Dodaj do ulubionych

Czy pijecie wino w ciąży?

07.09.07, 13:28
Witam.
mam pytanko, czy pijecie winko albo jakieś piwko w ciąży? Ja jak byłam w pierwszej ciąży to od czasu do czasu lampką czerwonego winka nie wzgardziłam i wszystko było ok. Teraz też jestem w ciąży i ostatnio przeczytałam kilka artykułów że nawet jedna lampka czerwonego wina w ciąży to wielkie przestępstwo i absolutnie nie wolno.
Jak jest w waszym przypadku, skusicie się czasem?
Pozdrawiam
Jola
Obserwuj wątek
    • martyna1983 Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 13:34
      Ja zanim się naczytałam - skusiłam się na czerwone wytrawne wino, mało tego-
      lekarka mi powiedziała, że to nawet wskazane (miałam słabe wyniki morfologii,
      więc żeby je poprawić mogłam sobie strzelić lampkę).
      Potem się naczytałam i powiedziałam "co za idiotka ze mnie",bo... alkohol to
      alkohol! 9 miesięcy to krótki czas, można sobie odmówić.
      • gooochab Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 13:38
        Nie wiem na czym polega to przekonanie, że wino pomaga na krew itd????? To
        dziwne dla mnie. Ja uważam, że aby miec dobrą krew, trzeba dobrze jeść, a co tu
        ma do rzeczy alkohol? Nie rozumiem tego, może mi to ktoś wyjaśnić?
    • miss30 Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 13:35
      Odkąd się dowiedziałam że jestem w ciąży nie wypiłam ani kropli
      mocniejszego trunku. Mam na alkohol wstręt, jak pomyślę o lampce
      wina robi mi się niedobrze, cały czas wydaje mi się, że będzie mnie
      strasznie piekła zgaga.
    • gooochab Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 13:36
      Nie. Ja nie piję nic. Uważam, że mogę przez 9 miesięcy nie pić alkoholu, nic
      mnie to nie kosztuje. Od czasu do czasu piłam piwo BEZALKOHOLOWE.
      • anusia_79 Do gooochab 07.09.07, 13:53
        Nie łudź sie ze piwo BEZALKOHOLOWE nie zawiera alkoholu smilesmilemoze
        miec GO do 1,5%.
        Cytat ze szpitala na Karowej (www.szpitalkarowa.pl/zanim.htm):
        "Alkohol nie musi być całkiem wyeliminowany. Lampka wina na
        specjalna okazję nie zaszkodzi dziecku. Jednak picie mocnych
        alkoholi w większych ilościach może być już niebezpieczna."

        Ja wlasnie tak pilam wino.
        • gooochab Re: Do gooochab 07.09.07, 13:57
          Do tej pory (15tc) wypiłam 3 butelki 0,33l piwa (nie na raz), które zawiera do
          0,05% alkoholu. To tyle, ile powstaje w procesie fermentacji piwa i tyle, ile
          powstaje w żołądku po zdedzeniu kilku jabłeksmile))
    • z_lasu Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 13:41
      Oczywiście, że nie.
      • angela252 Re: Czy pijecie wino w ciąży? 08.09.07, 13:50
        Ja jestem w pierwszej ciąży i absolutnie nie popijam ani piwka, ani winka.
        Słyszałam,ze nawet jedna lampka wina może źle wpłynąc na rozwój dziecka.
        Oczywiście,pewnie nie każda z was sie zgodzi ze mną i napisze ze w ciąży
        popijała lampkę wina lub piwko i dziecko sie urodziło zdrowe. Gratuluje! Ja
        natomiast nie ryzykuje i podziękuje za winko czy piwko.
        Pozdrawiam
    • ewa-krystyna Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 14:24
      jedna lampka wina raz na jakis czas jest ok wedlug wielu lekarzy i sie z tym
      zgadzam,ale juz dwie i wiecej nie... na pewno ta jedna lampka wina zrobi -jezeli
      juz- mniej szkody niz puszka jakiegokolwiek napoju,ktory w swej nazwie ma slowo
      "diet" jak np. pepsi,cola itp... -one sa zabronione dla kobiet w ciazy i malych
      dzieci...
      • lacitadelle Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 14:39
        > jedna lampka wina raz na jakis czas jest ok

        cóż, ja po wypiciu kieliszka wina jestem już nieźle wstawiona - każdy ma inną
        wrażliwość na alkohol, ciekawe, jaką wrażliwość ma płód...
      • orangeglow Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 16:39
        ewa-krystyna napisała:

        > jedna lampka wina raz na jakis czas jest ok wedlug wielu lekarzy i
        sie z tym
        > zgadzam,ale juz dwie i wiecej nie... na pewno ta jedna lampka wina
        zrobi -jezel
        > i
        > juz- mniej szkody niz puszka jakiegokolwiek napoju,ktory w swej
        nazwie ma slowo
        > "diet" jak np. pepsi,cola itp... -one sa zabronione dla kobiet w
        ciazy i malych
        > dzieci...

        a na jakiej podstawie wygłaszasz takie opinie? Kto to są Ci "wielu
        lekarzy"? Masz może jakieś linki gdzie jakiś lekarz wypowiada się,
        że wino w ciąży raz na jakiś cZas nie zaszkodzi?
        Owszem kiedyś lekarze coś takiego radzili, bo istniała opinia, że
        alkohol nie przenika przez łożysko, niestety okazało się, że jednak
        przenika. Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu w ciąży, przenika on do
        krwi dziecka i niszczy komórki nerwowe płodu.
    • paulina812 Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 14:34
      Po kampani jaka obecnie jest u nas prowadzona postanowiłam nie pić
      NIC. Jestem w 18 tc i do tej pory skusiłam się na dwa łyczki białego
      wina. Nie mogę się jednak zgodzić z nagonką jaka jest prowadzona w
      TV. O ile się orientuję to FAS obserwuje się u nałogowych
      alkoholiczek a nie u kobiet, które podczas całej ciąży wypiją kilka
      lampek wina.
      • batutka Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 15:27
        nawet kropli nie napilam sie w ciazy i nie zamierzam
      • izabela102 Re: Czy pijecie wino w ciąży? 12.09.07, 16:13
        Ja właśnie jestem ofiara tej nagonki. Mój partner uczepił się tych
        informacji o FAS i ogólnie kampanii organizowanej przez PARPA. Teraz
        uważa że to dziecko będzie nienormalne i straszy mnie że odejdze.
        Nie sądziłam nigdy że kampania społeczna może wywołać tyle zła.
        Jestem na skraju rozpaczy, skrzywdzona i załamana. Wypiłam w
        pierwszych dwóch tygodniach ciąży raz piwo 0,3 l i raz 200gr
        czerwonego wina (nie na raz) Nikt nie jest sobie w stanie wyobrazić
        co przeżywam, to jest dla mnie osobista tragedia. Boje sie ze stracę
        to dziecko, bo tak bardzo się przejmuje tym co on mówi. Nie spię, a
        on mnie jeszcze dobija. Widać nie chce tego dziecka a to jest dla
        niego argument - wprost idealny. Ale ja i tak urodzę. Byłam juz u
        dwóch lekarzy, moja ciąża jest prawidłowa i powiedzieli, że nie ma u
        mnie zagorzenia FAS i że gorszy jest stres. Powiedzieli że kampania
        jest po to aby odciągnąć kobiety ciężarne od alkoholu. A przecież
        nie można powiedzie oficjalnie że można wypić jedno piwo, bo zaraz
        tych piw byłoby pięć. Jeśli któraś z was ma podobny problem to nich
        napisze. Może nie jestem sama w swoim bólu.

        Bliska obłędu...
    • pinezka82 Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 15:33
      Ja uważam, że przez 9 miesięcy można się powstrzymać i sama nie mam problemów z odstawieniem alkoholu.

      Jeśli Ty nie widzisz w tym nic złego, to trochę mnie to dziwi. Czy zamierzasz pić karmiąc dziecko? Pewnie nie, więc dlaczego godzisz się na wpływ alkoholu na Twoje dziecko w życiu płodowym? Przecież to jest to samo dziecko, tylko na wcześniejszym etapie rozwoju...

      Reszty argumentów powtarzać nie będę, poszukaj w wyszukiwarce. Temat pojawia się średnio 2 razy w tygodniu. Polecam, wiele różnych opinii tam znajdziesz.
      • kasiak37 Pinezka 07.09.07, 16:06
        a wiesz w jaki sposob powstrzymuje sie przedwczesna akcje porodowa gdy nie ma
        innych dostepnych srodkow?smile)
        • pinezka82 Re: Pinezka 07.09.07, 16:30
          Mogę się tylko domyślać wink O ile mi wiadomo, współczesna medycyna zna również inne sposoby wink
          Ale nie mówimy tu o "stanach wyższej konieczności", ani o piciu, kiedy jesteśmy nieświadome bycia w ciąży.
          • kasiak37 Re: Pinezka 07.09.07, 17:12
            a wtedy gdy nie ma pod reka zdobyczy wspolczesnej medycyny?tongue_outP
    • budzik11 Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 16:55
      Nie. Każda ilość alkoholu szkodzi dziecku.
      • anialit NIE!!! 07.09.07, 18:32
        Nie ma dokładnych badań mówiących jaka ilość alkoholu szkodzi dziecku, a jaka nie.
        Nie darowałabym sobie, gdyby z mojego powodu coś się mogło stać maluszkowi.
    • justa_m1 Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 18:56
      Ja w trosce o maleństwo nie piję alkoholu, ani ani. Chociaż czasami mam ochotę
      na malibu z mleczkiem skondensowanym. Ale dziecko jest dla mnie najważniejsze. A
      tak na marginesie... w ogóle dziwię się kobietom pijącym i palącym w ciąży.
      Neguję to w 100%.
    • olenka_a Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 19:24
      Nie. chociaz uwielbiam winko. Jakoś wytrzymam ten czas ciązy i
      karmienia dziecka.
      Mój lekarz mówi, że nie jest zbadane jaka dawka alkoholu jest
      bezpieczna. ale ostatnio napiłam się łyczek od męża.
    • kaeira Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 19:59
      To że "nawet jedna lampka to przestępstwo" to bzdura.
      Ale niebezpieczniejszą bzdurą jest mówienie, że lampka *dziennie* dobrze robi.

      Ja osobiście w drugiej połowie ciazy (a glownie w trzecim trymestrze) piłam
      (średnio) powiedzmy szklankę lekkiego piwa dwa razy w tygodniu. Ewentualnie pół
      lampki wina czy szampana przy jakiejś okazji, ale to kilka razy na krzyż.

      PS Są piwa bezalkoholowe, ktore maja zero alkoholu. Ale nawet takie, które ma
      0,5 czy 1 procent można spokojnie wypić. (Tylko nie litrami, oczywiście)
      • orangeglow Re: Czy pijecie wino w ciąży? 08.09.07, 12:26
        kaeira napisała:

        > (ciach bełkot)

        po raz drugi w tym wątku pytam czy masz jakieś dowody na to twoje
        twierdzenia, ale oczywiście nie sądzę żebyś mi odpowiedziała
        mam na myśli jakieś lini do artykułów gdzie lekarze bądź naukowcy
        wypowiadają się, że można pić (rzadko) alkohol w ciąży
        • kaeira Re: Czy pijecie wino w ciąży? 08.09.07, 13:59
          orangeglow napisała:
          > kaeira napisała:
          > > (ciach bełkot)
          >
          > po raz drugi w tym wątku pytam czy masz jakieś dowody na to twoje
          > twierdzenia,

          Hmm, chyba coś ci się pomyliło, bo to był mój pierwszy post w tym wątku.
          W zasadzie nie sądzę, aby osoba obrażająca mnie ("bełkot") zasługiwala na
          odpowiedź. Jednak odpowiem, dla wiadomości innych forumowiczek:

          Np w Wielkiej Brytanii, Royal College of Obstetricians and Gynaecologists (czyli
          Krolewska Akademia Ginekologii i Poloznictwa) oraz Food Standards Agency (czyli
          Agencja Standardow Zywieniowych) twierdzą, że zdecydowanie najlepiej wykluczyć
          alkohol w ogole, ale jeżeli się pije, ***nie przekraczać ilości jednej-dwoch
          jednostek alkoholu (jednostka to mniej wiecej mala szklanka piwa czy pol lampki
          wina), raz-dwa razy na tydzien, oraz nie upijać się.***

          Zrodla (ang):
          www.eatwell.gov.uk/agesandstages/pregnancy/whenyrpregnant/
          www.rcog.org.uk/index.asp?PageID=1816#safe
      • joanna1977bis Re: Czy pijecie wino w ciąży? 12.09.07, 10:58
        Popieram- grunt, to nie popadać w żADNE SKRAJNOśCI, bo ile ludzi, lekarzy oraz
        aktualnych kampanii- tyle różnych opinii. Trzeba dbać o siebie i myśleć o dobru
        dziecka smile))
    • moofka Re: Czy pijecie wino w ciąży? 07.09.07, 20:40
      zdarzalo mi sie
      i wyjatkowo mi smakowalo smile
      • laura801 na zdrowie moofka;) 07.09.07, 21:08
        ja tam piję i jem co chcę,
        a wy jecie co chcecie? niezdrowe fast foody, konserwanty...
        • mama.malenstwa Re: na zdrowie moofka;) 07.09.07, 22:01
          Jasne, konserwanty i alkohol - to jest to czego twoje dziecko
          najbardziej potrzebuje! Brawo!
          • moofka Re: na zdrowie moofka;) 08.09.07, 12:12
            mama.malenstwa napisała:

            > Jasne, konserwanty i alkohol - to jest to czego twoje dziecko
            > najbardziej potrzebuje! Brawo!

            dziecko, dziecko, dziecko, dziecko ;/
            dziecko i tak dostanie czego mu potrzeba
            a odejmowac sobie od geby czegos na co sie ma wsciekla ochote na bite dziewiec
            miesiecy i kolejne pol roku karmienia to jak dla mnie wyrzeczenie ponad moje
            lakome sily bylo tongue_out
            w ciazy nalezy sie i owszem rozpieszczac a nie robic sobie szlabany na wszystko,
            na seks, na koncert, na kieliszek wina, czy nawet na nieszczesnego hamburgera
            jak sie zamarzy
            i tak wiecej niz polowa w pierwszym tygodniu zycia dziecka poda mu juz butelke
            ze sztucznizną
            wiec naprawde kieliszek wytrawnego wypite przez matke, nie podany wprost w
            malenkie usteczka w niczym go nie skrzywdzi tongue_out
            • orangeglow Re: na zdrowie moofka;) 08.09.07, 12:28
              moofka napisała:

              > wiec naprawde kieliszek wytrawnego wypite przez matke, nie podany
              wprost w
              > malenkie usteczka w niczym go nie skrzywdzi tongue_out

              alkohol przenika przez łożysko, więc nie ma żadnego znaczenia czy
              sama wypijesz ten kieliszek czy też napoisz nim płód
              • moofka Re: na zdrowie moofka;) 08.09.07, 13:04
                > alkohol przenika przez łożysko, więc nie ma żadnego znaczenia czy
                > sama wypijesz ten kieliszek czy też napoisz nim płód

                przenika w takim stezeniu jakie jest we krwi matki nie w kieliszku jednakowoz smile
                • gooochab Re: na zdrowie moofka;) 08.09.07, 15:01
                  tylko, że takie malenstwo nie ma ŻADNEJ odporności na alkohol i stężenie, jakie
                  jest w Twojej krwii to zawsze za dużo!!!
            • pinezka82 Re: na zdrowie moofka;) 08.09.07, 18:07
              Porównywanie seksu, koncertów i hamburgera do picia wina w ciąży jest naprawdę bardzo zabawne...
              No, ale cóż, rozumiem, że podczas karmienia będziesz mogła zaobserwować reakcję dziecka na Twoje mleko po seksie, koncercie, hamburgerze i winie. Mam nadzieję, że opiszesz to na tym forum, gdyż większość z nas wierzy jednak lekarzom i nigdy się nie przekona, czy organizm dziecka (a wcześniej płodu) reaguje tak samo na alkohol i konserwanty.
              Jak już pijesz wino, to pij słodkie, zawiera mniej alkoholu.
              • moofka Re: na zdrowie moofka;) 08.09.07, 19:50
                > No, ale cóż, rozumiem, że podczas karmienia będziesz mogła zaobserwować reakcję
                > dziecka na Twoje mleko po seksie, koncercie, hamburgerze i winie. Mam nadzieję
                > , że opiszesz to na tym forum, gdyż większość z nas wierzy jednak lekarzom i ni
                > gdy się nie przekona, czy organizm dziecka (a wcześniej płodu) reaguje tak samo
                > na alkohol i konserwanty.

                moge juz opisac bo okres karmienia mam za soba smile
                piwo ponoc dobrze robi na latkacje
                a dziecie spi po nim jak aniol tongue_out
                • pinezka82 Re: na zdrowie moofka;) 08.09.07, 22:52
                  Skoro uważasz alkohol za świetny sposób na uspokojenie i uśpienie dziecka... Sądzę, że Twoja odpowiedź przekona do niepicia w ciąży te niezdecydowane spośród nas.
                  • moofka Re: na zdrowie moofka;) 08.09.07, 23:02
                    pinezka82 napisała:

                    > Skoro uważasz alkohol za świetny sposób na uspokojenie i uśpienie dziecka... Są
                    > dzę, że Twoja odpowiedź przekona do niepicia w ciąży te niezdecydowane spośród
                    > nas.

                    w ani jednej chwili moja intencja nie bylo przekonywanie kogokolwiek do picia w
                    ciazy
                    znowu przewrazliwienie?
                    • arszana Re: na zdrowie moofka;) 08.09.07, 23:17
                      ale na pewno przekona post pewnej osoby, ktora poucza iz 'seks to
                      nie tylko rozrywka', nie po prostu odkad przeczytalam tamten post (
                      brawo ELLY) nie moge dac sobie rady z wyrzutami sumieniasmile kurcze
                      myslalam, ze na tym temacie forum beda tylko mile, rozsadne i
                      rzeczowe, a przede wszystkim odstresowujace rady, a tu..pech...
                      zarzucanie, ze sie nie mysli swiadomie o macierzynstwie, ze sie
                      zatruwa lykiem wina, ale z powodzeniem mozna jesc baaardzo 'zdrowe'
                      warzywka, w ktorych az swieci od pierwiastkow ciezkich i roi sie od
                      hormonow, ja mimo wszystko jestem nadal za sluchaniem swojego
                      organizmu i zaufanie naturze.
                    • pinezka82 Re: na zdrowie moofka;) 09.09.07, 13:15
                      Ja nie twierdzę, że miałaś taką intencję. Natomiast uważam, że im kobiet w ciąży pije tym lepiej, jeśli uważasz to przewrażliwienie, to proszę bardzo.
                      I jeszcze raz dziękuję Ci za Twoje niemądre wypowiedzi, gdyż sądzę, że mogą przekonać do NIEPICIA w ciąży.
                      • pinezka82 Re: na zdrowie moofka;) 09.09.07, 13:16
                        miało być "im mniej kobiet"
                      • moofka Re: na zdrowie moofka;) 09.09.07, 13:36
                        roftl ;DDD
                        przyszlam pogadac, a wychodze z misją ja rmf tongue_out
                        nie ma słowa NIEPICIE, czyzby chodzilo ci o abstynencje?
                        • pinezka82 Re: na zdrowie moofka;) 09.09.07, 16:40
                          Jest i w niektóych kontekstach oznacza to samo co abstynencja, np. w tym wątku.
    • elly2 Re: Czy pijecie wino w ciąży? 08.09.07, 15:03
      Nie ma bezpiecznej ilośći wypijanego alkoholu w ciąży. Jeżeli
      poważnie traktujesz zdrowie swojego nienarodzonego dziecka to nie
      narażaj go na loterię " albo mu zaszkodzi to winko albo może nie".
      Alkohol przechodzi przez łożysko a jego mózg nie jest w pelni
      rozwinięty.Wybierz sama zgodnie z twoim sumieniem. Skutki picia alk
      w ciąży mogą się ujawniać różnie i w różnym czasie np. w okresie
      szkolnym nie da sobie rady z nauką. A wcześniej pozornie może być ok.
    • jusiiss Nie i jeszcze raz nie. 08.09.07, 15:29
    • karolina33331 Re: Czy pijecie wino w ciąży? 08.09.07, 17:01
      Jestem w 29 tygodniu ciąży i nie piję niczego z wyboru. Ale...mój
      lekarz jeden z najlepszych i najbardziej znanych ginekologów w kraju
      powiedział mi, że od czasu do czasu mogę wypić nawet 2 drinki i nic
      się nie stanie. Zszokowało mnie to trochę smile
      • laura801 Re: Czy pijecie wino w ciąży? 08.09.07, 17:34
        a mnie nie zszokował, może najlepszy, bo nie dał się zwariowaćwink
    • editka86 Re: Czy pijecie wino w ciąży? 08.09.07, 17:45
      Ja jestem w czwartym miesiącu i nie zamierzam pić w tym czasie ani po
      porodzie,bo wiem że to może zaszkodzić mojemu dziecku
      • arszana ok, a w jaki sposob... 08.09.07, 19:20
        a wjaki sposob uniknac lampki wina czy piwka w czasie gdy sie
        jeszcze nie wie ze sie zaszlo w ciazy, co wtedy..przeciez nie kazda
        z nas planuje ciaze jak wyprawe w kosmos, wiec jesli sie wspolzyje i
        jest szansa na poczecie, to znaczy, ze nalezy nie wypic ani kropli
        az do zajscia a potem juz wiadomo rozsadnie unikac, to logiczne, no
        ale co z tym okresem niewiadomej, przeciez o ciazy czesto
        dowiadujemy sie w 5tym-6tym tygodniu, wtedy maja miejsce bardzo
        wazne przemiany w organizmie kobiety i tworzy sie plod, a z
        pewnoscia wiele kobiet zanim dowie sie o ciazy zyje normalnie i
        zdarzy sie wypic nawet dwie butle piwka czy lampki wina, czy to
        znaczy ze dziecko z gory skazane jest na problemy rozwojowe? Bo tak
        madrze piszecmy, nie wolno wina i tak dalej, ale co z tym okresem
        wlasnie przed wiadomoscia o ciazy?
        • elly2 Re: ok, a w jaki sposob... 08.09.07, 20:24
          Bardzo dobre pytanie.Może ktoś mądrzejszy na nie odpowie. A może
          rzeczywiście trzeba podchodzić do macierzyństwa poważnie i je
          planować świadomie. Należy pamiętać że seks to nie tylko
          rozrywka.Jednak jak już wiesz że jesteś w ciąży to warto zadbać o to
          zależne od ciebie dziecko.Wszystkie publikacje piszą że alkohol
          szkodzi i już. To nie mój wymysł.
          • moofka Re: ok, a w jaki sposob... 08.09.07, 20:29
            wszystkie "publikacje" pisza tez ze cukier szkodzi
            konserwanty szkodza
            i kofeina szkodzi
            a jednak w rozsadnych ilosciach nie truja
            nie demonizowalabym tej lampki wina
            • arszana Re: ok, a w jaki sposob... 08.09.07, 20:58
              dokaldnie o to mi chodzi, bo czasem jak czytam posty to czuje
              obsesje, jakis wrecz fanatyzm przesady ze slepa wiara ze to wlasnie
              jest gwarancja na zdrowe dziecko, no a jesli kobieta rozpoczynajaca
              seks mialaby od samego poczatku zyc w przeswiadczeniu ze kazde
              zblizenie to potencjalna ciaza i nalezy przez cale lata seksu myslec
              o dziecku, ktore moze poczac sie w kazdej chwili, to sorry ale chyba
              psychiatra bylby wczesniej czy pozniej potrzebny, czy to znaczy ze
              kobiety prowadzily normalny tryb zycia bedac w ciazy w pierwszych
              tygodniach zanim sie o niej dowiedzialy rodza z zasady chore dzieci?
              no ludzie, nie dajmy sie zwariowac, maja sie z gory zalamac po
              wiekszosci postow?oczywiscie ze alkohol szkodzi dziecku, upijanie
              sie i inne uzywki szkodliwe, ale bez przesady, nie robmy z
              macierzynstwa wyprawy po zlote runo, to czysta natura i dajmy jej
              prowadzic a nie przesadzie.
            • elly2 Re: ok, a w jaki sposob... 08.09.07, 21:42
              moofka napisała:

              > wszystkie "publikacje" pisza tez ze cukier szkodzi
              > konserwanty szkodza
              > i kofeina szkodzi
              > a jednak w rozsadnych ilosciach nie truja
              > nie demonizowalabym tej lampki wina

              Cukier,konserwanty i kofeina szkodzą w nadmiarze , a alkohol może
              szkodzić płodowi w każdej ilości.
              • moofka Re: ok, a w jaki sposob... 08.09.07, 21:52
                > Cukier,konserwanty i kofeina szkodzą w nadmiarze , a alkohol może
                > szkodzić płodowi w każdej ilości.

                a jak konkretnie moze zaszkodzoc "plodowi" lampka wina?
                jakiez to powazne uszkodzenia plodu opisuje sie w fachowym pismiennictwie po
                jednej lampce wina?
                ale tak rzeczowo, bez ciazowej histerii
                • elly2 Re: ok, a w jaki sposob... 08.09.07, 22:06
                  To weź knigę i przeczytaj bo może ktoś inny cię przekona. Zyczę
                  dobrych wyborów.
                  • moofka Re: ok, a w jaki sposob... 08.09.07, 22:10
                    no wlasnie o ciazy przeczytalam mase knig i nigdzie sie natknelam na wzmianke,
                    ze lampka wina przy wielkiej okazji jest przestepstwem i płod wykreci
                    oczywiscie nie zachecam i nie namawiam, ale nie przesadzajmy
                    w polsce gdzie chla sie byle co i na umor panuje jakas dziwna histeria
                    w takiej francji na przyklad gdzie kultura picia jest nieporownywalna i
                    ciezarnym zdarza sie wypic lampke do obiadu
                    francuskie dzieci jakies inne sie rodza?
                    • arszana wlasnie o to mi tez chodzi 08.09.07, 22:27
                      nie chodzi o to, zeby ciezarne pily alkohol tak jak leci i kiedy
                      maja ochote, zreszta organizm kobiet w ciazy ( o ile nie jest
                      uzalezniony) sam odrzuca alkohol i inne szkodliwe dla dziecka
                      substancje, ale kilka lykow wina lub piwa bardzo rzadko, to nie
                      wiecej szkodliwe niz stres czy zanieczyszczenie srodowiska badz
                      spozywanie tych nafaszerowanych hormonami warzyw, kadmem i olowiem,
                      ktore niestety takie ropsna w dzisiejszym swiecie, a duszpasterskie
                      nauki typu ' seks to nie tylko rozrywka' to sorry, odpuscmy sobie,
                      przeciez zadna normalna ciezarna nie chce zrobic krzywdy swemu
                      dziecku, obsesja moze bardziej zaszkodzic.
                    • pinezka82 Re: ok, a w jaki sposob... 08.09.07, 22:58
                      Spędziłam we Francji trochę czasu i wiem z własnych obserwacji, że tam kobieta w ciązy do obiadu pije wodę, a nie wino. Zresztą tam jak się raz powie "nie piję, bo jestem w ciąży", to nikt przy kolejnej rundzie nie będzie nagabywał ciężarnej. A u nas i owszem, za każdym razem będą proponować, no bo przecież "to tylko trochę"...
                      W tym właśnie względzie kultura picia we Francji jest nieporównywalna z naszą.
                    • ewa-krystyna Re: ok, a w jaki sposob... 09.09.07, 19:00
                      moofka napisała:

                      > no wlasnie o ciazy przeczytalam mase knig i nigdzie sie natknelam na wzmianke,
                      > ze lampka wina przy wielkiej okazji jest przestepstwem i płod wykreci
                      > oczywiscie nie zachecam i nie namawiam, ale nie przesadzajmy
                      > w polsce gdzie chla sie byle co i na umor panuje jakas dziwna histeria
                      > w takiej francji na przyklad gdzie kultura picia jest nieporownywalna i
                      > ciezarnym zdarza sie wypic lampke do obiadu
                      > francuskie dzieci jakies inne sie rodza?
                      >
                      >
                      > w Portugalii to samo.....
    • pomaranczka11 Nie piję 08.09.07, 18:10
      • marta76 Re: Nie piję 08.09.07, 21:10
        i bardzo się cieszę,że coraz głośniej o tym ,żeby nie pic nawet
        minimalnej ilości.
    • sarpat NIE - to też alkohol 08.09.07, 21:25
      i uwazam że bez niego mozna żyć.
    • kopalnia.diamentow Re: Czy pijecie wino w ciąży? 08.09.07, 21:50
      Nie, nie piję. W żadnych ilościach.

      Uważam, że picie alkoholu w ciąży to bezmyślne igranie ze zdrowiem
      dziecka.

      Słyszałam już wystarczająco dużo wypowiedzi negatywnych na ten
      temat, żeby móc sobie podarować przez te 9 miesięcy i współczuję
      tym ,którzy w tym względzie nie potrafią się opanować, kierują się
      popędem lub chęcią spełnienia chwilowej zachcianki.

      W Europie wiadomo, że w ciąży się nie pije. W Polsce koleżanka
      obraziła się na mnie, kiedy odmówiłam wypicia "krupnika" domowej
      roboty na jej imieninach. Ona piła - i przecież ma zdrowe dziecko!

      k.d.



    • mimim12 nie dajmy sie zwariowac... 08.09.07, 23:06
      smiesza mnie niektore posty: czy w ciazy mozna farbowac wlosy, robic
      trwala, ukladac wlosy przez 5 minut smile)
      Ja z I dzieckiem robilam co chcialam oczywiscie z umiarem...kiedy
      mialam ochote wypilam piwo, lampke wina, zjadlam hamburgera,
      jezdzilam -latalam na wakacje,..wszystko z umiarem !
      Jesli ciaza nie jest zagrozona nie traktujmy jej jako choroby!
      • mimim12 i nawet titamiosu z whiskey jadlam :-PP 08.09.07, 23:07
      • orangeglow Re: nie dajmy sie zwariowac... 08.09.07, 23:47
        a mnie z kolei nie śmiesza, ale przerażają posty kobiet które mimo
        trąbienia we wszystkich środkach przekazu nt. szkodliwości picia
        alkoholu (nawet najmniejszych dawek, ponieważ nie udowodniono
        nieszkodliwej dla płodu ilości alkoholu) zaprzeczają temu co słyszą,
        widzą i czytają, ale upierają się, że alkohol raz na jakiś czas nie
        zaszkodzi
        poniżej ciekawy cytat:

        Alkohol bardzo łatwo przenika przez łożysko, dostając się do
        krwiobiegu dziecka. Po upływie 40 do 60 minut od spożycia alkoholu
        przez matkę, jego stężenie w krwiobiegu płodu jest równe stężeniu
        alkoholu we krwi matki.

        Alkohol, którego wątroba matki nie zdołała pomieścić, krąży po całym
        organizmie zarówno jej jak i dziecka, prowadząc do powstania wielu
        defektów. Uszkadza on główne
        narządy (w szczególności mózg) oraz zaburza liczne procesy neuro- i
        biochemiczne prowadząc do większych uszkodzeń embrionu i płodu niż
        używanie jakichkolwiek narkotyków.

        FAS/FAE jest jednostka chorobową w 100% możliwą do uniknięcia,
        wystarczy, że kobieta w ciąży powstrzyma się od picia alkoholu w
        KAŻDEJ NAWET NIEWIELKIEJ ILOŚCI.

        Wiele spośród kobiet spożywających alkohol na wiadomość o ciąży
        przestaje pić. Niestety następuje to zazwyczaj 3 miesiącu, kiedy
        alkohol zdążył już w sposób nieodwracalny uszkodzić płód.

        Spożycie alkoholu w I trymestrze ciąży:

        uszkadza mózg;
        osłabia rozwój komórek;
        atakuje główne organy płodu takie jak serce czy nerki;
        prowadzi do deformacji twarzy;
        powoduje poronienia.

        Spożycie alkoholu w II trymestrze ciąży:

        osłabia rozwój mózgu;
        powoduje poronienia zagrażające życiu matki;
        uszkadza mięśnie, skórę, gruczoły, kości i zęby.

        Spożycie alkoholu w III trymestrze ciąży:

        osłabia rozwój mózgu i płuc;
        prowadzi do zaburzenia rozwoju wzrostu.


        źródło: www.biomedical.pl/ciaza/fas-zespol-alkoholowy-plodu-
        fetal-alcohol-syndrome-39.html
        • d.o.s.i.a Re: nie dajmy sie zwariowac... 09.09.07, 00:11
          Nie przesadzasz czasami? Dzisci z choroba alkoholowa rodza sie w patologicznych,
          pijacych rodzinach. I bynajmniej nie sa to rodziny pijace kieliszek wina raz na
          ruski miesiac.

          > alkoholu (nawet najmniejszych dawek, ponieważ nie udowodniono
          > nieszkodliwej dla płodu ilości alkoholu)


          Podobnie jak nie udowodniono nieszkodliwej dla plodu ilosci kadmiu i olowiu w
          warzywach jedzonych przez matke, tak jak nie udowodniono nieszkodliwej ilosci
          nikotyny u matki palacej, tak jak nie udowodniono nieszkodliwej ilosci trutki na
          szczury zazytej przez matke, podobnie jak nie udowodniono nieszkodliwej ilosci
          spalin wdychanych przez matke.

          Wiadomo, ze to wszystko jest szkodliwe, oczywiste rowniez jest, ze zadnym z tych
          przypadkow nie okresli sie precyzyjnie dawki szkodliwej, bo jest to zwyczajnie
          niemozliwe. Nie oznacza to, ze kieliszek wina, jeden papieros, piec kilo warzyw
          i zycie obok Huty od razu spowoduje nieodwracalne zmiany u plodu. Gdyby bylo
          inaczej to 99% dzieci rodziloby sie kalekich i bez mozgu!

          Duzo matek do ktoregos miesiaca nie wie, ze sa w ciazy, a jakos nie rodza sie im
          tabuny uposledzonych dzieci...

          Jeszcze raz powtorze, to ze nie ustalono minimalnej szkodliwej dawki czegos nie
          oznacza, ze to cos w malych dawkach szkodzi. Oznacza to tylko tyle, ze jak
          miedzy biela a czernia jest wiele odcieni szarego, tak jednej alkoholiczce
          urodzi sie dziecko chore, a moze sie jej urodzic zupelnie zdrowe.
          • memphis90 Re: nie dajmy sie zwariowac... 10.09.07, 12:11
            Trutka na szczury nie jest szkodliwa dla matki, ani dla płodu. Zakładając, że
            byłabyś w stanie ją przełknąć, bo jest bardzo gorzka, musiałabyś jeść ją przez
            kilka tygodni, żeby zaczęła działać.

            Nie udowodniono nieszkodliwej dla płodu dawki nikotyny, dlatego papierosy sa
            ZAKAZANE w ciąży. Co chciałaś udowodnić tym argumentem?
    • marcysia51 NIE 09.09.07, 00:04
      nie czuje takiej potrzeby.
    • green_land Re: Czy pijecie wino w ciąży? 09.09.07, 08:36
      A ja odnoszę wrażenie, że to kolejny temat ogórkowysad
      Przeczytajcie o szkodliwości frytek, grillowanego mięsa. Zadymione
      miasta, smród spalin - czyżby pozostawało bez wpływu na dziecko?
      Środki chemiczne, farby do włosów - ?
      O USG także słyszałam, że nie powinno się zbyt często wykonywać w
      ciąży.
      Od tego można jobla dostaćuncertain
      Więc proszę nie wpadajmy w szał. Na początku ciąży, gdy jeszcze nie
      wiedziałam o niej, upiłam się na maxa. W ciąży też sporadycznie
      zdarzało mi się sięgać po odrobinę wina czy piwa. Dziecko mam
      zdrowe. Broń Boże nie namawiam do picia! Ale może by tak mniej
      fanatyzmu w tych wszystkich "nowinkach"?
      Jak 35 lat temu moja mama rodziła mnie, siarę uznawano za
      szkodliwą!! Trzeba ją było ściągać i wylewać! Wiem, postęp jest
      ogromny, ale i tak odnoszę wrażenie, że to kolejne szaleństwo.
      Pamiętacie, jak namawiano, by spożywać dużo ryb? A potem okazało się
      że ryby owszem, zdrowe, ale pod warunkiem, że nie zawierają
      szkodliwych metali itd. Np. tuńczyki mogą mieć w sobie sporo rtęci.

      Alkohol jest szkodliwy, wszyscy to wiedzą, ale jakoś trudno mi
      uwierzyć, że od czasu do czasu pół lampki wina będzie dla dziecka
      zagrożeniem zdrowia i życia.
      • mama.malenstwa Re: Czy pijecie wino w ciąży? 09.09.07, 11:02
        Na niektóre szkodliwe rzeczy nie mamy wpływu - na zanieczyszczenie
        środowiska, hormony w jedzeniu itp, ale jeżeli na coś mam wpływ, to
        dlaczego mam truć dziecko alkoholem lub nikotyną? Karmiąc dziecko
        piersią też nie piję ani nie pozwalam palić w jego obecności i nie
        sądzę, żeby to była przesada. Poza tym tłumaczenie, że nie
        stwierdzono minimalnej szkodliwej ilości alkoholu, która może
        uszkodzic w jakiś sposób płód, to znaczy, że lepiej nie ryzykować
        nawet z tą ilością minimalną.
        I jeszcze jedno - "alkohol w rozsądnych ilościach na pewno nie
        szkodzi". Co to jest rozsądna ilość? Śledzę ten temat na forum w
        różnych wątkach i kilka teorii na temat "rozsądnej ilości" już było,
        od lampki szampana od wielkiego święta powiedzmy dwa razy w czasie
        ciąży do piwka kilka razy w tygodniu.
        • mimim12 sam twok nick swiadczy o tym ze masz pie..a :-P 09.09.07, 13:56
          • d.o.s.i.a Re: sam twok nick swiadczy o tym ze masz pie..a : 09.09.07, 14:08
            to samo chcialam powiedziec... wink
            • mama.malenstwa Re: sam twok nick swiadczy o tym ze masz pie..a : 10.09.07, 11:57
              A to właśnie świadczy o tobie
          • mama.malenstwa Re: sam twok nick swiadczy o tym ze masz pie..a : 10.09.07, 12:29
            Mam nadzieję, że obrażanie mnie przyniosło co ulgę
        • d.o.s.i.a Re: Czy pijecie wino w ciąży? 09.09.07, 14:00
          > stwierdzono minimalnej szkodliwej ilości alkoholu, która może
          > uszkodzic w jakiś sposób płód, to znaczy, że lepiej nie ryzykować
          > nawet z tą ilością minimalną.


          To nie jest do konca tak. Raczej odwrotnie. Minimalna dawka wcale nie musi byc
          mala, wrecz przeciwnie, zycie pokazuje, ze jednak dopiero znaczne ilosci
          alkoholu wplywaja negatywnie na plod.

          Naukowcy wiedza, ze przy odpowiednim DUZYM spozyciu alkoholu matki rodza dzieci
          chore na FAD. Takie przypadki zdarzaja sie dosc czesto w rodzinach
          patologicznych, pijacych. Jednoczesnie nie mozna jednoznacznie powiedziec jak
          duza ilosc alkoholu wplynie negatywnie na plod, takze z tego powodu, ze trudno
          stwierdzic, czy juz doszlo do uszkodzenia mozgu czy nie (wszakze zdrowe dzieci
          tez rodza sie z roznym poziomem inteligencji...). Moze sie zdarzyc, ze zupelnie
          zdrowe dziecko rodzi sie matce, ktora pije codziennie. Czy to mialoby byc
          dowodem, ze alkohol nie szkodzi? Nie.

          Ale co za tym wszystkim idzie nikt nie jest w stanie powiedziec, ze np. spozycie
          litra czystego alkoholu w czasie ciazy na pewno uszkodzi dziecko. Podobnie nikt
          nie powie, ze jest to np. pol litra. Bo nie da sie ustalic tej granicy. Po
          prostu sie nie da podac dawki minimalnej. I nie mylcie dawki minimalnej z dawka
          "nieskonczenie mala". Bo dawka minimalna mogloby byc nawet 5 litrow czystego
          etylu. Nikt nie mowi, ze dawka minimalna to lyk wina. Jakos nauka nie opisuje
          przypadkow choroby alkoholowej u wszystkich dzieci, ktorych matki lyknely troche
          wina w ciazy, wrecz przeciwnie. Ba, jest wiele takich, ktore pily na maksa w
          poczatkach ciazy. Ta choroba wystepuje w rodzinach patologicznych gdzie pije sie
          naprawde duzo, a i tak ma wiecej wspolnego z uszkodzeniem genow u pijacych niz
          bezposrednim wplywem alkoholu na plod.

          Poczytajcie o tym w jakim tempie mnoza sie komorki mozgowe plodu, a w jakim
          tempie gina pod wplywem alkoholu. A potem przeczytajcie badania jak gina pod
          wplywem rteci, olowiu i innych zanieczyszczen branych z zywnosci.

          I jeszcze jedno mnie zastanawia. Kobieta w ciazy najczesciej dostaje chopla nt.
          "zeby nie zaszkodzic dzidzi", "ach, zeby fasolka dobrze rosla". I tak do momentu
          urodzenia. A potem zaczyna sie karmienie dzieciaczka slodyczami, parowkami,
          kurczakami z bomba antybiotykowo-hormonalna, oranzadkami ze sztucznymi
          barwnikami, nie mowiac juz o miesie jako takim. Wtedy to juz mozna tak? A
          kieliszek wina w ciazy to zbrodnia...?

          Czerwone wytrwane wino jest bardzo zdrowe, zawiera bombe antyoksydantow, wplywa
          dobroczynnie na serce. Trudno sobie wyobrazic, aby mialo negatywnie wplywac na
          plod pite od czasu do czasu.
          • moofka Re: Czy pijecie wino w ciąży? 09.09.07, 14:15
            > Czerwone wytrwane wino jest bardzo zdrowe, zawiera bombe antyoksydantow, wplywa
            > dobroczynnie na serce. Trudno sobie wyobrazic, aby mialo negatywnie wplywac na
            > plod pite od czasu do czasu.

            dokladnie tak smile
            a kopiowanie zywcem tekstu o FAS w kontekscie kieliszka wina swiadczy o
            kompletnej nieznajomosci tematu i jest tak idiotyczne, ze nawet nie ma z czym
            dyskutowac, cos jak z armatą na wrobla
            i zeby nie bylo, nie zachecam, nie polecam i nie mowie, ze trzeba
            mnie sie czasem chcialo i sobie na pol lampki pozwalalam bez tej histerii, ktora
            tu obserwuje
            co ciekawe moj lekarz tez nie mial nic przeciwko, kazal śledzie ograniczyc smile)
            • orangeglow Re: Czy pijecie wino w ciąży? 09.09.07, 14:51
              przecież nikt o zdrowych zmysłach nie chce was przekonać że po
              wypiciu kilku/kilkunastu kieliszków wina w ciągu calej ciązy dziecko
              rodzi się ze zniekształconą twarzą albo aż tak chore że dostaje 4
              punkty w skali Apgar
              alkohol niszczy komórki nerwowe płodu, może okazać się tak, że
              dziecko w wieku szkolnym ma ADHD albo w wieku 7 lat z wielkim trudem
              uczy się czytać a wtedy żadna matka nie skojarzy, że to dlatego że
              nie odmawiała sobie winka albo piwka w ciąży
              • d.o.s.i.a Re: Czy pijecie wino w ciąży? 09.09.07, 15:19
                Najlepiej wszystko zrzucic na alkohol...

                A co powiesz o wplywie akryloamidu zawartego w chipsach, ktorymi dzieci karmione
                sa bez pamieci??? to ja podpowiem: akryloamid uszkadza centralny i obwodowy
                system nerwowy, takze u dzieci.
                Jakos sie mamuski nie podniecaja szkodliwoscia chipsow na ich "fasolki"...

                Polecam lekture: kosmos.icm.edu.pl/PDF/2005/367.pdf
                • orangeglow Re: Czy pijecie wino w ciąży? 09.09.07, 15:31
                  a co ma piernik do wiatraka, to wątek o wpływie alkoholu na płód a
                  nie chipsów na dzieci
                  • d.o.s.i.a Re: Czy pijecie wino w ciąży? 09.09.07, 15:38
                    Piernik ma to do wiatraka, ze zaloze sie, ze najwieksze krzykaczki na tym forum,
                    ktore udowadniaja zly wplyw kilku kieliszkow wina na plod, pewnie sa pierwszymi,
                    ktore karmia swoje "dzieciaczki" czipsami, hormonami, danonkami i innymi
                    paskudztwami.
                    • kipsmajlin Re: Czy pijecie wino w ciąży? NIE 09.09.07, 17:19
                      NIE, także żadnego innego alkoholu.
                      Związku co prawda nie widzę, ale napiszę, że czipsów dziecku też nie podaję,
                      Danonków też nie (choć z innych względów), słodycze są od wielkiego święta, a
                      dieta bardzo urozmaicona i zrównoważona.
                      • mala_wronka Re: Czy pijecie wino w ciąży? 09.09.07, 19:15
                        Nie dajmy się zwariować!!!Jak niektóre koleżanki już pisały
                        ostatnimi czasy wszystko jest szkodliwe!Pewnie, że nie można z picia
                        alkoholu czy jedzenia śmieciowego żarcia robić reguły, ale nie
                        uważam, żeby kobieta która raz na jakiś czas w ciąży skusi się na
                        kieliszek wina, paczkę chipsów, czy "o zgrozo" zupkę chińską robiła
                        krzywdę swojemu dziecku. We wszystkiem trzeba znać umiar!Ja
                        osobiście nie pije żadnego alkoholu od kiedy jestem w ciąży bo po
                        prostu odrzuca mnie od niego, nawet jak ktoś z boku piwo pije to
                        muszę odejśćsmile
                        Nasze matki w ciąży z nami robiły wiele rzeczy których żadna z nas
                        by w tej chwili z tą wiedzą jaką mamy nie zrobiła, a mimo to żyjemy
                        i nie wiem jak wy ale ja jakoś nie czuję się uszkodzonasmile
                • elly2 Re: Czy pijecie wino w ciąży? 10.09.07, 16:10
                  Temat jest o alkoholu a nie o chipsach itp... Piszesz nie na temat!!!
    • mala_m Re: Czy pijecie wino w ciąży? 09.09.07, 21:31
      mam pytanie do wszystkich znawczyń tematu tutaj:
      jakie jest steżenie alkoholu we krwi doroslej kobiety po wypiciu
      lampki(zaznaczam:lampki, a nie kielicha wypelnionego po brzegi,
      standardowej lampki) wina?
      • gaazelaa mala-m 10.09.07, 14:23
        Proszę:
        www.alkohols.yoyo.pl/alkomat/alkomat.php
        Możesz sobie obliczyć.
    • turano Re: Czy pijecie wino w ciąży? 10.09.07, 12:00
      Od czasu do czasu nie pogardzę lampką czerwonego wina.Do innych
      trunków nic a nic mnie nie ciągnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka