kasik_pasik
06.06.07, 22:56
czesc
jestem mama 2 chlopakow Kubus 5 lat i Jasiek 2 lata, teraz jestem w 37 tc,
bedzie nastepny chlopak Julian ( czyzby wojna sie szykowala???). Mieszkam w
Niemczech od 7 lat. Tak sobie pisze, bo szczerze powiedziawszy sie nudze;
sasiadka moja sie dziwi jak sie mozna nudzic z prawie 3 dzieci;
Kubus urodzil sie normalnie tzn bez znieczulenia, na zywca, o 1 odeszly mi
wody a o 5.09 byl juz na swiecie, teraz jest z niego niezly lobuz, chodzi do
przedszkola, choc niechetnie i codziennie przynosi nowe slowa (brzydkie).
Jasiek sie urodzil przez cc, bo sie nie obrocil, mialam taka "super" lekarke
(specjalnie poszlam do polki, zeby sie dogadac jak z czlowiekiem), ze na
cesarke mnie wyslala 10 dni po terminie, dostalam taki op.... w szpitalu od
ordynatora , ze glowa boli, ale skad mialam wiedziec, ze nie czeka sie tak
dlugo. teraz Jasiek ma prawie 2 latka i jest jeszcze gorszy od Kuby, w
poniedzialek ide z nim do dentysty, bedzie mial wyrywanego zabka pod narkoza
(dreszcze), spadl z lozka i go sobie zlamal, jedynke, teraz przy jedzeniu go
boli i pan chirurg dentystyczny stwierdzil, zeby cos z tym zrobic.
teraz jestem w 37 tc, wczoraj bylam na kontroli, jest wszystko ok, tylko sie
dowiedzialam, ze mam szew zalozony na szyjce macicy!!!!!!!!! a to dlatego, ze
w lutym mialam konizacje robiona i mnie dla pewnosci, zeby nie urodzic za
wczesnie zaszyli, hihihi. Ta konizacja tez przez moja "super" ginekolog
(chodze juz do innego), bo jak sie ktos orientuje co to PAP IV to wlasnie
przez nia, bo mnie nie wyslala na usuniecie tego po 2 ciazy choc juz bylo,
jeszcze chwila i bym miala raka szyjki macicy. Wycieli mi kawalek i teraz mam
nadzieje, ze bedzie wszystko ok. no i w piatek ide na zdjecie szwow, mam
nadzieje, ze urodze szybko bo pogoda mnie dobija, bol nog tez, oslabienie
ogolne i nie moge w nocy spac, laze potem po mieszkaniu jak upior i sie klade
z lozka na lozko, wariactwo. ale sie rozpisalam i wogole nie na temat.
pozdrawiam wszystkie mamuski obecne i te przyszle.