Dodaj do ulubionych

Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman !!!

11.08.07, 13:56
niektórzy lekarze to po prostu biznesmani a nie ludzie którzy
powinni pomagać. Otóż chodzę do lekarza na kasę chorych, ale
dodatkowo co jakiś czas jeździłam na kontrolę do prywatnego lekarza.
Wydawało mi się, że jest świetny, zawsze doradził, był miły, poza
tym podobno jeden z najlepszych w Polsce. Tymczasem kilka dni temu,
kiedy zaczęły się moje problemy ze skurczami, miałam do niego kilka
pytań. Zadzwoniłam, wyjaśniłam, że nie mogę przyjechać na wizytę, bo
każde trzęsienie wywołuje skurcze, i że chciałabym się kilku rzeczy
dowiedzieć, a on mi na to: NIESTETY, ZA CHWILĘ ZACZYNAM PRZYJMOWAĆ
PACJENTKI I NIE MAM CZASU NA ROZMOWY TELEFONICZNE!i Się rozłączył.
Powiem Wam, że po prostu mnie zatkało.Żałuję, że nie powiedziałam
mu, że gdybym mu za tę romowę zapłaciła 50 zł to pewnie gadałby 10
minut. To takie przykre, że osoby, którym ufamy czasem okazują się
zupełnie inne. Ja już do niego nie pojadę. Lekarz który przyjmuje
mnie na miejscu przynajmniej ze mną porozmawiał, dał tel.komórkowy,
kazał dzwonić w razie czego...Ufff wygadałm się - trochę mi lżej wink
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • maurra Re: Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman 11.08.07, 14:18
      IMO lekarz zachował się właściwie, trudno żeby olewał czekające pacjentki,
      równie dobrze na wizytę u niego mogla czekać inna dziewczyna ze skurczami i
      wcale sie nie dziwię, że chciał rozpocząć pracę punktualnie. Sama nie znoszę,
      jak lekarz w trakcie wizyty, za którą zapłaciłam rozmawia przez telefon, albo
      zaczyna przyjmować z opóźnieniem to mało kulturalne.

      Zawsze w takiej sytuacji można zadzwonić na izbę przyjęć i - skoro już musi to
      być załatwiane telefonicznie - skonsultować dolegliwości z lekarzem dyżurnym.
      • jonaska Re: Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman 11.08.07, 14:29
        świnia i tyle. no wiesz..dwie munuty nie zbawiłyby go, bez
        przesady.on Cię po prostu nie kojarzył, nie należałaś do regularnych
        klientek, bo chyba nie nazwę tego pacjenteksad
        • paulina1206 Re: Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman 11.08.07, 14:37
          Napewno wiedział z kim rozmawia, bo akurat kilka dni wcześniej u
          niego byłam i przypomniałam mu tą wizytę. I tak jak mówisz, dwie
          minuty by go nie zbawiły, poza tym nie zaczął jeszcze przyjmować.
          Jak kładziesz mu 100zł na biurku to jest milutki jak pluszowy misio
          a jak wie, że nie zarobi, bo to rozmowa przez telefon to ma już
          gdzieś co się ze mną dzieje. Po co mi w takim razie zapewnienia -
          proszę dzwonić, zawsze pomogę, a kiedy już dzwonię on NIE MA CZASU,
          bo za chwilę będzie przyjmował. Ja rozumiem, kiedy nawet na wizycie
          ktoś dzwoni do lekarza, po to dał komórkę,żeby się do niego zgłaszać
          w trudnych momentach, gdyby nie mógł odebrać po prostu nie
          odebrałby...
          • matylda_28 Re: Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman 11.08.07, 15:09
            Rzeczywiście to nie jest dobry lekarz...kilka minut nie zbawiłoby ani jego, ani czekającej pacjentki. Ja za wizyty prywatne płacę po 50 zł, ale jak mnie coś martwi, dzwonię i zawsze, nawet jak jest w domu cierpliwie wysłucha i doradzi. Zresztą sam mówi czasem, żeby nie przychodzić do gabinetu tylko zadzwonić. Niektóre rzeczy można załatwić telefonicznie.
    • molowiak Re: Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman 11.08.07, 15:22
      możesz zrobić jedno - nie chodź do niego więcej i wszystkim koleżankom opowiadaj
      jak cię potraktował, może jak pacjentki zaczną sie wykruszać to będzie je
      traktował z szacunkiem
      • kipsmajlin Re: Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman 11.08.07, 15:49
        Beznadziejny.
        Lekarz, do którego chodzę mówi, że w razie czego dzwonić. Nawet jak miał zaraz
        operację, to mnie nie zbył, tylko wyjaśnił, że najlepiej jak mnie zbadają na
        izbie, bo on ma zaraz operację i nie będzie mógł zejść. Ok, na izbie zbadali.
        Ale wysłuchał mnie co się dzieje, przecież to 2 minutki góra.
        Poza tym jak odbiera, to rozmawia zawsze, z pierdołami przecież nie dzwonię,
        żeby głowy nie zawracać. Jak ma pacjentkę na "samolocie", to nie odbiera i tyle.
        Wtedy trzeba próbować po jakimś czasie jeszcze raz. I uważam, że tak jest ok.
    • renne1 Re: Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman 11.08.07, 16:43
      nie rozumiem kobiet, którym się wydaje, że są pępkiem świata będąc w
      ciąży. Lekarz zachował się fair, wcale nie miał obowiązku odpowiadać
      na Twoje pytania, kiedy czekały na niego pacjentki. Następnym razem
      idź po poradę do gabinetu. Pozdrawiam.
      • fruzia27 Re: Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman 12.08.07, 01:03
        Oj Kobieto! On się zachował fair? Czy jak pacjentka ma problem - a
        tu miała (!) i ma numer telefonu do lekarza, to uważasz, że musi z
        każdym pytaniem lecieć do gabinetu???? Bez przesady! To burak a nie
        lekarz i z pępkiem świata niewiele ma to wspólnego. Chodzi o zwykłe,
        życzliwe traktowanie człowieka. Sama dzwoniłam kiedyś do gabinetu
        lekarki (państwowo) i słowa nie powiedziała, tylko
        udzieliła "instrukcji". Również państwowo zdarza mi się dzwonić do
        pediatry do przychodni i też nigdy nie robiła z tego problemu. Nie
        wspomnę już o prywatnej gince, która kiedyś powiedziała -
        przepraszam, nie mogę teraz rozmawiać, ale proszę o telefon po 15,
        po czym przed 15 sama oddzwoniła. Zaznaczę, że byłam u niej z wizytą
        prywatną 3 razy.
        Nie było żadnego problemu, żeby lekarz do którego dzwoniła po prostu
        ją przeprosił i poinformował, że będzie wolny za godzinę czy dwie.
        Uważam, że chamstwo i brak taktu trzeba tępić i ja bym oczywiście
        więcej do niego nie wróciła.
        • doral2 Re: Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman 12.08.07, 02:14
          czy sądzisz, że byłaś jego jedyną i dozgonną pacjentką, żeby porzucił inne, i
          tobie za darmo udzielał konsultacji??? czy twoja ciąża jest jedyna i
          niepowtarzalna na tym świecie, żeby rzucił wszystko i zajął się twoją, akurat
          TWOJĄ fasolką??

          trochę pokory...
    • anew3 Re: Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman 11.08.07, 17:08
      Rozumiem cie.Tez niedawno zawiodlam sie na lekarzu-wychwalanym w
      Czestochowie, jest na bialej liscie.Zreszta niedawno zostal
      zaskarzony o lapowkarstwo w panstwowym szpitalu i przyznal sie do
      winy.Jak bylo ze mna? Na wiyzycie zauwazyl cyste(usg) i wyslal mnie
      na badania do szpitala, 2 dni pozniej wrocilam z wynikiem i jeszcze
      raz zrobil usg mimo moich protestow , ze przez dwa dni chyba nic sie
      nie zmienilo.No coz to trzeba obserwowac powiedzial, tyle wszystko
      razem okolo 10 minut za kazda wizyte 100 pln.To juz chyba dla
      niektorych choroba jak zaczna kasowac pieniadze to zapominaja o
      Bozym swiecie i elementarnych zasadach czlowieczenstwa.Dla 2 wizyta
      to bylo ewidentne wyciaganie pieniedzy bo tylko poptrzykl na wyniki,
      ktoore wszesniej juz znal bo podalam mu je przez telefon.
      • ewe74 Re: Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman 11.08.07, 21:03
        Moim zdaniem nie zachował się fair...Myślę też, że Paulina wcale nie
        uważa się za pępek świata i miała jak najbardziej prawo zadzwonić do
        lekarza skoro sam Jej powiedział, że może dzwonić. Taka rozmowa nie
        trwa długo, a jeśli już naprawdę nie mógł rozmawiać to powinien
        bynajmniej jakoś grzecznie to powiedzieć, a nie wyłączać
        telefon...Ja też kiedyś dzwoniłam do swojego lekarza, powiedział, że
        nie może długo rozmawiać, bo jest w gabinecie...Powiedziałam więc
        szybko o co mi chodzi, odpowiedział, uspokoił i było dobrze. Cała
        rozmowa trwała może dwie minutki, może krócej. Jeśli by postąpił tak
        jak lekarz Pauliny napewno bym już do niego nie poszła..
    • doral2 Re: Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman 12.08.07, 02:16
      paulina1206 napisała:

      '...a on mi na to: NIESTETY, ZA CHWILĘ ZACZYNAM PRZYJMOWAĆ
      > PACJENTKI I NIE MAM CZASU NA ROZMOWY TELEFONICZNE!i ...'

      a może właśnie przyjmował pacjentki z poronieniem>> bolesnymi skurczami>??
      zagrożeniem ciąży?? krwotokiem?? umierające??

      nie przyszło ci to do głowy???? szkoda....
      • azzurrina "Proszę zadzwonić około ..." i byłoby ok 12.08.07, 07:48
        Mógł powiedzieć "Przepraszam ale jeśli sprawa nie jest gardłowa proszę zadzwonić
        około 17-18tej - wtedy skończę przyjmować pacjentki i będę mógł chwilę porozmawiać."
        Tylko większość lekarzy nie została wychowana w domu, skończyli trudne studia i
        uważają się za nadludzi. Tylko kultury brakuje.
        • adriana-p Re: "Proszę zadzwonić około ..." i byłoby ok 12.08.07, 10:29
          a może jednak to paulina powinna zacząć od pytania "czy mogę zająć chwilę
          teraz?". jak dla mnie to widze totalny brak kultury po obu stronach!
          • tygrysiatko1 Re: "Proszę zadzwonić około ..." i byłoby ok 12.08.07, 10:51
            uważąm, że po pierwsze Pacjent powinien zapytać "czy możemy teraz
            chwilę porozmawiać, czy nie przeszkadzam?", a po drugie lekarz
            faktycznie mógł powiedzieć teraz nie mogę rozmawiać proszę zadzwnić
            później i jest to zupełnie normalne... Ten lekarz przyjmował wtedy
            pacjentki nikt nie wi czy np. nie przyszła pacjentka roniąca, z
            krawawieniem albo bo nie czuła ruchów swojego maleństwa... jak Wyt
            byście poczuły się na miejscu takiej pacjentki, gdyby lekarz w
            trakcie wizyty (WASZEJ WIZYTY), za któą płacicie, bo autorka wątku
            mówiła że chodziła prywatnie, więc załóżmy, że i tym razxem był w
            swoim prywatnym gsabinecie, zamiast zajmować się Wami na Waszej
            wizycie zaczął rozmwiać przez telefon??!! też stwierdziłybyście, że
            cham i niekulturalny...
            moja dr zawsze mówi nie mogę teraz rozmawiać proszę zadzwonić
            poźniej... i rozłącza się... i nie widzę w tym nic zdrożnego...
            • ewa-krystyna Re: "Proszę zadzwonić około ..." i byłoby ok 12.08.07, 18:56
              wedlug mnie jesli dzwonie na komorke to zawsze zaczynam od "dzien dobry,czy nie
              przeszkadzam?" niezaleznie czy dzwonie do lekarza,przyjaciolki czy mamy.... to
              jest kwestia kultury... co do odbierania przez lekarza telephone'u podczas
              jakiejkolwiek wizyty jest nie do przyjecia... komorka powinna byc wylaczona i
              jak juz skonczy przyjmowac pacjentki powinien sprawdzic wiadomosci... poza tym w
              godzinach pryjec nie powinno sie do niego dzwonic na komorke tylko do gabinetu i
              przedstawic sprawe rejestratorce,ktora w naglym przypadku,zawsze moze wejsc do
              gabinetu i zawiadomic lekarza... to jest moja opinia....
    • patysiak Re: Zawiodłam sie na lekarzu -wstrętny biznesman 12.08.07, 20:21
      ja do mojego jak mam jakies pytania wysylam smsa zeby mu nie
      przeszkadzac a on oddzwania jak ma czas smile dobry uklad.
      • paulina1206 do doral2 16.08.07, 09:03
        Nie uważam,że jestem najważniejsza, nie jestem pępkiem świata, ale
        uważam, że zasługuję chociaż na odrobinę szacunku. Powtarzam po raz
        któryś z kolei - jeśli nie mam czasu - nie odbieram telefonu,
        przecież wiadomo,że do gina nie dzwoni się z byle czym i powinien
        być gotowy na to,że ktoś będzie chciał z nim rozmawiać.
        A tak na marginesie - ja nie mam FASOLKI - ja noszę w sobie DZIECKO
        dla którego już w tej chwili zrobię wszystko i o które bardzo sie
        martwię!!!
        • paulina1206 Re: do doral2 16.08.07, 09:04
          Aha, trafiłam do szpitala i Bogu dzięki że nie czekałam,aż łaskawie
          pan doktor ze mną porozmawia, bo mogło być za późno ! Pozdrawiam!
          • anulka59 Re: do doral2 16.08.07, 09:12
            Do mojego gina mam dzwonić nawet w nocy.Jeśli nie może odebrać bo
            peruje to oddzwania jak skończy.Jeśli ma pacjentkę w gabinecie
            odbiera a pacjentkę bardzo przeprasza.To też jest rozwiązanie ale
            zależy od podejścia lekarza do pacjentki.Dobrze że pojechałaś do
            szpitala mam nadzieję ze już wszystko bedzie dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka