Dodaj do ulubionych

Pogaduchy u Kaczuchy

    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 11:29
      Cześć dziewczyny!
      Iwonka smile) ciąża jak malowanie, nic się nie martw, po terminie
      okesu, hormon Ci skoczy i będzie ciemna krecha. A teraz uśmiech na
      buzie i pozytywne myślenie i głaskanie po brzuszku i dużo nadziei,
      no! wink)

      Madziu, u Ciebie teraz uskrzydlający tydzień, same cuda się dzieją.
      Oby wszystko ślicznie się rozwijało. Skoczyła Ci temp.?

      My lecimy na miasto, będę wieczorkiem. Bol mnie lewy jajnik jak
      cholera, co ten ginio ślepy jakiś, że nic tam nie widział?!!

      Buziaczki. Ja mam do jutrzejszego czacika słodkie, rubinowe, mocne
      Porto smile mmMmmMm ... w sam raz na taką kichę za oknem, jak teraz.

      Pozdrawiam cieplutko.

      • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 12:09
        Dziewczynki powiem Wam jaką metodę poznałam od koleżanki a Ona od
        swojego lekarza. Tylko nie wiem czy uda mi sie to dokładnie opisać.
        W tym miesiącu tak w 80% ją zastosowałam i jeśli na prawdę jestem w
        ciąży to znaczy że jest skuteczna!

        Opiszę na swoim przykładzie. Ja mam cykle 28 dniowe. Przyjmijmy ze @
        dostałam 1 listopada, czyli 28 powinien być kolejny. Od tego 28.11.
        odejmujemy 14 dni (wypada 14.11). Od tego 14.11 odemujemy jeszcze 7
        dni (wypada 7.11). I teraz powiem co te daty znaczą. Od 7.11 do
        14.11 nie można się kochać, zaczyna się od 14.11 tak przez kilka
        dni. Jej po stosowaniu tej metody udało się w drugim cyklu. Ale czy
        to jej zasługa czy traf to nie wiem. Myślę, że może mieć ona
        znaczenie przy regularnych cyklach.

        Och ale sie rozpisałamsmile
        • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 13:21
          Cześć dziewczyny! Przede wszystkim gratuluję Iwonce-teraz pozostaje tylko się
          cieszyć. U mnie dziś 31 dc i na razie nic.Miałam robić test w przyszłym tyg.ale
          już dzisiaj z mężem kupiliśmy,więc zrobię jutro.Na @ się nie zapowiada,piersi
          bolą przy dotyku i pojawiły się żyłki- dużo ich nawet,brzuch pobolewa czasami
          troszkę,ale inaczej niż przed @.Nie wiem jak dotrwam do jutra to jeszcze tyle
          czasu! Pozdrawiam Was serdecznie, życzę miłej soboty i trzymajcie kciuki za mnie!
          • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 13:30
            Ewcia ja mocno trzymam kciuki. Znając siebie to ja bym od razu
            zrobiła ten testsmile Ty chociaż masz objawy, a ja nic dlatego nie
            wierzę jeszcze ze to mogło się udać. Wolę się nie cieszyć na zapas...
          • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 13:35
            Uuuu, Ewcia, piękne objawy ciążowe! smile)
            Mocno trzymam kciuki, ale coś mi się zdaje że wcale ich nie
            potrzebujesz wink)
            • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 13:41
              Cos nam się piękny i obfity koniec listopada zapowiada, cudo ((-:
            • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 13:52
              Kaczuszko, próbowałam jeszcze raz, neistety kręci się kręci ale nie
              chce zaskoczyć
              • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 14:11
                Musi się udać Madziu, zerknij na pocztę
                • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 14:25
                  Juz chyba tak jest, że jak ja jestem to tu pusto. Szkoda... Juz
                  właściwie wszystko przygotowałam i czekam aż mężulek wróci. A
                  później przyjdą gościesmile

    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 14:19
      Witam sobotniosmile
      U mnie tez dzis ponuro, mokro i wietrznie za oknemsad Pospalam dzis,
      az wstyd sie przyznac hihihi do 10.!!
      A teraz sie krece, troche sprzatam, costam piore... normalkasmile
      *Iwonko, ja jestem pewna, ze Ci sie udalo! Usmiechnij sie!!
      *ewciapo, czuje ze i Tobie sie udalo! Ale super! Z tego co wiem to
      zylki sa jednym z najlepszych objawowsmile))

      Nie wiem Kochane, czy na czacik jutro dam rade bo my to niedzielny
      wieczorek zawsze raczej razem spedzamy przy jakims filmiku. Ale
      moze... Postaram sie byc!

      Milej soboty dla wszystkich!!!
      • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 14:40
        A ja dzisiaj nie sprzątam bo mam znowu roboty budowlane...
        Kiedy My ten dom wykończymy ?????
        W końcu przyszedł czas na dolną łazienkę smile)))

        Bardzo się cieszę z nowych fasolek, gratuluję i życzę spokojnych 9 m-
        cy. A wysyp niech trwa jak najdłużejsmile))))
        • madziuchna23 Kaczuszko 24.11.07, 15:21
          faktycznie bez 3w idzie lepiej (-:
    • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 15:39
      Dziewczyny chodzę jak jakaś zakręcona, nie wiem co mam z sobą zrobić nie umiem
      niczym się zająć,bo właściwie nic mi się nie chce na nic nie mam ochoty.To
      straszne non stop w mojej głowie kłębią się pytania "uda się nie uda",jeśli się
      jednak nie uda to w następnym cyklu trzeba będzie postarać się wrzucić na luz,bo
      tak na dłuższą metę się nie da żyć,można ześwirować przecież.Test sobie leży i
      aż kusi żeby teraz zrobić,ale nie trzeba się powstrzymać i poczekać do jutra z
      resztą dziś tyle wypiłam,że nawet jakby coś było to by nie pokazał.Już bym
      wolała żeby ta @ przyszła skoro i tak ma przyjść,bo szkoda dni,a życie w
      niepewności jest okropne.Za dużo trochę czytam w internecie o objawach ciąży i
      doszukuję się ich u siebie,a jeśli ich nie znajdę to sobie myślę,że jednak nic z
      tego.A przecież wiadomo,że każdy organizm jest jednak inny.Przepraszam,że Wam
      tutaj smucę,ale jakoś mnie tak napadło żeby się wygadać.Wiem,że na Was mozna liczyć.
      • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 16:53
        Gadaj, gadaj Ewciu smile My wiemy co to znaczy wyszukiwanie objawów, a
        przede wszystkim ta niepewność - straszne. A powiedz, co czujesz
        oprócz tych piersi i zyłek. Mi się zdaje, ze silne piersiowe objawy
        są najpewniejsze! smile Do jutra nie daleko, wytrzymasz. Czekamy rano
        na wynik testu. Pozdrawiam gorąco smile

        Kota, cześć, miło Cię widzieć. Widać, ze forma wróciła smile To
        próbujemy dalej, co? Ściskam wink
        • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 17:24
          Kaczuszko praktycznie nic innego nie czuję, brzuszek czasami pobolewa niby jak
          na @,ale rzadko i trochę inaczej niz przed @,bo zawsze miałam dosyc silne
          bóle.Tak w ogóle to czuję się ok tylko na nic nie mam ochoty.Boję się tylko,że @
          znowu mi się zatrzyma tak jak w sierpniu było,chociaż lekarz mi powiedział,że
          nie, bo prolaktyna juz jest w normie.
          • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 18:05
            Ewciu, tak jak mówi Kaczuszka, do jutra już niedaleko ((-: będzie
            dobrze (-:
            Kaczucha, ja dzisiaj rano 36,61, normalnie skok (-: hahaha,
            zobaczymy jak to jutro będzie, jak będzie niższa to znaczy że owu
            znowu nie było
            • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 18:15
              Jestem, jestem *Kaczusiusmile Tak mi tu dobrze z Wami, ze nigdzie sie
              nie wybieramsmile Tylko nie mam na nic dzis czasu cos sie ogarnac nie
              mogesad
              *ewciapo, a marudz nam ile chcesz!! Kazda z nas to przechodzismile A do
              jutra juz blisko, trzymam kciuki!!!
            • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 18:49
              Madziu, no to super, mam nadzieję że się będzie trzymać "wysoko" wink)
              • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 19:02
                Ecia marudź jesli Ci pomaga, shiza niestety nie jest dobra tylko
                starsznie cięzko się jej pozbyć.
                Madziu trzymam kciuki za wysoką tempkę smile))
    • cicha-londyn Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 19:29
      Witam wszystkich, jestem nowa i jeszcze nie wiem co do czego ale
      jakos sie przylepie jak moge.nie mam za duzo czasu na pisanie ale
      choc raz na jakis czas sie odezwe.fajnie tu piszecie i taka fajna
      atmosfera.Mogae do was przylaczyc??? Mieszkam za granica i nie mam
      jak i z kim pogadac o planowaniu ciazy itp.
      • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 19:37
        Witam Cię cicha smile) Miło, że się przyłączyłaś, w grupie zawsze
        raźniej.
        A na kiedy planujecie starania? Czy może już w toku? O pierwsze czy
        kolejne szczęście?
        Pozdrawiam i życzę Ci szybkiego sukcesu! smile
        • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 19:44
          Ja też witam nową koleżnkę smile)))
        • cicha-londyn Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 19:53
          My z mezem juz w trakcie.probowalismy juz dwa miesiace, a teraz 2
          dzien @.nie mamay jeszcze dzieci ale bardzo chcemy miec, najlepiej
          juz, zaraz mimo ze to niemozliwe.ja mam wiele pytan i dylematow do
          rozwiazania.Nie wiem gdzie mam rodzic w polsce czy w anglii, no i
          jak prawidlowo zaczac starania?Mimo ze juz zaczelismy sie starac 'po
          swojemu', ja ciagle mam wrazenie ze robumy cos nie tak.ja nie mam
          czasu na sprawdzanie temp, a i obserwownie cyklu jest ciezkie w
          ciaglym biegu.probowalam zwolnic ale sie nie da.Dziewczyny pomozcie -
          co radzicie?Jak sie prawidlowo przygotowac do poczecia???
          • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 20:03
            A jak długie masz cykle? Regularne czy nie?
            Zasada jest taka, że cykl dzieli się na 2 fazy przed- i
            poowulacyjną. Ta pierwsza, przedowulacyjna może być zmiennej
            długości i dlatego trudno czasem trafić w owulację, ale druga jest w
            miarę stała (12-16 dni). Kiedy sobie odejmniesz te ok 16dni od dnia
            spodziewanego kolejnego okresu, to trafisz mniej więcej na początek
            czasu płodnego. No, a poza tym, trzeba sie obserwować (śluz, ból
            owulacyjny, można mierzyć temp. - polecam, bo w ten sposób dowiesz
            się czy jest owulacja i czy ładnie przebiega II faza cyklu). Albo
            iść na żywioł i już wink
            • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 20:08
              Na początku najlepiej iśc na żywioł ale to się sparwdza tylko w
              miarę regularnych cyklach i przy częstych starnkach smile))))
              • ona01 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 21:43
                Cześć dziewczynki
                Mój nastrój do d*, ale cóż trzeba iść dalej. Miesiączka przyszła
                dziś 2dc, od jutra biorę paskudne leki i zobaczymy czy coś wskuram a
                cykl mi się ma zakończyć w magiczny dzień 24 grudnia, ciekawe jak
                się zakończy hmm.

                A ja dziś high life synek u dziadków mąż w łóżku a ja z kiepskim
                nastrojem zalana po pachy @@ siedzę przed kompem ehh life is brutal
                co??

                MIMI dużo zdrówka, iwonka ścicskam nie za mocno i gratuluję nie
                martw się będzie dobrze, ewcia trzymam kciuki za jutrzejszy test.

                Madzia to już pewnie spłodziła maluśką fasoleczkę wink

                Aga cieszę się że już lepiej bez krwiaka.

                Ogólnie ścicskam wszystkie Was mocno, a szczególnie Kaczusię za to
                że trzyma mnie wirtualnie na duchu smile
                • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 24.11.07, 22:04
                  Trzymaj się Pati! Będzie dobrze smile Szkoda tylko, że cię krew
                  zalała, wolną chatę mace, możnaby było fajnie poszaleć wink
                  • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 00:19
                    Jeszcze ja tu zagladam nocna pora....smile

                    *Madziuchna trzymam kciuki za tempke!!!

                    *ona01, glowa do gory! nastepnym razem sie uda! Mi tez sie cykl
                    skonczy w okolicy gwiazdkismile

                    *cicha_londyn, witaj w naszym gronie! Z nami nie zginieszsmile A ja tez
                    z Wyspy!

                    *Biedroneczko, a gdzie Ty sie skrylas??!! Sciskam Cie mocnosmile***

                    A ja jestem zla bo dawno takiej dluuugiej @ nie mialamsad(( wrrrr....

                    Milej nocy Dziewczyny!!!
                    • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 01:34
                      Czarna_kotka pewnie myslalas,ze bedziesz ostatnia na forum a tu jak zwykle *ja*
                      Wasz "nocny marek" he,he,he...tez Cie przytulam i sciskam i odpisze jutro
                      (wlasciwie dzis) na maila.
                      Bylismy u mojej kuzynki.Nareszcie troche sie rozluznilam i nie myslalam o
                      problemach.Ona ma 4-letniego synka,ale strasznie! niegrzeczny i
                      rozwydrzony.Krzyczy,kopie,rzuca sie po podlodze itp...Troche bylam w szoku,bo
                      wychowalam 2 chlopcow,ale zaden tak sie nie zachowywal choc tez byli rozpieszczani.
                      ewciapo bardzo jestem ciekawa jak wyjdzie tescik.Trzymam kciuki do rana!
                      mimi co z Toba?
                      Milej niedzieli.
                      • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 08:48
                        Ja dzisiaj niestety do pracy muszę sad, takie zycie. Sąsiedzi całą noc imprezowali i jestem nieprzytomna, bo mało co spałam...
                        Pozdrawiam wszystkie serdecznie i miłej niedzieli życzę!
                      • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 09:09
                        Witam Poranniw,

                        przepraszam ze jak zwykle w weekend nie mam za bardzo czasu na pisanie. W piatek
                        przyszlam padnata po pracy i bieganiu po sklepach i goraczkowych poszukiwaniach
                        prezentu dla mezusia. Wczoraj caly dzien zszedl nam na przygotowaniach kolacji
                        urodzinowej, bo maz wymyslil sobie pyzy (kartacze), a dzisiaj niesety musze
                        popasowac i posprzatac, no i jeszcze troche rzeczy do prcay
                        przygotowac...Wieczorkiem niestety nie uda i sie zajrzec na czat bo juz jestesmy
                        umowieni. Ale zajrze na pewno do WAs jeszcze bo z niecierpliwoscia czekam na testy.

                        Ewcia trzymam kciuki smile)) Biedroneczko Ty tez mialas chyba testowac co? Zaciskam
                        mocno kciuki. smile

                        Madziuchna, gratuluje skoku temp. no i zycze zeby sie utrzymal...smile)

                        Iwonko, juz niedlugo bedziesz miala wynik bety i bedziesz mogla sie wyluzowac i
                        zaczac cieszyc smile).

                        Cicha wiam serdecznie...

                        Czarna, ciesze se ze Twoj optymizm wrocil.

                        Kaczusiu, widzisz tak sie przejowalas, ze nic nie rosnie, bedzie dobrze jeszcze
                        sie okaze, ze bez stymulacji lepiej wyszlo.

                        Ona, Aga, Mimi i Mini pozdrawiam serdecznie.

                        U mnie temperatura ciagle w gorze. Wczoraj troszke spadla i oczywiscie
                        zaczynalam sie martwic, ale dzisiaj znowu jest 37 wiec ok. Piersi zroily sie
                        jakby pelniejsze, ciezsze i wrazliwe ale bola glownie pod wieczor. No i juz
                        drugi wieczor pod rzad brzuch mi wywala wieczorem...Wczoraj jak wariatka
                        przegladlam sie w lustrze wink) Ale tak mi sie wydaje ze w poprzednim cylu bylo
                        podobnie, no moze oprocz piersi...

                        Koncze bo i tak sie strasznie rozpisalam i pozdrawiam niedzielnie...smile))
                        • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 10:54
                          Witam wszystkich niedzielnie smile
                          U nas okropna pogoda. Strasznie szaro, pada, wieje, psa by z domu
                          nie wygnał, a co dopiero kaczuszkę wink)
                          Bierdoneczko cieszę się, że wrócił względny spokój i nastrój chyba
                          też ok. Widzisz jaki ten synek znajomych! A oglądacie czasem
                          Supernianię? Tam to się zdarzają diabły rogate.

                          Kota, ja też miałam potwornie długą @, także witaj w klubie! Na
                          szczęście już poszła, a jak u Ciebie? Ja mierzę temp. na razie
                          nisko.

                          Anamabe, ależ masz werwę od rana smile Będzie co ma być, ja Ci życze
                          oczywiście żeby te sygnały były na fasolkę!

                          Mimika leży w lóżku, leczy grypę dostała zwolnienie z pracy z
                          powodu krwawień. Trzymajcie z nią kciuki mocno, bo ostatnio martwiła
                          się betą, że nie rośnie. Ja mam nadzieję, że następna będzie już
                          wysoka!!

                          Pozdrawiam Was wszystkie i zyczę miłej niedzieli. Co do wieczornego
                          czatu, to kurczę nie wiem, czy przed 21 zdążę. Trafiło się wyjście,
                          Misiek zamówił stół bilardowy.
                          • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 13:54
                            Witajcie w niedzielesmile

                            *Biedroneczko, tak myslam, ze jeszcze zajrzyszsmile Ciesze sie, ze sie
                            odezwalas! Sciskam Cie goraco!!

                            *Kaczusiu, mam nadzieje, ze moja @ juz tez powoli sie wynosi bo mam
                            jej dosc!! "Supr nianie" ogladam czasem jak nie zapomne, szok co tam
                            sie dzieje hehe Ale w wiekszosci to wina rodzicow! Mam w rodzinie
                            taki "okaz" ale tam naprawic trzebaby zdecydowanie mamusiesad((

                            *ewcia, i jak?? Trzymam kciuki!!!

                            *anamabe, buziaczki dla Ciebie i zycze zeby to byly objawy... dobrze
                            wiesz czego!!!!

                            *trzymam kciuki za *mimiczke!! Kaczusiu przekaz usciski!!

                            Miej niedzieli Wam wszystkim zycze!!!!
                          • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 13:54
                            cześć
                            u nas też brzydko i przygnębiająco. Juz zapowiedziałam mężowi, że o
                            20 komputer jest mój. mam całąlodówke ciasta na pierniki, więc po
                            obiedzie do pieczenia się zabieramy. u mnie niestety temperatura
                            wróciła do normy czyli przypuszczam, że owu nie było, kurczę )-:
                            rzuciłam jescze tempki dziewczynom na npr-ze i zobaczę jak one to
                            zinterpretują ale już i tak psy powiesiłam na tym cyklu. mąż
                            oczywiście optymista, zabronił mi pić z Wami dzisiaj, bo kobiety w
                            ciąży nie piją.... no tak ale temka mówi co innego...ehhh psi humor
                          • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 14:06
                            Witam,oj widze,ze cos slabiutko z frekfencja w niedzielke sad
                            Cos mi sie zdaje,ze dzis nam ten czat wieczorkiem nie wyjdzie sad((
                            anamabe dosc typowe i najwczesniejsze objawy zagniezdzania sie
                            zarodka to wlasnie wieczorne! powiekszenie i twrdnienie brzucha
                            polaczone z bolem.Gdzies czytalam,ze jest to troche inne uczucie niz
                            bol okolowulacyjny.Takze kto wie?
                            Mimi zycze duuuuuzo zdrowka,ale moglabys cos do nas napisac!
                            kotka co u Ciebie?
                            ewciapo co z Twoim testem? Odezwij sie!
                            kaczuszko ogladam supernianie,wlasnie zawsze w niedziele wink Oj
                            niektore dzieci to prawdziwe "potworki",ale grunt to madre
                            wychowanie.Zycze Ci milego spedzenia czasu.
                            • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 15:07
                              Biedroncia a kiedy ty masz testować kochana? Nadal Cię roznosi
                              wieczorami? smile to tak jak anamabe.
                              Dziś jednak będę w domciu, taka pogoda, że nie chce nam się
                              wieczorem jechać do klubu. Wolę sobie w ciepełku posiedzieć, z wami
                              pogadać, a potem romatycznie wieczór spędzić. Także będę o 20:00 smile
                              Może któraś z was jednak znajdzie trochę czasu.

                              Madziuchna, złotko, nie martw się, czasem trochę sobie skacze, może
                              skoczy wreszcie porządnie. Jutro masz wizytę u ginia? Ciekawe, może
                              tylko przymiarka była. Ale na mój gust to już powinno być po. Ech,
                              trzymam kciuki, zeby Ci tempka ładnie wzrosła i się trzymała.
                            • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 15:16
                              Kochane, dziekuje Wam sliznie za mile slowa. Tak jak pisze Kaczusia co Ma byc to
                              bedzie. Ja mam tylko nadzieje, ze ten tydzien szybko zleci. smile) Pozdrawiam Was
                              serdecznie.
                              Biedronciu dziekuje za oswiecenie smile).
                              Madziu, poprzegladaj sobie ciazowe wykresy temp na fertilityfriend, mozna sie
                              troche pocieszyc, b rozne dziwne rzeczy tam sie dzieja, a testy wychodza +.

                              Buziaczki, Ania
                              • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 15:48
                                teraz czas pieczenia pierników,będę o 20 na czacie (-:
                                • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 17:45
                                  anamabe to za tydzien juz testujesz? Ale zlecialo!
                                  postaram sie "wpasc" na czat wieczorkiem.
                                  • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 18:12
                                    ja też bym wpadła na czacik, ale nie wiem - jak długo zazwyczaj
                                    takie pogaduchy trwają? bo ja chyba dopiero koło 20:30 bym zdolała
                                    usiąść do kompa...załapię się jeszcze?
                                    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 18:26
                                      Vivianna zdarza się, ze do północy balujemy wink) Więc myślę, że sie
                                      załapiesz. Zapraszamy smile
                                      • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 25.11.07, 18:44
                                        Witam niedzielnie smile)))
                                        Dopiero dotarłam do kompa bo byliśmy u mamusi na obiadku.
    • kaczucha31 Czat 25.11.07, 20:27
      Kobitki, zapraszam na czacik, już się rozpoczął smile potreba tylko
      towarzystwa smile Jeśli któraś z was się zjawi to zapraszam i
      przypominam adres
      axc.lc.hu
      • anamabe Re: Czat 26.11.07, 07:43
        Dzien Dobry Kochane,

        mam nadzieje, ze dobrze sie bawilyscie wczoraj wieczorem. My bylismy na spacerku
        w miescie i w "Chacie Mikolaja", bo u nas juz dawno stoi smile). Przeslalam Wam
        obiecane zdjecie namiotu smile), jezeli kogos pominelam to bardzo przepraszam,
        przesle na zadanie.smile U mnie dzisiaj 7 dpo, przynajmniej tak wynika z wykresu,
        czyli testowanko w prztyszlym tygodniu (tak, tak biedronciu atrsznie szybko ten
        czas leci). MIalam mocne postanowienie testowac dopiero 6 Grudnia, ale chyba po
        cichutku zatestuje 4. Na razie piersiaki coraz bardziej daja mi sie we znaki,
        moze jednak...zobaczymy. Jutro jade na konferencje, trzymajcie za mnie kciuki o
        15tej mam prezentacje, wracam dopiero w srode wieczorem, wiec bede miala
        przymusowa przerwe od forum.

        Milego dnia zycze smile)
        • anamabe Biedroneczko 26.11.07, 10:23
          Odezwij sie prosze, widzialam na innym watku, ze jednak @ do Ciebie nie przyszla
          (a miala byc w niedziele, tak?). Robilas test?? Mam wrazenie, ze nas unikasz
          tutaj troszke?? wink Napisz prosze co sie z Toba dzieje. Pozdrawiam serdecznie
          • czarna_kota Re: Biedroneczko 26.11.07, 11:43
            Witajcie! Niestety nie udalo mi sie z Wami wczoraj pogadulic na
            czaciesad Ale pewnie jeszcze bedzie wiele okazaji!

            *anamabe, dzieki za fotki. haha super ten namiotsmile Trzymam mocno
            kciuki za prazentacje! A Twoje samopoczucie jesta bardzo... bardz...
            obiecujace!!

            *Madziuchna , roznie to bywa z ta temperatura! Nic sie nie martw i
            nie przekreslaj z gory!! Bedzie dobrze!!

            *Biedroneczko, gdzie przepadlas Kochaniutka??? Odezwij sie!!

            A ode mnie @ w koncu poszla precz, wiec znow czas nadzieji sie
            zblizasmile Staram sie w tym cyklu nie myslac tak jak sobie obiecalam,
            ale to jest strasznie trudne, zeby nie powiedziec NIEMOZLIWE!! hehesmile

            Milego dnia!!
            • anamabe Re: Biedroneczko 26.11.07, 12:57
              Dziekuje slicznie za wsparcie dziewczyny. smile)

              Kota cos o tym wiem, tez obiecalam sie nie nakrecac, ale jak sama piszesz do
              konca sie nie da...a objawy..no coz zdaje sobie sprawe, ze moga nic nie znaczyc,
              ale daja nadzieje smile)). Dobrze, ze Twoja @ w koncu sobie poszla.

              Usciski smile))
    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 07:38
      Witam przy porannej kawce wink
      Dziewczyny, dzięki za wczorajszego czata! Było bardzo miło. A z
      Madzią znowu zeszło nam się do północy wink
      Lecę do doktorka. Wszystkim życzę udanego dnia.
      I czekam na wieści od Was.
      Biedoneczko jak sie czujesz?
      Ciekawe jak Marina, Amelyn, Alela? Wogóle Was tu ostatnio nie ma, co
      u Was? Marinka, małpa już idzie precz?
      Mini mini też za cichutko siedzi.

      Pozdrawiam
      • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 11:42
        I ja się witam poniedziałkowo smile))
        Biedronka a Ty co po innych wątkach latasz a tutaj milczysz sad((((
        Ja dostałąm fotki i bardzo dziekuje smile))
        Trzymam kciuki za konferencję i wracaj szybko z dobrymi wieściamismile))
        Ciekawe gdzie Kota się podziewa??? i inne dziewczyny ???
        Czyżby już gorączka przed świąteczna.
        • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 13:05
          ha,ha,ha nigdzie nie latam,tylko rano nikogu tu nie bylo.
          anamabe bylam wczoraj na czacie i to do dosc pozna,wiec sie nie
          ukrywam.Widzialam Twoj namiot (jedno zdjecie tak?) usmialam sie.Rozumiem,ze Ty
          siedzisz tam przy kompie pod folia? A ja bym chciala jeszcze Twoje aktualne
          zdjecie,moze wlasnie przed namiotem wink) smile)
          Otoz @ miala byc dzis i narazie nie ma,ale to nic nie znaczy,bo wiele dziewczyn
          mialo opoznienie (np.kotka).I wiecie co,ja tez tak mialam 3 cykle temu,ze mi sie
          spoznila 3 dni.Takze narazie sie nie ciesze i nie nakrecam.Test zrobie jutro lub
          w srode.Nie chce wczesniej,bo przy moim charakterze (nadwrazliwym) to gdybym
          zobaczyla I kreche to chyba bym wpadla w depresje.
          • grochalcia Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 13:10
            biedroneczko. moj aniołku, trzymam mocno za Ciebie kciuki...

            a Ty trzymaj za mnie, dzis mam usg. snilo mi sie, ze dzidzia nie zyje....
            jestem przerazona....
            • biedronka1969 Re: Grochalciu kochana ;-) 26.11.07, 13:37
              Bardzo dziekuje za Twoje "piasteczki" dla mnie.Nie chce jednak robic nadziei
              nikomu a przede wszystkim sobie,bo pozniej rozczarowanie jest bardziej bolesne
              niz przyjscie @.A niestety oprocz tego,ze jeszcze nie ma tej cholery to nic
              wiecej nie czuje.I gdyby jej nie bylo juz pare dni to jeszcze bym sie moze
              nakrecala pozytywnie,a przeciez jeszcze dzien sie nie skonczyl,wiec wszystko
              moze sie zdarzyc sad
              Brzuch mnie troche boli.Mysle,ze przez ta noge cos mi sie przesunelo i tyle.
              Groncia prosze Cie! Ty jestes taka nadwrazliwa jak ja.Doslownie.Jaki Ty znak
              jestes? Oczywiscie,ze trzymam za Ciebie kciuki (zawsze),ale nie mozesz az tak
              zle myslec! Sen to sen.Zazwyczaj jest na odwrot.Jestem spokojna,ze jest wszystko
              dobrze,bo inaczej czulabys,ze cos sie dzieje.A przeciez nic Cie nie boli,nie
              krwawisz itd...Dzidzia sobie rosnie i dzis pomacha Ci lapkami,zobaczysz! wink
          • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 13:21
            smile) No dobra namowilas mnie, zaraz Ci podrzuce dwa zdjecia ze mna w namiocie
            smile)). Tak ja siedze przy tynm kompie. Tylko szkoda, bo jutro nie bede miala jak
            zajrzec zeby zobaczyc dobra wiadomosc, ale wiesz co moze to i lepiej ze wolisz
            poczekac, bo testy czasem nie wychodza nawet w dniu spodziewanej @. Trzymam
            kciuki za II krechy.

            A zdjecia juz w drodze smile).
            • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 13:39
              Zdjecia w drodze...

              Grochalciu, trzymam kciuki, nie przejmuj sie tak, wiesz ze sny sprawdzaja sie
              "odwrotnie". Wiec jesli snilo Ci sie cos zlego, to znyczy ze wszystko bedzie w
              porzadku. A po za tym to napewno wynik tego, ze przejmujesz sie wizyta. Bedzie
              dobrze smile) Trzymaj sie cieplutko.
              • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 13:49
                *anamabe, to ja tez poprosze o fotkismile

                *Biedroneczko, trzymam kciuki mocno i wierze ze sie udalo!!!

                *Agusiu, jestem jestem, tylko jakos sie mijamy ostatniosad

                *Grochalciu, wszystko bedzie dobrze!! Dzis po usg wrocisz tu do nas
                radosna i pochwalisz sie swoja zdrowa dzidzia!!
            • biedronka1969 Re: anamabe 26.11.07, 13:47
              Ciesze sie! Zaraz sobie obejrze smile
              Szkoda,ze Cie jutro nie bedzie sad
              W takim razie poczekam z testem do srody ha,ha,ha
              Tak sobie pisze na luzie,bo cos czuje,ze nie bede musiala wcale go
              robic.Naprawde czesto sie @ przesuwa,wiec szkoda tylko tego czekania.Chyba
              wole,zeby juz przyszla,bo bym zaczela nowy cykl.
              Napisz Aniu jak Twoje objawy,bo wiem,ze jakies sa.Nadal ten brzuch Ci wieczorem
              pecznieje?
          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 13:38
            Biedroncia jeste usprawiedliwionasmile)))Zaciskam mocno kciukasy smile))
            Grochalcia uspokój się wszytsko jest wporządku, trzymam kciuki za
            Usg smile)))
            To ja też czekma na fotki Anamabe smile))
            A teraz zmykam po córy smile)))
            • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 13:57
              anamabe zdjecia doszly,obejrzalam.Bardzo fajne i ladnie wyszlas.Ale Ty
              szczupluka jestes.A ja przez ta noge to sie roztylam sad Bo nic tylko
              siedze,leze,jem lub ewentualnie pisze do Was wink)
              Jak mi gips zdejma to musze sie odchudzic.
              • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 14:01
                ja też bym chciała zobaczyć te fotki..... może być na maila
                gazetowego lub na kolbuszka@o2.pl smile z góry DZIEKUJĘ!!!

                Trzymam mocno kciuki za grochalcię, żeby wszystko było ok. Czasem
                umysł ludzki produkuje bardzo dziwne sny - wiem cos o tym. Niekiedy
                nie maja ani krzty wspólnego z rzeczywiśtościa wink
                Trzymam też kciuki za Biedroncie, zeby to przesunięcie było
                niekoniecznie przez noge wink
                • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 14:37
                  Viviana, Aga i Czarna poslalam Wam fotki smile).

                  Biedroneczko, ja wlasnie patrzac na zdjecia stwierdzialm, ze przytylam smile), ale
                  nie zamierzam sie odchudzac jakos specjalnie, bo to nie jest wskazane wink). Jakos
                  nie chce mi sie wierzyc, ze tak bardzo przytylas, jak masz gdzies aparat pod
                  reka top mozesz strzelic pare fotek z ta noga w gipsie smile). Po za tym moze juz
                  niedlugo bedziemy zygac to waga sama spadnie, przynajmniej na poczatku wink)).

                  Moje objawy: ten brzuch to mi sie dawal we znaki w piatek i w sobote, wczoraj
                  tylko troszeczke. Temperatura trzyma sie w gorze i tylko piersiaki mi sie daja
                  we znaki, ale coraz mocniej. Wydaje mie sie tez ze sie powiekszyly troszke, sa
                  jakby ciezsze. No i boli wszystko sutki, po bokach i na gorze (Zylek nie
                  zaobserwowalam wink. Dzisiaj jestem tez jakos senna, ale to pewnie raczej przez
                  poniedzialek.wink) A jak tam u Ciebie?

                  Niestety w srode bede tez dopiero wieczorkiem, ale trzymam kciuki za Twojego
                  "testa".
                  • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 16:29
                    No wlasnie tak myslalam,zeby zrobic sobie zdjecia z ta noga,ale pozniej
                    stwierdzilam,ze to bedzie zalosne sad Taka pokraka.Od kilku tygodni wciaz chodze
                    w dresach,bo tylko w takie spodnie mi sie gips miesci.Czuje sie jak
                    borciuch,wiec na sesje chyba sie nie dam namowic.
                    No to masz ladne objawy.A we wczesniejszych cyklach mialas podobnie czy to sa
                    nowe oznaki? Bo jesli o mnie chodzi,to piersi w ogóle mi sie nie zmienily i nie
                    bola,tylko troche ten brzuch.I wlasnie wieczorami najgorzej,bo robi sie twardy i
                    pojawia sie jakis dziwny,ciagnacy bol.Ale bardzo podobny do tego na @.Poczekam
                    jeszcze dziewczynki bo naprawde nic sie wiecej nie dzieje wiec nie bede niczego
                    sie doszukiwac.
                    • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 17:09
                      Aniu fajne fotki smile))
                      Biedroncia Ty się nic nie martw, trzymam kciuki bedzie dobrze smile))
                      Ja też bym Cię chetnie z tym gipsem pooglądała smile))))
                    • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 17:18
                      Ciezko mi cokolwiek powiedziec, bo to jest moj drugi cykl bez tabletek anty. W
                      tamtym cyklu bolaly mnie, ale tylko sutki (po "kaczuszkowemu" mel bimbos) i to
                      raczej w okolicach owulacji (o ile byla, a potem juz nie bardzo, az do samej @.
                      Tym razem zaczely bolec przed owu, potem przestaly i zaczely na nowo zajmujac
                      wszystkie okoliczne tkanki wink) jakies 2 dni temu. Najpierw nie tak bardzo, ale
                      dzisiaj w nocy niewygodnie mi sie przez nie spalo smile) i jest coraz gorzej, albo
                      lepiej jak kto woli. smile)
                      Oswiecona przez Ciebie, tez Ci powiem, ze masz ladne objawy, a piersi nie musza
                      bolec od poczatku i rownie dobrze moga bolec na @ wink).
                      Szkod, ze sie nie chcesz namowic na sesje...a moze jednak sie skusisz?? smile)



                      • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 17:32
                        No zobacze wink Moze jak Misiek z pracy wroci,ladnie sie uczesze,umaluje i dam
                        sobie pstryknac jakas foteczke...ale nie obiecuje.
                        Jak tak sie mocno zastanowilam,to jeszcze mi sie przypomnialo,ze czasem jak cos
                        zjem to pozniej troszke mnie mdli,ale minimalnie.Ale niestety na @ tez tak
                        miewam.Nie w kazdym cyklu,ale miewam.I jem jakos malo,bo na nic nie mam
                        ochoty.Ale Misiek stwierdzil,ze mam za duzo w d....ce i dlatego tak sie
                        dzieje.Ja wam powiem,ze to zadne objawy tylko marudzenie znudzonej,upierdliwej
                        baby,co przez siedzenie w domu swigla dostaje,o! I tyle wink
                        • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 17:50
                          Biedroncia marudź marudź a ja kciuki trzymamsmile))
                          Wiecie jak tojest z tymi objawami najlepszy jest spokój - tylko jak
                          go zachować ??????
                        • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 17:53
                          cześć dziewczyny
                          wróciła z pracy i od lekarza, niestety raczej nie było owu,
                          pęcherzyka nie ma, ale nie ma też ciałka żółtego, ani tego płynu za
                          macicą a temperaturka marna, smuteczek w domu )-:
                          • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 17:58
                            Madziu, przykro mi bardzo...sad(ale najwazniejsze jest to, ze jestes pod opieka
                            lekarza. Moze trzeba troszeczke pomoc janikom?? W kazdym razie lekarz juz bedzie
                            wiedzial co zrobic. Musisz myslec pozytywnie i zbiertac sily na kolejny cykl. W
                            koncu masz juz malego szkraba w domu, wiec jak wtedy sie udalo to uda sie
                            jeszcze raz...smile Pozdrawiam serdecznie.
                        • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 17:57
                          witam, widzę,że ładne objawy macie! tzn brak @ oczywiście.biedroncia ja cię
                          przegoniłam u mnie 5 dc a u ciebie teścik się zapowiada.to super!
                          dzisiaj miałam kiepski dzień, mój synio zemdlał w szkole i musiałam przez miasto
                          w śnieżycy jechać po niego. zameldowliśmy się u pediarty. nic nie stwierdziła,
                          oprócz kataru.jak przyjechaliśmy do domu to już synio ozdrowiał. teraz toczymy
                          bój o to żeby leżał w łóżku i odpoczywał.
                          biedroncia a jak się skusisz na foto to mnie też prześlij zdjęcie, bardzo proszę.
                          ciekawe jak kaczusia u gina?
                          • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 26.11.07, 18:01
                            madziu , strasznie mi przykro. sama przez to przeszłam w tamtym cyklu. a
                            powiedz madziu od dawna chodzisz na monitoring?
                          • iwonka_81 Re: Wyniki bety 26.11.07, 18:01
                            Witam kochanesmile Odebrałam wyniki i wyszło 222. Więc chyba to ciąża.
                            Zaczynam sie cieszyćsmile
                            • 74agajg Re: Wyniki bety 26.11.07, 18:09
                              Iwonka ogromen Gratulki smile))dużo zdrówak i trzymam kciuki za
                              spokojne 9 m-cy.
                              Madziu a co gin na to jakie ma plany wobec tego ???
                              Czy kazał czekac na @ i wtedy będzie podejmował decyzję???
                              Najważniejsze że jesteś pod opieką ściskam Cię mocniutko i trzymam
                              kciuki żeby było dobrze.
                              Mini witaj to juz niedługo staranka czy w tym cyklu też masz
                              monitoring ????
                              Dużo zdrówak dla synka.
                            • mini-mini-1 Re:gratulacje Iwonka!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.11.07, 18:10
                              super beta, gratuluję wam. życzę zdrowia i spokojnej ciąży. ciesz się bo to
                              cudowna wiadomość.
                              • anamabe Re:gratulacje Iwonka!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.11.07, 18:14
                                Iwonko moje serdeczne gratulacj smile)))))))))) Nie powiem: "a nie mowilam". smile))
                                Bosko, piekny poczatek tygodnia, ciesz sie swoim stanem, a ja Ci zycze
                                spokojnych 9 miesiecy i slicznego, rozowiotkiego, zdrowego "balwanka"" hi, hi...smile))
                              • iwonka_81 Re:gratulacje Iwonka!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.11.07, 18:15
                                Oj staram sie, ale jakos sobie wmawiam, ze moze za niska albo cos.
                                Wizyte mam w przyszla srode, mysle ze wtedy odetchne. Ale i tak
                                jestem szczesliwasmile

                                Dziekuje Wam za kciuki i przesylam duuuuzo fluidkow!!!
                              • anamabe Re:gratulacje Iwonka!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.11.07, 18:24
                                No to ja sie na razie zegnam, bo musze sie jeszcze spakowac na wyjazd: Odezwe
                                sie pewnie dopiero w srode wieczorem, albo w czwartek rano. Trzymam kciuki i mam
                                nadzieje, na bardzo pozytywne wiadomosci po powrocie smile)).
                                • kaczucha31 Re:gratulacje Iwonka!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.11.07, 19:07
                                  Iwonko jeszcze raz wielkie gratulacje! smile) Dbaj o siebie i
                                  maleństwo, niech Ci zdrowo w brzuszku rośnie.

                                  Biedroncia, mam nadzieję, ze przejdziesz zaraz na stronę Iwonki, Agi
                                  i Mimiki smile A potem Anamabe smile No i cała nasza reszta też, tylko
                                  jeszcze nie wiadomo w jakiej kolejności wink

                                  Madziu przykro mi z powodu tego pęcherzyka sad( Ale wiesz już
                                  przynajmniej na czym polega problem, wiesz że rosną, tylko nie moga
                                  pęknąć. Czy lekarz miał jakiś pomysł na to jak sprawie zaradzić? Nie
                                  martw się kochana, na pewno znajdzie się dobre wyjście, by w
                                  przyszłości owulacja była.

                                  U mnie niestety nic wogóle nie rośnie. Nie będę się rozpisywać, bo
                                  mi raczej nie wesoło dziś.

                                  Pozdrawiam was wszystkie.
                                  • madziuchna23 Re:gratulacje Iwonka!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.11.07, 19:53
                                    Iwonko gratuluję (-:
                                    Kaczuszko ja też dzisiaj już do niczego jestem, mamy się zastanowić
                                    czy chcemy stumulację i od kiedy, a na razie czekam na @ czyli 10
                                    dni ))-:
                                    • kaczucha31 Re:gratulacje Iwonka!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.11.07, 19:56
                                      Ech.... sad((
                                      Przytulam mocno.

                                      Idę sobie poczytać...
                                      • 74agajg Re: 26.11.07, 21:16
                                        Kaczuszko a czy gin coś radzi że ten cykl odpoczywacie???
                                        Przytulam Cię mocniutko i trzymaj sie kochana,będzie dobrze.
                                        Madziu a Wy sami macie się zastanawiać czy gin będzie myślał????
                                        Sciskam Was dziewczyny i trzymam kciuki żeby wszystko sie dobrze
                                        poukładało...
                                        • grochalcia Re:biedroneczko... 26.11.07, 22:45
                                          widzisz..nie udalo sie...5 dni temu serduszko przestało bićsad((((jutro mam
                                          zabieg..dzis skonczylam 10tc..i gdzie jest sprawiedliwosc??? drugi raz z rzedu....
                                          • biedronka1969 Re:Kochana Grochalciu!... 26.11.07, 23:14
                                            Nawet nie wiesz,co poczulam...tak,dokladnie to,co pare miesiecy temu,kiedy
                                            lekarz spojrzal na mnie i powiedzial mi slowa,ktore wlasnie przed chwila
                                            przeczytalam...Zrobilo mi sie slabo,zimno,strasznie!!!
                                            Placze.Pisze i prawie nic nie widze...
                                            Ja sie pytam dlaczego?
                                            Nie wiem juz czy chce byc w ciazy.Drugi raz tego nie przezyje.
                                            Nie ma sprawiedliwosci.
                                            Gronciu kochana gdybym mogla byc teraz przy Tobie,to bardzo bym chciala!!!!!!!!!
                                            Bardzo.
                                            Napisz do mnie teraz,czekam.
                                            • biedronka1969 Re:Kochana Grochalciu!... 26.11.07, 23:18
                                              Nie,ja tego nie moge zrozumiec!!!!!
                                              Dlaczego? Czy ten lekarz Ci cokolwiek wyjasnil?
                                              Czy na poczatku mialas stwierdzony splaszczony pecherzyk?
                                              Kochanie jak sie czujesz?
                                              Czy moge Ci jakos pomoc? Moze chcesz,zebym zadzwonila do Ciebie?
                                              Gronciuniu moja,odezwij sie.Ja dzis nie usne sad
                                          • vivianna_82 Re:biedroneczko... 26.11.07, 23:16
                                            jej... jak strasznie mi przykro sad tak bardzo Ci współczuję....
                                            nie wiem co mogłabym napisac by podtrzymac Cię na duchu...
                                            • kaczucha31 Re:biedroneczko... 26.11.07, 23:46
                                              Co za diabelski dzień sad((((( Nawet nie wiesz jak mi przykro.
                                              Przykro to mało powieziane. Współczuję Ci Grochalciu z całego
                                              serca...
                                              • anamabe Re:biedroneczko... 27.11.07, 06:35
                                                Grochlaciu...nawet nie wiem co napisac, tak bardzo mi przykro...sad((( Naprawde
                                                wierzylam, ze Twoj sen sie nie sprawdzi...
                                                • madziuchna23 Re:biedroneczko... 27.11.07, 08:57
                                                  Kasiu Kochana
                                                  tak bardzo Ci współczuję, nawet nie wiem co powiedzieć...
                                                  dzisiaj Cię tu nie będzie ale wróć do nas szybko, czekamy na Ciebie
    • madziuchna23 Wątek zamarł 27.11.07, 10:54
      j.w
      • 74agajg Re: Wątek zamarł 27.11.07, 11:28
        sad(((((((
        Tylko tyle...............
        • kaczucha31 Re: Wątek zamarł 27.11.07, 12:09
          sad((

          Grochalciu, trzymaj się mocno.
          • biedronka1969 Re: Wątek zamarł 27.11.07, 14:44
            Nawet nie chce mi sie dzis tu pisac...
            Ale wierze,ze kiedys przyjdzie sprawiedliwosc,bo inaczej zycie byloby bez sensu sad(
    • czarna_kota :-((((( 27.11.07, 14:51
      Ale to jest okropne!!! Dlaczego tyle kobieta musi przejsc??!!
      Dlaczego takie tragedie spotykaja Tych co bardzo pragna dzidzi??!!
      Strasznie mi smutno......
      *Kasienko, przytulam Cie bardzo mocno, bo nic madrego teraz
      powiedziec sie nie dasad((

      *Madziulku *Kaczusiu Was tez mocno przytulam!!! Niebawem na pewno
      sie uda!!!!

      *Iwonko, a Tobie Sloneczko gratuluje i zycze zdrowych, spokojnych 9
      miesiecy i zdrowej, slicznej dzidzi!!!!

      Pozdrawiam Was wszystkie mocno!!!
      • mini-mini-1 Re:Grochalciu! 27.11.07, 15:54
        KASIU, bardzo mi przykro. nie wiem co napisać? łzy płyną.... przytulam mocno.
        • ewciapo Re:Grochalciu! 27.11.07, 17:15
          To straszne co przed chwilą przeczytałam jestem w szoku.Też się
          zastanawiam,dlaczego tak się dzieje Ci co naprawdę pragną dziecka często mają
          problemy aby je mieć,albo w ogóle nie mogę mieć,a tyle się słyszy o niechcianych
          ciążach porzuconych dzieciach.Chyba faktycznie nie ma sprawiedliwości na
          świecie.Jest mi smuuutno tak jak Wam wszystkim brak mi słów.
          • 74agajg Re:Grochalciu! 27.11.07, 18:39
            Dziewczyny cóż jesli chodzi i dzieci i ciąże to rzeczywiście nei ma
            sparwiedliwości i to jest bardzo smutne sad(((
            Wiem że jest cięzko ale trzeba się podneiśc i iść dalej....
            Wierzę że Kasia porobi badania, gin doradzi a potem już wszystko
            bedzie dobrze. Nam pozostaje ją wspierać i trzymac kciuki żeby dałą
            radę.
            Pozdrawiam gorąco i ściskam mocno.
            • kaczucha31 Re:Grochalciu! 27.11.07, 18:54
              Też mam taką nadzieję, że zaświeci dla niej słońce i będzie mogła
              trochę o tym zapomnieć z czasem. I jeszcze mam nadzieję, że żadnej z
              nas więcej coś takiego nie spotka.

    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 27.11.07, 18:55
      Biedroncia, co u ciebie?

      • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 27.11.07, 19:05
        smutno bardzo, ale myślę, że słońce dla Kasi zaświeci
        byleby tylko lekarze nie powiedzieli jej że tak się po prostu zdaża,
        bo to najgłupsze co mażna powiedzieć
        • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 27.11.07, 19:16
          Podglądałam trochę czerwcówki i wygląda na to że jej gin to
          fachowiec bo już wie że od stycznia zaczyna badania.
          Dlatego ma nadzieję że wszystko się wyjaśni i już niedługo będziemy
          jej gratulowały.
          Mam nadzieję że wszytsko dobrze się skończy i w końcu zaświecie
          słońce smile))
          • gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy 27.11.07, 20:20

            Witajcie kochanesmile Przepraszam ,że nie było mnie kilka dni ale
            imieniny, goscie itd. Dzisiaj byłam w Warszawie i jutro kolejny
            ciężki dzień.


            To co sie wydarzyło przez te kilka dni u Was mnie ścięło z nóg.
            Grocholciu bardzo, bardzo mi przykro.Mnie tez brak słów i łezki mi
            popłynełysad Możeż na nas liczyć.. nie wiem co powiedziećsad

            Iwonko a Tobie Gratulujęsmile życzę zdrowej ciąży i slicznego
            dzidziusia.

            Kaczusiu, Madziu, Ewcia i inne koleżanki których nie wymieniłam
            jestem myslami z Wami i życzę wiecie czegosmile

            Pozdrawiam Was
            • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 27.11.07, 21:22
              Jak tu dzisiaj cichosad((((
            • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 27.11.07, 21:45
              Napisze Wam troche,bo i tak dzisiejszy dzien poswiecony jest Kasi i temu,co sie
              stalo...I niech tak zostanie.
              W marcu tego roku bylam w ciazy.Od poczatku nie bylo dobrze.Byly plamienia,dwa
              krwiaki (jeden "urodzilam",drugi sie wchlonal).I niby wszystko pomalu juz sie
              normowalo,przestalam plamic,przestal bolec brzuch,super.W 9tc gin stwierdzil,ze
              jest dobrze i wyznaczyl kolejna wizyte za 4 tygodnie.Mielismy ogladac jak
              dzidzia macha raczkami,nozkami i byc moze podejrzec juz plec.Szczesliwa jechalam
              na ta wizyte...i nigdy nie zapomne twarzy lekarza wpatrujacego sie w
              monitor.Zapadla cisza,ktora wydawala mi sie wiecznoscia.Slowa,ktore pozniej
              uslyszalam to jak wyrok "niestety,przykro mi,ale serce panstwa dziecka nie
              bije..." Nasz Aniolek odszedl w 11 tyg.
              To,co sie czuje w takim momencie nie da sie opisac slowami.
              Ale zycie idzie do przodu i trzeba sie podniesc.Trzeba isc dalej i myslec,ze
              kiedys musi byc lepiej,ze wciaz nie moze byc zle.Ze widocznie tak musialo
              byc.Nie znamy przeciez planu,choc wydaje nam sie czasami,ze cos jest
              niesprawiedliwe.
              Dlatego wierze,ze dla Kasi zaswieci jeszcze slonce i bede sie o to modlic.
    • madziuchna23 czas zacząć nowy dzień 28.11.07, 08:15
      dlatego witam Was z rana
      • czarna_kota Re: czas zacząć nowy dzień 28.11.07, 08:48
        I ja witam Was goraco choc za oknem jeszcze ciemno i bardzo mokrosad

        Udanego dnia wszystkim zycze!!!
      • grochalcia Re: czas zacząć nowy dzień 28.11.07, 08:51
        dziewczynki, nie chciałam popsuc wam dnia ani sprawic, ze bedziecie smutne...

        kochane jestescie...

        ja juz po zabiegu...wybralam teraz maly szpitalik w małym miesie, o 10.30 maialm
        zabieg a o 16 pozwolono mi juz wreocic do domku. w sierpniu zabieg trwal 4
        dni....szok...

        dzis jest mi ciężko...w sierpniu mialam energie, bo chcialam od razu zajsc w
        ciąże i sprobowac znowu. teraz nie moge tego zrobic. musze w styczniu porobic
        badnia. mam nadzieje, ze wyjdzie, dlaczego stracilam 2 ciaze przed 10tygodniem.i
        dlaczego pierwsze dziecko mam zdrowiutkie a teraz nic nie wychodzi????

        płacze od rana..wiedzialam, ze tak bedzie jak tylko zostane sama w domu. przy
        męzu staram sie byc dzielna, wyglupiam sie z synkiem, a jak oni pojda to mnie
        napada rozpacz nie do opisania.

        jestem teraz przerazona. mysslalam, ze tamta ciaza to byl po prostu
        przypadek...ale skoro druga tez obumarla o przypadku ponownym nie może byc
        mowy...boje sie tego co pokaża wyniki..i boje sie, ze nie pokażą nic a ja
        ponownie bede musiala zaryzykowac i ???

        ide teraz wystawic ciuchy ciążowe na allegro, mam ich cala mase, a na razie nie
        beda potrzebne jak widze...pochowalam książki o dzieciach, gazetki..

        tylko piersi jeszcze bola i mdlosci lekkie zostaly...i to mi przypomina o
        wszystkim. i ta głęboka rana w sercu..

        dziekuje kochane za ciepłe słowa. prosze, nie smuccie sie...tak tu bylo u was
        wesolo..
        wywalilam z ulubionych czerwcowe mamusie, mialam tez wywalic w oczekiwaniu...ale
        milo tu u was , a chyba potrzebuje teraz wesolych osob wokol, bo sama sobie po
        prostu nie dam rady..nie dam...
        • madziuchna23 Re: czas zacząć nowy dzień 28.11.07, 09:02
          Kasieńko Kochana, cieszę się bardzo, że od razu do nas przyczłapałaś
          i mam nadzieję, że zostaniesz już z nami. Widzisz "pogadychy" nie
          zobowiązują do jednego tylko miesiąca, dlatego razem z Tobą będziemy
          czekać na styczniowe badania a potem na wyniki a potem na Słoneczko
          (-: A na razie jak masz ochotę i potrzebę popłakać to płacz ale z
          nami nie w samotności, ok?
        • glorcia Re: czas zacząć nowy dzień 28.11.07, 16:58
          Sciskam internetowo jak sie da... trzymaj sie cieplo, niestety wiem
          jak to jest... hej...
    • madziuchna23 Cichutko coś )-: 28.11.07, 10:57

      • 74agajg Re: Cichutko coś )-: 28.11.07, 11:11
        Ja też się witam smile))
        Kasiu popłacz sobie, a potem do przodu, porobisz badanka i wszytsko
        bedzie dobrze a My jesteśmy tutaj po to żeby się wspierać nawzajem.
        Bo tego nam potrzeba i po to są te nasze pogaduchy smile)))
        Dziewczyny musimy się trzymac i przec do przodu w końcu silne z nas
        kobitki smile))
      • biedronka1969 Re: Kochana Gronciu! 28.11.07, 11:49
        Po pierwsze to nie zepsulas nam dnia,a ze bylysmy smutne,to rzecz naturalna i Ty
        pewnie tez bys tak czula gdyby spotkalo to ktoras z nas.Poza tym po to tu sie
        spotykamy,zeby razem wszystko przezywac i tworzymy jakgdyby "wirtualna
        rodzine",w ktorej swietnie sie rozumiemy i jednoczymy.Nalezysz do nas,wiec to
        normalne,ze bylo nam przykro i smutno.
        Teraz nadszedl czas na to,aby zaczac patrzec przed siebie,w przyszlosc.A wiec tak:
        1)Z zajsciem w ciaze problemu nie masz,wiec to jest duzy plus,bo wiadomo,ze
        jeden problem z glowy.
        2)Po zabiego ja musialam odczekac 3 miesiace,bo jednak to zwieksza szanse na
        powodzenie w nastepnej ciazy.Musi byc przerwa,zeby sie wszystko zregenerowalo i
        odpoczelo.Dlatego akurat bedzie czas na zrobienie badan i "uspokojenie"
        organizmu.Dowiadywalam sie (po moim poronieniu),ze jak macica jest wyczyszczona
        i wszystko zacznie ladnie pracowac - czyli pojawia sie prawidlowe 3 cykle - to
        wtedy mozna zaczac probowac na nowo starac sie o dzidzie.A musze Ci
        powiedziec,ze zaraz po zabiegu te 3 miesiace wydawaly mi sie wiecznoscia,a teraz
        minelo juz od tego czasu pol roku i nie wiem kiedy to zlecialo!!! Czas leci
        szybko pomimo wszystko.Grudzien minie blyskawicznie,bo beda Swieta i
        Sylwester.Pozniej zaczniesz badania,zaczna sie ferie...Jesli bedziesz miec na to
        warunki,to proponuje,zebyscie sobie gdzies wyjechali.Moze w gory?
        3)Juz od dzis zacznij delikatne przygotowania do nowych staran:lykaj caly czas
        folik (ja biore go pol roku i nie przestaje),bardzo dobry jest magnez+B6 i
        oczywiscie uspokoj psychike,mysl pozytywnie.Bo skoro synek jest zdrowy,to na
        pewno drugie dziecko tez bedzie! Byc moze pierwsze poronienie to
        przypadek,natomiast drugie to wynik,ze bylo za wczesnie,ze organizm nie doszedl
        do siebie po pierwszym?
        4)Badz tu z nami,bo ten watek zalozylysmy nie tylko dla starajacych sie w danym
        miesiacu.Sa tu dziewczyny i w ciazy,i takie,ktore lecza jakies dolegliwosci i
        starania zaczna dopiero po zakonczeniu kuracji.Na pewno bedzie Ci tu dobrze,bo
        (pewnie czytalas) wchodzimy sobie czasem na czat z trunkiem dla rozluznienia i
        jest wesolo.Gadamy sobie o wszystkim,smiejemy sie,placzemy itp...Dlatego
        mysle,ze ten watek jest dla Ciebie wlasnie Groncia,bo nie bedziesz sama!!! I nie
        jestes!!!! Zrobilabys nam przykrosc,gdybys nas teraz zostawila,wiesz? Ja mysle o
        Tobie caly czas i bede sie modlic,zebys byla zdrowa,szczesliwa i jak najszybciej
        zaczela nowe starania.I zeby tym razem bylo juz wszystko dobrze! Mowia,ze do
        trzech razy sztuka i chyba cos w tym jest tylko trzeba wierzyc!
        • bell1977 Re: Kochana Gronciu! 28.11.07, 14:29
          A więc tu sie zaszyłaś Biedronko! A my z Glorcią od zmysłów odchodzimy, że Cię nie ma na "listopadowych staraniach". Wpadnij koniecznie bo jestesmy ciekawe jak Ci poszło testowanie.
    • czarna_kota Grochalciu! 28.11.07, 12:08
      Kasienko Kochana!!!
      Bardzo sie ciesze, ze do nas zajrzalas!! Jestesmy tu po to zeby
      razem przezywac nie tylko radosci, ale i smutki! Zagladaj do nas,
      badz z nami bedziemy staraly sie zawsze Cie wesprzec choc cieplym
      slowem i goracymi myslami! Jestes dzielna Kochana i dasz rade!
      Wszystko bedzie dobrze! Odpoczniesz, odetchniesz, zrobisz badania i
      za jakis czas bedziesz miala upragniona dzidzie!!
      A teraz najwazniejsze, zebys nie byla sama i wierzyla w to, ze
      slonko niebawem dla Ciebie zaswieci!!
      Dlatego przychodz do nas gdy tylko masz chwilke!
      Caluje Cie mocno!!!
      • kaczucha31 Re: Grochalciu! 28.11.07, 13:51
        Ja też w Ciebie wierzę, Grochalciu, i jestem pewna, że wreszcie się
        uda zdowa, mocna ciąża. Takie to podłe czasy, organizmy mamy
        delikatne i o zdrowy zarodeczek nie łatwo. Wiem, że silna z Ciebie
        kobitka, że wypłaczesz się, wysmucisz, wyrozpaczasz (bo tak trzeba)
        i znajdziesz w sobie znowu siłę i radość, optymizm i nadzieję na
        nowe starania. Czas szybko leci - dobrze mówi Biedroncia. A my Cię
        na pewno nie zostawimy ze smutkami samej, i Ty nas również nie
        opuszczaj. Czekamy na Twoje badania, bierz wtaminy, nabieraj sił,
        kochana, będą Ci niedługo potrzebne. Bardzo mocno przytulam Cię.
        Trzmaj się dzielnie.
        • adaska75 Do Kasi! 28.11.07, 14:42
          Witam wszystkie, choc mail zaadresowałam do Kasi - mam nadzieje ,że
          ku pocieszeniu. Nie bywam tu , chc czytam różne wątki, ale dzis
          refleksja skłoniła mnie do tego aby tu napisać: Kasiu - napisałaś,
          że z pierwszym dzieckiem/ciaża nie było problemu, a teraz juz drugi
          raz z rzędu.
          Wiesz ja tez z pierwsza ciaza w zasadzie nie miałam problemu -
          oprócz krążka założonego bodaj w 22 tyg, wszystko ksiażkowo - 2003
          syn.
          w lipcu 2005 poroniłam w 8 tygodniu ciązy - zabieg wyłyżeczowania,
          po czym 3 miesiace przerwy. W listopadzie znów byłam w ciaży, Usg w
          10 tyg wszystko ok, i nagle plamienie w 13, kiedy wydawałoby się ,że
          zagrozenie mineło. Znów zabieg (luty 2006), trauma jak przy
          porodzie, bo normalna oksytocyna, wody płodowe i nieprzychylność
          pielęgniarek w atylu "ale pani nabrudziła". Niestety tym razem wynik
          nie był łaskawy dla mnie i okazało się, że przyczyna poronienia
          okreslona na "zaśniad groniasty" Więc tym razem półroczny monitoring
          ginekologiczno-onkologiczny + nastepne pół roku przerwy - w sumie
          cały rok oczekiwań.
          W tej chwili jestem w 17 tyg ciazy - oczywiście kazde poczatkowe
          plamienie to szok, kolejne USG pewien stres, ale mam nadzieje ,że
          mogę się juz cieszyć.
          Napisałam Ci o tym, żebys nie myslala, że akurat Tobie się to stało,
          że masz wyjatkowego pecha - tam nam się niestety "przytrafia". A
          potem znów dni staja sie jasniejsze, organizm się odbudowywuje i sie
          udaje.
          Życzę Ci, aby Twój wynik histopoatologiczny był dobry i abyś nie
          musiala czekać tak długo jak ja.
          Zdrówka i pogody ducha.
          PZDR
          • grochalcia Re: Do Kasi! 28.11.07, 14:54
            dziekuje wszystkim dziewczynkom..

            biedronka..Ty mnie rozczulasz zawsze...zanim zaczynam czytac co mi piszesz musze
            wziąść głeboki oddech, bo inaczej jest ciężko...

            adaska...bardzo mi przykro, ze Cie to spotkało...wiem co czujesz, bo czuje to
            samo terazwink))

            mam nadzieje, ze to nie zasniad..bo ta straszna przerwa mnie przeraza...

            wierze, ze w koncu sie uda...

            rzucilam sie dzis w wir sprzatania, kupialm piwko i zamierzam z mężusiem
            wieczorkiem wypic..a co tam, ze biore antybiotykibig_grinDD
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 28.11.07, 14:44
      Ale tu pusto i cicho....sad(( Gdzie sie podziewacie Dziewczynki? Co
      robicie?
      U mnie po paskudnym, mokrym, szarym i smutnym poranku swieci teraz
      pieknie slonko! Mysle, ze niedlugo dla kazdej z nas zaswieci piekne
      sloneczko nie tylko za oknem, ale w zyciusmile))
      • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 28.11.07, 14:59
        Kota, ja jestem, ale zaraz musze wyjść a potem znowu będę.
        U mnie też przejaśnienie i za oknem i w duszy wreszcie.
        Czuję jakbym obudziła się po długim śnie wink Zmuliło mnie na 2
        tygodnie, masakra.
        Cykl może też nie do końca stracony, coś mi tam rośnie, ale co z
        tego bedzie, to się okaże.
        A kiedy Twoje starania?

        No i co u Bieroneczki? Testowałaś, słonko? Może wreszcie na to czas.

        Pozdrawiam
        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 28.11.07, 15:21
          *Kaczusiu, trzymam kciuki, zeby roslo co trzeba i peklo kiedy
          trzeba... i zeby sie udalo!!!
          *Biedroneczko, a co u Ciebie?? Zrobilas ten test w koncu?? Jak sie
          czujesz??

          A ja nawet nie pamietam, ktory mam dzien cyklu hehe a przytulanka sa
          zdecydowanie spontanicznesmile)
          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 28.11.07, 15:40
            Widze dziewczyny że słonko zaczyna wracaćsmile))
            Kasiu było smutno bo tak jak Biedroncia już napisała, zyjemy tu
            razem i razem to przeżywamy nie tylko radości ale i smutki.
            Bo zycie takie już jest że raz na wozie raz pod wozem, ale zawsze do
            przodu.
            Kota bardzo dobre podejściesmile))
            Kaczusi zaciskam kciukasy i mam nadzieje ze w końcu coś
            wyrośnie smile)))
            Biedronka coś Ty mi podejrzenie milczysz smile))
            Pozdrawiam gorąco i życzę wszytskim radosnych dnismile)
            • bell1977 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 28.11.07, 16:18
              Grochalciu bardzo mi przykro, wiem jak bardzo musisz cierpieć ale zobaczysz, po tym ciężkim doswiadczeniu będziesz sie - mam nadzieję juz niedługo - cieszyła z dzidzi. Przytulam cie cieplutko jesteśmy z tobą, my wszystkie starające.
              Iza
            • biedronka1969 Re: Kochane dziewczynki!!! 28.11.07, 16:19
              No wlasnie! Razem tu wszystko przezywamy wink
              Aga dobrze wyczula,ze milcze,ale to przede wszystkim dlatego,ze sa pewne
              zasady,ktore w zyciu obowiazuja takie jak: takt,wyczucie,obycie itp...
              Mysle,ze czasem te zasady kaza z czyms zaczekac do odpowiedniej chwili.Nie wiem
              czy juz taka chwila nadeszla,ale bardzo przepraszam jesli kogos uraze! Wybaczcie
              mi jesli komus sprawie przykrosc! Ale zycie jest bardzo zaskakujace i
              nieprzewidywalne.I choc czuje sie dziwnie i jakos niezrecznie to naprawde to nie
              moja wina.
              Dziewczynki zrobilam test.Sa II grube krechy,kore pokazaly sie przed uplywem
              minuty!!!!! Placze piszac do Was to wszystko,bo mieszaja sie we mnie rozne
              uczucia: winy,szczescia,radosci,strachu,obawy i jakiejs beznadziejnej
              bezradnosci wobec tego,co jeszcze sie stanie.
              Baaaaaardzo sie boje,a teraz po tym,co sie stalo to po prostu wiem,ze radosc
              poczuje dopiero jak zobacze zdrowe dziecko.Do tego czasu kazdego dnia po
              przebudzeniu bede sie modlic,aby nic zlego sie nie stalo! Narazie jeszcze nie
              wierze w to,co widze i dopoki nie zobacze na usg,ze jest fasoleczka i bije
              serduszko to nie bede potrafila sie cieszyc.
              Najgorsze,ze nic nie odczuwam.Tego boje sie najbardziej.Tylko wieczorami brzuch
              mi pecznieje i troche pobolewa.Martwie sie,ze za kilka dni przyjdzie @ i sie
              okaze,ze poronilam i gdyby nie test nigdy bym nie wiedziala,ze bylam przez
              chwile w ciazy sad((
              • grochalcia Re: Kochane dziewczynki!!! 28.11.07, 16:31
                biedroneczko..ja tak czułam!!!!big_grinDDDDDD

                Ty sie zasdami nie przejmuj, tylko ciesz!!!!!!!!

                ja sie ciesze!!!!!
                • ewciapo Re: Kochane dziewczynki!!! 28.11.07, 16:59
                  Biedronko to wspaniała wiadomość ogromne gratulacje i wszystkiego najlepszego
                  dla Ciebie i maleństwa,aby rosło zdrowe w Twoim brzuszku.Ja niestety czekam
                  jeszcze,boję się zatestować przeraża mnie kolejne rozczarowanie, już wolę
                  @.Biedronko i myśl pozytywnie przecież musi być wszystko ok!!!!!!!!!!!!1
              • kaczucha31 Re: Kochane dziewczynki!!! 28.11.07, 17:16
                Co tu gadać... Wielkie gratulacja, Agusia !!smile))))) I życzę Ci z
                całego serca, żeby ciąża była jak marzenie!
                Napisałam maila
                Sciskam radośnie smile
    • czarna_kota Biedroneczko!!!!!!!! 28.11.07, 17:24
      Agusiu Kochana!!! Nawet nie wiesz jak sie ciesze!!!! normalnie nie
      moge palcami w klawisze trafic!!! Serio!!! smile
      A nie mowilam???!!!! smile))) Wiedzialam! Ja to po prostu czulam!!
      Sciskam Cie mocno i zycze zdrowej, szczesliwej, spokojnej ciazy i
      zdrowego, cudownego dzidziusia!!!!
      A teraz rozsylaj fluidki nam Kochaniutka!!!!
      • gambo Re: Biedroneczko!!!!!!!! 28.11.07, 17:35

        WitamsmileGrocholciu dopisuje sie do wypowiedzi dziewczyn i chcę żebyś
        wuedziała,że tutaj naprawde możesz liczyć na nas wszystkiesmile

        Biedroneczkosmile Jak sie cieszę i GRATULUJEsmile Trzymam kciuki na
        zdrowiutką ciążę. Przesyłaj fluidki kochana czekamy....

        Pozdrawiam Was
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 28.11.07, 17:37
      Wiecie co? Chyba naprawde ten gips Biedronce pomoglsmile) hahaha
      Ktora z Was to pisala, ze tez jej gips szczescie przyniosl???
      Ja nie proponuje zebysmy sie lamaly i skrecaly nogi, ale moze warto
      sie zagipsowac???smile)))
      • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 28.11.07, 18:36
        Witam kochane. Nie było mnie jeden dzień i tyle rzeczy sie tu
        działo.

        Kochana Grochalciu ściskam Cię mocno, nie wiem co napisać bo sama
        jak pamiętasz straciłam kilkumiesięczną córeczkę i wiem, że żadne
        słowa nie są w stanie pomóc. Trzymaj się Słoneczko cieplutkosmile

        Biedroneczko Tobie gratuluje, nie zdązyłam napisać że moim jedynym
        objawem też jest pęczniejący wieczorem brzuch. I nic po za tym. Z
        tego co kojarzę to razem będziemy rodzićsmile Wierzę, że wszystko
        będzie dobrze choć sama jakoś wyątkowo się przy tej ciąży boję.
        • iwonka_81 Re: Grochalciu kochana! 28.11.07, 18:41
          Nie wiem czy jakoś Ci pomogę ale napiszę Ci przykład mojej
          koleżanki. Podobny do Twojego. Urodziła pierwsze dziecko, drugią
          ciążę poroniła w 9 tyg, trzecią w 15, a czwartą donosiła. Po
          trzeciej robiła wiele badań, w tym histeroskopię i wyszło że ma
          dwurożną macicę. W tej ostatniej ciąży leżała plackiem, brała masę
          leków i udało sie. Tak więc i za Ciebie mocno trzmam kciuki by się w
          końcu udało!!!!
          • mini-mini-1 Re:Biedroncia!!!!! 28.11.07, 19:45
            wiedziałam, czułam to ,że Wam się udało. wiedziałam,że @ miałaś dostać ok soboty
            a dzis już środa. naprawdę wiedziałam biedrociu kochana że 2 kreski są twoje.
            życzę ci zdrowia i samych radosnych dni,dbaj o siebie. szkoda ze łódź tak
            daleko, bo mam ochotę cię uściskać.cieszę się twoim szczęściem i łzy radości tym
            razem płyną.
      • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 28.11.07, 19:45
        heh!!! ja wiedziałam! no przecież! wielkie gratulacje Biedronciu!!!
        a dla wszystkim dziewczyn powodzenia! u mnie 8 dc, niedługo
        staranka smile
        Grochalciu - Ciebie też mocno ściskam, tzrymaj się ciepło - tak jak
        dziewczyny pisały - zawsze po smutku wychodzi słońce! i Tobie też
        wyjdzie! oby jak najszybciej!!!
        • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 28.11.07, 19:56
          Biedronciu czułam przez skórę że jest dobrze, nawet wczoraj zaczęłam
          pisać do Ciebie ale stwierdziłam że uszanuję Twoje milczenie smile))
          Ale dzisiaj już musiałam sielekko odezwać, bo mnie strsznie
          korciłosmile))
          A teraz zaciskam kciukasy i bedziesz miała upragnione lwiatko.
          Bedzie dobrze, musi być smile))
          Co do objawów ja też jakoś za dużo ich nie mam, ale wierzę że
          wszystko jest wporządku, odpoczywaj dużo i dbaj o Was.

          Wracamy do rzeczywiśtości dziewczyny smile))))
          • madziuchna23 A jednak sierpień (-: 28.11.07, 21:18
            Biedroneczko, cudownie ((-:
          • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 28.11.07, 21:32
            Dziekuje dziewczynki za wszystkie mile slowa!!!!
            kotka ale sie usmialam jak napisalas o tym gipsie ha,ha,ha...to Aga pisala,ze
            jej kolezanka zaszla w ciaze z gipsem.Moze i w tym cos jest wink?
            Dziekuje Wam za wszystko kiss
            Nietety bardzo sie martwie i naprawde dokad wszystko sie nie wyjasni,to nie bede
            mogla sie cieszyc tak w 100%.Narazie do lekarza sie nie wybieram,bo to za
            wczesnie.Moze za jakies dwa tygodnie.Ale trzymajcie nadal kciuki,bo to roznie
            moze jeszcze byc.
            iwonka a jak Ty sie czujesz i kiedy wybierasz sie do gina?
            ewciapo ja juz sie pogubilam kiedy Ty (nie)powinnas miec @? Masz jakies objawy?
            aga ja czulam,ze Ty sie domyslasz!he,he tylko czekalam,kiedy zapytasz.Na kiedy
            masz termin,bo nic nie pisalas?
            A ja teraz bede mocno dopingowac wszystkie moje kochane kolezanki,ktore w tym
            miesiacu beda sie staraly!!!!!!
            A Groncia tez prosze ladnie nam tu dopingowac i szybciutko sie regenerowac! I
            pamietaj o foliku,bierzesz?
            Wszystkie powinny brac!
            • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy 28.11.07, 21:54
              Cześć Biedronko! Już kiedyś pisałam,że nie wiem kiedy mam mieć @ bo mam bardzo
              nieregularne cykle,więc ciężko stwierdzić poprzedni miał 30 dni,a mija już 35
              dzień.Oby to dobrze wróżyło.Moje objawy to bolące piersi z dnia na dzień coraz
              cięższe,a mąż powiedział,że są bardzo ciepłe no i mają żyłki,które są aż na
              brodawkach(ale opis co nie(-smile,poza tym od dwóch dni rano boli mnie brzuch jak
              na @, a wieczorami już jest ok.To by było tyle.Testuję w piątek i nie mogę się
              doczekać oczywiście pozytywnego testu,ale pewnie się nie udało nie mogło by być
              aż tak pięknie.Mam jeszcze nadzieję,bo lekarz powiedział,że nie ma takiej
              możliwości żeby @ mi się zatrzymała,bo moje wyniki są ok,więc czy aż tak by mi
              się opózniło,chyba,że to moja psychika tak działa.No zobaczymy jak będzie.
              • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 28.11.07, 22:04
                ewcia byc moze pozniej mialas owu i dlatego wszystko sie przesunelo? W piatek
                bedzie juz 37dc,wiec powinno juz cos wyjsc.Sama jestem ciekawa i mocno trzymam
                kciuki.
                Ktora teraz najblizej do testowania? Aaaaa chyba anamabe!
                • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 28.11.07, 22:14
                  Widzę, że słoneczko nieśmiało wygląda zza chmur (-: Aga, jakby gips
                  miał w czymś pomóc to ja chętnie się piszę. Kasiu cieszę się, że już
                  zaglądasz częściej, że się odzywasz i nawet zaczynasz dowcipkować (-:
                  Anamabe, kiedy testujesz? Coś na początku grudnia tak? Co tam u
                  Ciebie słychać? Jak samopoczucie?
                  Czarna i dobrze, że nie wiesz, który dzień cyklu, może właśnie pełny
                  spontan cos pomoże, chyba, że pożyczamy gips od Agnieszki (-:
                  Mi dziewczyny na npr-rze napisały, że najprawdopodobniej owu była,
                  ja mam z natury niziutkie temperatury ale jakiś tam wzrost był. Na
                  razie 5 dni wyższych (czyli koło 36,6 )absolutnie nie chcę się
                  nakręcać ale jak to możliwe?
                  • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 07:25
                    Witam Serdecznie po powrocie!!

                    Po pierwsze jeszcze raz napisze jak strasznie mi przykro Grochalciu...sad(( Ta
                    informacja zbila mnie z nog, a zajzalam tu tylko na chwile przed wyjazdem na
                    dworzec. Ale wiesz co dziewczyny maja racje, trzeba pozytywnie patrzec w
                    przyszlosc. Opowiem Ci historie mojej mamy, ona dwa razy poronila, raz bardzo
                    wczesnie, za drugim razem pozno, bo wie ze byl to chlopiec...Nie miala jeszcze
                    dzieci, wiec myslala juz ze nic z tego nie wyjdzie...a wiesz co jest nas trojka
                    smile)). Nawet nie probuje sobie wyobrazic jak jest Ci ciezko, ale bedzie dobrze,
                    musi byc..Pozdrawiam Cie serdecznie. No i w zadnym przypadku nie opuszczaj watku.

                    Biedroneczko, moje ogromne, serdeczne gratulacje!!!!!!!!Nie powiem, ze
                    wiedzialam, ale czulam. Ciesze sie bardzo, zycze Ci sloneczko spokojnych 9
                    miesiecy i slodziutkiego, rozowiotkiego, zdrowego bobaska.smile)
                    • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 07:32
                      Teraz troche o tym co u mnie...Konferencja byla w miare udana, moje prezentacja
                      podobno tez smile)). Moje objawy nie umilkly, co wieczor i nie tylko boli mnie
                      brzuch, robi sie twardy, piersiaki tez daja sie we znaki, wczoraj zupelnie nie
                      mialam apetytu. Po za tym jakies 3 dni temu temp jeszcze troszke podskoczyla i
                      trzyma sie wyzej. Dziewczynki , ja wiem ze mialam byc twarda i testowac po
                      terminie...ale wczoraj na dworcu mialam za duzo czasu i kupilam
                      pre-test...Dzisiaj rano zrobilam (10 dpo)...i jest slabiutka druga kreska,
                      pojawilam sie przed uplywem 3 minut...A teraz mam schiza, bo oczywiscie za
                      wczesnie ten test zrobilam, cala sie trzese...Mezowi nie powiem, powtorze test
                      w sobote i jak krecha bedzie mocniejsza to wtedy mu powiem. Dziewczynki, bardzo
                      potrzebuje waszego wsparcia. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie w porzadku, ale
                      jeszcze nie bardzo wierze...
                      • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 07:37
                        Aniu, cichutko się cieszę i gratuluję, wiadomo, że zmajstrowaliście
                        pod tym baldachimem, jeszcze trochę a zacznę przypuszczać, że do
                        dzidzi potrzeba jakiegoś atrubutu, Ty baldachim, Biedronka gips (-:
                        Naprawdę się cieszę i życzę mocnych kresek i żeby było wszystko
                        szczęśliwie ((-:
                        Ehhh buziaka przesyłam (-:
                        • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 07:45
                          Ach MAdziu, ja tez tak po ciuchutku...zastanawialam sie czy w ogole pisac tutaj
                          o tym, ale musialam, bo bedzie mi wystarczajaco ciezko trzymac jezyk za zebami
                          przed M. ALe ja jestem glupia, takie mocne postanowienia i nic z nich nie wyszlo...

                          Widzialam, ze dziewczyny z NPR jednak stwierdzily u Ciebie owu, ciesze sie
                          bardzo smile) i trzymam kciuki...
                          • madziuchna23 Aniu 29.11.07, 07:53
                            wiesz, jak widzę ile sie pięknych kreseczek "sypie" teraz, to moja
                            nadzieja znowu łakomie się karmi (-: dzisiaj mam 6 dzień
                            podwyższonej temperatury, ta dzisiejsza to w ogóle jakaś taka wysoka
                            mi wyszła bo aż (-: 36,67 nie mam żadnych objawów ale jeśli ta owu
                            była to dopiero minął tydzień czyli jestem bardziej na etapie
                            zagnieżdżania (oczywiście jeśli wszystko idzie zgodnie z planem )
                            Aniu, który u Ciebie dzień wysokiej temki?
                      • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 12:00
                        Anamabe smile)) myślę, że śmaiło można Ci gratulować!! smile Co właśnie
                        czynię! Kochana, na pewno kreska na następnym teśie będzie
                        ciemniejsza smile)) Ale się sypią fasolki! No, wreszcie! smile)) Bądz
                        dobrej myśli, jest dzidziunia baldachimowa wink
                • ewciapo Re: Pogaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 07:15
                  Witam! Dziś 36 dc i brzuch coś dzisiaj nie boli tak jakby wszystko ucichło.Życzę
                  wszystkim udanego dnia ja zaraz zmykam do pracy,ale mi się nie chce chętnie bym
                  sobie jeszcze pospała,a tu jeszcze w sobotę trzeba iść rano,więc zostanie
                  niedziela by odespać.W sobotę wybieram się z mężem na zabawę andrzejkową
                  zaszalejemy trochę czy ktoś ma też plany na andrzejki?
                  • grochalcia Re: Pogaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 08:13
                    ech...ja o Andrzejkach nie mysle...jak ja o swietach pomysle to mi sie słabo
                    robi..mam rodzicow 500 km ode mnie i zawsze jezdzimy do nich. po moim pierwszym
                    poronieniu w sierpniu mama przestala sie do mnie odzywac, bo stwierdzila, ze to
                    moja wina, ze ciaza obumarla, bo za malo jem(waze 65 kilo jak by co...!!!!!!)nie
                    dzwqonila, nie pytala jak sie czuje, tematu wogole nie bylo....i teraz jak
                    zaszlam w ciaze nie mowilismy prawie nikomu...wiec nie widza, ze poronilam, bo
                    nie wiedzieli, ze bylam w ciazy. i pojade na swieta i beda mi pewnie z szerokimi
                    usmiechami córeczki życzyć, a mnie chyba serce peknie....

                    juz wczoraj powiedzialam mężysiowi, ze Sylwestra chce spedzic w domku tylko z
                    nim i synkiem. w ciszyi spokoju, bo bardzo tego teraz potrzebuje. zawsze byly u
                    nas wielkie imprezy..ale teraz chce byc sama z moimi najblizszymi...

                    tak wczoraj przy piwku(wiem, ze biore antybiotyk i nie powinnambig_grinD) pogadalismy
                    z mężusiem..poplakałam mu w rekaw, wygadałam sie, on sie wygadal, bardzo mi to
                    pomoglo. dobrze, ze moj maz jest tez moim najwiekszym przyjacielem..

                    dziewczynki..tak jeszcze przez jakis czas bede wam marudzic..ale mysle, ze
                    szybko minie i wroci dawna wesoła Kasiabig_grinDDDD

                    chyba musze w koncu umyc głowe, bo wygladam jak starszydlo..mam nadal
                    zwolnienie, ktore dostalam na niby odklejajaca sie kosmowke.....wiec siedze w
                    domku..a mężus powiedzial,z e pojdzie do zaprzyjaznionej internistki i poprosi i
                    jeszcze troche zwolnienia, zebym doszla do siebie przed powrotem do pracy....juz
                    wczoraj kupil dla niej kawe i czekoladkibig_grinDDDDD wygnaja mnie z pracy..ostatnio
                    wiecej bylam na zwolnieniu niz w pracy...najpierw chorowalam, potem wrocilam na
                    tydzien i zaczelam plamic-znow 2 tyg, a teraz maz doniesie jeszcze na tydzien,
                    to bedzie 5 tyg zwolnienia przez ostatnie 2 miesiace....niedobrze....

                    Biedroneczka...sluchaj, chcialabym, zeby bylo tak-nigdy nie mysl, ze Twoja ciaza
                    moze mi sprawic przykrosc. wczoraj weszlam na watek glorci i bylam w szoku jka
                    przeczytalam, ze mialas opory przed zrobieniem testu, bo ja stracilam swoja
                    ciaze i uwazalas, ze to nie bedzie w porzadku...to bardzo dobrze świadczy o
                    Tobie, jestes wyjatkowa osoba i takich osob jest teraz malo...ale ja tez jestem
                    wyjatkowa osoba(big_grinDDD) i to, ze mi sie dzieje krzywda, nie oznacza, ze
                    zazdroszcze tym, ktorym sie uklada.....bede trzymac kciuki za iebie, dopingowac
                    cie, współczuc wymiotów i sikanie przez pol nocy, a Ty potem bedziesz trzymac
                    kciuki za moje badania i moja kolejna ciążę..prawda???no...bo mi jest
                    niezrecznie jak wiem, ze moja sytuacja moze Ciebie krepowac....stalo sie,
                    zakładałam, ze moze sie powtorzyc..powiem Ci, ze jak lekarz podczas dluzsza
                    chwile nic nie mowil jak robil usg to ja juz wiedzialam, ze dzidzia nie
                    zyje...po prostu od poczatku bylam przygotowana na to, ze tak moze sie
                    zdarzyc...jak sie raz juz cos takiego pzrezyje to sie potem mysli, to normalne....

                    niech twoja dzidzia rosnie zdrowo.

                    moja miala tylko 2 cm, ale kochalam ja strasznie...
                    • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 08:31
                      Kasiu, wiem, że post był bardziej do Biedroneczki ale i tak odpiszę
                      (-:
                      przede wszystkim, wiem powtarzam się, bardzo się cieszę, że jesteś
                      teraz z nami. Mi po poronieniach bardzo brakowało wygagdania się
                      komuś kto zrozumie, oprócz męża, więc marudź ile tylko chcesz. Dałaś
                      nam Kasiu chwilę reflekcji, przypomniałaś, że życie jest kruchutkie,
                      myślę, że to barzdo ważne żeby o tym pamiętać. Oczywiście nie panika
                      ale świadomość tego, że nic nie jest jeszcze pewne i szczęście to
                      nie tylko dwie kreski ale żywy, urodzony dzidziuś. Na innym wątku
                      dziewczyna pytała, czy może zdazyć się dwa razy poronienie i to w
                      dodatku pod rząd, i dziewczyny pocieszały i mówiły, że nie i żeby
                      sie nie martwiła. A ja napisałąm, że tak, że może się zdażyć. Bo
                      Kasiu, przeciez wiesz Ty i ja że może. I wiem, że może zdaży się i 3
                      i 4 razy ale czy to oznacza, że nie będziemy próbować? Gdzież tam
                      (-: będziemy (-: bo dzieci to cud, bo dzieci to skarb i warto o nie
                      walczyć.
                      dziewczyny spokojnego dnia życzę

                      --
                      Magda
                      ***Mama dwóch Aniołków i Małgosi (23.07.2004)***
                      << 3 cs >>
                      • grochalcia Re: Pogaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 08:41
                        Madziulka...

                        ja tak przepraszam, ze tak do biedronki piszę, ale ta biedronka wasza jest mi
                        bardzo bliskabig_grinDDDD

                        ale oczywiscie, marudzic bede do wszystkich terazbig_grinDDDD

                        jeszcze płacze jak czytam takie słowa...ale juz mi lzej i chyba bedzie z kazdym
                        dniem coraz lepiej.
                        napisalam dzis dwa dlugie maile do kolegi-gina, obiecal, ze po pracy na nie
                        odpowie..moze mi wyjasni kilka kwestii, zawsze swoj wiecej powie niz obcy lekarz....
                    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 08:40
                      *Kasienko, znowu sie wzruszylam czytajac Twoj post... Jestes
                      wspaniala, wyjatkowa i bardzo madra osoba! I bardzo sie ciesze ze z
                      nami jestes. Caly czas mysle o Tobie i juz trzymam mocno kciuki za
                      Ciebie! Jestes silna, dzielna i dasz rade a upragnione szczescie na
                      pewno czeka niedaleko!!
                      Pisz do nas i nigdy nie mysl, ze marudziszsmile))
                      Caluje Cie mocno!!!!
                      • grochalcia Re: Pogaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 08:47
                        dziękuję Aniusmile))

                        forum to taka fajna sprawa, ze zawsze, w najrozniejszych sytuacjach spotyka sie
                        znajome osoby, czasem pod innymi nikami(big_grinDDD)ale spotyka. i jak jest dobrze i
                        jak jest żle...fajna sprawabig_grinDDD
                        całuje Cie mocno!!!!
    • czarna_kota *anamane 29.11.07, 08:47
      Aniu, jeszcze tak cichutko i niesmialo, ale juz z glebi serca ciesze
      sie razem z Toba i z calego serca zycze zeby ta kreseczka z kazdym
      dniem byla grubsza i wyrazniejsza!!! Sciskam Cie mocno!!! I bardzo
      sie ciesze, ze nam o tym napisalas! Wszystko bedzie dobrze!!

      Ae sie sypia kreseczki na koniec miesiaca! Super! Niech ta dobra
      passa trwa jeszcze caly grudzien.... i styczen... i.... az wszystkim
      sie uda....

      *Madziusia, mysle ze Tobie tez sie udalo. Ta tempka obiecujaca...
      Zaciskam kciuki!!

      Kurcze... gips pomogl, baldachim pomogl... co ja mam wymyslec...
      heheh zeby zadzialalo?? smile))))

      Milego dnia Dziewczynki!!
      • anamabe Re: *anamane 29.11.07, 09:08
        Dziekuje slicznie...zobaczymy, na razie jeszcze nie wierze (test przynioslam ze
        soba do pracy i zagladam so chwile)...Zreszta Ty sama wiesz najlepiej, jak to
        jeszcze moze byc

        I jeszcze jedno...Nie wiem ja to napisac wiec napisze wprost. Kasiu, jezeli Cie
        urazilam podaniem takij informacji zaraz po tym jak napisalam do Ciebie, to
        bardzo przepraszam,ale wydaje mi sie ze jestes taka kochana osobka, ze nie
        moglabys odebrac tego w ten sposob, tym bardziej, ze Ty wiesz najlepiej, ze to
        jeszcze niewiele znaczy...
        • grochalcia Re: *anamane 29.11.07, 09:16
          Aniu..rany...nikt mnie nieuraził i nikt z was, zadna z was nigdy mnie nie
          urazi!!!!juz pisalam biedronce, ze teraz ja trzymam kciuki za was, potem znow wy
          za mnie. ok???? to, ze mi smutno nie znaczy, ze jakas straszna traume przechodze
          i zla jestem na caly swiat..nawet jakbym na caly swiat byla to nigdy nie na
          wasbig_grinDDDD

          powiem Ci jeszcze..ze lekazr podejrzewa u mnie troche genetyke..i jesli to
          prawda, to czeka mnie rulatka..albo se uda albo nie..wiec takie jazdy moge miec
          jeszcze nie raz..big_grinDD
          • anamabe Re: *anamane 29.11.07, 09:32
            Jasne, ze bede za Ciebie trzymac kciuki, caly czas trzymam smile))). Tak wlasnie
            sobie myslalam, ze jestes taka ciepla osobka. Dobrze, ze jestes pod opieka
            lekarza i ze on sie przejmuje. A skorojuz raz Ci sie udalo oszukac genetyke, to
            uda sie jeszcze raz. smile) Pozdrawiam cieplutko spod swojego namiotu smile))
            • aniagor Kochane dziewczynki 29.11.07, 10:06
              Przepraszam, ze się ostatnio nie odzywałam, ale przyznam szczerze, ze tak wstrząsnęło mną to co się stało Grochalci, ze nie byłam w stanie... Kasiu kochana szczerze ci współczuję sad
              Ja początkowo tak sobie mówiłam, ze jedno poronienie to jeszcze nic strasznego, trudno-zdarza sie, a nastepnym razem juz będzie dobrze. Teraz sobie uświadomiłam, ze wcale tak nie musi być i jestem przerażona, nie wiem jak bym to przeżyła drugi raz, nie wiem czy dałabym radę... Zaczęłam sie zastanawiać czy starać sie znowu o dzidziusia, czy odpuścić na jakiś czas. W sumie narazie i tak nie mogę, przez miesiąc muszę jeszcze brać antyki, bo moja torbiel trochę sie zmniejszyła, ale jeszcze jest. A za miesiac sie okaze czy pomogło, czy czeka mnie laparoskopia.
              Moze poświęcimy z mężem jeszcze kilka miesięcy sobie, bo to wyliczanie owulacji i mało spontaniczne przytulanka, a potem nerwowka czy sie udało, niezbyt dobrze na mnie działaja. A pozniej zobaczymy.
              Hehe, nie zdziwcie sie, jak za tydzien bedę pisać, ze juz chcę sie starać smile
              Biedroncia, anamabe, iwonka gratuluję z całego serca i ściskam mocno!!!!
              Wszystkie inne kobietki oczywiscie tez!!!
              • amelyn Re: Kochane dziewczynki 29.11.07, 11:12
                Witam Was wszystkie serdecznie. Mnie też bardzo bardzo dawno nie było... Po pierwsze córunię miałam chorą, po drugie ten mój malutki pieseczek daje mi tak popalić, że nie mam kompletnie na nic czasu i w ogóle ten miesiąc był jakiś zwariowany, i co??????
                Dzisiaj zobaczyłam drugą kreseczkę!!!! Trochę bledszą niż kontrolna ale jest i to w dopuszczalnym czasie. Normalnie nie wierzę.... I ciąglę o tym myślę. Nie wiem jak wytrzymam w pracy do 16-tej!!! Cieszę się bardzo i jestem dobrej myśli. Więc Biedroneczko, Anamabe dajcie upust swojej radości i bądźcie pozytywnie nastawione. To na pewno pomoże.
                Gratuluję też serdecznie wsztystkim kobietkom, które zaciążyły w tym miesiącu.
                Zerknijcie na pocztę. Na te adresy, które mam posłałam Wam coś. Moja modlitwa została wysłuchana....
                Grochalcia - chociaż nie miałyśmy okazji spotkać się na Pogaduchach - przykro mi... - też posłałam Ci na skrzynkę tą gazetową - zerknij...
                • anamabe Re: Kochane dziewczynki 29.11.07, 12:23
                  Amelyn, ja tez Ci bardzo serdecznie gratuluje smile)) i zycze zeby wszystko dobrze
                  sie ukladalo. Wyglada na to ze mamy szczesliwa passe w tym miesiacu smile))
                  • anamabe Re: Kochane dziewczynki 29.11.07, 12:33
                    KAczusiu kochana dziekuje slicznie smile)). Wlasnie wrocilam z lunchu z mezem, nie
                    wiem jak ja wytrzymam, ale postanowilam, ze test powtorze w sobote rano i jak
                    znowu zobacze dwie kreseczki, to mezyk dostanie test na deser po sniadaniu.smile)
                    Na razie ciagle jeszcze nie wierze...tylko jakos usmiech mi nie schodzi z ust.
                    Mezyk sie juz dopytywal co mi sie stalo...smile))

                    Vivianna, mysle ze musze Ci cos wyjasnic...To zdjecie pod folia to nie baldachim
                    o ktorym pisza dziewczyny smile. Namiot jest w pracy, a baldachim byl w hotelu w
                    ktorym bylismy na weekend przed owu smile) O matko...sama nie wiem, ale
                    postanowilam sie nastawiac pozytywnie. Moze to jakis objaw, bo ja zawsze raczej
                    wszystko czarno widze. smile) A wiecie co Wam jeszcze powiem, mam taki glupi
                    zwyczaj stawiania pasjansa w intencji. Stawiam pytanie, i jak pasjans wychodzi
                    to odpowiedz brzmi "tak" jak "nie" to "nie". Jakims dziwnym trafem, do tej pory
                    mi sie zawsze sprawdzalo. Ostatnio zapytalam, czy nam sie uda w tym miesiacu...i
                    wyszlo ze tak wink). I niby naukowiec ze mnie wink)
            • vivianna_82 Re: *anamane 29.11.07, 11:01
              Jeszcze nie dziękowałam Ci za fotki, więc zrobie to teraz smile
              dziękuję smile baldachim bardzo fajny - i jak widac owocny wink choć
              pewnie w innym celu był ustawiany, hehe smile
              gratuluję na razie nieśmiało drugiej kreseczki, a kiedy będzie
              grubsza i wyraźniejsza, to pogratuluję śmielej smile
              • aniagor Re: *anamane 29.11.07, 11:38
                kochana vivianno, to nie pod tym baldachimem anamabe majstrowała dzidziusia big_grin Aniu, ona cie posądza o seksik w miejscu pracy big_grin nie moge normalnie, ale sie uśmiałam smile no coz, małe nieporozumienie smile
                • biedronka1969 Re: *anamabe 29.11.07, 12:47
                  Nie powiem,ze wiedzialam,ale czulam!!!!!!!!!! ha,ha,ha poznajesz ten tekst? Ale
                  to prawda wink Jak pisalysmy do siebie przed Twoim wyjazdem,to mialysmy podobne
                  objawy i czulam,ze tak moze sie zdarzyc.Ten twrady i bolacy brzuch wieczorami!!!
                  Taki troche inny objaw niz zawsze wink
                  Aniu no bardzo sie ciesze i juz gratuluje!!! Fajnie,ze jest nas tak duzo,bo
                  bedzie nam razniej smile A mowilam,ze ten watek bedzie wyjatkowy! I reszta
                  dziewczyn tez do nas dolaczy,na pewno juz niedlugosmile) Czekamy nas Was dziewczynki!!!
                  • biedronka1969 Re: amelyn 29.11.07, 12:58
                    Myslalam o Tobie!!! I czulam,ze jak juz sie pojawisz to z taka piekna nowina
                    wink) Ciesze sie ogromnie,naprawde smile)
                    Ogromne gratulacje!!! Pisz do nas wiecej i czesciej.Masz jakies objawy? Jak sie
                    czujesz?
                    Dziekuje za to,co przyslalas.Wzruszylam sie i poplakalam.Piekne.
                    • amelyn Re: Biedronko!!! 29.11.07, 13:20
                      Ale numer!!! Ty z tym gipsem, ja więcej czasu poświęciłam na bieganie ze szmatką za pieskiem niż mężowi a jednak udało się!!! Ja w tym miesiącu już przecież byłam u ginekologa i nawet zrobiłam badania na progesteron. I właśnie wyniki mi trochę dały do myślenia, bo jak porównałam z normami to było ok co do II fazy cyklu ale były i ok co do I trymestru ciąży. Potem zaczęła mi nieładnie pachnieć herbata i wszystkim mówiłam w pracy, że z tą wodą jest coś nie tak. Poza tym nie miałam żadnych objawów PMS-u i to też było dla mnie trochę dziwne. Piersi pobolewają mnie dopiero od dwóch dni i trochę kłują jajniki.
                      Nie wiesz jak ja się ucieszyłam, że zobaczyłaś dwie kreseczki. Tym bardziej, że w cyklu szłyśmy dzień w dzień. Może termin porodu będziemy miały ten sam? I proszę Cię odrzucaj złe myśli. Wiem, że takie są, bo ja już dzisiaj pomyślałam o ciąży pozamacicznej przez ten kłujący jajnik, ale je zaraz odpędziłam, a kysz, a kysz!!!
                      A gips jeszcze masz?
                    • biedronka1969 Re: Grochalciu! 29.11.07, 13:26
                      Nigdy nawet przez chwile nie pomyslalam,ze zazdroscisz komus,ze mu sie udalo i
                      jest szczesliwy! Wlasnie dlatego,ze tez uwazam Cie za osobe wyjatkowa i chyba
                      czujesz to,ze tak jest.Opory mialam przede wszystkim dlatego,ze jestes mi bliska
                      i nie potrafilam w takiej chwili cieszyc sie w pelni swoimi II kreseczkami.
                      Ciesze sie,ze masz przy sobie meza,ktory Cie wspiera i pomaga.To dobrze.I nie
                      mysl o zwolnieniu.Ja w tym roku bylam na zwolnieniu od poczatku kwietnia (jak
                      zaczelam plamic) do polowy lipca,bo po zabiegu psychika mi siadla.Czyli 3,5
                      miesiaca! A teraz przez noge znowu miesiac i pewnie bedzie jeszcze
                      rehabilitacja,wiec znowu zwolnienie.A jeszcze nie wiadomo jak z ciaza? Takze cos
                      czuje,ze chyba mnie wywala z roboty,bo pozytku to ze mnie nie ma kompletnie sad
                      Rodzina sie nie przejmuj.Zawsze tak gadaja,bo sa nie zorientowani w sytuacji.A
                      dziwie sie,ze Twoja mama tak zareagowala.Troche nieludzko i (przepraszam) jakby
                      byla bez serca.Jak mogla pomyslec,ze to Twoja wina? I jeszcze sie nie odzywala?
                      Bardzo dobrze zrobilas,ze nie powiedzialas teraz o ciazy! Jak beda cos mowic to
                      mysl sobie w tym czasie o czyms innym np. o mnie wink smile) ;o)
                      I napisz co Ci ten zaprzyjazniony gin napisal,bo sama jestem ciekawa ok?
                      • biedronka1969 Re: amelyn 29.11.07, 13:35
                        Gips niestety jeszcze mam sad Za tydzien mam miec zdjety i za tydzien mam
                        urodziny smile)
                        Mnie ostatnio pranie smierdzialo ha,ha,ha a Misiek dziwnie sie na mnie
                        patrzyl.Jeszcze przed zrobieniem testu.
                        • anamabe Re: amelyn 29.11.07, 13:57
                          Biedroneczko, Amelyn smile)) no coraz weslej sie robi smile). Mam nadzieje, ze
                          wszystko bedzie w porzadku, kreseczki zgrubieja (przynajmniej u mnie bo u Was
                          juz nie musza i reszta dziewczatek bedzie powoli dolaczac. smile)) A widzicie
                          jednak przywiozla nam Iwonka "balwanki". smile)) Jeszcze jedno co do atrybutow, to
                          ja widze jedna zaleznosc...biedroneczka, amelyn ze mna wlacznie nie mialysmy za
                          bardzo czasu, zeby sie jakos strasznie starankami przejmowac. smile) I tak sobie
                          mysle, ze takim "amuletem" moze byc cokolwiek smile)
                          • anamabe Re: amelyn 29.11.07, 14:31
                            Dziewczynki, zdecydowalam powiem Miskowi dzisiaj wieczorem...niech sie martwi
                            razem ze mna, a co? wink) Chyba by sie na mnie na smierc obrazil, jakby sie
                            dowiedzial, ze to przed nim w tajemnicy dwa dni trzymalam. Po za tym potrzebuje
                            jego optymizmu i wiary smile).
                            • amelyn Re: anamabe 29.11.07, 14:48
                              Pewnie, że powiedz. Ja zaraz rano test mężusiowi pokazałam, a że był zaspany to niestety nie skakał pod sufit z radości jakbym chciała, ale zobaczyłam od razu w nim takie poczucie dumy, no i kąciki ust mu się śmiały. Teraz jak do mnie dzwoni to już mówi: "cześć ciężaróweczko", hahaha. Anamabe powiedz koniecznie i daj znać jak zareagował - bo reakcje bywają różne. Ja też w sumie dzisiaj zamiast się cieszyć to z początku "zdębiałam".
                              Biedroneczko a Ty powiedziałaś?
                              • anamabe Re: anamabe 29.11.07, 14:58
                                smile)) Dam znac napewno...
                              • kaczucha31 Re: anamabe 29.11.07, 15:03
                                Amelyn! smile Wielkie gratulacje!! smile)) I duuużo zdrówka życzę Tobie
                                i fasolce. Fantastycznie smile)
                                Oj listopad widać owocny, która nastepna? Ewcia?
    • czarna_kota amelyn!!!! 29.11.07, 14:51
      *amelyn!!! gratuluje z calego serca i wszystkiego NAJ zycze!!!!
      BOSKO!!! No po prostu BOSKO, ze tak nam sie fasolki siejasmile)) Ktora
      nastepna??? Niech dobra passa trwa!!!!

      Czyli, tak jak juz wspominalam: najlepszy sposob na ciaze to o niej
      nie myslec i miec tysiac innych spraw na glowie! Udowodnilyscie to
      Dziewczyny!!
      A do tego: gips, baldachim i bieganie ze szmatka za
      szczeniaczkiemsmile))
      Lamac sie nie zamierzam hehe.... psy mam odchowane hehe.... na
      spanie pod baldachimem na razie sie nie zanosi.... smile))
      Musze tez czyms sie zajac... moze mi goraczka przedswiateczna,
      mysenie o wyjezdzie na Swieta do Polski pomoze?? smile
      • biedronka1969 Re: Dziewczynki... 29.11.07, 14:58
        Tak,tak to najlepszy sposob: czyms sie zajac,nie myslec a wlasnie teraz
        najlepszy czas,bo ida Swieta wink
        Zycze wszystkim II kreseczek i wierze,ze tak bedzie,bo w kazdym miesiacu mamy
        taki wysyp,wiec teraz czas na Was!
      • kaczucha31 Re: amelyn!!!! 29.11.07, 15:05
        Kota też tak trochę myślę, ze Swiąteczne zamieszanie sprawi ten cud.
      • amelyn Re: amelyn!!!! 29.11.07, 15:11
        Czarna kota ogromnie dziękuję za gratulacje. Mam wielką nadzieję, że już wkrótce do nas dołączysz i dodasz kolejny element do tej listy cud:
        * gips
        *baldachim
        *bieganie ze szmatką za szczeniaczkiem
        • czarna_kota Re: amelyn!!!! 29.11.07, 16:02
          Bardzo bym chciala, ale zobaczymy co bedzie....

          *amelyn, a ja nic nie dostalam od Ciebiesad mowias cos o jakims
          mailu... to moj adres: anika.j2@wp.pl

          *Kaczusiu, musimy sie totalnie zatracic w swiatecznej goraczcesmile Ja
          zaczynam switeczne przygotowania juz niebawem bo za tydzien-
          dokladnie w Mikolaja moja cora ma urodzinki, wiec juz bedzie
          swiatecznie, Mikolajkowo i imprezowosmile))
          • ewciapo Re: amelyn!!!! 29.11.07, 16:13
            Ogromne gratulacje dla tych, którym się udało wspaniałych miesięcy
            zyczę!!!!!!!!!!!!!!!
            • anamabe Ewcia... 29.11.07, 16:38
              a co z Toba??
              • czarna_kota Re: Ewcia... 29.11.07, 17:25
                No wlasnie, teraz Twoja kolej na 2 kreseczkismile))
                Co u Ciebie??
                • biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 18:32
                  Wiec ja zrobilam tak:
                  Moj Misiek nie wiedzial dokladnie kiedy mam miec @,bo nic nie liczylam w tym
                  cyklu (przyznam,ze tylko tu na forum troche myslalam jak ktos pytal,ktory dzien
                  cyklu) i troche go zamotalam,bo jak pytal to zmienialam temat,albo cos tam pod
                  nosem mruczalam...W kazdym razie jak szlam zrobic test do toalety,to nie
                  wiedzial.Ogladal tv.Po chwili przyszlam i polozylam mu przed nosem.Patrzyl na to
                  dluzsza chwile i go zatkalo.Po prostu byl w szoku.Jak juz oprzytomnial,wycalowal
                  mnie ale i zezloscil,ze nic mu nie mowilam i nie uczestniczyl w tym waznym
                  wydarzeniu.Ale niespodzianka byla wink) Ogromna.Cieszy sie,ale wciaz nie moze
                  uwierzyc,tak,jak ja zreszta.
                  • iwonka_81 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 18:41
                    Biedroneczko widzę, że nie wierzysz tak jak ja. W ogóle nie czuję
                    się jak w ciąży. Nawet brzuch przestał mnie już boleć wieczorem.
                    Jedynie to zmęczenie jak wracam z pracy. Ale to wcale nie musi być
                    przez ciąże. Już nie mogę doczekać się wizyty u lekarza, by
                    dowiedzieć się czy wszystko w porządku.
          • amelyn Re: amelyn!!!! 29.11.07, 18:38
            Czarna kota wysłałam Ci e-mail smile)))
            I jeszcze raz wszystkim dziewczynom dziękuję za okazaną radość z moich dwóch
            kreseczek.
            Biedrońcia, Anamabe kiedy idziecie do lekarza? Bo ja już dzisiaj chciałam
            lecieć, ale to chyba jeszcze za wcześnie?
            • iwonka_81 Re: amelyn!!!! 29.11.07, 18:45
              Ja też Ci serdecznie gratuluję!!! I życzę wszystkiego dobregosmile

              Ja idę dopiero w środę. Tak mi zaleciła moja gin. Nie mogę się
              doczekać tej wizyty.
              • ewciapo Re: Wciąż czekam.... 29.11.07, 19:58
                na @,albo i nie.U mnie mija 36 dc objawy takie jak od 2-ch tygodni chyba?Brzuch
                mnie bolał wczoraj i przedwczoraj jak na @ już myślałam,że po wszystkim,ale
                nadal cisza dziś już boli trochę mniej.Test już mam nie wiem kiedy zrobię może
                jutro,albo pojutrze zobaczymy.Boję się.....czyżby aż tak mi się cykl
                wydłużył?Pewnie znowu coś nie tak.
                • biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 20:30
                  anamabe jak tam sytuacja? Pisz Aniu,bo juz mnie ciekawosc zżera!
                  amelyn i iwonka ja chyba pojde dopiero za dwa tygodnie,bo teraz to pewnie za
                  wczesnie.Za tydzien w piatek mam dopiero zdjecie gipsu.
                  ewcia trzymam kciuki za test.Troche dlugi ten cykl?
                  madzia,kaczusia co u Was?
                  • biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 20:32
                    Aha zapomnialam napisac,ze znalazlam link do fajnego kalendarzyka z suwaczkiem wink
                    • anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 20:43
                      Agus, maz zdebial, najpierw zaczal sie usmiechac jak wariat, potem stwierdzil,
                      ze nie ma sie co za wczesnie cieszyc...Potem musialam mu wytlumaczyc jak dziala
                      test.smile) Teraz chyba powolutku do niego dochodzi, przed chwla pytal kiedy chce
                      powiedziec "reszcie" smile). Potrzebuje troszke czasu, widze ze boi sie jeszcze
                      cieszyc, bo ja zawsze sie strasznie zawodze. No i oczywiscie troszke sie
                      obrazil, ze bez niego test zrobilam...ale tylko troszke.smile)) W sobote robimy
                      powtorke i mysle, ze jak dopiero wtedy 2 kreska bedzie grubsza, bedziemy sie
                      cieszyc. smile)) A czuje sie tak samo "ciazowo" jak od kilku dni, brzuch mi wywala
                      juz po poludniu i piersiaki daja popalic.smile) A jak tam u Ciebie?? Buzka
                      • biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 21:30
                        U mnie wlasnie dziwnie,bo zanikaja te wieczorne objawy.Troche sie martwie,bo
                        wlasciwie nie czuje za bardzo,ze jestem w ciazy sad
                        Mam nadzieje,ze to poczatek i dlatego.
                        Aniu pewnie do Twojego Miska jeszcze nie dociera,ze bedzie tatusiem.Dopiero jak
                        zobaczy na usg!!!! To dziala najbardziej.
                        A gdzie sie podziewa Aga???
                        • marina0706 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 29.11.07, 22:20
                          No ładnie... chwilę człowieka na forum nie ma i co się dzieje???
                          same 2 kreski jak snieg z nieba spadają smile
                          Moje gratulacje!!!!!!! to ile kobietek mamy tu już zaciążonych????
                          chwalcie się tu pieknie smile
                          U mnie dopiero może owu nastapi na dniach i jakies proby jądrowe
                          robimy a tu takie rzeczy się wyprawiają, no pięknie
                          Jeszcze raz wszystkim mamuśkom zdrowia życzę smile
                          • anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 07:00
                            Biedroneczko nie przejmuj sie, bo tak naprawde to objawy sa "przewidziane"
                            gdzies tak od 6 tygodniasmile). Misiek rzeczywiscie potrzebuje czasu, ale sie nie
                            przejmuje, bo ja sama tez pewnie uwierze dopiero jak minie termin @ i wszystko
                            bedzie gralo. Tak na wszelki wypadek dostalam wczoraj wyklad o tym, ze "teraz to
                            musze wszystko robic dwa razy wolniej, nie przesiadywac tyle w pracy i w ogole
                            dbac o siebie". No i jeszcze uslyszalam, ze teraz to mi "duzo wiecej wolno" smile))
                            i mialam zakaz wstawania z kanapy smile)).
                            Ktos pytal kiedy wybieram sie do lekarza: nie wczesniej niz za poltora tygodnia,
                            bo moja gin kazala mi odczekac tak z tydzien po terminie @.
                            Pozdrawiam serdecznie.
                            • katy-5 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 08:28
                              Witajcie wszystkiesmileI mnie "chwile" na Waszym wątku nie było ,dziś
                              wchodzę i co widzę....same super wieści!!!
                              Gratuluję wszystkim ,którym się udało,szczerze z całego serducha
                              życzę spokojnych 9 miesięcy!!!!

                              ps:dziewczyny objawami,a raczej ich brakiem się nie przejmujcie bo
                              ja jestem w ciąży ze starań październikowych,a objawów jweszcze
                              prawie żadnych!!(oprócz szybkiego męczenia się ),ale czy to objaw
                              ciąży to sama nie wiem wink
                              pozdrawiam
                              Kasia
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 10:54
      Witajcie Sloneczkasmile))
      Ale tu jest radosnie! Bardzo sie ciesze razem z Wami wszystkimi
      zafasolkowanymismile)) Biedziecie mialy Dziewczyny takie Swieta o
      jakich mowilysmy! To jest piekne!!
      A brakiem objawow sie nie martwcie bo ja przez cala ciaze nie mialam
      zadnych!!!
      *Biedronciu, widzisz jak to dobrze, ze nie dalas sbie tego zdjecia
      nogi zrobic! Podswiadomie juz czulas ze sie udasmile))
      *ewciapo, a Ty rob ten test!!! Czekamy na kolejne dobre wiesci!

      U mnie znow od rana leje i za oknem szaro jakby byl juz wieczorsad(
      Okropnoscsad( A wczoraj troche przesadzilam z winkiem do kolacji i
      dzis mi glowe rozsadzasad( Oj glupia ja glupiasmile))

      Milego dnia Kochane!!!
      • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 11:02
        U mnie tez szaro ponuro za oknem, pracowac mi sie nie chce, a nie pracowac tez
        nie moge...I martwie sie, cholerka, jaka ja glupia bylam zeby ten test tak
        wczesnie robic...Powtorzylam dzisiaj rano testem o mniejszej czulosci i tez jest
        krecha, nawet wyrazniejsza, ale to i tak nic nie znaczy. Temperatura mi lekko
        spadla i sie martwie jak glupia...ach...coz jakby co bede miala nauczke zeby
        nastepnym razem tak sie nie spieszyc.
        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 11:22
          *anamabe Kochana, nie martw sie!!! Skoro wyszla znowu kreska i to na
          tescie o mniejszej czulosci to mozna Ci tylko gratulowac!!! Takie
          kreski nie biora sie z niczegosmile)) Pani naukowiec powinna wiedziec
          najlepiejsmile))
        • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 11:25
          Dziewczyny bardzo się cieszę i ogromnie gratuluje tego wyspu, ale
          bedzie nam wesoło smile))
          Umnie wszytsko dobrze, choć wczoraj miałam jakiś gorszy dzień, źle
          spałąm w nocy, bolała mnie głowa iwęc mały dołek mnie dopadł.
          Mam nadzieję że ta shiza się kiedyś skończysmile))
          Teraz czekam na tą wizyte 20.12 i mam nadzieję że mnie gin w końcu
          uspokoi smile))
          Jeszcze raz wszystkim gratuluje i zycze różowych bobasków smile)))
          Ja też nie dostałąm meula amelyn sad(((
          • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 11:44
            Witam dziewczynki!
            Wczoraj pisalam,ze nie mam objawow i za jakas godzine pozniej znowu brzuch mi
            napecznial.A dzis od rana jestem strasznie podminowana,wszystko mnie denerwuje i
            plakac mi sie chce sad(
            anamabe skoro sa kreseczki,to jest ok.Tempka sie nie sugeruj.A cos mi sie
            zdaje,ze twoj gorszy nastroj to wlasnie ciazowy!!!
            aga ja Ci wysle tego maila od amelyn.Dobrze,ze juz u Ciebie lepiej,bo sie martwilam.
            czarna_kotka jest w Tobie tyle ciepla,ze uwielbiam czytac twoje posty!!! A na
            jakim Ty etapie cyklu jestes?
            kaczuszko co u Ciebie???
            • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 12:08
              *Biedroneczko, nie dopraszaj sie tak o te objawy bo niedugo bedziesz
              miala ich doscsmile))
              Teraz wszystkie bedziecie mialy bardzo zmienne humory i nastroje!
              Chwile zwatpienia i chwile wilkiej radosci- zycze zeby tych drugich
              bylo zdecydowanie wiecejsmile)
              *Aga, dobrze ze sie odezwalas bo sie stesknilysmy!

              A na jakim ja jestem etapie... hmm... musiala bym zajrzec do
              kalendarza, a mam na gorze i nie chce mi sie isc bo siedze zawinieta
              w kocsmile))

              *kaczusia?? *madziusia?? gdzie jestescie? co u Was?
              • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 12:22
                Dziekuje Kochane, jak zwykle jestescie na posterunku. Juz mi troszke lepiej,
                poprzegladalam ciazowe wykresy na fertillityfriend i rozne tam sie rzeczy
                dzieja. Staram sie nie przejmowac na zapas, a z Wami to juz w ogole trudnosmile).

                Aga ciesze sie bardzo, ze u Ciebie wszystko w porzadku.smile) Biedroneczko, sluchaj
                Koty, niedlugo bedziesz narzekac na nadmiar objawow.smile)Kotko kochana, Ty zawsze
                umiesz pocieszyc.smile)

                No wlasnie, a gdzie sie nasza reszta podziala?? Kaczusia, Madzia, Mimika??

                P/S. Maz chyba powolutku zaczyna wierzyc, bo wlasnie bylismy razem na lunchu i
                dzisiaj to on sie usmiechal jak wariat caly czas. smile))
                • agutka-beauty pytanie z innej beczki 30.11.07, 12:38
                  Witam drogie panie wink
                  Czy podczas ciąży (tzn na początku bynajmniej) miałyście śluz, czy
                  raczej sucho?
                  Mam cykle 30-32 dniowe-obecnie jestem w 34 i na razie nie mam
                  @...zawsze przed okresem mam śluz,a teraz sucho zupełnie.Troche sie
                  nie pokoje,pierwszy raz mnie cos takiego spotyka.

                  Aguśka 9cs
                  • anamabe Re: pytanie z innej beczki 30.11.07, 13:06
                    Ja mam roznie, raz sucho raz wiecej sluzu wlasciwie z dnia na dzien
                    inaczej...nie sugerowalabym sie za bardzo.
                    • kaczucha31 Re: pytanie z innej beczki 30.11.07, 13:47
                      Witam Was kochane ciężaróweczki i wkrótce-ciężaróweczki wink
                      Biedronka, no no, już ciążowe humorki? smile)) bardzo dobrze, ze nie
                      dałaś sobie zrobić tego rendgena. Teraz tylko uśmiech na buzie,
                      nadzieja i radość w serduchu i do przodu, a za 8 miesiączków będzie
                      bobas w ramionachsmile
                      Anamabe też mi się zdaję, że tempka może trochę skakać, przeciez to
                      hormonalna rewolucja wink

                      Kota, Marinka, Madziuchna my staramy się grzecznie dalej, aż do
                      skutku! smile Choć co do Madziuchny to jeszcze może nam zrobić fajną
                      niespodziankę wink Kiedy masz termin testowania, Madziu?

                      U mnie mała szansa jest. Dziś jajo 19mm, pregnyl dostałam w tyłek,
                      jutro iui. A potem czekanie. Trzymajcie kciuki.
                      Pozdrawiam
                      • 74agajg Re: pytanie z innej beczki 30.11.07, 14:02
                        Kaczusiu trzymam mocno kciuki smile)))
                        To ja mam chyba ten gorszy okres w nastrojach, choć staram się jak
                        mogę myślec pozytywnie smile))
                        Mam nadzieję że szybko mi wróci dobry humor smile))
                        Mnie to najbardziej martwi brak wymiotów sad((
                        Waritka nie zamiast się cieszyc to narzeka .....
                        • biedronka1969 Re: Aga 30.11.07, 14:11
                          A ktory u Ciebie juz tydzien?
                          Przeciez nie kazdy wymiotuje w ciazy!!!! Ja w pierwszej bardzo,ale w drugiej i
                          tej ostatniej tylko mialam mdlosci.Zobaczymy teraz?
                          Niestety takie zmienne nastroje to w ciazy normalka sad(
                          Mnie dzis tez dopadlo i Misiek nie wiedzial o co mi wlasciwie chodzi.
                          A mnie po prostu roznosilo!!! Juz teraz troche lepiej,ale...?
                        • kaczucha31 Re: pytanie z innej beczki 30.11.07, 14:32
                          Agusia, nie martw się, przecież wiesz, przypomnij sobię tę mądrość,
                          że każda ciąża jest inna smile Życzę Ci takiej bezwymiotnej i
                          bezproblemowej! Powiedz sobie kilka razy z przekonaniem, że będzie
                          zdrowy bobas, a zobaczysz, że humor wróci i bobas będzie
                          rzeczywiście zdrowy smile)
                      • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 14:07
                        Rzeczywiscie cos mnie tknelo,zeby tego rtg nie robic!!!! Cale szczescie,bo teraz
                        bym sie lzami zalewala.Czytalam wlasnie,ze po takim przeswietlemiu to w 100%
                        plod zostaje uszkodzony.
                        Anamabe a kiedy Ty wlasciwie masz termin @? Chyba jakos teraz co? Bo cos tak
                        kojarze,ze miedzy nami byl jakis tydzien roznicy tylko.
                        kaczusiu dlaczego u Ciebie mala szansa? To ile powinno miec jajeczko?Bo o ile
                        pamietam to 19mm chyba wystarczy?A ten pregnyl to na co? Moze to glupie
                        pytanie,bo juz tu duzo pisalyscie na ten temat,ale sie nie zaglebialam,przepraszam.
                        madzia co u Ciebie????
                        U Mimisi wczoraj bylo juz lepiej.Plamienia ustaja i chyba dzis miala isc na
                        zastrzyk.
                        • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 14:20
                          Kaczusiu bardzo mocno trzymam kciuki za powodzenie akcji smile)).

                          Biedroneczko kochana u mnie dopiero 11 dpo, dlatego tak swiruje wink). Probuje
                          sobie tlumaczyc, ze jakby sie mialo cos wydarzyc, to i tak sie wydarzy
                          niezaleznie od tego czy bym wiedziala czy nie. A tak przynajmniej wiem, ze
                          owulka byla i chlopaki meza sie spisaly smile)). W kazdym razie nic nie zmienie, co
                          ma byc to bedzie. Jutro jeszcze raz powtorka testu, komisyjna bo z M i jak znowu
                          ladnie wyjdzie to czekam na rozowoj wypadkow w przyszlym tygodniu.

                          Agunia, Ty sie nie przejmuj brakim objawow, bo nie kazda kobieta musi je miec i
                          sama dobrze wiesz, ze kazda ciaza jest inna.smile) Ciesz sie, ze sie dobrze
                          czujesz. smile))
                          • vivianna_82 cześć dziewczynki 30.11.07, 14:46
                            cieszę się bardzo, że tu taka radość panuje smile i coraz więcej
                            podwójnych kresek smile
                            mi się wczoraj (9dc) nie udało męża skusić, wrócił padnięty z
                            delegacji, od 3 nad ranem był na nogach, więc się zlitowałam wink
                            zobaczymy dzisiaj... tylko, że znowuz piątek, po całym tygodniu...a
                            jeszcze idziemy do kina, chyba na podwójny seans, możemy wrócić dość
                            późni...rzadko sie przytulalismy w piątkowe wieczory, częściej w
                            sobotnie poranki, hehe, no ale zobaczymy smile
                            ja w ogóle dzisiaj mam jakiś gorszy nastrój indifferent to chyba empatia do
                            tych dziewczyn co mają świeże fasolki wink
                            no ale takj na powaznie, nie wiem, może to ta szaro-bura pogoda za
                            oknem, ale jakiegoś doła łapie... siedze w domu, nie pracuje, moim
                            zadaniem jest zająć się domem i pomóc mężowi z jednym zleceniu
                            (pisemnym), a ja jakoś się z tym nie wyrabiam indifferent mąż już zaczyna coś
                            kwękać, ze za malo jest zrobione, a czas ucieka i co ja tyyle czasu
                            robie ze tego nie pisze, a mi czas przelatuje przez palce, zanim
                            zdaze cokolwiek w domu ogarnac, puscic jakies pranie, zrobic zakupy
                            i przygotowac obiad to juz on wraca z pracy... eeechh... mam dzisiaj
                            jakies poczucie winy indifferent źle mi... jak mi się w kinie nastrój nie
                            poprawi, to nie wiem co bedzie z tych przytulanek...
                            • anamabe Re: cześć dziewczynki 30.11.07, 14:55
                              Vivianna, nie przejmuj sie tak taki nastroj to nic dziwnego o tej porze roku. Mi
                              tez przelatuje przez palce, niby siedze od rana do wieczora w pracy, ale to
                              sobie zerkne na forum to ktos przyjdzie i jakos strasznie to wszystko wolno sie
                              posuwa do przodu...Ja tez okropnie nie lubie pisania,a teraz to jedyne co mi
                              pozostalo do zrobienia.:// Mam jeszcze troche ryb w zamrazarce do zbadania, ale
                              mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok i niedlugo wygonia mnie z laboratorium smile)).
                              Wracajac do Ciebie, to chyba kazda z nas wie jak duzo czasu zajmuja prace
                              domowe. Moze powinnac meza zaprzasc do pomocy zeby zobaczyl ile to wszystko
                              trwa. A co ciekawego ogladacie dzisiaj w kinie?? Zycze, zeby przytulanki sie
                              jednak udaly smile).
                              • vivianna_82 Re: cześć dziewczynki 30.11.07, 15:09
                                Do kina wybieramy się przede wszystkim na "hitman'a". To jakiś film
                                na podstawie gry komputerowej, czy cos... mężul czekał na niego już
                                dość długo więc dziś musi obejrzeć już w dniu premiery wink ja bym za
                                to chciała iść na jakiś babski film, czyli komedie romantyczną,
                                czyli "Dziewczyna z moich koszmarów" z Benem Stilerem - oboje lubimy
                                tego aktora, więc mam nadzieję na podwójny seans.

                                Z tym zaprzęganiem męża do robótek domowych, to ciężka sprawa indifferent on
                                uparciuch jest a do tego ma solidne argumenty. Raz, ze właśnie ja
                                nie pracuję, a on pracuje 8 godzin w męczącej i stresującej pracy, a
                                po powrocie do domu siada do komputera do drugiej pracy, projektów.
                                Nie może ich sobie odpuściś, bo to właśnie one są głównym źrółem
                                naszego utrzymania i gdyby nie one to nie moglibyśmy myśleć o
                                mieszkaniu, o normalnym życiu, czy moze nawet o urzymaniu
                                dzidziusia... a tak to z niczym nie musimy czekac "na lepsze czasy".
                                Pierwsza praca to w urzędzie państwowym - tak to można nazwać, więc
                                wiadomo jakie tam sa płace - 1600 zł na kierowniczym stanowisku. Ale
                                nie może jej odpuścić, bo wtedy nie miałby tej drugiej
                                projektowej... i taki to łańcuszek. Więc moim zadaniem jest odciążyć
                                go, zając się domem, częściwo też mężem, tzn wyręczać go w tym w
                                czym mogę. Wiem że ma rację kiedy tak mówi, sama czuję, że to jest
                                właściwy podział, ale sama nie wiem... indifferent może czasem nie czuję sie
                                do końca doceniona i zrozumiana. Właśnie on chyba nie do końca
                                rozumie ile tak naprawdę czasu trzeba poświęcić, zeby wszystko w
                                domu grało. B. czasem odkurzy całe mieszkanie i mówi, ze jest ok, ze
                                wcale nie tak źle i że chętnie by sie ze mną zamienił... :\ mam
                                nadzieję, ze jak pojawi się dzidzia w moim brzuszku a potem na
                                swiecie, to wtedy zrozumie mnie troche lepiej ;| bo będzie musiał
                                sam kilkoma rzeczami się zająć wink wiadomo - ciężarnej nie wszystko
                                wolno, heh smile eech.. życie...
                          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 14:52
                            Dziewczyny dzieki smile))
                            Ja niby wszystko wiem, ale jakiś gorszy nastrój mnie złapał, próbuję
                            z całych sił go wygonić smile)))
                            Każda inna zapomniałam dodać że sikam jak najeta a w tamtych ciązach
                            nie było tego, ganiałam do kibelka dopiero jak dziewczyny w brzuchu
                            podrosły smile))
                            Dobra głowa do góry i do przodu musi być dobrze smile)) I tego musimy
                            się trzymać smile)))
                        • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 14:42
                          Pregnyl jest na przyśpieszenie pęknięcia pęcherzyka. Rozmiar jest
                          ok, a szansa mała, bo ta metoda w naszym przypadku daje ok. 10%
                          szansy na powodzenie, zatem sama widzisz, prawie loteria, ale lepsza
                          taka szansa niż żadna wink
                          Dzięki dziewczyny za kciuki!
                          • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 15:53
                            W takim razie nie pozostaje nic innego kaczuszko tylko wierzyc,ze tym razem te
                            10% zadziala i ze sie uda!!! Ja mocno zaciskam kciuki i bede je trzymac az do
                            konca!!! Tylko prosze Cie o jedno! Wiecej optymizmu,wiary i przekonania!!!!!!!!
                            Bo to juz polowa sukcesu.
                            anamabe pomimo wszystko uwazam,ze skoro przy 11 dpo sa II krechy,to nie moze to
                            nic innego swiadczyc jak Fasolka!
                            • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 16:57
                              witam kochane! widzę że mikołaj już przyjechał do niektórych. życzę zdrówka
                              wszystkim zakreskowanym. do mnie przyjechała tylko grypa i poplątała mi plany
                              monitoringu.
                              Kaczuszko, trzymam kciuki i wierzę że się w końcu uda. przecież magia świąt musi
                              zdziałać jakieś cuda. jeden cud dla Ciebie jest zarezerwowany.
                              za wszystkie starające się trzymam kciuki, mało nas tu zaraz będzie taki wysyp 2
                              kreseczek.
                              • ewciapo Re: Ja już mam dość.... 30.11.07, 17:10
                                kolejny test i znów nic, mija 37 dzień.Nie wiem co jest grane,jest mi strasznie
                                źle chyba sobie odpuszczam to mi dobrze zrobi, bo już świruję.Po raz pierwszy w
                                życiu chcę żeby przyszła @ i przynajmniej zaczęlibyśmy nowy cykl,a tak wielka
                                niewiadoma.Dzwonię w poniedziałek do lekarza i zapytam czy mam brać luteinę na
                                wywołanie okresu.Już straciłam nadzieję.......):
                                • anamabe Re: Ja już mam dość.... 30.11.07, 17:19
                                  Ewcia nie zalamuj sie slonko, bedzie dobrze. Zadzwon do ginka, moze umow sie na
                                  wizyte. Z tym wrzuceniem na luz to tez nie glupi pomysl. Wiem, ze Ci ciezko ja w
                                  tamtym cyklu tez 36 dni czekalam na @...Pozlosc sie, pozal, a potem nosek do
                                  gory...ok? smile)
                              • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 17:15
                                Wcale nie malo mini mini tylko wiecej tzn. x 2.smile))

                                Biedroneczko kochana dziekuje za wiare.smile))

                                Kaczusiu wiesz co ja sie urodzilam w Wigilie a moj tata ma na imie Mikolaj,
                                sprobuje Ci cos zalatwic "tam na gorze" wink)).

                                Vivianna, no to rzeczywiscie masz zagwostke...ale moze jednak powinnas naprawde
                                sprobowac z ta pomoca w pracach domowych bo samo odkurzanie to nic. Wydaje mi
                                sie, ze takiej sytuacji moze wystarczyc juz jezeli maz bedzie widzial jak Ty sie
                                uganiasz caly dzien.smile) Moj ma zawsze straszne wyrzuty sumienia, jak nie moze mi
                                pomoc i widzi, ze ja przez caly dzien nie mialam czasu usiasc.smile))
                                • iwonka_81 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 17:25
                                  To i ja witam w to piątkowe popołudniesmile Ale fajnie, ze już weekend.
                                  Co prawda jutro idę do pracy ale to na parę godzinek bo muszę coś
                                  zrobić. A z każdym dniem coraz bliżej wizyta u lekarza. Juz bym
                                  chciała być po... Tym bardziej, że objawów wciąż braksad No może
                                  jedynie sennośc. Wczoraj usnełam p 20.30. To chyba rekord jak na
                                  mnie!
                                  • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 18:16
                                    mam nadzieję że wszystkie tu zostaniecie ze swoimi brzuszkami!
                                    madzia, jak twoja tempka?
                                    czarna ,który masz dc? bo zapomniałam. starasz się czy jeszcze czekasz?
                                    • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 18:44
                                      Witam Was Kochane
                                      pamiętacie jak na początku listopada wymyśliłyśmy, że cudownie
                                      będzie na wigilie być w już z małą fasoleczką? nawet jeśli trzeba
                                      będzie to okupić świątecznymi przysmakami? No i widzę że wzięłyście
                                      sobie bardzo do serca te marzenia ((-:
                                      Jeśli chodzi o objawy to a włąściwie ich brak to sie nie martwcie.
                                      Naprawdę nie muszą się pokazać wszystkie, mocno i od razu, jeszcze
                                      będziecie miały dość, wierzcie ((-:
                                      ja z Gosią w ciąży też miałam malutko jakiś tam objawów, raz przez
                                      całą ciążę wymiotowałam, generalnie miałam smaki a właściwie ich
                                      brak, i co? córa jest i jest zdrowa. Nie martwcie się
                                      Ewciu ja Ciebie doskonale rozumiem, w sierpniu miałam cykl 49 dni, i
                                      czekałam na jak nigdy...
                                      Załąpałam anginę, jestem na antybiotykach i l - 4 a temperatura u
                                      mnie uparta, bo podniosła się troszeczkę ale stanowczo za mało jak
                                      na chorobę więc może akurat....Moja małpeczka powinna przyjść 7
                                      grudnia
                                      • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 18:58
                                        madziu, życzę zdrówka!!!
                                        może tempka podskoczyła na owu? a miałaś gorączkę?
                                        • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 19:11
                                          właśnie nie mam typowej gorączki bo rano 36,73 trudno do takiej
                                          zaliczyć. Mam wielka nadzieję, że to oznacza owulację bo ja zanim
                                          zajdę w ciąże to muszę najpierw "pęknąć" ((-:
                                          • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 19:24
                                            Dziewczyny mam nadzieje że te Swieta będą dla nas wszytskich
                                            wyjątkowe smile)))
                                            Ewcia dzwoń do gina i niech radzi, bo takei czekanie jest bez sensu.
                                            Z tym wrzucaniem na luz to bardzo dobry pomysł smile))
                                            Trzymajcie się cieplutko, a mnnie znowu głowa zaczyna boleć sad((((
                                            Muszę jakoś dać radę smile)))
                                            • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 19:27
                                              Aga, jak Tobie się ładnie opisy zmieniaja ((-:
                                              to ile Twoja fasoleczka już ma?
                                              • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 19:33
                                                Madziu, trzymam kciuki zeby nie przyszla, te temperaturki obiecujaco wygladaja.smile)

                                                Kotka Ty jakos strasznie cicho siedzisz, ja tez juz nie pamietam na jakim etapie
                                                Ty tam jestes...
                                                • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 20:02
                                                  Madziu według OM 7 tyg i 4 dni smile)))
                                                  Mam nadzieję że ta fasolka tam siedzi i rośnie grzecznie smile))
                                                  • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 20:06
                                                    Duży dzidziuś (-:
                                                    Przegonił krwiaka, to nie podda się tak łatwo ((-:
                                                    a dziewczyny już wiedzą?
                    • agutka-beauty Re: pytanie z innej beczki 01.12.07, 07:47
                      Cześć kochane!
                      Diś raniutko zrobilam test...i co... 2 olbrzymie krechy-jestem pełna
                      radości...

                      pozdrawiam
                      Aguśka
                      • anamabe Re: pytanie z innej beczki 01.12.07, 07:55
                        Moje gratulacje Agutka !!!!!! smile)))) BArdzo sie ciesze...Oj jaki fajny watek mamy...
                        • madziuchna23 Re: pytanie z innej beczki 01.12.07, 11:03
                          Agutko, gratuluję kreseczek, coraz więcej dzieci pisze się na święta
                          (-:
                          Dziewczyny bardzo dziekuję za wszelkie życzenia i zdrowia i dzidzi.
                          Co do zdrowia to w ramach leżenia w łóżku, posprzątałam już
                          mieszkanie, zrobiłam dwa prania i wygnałam męża na zakupy (-: a co
                          do dzidzi to w sumie nic jej na razie nie zapowiada, objawów zero,
                          nawet kawę mogę pić (-: na @ z resztą też nie mam objawów, za to śni
                          mi się dużo wody ale to bardziej dlatego, że dawno nad żadnym morzem
                          nie byłam i mi sie trochę tęskni
                          Kaczuszko Ty penie zaglądniesz do nas dopiero popołudniu, mam
                          nadzieję, że jesteś juz w lepszym nastroju i optymistycznym. Zaraz
                          skrobnę maila (-:
                          • anamabe Re: pytanie z innej beczki 01.12.07, 11:26
                            Dziewczynki test z wrazenia byl za krotko "nasikany" (strumieniowy) bo kreska
                            testowa pojawila sie dopiero po uplywie 3 min, ale zaraz za nia pojawila sie
                            druka kreseczka, dalej jasniutka, ale biorac pod uwage, ze testowa nie byla
                            ciemna jak zawsze to i tak sukces.smile)) Misiek chyba dopiero uwierzyl (kazalam mu
                            przeczytac instrukcje i chyba dlatego sama nie przeczytalam), wycalowal mnie, a
                            potem zaczal marzyc ze moze blizniaki...wink) Znowu dostalam wyklad o tym jak to
                            musze uwazac i zaczal mowic do mnie "mamusku".smile) Teraz czekamy az minie tydzien
                            bez rewelcji, a w nastepnym zadzwonie umowic sie do lekarza. smile)

                            Biedroneczko ja wie m z tym brzuchem to bardzo dziwne, ja mialam zawsze plaski
                            brzuch, jak juz tyje to i tak najpierw mi idzie w tylek, a teraz caly czas mam
                            jakis wystajacy. smile)
    • madziuchna23 osamotniona 30.11.07, 20:08
      Gdzieś mi się Kaczuszka zgubiła )-: uczciwych znalazców proszę o
      zwrot
      • kaczucha31 Re: osamotniona 30.11.07, 20:19
        A kuku smile) Tu jestem wink
        Zbieram siły przed jutrzejszym rankiem. I gotuję kolację, a
        właściwie to właśnie się nią obrzeram wink
        Napisałam maila.

        Agusia, na pewno ładnie rośnie! To najpoważniejsza fasolinka na
        naszym forum, musi dawać przykład całej reszcie smile
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 20:52
      Melduje sie i ja wieczorkiemsmile
      Nie bylo mnie cale popoludnie bo pojechalismy na male zakupowe
      szalenstwo, bo za tydzien Mikolaj i Kingi urodzinkismile Niedawno
      wrocilismy.

      *Dziewczyny! Wy sie nie przejmujcie brakiem objawow bo ja w ciazy
      nie mialam ZADNYCH nawet przez chwile!!!

      *Madziuchna duzo zdrowka zycze!!!

      *Kaczusia glowa do gory i wiecej wiary! Wszystko bedzie dobrze!!
      Zaciskam kciuki!!!

      *Biedroneczko, dziekuje za maila, ale odpisze jutro rano bo dzis juz
      nie dam rady.
      • biedronka1969 Re: Do madziuchny! 30.11.07, 21:34
        Po pierwsze to 7 grudnia mam urodziny,wiec prosze mi zrobic prezent wink i
        zamiast @ chce uslyszec o II krechach na Twoim tescie!!!!
        Po drugie to skoro tak ladnie napisalas o tych spelnionych marzeniach na Swieta
        to licze,ze zarowno Ty jak i reszta z "naszej" paczki dolaczy do tego wydarzenia
        wink Ja caly czas wierze,ze ten watek jest szczegolny i kazda tutaj doczeka tej
        chwili.Byc moze nastapil podzial na dwie grupy smile)
        Madzia oczywiscie bardzo mocno trzymam kciuki za Ciebie i gdzies gleboko
        czuje,ze tym razem sie uda.Byc moze sie myle,bo jestem tylko czlowiekiem,ale mam
        takie przeczucie i juz.
        I nie choruj,bo to nie za dobrze.Chyba nie bierzesz tych antybiotykow? W kazdym
        razie zycze zdrowka.
        • biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 21:40
          anamabe a jak sie czujesz? Wysadza Ci jeszcze ten brzuszek wieczorem?
          aga dzidzia rzeczywiscie juz spora,bedziesz pierwsza rodzic a my umierac z
          ciekawosci i nerw co i jak!!!!
          ewcia to rzeczywiscie dziwna sprawa z tym Twoim cyklem???? A jak sie czujesz?
          Nic Cie nie boli?
          mini ale fajny psiunio!!! I nie choruj tylko do roboty wink)
          kaczuszko o ktorej tam jutro idziesz? Bede trzymac kciuki.Juz troche ochlonelam
          z pierwszego szoku,wiec postaram sie napisac maila.
          • 74agajg Re: Pagaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 22:06
            Musze powiedzieć mojej fasolce żeby się sprawowałai siała nowe
            fasolki smile))Jak na razie dobrze jej idzie i oby tak dalej a potem
            będzie wesoło smile))
            Nastrój wraca więc jest dobrze smile)))
            Kiedyś jak już fasolka bedzie dużą fasolą a ja się uspokoją opowiem
            Wam pewną historię, na razie zna ją tylko moja przyjaciółka smile)))
            To czekam na kolejne radosne wieści smile))
            Przez weekend mnie nie będzie bo jedziemy do teściowej a tam jeszcze
            nikt nie wiem więc nie będę tu zaglądać.
            Dziewczyny już wiedzą bo siedzę na zwolnieniu a one już nie są takei
            głupiutkie więc musieliśmy im powiedzieć, maja zakaz paplania komu
            kolwiek. Reszta rodziny dowie się w Swiętasmile))
            Nie wiem tylko czy młoda da rade bo już mi się coś wydaje że w
            szkole wygadała ale jeszcze jej nie przyszpiliłam smile)))
            Cały czas zaciskam kciukasysmile)))
            • ona01 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 22:20
              Dziewczyny ale wy szalejecie, test za testem i każda ma prezencik,
              ojej jak super.

              Biedroncia wielkie gratulacjewink
              Anamabe duże uściskismile
              Amelyn dużo słoneczka życzę smile)

              Ewcia będzie dobrze nie martw się na zapas wejdziesz napewno w nowy
              rok z maluszkiem w brzuszku.

              Madzia teraz na Ciebie kolej obyś poprawnie wykonała test a napewno
              wyjdzie pozytywnie.

              Kaczusia całym sercem jestem jutro z Tobą smile)

              Aga tak się cieszę że wszystko z maluszkiem okeysmile

              Pozostałym dziewczynom życzę powodzenia w starankach bo nadchodzi
              magiczny czas.

              A u mnie 8 dc, jestem już po clo, nawet nie odczułam że go brałam.
              Teraz czuję że zaczyna się coś dziać tzn mam nadzieje że to dobry
              zwiastun bo strasznie mnie bolą na zmianę jajaniki.
              Może ten czas grudniowy również mi będzie sprzyjał i dla mnie
              również zaświeci słoneczko.

              Grocholcia jestem pewna że będzie dobrze, mnie to dotknęlo tylko raz
              w 13 tc i wiem co to znaczy. Ale uż za trzy miesiące mój Patryś był
              w moim brzuszku, mimo bardzo nieprzychylnych badań Bóg dał nam drugą
              szansę. Tobie napewno da trzecią, bo swój limit tragedii wyczerpałaś
              napewno. A badaniami się nie przejmuj, bo nie raz jest tak że one
              sobie a życie sobie, tak było u mnie smile)
              • ona01 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 22:21
                Oczywiście Iwonka również gratuluję smile)
              • gambo Re: Pagaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 22:27

                Witamsmile BARDZO, BARDZO GRATULUJĘ KOCHANE. Tak sie ciesze ,że macie
                fasoleczki w sobie. Dbajcie o siebie kochane i wszystko bedzie
                dobrze. A propo objawów to ja z moim synkiem tez praktycznie ich nie
                miałam. Tylko lekkie mdłości ale to dopiero ok. 12 tyg.
                Kaczusiu trzymam za Ciebie kciuki... No i oczywiście za Kotę,
                Madziuchnę Ewcię i za pozostałe koleżanki.
                U mnie dzisiaj 18dc ( dopiero dzisiaj policzyłam bo też sie
                pogubiłam) temperaturke mierzę i od 4 dni 36,9. Nie za wysoka bo
                ostatnio była 37 i 37 wzwyż. Nie nakręcam sie bo nie ma sensu. @
                powinnam dostać za tydzień. Pozdrawiam
                • madziuchna23 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 22:38
                  Oj Biedrońcia biorę te antybiotyki bo lekarka powiedziałą, że mogę i
                  lepiej żebym szybko wyzdrowiała, bo dla dzidzi tak bezpieczniej, a
                  że mam anginę ropną to bez anty się nie wyleczę. Bardzo chciaąłbym
                  sprawić Ci prezent na urodziny (-: BARDZO ((-:
                  Kaczuszko kochana, Ty też mi nie znikaj, bo ja się martwię
                  Dziękuję dziewczyny, że wierzycie że się udało. Juz tylko kilka nas
                  zostało do dołączenia do grona mamuś i bardzo chciałabym, żebyśmy
                  się wszystkie na święta z dzidziusiów cieszyły
                  A teraz idę spać jako że lekarka kazała leżeć w łóżku....hahaha...
                  Dobrej nocki życzę (-:
                  • czarna_kota Re: Pagaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 23:01
                    *Madziuchna to spij dobrze Kochana i zdrowiej szybciutko!!! I
                    trzymam mocno kciuki zebys zrobila sobie prezent na Biedronci
                    urodzinkismile))

                    *Kaczusiu, trzymam mocno kciuki! Bedzie dobrze! Glowa do gory i mysl
                    pozytywnie!!!

                    *Biedronciu, odpisalam juzsmile)
                  • kaczucha31 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 23:17
                    Madziu szybkiego powrotu do zdrowia życzę! No i przede wszystkim
                    pozytywnego obrotu wydarzeń tam w brzuszku. Też mi się zdaje, ze w
                    takim wczesnym stadium leki nie zaszkodzą. Więc jeśli tylko coś się
                    dzieje, to na pewno się utrzyma smile

                    Ja nigdzie nie znikam, Madziuszku, jak bym mogła, co Ty smile Jestem
                    cały czas, tylko mniej piszę, bo nie chcę smęcić i mącić takiej
                    wspaniałej radości, która tutaj kwitnie. Nie długo wróci mi energia
                    na pewno.

                    Dziękuję Wam wszystkim za kciuki i dobre zyczenia smile Biorę je jutro
                    ze sobą, rano o 8:00 muszę być w klinice.

                    Kota, ja Ci mówię, że na Święta będzie pociecha smile Wosk, zeby było
                    ważne powinno się lać wczoraj, więc się nie przejmuj hihi wink A
                    oglądaliście cienie wosku na ścianie, czy tylko sam wosk?

                    Buziaczki i zmykam spać.
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 22:38
      A my niedawno lalismy foski hihihi bo cora stwierdzila, ze chce miec
      Andrzejkismile)
      Niestety obejrzalam moj wosk na wszystkie sposoby i nigdzie nie
      mozna sie dopatrzec ani dzidzi, ani wozka, ani nawet bociana hehesmile
      A cora powiedziala, ze jej wrozba bardziej przypomina jakies
      zwierzatko niz rodzenstwo, ktorego chcielismy sie tam dopatrzec za
      wszelka cene hehesmile
      Takze jak musze jeszcze poczekac.....
      • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 23:25
        Oczywiscie Anusia,ze musisz poczekac,ale tak mysle,ze najdluzej dwa tygodnie!!!
        he,he,he Odpisze jutro,bo juz ledwo siedze sad
        madzia w takim wypadku oczywiscie bierz leki i zdrowiej!A ja czekam na prezent! smile
        kaczusiu powodzenia!!!
        Dobranoc kobitki smile
        • czarna_kota Re: Pagaduchy u Kaczuchy 30.11.07, 23:48
          *Biedroneczko, spij dobrze, teraz musisz wiecej wypoczywac a nie
          siedziec po nocach przy kompiesmile) Ja Cie tu zastapie na nocnej
          warcie hihihi

          *Kaczusiu, jutro od rana trzymam mocno kciuki i wysylam dobre
          wibracje i gorace mysli do Ciebie.
          A wrozbe usilowalam odczytac z cienia wosku na scianie, ale skoro
          mowisz ze to i tak niewazne to mnie pocieszylas hihismile)


          Dobranoc wszystkim! Do jutra!
          • iwonka_81 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 06:12
            Witajcie kochanesmile Własnie wybieram sie do pracy na pare godzinek i
            dlatego Was witam tak wczesnie.

            Kaczusiu. Kota ja tez trzymam kciuki za powodzenie akcjismile

            Biedroneczko nie wiem jak Ty dajesz radę siedziec do takiej pory
            przed komputerem. Ja o 21 to juz padamsad

            Udanej i pogodnej soboty Wam zyczęsmile Buziaczki
            • kaczucha31 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 06:35
              Cześć Kobitki smile iwonka, jaki ranny ptaszek z Ciebie smile)
              No, lecę po dzidziusia wink

              Do zobaczenia, a reszta niech śpi słodko! smile
              • anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 07:54
                Dzien Dobry Kochane,

                Kaczusiu udanych "zakupow", takiego ladnego, rozowiutkiego Ci zycze smile). Trzymam
                kciuki.

                Madziu zdrowiej kochanasmile).

                Kotka a co Ty tak defensywnie...Mialy byc fasolki na swieta to beda!! I prosze
                mi bez takich tutaj.

                Ona, gambo dziekuje slicznie.

                Biedroneczko moj brzuch wieczorem ciagle twardy, ale jaby troche mniej.
                Temperaturka dzisiaj znowu podskoczyla, wiec troszke sie uspokoilam zastanawiam
                sie nawet czy nie przestac jej mierzyc, bo i tak bedzie co ma byc...a po co mam
                sie trzesc za kazdym razem jak spadnie o 0,1 stopnia. Mnie piersiaki strasznie
                bola i przeszkadzaja w spaniu. Wczoraj tez padlam wczesnie, bo po drzemce
                popoludiowej o 10tej juz znowu spalam.smile)) A teraz siedze i czekam do 8 zeby
                mezus sie obudzil, bo sie umowilismy na testsmile)). I dluzej juz nie wytrzmam smile)).

                Buziaczki i milego dnia wszystkim.

                Ach i Agus mysle ze o dobry pomysl. Porozmawiaj powaznie ze swoja fasolka, musi
                dawac dobry przyklad.smile))
                • vivianna_82 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 10:38
                  Witajcie w sobotni poranek, choć nie taki jak tu poprzedniczki, ja
                  tak wcześnie nie wstaję, hihi smile
                  dziś humorek mam juz lepszy jakby kto pytał wink wczoraj seans w kinie
                  udany - oba udane smile i wieczorne przytulanki tez były smile choć już na
                  poranne nie dovzekałam się - za krótka przerwa wink
                  dziś wieczornych też pewnie nie będzie, bo andrzejkujemy sobie ze
                  znajomymi smile
                  Kaczucha pisała, ze wosk sie leje 29, niby fakt, ale my sobie
                  dzisiaj polejemy wink i zobaczymy co nam powychodzi. A potem pójdziemy
                  potańczyć do klubu. Byc może to ostatnia taka imprezka wink chociaż
                  mamy jeszcze plany sylwestrowe, ale już nie klubowe, tylko bal smile
                  wiec lżej troszkę, jakby co wink
                  miłego weekendu Wam wszystkim zyczę smile
                  Anamabe - jak test?
                  • vivianna_82 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 10:38
                    a znacie może jakąś fajną i prosta sałatke z owoców morza?
                    • biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 10:55
                      Witam wink
                      No tak kto pozno chodzi spac,ten pozno wstaje he,he
                      anamabe jak test??????????
                      Ja wczoraj mialam brzuch jak balon,az sie Misiek przestraszyl,ze to na 3 miesiac
                      wyglada a nie 3 tydzien.
                      kaczuszko jak sie czujesz? Wszystko dobrze?
                      • kaczucha31 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 11:21
                        Witam ponownie smile Biedroncia ja pamiętam, kiedy zaszłam też miałam
                        taki brzuszek wieczorem smile) Aż sobie myślałam, jak to będzie potem
                        skoro tak to się zaczyna od razu wink Teraz też czekam na podobne
                        objawy, wówczas zaczęły mi się dokładnie 5 dni po owu.
                        U mnie ok, właśnie wróciliśmy. Jajo jeszcze nie pękło - wiedziałam,
                        ale za to urosło ło jejciu! Wczoraj 19mm dziś już 24mm wink I pewnie
                        niedługo pęknie, pewnie nad wieczorkim. Jutro powtórka z rozrywki. A
                        teraz mam już krwawienie i brzuch boli po zabiegu sad, ale byleby
                        efekt był, reszta się nie liczy.

                        Anamabe, czekamy na wynik testu. Na pewno kreski będa już
                        grubiutkie, bo objawy masz niepoważalnie bardzo ciążowe, hormonki
                        się gotują wink
                        Ewcia, co u Ciebie? Jak nastrój i twoje sprawy? Kiedy idziesz do
                        lekarza? Mam nadzieję, ze to cichociemna fasolka ukrywa się.

                        Madziu, a Ty jak dziś się czujesz?
                        Kota? Ty już chyba w trakcie starań, co?

                        Pozdrawiam
                        • kaczucha31 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 11:31
                          Vivianna a u ciebie to kiedy spodziewany ten gorący moment owu? smile
                        • madziuchna23 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 11:32
                          Jesteś ((-:
                          maila napisałam (-:
                          • grochalcia Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 11:43
                            a ja sie dzis zapisalam na 22 grudnia na wizyte do Jerzakowej-to taka
                            specjalistka od poronien nawykowych...nie dam sie zwyklym lekarzom w moim
                            miescie..ciesze sie bardzo i juz sie nie moge doczekac...

                            no tak, wy bedziecie rodzic dzieci jak ja sie bede staracwink))) ech, zycie...

                            dzis mezulek zabiera mnie na jakies zakupy, chce mi jakis plaszczyk kupic..wcale
                            nie potrzebuje, ale skoro sie upiera, ze chce to niech kupuje.
                            przyjezdza tez do mnie na weekend siostrzyczka, bedzie weselej

                            i wlasnie zaraz robie ruskie pierogi-jak ktoras lubi-zapraszam!!!!
                            • anamabe Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 11:50
                              Grochalciu juz nie przesadzaj...ja mysle ze d osierpnia to tez juz bedziesz z
                              bruzszkiem chodzic smile)). Fajnie widziec, ze humorek Ci dopisuje. Ruskie bardzo
                              lubie, ale jakos apetyt mi slabo ostatnio dopisuje...wink

                              Kaczusiu odpoczywaj kochana, super ze jajo tak uroslo. Trzymam kciuki, zeby
                              wszystko sie powiodlo.smile))
                            • kaczucha31 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 11:53
                              grochalcia, dobrze, ze działasz. Grunt to mieć dobry plan i dobrego
                              lekarza. Powodzenia!
                              A na pierogi ruskie reflektuję, byle bez skwarek były wink
                              Smacznego!
                              • vivianna_82 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 12:11
                                A ja ruskie UWIELBIAM!!! i najbardziej właśnie ze skwareczkami smile
                                mój B. lubi też ze śmietanką smile

                                jeśli chodzi o moja ovu, to, hmm... tak do końca to ja nie wiem wink
                                to jest mój drugo cykl po odstawieniu aty, w zeszłym miesiącu niby
                                mierzyłam sobie tempkę, ale nie przykładałam się do tego jak
                                nalezy wink i rózne dziwne rzeczy mi wychodziły. Tamten cykl trwał 29
                                dni, mam nadzieję, że ten podobnie, wieć gdzieś w połowie może
                                będzie. Na razie nie chcę świrowac z testmi ovu, więc idziemy
                                bardziej na żywioł smile zobaczymy co z tego wyjdzie... w tym miesiącu
                                podchodzimy do tego na luzie... ważne że wiem który dc i że to
                                już "ta okolica" heh wink
                                • kaczucha31 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 13:20
                                  aha smile Fajnie taki luzik, zazdroszczę smile
                                  Teraz trochę przyjemnej pracy, a potem czekanko wink Z pewnością
                                  będzie owocne, wątek jak widać szczęśliwy wink
                      • grochalcia biedroncia.. 01.12.07, 11:40
                        a o mnie to juz nie pytasz????chlip, chlip, bede płakać....
                        • 74agajg Re: biedroncia.. 01.12.07, 12:31
                          To ja jeszcze tylko szybciutko się przywitam sobotnio smile))
                          I bardzo się cieszę że humorki wracają smile))
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 15:23
      W koncu i ja dotarlamsmile Witam sie sobotnio i grudniowosmile
      Ale tu milo i wesolo od rana! Uwielbiam panujaca tu atmosferesmile
      Bilans listopada wyszedl nam bardzo, bardzo dobry! Oby tak dalej!
      Ten watek jest szczesliwy! Teraz trzymamy kciuki za grudzien!

      U mnie nada za oknem paskudnie- wieje, leje, zimnosad Wyslalm
      rodzinke na zakupy a sama sie snuje po domu i wlasnie wymyslilam ze
      bede sobie wlosy farbowacsmile
      Milego popoludnia, pozniej wroce!
      • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 17:21
        Kota, tylko nie mów, że w Blond-Wenus się zmieniasz? wink)) hihi
        • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 19:10
          hahaha Kaczusiusmile Nigdy w zyciusmile Ja cale zycie ciemna jestemsmile
    • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 21:22
      Madziu, jak się czujesz? Kurowanie przynosi jakieś pozytywne skutki?
      Mam nadzieję, że tak.
      Biedroneczko, dzięki za list. Oczywiście odpiszę, jak tylko zdołam
      przysiąść na dłuzej spokojnie.
      Ciekawe, co u Ewci. Ostatnio nie zagląda. Ewcia, napisz co u Ciebie?

      Dziewczyny, a która z nas teraz będzie testowała pierwsza? Ach,
      Madzia! smile A potem kto? I kto nam został przy staraniach? Kota,
      Mini-mini, Marina, Vivianna, Grochalcia, Aniagor... jeśli kogoś
      pominęłam to przepraszam, proszę się zgłosić po dobroci wink
      • gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 21:55

        Witamsmile gratuluje następnej koleżance fasolkismile ale super, byle tak
        dalejsmile
        Kaczusiu ja sie też dopisuję do listy niedługo testującychsmile o ile
        mnie @ nie uprzedzi. Tobie życzę wiesz co...smile
        Pozdrawiam i zycze udanej niedzieli.
        • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 01.12.07, 22:24
          Czuję się nawet nienajgorzej, gardło mniej boli, spałabym tylko,
          normalnie film mi się urwał popołudniu (-: niestety zaczynają się u
          mnie typowe małpowate objawy: ból brzucha, apetyt, tylko mnie
          jeszcze nie wypryszczyło co trochę dziwne, ale może po prostu jakoś
          hormonki w tym cyklu są dla mnie łaskawsze. Prawdę powiedziawszy to
          tak przejęłam się moją owulacja że w ogóle poważnie nie myślę że
          mogłam zajść w ciążę. Kiedyś napisałam Anamabe, że chyba będę
          wiedzieć jak zajdę a na razie nie wiem (-:
          Dobrej nocy Wam życzę
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 00:03
      Pewnie juz spicie Kochane. I bardzo dobrze bo wiekszosc z Was musi
      teraz wiecej wypoczywacsmile A ze ja nie musze to sobie tu zajrzalam
      nocna pora- koty tak majasmile))
      Kolorowych snow Wam zycze i miej niedzieli!!!
      • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 08:38
        Cześć Wszystkim w niedzielny poranek smile
        Czarna, prawdziwa Kota z ciebie, rasowa smile bo tak po nocy świecisz
        oczkami. A kiedy polowanie na fasolkę?

        Madziu kuruj się kochana, śpij dużo, wypoczywaj. Kto wie, nic nie
        wiadomo z tą owulką. Czekam na rezultat razem z Tobą.

        Gambo, no tak, jeszcze ty do starających się i Patrycja też smile Jest
        nas jeszcze stadko wink

        A mamuśki niech śpią sobie i wypoczywają, a potem proszę mi tu
        pisać, jak się czujecie.

        Ja dojadam kanapkę i lecę do boju po raz drugi wink Proszę o kciuki.
        Już mi na mózg pada, bo o 8 dzwoniłam do doktorka i chyba go
        obudziłam. Bidulek zaspanym głosem musiał tłumaczyć spanikowanej
        wariatce, że nie za późno. Owu miałam wczoraj ok. 18-19, dziś
        przepisowo tempka mi skoczyła pod niebo. No nic, idę próbować.
        Do miłego!
        • biedronka1969 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 11:07
          Witam Was ziewczynki wink
          Kaczuszko to ja mocno kciuki trzymam i ciesze sie,ze tak Ci ladnie uroslo!!!
          Czasem niemozliwe staje sie mozliwe smile
          Grochalcia kochana ja caly czas o Tobie mysle!!!I nie wyobrazam sobie (juz
          pisalam),ze mialoby Cie tu nie byc.Ale sie ucieszylam,ze idziesz do jakiegos
          dobrego lekarza!Mam nadzieje,ze jeszcze na Swieta uslyszymy dobre wiesci.A ten
          lekarz-kolega napisal cos ciekawego?
          anamabe co z tym testem????????
          madzia a kiedy bedziesz testowac?
          Pozdrawiam wszystkie i milego dnia zycze smile
          • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 11:40
            Hej Biedrońcia (-:
            widzę, że też "haczewskim" się posługujesz (-: dobra stronka. Mi
            wyliczył owu na 23 listopada i jeśli ona była to faktycznie wtedy,
            czyli jestem 9 dni po. Ciekawe czy test ciążowy już by miał
            możliwość pokazania prawdy? Chyba poczekam do Twoich urodzin ((-:
            mąż i tak testu mi przed terminem nie kupi a że ja chora jestem to z
            domu nie wychodzę. A jak Ty sie czujesz? Kiedy ściągasz gips i kiedy
            wybierasz się do lekarza?
            • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 12:00
              cześć dziewczyny!
              kaczuszko, mam nadzieję że się uda, trzymam mocno kciuki.
              madzia, ty leż w łóżeczku i odpoczywaj a w brzuszku niech się zagnieżdża dzidzia.
              bierdroncia a ty jak się masz kochana, jak tam brzusio? pęcznieje wieczorem?
              ja tez chcę mieć taki balonik! dzisiaj z m musimy się postarać bardzo bardzo bo
              śluz jakiś taki rozciagliwy się zrobił, więc może jest jakaś szansa.od dzisiaj
              miałam rozpocząć monitoring, ale mnie grypa położyła do łóżka i nic z tego.do
              doktorka pójdę w czwartek dopiero tj. w 15 dc.
            • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 12:05
              Witam Was niedzlenie.smile)

              Biedroneczko widze, ze dopadla Cie sennosc i Kota przejela "nocna warte".
              Wczorajszy test tak jak pisalam byl felerny bo z przejecia za krotko "nasikany",
              ale nawet taki wystaczyl zeby przekonac Miska, ze ciaza jest.smile) Powtorzylsmy
              jeszcze dzisiaj, bo wczorajsza kreseczka taka cieniuska byla, no i dzisiaj w
              koncu jest grubsza i ciemniejsza. Jeszcze nie taka gruba jak bym chciala, ale
              grubsza.smile)

              Kaczusiu trzymam kciuki dzisiaj tez, dobrze ze pecherzyk trzasnal.smile)
              Madziu, a Ty sie kuruj i nie przejmuj, takie zamieszanie jak sama widzisz czasem
              bardzo dobrze dziala.
              Gambo i Kotka za was tez trzymam kciuki i za wszystki pozostale kolezanki.smile)

              Przede mna tydzien proby, termin @ mam na wtorek ale mam nadzieje, ze nic sie
              nie wydarzy.
              Pozdrawiam serdecznie.
              • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 12:12
                anamabe, nie denerwuj się tyle teścików już zrobiłaś i każdy był dodatni.
                wszystko będzie w porządku. życzę zdrówka.

                dzisiaj przesyłam leniwy obrazek dla miłośniczek zwierzaczków.
                • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 12:19
                  Mini-mini super ta kicia na lezaku smile))). Staram sie jak moge nie denerwowac, bo
                  to napewno nie pomaga. smile
                  • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 12:33
                    nie martw się , teraz nastał dla ciebie piękny czas.kiedy do gina? teraz chyba
                    jeszcze za wcześnie? a jak się czujesz, miałaś jakieś przeczucia że się udało?
                    • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 12:46
                      Do gina wybieram sie pomiedzy 9 a 14 grudnia, bo teraz jeszcze za wczesnie jak
                      sama napisalas. Przeczucia mialam, bo piersi bolaly (bola nadal) bardzo i nie
                      przestaly po owu dlatego wlasnie ten pierwszy test zrobilam tak wczesnie, no i
                      brzuch tez jakos czuje caly czas nie zeby jakos strasznie bolal, ale go czuje.
                      Jak mi jeszcze Biedroncia napisala, ze to "pecznienie wieczorne" to tez moze byc
                      objaw to zaczela m byc bardzo podejrzliwa. Staram sie myslec pozytywnie.smile) A
                      jak dalego ty jestes Mimi, juz po starankach czy jeszcze przed?
                      • mini-mini-1 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 12:58
                        cieszę się,że udało się Tobie i Biedronci i innym dziewczynomsmile))))) u mnie
                        starania w toku dzisiaj 11dc, mam nadzieję że owu w tym cyklu będzie. zaczęłam
                        mierzyć tempkę i obserwować się bo na testy owu nie moge liczyć.
    • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 13:04
      Witam w niedzielne poludniesmile

      *Kaczusiu trzymam caly czas mocno kciuki!

      *Madziuchna, pewnie cos tam cichutko Ci sie juz w brzuszku
      zagniezdza, ale z powodu choroby mozesz nie miec zadnych objawow,
      wiec nic sie nie martw!

      *mini-mini, my mniej wiecej na tym samym etapiesmile

      *anamabe, Ty juz sie nic nie martw po tyu testach pozytywnych NIC
      sie nie moze wydazyc!!!

      Ja dzis sobie policzylam i mam 13dc, ale zadnych objawow
      wskazujacych na zbizajaca sie owu, nic!

      Milej niedzieli dziewczyny!! Wybywamy teraz z domu wiec zajrze
      pozniej....
      • vivianna_82 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 15:49
        Witajcie niedzielnie!
        my wczoraj z mężulem poimprezowaliśmy trochę, choćna tance w klubie
        brakło nam jakoś "weny" i siedzieliśmy głównie przy stoliku. Ale i
        tak fajnie było smile
        laliśmy sobie wosk, tylko interpretacje mało fachowe wink
        ja dzisiaj mam 12 dc i staranka w toku - szczerze mówiąc to nie
        poznaję własnego meża, hehe wink przytulanka w piątek wieczorem, więc
        myślałam, ż wczoraj nici, a tu po imprezie mąż zaczyna... szok - po
        imprezie! hih, nocowała u nas znajoma, która przyjechała z Warszawy,
        i dzisiaj jak pojechała, to mąż podchodzi do mnie i się przymila i
        mówi - właściwie powinienem pracować, ale dzidziusia tez trzeba
        porobić wink normalnie mówię Wam - ktoś mi męża podmienił!

        Mini-mini, idziemy prawie równocześnie - oby nam tak zostało wink
        Czarna_kota - a Ty który masz dc? też jakoś podobnie?
        • gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 17:48

          Cześć dziewczynysmile Anamabe powiedz ile dni wczesniej zrobiłaś ten
          test?i jakie długie miałaś zawsze cykle?
          Kaczusiu mam nadzieję,że wszystko sie powiodłosmile Kota ,Vivianna,
          Madziucha, Ewcia co tam u Was?
          Biedroneczko jak samopoczucie?
          Ja chyba miałam owulkę w 13 lub 14 dc. Mierzyłam temp. i od 6 dni
          mam stałą 36.9. Od wczoraj urosły piersi i strasznie bola zwłaszcza
          wieczorkiem. Nie mówie ,że to objaw ciązy ponieważ ostatnio miałam
          identyko i nic. Generalnie nastawiłam sie na @ pod koniec
          nadchodzącego tygodnia... Takie zycie... Pozdrawiam Was
          • anamabe Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 18:13
            Gambo pierwszy test zrobilam w 10 dniu wyzszych temperatur. Poprzedni cykl byl
            36 dniowy, ale mysle ze owu byla tez dwa dn pozniej o ile w ogole byla. Zgodnie
            z moimi obiczeniami @ miala byc we wtorek. Pozdrawiam serdecznie. I przepraszam
            nie bede juz marudzic, bedzie dobrze musi byc.smile))
            • madziuchna23 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 18:35
              Gambo to Ty tak ja jak, byle do końca tygodnia (-: moja małpka
              powinna przyjść w piątek, mąż się ze mnie natrząsa, że znając życie
              @ przyjdzie w czwartek bo mamy mikałajki w przedszkolu u córy i zero
              możliwości toalety (-:
              Anamabe, a marudź sobie kochana jak potrzebujesz, dobrze będzie ale
              tez zrozumiałe, że możesz się martwić. Aniu a ten test w 10 dniu
              wyższych to wyszedł Ci pozytywny tak? Ja mam 10 jutro
              • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 19:37
                Witam się niedzielnie smile)))
                Kaczusiu trzymam kciuki i mam nadzieję że teraz poszło dobrze smile))
                Za wszytskie dziewczyny testujące w tym tygodniu też zaciskam
                kciukasy i zyczę fasoleksmile)))
                • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 19:43
                  Dzięki Aguś! Ja za Was też trzymam. Jak się czujesz? Kiedy badanie?

                  U mnie poszło dobrze, ale najważniejsze w toku wink Karuzela poszła w
                  ruch. Zobaczymy co z tego wyniknie.

                  Pozdrawiam
            • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 19:48
              Anamabe, marudź ile wlezie smile Gdzie jak nie tu? wink
              Wszystko będzie dobrze, głowa do góry, grunt to pozytywne
              nastawienie, bierzmy przykład z Agusi! Pozytywne myślenie przyciąga
              pozytywne zdarzenia i wogóle ma olbrzymią moc. Więc wszystkie czarne
              myśli w kąt, a kysz! - To samo się tyczy Biedroneczki.
              Wygląda na to, że masz silną ciążę, skoro wcześnie ją wykryłaś, nie
              masz żadnych plamień... wszystko wskazuje na pozytywny obrót spraw.
          • kaczucha31 Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 19:40
            Cześć Gambo! Dzięki za kciuki smile A Ty moja droga, to podejrzane
            masz te piersiowe objawy. Jeśli nie bierzesz progesteronu i jeśli
            nie jest to każdorazowy objaw poowulacyjny, to coś musi być na
            rzeczy wink Ja bym powiedziała, że zagnieżdżenie baaardzo
            prawdopodobne. Powodzenia! smile
            • 74agajg Re: Pogaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 21:06
              Kaczusia musimy mysleć pozytywnie bo inaczej zwariujemy jak nic smile)))
              Skro nic się nie dzieje to znak że musi być dobrze, ja już teorię
              wysnułam więc nie będę jej powtarzać smile)))
              W końcu idą Święta i muszą być radosne smile)))Bo to wesoły okressmile))
              Smutki muszą iśc w kąt smile))))
              Ja czuje się dobrze, weekend pomógł wyluzować bo rodzinka nic
              jeszcze nei wie więc nie było żadnych pytań smile)))I to i ja mniej
              myślałamsmile)))
              • marina0706 są 2 krechy!!! 02.12.07, 21:22
                hej laski, są wreszcie 2 krechy!!! co prawda na teście owu ale są
                bo nigdy nie mogłam ich zpalac. znaczy ze cos tam sie dzieje. a
                brzuch i plecki bolą mnie dzis strasznie. To nie wiem kiedy, jutro ,
                pojutrze? czy codziennie się zabawiac??? doradzcie mi tu proszę.
                pozdówki
                • marina0706 Re: są 2 krechy!!! 02.12.07, 21:34
                  miało być ze nie mogłam złapac 2 kresek na owu heheh. ale się
                  przejęłam i napaliłam jak szczerbaty na sucharki smile
                  • 74agajg Re: są 2 krechy!!! 02.12.07, 21:40
                    Marina działajcie i to szybko smile))
                  • kaczucha31 Re: są 2 krechy!!! 02.12.07, 21:47
                    Marina, gratulacje smile) heheh ja swoje też przeżywam, żeby nie
                    owulacyjne, to bym nie wiedziała jak one wyglądają wink
                    Działajcie codziennie - za poztywnym przykładem Agi.
                    Lekarze niby mówią, że co drugi dzień, ale twój Misiek pewnie w
                    pełni władz fizycznych więc codziennie będzie ok! smile Powodzenia!!!!
                    I oby następne II krechy były ciążowe.
                    • biedronka1969 Re: Pagaduchy u Kaczuchy 02.12.07, 23:02
                      Witam wieczorkiem smile
                      madziunia Ty nie kombinuj,bo juz widze,ze Cie kusi zrobic tescik wczesniej smile)
                      Generalnie u kazdego jest inaczej,a przy dlugich cyklach to rzadko testy
                      wychodza tak wczesnie.Lepiej poczekaj do moich urodzin wink Bedzie pewniej.I
                      prezent dostane smile)))
                      kaczuszko ja jestem dobrej mysli i z wielka nadzieja czekam na wynik!
                      anamabe ja chyba tez pojde do ginka miedzy 10 a 15,albo jeszcze pozniej.Jakos
                      mnie nie ciagnie na ta wizyte.Chyba sie boje.
                      Wszystkim dziewczynkom,ktore sa w trakcie staranek zycze,zeby byly udane i niech
                      szybciutko do nas dolaczaja!!!
                      A moze tak "Pogaduchy u Kaczuchy II"? Te dwie kreski na koncu dobrze by wrozyly
                      smile Zaczal sie nowy miesiac i akurat zostala 2 grupa w kolejce po fasolki.Taka
                      propozycja,ale oczywiscie do przedyskutowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka