Dodaj do ulubionych

smutny wątek

25.04.08, 10:21
Zaczynam się załamywać...jakiś czas temu odstawiłam tabletki...pierwszy cykl
starań, test dodatni , wielka radość...po 4dniach okres więc albo ciąża
biochemiczna albo test fałszywie dodatni.Rozczarowanie.Kolejny cykl, potworne
bóle brzucha ,skurcze, kilka wizyt w szpitalu na izbie przyjęć ogólnie
szpitalny koszmar ...zastrzyki,długie godziny w poczekalni na izbie
przyjęć,ból i...po tygodniu tej gehenny beta dodatnia.To nie nerki ani
wyrostek to ciąża.Leżenie z wielką nadzieją ze może już będzie dobrze.Nie jest
- jeszcze nie widać fasolki...jajowód powiększony...plamienie, wizyty u
ginekologa, krwawienie.Kolejna wizyta na izbie przyjęć z której zostałam
wyrzucona bo krwawienie w ciąży to normalne jestem tu 5 raz i jestem
histeryczką. żebym sie odczepiła zrobiona kolejna beta...i poronienie... sad
"Słyszy pani nie jest pani w ciąży...już nie ma ciąży... a co pani płacze,na
co pani liczyła?? " Znalazłam dobrego ginekologa, nie można było stwierdzić
czy to była ciąża pozamaciczna czy po prostu jakaś wada zarodka którego
jeszcze nie było widać na usg. Pozwolił się starać od razu ponieważ poronienie
samoistne, wszystkie badania były ok... kolejny cykl na duphastonie jak nie
przyjdzie okres to na kontrole... okres się spóźnia już tydzień...nadzieja ze
może jednak to ciąża... jednak beta ujemna...dalej brak okresu trzeba
powtórzyć betę... 16 dni po owulacji znowu ujemna. Jutro kolejna wizyta u
lekarza. Trochę brakuje mi sił...to jakaś sinusoida nadziei i smutku... ze
test sie pomylił,że poronienie,ze okres się spóźnia ale to nie ciąża...Czuję
się coraz słabsza w tym wszystkim. Dobra praca, nowe mieszkanie, kochający
mąż...staramy się żyć normalnie- ale boję się kolejnego miesiąca i kolejnego
rozczarowania... sad przepraszam ze w taki piękny dzień taki ciężki wątek, nie
oczekuję pocieszeń... muszę się tylko komuś wyżalić...za oknem codzienność i
znowu trzeba być silnym. Jeszcze tylko ten okres...i można zacząć wszystko od
nowa.
Obserwuj wątek
    • j04nn4 Re: smutny wątek 25.04.08, 10:37
      Napewno Ci jest cięzko, ale nie ma co się załamywać tylko wierzyć.
      Ja w pierwszej ciąży starałam się półtora roku za każdym razem gdy
      okres się spóźniał test ujemny, płakałam i myślałam, że mamą nie
      zostanę. Po półtora roku, znów okres się spóźnia, robie po tygodniu
      test pozytywny ide na bete nie ma ciąży, tydzień później znów test
      pozytywny i kolejna beta negatywna. oszłam do ginekologa nie widze
      tu nic, a zresztą po co pani tak wcześnie wiedzieć, łzy. Nagle
      krwawienie i szyko na szpital podejrzewam, że jestem w ciąży, lekarz
      mówi na jakiej podstawie ma pani potwierdzenie, nie to skąd pani wie
      z testu odpowiadam. Zbadał mnie stary ..... miałam wrażenie że mnie
      zmacał po piersiach, brzuchu itd. Krwawi Pani, ciąża jak jest to się
      nie rozwija trzeba będzie oczyścić organizm usunąć, jutro beą dalsze
      decyzje. Na następny dzień przyszli normalni lekarze, porobili
      wszystkie badania dostałam chormony domięśniowo, usg serce bije 6
      tydzień ciąża mniejsza niż z om. Zmieniłam ginekologa i Majunia ma 3
      latka, życze Ci aby wszystko poszło jak najlepiej i siły Pozdrawiam
      Asia Maja i 15 tyg brzusio
      • ola2811 Re: smutny wątek 25.04.08, 10:46
        no nie przepraszaj za smutny watek, każdy ma prawo do smutku, tylko
        źle , że ten smutek odczuwasz, madziulek, no bedzie dobrze, jak nie
        teraz to nastepnym razem, BEDZIE DOBRZE rozumiesz ? Nie napinaj się
        tak, odpuść troszke nie mysl aż tak intensywnie, psychika,
        nastawienie, pozytywny , radosny seks, nie mysl, że robicie dziecko
        ( na mnie to działa jak kubel zimnej wody), trzymam kciuki, jak
        chcesz pogodać to napisz na priva wymienimy sie numerami gg ,
        sciskam,
    • ciotka.aka Re: smutny wątek 25.04.08, 10:53
      nie trzeba być silnym i nie trzeba przepraszać - czasem trzeba dać sobie luz -
      wygadać się, wyżalić, wypłakać, posiedzieć w ciszy przytulić itp. Jesteśmy TYLKO
      ludźmi z duszą, sercem, emocjami...

      mmadziulek - życzę Wam wszystkiego najlepszego, wytrwałości. 3maj się jakoś i
      mam nadzieję, że dobrze się ułoży.

      ciotka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka