cimcirimcim79
08.07.07, 00:36
Witam,
Jestem na progu bardzo waznego kroku w moim zyciu, za kilka tygodni wychodze
za maz, ale jestem od kilku miesiecy nieszczesliwa w zwiazku.
Decyzja o terminie slubu (lipiec 2007) zapadla rok temu, a wiosna tego roku
podjelismy starania o dziecko i obecnie jestem w 4 miesiacu ciazy. Bardzo
ciesze sie z tego, ze zostane mama, poniewaz chcialam tego z calego serca.
Niestety, mam wrazenie, ze milosc miedzy mna a narzeczonym wygasla, czuje sie
niekochana i ignorowana, przez powtarzajace sie wciaz awantury wynioslam sie
do moich rodzicow i narzeczonego widuje obecnie ok pol godziny dziennie
(pracujemy w tej samej firmie).
Nasze kontakty i rozmowy ograniczaja sie do wymiany informacji dotyczacych
przygotowan do slubu. Juz od dawna nie ma miedzy nami zadnego romantyzmu,
czulosci, o seksie nie wspomne. Mam wrazenie, ze moj narzeczony zyje swoim
wlasnym, prywatnym zyciem - jak nie ma ochoty, nie odbiera ode mnie telefonow
(np dzisiaj), kiedy jeszcze razem mieszkalismy potrafil wracac z pracy przed
polnoca, podajac mi jakies malo wiarygodne wytlumaczenie.
Teraz wydaje sie byc bardzo przejety naszymi planami remontu mieszkania,
ktore pojawily sie doslownie kilka dni temu.
Przez pare godzin nie odbieral dzis moich telefonow, a koncu napisal ok 18
smsa, ze byl w sklepach z mat. budowlanymi i w kinie. Potem w ogole sie nie
kontaktowalismy. Siedze samotnie w domu i zastanawiam sie, czy nie zniszcze
sobie z nim zycia. Jesli on juz przed slubem kompletnie przestal sie starac,
to co bedzie potem? A moze on czuje sie juz tak pewnie (dziecko w drodze,
plany dot. nowego mieszkania itp), ze jestem teraz zdana na niego, i, ze na
pewno bedziemy juz razem, ze nie zastanawia sie nad tym, jak ja sie czuje i
czy jestem z nim szczesliwa?
To glupie, ale kiedy ogladam jakis film w tv i widze calujaca sie pare, lzy
ciekna mi po policzkach, poniewaz ja od dawna nie czuje sie jak kochana
kobieta, nawet nie pamietam kiedy ostatnio sie calowalismy... MOja sytuacja
jest zalosna, bo za pol roku zostane mama a za 3 tygodnie zona tymczasem
czuje sie jak kobieta niekochana, porzucona i zaniedbywana przez faceta. Czy
tak ma wygladac moje zycie?
Przepraszam za ten slowotok i bledy, ale musialam sie wygadac. Pozdrawiam
wszystkie przyszle mamy.