lilith76
15.11.07, 11:13
Wątek luźny.
Jak radzić sobie z okropnymi myślami, gdy @ znowu nadchodzi? Nawet jeśli rady są nieracjonalne.
Bo ja zaliczyłam nawet przeświadczenie, że to fatum, zły los, przeznaczenie do "nie bycia matką", a nawet podejrzewałam, że mój mężczyzna siłą woli paraliżuje swoje plemniki
Ja poszłam do przyjaciółki, która zajmuje się astrologią, tarotem - postawiła mi karty i stwierdziła, że na 100% widzi przy mnie dziecko. Nie da 100% czy z tego ojca, ale dziecko jest. Wiem, że to głupie, ale jakoś na mnie działa. Jeśli nie w 2008, to może w 2009, albo 2010, ale DZIECKO BĘDZIE. Teraz jak dostaję okres to piszę jej smętnego sms-a a ona odpisuje, że "dziecko będzie i mam być spokojna".
Oprócz tego, gdy przychodzi @ pocieszam się, ile przez najbliższe 2-3 tygodnie będę mogła zrobić rzeczy, kórych bym nie zrobiła w ciąży - wyjście na piwo, babska imprezka przy winie, zjedzenie tatara (uwielbiam), wyjazd na drugi koniec kraju tylko po to by sobie coś pooglądać (w początkach ciąży zazwyczaj jest się mało chętnym do podróży), znowu czuję się szczupła i smukła po PMS-ie ;D
Trzeba sobie jakoś radzić