czarna_kota piatek:) 20.06.08, 07:19 A ja witam juz ze sniadankiem choc u mnie dopiero pare minut po 6.! Musialam dzis wstac o 5. bo maz musial byc wczesniej w pracy a ja chcialam go zawiesc zeby miec caly dzien auto *Mimiczko to juz tak niedlugo... Nie martw sie i nie stresuj! Wszystko bedzie dobrze!!! Dziekuje za mile slowa) Milego dzionka Kochane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: piatek:) 20.06.08, 07:31 nie ma za co Kotuś) czekam na słowa Twoje - nie muszą byc miłe) ja wstaję od tygodna o 5 bo mężus wychodzi do pracy wtedy...dziś nie spię od 4,45) a szłam spać o 1 w nocy...miłego dnia! u nas słonko za oknem pięęęęęęęęeeeekne wprost, nocny deszczyk zrobił swoje. jak ja lubię taki poranno-letni czas...dziś zakończenie roku szkolnego...kiedy to było,nie?żegnałam dzien z Milka , a rozpoczęłam z ...Milką...Helenka luuuuuuuuuuuuubi słodkie... Odpowiedz Link Zgłoś
grochalcia ja tylko na chwilkę 20.06.08, 08:04 wpadlam, zeby sie pochwalic- na wczorajszym usg widzialam nóżki i rączki)) malutkie ma prawie 2 cm, leci sobie 9 tydzien i jak na razie jest ok)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: ja tylko na chwilkę 20.06.08, 08:10 ALEŻ SIĘ CIESZĘ) SUPER I BRAVA DLA MALUTKIEJ ISTOTKI) ŚCISKAM.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Weekend:) 20.06.08, 08:24 Witajcie dziewczynki * Grochalciu ale się cieszę Super, że dałaś znać... trzymam kciuki by wszystko było dobrze Musi być... * Mimi ja wczoraj kupiłam nutellę bo naszła mnie ochota A z tym wózkiem to niby coś wiadomo ale ja nadal nic nie wiem Dziś ma dzwonić ta koleżanka i zobaczymy co mi powie. Jakby co to zamówimy w przyszłym tygodniu w sklepie. Stelaże są dostępne od ręki, więc może nie będzie tak źle. najwyżej na te wszystkie dodatki poczekam... A ja wczoraj położyłam się znów ze skurczami, ciężko spałam a dziś wciąż siedzę w piżamce Nawet z psem wyszedł mąż bo ja nie mam siły... okropnie się czuje. Oby przetrwać weekend, ciężko się zapowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Weekend:) 20.06.08, 08:26 A i jeszcze jedno: * Pati dziękuję za fotki, super brzuszek * Kotka a od Ciebie nie dostałam Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: ja tylko na chwilkę 20.06.08, 08:27 *Grochalciu! bardzo sie ciesze i caly czas kciuki zaciskam!! Pozdrawiam Cie goraco! I zagladaj do nas!! *mimi Kochana, odpisalam)) Dziewczyny, macie pozdrowienia od *VIVI Wszystko u Niej dobrze tylko totalnie pochlonal ja wir przeprowadzki! Nie ma na nic czasu Mam nadzieje, ze jak najszybciej sie z tym uwinal! A we wtorek, czyli dzien po mnie idzie na usg U mnie zapowiada sie piekny dzien, sloneczko tak ladnie juz swieci... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: ja tylko na chwilkę 20.06.08, 09:38 Kaczuszko właśnie przeczytałam to, co wczoraj napisałam i nie do końca życze Ci żebys do męża wróciła z lokatorem, bo to przecież mąż ma go zmajstrować hihi Grochalciu cieszę się, że dzidzia ładnie rośnie, będzie dobrze Widzę, że niektóre dzieciaczki juz się szykują do wyjścia. Nie stresujcie się dziewczynki, dacie radę! Vivi nie przemęczaj sie za bardzo. Ale wam fajnie, że już niedługo będziecie mieli gotowe swoje gniazdko My wczoraj wybralismy sie na spacer i przy okazji kupilismy trochę ubranek dla dzidzi, jakoś nie mogliśmy się oprzeć Wieczorkiem jedziemy znowu do rodziców zawieźć trochę rzeczy, wrócimy w niedzielę. A teraz zmykam robic jakąś sałatkę, bo po południu mamy gosci. miłego dnia zyczę Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: ja tylko na chwilkę 20.06.08, 11:13 Witam i ja przelotnie. Kaczuszko fajnie Cię widzieć cały czas mocno zaciskam za was kciuki i wierzę że wszytsko pójdzie dobrze )) Udanego pobytu w kraju ))) Kasiu Super wieści i dzieki że tu napisałaś)) Całej reszcie ciężarówek zyczę duzo spokoju, dziewczyny będzie dobrze )) Rok szkolny zakończony, do końca czerwca już niedługo i mam nadzieję że lipiec bedzie już dla mnie łaskwszy. Bo na razie to mam totalny brak snu(( Nie wiem jak można chodzić codziennie do pracy !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: ja tylko na chwilkę 20.06.08, 11:30 *Grochalciu Kochana, bylabym zapomniala...Ciesze sie bardzo, ze dzidzia zdorwo rosnie, tylko tak dalej. Super, ze dalas nam znac, dbaj o siebie. ) *Mimi, przepraszam jezeli przesadzialm z reakcja... po prostu z racji pomiarow, ktore dane mi bylo robic w trakcie doktoratu wiem, jak to wszystko jest umowne...Na roznym sprzecie rozne wyniki wychodza, a do tego masz jeszcze faktor "operatora", czasem nawet pogoda wplywa... )P/S. Bardzo mi sie podoba Twoja nowa sygnaturka. ) *Koteczko, wspolczuje przemoczonego prania... *Agus, super ze wpadlas chociaz na chwilke. Juz niedlugo skonczy sie Twoja katorga i bedziesz mogla odetchnac. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Anamabe,ja ci dam przepraszać!!!! 20.06.08, 11:38 Niech Cię Oli porządnie kopsnie za pisanie - "mimi przepraszam jeżeli przesadziłam z reakcja"... czys tY OSZALAŁA kOCHANA????????????????????????????????????????????????????? AZ MAM cIE OCHOTĘ SAMA KOPSNĄĆ. za co Ty przepraszać chcesz???/ oj, czereśnie Ci zaszkodziły)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: ja tylko na chwilkę 20.06.08, 11:39 Odetchnę jak zobaczę grafik na lipec - bo już miałąm koszmary senne z tym związane. A i jeszcze jedno ja wiem że teraz mnie tu mniej ale żeby zdjęc mi nie podesła to chyab lekka przesada )))) Bardzo proszę o fotki ))) Całuję Was mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: ja tylko na chwilkę 20.06.08, 11:45 Aga - współczuję chyba bo nie wiem, co mam Ci napisać Kochana...jesteś dzielna !!!! i modlę sie byś nie miała tak napietego grafiku w lipcu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: ja tylko na chwilkę 20.06.08, 12:02 Ale dziś gwarno * Aguś jesteś dzielna! Już koniec tego okropnego miesiąca, następny na pewno będzie łaskawszy * Kotka dostałam fotki Dziękuję... a pranie ja też przed chwilą chowałam z balkonu, teraz znów je wystwię bo wyszlo słońce. A z tym weekendowym odpoczynkiem to nie wyjdzie - jutro jedziemy na urodziny do męża siostry a w niedzielę chrzciny... ale dam radę * Anamabe ja też własnie kupiłam sobie torebkę czereśni I truskawek... a co tam! Napisałaś, że chciałabym cc - no własnie sama nie wiem, chyba tylko dlatego, że ogarnął mnie paniczny strach o dziecko. Po prostu boję się stracić drugie... bo sam poród nie był taki zły, nawet miło go wspominam. Ale cóż mogę tylko pomarzyć, bo wskazań nie mam żadnych... Idę myć czereśnie i może się czymś zajmę... mąż dziś wróci późno, ma jakieś spotkanie dla rodziców chrzestnych a mnie się nie chcę z nim jechać... A mój pies jakąś godzinę temu zjadł pół mydła Nie wiem skąd go wytrzasnął. Mam nadzieję, ze nic mu nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Mimi :)) 20.06.08, 13:01 Kuksance do mnie dolecialy ). Rzeczywisicie musialy mi te czeresnie zaszkodzic. ) Iwonka, wszystko bedzie dobrze, jezeli cos mialoby sie dziac z maluchem to nikt nie bedzie czekal, tylko zrobia cesarke. Ja tam ciagle wierze w sluzbe zdrowia (polska tez). ) A co do mydla..hmm. najwyzej go przeczysci, ale nie zycze Ci takich atrakcji. Aga, trzymam kciuki za nowy grafik. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Mimi :)) 20.06.08, 14:25 No to sobie dwie godzinki pospalam) jak milo... a teraz wrocilam z kawka) *Agus na szczescie juz malo czerwca zostalo!! dasz rade Kochana!! A forki zaraz wysle, przepraszam(( *Iwonko no to faktycznie znow masz atrakcyjny weekend Porodem sie nie martw, tez wierze w sluzbe zdrowia! Wszystko bedzie dobrze!!! A psiaczek... wpolczuje mu takich pomyslow Milam kiedys jamniczke, ktora tez zjadalo wszystko! Nawet pumeks i parowke razem z woreczkiem) *Mimi a Ty gdzie mi zniknelas? Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: Mimi :)) 20.06.08, 14:45 Kotko ja też sobie pospałam Dobrze, że mam obiadek z wczoraj. Iwonko kochana, kiedy ty w końcu odpoczniesz? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Mimi :)) 20.06.08, 14:46 A ja zbieram się by się położyć i jakoś nie mogę dotrzeć do łóżka. Przed chwilą była burza, teraz zupełnie inne powietrze, fajnie... No właśnie on nie zjadał dotąd jakiś dziwnych rzeczy, ale widać coś się zmieniło Jak na razie wiekszość czasu śpi. Ale mega leniwy dziś dzień jest... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Mimi :)) 20.06.08, 16:36 Udało mi się zdrzemnać Hura! Od razu inne samopoczucie... teraz tylko muszę iść odebrać garnitur do pralni, a zbiera się znów burza Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Piątek - wieczór... 20.06.08, 20:08 Ale pusto się tu zrobiło Pewnie wszystkie miło spędzacie wieczór a ja siedzę sama w domu... mąż wyszedł już ze spotkania ale czeka go jeszcze powrót do domu. A z tego co zauważyłam to wcale mu się nie spieszy... szkoda gadać Chyba znów dopadają mnie gorsze dni... Może zrobię sobie jakąś fajną kąpiel... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Sobota :) 21.06.08, 08:48 Witajcie U nas dzisiaj znowu troche gorsza pogoda, dziwne to lato, ale ja tez nie narzekam bo lepsze to niz 40 stopniowe upaly. Dzisiaj przyjezdza do tesiow siostra meza z rodzinka (z mezem i 3,5 letnimi blizniaczkami) wiec bedzie wesolo. Po za tym wiekszych planow nie mamy..Moze uda mi sie jeszcze troche popracowac. Milego wypoczynku weekendowego. ) *Iwonka, mam nadzieje, ze dzisiaj humorek juz lepszy. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Sobota :) 21.06.08, 11:16 witam sobotnio. u nas Aniu, podobnie - wczoraj pieknie a dziś zachmurzone niebo i mniej stopni za oknem.dla mnie bez róznicy, tak seidzę w domku) sama cały weekend bo męzulek w pracy od rana do 19, ach jak ja nie lubię takich dni. teraz jeszcze znajomi się porozjeżdżaja i zupełna pustka towarzyska mnie czeka,ale za chwile będę miała kompanke na całe zycie) ciuszki poprane i poprasowane ( dziwne jak musisz prosić męża by prasował ociupinkowe rzeczy i instruować go jak,a On się wścieka, Ty bezsilna...i awanturka gotowa ) ale dzis na siedząco z zaciśniętymi zębiskami wyprasuje pościel. a jak kurzy mi sie w mieszkaniu,nie wiem czy przez to że na podłodze stara wykładzina czy taki urok ale po prostu tony "kotów" każdego dnia..wyjęłam przewijak i dzis zgarnęłam czorny kurz) ble...marzę o pokoiku dla malutkiej, ale póki co - damy radę na kawalerce - juz sobie to wyobrażam - prasowanie, jedzenie, kapanie, usypianie,ogladanie TV wszystkow na 18,5 mkwadratowych pokoju...bedzie się działo. dobrze że kuchnię mam) Iwonka - fluidki dla Ciebie>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> mojemu też sie oststnio do domu nie spieszy, jest wykończony opieką nad nami - ale co zrobić, musi dac radę jeszcze trochę. a myśli ze potem będzie lepiej wiecie? guzik prawda - dopero się zacznie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! myslałam o cc, w sumie tak długo czekam na Helątko i takie problemy, ze może lepiej jak bym miała cc - mniej bym się bała o mała przy porodzie... Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sobota :) 21.06.08, 11:41 Mimi, ja juz od dawna prasuje na siedzaco, wlaczam sobie zawsze jakis filmik do tego i nawet sie nie obejrze jak juz gotowe. ) U nas jakos sie wypogodzilo, wyszlo sloneczko wiec korzystam. Wystawialm sie na taras z ksiazka "Gdyby mezczyzni byli w ciazy". Na razie nic o ciazy tam nie ma, to raczej taka rozprawka o kobietach z punktu widzenia mezczyzn...a raczej jednego mezczyzny o dosc linberalnych pogladach na dodatek szczesliwie zonatego od ponad 20 lat...moze byc... Tak Mimi, jeszcze troche i sie "skonczy", caly porzadek rzeczy zostanie wywrucony do gory nogami i bedzie trzeba na nowo ustalac reguly. Ciekawe jak nam to wyjdzie. Co do kawalerki...my na razie may troche wiecej miejsca, bo dwa pokoje, ale o pokoiku dla malucha nie ma mowy...z reszta ciagle nie wiadomo jak dlugo tam zostaniemy i gdzie nas dalej los rzuci. Pewnie latwo Wam nie bedzie, ale dacie rade, a potem moze uda sie zmienic mieszkanko na wieksze. Na pocieszenie powiem Ci, ze nasi znajomi mieszkali w kawalerce we czworeczke, z noworodkiem i 6 latka, a on w tym czasie pisal jeszcze doktorat...Tez dali rade. ) Co do porodu to ja chcialabym urodzic naturalnie, ale staram sie jak najmniej zalozen robic co do tego jak to ma wygladac, zeby potem niepotrzebnie sie nie denerwowac. Nacinania krocza specjalnie sie nie boje, bo jak trzeba to trzeba. Zakladam tez, ze skoro tyle lat kobiety rodzily to dlaczego ja nie mialabym urodzic zdrowego maluszka. Bedzie dobrze. ) Jestem zdania, ze strach przed porodem powinien byc wskazaniem do cesarki, bo taka wystraszone kobieta nie wspolpracuje i nie ma co jej na sile meczyc. Najlepiej pogadaj z lekarzem powiedz mu o czym myslisz i czego sie boisz. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sobota :) 21.06.08, 13:37 Witajcie! ja dzis pospalam za wszystkie czasy do 10.! az milo Za oknem u mnie tez pochmurno, a ja licze pocichutku ze maz dzis szybko wroci z pracy to sie gdzies wybierzemy.... *anamabe ta ksiazke to pewnie czytasz po niemiecku, tak?? A nie wiesz moze czy jest po polsku?? Bo chetnie bym przeczytala) *Mimi dacie rade w kawalerce!! Nie Wy pierwsi, nie jedyni i nie ostatni!! Moja kolezanka z mezem i dwojka dzieci mieszkali w kawalerce. Wszystko da sie zorganizowac, glowa do gory) Zgadzam sie z Ania, ze jesli strach przed porodem jest bardzo silny to powinien byc wskazaniem do cesarki. Bo najwazniejszy jest komfort psychiczny kobiety!! Ja mam nadzieje urodzic naturalnie, tak jak za pierwszym razem. Ale na razie mysle tylko o USG, ktore juz w poniedzialek!! )) Pozdrawiam Was goraco!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Sobota :) 21.06.08, 22:40 Ja tylko na chwilkę, chciałam się przywitać i od razu życzyć dobrej nocki. Niedawno wróciliśmy od siostry męża, wykąpałam się i szykuje do snu. Jutro ciężki dzień... dobrze chociaż, że nie ma upału. * Mimi ja też uważam, że sobie poradzicie Na pewno... po za tym takie małe dziecko nie potrzebuje od razu swojego pokoju, a może uda Wam się za jakiś czas zmienić na coś większego. Tak na prawdę to nie wiadomo jak nam się życie potoczy. Ja wychodzę z założenia, że nie da się wszystkiego zaplanować... Oj zmykam bo oczy mi się zamykają... A i wiecie, synek dostał eketroniczną nianię od cioci Ciekawe czy się przyda... taki gadżet Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Niedziela 22.06.08, 09:22 Witam Ja tak szybciutko chciałam się przywitać i życzyć miłego dnia... mężuś już pojechał na zdjęcia a ja się szykuję, na 13 msza i chyba pojadę od razu do kościola. Najgorsze, że taki upał... ale dam radę Miłego dnia Kochane Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Niedziela 22.06.08, 09:55 Witam, pewnie że dam rade Kochane moje. Dla Helenki moge mieszkać nawet na 10 m.kw) dzięki za wsparcie. u nas dziś maaaaaaaaaaaaaaaaaaasakra upałowa!!!! uff,,, Miłego dnia zyczę wszystkim.ja znowu sama - mężulek od 5 do 19 w pracy, moze brat wpadnie. wczoraj zajrzała koleżanka i zrobiła mi obiadek...fajnie być uzaleznionym czasami od kogoś) ugotowała, posprzatała itd. a wczoraj minęło nam 12 lat znajomości) zaczęło się własnie w tzw. Noc Kupały...a mój mąż - ZAPOMNIAŁ( wiecie co się działo? rtczałam oczywiście..... ale zreflektował sie i dostalam w prezencie uwaga - lodowego snickersa) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Niedziela 22.06.08, 11:54 Witajcie My wlasnie wrocilisjmy ze spacerku nad rzeka i zaraz bedziemy robic grila. ) U nas tez duszno dzisiaj, przynajmniej u tesciow w domu nie jest tak goraco jak u nas w mieszkaniu. *Kotka, tak czytam po niemiecku, nie mam pojecia czy jest polskie tlumaczenie tej ksiazki, ale sprawdze. ) *Mimi, Ci nasi mezowie to maja problem...z reszta ja sama czasem nie wiem jaka date swietowac: pierwsze spotkanie, pierwszy pocalunek, slub cywilny czy moze koscielny?? W koncu na cos trzeba sie zdecydowac. Prezent super. ) Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Niedziela 22.06.08, 22:40 Witam w niedzielny wieczorek U nas dzis lalo caly dzien( Okropnosc!! Wczoraj kupilam rozne kwiatki i zrobilam kwietniki przed dom, ale nie wiem czy nie wyplynal jak tak dalej pojdzie( Oj jestem troche poddenerwowana tym jutrzejszym usg... mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze.... trzymajcie kciuki!! Dam znac jak tylko wrocimy. Dobrej nocki zycze!! Buziaczki* Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: P o n i e d z i a ł e k 23.06.08, 08:07 Witajcie dziewczyny. Dawno nie pisałam, bo miałam podły nastrój (zresztą nadal mam) ale czytałam Was * Kotko * już zaciskam kciuki, ale wiem, że jest wszystko w porządku, widziałam twój brzuszek na naszej klasie i wyglądasz ślicznie. Zdjęć na pocztę niestety nie dostałam A u nas w nocy była burza i wreszcie jest czym oddychać !!! idę jakieś śniadanko przygotować, życzę miłego dnia !!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: P o n i e d z i a ł e k 23.06.08, 10:19 Koteczko napewno wszystko jest ok Czekamy na wieści. Ja dopiero wstałam, coś nie mogłam zwlec sie z łóżka. Chyba zjem sniadanko i jeszcze na chwilę sie położę, bo jakaś słaba jestem. Weekend miałam pracowity, robiliśmy wielkie porządki w domu rodziców, żeby zmieścić nasze rzeczy. Dzisiaj sobie odpoczywam, a od jutra reszta pakowania i sprzatanie mieszkanka... buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: P o n i e d z i a ł e k 23.06.08, 13:27 Witajcie U nas dzisiaj dalszy ciag upalnego lata. Niby mialo padac w nocy, ale spadlo tylko kilka kropel. Cale szczescie w domu jest calkiem przyjemnie. Ja od ran apoce sie nad swoja praca. Profesor zazyczyl sobie zeby byla o 15 stron krotsza (30 stron zamiast 45). Jak na razie udalo mi sie ja skrocic o 5 stron, ale to juz maximum wiecej nie dam rady...a niech sie pocaluje, to i tak nie jest duzo. *Kotka, zaciskam kciuki i czekam na relacje, ale jestem pewna, ze wszystko jest super. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: P o n i e d z i a ł e k 23.06.08, 17:36 Witajcie Kochane!!! Dopiero dotarlismy do domu! Usg jak na razie wykazalo, ze wszystko jest dobrze!! Widzielismy raczki, nozki, serduszko, glowke... wszystko!! No i... bedzie chlopczyk)) Moj maz o malo nie spadl z fotela hehehe On pierwszy raz byl na "ciazowym" usg wiec do tej pory jest w szoku)) Poza tym jestem bardzo zadowolona z samego przebiegu badania, opieki, ilosci informacji jakie dostalismy. Na prawde na wysokim poziomie! Ech... kamien z serca, mowie Wam) *Holciu przepraszam najmocniej, ze nie dostalas zdjec( zaraz Ci wysle! A czemu masz zly humor?? Juz niedlugo... *Anagor odpoczniej troszke) *Anamabe wspolczuje Ci tego poprawiania( To jest najgorsze, ze sie napracowalas a teraz masz wyrzucac!! Masz racje, niech sie pocaluje...) Pozdrawiam Was goraco!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: P o n i e d z i a ł e k 23.06.08, 18:24 Koteczko to super! Kolejny chłopak nam się szykuje Dla faceta pierwsze takie usg to wielkie przeżycie, mój też był w szoku Misiek właśnie myje okna, a ja zrobię jakies jedzonko, bo ma przyjśc kolega. Chłopaki będą szorować mieszkanie Miłego wieczorku zyczę Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: P o n i e d z i a ł e k 23.06.08, 20:54 Witajcie dziewczyny )) Dziś wróciła moja oddziałowa więc mogłam oddać władzę ale i tak muszę biegać do pracy co drugi dzień i chyba jak nigdy bedę czekac na koniec wakacji bo już wiem że moja oddziałówka planuje jeszcze dwa wyjazdy więc mój grafik nie zapowiada się ciekawie, choć mam nadzieję że ze względu na urlop i tak bedzie lepiej niż w czerwcu. Już w środę pewnie się wszystko wyjaśni. Kotka gratuluję synka )) Całej reszcie życze dużo spokoju i dobrego humoru - dziewczyny cieszcie się bo zycie jest piekne a Wy coś się tutaj smutkacie chyba za mało tu bywam )) Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: W t o r e k 24.06.08, 08:19 Dzień dobry wszystkim we wtorek U mnie humor już dużo lepszy, po prostu dopadło mnie z powodu tego ciągnącego się remontu. nic nie mamy przygotowane na narodziny Tomcia, nawet nic nie prałam i nie prasowałam bo wszędzie brud i kurz. Na razie pomalowany jeden pokój, teraz kolej na sypialnię, ale nawet meble jeszcze nie przeniesione. Wczoraj mąż powiesił karnisz i lampę i umył okno. Wkurza mnie że wciąz gada, że to ja powinnam zająć się sprzątaniem po malowaniu a on juz by zakładał grzejnik i malował sypialnię. On wie, że teraz to jest niemożliwe, ale musi tak gadać ?!!! A pisałam Wam jakie kolory mamy na ścianach? Mi się podobają, ale różnie rodzinka mówi... a więc: Szczypta papryki i Cafe latte. Odważnie ale tak chciałam. * Aga * masz rację z tym smuceniem się i rzeczywiście powinnaś do nas częściej tu zaglądać bo sama widzisz co się dzieje !!! * Kotka * to super wiadomości, gratuluję chłopczyka, no a teraz musicie myśleć nad imieniem , bo wygląda na to, że z Tosi nici. * Iwonko * * Mimi * chciałam zapytać o wóżek Mutsy. Czy to prawda, ze aby włożyć go do samochodu to trzeba odczepić gondolę i włożyć osobno stelaż i osobno gondolę? W zeszłym tygodniu jak byliśmy w sklepie to tak powiedziała dziewczyna w sklepie i dla mojego M Mutsy już odpada... Bo w innych wózkach to można złożyć stelaż razem z wpiętą gondolą (albo spacerówką) No a teraz idę na śniadanie. Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: P o n i e d z i a ł e k 24.06.08, 09:09 Właśnie Aguś, wpadaj tutaj częściej i zrób trochę porzadku, bo nam jakieś smutaski zagościły na forum. Grafik napewno będzie lepszy, trochę sobie odpoczniesz. A w jakiej fazie cyklu teraz jesteś? Chyba znowu ten przyjemniejszy czas Holciu mąż się spręży, zobaczysz. Faceci niestety tak mają, że wszystko na ostatnią chwilę. Mimi, Vivi gdzie sie podziałyście? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Wtorek 24.06.08, 09:34 Witam Po pierwsze: Kotka gratuluję synka Teraz masz taki sam problem jak ja - imię Powodzenia! * Holcia, tak to prawda, że trzeba zdjąć gondolę, ale uwierz mi jest to banalnie proste. Wystarczy wcisnąć dwa guziki i je przesunać. Zajmuje to 10 sekund. A może i nie I nie denerwuj się już tym remontem, na pewno zdażycie. Mój M też wiecznie ma dużo czasu i wszystko zostawia na ostatnią chwilę, a ja się nie potrzebnie denerwuje... * Aguś pewnie, że musisz do nas zaglądać najczęściej jak się da! Nie ma to jak Twoje rady... Dziewczynki ja wczoraj miałam wizytę i teraz mam problem. Rozmawiałam o porodzie i moim strachu. I moja gin powiedziała, że ona nie doskonale mnie rozumie i jeśli się zdecyduję na cc to ona mi go zrobi. Ale proponuje spróbować siłami natury. I od wczoraj mam dylemat... i tak, i tak mogą pojawić się komplikacje, nie ma opcji w 100% bezpiecznej. Kurcze szkoda, że nie znam kogoś kto rodził i siłami natury i miał cc. Wtedy łatwiej było by coś powiedzieć... Idę ogarnąć chałupę bo ma przyjśc koleżanka na kawę Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wtorek 24.06.08, 10:17 Iwonko no to musisz się zastanowić z tym porodem i zrobić tak jak Ty czujesz. Ja jestem zdecydowana na cc, bo po tym jak "rodziłam" tyle godzin i tak miałam cc to nie chcę ryzykować bo boję się o Tomka. Myślę, że ważne jest też jak duże jest dziecko. Moja siostra najpierw miała cc bo nie dała rady urodzić 4850 gramowego siostrzeńca a drugi poród (po 3 latach) miała sn.Tzn. dziecko było mniejsze bo 3600g,no i poród był dużo szybszy. Ale jak z nią rozmawiałam to ona mówi, że cc lepsze. myślę, że nie ma reguły. Musisz to przemyśleć, moje zdanie jest takie, że powinno się też mocno brać pod uwagę względy psychiczne i nastawienie kobiety do porodu. A jeśli chodzi o wózek to dzięki za potwierdzenie informacji o składaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: Wtorek 24.06.08, 10:29 Aha czyli nie ma reguły, że po cc każda kolejna ciąza musi kończyć się cc. Ja chyba już podjęłam decyzję, własnie ze względu na maluszka. Nie wyobrazam sobie by mogło się coś wydarzyć. Niby mam zapewnienie, ze gdyby się coś tylko działo przy sn to w mojej sytuacji nikt nie będzie się zastanawial i od razu zrobią mi cc. Ale ja i tak się boję... a powiedz od razu po cc karmiłaś piersią? I jeszcze jedno takie ntymne pytanko, zakładają chyba cewnik podczas? czy nie? bo to jedyna rzecz której się obawiam, nie wiem czemu... Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re: Wtorek 24.06.08, 10:51 Iwonko Natalka urodziła sie o 8.35, miała 9 pkt, ale była w inkubatorze. Przynieśli mi ją około 15.00 i wtedy pierwszy raz karmłam. Oczywiście w pozycji na plecach bo nie mogłam się ruszać. mleko miałam (że aż położne się dziwiły, bo Natalka całą noc przesypiała i nie była dokarmiana) ale myślę, że m.in. dlatego, że wcześniej dostałam kroplówki z oksytocyną. A co do cewnikowania, to ja miałam tak i myślę, ze tak powinni robić zawsze, ze najpierw znieczulenie (w moim przypadku podpajęczynówkowe) a potem cewnikowanie i nic nie poczułam. Pamiętam jak mówiłam, ze ja nie chcę cewnika bo właśnie byłam w toalecie, ale musieli mi zrobić. Cewnik włożyli tylko na moment i wyjęli. Dla mnie to było trochę bez sensu. Potem leżałam bez cewnika cały czas. Wiesz ja też jestem trochę zaniepokojona, bo teraz to chyba u mnie będzie cięcie na zimno (planowane bez akcji porodowej) Mam nadzieję, że będę miała pokarm i że wszystko będzie jak najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Wtorek 24.06.08, 11:12 Witajcie My dzisiaj wstalismy wczesnie o 6tej bo chcielismy pozegnac sie z tesciem i siostra meza zanim wyjda do pracy. Potem probowalam jeszcze zasnac, ale jakos bardzo kipesko mi wychodzi... Dzisiaj wracamy juz do siebie, milo bylo, ale czas juz byc na miejscu. Od dzisiaj moge tez zmniejszyc dawke lekow, takze lepiej byc na miejscu. *Koteczko, bardzo sie ciesze, ze maluszek zdrowo sie rozwija, no i gratuluje synka. ) *Holcia, te kolory napewno sa super ja tez lubie takie odwazne, moze pstryknij kilka zdjec jak bedziesz miala chwilke, bo bardzo jestem ciekawa. ) *Iwonka, no to masz zagwostke. Ja Ci nie poradze bo nie rodzilam jeszcze, ale widzialam sporo watkow na ten temat moze tam sprobuj poczytac. Ja bym chyba dala szanse naturze, bo przeciez majac zgode lekarki zawsze mozesz zdecydowac, ze to juz za dlugo trwa, albo za bardzo sie boisz i jednak zrobic cesarke. Podobno drugi porod jest szybszy i lzejszy, sama pisalas ze pierwszy dobrze wspominasz...Ale to Twoja decyzja Kochana, zrobisz tak jak bedziesz uwazala. Co do pokarmu, to nam polozna tlumaczyla zeby za bardzo sie nie przejmowac jezeli przez pierwsze 3 dni nie ma go za wiele, bo maluszki wtedy wcale tak duzo nie potrzebuja, bo maja jeszcze swoje zapasy. Tyle tylko moge Ci napisac. *Aga, mam nadzieje, ze jednak ten grafik nie bedzie taki najgorszy.) Oczywiscie, ze musisz czesciej zagladac. ) Macie jakies ciekawe plany na urlop?? *Mimi, gdzie Cie znowu wcielo?? Na tym etapie ciazy takie przepadanie powinno byc zabronione, bo nie wiadomo czy to handra czy moze juz maluszek na swiecie zawital. Mam ogolny apel do mamus na koncowce...nawet jak macie gorszy dzien to skrobnijcie chociaz, ze jestescie i jeszcze nic sie nie dzieje, oki? *Aniagor, mam nadzieje ze szybciutko uwiniecie sie z przeprowadzka i niedlugo bedziesz juz mogla tylko odpoczywac. Ja pewnie zamelduje sie dopiero jutro po wizycie (9.45), bo dzisiaj bedziemy w drodze. Milego dnia wszystkim. ) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 tęskniłyście? 24.06.08, 11:10 Witajcie dzieczynki!!! tęskniłyście za mną? )) to będziecie musiały potęsknić jeszcze kilka dni... jak wiecie z relacji Kotki - ostatnio byłam pochłonięta przeprowadzką. Po prostu M A S A K R A !!! na szczęście moja mama dużo nam pomogła, ale już musiała jechać do domu, bo dzisiaj przyjechała jej siostra z Hiszpanii z dzieciakami i właśnie ich odbiera z lotniska a nam zostało jeszcze trochę roboty - przede wszystkim mamy ostatnie 3 dni na doprowadzenie do porządku starego mieszkania. Zostało tam juz tylko kilka rzeczy do zabrania, ale jeszcze trzeba posprzątać, bo w nast poniedziałek chcemy je zdać. A w piątek jedziemy na weekend do rodziców - rodzinka z Hiszpanii przyjechała więc czasu mamy niewiele. Dlatego nie bardzo mam czas zeby zaglądać do Was. Tymbardziej, że do wczoraj net był tylko na starym mieszkaniu, a tam tylko pakowaliśmy, woziliśmy i spaliśmy ale od soboty śpimy już na nowym i od wczoraj mamy tutaj net )) wiec jest szansa, że gdzieś tam do Was zajrzę, ale nie mam czasu na dłuższe posiedzenia dziś weszłam, ale nie dałam rady przeczytać wszystkich zaległych postów - tylko pobieznie je przejrzałam... przede wszystkim chciałam zobaczyć posta po tak długo oczekiwanym usg Koty! GRATULUJĘ Synka!!!! my idziemy dzisiaj na 16:20 i się okaże mam nadzieję, czy to na pewno Julka, czy może jednak Kubuś jak dam radę to dam Wam znać a tymczasem pozdrawiam cieplutko, pamiętajcie o mnie po weekendzie już powinnam miec trochę więcej czasu, ale tylko trchę póki co bo pudeł w nowym mieszkaniu do rozpakowania jeszcze sporo... ach jak mi Was brakowało i brakuje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: tęskniłyście? 24.06.08, 11:21 Vivi pewnie, że tęskniłysmy! Rozumiemy,że masz teraz niewiele czasu. Tylko sie nie przemęczaj kochana. My zdajemy mieszkanie już w czwartek. W sumie nie zostało nam wiele do zrobienia. Dzisiaj znowu przyjdzie kolega, mają zapakować resztę rzeczy do samochodu. Jutro ostateczne sprzątanko, na szczęście chłopcy większość posprzątali wczoraj. Dzisiaj mam tylko do umycia kafelki w kuchni i łazience, a jutro jakies drobne rzeczy. My też zrzucilismy tylko pudła u rodziców, w następnym tygodniu będę sobie powoli rozpakowywała. Iwonko, też uważam że jesli bardzo sie boisz o synka, to lepiej zebys jednak miała cc, po co masz się stresować. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: tęskniłyście? 24.06.08, 11:31 Pewnie, że tak Vivi trzymam kciuki za te ostatnie i pewnie najcięższe dni przeprowadzki Już niedługo będzie wszystko za Tobą i będziesz się cieszyć z nowego mieszkanka na dobre * Anamabe niby masz rację, ale nie mam pewności, że moja gin będzie akurat na dyżurze jak zacznę rodzić i że moje słowa ktoś weźmie pod uwagę. Po za tym podejrzewam, ze zrobiliby mi cc wtedy gdyby coś ewentualnie złego zaczęło się dziać a nie wtedy gdy ja miałabym dość Myślę cały czas, mam jeszcze dwa tygodnie do następnej wizyty... niby wtedy urodziłam szybko, ale miałam podawaną oksytocynę (bo sączyly mi się wczesniej wody). To ona mogła przyspieszyć, po za tym wtedy też były spadki tętna córki (okazało się, ze były dwa węzły na pępowinie) i teraz jak sobie o tym myślę, to strach powraca... A Tobie wypoczynek się kończy Troszkę tam posiedzieliście... * Holcia dzięki za swoje spostrzeżenia, już wiem, że u mnie w szpitalu dziecko dają od razu po zbadaniu i zszyciu na pierwsze karmienie (później je zabierają jeśli chcesz by można było odpocząć), leżeć trzeba 8 godzin. Myslałam, ze z tym cewnikiem to się leży te 8 godz, ale skoro tylko podczas zabiegu to już mnie uspokoiłaś. U mnie, gdybym się zdecydowała na cc to też będzie to zaplanowanie a nie w trakcie akcji porodowej.... ale może to i lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re: tęskniłyście? 24.06.08, 12:00 Witajcie dziewczynki ja nigdy nie chciałam cc bo boje się znieczulenia. Co do starchu - matka już zawsze będzie się martwić o dziecko i musimy uczyć sie nad tym strachem panować. I uwierzcie mi że czym dzieci starsze tym strach większy choć inny ))) Vivi trzymam kciuki za przeprowadzkę )) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 WTOREK:)) 24.06.08, 13:42 witam najmilejsze Moje, alez jestem wzruszona - nie było mnie 1 dzień a tu taka tesknota i niepokoj o mnie...miłe niesamowicie, ok. Anamabe - zawsze choc na słówko bedę się meldować) a jakby co - ktos wpadnie na forum i da znać... *wczoraj ktg - niby ok, ale wiecie jak impulsy przestaja wychywtywać małą bo się obróci to dostaję zawału - lampki na monitorze gasna i ja myslę, że ona źle się ma( tak było kilka razy, że aparatura nie mogła Helątka namierzyć( a skurcze były tym razem giganty...ale nic złego jak mówiła połozna. ale wiecie , byłam w szpitalu, w którym chcę rodzić na ktg i była taka wredna położna że jak wyszłam to ryczałam - co za wredziol - nie wiem jak ktos taki moze opiekowac sie mamą i maluszkiem ( *Holciu - gondole trzeba odpiąć jak pisze Iw - i my jeszcze musimy odpiąć koła bo nie wchodzi,ale to naprawdę chwilka. tylko ze są wersje gondoli Mutsy, która sie składa razem ze stelażem - mielismy taka mieć ale pomylili cos i mamy zwykłą ale na 100% jest taka gondola bo sami ja testowalismy w sklepie.. *Kota,Tobie juz pisałam ,że ciesze sie z Toba) *Vivi - dobrze że wrócilaś) ach i wysłałam zzproszenie na naszej klasie i mnie nie przygarnełas do znajomych,będe ryczeć normalnie.... *Aga,bez ciebie widzisz smęcimy tu czasami) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 IWONKA:)) 24.06.08, 13:48 kochana , witaj w klubie...mój dr tez jest otwarty na naszą decyzję...mam wskazanie do cc przez tego brodawczaka-ale nie musi byc cc - bo nie wiadomo do ko nca czy jest "w środku" , ale rozumie tez mój strach.mam tydzień do namysłu. i jak przedtem myslałam to tylko cc, a teraz gdy sprawa otwarta - mam wątpliwości jak Ty...z tym, że ja przecież nie rodziłam,oststnio koleżanka , która rodziła drugi raz 2 m-ce temu ( oba cc) zdała mi relacje,nie była rozowa ale prawdziwa. mnie przeraża znieczulenie bo boje się , jak zareaguje gdy nie bedę miała władzy nad soba od pasa.i potem bólu jak znieczulenie pusci,cewnika, bólu rany itd.ale tak panicznie boje się o Helunię i o swój zerowy próg odporności na ból, ze na 90% jestem zdecydowana na cc.tez bede miał wtedy ustslony przez dr termin. na nastepnej wizycie poprosze by mi opowiedział o cc z medycznego punktu widzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: IWONKA:)) 24.06.08, 14:04 No to nie tylko ja mam dylemat, chociaż prawie decyzję już podjęłam. Ja znieczulenia się nie boję, miałam wtedy co prawda inny rodzaj bo miałam czucie w nogach ale sam moment znieczulenia nie był straszny... bólu nie da się ominąć, i tu i tu może wystąpić. A kiedy będzie mniejszy nikt mi nie zagwarantuje. Przecież nigdy do końca nie wiadomo jak poród sn się zakończy, przeraża mnie wizja jakiś kleszczy i innych dodatków. Po za tym z ostatniego USG wynika, że synek będzie całkiem duży... myślę, że biorąc pod uwagę bezpieczeństwo dziecka bezpieczniejsze jest cc. O sobie staram się nie myśleć bo od porodu nie ucieknę. Natomiast minusy cc jakie usłyszałam wczoraj od swojej gin to takie, że mogę miec problemy z karmieniem (ale nikt nie mówi, ze po sn pokarm od razu będzie) i że dziecko jest wyrywane z tego środowiska, może mieć problemy adpatacyjne (mijają dość szybko, po dobie) no i że jest to operacja.... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: IWONKA:)) 24.06.08, 15:17 Witam Was wszystkie razem i kazda z osobna)) Ale sie dzis rozgadalyscie!!) A ja zaliczylam dzis lazenie po sklepach, kawke i plotki u kolezanki a teraz wpadlam na chwile bo zaraz jade po mala. Jesli chodzi o porod to oczywiscie kazda kobieta musi sama zdecydowac tak jak czuje. Juz kilka razy pisalam, ze moim zdaniem najwazniejszy jest komfort psychiczny!! Ja jesli wszystko bedzie ok chce rodzic naturalnie. Jakos wiekszy mam lek przed cc( A poza tym najczesciej po cc dluzej dochodzi sie do pelnej sprawnosci *Iwono moja bratowa, siostra i kuzynka mialy cc i karmily pozniej bez najmniejszych problemow. Wiec chyba to sprawa indywidualna bo niektore kobiety maja probelmy z karmienim mimo porodu sn. *Hocliu na pewno maz da rade do porodu uwinac sie ze wszystkim!! A kolerki- super! Lubie takie odwazne Jejku kazdej mialam cos napisac, ale juz sie pogubilam bo sie spiesze...( Wybaczcie(( Ale fajne uczucie jak od wczoraj mozna juz do malucha w brzuchu mowic w rodzaju meskim) No i fakt, jak to Kinga powiedziala: "Zegnaj Antonino" teraz problem imienia) A moj maz kupil wczoraj po usg pierwsze, "meskie" ubranko) Pozdrawiam Was goraco i musze zmykac, pozniej zajrze) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re: IWONKA:)) 24.06.08, 17:59 Hej, jestesmy po usg! z dzidzia wszystko ok, wymiary wszelkie w normie i obrazy poszczegolnych narzadów takze powtierdzilo sie ze to Julka ale niestety tak sie ułożyła że nie było widać twarzyczki, wiec nie mamy znowu żadnej fotki, ani też nie bardzo było jakie zdjecia robic na 3d moze nastepnym razem...mała urwiska nam rośnie chyba - jeszcze w brzuchu a już niegrzeczna ;P Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re: IWONKA:)) 24.06.08, 18:48 Czyli jednak jakies dziewczynki sie pojawią, bo juz strasznie męskie nam sie forum robiło Cieszę się Vivi, że wszystko ok. Ciekawe czy nasza dzidzia się pokaże na następnej wizycie, ale to dopiero pod koniec lipca... Odpowiedz Link Zgłoś
74agajg Re::))) 24.06.08, 21:34 Dziewczyny jako że jestem świerzo po odwiedzinach w szpitalu, sama rodziłam dwa razy to powiem tak nie ma porodu bez bólu czy sn czy cc i tak boli i tak boli albo przed albo po bo przy sn kulminacja to już nie ból )) I uważam że najistotniejsze jest Wasze nastawienie i chęć szybkiego powrotu do formy. Moja koleżanka wczoraj miała cc na cito potem dołączył się krwotok przetoczyli krew osocze a dziś już śmiga i karmi małą Zosię - choć pokazrmu jest jeszcze nei wiele i mała praktycznie od południa cały czas przy cycu to jednak dają radę ))) A słyszałam dziś jej sąsiadkę chyba zrezygnuje z karmienia bo nie spodziewała sie że to boli i dziecię już dostało butlę ((( Więc myslę że trzeba się zastanowić co chcemy i czego same od siebie wymagamy, bo trzeba mieć duzo siły żeby po porodzie szybko wrócić do formy i nie poddać się - pamietajcie ta siła jest w WAS tylko trzeba ją znaleźc i tego Wam wszystkim zyczę. Dodam jeszcze że wszyscy rozpisują sie nad samym porodem a mało kto mówi że po porodzie też jest jeszcze ciężko. Dziewczyny zyczę Wam dużo samozaparcia i mało strachu, bo strach w tych chwilach to najgorszy doradzca. Holciu kolorki bardzo mi się podobają )))) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re::))) 24.06.08, 22:06 aga, dobrze poczytać takie słowa. ja powiem krótko - boje sie bólu i samego porodu , wiem ze po sn i cc nie jest łatwo, ale dam radę!!! w końcu jestem dzielna od listopada, nie? moja kolezanka po 6 godz, gdy wróciła po cc juz z mała na salę tez karmił i smigała, podobnie jak Twoja... a 2 tygodnie po cc z blizną niewygojoną jechała w delegacje na 2 dni)i dała rade. bolało,ale dała radę. więc ja wybieram cc - a potem dam rade dla Helatka i juz!!! dzieki Aga za słowa otuchy dla nas!mój mąz zapowiedział, że pomoze we wszystkim , ważne bym była zadowolona i szczęsliwa bo helence taka mama jest potrzebna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re::))) 24.06.08, 23:39 Mimi, nadrobiłam sytuację, i już jesteśmy znajomymi w n-k przepraszam za opóźnienie, nie mam pojęcia jak mi to umknęło )) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re::))) 25.06.08, 06:53 Witajcie Juz jestesmy w domku, dojechalismy wczoraj o 22iej i ja od razu padlam. Meczace juz sa takie podroze, musielismy jeszcze objezdzac 18 km korek na autostradzie i dlatego trwalo to jeszcze dluzej. No, ale to juz ostatni taka wyprawa. ) Dobrze, ze se ruszylismy z domu dla odmiany...no i od razu tez cos sie ruszylo. Dzisiaj o 10tej mamy wizyte i ostatnie pomiary szyjki no i znowu zobaczymy jak maly rosnie. Mezowi ten wyjazd tez znacznie poprawil humor, tym bardziej, ze dostal 3 zaproszenia na rozmowe. W piatek ma rozmowe przez telefon, w srode w jednej firmie, a w czwartek testy w Procter&Gamble. Trzymajcie kciuki. ) *Vivi, fajnie ze jestes ) i ciesze sie bardzo, ze z Julka wszystko w porzadku. ) *Iwonka, ja juz pisalam jezeli masz taka mozliwosc to podejmuj taka decyzje, zeby jak najmniej sie stresowac. Najwazniejszy jest komfort psychiczny. ) *Mimi, jak sie ciesze, ze Ty taka optymistycznie nastawiona jestes. ) Jasne, ze damy rade. ) *Aga, jak zwykle trafilas w 10. ) Szczerze powiedziawszy, to ja sie wlanie karmienia boje bardziej niz porodu, ale czego sie nie robi.) Mi sie wydaje, ze najgorsze co mozna zrobic to sie na cos 100% nastawic. Bo potem najmniejsza zmiana i rozczarowanie gotowe...Takze, bolec bedzie, ale bol sie zapomina a skoro tyle kobiet juz to przezylo to i my damy rade i przed i po.) Milego dnia kobietki. ) Zamelduje sie po wizycie. Odpowiedz Link Zgłoś
hol-cia Re::))) 25.06.08, 07:57 Witajcie ))) ale sie rozgadałyście wczoraj !!! * Vivi* to fajnie, że u Was dziewczynka, bo do tej pory to prawie same chłopaki na Pogaduchach. * Anamabe * podziwiam Ciebie za formę i za odwagę Ja to już się z domu prawie nie ruszam. A co do karmienia piersią, to napiszę tak: ból na początku jest i nie ma co się oszukiwać ale przede wszystkim jest też ogromna przyjemność, niesamowita bliskość z maluszkiem i ja będę się starać ze wszystkich sił by nam się udało. Poza tym uważam, że karmienie piersią kobieta ma w głowie, najgorzej jak sobie coś wmówi albo jak jej ktoś coś wmówi, np. że nie ma pokarmu itd. Pamiętam jak nam położna laktacyjna mówiła, że każda kobieta może karmić ale musi CHCIEĆ! Dlatego życzę tym, które będą chciały karmić aby się udało ! A teraz idę na śniadanie pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re::))) 25.06.08, 08:55 Jestem i ja * Aga jak zwykle napisałaś same mądre rzeczy. A ja zgodzę się z Tobą w 100% a poprę to dwoma przypadkami, gdzie dziewczyny po pierwszym bólu związanym z karmieniem piersią rezygnowały twierdząc, że nie mają pokarmu... wiadomo, że butelką jest łatwiej. Ja jak sobie przypomnę tamte chwilę to potwierdzam, że najważniejsze jest chcieć! I teraz też chcę i liczę, że się uda... * Anamabe super, że jesteś już w domku. Odpoczywaj i daj znać po wizycie... Ja dziś znów obudziłam się z bólem głowy i jakoś nie mogę się zebrać w sobie... a czeka mnie prasowanie Już nie wiem ile razy prałam rzeczy małego a mam wrażenie, że jeszcze całkiem sporo mi zostało. Muszę wziąć się w garść... Miłego dzionka kobitki Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re::))) 25.06.08, 09:32 To i ja powiem szybciutko Dzien Dobry) *Aga jak zwykle same madre slowa nam napisala! dzieki Kochana, widzisz my nie mozemy bez Ciebie)) *Anamabe dobrze, ze wrociliscie szczesliwie, czekam na wiesci z wizyty! *Mimi super, ze tyle optymizmu i sily w Tobie!! Bedzie dobrze na pewno!! *Iwonko to polez skoro Cie glowa boli! Prasowanie poczeka!! *Vivi gratuluje potwierdzenia, ze to Julcia)) Jesli chodzi o karmienie to ja powiem tak: na poczatku nie jest lekko! I bardzo latwo jest zrezygnowac w chwili "slabosci" Ale najwazniejsze przeczekac to najgorsze na poczatku i CHCIEC!!! Ja wiem co mowie bo karmilam Kinge 3 lata!!! To znaczy pozniej to juz tylko sobie popijala dla przyjemnosci przed spaniem Poczatki byly ciezkie, ale pozniej jaka radosc, wygoda, przyjemnosc... Nie da sie przezenic naturalnego karmienia!! Trzymam mocno kciuki, zeby u Was wszystkich tez bylo to piekne i dlugo trwajace przezycie!! Milego dzionka!! Wroce niedlugo.... Odpowiedz Link Zgłoś
aniagor Re::))) 25.06.08, 10:15 Anamabe czekamy na wieści! We Wrocławiu znowu upał, mam w mieszkaniu taką saunę, że nie mam na nic siły Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re::))) 25.06.08, 10:23 *Aniu, wiem ze upal we Wroclawiu jest nie do wytrzymania! Ale ja i tak Wam zazdroszcze tej pogody! U mnie od kilku dni ciagle pada i jest tak zimno, ze wieczorem na spacer z psami ubralam kurtke!! Okropnosc( Mam nadzieje, ze jak bede w Polsce to zalapie sie na lato) Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re::))) 25.06.08, 10:55 Dziewczynki, dziekuje Wam za mile przywitanie miło sie do Was wraca. Choc na pewno jeszcze troche czasu minie zanim będę sobie siedziała z Wami i sie relaksowała ale póki co przynajmniej staram się czytać na bieżąco co napiszecie - choć na tyle czasu wyskrobac... a tymczasem pozdrawiam i lecę do jakiejś robotki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
vivianna_82 Re::))) 25.06.08, 11:07 jeszcze na foto forum wrzuciłam 2 w miarę aktualne fotki- jedna z niedzieli i jedna z wczoraj (ta z wczoraj to na naszym nowym balkonie!) )) gdybyście chciały popatrzyć to link: fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,81326227.html Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re::))) 25.06.08, 11:18 *Vivi slicznie wygladasz!! naprawde uroczo! A my tu na Ciebie bedziemy cierpliwie czekac, takze nic sie nie martw) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re::))) 25.06.08, 11:21 * Vivi fotki suuuper Tzn Ty, mężus i brzusio * Kotka Ty to już niedługo chyba zawitasz na polskiej ziemi... pewnie nie możesz sie doczekać Mam nadzieję, ze będziesz miała dostęp do netu i nie zapomnisz o nas... A gdybyś wiedziała, ile mam prasownia to na pewno nie mówiłabyś, że może poczekać) Już część załatwiłam... a reszta rzeczywiście sobie czeka na swoją kolej. * Aniu u mnie w Warszawie też gorąco, okropnie. Ja mam duży wiatrak - zakup z poprzedniej ciąży i w razie konieczności idzie w ruch A po za tym wychodzę z domu w ostateczności... Dziś kolejny ciekawy mecz się zapowiada Niemcy - Turcja. Ciekawe kto wygra... idę zrobić sobie jakąś kawkę, może głowa się uspokoi. A przy okazji może zjem coś dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re::))) 25.06.08, 12:38 Juz jestem. ) U nas wszystko w porzadku, nic sie nie dzieje i leki mam teraz brac tylko do srody. Niestety nie mierzylismy dzisiaj maluszka, nastepne pomiary dopiero w przyszly piatek. U nas tez duszno jak diabli, a ja na dodatek jeszcze sie podziebilam w ostatnim dniu pobytu u tesciow i teraz poce sie a z nosa mi leci... Co do karmienia piersia, to tak jak pisalam troche sie boje, ale badzo chce, wiec dam rade. Nam tez polozna mowila, ze wszystko zalezy od checi. ) Ja zaraz zabieram sie za sprzatanie i pieczenie ciasta, bo dzisiaj ma wpasc kolezanka w odwiedziny. *Vivi, slicznie wygladasz...bardzo Ci do twarzy z brzuszkiem i na nowymm balkonie. ) Ach chcialam jescze naszej Mimi napisac...**Mimi** Slonko Ty przestan sie tym ktg tak stresowac. To normalne, ze czasem sygnal przepada bo dzieciaczki sie wierca w srodku. Nasz Oli tak dzisiaj kopal i sie wiercil w trakcie, ze prawie w ogole nie mozna bylo zapisu zrobic. Jak sie martwisz to sporobuj sama poprzesuwac koncowke w to miejsce na brzuchu gdzie myslis, ze Helenka aktualnie jest. Czasami wystarczy ja lekko docisnac. ) Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Sroda:)) 25.06.08, 12:46 aniu, wywołałam cie myslmi - własnie o Tobie pisałam w poprzednim poscie) dobrze ze masz dobre wieści po wizycie) no ja wiem doskonale ze tak jest podczas ktg ale stres i tak zawsze mam...taka juz schizolka jestem)pachnie juz tu twoim ciastem... Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda:)) 25.06.08, 13:02 *Aniu ciesze sie, ze wszystko dobrze!! Ale przykro mi, ze sie podziebilas ech z ta pogoda i chorobami( *Iwonko tak, juz niedlugo bedziemy w Polsce! Dokladnie 15.07. Przylece zeby byc blizej Was jak bedziecie rodzic)) A rodzice maja internet takze nie znikne *Mimi kochana, nie zamartwiaj sie Slonko!! Helence jest coraz ciasniej dlatego mniej sie rusza. Na pewno wszystko u niej dobrze i nie moze sie doczekac spotkania z mamusia) I czekam na objecanego maila)) A moj synus od USG tak kopie, ze szok Chyba stwierdzil, ze skoro juz wiadomo, ze nie jest grzeczna dziewczynka to pokaze na co go stac) Moj maz wczoraj wieczorem byl w szoku jak poczul co ten maluch wyprawia Co do imienia... hmm.... Kinia chce Maksa... tatus ja popiera bo nie ma innych lepszych propozycji.... a ja dalej nic nie wiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 Re: Sroda:)) 25.06.08, 13:08 Kota, przybywaj do polski i najlepiej na porodówkę ze mna) a co do mego strachania sie o Helątko - tak juz cholera mam, ze sie wciąz stracham...ale jakby było nudno tu bez mego starchania) Odpowiedz Link Zgłoś
anamabe Re: Sroda:)) 25.06.08, 13:37 Masz racje Mimi nudno by bylo..) Strachaj sie, tylko obiecaj, ze nie za mocno. ) Ja tez dzisiaj rano szturchalam brzuch bo maly jakos sie malo odzywal, za to potem dal nam koncert. ) Zapraszam na ciasto..ze sliwkami i budyniem. ) Co do meczu, to az strach sie bac co by sie tu dzialo gdyby Turcja wygrala. Na ulicach pelno samochodow z powywieszanymi flagami i tych tureckich wcale nie malo, a co dopiero w takich miastach jak Hamburg albo Berlin. Mam nadzieje, ze Niemcy jednak wygraja, bo w ostatnim meczu grali super. Zobaczymy, wieczorkiem wybiermy sie do miasta na swieze powietrze ogladac mecz. ) Kotka, macie jeszcze troche czasu i jestem pewna, ze uda Wam sie znalesc imie, ktore bedzie sie wszystkim podobac. ) Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kota Re: Sroda:)) 25.06.08, 14:20 *Aniu ale mi smaka tym ciachem narobilas!! Uwielbiam ciasto ze sliwkami!! Zreszta jakiego ciasta ja nie lubie?! hihi Tez jestem ciekawa tego meczu.... Odpowiedz Link Zgłoś
mimika124 środa:)) 25.06.08, 12:43 witam koleżanki) * ja jakaś podchorowana jestem.zimno mi i w ogóle do bani,tez od rana głowa mi pękała( teraz leże pod kocem bo nogi mam jak lody.ja to dziwoloąg jestem... *odebrałam rano dowód osobisty i mąz się śmiał że od dzis jestem oficjalnie jego zona bo w końcu dowód z podwójnym nazwiskiem mam) *Vivi, masz szcęście z ta n-k) dzieki) a gratulowałam już Julki zdrowiutkiej? ach, nie moge wejść na to fotoforum, ale pewnie slicznie wygladasz.... *Anamabe, daj tu znać jak Oli się ma... * Koteczko, myslicie nad imieniem? może w Polsce lepiej Wam pójdzie? *Iwonka, Ty to chyba pól sklepów wykupiłaś z ciuszkami? ale zazdroszczę.ja mam tylko kilka nowych, kilka od koleżanek,ale za tydzień wypłata i wybiore sie do sklepu na zakupy...ach, i skąd Ty masz na to wszystko siłę? *a o karmieniu póki co nie mysle... * a moja Helenka ostatnio małoruchliwa i wczoraj juz prawie ryczałam, ale dzis troszkę więcej kopie wiec spokojniejsza jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka_81 Re: środa:)) 25.06.08, 14:45 Ale sobie pospałam... oj prawie dwie godzinki Ale głowę wciąż czuję A niedlugo wybieramy sie do moich rodziców, obiecana wizyta imieninowa. * Anamabe cieszę się, że z Olim wszystko dobrze. Na pewno urósł od ostatniego pomiaru Nie martw się... * Mimi to fakt, że mam sporo ubranek ale przyznam, że bardzo duża częśc jest kupiona dość okazyjnie Niestety te małe ciuszki są takie drogie, że można zbankrutować. Dziś prasując kolejną część tych małych ubranek zorientowałam się, że synek tak na prawdę do roku to nie ma się co martwić o stroje W sumie zostały mi jeszcze pieluchy do prania i trochę ciuszkó, ale to zostawiam na przyszły tydzień. W sumie to chyba normalne, że martwimy się o nasze dzieci... tak już będzie do końca I pewnie Aga ma rację, im wieksze dzieci tym i strach wiekszy. * Kotka a wiesz już na ile przylatujecie? Kurcze położyłam się spać z mokrymi włosami i teraz mam efekt Każdy w inną stronę... Odpowiedz Link Zgłoś