tak
          uczynilam
          - Agnesik - dzieki za zestawienie foremek, co do ciezarowek to chyba
          kolejnosc jest taka (dobrze pamietam?): najpierw bedzie Ada
          (wrzesien?), potem ja (pocz. listopada), zaraz potem blueish
          (grudzien?) i na koncu Mariola
          - no i dla Kobiety podziekowania za ciagle bycie dobrym duchem
          naszego watku i cieple slowo dla kazdego (a wlasciwie kazdej smile
          • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.08.07, 17:05
            ja tu poce swojego długaśnego posta, a dzoanka mnie wyprzedziławink
            kolejnośc ciężarówek jak najbardziej własciwa!
            pozdrufka!
        • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.08.07, 17:02
          Witajcie!!!
          przeczytałam wszystko co sie działo podczas mojej nieobecności i działo sie!!!
          Witam serdecznie fuke i carotkęsmile

          Mariola ja też leżałam z powodu plamienia w pierwszym trymestrze i wszystko
          dobrzesmile za 35 dni najpóźniej przywitam się z synkiem po tej stronie brzuszka!
          już nie moge sie doczekać! więc leż, odpoczywaj i nie myśl że pupa boli od
          lezeniawink)) bądź dobrej myśli!!!

          Asik - przytulam Cie mocno bardzo. nie wiem co jeszcze mogłabym napisać.

          za Kobietkę i Agnesik trzymam mocno kciuki i zazdroszczę przyjemnych chwil
          starańwink ja już nie mam siły na baraszkowaniewink

          Iwwani gratuluje mieszkania i mam nadzieję że już po przeprowadzce!

          ja wróciłam w środę, bo miałam wizytę u gina. wszystko w porządku, szyja długa i
          zamknięta, zero skurczy, serduszko małego bije jak powinnosmile moje samopoczucie
          też całkiem dobrze, fizycznie za to nieco gorzej. jestem już wielka i
          niezgrabna, trudno mi znaleźć wygodna pozycje nawet do spania.
          remont oczywiście w toku... wrrrr.... dopiero dzisiaj miałam gdzie rozlozyc sie
          z laptopem i zajrzec do netu. poza tym mam tesciów. teść pomaga Maćkowi w
          remoncie, teściowa sprząta. sa naprawde kochani. ja odpoczywam i z psem spaceruję.
          jutro wyjeżdżają, wtedy ja sie wezmę do roboty. czekaja na mnie 2 worki ciuszków
          po siostrzenicy. trzeba je przejrzec, dokupić co brakuje i wszystko poprać i
          poprasować.
          nie mamy wózka ani łóżeczka, tez trzeba bedzie kupic na dniach.
          więc pracy przede mną sporo, ale jakiej miłej!

          pozdrawiam wszystkie 74smile)))
          i cieszę się że wróciłam smile
          • marynamaj Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 25.08.07, 17:11
            Wielkie dzięki dziewczynki za wsparcie.
            Ada - zazdroszczę troszeczkę bo ja już na początku mam dość
            chodzenia w ciąży. Byłabym szczęśliwa omijając ten etap. Nie długo
            utulisz maleństwo.
            Współczuję jeśli chodzi o remont. Wiem że fajnie się planuje, ale
            jak się przedłuża to działa na nerwy. poza tym to sprzątanie -
            fajnie jest mieć dobrą teściową (ja też mam taką) - która pomoże.

            Asik - trzymaj się. Przytulam mocno.

            Trzymajcie się dziewczynki
            • asik_24 dziękuję dziewczynki 25.08.07, 17:21
              Dziękuję Wam bardzo. Trzymam się dobrze,przynajmniej tak mi się
              wydaje i czego nie było ostatnim razem,zamierzam jeszcze w tym roku
              podjąć kolejną próbę. A będzie jak Bóg zechce.
              Byłam u fajnego gina (wreszcie!) i jakoś tak pozytywnie patrzę w
              przyszłość. Może to zasługa dziewczyn,które w ostatnim czasie
              przeżyły co ja, a są naprawdę super optymistycznie nastawione.
              W każdym razie najważniejsze,żeby ciężaróweczkom jak najszybciej
              minął czas do utulenia maleństwa.A Wy niezaciążone-do roboty!
              • fuka1213 Re: dziękuję dziewczynki 25.08.07, 17:55
                super asik, ze tak optymistycznie cie slychac! Masz swieta racje wszystko w
                rekach Boga, aczkolwiek nasze starania tez nie sa bez znaczenia, ajakie przy tym
                przyjemnesmile) wiec do dziela i wszystko bedzie super!!
            • fuka1213 Re. dziewczyny mam do was pytanko? 25.08.07, 17:58
              czy macie jakies doswiadczenia z inseminacja? powoli mnie kusi i zaczynam sie
              nad tym zastanawiac??
              • kobieta741 Re: Re. dziewczyny mam do was pytanko? 26.08.07, 00:36
                Ale naklikałyściesmile)) Fajnie smile))
                A ja zagladam na chwilke meczona po wycieczkowej sobocie... Fajowo bylo,
                nałazilismy sie, nogi bola...
                Pogoda nam wyjatkowo w ten weekend dopisuje, wiec korzystamy ile wlezie smile Jutro
                wycieczkowania sie ciąg dalszy smile
                Dobrej nocki dzieczyny smile

                Fuka - niestety nic nie wiem na teman inseminacji... ALe z tego co kojarze to
                nie robilas testów owulacyjnych, ani zadnych badan sobie i swojemu M. Powinnas
                od tego zacząc.
                • iwanni Re: Napisalam wyzej w Re:Mam dola 26.08.07, 11:23
                  nie wyswietlaja mi sie nowe watki i myslalam ze nic juz nie jest
                  napisane ...jak napisalam dopiero wtedy pojawily sie nowe wtaki a
                  moj zostal daleko w tyle...coraz czesciej mam klopoty z tymi watkami
                  i wogole jak wchodze na forum to nie wyswietlaja mi sie nowe watki z
                  datamisadtakze moj watek jest pod MAM DOLA z 26.08.07
                  pozdrawiam
                • fuka1213 Re: Re. dziewczyny mam do was pytanko? 26.08.07, 15:28
                  masz racje kobieta!!!
                  ale jestem taka niecierpliwa !! wiem wiem,ze musze najpierw zaczac od podstaw.
                  Jutro wizyta u gina wiec ide pelna nadzieji i napisze jak sie cos dowiem -
                  pozdrowionka
                  • dzoanka3 Re: Re. dziewczyny mam do was pytanko? 26.08.07, 21:23
                    fuka zwykle zaczyna sie od badania poziomu hormonów: progesteron i
                    prolaktyna ("zwykła" i po obciążeniu). Ja zrobiłam te badania po
                    roku starań, najpierw zwykły progesteron i prolaktyne i było ok, a
                    potem ta druga prolaktyne - wyszła za wysoka i zaczelam brac
                    bromergon - a potem sie okazalo, ze wyszła za wysoka, bo juz wtedy
                    bylam w ciąży smile) Równocześnie partner powinien zrobić test
                    nasienia. Jeśli te wszystkie wyniki są ok, kobieta robi badanie
                    drożności tzw. HSG - moja ginka powiedziała mi, że to jeśli po tych
                    wszystkich badaniach po kolei nic nie stwierdzi, wtedy odeśle mnie
                    do speca. Na szczęście nie musiała. Mam za to kilka znajomych par,
                    które próbowały inseminacji, nawet kilka razy. Żadnej się nie udało.
                    Jednej udało się dopiero po in vitro (pierwsze dziecko, a potem
                    niespodzianka i drugie przyszło samo), dwie kolejne zdecydowały się
                    ostatecznie na adopcję po nieudanych inseminacjach i in vitro, a
                    jedna ciągle walczy...
    • agnesik190 Nasza lista - poprawione 27.08.07, 12:19
      Nasze 74, które doczekały się swoich pociech:
      - iwanni

      Nasze 74, które oczekują swoich pociech:

      - adriana-p (wrzesień)
      - dzoanka3 (listopad)
      - blueish (grudzień)
      - marynamaj (marzec)


      Nasze 74, które się starają:
      - kobieta741
      - asik_24
      - agnesik190
      - fuka1213
      - carotka74
    • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 28.08.07, 15:25
      Kobieto, kiedy testujesz? Chyba już czas na teścik u Ciebie.
      Ja w tym miesiącu nie testuje, bo czuję, że okresik niebawem się pojawi.
      Adriana wrzesień tuż, tuż dlatego ja już dzisiaj życzę ci szczęśliwego porodu i
      cudownych chwil po.
      Ucałuj maleństwo ode mnie.
      • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 28.08.07, 15:44
        Agniesik wielkie dzięki!
        na razie latam po domu i szykuje wszystko na przyjęcie najwazniejszego lokatora
        smile a brzuch to juz chyba do kolan mi wisiwink
        czekam na wieści kochane, która zajmie moje miejsce na liście ciężarówekwink))
        ja niedługo dołączam do Iwanni!!!
        • iwanni Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 28.08.07, 16:05
          adrianna czekam na wiescismilejak juz bedzie malenstwo na swiecie to
          sluze radasmiletrzymam kciuki i zycze szybkiego i bezbolesnego
          porodu...moja Amelcia 3 wrzesnia skonczy 3 miesiace...czas szybko
          leci i niedlugo napiszesz ze i Twoje tyle masmile

          wszystkim oczekujacym zycze wytrwania a starajacym sie aby sie
          udalosmile)

          Pozdrawiam
          • kobieta741 Znowu klikam w nocy... 29.08.07, 00:33
            Czesc dziewczyny smile
            A ja znowu klikam w nocy... bo znowu jestem zabiegana i czasu mi brakuje na
            wszystko. Wczoraj nie mialam nawet sil zajrzec na nasze forum, bo po prosu padłam.
            Dzisiaj obiecalam sobie ze choc słówko skrobne.

            Testowac chcialam za jakies 3, moze 4 dni. Natomista powiem Wam szczerze, ze nie
            mam obecnie zadnych objawów... Troche mnie bolą piersi i na tym koniec. Wiec
            chyba nic nie wyszło z sierpniowych starań. Własnie dzis brzuch mnie jeszcze
            zaczął bolec jak na @, wiec pewnie czekają nas starania we wrzesniu.

            Agnesik - dzieki za stworzoną listę smile A kiedy Ty testujesz??

            Adriana - jak samopoczucie ?? Jak skurcze przepowiadające? Wrzesien za pasem, i
            trzymamy kciuki za szczęśliwe i szybkie narodziny maleństwasmile

            Iwanni - alez ten czas leci... Amelcia ma juz 3 miesiące.. Jakos to tak juz
            dziwnie jest ze czyjeś dzieci to tak szybko rosną... smile
            Jak ze spaniem w nocy?? Wynalazłaś jakąś metodę ??

            Dzoanka - ciesze sie ze wróciłaś smile

            A jak tam nasze nowe foremki???

            Pozrawiam dziewczyny,
            ide spacsmile papaa
    • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 29.08.07, 09:50
      Kobieto ja powinnam testować 3 września, ale do tego czau z pewnością okresik
      przyjdzie.
      Adriana a ty w którym szpitalu rodzisz?
      Ja Filipka rodziłam w Trzebnicy i byłam, bardzo zadowolona z tego szpitala.

      Pozdrowionka dla Wszystkich 74.
      • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 29.08.07, 11:46
        witajcie!
        u mnie przygotowania w toku, mam jeszcze chwilę, bo termin na 29-go wrzesnia
        dopiero. ale koło 20-go mam urodzić, bo jesli nie to na wywołanie. samopoczucie
        nienajgorzej, choc godzina pracy + 2 godziny odpoczynkuwink
        Agnesik wybieram sie na Brochów, tam lekarz prowadzący i szkoła rodzenia
        zrobiona, co oznacza znajoma położną. ale jesli nie będzie przyjęć, a to
        niestety sie zdarza, to na Trzebnice uderzamsmile
        moja kolezanka rok temu tam rodziła i tez bardzo zadowolona. innych szpitali pod
        uwagę nie bioręsmile
        • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 30.08.07, 17:49
          A ja od dzisiaj niestety znowu na L4, tym razem pewnie już do końca.
          Wczoraj na USG okazało się, że szyjka prawie o połowę za krótka, mam
          założony pessar, nakaz ograniczenia aktywności i oszczędnego trybu
          życia.... pracuję więc trochę zdalnie z kanapy, jak zwykle z
          laptopem na kolanach. Wczoraj byłam tym trochę podłamana, tak nagle
          zostałam zaaresztowana w domu, ale już się chyba z myślą oswoiłam.
          Za to pewnie będę teraz częściej zaglądać na forum smile
          • asik_24 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 30.08.07, 19:17
            To zaglądaj, zaglądaj jak tylko dasz radę, bo tu nuudy.
            Tylko dużo odpoczywaj, żeby maleństwo jeszcze trochę wytrwało w tym
            lepszym świecie. Dobrze, że masz laptopa. Ja się śmiałam jak gin
            kazał mi leżeć na początku ciąży, że to chyba będzie niezbędna
            rzecz, pierwsza jaką kupi mężuś. na razie się nie przydał. Nic to.Ty
            musisz leżeć. Wytrwałości i ugłaskaj (leciutko,bo ponoć głaskanie
            może powodować skurcze)maleństwo.
            • kobieta741 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 30.08.07, 21:42
              Adriana - to Ty juz w zasadzie masz "z górki" smile)
              Ja w ostatnich dniach ciązy to sie czułam jak słonica smile Ledwo sie ruszać mogłam.

              Dzoanka - dobrze ze masz podłaczenie do netu, wiec i wtedy to kanapa nie straszna.
              Oszczędzaj sie, lezakuj i klikaj smile Dobrze ze udało Ci sie wyjechać na wakacje! smile

              Ja dzis tyle sie nałaziłam, ze nogi mi wręcz odpadają... Ledwo doczlapalam do
              domu. Tutaj w czwartek to taki dzien zakupów - sklepy sa czynne do 20, wiec
              mozna sobie dłuzej połazic i pooglądac. No i koniec wakacji, więc szał
              wyprzedaży trwa w najlepsze smile No i jak nie korzystac????? smile
              Pozdrawiam smile
              • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 01.09.07, 20:56
                cześc dziewczyny!
                teraz nie mam czasu na forum, bo ciągle cos do zrobienia! ale powiem Wam, że
                dzisiaj zakończylismy zakupy dla małegosmile)) teraz znowu pranie i prasowanie
                mnie czeka, ale jakie przyjemnewink))
                buziaki dla wszystkich 74!!!!!!
                • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 01.09.07, 23:16
                  Witam rocznik 74, przebrnęłam przez cały wątek, przeczytałam
                  wszystkie posty i chcę do was dołączyć smile))
                • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 01.09.07, 23:19
                  Witam rocznik 74, przeczytałam wszytskie posty i chcę do was
                  dołączyc smile))
                  • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 01.09.07, 23:29
                    Na razie pozneję to forum więc jak widac powyżej mam lekkie problemy
                    ale mam nadzieję że w końcu się nauczę smile))
                    Mam nadzieję że jutro skrobnę cos o sobie i swojej rodzince smile))
                    Pozdrawiam wszystkie dziewczyny z wspaniałego rocznika 74 smile))
                    • asik_24 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.09.07, 07:47
                      Naprawdę przeczytałaś wszystkie posty? O mamo!!!!!!!!
                      Podziwiam z całego serca i witam
                    • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.09.07, 10:31
                      Witaj 74agajg!
                      jestem pod wrażeniem że przeczytałas cały wątek smile))
                      zapraszamy serdeczniesmile
                      • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.09.07, 10:53
                        Cały, calusienki, zajęlo mi to dwa dni ale dałam radę - lubię
                        czytać smile))
                        A teraz coś o mnie i rodzincesmile))
                        Od 16 lat jestem z tym samym facetem, od 13 jest moim mężem smile))
                        Jesteśmy rodzicami dwóch wspaniałych córek:Nikola 13L, Kornelia 8L.
                        Zawsze chciałam mieć więcej dzieci niż 1 ( bo sama do19 r.ż byłam
                        jedynaczką, więc choć mam 2 siostry to i tak czuję się jedynaczką ).
                        Od zawsze też chciałam mieć synka ( to takie moje jak na razie nie
                        spełnione marzenie ). Po urodzeniu młodszej córki - powiedziałam że
                        nigdy już więcej rodzić nie będę, potem trochę mi przeszło, miałam w
                        ciągu tych ośmiu lat różne fazy od wielkiej chęci na maluszka po
                        zupełną niechęć ( bo po co nam to - dziecwzyny odchowane itp.).
                        W międzyczasie wybudowaliśmy dom więc to też pochłaniało nas, ale w
                        końcu mnie naszło i podjęłam decyzję. Wyczytałam wszyst w necie -
                        jak zaplanowac płeć i zabralismy sie do pracy smile))
                        Co z tego będzie to nie wiem ale planowana @ na 11.09 - zobaczymy.
                        Trochę naklikałam więc kończę.
                        Pozdrawiam wszytskie 74 i wysyłam wszytskim dziewczyną dobre
                        fluidki~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~>
                        • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.09.07, 11:46
                          cześć aga, tez jestem pod wrazeniem, ze przeczytalas caly watek...
                          ja czasem mama problem po kilkudniowej nieobecnosci nadrobic
                          zaleglosci... moze maly tescik ze znajomosci tresci? wink))
                          • kobieta741 Witaj aga :) 03.09.07, 23:00
                            Podziwiam za przeczytanie wątku!!!!!!!!!
                            Szok smile)) Gratuluje wytrwalosci i witam serdecznie!!!!!!!
                            Mam nadzieje ze dobrze sie u nas poczujesz smile
                            • agnesik190 zacisamy 04.09.07, 09:02
                              Kobieto zaciskam mocno kciuki! Czekam na wieści!
                              U mnie również nadal brak okresu, testu nie zdążyłam zrobić, bo zaspałam.
                              Zrobię jutro!
                              • asik_24 agnesik, kobieto - mocno trzymam kciuki 04.09.07, 09:08
                                Kobieto, nie śpij już! Testuj i dawaj znać
    • 1_tami Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.09.07, 14:46
      witaj!jestem rocznik 74-jak ty. mam odchowane dziecko 7 latka(7.10mc)
      a za pół roku bedzie nas więcej.syn się cieszy ja dostałam bzika
      większego jak za pierwszym razem.nie chodziłam po lekarzach i nie
      robiłam rzadnych badań gdyż cały czas kontroluje swój stan
      zdrowia.miesiąc przed zajściem zaczełam przyjmować kwas
      foliowy.Iwszystko jest ok.decyduj sie i powodzenia i nie myśl za
      wiele.pozdrawiam cie tami
      • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.09.07, 15:04
        hmmm...
        Tami chyba przeczytała dla odmiany tylko pierwszego postawink))
        i skierowała odpowiedź do Ciebie - Kobieto smile))
        • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.09.07, 17:08
          Dozanka mam wprawę w nadrabianiu zaległości forumowych, co prawda
          nie z tego forum smile))
          Witam nową z 74 smile))
          • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 02.09.07, 19:42
            Żeby nie było przydługawo dokończe teraz moją myśl rodzinną:
            Teraz marzę o tym żeby zaskoczyć, potem żeby dzidzia była zdrowa bo
            bardzo dobrze wiem że to jest naistotniejsze a jesli się uda trafić
            z płcią będzie fajnie jesli zaś urodzi się 3 dziewczynka też będzie
            fajnie - choć moje córy nie za bardzo chcą o tym słyszeć smile))
            Tym bardziej że imiona dla dziewczyny są a z chłopięcymi gorzej smile))
            Na razie czekam na testowanko lub @.
            Dodam tylko że mój mąz jeszcze nigdy tak nie przeżywał smile))
            Wysyłam fluidki starającym się ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Zafasolkowanym życze dużo dużo zdrówka.
            A mamuśką zdrowia dla dzieciaczków,przedewszystkim dla tych
            mniejszych ale o większych też nie można zapominać.
            I znowu wyszło długo - mam nadzieję ze Was nie zanudziłam.
            • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 03.09.07, 12:28
              Witam nowe dziewczyny "74".
              Kobieto daj koniecznie znać co u Ciebie?, ja tutaj umieram z ciekawości a Ty
              nic nie piszesz. Już chyba wiesz czy się udało czy też staranka przenosisz na
              następny miesiąc.
              Ja powinnam okresik dostać dzisiaj, jeszcze go nie ma, czuję się okresowo. Testu
              jeszcze nie robiłam, ale jeżeli dzisiaj okres nie przyjdzie to jutro robię , mam
              już w torebce. A więc zaciskajciesmile)
              • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 03.09.07, 13:33
                To ja zaciskam kciukasy z całych sił, i mam nadzieję że się udało.
                Kobieto pisz co tam u Ciebie - matko wątku smile))
              • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 03.09.07, 14:01
                Agniesik trzymam mocno kciuki!!!
                a Kobieta już nie pierwszy raz nas trzyma w niepewnościwink))
                Kobietko! czekamy na wieści!
                • kobieta741 Wybaczcie :) 03.09.07, 23:11
                  Czesc dziewczyny smilesmile
                  Wybaczcie milczenie - nie robie tego celowo ! Bylam bardzozajeta: praca, dom,
                  szkola syna, moja szkola i jeszcze goscie na dokladke... smile biegalismy,
                  zwiedzalismy, zakupy itp, itd.
                  Wieczorem to bylam tak zmęczona ze ledwo docierałam do łóżka!
                  A teraz garsc pozytywnych wiesci: @ nadal brak!!! smile
                  Nie bardzo sie nad sobą rozczulalam w tym miesiacu i nie wsłuchiwałam sie
                  specjalnie w objawiy itp. Same wiecie ci i jak smile
                  Brzuch mnie momentami pobolewa zupełnie jak na @...
                  Odczekalam do 34 dnia cyklu (ostatnia @ byla tak poźno) i jutro rano robie test!
                  smile
                  Trzymajcie kciuki!!! MAm nadzieje smile)

                  Pewnie gdyby nie to cale zamieszanie z goścmi i wycieczkami, to testowałabym
                  szybciej, bo bym przecież nie wytrzymała smile A tak, to nie mialam za duzo czasu
                  by sie nad testowanie zastaniawiac i jakos ten czas tak szybko mi zleciał smile
                  Do jutra dziewczyny smile

                  No i jeszcze raz witam nasze nowe 74 smile 74Agajg - podziwiam szczerze za
                  przeczytanie tych naszych wypocin smile

                  papaa
                  • adriana-p Re: Wybaczcie :) 03.09.07, 23:32
                    kobietko wybaczamywink)))))))))))
                    palce mocno zaciskam !!!!!!!!!!!!!!!
                    • kobieta741 Re: Wybaczcie :) 04.09.07, 01:39
                      Dzięki Ada smile
                      A ja z tego wszystkiego to cos zasnąć nie mogę smile)) Krece sie i wierce i znowu
                      zaglądam do netu smile
                      Ten laptop to jednak fajowy wynalazek!

                      Tescik lezy naszykowany i czeka do rana smile
    • j.h.c3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 04.09.07, 09:28
      Hej dziewczyny.Chciałabym do was dołączyć.Dopiero teraz trafiłam na wasz
      wątek.Niestety ja z 73` ale koniec 3tc(wysyłam wam ciążowe fluidy).Starsza
      córcia 5 maja kończy 9 lat a ja teraz termin mam na 6 maja.Uwielbiam sierpniowe
      dzieci.W przyszłym roku będzie piękne lato,bo jak rodzę to zawsze jest piękna
      pogoda(z doświadczenia już wiem).Wasz wątek poprawił mi humor,bo od koleżanek
      słyszałam że jestem za stara.Same mają właściwą ilość dzieci.Jestem z
      Gdańska.Trzymam kciuki za zaciążone i starające się.
      • agnesik190 Re:Uaktualniona lista 04.09.07, 09:52


        Nasze 74, które doczekały się swoich pociech:
        - iwanni

        Nasze 74, które oczekują swoich pociech:

        - adriana-p (wrzesień)
        - dzoanka3 (listopad)
        - blueish (grudzień)
        - marynamaj (marzec)
        - j.h.c3 (maj)


        Nasze 74, które się starają:
        - kobieta741
        - asik_24
        - agnesik190
        - fuka1213
        - carotka74
        -74 agajg
        • adriana-p Re:Uaktualniona lista 04.09.07, 10:18
          j.h.c3 witaj w naszym gronie!!!

          agnesik - szlejeszwink))

          ale dzisiaj zimno! brrrr.... wyszłam z psem i po 10 minutach wróciłam zmarznieta
          na kość! teraz idę znaleźć cos ciepłego w co sie zmieszczę, bo jadę do szpitala
          po zgode na poród rodzinny. podobno formalność, więc wkurza mnie że musze się
          ciągnąć przez miasto po jakąś pieczątkę uncertain
          • 74agajg Re:Uaktualniona lista 04.09.07, 11:43
            Kobietko trzymam kciukasysmile))
            Adrainna u nas te formalności to mogą zabić człowieka wrrrr.
            j.h.c3 gratuluję też lubię majowe dzieciaki sama mam dwie córy
            majowe i jak wszytsko dobrze pójdzie to może trzecie też będzie
            majowe smile))Co do starości kto Ci gada takie głupoty....
            U nas też zimno i szaro - chyba jesień sad(((
            • j.h.c3 Re:Uaktualniona lista 04.09.07, 12:04
              Dziewczyny gdzie wy jesteście,że jest tak zimno.Zapraszam nad morze,13 st
              (rewelacja to może nie jest ale za to piękne słońce,nawet kurtka nie jest
              potrzebna).Co do starości, to moje dobre koleżanki są takie życzliwe w
              mowie.Teraz słyszę, a co zrobisz jak będziesz miała bliźniaki i ze współczuciem
              kiwają nade mną głowami.Powiedziałam,że jedno oddam im,bo nie bedę miała
              wyjścia.Ha,ha..
              • 74agajg Re:Uaktualniona lista 04.09.07, 12:49
                Dobrze że nie mam takich koleżanek, mam za to koleżenkę która ma
                jeszcze więcej lat niż ja, czeka na 3 dziecię i wcale nie uważam że
                jest za stara smile))
                Ja mieszkam w Karkonoszach i u nas już parwie zima sad((
                • asik_24 Kobieto!!!!!!!!!!!-daj znać 04.09.07, 12:53
                  • kobieta741 Udało sie!!!!!!!! 04.09.07, 17:24
                    Juz jestem smile Własnie dotarłam do domu smile

                    Dziewczyny - udało się smile)))

                    Dzis rano w pospiechu robiłam test, i wyszły od razu dwie grube krechy smilesmile

                    Nie moge ciągle uwierzyc !
                    • adriana-p Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.07, 17:29
                      tak bardzo się cieszę!!!!!!!!!!!!!!!!
                      Witaj Kochana w gronie ciężaróweksmile)))))))))
                      • kobieta741 Re: Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.07, 17:33
                        Dzięki, dzięki smile)))
                        • asik_24 Re: Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.07, 17:55
                          Jejuniu. Cudnie! Naprawdę,z całego serca gratuluję i zyczę cudownej
                          ciąży i zdrowiutkiego dzidziulka
                          • agnesik190 Re: Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.07, 18:37
                            Gratuluję i spokojnych 9 miesięcy życzę!!!!
                            • dzoanka3 I ja gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.07, 19:54
                              O rany!!!!! Supeeeeer!!! Kobieto, szampana to nam już nie postawisz,
                              ale niech będzie chociaż lemoniada z babelkami!!! No to teraz mocno
                              trzymam kciuki zeby wszystko dalej szło jak po maśle.. Masz jakieś
                              życzenia co do płci? Cieszę się BARDZO, łezka się w oku zakręciła...
                        • j.h.c3 Re: Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.07, 19:54
                          Gratuluję.Super wiadomość.Niech dzieciątko dobrze rośnie i jak najłatwiejszych
                          tych 9 miesięcy ci życzę.
                          • 74agajg Re: Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.07, 22:39
                            Ogromne GRATULACJEsmile))
                            Życzę zdrowia i jeszcze raz zdrowia. I oczywiście samych
                            przyjemności przez te 9 m-cy.
                            • kobieta741 Re: Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.07, 22:53
                              Dziewczyny, kochane jesteście smile
                              Miło sie czyta te Wasz ciepłe słowa smile
                              Ja jestem jeszcze chyba w szoku...

                              No i stawiam tą lemioniade z bąbelkami smile Kto sie przyłacza ??
                              • adriana-p Re: Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.07, 23:02
                                ja z przyjemnością wypiję!!! a w szoku pewnie Kobietko jeszcze dłuższy czas
                                będzieszsmile)) to przecież taki cud to nowe życie. i serduszko które zacznie bić
                                pod twoim sercem...

                                ja dzisiaj byłam u gina i usłyszałam że nie doczekam do terminu. synek może
                                wyjść w każdej chwili! wszystko niziutko, mały gotowy do zmiany otoczenia!
                                więc mocno zaciskam nogi, żeby wytrwać do wagi, do 23-go. wtedy mogę sama wybrać
                                w nagrode imię dla synka. Maciek bardzo nie chce syna-panny, bo jego najlepszy
                                przyjaciel jest panną. i czasami zachowuje sie faktycznie jak babawink))
                                inaczej to chyba nigdy nie dojdziemy do porozumienia w kwestii imienia dla malca!
                                ja bym chciała Bartosza albo Michała. Maciek uparł sie przy Franku.
                                i jesli urodze wczesniej, to jak nic będzie Ksawery - jedyne imie jakie oboje
                                akceptujemy wspólnie!
                                • 74agajg Re: Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.09.07, 23:14
                                  To ja łapię te bąbelki bo w pracy jestemsmile))
                                  Adriana to trzymam kciuki żebyś dotrwała do tej Wagi,a Ksawery to
                                  bardzo ładne imię smile))
                                  • kobieta741 Re: Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.09.07, 09:01
                                    No to imprezujemy na całego smile Bąbelki to fajna rzecz smilesmile
                                    Ada - trzymam kciuki za dotrwanie do Wagi !!! Ale Panna wcale nie jest zła smile A
                                    jeden kolega nie musi potwierdzac teorii smile Znam bardzo fajnych ludzi ze znaku
                                    Panny - i facetów i babki smile Są OK.
    • katarzyna.br Re: ja też chciałabym dołączyć... 05.09.07, 07:42
      chyba mogę, co? Ja jestem rocznik 73, więc w sumie jesteśmy
      rówieśniczki. No cóż, ja cały czas jestem "starająca się" o drugie
      dziecko - już 15 cykli. Córeczkę urodziłam w wieku 30 lat i w ciąże
      zaszłam bez problemu. No a teraz, cóż kiepsko. LEczymy się w
      klinice niepłdonści ale jakoś bez rezultatu. Miałam jedną
      inseminację - nieudaną i lekarz namawia nas cały czas na in vitro.
      Dodam że problem leży po stronie męża. Kiepska morfologia plemników,
      którą niestety trudno poprawić. Musiałby się chyba zdarzyć cud żebym
      zaszła w ciąże naturalnie. Powoli tracę nadzieję.
      No ale za Was trzymam kciuki, oby udało się jak najszybciej a
      forumoczikom którym się udało życzę spokojnej ciąży.

      Pozdrawiam
      • kobieta741 Re: ja też chciałabym dołączyć... 05.09.07, 09:07
        Katarzyna - serdecznie witamy w naszym gronie !! smile

        Zresztą serdecznie sciskam dziewczyny które ostatnio do nas zaklikały, a w całym
        tym zamieszaniu nie miałam jak odpowiedzieć... smile
        Mam nadzieje ze bedziecie się fajnie u nas czuły smile

        Kasia - ale jakos w pierwszą ciążę udało się zajść... nie wiem co się stało w
        tym czasie z Twoim M ze tak sie pogorszyła jkośc plemników... Co mówią lekarze?
        • katarzyna.br Re: kobieta741 05.09.07, 13:33
          Dziękuje za miłe przywitanie. Co mówią lekarze - no niestety nic
          dobrego - podobno tylko in vitro daje nam jakąś szansę. a jesli
          chodzi o męża, to niestety przyczyny pogorszenia się plemników nie
          znaleziono, mimo że maż przebadął się wzdłuż i wszerz. Ale z drugiej
          strony te parametry mogą się za jakiś czas poprawić i los może nam
          zrobić niespodziankę - tylko nie wiadomo kiedy.

          A może właśnie z Wami się uda, tak jak napisałam adrianie-p wyczuwam
          tu poytywną energię.

          Pozdrawiam
          • katarzyna.br Re: kobieta741 05.09.07, 13:37
            I jeszczo jedno grtauluję ciąży - właśnie doczytałam że udało Ci
            się.Fajnie
      • agnesik190 Dwie tłuste krechy!!!!!!! 05.09.07, 09:11
        Wszystkim dziewczynom które mocno zaciskały dziękuję! Jak widać pomogło! Na
        dzisiejszym teście pokazały się dwie tłuściutkie krechy! Łezki szczęścia
        poleciały same, a ja nie mogę w to uwierzyć!!!
        • asik_24 Re: Dwie tłuste krechy!!!!!!! 05.09.07, 10:05
          Niesamowite! Cieszę się ja Wy, dziewczynki!
          Trzymaj się mocno.
          Radosnej ciąży i ciesz się tymi najpiękniejszymi chwilami
          najbardziej jak mozesz.
          Gratuluję ogromniasto!
        • adriana-p Re: Dwie tłuste krechy!!!!!!! 05.09.07, 10:07
          Agnesik to cudownie!!!!!!!!!!
          az dreszcz mnie przeszedł jak przeczytałam twój post!!!!!!!!!!!
          serdecznie gratuluję i bardzo sie cieszę że grono ciężarówek powiększyło się aż
          o dwie!!!!
          ściskam mocno dziewczyny!!!

          Kasiu witaj w naszym gronie! jak widzisz fluidy wysyłamy pozytywnesmile zapraszamy
          serdecznie!
          • katarzyna.br Re: adriana - p 05.09.07, 13:28
            Dzięki za fluidki, ile ja już się ich nałapałam - no ale niestety
            nie pomagają. No ale może w waszym gronie w końcu uda się - wyczuwam
            tu pozytywną energię.

            Pozdrawiam
        • kobieta741 Re: Dwie tłuste krechy!!!!!!! 05.09.07, 18:47
          Agnesik - cieszę sie ze TY TEZ!!!!!!!!!!!!!! smilesmile Ale fajowo smilesmile
          No to mamy razem termin na maj smilesmile
          Gratuluje i zdrówka zycze smile
    • lolka332 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.09.07, 11:33
      HEJ DZIEWCZYNYsmilejestem rocznik74 i mam syna 9lat i teraz jestem w
      31tc w listopadzie pojawi sie drugi synussmilepozdrawiam pawink
      • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.09.07, 13:33
        Witam nowe dziewczyny smile))
        Agniesik ogromne GRATULKI smile)) i dużo zdrówka, widze że sierpień był
        szczęśliwy więc może i nam się udało, muszę jednak jeszcze trochę
        poczekać.
        • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.09.07, 13:41
          Kasiu pewnie to już wiecie bo skoro się leczycie ale napisze co mi
          tam dobrych rad nigdy za dużo....
          Na forum starania, dziewczyny podają swoim mężusią różne
          wspomagacze, nie wiem czy próbowaliście czegoś takiego.
          Trzymam za Was kciuki i zycze maleństwa jak najszybciej.
        • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.09.07, 13:52
          AAAAAAAAA, dziękuję!
          I życzę Ci z całego serca, abyś jak najszybciej przeskoczyła ze starających sie
          do oczekujących, najlepiej jeszcze we wrześniu.
          A kiedy testujesz?
          • 74agajg Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.09.07, 14:12
            Planowana @ 11.09 - jak nie przyjdzie to chyba nie wytrzymam i
            zrobię test 12, zobaczymy jak bedzie najchętniej już bym zrobiła.Tak
            mnie męczy ta niepewność.
            • dzoanka3 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.09.07, 14:28
              no nie moge, co za owocny miesiac nam sie zrobił, Agnesik - też
              gratuluję i dawaj szybka tą lemoniadę!!! Lolka - witam
              serdecznie "rówieśniczke", też jestem w 31 tc, termin też niby na
              listopad, ale chyba nie dotrwamy... mam nadzieję, że jeszcze choć
              miesiąc uda się przeczekać
              • lolka332 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 08.09.07, 09:37
                Dzoanka3 czemy mamy nie dotrwac?kto jak kto ale my...smiledamy rade!
                choć kregoslup mnie b.boli musimy jakos wytrwac juz z górkismile
                pozdrawiam Cie i trzymam kciuki.
      • mia17 i ja - 05.09.07, 16:01
        z rocznika 74, wczoraj zobaczyłam swoje pierwsze, upragnione 2 kreski wink
        teraz tylko, zeby nic zlego sie nie przydarzylo "po drodze", a w maju urodze moj
        skarb wink)
    • tititu Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.09.07, 15:57
      Hej! Spiesze doniesc, ze ja tez urodzilam! Wiec bede druga, po
      Ivanni. Synek ma sie dobrze, rodzice szczesliwi, starszy brat
      cierpliwy bardziej niz sadzilismy... Po prostu cudnie!
      Zycze Wam wszystkim Dziewczyny i Kobiety tej radosci, czulosci i
      zoltych strzelajacych prosto w koszule kupek. smile))
      • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.09.07, 16:26
        Dzoanko, faktycznie ten sierpień owocny.
        Lemoniadę, proszę bardzo, zapraszam wszystkie dziewczyny. Pijcie, pijcie nasze
        zdrówko.
        Mia17 napisz coś więcej o sobie, fajnie, że dołączyłaś do nas.
        Kobieto zapraszam na majóweczki, na tym forum wg. mnie są lepsze, bo leci post
        za postem i można na bieżąco pisać co komu na duszy, na prywatnym porozdzielane
        na tematy i trzeba kilka razy tworzyć posty. Mia 17 już jest na majóweczkach.
        A tak poza tym witam wszystkie nowe dziewczyny, a wszystkim starającym sie
        wysyłam pozytywne fluidki.
        Dzoanka trzymam kciuki abyś dotrwała przynajmniej jeszcze miesiąc i za Ciebie
        Adriana również mocno trzymam kciuki abyś urodziła w tym swoim wymarzonym
        terminie zdrowiutkiego dzidziusia.
        • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.09.07, 16:37
          Tititu serdecznie gratuluję!!!! niech maluszek chowa się zdrowo szczęśliwa
          mamusiu!!!

          Witam nowe dziewczyny i pozdrawiam ciężarówkismile))

          dziekuję za życzenia i mówie Wam, że nie ma znaczenia kiedy maluszek zdecyduje
          się opuścić mój brzuchol! panna czy waga nie ma znaczenia! tyle że o imię
          powalczymy z M.wink ważne żeby synek zdrowy był!!! coś czuję że nie doczekam do
          23-go. w ciągu tygodnia zamelduję się rozpakowanawink)) tak mi szósty zmysl i
          mały w brzuchu podpowiadająwink))

          Dzoanka trzymaj sie cieplutko!!! leż duzo, odpoczywaj, będzie wszystko dobrze.
          • agnesik190 Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.09.07, 16:43
            A i jeszcze jedno adriana ja właśnie jestem panna - 18ty wrzesień.

            Tititu, ja również gratuluję.

            Oj tyle zmian zaszło, muszę uaktualnić naszą listę.
            • adriana-p Re: Dziewczyny starające się - rocznik 74 :) 05.09.07, 18:30
              Agnesik, ja dzisiaj zrobiłam sobie przegląd znajomych panien i wag. i jestem
              pewna że życie z panną będzie 100 razy łatwiejsze niz z wagą smile
              więc nie czekam, zaczynam chodzić na długie spacery z pieskiem, może i w
              sypialni M. da się pomolestowaćwink a o Michała będę walczyćwink))
            • kobieta741 Ale sie gorąco zrobiło :)))) 05.09.07, 18:53
              Gorąco w tym naszym wątku smile)) az sie poparzyc mozna smile)) Ciązowe fluidki jak
              widac szaleją na max smile
              Agnesik - gratuluje raz jesze ( wpisałam się wyżej z gratulacjami) no i
              faktycznie masz co robic z uaktualnieniem listy smile)

              Tititu - gratuluje serdecznie!!!

              WItam dziewczyny które ostatnio do nas dołączyły smile

              Agnesik - no i wpraszam się na tą lemoniadę smile Impreza za imrezą ostatnio smile)) I
              aż się w głowie kręci od tych bąbelków smile))
              I zaraz klikam na majówki smile
              • 74agajg Re: Ale sie gorąco zrobiło :)))) 05.09.07, 19:08
                Tititu - gratuluję i zycze Wam dużo zdrówka,
                Witam nową forumowiczkę i też gratuluje smile))
                Bąbelkowo rzeczywiście się zrobiło, aż szumi w głowie.
                Dozanka trzymam kciuki żeby udało się choć jeszcze jeden m-c
                wytrzymać smile))
                • dzoanka3 Re: Ale sie gorąco zrobiło :)))) 05.09.07, 20:51
                  Tititu - ja tez gratuluję - dziewczyna czy chłopak? ile już na
                  świecie?
                  Tylko nam na te majówki tak całkiem nie odpływajcie, bo się z Wami
                  związałam emocjonalnie!! Chyba bardziej niż z listopadówkami. W
                  ogóle to marzył mi się kiedyś maj... sama też jestem z maja, taki
                  miałam plan, żeby maluch urodził się wiosną, to sobie pół roku w
                  domu posiedzę akurat w wiosenno-letnie miesiące.. wtedy niestety nie
                  wyszło, więc teraz czeka mnie jesienno-zimowe macierzyństwo, ale co
                  tam, byle zdrowe było.. A z mocniejszych trunków pijam od pół roku
                  tylko piwo bezalkoholowe, wiec ta lemoniada to dla odmiany wink
                  • kobieta741 Re: Ale sie gorąco zrobiło :)))) 05.09.07, 21:06
                    NIe odpływamy, tez sie związałam emocjonalnie z Wami dziewczyny smile

                    A jesienno - zimowe macierzyństwo tez ma swoje uroki! I na wiosne miło sie
                    jeździ z podrośniętym bobasem w spacerówce smile)
                    A jak Ty sie czujesz dzoanka ???
                    • j.h.c3 Re: Ale sie gorąco zrobiło :)))) 05.09.07, 21:25
                      Cześć dziewczyny.Nie zaglądałam jeden dzień na forum i proszę tyle nowych
                      szczęśliwych wiadomości mnie ominęło.Przyłączam się do gratulacji i wysoko
                      podrzucam do góry nowe szczęśliwe mamusie(i co z tego że w ciąży nie możemy
                      dźwigać,tutaj będziemy góry razem przenosić).Moja córka poszła do szkoły i
                      zdążyła pochwalić się wszystkim nauczycielkom i koleżankom,że będzie miała
                      rodzeństwo.Czy coś zostało z tej lemoniady bo ja z takim opóżnieniem?
                      • kobieta741 Re: Ale sie gorąco zrobiło :)))) 05.09.07, 21:29
                        Pewnie ze zostało smile)) Wczoraj lemoniade stawiałam ja, dzis Asik - więc
                        lemoniady ci u nas pod dostatkiem smile))
                      • kobieta741 Re: Ale sie gorąco zrobiło :)))) 05.09.07, 21:36
                        j.h.c - własnie doczytałam ze Ty masz termina na początek maja ! Super smile)) Wiec
                        pewnie spotkamy sie na majówkach smilesmile
                        Jak Twoje samopoczucie? Objawy??
                        Mi z jednych kalkulatorów termin wychodzi na 7 maja, w innych na 10.
                        • 74agajg Re: Ale sie gorąco zrobiło :)))) 05.09.07, 21:42
                          Moje dziewczyny majowe jedna z 8 druga z 15 może kolejne też bedzie
                          majowe smile))
                          Kobieta a z jakich kalkulatorów korzystasz ?????
                          • kobieta741 Re: Ale sie gorąco zrobiło :)))) 05.09.07, 22:10
                            No to bys miała całą trójeczkę z maja! Trzymam więc kciuki za pomyślne staranka smile
                            I wklejam linki:
                            1. www.gazetaecho.pl/cgi-bin/echo/zdrowie/zdrowie
                            2 w gazecie: www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/0,79337.html

                            Tylko nie wiem czy te linki dobrze wkleiłam....
                            hmmmm...
                            • adriana-p Re: Ale sie gorąco zrobiło :)))) 05.09.07, 22:34
                              Kobietko: data ostatniej @ minus 3 m-ce plus 7 dni. jesli masz cykl dłuższy niż
                              28 dni, to +- ta różnica.
                              tak liczą u gina smile
                              • kobieta741 Re: Ale sie gorąco zrobiło :)))) 05.09.07, 23:03
                                Dzięki Ada smile
                                To wychodzi 8 maja smile
                                • j.h.c3 Re: Ale sie gorąco zrobiło :)))) 06.09.07, 07:59
                                  Dzięki Ada.To mi wychodzi termin na 7 maja.Tak chciałam.Jak urodziłam starszą
                                  córkę 5 maja to pamiętam,że cało lato spędziłam nad morzem.Pakowałam ją w
                                  wózek,zapas jedzenia dla siebie i wędrowałam nad morze.Do domu wracałam jak
                                  trzeba było obiad wieczorem dla męża robić,który całymi dniami pracował.Mam
                                  nadzieję,że znowu będzie pięknie.Ostatnio tylko słyszeliśmy,że wszędzie ładna
                                  pogoda oprócz wybrzeża.A teraz wdycham cudowny wiatr znad morza(na szczęście
                                  głowy jeszcze nie urywa)
                                  • kobieta741 Re: Ale sie gorąco zrobiło :)))) 06.09.07, 09:57
                                    No to fajne mamy te termimny smilesmile
                                    Jak Twoje samopoczucie j.h.c3???? Jakies ciążowe dolegliwości? Mnie na razie
                                    czasami pobolewa brzuch, reszta OK.
            • adriana-p nie mogę dzisiaj urodzić!!! 08.09.07, 13:36
              bo zostaję sama. Maciek idzie do kolegi na kawalerski, przyjaciele na imprezę
              urodzinową kumpeli. rodziców i tesciów mam daleko. jak zacznę rodzić, to
              musiałabym zamówić sobie sama taxi, złapac torbę i jechac do szpitala. sama, bo
              po cholerę mi jakis pijany ktos obok!!! ide chyba zaraz do łóóżka wyciszyć
              skurcze bo umre z samej paniki że cos może się zacząć dziać!!!!
    • agnesik190 Lista po zmianach 06.09.07, 09:54
      Nasze 74, które doczekały się swoich pociech:
      - iwanni - córka
      - tititiu - syn

      Nasze 74, które oczekują swoich pociech:

      - adriana-p (wrzesień)
      - dzoanka3 (listopad)
      - lolka332 (listopad)
      - blueish (grudzień)
      - marynamaj (marzec)
      - j.h.c3 ( 6 maj)
      - kobieta741 (8 maj)
      - mia17 (maj)
      - agnesik190 (14 maj)


      Nasze 74, które się starają:

      - asik_24
      - fuka1213
      - carotka74
      - 74 agajg
      - katarzyna.br

      Jak kogoś brakuje to krzyczeć.
      • kobieta741 Re: Lista po zmianach 06.09.07, 10:01
        Fajnie ze panujesz nad uaktualnianiem listy smilesmile
        Sporo miałas ostatnio pracy smile))
        Wydłużyła się nasza lista babeczek w dwupaku smile
        • fuka1213 Re: Lista po zmianach 12.09.07, 10:43
          Hej dziewczyny!!
          znowu dlugo mnie nie bylo, dlatego szczegolne poklony i podziekowania za
          uaktualnianie listy. Bylam sobie na wakacjach. Gratuuuuluje nowych dzidziusiow i
          tym , ktorym sie udalo zaciazyc!!! Hip hip hurra!! U mnie sprawy bardzo sie
          pokomplikowaly gdyz kilku lekarzy naraz usiluje ustalic dlaczego z ta ciaza nie
          wychodzi i kazdy z nich jest innego zdania!! Katastrofa!!
          Teraz znowu mam nadzieje, ze moze na urlopie sie udalo bo mnie czestawo brzuch
          pobolewa tak jak przed okresem. Dwa testy ciazowe czekaja ale staram sie byc
          rozsadna i zrobie dopiero jak ewentualna miesiaczka sie spozni... obym mogla
          dolaczyc do tych zaciazonych, prosze o mocne trzymanie kciukow...
          Pozdrowionka
      • tititu Re: Lista po zmianach 06.09.07, 10:29
        Dziekuje bardzo za wszystkie gratulacje. Urodzilam 17.08 wiec
        zalapalismy sie na znak lwa.smile Teraz mam pol rodziny futerkowatych.wink
        Nawet nie wiecie jak sie ciesze, ze mam porod za soba. Na temat
        porodu postaram sie jednak nie pisac, bo jak widze sporo z Was jest
        w ciazy.
        W kazdym razie: za drugim razem jest duuuzo latwiej. Starsze dziecko
        jest co prawda podekscytowane i nagle zdajemy sobie sprawe, ze nie
        mowi a krzyczy/wrzeszczy i nie chodzi a biega ciagle czyms
        wymachujac ;D ale opieka nad dzieckiem (mlodszym) to juz bulka z
        maslem!
        Trzymam za Was kciuki.
        Pozdr
        • j.h.c3 Re: Lista po zmianach 06.09.07, 10:46
          Kobieto podobnie jak ty oprócz od czasu do czasu lekkiego pobolewania podbrzusza
          nie mam żadnych objawów.Spodnie mi się nie dopinają i strasznie cisną.Zachcianek
          nie mam.Pracować mi się nie chce,ale to nie jest objaw ciąży bo wcześniej też mi
          się nie chciało.Za to teraz chodzę bo muszę.
          • agnesik190 Re: Lista po zmianach 06.09.07, 11:07
            j.h.c3 wskakuj na wątek majówki 2008
            • adriana-p Re: Lista po zmianach 06.09.07, 11:19
              a pomyślcie jak blueish wróci z urlopu ile będzie musiała nadrobic smile
              same zmiany!!! dobrze, że Agnesik panuje nad wszystkimi danymiwink))
              • marynamaj Re: Lista po zmianach 06.09.07, 12:05
                Dziewczynki nie było mnie troszkę na forum, a tu same super
                wiadomości. GRATULUJĘ Kobietko i agnesik, życzę spokojnej ciaży.

                Ja trochę mniej przy komputerze, więcej leżę, na razie do 24.09
                jestem na zwolnieniu, potem albo do pracy albo będę dalej leżała. W
                tym tygodniu jadę na tey. w okolice Iławy - relaks w lesie nad
                jeziorem (grzyby i ryby bo łowię).

                Jeszcze raz gratuluję , witam nowe forumki - piszcie co u Was, i
                trzymam mocno kciuki za starające się. Pozdrawiam
                • kobieta741 Re: Lista po zmianach 06.09.07, 19:38
                  Dzieki Mariola smile)
                  Wypoczywaj i lezakuj, i najwyzej bierz następne zwolnienie!

                  Blueish to faktycznie bedzie miała co czytac jak wróci smile))

                  Pozdrawiam,
                  • 74agajg Re: Lista po zmianach 06.09.07, 20:44
                    Mariola leż i wypoczywaj smile))
                    Gwarno się w wąteczku zrobiło smile))
                    Dziewczyny a jak z imionami dla maluchów - macie jakieś
                    preferencje ???
                    I skoro tyle zaciążonych to proponuję małą zabawę z chińskim
                    horoskopem - tak z przymrużeniem oka ,ale piszcie czy np do dzieic
                    które macie się sprawdziło i co teraz wam np.wychodzi smile))
                    Dodam że moje panny się sprawdziły smile))
                    Podaję link.
                    jolmys.webpark.pl/#.
                    Miłej zabawysmile))
                    • dzoanka3 Re: Lista po zmianach 06.09.07, 21:18
                      rzeczywiście te newsy nam szalenie ożywiły dyskusję.. Agnesik
                      jeszcze raz dzięki za aktualizację, jak mi się myli to zaglądam do
                      ściągi, teraz Tobie stawiamy bezalkoholowe wink... a kiedy blueish
                      wraca? W kwestii mojego samopoczucia to trochę mi doskiwerają
                      skurcze, kłucia itp, staram się więc za dużo nie ruszać (ale dzis
                      nie wytrzymałam i pojechalam na zakupy smile Mam problem z imieniem
                      dla małej: na początku długo przekonywałam moich chłopaków do Poli.
                      Teraz mi się odwidziało i chciałabym Emilkę, ale oni stoją murem i
                      zwłaszcza Adaś obstaje przy Poli i za nic się nie chce zgodzić na
                      zmianę..
                      • dzoanka3 horoskop a płeć 06.09.07, 21:23
                        u mnie by się zgadzało: Adaś na pewno, a teraz jeśli rzeczywiście
                        będzie córka to też...
                      • dzoanka3 horoskop a płeć 06.09.07, 21:24
                        u mnie by się zgadzało, Adaś na pewno, a teraz jeśli będzie córka to
                        też...
                        • dzoanka3 wot tiechnika 06.09.07, 21:26
                          i wyszła moja technologiczna głąbowatość... mam nadzieję, że zaraz
                          nie pojawi sie ten sam post jeszcze trzy razy, wybaczcie...
                        • 74agajg Re: horoskop a płeć 06.09.07, 21:30
                          Pola bardzo ładne i mało popularnesmile))a takie lubię.Choć imię mojej
                          starszej córy zrobiło się bardzo popularne, choć w jej rocznikach
                          raczej nia spotykane. Imię wymyślił mój mężus nie wiem skąd mu się
                          wzięło długo nie mogłam go przebolec ale wkońcu uległam smile))
                          Moje dziewczyny to Nikola,Stanisława i Kornelia,Rozalia.
                          Gdyby nam się udało to dla dziewczynki imię już wybrane z chłopięcym
                          jest gorzej.
                          • adriana-p Re: horoskop a płeć 06.09.07, 21:45
                            u mnie się sprawdziło ;o) syn ma byćsmile ale co do imienia to już nie będę sie
                            powtarzać po raz kolejny, bo to u nas drazliwy temat!!!
                            • j.h.c3 Re: horoskop a płeć 07.09.07, 08:18
                              Sprawdziłam kalkulator.Mi się nie zgadza wychodził syn a mam córkę,ale teraz
                              jestem skłonna w niego uwierzyć,bo chcę drugą córkę i z kalkulatora tak
                              wychodzi.Punkt widzenia z punktu "chęci rodzenia".Nad imieniem do 8 miesiąca nie
                              będziemy myśleć.Przeszliśmy już to.Co trymestr były inne propozycje i oczywiście
                              wielkie spory.A już znajomych nie wtajemniczać,bo jeszcze gorsze
                              awantury.Wszyscy znają głupie baśki,hanki,marty......michałów,przemków......To
                              było istne kino.A ile jest wierszyków z imionami.
                              • agnesik190 Re: horoskop a płeć 07.09.07, 09:07
                                Kalkulator u mnie się sprawdził. Wychodzi syn i jest syn, chociaż lekarze do 8
                                miesiąca mówili że dziewczynka. Mąż chciał Oliwię a ja Olę. Dla chłopca mieliśmy
                                wybrane Filip od dawna i urodził się chłopczyk, więc problem odpadł. Teraz
                                wychodzi córa i jak faktycznie urodzi się córa to na dzień dzisiejszy będzie
                                Ania a jak chłopczyk to ja bym chciała Antosia, ale mąż kręci nosem.

                                Pozdrowionka
                                • kobieta741 Re: horoskop a płeć 07.09.07, 09:31
                                  Mi w zasadzie tez sie sprawdził - chociaz moj Junior został poczęty na przełomie
                                  dwóch miesięcy. No ale to fajna zabawa smile) Teraz tez wychodzi ze chłopak -
                                  fajnie by było smile)
                                  Imion jeszcze wybranych nie mamy i na razie sie z tym nie spiesze. Spokojnie
                                  czekam na jakies natchnienie smile)
                                  • 74agajg Re: horoskop a płeć 07.09.07, 10:53
                                    Czyli wychodzi nam procentowo tak jak tam podają smile))
                                    Oczywiście nie wytrzymałam i zrobiłam dzisija test - niestety 1
                                    krecha czyli nadal czekam, teraz tylko sama nie wiem na co....
                                    Oj głupia jestem, stara a durna.... Zła jestem na siebie.
                                    • agnesik190 Re: horoskop a płeć 07.09.07, 11:16
                                      aga, ale ten test to chyba za wcześnie zrobiłaś?
                                      • 74agajg Re: horoskop a płeć 07.09.07, 17:00
                                        mam taką nadzieję że za wczesnie....
                                        Nadal czekam nic innego mi nie pozostajesmile))
                                        • kobieta741 Re: horoskop a płeć 07.09.07, 17:40
                                          Agajag- no to ciągle trzymamy kciuki!! Kiedy planowo powinnaś testowac??
                                          • 74agajg Re: testowanko 07.09.07, 18:45
                                            Dzieki za kciuki, planowana @ na 11 więc jesli się nie pojawi to
                                            zatestuję 12 lub 13.
                                            • kobieta741 Re: testowanko 07.09.07, 20:08
                                              @ planowo na 11 a ty juz dzis testowałas? Stanowczo za wczesnie! I własnie przez
                                              to sobie człowiek sam stres napędza smile))
                                              Wiem ze łatwo sie pisze, ale nie pozostaje Ci nic inngo jak uzbroic sie w
                                              cierpliwość !
                                              Czasem nie wychodzą testy w dniu planowej @ ... Masz jeszcze pare dni..
                                              Dalej trzymam kciuki !!!
                                              • 74agajg Re: testowanko 07.09.07, 21:52
                                                dzieki i czekam cierpliwie, zobaczymy jak będzie....
                                              • 74agajg Re: testowanko 07.09.07, 21:53
                                                zreszta teraz już nie mam innego wyjścia jak tylko czekać, próbuję
                                                się uspokoić tylko jakoś mi to cieńko wychodzi....
                                                • asik_24 Hej, majówki 07.09.07, 22:05
                                                  Ale Was dużo.Super.
                                                  Ja chcę być czerwcówką. Trzymajcie kciuki, żeby sie udało.
                                                  A ja trzymam kciuki za Was
                                                  • kobieta741 Re: Hej, majówki 08.09.07, 11:49
                                                    Asik - widze ze odzyskałaś werwe smile)) To baaaaaaaaaardzo dobrze smile))
                                                    W takim razie trzymam strasznie mocno kciuki!!! Oby sie udało !!!

                                                    My sie zbieramy na zakupy, bo w lodówce to mam światło tylko smile)
                                                    Nie bardzo lubie w sobote, bo tłoczno w sklepach, ale cóż....
                                                    Do poźniej smile
                                                  • agnesik190 Re: Hej, majówki 08.09.07, 20:48
                                                    Asik trzymam bardzo mocno kciuki za Ciebie!
                                                    Musi się udać!!!
                                                    A Ty już po staraniach, przed czy może w trakcie smile)
    • kobieta741 Sobotnie leniwe popołudnie... :) 08.09.07, 20:27
      Hej dziewczyny smile
      Co u Was słychac? Jak mija weekend?
      Ja dzis sie ak zmeczyłam zakupami, ze po powrocie do domu moj M zająl się
      obiadem i innymi gadzetami a ja poszłam spac smile)) Sporo czasu drzemałam smile Teraz
      na wieczór jakoś zregenerowałam siły, ale pewnie spanie niedługo mnie znowu
      zetnie smile
      Korzystam z weekendu i spie ile sie da smile
      Jutro jesli pogoda dopisze, to moze wypali nam grill z przyjaiółmi smile
      A na mysl ze w poniedziałek znow do pracy to juz mi sie lenistwo wkrada.... smile))
      Tez tak macie??
      • dzoanka3 Re: Sobotnie leniwe popołudnie... :) 08.09.07, 20:57
        ja codziennie w okolicach 16:00 padam i zasypiam tak na godzinkę,
        chcę czy nie chcę...
      • kobieta741 Na temat porodu... 08.09.07, 21:09
        Tititu - ja wracam jeszcze do tematu porodu....
        NIe jestem wrazliwa na opowiesci z porodu, więc licze ze skrobniesz mi jak to
        idzie za drugim razem. Łudze sie ze duzo szybciej no i ze jest łatwiej smile
        Takie mam troche naiwniackie podejscie i wiare ze za drugim razem jest lepiej
        smile)
        Obawiam się jedynie tej róznicy między porodami... To bedzie 9 lat...
        No i nie jestem jakaś super fit - nie cwicze regularnie itp.
        Licze na wieści od Ciebie smile
        Wiem ze jesteś teraz mocno zajęta, ale licze ze skrobniesz w wolnej chwili smile
        • agnesik190 Re: Na temat porodu... 08.09.07, 21:18
          Dziewczyny, od dwóch dni nie ma Adriany na forum, pewnie rodzi, więc zasikajmy
          kciuki.
          Kobieto u mnie dzisiaj była koleżanka, która nie wie że jestem w ciąży,
          strasznie mnie namawiała na drugiego maluszka. A ja zaczęłam marudzić , że boję
          się porodu.Na to ona mi powiedziała: że Natalkę rodziła 24h, Michałka 30 minut.
          Też bym tak chciała smile)
          • kobieta741 Re: Na temat porodu... 08.09.07, 21:42
            No faktycznie.... Ada nam zniknęła smile pewnie w szpitalu smile No to trzmamy
            kciuki!! smile))

            A co do tak expresowego porodu to ja tez poprosze smile)) Mojego Juniora szybko
            urodzilam ( niecałe 6 godzin) ale licze ze drugi pójdzie jeszcze sprawniej smile)
            no i mniej boleśnie smile))
            Wygodna jestem, a co smile
            • adriana-p Jestem kochane!!!!! 08.09.07, 23:53
              nawet posta dzisiaj napisałam, tylko gdzieś w środek tej strony trafił!
              skurcze mi ustały, więc chyba jeszcze troche poczekam na małegosmile))
              ale zmęczona jestem, sporo leżę, więc i mniej sie odzywam.
              pozdrawiam was serdecznie!!!
              Asik - mocno trzymam palce żebys czerwcówką zostałasmile))
              • kobieta741 Re: Jestem kochane!!!!! 09.09.07, 10:42
                Ale niespodzianka - Ada jeszcze na forum smile)) Pewnie poród zbliza sie wielkim
                krokami skoro tak Cie skurcze łapią i odpuszczają smile
                Pamietam ze ja ostatnie dni przed porodem to tez praktycznie przelezałam na
                kanapie... nie była w stanie sie ruszac smile
                Gin mi jedynie powiedział na ostatniej wizycie ze urodze w ciagu 24 godzin, no i
                miał racje smile
                Regeneruj siły i odpoczywaj ile sie da smile
                • dzoanka3 Re: Jestem kochane!!!!! 09.09.07, 19:59
                  Ada - dobrze pamiętam, że termin masz na 23? no to jeszcze niby 2
                  tygodnie... Tititu - pisz jak było, jam nie wrażliwa (przed
                  urodzeniem Adasia leżałam tydzień na ośmioosobowej sali z kobitami,
                  co to po dwoje-troje-a nawet czworo urodziły i wszystkie o swoich
                  koszmarach opowiadały), jak nie chcesz na forum - to na priva albo
                  jak... Ja Adasia urodziłam w pół godziny (a był to 35 tydzień ciąży)
                  od momentu, jak sobie zdałam sprawę, że to już na pewno to, więc
                  jeśli z drugim ma być szybciej, no to... Zrobiłam dziś pranie
                  pierwszej porcji ubranek, łóżeczko zostało gruntownie wyczyszczone,
                  suszy się i czeka na skręcenie. Torbę do szpitala też już w
                  większości spakowałam. Postanowiłam, że tym razem nie dam się
                  zaskoczyć...
                  • adriana-p Re: Jestem kochane!!!!! 09.09.07, 21:14
                    termin mam nawet na 29-go września!!!! tylko że do 23 mam się wyrobić, bo jak
                    nie to gin kładzie mnie na wywołanie. tyle że mały już siedzi niziutko w kanale,
                    w każdej chwil może się zacząć. i niech zacznie jak najszybciej, bo już ledwo
                    chodzęwink)) nie mówiąc o problemie z założeniem butów czy skarpetek. no i zimno
                    sie zrobiło, a nie mam wlasciwie ciepłych ubrań ciążowych!
                    tititu ja też chętnie poczytam o twoim porodzie. na wrześniówkach juz 50
                    maluszków, ale wszystkie albo cc albo mega-szybki poród sn. aż niemożliwewink))
                    • j.h.c3 Re: Jestem kochane!!!!! 09.09.07, 22:05
                      Dziewczyny czytam i aż trudno mi uwierzyć w te szybkie porody.U mnie będzie 9
                      lat przerwy i wciąż pamiętam te 7 godzin pod kroplówką,bo rozwarcie nie szło i
                      nie poszło(mała miała złamany obojczyk,ale potem była spec w łamaniu bo do 5
                      roku złamała jeszcze 2 razy).Z drugiej strony moje koleżanki uwijały się w 3
                      godzinki nawet z pierwszymi dziećmi.Stwierdzam,że chyba nie było tak strasznie
                      jeżeli jestem z drugim w ciąży.A w lodówce mam 6 różnych słoików ze
                      śledziami.Mąż padł jak zobaczył...
                      • adriana-p śledzie;-))) 09.09.07, 22:16
                        smacznego!!!! smile))))
                        • 74agajg Re:Poród 10.09.07, 12:24
                          Hej dziewczyny smile))
                          To ja Was nie pocieszę co do drugiego porodu u mnie było odwrotnie i
                          choć 1 córa wcale nie rodziła się krótko bo od 1 skurczy do porodu
                          minęło 12 godzin to szło to jakoś tak stopniowo i było wporządku za
                          to druga uparta jak kozioł - poród wywoływany 8 godzin męczarni ale
                          w końcu się udało w sumie dzieki położnym i lekarzowi. Młoda też
                          miała złamany obojczyk i do dziś jest niezłym wywrotowcem choć
                          złamiań więcej nie byłosmile))
                          Zresztą jak ją już urodziłam to powiedziałam do mężą że nigdy
                          więcej, jak widać odmieniło smile)))
                          Fakt jest taki że moje dziewczyny urodziły się duże starsza 3870, a
                          młodsza 4150 a ja no cóż do za wielkich kobiet nie należęsmile))
                          I tak zawsze się wszyscy dziwią że dałam radę smile))
                        • 74agajg Re: śledzie;-))) 10.09.07, 12:27
                          Smacznego smile))
                    • ag-a78 Re: Jestem kochane!!!!! 11.09.07, 12:03
                      Witam. też jestem wrześniówką i również mam termin na 29
                      września.nie mogę myśleć już o niczym innym. A jak Wy się czujecie?
                  • tititu No wiec porod... 20.09.07, 13:15
                    Kobiety Kochane,
                    nie proscie mnie, o dokladny opis porodu nr 2, bo byly to prawdziwy
                    horror nt. "co jeszcze moze sie przydazyc na sali porodowej".
                    Rodzilam juz na sali 8 godz, po czym zrobiono mi cesarke (za
                    pierwszym razem tez skonczylam pod nozem z braku postepu porodu).
                    No i dzieki cesarce jestesmy cali i zdrowi. A bylo baardzo zle.
                    I naprawde nikomu nie zycze.
                    Ale nawet jakym wiedziala jak bedzie, to bym sie zdecydowala na
                    dziecko, bo widok malego Ludzika wszystko wynagradza.
              • agnesik190 Re: Jestem kochane!!!!! 10.09.07, 13:18
                Ada, gdzie kupowałaś ubrania ciążowe we Wrocławiu? Nie wiesz przypadkiem czy w
                pasażu Grunwaldzkim w H&M jest dział z ubraniami ciążowymi?
                Po Filipku zostały mi tylko dżinsy i sztruksy, a w obecnej pracy jest zakaz
                chodzenia i w dżinsach i w sztruksach.

                Kobieto jaka była reakcja syna na to, że będzie miał rodzeństwo?
                Filipek chodzi i powtarza: mama,tata, Filipek i Maczek. Na pytanie a gdzie jest
                maczek odpowiada: u mamy w brzusiu.
                Z pewnością nie wie o co chodzi, ale brzmi to komicznie jak tak mówi.
                • dzoanka3 Re: Jestem kochane!!!!! 10.09.07, 13:25
                  również smacznych śledzi życzę, mniam... w pierwszym trymestrze
                  jadłam śledzie i kapustę kiszoną na zmianę z czekoladą i owocami, a
                  czasem i McDonalda...
                • adriana-p Agnesik! 10.09.07, 15:20
                  nie mam pojęcia czy w pasażu znajdziesz. ja kupowałam w feniksie na 1 piętrze
                  "happy mum" a w HM na bielanach.
                  reszte dostałam od kolezanek i jakos całą garderobę uzbierałamsmile
                  za to teraz na zimne dni nie mam nic tak wielkiego i troche bieda. ale niewiele
                  juz tak pochodzę mam nadzieję!
                  jak widzicie ja nadal 2w1!!!
                  • 74agajg Re: i się nie udało 10.09.07, 17:45
                    • 74agajg Re: i się nie udało 10.09.07, 17:51
                      Oj coś mój komp szwankuje....
                      Dzisiaj przyszła @ w 27 d.c i czuję się fatalnie już dawno tak nie
                      bolał mnie krzyż i brzuch....
                      Jestem trochę rozczarowana bo z dziewczynami było hop siup i już
                      byłam w ciąży a teraz, coś poszło nie tak.
                      Tak w sumie to nie wiem co mam robić, chyba starciłam ochotę na
                      kolejne dziecko .....sad((((
                      Musimy z mężusiem przemysleć sprawę....
                      Boję się kolejnego rozczarowania i tego życia w niepewności....
                      Trochę się wyżaliłam.....
                      Ale Wam dziewczynki życze dużo szczęścia i zdrówkasmile)))
                      • kobieta741 Re: i się nie udało 10.09.07, 19:45
                        agaja - przykro , ze sie nie udało.... Ale to pierwszy cykl starań. Nie zawsze
                        wychodzi za pierwszym razem ( a najczęściej nie wychodzi za pierwszym ) nawet
                        jeśli poprzednio tak było.
                        Myśle ze nie ma się czym załamywac. Wiem, ze czujesz sie rozczarowana i
                        zawiedziona ze poszło nie tak jak planowaliscie. Głowa do góry. Może jutro
                        spojrzysz na to z innej, lepszej perspektywy??
                        Bedzie dobrze smile
                        • 74agajg Re: i się nie udało 10.09.07, 21:33
                          Kobieto dzieki za miłe słowa, cóż mój stan cięzko określić, ale to
                          tak jest jak się jest rozpieszczoną jedynaczką, która prawie zawsze
                          ma co chceszsmile))Bo mąz też mnie rozpieszcza smile))
                          I to jest właśnie takei dziecięce rozczarowanie że nie ma tego czego
                          się chciało smile)))
                          Stara a durna smile)))
                          Tym bardziej że dużo nam się w życiu udało a tu życie dało po
                          łapkach smile)))
                          Wiem że będzie dobrze w końcu mam dwie kochane, zdrowe panny z
                          których jestesmy bardzo dumni smile))
                          • kobieta741 Re: i się nie udało 10.09.07, 21:42
                            No i juz drugi post w duuuuzo lepszym wydzwięku, i jak sie domyslam chyba w
                            lepszym humorze pisałaś smile
                            Wiem ze człowiek czuje sie rozczarowany jak liczył na pozytywny test a tu @
                            przychodzi... Ciesz się ze masz juz dwie córki smile i spokojnie mozecie sie starac
                            o nastęne smile Jak nie wyszło tym razem, to się uda nastepnym smile A ile
                            przyjemności po drodze smile)))
                            • 74agajg Re: i się nie udało 10.09.07, 22:21
                              i na te przyjemności czekam smile)))a z reszta się zobaczy smile))
                              Ale napewno będą do was zaglądać smile))
                              • adriana-p Re: i się nie udało 11.09.07, 11:52
                                zaglądaj, zaglądaj!!! koniecznie! zobacz jakie mamy dobre fluidy! kobieta i
                                agnesik też nie za pierwszym podejściem, a jaka radość dla nas wszystkich!!!
                                trzymamy kciuki za Ciebie Aga i za Asik!!! na pewno sie udasmile))
                                • dzoanka3 Re: i się nie udało 11.09.07, 12:07
                                  aga, spójrz prawdzie w oczy... 33 lata to nie 20+.. zegar
                                  biologiczny, u mnie było tak samo: dwa razy za pierwszym podejściem,
                                  a teraz - dopiero po roku starań... trzymam kciuki i oby było jak
                                  najszybciej, pamiętam swoich 12 comiesięcznych rozczarowań...
                                  • 74agajg Re: Nie te latka :)))) 11.09.07, 22:00
                                    dzoanka3 wiem, wiem, że to już nie te lata, nawet wczoraj się z
                                    mężem śmialiśmy, że to już jednak nie ta młodzieńcza ikra smile)))
                                    Ale co tam najważnjiesze że zdrowie i humorki dopisują, i jakoś na
                                    codzień nie widzę tych swoich latek a teraz wyszły smile)))
                                    Dzięki za fluidki....smile)))

                                    • kobieta741 Re: Nie te latka :)))) 11.09.07, 23:28
                                      Dziewczyny, latka- nie latka smile niewazne, przeciez jesteśmy młode !!! smile
                                      Magiczny rocznik co sie nie starzeje smile))

                                      Nie wiem jak czesto uda mi sie w ciągu najbliższych pary dni do Was zaglądać, bo
                                      moj M postanowił sformatowac laptopa... wolno cos nam zaczął chodzic i juz był
                                      przeładowanay.
                                      Zobaczymy ile mu ta dłubanina w kompie zajmie czasu smile
                                      Ale postaram sie wyrwac do Was jak najszybciej smile

                                      U mnie w miare OK. Troche boli mnie brzuch, najczesciej wieczorem, reszta znosnie.
                                      Trzmajcie kciuki za FORMAT C smile)))
                                      papapaa
                                      • asik_24 Re: Nie te latka :)))) 12.09.07, 09:51
                                        To prawda, ciut podstarzałe się robimy, hi hi.
                                        Ale co tam.
                                        Ajajg, będzie dobrze, zobaczysz tym razem się uda (no, w każdym
                                        razie kiedyś napewno). Ja dopiero zaczynać będę, ale ze względu na
                                        wiek (hi hi), mam nadzieję mimo wszystko, że szybko się uda. W
                                        każdym razie musimy ostro brać się do pracy, bo póki co jesteśmy w
                                        mniejszości. Bierzmy więc przykład z naszych wiekowych koleżanek i
                                        do roboty!
                                        Trzymajcie się zaciążone.
                                        Szczęśliwe mamusie -ucałować mi swoje maleństwa
                                        • fuka1213 Re: Nie te latka :)))) 12.09.07, 10:55
                                          co tam podstarzale!!
                                          ja sie czuje arcy mlodo! hi hi.. no poza dzganiem w kolanie i czasem w
                                          kregoslupie.. wiec przydalobymi sie w koncu dzidzio!! tez chcialabym byc
                                          czerwcowka bo sama sie na poczatku czerwca urodzilam, a poza tym mozna by bylo z
                                          takim 2 miesiecznym szkrabem juz na wakacje pojechac, albo?
                                          pozdrowionka
                                          • 74agajg Re: Nie te latka :)))) 12.09.07, 11:12
                                            W kręgosłupie też mnie łupie smile)) ale po zatym czuje się bardzo
                                            młodo i nadal mam zwariowane pomysły, tylko czasami życie sprowadza
                                            mnie do parteru i tak własnie było teraz.
                                            Mój mąż wymyślił jeszcze jedną teorię że My poprostu nie możemy mieć
                                            synka a tak celowaliśmy więc w tym miesiącu powinno się udać smile)))
                                            Tylko co na to powiedzą nasze córeczki ????
                                            Fuka ja bardzo chciałam na maj bo moje dziewczyny majowe widac teraz
                                            muszę mieć dziecię z innego miesiąca. Poród w maju bardzo mi się
                                            podobał, bo miałam dobre miesiąca na chodzenie z brzuchem nie było
                                            za gorąco smile))
                                            Kobieta oczywiście że nasz rocznik to najlepszy na świecie i dlatego
                                            zawsze będziemy młode i piekne ....
                                        • 74agajg Re: Mniejszość 12.09.07, 11:17
                                          asik to trzeba zabierać się do pracy ale ja dopiero zabieram się pod
                                          koniec miesiąca, czyli mam jeszcze trochę czasu smile)))
                                          Trzymam kciuki za Ciebie i wszystkie starająca a resztę naszych
                                          mamusiek pozdrawiam i życze duzo zdrówka smile)))
                                          • asik_24 Re: Mniejszość 12.09.07, 11:23
                                            ja też pod koniec miesiąca zaczynam, jeśli oczywiście @ przyjdzie
                                            tak jak zawsze.
                                            Moja dzidzia też miała urodzić się w marcu (bardzo chciałam, żeby do
                                            wakacji już jakoś wyglądać i dzidźkę mieć odchowaną), nie wyszło.
                                            Niestety, nie zawsze w życiu da się wszystko zaplanować, czasem nie
                                            mamy wpływu, ale to nie powód żeby popadać w jakieś doły (dobrze się
                                            gada z perspektywy czasu).
                                            No więc nie gadamy tylko robimy, nadganiamy.
                                            Powodzenia
                                            • fuka1213 Re: Mniejszość 12.09.07, 11:37
                                              Zgadzam sie - do roboty bo jak wszystkim wiadomo bez pracy nie ma kolaczy. A ja
                                              tymczasem lece pobiegac bo mlodosci nie utrzyma sie przez siedzenie na sofie
                                              tudziez przed komputerem. Naturalnie wszystkie ciezarne sa zwolnione!!
                                              Ja czekam na@ bez wmawiania sobie, ze na pewno tym razem jestem w ciazy... do
                                              nastepnego razu, badzcie zdrowe i wesole
                                              • 74agajg Re:Młodośc 12.09.07, 14:17
                                                Ja nie biegam, wogóle jakoś mało sportowa jestem sad((
                                                Mam nadzieję że jakoś uda mi się utrzymać formę bez tych wszystkich
                                                sportów smile))
                                                • kobieta741 Re:Młodośc 12.09.07, 18:36
                                                  Hmmm.. no to i ja się przyznam: tez nie biegam, no i niestety jakoś specjalnie
                                                  "fit" to nie jestem... Wiem ze by sie przydało coś wiecej porobic....

                                                  A dzis wyjatkowo zle sie czuje... głowa mi peka! Dotarłam do domu, padłam na
                                                  sofe i nie jestem sie w stanie ruszyc...
                                                  I jakaś cała jestem obolała.
                                                  Byle do jutra.
                                                  • adriana-p Re:Młodośc 12.09.07, 19:58
                                                    a już marzę tylko o jednym: urooooooooooodziiiiiiiiiićwink))
                                                  • 74agajg Re:Młodośc 12.09.07, 20:16
                                                    Adriana wiem co czujesz, ja obie ciąże przenosiłam więc końcówka
                                                    była strasznie długa szczególnie za 1 razem bo myślałam że przyjdzie
                                                    termini urodzę a tu niespodzianka.
                                                    Trzymam za Ciebie kciuki i zycze duzo siłysmile))
                                                    Kobieto jutro będzie lepiej. A teraz raczej Ci fit nie wskazany smile))
                                                  • kobieta741 :)) 12.09.07, 20:45
                                                    Ojj.. Ada smile Tez wiem co czujesz! Mimo ze moja ciaża nie była przenoszona.
                                                    Ostatnie ileś tam dni to przeleżakowałam na sofie i tylko tyle byłam w stanie
                                                    zobic.
                                                    Czułam się strasznie ociężała, nie mogłam juz chodzic (jeszcze przed porodem
                                                    zrobiło mi sie rozwarcie na 2 cm) Lekarz pozwolił mi zostać w domu, byle sie nie
                                                    wysilac itp. I tak nic więcej zrobić nie byłam w stanie smile
                                                    Na ostatnich pare godzin przed właściwą akcją porodową to zatrzymała mi sie woda
                                                    w organizmie, bo po prostu jeszcze troche spuchałm. Spuchły mi nogi w kostkach i
                                                    co śmieszne - maiałam dość mocno spuchnięte usta smile)) Aż śmiesznie wyglądałam
                                                    smileTakie jak napompowane sylikonem i wydęte.
                                                  • asik_24 Re: :)) 12.09.07, 21:29
                                                    ojojoj
                                                    i Wy laseczki mówicie że niby takie młode, co?
                                                    Marudzą i marudzą, fe, nieładnie.
                                                    Chciało się dzidziusiów-to macie.
                                                    Żartuję. Nie pozostaje nic innego jak wszystko przetrzynać. Dużo
                                                    wytrwałości ciężarówkom życzę
                                                  • 74agajg Re: :)) 12.09.07, 21:34
                                                    Jak widac posiadanie potomka to ciężka droga, a jak kochamy te nasze
                                                    pociechy smile)))
                                                    Cóż zawsze twierdziłam że kobieta to dziwne stowrzenie smile))
                                                  • dzoanka3 dźga 12.09.07, 23:29
                                                    a mnie dźga w brzuchu, moja (podobno) córka bardzo niewyrozumiała
                                                    dla sędziwej matki... za każdym ruchem prawie podskakuję z bólu! o
                                                    rrrany, co to za wiercipięt będzie..
                                                  • 74agajg Re: dźga 13.09.07, 21:01
                                                    Oj mam taką wiercipietke w domu i tak jej zostało, a że jesze
                                                    wielkei babsko wychodowałam to pod sam koniec ciąży trafiłam do
                                                    szpitala z potwornym bólem żeber - nie mogłam z bólu oddychać, ale
                                                    po lekach było trochę lepiej.
                                                    Ciekawa gdzie się reszta rocznika podziewasmile)))
                                                  • adriana-p Re: dźga 13.09.07, 21:04
                                                    melduję się! nadal 2 w 1 i objawów porodu brak! brzuch na udach i ledwo chodze!
                                                    ale jestemsmile))
                                                    pozdrawiam serdecznie wszystkie 74!!!!!
                                                  • dzoanka3 Re: dźga 13.09.07, 21:24
                                                    Ada, a u Ciebie właściwie co szamani zapowiedzieli? Syn czy córka?
                                                  • 74agajg Re: dźga 13.09.07, 22:09
                                                    Ada trzymam kciuki za Was smile))
                                                  • adriana-p Re: dźga 13.09.07, 22:52
                                                    u mnie syn Dzoanka! na usg tak pięknie nóżki rozłożył że zaprezentował się w
                                                    całej okazałości. kolejne usg to potwierdzały, a robione były często ze względu
                                                    na różne dziwne historie ciążowe. więc ja czekam na małego Michała, mój M. chce
                                                    małego Franka i pewnie po urodzeniu dopiero się zdecydujemy na imięwink))

                                                    dzieki za kciuki!!!
                                                    po dzisiejszym badaniu to juz ledwo chodzę dosłownie. główka już w kanale, w
                                                    kształcie jajasmile)) coraz bliżej do TEGO dniasmile
                                                  • kobieta741 Re: dźga 13.09.07, 23:46
                                                    Ada - trzymam kciuki za sprawne i szybkie rozwiązanie!!

                                                    A ja dzis sie dalej borykam z potwornym bólem głowy....... mam dosc.
                                                    Moze jutro bedzie lepiej????????
                                                    pa
                                                  • 74agajg Re: :)))) 14.09.07, 11:23
                                                    Ada trzymam za Was kciuki i zyczę szybkiego porodu smile))
                                                    Kobieto a może zmierz sobie cisnienie... Może od niego masz taki ból
                                                    głowy, życzę Ci żeby szybko minął smile))
                                                  • fuka1213 Re: :)))) 14.09.07, 13:07
                                                    Dziewczyny jak tylko mi sie wreszcie uda byc w ciazy to biore wszelkie mozliwe
                                                    niedogodnosci na siebie.. wiem, wiem tak tylko mi sie mowi.. jak wreszcie bede
                                                    to tez tu bede utyskiwac. Ale fajnie, ze mamy ten watek bo sie przynajmniej
                                                    mozemy tu wygadac gdy juz maz tudziez innio bliscy juz sluchac nie moga
                                                    Badzcie dzielne
                                                  • dzoanka3 Re: :)))) 14.09.07, 13:31
                                                    a kawe fuka lubisz? ja normalnie jestem kawomanka i w pierwszej
                                                    ciazy uwazalam sie za straszliwego bohatera rezygnujac z kawy, co
                                                    zreszta przyszło mi ciezko... a tym razem samo mi apetyt odjeło, o
                                                    czym zreszta się tutaj pare miesiecy temu rozpisywałam... Kobieto,
                                                    jak tam Twoje zachcianki i antyzachcianki? Kapusta, śledzie,
                                                    kaszanka? O to ostatnie pewnie u Ciebie będzie trudno...
                                                  • kobieta741 Zachcianki i inne takie... 14.09.07, 20:29
                                                    Hej dziewczyny smile
                                                    Dzis głowa pobolewa, ale jest juz troche lepiej smile
                                                    Zachcianek jakiś specjalnie to nie mam. Kaszanki nie lubie i nie sądze żeby mi
                                                    sie jej w ciąży zachciało smile
                                                    Za to uwielbiam sledzie, ale na razie jakos mnie na nie nie kusi...

                                                    Mam jak na razie więcej "odrzutów" od jedzenia niz zachcianek.
                                                    Kawie uwielbiam, ale ostatnio juz mi nie smakuje i jej nie pije... I
                                                    na dodatek jestem typem "mięsożercy" i kanapeczka z wędliną to była u mnie
                                                    zawsze na pierwszym miejscu - ale teraz nawet nie tkne!
                                                    I jak nigdy na śniadanie chlebek z serkiem..... jak nie ja smile)))
                                                    NIe moge tez pic wiekszoci soków ze sklepów bo mi nie smakuja!!! Mam dwa które
                                                    lubie i na tym koniec.
                                                    Jedynie co mi pasuje to świeze sałatki w różnych wersjach. Sama je robie i sie
                                                    nimi zajdam smile
                                                  • fuka1213 Re: :)))) 14.09.07, 22:42
                                                    Kawe uwielbiam, ale pije tylka dobra czyli gdzies w kawiarni od czasu do czasu,
                                                    bo tak to pilam jak szalona po 5 kaw dziennie. A kaszanke uwielbiam..mniam,
                                                    mniam. Nie rozumiem jak mozna nie lubic kaszanki
                                                  • kobieta741 Re: :)))) 15.09.07, 12:37
                                                    Ano mozna nie lubic smile))) Bleeeee... smile))

                                                    A ze jestem kawosze to kupilismy z M cisnieniowy ekspres do kawy - kawa wychodzi
                                                    przepyszna!!! Bardzo mi smakuje Lavazza, i ostatnio rozsmakowaliśmy sie w kawie
                                                    orzechowej - pyyyyyyyyszna smile Do tego spienione mleko - mniam, mniam smile
    • kobieta741 Rocznikowe wątki... 14.09.07, 21:29
      Dziewczyny, widze ze inne roczniki nam pozazdrościły naszego wątku smile)
      Jak grzyby po deszczu powastają co chwile następne wątki "rocznikowe"
      • dzoanka3 Re: Rocznikowe wątki... 15.09.07, 09:31
        Wątki powstają, ale nasz się chyba najlepiej miewa wink a może to
        tylko mój patriotyzm rocznikowy... ja uwielbiam kaszankę, a to
        uwielbienie w pierwszym trymestrze sie potroiło. Teraz już się w
        miare wszystko unormowało, chociaż kawa nadal nie bardzo mi wchodzi,
        ale za to apetyt na słodycze mam że hej... Ada, jak Cię jeden cały
        dzień nie będzie tzn. że walczysz w szpitalu? Tak cobyśmy wiedziały
        kiedy ekstra trzymać kciuki...
        • 74agajg Re: Rocznikowe wątki... 15.09.07, 11:37
          Co do zachcianek ciążych a z moją straszą córką miałam jedną i to
          bardzo złą - alkohol, dziewczyny poprostu nie mogłam sie oprzeć oj
          męczyłam się strasznie, aż mi mój lekarz powiedział że jak już tak
          starsznie muszę to lampka wina lub mały drineczek (w rozsądnej
          ilosci i nie za często) mi nie zaszkodzi, byłam mu wdzięczna za te
          słowa....
          Za to z młodszą miałam odrzut od alkoholu i nawet jak ją urodziłam
          długo nie brałam alkoholu do ust, jak widać ciąża to dziwny okres w
          życiu kobiety.
          Ada trzymam kciuki za Was smile))Bo może to już...
        • adriana-p Re: Rocznikowe wątki... 15.09.07, 12:15
          Dzoanka bez takich!!! wink)) jak nie ma mnie cały dzień to pewnie leżę w łóżku bo
          coraz trudniej sie do czegos zebrać! wczoraj była u mnie koleżanka z wizyta,
          więc nawet mieszkanie wysprzatałam!!! mały wierci sie całkiem mocno, więc chyba
          nie zapowiada sie nic w najbliższy weekend!

          ja zachcianek za bardzo nie miałam, ale caly pierwszy trymestr praktycznie
          przespałam. rano do pracy, a po pracy prosto do spania. tak około 21-szej
          budziłam się, zaliczałam spacer z psem, prysznic i znowu do spaniasmile)) pożytku
          ze mnie nie bylo wielkiego. i wcinałam namietnie banany, okazało sie potem że
          miałam niedobór magnezu i potasu. więc organizm dobrze wiedzial czego chce!
          tak więc ciężarówki spokojnie pozwalajcie sobie na spanie, jedzenie i inne
          zachcianki! Wasz organizm sam podpowiada co dla niego najlepsze!
          buziaki dla wszystkichsmile))
          • kobieta741 Re: Rocznikowe wątki... 15.09.07, 12:44
            agajg - fajna ta Twoja alkoholowa zachcianka smile) Tato mi opowiadał, ze jego mama
            jak była z nim w ciązy to miała straszną ochote na piwo smile Więc widac różnie z
            tymi zachciankami bywa smile

            A ja dziś dzień zaczałam od śladzi na śniadanie smile)) A co smile

            Adriana - nie dziw sie ze tak myslimy.... skoro cie dłuzej w sieci nie widać, to
            od razu nam szpital przychodzi do głowy smile Bo przeciez jak sie zacznie to nie
            bedzie na nic więcej czasu smile

            Pozdrawiam,
            wybieramy sie na zakpy.
            • 74agajg Re: Rocznikowe wątki... 15.09.07, 15:18
              Fajna, tylko szkoda że spędzałą sen z powiek rodzinie smile))Mi
              smakował kazden alkohol i czasami mój Sławek mial wrażenie że
              mogłabym go wypić w ilościach nieskończonych smile)))
              Ale rozsądek brał górę....
              Ada co że mały się wierci wcale nie znaczy że nic się nie wydarzy
              moje dziewczyny wierciły sie do samego końca, a że malutkie nie były
              to wszyscy zachodzili w głowę jak to możliwe, a one na przekór
              kopały i miały wszystkie oznaki zbliżającego się porodu w nosie...
              Co prawda drugo był wywoływany, więc też tak nie do końca wiadomo,
              jak by było ale młoda sama nie chciała wyleźć smile)))
              Kobieta bardzo dobre śniadanko smile))
              • kobieta741 Re: Rocznikowe wątki... 16.09.07, 20:31
                Ojjjjjj........ ale tu dzis niedzielna cisza...

                A ja dziewczyny wylądowałam w łóżku...Przyplątało mi się nie wiadomo skąd
                zapalenie pęcherza. Zaliczyłam dzis szpital, dostałam antybiotyk no i dogorywam...
                Boli mnie wszystko.
                Mam nadzieje ze leki mnie postawią na nogi.
                Czuje sie fatalnie.
                Dobrze ze jutro mam spotkanie z położną, może ona troche mnie uspokoii...

                Mam nadzieje ze u Was lapiej, i ciekawiej.
                Papaa
                • 74agajg Re: Rocznikowe wątki... 16.09.07, 22:03
                  Kobieto to duzo zdrówka Ci zyczę.
                  Rzeczywiście bardzo cichutka niedziela.
                  U nas dzisiaj było pieknei ciepło i słonecznie wiec korzystaliśmy z
                  tego darusmile)))
                  • agnesik190 Re: Rocznikowe wątki... 17.09.07, 09:01
                    Kobieto ja również chora, dopadł mnie katar i boli gardło. Okropność!
                    Na dodatek dzisiaj do pracy jechałam autobusem i strasznie mnie mdliło.
                    Ja mam wizytę u gina umówioną na 26.09, już nie mogę się doczekać.

                    A w sobotę i niedzielę balowaliśmy na weselu, tak mi się pić chciało że jak na
                    początku podali szampana to dużego łyka wzięłam i dopiero uświadomiłam sobie że
                    jestem w ciąży smile).
                    • adriana-p Re: Rocznikowe wątki... 17.09.07, 09:22
                      agnesik dobry numer z tym zapomnieniemsmile)) na szczęście troche szampana dziecku
                      nie zaszkodzismile
                      wszystkim przeziebionym duzo zdrówka życzę, mleko z miodem i do łóżka!!! lepiej
                      dmuchac na zimne i do pracy nie jeździć!
                      ja nadal nie wyładowana, więc już sobie tydzień poczekam. maćkowi urodzę
                      wymarzona Wagę, a ja będe miała swojego Michasiawink))
                      buziaki!!!
                      • kobieta741 Re: Rocznikowe wątki... 17.09.07, 09:36
                        Dzieki dziewczyny smile
                        Wziełam wczoraj pierwsze dawki antybiotyku i juz w nocy było lepiej - mogłam spac.
                        Ból mi sporo odpuścił. Pierwszy raz w zyciu miałam tak silnie zapalenie pęcherza
                        - okropność.

                        Dziś jeszcze po południu spotkanie z położną - ciekawa jestem co i jak będzie.
                        NIestety na USG nie mam co liczyc - tutaj je robią koło 12-13 tygodnia, wiec
                        bede musiała jeszcze troche poczekać...

                        Agnesik - a Ty do zamiast do pracy to powinnaś zostać w łóżku!! I sie wygrzewac,
                        pic herbatke z miode i cytryna a nie sie tłoczyć w autobusach.

                        Adraiana - do wagi to jeszcze pare dni, nigdy nic nie wiadomo. Moze sie jeszcze
                        zdążysz załapać na panne smile))
                      • dzoanka3 Re: Rocznikowe wątki... 17.09.07, 09:40
                        Kobieto współczuję sad U mnie też ciąża zaczęła się od choróbska,
                        jeszcze nie wiedziałam o ciąży, więc się trochę nafaszerowałam
                        prochami. A na piwo też latem miałam ochotę... no to piłam
                        bezalkoholowe z sokiem - w tej wersji roznica w smaku jest nieduza.
                        Tym na zwolnieniu i szykujacym sie do szpitala polecam
                        ksiazkę: "Filary ziemi" Kena Folleta. Tytul brzmi moze malo
                        zachecajaco, ale to super powiesc, bardzo wciagająca, nocami musze
                        sie zmuszac, zeby isc spac... p.s. moj maz polecial do Brukseli, co
                        mam chciec w prezencie?? belgijskie czekoladki to jedno, a co tam
                        jeszcze moga miec specjalnego??? o piwie mi nie mowcie sad
                        • kobieta741 Re: Rocznikowe wątki... 17.09.07, 10:45
                          Dzoanka - powiem Ci ze wczoraj to miałam strasznego doła... potwornie mnie
                          wszystko bolało - brzuch i krzyż. NIe mogłam chodzic - tak mnie rozłożyło. Bałam
                          sie najgorszego.
                          Ciesze sie bardzo ze dostałam ten antybiotyk - bo widziałam antygram ( czy jakoś
                          tak to sie nazywa) z posiewu moczu - same bakterie we wszystkich skalach....
                          WIerze ze w takich sytuacjach dobrze dobrany antybiotyk nie zaszkodzi dziecku, a
                          nie leczona infekcja jest duzo gorsza.

                          Książki zaraz poszukam w sieci - i skoro polecasz to może zamówie?? smile

                          A jeśli chodzi o Bruksele ..... boże, pojęcia nie mam co oni maja tam dobrego i
                          fajnego i co można sobie zażyczyć smile
    • dzoanka3 a gdzie jest blueish i deszczukropelka??? 17.09.07, 09:42
      • kobieta741 Re: a gdzie jest blueish i deszczukropelka??? 17.09.07, 10:36
        Blueish - wakacjuje się nam koleżanaka smile)) I to na zagramanicznych wojażach
        smile)) o ile dobrze pamiętam smile

        Niestety nic mi nie wiadomo o kropelce... przestała tutaj zaglądać...
        • fuka1213 Re: a gdzie jest blueish i deszczukropelka??? 17.09.07, 12:26
          Czesc Dziewczyny!!
          widze, ze tu ciagle cos sie dzieje. Szkoda, ze chorobska - ale badzcie dobrej
          mysli wszystko bedzie dobrze, trzymam wam kciuki.
          U mnie tez nie za wesolo, dzis jest termin @ zatestowalam, z wielkimi nadziejami
          choc wewnetrznie wiedzialam, ze nic z tego...no i oczywiscie byla kreska gruba i
          prawie czarna ale tylko jedna!! Juz mnie to wszystko zaczyna powoli wkurzac,
          badania nic nie wykazuja, tzn. zadnych przyczyn ewentualnego nie zaciazania,
          staramy sie juz przeciez od marca2006 i nic..
          moj maz mnie pociesza, sam udaje, ze sie tym kompletnie nie przejmuje ale tez
          wiem, ze sie powoli martwi. Jestem przekonana, ze bylby najlepszym tatusiem pod
          sloncem.
          No znowu sie troche wypisalam i mi lepiej, ale plakac mi sie chce..
          • kobieta741 Hmmmm... 17.09.07, 12:34
            Fuka - przykro mi... Wiem, ze czasem długo trzeba się starać o maleństwo. Wierze
            że zobaczysz w koncu swoje dwie kreseczki smile

            Korzystałaś z testów owulacyjnych ? Ja ich nie robiłam, ale moze warto
            spróbować? Moze celujecie nie w te dni co trzeba???
            • 74agajg Re: Hmmmm... 17.09.07, 18:04
              Witajcie dziewczyny, zyczę Wam dużo zdrówka.
              Fuka ale skoro jeszcze @ nie przyszła to nie wszytsko stracone.
              Trzymam za Ciebie kciuki i wierze że w końcu zobaczysz swoje dwie
              krechy.
              Chyba jednak głowę trzeba troche wyłączyć, bo sama widze po sobie że
              chyba za bardzo się nakręciliśmy i też nic nie wyszło....

              • adriana-p dalej 2 w 1 18.09.07, 09:09
                i bez sił żeby napisac cokolwiek! myslałam że juz niżej brzuch nie może opaść.
                myliłam się!!!
                dziewczyny starające się - moja szwagierka po poronieniu starała sie półtora
                roku i nic! a jak skończyli starania, wyjechali do pracy do Belgii zaszła w
                ciążę w pierwszym cyklu! i teraz mają cudowna córeczke julkęsmile)) więc głowa do
                góry, czasami trzeba poczekac troche na ten cud.
                ciężarówki i mamusie pozdrawiam serdecznie!!! i wracam na kanapę bo nawet
                siedzieć mi trudnowink
                • agnesik190 Re: dalej 2 w 1 18.09.07, 09:53
                  Ada skoro brzuszek opadł, to już całkiem blisko, już niedługo będziesz tuliła
                  swoje szczęście w ramionach.

                  A ja dalej zasmarkana i zakichana i to w takim stanie obchodzę swoje kolejne
                  urodziny.
                • kobieta741 Re: dalej 2 w 1 18.09.07, 10:31
                  WItajcie dziewczyny smile
                  Adiana - po postu lezakuj i tyle smile Ja w ostatnich dniach tez nic nie byam w
                  stanie robic!!! W pozycji półsiedząco-leżącej po prostu leżałam na sofie. Czułam
                  ze dziecko jest baaaardzo nisko, chodzenie spawiało mi ból... Ale za to poród
                  potem był szybki smile))

                  Fuka i Agajg - dziewczyny - trzymacje się smile Wierze, ze bedzie dobrze smile Wiem,
                  ze rozczarowanie boli i człowiek łapie doły i sie wkurza i wogóle wszystko jest
                  do bani... Doczekacie sie swoich kreseczek na testach, jestem o tym przekonana
                  smile Tylko czasem trzeba uzbroic sie w cierpliwość. Trzymam kciuki za wrześniowe
                  starania smile

                  Dzoanka - i co wymyśliłaś co chcesz z Belgii?????????? Pochwal się smile

                  Agnesik - co u Ciebie????

                  Mariola - hop hooop! Zaglądasz do nas jeszcze??????

                  A ja po wczorajszej wizycie u położnej jestem baaardzo zadowolona smile
                  Siedzieliśmy u niej z moim M 1,5 godziny...
                  Wpytała o wszystko, przeprowadziła baaardzo szczegółowy wywiad lekarski,
                  wypytała o pierwszy poród, założyła karte ciąży, wszystko mam w niej wpisane i
                  rozpisane.
                  Dała bardzo fajną książkę o ciązy i porodzie.
                  Dostałam zaproszenie na zajęcia z fizjoterapii i technik relaksacyjnych i
                  zaproszenie do szkoły rodzenia - chcociaz ta szkoła to dopieo od 7-go miesiąca.
                  Zrobiła podstawowe badania i pomiary.
                  No i przede wszystkim widać, że położna to dobry fachowiec, ma dużą wiedze.
                  Mam nadzieje, ze z następnych wizyt będe równie zadowolona.

                  Jedyne co mnie zastanawia to fakt, ze nie robią tutaj badań ginekologicznych (
                  jesli ciążą przebiega prawidłowo i nie ma wyraźnych wskazań do takiego badania)
                  bo uważają je za zbyt inwazyjne i niepotrzebne.
                  Jesteście badane co wizyte?????
                  • dzoanka3 Re: dalej 2 w 1 18.09.07, 18:22
                    Kobieto, no to super, ze trafilas na fachowca. Z tymi badaniami to
                    sa dwie szkoly: w poprzedniej ciazy nie bylam badana ani razu, teraz
                    na prawie kazdej wizycie. I wlasnie w badaniu lekarka stwierdzila,
                    ze szyjka mi sie skraca. To oczywiscie mozna tez stwierdzic na usg,
                    ale na dopochwowym, a standardowo o ile wiem po 12-13 tygodniu juz
                    sie takiego nie robi. A co do Belgii - poniewaz m szalenie chwali
                    tamtejsze piwa, no to jednak... wiecie co sobie zazyczylam smile
                    oczywiscie oprocz czekoladek
                    • 74agajg Re: dalej 2 w 1 18.09.07, 21:18
                      Ada trzymam za Was kciuki i życzę dużo siły smile))Przyda się.
                      Kobieto bardzo dobrze że trafiłaś na fachowca, co do badania w 1 i 2
                      ciązy byłam badana na każdej wizycie ( ale miałam jednego lekarza ),
                      co prawda nigdy nie słyszałam żeby na moim terenie jakis lekarz nie
                      badał na każdej wizycie. I np. dzieki temu wiedziałam że od 4 m-ca
                      miałam rozwarcie na 1 palec, reszta trzymała i szyjka sie nie
                      skracała i tak dotrwałam do 9 m-ca i moja córa była nie wzruszona z
                      powodu tego faktu smile))Aż ją w końcu musielie pogonić....
                      Aga dużo zdrówkasmile))
                      Dozanka piwko to bardzo dobry wybór.
                      Ja mam jeszcze tydzień do staranek, także czekma na dobry
                      momemnt smile))Już nie mogę się doczekac tych miłych chwil...
                      • kobieta741 Re: dalej 2 w 1 19.09.07, 09:37
                        Dzoanka - dobry wybór smile))
                        Ja tam zwłaszcza lubie dobre czekoladki smile))

                        Agajg - to trzymamy kciuki za najbliższe starania smile

                        A z tymi badaniami to Wam powiem ze mam mieszane uczucia... W pierwszej ciązy
                        byłam badana moze nie koniecznie na każdej wizycie, ale i tak dość często... A
                        teraz okazuje sie ze nie badają tutaj wcale.... wyboru nie mam, bo ginekolodzy
                        urzędują tylko w szptalu.
                        Troche sie martwie...
                        Zobaczymy jak to bedzie wyglądało.
                        • fuka1213 Dzieki za slowa otuchy!!! 19.09.07, 12:29
                          Juz po nadzieii bo @ dzis rano przyszla.. A i cala frustracja mi przeszla.
                          Skorzystam z twojej rady kobieto i sprobuje testow owu w tym miesiacu. I jako
                          urodzona optymistka wierze, ze kiedys rzeczywiscie sie uda.
                          Co do badan to nie mam za bardzo doswiadczenia - ale tak na czuja, to badania sa
                          potrzebne jak sama odczujesz, ze cos nie tak. Przeciez ty sama jestes najlepszym
                          barometrem... I caly standard badan musisz tak czy inaczej przeprowadzic. Glowa
                          do gory i zdrowka
                          • kobieta741 Re: Dzieki za slowa otuchy!!! 19.09.07, 12:52
                            Fuka - to trzymamy kciuki za następne starania smile Głowa do góry smile Dobrze ze
                            zdecydowałaś się na testy owulacyjne. Zawsze to bedziesz miała dodatkowy obraz
                            całej sytuacji. Wiem ze dziewczyny polecjają tez mierzenie temperatury.
                            Cóz, nie stosowałam zadnej z metod, ale na pewno są pomocne. Pozwalają lepiej
                            poznac swój organizm.
                            Tak czy inaczej mocno trzymam kciuki i dopinguję z całych sił smile
                            • adriana-p Re: Dzieki za slowa otuchy!!! 19.09.07, 14:50
                              ja jeszcze jestem. z obrzękami, spuchnieta i boląca w miejscach kobiecych! ehhh,
                              zawsze to juz bliżejwink
                              kobieto na prywatnych wrześniówkach jest kilka mam z uk. i zdrowiutkie
                              dzieciaczki się rodząsmile więc nie martw sie prosze na zapas!!!
                              za starające sie trzymam mocno kciuki. i dla Was przyjdzie moment gdy 2
                              kreseczki zobaczyciesmile)) troszkę cierpliwości no i dobry pomysł z testami owu.
                              mamy i ciężarówki mocno pozdrawiam!!!
                              Iwanni dawno się nie odzywała. ciekawe jak Amelka?
        • blueish Re: a gdzie jest blueish i deszczukropelka??? 19.09.07, 15:40
          Blueish wywakacjowała się ( wciąż zakochana w Skandynawii) i już
          jest, ale przyznaję się bez bicia, że jeszcze nie miałam jak
          przegryźć sie przez te kilkaset postów, które wygenerowałyście pod
          moją nieobecność. Czy któraś się zmiłuje i streści...?? kobieto...?
          Dzięki przeogromne. Za pamięć też.

          Dzeszczu Kropelka musi być bardzo zaganiana, ale widziałam jakis jej
          wpis na grudniówkach.

          Myszorek kręci sie jak może, wakacje chyba mu podpasiły, bo raczej
          jest zaczepialsko-wiercący niz kopiący smile Bardziej go złości matka
          tkwiąca przy komputerze przez kilka godzin.

          A my w amoku. Po reniferach, pieknych widokach znad Ocenanu
          Arktycznego, pysznych rybach z Inari etc. teraz miotamu się z M w
          poszukiwaniu rozmaitych dzieciowych akcesoriów, w temacie działki i
          budowy domku, którą M porzucił na czas wyjazdu, jesiennych nasadzeń
          w ogródku i jeszcze sprzątania i malowania pokoju Małego. A poza tym
          usiłujemy normalnie pracowac w pracy i jeszcze odrobić zaległości
          towarzyskie. W sobotę wesele kumpeli z pracy. A w przyszłym tygodniu
          jadę na firmowe szkolenie do Krakowa smile)

          I wszystkie Was ściskam BARDZO MOCNO!!!
          • 74agajg Re: a gdzie jest blueish i deszczukropelka??? 19.09.07, 17:31
            Co do testów owu użyłam w sierpniu i nie przyniosły efektu więc w
            tym miesiącu rezygnuje z tej pomocy naukowej smile))
            Za to mierze temp. ale to tak z czystej ciekawości bo przy mojej
            pracy i trybie zycia raczej jest to mało adekwatanesmile))
            Witam wywakacjowaną dziewczyne i jej Myszorka.
            Ada życze Ci jak najlżejszego porodu smile))
            Jeszcze trochę i będzie miło w sypialni - już się odzwyczaiłam od
            takich "postów" i bycia grzeczną dziewczynką.....
            Fuka trzymam kciuki za nastepne staranka, musi się udać - nie ma
            innego wyjściasmile))
            • kobieta741 Wywakacjowana blueish :))) 19.09.07, 18:43
              Witamy powakacyjnie smile)
              no no no.... pozazdrościć tylko tych reniferów.... smile ale widze blueish ze
              wakacje były udane i pewnie tradycyjnie za krótkie smile)
              I nie dziwie sie Myszorkowi ze teraz siedzenie za kompem mu nie służy...
              A tutaj działo się.... działo smile
              Nie wiem czy trzymać cie w niepewności i skazywać na czytanie tych naszych
              wypocin????? smile)))

              Ada - pomyśl ze juz niedługo będziesz się tak męczyc smile a po "rozładowaniu"
              zycie bedzie wywrócone do góry nogami, ale człowiek juz lżejszy o pare kilo i
              bardziej sprawny smile))

              Agajg - z tą temperaturą to mam tak samo.... pare razy zabierałam sie zeby
              zacząć ją mierzyć, ale mi to zawsze wiatr w oczy.... no i nigdy tych pomiaów nie
              robiłam.
              • adriana-p Re: Wywakacjowana blueish :))) 19.09.07, 19:24
                witaj blueishsmile)) i czytaj, czytaj bo działo się, działosmile)) no i przed
                niektórymi koleżankami cudowne 9 m-cywink))
                (zauważ nawet liczbę mnogąwink
                • kobieta741 Re: Wywakacjowana blueish :))) 19.09.07, 19:35
                  Ależ my się pastwimy nad blueish smile))
                  Wybacz blueish, ale mamy radoche smile)
                  • adriana-p Re: Wywakacjowana blueish :))) 19.09.07, 19:48
                    a jeszcze biedna grudniówki musi nadrobićwink
                    • dzoanka3 Re: Wywakacjowana blueish :))) 19.09.07, 20:04
                      hej blue! moze jakas fotke widokowa podeslesz nam na privy?
                      strasznie tych ryb zazdroszcze i widokow... W pierwszej ciąży miałam
                      podobnie jak Ty teraz: kończyliśmy budowę domu (biegałam oglądać
                      prysznice, kafelki, kuchenki itp...), kończyłam studia podyplomowe i
                      pracowałam na full. To było równo 6 lat temu, wprowadziliśmy się 8
                      września, 11/09/01 sprzątałam nową chałupę... Pamiętam, że o 15
                      włączyłam radio i myslałam, że to jakas audycja sensacyjna,
                      wieczorem poszliśmy do sąsiadów obejrzeć dziennik, bo jeszcze TV nie
                      był podłączony...
                      • kobieta741 Re: Wywakacjowana blueish :))) 19.09.07, 20:47
                        Popieram dzoanke - domagamy sie jakieś fotki widokowej smile) No i renifera
                        jakiegoś tez smile

                        Dzanka - ale daty... faktycznie, działo sie wtedy.
                        A tak z innej beczki - masz juz te belgijskie czekoladki???????
                      • 74agajg Re: Wywakacjowana blueish :))) 19.09.07, 20:50
                        Kobieto ja niby mierze codziennie, ale co bedzie z tych wyników to
                        się zobaczy smile))
                        Dozanka to rzeczywiście miałaś w 1 ciązy niezłą zaprawę, My na
                        szczęście wybudowaliśmy bez ciązy ale za to w tempie EXPRESS 10 m-cy
                        więc też było ciekawie, zresztą do dziś wykańczamysmile))
                        Pozdrawiam wszytskie rówiesniczki smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka