Dodaj do ulubionych

czy kto? potrafi mi to wytłumaczyć????

31.05.07, 11:36
jestem załamana. już nic nie rozumiem z tego co sie dzieje. staramy
się o drugie, a w sumie o trzecie dziecko bo drugie poroniłam w
grudniu. niby wszystko jest ok. wyniki ksišzkowe i nic... @ miałam
2 maja. starania z "małżem" mieli?my 18 maja rano potem
odczekali?my, w sobotę o 16tej test owulacyjny pokazał przepieknš
gruba krechę, wiec w poniedziałek znów starania, a dzisiaj poszłam
na betę i wynik <0,100. 2 powinnam dostać w sobotę. i jak tu sie
nie załamać?? przecież to praktycznie niemożliwe, żeby nie dało sie
zajsć.
Obserwuj wątek
    • matylda_milena Re: czy kto? potrafi mi to wytłumaczyć???? 31.05.07, 12:20
      A niby dlaczego niemożliwe???!!! Powodów może być dużo. Może któreś z Was ma
      bakterie, które uniemożliwiają zapłodnienie? A może endometrium było
      niewystarczająco grube? A poza tym to nie u wszystkich kobiet stosunek w dni
      płodne oznacza zapłodnienie.
      • izetta ja wiem, że to jest możliwe .... 31.05.07, 12:56
        jest mi tylko cholernie przykro i tyle. nie mamy wiele okazji by "Zaciążyć"
        więc miałam nadzieję, że tym razem się udało (małż jest ciągle na wyjazdach
        związanych z jego pracą). jak widzę bez wspomagania to raczej nic nam się nie
        uda.
      • polpotworek Re: czy kto? potrafi mi to wytłumaczyć???? 31.05.07, 12:56
        Gdyby pozytywny test owu byl gwarancją ciązy to nie powstawaly by kliniki
        nieplodności. Natura nie jest taka prota jak Ci sie wydaje. zycze wiecej
        dystansu.
        • izetta łatwo powiedzieć, trudniej wykonać 31.05.07, 13:01
          ja niestety nie mam tak silnej woli, by przestać myśleć o chęci bycia mamą.
          najgorsze jest to, że mamy tak mało okazji na to by trafić w dni płodne, więc
          jak już się nadarzy to działamy ze wszelkimi "wskazówkami", testy temperatura
          itp. a tu nadal nic. małż nie jest młodzieniaszkiem (48) i bardzo chciałby mieć
          jeszcze drugie dziecko zanim przekroczy 50tkę, bo synek nasz ma 4 latka.
          • fruzia27 Re: łatwo powiedzieć, trudniej wykonać 01.06.07, 13:58
            Ja mam podobny problem wink Mąż też żadko bywa w domu - ciągle wyjeżdża i
            naprawdę nam też trudno "wycelować" w potencjalne dni płodne. Na razie
            próbowaliśmy raz, ale mam świadomość, że może nie być to łatwe. Też mamy
            starszą córeczkę - prawie 6 lat, w mnie "goni" wiek, niedługo kończę 35 lat i
            wiem, że z wiekiem coraz trudniej. Ktoś mi radził, żeby po 2 nieudanych próbach
            zrobić sobie monitoring. Nie wiem czy mierzysz temperaturę, obserwujesz śluz?
            To też może dać jakiś obraz. Ja wg innych objawów powinnam mieć owujlację, a na
            teście nie wyszło...
            Nie denerwuj się na zapas - jest nas już dwie, którym się spieszy, a mężowie
            nie zawsze w dyspozycji wink. Pozdrawiam
            • izetta 5 podejście :( 01.06.07, 14:15
              a najgorsze w tym wszystkim jest to, że w nadchodzącym czasie małż będzie
              jeszcze rzadziej w domu. zaczyna się okres budowlany, a on stawia kontenery
              biurowe, więc będzie cudem, kiedy w domu będzie chociaż w weekend.
              • fruzia27 Re: 5 podejście :( 01.06.07, 23:45
                No kiepsko... U nas też zaczyna się okres turystyczny i też nie wiem jak
                będzie wink Wiesz co - a może się aż tak nie nastawiać, nie napinać, tylko
                trochę odpuścić. Próbowałaś monitoringu? Ile masz lat?
    • agnrek Re: czy kto? potrafi mi to wytłumaczyć???? 01.06.07, 15:40
      Wiesz, do zajścia w ciażę nie tylko owulacja jest potrzebna, dlatego się nie
      udaje. Potrzebnych jest wiele innych czynników jak dobre nasienie męża. Nam też
      nie udało się od razu, chociaż trafialiśmy w owulację z testami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka