Dodaj do ulubionych

Pogaduchy u Kaczuchy IV

    • madziuchna23 czwartek 11.09.08, 07:40
      Witam się raniutko (-:

      Kasiu gratuluję i bardzo się cieszę, że się udało, teraz to już chyba zostaniesz
      z nami, co?

      Aniu, tulcie, noście i rozpieszczajcie Olego ile wlezie, nam też mówili różne
      rzeczy jak to się będziemy męczyć, że za bardzo rozpieszczamy, itp itd....a ja
      to miałam gdzieś, jak dziecko potrzebuje to potrzebuje i kropka, tylko
      wiesz...rozpieszczać nie rozpuszczać (((-;

      Czarna czekam na wieści z usg, kurcze to Ty już lada moment rozpakowana będziesz (-:

      Holciu, współczuję z tym przedszkolem, na pewno byłoby lepiej jakby córcia
      chodziła, bo w końcu 4 latka ma panna ale myślę, że nic na siłę, jak chce być z
      mamą to ma przecież takie prawo, dobrze zrobiłaś...

      a ja mam jutro ZNOWU wizytę i pewnie ZNOWU się zdenerwuję, w ogóle to tak jakoś
      dołowato się czuję, pewnie przez hormonki ale zawsze, kurcze nie dałoby się tak
      przespać tej ciąży...?
      • 74agajg Re: czwartek 11.09.08, 10:33
        Witam się czwartkowosmile))
        Gambo ogromne gratulki, trzymam kciuki za spokojne 9 m-cy i już od
        nas nie uciekaj smile))
        Madziu cóż przespać niestety się nie da, ale wierzę że wszystko
        bedzie dobrze i dotrwasz do terminusmile))
        Kota a Ty gdzie się zapodziałaś????
        A teraz mój wywód na temat mądrości naszych dzieci i ich
        cwaniactwa smile)) I prosze mnie źle nie zrozumieć, nie jest
        przeciwniczką ani karmienia, ani noszenia, jedyne co mi przeszkadza
        to jak dziecię spi z rodzicami tego nie popieram i w domu tepię do
        dziś smile)))
        A więc dzieci są madrzejsze i cwańsze niż Wam się wydaje, bardzo
        szybko przyzwyczajają się do tego co dobre czyli wiadomo jak się
        karmi to mama jest najlepsza na wszystko o cycu nie wspomnę i już
        widać o Oliego Aniu że woli cycać niż falszkę, bo dla niego to nie
        tylko jedzenie, ale również przytulanie, myzianie itp. Sama pisałaś
        że nie lubi jak czytasz smile))
        Przerabiam w pracy bardzo dużo małych egzemplarzy i nawet Wam się
        nie sni czego można ich nauczyć. Np raz miałyśmy faceta, którego
        nauczyłyśmy spac na brzuchu ale żeby zasnął trzeba go było klepać po
        pampersie, oj był ubaw jak szedł do domu.
        Cóż dzieci cycusiowe są bardzo związane z mamusią i tausiowe muszą
        to zaakceptowaćsmile))
        Ja przez 1 pół roku bez młodej nie ruszałam się prawie nigdy. A do
        roku musiałam być zawsze w domu jak przychodziło południowe spanie,
        bo panna zasypiała w południe tylko przy cycu smile)))
        • 74agajg Re: czwartek 11.09.08, 10:36
          Patunia dużo zdrówka dla Patryka, a który rok on chodzi do
          przedszkola ????
          • hol-cia Re: czwartek 11.09.08, 10:52
            Witajcie smile

            * Kasia * wielkie gratulacje !!!

            * Patrycja * przykro mi że Patryk tak choruje. Przyznam się, że ja
            tego właśnie się obawiam najbardziej, że Natalka zacznie w
            przedszkolu chorować, a potem zarażać Tomka. Może to dobrze, że na
            razie sobie odpuściliśmy ... Życzę dużo zdrówka dla Patryka.

            A co do rozpieszczenia i noszenia to ja moze też się wypowiem. Muszę
            zgodzić się z Agą niestety. My naszą pierworodną rozpieściliśmy, ale
            z nią to była inna historia, bo chorowała jako niemowlę i bolał ją
            brzuszek i nie mogła zasnąć, no i niestety do dziś zasypia ze mną
            albo z tatusiem. Do roku zasypiała właściwie tylko na rękach sad
            teraz z Tomciem staram się postępowac inaczej (oczywiście na ile się
            da), odkłądam go do łożeczka lub wózka, ale nie zawsze się udaje, a
            poza tym to takie miłe i przyjemne przytulanie malutkiego kochanego
            maleństwa, ze trudno się oprzeć wink)
      • czarna_kota Re: czwartek 11.09.08, 10:36
        Witajciesmile
        Nie mialam juz sily do Was wczoraj zajrzec bo pozno wrocilismy do
        domkusad

        PO pierwsze: Ogromne GRATULACJE dla Ciebie Kasiu!!! Strasznie sie
        ciesze!! Oczywiscie, ze Cie pamietam i mam nadzieje, ze teraz juz
        bedziesz tu z nami!! Zycze spokojnych 8 miesiecy i zdrowego
        dzidziusia!
        Ale super! Znow kreseczki u nassmile)

        A u mnie na wizycie wszystko dobrze. Nawet mialam usg, czego sie nie
        spodziewalamsmile Dzidziol w pozycji nietoperza i juz raczej sie nie
        odwroci bo nie ma miejscasmile Poza tym wazy juz 2160g. Pani doktor
        daje nam jeszcze 4 tygodnie. Za dwa tygodnie do kontroli.
        Ja tak mysle zeby wytrzymac jeszcze ze trzy tygodniesmile bo coraz
        ciezej i coraz czesciej czuje bole w dole brzucha i..... jeszcze
        nizejsad

        *Madziu trzymam kciuki za jutrzejsza wizyte! Na pewno wszystko jest
        dobrze! Nie denerwuj sie!!

        Milego dnia!
        • vivianna_82 Re: czwartek 11.09.08, 10:54
          Witajcie dziewczynki!
          Gambo, jasne ze Cie pamietamy smile OGROMNE GRATULACJE!!! mam nadzieje ze teraz juz
          nie bedziesz od nas uciekac?!?
          Kotka, powiedz mi prosze - na jakiej podstawie lekarz (polozna?) dala Ci jeszcze
          2 tygodnie? na podstawie szyjki moze czy cos? czy tej wagi?
          bo na ostatnim usg nasza dzidzia wazyla 2190 ale nic nam facet nie mowil ze juz
          blisko... tylko raczej ze nie ma zagrozenia przedwczesnym porodem...a moze to
          znaczy ze moje dzieckojakies bardzo duze jest? indifferent
        • iwonka_81 Re: czwartek 11.09.08, 10:58
          Witajciesmile

          * Kasiu ja też dołączam się do gratulacji! Wszystkiego dobrego i
          spokojnych 8 miesięcysmile

          * Kotka cieszę się, ze u Maksia wszystko gra. Kurde jak ten czas
          szybko leci, już niedługo będą kolejne forumowe dzieciaczki. Ale
          fajniesmile

          * Pati zdrówka dla synka życzęsmile

          * Madzia zobaczysz, że na wizycie będzie wszystko dobrze i znów
          okaże się, że niepotrzebnie się denerwujesz. Może postaraj się czymś
          zająć.

          * Aga masz masz na pewno trochę racji z tym cwaniactwem u naszych
          dzieci. Zauważyłam, że coraz częściej się zdarza Filipowi piszczeć w
          wózku, nie płakać tylko krzyczeć - i co? czeka aż mama go weźmie na
          ręcę, na począttku brałam bo myślałam, że może chce mu się odbić (ma
          z tym problemy i moze to być nawet godz po karmieniu) a okazywało
          sie że on chce na rączkismile Wczoraj nie wziełam bo nie miałam wolnej
          ręki i co? Po kolejnym piśnięciu zasnął...

          A tym klepaniem w pampersa to niezły sposóbsmile

          * Aniagor a może zapiszcie się, i tyle co dasz radę to będziesz
          dojeżdząła a jakbyś miala gorszy dzień to najwyżej opuścicie
          zajęcia...

          Znów nie pamiętam co jeszcze miałam napisać... u mnie szaro i padasad
          Brr!
        • madziuchna23 Re: czwartek 11.09.08, 11:01
          Aga, co do spania z maluchem to się zgadzam w 100%, myśmy nosili i tulili ale
          Gosia od pierwszego dnia spała sama, karmiłam ją 1,5 roku bo oni ona ani ja nie
          byłyśmy gotowe na skończenie wcześniej, i przyszedł ten czas odstawienia i
          poszło bez problemów, dzieci są cwane i mądre i doskonale manipulują rodzicami,
          ale póki kochamy i rozpieszczamy z głową a nie tylko z sercem to wszystko jest i
          będzie na swoim miejscu

          a tak poza tym to u nas jest przemoc w rodzinie, bo Gośka dostała porządnego
          klapsa w tyłek jak trzasnęła drzwiami

          Czarna, jakoś dokulasz te 3-4 tygodnie, a co to znaczy pozycja nietoperza?
          główka w dół i wychodzimy, tak?
          • 74agajg Re: czwartek 11.09.08, 11:36
            Dziewczyny ja znam cwaniactwo maluchów nie tylko z dośwaidzcenia z
            własnymi dziecmi i dlatego wiem , że niby taki mały człowieczek co
            to nic nie kuma, a cwany i szybko się przyzwyczaja do dobrego smile)))
            Madziu co do przemocy to u mnie już nei ma bo za duże kozy, choć nie
            raz mnie świerzbi żeby młodej przylać, ale teraz przyszedł czas na
            kary. Mojej Korneli nie mozna popuścić na krok, wszystko musi być
            zgodnie z zasadmi bo inaczej nic nie robi.
            Moja panna sama się odstawiła, ostatni cyć był dokładnie w roczek.
            Na drugi dzień było stanowcze nie i po bólu, ale wtedy cycuś był już
            tylko na południowe spanko. Odkąd zaczęlismy wprowadzać nowe
            produkty młoda wyrzucała sobie z menuu po jednym karmieniu i od 9 m-
            ca zostało nam tylko to jedno południowe.
            Kotka bardzo się cieszę że u Was wszytsko wporządku i trzymam kciuki
            żebyś wytrzymała jeszcze te 3 tyg. smile)))
            Iwonka sama widzisz że to małe cwaniaki.
          • czarna_kota Re: czwartek 11.09.08, 11:37
            *Madziu, taksmile dokladniesmile i glowka coraz nizej i coraz bardziej
            cisnie!

            *Vivi powiedziala, ze 4 tygodnie biorac pod uwage wage, wymiary,
            polozenie no i chyba to, ze Kinge urodzilam w 38tyg. Poza tym termin
            z OM mam na 8.10.
            Ale wszystko jest mozliwesmile
            Pozostaje mi czekac bo co innego moge?smile Za dwa tygodnie znow
            wizyta.
          • aniagor Re: czwartek 11.09.08, 11:44
            Kotko to już nie tak dużo czasu ci zostało smile Napewno jeszcze wytrzymasz te 4 tygodnie smile
            Ja jestem w szoku jak to szybko leci, w niedzielę zaczynamy 30-ty tydzień...

            Madziu trzymam kciuki za wizytę, ale napewno wszystko będzie dobrze. A jeśli chodzi o samopoczucie, to chyba ostatnio pogoda robi swoje, bo ja od tygodnia jestem nieprzytomna.

            Iwonko chyba właśnie tak zrobimy, najwyżej będziemy chodzić tylko na te najbardziej interesujące zajęcia, bo na wszystkich 18 nie dam rady...

            Idę pomęczyć brata żeby zawiózł mnie pózniej na zjazd z autostrady i mąż mnie zgarnie po drodze do Opola. Nie mam sily tłuc sie pociągiem.
            • iwonka_81 Re: czwartek 11.09.08, 11:55
              Co do spania w łóżku z rodzicami to przyznaję się, że od ostatniego
              nocnego - a właściwie już porannego karmienia ok 5 już nie odkładam
              Filipa do łóżeczka. Do rana śpi już z nami. Ale za to wieczorem
              nauczyłam go zasypiać w łóżeczku, po kąpieli jest jedzonko, póżniej
              sam robi się senny - odkładam do łózeczka. Cały czas siedzę przy
              nim, podaję smoczka jak wypadnie, głaszczę troszkę po główce. A i
              czas obowiązkowo lecą kołysanki. Cały ten proceder działasmile

              Wciąż pada i spać się chce. Chyba się położe, juz wszystko zrobiłam
              co miałam w planach, i chyba mogę sobie pozwolićsmile

              * Kotka coś czuję, że nie wytrzymasz tych 4 tygodnismile Tak na prawdę
              to za 2 tyg ciąża już będzie donoszona i Maks może sie pojawiaćsmile
              • czarna_kota Re: czwartek 11.09.08, 12:17
                *Aniu(gor) ja tez nie moge uwierzyc jak ten czas leci!! U mnie juz
                tuz tuz, a u Ciebie 30.tc! Szok!

                *Iwonko ja daje nam jeszcze 3tyg- 30.09. moze sie juz urodzic bo
                wtedy moj maz ma urodziny i moglibysmy mu zrobic taki prezentsmile hihi

                Mozna sobie pomarzyc....smile

                Fajnie, ze Filipek tak ladnie sam zasypia! Moze i nam sie teraz tak
                uda bo Kinga niestety zawsze zasypiala przy cycusiusad

                U nas znow zaczyna padac, pogoda okropna i sennasad
                • vivianna_82 Re: czwartek 11.09.08, 14:09
                  hej hej, to znowu ja wink
                  jak Wam mija dzionek? ja się w koncu wzielam za prasowanie - i do tego też już
                  3cia pralkę puściłam, a rzeczy do wyprania wciąz jest sporo wink ale się miło
                  zaskoczyłam, bo to prasowanie dość szybko idzie smile zdecydowanie wole prasowac
                  takie malenkie rzeczy niż koszule męża ;P
                  a do tego, żeby sobie to wszystko jakos bardziej zwizualizować, a przy okazji
                  się podszkolić wink to sobie puściłam kołysanki smile moją ulubiona kołysanka z
                  dziecinstwa jest "z popielnika na Wojtusia", choc zawsze wydawala mi się smutna
                  i nieco mroczna i straszna wink ale ta melodia...;P a na płytce która mam jest
                  rozszerzona wersja - tzn jest jeszcze dodatkowa zwrotka, której moja mama nie
                  znala jak mi spiewała smile
                  a jest jeszcze też taka inna kołysanka i wiecie co... jakiś taki tekst ma który
                  mnie chwycił za serce i się normalnie wzruszyłam....sama nie wiem czemu
                  • 74agajg Re: czwartek 11.09.08, 15:23
                    Kota trzymam kciuki żebyś wytrzymała jeszcze te 3 tyg.smile))
                    Vivi Na Wojtusia też uwielbiamsmile))
                    Iwonka z dziecmi to jest różnie, ja nigdy nie uczyłam moich
                    dziewczyn spać z nami i miałam spokój dopóki same nie zaczęły
                    przyłazić. Starszą potrafiłam ze 4 razy w nocy wynosić a ona i tak z
                    uporem maniaka przyłaziła, oduczyła się jak już była wysoko w ciązy
                    z Korą i było poprostu za ciasno, miała wtedy około 4,5 roku ale
                    minęło jak ręke dojął. Młoda za to to człek wedrowny i w ciągu nocy
                    potrafi obejśc wszystkie łóżka w domu, czyli swoje, nasze Niki.
                    U nas głównym problem jest mój męzuś, który to zachowanie toleruje i
                    młoda jak przychodzi to zawsze kładzie się koło niego, bo ja ją
                    gonię.
                    A u nas pięknie słonecznie i mam nadzieję że tak pozostanie cały
                    weekend bo w niedziele mój mąz bedzie biegł w Maratonie wrocławskim
                    i jakoś nie usmiecha mi się stać tam w deszczu i zmnie.
                    • czarna_kota Re: czwartek 11.09.08, 17:57
                      A ja obeszlam z kolezanka miasto i ledwo zipiesad Ale sie zmeczylam,
                      szok! Ale za to kupilam sobie szlafrok i koszulkesmile

                      *Agus podziwiam, bo ja za ktoryms razem na pewno bym ustapila, nie
                      mialabym sily tak wynosicsmile Kinga spi na szczescie u siebie i
                      przylazi tylko w wyjatkowych sytuacjach.

                      U nas ciplo, ale co chwile padasad
                      Ide sie polozyc bo nie mam sily....
                    • gambo Re: czwartek 11.09.08, 17:59

                      Witajciesmile Dziękuję Wam wszystkim za gratulacje. Cieszę się ,że mnie nie zapomniałyście. Postaram się Wam na bieżąco pisać co u mnie. Myślę ,że więcej czasu będę miała jak pujdę na zwolnienie. Doradzci mi kiedy mam iść do ginekologa? Przyjmuje tylko w środy więć za tydzień czy za 2 tygodzie będzie lepiej? 11 sierpnia był pierwszym dniem ostatniej miesiączki więc wypadało by że jestem w połowie 5 tc. Jestem trochę przewrazliwiona i boję się czy wszystko jest ok. Boli mnie podbrzusze, czasami mam bule w krzyżu i dużo śluzu naprzemiana białawo - żółtawy a czasami lekko przeźroczysty ciągnący...Czy to ok? Przepraszam za tyle pytań, ale większość z Was ma to za sobą więc może mi doradzicie? Pozdrawiam Serdecznie
                      Kasia
                      • czarna_kota Re: czwartek 11.09.08, 19:51
                        *Kasiu z tego co czytam na forum, wiem ze nie jest dobrze isc do
                        ginekologa za wczesnie bo czesto jest to dodatkowy stres gdy czegos
                        nie dojrzy jeszcze na usg. Wydaje mi sie, ze lepiej poczekac- choc
                        wiem, ze czekanie jest trudne- ale za to zobaczyc wiecej niz mniejsmile

                        Ja mialam bole brzucha, takie jak okresowe dosc dlugo na poczatku
                        ciazy i duze ilosci sluzu, wiec na pewno wszystko jest ok!

                        Usciski dla Ciebiesmile
                      • madziuchna23 Re: czwartek 11.09.08, 19:53
                        Kasiu jeśli dasz radę psychicznie wytrzymać to radziłabym za dwa tygodnie,
                        wcześniej to może gin tylko stracha napędzić, ciąża jest tak malutka, że żadne
                        pomiary nie są miarodajne, bóle są normalne byle nie było skurczów
                        pozdrawiam
                        • kaczucha31 Re: czwartek 11.09.08, 20:18
                          Kasiu, SERDECZNE GRATULACJE!!! Bardzo się cieszę, że Ci się udało :-
                          )))) Dziękuję za fluidki, może pomogą smile

                          Kota ja też trzymam kciuki, za donoszenie... trzymaj się dzielniewink

                          I pozdrawiam Was wszystkie smile
    • czarna_kota piatek:) 12.09.08, 10:45
      Witajcie!
      Widze, ze tradycyjne piatkowe pustki znowusad
      Ja nastawilam pranie malych ubranek bo niby wyszlo slonce, ale zanim
      sie upierze to nie wiem czy bede miala gdzie suszycsad
      Poza tym jakas do niczego dzis jestemsad

      Milego dnia Kochane!!
      • kaczucha31 Re: piatek:) 12.09.08, 11:40
        Kotka, jeszcze raz to napiszę, bo z nk zniknąłaś nagle wink - na
        poprawę humorku proponuje Ci pyszne ciacho z czekoladą i kremem,
        albo cokolwiek, co sprawia radość... może jakaś fajna muzyczka? smile)
        Nie daj się, uszki do góry!

        U mnie nic ciekawego. Aga pytała o przeprowadzkę - otóż plany
        zostają nadal planami sad Najpierw problemy z kredytem, któr już
        zaczynamy obchodzić, ale teraz znów te problemy rodzinne (ściśle
        mówiąc z teściową i jej partnerem) które nas jak na razie
        zablokowały totalnie. Dopóki się nie wyjaśni musimy siedzieć na
        pupach, gdzie siedzimy i czekać. Tylko skąd brać cierpliwość
        grrr...wrrrr... Ja chyba jestem aniołem...


        Buziaki
        • humusia Re: piatek:) 12.09.08, 12:02
          cześc dziewuszki wink
          U mnie ponuro i chłodno... a w czoraj zauważyłam że jesień coraz
          bliżej.. liści pełno i tak jakoś "czuc" jesień.... czyli Junior już
          niedługo zawita w doku! Boję się!
          A w domu zamieszanie od zeszłego piątku.. remont! Już nie mamy
          sypialni, za to jest pokój dziecięcy... co prawda jeszcze Mężul musi
          przywieźc łóżeczko, a wujek już zabrał się za robienie nowej
          szafy... czyli jeszcze troszkę zmian w pokoju bedzie.
          Wczoraj wymienili nam okno w kuchi. W końcu! Rok czekania! Ale
          roboty przy sprzatnaiu mnóstwo! A ja durna stra i głupia jak już
          zaczęłam to nie mogłam przestac sprząc! A wieczorem "umierałam" dziś
          też nie najlepiej-ale lepiej niż wczoraj. Dla Mężula zostało tylko
          umycie okna i zawieszenie czegoś.
          Na dodatek musimy dokupic szafkę wiszącą do dużego pokoju i to z
          Ikei, czyli szykuje się wyjazd 160 km... tylko zastanawiam sie czy
          ja też pojadę? Bardzo bym chciała....
          A tak w ogóle mam doła... popłakłam sobie w nocy, a teraz jakoś tak
          kiepsko sad Jestem zmęczona, obolała, brak mi słońca... stresuję się
          że jeszcze trzeba wyprac ubranka dla Juniora, pościel,kocyki... a tu
          pogody brak, a tym bardziej nie mam gdzie ułożyc te rzeczysad Brak
          jeszcze rzeczy dla mnie! Załamka
          Czy Wy też tak macie / miałyście że płaczecie z byle powodu? Oglądam
          film i ryczę, ogladam reklamę i ryczę, słucham muzyki, słucham
          czyichś miłych słów i ryczę!
          Coś mnie chyba dopda sad Załamka
          Na dodatek jak pomyśle o porodzie to aż mnie paraliżyje!
          Byłam w środę u gina(bez usg-uważa że nie ma powdu robic), jest Ok,
          pochwalił mnie że przytyłam w miesiąc "książkowe" 800 gram i gin nie
          przewiduje wcześniejszego porodu...było miło, pogadałam sobie z nim,
          on opowiadał dowcipy...A teraz jest mi źle! Na dodatek zjawiłam sie
          w szpitalu na KTG...Junior w ogole się nie ruszał, ale jak mnie
          przyłączyli to ze stresów od razu "akcja"! Oj oj oj oj

          sorki że tak sie rozpisałam...ale jest mi tak jakoś żle i ciężko sad
          • madziuchna23 Re: piatek:) 12.09.08, 12:29
            Oj Humusiu Kochana, pewnie wiesz, ze te płacze to przez szalejące hormonki, ja
            może nie płaczę na reklamach, bo nie mam tv (-: ale poza tym też jestem jak
            fontanna. Na pewno ze wszystkim zdążysz, tylko pomalutku, jak Junior ma się
            pojawić w terminie to niech Mamusia nie szaleje za bardzo (-: A do Ikea też bym
            pojechała ((-:

            Czarna, Ty mnie normalnie denerwujesz, wiesz? Ja wiem, że trzeba poprać,
            poprasować itd ale Ty normalnie na miejscu nie usiedzisz (((-; Jak Maks też
            będzie taki ruchliwy to nie miej pretensji ((-;

            Kaczuszko, mój Ty Aniele (-:

            A ja po wizycie i w skrócie wszystko dobrze, ja Was chyba zatrudnię jako etatowe
            pocieszaczki, co? Na te badanie prenatalne-połówkowe jednak pojadę bo mam je za
            darmo więc szkoda stracić taką okazję

            a teraz idę robić obiad, dzisiaj pierogi (-:
            • czarna_kota Re: piatek:) 12.09.08, 12:41
              *Kaczusiu Kochana oczywiscie, ze Ty jestes Aniolem!! I to jakimsmile
              Wspolczuje problemow i mam wielka nadzieje, ze wszystko ulozy sie po
              Waszej mysli!! I dziekuje za rady! Wlasnie zjadlam pol czekolady i
              teraz pije kawkesmile)

              *Humusiu rozumiem co przezywasz i ze sie denerwujesz, ale zobaczysz,
              wszytsko bedzie gotowe na czas! Nie martw sie bo to nie sluzy ani
              Tobie ani Juniorowi! A te placze to szalejace hormony, miniesmile Ja co
              prawda nie mam teraz takich dolkow ale wiem co to znaczy bo
              przechodzilam cos takiego po urodzeniu Kingisad( Wiem jakie to
              trudne... Trzymaj sie dzielnie!!

              *Madziuniu najmocniej Cie przepraszam, ze Cie denerwujebig_grin Teraz juz
              grzecznie siedze w fotelusmile
              Jednak sie rozpadalo i musialam powiesic wszystko w domu na suszarce
              buuusad(

              Madziuniu bardzo sie ciesze, ze wszystko dobrze! Zreszta nie moglo
              byc inaczej, mowilysmy Cismile A na badanie idz, pewnie, skoro za
              darmosmile
              • kaczucha31 Re: piatek:) 12.09.08, 13:17
                Anamabe, Iwonka, zajrzałam do skrzynki na gazecie i znalazłam
                zdjęcia od Was... cudne chłopaki smile) Dzięki. Jak malowane! Anamabe,
                widać, że dobrze ci się chustuje wink Ładnie to wygląda. A jakich
                chust używasz? Widzę, że masz niejedną. Małemu się podoba?
                • lala2214 Re: piatek:) 12.09.08, 13:34
                  Czesc Laseczki!!!

                  Próbowałam sie wczoraj do Was zalogowac ale nie stety mi sie nie
                  udało, nie wiem czemu, próbowałam już o kilku porach dnia i nic.

                  Tak jak Wam wczesniej pisałam we wtorek mieliśmy pierwsze zajęcia w
                  szkole rodzenia i jestem z nich bardzo zadowolona, było troche
                  śmiesznie, zwłaszcza dla panów ale ogólnie jesteśmy zadowoleni.
                  Żałuje ze nie moge do Was częściej zagladac.
                  Mamy z mężem problem odnośnie jego urlopu, nie stety musi sie
                  dokładnie sprecyzowac kiedy chce na niego pójśc, a kurcze skąd ja
                  mam wiedziec kiedy mały zechce przyjśc na świat, a nie chciałabym
                  żeby było tak że mężula spędzi dwa tygodnie w domu, pójdzie do pracy
                  a ja zaczne rodzic. Noi mamy dylemat !!!

                  Pozdrawiam!!!
                  • iwonka_81 Re: piatek:) 12.09.08, 13:56
                    Witajciesmile
                    Jak pech to pech! Napisałam taakiego długiego posta i co? W trakcie
                    wysyłania pojawiły mi się problemy z netem i d... blada. Teraz Filip
                    wstał i pewnie nie uda mi się całego odtworzyćsad

                    * Madzia super wieści! W sumie to dla nas nic nowego bo my to dawno
                    wiedziałyśmy, że na pewno jest wszystko oksmile Dobrze, że i Ty masz
                    teraz tą pewność.

                    * Kaczuszko współczuję problemów. Mam nadzieję, że szybko je
                    rozwiążecie i będziecie mogli podążać dalej w kierunku zakupu
                    własnego Msmile Trzymam kciki! A i oczywiście jesteś Aniołemsmile

                    * Humusia, nic się nie martw Kochana! Na pewno ze wszystkim się
                    wyrobisz. Ja miałam bardzo podobny etap w ciąży, codziennie wpadałam
                    w panikę że nie zdążę i co? W rezultacie ze wszystkim się wyrobiłam
                    i póxniej tylko czekałam na objawy porodu.

                    * Kotka a czemu humorek masz taki sobie? Czekoladą objadaj się póki
                    możeszsmile Mi zostały tylko herbatnikismile

                    * Lala cieżko coś poradzić w sprawie urlopu, niestety nie da się
                    przewidzieć tego dniasmile

                    Ja dziś juz posprzątałam, obiadek zrobiłam, teraz siedzę i oglądam
                    tv a obok mnie leży mały i coś mruczy. Coś mało dziś śpi, chyba znów
                    mamy problem z brzuszkiemsad

                    Jutro za to wybieramy się do jakiegoś centrum. Został mi tydzień na
                    zakup jakiegoś stroju na chrzciny, oby się udałosmile
                    • vivianna_82 Re: piatek:) 12.09.08, 14:36
                      Witajcie dziewczynki smile
                      dziś dopiero dzisiaj do Was pisze, ale zaglądalam już wcześniej smile
                      mój B. złapał dzisiaj rano lenia i nie poszedl do pracy - napisal smsa że się
                      cos nie za bardzo czuje wink mi to w sumie pasuje, poodkurzal mi, potem razem
                      pojedziemy na zakupy smile ja resztę mieszkanka też posprzatałam, i już się
                      wykąpałam smile ale mnie to wszystko zmęczyło! łacznie z kąpielą wink na orzeźwienie
                      wypiłam sobie szklaneczke lemoniady - gazowanej - i młoda automatycznie czkawkę
                      dostała smile ale to dobrze, przynajmniej wiem że coś się tam dzieje, bo
                      zauwazyłam, że jak własnie mam takie sprzatające czy męczace inaczej dni, to ona
                      chyba zmęczona razem ze mną i nie fika za bardzo...
                      wiecie co - od kilku dni oglądam sobie codziennie na tvn style "mamo to ja" - to
                      są powtórki starych programów, ale się wciągnęłam i już kilku fajnych rzeczy się
                      dowiedziałam smile obym tylko zapomniala i w razie potrzeby nie miała pustki w
                      głowie wink

                      Iwonka, a może mały ma poprostu taki bardziej marudny dzien? może mu się pogoda
                      np nie podoba? smile
                      Kaczusiu - oczywiście że jesteś aniołem!!! zyczę szybkiego rozwiązania problemów!
                      Humusia - czytając Twój post to normlanie jakbym siebie czytała z tym strachem
                      szczególnie smile na dobrą sprawę już za miesiąc mogę być mamą i strasznie mnie to
                      przeraza wink
                      Kotka - ja tez się przylaczam do pytania - co z Twoim humorkiem??? pożal nam się
                      trochę, to Ci będzie lżej smile a ja wczoraj wchłonęłam cała tabliczkę czekolady
                      wedla mlecznej z nadzieniem malinowym - całą tabliczkę! i to tak na jeden raz,
                      nie wiem czy 10 minut mi to zajęło - to tak wiecie - w ramach tego mojego
                      oszczędzania się od słodyczy które zalecił lekarz wink
                      Lala, z urlopem męża faktycznie trudno przewidzieć...w pracy nie wiedzą o co
                      chodzi?mogli by być bardziej wyrozumiali wink ale jak cos, to jeszcze można
                      zakombinować 2 tyg L4 na opiekę nad żoną po porodzie - my tak zamierzamy, bo mój
                      B praktycznie urlopu już nie ma - remont przeprowadzka i inne takie oraz kilka
                      dni w sierpniu i cały poszedł... sad mam nadzieje ze nie bedzie problemu zeby
                      dostac to zwolnienie jak urodze... a swoja drogą w podobnym klimacie określenia
                      się z urlopem, to moja koleżanka pracująca w aptece powiedziała swojej szefowej
                      że jak ja urodze to ona bierze urlop (tak do końca nie wiem ile i po co ;P ) a
                      ta szefowa jej na to - to powiedz Marcie żeby nie rodzila wtedy kiedy będziemy
                      mieli nocne dyżury... także tego, no... musze się dowiedziec kiedy moge rodzic wink
                      • vivianna_82 Re: piatek:) 12.09.08, 15:19
                        A widziałyście fotki Heli, które nasza Mimiczka zamieścila na n-k? smile słodki
                        bobasek smile)) czy ktoś ma może wieści co u nich?
                        a jeszcze jakos od wczoraj się Anamabe nie odzywa....?
                        • gambo Re: piatek:) 12.09.08, 15:41

                          Cześćsmile Dziewczyny dziękuję za odpowiedzi i macie rację, jak nic się niepokojącego nie wydarzy to idę do lekarza za 2 tygodnie. Co ma być to i tak będzie...Holcia jeśli chodzi o twije przewrażliwienie to normalne jest w twoim stanie. Nie przepracowuj się za dużo . Ja z pierwszym dzieckiem trafiłam w 32 tygodniu do szpitala ( skurcze porodowe) i już nie wyszłam przez miesiąc i nic nie zdążyłam kupić dla maleństwa...Madziu Cieszę się że wszystko ok. Proszę napiszcie mi kto już urodził i co ma i kto na kiedy ma termin porodu i kto jeszcze walczy o dzidzię ponieważ nie jestem w temacie przez to pół roku co nie zaglądałam do was. Kaczusiu życzę aby Twoje problemy jaj najszybciej znikły. Pozdrawiam Was
                          • czarna_kota Re: piatek:) 12.09.08, 17:31
                            Dziewczyny dziekuje bardzo za troske, kochane jestescie! Ale ja w
                            sumie to humorek mam nienajgorszy. To raczej fizycznie wysiadam bo
                            chodzic ciezko, siedziec niewygodnie o staniu to juz nie wspomnesad I
                            ta moja nieudolnosc mnie wnerwia! I do tego pada...

                            *Iwonko a moze poprostu Filipek tez ma dzis gorszy dzien. mam
                            nadzieje, ze juz humorek ma dobry!

                            Anamabe gdzie jestes?? Chyba Oli sie calkiem do Ciebie przyssalsmile))

                            *Vivi zgadzam sie, Hela jest przesliczna!!! A Mimi to mam nadzieje,
                            ze niebawem sie do nas odezwie!!smile
                          • aniagor Re: piatek:) 12.09.08, 17:43
                            Cześć dziewczynki smile

                            Kaczuszko my wszystkie jesteśmy zdania, że jesteś Aniołem smile A problemy napewno szybko się rozwiążą!

                            Lala z tym urlopem to rzeczywiście problem. Może podpytaj swojego lekarza czy dałby w razie czego L4? z tego co wiem musi być od internisty.
                            Mój mąż na szczęście może wziąść urlop z dnia na dzień, chociaż już zapowiedzial szefowi że cały grudzien nie będzie go w pracy smile

                            Widzę, że u większości humor nie dopisuje. To chyba jakaś jesienna depresja nadciąga, też mnie powoli bierze...

                            Madziu może zamienisz pierogi na zupę ogorkową i naleśniki z serem i malinami? Ale bym zjadła pierożków...
                            Jeśli masz genetyczne za darmo to idz jak najbardziej smile

                            Wczoraj zaliczyliśmy drugie zajęcia w szkole rodzenia. Były juz małe ćwiczonka, dzidzi się chyba podobało, bo sobie ładnie fikała jak ćwiczyłam smile
                            Po szkole pojechaliśmy na zakupki, ale kupiłam tylko śpiworek dla dzidzi.

                            Zrobiłam sobie sok z buraczków. Nie jest źle,bo dodałam jabłuszko, da się wypić smile
                          • anamabe Re: piatek:) 12.09.08, 17:48
                            Witajcie smile

                            Strasznie sie za Wami stesknilam. Padl mi komputer, a drugi okupuje mezus wiec
                            dopiero mi sie udalo do Was zajrzec. smile Wczoraj bylam u lekarza na EKG-wsilkowym
                            i usg nerek. Oczywisic enic nie znalezli i wszystko jest ok, ale chca mi jeszcze
                            w przyszlym tygodniu troche krwi upuscic i zalozyc aparat do pomiaru cisnienia
                            na 24 godziny. Swoja droga to niesamowite...Jak 6 lat temu powaznie mialam
                            problem z cisniem, bo caly cyas bylo podwyzszone do tego przez pol roku bolala
                            mnie glowa, to trzeba bylo znajmosci, zeby mnie porzadnie przebadali, a teraz ja
                            lekarzom mowie ze nic mi nie jest, a oni mi ciagle nowe badania wymyslaja.wink No
                            tak tylko wtedy bylam w Polsce.

                            Co do spania, to Oli spi u siebie w lozeczku, no chyba, ze ja zasne w trakcie
                            karmienia.smile)) Ale potem i tak go odnosze.

                            Gambo, moje serdeczne gratulacje.smile))) Spokojnej ciazy Ci zycze, a te wszystkie
                            objawy ktore opisalas sa normalne.

                            Kotka, Madzia ciesze sie ze wszystko ok.

                            Chcialam WAm jeszcz ewiecej napisac, ale maly domaga sie jedzenia. smile Udanego
                            weekendu.
                            • vivianna_82 Re: piatek:) 12.09.08, 21:53
                              Dziewczyny, ja Was doskonale rozumiem z tą ociężalością!!! mi też jest coraz
                              gorzej, coraz bardziej niewygodnie i czasem mi sie śni że mam PŁASKI brzuch smile
                              Aniagor - jesteś pewna, że to musi byc zwolnienie od internisty? indifferent ja
                              słyszałam, że czasem w szpitalu już wydają (lub pytają się czy dać) a jak nie to
                              od swojego gina można się starac. I to mi się wydaje logiczne, bow sumie po
                              porodzie to gin może najlepiej ocenić czy kobieta potrzebuje opieki i pomocy
                              meża wink nie? smile my tu rzadko chodzimy do jakichs innych lekarzy, wiec zadnego
                              nie znamy indifferent a od gina wydaje mi się że nie byłoby problemu (jakby nie dali w
                              szpitalu) bo chodzimy prywatnie, wiec co mu zależy ;P no ale jesli trzeba od
                              internisty, to już inna bajka chyba...
                              Anamabe - to już widzisz podstawową róznice między opieką w PL a w DE smile
                              wiecie, przez to że mój B był dzisiaj w domu to ja się czuje jakby była
                              sobota... mieszkanie całe posprzatane, bylismy na zakupach (spozywczych ;P) a
                              potem w kinie... teraz juz tylko relaks, a jutro dopiero sobota! smile))) bardzo
                              miła perspektywa!
                              ja jestem teraz na etapie zastanawiania się jak pokombinować w sypialni naszej
                              żeby ten koszyczek dla malej postawic tak, żeby to wszystko razem się
                              komponowało wink a nie wyglądalo jakby stało tylko chwilowo na 5 minut... już
                              prawie wymyśliłam, ale jesli na tym stanie, to będe musiała się z mężulem
                              zamienić miejscem w łóżku, a jego strona jakoś mi średnio pasuje... spałam tam
                              raz na początku i od razu wiedzialam że wolę z drugiej...no ale czego sie nie
                              robi... no tylko nie mam jeszcze pomysłu gdzie tam bobasa przewijać, coby w nocy
                              nie latac po calym domu, no bo jak już będzie spać z nami, i jeść wink to bez
                              sensu by było wtedy leciec na przewijanie do innego pokoju, nie? hmmm....
                              • aniagor Re: piatek:) 12.09.08, 22:01
                                Vivi nie jestem na 100% pewna czy to musi być od internisty. Mężowi mojej kuzynki gin nie chciał dać, kazał iść do lekarza pierwszego kontaktu. Może to zależy od lekarza, najlepiej popytajcie.
                                • hol-cia S o b o t a :) 13.09.08, 08:13
                                  Witajcie !
                                  Tomek obudził się dzisiaj o 5.30 i marudził sad a ja sama jestem bo
                                  mąż na targi wyjechał i wróci dopiero w poniedziałek. A potem w
                                  czwartek znowu pojedzie na kilka dni do Poznania na Polagrę. Zresztą
                                  już przywykłam do jego nieobecnośći i do tego, że jesteśmy sami w
                                  domu.
                                  pooglądałam sobie ubranka do chrztu na allegro. Niektóe są
                                  prześliczne, ale nadal nie wiem co kupić Tomusiowi. Iwonko a Filipek
                                  to pewnie ma coś takiego:
                                  www.allegro.pl/item432850548_ubranko_do_chrztu_firmy_krasnal_68_a012_chrzest.html
                                  Śliczny zestaw, kupiłabym,ale w naszej rodzinie tak się utarło, że
                                  dziecko do chrztu musi być calutkie na biało ubrane. Chyba kupię
                                  zwykłe białe śpioszki i kaftanik i jakiś polarowy komplet (spodenki
                                  i bluza). Tylko coraz mniej czasu zostało.
                                  ...ojej juz tomcio mnie woła muszę kończyć
                                  życzę miłej soboty
                                  pa,pa
                                  • anamabe Re: S o b o t a :) 13.09.08, 09:08
                                    Witajcie smile

                                    Mam chwilke, bo Oli jeszcze przysnal, a maz tez sie jeszcze nie obudzil.

                                    Dziewczyny na koncoweczce, wierze, ze jest Wam juz ciezko i nastroje rozne, to
                                    niestety normalne. Cale szczescie nieduzo juz Wam zostalo.
                                    Vivi, zobaczysz jak to dziwnie nie miec brzucha, hi, hi...Dla mnie to bylo
                                    "ogromne przezycie" znowu moc polozyc sie na brzuchu. smile)

                                    Kaczusiu-Aniele wink), mam nadzieje, ze Twoje problemy juz niedlugo znikna. Co do
                                    chust to ja mam samorobki, jedna wycielam ze starej poscieli i to bylo tylko tak
                                    na probe, druga uszylysmy ze szwagierka z jerseyu. Na razie chusta sprawdza sie
                                    super, no moze moglaby byc troche bardziej przewiewna, bo w gorace dni troche w
                                    niej goraco, ale zima idzie takze nie narzekam. Kiedys kupie orginalna, tkana,
                                    ale na razie ta nam starcza. Malutki bardzo lubi w niej siedziec, to jest
                                    wlasciwie nasza ostatnia deska ratunku jak nie chce zasnac jest niespokojny i
                                    nic nie pomaga. Wsadzam go wtedy w chuste, wlaczam skoczna muzyke (wcale nie
                                    cicho), chwile tanczymy i on zaraz zasypia. smile

                                    Vivi, mam nadzieje, ze uda Wam sie z tym zwolnieniem. Co do nocnego
                                    przewijania..to ja je ostatnio ograniczylam po tym jak kilka razy zdazylo mi sie
                                    zasnac w trakcie nocnego karmienia. Po obudzeniu sie nie chcialam juz budzic
                                    Oliego, wiec tylko powachalam pieluche, czy nie zawiera "bomby" i jak jej nie
                                    bylo to po prostu odkladalam malego do lozeczka. Pampersy sa super chlonne, a na
                                    tym etapie zasikana pielucha dzieciakom nie przeszkadza, mokro tez nie maja.
                                    Zawsze mozesz kupic takie specjalne jednorazowe podklady do przewijania i w
                                    razie czego przewinac na lozku...tylko bedziesz musiala szczegolnie uwazac na
                                    "fontanny".wink)

                                    Co ja Wam jeszcze chciala napisac...zapomnialam.

                                    Milego dnia. smile)
                                  • iwonka_81 Re: S o b o t a :) 13.09.08, 09:12
                                    Witajciesmile

                                    U mnie wszyscy śpią a ja się leniesmile

                                    * Vivi i Aniagor, jesli chodzi o zwolnienie to może rozwieje wasze
                                    wątpliwości - dają albo od razu w szpitalu albo można iść z wypisem
                                    ze szpitala do lekarza internisty i też wypisze. My sie zgapiliśmy w
                                    szpitalu i maż poszedł do przychodni z moim wypisem i dostał.

                                    * Holcia coś podobnego, ale nie to samosmile U mnie niby też chcieliby
                                    by było na biało ale już mnie nie przekonują. Jak byłam ostatnio na
                                    chrztach w kosciele to chłopiec nawet w jeansach był chrzczony.

                                    Kurde Elmo chce na dwór a ja nie mam jak z nim wyjść, chyba musze
                                    męża obudzić...

                                    Miłego dnia dziewczynkismile
                                    • vivianna_82 Re: S o b o t a :) 13.09.08, 10:18
                                      Iwonko, bardzo dziękuję za rozwianie watpliwości smile ja mam nadzieję, że w
                                      szpitalu będę pamietac o tym zwolnieniu, bo bardzo mi zalezy żeby mężul był w
                                      domku smile a jak nie to będziemy kombinowac wink
                                      tego typu ubranka mi sie BARDZO podoba, takie małe eleganciki smile)) ale do chrztu
                                      to u nas też raczej biel króluje...
                                      Anamabe - jeśli wszystko będzie "zgodnie z planem" wink to te fontanny będą nieco
                                      mniejsze, bo jednak troszkę w innym kierunku wink ale też myslalam wlasnie o
                                      podkładach jednorazowych i działaniu na łóżku...
                                      myślałam że dzisiaj spróbujemy jedną z wersji ustawić które wymyślilam, ale mąz
                                      rano się przebudził, bo kosiarki brzęczały na sąsiednim podwórku okropnie i
                                      poszedł zamknąć okno no ale juz nei zasnął i mówi do mnie - taka ładna pogoda,
                                      śliczne słonko świeci - może park? smile a ja na to jak na lato smile i pies tez, choć
                                      jeszcze o tym nie wie, więc szybko wcinami śniadanko i zaraz lecimy,może potem
                                      pokombinujemy...
                                      • aniagor Re: S o b o t a :) 13.09.08, 10:32
                                        Vivi miłego spacerku życzę i powodzenia w przemeblowaniu smile
                                        U nas wyszło zupełnie inaczej niż początkowo planowaliśmy, ale w sumie lepiej smile

                                        Też chciałam iść na chwilę na dwór, ale tutaj narazie tylko 8 stopni...

                                        Dziewczyny co to za kołysanki o których piszecie? Bo ja chciałabym kupić jakąś płytkę, żeby puszczać maluchowi, ale nie wiem co konkretnie.
                                        • vivianna_82 Re: S o b o t a :) 13.09.08, 12:33
                                          My już po spacerku smile u nas też chłodniej jest, ale słonko ładnie świeci i jest
                                          bardzo przyjemnie smile pies się wybiegał, ja sobie posiedziałam na słoneczku, ale
                                          mielismy już moment grozy...no bo nasz Goldi ma problemy ze stawami w tylnich
                                          lapach i odnawiajace się kontuzje. Ostatnio (odpukac) mu się polepszylo,
                                          chętniej biega i skacze za piłka co naz bardzo cieszy smile bo czasem to się
                                          zachowywał jak staruszek leniwy, a ma dopiero 3 lata. I dzisiaj podbiegł do
                                          niego do zabawy inny labrador. Niektórzy mówią, że nasz jest "przy kości" czy
                                          pulchny czy cos, ale tamten to taki misiek, ze mialam przez moment wątpliwosci
                                          czy to lab smile z 50 kilo najmniej wazy... i zaczeli sie bawic, ale tamten to tak
                                          dosyć nahalnie sie z nim bawił, przewracal go i w ogole - no mial przewage bo
                                          byl wiekszy, ciezszy i mial zdrowe nogi - nasz po chwili mial juz dosyc tej
                                          zabawy, a wlasciciel tamtego zaczal z nami gadac i nie bardzo zwracal uwage na
                                          to...no i w pewnym momencie tamten przewrocil naszego Goldiego a on zaczal
                                          przerwazliwie piszczec i podniosl do góry noge i nie chcial wstac i piszcal i w
                                          ogole... ja juz od razu - znowu mu sie naciagnelo to sciegno i masakra, znowu
                                          weterynarz, zastrzyki, tabletki, oszczedzanie i kolejne nawroty... indifferent
                                          pomasowalam mu troche ta lape, facet zabral w koncu tamtego psa, Goldi przestal
                                          piszczec i sie jakos podniosl, przez moment jakby go jeszcze troche bolalo, a
                                          potem normlanie smigal, nogi nie podnosił, jakby nigdy nic... albo go tylko
                                          jakiś skurcz złapał moze w ta lape, albo...mamy psa aktora, ktory zagral
                                          kontuzje zeby w koncu sie tamten od niego odczepil, hehe smile)) mam nadzieje ze
                                          faktycznie nic mu nie jest...okaze sie po kilku chwilach jego spania ale jak na
                                          razie smiga zdrów smile))
                                          • czarna_kota Re: S o b o t a :) 13.09.08, 12:49
                                            Witam w sobotesmile
                                            Kocham sobotesmile) Wyspalam sie dzis za wszystkie czasy, do 9:30!
                                            Poza tym na dworze swieci sloneczko, jest cieplutko i wytargalam
                                            suszarke z malymi ubrankami na dwor. Wykapalam sie, umylam glowe,
                                            jeszcze tylko odkurze i z glowy!

                                            Kazdej z Was cos chcialam napisac, ale sie pogubilamsad( Wybaczciesad

                                            Zycze udanej soboty Wam Kochane!!!
                                        • vivianna_82 Re: S o b o t a :) 13.09.08, 12:41
                                          aha, no zapomnialam odpowiedziec Ani smile
                                          ja kupilam kołysanki MiniMini. mam pierwszą i druga część,ale pierwsza jest
                                          fajniejsza - jest tam więcej takich które my ze swojego dzieciństwa możemy
                                          pamiętac smile na drugiej juz mniej smile całkiem przyjemne melodie na fortepianie i
                                          pani, ktora śpiewa ma przyjemny glos, a pomiędzy każdą piiosenka jest taki fajny
                                          dźwięk jakby bulgotanie wodu i pochrapywanie smile))
                                          takie płyty typu justyna steczkowaska czy inne takie z niby kołysankami do mnie
                                          nie przemawiają,bo to są jakies ich kołysanki, a nie te znane powszechnie smile
                                          a ten tekst który mnie wzruszyl wink
                                          "Królu mój, Ty śpij, Ty śpij, Ty śpij
                                          kiedyś tam, będziesz miał dorosła duszę,
                                          dzisiaj jesteś mały jak okruszek,
                                          który los rzucil nam...
                                          [...]
                                          kiedyś tam spodnie będziesz mial na szelkach,
                                          dzisiaj jesteś mały jak muszelka,
                                          ktora los rzucil nam..."
                                          • czarna_kota Re: S o b o t a :) 13.09.08, 12:51
                                            *Vivi musze tez kupic takie kolysanki, faktycznie sa urocze!
                                            A kolysanek Steczkowskiej sluchalam i... jak dla mnie ona wyje!!!
                                            Predzej dziecko by sie nabawilo nerwicy niz zasnelo hehe Ale to moje
                                            zdaniesmile
                                            • vivianna_82 Re: S o b o t a :) 13.09.08, 13:02
                                              a jakbyscie chcialy rzucic okiem, to fotka z dzisiejszego spaceru...
                                              ja dopiero na zdjeciach widze jak moj brzuch jest duzy - w lustrze to jakos
                                              inaczej, a tymbardziej jak patrze "z góry"...
                                              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1468993,1,0,883.html
                                              • humusia Re: S o b o t a :) 13.09.08, 13:18
                                                cześc wszystkim smile
                                                a u nas właśnie pogoda się zepsuła i znowu chmury i jakos tak...
                                                jesienni i nieciekawie sad pranie wywiesiłam na balkon... ciekawe ile
                                                dni będzie schło?
                                                *Vivi super słoneczne zdjęcie...a Twój brzusio piękny arbuzik smile
                                                to ja tez się chwalę.. zdjęcia z zeszłego tygodnia
                                                picasaweb.google.com/Pazdziernikowki.2008/Humusia#
                                                a ja jak patrzę w dół... to mało co widzę smile)), najgorsze to chyba
                                                golenie i zajmowanie sie paznokciami u stóp wink
                                                *Kotko gratuluję spanka, moja Mała pędem rzuca się na nasze łóżko
                                                najpóźniej o 7.15 smile... teraz kazaąłm jej spac... ciekawe czy już to
                                                robi, przed chwilą słyszałam jak gadała z kucykami wink
                                                *Był na kilka sekund wujek i powiedział ze juz mu przywieźli płty na
                                                szafę i w poniedziałek rusza z robotą... kazał czekac z porodem aż
                                                szafę zrobi smile... czuję tu "rękę" ciotki wink... wiecie już mi lepiej,
                                                tak pomyślałam, że w przyszłym tygodniu już będzie stała w pokoju
                                                szafa to w końcu skończe pranie ubranek, poprasuję i poukładam
                                                wszystko na miejsce smile A wczoraj zakupiłam w końcu coś dla siebie...
                                                podkłady poporodowe smile)...hi hi zawsze to coś smile))
                                                *...miałam jeszcze coś napisac ale chyba zapomniałam bo właśnie
                                                pochłonęłam całą dużą chałwę smile
                                                • czarna_kota Re: S o b o t a :) 13.09.08, 13:48
                                                  *Vivi sliczna fotka, widzialam na nksmile

                                                  *Humusiu ogromnie sie ciesze, ze juz Ci lepiej! Brzuszek tez masz
                                                  uroczy a corcia z dzidzia w chuscie jest po prostu boska!!

                                                  Ja tez juz nic nie widze jak w dol patrzesad( "NIektore" czynnosci
                                                  zupelnie odpadaja, nie radze sobiesad Musze tez sobie jakas fotke
                                                  zrobicsmile

                                                  Cos bym zjadla tylko nie wiem co.... hmm....
                                                  • vivianna_82 Re: S o b o t a :) 13.09.08, 14:11
                                                    a jeszcze co do patrzenia w dół i takich tam podobnych... z obcięciem paznokci u
                                                    nóg jakoś sobie ostatnio poradziłam... gorzej jest jak chce się ogolic w pewnym
                                                    miejscu wink
                                                • vivianna_82 Re: S o b o t a :) 13.09.08, 14:10
                                                  Humusia, twój brzusio też bardzo ładny, ale moj jakby większy...? ciekawe jaka
                                                  duża będzie ta nasza Julka... albo może ona jest "normalna" a to tylko ja taki
                                                  wielorybek sie robie wink
                                                  patrząc na twoje zdjęcie... przypominasz mi kogos smile
                                                  kilka lat temu, jeszcze z byłym facetem, bylismy "na robotach" w Norwegii -
                                                  malowalismy domy smile poznawaliśmy tam różnych ludzi, ale najfajniejsze było takie
                                                  jedno małzeństwo z dwójką dzieci smile Heidi i Anders, napreawde przesympatyczni
                                                  ludzie!!! i Ty Humusiu własnie mi z twarzy tą Heidi przypominasz smile)) a wiecie -
                                                  z tym moim byłym facetem rozstaliśmy się (on mnie rzucił) już wlasciwie tam
                                                  właśnie w Norwegii, bardzo to był dla mnie ciężki czas, zbyt dużo zaangażowania
                                                  wlozyłam w ten wyjazd, więc chciałam wytrwac do końca, mimo że najchętniej
                                                  wróciłabym do domu jak tylko usłyszalam "nie będziemy już razem" - a tak się z
                                                  tym męczyłam, płakalam po nocach śpiąc obok niego, nic nikomu niemoglam
                                                  powiedzieć, szczególnie mamie, bo wtedy by się nade mną rozczuliła i bym
                                                  wróciła, a nie chcialam.No ale jakoś przetrwalam, z kwestii finansowych tego
                                                  wyjazdu byłam bardzo zadowolona, a piniążki duższy czas sobie leżały i czekały
                                                  na swoje przeznaczenie smile wydałam tylko część - na porządny aparat cyfrowy jak
                                                  wróciłam, a potem na rejs do Chorwacji - większa część jednak poszła na.... ślub
                                                  i wesele z B. smile koszty ...iliśmy równo 50na50%, mi dużo pomogli rodzice, ale
                                                  prawie połowa tych moich 50% to była kasiurka z Norwegii smile i miałam z tego
                                                  satysfakcję, że kase którą zarobiłam z facetem który mnie nie docenial, wydaje
                                                  na cos co w pełni rozpoczęło moje zycie z innym facetem smile heh smile
                                                  taka tam historyjka zainspirowana zdjęciem Humusi... wink
                                                  • aniagor Re: S o b o t a :) 13.09.08, 14:41
                                                    Dziewczyny piękne brzuszki, ale Vivi chyba rzeczywiście większy smile

                                                    Humusiu widzisz, zdążysz ze wszystkim smile
                                                    Ja wprawdzie pogoniłam facetów w zeszły weekend do przemeblowania i część rzeczy mam już wypranych i wyprasowanych, ale nie wiem czy jeszcze się stąd nie wyprowadzimy przed porodem, bo nie daję rady, przez tatę i brata nabawię się jakiejś nerwicy...

                                                    Wiecie co, ja jestem dobry miesiąc za wami, a już przed wizytą u lekarza w sierpniu miałam problemy z ogoleniem się wink Wolę nie wiedzieć jak tam wyglądałam...
                                                    A dzisiaj rano skarpetki ubierał mi mąż, bo nie mogłam się zgiąć smile

                                                    Vivi jesli na tej płytce jest kołysanka dla Małego Księcia, to muszę ją mieć smile Chociaż wolałabym w wydaniu Krajewskiego, bo uwielbiam jego głos.
                                                  • vivianna_82 Re: S o b o t a :) 13.09.08, 14:53
                                                    Aniu, niestety nie ma tam tej kołysanki...
                                                    chyba że się jakoś inaczej nazywa?
                                                    to jest ta płytka..
                                                    merlin.pl/Mini-Mini-Kolysanki/browse/product/4,481987.html
                                                    jedyne co mi przychodzi do glowy z piosenek dla dzici z malym księciem, to
                                                    piosenka N.Kukulskiej:
                                                    Poleć poleć ze mną hen wysoko
                                                    Zabiorę Cię ze sobą tam gdzie gwiazdy
                                                    Razem pokłonimy się obłokom
                                                    Sam król motyli dał mi prawo jazdy
                                                    Może w górze u Małego Księcia
                                                    Będzie dzisiaj znowu wielki bal
                                                    Ja zabiorę zapach kwiatów z łąki
                                                    Na gwiezdnej harfie będę grał
                                                    Może w górze u Małego Księcia
                                                    Znów będzie dzisiaj gwiezdnych planet bal
                                                    Biały motyl ze mną tańczyć będzie
                                                    A różą będzie jedna z lal"

                                                    ale to chyba nie o ta Ci chodziło, bo to nie jest chyba kołysanka...?

                                                    a mi się wlaśnie ukręciła masa do tarty ze śliwkami smile poprzednia wyszła mi
                                                    calkiem fajnie, a zostało mi pół opakowania serka który w sam raz do tego jest,
                                                    więc robie dziś jeszcze raz smile
                                                    jesli któras ma ochotę to zapraszam smile))
    • mimika124 No to jestem:)) 13.09.08, 16:07
      Witam Was Moje Drogiesmile)
      Przyznaje się podczytywałam Was ale nie pisałam bo jakos natchnienia
      brakwink) przepraszam ... moze jak juz teraz napiszę to sie wezme i
      bedę pisała na bieżąco? ale nie zapomniałyście o mnie?
      Gratulacje dla Gambosmile)Fluidki dla Kaczusi i kciuki za cięarne i
      pozdrowienia dla Mateksmile)
      Posłałam wszystkim fotki Heluni,kto nie dostanie niechaj krzyczy!
      U nas całkiem dobrze. Hela pije preparat i dokarmaim ja piersią,
      wyniki krwi w normie_ pobieranie krwi nie jest przyjemne ale co
      zrobić?Helka waży 4750 i przybrała od wyjścia ze szpitala 1,5kg -
      czyli ładnie jak to określiła pani dr. Dr twierdzi, że jest silna
      jak na swoje 50 dni zycia.Wciż walczymy ze skórą twarzy,stosujemy
      kremy i pomagaja-wygładzaja twarz ale to chyba atopowa skórka więc
      problemy bedąsmile)
      Hela pieknie śpi w nocy,kłade Ją ok. 20.45 i przesypia do 3 nad
      ranem, potem budzi się ok. 6 - albo ja ją wybudzam niestty na
      wypicie preparatu, który musi pić regularnie w ciągu doby. Zasypia
      zawsze sama - przynajmniej do wczorajwink) kąpiel, cyc i do
      łóżeczkasmile) w ciągu dnia potrafi leżeć na macie,w łóżeczku albo
      w "bujaczku" nawet 1,5 godziny. uwielbia muzyke i zabawki z
      pozytywkami i karuzelę z konikami nad łóżeczkiem, skupia juz mam
      wrażenie uwage na tych rzeczach i grzecznie leży. wczoraj pierwszy
      raz w głos kwiknęłasmile) usmiecha się coraz częściej-w ogóle jest
      BOSKA- JAK KAŻDY TU FORUMOWY DZIECIACZEK!!!!
      Co mam Wam jeszcze napisać? ja miałam depresje ale juz jest lepiej i
      mam nadzieję, że dam radę. za tydzień mamy wizyte w poradni
      metaboliczno-genetycznej i chyba pouczą nas juz jak stosować dietę
      gdy zaczna się stałe pokarmy...boję się tego ważenia i obliczania
      posiłków ale jak mawiał Gorbaczow - JEŚLI NIE MY TO KTO???
      Rycze jeszcze często i zastanawim sie dlaczego nas to spotkało ale
      co tam, trzeba zyć...
      • aniagor Re: No to jestem:)) 13.09.08, 16:20
        Mimisiu fajnie, że do nas zajrzałaś! Cieszę się strasznie, że u was wszystko ok i dobrze sobie radzicie smile
        Helenka jest prześliczna i już całkiem spora dziewczynka z niej smile

        Odzywaj się częściej kochana
      • czarna_kota Re: No to jestem:)) 13.09.08, 16:21
        No wreszcie Kochana dotarlas!!!! Ogromnie sie ciesze, ze juz sie u
        Was wszystko normujesmile Moze byc tylko lepiej wiec niczym sie nie
        martw! Helcia jest boska, ale juz Ci to pisalam nie razsmile)))))
        A Ty dasz rade bo jestes madra i silna!
        I prosze juz nam nie znikac!!!

        *Dziewczynki wyslalam Wam fotki mojego brzuchasmile)) Jak ktoras nie
        dostala a chce to krzyczec proszesmile
      • vivianna_82 Re: No to jestem:)) 13.09.08, 16:30
        Mimi, jak fajnie że do nas zajrzałas!!!!! BARDZO się ciesze smile
        widać, ze nastrój juz lepszy masz, i to bardzo dobrze smile
        ciesze sie ze hela ladnie rosnie i sie rozwija smile)) na pewno wszystko bedzie
        dobrze, w mig nauczycie sie przeliczania tych wszystkich pokarmów a Hela
        wyrosnie na swietna i sliczna dziewczynke smile))
        zagladaj do nas czesciej i pisz regularnie!!!
        aha - ja fotek nie dostalam sad widzialam tylko ze z n-k...
        • czarna_kota Re: No to jestem:)) 13.09.08, 16:45
          *Vivi mam juz te kolysanki mini mini- slodkie sasmile
          Sciagnelam jeszcze jedne- kolysanki utulanki M. Umer i G. Turnau ale
          jeszcze nie sluchalam.
          • kaczucha31 Czacik?? 13.09.08, 17:47
            Witaj Mimi smile) Dziękuję kochana za list i zdjęcia smile Hela to
            śliczne maleństwo. I ...ne. Napiszę do Ciebie wieczorkiem.

            Anamabe, ładnie ci te chusty wyszły, szczególnie ta stalowa bardzo
            twarzowa. A ta z dżerseju, to która jest?

            Vivi - wyglądasz wystrzałowo, brzusio jak arbuzik - zgadzam się. No
            i wydzisz - a propos twojej opowieści o przygodzie w Norwegii - nie
            ma tego złego... wink

            Ja dziś po zakupach, pocztowych kolejkach, i po obiadku... ależ się
            obrzarłam nieprzytomnie! Nasmażyłam węgierskich langoszy, no i mam!
            To jest TAKIE!!! dobre, że po prostu nie można przestać.
            Teraz z miśkiem idziemy grać w ping-ponga... hehe.. już to widzę wink
            tzn siebie w zwolnionym tempie. A wieczorkiem będę sama, bo mąż
            idzie z kumplami grać w pokera. Buu...
            Zrobię sobie babski wieczór solo.. a może któraś z was ma ochotę na
            czacik??
            • madziuchna23 Re: Czacik?? 13.09.08, 18:14
              dotarłam i ja ((-:

              Moniś bardzo się cieszę, że się odezwałaś, coś mi się dziwne wydawało że
              milczysz, a Ty sobie Skubańcu podczytywałaś (((-: Poproszę zdjęcia Heluni na
              makoniczek@o2.pl i czekam z niecierpliwością (-;

              Czarna Kochanie na Twój brzuszek też czekam bo fotek nie mam (-:

              Vivi ta kołysanka dla okruszku jest tekstem Osieckiej a najlepsze wykonanie ma
              Krajewski, mój mąż od wczoraj gra ją na gitarze, chyba już się przygotowuje (-:

              Nam Margola dzisiaj wyskoczyła z gorączką więc pewnie w poniedziałek nici z
              przedszkola, jak ja jej to wytłumaczę (-:

              Kaczuszko, ja w sumie mogłabym być na czaciku
              która jeszcze?
              • aniagor Re: Czacik?? 13.09.08, 18:27
                Ja postaram sie wpaść na czacik po 20 smile
                • czarna_kota Re: Czacik?? 13.09.08, 19:06
                  *Kaczusiu, ale Ty pysznosci zajadaszsmile) mniaaaamsmile
                  A na czacik, hmm... moze mi sie udasmile Tylko linka jeszcze raz
                  poprosze!

                  *Madziu wyslalam Ci, ale wysla zaraz raz jeszcze. Przykro mi, ze
                  Malgosia sie rochorowalasad(
                  Ja tez dzis sie wkrecam w kolysanki hihismile
                  • hol-cia Re: Czacik?? 13.09.08, 19:16
                    Oooooo ! Mimi wreszcie jesteś! smile)
                    Tęskniłyśmy za Tobą!
                    Kotka dziękuję za fotki, brzuszek śliczny, aż zatęskniłam za moim
                    brzusiem.... takie jakieś dziwne uczucie... lubiłam być w ciąży smile)

                    Madziu życzę dużo zdrówka dla Małgosi, chorowanie w przedszkolu
                    jest nieuniknione i tego się boję najbardziej

                  • aniagor Re: Czacik?? 13.09.08, 19:17
                    axc.lc.hu

                    To chyba u nas wszystkich dzisiaj kołysanki smile Mój mąż już ma dość smile
                    • kaczucha31 Re: Czacik?? 13.09.08, 19:28
                      No to ja już na czaciku jestem smile). ale chyba bardzo długo nie
                      zabawię, bo miśkowi ten poker nie wypalił. Odwołany. Jak na razie
                      jednak jestem i czekam smile
                      • vivianna_82 Re: Czacik?? 13.09.08, 19:37
                        Kotka, bardzo dziękuję za kołysankę smile))
                        to wykonanie też jest bardzo fajne smile w ogóle ta kołysanka jest śliczna!!!
                        Aniagor - możesz mi przyblizyć kwestię tej kołysanki dla Małego Księcia? bo mnie
                        zaintrygowałaś smile
                      • mimika124 Re: Czacik?? 13.09.08, 19:40
                        ja odpadam bo u nas właśnie czas kapieli itd...a Hela spała u mnie w
                        ramionach 4 godziny,,,siedziałysmy i słucałysmy kołysanek
                        własnie...ach i polecam Clasic Baby-muzyka klasyczna dla
                        bobasów,,,mamy zamiar tez kupić karuzelę Tiny Love z nagraniami
                        Mozarta,Bacha itp.następnym razem bedę na czacie...
                        • aniagor Re: Czacik?? 13.09.08, 19:45
                          Vivi chodziło mi właśnie o tą kołysankę dla okruszka, cos mi sie pomyliło z Małym Księciem smile
    • mimika124 niedziela:)) 14.09.08, 09:17
      witam Was serdecznie.gdzie jesteście? był czacik? ja jem
      śniadanko,Hela leży w łóżeczku i patrzy w karuzelę i kwiczy w
      głossmile) chyba ją przechwaliłam bo w nocy juz tak ładnie nie spaławink)
      sciskam Was mocno!!!!
      • czarna_kota Re: niedziela:)) 14.09.08, 11:42
        Czesc Kochanesmile
        Ja jak zwykle po niedzielnym sniadanku ledwo sie ruszam!
        *Mimiczko Hela musi sobie pogadac, zebys wiedziala, ze masz
        dzieckosmile A z tego co piszesz jest bardzo grzeczniutka!
        Jesli chodzi o czacik to nie wiem, bo udalo mi sie tam wejsc i
        natychmiast zawisil mi sie komputersad

        Milej niedzieli zycze!!!
        • vivianna_82 Re: niedziela:)) 14.09.08, 11:50
          Czesc dziewczynki! smile
          u nas dzisiaj niedziela szaro-bura...dobrze ze udało nam się wczoraj skorzystac
          z pogody i wybrac na spacer, bo dzisiaj zimno i pochmurno sad
          Mimi, czacik wczoraj był,ale niezbyt liczny wink ja byłam z doskoku, bo oglądałam
          z B. "mam talent" na tvnie, wiec tylko w przerwach na reklamy się dosiadalam smile
          ale zdążylam pogadac z dziewczynami o mężach, teściowych i czekoladkach... o
          czym więcej było to nie wiem wink
          • aniagor Re: niedziela:)) 14.09.08, 12:50
            Madziu śniły mi się tygrysy!!!

            Dzięki dziewczynki za pogaduchy, humorek mi się poprawił, bo ostatnio coś nie dopisywał.

            Vivi było jeszcze wiele ciekawych tematów, między innymi o tygrysach...wink

            Mimi rzeczywiście z tego co piszesz to Helenka jest bardzo grzeczna smile Chyba będę musiała zakupić jakąś karuzelę nad łóżeczko albo matę, bo to chyba jednak zajmuje dzieciaczki.
            Dziewczyny karmiące, czy wy uzywacie osłonek na piersi?

            U nas też dzisiaj zimno i paskudnie. Popijam sobie herbatkę z miodzikiem, bo mnie chyba jakieś przeziębienie łapie. A mężuś juz wrzucił nadziewaną cukinię do piekarnika, mniam smile
            • kaczucha31 Re: niedziela:)) 14.09.08, 13:13
              Witam gorąco... choć pogoda rzeczywiście niezbyt już letnia. Ale co
              tam! smile
              Dzięki dziewczyny za pogaduchy wczorajsze. Rany, jak ten czas na tym
              paplaniu gna, niesamowite.
              ANiu - co do tygrysów - głodnemu chleb na myśli wink)
              Kotka widziałam, ze na chwilkę wpadłaś, ale zaraz też wypadłaś -
              szkoda.
              Mimiczko, wysłałam Ci list.

              Zaraz idziemy z miśkiem na spacer albo na ping-ponga... potem obiad,
              chyba zjem tylko sałatkę, bo wczorajsze obżarstwo nadal czuję. No i
              w między czasie chciałam upiec ciasto ze śliwkami. Ktoś ostatnio
              piekł? Vivi, Ty? Jak wyszło?

              Pozdrawiam gorąco i serdecznie.
              • vivianna_82 Re: niedziela:)) 14.09.08, 14:42
                tak Kaczusiu smile ja piekłam tartę ze śliwkami i to dwa razy w ostatnim tygodniu smile
                i w nadchodzącym chyba znowu upieke, bo mąż by chciał do pracy wziąć - wyjątkowo
                mu smakuje (a on nie-ciastowy raczej jest) a jego koleżanki czasem przynoszą, no
                to on też by zaniósł, a co wink
                w dodatku jest BARDZO prosta w przygotowaniu i szybka smile))
                • kaczucha31 Re: niedziela:)) 14.09.08, 15:33
                  Vivi, to daj przepis, proszę. Co prawda już swoje ciacho zrobiłam,
                  ale taką tartę też bym spróbowała, może to coś innego? wink
                  • vivianna_82 Re: niedziela:)) 14.09.08, 15:48
                    ależ proszę Cię bardzo smile
                    to jest przepis z kalendarza winiar 2008, miesiąc oczywiście wrzesien smile

                    TARTA ZE ŚLIWKAMI

                    Ciasto:
                    1,5 szklanki mąki pszennej
                    0,5 szklanki cukru pudru
                    0,5 kostki margaryny (roztopionej)
                    1 jajko
                    szczypta soli

                    Masa serowa:
                    1 budyń o smaku waniliowym z cukrem
                    250g sera śmietankowego bialego
                    0,75 szklanki cukru pudru
                    1 szklanka śmietany 30%
                    2 jajka
                    300g śliwek bez pestek

                    Ciasto: z podanych skladników przygotować ciasto kruche, zawinąć w folie
                    spozywczą i włożyć na 30 minut do lodówki. Następnie rozwałkować i wyłozyc do
                    tartownicy, tworzac wysokie brzegi. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200*C na
                    15 minut
                    Masa serowa: Połączyc skladniki, zmiksować i wylozyć na podpieczone ciasto. Na
                    ciescie ułożyć połówki śliwek. Wstawić do piekarnika i piec jeszcze 30-35 minut.

                    Wartość energetyczna
                    całość 3505 kcal, 1 porcja - 219 kcal (ale kto by tam liczyl kalorie wink )

                    Moje modyfikacje - nie tworzyłam wysokich brzegów, bo mi w czasie tych
                    pierwszych 15 minut podpiekania "zjeżdżały" w dół i i tak ich nie było wink
                    - formę do tarty oprócz wysmarowania tłuszczem warto posypac bułką tarta, gdyż
                    ciasto może potem ciężko odchodzić...
                    - śliwki kroiłam na kawałki drobniejsze niż połówki, 300g to też ilośc umowna -
                    można napchać ile się zmieści, albo ile kto lubi wink oczywiście moga być ten inne
                    owoce smile

                    aha, ten serek śmietankowy, to kupiłam w biedronce taki fajny puszysty o smaku
                    waniliowym, w wiadereczku 500g, wiec mialam na dwa ciacha smile

                    smacznego!
                    • kaczucha31 Re: niedziela:)) 14.09.08, 17:57
                      Dzięki Vivi, brzmi apetycznie, no i jest to nieco inne ciacho niż ja
                      robie. Będzie mały problem z tym serkiem, bo tu takiego czegoś nie
                      znają sad Ale może gdzieś uda mi się dorwać w jakimś Lidlu czy
                      innym... czasem bywają polskie produkty.
                      Pozdrawiam wink
                      • anamabe Poniedzialek 15.09.08, 05:51
                        Witajcie smile

                        Cierpie katusze bez komputera, wiec zagladam do Was chociaz o takich
                        barbazynskich porach. Wlasnie odlozylam mala pijawke do lozeczka a teraz chce
                        odciagnac troche mleka na wieczor, bo dzisiaj znowu mam gimnastyke.

                        Mam nadzieje, ze jeszcz epamietam co chcialam napisac....

                        Po pierwsze, MIMI, strasznie sie ciesze, ze juz jestes znowu z nami. Dziekuje za
                        przecudne zdjecia Helatka, sliczna z niej panna. Przepraszam, ze nie
                        odpowiedziala na smsa, ale od razu nie mialam jak, a potem oczywiscie
                        zapomnialam. Napewno doskonale dasz sobie rade ze wszelkimi obliczeniami. smile) Co
                        do marudzenia....to nasz Oli dlugo spal po 3 godziny jak z zegarkiem w reku, sam
                        usypial, a potem nam sie "rozregulowal". Mial skok wzrostowy potrzebowal wiecej
                        i przewisial na mnie caly wieczor, a teraz czesto mu sie zdarzaja takie
                        wieczorne maratony. Np. wczoraj znowu jadl od 18tej do 21. On wtedy wcale nie
                        zasypia na piersi, ani nie zwalnia tempa ssania, na dodatek caly czas
                        przelyka...tylko od czasu do czasu zrobi przerwe, uleje (bo przeciez miejsca juz
                        w zoladku brakuje), a potem dalej w krzyk.wink Ale za to wczoraj po raz pierwszy
                        usmiechnal sie do mnie...ale tak na serio, poptarzyl i usmiechnal sie, a jak ja
                        zaczelam sie smiac, to usmiechnal sie jeszcze raz. smile) Wczesniej tez niby sie
                        usmiechal, ale to bylo raczej nieswiadome, tyl razem mysle ze zrobil to
                        specjalnie. smile)

                        Kaczusiu, wlasnie ta stalowa chusta jest z dzerseju. smile)

                        Koteczka, dzekuje za sliczne zdjecia...tak sie naogladalam ze az mi sie
                        przysnilo, ze znowu jestem w ciazy. wink)

                        Aniagor, ja kapturkow nie uzywam, bo przez to ze na poczatku odciagalam pokarm
                        brodawki zdazyly mi sie przyzwyczaic i nie mialam zadnych problemow.

                        Szkoda, ze przegapilam czacik bo widze ze niezle sie bawilyscie. No moze
                        nastepny razem...

                        Buziaczki
                        • madziuchna23 Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 08:39
                          cześć Dziewczyny (-:
                          Niestety tez już na nogach jestem bo Margola nie dała pospać, a do przedszkola
                          nie poszła bo jeszcze nie do końca zdrowa jest

                          Aniu, no to Oli daje Wam popalić, wiesz, chyba będziesz musiała nauczyć go, że
                          jest czas karmienia a nie wiszenia na cycu mamy, ciężka sprawa, ale da się zrobić

                          Czarna ja nadal nie mam zdjęć

                          U nas pogoda paskudna, zimno, szaro i wietrznie, tak do spania, chyba dzisiaj
                          pozwolę sobie na kawkę (-:

                          Mimi Kochanie, zdjęć Heli też nie mam )-:
                          • kaczucha31 Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 09:15
                            Witam , ja już po kawce, ale niedługo chyba drugą sobie strzelę, bo
                            normalnie u nas taka pogoda, dziewczyny, że psa by z domu nie
                            wygnał!!! Okropna. Nie pamiętam takiej, nawet w zeszłą zimę było
                            ładniej. Lato skończone definitywnie. Szkoda ;-( Ja biore sie zaraz
                            za robotę, szlajać się po biurach dziś nie muszę, tylko wieczorem do
                            ginia idę.
                            Madziu, w domu jesteś więc nie ma problemu z Gosią. Oby jej szybko
                            przeszło.
                            Koteczko, ja też poprosze fotki smile
                            Anamabe, słodki taki pierwszy swiadomy uśmiech, teraz to Was dopiero
                            zacznie rozśmieszać wink) Maluchy to potrafią niesamowicie.

                            Miłego poniedziałku!
                            • iwonka_81 Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 09:37
                              W końcu dotarłamsmile I też witam z kawką!

                              * Kaczuszko u mnie też paskudnie za oknem, co prawda nie pada ale
                              jest zimno i szaro. Brr!

                              * Anamabe współczuje maratonów. Nam raz się taki zdarzył, też
                              wieczorem ale to chyba wcale nie z głodusmile U nas z kolei pojawił się
                              inny problem, Filip jak wstaje w nocy to zaczyna okropnie piszczeć,
                              już nie budzi się tak jak kiedyś - cicho i mruczał, a teraz słychać
                              jeden wielki pisk. Nie wiem czy to jego nowa umiejętność czy co... a
                              co do uśmiechu to przyznaje, że są słodkie takie świadome uśmiechy.
                              Filip w zeszłym tygodniu zaczął, najpierw dość rzadko a teraz za
                              każdym razem jak się uśmiecham do niegosmile

                              * Mimi super, super fotkismile Hela jest cudna! I bardzo się cieszę, ze
                              w końcu się ujawniłaś i się odzywaszsmile I proszę nas już nie
                              zaniedbywać.

                              * Kotka Twoje zdjęcia też są super. Patrząc na Twój brzuch
                              zatęskniłam za swoimsad Oj na prawdę, znów chciałabym być w ciąży...

                              * Vivi kusisz tym ciastemsmile Tylko co zamiast śliwe tak by matka
                              karmiąca mogla zjesć, hmm muszę pomyśleć.

                              * Madzia, mam nadzieję że Małgosi niedługo minie to choróbsko.
                              Niestety ale taka pogoda to sprzyja takim świństwom.

                              Kurde, tak się spieszę by zdążyć napisać zanim mały wstanie, że
                              połowę zapomniałam. Wiem jedno, dziś idziemy na szczepienie i mam
                              niezłego nerwa. Bardzo się denerwuje... chyba najbardziej tym, że
                              mały będzie płakał a ja nie będę umiała go uspokoić. Oj ale muszę
                              dać radę!

                              A co do wczorajszych zakupów to mogę zaliczyć je do udanych- co
                              prawda nie kupiłam sukienki bo te co były fajne to nie mogłam ich
                              dopiąć w biuście a te co już dopiełam to wisiały na brzuchu. Kupiłam
                              spodnie i zakiet. Co prawda tak kalsycznie ale podoba mi się,
                              jeszcze została mi jakaś bluzeczka i już... a mąż oczywiście nie był
                              gorszy i też kilka ciuszków nabył. Tylko Filipkowi nic nie
                              kupiliśmy. Okropni rodzicesmile

                              Chyba w sobotę była dyskusja o kołysankach, ja tylko dodam, ze u nas
                              lecą mini mini i Turnaua. Oba wykonania mi się bardzo podobająsmile
                              A kołysanka dla okruszka to wzrusza mnie za każdym razem jak leci,
                              jakaś smutna mi się wydaje.

                              Dobra, muszę się zacząć zbieram. Za jakąś godzinkę muszę wyjść, a
                              trzeba jeszcze nakarmić ssaczka bo ma półtorej godziny przed
                              szczepieniem nie jeść.

                              Miłego dniasmile Zamelduję się po powrocie.
                              • madziuchna23 Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 10:02
                                Iwonko u nas można jeszcze kupić malinki, nie wiem czy by się nadawały do tarty
                                ale mój mąz robi wszystko ze wszystkim i jest dobre (-: jeszcze jabłka sa w
                                miarę bezpieczne. Z resztą gdzies słyszałam, że tylko surowe pestkowe mogą
                                zaszkodzić a takie przerobione już nie (-:

                                Czarna, mam Twoje zdjęcia, znalazłam w spamie, nie wiem dlaczego. Piękny masz
                                brzusio, żadnych rozstępów, super (-:

                                W końcu kawki nie wypiłam bo coś mdli mnie od rana, na razie herbatka z dzikiej
                                róży (-:
                                • vivianna_82 Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 10:25
                                  Witajcie, nowy tydzien się zaczął okropną pogodą... szaro i zimno - 13 stopni i
                                  zimny wiatr,brrr.... ale wazne ze nie pada. ja zaraz musze leciec do sklepu z
                                  firankami. Tam gdzie sotatnio zamawialam. Nie dosc, ze wyszly drozej niz sie
                                  spodziewalam, to jeszcze w sobote babka do mnie zadzwonila, ze ona sie pomylila
                                  i tak naprawde to policzyla polowe materialu tylko, wiec jeszcze sporo by bylo
                                  do doplacenia, a wtedy to juz wychodzi MEGA drogo wiec jade pokombinowac cos
                                  zeby obnizyc koszty wink ja nie wiem czy to za robote sobie tak licza, czy za
                                  dodatki, czy moze ja takie cuda na kiju wymyślilam, bo firanka sama w sobie nie
                                  jest az taka droga, no ale fakt, ze okna tez mamy wielkie indifferent

                                  co to ja Wam mialam pisac....
                                  Madziu, zycze zeby Malgosia szybciutko do zdrowia wracala,
                                  Iwonka, zachowaj zimną krew na szczepieniu smile
                                  Koti brzuszek jest wymiarowo chyba podobny do mojego smile
                                  a zdjęc Mimi nie mam nawet w spamie sad
                                  • madziuchna23 Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 10:31
                                    no to Vivi wtopiłaś z tą firanką, mam nadzieję, że uda Ci się ponegocjować, w
                                    sumie to Cię wprowadzili w błąd i możesz powiedzieć, że jakbyś wiedziała to na
                                    pewno byś nie kupiła

                                    Widziałam Helę tylko na n-k ale przypuszczam, że Monika wysyłała więcej więc
                                    czekam...
                                    • 74agajg Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 11:06
                                      Witam w zimny, jesienny poniedziałek.
                                      I ogłaszam że sezon grzewczy u mnie rozpoczety, już było w domu tak
                                      nie przyjemnie że rozpaliłam w kominku.
                                      Mimi bardzo się cieszę że w końcu się odezwałaś i teraz już
                                      obowiązkowo musisz tu zostaćsmile))I nie dręcz się takimi pytaniami bo
                                      niestety wiemy że nie ma na nie odpowiedzi, dbaj o Was - wszystko
                                      bedzie dobrze i ze wszystkim dacie sobie świetnie radę.
                                      Dostałam fotki od Mimi i Koty.
                                      Hela jest słodziutka smile))
                                      Kota bardzo fajny brzuszek smile))
                                      Co więcej chciałam to już nei pamiętam, za długo mnie nei było hihi.
                                      • czarna_kota Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 12:28
                                        Dopiero jestem bo bylam na kawce u kolezankismile)

                                        Dziekuje za mile slowa na temat mojego "arbuza"smile
                                        U nas deszczowo i pochmurno, ale na szczescie w miare cieplo. Tylko
                                        Kinge cos rozkladasad Od wczoraj boli ja gardlo i ma katar, ale do
                                        szkoly poszla, zobaczymy co bedzie dalej.

                                        *Madziu, no wlasnie mialam pisac czy przypadkiem zdjec nie masz w
                                        spamiesmile Ciesze sie, ze Malgosia juz lepiej!

                                        *Anamabe wiem, ze bywaja meczace chwile, ale usmiech syneczka
                                        wszystko wynagradzasmile)

                                        *Aniagor, ja nie uzywalam nigdy kapturkow. Piersi szybko sie
                                        przyzwyczaily.

                                        *Iwonko trzymam kciuki za bezstresowe i bezbolesne szczepienie!!

                                        *Vivi to troszke nie fajnie wyszlo z tymi firankamisad Ale moze cos
                                        wynegocjujeszsmile

                                        Szkoda, ze nie bylo mnie na czacikusad( Wyobrazam sobie jak bylo
                                        wesolo, zreszta jak zawszesmile))

                                        A ja mam dzis w planie prasowanie, musze sie zaraz zabrac!

                                        Milego dnia!
                                        • vivianna_82 Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 14:24
                                          wróciłam smile
                                          z tymi firankami to tak nie do końca wtopiłam, bo babki w sklepie były na tyle w
                                          porządku, że zadzwoniły jak się zorientowaly i powiedziały żebym sobie to
                                          przemyślala, czy chce... no jakby mi uszyły te firanki i miałabym zaplacić 1,5
                                          ceny umówionej to bym się wnerwila lekko... no ale pomyslałam troche z czego by
                                          tu zrezygnowac, coby tu zmniejszyc i w sumie wyszło niewiele drożej od tego
                                          pierwotnego zamówienia smile i babka powiedziała jeszcze ze da mi 10% rabatu na
                                          tkanine firanki, bo na robocizne nie moze, no ale zawsze coś smile
                                          • vivianna_82 Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 14:39
                                            a jeszcze mam pytanko do Was, a raczej prosbe o rade...
                                            dzisiaj moi rodzice maja 29 rocznice ślubu... są na "wczasach" tzn w Hiszpanii u
                                            siostry mamy i wracaja dopiero na koniec miesiaca, wiec mam jeszcze troche czasu
                                            wink chcialabym im kupic cos drobnego, jakis maly upominek (wieksze prezenty to za
                                            rok, na okragla rocznice). W zeszlym roku np kupilam im 2 takie same kubki do
                                            herbaty, bo akurat mamie sie zbił jej ulubiony... a tym roku nie mam pomyslu...
                                            byc moze na poczatku pazdziernika przyjada do nas, wiec wtedy zamiast prezentu
                                            moglibysmy ich zaprosic na jakas fajna kolacje do restauracji czy cos,ale to nic
                                            pewnego bo moze byc tak ze tylko mama przyjedzie... no i mam zgryz indifferent co moge
                                            kupic zeby bylo dla obojga a nie np "do domu" albo bardziej dla mamy?
                                            • kaczucha31 Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 15:06
                                              Ja swoim kiedyś fundowałam bilety na jakiś miły wieczór, który razem
                                              mogli spędzić (bo sami z siebie jakoś nigdy nie potrafili się
                                              wybrać, zawsze zabiegani) na jakiś wieczór kabaretowy, albo film,
                                              który wiedziałam, że będzie im się podobał. Nie wiem, jaki tryb
                                              życia twoi prowadzą i czy czegoś takiego im brakuje, więc nie wiem,
                                              czy pomysł się przyda wink
                                              A z rzeczy ..hmmm.. może jakąś wystrzałową, romantyczną albo
                                              śmieszną pościel? (Tylko ważne, żeby była szczególna, niebanalna, bo
                                              inaczej to trochę nudny prezent wink )
                                              • gambo Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 16:30
                                                Witajciesmile Widziałam ,że miałyście czacik, niestety nie mogłam być
                                                ponieważ mieliśmy teściów na cały weekend. O ciąży bardzo dużo osób
                                                się dowiedziało, trochę się boję czy nie za wcześnie, poniewaz
                                                lekarz będzie za tydzień w środę. Ale co ma być to będzie, więć
                                                trzymajcie kciuki. A te osoby też wiedziały ,że się staralismy długo
                                                więc jak tu niepowiedzieć o 3 pozytywnych testach ciązowychsmile
                                                Mojego Szefa zostawię sobie na końcu...
                                                Pozdrawiam Was Kasia

                                                Ps. w tym tygodniu mam strasznie mało czasu na cokolwiek więc
                                                mysle ,że może za jakiś tydzień będzie lepiej ponieważ od pon.biorę
                                                3 dni urlopu.
                                                • iwonka_81 Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 16:46
                                                  Wróciłamsmile Po szczepieniu wpadłam jeszcze do kolezanki na plotki,
                                                  później jeszcze spacer z psem i dpoeiro jestem w domku. Ale się
                                                  zmęczyłam, chyba bardziej psychicznie...
                                                  Filip niestety płakałsad Szczególnie przy drugim wkłuciu na żółtaczkę
                                                  okropnie krzyczał. Za to szczepionkę doustną połkłnął ze smakiemsmile A
                                                  bałam się, że zacznie pluć. Jak na razie śpi i mam nadzieję, że nic
                                                  przykrego nas nie spotka... A i jeszcze jedno, wiecie ile już waży
                                                  ten mój ssaczek? 5540! W szoku jestem.

                                                  * Vivi super, że udało Ci się wynegocjować rabat. Prawie jakbym
                                                  widziała swojego meża, nie ma sklepu w którym mu się to nie uda. W
                                                  sobotę jak kupował garnitur, spodnie i koszule to dostał 10% a to
                                                  wcale nie było małosmile
                                                  Co do prezentu to podoba mi sie pomysl Kaczusismile Tez z bielatmi na
                                                  coś fajnego.

                                                  A i jeszcze jedno, Aga zazdroszczę Ci kominkasmile Już nie moge sie
                                                  doczekać, aż dokonczymy domek na działce, tam kominek jest w planach.

                                                  Hmm, znów problemy z pamięcią...
                                                  • vivianna_82 Re: Poniedzialek z kawką 15.09.08, 18:09
                                                    Heh smile Iwonka, ten rabat to tak nie do końca wynegocjowałam wink babka sama mi
                                                    powiedziala ze mi da - chyba jej glupio bylo ze wtedy nie policzyla jak nalezy i
                                                    ja juz wtedy z ciezkim sercem sie decydowala, a tu potem taka "niespodzianka"
                                                    zmuszajaca mnie do kombinowania...
                                                    ja to taka nieśmiała jestem, ze sama o rabat to poprosze co najwyzej jak cos z
                                                    ekspozycji bierzemy, albo ostatnia sztuke wink
                                                    a pomysl z biletami tez mi sie BARDZO podoba smile tyle ze nie wiem czy to
                                                    wykonalne, bo moi rodzice mieszkaja w takiej miejscowosci (zeby nie powiedziec
                                                    dziurze) ze nic sie nie dzieje - szczegolnie poza sezonem letnim. Tam nawet kina
                                                    nie ma! sad latwiej by bylo jakbym byla pewna ze oboje przyjada do wroclawia w
                                                    pazdzierniku, chyba musze podpytac mame....
    • czarna_kota wtorek:-) 16.09.08, 09:25
      Alez tu pustki od wczoraj!!
      Ja juz jestem bo Kinga dzis zostaje w domu, niezbyt sie czuje a poza
      tym ma basen wiec niech lepiej w domu siedzi.

      Milego dnia Dziewczynki!!
      • czarna_kota Re: wtorek:-) 16.09.08, 09:32
        *Iwonko ale Filipek szybko rosnie!! Duzy chlopczyk juz, super! I
        dobrze ze szczepienie macie juz za soba bo to zawsze przezyciesad

        *Gambo jasne ze trzymamy kciuki! Na pewno wszystko bedzie dobrze!
        Wiem, ze czekanie sie dluzy, wiem cos na ten temat bo ja pierwsza
        wizyte mialam po 12tc!!!

        *Vivi jakis mily wieczorek dla rodzicow to super pomysl, ale
        faktycznie najlepiej by bylo jakby przyjechali wtedy do Ciebie, bo
        we Wroclawiu jest co robic i gdzie pojsc!
        • iwonka_81 Re: wtorek:-) 16.09.08, 10:00
          Ja tez jestem, co prawda tylko jedna reke mam wolna ale dam radesmile

          * Kotka uwazaj bys Ty sie nie zaraziła od Kingi, tak przed porodem
          to malo fajnie. A i zdrowka dla corci zyczesmile

          U nas noc minela spokojnie, obylo sie bez sensacji. A dzis mam w
          planach porzadkismile
          • 74agajg Re: wtorek:-) 16.09.08, 11:09
            Witam się wtrokowo smile))
            Iwonka ja głownie dla tego kominka budowałam dom, uwielbiam w nim
            palić smile)))
            Co do szczepienia ja wiem dziewczyny że serce matki peka jak dziecko
            płacze, ale to w końcu zywy człowiek a kłucie jest bolesne, więc
            trzeba zamanifestować ten ból. Najważniejsze to być spokojną, żeby
            potem móc malucha uspokoić, bo Wasze nerwy bolą dziecko podwójnie.
            Kota dużo zdrówka dla córy.
            Vivi pomysł Kaczuchy jest bardzo fajny, musisz jakoś podejśc
            rodziców żeby przyjechali razem. Bo skoro mieszkają tam gdzie
            mieszkają to napewno nie mają takich wyjśc.
          • madziuchna23 Re: wtorek:-) 16.09.08, 11:14
            cześć (-:
            to widzę, że nam się dzieciaczki pochorowały, ale w sumie nie ma się co dziwić
            bo pogoda bleee.....

            bardzo mi się podoba, że w sygnaturkach u Ani i Iwonki są daty urodzin maluchów,
            może będziemy tak praktykować? Bo jakby nie patrzeć, można się pogubić (-:

            a ja jestem głodna, cały czas, niestety, sznupię po szafkach i lodówce, chyba
            Cię Czarna w końcu rozumiem (((-;

            jak dobrze pójdzie to nam włączą dzisiaj ogrzewanie, bo mamy w mieszkaniu już
            tak zimno, że brrrr
            • kaczucha31 Re: wtorek:-) 16.09.08, 11:22
              Madziu, u nas w domu też zimno... ale mam nadzieję jednak, że nie
              pospieszą się z grzaniem. Na pewno się niedługo ociepli, a u nas jak
              zaczynają grzać, to trudno wytrzymać - takie tropiki! Agusiu, też
              szczerze zazdroszczę kominka smile) To takie romatyczne - no po prostu
              odrobina luksusu na codzień, grzać się przy żywym ogniu.Super!

              A jak tak zimno to człowiek ciągle głodny chodzi - też tak mam,
              ciągle coś podjadam... ale może lepiej wychłeptać gorącą herbatkę
              albo kawkę... Kto pije ze mną? Zapraszam wink I na ciacho ze śliwkami
              pod bezową pierzynką.
        • kaczucha31 Re: wtorek:-) 16.09.08, 11:16
          Witam i ja.
          Koteczko, dużo zdrówka dla córci. Taki to czas teraz, pogoda sprzyja
          infekcjom. Wystarczy, że przewieje czy przemokna nogi i już.

          Kasiu, trzymam kciuki za pierwszą wizytę smile i za twoje cierpliwe do
          niej dotrwanie.

          U nas dziś pochmurno i zimnica. I nic poza tym. Zaraz sobie strzelę
          drugą kawkę bo usnę nad książkami.

          Pozdrawiam, mimo wszystko, gorąco!
          • madziuchna23 Re: wtorek:-) 16.09.08, 11:25
            to ja idę zrobić sobie kawkę, niestety nie mam żadnego pysznego ciasta, w ogóle
            nie mam już nic do jedzenia /-:
            • czarna_kota Re: wtorek:-) 16.09.08, 11:52
              Dzieki Dziewczyny za zyczenia dla corkismile

              *Madziu fajnie, ze mnie teraz rozumieszsmile hihi

              *Kaczusiu jak ja bym z Toba tego ciacha zjadla!!! No szok, ale mi
              smaka narobilassmile Musze sobie jakas pychotke dzis kupic!

              *Iwonko znowu sprzatasz?! smile

              *Aga my tez mamy kominek i moze w koncu w tym roku w nim rozpalimysmile

              U nas w domu jeszcze zimno nie jest, ale na dworze okropniesad
              Jade teraz na zakupy a po poludniu moze w koncu poprasuje!!
              • vivianna_82 Re: wtorek:-) 16.09.08, 12:05
                dziewczyny,mam pytanko smile
                szczegolnie do tych mieszkających w PL smile
                czy Wy chodzicie czasem na opere? smile
                ja nie mam doświadczenia w tego typu rozrywce - byłam raz w liceum, na Strasznym
                Dworze i w sumie mi się podobało smile chodzi mi o to, ze wczoraj trafilam na to ze
                na poczatku pazdziernika jest premiera w operze jakiegos super widowiska
                Skrzypka na dachu no i wymyslilam, ze moze kupimy rodzicom bilety na to wink tacie
                na pewno sie spodoba, mama jakby wiedziala to by sie w glowe popukala, ale mysle
                ze po fakcie moze byc zadowolona smile tylko ze czytajac opis tego widowiska,
                pojawiaja sie tam zagraniczne nazwiska... na Strasznym Dworze na krtorym bylam
                spiewali po polsku wiec bylo ok, a jak to jest jak spiewaja w jakims innym
                jezyku? indifferent
                • madziuchna23 Re: wtorek:-) 16.09.08, 12:08
                  Vivi, skrzypek na dachu powinien być po polsku, i jest piękny (-:
                  • iwonka_81 Re: wtorek:-) 16.09.08, 12:29
                    Juz troszkę ogarnęłam górę, zmieniłam pościel naszą i Filipka,
                    umyłam podłogi i poprasowałam. Ale jestem z siebie dumnasmile Filipek
                    zasnął i liczę, że pewnie pospi ze 2 godz. Jak wstanie to wybierzemy
                    się na spacer i do księdza załatwić do końca formalności.

                    * Kotka, ja tylko nadrabiam zaległości w sprzątaniusmile Ty i tak
                    prowadziszsmile

                    * Kaczuszko ale pyszni brzmi to ciastosmile Hmm, rozmarzylam sie...
                    moze skoczę i kupię coś w cukierni, w końcu jak zjem kawałek
                    serniczka to chyba nic się nie stanie.

                    * Vivi, moim zdaniem jest po polsku.

                    * Madzia, Twoje objadanie jest chociaż wytłumaczalne ale moje? Wciąż
                    jestem głodna, i jak tu schudnąć?

                    Teraz właśnie gotuje mi się kasza, muszę zjeść jakiś obiad póki
                    ssaczek śpismile
                    • kaczucha31 Re: wtorek:-) 16.09.08, 13:01
                      Iwonka, serniczek na pewno Ci krzywdy nie zrobi smile
                      Moja kawka juz dawno wypita, a ja mam chętkę na kolejną... ale bez
                      przesady!
                      Iwonko, jaką kaszę gotujesz?
                      Ja nie mam pomysłu na obiad. Ale może włąśnie jakąś kaszę... może
                      gryczaną...

                      Vivi, nie wiem w jakim języku będzie śpiewany ten skrzypek.
                      Oryginalnie to nie jest polski muzical, więc może być różnie. Wiem,
                      że w takim wypadku - jeśli śpiewane jest w obcym języku - puszczane
                      są napisy polskie (Przynajmniej tak to jest w Narodowym w Wawie) Ale
                      może zadzwoń i zapytaj, bo może ci zagraniczni śpiewacy są gościnnie
                      i będą śpiewać po polsku.
                      Myślę, że to fajny pomysł i że będzie się rodzicom podobało. Sama
                      muzyka jest przecież rewelacyjna. Do tego zdaje się, że to
                      wrocławskie przedstawienie to niezłę widowisko.
                      • vivianna_82 Re: wtorek:-) 16.09.08, 13:18
                        Kaczusiu, widze ze Ty całkiem zorientowana w sytuacji jestes smile poszperałam
                        głebiej i tez myślę, ze to będzie po polsku, ale jeszcze zadzwonię zeby się
                        upewnic a potem wybiorę się po bilety...
                        jeszcze z meżem porozmawiam, bo generalnie plan jest taki, że "wysylamy
                        rodziców", ale może da się skusic i my tez pójdziemy? smile zobaczymy...
                        wiecie - dzwoniłam przed chwilą do połoznej smile straaaasznie długo sie do tego
                        zabieralam - chyba w miesiacach można liczyc wink a to wcale nie bolało wink hehe.
                        Nie wiem czmu tak mitrudno było sie do tego wziąć - chyba dlatego, że taki
                        telefon i umawianie się jeszcze bardziej podkresla to, że TO JUŻ NIEDŁUGO! w
                        kazdym razie - bardzo mila pani smile i w weekend - sobote lub niedzielę,
                        pojedziemy sobie oddzial pooglądać i porozmawiać o wszystkim smile bo akurat ma
                        dniówkę smile
                        także wiecie, tego - szykujemy sie jakby troche, JEJCIU!!!
                        • iwonka_81 Re: wtorek:-) 16.09.08, 13:41
                          I juz po obiadkusmile

                          * Kaczusiu jadłam jęczmienną bo tylko taką oprócz ryzu miałam w
                          domu. A gryczaną też lubię.

                          * Vivi, niedługi już Julka będize z Wamismile

                          ale leń mnie dopadł... a sporo jeszcze przede mną. I najgorsze, ze
                          taka pogoda wcale pozytywnie na mnie nie wpływa, jakoś ponuro się
                          zrobiło.
                          • mimika124 Re: wtorek:-) 16.09.08, 14:08
                            Witam sie i ja!!! u nas zimno aż strach, za oknem i w domu.oj,
                            przydałby sie kominek. Hela spi ale ledwo dyszy , taki ma katarsad(
                            aspirator i Nasivin w natarciusmile) oby przeszło bo jej chorować nie
                            wolno-od razu skacze wynik krwi niestetysad(trzymajcie kciuki.
                            My jeszcze nie bylismy na szczepieniach, i dr nasz twierdzi że mozna
                            to zrobic nawet do 9 tyg. zycia? racja to???
                            Oj, Ciężarne nasze - juz niedługo dwie z Was powitajs
                            dzieciaczki,,,ale super.
                            Ja obiadu jeszcze nie jadłam,zdążyłam się wykąpać. Hela sie
                            przestawiła i zamiast spać do 3-4 rano spi do 1.30 i cały plan z
                            pdawaniem preparatu - spalił na panewce niestety. no tak, ale kto
                            powiedział że dzieci mozna zaprogramować...
                            kiedys przeczytałam słowa - NIE MA GOTOWEJ INSTRUKCJI OBSŁUGI
                            DZIECI - JEST TYLKO MIŁOŚĆ...prawda?
                            A zdjęcia dla Vivi i Madzi juz posłałam.
                            Mam inf.od Mini - wróciła do domu ale na nic nie ma czasu...jak się
                            zorganizuje - zajrzy...muszą chyba poodwiedzać lekarzy itp.i z
                            Kornelią zbadać słuch ponownie bo cos kiepsko chyba wyszło w
                            szpitalu o ile zrozumiałam.
                            Jak ja sie strasznie pocę od porodu...Co mam zrobić? macie jakieś
                            rady? bo pod prysznicem trudno stac cały dzieńwink)
                            Własnie na allegro zamówiłam kombinezon-śpiworek polarowy na jesień
                            dla Helki do wózka..fajniusi i niedrogi.
                            • iwonka_81 Re: wtorek:-) 16.09.08, 14:19
                              Filip wstal i znow jedna reka wolna.

                              * Mimi trzymam kciuki za Hele, oby jej przeszło szybciutko. Chwal
                              sie jaki to kombinezon kupiłassmile

                              A ja przed chwila kupiłan na allegro spodnie Filipowi, chyba robie
                              sie uzaleznionasad
                              • vivianna_82 Re: wtorek:-) 16.09.08, 14:33
                                Mimi, dużo zdrówka dla Heli!!!
                                i ja tez chcę zobaczyć kombinezonik smile
                                a na jaka Ty mi poczte kochana wysylasz te fotki? bo nie mam nadal ani na
                                gazetowej, ani na tlenowej sad(( kolbuszka@o2.pl -> jak coś to moj adres...
                                trzymamy kciuki za dzieci Mini, oby wszystko było dobrze!!!
                                a ja własnie robię obiadek...ziemniaki w plasterkach pieczone/duszone na
                                patelni, do tego papryczka i pieczarki i troche mięska... to chyba jeden z
                                ostatnich moich obiadków na kuchence na jakiś czas...bo ostatnio nam wysiadły
                                dwa "palniki" (jesli mozna to tak nazwac, bo to elektryczna (indukcyjna))... a
                                to nowa kuchenka, 2 miesiące raptem, wiec trzeba oddac do reklamacji... nie
                                wyobrazam sobie tego czasu...
                                • mimika124 Re: wtorek:-) 16.09.08, 15:02
                                  Vivi ,moja poczta onetowska chyba szwankuje bo oststnio w ogóle nie
                                  mogę wysyłac listów albo wracająsad( kurna...skoro nie doszły to
                                  potem spróbuje raz jeszcze - a wysłąąłm na ten co podałaś.
                                  ależ smaku mi narobiłas tymi ziemniaczkami...mniam,chyba sobie to
                                  zrobię.ale jakos je specjalnie przyprawiasz> one są mocno usmazone???
                                  pisz bo umrę z głodu!!!!
                                  Kobiety ratujcie z tym poceniem sie moim??? co robić, doradzajcie bo
                                  hm...nie mogę sama siebie znieść,sorki za tak drastyczne tematy ale
                                  pomocy!!!!!
                                  Iwonka, wiesz cos o tych szczepieniach??my bedziemy mieli 6w1 ale
                                  własnie jak Hela skończy 9 tygodni.dobrze to? nie za późno???
                                  • vivianna_82 Re: wtorek:-) 16.09.08, 15:06
                                    Mimi, to będę czekac na fotki smile
                                    a co do ziemniaczków...
                                    przyprawiam je róznie - w zasadzie comi tam w ręce wpadnie wink sól, pieprz,
                                    papryka, czosnek w kostkach... moga być też rózne ziółka itp...jak kto lubi smile a
                                    co do tego czy są mocno smazone... te co leżą na samym dnie patelni, to
                                    zazwyczaj dość, a te wyzej mniej, no wiadomo że pdczas smażenia sie miesza...
                                    jak na małym ogniu, to wtedy moga się bardziej dusic niz smazyć,ale zawsze coś
                                    tam się przypiecze... do tego wrzucam potem papryke i pieczarki, żeby
                                    zmiękly...oczywiscie moga być też inne rzeczy - jak kto lubi wink to jest "danie"
                                    z takie typu fisz-masz na winie - z tego co się w ręce nawinie wink
                                    • czarna_kota Re: wtorek:-) 16.09.08, 15:22
                                      My niedawno wrocilysmy z zakupow, zjadlysmy i wlasnie sie rozsiadlam
                                      z kawka i ciasteczkamismile

                                      *Iwonko to ja staram sie brac przyklas z Ciebie! Bo Ty taka
                                      pracowita, ze mi az glupiosad(
                                      A kaszke to ja uwielbiam gryczanasmile

                                      *Vivi "Skrzypek" jest wspanialy, mysle ze to swietny pomysl!!

                                      *Mimi trzymam kciuki za Helcie zeby szybciutko jej przeszlo!! Ja tez
                                      czekam... Ty wiesz na cosmile)
                                    • madziuchna23 Re: wtorek:-) 16.09.08, 15:26
                                      Mimi do mnie też nie dochodzą Wasze zdjęcia...nadal czekam, wiesz, jak Ci onet
                                      źle chodzi to może na innym portalu załóż skrzynkę? Zdrówka dla Heli, Gosi na
                                      katarek zawsze pomagał otrivin ale nie pamiętam czy on przypadkiem nie jest od 6
                                      miesiąca....i jeszcze Kochana, przeciw potna jest szałwia, taka normalna w
                                      torebkach do picia

                                      a ja czeka m na męża, ale mi się dłuży dzisiaj, Mały siedzi dzisiaj cichutko,
                                      może raz tam coś kopnął rano a teraz znowu cicho-ciemny

                                      Vivi, takie misz masze to ja najbardziej lubię (-: mniam
                                      • mimika124 Re: wtorek:-) 16.09.08, 16:00
                                        taki zamówiłam oliwkowy-
                                        www.allegro.pl/item437818924_spiworek_z_polarkiem_roz_68_74_nowy.html

                                        i taki -
                                        www.allegro.pl/item435668101_swietny_spiworek_56_62_68_74_bellvit_qs1.html
                                        • iwonka_81 Re: wtorek:-) 16.09.08, 18:18
                                          Wrocilam ze spacerusmile Ale sie nachodzilam, i co najwazniejsze
                                          wszystko zalatwilam.

                                          * Mimi mysle, ze tydzien nie robi zadnej roznicy. Przeciez
                                          szczepienia sa przekladanr z roznych powodow. Filip wczoraj skonczyl
                                          8 tyg i mial pierwsze szczepienie. A szczepilismy go 5w1, Rotarix i
                                          zoltaczka.

                                          A co do pocenia to moge Ci szczerze polecic Etiaxil. W kulce,
                                          stosuje sie dwa razt w tyg ale na prawde dziala.

                                          A ten drugi spiworek sama ogladalam.

                                          * Vivi Ty juz lepiej sie uspokuj z tymi ziemniaczkamismile Smaka robisz!

                                          * Madzia ja tez czekam na meza... a on ciagle w pracy.

                                          * Kotka co kupilas?
                                          • czarna_kota Re: wtorek:-) 16.09.08, 19:56
                                            *Iwonko super, ze spacerek udany!!
                                            A zakupy to nic wielkiego, takie tam drobiazgi higieniczne dla mnie
                                            do torbysmile I jak wrocilam do domu to sobie przypomnialam, ze brakuje
                                            mi... kapci!! hehe

                                            Jeszcze czekam na meza.... z nudow troche poprasowalam, ale reszta
                                            jutrosmile

                                            Milego wieczorku!
                                            • madziuchna23 Re: wtorek:-) 16.09.08, 20:21
                                              wpadam życzyć dobrej nocy (-:
                                              a rano melduję się z kawką (-:
                                              • iwonka_81 Re: wtorek:-) 16.09.08, 21:34
                                                Ja tez tylko na chwilę, dobrej nocki dziewczynkismile

                                                A jutro mój mąż ma wolne! Hurra!

                                                * Kotka i Ty nic nie robisz?
                                                • kaczucha31 Re: wtorek:-) 16.09.08, 22:12
                                                  To i ja się pożegnam. Dobranoc i kolorowych snów.
                                                  • anamabe Sroda :) 17.09.08, 07:31
                                                    Ledwo udalo mi sie przeczytac wszystkie Wasze posty, oczywiscie polowe juz
                                                    zdazylam zapomniec.uncertain Ja ciagle czekam na kabel do mojego laptopa dlatego nie
                                                    moge do Was za czesto zagladac, ale tesknie okrutnie... sad
                                                    Za chwile jade do doktorka upuszcza mi troche krwi i zaloza aparat do poiaru
                                                    cisnienia na 24 godziny. Potem jestem umowiona z kolezanka na spacer, mam tylko
                                                    nadzieje, ze nie bedzie padac. U nas tez zrobilo sie okropnie z dnia na dzien.
                                                    Jeszcze w tamtym tygodniu bylo prawie 30 stopni, a teraz rano jest okolo 6.

                                                    Agus, ja tez zazdroszcze Ci kominka...

                                                    Mimi, szczepieniami sie nie martw bo np. u nas szczepi sie dzieci dopiero w 3
                                                    miesiacu zycia i tez nic im nie jest. smile

                                                    Iwonka, Filipek rosnie jak na drozdzach smile) nie chce nic mowic, ale Oli pewnie
                                                    go niezle goni bo w tamta srode wazyl 5100...przy jego tempie teraz wazy pewnie
                                                    ok 5400. smile)

                                                    Oj, cos jeszcze chcialam napisac i juz wszystko zapomnialam, tak to jest jak sie
                                                    tak rzadko zaglada. sad(

                                                    Milego dnia dziewczynki. smile
                                                  • czarna_kota Re: Sroda :) 17.09.08, 07:45
                                                    I ja sie witam dzis wczesniesmile
                                                    U mnie 6:40, za oknem ciemno, a mi sie cos spac nie chcesad

                                                    *Anamabe zycze zeby pogoda dopisala i spacerek sie udal! Co do
                                                    lekarza to nie mam watpliwosci ze wszystko bedzie dobrze!!

                                                    Milego dnia Kochane!!
                                                  • aniagor Re: Sroda :) 17.09.08, 09:30
                                                    Jestem w końcu smile

                                                    Wczoraj i w poniedziałek mąż pracował w domu, a po południu byliśmy w szkole rodzenia i wieczorem nie miałam juz siły zajrzeć.
                                                    Zajęcia są ciekawe, ale męczy mnie to jeżdzenie. A jutro jeszcze musze pociągiem, bo brata nie ma, a mąż dojedzie dopiero po pracy. W przyszłym tygodniu daruję sobie jakieś zajęcia.

                                                    Ogólnie to mam małego doła, bo kombinujemy jak się na wiosnę wynieść od rodziców i troche ciężko będzie. Kredytu narazie nie dostaniemy, więc trzeba będzie coś wynająć, a średnio mi się to uśmiecha sad Ale trudno, musimy się wynieść na swoje, ja juz nie mogę tak z rodzicami, zresztą mąż też się ciągle denerwuje. Myślałam, że trochę dłużej tu pomieszkamy, ale z moją mamą nie da się dogadać... Chyba, że jej się coś odmieni jak już dzidziol będzie.

                                                    Dobra, juz nie narzekam.
                                                    Widzę, że dzieciaczki rosną jak na drożdżach smile Już niedługo kolejne będą z nami smile Mi jescze troszkę czasu zostało, ale leci ta końcóweczka coraz szybciej, a myślalam,że będzie się dłużyć smile
                                                  • kaczucha31 Re: Sroda :) 17.09.08, 09:53
                                                    WItam i ja... z herbatką z czarnej porzeczki, bo kawkę już
                                                    zaliczyłam z samego rańca. U nas ciągle szaro i zimno... żyć się
                                                    średnio chce. Oby jak najszybciej wróciło słoneczko!

                                                    Aniu, jasne że najlepiej na swoim... kurcze szkoda, że o kredyt
                                                    ciężko, zawsze lepiej spłacać kredyt niż płacić wynajem, bo
                                                    przynajmniej inwestujesz kasę w coś swojego. Wynajem to jest według
                                                    mnie opcja dobra na krótko albo jeśli po prostu nie ma na prawdę
                                                    innego wyjścia. Wiem, ze takie trudności mogą popsuć najlepszy
                                                    humor, ale nie dawaj się! Będzie dobrze, znajdziecie wyjście.
                                                    Pozdrawiam cieplitko.
                                                  • kaczucha31 Re: Sroda :) 17.09.08, 09:55
                                                    Czarna, Anamabe, ale wy ranne ptaszki smile
                                                  • madziuchna23 Re: Sroda :) 17.09.08, 09:55
                                                    miałam być z kawka ale jestem z herbatką (-:

                                                    Aniu, wiem, że czasem nie ma innej możliwości jak mieszkanie z rodzicami ale
                                                    wierz mi, jak tylko będzie możliwość to nawet wynajmijcie. Wiem, ze to koszty,
                                                    może i niepotrzebne ale młodzi powinni być sami, niestety mam w rodzinie przykre
                                                    doświadczenia z tym związane i tak w imię oszczędności, małżeństwo już nie
                                                    istnieje /-: nawet najwspanialsi rodzice moga dac popalić...

                                                    Mi ciąża się dłuży, okropnie, moze to ze względu na to że połowa i tak ani w te
                                                    ani wewte, czekam do 26 tygodnia a potem do 30 a potem to już tylko na Maluszka (-:
                                                  • aniagor Re: Sroda :) 17.09.08, 10:10
                                                    Madziu mi właśnie tak do połowy też sie dłuzyło, a jak juz pózniej zaczęłam chodzić po sklepach i szykować wyprawkę, to poleciało strasznie smile Już 30-ty tydzień nam mija smile

                                                    Napewno coś wykombinujemy, najpierw wynajmiemy a pózniej bedziemy myśleć co dalej smile Przez kilka lat mieszkalismy sami i nigdy sie nie pokłócilismy, a tutaj dopiero 2 miesiące jesteśmy i już się zaczynaja problemy. Tzn. nie między nami, ale to sie pózniej na nas odbija.
                                                    Jest jeszcze jedna opcja, ale to za jakiś czas- męza firma bedzie chciała przerzucic kilka osób do centrali do Szwecji i może się zdecydujemy. Zobaczymy.

                                                    Kaczuszko też chciałabym jeszcze trochę słoneczka, ale narazie muszę się zadowolić ciepłym kaloryferem i herbatką z miodem smile
                                                    Ale kiedyś będę miała domek z kominkiem smile
                                                    U nas wygląda jakby za chwilę miał padać śnieg...
                                                  • mimika124 Re: Sroda :) 17.09.08, 10:38
                                                    witam i ja. tylko z doskosku bo znów czasu braksmile) dzięki za rady
                                                    odnosnie poceniawink) Iwonka - pani mgr w aptece powiedziała, że nie
                                                    powinnam raczej etiaxilu jak karmię bo to nie jets taki zwykły
                                                    antyperspirant tylko bardziej leczniczy i ona by sie wstrzymała,sama
                                                    nie wiem. a Madziu, szałwię mam pić???/ rany to okropne ale jak mus -
                                                    to spróbuje.Dzięki za odp. odnosnie szczepienia. umówilismy sie
                                                    zatem na 29 jak Helątko bedzie miałao 9 tyg i 2 dni.szczepimy czymś
                                                    6w1 ale zapomniałam nazwy.
                                                    Wieci co sie wczoraj stało? otóz na forum o fenylkach znalazłam
                                                    dziewczynę ze Swarzędza która ma 2,5letnia córke z fenylo!!!! i
                                                    umówiłam się z Nią,rany jak się cieszę...jest ktoś kto juz przez to
                                                    przechodził i nie jestem sama i ten ktoś mieszka 20 minut ode mni..
                                                    A my mamy problem ze chrzcinami. najpierw teściowa obiecała, że
                                                    zrobi tzn,u siebie i pokryje koszty a teraz cisza i nie wspomina
                                                    nawet więc dupa blada. u nas na kawalerce??? jakoś ciężko chyba
                                                    nawet jeśli bedzie 10 osób,to przecież Hela musi gdzieś spać.w
                                                    restauracji może zrobić,? ale to nie uciążliwe z maluszkiem w
                                                    restauracji???nie wiem.kurcze.
                                                    Aniagor, doskonale Cie rozumiem-ja wynajmuje od 4 lat,masakra z
                                                    kosztami i niby dużo nie płacimy ale nawet na 2 pokojowe nas nie
                                                    stać bo wtedy to koszt ok.1000 za miesiąc.mieszkamy zatem na
                                                    wynajętej kawalerce bo o kredycie możemy też zapomnieć. ja zaraz idę
                                                    na bezpłatny wychowawczy i mąz nie jest w stanie utzrymać nas i
                                                    płacić ratę,ciężko jest zwłaszcza że w jednym pokoju teraz i
                                                    sypialnia i bawialnia i łazienka( bo Hela kąpana w pokoju)i jadalnia
                                                    i kino.ufff. ale co tam, dam radę a kiedys też będę miała dom z
                                                    kominkiem!!!!!
                                                    A tak w ogóle to moja teściowa jest dziwna i nie pałamy do siebie
                                                    sympatią...a oststnio do mojej ukochanej helki mówiła - Nasz
                                                    Mordeczka, nasz ryjeczek_ wyobrażacie sobie????? więc jak jeszcze
                                                    raz tak powie to się wnerwię chyba,,ryjeczek to ja moge otworzyć co
                                                    by jej kilka słów powiedzieć. no jakoś dziwnie mi to zabrzmiało jak
                                                    tak mówiła do Heli...a moża ja jestem juz przewrazliwiona?
                                                  • vivianna_82 Re: Sroda :) 17.09.08, 10:54
                                                    Mimi, a może ta twoja tesciowa, to w zyciu miała więcej styczności z psami, albo
                                                    innymi zwierzakami niz malutkimi dziecmi i tak jej zostało ? smile bo do psa, to
                                                    można powiedziec "mordeczko" no ale do dziecka to jesnak troche dziwnie....
                                                  • anamabe Re: Sroda :) 17.09.08, 11:13
                                                    Ja juz jestem po wizycie..strasznie sie przeciagnelo, bo babka ktora miala
                                                    zalozony ten aparta od wczoraj zapomniala ze ma przyjsc na 8ma..wrrr...Ale nic
                                                    to. smile

                                                    Aniagor, wspolczuje, ale ja tez bym wynajela cos mimo kosztow. Ja super sie
                                                    dogaduje ze swoimi rodzicami ale i tak nie chcialabym z nimi mieszkac. Jestem
                                                    zdania, ze dorosli ludzie nie powinni mieszkac z rodzicami i odwrotnie...no
                                                    chyba, ze rzeczywiscie nie ma innego wyjscia, ale i wtedy trzeba miec twardy
                                                    kregoslup zeby umiec postawic na swoim.

                                                    Mimi, ciesze sie, ze znalazlas kogos, kto moze Ci doradzic bo juz przez to
                                                    wszystko przechodzil...A z ta szalwia to uwazaj, bo wiem ze ona tez zminiejsza
                                                    laktacje. Jak wypijesz szklanke dziennie to nic sie nie stanie, ale wiecej bym
                                                    nie radzila.
                                                  • vivianna_82 Re: Sroda :) 17.09.08, 10:20
                                                    czesc dziewczynki!
                                                    ależ forumowa aktywność z rana!!!
                                                    czytając Wasze posty zdążyłam całe śniadanko zjeśc smile
                                                    Aniu - ja też nie wytrzymalabym długo z rodzicami...tzn z mamą, ani ze swoją,
                                                    ani z teściową... teściowa jest zupełnie inna, ma inny styl, a ja z natury taka
                                                    , że nie nakrzyczę wink i bym dusila w sobie jakby mi cos ie pasowało i strasznie
                                                    bym sie męczyla. Z moją mama dogaduję się ok, ale jak jestesmy razem dłużej niz
                                                    kilka dni, to tez zaczyna iskrzyc, bo tez na pewne sprawy mamy inne spojrzenie,
                                                    a do tego moja mama strasznie MARUDNA jest i jak sie czegos uczepi (np naszego
                                                    psa) to potrafi meczyc po sto razy mówiąc to samo, az normalnie sluchac nie moge...
                                                    dlatego z rodzicami to najlepiej spotkac się na weekend i już wink
                                                    co to ja jeszcze miałam napisać?
                                                    hehe, nie tylko ja mam takie problemy wink jak sie czyta posty,to zaraz cos
                                                    przychodzi do głowy, a jak się skonczy i przychodzi do pisania, to juz się nic
                                                    nie pamieta wink chyba trzeba będzie notatki robic smile
                                                    aha, mi tez końcówka ciąży leci bardzo szybko - chyba az za szybko, a tez
                                                    myślałam, że będzie się dłużyć wink a jeszcze jak piszecie że już niedługo kolejne
                                                    maleństwa będą z nami, i wiem, że to m.in o mnie, to normlanie mówię Wam.... smile))
                                                  • vivianna_82 Re: Sroda :) 17.09.08, 10:24
                                                    a co do słoneczka, to wiecie...
                                                    moja koleżanka, z mojej rodzinnej miejscowości własnie mi napisała że u nich
                                                    jest 5 stopni tylko...wygląda jakby zaraz miał zacząć padać śnieg wink no u nas we
                                                    wro nieco cieplej - 11 stopni, ale jak wychodziłam z psem, to też ciepła bluza,
                                                    kurtka (w którą się ledwo zapiełam wink )... a przed chwilą rozmawialam z moją
                                                    mama na gg i wiecie ona na pytanie co porabiaja pisze mi: "a wczoraj robilam
                                                    troche to, troche tamto, a potem sie OPALAŁAM NA TARASIE i dzisiaj tez pomoge
                                                    troche Gosi w kuchni (jej siostrze) a potem sie POOPALAM"...no po prostu....eeech...
                                                    a ja miałam i w sumie mam nadal plan, że nie będę kupowaćżadnej wielkiej kurtki,
                                                    miałam nadzieje ze pogoda wytrzyma jeszcze troche wink a tu coraz zimniej, a ja
                                                    nie moge sie dopiąć w swoje sportowe wink
                                                  • aniagor Re: Sroda :) 17.09.08, 10:53
                                                    Vivi też mam ten problem. Wczoraj szukałam jakiejś kurtki jak jechalismy na zajęcia i w żadnej sie nie dopinam sad Do samochodu to jeszcze pół biedy, ale co ja ubiorę jutro jak mam jechać pociągem... Ja raczej wszystko miałam dopasowane i teraz masakra, chyba pogrzebie u mamy w szafie...

                                                    Mimi fajnie, że masz blisko siebie kogoś z tym samym problemem. Zawsze to inaczej pogadac z kimś na zywo niż na necie smile

                                                    A jeśli chodzi o chrzciny, to my napewno będziemy robić w restauracji. Wprawdzie tutaj jest mnóstwo miejsca, ale pamiętam jakie cyrki były z moją mamą przy ślubie. Jakbyśmy robili tutaj, to zaprosiłaby z 50 osób, bo to jej dom i ona decyduje itp. A tak przyjdzie jako gość i nie będzie miała nic do gadania, tak samo teściowa zresztą smile
                                                  • madziuchna23 Re: Sroda :) 17.09.08, 11:48
                                                    Mimi, szałwia jak najbardziej pomaga na pocenie, nie jest zbyt smaczna ale da
                                                    się przeżyć, tylko ja nie wiem, bo jak Ty karmisz to Heli szałwia nie zaszkodzi
                                                    ale może Ci wstrzymać laktację, myślałam, ze nie karmisz....
                                                    a co do chrzcin, to na kawalerce bieda, chyba, że ograniczysz liczbę osób a Hela
                                                    trafi do kuchni na spanko, mysmy tak robili imprezy jak Gosia była mała
                                                    a w restauracji to proponuję tylko obiad bo na ciacho i kawę to i w kawalerce
                                                    się miejsce znajdzie (-:
                                                    wierzę, ze coś wykombinujesz (-:
                                                  • czarna_kota Re: Sroda :) 17.09.08, 12:04
                                                    Dzis widze herbaciany dzien, ja wlasnie zasiadlam do Was z mietasmile

                                                    Oj mi dluzylo sie na poczatku bardzo, a tak po polwie to juz nie
                                                    wiem kiedy zlecialo!! Szok! A na pazdziernikowym forum juz sie
                                                    zaczynaja sypac dzieciaczki!! o matko...smile

                                                    *Aniagor ja tez jestem zdania, ze choc rodzice sa najkochansi to
                                                    lepiej samemu!! Moi rodzice sa kochani, ale troche juz z nimi
                                                    pomieszkalam jako dorosla i dziekuje bardzosmile

                                                    *Mimi super, ze znalazlas blisko kogos z czyjego doswiadczenia
                                                    bedziesz mogla kozystac! Napisz koniecznie po spotkaniu!

                                                    A nasza Kinga to byla chrzczona jak miala 2 lata! Dlatego, ze ciagle
                                                    z jakiegos powodu odkladalismy bo cos nam nie pasowalo. Jak juz sie
                                                    raz odlozy to pozniej tak jestsad Jak znajde zdjecie to Wam podesle
                                                    hihismile

                                                    Cos to ja jeszcze chcialam napisac ale jak zwykle nie wiem cosad(
                                                  • aniagor Re: Sroda :) 17.09.08, 12:05
                                                    Wprowadziliśmy się tutaj żeby odłożyć na działkę. Ale macie rację, do rodziców najlepiej tylko na niedzielny obiadek smile

                                                    Mimi to wcale nie głupi pomysł, żeby na obiad pójść do restauracji, bo nie musisz wtedy gotować smile A na kawkę i ciacho do domu. To zależy też ile osób chcecie zaprosić.
                                                  • kaczucha31 Re: Sroda :) 17.09.08, 14:20
                                                    To ja jestem chyba nienormalna wink Albo moja teściowa jest
                                                    wyjątkowa, bo mi się z nią mieszka na prawdę dobrze - oczywiście jak
                                                    na fakt mieszkania z kimś. Mało tego, wiem, że z moją mamą nie
                                                    wyrobilibyśmy kilku miesięcy. Nie znaczy to oczywiście, że nie mam
                                                    tego stanu rzeczy dość... bo dość mam wink I nie mogę się doczekać,
                                                    by udało się to zmienić.
                                                    Dziewczyny, tak u mnie lodowato, że skostniałam pracując przy
                                                    kompie... ale zaaplikowałam sobie pół godzinki ostrych ćwiczeń na
                                                    wszystkie mięśnia i już mi ciepło! smile) Skorzystam z tego i polecę
                                                    zrobić małe zakupy. Mam strasznego smaka na słodkie - małpa idzie :
                                                    (...
                                                  • humusia Re: Sroda :) 17.09.08, 14:34
                                                    cześc dziewuszki smile
                                                    U mnie w końcu "cud" zaczęli grzac, w końcu mogę zdjąc z pleców
                                                    polar smile
                                                    Na dodatek od poniedziałku Julka jeste ze mną w domu bo
                                                    przeziębiona, wolałam żeby chociaż się wykurowała i znowu do
                                                    przedszkola. Na nieszczęście ja troszke podłapałam katarku i gardło
                                                    pobolewa sad a już miałam nadzieję że będzie OK. Licze tylko że
                                                    październik będzie bardziej słoneczny i przychylniejszy, chciałabym
                                                    z Juniorem wychodzi na spacerki a nie "gnic" w domu.
                                                    *Aniu(gor) myślicie o wyjeździe do szwecji? Serio? Mój Męzul ciągle
                                                    myśli o emigracji do Norwegii, pracowałm tam na kontrkcie ponad 2
                                                    miesiace i jest zachwycony całą skandynawią. Teraz przez poród i
                                                    Juniora plany zostały odsunięte do wiosny, potem zobaczymy jak życie
                                                    się potoczy? Współczuję mieszkania z rodzicami, my co prawda sami na
                                                    35 m ale to nasze, tylko na nieszczęście teście są zby częstymi
                                                    goścmi, ale do zeszłej soboty big_grinDD już nie mamy sypialni tylko
                                                    pokój dziecięcy a my w drugim pokoju-czyli niech nocują sobie w
                                                    mieszkaniu wujka smile))) Nawet nie wiecie jak to mnie nastaraja
                                                    pozytywnie smile w końcu nie bedę musiała ich oglądac przez 24 h smile
                                                    Tylko martwi mnie to że niedługo znowu przyjadą, a najgorsze to to
                                                    że teściowa chce przyjechac na poród, niby "pomóc" ale dziękuję
                                                    bardzo! Tylko nerwicy dostaję jak na nią patrzę i słyszę jej głos!
                                                    brrrr
                                                    *Mimika fajnie że masz w kolicy kogoś z kim możesz porozmawiac, to
                                                    zawsze pomożesmile Co do chrzcin to myślę tak jak dziewczyny, lepsza
                                                    restauracja, w sumie wydasz prawie tyle samo, a i przygotowań i
                                                    sprzatanie już poza Tobą. My też będziemy robic chciny w
                                                    restauracji, nie mam zamiaru nadskakiwac wszystkim, przygotowywac
                                                    jedzenia i tego całego zamieszania.
                                                    A o szałwi słyszałam tez że zaleca się jej picie jak odstawia się
                                                    dziecko od piersi.
                                                    *Kotko pisałaś wcześniej o wysłanych zdjęciach... ja nie dostałam crying
                                                    Czytałam na forum Październikówek o "wyklutych" dzieciaczkach... o
                                                    rety jak się boję! Jak pomyślę co mnie czeka... brrrr. Mój Mężul
                                                    pociesza, że z Julką było szybko to teraz jeszcze szybciej....ale
                                                    oni nie wiedzą ile to nas kosztuje~!

                                                    Acha namiętnie zapominam o wszystki, przeszłam się do sklepiku,
                                                    stałam w kolejce i jak przyszła moja kolej to patrzę w kobietę i nie
                                                    wiem po co tu jestem smile Skleroza w sadium zaawansowanym!
                                                  • czarna_kota Re: Sroda :) 17.09.08, 15:20
                                                    A mi cieplutko bo... prasujesmile A poza tym na dworze tez calkiem
                                                    przyjemnie sie u nas zrobilo.

                                                    *humusia wybacz, ze do Ciebie nie wyslalamsad A mozesz mi podac swoj
                                                    adres?
                                                    Moja cora urodzila sie w 38.tygodniu ciekawe jak bedzie teraz.
                                                    Najbardziej czego nie chce to byc po terminie i ciagle czekacsad(

                                                    *Mimi my w koncu chrzciny tez robilismy w restauracji. Nie wyobrazam
                                                    sobie w domusad(
                                                  • kaczucha31 Re: Sroda :) 17.09.08, 17:07
                                                    To ja też biorę się za prasowanie smile A w pon. idę na spotkanie w
                                                    sprawie nowej pracy smile) Ciekawe czego się dowiem.
                                                  • humusia Re: Sroda :) 17.09.08, 17:24
                                                    A ja prasowanie mam już za sobą smile wrrrr jak ja tego nie lubię sad na
                                                    sobotę mam zaplanowane prasowanie ciuszków dla Juniora smile to mi
                                                    akurat odpowiada-wtedy wujek przywiezie już gotową szafę i
                                                    poukładam smile
                                                    * Kaczuszko w takim razie powodzenia na rozmowie... wiem że jeszcze
                                                    sporo czasu ale już warto zaciskac kciuki smile
                                                    *Kotko, możesz przesłac na gazetowy @ w końcu udało mi się ustawic w
                                                    kompie, że odbiera smile

                                                    Wiecie na co mam ostatnio ochotę? Na mleko w proszku smile Mężul
                                                    specjalnie zakupił w poniedziałek...a ja zajadam w ukryciu przed
                                                    Julka smile jakie to pyszne smile)))
                                                  • kaczucha31 Re: Sroda :) 17.09.08, 17:34
                                                    dzięki za kciuki humusiu smile Ja mleko w proszku od zawsze
                                                    uwielbiam!! smile) Kurcze, ale mi narobiłaś smaku, całe wieki tego nie
                                                    jadłam... Pamiętam, kiedyś w ciężkich czasach robiło się z mleka w
                                                    proszku różne pyszności, typu domowa czekolada czy kakaowy blek z
                                                    herbatnikami i bakaliami wink)) mmmm - smaki dzieciństwa.
                                                  • czarna_kota Re: Sroda :) 17.09.08, 17:44
                                                    *Humusiu juz poslalam na gazetowysmile) A ja prasuje wlasnie ciuszki
                                                    Juniora, wiec to sama przyjemnosc a do tego robie to z duuuuzymi
                                                    przerwamismile

                                                    *Kaczusiu ja tez juz trzymam kciuki za rozmowe!!

                                                    A mleko w proszku.... wieki nie jadlam, a tez uwielbiam! Humusiu
                                                    narobilas mi smaka! smile))
                                                    Ja jeszcze pamietam, ze z mleka w proszku robilo sie mase do waflismile
                                                  • humusia Re: Sroda :) 17.09.08, 17:52
                                                    Pamiętam jak moja mama robiła czekoladę z takiego mleka ( było w
                                                    niebieskim woreczku) ależ to było pyszne smile Może mama ma jescze ten
                                                    przepis?
                                                    Na opakowaniu przeczytałam, jest przepis na krem do wafli... ale już
                                                    tak mało mi zostało... że szkoda wink
                                                    *kotko zdjęcia jeszcze nie doszły, mam nadzieję że już niedługo wink
                                                  • aniagor Re: Sroda :) 17.09.08, 17:52
                                                    Ja też dzisiaj prasowałam smile

                                                    Humusiu taka pomoc teściowej po porodzie to żadna pomoc... tylko się człowiek bardziej denerwuje.
                                                    Widzisz, martwiłaś się ze z niczym nie zdążysz, a szafa już niedługo dotrze i wszystko sobie spokojnie poukładasz smile

                                                    Kaczuszko oczywiście będziemy trzymać kciuki w poniedziałek! A co to za praca?

                                                    Dziewczyny nie piszcie cały czas o słodkościach... Ja miałam przerzucić się ze słodyczy na owoce, zjadłam dzisiaj melona i pogryzam orzeszki laskowe, ale takiego narobiłyscie mi smaka, że zaraz poszukam jakiejś czekolady... smile
                                                  • humusia Re: Sroda :) 17.09.08, 17:55
                                                    wrrrrrrrrrrrrr przed chwilą dzwoniła teściowa....!@#%$^$#%^^*&$#%&
                                                    ona to by już teraz przyjechała, ale chyba sie nie opłaca, to
                                                    pzryjadą razem z teściem w październiku!!! może przenoszę to pojadą
                                                    i nie będzie im sie opłacało wracac?
                                                  • czarna_kota Re: Sroda :) 17.09.08, 18:15
                                                    hahahasmile Niezle humusiu to podsumowalassmile))
                                                    A tak serio to wspolczuje Ci ogromnie takiej pomocysad Czasem sie
                                                    ciesze, ze jestem tak daleko i nikt nieproszony nie przyjedzie mi
                                                    pomagac!!
                                                  • vivianna_82 Re: Sroda :) 17.09.08, 18:36
                                                    dziewczyny, przestancie pisac o takich pysznosciach, mlekaw proszku, czekolady,
                                                    wafle...mmmm....
                                                    a co do gosci po porodzie... ja to w ogole chcialabym chociaz przez kilka dni
                                                    zostac sama z B i dzieciatkiem, ale moja mamamowi ze absolutnie, ze ona wie jak
                                                    to jest, ze babcia potrzebna, ze ona bedzie indifferent wolalabym sama poprosic o pomoc
                                                    jak mi bedzie potrzebna, ale juz cos czuje ze nie unikne tego indifferent zreszta mama
                                                    juz zapowiada ze jak wroca z Hiszpanii, to przyjedzie mi okna pomyc
                                                    przednarodzinami Julki itp... no ale zawsze to moja mama, nie? smile mam nadzieje
                                                    ze tesciowa na takie pomysly nie wpadnie ;P i nie bede miala domu pelnego ludzi!
                                                    bo jeszcze jak moja mama przyjedzie to ja wiem, ze niem musze kolo niej skakac
                                                    jak kolo goscia, ze sama przygotuje jesc, zrobi se herbate itp, a czesto to i
                                                    posprzata, zanimja zdaze sie dotknac (co tez nie zawsze mi pasuje, no ale...), a
                                                    z tesciowa to niby "Martuniu, gdzie masz herbatke to sobie zrobie, gdzie masz to
                                                    gdzie masz tamto" i w efekcie "to ja mamie zrobie" - wiecie jak to jest, co nie?
                                                    nie potrafie nie traktowac jej jak goscia, a na gosci to ochoty raczej miec nie
                                                    bede.i jeszcze czasem jakies jej mądrości, jak np sie dowiedziala ze zmywarka
                                                    naczynia myje 2 godziny, to "łoooo, ile ona by naczyn w 2 godziny umyla, a wody
                                                    wcale by wiecej nie zuzyla" (no tak, na jej "styl" mycia naczyn to ja jestem
                                                    uczulona, brrr....) No i jak juz musi mi ktos pomagac to jednak wole swoją mame wink


                                                    dziewczyny, mam jeszcze do was pytanie z innej beczki wink
                                                    czy pierzecie (dla tych co to zarazwink ), albo prałyście (dla tych co to już po)
                                                    "wnetrze" wózka, albo fotelika samochodowego?
                                                    bo ja się dzisiaj troche nasilowałam, żeby to wszystko posciagac, z czego z
                                                    fotelika w koncu nie udało mi sie ściagnać bo już siły nie miałam, a przy wózku
                                                    okazało się, ze nie wszystko się nadaje by do pralki wlozyć indifferent no i zastanawiam
                                                    się czy w ogóle to prać. na pewno wypiore tą część wózka - materacyk i tą boczną
                                                    "wyściółkę" bo z tym dzidzia ma największy kontakt, ale te pokrowce wszelkie
                                                    itp? prac? nie prac?
                                                  • czarna_kota Re: Sroda :) 17.09.08, 18:47
                                                    *Vivi doskonale Cie rozumiem, mama to mamasmile) I na pewno zrobi
                                                    wszystko zeby pomoc, a tesciowa... to inna bajkasad(

                                                    Jesli chodzi o pranie wozka i fotelika to ja dla corki nie pralam po
                                                    zakupie i teraz tez nie zamierzam. dziecko i tak bede kladla na
                                                    jakims kocyku czy przescieradelku, poza tym pazdziernik wiec bedzie
                                                    grubo ubrane. Ja uwazam, ze nie trzeba.
                                                  • humusia Re: Sroda :) 17.09.08, 19:10
                                                    Ja tak jak Kotka, przy Julce nie prałam, tym razem wnętrze musze bo
                                                    po Julci i stało na strychu...czyli kurz i brud...MUSZĘ!
                                                    Wnętrze fotelika też prawie nowe, mam obszywa, pewnie nie będę
                                                    obszywac, bo mam specjaną wkładkę-spiwór na jesień-zimę, a to
                                                    wypiorę.Ale to tez z racji że długo niużywane.
                                                    Wczoraj odwioedziął mnie mam i rozmawiałyśmy
                                                    o "pomocy"...10000000000000000000000000000000 razy wilę pomoc mamy
                                                    niż teściowej i tak jak u Vivi ona sama sobie zrobi jedzenie i
                                                    picie, ja nie musze nadskakiwac, ona tylko spyta ja mówię i
                                                    jest........a z teściową....O RANY!!!!! Na szczęście nocowac będą w
                                                    mieszkaniu wujka...tylko nie wiem jak to bedzie po porodzie?
                                                    Uprzedzę Mężula, że On MUSI ze mną kilka dni pobyc i nie chcę
                                                    odwiedzin (ale jakaś kumpela lub kuzynka może wink)... w sumie to jego
                                                    matka.... no niech na jakis czas i spadówka!
                                                    Oj coś mam kiepski nastrój!

                                                    Spadam, do jutra dziewuszki, Mężul wrócił z pracy i je, a zaraz
                                                    pewnie będzie okupował kompa.
                                                    Papaptki
    • mimika124 Dobranoc:)) 17.09.08, 22:57
      ja wpadłam na chwilę. Hela ma taki katar że chyba bedziemy przy niej
      czuwać w nocy bo martwię się, że sie udusia cholerka jasna.nic nie
      pomagasad(
      Mielismy jechac do poradni i nici jak zaziebiona jest,a wynik
      kiepskawy - ponizej 1 a powinien być od 1-2 do 4-6 a jest dzis 0,63
      sad(.znów liczyłam podaz preparatu i piersi,ach mówię Wam...
      trzymajcie kciuki bo jutro znowu pobranie z piety i płacz
      okrutny...oby wynik sie poprawił.
      kolorowych snów.
      • kaczucha31 Re: Dobranoc:)) 17.09.08, 23:08
        Mimisiu, trzymam za was kciuki. I życzę Helence szybkiego
        wyzdrowienia. Trzymajcie się dzielnie! Ściskam i mimo wszystko życzę
        choć trochę przespanej nocy.
        • anamabe Dzien Dobry :) 18.09.08, 07:14
          To ja sie znowu z WAmi witam o "nietypowej" porze. smile) Zarazjade na zdjecie tego
          aparatu i juz sie nie moge doczekac, mam dosyc tego cholerstwa. uncertain Spacerek z
          kolezanka wczoraj nie wypalil za to byl spacerek z mezem. smile)

          Mimi, mocno zaciskam kciuki, zeby dzisiaj bylo juz lepiej. smile

          Co do tesciowych i pomagania to ja tez tak myslalam...ze zawsze bede jak goscia
          itd. itp. ale wiecie tesciowie byli u nas juz pare razy po narodzinach Oliego (w
          ten weekend tez przyjezdzaja) a ja nauczylam sie korzystac z jej pomocy. Dalej
          bardziej swobodnie czuje sie z moja mama to przeciez normalne, ale nie stresuje
          sie tak i nie podchodze do wizyt tesciow tak jak kiedys. Jezeli chce zmywac
          naczynia to prosze bardzo, kiedys strasznie mnei to stresowalo, ale teraz mam
          malego ssaczka ktorym trzeba sie zajac, a piers moge mu dac tylko ja wiec nie ma
          wyjscia. wink

          Milego dnia. smile)
          • madziuchna23 Re: Dzien Dobry :) 18.09.08, 08:40
            Chciałam pospać, na prawdę miałam dobre chęci, ale Gosi rano "mamo jestem
            głodna" i tyle (-;

            Mimi daj koniecznie znać co u Heli, wiesz katar nieleczony trwa tydzień a
            leczony 7 dni, i chyba tak jest, może mieliście jakieś przesilenie i teraz
            będzie już lepiej

            nie znoszę prasować, ale takie malutkie to chętnie już bym poprała, poprasowała
            i przede wszystkim ubierała ((-:

            też pamiętam to mleko w niebieskim woreczku, dzisiaj już chyba się takiego nie
            kupi, a szkoda, bo najlepsze było...(-:

            co do teściów, to ja moich lubię bardzo i lubię jak przyjeżdżają (-: nawet
            planujemy wspólne wakacje za rok i to był mój pomysł, bo po 8 latach dogadujemy
            się całkiem fajnie, na początku trzeba było trochę teściowa ustawić, dobrze, że
            się dała ((-;
            • iwonka_81 Re: Dzien Dobry :) 18.09.08, 09:41
              Witajcie, przeczytałam wczystko co wczoraj napisałyście i pewnie już
              część zapomniałamsmile

              * Mimi trzymam kciuki za Helę. Oby ten katar szybko minął a wyniki
              się poprawiły. Co do szałwii to miałam napisać Ci to samo co pisały
              dziewczyny, uważaj bo ona chamuje laktację. A co do etiaxilu to nie
              wiedziałam, co prawda używa mój mąż ale mogę poczytać co jest
              napisane na ulotce.

              * Aniagor nic innego nie napisze co pisały dziewczyny, lepszy kąt
              wynajmowany niż mieszkanie z którymi kolwiek rodzicami. Ja z
              teściami chyba bym nie wytrzymała. A już na pewno nie długo...

              * Anamabe ale Cię męczą tymi badaniamismile

              No nie, co do was zajrzę to Filip otwiera oczy. Na razie obserwuje,
              ciekawe ile to potrwa. My wczoraj ustalilismy ostatecznie wszystkie
              szczegóły co do chrzcin. Będzie 31 osób, łącznie z nami. Całkiem
              sporo ale nie ma jak okroić. Robimy w restauracji, nowo otwartej u
              nas i mam nadzieje ze bedziemy zadowoleni. Wrazenie robi dobresmile

              Po za tym bylismy odebrać męża garnitur - przerabiali mu spodnie,
              przy okazji kupiliśmy troszkę ciuszków Filipkowi bo sporo już jest
              za małe. A za chwilę wybieram się na spacer, mam troszke rzeczy do
              załatwienia.

              Miłego dnia dziewczynkismile
              • humusia Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 09:59
                Hejka smile
                U nas o 6.30 "Rodzice wstawajcie już dzień!" O rany, myśałam że oczy
                mam sklejone wink nie miałam siły wstac... jeszcze tylko jutro i
                wponiedziałek Julka wraca do przedszkola smile postanowiłam zrobic jej
                inhalacje, myśłicie że to dobry pomysł? czasmi kicha i ma zatkany
                nos, tylko nic nie leci!
                * Mimi życzę oby ten katar szybko przeszedł, to takie męczące dla
                Was wszystkich i oby wyniki były w porządku! Trzymam kciuki!
                *Anamabe a duży ten aparat? i gdzie go miałaś?

                Życzę wszystkim udanego dnia, ja już po kawce i zabieram się za
                wymiatanie "staroci" z kilku półek smile
                • vivianna_82 Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 10:17
                  Witam się sniadankowo smile
                  Anamabe - tez jestem ciekawa co to za aparat, jak to wyglada i jak sie nosi...
                  Iwonka, to Wy niezłą imprezkę robicie! ja bym najbardziej chciała taką
                  skromniutka, my, nasi rodzice i babcia, oraz chrzestni z połówkami i dziećmi...a
                  to i tak wychodzi 10 osób + 3 dzieci (chyba, że nam się zmienią typy na
                  chrzestnych wink ). Ale nie wiem jak to wyjdzie w praniu, bo tu we wro sa tacy
                  ludzie - pewnie już Wam o nich wspominałam, którzy dla mojej tesciowej sa BARDZO
                  wazni, czasem mam wrazenie ze wazniejsi niz jej wlasne rodzenstwo, jesli chodzi
                  o obecnosc na roznych takich uroczystosciach, a i oni są tacy, ze bez nich sie
                  nic nie obejdzie...skłonni sa sie obrazic nawet...a to nawet adna bliska
                  rodzina, tylko taka 7ma woda po kisielu...no a jesli zaprosimy ich, to mozemy
                  rownie dobrze zaprosic jeszcze z 50 osób i zrobić małe wesele, co nie? indifferent no i
                  nie wiem jak to bedzie...
                  ale na razie sie tym nie zamartwiam, bo mamy jeszcze czas smile
                  • iwonka_81 Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 10:34
                    * Vivi bo to wyszło tak, ze jak własnie tych nie zaprosimy to sie
                    obrażą ( a pierwsza pewnie teściowa by to zrobiła), a z koeli jak
                    zaprosilismy tych to i tamtych trzeba. No i wyszło tyle. A w nosie,
                    juz sie z tym pogodziłam...

                    * Humusia pocieszę Cię, u mnie pobudka była o 5.30 i to bez słów a
                    tylko z aaaaasmile Ale już się rozbudziłam. Kawka pomogła.
                    • czarna_kota Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 11:42
                      Witajcie!
                      A ja sobie dzisiaj dluzej pospalam bo maz w domu i zawiozl swoja
                      corcie do szkolysmile
                      Ona nadal ma katar i chrypi, ale co sie bedzie w domu nudzicsmile

                      *Mimiczko mam nadzieje, ze Hela juz lepiej! Okropny jest katar u
                      takiego maluszkasad

                      *Anamabe zycze zeby wszystko bylo prawidlowo po tym badaniu!

                      *humusi *Madziu to widze, ze Wasze corcie takie ranne ptaszki jak
                      moja! Najwczesniej wstaje w weekend gdy mozna sobie dluzej pospacsad

                      *Iwonko to niezla imprezka sie Wam szykuje!! Prawie jak male
                      weselesmile) No ale tak czasem jest, ze trzeba wszystkich zaprosic!

                      U nas pada...sad Prasowanie dokonczylam wczoraj wieczorem, a dzis
                      czeka mnie pranie reczne- niecierpie tego!!!

                      Ide robic kawke. Milego dnia!!
                      • madziuchna23 Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 11:48
                        ja też z kawką, nie ma mocnych (-:

                        wiecie, tak sobie myślałam, że byłoby super spotkać się, mało realne bo daleko
                        od siebie mieszkamy a jeszcze Ania i Ania za granicą, ale byłoby to fajne
                        spotkanie (-: znamy się już w końcu ponad rok ((-:
                        a ile dzieci (-; normalnie przedszkole (-;
                        • aniagor Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 11:56
                          Fajnie by było gdyby się udał taki "zlot" smile

                          Mimi mam nadzieję, że wyniki jednak w porządku!

                          Muszę ogarnąć trochę w domu, a pózniej jadę do Opola. Strasznie mi się nie chce, ale dzisiaj zajęcia dotyczące porodu: jak rozpoznać że to już, itp.
                        • mimika124 Czwartkowo-popołudniowo:)) 18.09.08, 16:44
                          Witam. Krew pobrana,nie było źle,wynik jutro i juz dziękujemy za
                          Wasze kciuki.
                          Noc minęła w miarę-Hela spała na materacu uniesionym wyżej przy
                          głowie i swobodniej oddychała ale od rana znowu batalia-stan
                          podgorączkowysad( teraz lepiej. walka trwa-smaruję ją Maścią Pulmaks
                          Baby i co godzine zakraplam solęa fizjologizcną i 3x Nasivinem-
                          zalecenia telefoniczne Pani drwink) a na wieczór robie inhalację z
                          wrzatku i majerankusmile) ponoć skuteczna,ale zapach pewnie
                          nieziemski...teraz ma w szklaneczce wodę z kropelka Olbasu - i
                          łatwiej oddychać córci troszkę.
                          A wiecie Hela tera leży w łóżeczku pod pałakiem takim z zabawkami i
                          kwiczy w glos do zabawek i poraz pierwszy zaczyna pukać łapkami w
                          zawieszone zabawkismile) moze przez przy[adek ale kwiczy w głos,oj
                          jakie bystre to moje Helatkowink)a jaka mama chwalipietawink)
                          Zazdroszczę Wam teściowychsmile) mnie nie można niestety zazdrościć,a
                          szkoda.
                          A zlot - super , ja sie zajme naszym forumowym przedszkolem z racji
                          zawodusmile) proponuję w Swarzędzu, zgoda????a powaznie - musimy się
                          spotkać, ja jestem tu dokładnie rok chyba własniesmile)
                      • 74agajg Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 12:14
                        Witam się i ja.
                        Tak dużo napisałyście, że połowę już zapomniałam.
                        Mimi dużo zdrówka dla Helenki i trzymam kciuki za wyniki.
                        Aniagor znam ból mieszkania z rodzicami, było cięzko ale jakoś
                        dalismy radęsmile)) Co do pomocy po porodzie jak dziewczyny się rodziły
                        to mieszkaliśmy u rodziców, ale moja mama raczej się nie wtrąca bo
                        ona takich małych dzieci się boi, więc mielismy spokój.Zresztą moja
                        mama bardzo dobrze wie że mnei się nie strofuje, bo mogę gryźć. A
                        moja teściowa to anioł nie człowiek, choć przyznam się że miałam
                        fuksa, bo mój mąz jest ostatni w domu, więc wczesniejsze synowe
                        miały trochę gorzej, potem wychowały teściową a ja przyszłam już na
                        gotowe hihihi.
                        U nas dziś wyszło słonko, za ciepło nie jest ale zawsze to coś smile))
                        • czarna_kota Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 14:32
                          *Anamabe mam nadzieje, ze znalazlas winowajce! I jak zrezygnujesz z
                          cynamonu to wszystko bedzie juz dobrze!

                          *Aniagor to zdaj nam pozniej relacje z dzisiejszych zajecsmile

                          *Madziu taki zlot bylby cudny!!! moze nam sie kiedys uda, kto wiesmile

                          *Aga to faktycznie wygralas los na loterii z taka "wyszkolona"
                          tesciowasmile

                          A mi cos zimnosad Leze pod kocem, z psem na nogach i nie chce mi sie
                          nic!!!
                          A do tego wlasnie odmowil mi posluszenstwa dekoder Polsatu i walcze
                          z automatyczna obsluga klienta!!! wrrrrrrrrrr..........
                    • anamabe Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 11:50
                      Hej smile

                      Dzisiaj chociaz szybciutko poszlo bo tylko mi to zdjeli a lekarz ma^potem do
                      mnie zadzwonic omowic wyniki. Sam aparat nie jest duzy, ale...to taka tasma
                      zakladana na ramie jak w normalnych urzadzeniach do pomiaru cisnienia polaczona
                      przewodem z mala elektroniczna skrzynka noszona w pokrowcu na pasku w talii,
                      ktora co pol godziny albo 15 minut zapisuje zmierzone cisnienie.smile

                      Widze, ze u Was^imprezy sie szykuja...u nas pewnie bedzie jak u Kotki.wink)

                      A nasz Oli chyba ma uczulenie na cynamon.sad Bo juz nic innego mi do glowy nie
                      przychodzi, wyeliminowalam wszystkie podejrzane produkty, jem tylko chleb z
                      wedlinami z margaryna z oliwy z oliwek, ryz, ziemniaki, marchewke, cukinie i
                      jakies miesko, a ostatnie kilka dni zajadalam sie albo pieczonymi jablkami albo
                      ryzem na wodzie i wszystko z cynamonem, Efekt . ulewanie + znowu buzka jak
                      tarka...dopiero dzisiaj przyszlo mi do glowy sprawdzic cynamon...Zobaczymy czy
                      mu sie poprawi.sad(
                      • humusia Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 14:57
                        Dziwne z tym cynamonem... ale to sa własnie maluszki, nigdy nie
                        wiadomo co im może zaszkodzic wink
                        A już sobie wyobraziłam ten aparat jak EKG... przyklejane do
                        piersi smile) Anamabe -oby wszystko wyszło na dobre z cynamonem i
                        wynikami wink
                        *Kotko wczoraj teściowa dzwoniła chyba z 6 razy a to z winy Polastu,
                        oni mieszkają w Niemczech i też im nie działało, to ja musiałam
                        wejśc na stronę Polastu, zalogowac się i tam jest taka opcja
                        jak "ponowne wznowienie sygnału" coś w tym stylu -wciskac to co tam
                        jest napisane. Trzeba dekoder wyłączyc i ponownie za kilka minut
                        włączyc. Tam jest napisane że może to trwac ok 2godz, ale my to już
                        przerabialiśmy kilka razy i jest szybciej. Z dodzwonieniem się jest
                        kłopot. Acha podobno tak bywa przy złej pogodzie.
                        A ja już nie wytrzymałam i wsłaśnie skończyłam prasowac ciuszki
                        dla Juniora, za jakiś czas poukładam na opróżnionej półce, a jak
                        wujo wstawi szafe to tylko przełożę i GIT!
                        Ach, moja kumpela 2 godz temu właśnie urodziła chłopaczka prawie
                        3900, mówiła że było Ok, nawet tak nie bolało i nawet jej nie
                        nacieli tylko leciutko pękła smile Współczuję takiego dużego, ale
                        fajnie że nie nacieli smile
                        • iwonka_81 Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 15:35
                          Wróciłamsmile Uff, własciwie kupiłam co miałam w planach a teraz mysle
                          co z obiadem. Bo zjesć coś trzeba. Tylko czy czas się znajdzie bo
                          Filipek nie śpi. Jak na razie się cieszy ale myślę, że do czasusmile

                          * Anamabe może faktycznie to cynamon, oby okazało się to prawdziwe.
                          Z tego zrezygnowac to nie problemsmile Trzymam kciuki za wyniki badan.

                          * Madzia to prawda, że taki zlot byłby supersmile Nigdy nie mów nigdy!

                          * Kotka nie podarowałaś tego prasowania! No tak, jakby mogło
                          poczekaćsmile ALe przyznam sie, że ja wczoraj wieczorem tez prasowałam.
                          Jakoś tak mi bardziej pasuje niz w ciagu dnia.

                          A ja umówiłam się na wtorek na spacerek z koleżanką ze szpitala.
                          Razem urodziłysmy tego samego dnia. Mieszka całkiem blisko i głupio
                          się nie spotkać. Już się cieszęsmile

                          Chyba zaczynam sie stresowac tymi chrzcinami...
                          • czarna_kota Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 16:11
                            Moja walka z Polsatem zakonczyla sie sukcesemsmile Dodzwonilam sie w
                            koncu do jakiejs bardzo milej pani i juz mi wszystko dzialasmile
                            Tylko ja to akurat moge zyc bez telewizora, ale moja rodzinka
                            niekonieczniesmile)

                            *Humusiu super, ze juz wszystko gotowe czekasmile)
                            *Iwonko nie stresuj sie chrzcinami, wszystko bedzie super!!!

                            A ja sie obijam caly dzien dzis! Lenia mam ze szok! ale jakos dobrze
                            mi z tymsmile hihi
                            • vivianna_82 Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 16:55
                              dziewczynki, czy któraś z Was ogląda może własnie "Rozmowy w toku" na tvnie?
                              ja chyba nie powinnam tego oglądac...jest o tym co po ciąży...
                              najpierw przyszła babka, która ma problem z biustem i z tym, ze mąż który od
                              momentu kiedy zobaczyl jak karmi synka piersia, to sie od niej odsunął, seksik
                              rzadko, piersi nie dotyka...
                              potem była babka dla której problemem był fałd brzuszny...
                              Teraz przyszła babka, którą Drzyzga zapowiedziala tak, że gdybyją spytac jak
                              oszpecila ją ciąża, to ona odpowiada, ze łatwiej byłoby wymienić rzeczy które
                              się nie zmieniły - oprócz obwisłych piersi, dużego brzucha, rozstępów zmaga się
                              jeszcze z żylakami i trądzikiem... a ona sama za chwilę mówi, że mąż nazywa ja
                              niedźwiedziem, wielorybkiem itp a jak idzie do sklepu po spodnie to babki
                              wskazują jej stoisko ciążowe - a ona w ciązy nie jest juz 3 lata...
                              nieco dołujące...
                              • czarna_kota Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 17:40
                                *Vivi Ty sie nie doluj takimi programami Kochana!!! Oni przeciez
                                specjalnie wybieraja jakies ekstremalne przypadki do rozmow, bo o
                                czym maja mowic??
                                Jestes mloda, ladna, zgrabna i bedzie swietnie wygladac rowniez po
                                porodzie! Glowa do gory i usmiech poproszesmile))

                                *Mimi a Ty sie chwal jak najwiecej swoja madrusia- corusia!! I
                                zdjecia rob i wysylajsmile
                                A przeziebienie mam nadzieje szybciutko minie!!
                                • 74agajg Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 19:07
                                  Vivi już Ci Kota napisała, kogo mają zaprosić.
                                  Ja dodam jako mama dwóch córek i żona faceta, który uczestniczył w
                                  obu porodach, zna cały rytuał - karmienie, zalane łóżko krwią (
                                  przepraszam za dosadność ) i jeczsze inne mniej miłe rzeczy,
                                  związane z porodem i połogiem i nic a nic się między nami nie
                                  zmieniło, wręcz przeciwnie mysle że dzięki temu jesteśmy sobie
                                  jeszcze bardziej ze sobą związani.
                                  A wczoraj oglądając na Polsacie jakies powtórki kabaretu - bardzo mi
                                  się spodobało zdanie C. Pazury " Że gdyby nie media, gazety i My
                                  same on myslałby że Celullit to grecki filozof " - chyba coś w tym
                                  jest.
                                  Mimi nadal trzymam kciuki za wynikismile))
                                  Zlot to była by Super sprawasmile)))
                                  Iwonka nie denerwuj się, chcrzciny będą napewno bardzo udane smile))
                                  • czarna_kota Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 19:36
                                    *Agus jak zwykle masz racje!! jak ludzie sie kochaja to ciaza,
                                    porod, dziecko moze ich tylko zblizyc!
                                    A z tym celullitem hahahaha supersmile))))
                                    • madziuchna23 Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 20:05
                                      Czarna, super sygnaturka (-:
                                      • kaczucha31 Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 20:25
                                        Vivi, powtórzę za dziewczynami - jesteś młoda i zgrabna i ciąża na
                                        pewno nie zrobi spustoszenia w twojej urodzie wink
                                        Ale w jednej sprawie, myślę, trzeba być ostrożnym - Vivi pisała o
                                        kobitce, której mąż nie chce dotknąć po porodzie.
                                        Niestety,jest to czasem przykry problem... zdarza się sad słyszałam o
                                        tym nie raz i to nie ma nic wspólnego z atrakcyjnością kobiety czy
                                        brakiem miłości między partnerami. To chyba sprawa indywidualna,
                                        mająca podłoże w psychice i wrażliwości mężczyzny, w wychowaniu.
                                        Podobno są tacy, których przestaje podniecać kobieta po porodzie i
                                        tyle ... bo to już jest matka, a nie kochanka. I choć sami tej
                                        zmiany w sobie nie rozumieją i jest to wbrew im, to jednak
                                        namiętność umiera. Podobno w ok. 10% przypadków ma na to wpływ
                                        uczestniczenie przy porodzie. Nie każdy mężczyzna jest to w stanie
                                        znieść, i w sumie się nie dziwię, przez wieki to było tabu i
                                        zamknięta część ściśle kobiecego świata. Agusia i Madzia i wiele
                                        innych kobitek mają szczęście, że ich mężowie dzielnie to znieśli i
                                        to doświadczenie wzbogaciło związek, ale bywa też odwrotnie. Dlatego
                                        jeśli pojawią się jakiekolwiek wątpliwości czy obawy ze stromy męża -
                                        to lepiej go nie brać na porodówkę. Nie warto ryzykować, bo jak
                                        potem żyć w takim wygasłym związku... Nie wyobrażam sobie.
                                        • vivianna_82 Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 20:38
                                          ja mam nadzieje ze mój B ma psychike w porządku...
                                          przez jakiś czas zastanawialam się nad tym czy to dobry pomysl żeby był ze mną,
                                          cz nas cos takiego nie spotka, czy on się jakos nie zrazi, ale on mówił że chce
                                          i kilka razy w róznych sytuacjach odkryłam, że mówi to nie tylko dla mnie, tylko
                                          że naprawde chce...
                                          ale na wszelki wypadek ostatnio mu mowiłam, zeby się "za daleko" nie posuwał w
                                          swoich obserwacjach, tylko grzecznie stal koło mojej głowy, masował plecki i
                                          trzymał za ręke. Na co on sie zdziwił, ze on przeciez chce zobaczyć! jak to się
                                          wszystko rozciąga i jeszcze by chciał to nagrac - w HD! (wysokiej
                                          rozdzielczości). Myślałam, że spadnę z krzesła smile)) zabroniłam mu brac kamerę do
                                          szpitala smile i powiedzialam, że z aparatu może skorzystać dopiero jak pójdzie z
                                          dzidzią do kacika noworodka, no EWENTUALNIE jak mi już na brzuchu położą, ale
                                          nie wczesniej smile
                                          także biorąc pod uwage jego nastawienie teraz, mam nadzieje ze potem tez bedzie
                                          ok smile
                                        • iwonka_81 Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 20:40
                                          Ja tez oglądałam część tego programu i ... jestem w szoku! Nie mam
                                          pojęcia skąd oni wzieli te kobiety. Podejrzewam, że to są jakies
                                          nieliczne przypadki. Mój mąż był ze mną i przy porodzie naturalnym
                                          i przy cięciu i było to dla niego tak naturalne, że nie wyobrażal
                                          sobie inaczej. I teraz mimo zmiany mojej figury (mam nadzieje, że
                                          wrócę jeszcze do swojej) nigdy nic złego na nią nie powiedział. A
                                          czasami wręcz przeciwnie, gdy ja mam doła odnośnie wyglądu potrafi
                                          coś miłego powiedzieć. Uważam, że wygląd po ciąży dużo zależy od nas
                                          samych... ważne, że jest też samopoczucie psychiczne. Powiem Wam, ze
                                          ja wychodząc nawet na spacer z Filipkiem staram się dobrze
                                          wyglądaćsmile Tzn troszkę umalować, ładnie ubrać. Na tyle ile jest to
                                          możliwe...

                                          Mężuś pojechał na zakupy, Filip zasnął a ja mam chwilkę dla siebie.
                                          Okropnie zmęczona dziś jestem. Dobrej nockismile
                                        • czarna_kota Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 20:41
                                          *Madziu, dziekismile musialam cos zmienic bo mi sie znudzilo!

                                          *Kaczusiu oczywiscie masz racje, takie przypadki sie zdazaja
                                          niestetysad I czasem ma na to wplyw obecnosc meza przy porodzie. U
                                          nas na szczescie nie bylo watpliwosci, oboje bylismy zdania, ze maz
                                          przy porodzie- NIE! jak sie pozniej okazalo kazde z nas mialo inne
                                          argumenty i zupelnie nie takie o jakich myslala druga stronasmile
                                          • kaczucha31 Re: Dzien Dobry :) Czwartkowo 18.09.08, 20:56
                                            Kotka, najważniejsze, że byliście zgodni wink) Bo czasem czytam
                                            prośby o pomoc w stylu "jak przekonać męża do porodu rodzinnego" i
                                            wydaje mi się, że to prosta droga do katastrofy.
                                            Vivi, dobrze, że Twój taki napalony i ciekawski, ale masz rację, na
                                            za wiele mu nie pozwalaj, cholera wie, co tam w tej męskiej psychice
                                            siedzi... Ja , jeśli będę kiedyś w ciąży, to nie wiem czy pozwolę,
                                            ale jeśli pozwolę to też tylko tak z zagłówka. I nie chodzi o to,
                                            żeby mnie mąż nieefektownej nie widział... ale to chyba jest coś
                                            więcej... No, strzeżonego Pan Bóg strzeże!
                                            I jak mówi Iwonka, większość kochających mężów będzie kochało tak
                                            samo albo i bardziej, nawet jeśli figura straci nieco fason...
                                            niektórym się to nawet bardziej podoba, bo biust trochę większy wink
                                            W każdym razie, nie martwmy się kobitki, mamy świetnych facetów!
                                            Miłego wieczorka życzę! smile)
                                            • anamabe Piatek 19.09.08, 08:23
                                              Witajcie

                                              Ja tak z doskoku jedna reka, ale musze zabrac glos w dyskusji.smile)
                                              Vivi, dziewczyny juz Ci bardzo madrze napisaly, a ja dorzuce jeszcze troche od
                                              sibie...Ja tez mialam takie obawy jak Ty i okazalo sie ze zupelnie
                                              niepotrzebnie, bo...waze juz tyle co przed ciaza, na brzuchu zostalo mi
                                              wlasciwie tylko troche rosciagnietej skory, ale i to nie przeszkadza, bo biust
                                              jest wiekszy, wiec proporcje sa ok.wink) Maz byl ze mna ale grzecznie stal kolo
                                              glowy, za to potem jak wrocilam do domu sam poprosil zebym pokazala mu szew. I
                                              jeszcze jedno...ja mialam watpliwosci jak to bedzie z przytulankami po...oprocz
                                              tego, ze nie czesto mam (ja a nie maz) nastroj i sily wink to jest inaczej, ale
                                              wiesz co...lepiej.smile))
                                              • anamabe Re: Piatek 19.09.08, 08:36
                                                Za szybko mi sie wyslalo...

                                                Po za tym Iwonka ma racje, duzo zalezy od nas. Ja tez stara sie nawet jak siedze
                                                w domu, miec leciutki makijaz, zeby nie chodzic jak ostatni obdartuch, ale jak
                                                nie mam na to czasu to tez nie ma tragedii. Mysle ze skoro Twoj maz chce byc z
                                                Toba, to wszystko bedzie ok.smile) No to sobie pogadalam...

                                                Dziekuje za kciuki, wszystkie wyniki wyszly super. Oli tez juz wczoraj mniej
                                                ulewal, teraz czekam az mu sie buziaczek troche poprawi.

                                                Iwonka, wszystko napewno super sie uda.smile)

                                                Mimi, nasz Oli tez ma takie zabawki na stojaczku i je uwielbia. Zauwazyl juz ze
                                                moze je raczkami wprawic w ruch i teraz probuje to samo zrobic z karuzela nad
                                                lozeczkiem wink) tylko ona jest za wysoko. A wczoraj wyrazil swoje niezadowolenie
                                                jak mu zabralismy zabawke zeby go ubrac na spacerek.smile) Doskonale rozumiem ze
                                                jestes dumna z postepow Helenki.smile)

                                                Jeszcze cos chcialam napisac, ale zapomnialam i ssaczek sie buntuje ze nie
                                                poswiecam mu calej swojej uwagi.smile

                                                Milego Dnia.smile)

                                                • iwonka_81 Re: Piatek 19.09.08, 10:19
                                                  Ale fajnie, że dziś piateksmile Jutro mąż w domku, od razu lepsze mam
                                                  samopoczuciesmile A dzis już ogarnęłam mieszkanie i poprasowałam.
                                                  Stwierdziłam, ze lepiej nie dopuszczać by dużo się nazbierało,
                                                  lepiej prasować systematycznie i wtedy to jest nawet fajnesmile

                                                  Po południu mam w planach wyskoczyc do rodziców. O ile pogoda nie
                                                  popsuje mi tych planówsad Szaro i już nawet kropiło.

                                                  Jutro rano z kolei idę do fryzjera i .... z jednej strony chciałabym
                                                  coś zmienić w swojej fryzurze, jakoś drastycznie a z drugiej się
                                                  boję i brakuje mi odwagi. A mąż w tej kwestii mi nie pomaga. On woli
                                                  jak kobiety mają długie wlosy, powiedział, że krótkie moge mieć jak
                                                  będę starasmile I co mam zrobić? Hmm...
                                                  A po fryzjerze mąż zaplanował wyjazd do NBP. Jest jakiś dzień
                                                  otwarty czy coś, będą pokazywać skarbiec i inne pomieszczenia a że
                                                  on bankowiec to się napalił. Ja mmniej ale pojadę. Zawsze to jakaś
                                                  odskocznia od siedzenia w domu.

                                                  Dobra idę wywiesić pranie.

                                                  Miłego dniasmile Zaraz pewnie wrócę z kawką, chyba że wcześniej Filip
                                                  mnie zajmiesmile
                                                  • aniagor Re: Piatek 19.09.08, 11:43
                                                    Vivi niezły ten twój mąż smile
                                                    Mój od początku chce byc przy porodzie, ale mówię mu, że jak nie będzie się czuł na siłach, to wyjdzie przy partych. Chociaż podejrzewam, że za żadne skarby nie wyjdzie jak będzie wiedział, że zaraz pojawi sie dzidzia smile No ale przynajmniej nie ma jakiejś presji, ze musi zostać.
                                                    A takie namawianie faceta do wspólnego porodu, jeśli on nie za bardzo chce nie jest zbyt mądre.

                                                    Za 2 tygodnie męża firma robi imprezę integracyjną i chyba muszę się wybrać na zakupy, bo nie mam co założyć...

                                                    U mnie zimno i paskudnie, ale już rozpaliłam w centralnym smile
                                                  • gambo Re: Piatek 19.09.08, 11:45

                                                    Witajcie, ja tylko na chwile ponieważ jestem załamana...od wtorku w
                                                    nocy miałam dreszcze i nachdziła mi gorączka, tak się wystraszyłąm
                                                    że lekarz kazał mi przyjechać aby zobaczyć jak ciąża sie rozwija.
                                                    Zobaczył pęcherzyk ciążowy a w nim ciaałko zółte który jak dla mnie
                                                    przypominał mały zardoek i wiek 5 tydzień czyli z moimi obleczeniami
                                                    wszystko ok. Tak sie boję że gorączka mogła zaszkodzić dzidzi.Leczę
                                                    sie cytryna ,miodem, dużo piję, a na gardło kazał mi brac bioparox
                                                    ponieważ nie przenika do krwi i podobno mozna brac w ciąży.
                                                    Powiedział że szyjka maciny jest wysoko i że to dobrze i powinno
                                                    chronić ciążę. Kazał mi przyjść za tydzień aby mi założyc kartę
                                                    ciąży, ale raczej usg mi nie zrobi bo nie chce tak szybko czy to
                                                    dobrze? Trzymajcie kciuki. temperatura rano juz znika a wieczorkiem
                                                    troche narasta ale nie mam już dreszczy....Pozdrawiam was
                                                  • aniagor Re: Piatek 19.09.08, 12:04
                                                    Kochana nie denerwuj sie! Ja w pierwszych tygodniach tez przechodziłam silne przeziebienie i wszystko jest ok. Jestes pod kontrola lekarza, wygrzewaj sie, odpoczywaj, wszystko bedzie dobrze!
                                                  • kaczucha31 Re: Piatek 19.09.08, 12:05
                                                    Gambo nie denerwuj się, ciąża na pewno jest zdrowa i silna i będzie
                                                    wszystko dobrze. Zbijaj tę gorączkę miodem (tylko nie rozpuszczaj w
                                                    gorącej wodzie bo zabijesz wszystko co w nim dobre), cytryną, można
                                                    chyba też rutinoscorbin w ciąży brać. I cieplutko się ubieraj,
                                                    odpoczywaj jeśli możesz. Będzie dobrze. Kuruj się szybciutko. Buziaki
                                                  • czarna_kota Re: Piatek 19.09.08, 12:44
                                                    Witajciesmile

                                                    *Gambo nie denerwuj sie tak bardzo, wszystko na pewno bedzie
                                                    dobrze!! Lecz sie domowymi sposobami i na pewno szybko Ci przejdzie,
                                                    a dzidzi nic sie nie stanie!

                                                    *Anamabe bardzo sie ciesze, ze wyniki super!! I ze ssaczek lepiejsmile

                                                    *Iwonko ja Ci z fryzurka nie doradze, ale zrob tak zebys Ty sie
                                                    dobrze czula a mezowi na pewno bedziesz sie podobac!

                                                    co jeszcze chcialam????
                                                  • mimika124 Po wizycie u pediatry... 19.09.08, 13:26
                                                    witajcie, najpierw głos w dyskusji-mój mąz najpierw nie chciał byc
                                                    przy porodzie, potem był przez 6 godzin jak męczyłam się bez postepu
                                                    akcji porodowej i płakał prawie razem ze mną gdy bolało a jego ramię
                                                    słuzyło do gryzienia i szczypania w skurczachwink) i stanął na
                                                    wysokości zadania. gdy zabrali mnie jednak na cc nie mógł być ale
                                                    czekał na lorytarzu z różańcemwink)a w połogu był bardzo miły i
                                                    wyrozumiały,a teraz to jeszcze nie wiem jak to jest bo póki co
                                                    przytulanki delikatne,,,
                                                    Gambo - przeziebieniem sie nie przejmuj. u mnie tak własnie zaczęła
                                                    się ciąża i nawet brałam fervex bo nie wiedziałam ze Hela pod
                                                    sercem.trzymam kciuki.
                                                    A my bylismy u pediatry ze względu na ten katar paskudny.osłuchowo
                                                    dobrze, śluzuwka podrazniona i gardełko czerwone ale generalnie
                                                    ok.zalecenia-3xnasivin,co 2 godziny homeopatyczny Euphorbium
                                                    (bodajże), na kocyk lub poduszkę olbas i smarowanie maścią Pulmex
                                                    babysmile) ma byc dobrze.zobaczymy. wynik krwi urósł do 0,72 ale i tak
                                                    za niski,zobaczymy w poniedzoałek-wtedy dr zdecyduje co robimy z
                                                    dieta.ale musimy iść z Heleną do neurologa - ma wzmozone napięcie
                                                    mięśniowe i czeka nas rehabilitacja niestety.wciąz zaciska dłonie w
                                                    piąstki,w sumie cały czas tak trzyma i za bardzo patrzy i wygina się
                                                    w prawą stronę i ma sztywną szyjkę za bardzo. dr stwierdził, że jest
                                                    tak silna jak 3 m=czne dziecko,ale z ta szyja i trzymaniem głowy,ale
                                                    na tym etapie rozwoju trzeba uważać.kurcze jak nie urok to...ale
                                                    wiem ze taka rehabilitacja to nic złego a na pewno pomoże.
                                                    Teraz leży pod karuzela i kwiczy a ja piję herbatke z sokiem
                                                    mailnowym i pisze do Was,a wiecie że dr potwierdził moje
                                                    przypuszczenia że przez odciąganie aspiratorem wydzielniny z nosa-
                                                    rodzice sami się zarażaja od dziecka bo wciągaja wraz z wydzielina
                                                    zarazki i bakterie dzieciowe...
                                                    ściskam i zaraz pędzę na spacer bo mimi infekcji mamy duzo
                                                    spacerować..
                                                  • vivianna_82 Re: Po wizycie u pediatry... 19.09.08, 13:40
                                                    Gambo, nie stresuj się za bardzo - lecz się domowymi sposobami, ja tez byłam
                                                    przeziębion a- mialam dość długo zaladowany nos a potem od tego kaszel... taki
                                                    urok poczatkow ciązy chyba wink miałam tez stan podgorączkowy, ale tak max 37,5.
                                                    Nie wiem jak u Ciebie. Ja leczyla się domowo - herbatka zmiodem i cytryną,
                                                    czosnek, syrop z cebuli. Przez moment tez brałam Oscilococinum czy cos takiego -
                                                    homeopatyczne leki można. A jak masz goraczkę, to może apap? on jest dozwolony w
                                                    ciąży... i nie stresuj się zanadto smile

                                                    Mimi, oby Helusia szybko zdrowiała! a rehabilitacja się nie martw - mozna to
                                                    potraktowac jak gimnastyke smile a z Helą na pewno wszystko dobrze będzie smile)) a co
                                                    tych zarazków przy odciaganiu katarku - chodzi Ci o te aspiratorki typu frida?
                                                    ja jakoś nie mam przekonania do nich i kupilismy zwykła gruszkę...
                                                  • humusia Re: Piatek 19.09.08, 13:45
                                                    hejka ja tylko na chwilkę... sprzątanie smilea teraz mały odpoczynek...
                                                    Wujek wczoraj pzrywiózł szafę a dziś wszystko zamontował... jestem
                                                    strasznie zadowolona, nawet nie przypuszczałam że tyle tam się
                                                    pomieści! Julki ubranka już przeniesione, niedługo poukładam ciuszki
                                                    Juniora, ogólnie sprzątne i już jedne kamień z serca spadnie smile
                                                    *Gambo ja też miałam na poczatku ciąży silne pzreziębieenie, na
                                                    dodatek Julka z pzredszkola co chwila przynosiła nowe "wirusy", ale
                                                    domowe sposby są na prawdę OK, do tego rutinoscorbin, wapno...
                                                    Bioparox tez brałam, ale neistety nic nie pomogło -tylko kaskę
                                                    wydałam, na gardło lepsza szałwia i sół lub woda utleniona;
                                                    * To ja jeszcze w sparwie wczorajszej dyskusji. Bbardzo chciałam
                                                    żeby mój Mężul był przy porodzie,ale przy głowie, on starchliwy na
                                                    krew! dzielnie ze mną siedział, pomagał, poił ale jak położna
                                                    powiedziała "poród się zaczyna" to on nogi za pas i za drzwi wink Nie
                                                    mam mu tego za złe, nawet się ucieszyłam, myślę że to też dobre
                                                    rozwiązanie, pomoc kogoś bliskiego, trzymanie za rękę jest bardzo
                                                    pomocne,a sam poród... no cóż nie każdy jest w stanie to znieśc.
                                                    Jak już wróciąłm do formy to nawet sam chciał bliznę oglądac wink
                                                    Potem był twardziel, że w sumie to mógłby byc przy porodzie bo zaraz
                                                    jak Julkę położyli na brzuchu to on wszedł do sali i widział krew na
                                                    podłodze i NIC! Ale teraz jak pytam jak będzie to raczej tak samo
                                                    jak z Julką....nadal się boi wink

                                                    Ok, troszkę przegryzłam, zaraz wracam do sprzatania, może jakaś
                                                    kawka bo tak jakoś ciężko w głowie ?
                                                  • humusia Re: Piatek 19.09.08, 13:52
                                                    razem pisałysmy smile
                                                    * Mimi ja z Julka miałąm tez rehablitacje, to takie fajne cwiczonka,
                                                    Moja tez rączki w piąstek a na to super zabawa "koci koci łapki"
                                                    pocierasz jedną ręką o drugą tak żeby ta zewnętrzna sie otwierała...
                                                    Oj Julka miała mnóstwo cwiczeń, już mało pamiętam, do tego dysplazja
                                                    stawów biodrowych, pieluszka Freyki....
                                                    Na pierwszej wizycie położna zauważyłą jej wykrzywienie w jedną
                                                    stronę ale mówiła że tak b.często bo dziecko leży w końcu w brzusio
                                                    tyle czasu i to przweważnie skierowane w jedną stronę.
                                                    Także nie martw się, będzie wszystko dobrze smile A cwiczenia to
                                                    dodatkowy czas spędzony z córcią smile
                                                  • iwonka_81 Re: Piatek 19.09.08, 15:07
                                                    Dziewczynki wysłałam Wam nowe fotki. Która nie dostała proszę się
                                                    meldowaćsmile

                                                    * Mimo zobaczysz, że wynik do poniedziałku się poprtawismile Skoro już
                                                    rośnie to będzie rósłsmile No i trzymam kciuki za katarek. Dobrze, że
                                                    możecie spacerować, lepsze to niż siedzenie w domu. Tak jak jasad U
                                                    mnie pada od rana i wypad do rodziców nie wypalił.
                                                    Co do ćwiczen to sie nie wypowidam, ale mysle ze to nic strasznego i
                                                    dacie radesmile

                                                    * Humusia a tak sie martwiłas tą szafą, widzisz wszystko masz na
                                                    czassmile

                                                    * Aga a jak tam w szkole?

                                                    * Kotka no własnie chciałam by mąż trochę odwagi mi dodał a nie
                                                    powiedział co woli bo i tak wszystko mu sie spodobasmile

                                                    Nie cierpie takiej pogody, tylko doła mozna złapac... ja juz
                                                    złapałamsmile
                                                  • iwonka_81 Re: Piatek 19.09.08, 17:02
                                                    Jak zwykle piątkowe pustkisad

                                                    A u mnie kiepski chumor chyba tylko się pogłębiasad Cały dzień pada,
                                                    nawet na spacer nie było jak wyjśc przez co Filip nie spi większą
                                                    część dnia. Widać, że jest śpiący a nie może zasnąć, nawet na
                                                    rekach. No i jest marudny... Mąż w pracy i nie wiadomo kiedy wróci.
                                                    A szkoda gadaćsad
                                                  • czarna_kota Re: Piatek 19.09.08, 17:24
                                                    *Iwonko nie smuc sie Kochanasmile Dziekuje za fotki, Filipek jest
                                                    przeslodki!!

                                                    *Humusiu widzisz, a tak sie martwilas a tu wszystko sie ukladasmile
                                                    Super!

                                                    *Mimi trzymam kciuki za poprawe wynikow w poniedzialek. A takie
                                                    cwiczenia to ponoc fajna sprawa!

                                                    A ja sie tak najadlam, ze ruszac sie nie moge!! leze z mieta i ledwo
                                                    dychamsmile)
                                                  • kaczucha31 Re: Piatek 19.09.08, 17:33
                                                    Kotko, na zdrowie! smile) Korzystaj póki możesz, niedługo, kochana,
                                                    nie wszystko będzie Ci wolno.

                                                    Iwonko, dzięki za fotki, Filip jest słodki, no i przystojniak z
                                                    niego rośnie wink

                                                    Mimi ja też trzymam kciuki za badania, melduj u nas natychmiast.

                                                    A u mnie małpa sad... Wy już pewnie nie pamiętacie, jak to jest, co?
                                                    Smuuutno mi jakoś się zrobiło... pewnie przez pogodę. Pada.
                                                  • vivianna_82 Re: Piatek 19.09.08, 19:47
                                                    no hej dziewczynki, jak zaczyna sie weekend? teraz pewnie czas na tradycyjne
                                                    weekendowe pustki? smile
                                                    my dzis po pracy męża pojechalismy na bielany - do sklepów, dostal wiadomosc ze
                                                    przyszla brakujaca czesc do drukarki, ktorej brakowalo po naprawie reklamacyjnej
                                                    - wiec przy okazji kupilismy jakies filmy (kiedy to wszystko ogladac?) i ja
                                                    kupilam kilka bajeczek dla dziecka co kiedys wychodzily z gazeta dziecko - takie
                                                    ze jest ksiazeczka i do tego płytka na której ktos czyta smile fajne dosyc smile no to
                                                    potem jeszcze do ikei, do H&M gdzie kupilam sobie 2-pack stanikow do karmienia
                                                    smile a potem jeszcze kilka zakupów w tesco... no i zeszło... dopiero wrócilismy...
                                                    a wiecie - zgaga mnie piecze!!! cała ciążę nic mi nie bylo a teraz zgaga? mam
                                                    nadzieje ze nie pojawia sie zaraz wszelkie objawy 1szego trymestru i ze ta zgaga
                                                    to tez chwilowa wink
                                                  • mimika124 Dobrej nocy 19.09.08, 22:15
                                                    ja złapałam dola i nerwy .ot tak bez powodu.buziaki moje kochane.a
                                                    na naszej klaasie odnalzałam pierwszą swoją koleżankę z
                                                    dziecinstwa,pierwszą koleżankę.coś niesamowitego...
                                                  • patunia79 Re: Dobrej nocy 20.09.08, 00:08
                                                    Witam wszystkie forumowiczki smile

                                                    Tak na szybko co pamiętam po przeczytaniu smile) Mimi nie wolno pić
                                                    szałwi jak się karmi bo szałwia zatrzymuje laktację, ja ją piłam jak
                                                    kończyłam karmić Patrysia smile

                                                    Mój mąż też nie był taki odważny do pierwszego naszego porodu, ale
                                                    przeciez to nasze wspólne dziecko nie tylko moje wiec uważam że
                                                    poród tez musi byc wspólny, oczywiście jeśli by się czuł nie na
                                                    siłach to by poprostu wyszedł na korytarz. Ale mój Michał był bardzo
                                                    zadowolony i nie zamienił by tych chwil nigdy n w życiu.

                                                    Teraz zmienia nam się szpital no i Patryczek będzie w domku więc
                                                    troszkę nam tęskno do niego będzie i obco w nowym otoczeniu ale ja
                                                    zakłądam że tez będziemy rodzić wspólnie, oby tylko z jego pracą nam
                                                    podpasowało bo jak bedzie gdzies daleko to klapa sad

                                                    Dziewczynki Kotka i Vivi coraz bliżej Wam do końcówki (chyba jeszcze
                                                    Humusia, prawda?)
                                                    Tak więc najpierw Wy, a potem ja idę za Wami już o tym coraz
                                                    częściej myślę ehh, zaczynam się troszkę bać.
                                                    Tym bardziej że moje badanka są takie sobie więc to wszystko mnie
                                                    przytłacza, ale trzeba myśleć pozytywnie.

                                                    Jestem gruba, osowiała i mam dosyć takiej pogody, ale przygadałam
                                                    co smile A to początek jesieni.

                                                    Mimi kuruj malutką, ten katar i tak jej odciągaj aby na gardło nie
                                                    schodził za bardzo bo to już będzie nie dobrze.

                                                    Kaczuś rozpoczął się nowy cykl i nowa nadzieja, zawsze tak mówiłaś i
                                                    ja Ci to powtarzam, będzie dobrze tym razem, trzymam kciuki smile)

                                                    miłej nocki dziewczynki.

                                                    Jeśli o czymś zapomniałam to przepraszam
                                                  • anamabe Dzien Dobry :) 20.09.08, 09:32
                                                    Witajcie smile

                                                    U mnie chlopaki spia, a ja mam chwile zanim zaczniemy przygotowania na przyjazd
                                                    tesciow, beda dopiero o 17tej wiec mam jeszcze czas. smile
                                                    Ja juz wczoraj calkiem zwatpilam, bo Oli znowu zaczal ulewac na potege i to
                                                    oczywisicie dlatego ze skusilam sie na kilka nowosci, ktore wydawalo mi sa
                                                    bezpieczne...widocznie nie. Wiec teraz znow zaczynamy od zera...och mam
                                                    nadzieje, ze on z tego wyrosnie...sad

                                                    Iwonka, dziekuja za przecudne zdjecia Filipek jest boski...

                                                    Pati, dobrze ze napisalas bo juz zaczynalam sie martwic. I wcale nie jestes gruba.

                                                    Niestety Oli sie obudzil musze uciekac.
    • aniagor sobota 20.09.08, 09:30
      Czyzbym była pierwsza?

      Rano brat mnie obudził, bo jechał na jakiś egzamin i tak sie tłukł, że już było po spaniu.
      Zdążylam już zjeść śniadanko, trochę ogarnąć w kuchni, a teraz objadam sie francuskimi ciasteczkami, które przywiozła brata dziewczyna smile

      Vivi powiedz jak wybrać stanik do karmienia? Bo ja tez chciałabym kupić, ale nie wiem jaki rozmiar, no bo jakiś większy chyba trzeba?
      • vivianna_82 Re: sobota 20.09.08, 10:22
        czesc dziewczynki,
        mi sie dzisiaj zapowiada intensywny dzien wink
        zaraz po sniadanku chcemy podjechac do szpitala, pogadac z polozna i poogladac
        co i jak (chyba ze bedzie zajeta), a potem wyciagam meza na Akademie Zdrowego
        rozwoju Pampers ktora dzisiaj jest we wro smile a wieczorem chcemy dokina na babylon.
        Anamabe - mam nadzieje ze w koncu dojdziecie do tego co dokladnie mozesz a czego
        nie a Oli z czasem na pewno wyrosnie z tego w miare jak jego żołądek bedzie sie
        rozwijał smile
        Aniagor - powiem szczerze ze ja na poczatek kupilam tylko 2, takie
        najzwyklejsze, mniejw iecej w moim rozmiarze co mam teraz, ale mysle ze na
        pierwsze "powiekszenie" jeszcze starcza, bo sa z dosyc miekkiej bawełny smile
        niestey nie sa najtansze indifferent bo ten dwupak kosztuje 80 zeta, ale w zwyklejszym
        sklepie ostatnio nie bylomojego rozmiaru a np w Cubusie jest po 70 zł za jeden!
        na allegro wolalam nie kupowac, bo wiadomo - lepiej przymierzyc, wiec juz mi sie
        nie chcialo chodzic i kupilam te. A jak potem piersi bardziej urosna, tojuz
        sobie kupie jakies ladniejsze jak bede dokladnie wiedziala jaki rozmiar smile
        • czarna_kota Re: sobota 20.09.08, 12:08
          Witam slonecznie bo u nas piekny wiosenny dziensmile)
          I do tego sobota wiec sie wyspalamsmile)

          *Pati dobrze, ze napisalas! Ile Ci jeszcze zostalo, na kiedy masz
          termin??

          *Aniagor, ja kupilam biustonosze do karmienia na Allegro, bo takie
          same mialam poprzednim razem i bylam bardzo zadowolona. I do tego sa
          niedrogie. Cos takiego:
          www.allegro.pl/item438687479_stanik_biustonosz_do_karmienia_80_c_bialy.html
          Kupilam rozmiar troche wiekszy niz potrzebuje teraz, bo piersi sa
          duze zwlaszcza na poczatku karmienia, zanim wszystko sie unormuje.
          Poza tym lepiej miec troche wiekszy zeby nie uciskal a poza tym
          musisz tam wlozyc jeszcze wkladke laktacyjna. Te sa bardzo
          elastyczne.

          *Anamabe wspolczuje, ale na pewno juz niebawem wytropisz sprawcow
          ulewania!!

          *Mimi Kochana glowa do gory, usmiechnij sie, wszystko bedzie dobrzesmile

          *Vivi napisz pozniej jak bylo na tej pampersowej impreziesmile

          A u mnie dzis miesic do terminu z USG! Szok!

          Milego dnia Kochane!!
          • 74agajg Re: sobota 20.09.08, 15:41
            I ja się witam sobotnio smile))
            Iwonka bardzo dziękuję za zdjęcia Filipka jest słodki smile)
            Mimi życzę poprawy humoru, choć wiem, że pogoda nie sprzyja dobremu
            samopoczuciu.
            Anamabe oj widzę, że masz przebojem z tym swoim synkiem, wyrośnie z
            tego.
            Patunia kobieta w ciąży zwykle jest gruba, pociesz się że jeszcze
            trochę i schudniesz smile))Taka kolej rzeczy.
            Gambo życze dużo zdrowka, a domowe sposoby napewno pomogą i szybko
            sie wykurujeszsmile))
            Nie wiem co jeszcze chciałam napisać....
            • vivianna_82 Re: sobota 20.09.08, 16:06
              Ja tez wlasnie zapomnialam wczesniej - iwonko dzieki za fotki smile zgadzam sie z
              przedmówczyniami - Filipek jest super smile
              My juz po wizycie w szpitalu... nadspodziewanie spokojnie tam było, cisza jak
              makiem zasiał wink akurat się złożyło, ze nikt nie rodził wink mogliśmy więc
              pooglądac wszystkie sale do porodów. Mojemu B się spodobało, ja na te łóżka
              patrzylam lekko zestrachana wink chociaż naprawdę warunki super - przyjemnie,
              kolorowo... połozna bardzo miła, kazała do siebie dzwonić w razie jakichkolwiek
              wątpliwości i się niczym nie stresowac, tylko przyjechac potem z nastawieniem że
              będzie super smile

              Na "imprezie" pampersa tez dość ciekawie smile wpuszczali do tego domku po 10 osób.
              Pogoda u nas dzisiaj taka sobie, więc w sumie nie musieliśmy długo czekac w
              kolejce smile a w środku mega fotel, jeden facet próbował się na niego wspiąć
              niczym małe dziecko - fajnie to wyglądało smile potem było o spaniu noworodka i
              spaniu niemowlęcia, potem duży stół z dużymi krzesłami i naczyniami smile duże
              kredki do rysowania i duży konik bujany smile naprawde fajne smile a na koniec
              wpisywalo sie "dedykację" do księgi gosci a pani w tym czasie pakowała preznet
              smile gazetę, jakies tam ulotki, próbke płynu do płukania lenor i 2 pieluszki w
              rozmiarze jaki kto chciał smile my wzięliśmy oczywiście jedyneczki smile fajnie smile
              a teraz po obiadku, zaraz jedziemy z naszą nieszczęsna kuchenką do reklamacji i
              od razu zostaniemy tam do kina...
              miłego popoludnia i jak cos to też wieczorku zycze, bo nie wiem oktorej zajrze,
              ale zajrze na pewno smile
    • mimika124 Sobota:)) 20.09.08, 16:38
      witam...katarek lżejszy,ten specyfik homeopatyczny i nacieranie
      maścią skutkują...
      mam pytanko-dlaczego moja Hela się ślini i wciąż wyciąga język? a
      poza tym lize wciąz swoje piąstki i moje ramię...
      • lala2214 Re: Sobota:)) 20.09.08, 17:09
        Witajcie!!

        Długo sie nie odzywałam i od razu przyznaje, że nie wiem co u której
        sie działo ale chciałam sie najpierw przywitac i napisac pare słów
        co u mnie a wtedy wziąśc sie za nadrabianie zaległości.
        Jak wiecie siedze sobie już w domku i staram sie odpoczywac choc
        różnie z tym odpoczynkiem bywa, czuje sie w miare dobrze, daje mi
        sie we znaki troche kręgosłup i noce też bywaja ciężkie no ale...
        W poniedziałek miałam wizyte, mały ma sie dobrze, waży 2,5kg i
        wszystko jest ok.

        *Mimi miło Cie widziec na forum!!
        Z tego co pamiętam to Ty chyba walczyłaś w ciąży non stop z
        infekcjami, napisz mi prosze jak sobie z nimi radziłaś???

        Sciskam Was Dziewczynki i pozdrawiam!!!
        • mimika124 Re: Sobota:)) 20.09.08, 17:15
          Witaj Lalasmile) oj tak ja walczyłam całą ciążę,ale za to jaka
          nagrodasmile) a do rzeczy - musiałam leżeć ale nadodatek całoą ciąże
          dokuczał mi pęcherz moczowy - wciąż infekcje i antybiotyki-nawet
          tydzień przed porodem maiał Zinnat. do tego dochodziły comiesięczne
          stany zapalne miejsc intymnych - swiąd, pieczenie, grzybki itd.i
          znów antybiotyki, maści itp.ale dałam radę . nie wiem jak ale na
          pewno dużo tu Wam marudziłam i to był ratunek obok
          medykamentów.ważne ze masz dobrego dr tóry o wszystko dba, robisz
          badania,itp. a cos sie dzieje ze pytasz? a Mały to juz "Duży".2,5
          kg - ho,ho...a który to tydzień u Ciebie?
          • czarna_kota Re: Sobota:)) 20.09.08, 17:24
            Jestem popoludniowosmile
            Moj maz dzis juz skonczyl prace o 12. wiec pojechalam po niego,
            pozniej zakupy, objadek i teraz odpoczywamysmile

            *Aga jak tam Twoja szkola?? Kiedy masz zajecia?

            *Mimi ciesze sie, ze katarek mniejszy!!

            *Lala fajnie, ze zajrzalas. Na kiedy masz termin? Moj maly wazyl dwa
            tygodnie temu 2200, wiec podobniesmile

            Milego wieczorku Dziewczynki!!
            • anamabe Re: Sobota:)) 20.09.08, 17:51
              JA tylko na sekundke...

              Mimi, mi lekarka powiedziala, ze dzieci moga sie juz teraz slinic, a nawet byc
              niespokojne z powodu zabkow, co wcale nieznaczy, ze on juz urosna. smile) Oli tez
              sie slini. smile
              • lala2214 Re: Sobota:)) 20.09.08, 22:01
                U mnie to już 34t z małym haczykiem. Termin porodu z USG wyszedł mi
                teraz na 15 października a z OM na koniec.
                o nie stety u mnie też często występuje infekcja choc nie zażywam
                żadnych antybiotyków a moim jedynym ratunkiem jest maśc
                Clotrimazolum.

                Trzymajcie sie Laseczki!!
                Dobranoc!!
                • vivianna_82 Re: Sobota:)) 21.09.08, 10:42
                  A gdzie są wszystkie śpiochy? smile
                  wstawajcie!!! wink albo nie - spijcie sobie, w końcu dzisiaj niedziela...

                  Lala, my idziemy prawie łeb w łeb... smile))
                  wg usg mam na 18.10, a wg OM na 27.10...
                • vivianna_82 Niedziela 21.09.08, 10:43
                  oczywiscie mialam zmienic nagłówek ze niedziela wink
                  • czarna_kota Re: Niedziela 21.09.08, 17:02
                    witajcie!
                    Widze, ze wszystkie spedzamy niedziele z dala od komputerasmile My rano
                    pojechalismy na wycieczke do lasu. Ale bylo przyjemnie! Sloneczko
                    swiecilo, cieplutko i ten zapach...smile
                    Teraz odpoczywamy bo jestem podnieta!

                    Milego popoludnia i wieczorku Dziewczynki!!
                    • vivianna_82 Re: Niedziela 21.09.08, 19:02
                      hej laseczki, mam pytanko - do tych co mieszkaja w PL smile
                      od razu mowie, ze nie chce nigdzie nikogo na sile wciagac, czy spamowac czy cos wink
                      chodzi o to ze przypadkiem na jakims forum znalazlam takie jakby ogloszenia o
                      testowaniu kosmetyków maybelline. Dziala to troche na zasadzie lancuszka.
                      Jedna osoba podaje maila innej osoby, ta druga osoba dostaje zaproszenie. ta
                      pierwsza osoba musi w ten sposob zaprosic do programu 10 osob i jak te 10 osob
                      sie zarejestruje to dostaje te darmowe kosmetyki do przetestowania. I u tej
                      drugiej osoby dziala to na tej samej zasadzie - zaprasza 10 osob, ktore sie
                      rejestruja i dostaje kosmetyki...
                      ja na razie jestem na tym etapie ze dostalam to zaporszenie smile i szukam kogos
                      komu moge podac dalej smile nie chce wysylac osobom, ktore zignowuja to nie wiedzac
                      o co chodzi i sie nie zarejestruja. Moze ktoras z was by chciala?
                      sorry ze tak tu ni z gruszki ni z pietruszki, ale jakby se zalozyla osobny
                      watek, to pewnie zaraz by wylecial wink
    • aniagor poniedziałek 22.09.08, 10:21
      Vivi jeśli chodzi o te kosmetyki, to ja nie za bardzo, bo maybelline jakoś nigdy mi nie odpowiadało.

      Ja mam z kolei inne pytanie smile
      Czy kupować już teraz coś na gorączkę lub na katar dla malucha? A jeśli tak to co?

      Widzę, że wczoraj pustawo było. Mnie tak bolał kręgosłup, że cały dzień leżałam w łóżku i stękałam...
      • czarna_kota Re: poniedziałek 22.09.08, 10:35
        Witam w nowym tygodniusmile
        Widze, ze senny i ciezki poranek nie tylko dla mniesad( U nas wczoraj
        byl piekny, cieply dzien a dzis slonce swieci ale powietrze zimnesad
        brrrr.....

        *Aneczko ja nic nie kupilam na goraczke ani katar. Nie wiem jak
        dziewczyny, moze one cos Ci doradza.

        Milego dzionkasmile
        • vivianna_82 Re: poniedziałek 22.09.08, 11:00
          a u nas dzisiaj szaro buro i brzydko - tak jak ostatnio codziennie indifferent
          ja tez nic nie kupowalam na goraczkę ani na katar (no katar to ewentualnie
          gruszkę do odciągniecia wink ). Jak bedzie potrzeba to wtedy kupię, choć też nie
          mam na razie rozeznania co i jak...
          • anamabe Re: poniedziałek 22.09.08, 13:42
            Witam i ja smile

            Ja juz bylam na uniwersytecie, odebralam w koncu swoja poprawiona prace, teraz
            zostalo tylko naniesc ostatnie poprawki i moge ja oddac w dziekanacie.
            Rozmawialam tez z moim profesorem o tym kogo wziac do komisji (potrzebuje 5
            profesorow) no i kto ma byc moim drugim recenzentem. Potem zaszlam jeszcze
            wlasnie do tego drugiego profesora zeby zapytac, czy moja praca go interesuje i
            czy sie zgadza, no i zgodzil sie...Wszystko zaczyna sie zblizac wielkimi
            krokami...az zaczynam sie bac. smile

            Dzisiaj dzwonilam do poloznej bo na prawej piersi zrobila mi sie czerwona plama
            i boli. Polozna kazala zrobic oklad z twarozku z sokiem cytryny i odpoczywac...
            Oli lezy pod swoimi zabawkami na stojaczku i kwiczy. smile) Ja zabralam sie za
            poprawki. Mezus polecial po zakupy...

            Aniu, ja nic takiego na zapas nie kupowalam.
            Milego dnia.
            • gambo Re: poniedziałek 22.09.08, 15:35

              Witajcie, dziękuje Wam Kochane za wsparcie. Dzisiaj dopiero lepiej
              się czuje ponieważ jeszcze wczoraj miałam temperaturę nawet 38,3
              myślęże może na wet 38,5. Wziełam oscycilonoum ( nie pamietam jak
              się piszę ) lepsze homeopatyczne niż z gróbej rury pyralginę. cały
              czas, czosnek, herbata z lipy, malinowa, mleko z miodem , dużo
              cytryny itd. Mam nadzieję,że z ciążą wszystko jest dobrze że
              gorąćzka nie zaszkodziła. Oprócz tego nie wiem czy wam pisałam ale
              dokorek zuważył mi tez 2 torbielki n jajniku narazie do
              obserwacji.Bardzo często czuję ten jajnik cz to coś złegosad Objawy
              ciążowe na szczęście też mam czyli rano mnie draznią zapachy i
              często rano mam mdłości ale nie wiem czy z oslabienia przez chorobe
              czy przez ciążę...
              Mimika z Helenką dużo ćwicz a wszystko będzie dobrze moi znajomi
              mieli takie same objawy z synkiem tyle że dużo bardziej
              widoczniejsze niz ty piszesz a teraz chłopczyk zaczyna chodzić,
              Kaczusiu w najmniej spodziewanym miesiącu zaciążysz tak było ze mną,
              życzę Ci z Całego Serca...
              Nie wszystko przeczytałam ale jeszcze raz dziękuję Wam za dobre
              wsparcie psychiczne
              pozdrawiam
              kasia
              • vivianna_82 Re: poniedziałek 22.09.08, 16:03
                Alez tu dzisiaj spokojnie!
                Gambo, ciesze sie ze juz lepiej! zdrowiej dalej kochana!

                my zaraz z mężulciem znowu do centrum indifferent zadzwonili do niego zeby przyjechac po
                ta kuchenke co w sobote ja reklamowalismy - ponoc szybciej bedzie jak zadzwonimy
                do serwisu bezposrednio i oni do domu przyjada ja naprawic a jak sie nie da to
                zabiora... not o jedziemy po nią...
                a moze przy okazji zaciagne go na jakies jedzonko bo na turystycznej
                jednopalnikowej to nawet nie ma jak obiadu zrobic wink
                • aniagor Re: poniedziałek 22.09.08, 16:21
                  Aneczko to już niedługo bedziesz panią doktor smile Super!

                  Kasiu cieszę sie, ze już troche lepiej ze zdrówkiem. Jeszcze się pokurujesz i będzie dobrze smile
                  Jeśli chodzi o torbiel, to mnie przez długi czas męczyła na prawym jajniku. Dwa razy leczyłam ją hormonami, ale się odnawiała. Na pierwszej wizycie ciążowej też miałam i to sporą, bo wielkości dużego jajka, a miesiąc pózniej nie było po niej sladu smile
                  Także nie przejmuj się za bardzo, napewno sie wchłoną te torbielki.

                  Vivi masz rację, namów męża na coś dobrego smile Korzystaj póki możesz, bo pózniej to nie będzie takie proste.

                  A mi właśnie koleżanka z Dublina napisała, że przylatuje do rodziców na cały pazdziernik razem z 13-tygodniowym synkiem smile Ale się cieszę, jej rodzice mieszkają w sąsiedniej miejscowości, więc bedziemy się często spotykać smile
                  • czarna_kota Re: poniedziałek 22.09.08, 17:12
                    No i prosze, juz prawie wieczor! Cos mam ciezki dzien dzissad Nie mam
                    na nic sily, a jak musialam troche sie poruszac, cos zrobic,
                    pojechac po core do szkoly to okropnie mnie klulo w dolesad Wiec leze
                    znow.
                    *Gambo bardzo sie ciesze, ze lepiej sie czujesz! Na pewno wszytsko
                    bedzie dobrze!
                    *Anamabe super ze wszytsko zalatwilas! teraz juz z gorkismile
                    *Aniagor to bedziesz miala wesolo w pazdziernikusmile I szybciutko Ci
                    czas minie!
    • madziuchna23 Wtorek (-: 23.09.08, 09:44
      No wiece, jeszcze nikogo nie ma (-;
      To witam Was (-:
      • vivianna_82 Re: Wtorek (-: 23.09.08, 09:50
        Madziu z ust (klawiatury)mi to wyjęłaś smile coś nasze dziewczynki leniwe albo
        spiochy wink
        ja właśnie czekam na moje 2 koleżanki. Mamy dziś takie "babskie sniadanko" smile
        miała być okołopołudniowa kawka z jedną z nich, która przy odrobinie staran
        przekształciła się w śniadanie z obiema smile cieszę się bardzo bo raz że ostatnio
        rzadko się z nimi widuje, a dwa że codziennie (oprócz weekendów) spożywam
        śniadanie sama, więc to miła odmiana smile już wszystkogotowe, powinny być u mnie
        od 15 minut- spóźnialskie...
        miłego dnia dziewczynki!
        • 74agajg Re: Wtorek (-: 23.09.08, 11:06
          Witajcie dziewczynysmile))
          To na początku będę przepraszać, że nei pisałam nic wczesniej ale
          mój strach był silniejszy, zapalnowałam sobie że jesli dotrwam do
          wczorajszej wizyty to dopiero się pochwalę. I dotrwałamsmile))
          Jestem w ciązy 10 tyg i 5 dni.
          Ale żeby nie było tak różowo to już zaliczyłam szpital z powodu
          krwawienia, biorę luteinę dopochwowo i dużo leże. Z krasnalem
          wszystko dobrze, ale ja mam takiego stracha że szkoda gadać.
          Gambo cieszę się że u Was już lepeij kuruj sie i dbaj o Was.
          Kota u Ciebie już końcówka więc nie ma się co dziwić że Ci cięzko.
          Vivi fajne śniadanko smile))
          Anamabe cieszę się że na uczelni wszytsko załatwione, teraz będziemy
          trzymać kciuki za obronę.
          Nie wiem co jeszcze miałam napisać.
          Pozdrawiam Was gorąco i jeszcze raz bardzo przepraszam że tak długo
          milczałam.
          • kaczucha31 Re: Wtorek (-: 23.09.08, 11:20
            Aga, to ja się powtórzę - Wielkie gratulacje!! smile)) I jak najlepsze
            życzenia dotrwania do końca bez żadnych komplikacji! Trzymaj się
            dzielnie! Ściskam kciuki baaardzo mocno smile)
            • iwonka_81 G R A T U L A C J E 23.09.08, 11:31
              * Aguś serdecznie gratuluję! Z całego serca życzę Ci spokojnego
              czekania na maluchasmile Dbaj o siebie Kochana!
              Czyli jednak z urlopu coś przywiozłas? A tak nie chciałaś jechaćsmile
              Ale się cieszęsmile

              Jeszcze została nam Kaczusiasmile Jej też się uda!
              • madziuchna23 Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 11:52
                Aga (((-: bardzo się cieszę, oj długo wytrzymałaś z nowinką (-: będzie wszystko
                dobrze, nasze dziewczyny to wiedzą najlepiej (-;
                • vivianna_82 Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 12:04
                  Aga! G R A T U L A C J E !!!
                  Aleś nas przetrzymała w niewiedzy już 10 tydzien! smile))
                  to naprawdę urlopowy krasnalek? smile
                  ale się cieszę!
                  teraz Kaczusia i bedzie komplecik smile)
                  • 74agajg Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 12:30
                    bardzo Wam dziekuję smile)))
                    Jeszcze oprócz Kaczusi została nam Biedronka i wierzę mocniutko że
                    im się udasmile))
                    Pozdrawiam Was gorąco i zmykam na kanapę.
                    • czarna_kota Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 13:22
                      Jejuuu!!!! Jakie nowinysmile))
                      *Agusia! Wielkie GRATULACJE!!!!!!! Strasznie sie ciesze!!! I zycze
                      zeby wszystko bylo dobrze, spokojnie i szczesliwie!!
                      U nas po prostu musi sie kazdej w koncu udac, nie ma innej
                      mozliwosci!!
                      Jak sie czujesz Kochana?? Opowiadajsmile

                      *Madziu co u Ciebie? Jak sie masz? Wczoraj juz stwierdzilam, ze jak
                      sie dzis nie odezwiesz to bede Cie "scigac" smsamismile

                      *Vivi i jak sniadanko??

                      *Iwonko co u Was? Tez Cie ostatnio nie bylosad

                      A ja dzis bylam rano z kolezanka polazic po sklepch. Kupilam sobie w
                      koncu kapcie do szpitala i... farbe do wlosowsmile Ale musze poczekac z
                      farbowaniem, bo jutro mam wizyte a jak sie nie do konca zmyje to
                      glupio bede wygladacsmile
                      • gambo Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 15:42

                        Agasmile Bardzo serdecznie Ci GratulujęsmileRównież trzymam za Ciebie i
                        maleństwo kciuki aby wszystko szło tak jak powinno.
                        Twoje maleństwo urodzi się miesiąc wcześniej od mojego. Opowiadaj
                        kiedy sie dowiedziałaś, kiedy mialaś pierwsze usg itd?

                        Wczoraj po raz pierwszy nie miałam temperatury wieczorem tylko stan
                        podgorączkowy.Niestety dostałam kaszlu i piję syrop z cebuli, ale
                        jak narazie bez efektu.
                        Jutro idę do lekarza. Pewnie nie zrobi mi usg poniewaz było ostatnio
                        ale tak sie boję czu ciąża się trzyma i czy zarodek sie wkońcu cały
                        i zdrowy wykształcił....

                        Vivi mam nadzieję,że sniadanko z koleżankami się udałosmile
                        Kota a ty na kiedy masz poród?

                        Jeszcze Kaczusi i Biedroneczki życzę jaknajszybszego zaciążeniasmile

                        Pozdrawiam
                        Kasia
                        • czarna_kota Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 15:47
                          *Gambo na pewno wszytsko jest dobrze. Trzymam mocno kciuki za
                          wizyte!!
                          Ja tez jutro ide do lekarza, ciekawe czego sie dowiem. Termin z usg
                          mam na 21.10. ale nie chce az tyle czekac!!!!! smile
                          • iwonka_81 Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 16:00
                            Ale mam mało dziś czasusad Moj syn dzis jest wyjątkowo marudny a
                            pogoda nawet nam nie sprzyjasad

                            * Kotka nie było mnie dawno bo tak jak pisałam w niedzielę mieliśmy
                            chrzciny Filipka, wczoraj mąż miał wolne i troszkę odpoczywaliśmy i
                            załatwialiśmy kilka spraw. Co do imprezy to na prawdę się udała.
                            Trochę niepotrzebnie padał deszcz przed mszą ale i tak było fajnie.
                            Filip mimo, że prawie caly dzień nie spał to był nad wyraz grzeczny,
                            nie płakał. Wieczorem jak zasnął to spał prawie do rana...

                            A tym terminem się nie martw, na pewno zobaczysz Maksia dużo
                            wcześniej. Ale fajniesmile Juz zapomniałam jak ja jechałam do porodu...
                            Filip w niedzielę skończył 2 miesiące.

                            * Gambo na pewno pokonasz tą chorobę. Nic się nie martw, prawie
                            każda z nas chorowała na początku. Ja teżsmile
                            • hol-cia Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 17:33
                              Nareszcie jestem smile a tu jakie super wieści! Aga w ciąży!
                              Graaaaaaaaaaaaatulacje !

                              Ja wciąż narzekam na brak czasu. Moje dzieci są bardzo
                              absorbujące smile)Może następnym razem jak zajrzę to już będa kolejne
                              forumowe dzieciaczki na świecie.

                              My w przyszłą niedzielę mamy chrzciny Tomka i wciąż coś załatwiamy
                              (księdza, restaurację menu, ciasto, torta, zaproszenia, garnitur
                              itd.) najpierw cięzko było znaleźć knajpę bo chcrziny na około 40
                              osób, a potem ceny nie takie jakie byśmy chcieli itd.
                              Iwonko Wy już macie to za sobąsmile
                              A czy przegapiłam jakieś fotki z chrzcin?

                              no i się napisałam sad
                              Tomek już sie budzi a Natalce obiecałam zabawę w pocztę. A mój mąż
                              znowu późno wróci. Ach szkoda gadać...
                              pa,pa
                              życze miłęgo wieczoru i jeszcze raz wielkie Gratulacje dla Agi!
                              • czarna_kota Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 17:58
                                *Iwonko ciesze sie, ze wszystko sie udalo! Tylko czemu jeszcze nie
                                dostalam fotek z tej uroczystosci??!! smile)) Czekam....
                                Oj zebys miala racje, ze bedzie szybciej!! A Filipek juz dwa
                                miesiace! Jak ten czas leci!! Mi sie wydaje, ze dopiero zdjecia
                                brzuszka nam przesylalassmile)

                                *Holciu na pewno wszystko sie uda super!
                                • iwonka_81 Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 18:05
                                  Nie dostalyscie fotek bo wszystkich jeszcze nie mam. Mam tylko te z
                                  restauracji i to po obiedzie bo dopiero wtedy maz przyniosł aparat.
                                  Najfajniejsze beda od fotografa a je bedziemy miec najprawdopodobnie
                                  w sobote. Ale zaraz zerkne na te co mamy i moze cos wybioresmile

                                  * Humusia nie denerwuj sie tak, nie warto. Zobaczysz, ze wszystko
                                  bedzie tak jak chciałaśsmile U nas w rezultacie było 32 osoby i było
                                  wesołosmile

                                  A Niunio juz chyba druga godzine spi na moim brzuchu, szkoda mi go
                                  ruszyc.
                                  • vivianna_82 Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 18:37
                                    faktycznie czas szybko leci smile Kotka, my też teraz wysylamy zdjęcia brzuszkow, a
                                    za chwilę będziemy wysylac malenstwa. No i Humusia też smile
                                    jejciu, to juz niedługo!!!
                                    Jak coś to ja tez z góry zapisuje się na fotki z chrzcin i w ogóle jakie by tam
                                    kto wysyłał, to ja zawsze chce smile

                                    Moje babskie sniadanko udało sie fajnie smile tylko krótko, bo laski się trochę
                                    spóźniły, no a jedna z nich na 12 miała do pracy więc tez za długo nie mogły
                                    siedzieć... ale fajnie było i tak smile)) i się zastanawiałyśmy, czy uda nam się
                                    jeszcze spotkac zanim Julka bedzie po tej stronie smile i w ogole nie mogły wyjść z
                                    podziwu jaki wielki brzuch, jak to się skora może rozciągnąć i w ogóle jaki
                                    "jedrny" hehe smile
                                    potem się zabrałam i pojechałam odebrac swój nowy dowód osobisty, bo na prawko
                                    muszę jeszcze poczekac indifferent od razu dowiedzialam się co zrobic by przerejestrowac
                                    auto na nowy adres i najlepiej tak by wciągnąć męża we współwłascicielstwo -
                                    kupowaliśmy je na mnie z data kilka dni przed ślubem - żeby opłaty za OC były
                                    nizsze wink no ale w informacji trafiłam na babkę która wiedziala chyba jeszcze
                                    mniej niż ja i potem dołączył sie jakiś facet, który już generalnie był
                                    zorientowany, ale razem do kupy to mi taki mętlik w głowie zrobili, że
                                    zgłupiałam i chyba najlepiej będzie jak se zadzwonie do informacji w głównym
                                    urzędzie komunikacji a nie tam wink chciałabym wszystkie takie sprawy pozałatwiać
                                    jak najszybciej bo nie wiadomo ile nam jeszcze czasu zostało a potem może być
                                    ciężko wink
                                    i generalnie to powinnam już torbe spakować, co nie? a jakoś nie mogę się za to
                                    zabrac... a bo to torba za mała, a bo to czegoś brakuje, a bo to nie wiem jakie
                                    kosmetyki (dla siebie) i w efekcie kilka rzeczy leży przygotowanych, ale nie
                                    spakowane no i jakoś nie mogę indifferent
                                    a mój głupi pies wylazł na balkon drzwiami z sypialni, a teraz siedzi pod
                                    zamkniętymi drzwiami od salonu i jęczy bo chyba mu juz zimno, ale głupi nie
                                    wpadnie na to by wejść do domu tymi samymi drzwiami co wylazł, no co za pies no...

                                    pomarudziłam sobie to ide poodpoczywac wink a może bym cos zjadla? ;P ja dzisiaj
                                    bez obiadu, bo mąż w warszawie znowu indifferent więc nie było dla kogo kombinowac wink
                                    • madziuchna23 Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 19:08
                                      Kochane, jutro rano mam prenatalne, Wy dobrze wiecie, że się boję a ja dobrze
                                      wiem, że będziecie z nami myślami ((-:

                                      Czarna, Maksiu do 21 nie wytrzyma, tak mi sie wydaje, ze on to juz na wylocie, a
                                      wiesz tak sobie pomyslałam, że jak się nie odezwę to pewnie smsa dostanę (-:

                                      Iwonko to czekamy na zdjęcia ze chrztu, fajnie, że macie to już za sobą

                                      Vivi, torbę pakuj ale jak czegoś zapomnisz to przecież mąż dowiezie (-:
                                      • kaczucha31 Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 20:12
                                        Madziu, trzymam kciuki za badania, daj jutro koniecznie znać, kiedy
                                        będziesz już po. Mam nadzieję, zę to jakoś rano... lepiej by było,
                                        krutszy stres. Trzymaj się, nerwy małemu nie pomagają.
                                        • czarna_kota Re: G R A T U L A C J E 23.09.08, 21:55
                                          *Vivi no ja tez nie moge uwierzyc Kochana, ze zaraz MY!!! Szok! Ja
                                          dzis dokupilam reszte rzeczy do torby, w sumie mam juz chyba
                                          wszystko ulozone w szafie, ale jakos tak... no nie wiemsad Nie
                                          potrafie sie zabrac za pakowanie tej torby!
                                          Moze jutro po wizycie bedzie latwiejsmile
                                          Ciesze sie, ze sniadanko i ploteczki udanesmile A psiurka to masz
                                          udanego! Slodziutki jestsmile)

                                          *Madziunia to my czekamy na relacje jak najszybciej! nie kaz nam
                                          dlugo czekac, prosze! smile) A kciuki zacisniete i na pewno wszystko
                                          bedzie dobrze!! pamietam jak ja sie dopiero co denerwowalam przed
                                          tym badaniem!

                                          *Dziewczyny, chcialam Wam napisac, ze jesli kiedys powysylam do Was
                                          smsy z mojego tutejszego numeru (bo tak mi czasem wygodniej) to Wy
                                          sie tym nie przejmujcie i jesli bedziecie mialy ochote mi odpisac to
                                          smialo piszcie na polski numer bo oba sa czynne!

                                          No to milego wieczorku i slodkich snow!!!
                                          Buziakismile
    • czarna_kota Sroda:)) 24.09.08, 10:36
      O! widze, ze ja ostatnia wczoraj i dzis pierwsza! Gdzie moje
      kolezanki??
      Milego dnia Kochanesmile
      • aniagor Re: Sroda:)) 24.09.08, 10:46
        Ja jestem. Wczoraj nie mogłam się zalogować, ciągle mi jakiś błąd wyskakiwał.

        Aguś, to ja jako ostatnia, ale gratuluje serdecznie!!!! Strasznie się cieszę smile Odpoczywaj kochana i dbaj o siebie!

        Madziu, Kotko czekamy na relacje z wizyt!

        Mnie coś dzisiaj brzuchol boli sad
        • kaczucha31 Re: Sroda:)) 24.09.08, 10:53
          To i ja się witam i życzę wszystkim miłego dnia. U nas wczoraj był
          ciepły nawet słoneczny dzień, a dziś znowy chłodno i szaro.
          Aniugor mam nadzieję, że brzuszek się uspokoi.
          Kota, trzymaj się... no i Madzia też niech się trzyma.

          Agusia, jak Ty się czujesz? Pisz nam i nie daj się o siebie zanadto
          martwić.
          A wiecie co u Biedronki? Zaczęła starania?

      • 74agajg Re: Sroda:)) 24.09.08, 10:54
        Witam się i ja.
        Czekam na fotki z chrzcin Iwonko, i bardzo się ciesze że wszytsko
        poszło gładko, żeby nie pwoeidzieć że przecież tak mówiłysmysmile))
        Holcia u Was też się wszystko uda koncertowosmile))
        Madziu oczywiście kciuki zaciskam i wierzę że wszystko bedzie
        wporządeczku, czekam na relację.
        Kota, Vivi pakujcie te torby bo potem bedziecie to robiły w biegu
        hihi. Mnie ta torba już przeraża bo poprzednie porody to były
        jeszcze troche inne.
        A zaraz przychodzi do mnie koleżanka na ploty a ja do łóżeczka.
        • 74agajg Re: Sroda:)) 24.09.08, 11:00
          Jak ja się czuję, psychicznie raz gorzej raz lepiej mam pietra,
          shizy i starch wielkości całej kuli ziemskiej.
          Fizycznie to tak jak normalne w ciąży czyli mdłości, wymioty ale to
          akurat mnie cieszy i pozwala nie zwariować. Od wczoraj pobolewa mnie
          kręgosłup i troszkę brzuch ale mam wrażenie to wszytsko się przesuwa
          do góry i stad te dolegliwości, musze dużo leżeć bo siedzenie i
          chodzenie mnie męczy,więc większą częsc czasu spędzam na kanapie i
          odliczma dni do kwietnia.

          Co do Biedronki ona cały czas się stara, teraz nawet ma monitoring.
          Teraz ma w domu małego kotka, który zajmuję jej całą uwagę.
          • anamabe Re: Sroda:)) 24.09.08, 11:59
            Jestem..wprawdyie tak y doskoku, bo zaraz zabieram sie do roboty. Musze troche
            ogarnac i przeczytac jeszcze raz prace w poszukiwaniu bledow...

            Aga, moje najserdeczniejsze gratulacje.smile) bardzo, bardzo sie ciesze i mocno
            zaciskam kciuki za spokojny przebieg ciazy i zdrowe malenstwo. Wszystko bedzie
            dobrze i teraz czekamy na dwie kreseczki u Kaczusi i Biedronki.smile)

            Madziu, trzymam kciuki za wizyte, ale wiem ze wszystko jest w porzadku. smile)

            Vivi Kotka moja torba stala prawie spakowana od 30 tego tygodnia, a jak pryszlo
            co doczego to i tak musialam tam troche rzeczy dorzucic co mojgo meza prawie do
            pasji doprowadzilo.wink)

            Iwonka, ciesze sie ze wszystko sie super udao i czekam na zdjecia.smile)

            Holcia, napewno u Was tez wzystko pojdzie gladko.smile
          • kaczucha31 Re: Sroda:)) 24.09.08, 12:07
            Aguś, dobrze że się oszczędzasz, będzie dobrze, ja w to wierzę!
            Pozdrowienia dla Biedronki... mam nadzieję, że jej się powiedzie.
            Dobrze, że ma ten monitoring, uspokoi ją to.. a po zajściu też
            pewnie będzie pod stałą obserwacją. Na pewno się jej uda, żeby tylko
            nie stresowała się potwornie, ten kotek powinien pomóc wink

            Dziewczyny, oglądałyście może wczoraj u Wojewódzkiego spotkanie z
            Marią Peszek? Nieźle się zakotłowało w naszym grzecznym kraju, od
            chwili, kiedy wydała tę nową, nieco erotyczną płytę.
            • iwonka_81 Re: Sroda:)) 24.09.08, 14:37
              Witajciesmile
              Ale mi brakuje czasu, rano zajrzałam przeczytałam co napisałyście i
              już nie zdążyłam odpisać... teraz też piszę z Filipkiem na rękach.
              Przed chwilą była u mnie siostra męża - przywiozła zaległy prezent
              dla Filipka - krzesełko do karmienia i inne duperele.

              Teraz wstawiłam ciasto do pieca i usiadłam by do Was napisać.

              * Kotka, Madzia czekamy na relacje z wizyty!.

              * Aguś my wiemy najlepiej, że na pewno wszystko będzie dobrze. Leż i
              odpoczywaj Kochana!

              * Kaczuszko tylko pozazdrościć Ci słońca i pogodnych dni. U mnie
              padasad

              A kotek to super sprawa. Sama rok temu kupiłam sobie pieska i po
              trzech miesiącach się udałosmile
              • madziuchna23 Re: Sroda:)) 24.09.08, 15:08
                Jestem (-:

                Nie jestem zadowolona z badania, ze względu na mój tłuszczyk na brzuchu, lekarz
                od razu założył, ze będą warunki techniczne złe...no i były....i niestety coś co
                najbardziej mnie interesowało, a mianowicie praca nerek, nie została zbadana )-:
                Wody mam w normie ale bliżej dolnej granicy, więc według mnie powinien zwrócić
                dużą uwagę czy Piotrusiowi nerki dobrze pracują. Reszta jest dobrze...Tylko
                maluch jest malutki a właściwie chudziutki bo długość ma ok ale waży tylko 318
                tego czegoś tam ((-:
                Zastanawiam się, czy przy wodach płodowych które jakby nie patrzeć są w normie,
                może coś być z nerkami? może wiecie?

                Wieczorem idę z wynikami do mojego gina, to spytam...
                Kurczę, nerek nie sprawdził ale siusiaka widział (-:
                • kaczucha31 Re: Sroda:)) 24.09.08, 16:34
                  Madziu, dobrze, że idziesz do gina, mam nadzieję, że cię uspokoi,
                  tym bardziej, że sprawa wód była ostotnio dość nerwowa u Ciebie. To
                  co on nie mógł dojrzeć tych nerek? a dopochwowo się nie dało
                  podejrzeć? Mam nadzieję, że wszystko w porządku i na pewno tak
                  właśnie jest. Przez te badania to kurcze tyle nerwów wink
                  Nadal trzymam kciuki i daj znać, co powiedział ginio.

                  A tego czy ilość wód wpływa na nerki, nie wiem, może któraś z
                  dziewczyn wie.
                  • czarna_kota Re: Sroda:)) 24.09.08, 16:48
                    Jetem i ja!

                    *Madziu gin na pewno Cie uspokoi. Szkoda, ze nie dojrzal tych
                    nereczek, ale nie martw sie, wszystko jest w pozadku. Nie wiem jak
                    ma sie ilosc wod do nerek, ale gin Ci pewnie wszytsko powie. A waga
                    to sie zupelnie nie martw bo to sa takie szacunkowe wyniki. Ponoc
                    granica bledu jest 20%.

                    Ja tez juz po wizycie. Wszystko ok, maluch wazy okolo 2800 i znow
                    pani doktor widziala, ze to chlopczyk wiec juz chyba niespodzianki
                    nie bedziesmile Poza tym nic nie zapowiada, zeby mialo sie zaczac lada
                    moment. Ale mam nadzieje, ze nie bede musiala dlugo czekac!!

                    Ide cos zjesc....
                    • aniagor Re: Sroda:)) 24.09.08, 17:02
                      Madziu skoro wody płodowe są w normie, to napewno wszystko jest ok. A z tego co wiem, maluszki dopiero przed 30-tym tygodniem zaczynają nabierać tkanki tłuszczowej. Mój maluch też ostatnio był długi i chudy smile

                      Kotko jeszcze troszkę musisz poczekać, Maksiu sam wybierze odpowiednią porę smile
                      • iwonka_81 Re: Sroda:)) 24.09.08, 17:38
                        * Madzia przestan sie juz Kochana tak stresowac, na pewno Piotrusia
                        nerki są zdrowe i nic im nie brakuje. Mam nadzieje, ze lekarz Cie
                        uspokoi.

                        * Kotka u mnie jeszcze 10 godz przed narodzinami Filipka lekarz na
                        izbie przyjec powiedział, ze ciąża głeboka i daje mi 3 tygodnie.
                        Niestety ale lekarze sami nie znaja dnia ani godziny...
                        A Maks sie pojawi na swiecie szybciej nic Ci sie wydajesmile
                        • 74agajg Re: Sroda:)) 24.09.08, 19:00
                          Mężuś z straszą corą na basenie to moge ponadawać z kanapy smile)
                          Madziu mam nadzieję że Twój gin Cie uspokoi, a z Piotrusiem jest
                          wszystko wporządku, a który to tydz. u Was ??? Ale z drugiej strony
                          doskonale Cię rozumię.Bo sama mam shizy na maxa.
                          Tylko ja się boje że nie donoszę, bo jakos o zdrowie krasnala jestem
                          spokojna.
                          Kota myślę że Maksiu sam wybierze swój czas.
                          pozdrawiam Was gorąco.
                          • czarna_kota Re: Sroda:)) 24.09.08, 20:37
                            no ja wiem, wiem, ze nie mam tu nic do gadania tylko Maksiu sam
                            zadecydujesmile ale najgorsze czekanie....
                            *Iwonko to pocieszajace co napisalas! U mnie z Kinga bylo tak, ze w
                            piatek bylam na wizycie i nic nie zapowiadalo rozwiazania przed
                            czasem a w niedziele w poludnie juz bylo posmile Kinga urodzila sie w
                            38tc.
                            *Agus nadawaj gdy tylko masz mozliwoscsmile Jak sie domyslam nie
                            pracujesz teraz?
                            *Madziu napisz koniecznie co powiedzial Twoj lekarz!

                            Ide sie chyba poloze bo kregoslup nie daje juz radysad
                            dobrej nocki Kochane!!
                          • gambo Re: Sroda:)) 24.09.08, 20:46

                            Witajciesmile
                            Madziu napewno z Twoim maleństwem jest wszystko dobrze. Mam
                            nadzieję,że gin. Ci to potwierdzi.

                            Ja jeszcze kaszlęsad ale sie nie poddaję, na szczęście nie mam juz
                            temp. Dzisiaj się trochę uspokoiłam ponieważ widziałam moje
                            maleństwo i bijące serduszko. jest to zarodek jeszcze ale narazie
                            ok. Za 3 tygodnie mam przyjść ponownie. Mam zwolnienie. Dzisiaj
                            powiedzieliśmy naszemu synkowi o dzidzi i ku mojemu zaskoczeniu
                            bardzo się cieszy i i to przeżywasmile

                            Jutro będzie szok dla mojego szefa ponieważjestem jego orawa ręką,
                            ale takie życie.

                            Moje torbielki narazie nie urosły cały czas do obserwacji.

                            Aga wypoczywaj dużo, a donosisz napewnosmile

                            Pozdrawiam Was

                            Kasia
                            mama 5-letniego Ksawerka
    • mimika124 Dobranoc... 24.09.08, 21:53
      Byłam w Poradni Genetycznej- zupełnie bezsensu i niczego sie nie
      wdowiedziałam oprócz tego, że mam sliczne dzieckosmile) a to akurat
      wiem.ale co tam..śliczne dziecko teraz próbuje spać ale cos jej
      cięzko dziś idzie.
      Dziewczyny, dlaczego hela wciąz wyciąg język, czy to normalne bo
      swira dostanę i zaczynam sie denerwować czy wszystko w porzadku. Dr
      tego nie wiedział więc twierdzi ze wymyslam...
      • patunia79 Re: Dobranoc... 24.09.08, 23:11
        GRATULUJĘ nowym mamą, trzymajcie się cieplutko dziewczynki i dbajcie
        o siebie a będzie dobrze napewno smile)))

        Mimi ja bym się nie przejmowała tym wyciąganiem języczka, przeciez
        Hela od niedawna jest na tym świecie i jeszcze wiele musi
        przeciwiczyć.

        Madzia życzę udanej wizyty u gina, z Piotrusia nerkami napewno jest
        wszystko dobrze smile)

        Kotka bardzo się cieszę że u u Ciebie i Maksia jest dobrze smile

        Ja idę na swoją wizytę we wtorek wtedy też będę kończyć 33 tygodnie,
        no i pewnie zacznę coś tam pakowac do torby choć to jeszcze 1,5
        miesiąca, ale sądze że będzie wczesniej (takie moje głupie
        przeczucia ). Teraz mam chyba infekcję (choć jej wcale nie czuje,
        ale w moczu coś wyszło sad, i biorę globulki, ale jakoś nie to nie
        martwi, najgorszę jest to że mam ciągle problemy z żołądkiem i z tym
        moim cisnieniem i to ciągle nie daje mi normalnie funkcjonować, a na
        tym wszystkim cierpi mój Patryś bo nie mam wogóle chęci się z nim
        bawic a on nie wie czemu sad
        Czy Wy tez tak puchłyście na tym etapie, ja mam nogi i dłonie jak
        balony, nie mieszczę się w żadne buty sad

        Miłej nocki dziewczynki.
        • anamabe Czwartek 25.09.08, 09:01
          Czyz bym byla pierwsza? Moje chlopaczki jeszcze spia, bo znowu mielismy krotka
          noc. Oli nie mogl zasnac, a my z mezem poprawialismy moja prace do 2iej nad
          ranem. Niedlugo bede sie zbierac na uniwerek, bo obiecalam pomoc im tam z tym
          moim sprzetem, ale strasznie mi sie nie chce...sad
          Wczoraj bylismy jeszcze w dziekanacie zapytac jakie papiery potrzebuje zlozyc
          razem z praca..i wiecie co okazuje sie, ze najprawdpodobnie bylam doktorantka 4
          lata "nielegalnie". Tzn. moj prof na samym poczatku powinien wystapic o
          przyjecie mojej kandydatury na doktorantke, a tego nie zrobil, wiec teraz 15tego
          komisja za jednym zamachem bedzie musiala zatwierdzic, ze moglam robic doktorat
          i ze moge go teraz bronic. uncertain Cale szczescie panie w dziekanacie byla bardzo
          mila i nie robia tutaj z tego problemu.

          Gambo, ciesze sie, ze juz sie lepiej czujesz i ze wizyta Cie uspokoila, teraz
          tylko odpoczywaj, a kijanka bedzie slicznie rosla. smile)

          Madziu, skoro wody sa w normie to napewno jest wszystko ok. Jeszcze raz napisze
          Ci...objetosc wod bardzo szybko sie zmienia, pomiary sa przyblizone, wiec
          naprawde nie ma sie czym martwic. smile

          Koteczka, ten Twoj Maksiu to juz "kawal chlopa". wink

          Mimi, a moze ten jezyczek to znak ze malenka chce jesc, albo poprostu
          poprzytulac sie do cycusia...smile
          • iwonka_81 Re: Czwartek 25.09.08, 09:58
            Witajciesmile Znow pisze jedna reka bo Filip zasnal, jak go spróbuje
            odłozyc to sie obudzi...A chcę niedługo jechac na zakupy więc wolę
            by nie marudziłsmile

            * Anamabe to dobrze, że udało Ci się załatwić wszysko z miłymi
            paniami. Nie zawsze się trafia na życzliwych ludzismile

            * Mimi mój Filip też wyciąga języczek, ale właśnie robi to jak jest
            głodny. I przestań się Kochana zamartwiać!

            * Aga, powtórze pytanie Kotki, mam nadzieję, ze na razie do pracy
            nie chodzisz?

            * Gambo ciesze się, ze choroba powoli mija. Już niedługo o niej
            zapomniszsmile

            A u mnie dziś słoneczko! Nie pamiętam kiedy ostatni raz świeciło.
            Fajnie!
            • iwonka_81 Re: Czwartek 25.09.08, 09:59
              Odłożyłam małego do łózeczka a sama zrobiłam sobie kawkę i
              przygotowałam kawałeczek ciasta, które wczoraj upiekłam. Jak tak
              dalej będę robić to chyba dużo już nie schudnę.

              * Madzia jak po wizycie u gina?
              • vivianna_82 Re: Czwartek 25.09.08, 10:48
                hej laseczkki!
                nie pisalam do Was wczoraj, bo jakoś nie mialam weny wink ale wszystko czytalam smile
                generalnie wczoraj wymeczyl mnie "wujek redaktor", który przyszedł z "ciocią
                redaktorowa" wink zgrac foty z wakacji - byli na 2tygodniowej objazdowej wycieczce
                w Hiszpanii i Portugalii, z okazji 40 rocznicy ślubu smile generalnie zazwyczaj z
                wakacji przywożą jakieś 20-30 zdjęć i ja musze im to zgrywac na płytki. A to nie
                jest tak, że przychodzi, rach ciach, zgrane. Tylko trzeba obejrzec kazde
                zdjęcie, przy kazdym on oczywiście tłumaczy gdzie bylo zrobione, kto na nim jest
                itp. I od razu zapisujemy które do wywolania... no i to jest tak "a to damy? czy
                takie sobie? a może następne będzie lepsze? albo nie - jednak tamto, a moze
                zrobimy dwa razy? to wyślemy do kogos tam, albo jednak raz"... no... masakra - i
                jak przychodzi z tymi fotami w ilości sztuk 20-30 to zazwyczaj około godziny
                siedzi. A z takiej 2tygodniowej wycieczki objazdowej to wiecie... przyniósł tych
                zdjęć....970!!! jak zobaczyłam ile to myslałam, że upadnę indifferent dobrze że ta ciocia
                przyszła, to było "nieco" szybciej, ale i tak BITE TRZY GODZINY zeszło.... ja
                tak przy końcówce, to już automatycznie przechodziłam dalej i nawet nie
                słyszałam co do mnie mówi wink strasznie mnie to umęczyło!

                a tak w ogóle, to wiecie tak sobie wczoraj myślałam, przeliczalam i zgłupiałam -
                to Was zapytam...
                No bo tak - piszą w róznych takich mądrych poradnikach na listach wyprawkowych
                ile sztuk jakich ubranek, co nie... że tam np z 5-6 bodziaków, tyleż samo
                pajaców czy tam śpioch, część bawełniane, część jakies cieplejsze na przykład...
                a potem gdzieś indziej czytam (i dochodze do wniosku ze ja to jednak zielona
                jestem w tym wszystkim, bo nie pomyslalam, a w sumielogiczna rzecz,co nie) o tym
                że codzienna zmiana piżamki dla dzidziusia, no a w dzien to wiadomo ze też co
                inne i tez codzienna zmiana. No luz, wiadomo - higiena i te sprawy. Ale
                generalnie - jak przy tych 5-6 sztukach np pajaców zmieniac codziennie, na dzien
                inne, na noc inne i zdazyc wyprac - bo przeciez po 1 sztuce do pralki nie wrzuce
                indifferent no i zgłupiałam totalnie... zaraz ide przeliczyc garderobe naszykowana dla
                Julki i chyba jeszcze na allegro zajrzę, no bo naprawde zglupiałam...

                Patunia - co do puchnięcia - jak byłam na tym etapie co Ty, to dość ciepło było
                więc i mi nózki puchły troche - tak, że jak rano wstawalam to czułam, że
                spuchniete. Potem schodziło, ale troche chyba mam nadal, bo nie wszystkie buty
                są mi wygodne - mam nadzieje ze to zejdzie bo slyszałam że po ciązy to noga lubi
                zostac większa, a jakoś nie wyobrazam sobie zmiany wszystkich butów indifferent
                a co do rąk, to niby też troszkę spuchły, bo obraczkę to noszę na łańcuszku na
                szyi, i ledwo ją ściagnęłam (bo mam koślawe palce z takimi większymi kostkami wink
                ), ale teraz rano zawsze jak się budze, to odczuwam taki dziwny ból w zgięciach
                palców, jakby w stawach czy coś (tylko na rękach)i czuję jakby były tak grube ze
                ich zgiąc nie mogę, ale wizualnie nie wyglądaja az tak indifferent i nie wiem co jest
                halo, bo chwilę pochodzę i już tego nie ma - tylko zaraz po przebudzeniu...
                • 74agajg Re: Czwartek 25.09.08, 11:17
                  Witam się i ja.
                  Dziewczyny ja już dawno do pracy nie chodzę, od pierwszej wizyty u
                  gina mam zwolnienie czyli od 25.08.
                  Ja to wogóle ostatnio nie pracuje tylko leżę, nie mogę dźwigać, nie
                  mogę za długo stać i siedzieć, więc zostaje mi leżenie, dobrze że to
                  mogę.
                  Madziu pisz co tam po wizycie u gina.
                  Patunia a to ciśnienie masz wysokie ???
                  Gambo cieszę się że z fasolką wszystko dobrze, cóż szef jakoś to
                  przezyje, dzidzia najważniejsza.
                  Vivi to miałaś niezłą sesję. Co do wyprawki ilościowo to ja pamiętam
                  że zawsze miałam więcje niż 5 szt.
                • mimika124 Re: Czwartek 25.09.08, 11:28
                  Hej Kobiety...języczkiem sie nie przejmować, tak? zatem przestaję,
                  słowosmile)
                  Patunia, ja miałam spuchniete dłonie i palce u dłoni, obraczki nie
                  nosiłam...a torbę miała spakowaną juz w majusmile) bo ja to świr
                  jestem, a potem z ta torba jeździłam przezcież w ta i z powrotem...
                  Oj, Kotka...to juz niebawem...
                  Vivi - ja miałam duzo ciuchów i teraz okazalo się, że tych r.56
                  niektórych zupełnie nie wykorzystałam i co, i szkoda kasy.ale co
                  tam...ja piżamki nie zmieniam każdego dnia, chyba że
                  jest "uniuplana".w ciągu dnia jest zawsze inaczej ubrana i zbieram
                  ciuchy tak długo aż jest ich sporo do prania. gdybys blizej
                  mieszkała przejrzałabyś ciuchy po Heli zamiast na allegro Kochanasmile)
                  bo są w bardzo dobrym stanie i sama sie zastanawiam czy na allegro
                  nie wrzucić.bo drugi to bedzie Franek więc po co mi dziewczęce
                  ciuszkiwink)
                  Madzia-jak tam?
                  Anamabe - super że tak sie układa. ja to o 2 miałam pobudkę bo Heli
                  sie godziny poprzestawiały i budzi się zamiast jak zawsze ok.3-4 to
                  juz ok.2...dobre czasy minęy.
                  Iwonka, zazdroszczę że chrzest za Wami,my jeszcze nic nie mamy
                  załatwione niestety.
                  A w ogóle to Heli wrócił katar a ja chora jestem też. gardło boli
                  jak cholerka, stan podgorączkowy, katarzysko, oj i głowa boli.
                  • 74agajg Re: Czwartek 25.09.08, 11:58
                    Mimi cóż pogoda sprzyja choróbską, życzę Wam duzo zdrówka.
                    Co do ciuchów to chciałam dodać, że ja takich na 56 to prawie nie
                    miałam. A dokładnie to miałam darowanych przy starszej i w połowe
                    nie weszła, więc młodej kupowałam na 62, a tych na 56 to chyba po 2
                    szt. Stwierdziłąm że jak bedzie malutka i się utopi to szybko coś
                    dokupimy, ale młoda była wielka więc nie potrzebowała malutkich
                    ubaranek.
                  • lala2214 Re: Czwartek 25.09.08, 12:01
                    Witajcie Laseczki!!

                    W końcu do Was dotarłam smile U mnie dziś przepiękna pogoda, słonko
                    ładnie świeci do tego wiaterek, od razu ma sie lepszy humor a pranie
                    schnie w rekordowym tempie. Jedno już prawie całkiem mi wyschło a
                    teraz powiesiłam koc i pościel. Wiecie co ja chyba jestem nie
                    normalna, w ostatnim czasie pracuje jak szalona na wysokich
                    obrotach, wyprawka dla małego cała poprana i poprasowana (zajęło mi
                    to dwa dni),moje rzeczy do szpitala też, okno umyte, firanka i szal
                    też wyprany, w pokoju przemeblowanie już zrobione, tylko jeszcze
                    trzeba skręcic łóżeczko i je ustawic w przygotowanym miejscu, dziś
                    zrobiłam porządek z pościelą i kocem, więc moge iśc rodzic
                    ha...ha..smile Oczywiście żartowałam, musze jeszcze troszke zaczekac,
                    bo u mnie zaczął sie dopiero albo i już 35t. Ale ciesze sie że
                    wszystko co sobie zaplanowałam to zrobiłam.

                    Viv, Czarna a jak tam Wasze torby do szpitala, kiedy będziecie sie
                    pakowac? A może już jesteście spakowane?? Pakowanie to jest moja
                    ostatnia misja do wykonania ale to jeszcze nie teraz.

                    W poniedziałek obchodziliśmy z mężem swoją pierwszą rocznice ślubu.
                    Jutro idziemy całą grupą z naszą panią ze szkoły rodzenia zwiedzac
                    porodówke. Fajnie, bynajmniej jak już tam trafie to będe mniej
                    więcej wiedziała gdzie co jest i jak to wygląda, noi zawsze już nie
                    bedzie to tak bardzo obce miejsce.
                    Mi nogi puchną tylko troszeczke na wieczór, a dłonie to raczej non
                    stop lekko napuchnięte co nasila sie wieczorem i rano.

                    *Aguś moje gratulacje!!! Spokojnych i radosnych oczekiwań na
                    dzidzie!!!

                    *Chore dziewczyny wracajcie jak najszybciej do zdrowia!!

                    Ale sie rozpisałam...

                    Pozdrawiam!!!
                  • aniagor Re: Czwartek 25.09.08, 12:04
                    Vivi jeśli chodzi o ubranka, to ja wszystkiego mam po około 10 sztuk, ale większość dostałam. A skarpetek naliczyłam 28 par big_grin
                    Lepiej mieć troszkę więcej rzeczy, żeby codziennie nie prać.
                    Jeśli chcesz jeszcze cos dokupić, to najlepiej tych wiekszych rozmiarów, zawsze możesz podwinąć rękawki, bo najmniejszego rozmiaru Julka długo nie ponosismile

                    Mimi kuruj sie szybciutko. Teraz niestety taka pogoda, że łatwo coś złapać.

                    Mnie brzuch jeszcze troche boli, ale wydaje mi się, że to dzidziol się wbił jakimś kolankiem smile
                    • czarna_kota Re: Czwartek 25.09.08, 12:20
                      Witajcie!
                      Dopiero dotarlam, bo rano musialam podjechac do banku a pozniej
                      bylam w kosciele bo Kinga miala msze szkolna na rozpoczecie roku a
                      ze ona spiewa w chorze to chcialam posluchacsmile

                      Ale sie rozpisalyscie! Od czego zaczac??smile

                      *Gambo ciesz sie, ze uspokoilas sie po wizycie. A choroba niebawem
                      minie!

                      *Patunia wspolczuje Ci, ze tak puchnieszsad Mnie na szczescie to
                      ominelo. Mowilas lekarzowi??

                      *Anamabe ciesze sie, ze mimo "niedopatrzen" Twojego szefa wszystko
                      udalo Ci sie zalatwic. Fajnie, ze mozna spotkac uprzejmych ludzi!

                      *Vivi nie zazdroszcze takich odwiedzin hihi
                      Co do ubranek to dokladnie nie liczylam, ale body mam ponad 10szt.
                      ale w roznych rozmiarach, jako pizamki mam kilka komplecikow
                      spioszki z kaftanikami, a na dzien jakies pajace. W tym najmniejszym
                      rozmiarze mam tylko po kilka sztuk, bo bardzo szybko dzieci
                      wyrastaja. A znajac zycie to trzeba bedzie przepierac recznie rzeczy
                      bo zanim nazbiera sie cala pralka takich malutkich ubranek to troche
                      minie...smile

                      *Lala super, ze wszystko gotowe!! Ja niby wszystko do torby mam, ale
                      zabrac sie za pakowanie jakos nie moge! Moze dzis wieczorem po
                      wizycie u poloznej...

                      *Agus to ciesze sie, ze odpoczywasz. Blogie lenistwo jest dla Ciebie
                      teraz niezbednesmile

                      *Aniagor moze faktycznie to dzidzius tak Cie skopalsmile Ale odpoczywaj
                      i nie przemeczaj sie!

                      *Iwonko udanych zakupow. Tez bym zjadla domowe ciacho, ale nie ma
                      szans zebym sie zmusila do pieczeniasmile hihihi

                      *Mimi zdrowka zycze!! I pisz czesciej do nas!!

                      *Madziu jak po wizycie?? Daj znac nam!!

                      Ale sie rozpisalam....

                      Buziakismile
                      • aniagor Re: Czwartek 25.09.08, 12:38
                        Wiecie co, ja z kazdego rozmiaru mam wszystkiego po 10 sztuk...

                        Lala to super, że masz już wszystko przygotowane, teraz mozesz spokojnie czekać na malucha smile
                        My w niedzielę jedziemy na bielany wrocławskie dokupić resztę rzeczy i w przyszłym tygodniu chcę spakować torbę. Wprawdzie to dopiero 32 tydzień będzie, ale jestem panikara i wolę mieć przygotowaną wcześniej. A tym bardziej jak się wczoraj dowiedzialam, że moja kuzynka, która ma termin na koniec pazdziernika już jest w szpitalu...
                      • madziuchna23 Re: Czwartek 25.09.08, 12:52
                        Cześć moje Kochane (-:

                        Wróciłam wczoraj z wizyty o 22 i już nie pisałam. Mój gin i tak mnie zbadał i co
                        się okazało? znalazł na tym swoim "nędznym" sprzęcie wypełniony pęcherz moczowy,
                        czyli nereczki funkcjonują. Oczywiście trzeba będzie te wody sprawdzać ale jest
                        wszystko w jak najlepszym porządku. Ponieważ Piotruś rośnie prawidłowo, ruchy i
                        akcja serca jest prawidłowa, to mam się nie martwić, w ogóle pogadał sobie ze
                        mną, mimo, że późno było i był zmęczony. Odstawiam już leki, bo szyjka jest
                        długa i zamknięta i nic nie powinno się dziać, schudłam przez 3 tygodnie 1,5kg /-:

                        Mimi, jak wystającemu języczkowi nie towarzyszą mocno spinające się mięśnie i
                        sinienie to znaczy, że Hela ma o swoich rodzicach już wyrobione zdanie i
                        wystawia jęzorka (-:

                        Gambo, bardzo się cieszę, że wizyta się udała, że serducho jest i bije

                        Agajg, odpoczywaj i leż ile wlezie. Twoje schizy i obawy rozumiem doskonale,
                        pisz o nich, bo wygadanie się pomaga (-;

                        Aniu, toś nielegalny doktorant była...haha...trochę niedzisiejszy ten Twój
                        profesorek (-: pewnie wszytko uznaja na Twoją korzyśc ale zawsze to niepotrzebny
                        dodatkowy problem, nie?

                        Patuniu, ja też współczuje puchnięcia, kontroluj ciśnienie, dobrze

                        Vivi, ja niestety z tych matek co to muszą mieć czyste dziecko, więc u nas
                        ubranek było trochę zawsze gotowych do przebrania ale nabywałam je na bieżąco

                        Czarna, Lala, Iwonka, Kaczusia, Holcia i Humusia, pozdrawiam (-:
                        • madziuchna23 Re: Czwartek 25.09.08, 12:53
                          Aniu Gor, wiedziałam, pozdrawiam też (((-:

                          a jak wstawiacie te buźki?
                          • aniagor Re: Czwartek 25.09.08, 13:06
                            Madziu masz szczęście bo bym sie obraziła wink
                            Daj buzię bez noska, to ci taka wyskoczy smile
                            • czarna_kota Re: Czwartek 25.09.08, 13:29
                              *Madziuniu no to ciesze sie ogromnie razem z Toba!!!! Ale Ci pewnie
                              ulzylosmile Teraz juz zakaz stresowania sie, slyszysztongue_out hihihi
                              Piotrus slicznie i zdrowo rosnie i wszystko jest i bedzie super!!

                              A buzki sie same robia- dwukropek i nawias- i jest smile
                              • vivianna_82 Re: Czwartek 25.09.08, 14:01
                                Dziewczyny, chyba mam jakis kryzys...
                                normlanie mam takiego doła jak nie wiem sad byłam na zakupach - takich
                                spożywczych, jak przyszlam do domu to się wzięłam i rozryczałam jak nie wiem i
                                sama tak do końca nie wiem czemu...
                                chyba trochę przez mojego B. Tak jakoś wczoraj mnie na przemyślenia wzięło, bo
                                wiecie jak jest - on pracuje, ja nie. Jego praca jest jakby "podwójna" bo oprócz
                                stresującej i męczacej pracy 8godzinnej w firmie, pracuje jeszcze w domu przy
                                projektach z czego jest jego główny zarobek. Ja nie pracuję, nie zarabiam, więc
                                zajmuję się domem, załatwianiem wszystkich bieżących spraw,no wiadomo... (nawet
                                takich co w moim mniemaniu niekiedy on powinien załatwiac jako facet a nie ja).
                                Tylko że czasem mam wrażenie, że to co ja robię to dla niego jest TYLKO
                                zajmowaniem się domem, no bo wiadomo - jest mnóstwo kobiet, które pracuja
                                zawodowo, a tez zajmują się domem i dają rade nie?
                                no i przy okazji tych wczorajszych przemyśleń wysnuła mi się taka obawa jak to
                                będzie jak się urodzi dziecko. Boję sie, że B z takim podejściem jak ma teraz,
                                to zostawi mnie samą ze wszystkim.I że nie dam rady sad Zaczęły mi się tworzyć w
                                mojej głupiej głowie jakies czarne scenariusze, jak muszę robić wszystko przy
                                dziecku sama, nie mam czasu na sen, na jedzenie, w nocy wstaje ja, zajmuję się
                                dzieckiem jak najciszej, by nie zbudzić jego, bo musi się wyspać do pracy, a
                                potem jak z niej wraca, to mówi "jemy cos?" w sensie wiecie - np dlaczego nie ma
                                obiadu, nie? (a przeciez oprócz obiadu trzeba tez wyprać, wyprasowac,
                                posprzatac...) a potem idzie do tych swoich projektów sie odizolowuje i tez nie
                                chce się zajmowac dzieckiem, bo musi pracować...i że w ogóle powinnam się
                                cieszyć że przejmie wychodzenie z psem... normalnie takie wizje już wczoraj
                                miałam. Do tego dochodzi to, ze wzorzec ktory B wyniosl z domu nie jest "na moja
                                korzysc" bo jego mama wychowywala go sama- no i wiecie - sama wychowywala
                                dziecko, sama sie zajmowala domem i jeszcze pracowala - wiec mozna, nie?
                                Postanowiłam więc sobie że z nim porozmawiam, w sensie jak sobie wyobraża
                                przeciętny dzien i tak dalej...gdzie widzi tam siebie. Ale tak się złożyło, że
                                położyliśmy się spać dość późno no i już trzeba było spać "bo jutro do pracy",
                                wiedziałam, że z głebszej rozmowy nic nie wyjdzie, co już mnie zdołowało lekko,
                                bo naprawde chciałam. Ale spytałam tylko grzecznie i miło "skarbie, a będziesz
                                mi pomagał w opiece nad dzidziusiem prawda?". On już lekko przysypiał i na pewno
                                chcial jak najszybciej zakończyć wszelkie rozmowy i spać, może stąd taka
                                odpowiedź, ale jak usłyszałam "zobaczymy" to wolałam już więcej nic nie mówić
                                żeby się nie zdołowac jeszcze bardziej sad
                                no i dzisiaj od rana mam jakiegoś dołka, nie wiem jak podejść do tematu, bo coś
                                mi się zdaje że z pracy tez wróci nieco podminowany a wtedy takie rozmowy chyba
                                nie maja najmniejszego sensu sad bo już spięcie małe było na gg (tak się
                                porozumiewamy jak jakieś szybkie pytania w czasie pracy sa) - o reklamacje
                                kuchenki - na gwarancji był numer zgłoszeniowy reklamacji 0-800 czyli tylko ze
                                stacjonarnych, a że stacjonarnego w domu nie mamy, to B wzial to do pracy by w
                                wolnej, ledwo wykrzesanej chwili zadzwonic, ale nikt nie odbieral, on gdzies cos
                                wrzucil w internet i mu wyszlo kilkanascie numerow ogolnych i do serwisów, zeby
                                mozna bylo dzwonic z komórki, wiec juz do mnie wyrzut, ze ja nawet nie
                                sprawdzilam, tylko na latwizne, ze 0-800 i on musi sie tym zajac, a numerow jest
                                tyle ze ja moglam to zrobic z domu, bo on nie ma do tego glowy i to zostawia...
                                no i to mnie jeszcze bardziej wnerwilo i zdolowalo do tego wszystkiego.
                                No i mowie Wam, nastroj mam tak podly, ze nie moge crying eech...
                            • kaczucha31 Re: Czwartek 25.09.08, 13:45
                              Cześć dziewczyny, ja się tylko przywitać chciałam smile Ale dziś
                              gwarno, jak w ulu wink Pozdrawiam Was wszystkie.
                              Iwonko, u nas też słoneczko i robi się kolorowo.
                              Madziu, cieszę się, że wieści są dobre, nic tylko się cieszyć!

                              Miłego dnia wszystkim!!

                              Ps. Madzia a te buźki to chyba musisz klikać odwrotnie wink
                              • aniagor Re: Czwartek 25.09.08, 13:58
                                Też bym chciała trochę słoneczka, bo u mnie ciągle paskudna pogoda...

                                Dzisiaj robię szybki obiadek-placuszki z kukurydzą, pomidorem i szynką i zbieram się do szkoły rodzenia. Jedziemy tylko na wykład, ćwiczenia sobie daruję ze względu na ten bolący brzuch. Za tydzień mam wizyte u gina i wolę się do tego czasu wstrzymać z ćwiczeniami.

                                Przed chwilą dzidzia mi zasunęła takiego kopniaka w zebro, że myślałam że się przewrócę... Mały łobuz wink
                                • iwonka_81 Re: Czwartek 25.09.08, 14:32
                                  Ale się rozpisałyście, na pewno zapomnę wszystkim odpisaćsmile

                                  * Vivi Kochana nie martw się na zapas. Zobaczysz, ze maż stanie na
                                  wysokości zadania i będzie pomagał Ci w opiece nad Julką. Oni już
                                  tacy są, że trzeba im dokłądnie palcem pokazać co mają robić.
                                  Porozmawiaj z nim na spokojnie i będzie Ci od razu lepiej.

                                  Co do ubranek to ja mam ich na prawdę dużo. W nocy zakładam pajacyka
                                  w dzień body plus jakaś bluzeczka i spodenki. Do tego skarpetki. A
                                  piorę tak co dwa dni. Szybko nazbiera się pół pralki, piore na pół
                                  wsadu. Co do rozmiaru to Filip 56 nosił tak do 6 tyg. A gdzieś do
                                  miesiąca zakładałam mu 50. Tylko większość ubranek była H&M a oni
                                  mają zawyżoną rozmiarówkę. Teraz nosi 62 albo nawet 68.

                                  * Madzia a nie mówilyśmy Ci, że Piotrusia nerki są na pewno zdrowe?
                                  Już się nie martw tylko ciesz sie zdrowym synkiemsmile

                                  * Mimi współczuję kataru, mnie też coś głowa boli i jakaś polamana
                                  jestem. A z chrzcinami wcale nie ma tak dużo załatwiania. Szybko się
                                  uwinieszsmile

                                  * Aga odpoczywaj i leż ile się da. Później już nie ma tak łatwo. A
                                  powiedz, dziewczynki już wiedzą? I jak?

                                  No i nie pamiętam co miałam napisać... idę coś zjeść, na szybko póki
                                  Filip śpi. A z zakupów wróciłam padnięta, za ciepło się ubrałam i
                                  strasznie mi było gorąco.

                                  Fajnie, ze dzis już czwartek!
                                  • czarna_kota Re: Czwartek 25.09.08, 15:47
                                    *Iwonko u nas tez duszno, ugotowalam sie w tej przychodni!

                                    *Vivi Iwonka ma racje, nie martw sie na zapas. Wszystko sie ulozy
                                    jak Julcia sie pojawi, pewnie tatus sam sie bedzie rwal do pomocysmile
                                    Ale rozumiem, ze jest Ci teraz ciezko i smutnosad Faceci czasem
                                    bywaja trudnisad
                                    Nie martw sie, bedzie dobrze, zobaczysz!

                                    *Aga tez mialam pytac, mowiliscie juz dziewczynkom? I co?

                                    Tez sie ciesze, ze juz czwartek! Wyspie sie w koncu w sobotesmile
                                    • patunia79 Re: Czwartek 25.09.08, 23:50
                                      Madzia bardzo się cieszę że po wizycie same dobre wieści i oby tak
                                      dalej, a napewno wszystko będzie okey smile

                                      U mnie z tym ciśnieniem jest różnie chwilami jest np 102/60 a potem
                                      nagle 140/90, ale ekg wyszło dobrze ( w miarę) a echo serca wykazało
                                      tylko (aż) wiotką zastawkę. W sumie kardiolog powiedziała że nie
                                      jest źle, ale czekam na wizytę u mojej gin.

                                      co do wyprawki to dodam swoje 5 groszy smile Ja chyba przesadziłam ale
                                      mam chyba z 20 par body (rozm56-62), poza tym tyleż samo kaftaników,
                                      śpiochów i pajacyków, a nie wspomnę o bluzeczkach i sukinekach itp
                                      dziewuszkowychwink
                                      Może to lekka przesada, ale z Patrysiem miałam podobnie i wcale mi
                                      nie było za dużo, bo to albo się przesika, albo uleje a w nocy
                                      człowiek raz dwa chce wszystko załawtić, ale okaże się za parę dni
                                      jak to wszystko będzie wyglądać smile

                                      Jeszcze 57 dni, a torbę chyba już powoli zacznę pakowac, w sumie już
                                      naszykowałam ją smile A łóżeczko będziemy ustawiać w przyszłym
                                      tygodniu, poza tym kupiłam fajne naklejki na ścianę w kształcie
                                      kwiatuszków bo nie malowaliśmy sypialni a ściany są w takim sobie
                                      stanie więc musze je przyozdobić, jak tylko to zrobię to podeslę Wam
                                      fotki, a teraz zmykam spać smile
                                      • vivianna_82 Re: Czwartek 26.09.08, 10:05
                                        Hej dziewczynki, dziś już mi lepiej - bo słonko za oknem w końcu zaświeciło, to
                                        i nastrój od razu lepszy smile
                                        ide dzisiaj do dermatologa zasięgnąć języka, czy mogę coś zrobic z moimi
                                        nieszczęsnymi kurzajkami jeszcze przed porodem... na róznych preparatach z
                                        apteki jest napisane że nie można w ciąży sad poza tym połowa na mnie nie
                                        działa, więc w sumie swego czasu odpuściłam, ale cholerstwo mi się na palcu
                                        rozrosło, a nie chciałabym, żeby Julka jak się urodzi cos złapała ode mnie, co
                                        nie... może jest jakaś szansa...ale na forum czytałam, że w ciąży raczej się nic
                                        nie robi z tym, więc tez się nastawiam za bardzo indifferent
                                        • 74agajg Re: Czwartek 26.09.08, 11:04
                                          Witam się smile))
                                          Madziu bardzo się cieszę że u Was wszytsko wporządku smile) Super
                                          wieści.
                                          A ja wczoraj byłam na wywiadówce u starszej córy a potem na
                                          plotkach, czuję się już lepiej więc troszkę sobie pozwalam.
                                          Dziewczynki już wiedzą bo jak wylądowałam w szpitalu to nei było
                                          wyjścia, trzeba było im powiedzieć, oczywiście się cieszą ale My je
                                          trochę stopujemy, bo wiecie jak to jest.
                                          Vivi cóż facetów trzeba wychowywać, i rozmawiać z nimi, głośno
                                          artykułować czego chcemy. Mam jednak nadzieję że Twój B zwariuje na
                                          punkcie Julki i wszystko się ułoży.
                                          U nas też dziś pogoda się poprawiłai wyszło słonko smile)
                                          Tyle napisałyście że nie wiem co jeszcze miałam napisać.
                                          Pozdrawiam Was gorąco.
                                          • 74agajg Re Piątek 26.09.08, 11:07
                                            Chyba już piatek smile)
                                            Jeśli chodzi o pranie ubranek dzidziusia to nigdy ich nie prałam
                                            osobno, poprostu zmieniałam proszek dla całej rodziny i tyle.
    • czarna_kota wreszcie piatek:) 26.09.08, 11:11
      Witajcie!!

      Ja juz bylam w miescie, bo wczoraj stwierdzilam, ze nie mam kocyka
      do szpitala! I chcialam kupic inny niz te co mam, taki lzejszy,
      cienszy... a wrocilam do domu z podobnym do tego co mam! smile Oj ja
      glupia jestem, ale co zrobie jak mi sie spodobalsmile

      Poza tym chyba Wam nie napisalam, ze polozna mi "rozszyfrowala"
      niezrozumiale dla mnie oznaczenia, ktore wpisala lekarka w karte po
      badaniu. Dowiedzialam sie, ze glowka jest bardzo nisko w pozycji 4/5
      (gdzie 5/5 oznacza, ze cala jest w kanale). Czyli juz wiem co mnie
      tak boli i kluje przy chodzeniu!

      *Patunia pochwal sie koniecznie jak przyozdobisz ta sciane. My tez
      chcemy przyozdobic kacik w sypialni, na razie Kinga maluje i wycina
      myszki Diddlsmile

      *Vivi ciesze sie, ze Ci lepiej. Glowa do gory, bedzie dobrze!!

      Milego dnia Dziewczynki!
      • aniagor Re: wreszcie piatek:) 26.09.08, 11:23
        Vivi zobaczysz, że mąż zaraz po powrocie z pracy będzie biegł do Julki i nawet nie będzie pamiętał o obiedzie smile Napewno będzie sam chciał pomagac, faceci często wariują jak już dzidzia jest na świecie, nie przejmuj sie kochana smile

        Aga cieszę się, że lepiej się czujesz, ale nie forsuj sie jeszcze za bardzo!

        Patuniu ja mam mniej więcej tyle ubranek co ty smile oprócz sukieneczek.

        Kotko ja właśnie też muszę kupić jakiś kocyk, bo mam tylko jeden gruby.

        A tak w ogóle to jednak zdecydowałam się rodzić w Opolu, nie będę się stresowała że nie zdążymy dojechać. Rozmawiałam z kilkoma dziewczynami, które tam ostatnio rodziły i są bardzo zadowolone. Opini w internecie więcej nie zamierzam czytać, bo to bardziej mi miesza w głowie niż pomaga...
        Niedługo będziemy zwiedzać szpital w ramach zajęć w szkole i przynajmniej będę wiedziała co, jak i gdzie.

        Miłego dnia życzę, u mnie dziś piekne słoneczko smile
        • czarna_kota Re: wreszcie piatek:) 26.09.08, 12:10
          *Aga znowu pisalysmy razemsmile bardzo sie ciesze, ze dobrze sie
          czujesz, ale nie forsuj sie!!

          *Aniu dobrze ze sie zdecydowalas. Na pewno to dobry wybor! A opinii
          nie czytaj bo jak zawsze ile osob tyle zdansmile

          A ja wlasnie siedze z farba na glowie, zeby sie synus mamusi nie
          wystraszylsmile
          U mnie tez sloneczko swieci i kocyk juz schnie na dworze!
          • hol-cia Re: wreszcie piatek:) 26.09.08, 12:59
            Mam nadzieję, ze mnie jeszcze pamiętacie
            Posłałam Wam foki moich dzieciaczków
            Obiecuję, że po niedzieli będę częściej zaglądać.
            Pa,pa
            • vivianna_82 Re: wreszcie piatek:) 26.09.08, 16:24
              dziekuje za fotki smile Rodzenstwo cudne, widac mlody zadowolony ze ma taka fajną
              starszą siostre smile))

              a ja dzisiaj byłam u tego dermatologa, nie? mam mieszane uczucia co do lekarza
              indifferent jakiś dziadek w ogole, nie dał mi sie wygadac wink i od razu wziął na mrozenie.
              Nie jest to zbyt przyjemne... mam nadzieje ze wiedzial co robi,bo gdzie niegdzie
              czytalam ze w ciazy raczej nie robią... poza tym mialam wrazenie ze on jakis
              slepy jest - okulary mial chyba takie kupowane na bazarku, bo na jednej soczewce
              jeszcze byla naklejka +2,5 ;P no i jak mi mroził jedną tą brodawke, to mrozi
              mrozi i za chwile sie pyta gdzie druga - a druga tuz obok tej pierwszej.... jak
              nie zejdzie po tym mrozeniu to mam przyjsc za jakies dwa tygodnie - ale jak cos
              to chyba do innego pojde a nie do niego wink
              potem spotkalam sie na kawce z kumpela w centrum handlowym i polazilysmy chwile
              bo ona szukala prezentu na urodziny dla szwagierki (tzn siostry chlopaka,bo
              mezatka jeszcze nie jest) smile
              a potem przyszedl B po pracy i kupilismy mala walizeczke na kółkach - do
              szpitala smile w sklepie sie zastanawialam czy nie za duza jednak, czy nie glupio z
              taka torba... a jak przyszlam do domu i spakowalam wszystkie przygotowane
              rzeczy, to ledwo co weszły - a jeszcze ubranka dla malej musze wrzucic! mam
              nadzieje ze mnie nie wyrzuca, ale naprawde glupot zadnych tam nie pakowalam wink
              najwiecej miejsca zajmuje moj szlafrok, pieluchy małej i moje podkłady...
              Kotka, a jak tam twoje pakowanie?
              • czarna_kota Re: wreszcie piatek:) 26.09.08, 16:38
                *Holciu dzikuje za zdjecia! Sliczne rodzenstwo!! Oczywiscie, ze Cie
                pamietamy i tesknimysad Mam nadzieje, ze od poniedzialku bedziesz
                czesciej, tak jak objecalassmile

                *Vivi mam nadzieje, ze ten lekarz jednak wiedzial i widzial co robi
                i nie bedzie po nich sladu!!
                Gratuluje Ci spakowanie torby!! Ja chyba dzis w koncu spakujesmile Mam
                taki zamiarsmile U mnie najwiecej miejsca zajmuje szlafrok i kocyk, ale
                mam nadzieje, ze jakos to upchne! A pieluchy musze dopiero kupic!!

                Kurcze, we wtorek moj maz ma urodziny i ja jak zwykle mam problem z
                prezentemsad(
              • aniagor Re: wreszcie piatek:) 26.09.08, 16:39
                Ale Tomcio już jest duży! Zdjęcia śliczne, a na ostatnim widać jak bardzo są z Natalką podobni smile

                Vivi i tak podziwiam, że spakowałaś się do jednej torby smile
                Ja sobie tego za bardzo nie wyobrażam: szlafrok, koszule, podkłady, pieluchy, ręczniki, kosmetyki, ubranka, kapcie, klapki pod prysznic, bielizna
            • iwonka_81 Re: wreszcie piatek:) 26.09.08, 16:33
              Jak juz zbiore sie by cos napisac to Filip sie budzi. Teraz jesmile

              Ale miałam dzis pracowity dzien, sporo spraw załatwiłam i nawet
              obiad juz mam gotowy. I pranie małego poprasowane. Ale jestem
              dzielnasmile

              * Holcia pewnie, ze pamietamy i czekamy az odezwiesz sie po
              chrzcinach. Fotki dostałam i moge stwierdzic jedynie, ze masz super
              dzieciaczkismile

              * Kotka ja mam fioła na punkcie kocyków i lepiej nie bede ich
              liczyc. Ale powiem, ze wszystkie uzywam. A to do wózka, do łózeczka
              (a mamy dwa) itd...

              * Aga Ty lepiej nie wariuj, tylko odpoczywaj. Fajnie, ze corcie sie
              ciesza, w koncu to juz duze dziewczyny.

              * Aniu Ty juz nie czytaj wiecej opinii o szpitalach bo w głowie Ci
              sie tylko namiesza a ludzie potrafia na prawde dziwne i rozne rzeczy
              pisac.

              Oj chyba nie mam juz siły a jeszcze jeden spacer zaplanowałam... Hmm.
              • czarna_kota Re: wreszcie piatek:) 26.09.08, 16:41
                *Iwonko Ty dzielna jak zawsze!!
                A ja sie przyznam, ze tez dzis troche porobilam. W przeciwienstwie
                do wczoraj, dzis mialam energiesmile
                No to mnie pocieszylas z tymi kocykamismile

                Ide cos zjesc....
              • aniagor Re: wreszcie piatek:) 26.09.08, 16:49
                Za szybko wysłałam.

                Nie mam pojęcia jak te wszystkie rzeczy spakować do torby. Podejrzewam,że będę jechała z dwiema smile

                Iwonko podziwiam, ja dzisiaj oprócz obiadku nic nie zrobiłam... Idę zaraz posprzątać trochę w łazienkach, bo strach wejść wink

                Też byłam dzisiaj na spacerku, ale samej jakoś tak głupio. Z wózeczkiem będzie fajniej chodzić, tylko pewnie pogody ładnej w grudniu już nie będzie sad
                • 74agajg Re: wreszcie piatek:) 26.09.08, 19:10
                  Dziewczyny dzieki za troskę ja się nie forsuję, prawie nic nie
                  robię, ale czasami fajnie się wyrwać do ludzi smile)
                  Nie piszcie mi tu o porządkach bo jak patrzę na mój zapuszczony dom
                  to mnie szlag trafia sad( A ja w niemocy....
                  Holcia ja też dziekuję za fotki, dzieciaki super i bardzo podobne do
                  siebie. Trzymam kciuki za chrzciny, napewno wszystko się uda
                  koncertowo.
                  Kota czyli po wizycie wszystko już wiesz to chyba czekamy już na
                  Maksia smile)
                  Aniagor nie ma co czytać, a skoro szkoła rodzenia jest przy szpitalu
                  w Opolu to myśle że będzie dobrze, zresztą pewnie po wizycie będzie
                  Ci tam raźniej.
                  Iwonka Ty to jesteś taka mróweczka, ciągle pracujesz, tylko Cię
                  podziwiaćsmile)
                  Pozdrawiam Was.
                  • vivianna_82 Re: wreszcie piatek:) 26.09.08, 22:15
                    Co taki cichy wieczorek?
                    wszystkie pouciekaly - no tak, weekend sie przeciez zaczyna wink
                    a ja siedze sobie sama przed kompem, a moj B na drugim gra. Wyszedl jakis nowy
                    dodatek do Settlersów i oczywiscie musial go sobie kupic, a jak sie dosiadzie to
                    tej gry, to masakra...godziny leca...a ja sobie sama wink
                    ale nie jest zle - popijam sobie "piwko" bavaria 0,0%alk o smaku jablkowym -
                    kupilam sobie wczoraj na sprobowanie i dzisiaj do obiadku wypilam i bylo TAKIE
                    pyszne, a mialam tylko jedno malutkie. I potem jak posprzatalam w domciu to mi
                    sie zachcialo go znowu. Poszlam do B i mu zaczelam mowic jaka to ja mam ochote i
                    jakie to piwko pyszne bylo smile i czy on nie ma ochoty na jakies...(podstępem go
                    wzięłam) a on ze tez by sie chetnie napil takiego co ostatnio (bo mu kupilam
                    jakies dobre-on smakosz jest i lubi poznawac nowosci np z innych krajow). No to
                    ja do niego - no to oze skoczymy sobie szybciutko do sklepu razem? chooodz. A on
                    (jak zwykle) zaaaraaaz... a ja - ni ebardzo zaraz bo jest 20:45 a sklep do 21 ;P
                    i wiecie - tak szybko jeszcze nigdy z domu nie wyszlismy - myk do auta i
                    zdążyliśmy smile juz placilismy jak pani przez mikrofon dopiero prosila o
                    kierowanie sie do kas bo zamykaja smile fajnie, no to teraz popijam sobie to
                    "piwko" smile a na kolacje zjadlam budyn no i siedze sobie i smęcę Wam na forum ;P
                    i czekam az B skonczy grac w tych settlersów to moze jakis film obejrzymy -
                    obiecal mi ze ze pol godziny konczy...zobaczymy...


                    Nasza Dzidzia
                    • patunia79 Re: wreszcie piatek:) 26.09.08, 23:52
                      Dziewczyny a po co podkłady i pieluchy pakujecie do torby, przecież
                      wiadomo że to masę miejsca zajmie.
                      Spakujcie je do osbnej reklamówki, tam na mijescu i tak potem
                      będziecie sajgon robić w tej torbie, a reklamóweczkę postawicie obok
                      czy pod łóżko i będziecie mieć to co najpotrzebniejsze pod ręką.
                      • aniagor sobota 27.09.08, 10:41
                        Cześć śpiochy smile

                        Vivi mój Misiek wiecznie siedzi nad jakimiś japońskimi łamigłówkami... Strasznie mnie to wkurza, bo przeciez cały dzień pracuje przy komputerze, więc po pracy mógłby sobie od niego odpocząć. Ale nie, po co... Ech, faceci już tak mają smile

                        Ja dzisiaj w planach mam tylko zrobienie kilku mrożonek warzywnych na zupki, a potem będę sie obijać smile
                        Jutro jedziemy na bielany na zakupy, a pózniej do teściów, więc muszę zbierać siły na spotkanie z teściową wink
                        • czarna_kota Re: sobota 27.09.08, 11:13
                          Czesc Dziewczynkismile
                          Ja dzis planowalam dlusze spanie, ale cholera listonosz mnie obudzil
                          o 9.! No moze nie sam listonosz, ale afera jaka zrobily psy, gdy on
                          wrzucal listy do drzwisad wrrrr......
                          Ale nie jest zle i tak czuje sie wyspanasmile

                          *Aniu masz racje- faceci juz tak maja! Kazdy ma jakies
                          swoje "swiaty" smile Moj tez, ale juz sie nie przejmujesmile Zycze Ci
                          milego spotkania z tesciowa!!

                          A ja na razie nie mam planow na dzis. Licze, ze maz wroci wczesnie!

                          Milej soboty!!
                          • 74agajg Re: sobota 27.09.08, 11:23
                            Witam się i ja smile))
                            U nas pogoda się poprawiła i świeci piekne słoneczko.
                            A My dzisiaj mamy wieczorem zaplanowane wyjście do znajomych więc ja
                            zaraz zmykam do leżenia, żebym była wypoczeta na wieczór.
                            Aniagor życzę udanych zakupów i spokojnego spotkania z teściowąsmile)
                            Ja nei wychodze z sypialni przed 10 budzę się koło 9 a potem sobie
                            tak drzemię, szybciej mi wtedy dzień przemija, jakoś musze sobie
                            radzićsmile))
                            Pozdrawiam Was i życzę miłego rodzinnego weekendu.
                            • vivianna_82 Re: sobota 27.09.08, 12:03
                              No to i ja sie przywitam smile
                              u nas tez pogoda calkiem niezła - dość ciepło jest i "jasno" - rano świeciło
                              słonko, teraz zaszło za chmurkę, ale jeszcze wyjdzie - tak myśle smile
                              Kotka, my też dzisiaj mieliśmy pobudkę smile faceci od kaloryferów przyszli. Bo u
                              nas na osiedlu się afera zrobila, że już zimno się robi i w mieszkaniach co
                              niektórych po 15 stopni a kaloryfery zimne,wiec zarządcy wyslali dzisiaj jakichs
                              specow żeby wszedzie sprawdzali. No i u nas pies też zaczął szczekac - obudziłam
                              się i mysle - zaraz przyjda, no i za chwile dzwonek do drzwi smile B sie zerwał a
                              oni tylko w jednym pokoju sprawdzili - on ich rpowadzi do drugiego a tu slyszymy
                              to dziekujemy do widzenia indifferent dziwne... noa le generalnie u nas jako-tako
                              działają... no a ja spałam i tak pół godziny dluzej niz zwykle (nie licząc tego
                              że poszłam spać ze 2 godziny późniejwink ) wiec nie jest najgorzej, tylko przez to
                              tempo wstawania nie zdążyłam nawet przytulić się do męża i dac mu porannego
                              bzuiaka indifferent
                              teraz już pomyłam podłogi i czas na odrobinę relaksu, przynajmniej dopóki nie
                              zacznę robic obiadku wink dziś w planie rosołek big_grin
                              • vivianna_82 Re: sobota 27.09.08, 12:08
                                zapomniałam dodać, że dziś rano wszedłszy do pokoju Julki dostałam olśnienia,
                                szybko metr w ręke i zaraz zaprzęgłam B do przestawiania łóżeczka w inna strone
                                smile teraz jest lepiej - tak myślę, wydaje mi się że lepszy dostęp tam będę miala
                                i w ogóle jakoś tak wizualnie smile nie wiem czemu wczesniej na to nie wpadłam...
                                niby w tym samym miejscu, a w drugą stronę i już inaczej...
                                • aniagor Re: sobota 27.09.08, 13:30
                                  Vivi, my kombinowaliśmy z ustawieniem łóżeczka na różne sposoby, ale jakos mi nic nie pasowało. Wystarczyło, że przyszedł mój brat i całkiem fajnie ustawił, ja jakoś na to nie wpadłam smile Takie świeże spojrzenie bardzo się przydaje smile

                                  Skorzystałam z pięknej pogody i przesadziłam moje kaktusiki.
                                  A teraz ide zjeść obiadek smile
                                  • czarna_kota Re: sobota 27.09.08, 14:53
                                    Mojemu mezowi jednak udalo sie dzis wczesniej skonczyc i koszi
                                    trawesmile
                                    *Aga milego wieczorku zycze!!!
                                    *Vivi fajnie, ze wpadlas na nowy, genialny pomysl!
                                    *Aniu a Twoich fotek pokoiku to jeszcze nie widzialam!

                                    Kurcze, chyba jestem glodna ale na nic nie mam ochotysad((
                                    • vivianna_82 Re: sobota 27.09.08, 15:00
                                      A ja nie widzialam fotek pokoiku u Anigor, ani fotek Kotki smile
                                      • aniagor Re: sobota 27.09.08, 16:06
                                        Zrobię zdjęcia w najbliższym czasie, właśnie ładuję baterie do aparatu smile

                                        Kotko ja od jakiegoś czasu na nic nie mam ochoty, a ciągle jestem głodna. No może piccę bym zjadła...
                                        • aniagor Re: sobota 27.09.08, 21:05
                                          Dziewczynki, macie pozdrowienia od Mimi. Znowu ma problem z dostępem do forum. Niestety chyba rozkłada ją grypa sad

                                          • vivianna_82 Niedziela 28.09.08, 11:32
                                            cześć śpiochy! big_grin
                                            oby Mimi udalo się szybko do nas zajrzeć - nie daj się chorobie kochana!!!
                                            • iwonka_81 Re: Niedziela 28.09.08, 13:19
                                              To i ja się witamsmile

                                              * Vivi ja dziś pobudkę miałam o 4.50 i od tamtej pory na nogach. Mąż
                                              rano jechał na działkę, musi dokończyć malowanie domku i później już
                                              nie zasnęłam.

                                              Teraz czekam aż Filip wstanie, a śpi o 11.30 i idziemy na spacer i
                                              zakupy...

                                              Wczoraj była u nas siostra męża z córką i nie miałam czasu zajrzeć.
                                              Nasz salon wyglądał jak przedszkole, pełno zabawek i brak miejsca.
                                              Po południu poszliśmy na mega długi spacer, zeszło nam się ponad 3
                                              godziny ale trzeba przyznać, że było bardzo miło...

                                              Miłego popołudnia dziewczynkismile
                                              • 74agajg Re: Niedziela 28.09.08, 17:48
                                                witam niedzielnie.
                                                Widzę, że weekend udany.
                                                U nas nadal ładna pogoda, odrazu jakoś lżej się czlowiekowi żyje smile)

                                                Dziewczyny czy któraś z Was brała luteinę dopochwowo ???

                                                Ja też czekam na fotki kącików dziecięcych smile)
                                                • czarna_kota Re: Niedziela 28.09.08, 18:01
                                                  Witam i jasmile
                                                  My dzis tez wstalismy wczesnie, bo szkoda takiej ladnej pogody i
                                                  pojechalismy nad ocean pospacerowac. Milo bylo, ale jestem padnieta!

                                                  A wyobrazcie sobie, ze wczoraj o 12. w nocy mnie natchnelo i w koncu
                                                  spakowalam torbe do szpitala! Jestem z sibie dumna, ale
                                                  przepakowywalam trzy razy bo nic mi sie nie miescilosad

                                                  *Aga jak tam imprezka? Ja luteiny nie bralam, wiec nie pomogesad

                                                  milego popoludnia i wieczorku!!
                                                  • madziuchna23 Re: Niedziela 28.09.08, 19:53
                                                    hej hej (:
                                                    u nas sennie, wczoraj byliśmy na weselu, wróciliśmy w nocy i dzisiaj się
                                                    snujemy, mam nadzieję, że już niedługo smile

                                                    Aguś, ja brała luteinę dopochwowo, na początku 3xdziennie a potem 2x2,
                                                    przestałam brać jak zaczęłam krwawić po tym usg i przeszłam na duphaston

                                                    Czarna, no gratuluję spakowanej torby smile

                                                    muszę sobie kupić dzinsy ciążowe /:
                                                  • aniagor Re: Niedziela 28.09.08, 20:19
                                                    Aga ja brałam luteinę dopochwowo 2 x dziennie.

                                                    My dopiero wróciliśmy od teściów, padam ze zmęczenia. Idę się wykąpać i do wyrka.

                                                    Do jutra smile
                                                  • madziuchna23 Re: Niedziela 28.09.08, 20:49
                                                    Widziałam zdjęcia Maluchów od Mini
                                                  • hol-cia Re: Niedziela 28.09.08, 21:01
                                                    Hej!
                                                    jestem padnięta po tych chrzcinach, jutro Wam więcej napiszę

                                                    a ja nie dostałam żadnych fotek sad

                                                    dobranoc kochane
                                                  • vivianna_82 Re: Niedziela 29.09.08, 09:13
                                                    Hej, co to ja pierwsza dzisiaj?
                                                    fakt, że wstałam troszkę wczesniej, bo szłam do laboratorium nieco krwi sobie
                                                    upuścic przed wizytą u gina, żeby miec wyniki...
                                                    ale teraz już czekam na was ze śniadankiem i herbatką!

                                                    ja też nie mam żadnych fotek, a bardzo bym chciala zobaczyc...
                                                  • aniagor Re: Niedziela 29.09.08, 10:43
                                                    Madziu pisz szybciutko gdzie widziałaś te zdjęcia, bo my też chcemy!

                                                    Holciu to czekamy na relację z chrzcin i zdjęciasmile

                                                    My wczoraj byliśmy na zakupach, kupiliśmy wanienkę, pieluszki, chusteczki i różne inne pierdółki smile
                                                    Pózniej pojechaliśmy do teściów na obiad, ale to był chyba ostatni raz... Teściowa zrobiła mięso w sosie grzybowym, chociaż wie że ja grzybów nienawidzę i na sam widok mam odruch wymiotny...
                                                    Pisałam wam chyba ostatnio o grochówce i zupie fasolowej? Widać,że robi to złosliwie.
                                                    Mąż się strasznie wkurzył i powiedział, ze przez kilka najbliższych miesięcy nie bedziemy ich odwiedzać. Pojechaliśmy do babci, która miała za to pyszne gołąbki smile

                                                    A tak w ogóle, to mąż będzie szukał nowej pracy. Przez ostatnie 3 miesiące siedział całymi dniami nad dwoma dużymi projektami. Nie musiał, ale szef obiecał mu dużą premię. Dzisiaj dostał tą premię razem z wypłatą i jeszcze nie slyszałam, żeby kiedyś tak przeklinał... Kwota aż smieszna. Tak się zdenerwował, że popracuje tam prawdopodobnie do świąt, tzn. w sumie do konca listopada, bo na cały grudzień bierze urlop żeby być ze mną w domu.
                                                    Także po nowym roku czekają nas duże zmiany, bo jak zmieni pracę to będziemy znowu przeprowadzać się do Wrocławia albo gdzieś blisko.

                                                    Ale się rozpisałam smile
                                                    Miłego dnia życzę!
                                                  • vivianna_82 poniedziałek 29.09.08, 09:14
                                                    no i oczywiście zmiana nagłówka - witamy nowy tydzień smile
                                                  • czarna_kota Re: poniedziałek 29.09.08, 11:12
                                                    Witajcie w poniedzialeksmile
                                                    U nas cos sie ochlodzilosad(

                                                    *Holciu czekamy na relacje i fotki z chrzcinsmile)

                                                    *Madziu gdzie widzialas te fotki??!! Ja tez chcesmile)

                                                    *Aniagor no to czekaja Was kolejne zmiany. Ale na pewno wszytsko sie
                                                    ulozy po Waszej mysli!!

                                                    Milego dnia Kochane!!
                                                  • gambo Re: poniedziałek 29.09.08, 11:29

                                                    Witajciesmile Ja jeszcze mam kaszel ten syrop z cebuli mi chyba nie
                                                    pomagasad
                                                    Dzisiaj pojechałam na pierwsze badania z krwi i moczu, mam
                                                    nadzieję,że wyniki będą ok.
                                                    Mój synek w przedszkolu a mąż w pracy.
                                                    Życzę Wam miłego dnia
                                                    Kasia
                                                  • 74agajg Re: poniedziałek 29.09.08, 11:53
                                                    Witam się poniedziałkowosmile))
                                                    I odrazu pytanie do dziewczyn, które brały luteinę, czy miałyście
                                                    dużo wydzieliny, tak że wkładka nie wytrzymuje i trzeba uzywać
                                                    podpaski ???
                                                    Impreza się udała, mogłam się trochę oderwać od leżenia i uwolnić
                                                    myśli smile)
                                                    Aniagor to się tesciowa nie popisała, dobrze że mąż trzyma twoją
                                                    stronę. Mam nadzieję że zmiany wyjdą Wam tylko na lepsze smile)
                                                    Kota Super wyglądasz, a spacer w takiej sceneri musiał być udany smile)
                                                    Holcia czekam na fotki i relację po imprezie smile)
                                                  • czarna_kota Re: poniedziałek 29.09.08, 12:01
                                                    *Agus ciesze sie bardzo, ze impreza udana i ze moglas
                                                    troche "odzyc"smile Dziekuje Ci bardzo za te komplementy!! Spacer byl
                                                    faktycznie przyjemny, ale ja sie pozniej czulam jakbym conajmniej
                                                    biegala i to z plecakiemsmilehihi
                                                  • madziuchna23 Re: poniedziałek 29.09.08, 12:12
                                                    Aguś, ja nie używałam wkładek bo bardzo często korzystam z toalety i na bieżąco
                                                    się pozbywałam wszelkich upławów, ale cieszę się, że już nie muszę brać bo
                                                    faktycznie jak gdzieś szłam albo jechałam to był problem

                                                    Dziewczyny, zdjęcia maluchów Mini widziałam na portalu www.28dni.pl, jeśli
                                                    chcecie to prześlę Wam na maila mój login i hasło to sobie pooglądacie smile dajcie
                                                    znać do której mam napisać
                                                  • aniagor Re: poniedziałek 29.09.08, 12:13
                                                    Aga ja miałam sporo wydzieliny, ale wkładka wystarczała.

                                                    Nic mi sie dzisiaj nie chce. Obiadu nie robię, otworzę słoik z leczo smile
                                                    A pózniej jadę do Opola, niestety pociagiem, bo mąż w pracy.
                                                    Pozostałe zajęcia w tym tygodniu sobie daruję, bo tematy średnie, a ćwiczyć i tak nie będę.
                                                  • aniagor Re: poniedziałek 29.09.08, 12:16
                                                    Madziu ja poproszę smile
                                                  • 74agajg Re: poniedziałek 29.09.08, 12:19
                                                    Dziewczyny dzieki za odpowiedzi, mi wkładka nie wystarcza, poprostu
                                                    po jakimś czasie przemaka, nie wiem czy mam się martwić, czy tak mam
                                                    być - znalazłam sobie kolejny problem sad(
                                                    Kota może i z plecakiem tylko takim z przodu smile)
                                                    Ja chcę oczywiście zobaczyć maluchy Mini smile)
                                                  • czarna_kota Re: poniedziałek 29.09.08, 12:21
                                                    *Madziu, jesli mozna prosic to ja tez chce zobaczyc maluszki!! smile
                                                  • madziuchna23 Re: poniedziałek 29.09.08, 12:34
                                                    Aguś, Ty się nie martw, jeśli to wypływa tylko luteina ze śluzem to spoko, nie
                                                    ma plamień, nie ma pieczenia, jest ok smile mi się zdarzało i bez luteiny, że po
                                                    prostu płynęłam
                                                  • aniagor Re: poniedziałek 29.09.08, 12:34
                                                    Aga ja zmieniałam wkładki co chwile, bo podpasek nie cierpię. Także takie spore upławy po luteinie raczej są normalne.

                                                    Kotko jak ty jeszcze masz siłę na takie spacery? Ja już nie daję rady...
                                                  • madziuchna23 Re: poniedziałek 29.09.08, 12:48
                                                    Aniu, Czarna, Aguś, maile poszły
                                                  • vivianna_82 Re: poniedziałek 29.09.08, 12:50
                                                    ja też wczoraj po poludniu wyciągnęłam mężula na spacer nad rzekę smile szkoda było
                                                    tego słoneczka pięknego! też mnie ten spacer wymeczył, ale byłam zadowolona że
                                                    tam byłam - bardzo lubię to miejsca (nasz pies tez) a sama już się tam nie
                                                    wypuszczam, bo jednak trochę daleko od domu... wróciłam BARDZO zadowolona smile))
                                                    pies tez wink

                                                    Madziu - jesli mozna to ja tez bym chciala zobaczyc maluszki smile
                                                  • czarna_kota Re: poniedziałek 29.09.08, 13:01
                                                    *Madziuniu dzieki!! Zaraz pojde zobaczycsmile

                                                    *Aniu ja tez nie mam sily, ale siedzenie w domu mnie jeszcze
                                                    bardziej wykancza! Juz wole chodzic niz siedziecsad
                                                  • aniagor Re: poniedziałek 29.09.08, 13:49
                                                    Dzięki Madziu, maluszki są przesłodkie!

                                                    Kotko mi wystarczy, że przejdę się dwa razy po ogrodzie i padam ze zmęczenia smile
                                                  • vivianna_82 Re: poniedziałek 29.09.08, 18:17
                                                    a cóż tu taka popołudniowa cisza?
                                                    Madziu,bardzo Ci dziękuję za hasło i instrukcję smile
                                                    Bliźniaki Mini-mini są naprawdę słodziutkie smile i starszy synek taki
                                                    "przystojniak" smile

                                                    wiecie - co by sie Wam nie nudzilo to Wam opowiem dwie rzeczy smile
                                                    pierwsza to taka, że moi rodzice wrócili juz z tych swoich wywczasów
                                                    miesiecznych w Hiszpanii u siostry mojej mamy. W piątek wrócili, w sobote
                                                    pojechali do babci i w niedzielę rano mama ma sen - u babci,więc niejako "na
                                                    nowym miejscu". Śni jej się, że ja na porodówce, ona zaglada przez jakies
                                                    okienko, wokół jacyś znajomi lekarze (moja mama pracowała w szpitalu dopóki go
                                                    nie zamknęli - co prawda w żywieniu, tzn układała jadłospisy, no ale szpital
                                                    mały to kazdy znał kazdego). No i ja z B. na tej poródowce, ciężko mi to
                                                    strasznie idzie, boli i zmęczona jestem - mdleje i jestem bardzo blada. A B.
                                                    płacze - nie wiem - ze mną, czy ze mnie, że mi tak ciężko wink no w każdym razie
                                                    taki sen moja mama miała. Po kilku godzinach dzwoni do mnie - zarówna ja jak i B
                                                    mieliśmy wyłaczone sygnały w komórkach, tylko same wibracje, bo wieczorem
                                                    poprzedniego dnia byliśmy w kinie. Ja nie słyszałam że mama dzwoni. Za jakis
                                                    czas dzwoni do B., ale on dzik taki, że nie odbierze od razu, tylko bierze
                                                    telefon, idzie do mnie "Twoja mama dzwoni", a ja rece w jajkach - bo babke
                                                    piekłam - wiec zanim się pozbierałam z tych jajek,mówie "no to odbierz", no ale
                                                    dobra chwilę to wszystko trwało.
                                                    No to wiecie już co mama sobie myslala, nie? smile najpierw sen, potem ja nie
                                                    odbieram, B nie odbiera - no jak nic w szpitalu jesteśmy wink no ale jednak się
                                                    okazało wink że nie smile

                                                    a druga historyjka to taka, że wczoraj przed zaśnieciem obejrzelismy sobie z B
                                                    kawalek płytki z Pawlem zawitkowskim -wiecie - tym fizjoterapeutą, który
                                                    pokazuje jak malucha podnosic, przebierac itp. Cuda niewidy wink generalnie
                                                    doszlam do wniosku, że takie "triki" jak sprawne przewrocenie bobasa na bok, czy
                                                    na brzuszek, albo jakiś sprytny ruch przy ubieraniu czy zmianie pieluszki, to
                                                    spoko, ale takie chwyty jak on stosuje przy wyciaganiu dziecka z łóżeczka, czy
                                                    cos w tym stylu, to już troszkę takie jest "nad wyraz" że tak powiem. Przeciez
                                                    chyba kazdy rodzić jakoś instynktownie podchodzi do tego żeby swojemu dziecieciu
                                                    krzywdy nie zrobić i złapac go odpowiednio, a to co pokazuje ten koleś to mi się
                                                    momentami bardzo skomplikowane wydaje wink tu zlap, tu przekręć, tu przesuń rekę,
                                                    tu połuż, tu chwyć, obróć, zlap. no i tak poogladaliśmy sobie troche i mi się
                                                    śniło dzisiaj, że wracalismy ze szpitala z Julą i w domu już nie umiałam jej z
                                                    tego wszystkiego z fotelika wyciągnąć. Tu gdzieś próbuje ją na bok, jakos gdzies
                                                    cos złapać (tak jak on pokazywał) no i nie umiem, hehe big_grin ale mam nadzieje ze
                                                    tak zle nie bedzie smile
                                                  • czarna_kota Re: poniedziałek 29.09.08, 19:55
                                                    Wlasnie wstalam po dwugodzinnej drzemce! Ale mnie scielosmile

                                                    Dzieciaczki przeslodkie!
                                                    *Madziu dzieki! A ta stronka jest super! Czemu mnie tam wczesniej
                                                    nie bylo?!

                                                    *Vivi no to faktycznie wesolo z tym snemsmile Moja mama na bank by tak
                                                    samo pomyslalasmile
                                                    A tym folmikiem sie nie przejmuj! Na pewno bedziesz wszystko
                                                    potrafila zrobic, a takie "instrukcje" czesto komplikuja najprostrze
                                                    rzeczy!!
                                                  • 74agajg Re: poniedziałek 29.09.08, 19:55
                                                    Dziewczyny jeszcze raz dziękuję za info na temat luteiny,trochę sie
                                                    uspokoiłam. Ale teraz mam nowy problem bo moja starsza córa
                                                    wymiotuje i boję się czy to nie grypa żołądkowa. I juz mam powód do
                                                    kolejnych stersówsad(
                                                    Vivi już w szpitalu nauczysz sie obsugiwać Julkę, w domu będzie już
                                                    z górki. I powiem Wam,że ja właśnie dlatego nie lubię gazetet i tych
                                                    wszystkich poradników, bo jak się tam człowiek naczyta - to mi
                                                    przważnie wychodzi, że moje dzieci jakoś nie tak chowane były smile)
                                                  • hol-cia Re: W T O R E K 30.09.08, 08:43
                                                    Witajcie!
                                                    no i tym razem mi cały post wcięło! sad((
                                                  • hol-cia Re: W T O R E K 30.09.08, 08:54
                                                    y Wczoraj przeczytałam co napisałyście ale już nie miałam siły
                                                    pisać, a dzisiaj jużnic nie pamiętam.
                                                    Jestem już po jednym piwie zagryzanym paluszkami. Tak, tak tylko
                                                    błagam nie krzyczcie na mnie, bo my z tomkiem przechodzimy drugi
                                                    kryzys laktacyjny.Pierwszy był jak Tomek miął 3 tygodnie i piwko za
                                                    radą położnej pomogło. Teraz skończyła się mi herbata mlekopędna i
                                                    spróbowałam znowu piwa.
                                                    Ale napiszę Wam od początku.
                                                    W niedzielę wszystko się udało. W kościele i w restauracji też. Na
                                                    sali były 2 imprezy: chrzciny naszego Tomka i chrzciny Juliana-
                                                    kolegi z roomingu 2 dni starszego.
                                                    Kolega ważył 300 gram więcej a teraz już ponad 7 kg i wyglądał na
                                                    pół roku. Co niektózy zwątpili w to czy Tomek sięnajda i czy moje
                                                    mleko jest wystarczające i czy nie ma go za mało. No cóż...
                                                    Tomek całą imprezę włąściwie przespał a kolaga jad chyba ze 3 razy.
                                                    Wczoraj i dzisiaj w nocy piersi miękkkie sad(
                                                    Słyszłam już dobre rady o dokarmianiu itd. Próbuję jeszcze piwa i
                                                    znowu herbaty. Mam nadzieję, że pomogą.
                                                    Miałam chwilę, zeby do Was napisać, bo moje Mamie jakimś cudem udało
                                                    się Tomka odłożyć do łóżeczkam
                                                    Życzę Wam miłego dnia i trzymajcie kciuki za naszą laktację smile
                                                  • madziuchna23 Re: W T O R E K 30.09.08, 10:34
                                                    Holciu, trzymam kciuki za laktację, nie wiem jakie piwo pijesz ale na pewno
                                                    pomaga karmi, a że jest bez procentów to lepiej dla Tomeczka (-:
                                                  • anamabe Re: W T O R E K 30.09.08, 10:51
                                                    Witajcie,

                                                    W koncu mam chwile zeby do Was zajrzec, przyznam sie ze Was troche
                                                    podczytywalam, ale jakos nie mialam weny...Z piatku na sobote bylismy u kolegi
                                                    meza na urodzinach (200 km) od nas. Oli byl troche poddenerwowany przez to cale
                                                    zamieszanie i w efekcie bardzo dlugo trwalo zanim w koncu usnal, ale jak juz
                                                    usnal przespal 5 godzin wiec i ja mialam cos z imprezy. Na drugi dzien juz bylo
                                                    wszystko super, zaliczylismy nawet ponad 2godzinny spacer w chuscie no i droga
                                                    powrotna odbyla sie bez postojow. smile Wczoraj oddalismy moja prace do drukowania,
                                                    maz wlasnie pojechal ja odebrac, a ja dzisiaj w koncu sie zebralam i zrobilam
                                                    porzadki w szafie, powyrzuclam letnie rzeczy i te ktorych juz nie nosimy. smile
                                                    Poslalam Wam na maila kilka nowych fotek Oliego. smile)

                                                    Holciu, kochana nie zamartwiaj sie bo to napewno nie pomaga. Z tego co wiem po
                                                    szklance piwa po 3 godzinach we krwi/mleku nie ma juz nawet sladu. Jak dla mnei
                                                    Tomus wcale nie wygladal na fotkach na glodne dziecko wiec zupelnie nie przejmuj
                                                    sie tymi komentarzami. To ze piersi sa miekkie wcale nie znaczy, ze nie ma w
                                                    nich mleka moze po prostu laktacja juz Ci sie unormowala. Jezeli sie denerwujesz
                                                    to po prostu zwaz Tomka i zajrzyj moze na forum "Karmienie Piersia" tam jest
                                                    sporo watkow na temat laktacji. I tylko nie stresuj sie kochana. smile)

                                                    Agus, mam nadzieje, ze to jednak nie grypa zoladkowa u Twojej corci. uncertain

                                                    Aniagor, fajnie ze podjeliscie decyzje gdzie bedziecie rodzic, od razu lzej jak
                                                    juz wiadomo.smile

                                                    Mialam jeszcze cos napisac, ale juz mi zupelnie z glowy wylecialo...
                                                    Trzymajcie sie cieplutko.smile)
                                                  • vivianna_82 Re: W T O R E K 30.09.08, 11:04
                                                    cześć dziewczynki!
                                                    Anamabe - dziękuję bardzo za fotki smile słodki ten Wasz synek i już taki duży! i
                                                    chyba troszkę do taty podobny,co? smile
                                                    u nas dzisiaj szaro-bura pogoda sad
                                                    ja czekam na ciocię która ma przyjść zrzucić fotki z wakacji i nagrać na płytkę,
                                                    ależ mi się nie chce! mam nadzieje, ze to szybko pojdzie...
                                                    przed chwilą w dzien dobry tvn było o wpadkach dziennikarskich smile fajne, bo
                                                    śmieszne - szczególnie te ich własne "dzie-dobry-tvn-owskie" smile rozweseliło mnie
                                                    to po porannym wnerwie jaki zaliczyłam dzisiaj z rana na poczcie. Wg naszych
                                                    sąsiadów, którzy z naszym obecnym oddziałem poczty mieli do czynienia uż
                                                    wczśniej - należymy teraz do NAJGORSZEGO oddziału poczty we Wrocławiu, znanego z
                                                    tego powodu w całej ponoć Polsce indifferent mało pocieszający news, a co najgorsze -
                                                    zaczyna się sprawdzać. Po pierwsze - listonosz leniwy i przesyłek np poleconych
                                                    w nieco większych kopertach (takich które nie wejdą do skrzynki, ale do jego
                                                    torby owszem, a do windy tymbardziej) - nie nosi ich w ogóle ze sobą, tylko od
                                                    razu daje awiza. Już raz mi to podpadło, bo cały dzień byłam w domu i czekałam
                                                    (!) na przesyłkę, a potem znalazłam awizo w skrzynce. A wczoraj wychodząc z domu
                                                    mijam listonosza - jest cos dla mnie? - dwa awiza - czemu awiza a nie przesyłki?
                                                    - bo duży format... i kurcze wszystko jasne, no bo po co ma je miec ze sobą,
                                                    prawda??? no ale dobra, rybka z tym, ide dzisiaj na tą poczte, specjalnie
                                                    wstałam wczesniej, zeby nie było kolejki (no bo jak wygląda przepuszczanie
                                                    ciężarnych w kolejce wszyscy wiemy,co nie), no ale nic to nie dało - kolejka i
                                                    tak była, wiec stoje - jedna "uprzejma" pani łaskawie mi zaproponowała, żebym se
                                                    siadła - (sama se siedź kobieto, jak chcesz być miła to mnie puść przed siebie).
                                                    No ale dobra - wystałam swoje pogodzona z losem. Odbieram dwie przesyłki,
                                                    których pani szuka chyba z 10 minut. Generalnie oczekuję jeszcze na jedną -
                                                    paczke wysłaną do mnie 17.09, no wiec jakby nie patrzyć - 2 tygodnie temu. Wśród
                                                    odebranych jej nie ma. Proszę więc uprzejmie panią czy nie zechcialaby jeszcze
                                                    rzucić okiem czy czasem jakiejś paczki do mnie nie ma, bo nie dostałam jeszcze
                                                    żadnego awiza ani nic, a paczki niet, od 2 tygodni... oczywiście że może -
                                                    zapisała jeszcze raz dares, nazwisko - poszła. Nie było jej z 20 sekund (w
                                                    porównaniu do szukania poprzednich przesyłek to mega-szybko jej to teraz poszło)
                                                    - no nie ma takiej paczki...no cóż...
                                                    wzięłam więc co przyszło i wróciłam do domu. Na skrzynkach na korytarzu leży
                                                    sobie jakieś zgięte awizo - rzucę okiem. I co? do mnie! awizo powtórne z 22
                                                    września - na paczkę!!! aż mi się ciśnienie podniosło, jak Boga kocham! po
                                                    pierwsze - listonosz od paczek wrzuca awizo do niewłasćiwej skrzynki - i to
                                                    wygląda na to, że dwukrotnie, skoro to było już powtórne! a pani na poczcie ma w
                                                    dupie klienta, bo twierdzi że nie ma paczki, która jest!!! pewnie wyszła za
                                                    drzwi, zakręciła się w kółko i wróciła. No szlak!!! gdybym nie czekała teraz na
                                                    ciocię, to poszłabym do niej i zjechała z góry na dół, a pewnie jak pójde
                                                    popołudniu to jej już nie będzie... poracha po prostu...bak słów...
                                                    i wiecie co w związku z tym?
                                                    tęsknie za naszym listonszem z poprzedniego miejsca - miły, sympatyczny, młody
                                                    i...przystojny wink naprawdę był super! i niejednokrotnie go chwaliłam, jaki jest
                                                    fajny, że już z ulicy mi krzyczy że ma do mnie przesyłke, że proponuje
                                                    załatwianie jakichś tam ułatwień i w ogóle - aż czasem mój B. bł zazdrosny wink a
                                                    teraz normalnie za im tęsknie wink
                                                    ach się znów rozpisałam... cos gaduła ostatnio ze mnie wink mam nadzieje ze moje
                                                    posty Was nie nudza wink
                                                  • 74agajg Re: W T O R E K 30.09.08, 11:04
                                                    Witam się wtorkowo smile)
                                                    U nas znowu pada, chyba czas przywyknąc do tego stanu rzeczy sad(
                                                    Madziu bardzo dziekuję za login, dziciaki są przesłodkie, szkoda
                                                    tylko że Mini do nas nie zagląda sad(
                                                    Holcia cieszę się że impreza udana, trzymam kciuki za laktację, i
                                                    nie wiedziałam że piwo pomaga, dobrze wiedzieć smile)
                                                    A Ty pewnie przejęłaś się głupim gadaniem i porównywaniem Tomka i
                                                    stąd mniej mleka. Nie cierpię takie porównywania, każde dziecko
                                                    rośnie i roziwja się swoim tempem, a gdyby Tomek się nie najadał to
                                                    napewno głośno by to manifestował smile)
                                                    A gdzie reszta naszego towarzystwa, jeszcze śpi smile)
                                                  • aniagor Re: W T O R E K 30.09.08, 11:30
                                                    Ja dopiero wróciłam z badań. Myslałam, ze będzie w przychodni pusto, bo pada od rana, ale kolejka była, że hoho... Siedziałam tam dwie godziny i myslałam, że padnę z głodu...

                                                    Holciu przecież twój Tomus to chłop jak dąb! Niczym sie nie przejmuj kochana, nam położna mówiła, że jak laktacja się unormuje, to piersi mogą robić sie miekkie, więc to wcale nie oznacza zaniku pokarmu.
                                                    Ciesze się, że chrzciny się udały smile

                                                    Vivi, a gdzie ty chodzisz na tą pocztę? Bo wiem, że na Grunwaldzkiej non stop były takie akcje, że listonosz tylko avizo zostawiał. A przecież ja na początku ciąży musialam leżeć i ciagle byłam w domu, ale ciężko mu było wnieść polecony na 1 pietro...

                                                    Anamabe właśnie mi przypomniałaś, że też muszę pochować letnie ciuchy, a wyciągnąć te grubsze. Tylko mi sie nie chce...

                                                    My po południu jedziemy do koleżanki do Nysy i wyskoczymy sobie na jakąś dobrą piccę smile
                                                  • vivianna_82 Re: W T O R E K 30.09.08, 14:20
                                                    Aniagor, ja chodze na poczte na Nowowiejskiej... na Grunwaldzka raz dostalam
                                                    awizo, a teraz ciagle na Nowowiejska - bo sie ponoc jakies tam odzialy zmienialy
                                                    czy cos, no ale juz chyba ostatecznie nalezymy na Nowowiejska... nie wiem czy
                                                    sie cieszyc czy plakac. Nowowiekska jak widac tez do d... ale Grunwaldzka tym
                                                    jednym razem tez na mnie dobrego wrazenia nie zrobila...wrr...

                                                    a ja wczoraj tez sobie posprzatalam w szafie ) tzn pozamienialam polki wink letnie
                                                    bluzeczki dalam na ta trudniej dostepna, a na wierzch wciagnelam te z długim
                                                    rekawem i sweterki. I z wora w koncu wyciagnelam swoje nie-ciazowe spodnie (bo
                                                    od przeprowadzki wiekszosc ich w worze bylo - bo nie korzystam,nie?). POrzadek
                                                    chwilowo w szafie jest - co z tego ze z 3/4 tych rzeczy nie moge korzystac i nie
                                                    wiadomo tak naprawde tego sie w nie wbije? co tam... próbowalam tez przy okazji
                                                    moze odlozyc cos w czym juz chodzic nie bede, ale jakos nic nie znalazlam... wink
                                                    moze nastepnym razem - w koncu przy przeprowadzce troche rzeczy odpadlo...
                                                  • iwonka_81 Re: W T O R E K 30.09.08, 14:50
                                                    Pzepaszam, ze dopiero sie odzywam ale jakoś podobnie jak u Anmabe
                                                    brakuje mi ostatnio weny. Jakies gorsze dni mamsad

                                                    Teraz wróciłam ze spaceru i mam chwilę, Filip śpi tylko ciekawe jak
                                                    długo. Cos od rana mi marudzi...

                                                    * Anamabe dzięki za fotki, rzeczywiście Oli rośnie jak na drożdzachsmile

                                                    * Aga u mnie też dziś pochmurno i nawet trochę popadało. Niestety
                                                    taki urok jesieni. Trzymam kciuki by te wymioty nie okazały się
                                                    grypąsad

                                                    * Vivi współczuje tych przejsc na poczcie. Mnie się zdarzyło pisać
                                                    skargi na naszego listonosza bo robił podobnie, całe szczęście już
                                                    go nie ma i problem się skończył.

                                                    * Holcia przestań się denerwować, pokarm na pewno masz. po takim
                                                    czasie od porodu laktacja juz się unormowała i Tomkowi na pewno nie
                                                    brakuje mleczka. A karmi czemu niesmile Sama pije...

                                                    Zapomniałam co chciałam jeszcze napisać...
                                                  • 74agajg Re: W T O R E K 30.09.08, 16:04
                                                    Vivi współczuje przeprawy z pocztą, ale to chyba norma, u nas nie
                                                    chodzi cały czas ten sam listonosz ( chodzi to za duzo powiedziane -
                                                    jeździ ) i ja dokładnie wiem kiedy jest nasza listonoszka a kiedy
                                                    ktoś inny. A raz było awizo do Sławka, a że miałam wolne to
                                                    pojechałam na pocztę okazałao sie że na darmo, bo list trzeba było
                                                    odebrać osobiście - szkoda że tego nie dopisali :]
                                                    Córa już dziś nie wymiotuje, ale jakaś taka jeszcze zgniła jest,
                                                    zobaczymy co bedzie dalej, a najgorsze że mnie cały czas coś w
                                                    brzuchu jeździ i pobolewa lewym boku sad(
                                                    Dziewczyny ja wiem że pogoda nie sprzyja dobremu nastrojowi, że żeby
                                                    tak całkiem milczeć to chyab nie wypada smile)
                                                    Anamabe słodki ten Twój Oli i jaki już duży smile)
                                                    A gdzie to nasza Kota się zgubiła ??? Chyba nie jest już na
                                                    porodówce.
                                                  • aniagor Re: W T O R E K 30.09.08, 16:46
                                                    A mi w ogóle stronka nie chce się otworzyć i nie mogę zobaczyć Oliego sad

                                                    Aga to dobrze, ze córa lepiej sie czuje, może po prostu coś jej zaszkodziło.

                                                    A my dzisiaj jednak nie pojedziemy na piccę sad Może jutro się uda.
                                                  • iwonka_81 Re: W T O R E K 30.09.08, 17:06
                                                    * Ania Ty juz nie rob smaka tą pizząsmile Zjadłabymsmile

                                                    * Aga ja dokładnie to samo pomyslałam o Kotce, ale myślę ze dałaby
                                                    znaćsmile
                                                    Ciesze sie, ze córcia już lepiej.

                                                    * Madzia ja tez poprosze o zdjęcia bliźniaków.

                                                    A do nas dziś wieczorem przychodzi pani fotograf, która robiła
                                                    zdjęcia na chrzcie w kościele. Ciekawa jestem...

                                                    Jutro z kolei ide do peiatry z Filipkiem. W sobote wyskoczyła mu a
                                                    jakas gula za uchem. Byłam wczoraj i dowiedziałam sie, to
                                                    powiekszony wezeł. Moze zaczynac sie jakas infekcja. Mam go
                                                    obserwowac i pokazac sie jutro... nic nie wskazuje na jakas chorobe
                                                    a ta gulka nie schodzi.

                                                    No i ostatni plan na jutro - chyba najlepszy - upiec szarlotkęsmile
                                                  • czarna_kota Re: W T O R E K 30.09.08, 17:45
                                                    Jestem Kochane Moje!!!
                                                    Jakby cos sie zaczelo dziac to mozecie byc pewne, ze dowiecie sie
                                                    pierwszesmile)) Dziekuje za troskesmile

                                                    *Agus ciesze sie, ze corcia lepiej!!

                                                    *Anamabe bardzo sie ciesze, ze sie odezwalas! Oli cudnie rosnie,
                                                    widac jak sie zmienia!

                                                    *Iwonko na pewno u Filipka to nic powaznego, ale dobrze ze idziesz
                                                    sprawdzic! A zdjec tez jestem ciekawasmile

                                                    *Holciu super, ze wszystko sie udalo! Wspolczuje problemow z
                                                    laktacja, ale to na pewno chwilowe! A Tomus to duzy chlopczyk i
                                                    wcale nie wyglada na "niedozywionego"! smile Nie przejmuj sie glupim
                                                    gadaniem!!

                                                    A u nas dzis caly ranek i popoludnie lalosad Okropnosc! Ale za to moj
                                                    maz mial wolne wiec pojechalismy do centrum ogrodniczego po trawe i
                                                    maz szalal w ogrodkusmile Kupilismy tez farbe do lazienki i teraz
                                                    malujesmile A ja tak sie napalilam na malowanie salonu, jak zobaczylam
                                                    te kolory w sklepie, ze chodze i marudze hihihismile I chyba uda mi sie
                                                    meza namowic!!

                                                    Caluski dla Wassmile
                                                  • iwonka_81 Re: W T O R E K 30.09.08, 22:18
                                                    Ja tylko chciałam powiedzieć dobranocsmile

                                                    Zyczę Wam miłych snów.
                                                  • patunia79 Re: W T O R E K 30.09.08, 23:10
                                                    Cześć dziewczynki,
                                                    Poczytałam Was troszkę ale nie jestem na bieżąco, ehh, tyle
                                                    napisałyście.

                                                    Ja dziś już po wizycie swojej no i moja Ala waży 2150 g, nie jest za
                                                    duża ale przecież to kobietka smile) Oczywiście pokazała pięknie mamie
                                                    i tacie że jest dziewczynką, nawet ja to widziałam smile

                                                    Ale poza tym to trochę nie jest ze mną dobrze, mam duzo krwinek
                                                    czerwonych w moczu i to trzeba kontrolować bo podejrzenie że
                                                  • patunia79 Re: W T O R E K 30.09.08, 23:12
                                                    Cześć dziewczynki

                                                    Ja dziś już po wizycie swojej no i moja Ala waży 2150 g, nie jest za
                                                    duża ale przecież to kobietka smile) Oczywiście pokazała pięknie mamie
                                                    i tacie że jest dziewczynką, nawet ja to widziałam smile

                                                    Ale poza tym to trochę nie jest ze mną dobrze, mam duzo krwinek
                                                    czerwonych w moczu i to trzeba kontrolować bo podejrzenie że
                                                    kłębuszki w nerkach przepuszczają krew, szyjka długa ale miękka i od
                                                    zew otwarta na jeden palec, więc mam się oszczędzać i łykać
                                                    codziennie nospe i magnez, hahaha przy czterolatku nie da się
                                                    oszczędzac, ale cóż...
                                                    Brzuch twardnieje boleśnie kilkanaście razy na dobę ale tak ma być
                                                    (mówi Pani dr) i oczywiście mam to obserwować.

                                                    Lipa bo to co pisałam wcześniej zjadło mi sad
                                                  • hol-cia Re: Ś R O D A 01.10.08, 07:34
                                                    Dzień dobry smile
                                                    Bardzo dziękuję Wam za pocieszające słowa. Na Was zawsze można
                                                    liczyć smile
                                                    Tomuś się obudził i lezy w sypialni na łóżku. w nocy pobudki co 2 -
                                                    2,5 godz. ale daję radę. Mleka mam jakby więcej, piję herbatę
                                                    Herbapolu fito-mix (koper, anyz i melisa w składzie) i zaczęłam brać
                                                    kulki homeo na pobudzenie laktaccji. Mam nadzieję, ze to wszystko
                                                    pomoże.
                                                  • anamabe Re: Ś R O D A 01.10.08, 08:31
                                                    Dzien Dobry smile

                                                    Dziekuje za wszystkie komplementy dla Oliego. smile Maly ssaczek przespal wczoraj
                                                    prawie caly dzien budzil sie wlasciwie tylko na jedzenie. wink Juz sie balam ze
                                                    nie bedzie w nocy spal, ale nie...Ostatnio jakby troche mu sie uregulowaly
                                                    wieczorno-nocne karmienia. Je sporo pomiedzy 20-22, prawie caly czas z malymi
                                                    przerwami, ale za to potem spi do 3iej w nocy i potem budzi sie co 2 godziny,
                                                    ale w sumie tylko na krotko na jakies 5-7 min.smile)

                                                    Holciu Kochana, grunt to sie nie zamartwiac i wszystko bedzie dobrze. Tak jak Ci
                                                    Aga napisala jakby Tomcio byl glodny to by sie meldowal. smile

                                                    Pati, ja z taka szyjka chodzilam kilka tygodni. Oszczedzaj sie kochana zeby Ala
                                                    jeszcze troszke podrosla. smile)

                                                    Koteczko, Vivi, widzialam zdjecia na naszej klasie...slicznie wygladacie. smile)
                                                    Ech...fajnie bylo byc w ciazy. smile)

                                                    Iwonko, moze to ta pogoda tak na nas wplywa. U nas zrobilo sie naprawde
                                                    paskudnie. sad Mam nadzieje, ze u Filipka nie rozwinie sie jednak zadna infekcja,
                                                    no iz niecierpliwoscia czekam na zdjecia z chrzcin. smile

                                                    Aniagor, sprobuje wyslac Ci ten link jeszcze raz. smile

                                                    Dziewczyny jakiego ja mam smaka na pizze, lody, spagetti, nabial...strasznie
                                                    jakas "niedojedzona" jestem przez ta moja diete. sad Musze niestety bardzo
                                                    uwazac, bo Oli reaguje bardzo szybko na mnostwo rzeczy...czasem brakuje mi
                                                    cierpliwosci zeby pojedynczo wprowadzac nowisci. Ostatnio probowalam koziego
                                                    sera, ale sama nie wiem bo maly znowu ulewal. sad Jak bylismy na tych urodzinach,
                                                    kolega zrobil raclettem, jadlam tylko ziemniaczki, wedline i kilka listkow
                                                    salaty a na drugi dzien fontanny byly i wysypka nie tylko na twarzy ale tez na
                                                    raczkach i nozkach...sad( Najlepiej jest jak jem tylko kaszke kukurydziana na
                                                    wodzie i ryz gotowany z jablkiem albo gruszka, ale przeciez tak nie mozna dlugo
                                                    pociagnac. Wczoraj na obiad zrobilam piers z indyka z cukinia w mleczku
                                                    kokosowym, bo podobno kokos nie uczula, ale sama nie wiem...dzisiaj powtorka
                                                    zobaczymy jak to bedzie dzisiaj wygladalo. Jedno jest dobre mieszcze sie juz w
                                                    moje najwezsze spodnie. uncertain Dzisiaj chyba tez upieke szarlotke sypana...bo musi
                                                    byc bez jajek to chociaz troche sobie zycie oslodze.
                                                  • kaczucha31 Re: Ś R O D A 01.10.08, 09:53
                                                    Witam Was kochane.
                                                    Anamabe, dziekuje za fotki synka, alez on rosnie i coraz bardzie i
                                                    bardziej podobny do taty. Niesamowite jest to, ze bylo to widac juz
                                                    po urodzeniu smile A co do diety, to rzeczywiscie nie jest latwo uncertain,
                                                    osladzaj sobie zycie jak mozesz.

                                                    Iwonko zycze, by synek byl zdrowy i zeby zadna infekcja was nie
                                                    meczyla.

                                                    Holcia, trzymam kciuki za laktacje, daj znac czy sie ruszylo.

                                                    Pati, uwazaj na siebie i trzymaj mala w brzuszku jak najdluzej sie
                                                    da wink

                                                    Kota, a na jaki kolor bedziesz malowala? Na ktorego pazdziernika
                                                    masz termin?

                                                    Pozdrawiam Was wszystkie i zycze milego dnia.
                                                  • czarna_kota Re: Ś R O D A 01.10.08, 11:09
                                                    Witajciesmile

                                                    U nas tez paskudniesad Cala noc lalo, rano tez, teraz niby wychodzi
                                                    slonce ale z drugiej strony czarne chmurysad(

                                                    *Pati oszczedzaj sie, zeby Ala jak najdluzej posiedziala w brzuszku!

                                                    *Anamabe wspolczuje tej dietysad Zawsze najbardziej ma sie ochote na
                                                    cos czego nie wolnosad Mam nadzieje, ze niebawem bedziesz mogla juz
                                                    jesc wiecej!!

                                                    *Iwonko daj znac po wizycie!!

                                                    *Kaczusiu no wlasnie problemy z kolorami hihi Za duzy wybor i kazdy
                                                    chce cos innegosmile Beda dwa albo trzy kolory w salonie, ale jeszcze
                                                    nie do konca wiemy jakie! Chyba pojedziemy do tej mieszalni i tam
                                                    cos wybierzemy!
                                                    Termin Kochana mam wg OM na 8. ale ponoc bardziej prawdopodobny u
                                                    mnie jest ten z USG czyli 21. Czekam....

                                                    Buziaki dla Was wszystkich i milego dnia!!
                                                  • madziuchna23 Re: Ś R O D A 01.10.08, 11:22
                                                    cześć Kobietki smile

                                                    Czarna, czyżby Maksio się uspokoił i przestał naciskać na wcześniejszy termin?
                                                    My zabieramy się za pokój dla Piotrusia, idzie nam baaaardzo wolno, może zdążymy wink

                                                    Pati, zgubiłam Twój termin ale niech Ala jeszcze siedzi w brzuszku

                                                    Aniu ja też współczuję diety, nie znam chłopaka który nie miałby problemów przy
                                                    karmieniu, już taki ich urok, dosyć wątpliwy /) też mnie to pewnie czeka a ja
                                                    tak lubię jeść...

                                                    Kupiłam sobie spodnie ciążowe smileciekawe jak będę wyglądać, normalne już mnie
                                                    cisną,wiecie, zupełnie inna ta ciąża od poprzedniej smilezaraz idę na pocztę
                                                    odebrać książki i zabieram się za czytanie smile Gosia mi się chyba pochoruje bo
                                                    smarkoli i kaszle, na razie poszła do przedszkola ale nie wiem jak długo wytrzyma

                                                    Kasiu-Gambo gdzie jesteś? Co tam u Was słychać?

                                                    Pozdrawiam Was mocno smile
                                                  • 74agajg Re: Ś R O D A 01.10.08, 11:50
                                                    Dzień dobry smile)
                                                    U nas też całą noc padało, teraz nawet widać słonko co z tego jak
                                                    wieje, że głowę urywa sad(
                                                    Iwonka mam nadzieję że z Filipkiem wszystko dobrze, daj znać.
                                                    Patunia trzymam kciuki, żeby Ala siedziała w brzuszku jak najdłużej
                                                    i dbaj o Was smile)
                                                    Kota to widzę że u was jeszcze remonty na całego, czyli Maksiu musi
                                                    jeszcze siedzieć grzecznie w brzuszku mamusi smile)
                                                    Anamabe ja etż współczuje Ci diety i to bardzo, bo ja to nie
                                                    potrafię sobie odmawiać i lubię jeśc choć teraz mam bardzo ubogie
                                                    menu.
                                                    Madziu dużo zdrówka dla Małgosi, ale cóż taki okres, że o
                                                    przeziębienie nie trudno.
                                                    Powiem Wam że ogólnie chłopcy są bardziej wymagający od dziewczynek,
                                                    i tak im chyba zostaje hihi.
                                                  • iwonka_81 Re: Ś R O D A 01.10.08, 13:23
                                                    Wrocilismy i... gulka nadal jest. Dostalismy skierowanie na badania
                                                    krwi i moczu. Jutro rano idziemy. Juz sie boje... dobrze, ze maz
                                                    pojdzie z nami.

                                                    * Kotka a jakie masz typy co do kolorów?

                                                    * Madzia a co bedzies czytała?

                                                    * Kaczusiu wlasnie rano myslalam, ze dawno sie nie odzywałas.

                                                    * Anamabe ja ze slodyczy jem kisiel zurawinowy i jest oksmile

                                                    Miłego dniasmile Biore sie za szarlotke.
                                                  • czarna_kota Re: Ś R O D A 01.10.08, 13:33
                                                    Ale robicie mi smaka ta szarlotka!! Dobrze, ze kupilam sobie rozki z
                                                    jablakamismile

                                                    *Iwonko trzymam kciuki za dobre wyniki i szybkie znikniecie tej
                                                    gulki!
                                                    Kolorki?? Ja to bym chciala cos w okolicach sliwki, moze wisni... a
                                                    do tego moze oliwke?? Cos w tym kierunkusmile Chcialam pomarancz, ale
                                                    wtedy za duzo musialabym zmieniac w pokojusad

                                                    *Madziu, chwal sie co to za ksiazki??
                                                  • vivianna_82 Re: Ś R O D A 01.10.08, 13:42
                                                    hej laseczki!
                                                    chyba dzisiaj wszedzie szaro-buro. U nas na szczescie nie pada, i teraz jakby
                                                    troche jasniej niz rano, ale to jednak nie to samo co piekna sloneczna pogoda
                                                    jak np w niedziele...
                                                    wiecie ja ide dzisiaj po poludniu do lekarza na wizyte. Zobaczymy co tam w
                                                    srodku slychac smile przed chwila sie kapalam i przy okazji goliłam tu i owdzie wink
                                                    ale nie było latwo - az mnie kark boli wink hehe, a mój B to juz jakis czas temu
                                                    sie smial ze ja juz sie nie gole dla niego, tylko dla lekarza bo tylko wtedy jak
                                                    tam idziemy wink no ale co ja zrobie ze teraz to jest mega-wyczyn wink

                                                    pamietacie moja historie z firankami? wczoraj pojechalam po odbiór. Ja nie wiem
                                                    czemu te firanki musza byc tak pod górke.... krawcowa uszyla wszystko kompletnie
                                                    źle. jak zobaczylam to zdebiałam. A babka ktora mi to dawala nie wiedziala o co
                                                    chodzi bo to nie ona przyjmowala zamowienie. Ale na szczescie ta druga tez byla
                                                    i tak samo zdebiała jak ja. Bo juz sie zaczelam martwic ze to ja tak zawile
                                                    tłumaczyłam, ze wszystko zle indifferent no ale wysla to do nowego uszycia - i tylko
                                                    krawcowa na tym popłynie, bo zmarnowała 16m materiału... no a ja musze dalej
                                                    czekac indifferent mam nadzieje ze chociaz zdążą przed Julką...
                                                  • iwonka_81 Re: Ś R O D A 01.10.08, 14:50
                                                    Szralotka w piecu, Filip zasnął mam czas na kawkęsmile

                                                    * Vivi właśnie ostatnio myślałam o tych Twoich firankach, że się nie
                                                    chwaliłaś jak wyszły. Ale już wiemsmile Daj znać po wizycie.

                                                    * Kotka ja lubię takie odważne kolorki. My w salonie mamy dość mocny
                                                    czerwony, troszkę ciemniej jest przez to ale za to przytulnie.

                                                    Jeśli chodzi o gulkę to staram się nie martwić ale przyznam, ze
                                                    różne myśli przychodzą mi do głowy...
                                                  • aniagor Re: Ś R O D A 01.10.08, 15:09
                                                    Iwonko napewno wszystko będzie dobrze!
                                                    Z chęcią bym sie do ciebie wprosiła na tą szarlotkę smile

                                                    Vivi daj znać po wizycie co tam u Julki smile
                                                    Ja idę do gina w piątek, więc wtedy będę się męczyć z goleniem...

                                                    Aneczko współczuję bardzo tej diety, napewno niedługo Oli zacznie tolerować więcej rzeczy.
                                                  • czarna_kota Re: Ś R O D A 01.10.08, 15:41
                                                    *Vivi czekam na wiesci z wizyty!!

                                                    *Iwonko na pewno wszystko jest dobrze!!

                                                    *Madziu jakis czas temu mialas isc do sklepu ogladac wozki, i co?
                                                    Wypatrzylas cos??

                                                    Kurcze, ale mnie nastraszylyscie z ta dieta przy karmieniu piersia,
                                                    ze chlopcy sa bardziej wymagajacysad( Ja przy karmieniu KIngi po
                                                    dwoch miesiacach jadlam wszystko!! No ale ponoc jak raz bylo lekko
                                                    to drugi raz juz byc nie moze hihismile

                                                    Jade po mala do szkoly....
                                                  • iwonka_81 Re: Ś R O D A 01.10.08, 15:50
                                                    * Kotka ja juz takiej scisłej diety nie trzymam, jem juz nawet
                                                    smazone kotlety - pierwszy raz na chrzcinach. Nie jem nic
                                                    wzdymajacego ale powoli próbuje różne nowe rzeczy np ketchup,
                                                    majonez. Nabiału unikam ale dzis kupiłam sobie jogurt i jutro zjem.
                                                    Zobacze czy cos sie zmieniło.

                                                    * Aniagor zapraszam na szarlotke. Juz stygniesmile
                                                  • gambo Re: Ś R O D A 01.10.08, 17:13

                                                    Witajciesmile Dziewczyny ostatnio mało miałam czasu ponieważ musiałam wszystko z pracą pozamykać pewne rzeczy i wczoraj zdałam moje sprzęty tj, samochód, laptopa, telefon itp. Nie zamierzam wracać do pracy na okres ciąży. Dzisiaj miałam spokój od telefonów, klientów itp.
                                                    Obecnie musimy z mężem kupić mi jakieś autko ponieważ tam gdzie mieszkam muszą być dwa. Od dzisiaj do piątku synkowi zrobiliśmy wolne w przedszkolu ponieważ mój mąż wyjeźdża na delegację a bez autka ciężko by mi było zawieźś małego do przedszkola.
                                                    Co u mnie kaszel jeszcze jest ale chyba już coraz mniej. W nocy nie mogę spać bo co 2 godziny chodzę do łazienki, z rana ciężko i co kolwiek zjeść ponieważ zapachy mnie osłabiają. Czsami pobolewa mnie brzuch ale mam nadzieję,że to wszystko ma tak być.

                                                    Kota życzę udanego remontu,
                                                    Madziu córeczka mam nadzieję,że szybko pokona początki choroby,
                                                    Aga wypoczywaj dużo, a upławy też miewam więć to chyba norma w ciązy
                                                    Anabe współczuję Ci diety , a Twojego synka widziałam tylko na naszej klasie i jest śliczniutki,
                                                    Vivi trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę,
                                                    Aniagor dbaj o siebie aby Twoje maleństwo jeszcze posiedziało w brzuszku ,
                                                    Kaczusiu cały czas trzymam za Ciebie kciuki i mam nadzieję,że sprawy rodzinne się już jakoś poukładały,
                                                    Jeżeli o kimś zapomniałam to przepraszam ale wszystkie was serdecznie pozdrawiam.

                                                    Kasia
                                                  • hol-cia Re: Ś R O D A 01.10.08, 17:21
                                                    Hej dziewczyny!
                                                    rzeczywiście z dietą to jest ciężko. Wiem coś o tym, bo przy Natalce
                                                    do roku właściwie uważałam na to co jadłam. Wiem jedno: dla dziecka
                                                    zrobi się wszystko i wkrótce nawet rygorystyczna dieta nie stanowi
                                                    problemu.
                                                    A co do tego, że z chłopakami jest problem z karmieniem, to ja
                                                    powiem tak - z córką było dużo, dużo gorzej. No ale nie chcę
                                                    zapeszać, bo ja " wyrodna matka" to od początku jem schabowe i
                                                    właściwie wszystko. A jogurtami naturalnymi objadałam się przez
                                                    pierwsze tygodnie po porodzie. Mam nadzieję, ze tak już zostanie, bo
                                                    nie chcę przechodzić znowu tego co z Natalką.


                                                    Iwonko jesteś niesamowita z tymi wypiekami! Aż mi ślinka leci...

                                                    Zapomiałam co miałam napisać sad
                                                    Pozdrawiam Was cieplutko smile)
                                                  • vivianna_82 Re: Ś R O D A 01.10.08, 18:22
                                                    Hej, no to wróciliśmy juz smile
                                                    generalnie wszystko jest ok - ale rozbawił mnie nieco tekst doktorka "szyjka
                                                    zamknięta, 3cm, powinna więc pani urodzić w terminie, no...ale to nigdy nic nie
                                                    wiadomo - może pani tez urodzić np dzisiaj w nocy..." - dowcipniś wink
                                                    od teraz co 7 dni mam chodzić na ktg kontrolowac tętno. Jakby coś było nie tak,
                                                    to na wizyte jeszcze - ale może już się obejdzie bez wizyt. Za 2 tygodnie
                                                    jeszcze na usg żeby poważyć i pomierzyć...
                                                    i tak mi zaczął wymieniac, co nie - no to dzisiaj tętno sprawdzimy na usg, to za
                                                    7 dni na ktg - za 14 dni na usg to też sprawdzimy tętno, wiec na ktg za 21 dni -
                                                    no ale może już wtedy pani urodzi... dziewczyny - to już naprawde blisko!!!

                                                    mam pytanko do dziewczyn karmiących - skąd Wy tak naprawde wiecie co można a
                                                    czego nie mozna jeść???
                                                  • 74agajg Re: Ś R O D A 01.10.08, 18:44
                                                    Vivi co do karmienia to metoda prób i błędów. Są dzieci które nie
                                                    ragują na dietę mamy, są bardzo wybredne.
                                                    Ja sie przyznam że jadłam wszystko bardzo szybko, starszej nie
                                                    karmiłam długo a z młodą musiałam ograniczyć nabiał.
                                                    Cieszę się że wizyta udana i z Julką wszystko dobrze i troszkę
                                                    zazdroszczę tego etapu.
                                                    Iwonka trzymam kciuki za badania, napewno wszystko jest wporządku,
                                                    ale wiem jak cięzko odgonić straszne myśli.
                                                    Gambo czyli teraz już będziesz miała więcej czasu dla nas smile))
                                                  • czarna_kota Re: Ś R O D A 01.10.08, 20:44
                                                    *Agus, slicznie dziekujesmile

                                                    *Vivi to juz naprawde calkiem bliskosmile az trudno uwierzyc!!

                                                    *Holciu czyli jednak kazde dziecko inne i nie ma znaczenia czy
                                                    chlopczyk czy dziewczynka, tak?smile

                                                    *Gambo to teraz odpoczywaj i zagladaj do nas czesciej!!

                                                    Milego wieczorku Kochanesmile)
                                                  • iwonka_81 Re: Ś R O D A 01.10.08, 20:45
                                                    * Vivi cieszę się, ze u Julki wszystko w porządkusmile Super wieści.

                                                    Co do diety to Aga ma rację - metoda prób i błędów. Na pewno nie
                                                    powinno się jeść czekolady, cytrusów, orzechów i miodu, wzdymających
                                                    potraw. Na początku też nic smażonego. A i wszystko powinno być bez
                                                    konserwantówsmile To tak bardzo ogólnie.

                                                    * Aga chcę wierzyć, że badania nic nie wykażą - albo niech wykażą
                                                    jakąś błachą przyczynę by było wiadomo, że to nic poważnego. Jak na
                                                    razie stresuje się samym faktem pobrania krwi, na widok igły w żyle
                                                    robi mi się słabo a co dopiero u Filipka. Dobrze, ze będą pobierać z
                                                    żyły a nie z główki.

                                                    * Gambo teraz już proszę częściej meldować co u Ciebiesmile I dobrze,
                                                    że choroba mija.

                                                    Mąż pojechał na zakupy, robi wino z winogron i musi kupić drożdze,
                                                    nigdzie w okolicy nie ma. Dopiero w markecie są. I znów siedzę
                                                    sama... a szarlotka wyszła całkiem dobrasmile
                                                  • patunia79 Re: Ś R O D A 01.10.08, 22:38
                                                    Napisałam się Wam wczoraj ale oczywiście mi wszystko znikło i
                                                    musiałam powtarzać, nie wszystko mi się chiałosad

                                                    Vivi Ale Ty już na mecie jesteś prawie, bo kotka to już jedną nogą
                                                    na porodówce smile

                                                    Vivi napewno będziesz wiedziała to kiedy coś Julce szkodzi a kiedy
                                                    nie, to się wie i widzie oczywiście smile

                                                    Ja z Patrykiem miałam straszne problemy brzuszkowe i znam ten ból,
                                                    ale teraz zupełnie mi to wszystko uleciało i sama się martwię czy
                                                    dam radę jakąś dietę trzymać sad

                                                    Kupiłam sobie taką maść maltan na brodawki i smaruje je cały czas
                                                    aby zahartować, bo przy Patrysiu to miałam żywe rany na brodawkach.

                                                    A mój Patryk znów chory, dziś byliśmy u lekarza, bo miał straszną
                                                    zadyszkę, a wogóle to od niedzieli ma katar, teraz już i kaszel sad
                                                    Oczywiście ma zapalenie gardła, to już drugie w ciągu września,
                                                    dobrze że bez antybiotyku, ale co ja mam robić sad
                                                    Teraz mam mu dawać biostyminę przez 20 dni jak wyzdrowjeje dla
                                                    uodpornienia, już ją kiedyś brał, może będzie lepiej, ehh
                                                    Takiego chorego mam bździla.

                                                    Aguś nie wiem czy pisałam, ale ja też miałam strasznie dużo
                                                    wydzieliny przy braniu luteiny, ale przecież Ty zaraz ją kończysz
                                                    brać, prawda ?? bo to tylko do 16 tyg,się bierze chyba.

                                                    Madzia ja mam termin na 21 listopada, ala z ostatniego usg nawet się
                                                    przesunął na 22, więc zobaczymy co tam będzie, w każdym razie mam
                                                    obowiązkowo jeszcze wytrzymać 4 tygodnie smile

                                                    Gambo dzielna kobitka z Ciebie więc nie martw się na zapas, będzie
                                                    dobrze, tylko wykuruj się i odpoczywaj dużo smile

                                                    Dobra mam nadzieję że mi nie zniknie mój post smile
                                                  • hol-cia Re: C z w a r t e k 02.10.08, 04:25
                                                    No i juz czwartek.
                                                    Dzisiaj o 22.45 nasz Tomus kończy 10 tygodni. WOW !!! Jak to szybko
                                                    zleciało, aż mi się wierzyć nie chce, przecież dopiero wyszliśy ze
                                                    szpitala.
                                                    Teraz ładnie śpi w łóżeczku po karmieniu a ja jakoś zasnąć nie mogę.
                                                    Posprzątałam już w kuchni po kolacji mojego M,włączyłam zmywarkę,
                                                    może jeszcze wannę i kabinę umyć w łazience ...

                                                    A ze zdrowiem i karmieniem dzieciaczków to ja mam swoją teorię.
                                                    Córka od razu w szpitalu dostała antybiotyk i wg mnie od samego
                                                    początku miała przez to problemy z ulewaniem, a potem z kupkami i
                                                    bólami brzuszka. Antybiotyki zaburzają florę bakteryjną w jelitach i
                                                    u nas to było powodem problemów brzuszkowych. Teraz z Tomkiem
                                                    dosłownie modliłam się, żeby obyło się bez antybiotyku. Nawet Wam
                                                    chyba nie pisałam, jak wieczorem (wtedy gdy się cieszyłąm, że może
                                                    wyjdziemy następnego dnia do domu) przyszły wyniki mojego wymazu i
                                                    okazało się że mam streotokokusa i prawdopodobnie Tomek dostatnie
                                                    antybiotyk. Płakałam jak bóbr i czekałam na jego wyniki krwi CRP i
                                                    leukocyty. Na szczęście wyniki Tomka wyszły dobre i mądra pani
                                                    neonatolog pozwoliła nam wyjść do domu bez antybiotykoterapii. Nie
                                                    wiem, ktoś może się ze mnie śmiać, ale ja wierzę w to, ze u naszej
                                                    Natalki problemem była zaburzona flora bakteryjna a w efekcie potem
                                                    grzybica jelit.
                                                    No ale się rozpisałam. Wybaczcie.

                                                    Ale fajnie, ze już niedługo będą kolejne forumowe dzieciaczki.
                                                    Ciekawe która pierwsza urodzi, może Vivi...

                                                    Ściskam Was mocno i idę do łóżka. Już mi się nie chce dalej sprzątać.

                                                    Pa,pa
                                                  • anamabe Re: C z w a r t e k 02.10.08, 07:34
                                                    Holcia szalenctu ty o 4 rano sprzatasz??!! smile Choc musze przyznac, ze ja dzisiaj
                                                    kolo 5tej tez zastanawialam sie czy nie wstac, bo nie moglam zasnac. uncertain Chyba
                                                    zaczynam sie denerwowac tym wszystkim zwiazanym z obrona, tym bardziej ze juz
                                                    ponad tydzien czekam na brakujace swiadectwo ze szkoly sredniej...Mama wyslala
                                                    mi w zeszlym tygodniu poleconym priorytetem, a tu dalej nic.sad
                                                    Co do Natalki, to ja bym sie wcale nie zdziwila gdybys miala racje z tym
                                                    antybiotykiem, chociaz niby mleko matki dziala oslonowo...

                                                    Iwonka, napewno to nic takiego, a pobranie krwi tez przezyjecie. smile)

                                                    Pati, biedny ten Twoj Patrys..dbajcie o siebie.smile)

                                                    Vivi, z ta dieta to tak jak dziewczyny pisaly metoda prob i bledow. Ja na
                                                    poczatku tez jadlam prawie wszystko, dopiero potem zaczely sie nam przeboje, ale
                                                    czego sie nie robi. smile) Wczoraj uzupelnilam poziom cukru szarlotka i juz jest
                                                    duzo lepiej, Oli tez wieczore juz tak nie ulewal, moze w koncu uda mi sie
                                                    ustalic glownych winowajcow. A z tymi wzdymajacymi rzeczami...to tez trzeba
                                                    probowac, bo z tego co wyczytalam jak do tej pory nie udalo sie udowodnic
                                                    zwiazku pomiedzy wzdeciami u maluszka i dieta matki.

                                                    Aga, jeszcze troszke i zobaczysz jak Tobie tez szybko czas zleci.smile) Poczatki sa
                                                    najgorsze, a potem juz z gorki.smile

                                                    Kotka, no rzeczywiscie Ty, a raczej Maksio to juz na "wylocie". wink

                                                    Madziu, chcialam Cie wczoraj poprosic i zapomnialam, ja tez chce zobaczyc
                                                    maluszki Mini.smile

                                                    Gambo, poslalam Ci na gazetowego maila linka do zdjec.smile

                                                    Milego dnia Kochane.smile
                                                  • hol-cia Re: C z w a r t e k 02.10.08, 09:09
                                                    * Anamabe * zobaczysz z obroną wszystko pójdzie gładko, a świadectwo
                                                    na pewno dojdzie.

                                                    * Iwonko * współczuję Wam tej całej sytuacji z Filipkiem, ale trzeba
                                                    sprawdzić co się dzieje z tymi węzłami, a pobranie krwi... no cóż...
                                                    mus to mus, chociaż wiem jakie to przeżycie dla dziecka i dla
                                                    rodziców.

                                                    * Pati * szkoda, ze Twój synek tak choruje. W przedszkolu tak
                                                    dzieciom spada odporność, to jest chyba jedyna WADA przedszkola.

                                                    A co do mleka matki to prawda, ze mleko zdrowej matki działa
                                                    osłonowo na jelita noworodka. Dziecko rodzić się powinno z jałowym
                                                    przewodem pokarmowym i mleko matki ma zasiedlić w jelitach przyjazne
                                                    bakterie. U nas z Natalką niestety było tak, że moje mleko nie miało
                                                    w sobie tych przyjaznych bakterii, bo ja tez dostawałam antybiotyk,
                                                    więc Natalka nie dostała tych potrzebnych bakterii. I stąd te
                                                    problemy z brzuszkiem u Niej były i u mnie zresztą wtedy też sad


                                                    Wiecie co? Ja chcę SZARLOTKĘ!!! Tylko skąd ją wziąć? Szkoda Anamabe,
                                                    że tak daleko mieszkasz sad
                                                    Idę szukać przepisu i chyba też upiekę dzisiaj.
                                                    Miłęgo dnia życzę !!!

                                                  • vivianna_82 Re: C z w a r t e k 02.10.08, 09:40
                                                    Czesc dziewczynki - ja dzisiaj wczesniej wstałam, już zdążyłam byc na poczcie i
                                                    wyobraxcie sobie - nie było kolejki!!! big_grin
                                                    teraz zjadłam szybkie śniadanko i zaraz jadę kupić bilety do teatru smile zabieramy
                                                    rodziców w sobotę - wiecie, pisalam Wam, z okazji rocznicy ślubu. Myślałam nad
                                                    Skrzypkiem na Dachu, ale on jest dopiero za tydzien, a rodzice będą w ten
                                                    weekend, wiec idziemy do teatru. Oni jeszcze nie wiedzą oczywiście wink i nawet
                                                    mój B dał sie namowić więc idziemy wszyscy razem smile
                                                    Iwonko - ja też oczywiście mocno trzymam kciuki za wyniki Filipka!!!
                                                    Pati - dużo zdrówka dla Patryka!!!
                                                    Holcia, a może to jednak Kotka by była pierwsza co? smile
                                                  • iwonka_81 Re: C z w a r t e k 02.10.08, 10:44
                                                    Jestemsmile
                                                    Oj ale był płacz i krzyk. Dwie pielęgniarki mu pobierały, mąż byl
                                                    razem z nim a ja z boku. Długo trwało bo wolno krew kapała do tych
                                                    wielkich fiolek. Jutro o 13 jestem już zapisana z wynikami do
                                                    lekarza. Przy okazji od razu mocz zbadaliśmy. Jak zasnął zmęczony
                                                    krzykiem to śpi do tej pory - minęło prawie dwie godziny.

                                                    * Holcia Ty na prawdę masz siłe sprzątać o tej porze? Nie wariujsmile U
                                                    mnie już pół szarlotki zniknęłosmile I jak tu schudnąć!

                                                    * Vivi a na co idziecie do teatru? Fajny wieczór Wam się zapowiada,
                                                    sama też bym się przeszła ale to chyba nie prędko.

                                                    * Pati współczuje tych chorób u synka. Mam nadzieję, że jednak
                                                    szybko z tego wyrośnie. Ja też byłam takim chorowitkiem a teraz mam
                                                    się całkiem dobrze.

                                                    Coś mnie głowa boli, oj chyba będzie ciężki dzień, Dobrze, że już
                                                    mam zakupy i ogarnęłam chatkę. Jeszcze tylko powinnam poprasować,
                                                    ale to zawsze może zaczekać.

                                                    Miłego dniasmile Idę chyba zrobić sobie kawkę.
                                                  • gambo Re: C z w a r t e k 02.10.08, 10:46

                                                    Witajcie,
                                                    Anabe dzisiaj pierwszy raz od roku weszłam na moją pocztę z gazety pl i udało mi się zobaczyć zdjęcia Twojego szkraba. Duży chłobczyk z niego i jest z niego przystojniaczeksmile

                                                    Pati mój Ksawery też często choruje, ale znam już go na tyle że sama wprowadzam mu leki jak widzę że coś się dzieje...Na pocieszenie z roku na rok jest coraz lepiej ( a przedszkole to samo skupisko zarazków)

                                                    Iwonko trzymam kciuki za badania z Filipkiem

                                                    Vivi i Kotka to już na ostatnich nogach jak ten czas leci. Ja Ksawerka urodziłam w pierwszym dniu 37 tygodnia ciąży

                                                    Aga ja też chciałabym aby moje maleństwo w brzuszku było już duże i lada chwila miałoby się urodzić... Razem będziemy rodzić mniejwięcej w tym samym terminie smile

                                                    Holcia nieźle sobie radzisz z dwoma bobaskami, z tego co piszesz mąż ciągle w pracy a Ty wspaniale dbasz o dziedzi i dom

                                                    Madziuchna co tam u Ciebie? Jak Twoja córeczka, lepiej już ze zdrówiem?

                                                    Ja idę układać klocki lego z synkiem musimy zbudować statek z gwiezdnych wojensmile

                                                    Pozdrawiam
                                                    Kasia
                                                  • lala2214 Re: C z w a r t e k 02.10.08, 11:05
                                                    Witajcie Laseczki!!

                                                    U mnie już prawdziwa jesień.
                                                    W piątek tak jak Wam wcześniej pisałam byłam zwiedzac porodówke w
                                                    ramach zajęc w szkole rodzenia i wiecie co, w sumie był to dobry
                                                    pomysł. Bynajmniej wiem gdzie sie od razu udac i co gdzie mnie
                                                    czeka....
                                                    A wczoraj w końcu sie zebrałam i spakowałam torbe do szpitala.

                                                    *Viv odp Ci na e-maila.

                                                    Dobra zmykam nadrobic zaległości w postach.

                                                    Całuje!!
                                                  • 74agajg Re: C z w a r t e k 02.10.08, 11:17
                                                    Hej dziewczyny !
                                                    Patunia do 16 tyg. to mi jeszcze trochę zostało, całe 4 tyg. 16.10
                                                    idę na wizytę to zobaczymy co gin powie.
                                                    Muszę Wam powiedzieć że ja mam w głowie cały czas jedną shizę, że
                                                    moja szyjka nie wytrzyma, musze z nim na wizycie koniecznie o tym
                                                    pogadać.
                                                    Pati dużo zdrówka dla Twojego synka, ale nie martw się wyrośnie z
                                                    tego ja już z młodą mam spokój, nareszcie.
                                                    Anamabe dasz radę i obronisz się śpiewająco smile) w końcu My tu
                                                    bedziemy trzymac kciukismile)
                                                    Iwonka wiem, że pobieranie krwi to stres dla rodziców, ale dzicię
                                                    zazwyczaj płacze bo jest trzymane a nie z bólu - to tak na
                                                    pocieszenie. Co do dwóch pielęgniarek to zawsze tak to powinno
                                                    wyglądać, jest bezpieczniej dla dzieckasmile)
                                                    Ja zawsze staram się to robić z koleżanką, oczywiście trzymam kciuki
                                                    za wyniki i zyczę dużo zdrówka dla Filipka smile)
                                                    Vivi myślę że rodzice ucieszą się z prezentu i spędzicie bardzo miło
                                                    czas.
                                                    Holcia ja wogóle uważam, i wiem to też z doświadczenia że jak
                                                    dzieciaki na starcie mają jakieś przeboje to potem mają różne
                                                    problemy i ciągnie się to za nimi, niestety sad(

                                                    Nie wiem co jeszcze chciałam ...
                                                  • iwonka_81 Re: C z w a r t e k 02.10.08, 11:52
                                                    Nie ma to jak wypowied osoby doswiadczonejsmile Dzięki Aguś. One tez
                                                    mówiły, ze placze i się złości bo mu reke trzymają ale i tak mi było
                                                    Go szkoda.

                                                    A szyjką to moze za wczesnie zaczynasz sie martwić? Porozmawiaj z
                                                    lekarzem, niech Cię uspokoi, a do tego odpoczywajsmile Zanim sie
                                                    obejrzysz bedą świeta, nowy rok i coraz bliżej porodu. Już 1/3
                                                    prawie za Tobąsmile

                                                    * Lala Tobie tez malutko juz zostałosmile
                                                  • czarna_kota Re: C z w a r t e k 02.10.08, 11:55
                                                    Jestem z kawkasmile Musialam rano zawiesc mala do szkoly a pozniej meza
                                                    dopracy i tak mi jakos zeszlosad

                                                    *Holciu, Ty sprzatasz o 4.??!! Podziwiam Cie Kochana!!! I na pewno
                                                    masz racje jesli chodzi o karmienie!

                                                    *Pati wspolczuje, ze synek znow chorysad Oby przeszlo jak najszybciej!

                                                    *Iwonko wierze, ze mieliscie rano duzo stresu, ale na pewno wszystko
                                                    bedzie dobrze!!

                                                    *Anamabe na pewno obronisz sie bez najmniejszych problemow! nic sie
                                                    nie martw!!

                                                    *Aga juz niedlugo do 16. pogadasz z ginem i na pewno sie uspokoisz!
                                                    Trzymam kciuki!!

                                                    *Vivi faktycznie ciekawe, ktora z nas bedzie szybszasmile Wszystko jest
                                                    mozliwesmile

                                                    Zimno u mnie, mokro, ponurosad( buuuu.... okropna jesienna pogoda!!
                                                    Nic mi sie nie chcesad(

                                                    Pozdrawiam Was cieplutko!!
                                                  • 74agajg Re: C z w a r t e k 02.10.08, 12:12
                                                    Iwonka to że Ci go szkoda to normalne, w końcu to Twój synuś smile)
                                                    Najważniejsze że udało sie za jednym kłuciem smile)Na pocieszenie
                                                    dodam, że ja swoje panny musze kłuć sama, bo nikomu innemu się nie
                                                    dadzą, kiedyś z młodą miałam nawet przeprawę na szczepieniusmile)
                                                    Kota cóż jesień nie jest miła, ale niedługo będziesz miała słoneczko
                                                    w domu to bedzie weselej smile)
                                                    Dziewczyny mam zamiar na wizycie pogadać z ginem poważnie na ten
                                                    temat.
                                                  • vivianna_82 Re: C z w a r t e k 02.10.08, 12:45
                                                    Czesc dziewczynki - wróciłam...
                                                    Aga, nie martw się szyjką - na pewno wszystko będzie ok a lekarz pewnie rozwieje
                                                    Twoje wątpliwości.
                                                    Iwonka - współczuję tego stresu. Ja na razie sobie nie wyobrazam tego chodzenia
                                                    nawet na szczepienia i trzymania płaczacego dziecka. Może tatusia będziemy
                                                    wysyłac wink dobrze, że to pobranie macie już za soba...

                                                    wyobraźcie sobie, że w sobotni wieczor do teatru chodzi mnostwo ludzi! żałuję,
                                                    że nie pojechałam po te bilety wcześniej indifferent dzisiaj było z 10 ostatnich miesjc z
                                                    czego połowa to pojedyncze rozsiane po sali, jedyna możliwość 4 obok siebie to w
                                                    ostatnim rzędzie antresoli indifferent no ale wzięłam...może nie będa takie najgorsze...
                                                    sztuka nazywa się "Małe zbrodnie małżeńskie" - w sam raz na rocznicę slubu, co? big_grin

                                                    po kupnie biletów skoczylam jeszcze do sklepu, oczywiście zrobiłam zakupy i
                                                    zapomniałam o 1 rzeczy o którą prosila mnie mama, wiec musiałam się wracać i
                                                    poszlam do rossmana. I wyobraźcie sobie - student przepuścil mnie w kolejce!!! w
                                                    szoku bylam!!! ale to bardzo miłe było smile stał z dziewczyna i jak stanęłam za
                                                    nimi to już mi się przyglądał wink a jak juz bliżej kasy było, to mowi, żebym
                                                    stanęła za nimi. Wiec miło podziękowalam i przeszłam do przodu i słyszę ich
                                                    dialog wink dziewczyna: a dlaczego? chłopak: bo pani jest w zaawansowanej ciąży
                                                    dziewczyna:tak? nie widziałam... chłopak: bo Ty nigdy nic nie widzisz wink hehe smile
                                                    fajnie...
                                                  • patunia79 Re: C z w a r t e k 02.10.08, 14:26
                                                    Holcia ale mnie nastroiłaś. Mój Patryk brał w szpitalu 9 dni
                                                    antybiotyk, a właściwie dwa bo miał e.coli w ukł moczowym,
                                                    oczywiście zaraził się z zakażenia wewnątrzmacicznego (ale posiewy
                                                    miałam czyste). Miał straszne problemy brzuszkowe tak jak pisałam,
                                                    ale ja nie pomyślałam że to może być przyczyną, ehh, oby teraz tego
                                                    uniknąć sad
                                                  • iwonka_81 Re: C z w a r t e k 02.10.08, 18:34
                                                    Znów popołudniowe pustkisad

                                                    Ja własnie wróciłam z mega długiego spaceru i padam. Wyszłam przed
                                                    15, Filip od razu zasnął i nadal śpi. Ale powietrze mu słuzy.

                                                    Ja oglądam jakiś głupi serial w telewizji i czekam aż mąż wyjdzie z
                                                    pracy.
                                                  • 74agajg Re: C z w a r t e k 02.10.08, 19:05
                                                    O Patunia ja to nawet już widze powód częstego chorowania małego sad(
                                                    Tak jak pisałam dzieciaki z obciążonym wywiadem okołoporodowym, mają
                                                    zmniejszoną odporność. Moją młodą rozłożyła ospa, którą załapała jak
                                                    miała 1,5 m-ca sad( Ale w końcu układ odpornościowy ruszył i już jest
                                                    dobrze smile)
                                                    Vivi już to kiedyś pisałam, mama musi być twarda, wtedy łatwiej
                                                    uspokoic maluszka, a w późniejszym czasie przebrnąc mu przez
                                                    szczepienia i inne zabiegi jak najmniejszym stresem. Bo uwierzcie
                                                    mi, że jesli dziecko ma wszystko wytłumaczone to potrafi znieśc
                                                    zabiegi bez płaczu smile)Ale tutaj duzo właśnie zależy od rodzicówsmile)
                                                    Nie wiedziałam, że tak dużo ludzi chodzi do teatru smile)To chyba
                                                    dlatego, ze sama jużnie pamiętam kiedy byłam sad(
                                                    Iwonka widać Filipek lubi spacerki smile)
                                                  • iwonka_81 Re: C z w a r t e k 02.10.08, 19:32
                                                    * Aga, ja też nie pamiętam ostatniej mojej wizyty w teatrzesad A
                                                    przyznam, że poszłabym gdzieś.

                                                    Oj nie łatwo być twardym. Szczepienia wytrzymuję bez problemu, nie
                                                    boję się ale pobranie krwi... Może dlatego, że mnie samej jak
                                                    pobierają to robi mi się słabo i nie mogę patrzeć.

                                                    Filip wciąż śpi, już kąpiel przygotowałam ale obawiam się, że jak
                                                    wstanie to będzie tak głodny, że chyba najpierw kolacja będziesmile

                                                    Chyba, że jakimś fartem uda mi się szybko go wykapać. Mąż dopiero
                                                    wraca, więc dziś znów na mnie spadł ten miły obowiązek.

                                                    Miłego wieczorusmile
                                                  • mimika124 Prawie piatek... 02.10.08, 23:56
                                                    Oj, ale Wy duuuuuuuuuzo piszecie...pozdrawiam Was cieplutkosmile) znów
                                                    nie miałam dostepu do forum,ale dzis po południu odzyskałam.
                                                    pierwszy raz jeszcze o tej godzinie nie spięsmile)
                                                    U nas było nieciekawie 2 dni.Hela po szczepieniu - "odpłynęła". nie
                                                    miala siły, nie jadła, wciąż spała, bez siły była i przelewała sie
                                                    przez ręce,a w nocy mąz myslał że przestałą oddychać,mówię Wam -
                                                    koszmar.juz mysleliśmy ze czeka nas szpital ale pod wieczor powoli
                                                    odzyskała siły. wciąz dzwonic musiałam do dr,jak sie domyslacie
                                                    ryczaam jak głupia itd. ale teraz spi i jest lepiej. nie wiem
                                                    dlaczego tak zaregowała na szcezpionkę i pediatra tez nie wie...a
                                                    dzis znowu było pobranie krwi z piety i płakała tak żalośnie że ja
                                                    razem z Niąsad( wynik był kiepski przez tą Jej ospalość chyba...i
                                                    troche nam smutno, ale na pewno sie poprawi,,,
                                                    *Poza tym mielismy juz pierwsza rehabilitacje - o ile mozna to tak
                                                    nazwać - polegało to na 15 minutowym pokazie ćwiczeń jakie mam w
                                                    domu wykonywać...ach,szkoda słów.a rehabilitantka obejrzała hele i
                                                    tak- za mocno zaciska piąstki, za słabo zbiera głowę dgy sie ciągnie
                                                    Ja do pozycji siedzącej, źle leży na brzuchu bo za słabo z przodu ma
                                                    ramona i za krótko głowę podnosi...matko-wpadłam w panike że moje
                                                    dziecko jest jakieś "niedorozwinięte"/// a w domu stwierdziam, że
                                                    nikt tak nie bedzie mi dziecka oceniał i gadał, że to i to źle i nie
                                                    tak!!! każd dziecko inne ...bede z nis ćwiczyć, ale nie przejmuje
                                                    sie gadaniem rehabilitanti!!!
                                                    A teraz mówię Wam dobranoc Najmilsze!!!!jutro poczytam co u Was...a
                                                    to sobie pomarudziłam,przepraszam.
                                                  • hol-cia Re: Już piatek... 03.10.08, 08:01
                                                    Współczuję bardzo takiej reakcji poszczepiennej. Oj Mimi Ty to się
                                                    nastresujesz kochana.
                                                    A u nas pobudki w nocy co 2 godziny. Teraz Tomek zasnął a ja nie mam
                                                    siły na nic.
                                                    A wczoraj nie upiekłam szarlotki tylko rogaliki, bo jak Natalka sie
                                                    dowiedziała, ze będziemy robić ciasto, to od razu chciała rogaliki.
                                                    Ona to taka nasza rodzinna kucharka-piekarka. Od razu zakłada swój
                                                    fartuszek i jest chętna do pomocy. No więc były rogaliki bo moja
                                                    córeczka uwielbia zawijać jak ten świstak co zawija w sreberka smile))

                                                    Miłego dnia życzę !!!
                                                  • iwonka_81 Re: Już piatek... 03.10.08, 09:16
                                                    Witajciesmile

                                                    * Holcia rogaliki tez pysznesmile Mniam...

                                                    Mówisz, że Tomek malo śpi? To tak jak mój gagatek. W nocy od jakiejś
                                                    4.30-5 marudzi. Teraz zasnął jak byliśmy na spacerku i śpi do tej
                                                    pory. A ja? Padam...

                                                    * Mimi współczuję kolejnych przeżyc. A czym szczepiłaś? Z tego co
                                                    pamietam Infanrix Hexa chyba, a coś jeszzcze dawałaś?

                                                    Ja dziś na 13 idę do pediatry i zaczynam się powolutku stresować.
                                                    Kurde w tym tygodniu codziennie oprócz wtorku byłam w przychodni.

                                                    A i jeszcze jedna rzecz - zepsuła nam sie lodówka. Po prostu
                                                    przestała chłodzićsad A jest całekim nowa, ma dopiero 3 lata. Dzwonię
                                                    do serwisu ale tam nikt nie odbiera. Jak nie jedno to drugie!

                                                    Miłego dniasmile Już weekendsmile
                                                  • vivianna_82 Re: Już piatek... 03.10.08, 09:36
                                                    Witajcie dziewczynki... znowu piątek smile i weekend, jak ten czas szybko leci...
                                                    Mimi, współczuję kolejnych stresów, ale na pewno wszystko będzie dobrze!
                                                    poćwiczysz sobie z Helą i jeszcze nie jednego bobaska przegoni smile a co do tych
                                                    powikłań po szczepionce to nic nie powiem, bo nie znam się, ale mam nadzieje, ze
                                                    wszystko ok!
                                                    Holciu, a z jakiego ciasta te rogaliki robicie z córeczką? smile ja chyba bym
                                                    chciała przepis... może bym jeszcze zdążyła zrobic wink

                                                    Wiecie - dostałam wczoraj smsa od koleżanki, że u jej faceta jest impreza jutro
                                                    i czy wpadniemy... aż mi się dziwnie zrobilo wink dawno nie byłam na żadnej
                                                    imprezie, hehe smile ostatnia to była u nas, na początku lipca a ja i tak nie
                                                    miałam juz tyle chęci co kiedys wink no ale jutro i tak odpada, no bo dzisiaj
                                                    rodzice przyjeżdżają no i jutro teatr i w ogóle...
                                                    wiecie - doszłam dzis do wniosku, ze ciąża moja chyba naprawdę się już konczy i
                                                    na koneic spotykają mnie mile rzeczy wink byłam rano na poczcie -ja to się mam z
                                                    tą pocztą, co? smile listonosz znowu zostawił awizo, len wstrętny...- wstałam
                                                    specjalnie wcześniej, poczta od 8 więc pomyślałam, że jakoś koło 8:30 to mniej
                                                    ludzi będzie, co nie. No ale nie było ;P stanęłam więc grzecznie w kolejce,
                                                    jakaś 7ma czy 8ma byłam indifferent i jedna pani jak przyszła jej kolej, to mnie zawołała
                                                    żebym poszła załatwic swoje smile nikt nic nie powiedział, tylko jeden żul za tą
                                                    babką nieszczęśliwie westchnął wink wczoraj student, dzisiaj pani na poczcie -
                                                    WOW, jestem pod wrażeniem wink
                                                    miłego dnia kochane! ja konczę śniadanko i zaraz zabieram się za porządki -
                                                    wieczorem kontrola wink
                                                  • iwonka_81 Re: Już piatek... 03.10.08, 09:42
                                                    * Mimi zapomniałam jeszcze napisać jedną rzecz, wczoraj poszłam z
                                                    koleżanką i jej 7-miesięczną córką na spacer. Tzn to był dla mnei
                                                    spacer, one szły właśnie na rehabilitację. Jak wyszły to byłam w
                                                    szoku ile wad można wykryć u takiego dziecka. Dwóch lekarzy
                                                    neurologów mówiło jej, że to są zmiany kosmetyczne, rehabilitantka
                                                    natomista twierdzi, że trzeba ćwiczyć (prywatnie). Doszłam do
                                                    wniosku, że Ci rehabilitanci to są chyba zboczeni zawodowo i u
                                                    każdego dziecka coś znajdą, więc nie martw się kochanasmile

                                                    * Vivi takie miłe niespodzianki a ciąża się kończy. Oj będziesz
                                                    tesknić za brzuchem, tak jak jasmile

                                                    Filip wciąż śpismile Idę sobie pomalować okosmile
                                                  • lala2214 Re: Już piatek... 03.10.08, 10:02
                                                    Witam!!!

                                                    U mnie dziś pięknie świeci słonko, aż nie do wiary. Pranie
                                                    wstawione, kawka wypita, teraz trzeba wziąśc sie za porządki.

                                                    Mi przez całą ciąże tylko raz sie zdarzyło by mnie ktoś przepuścił i
                                                    było to teraz w poniedziałek, pojechałam na wydział komunikacji,
                                                    wchodze do takiego korytarzyka a tam z 15-20 osób, pytam czy wszyscy
                                                    czekają do tego pokoju co ja chce wejśc a oni że tak, o zgrozo
                                                    pomyślałam ale pewien pan około 30-tki, powiedział, że pani z takim
                                                    brzuszkiem to ma chyba pierszeństwo, normalnie szok, noi jeszcze
                                                    ustąpił mi miejsce sidzące. Starsi panowie troche krzywo na mnie
                                                    spojrzeli ale ja po chwili weszłam i załatwiłam co miałam do
                                                    załatwienia jako pierwsza.

                                                    Wiecie co wczoraj już myślałam, że coś sie u mnie zaczęło dziac,
                                                    dostałam takich bóli krzyża że szok, nie wiedziałam co mam ze sobą
                                                    zrobic, do tego bóle w podbrzuszu chwilami starsznie sie nasilające.
                                                    I tak od 11 do 20, na szczęście potem sie wszystko wmiare uspokoiło.

                                                    *Mimi przykro mi że mała tak zareagowała na szczepionke i znowu
                                                    musiałaś przejśc taki stres.

                                                    *Tak Iwonko mi też już sie zbliża ku końcowi ale mysle że najpierw
                                                    na "odstrzał" pójdzie Kota i Viv a wtedy ja smile

                                                    Miłego dnia Laseczki!!!
    • kaczucha31 Piątek 03.10.08, 10:08
      Cześć dziewczyny.

      Mimi kochana, jest tak jak mówi Iwonka, ćwiczcie sobie, to na pewno
      Heli się przyda, rehabilitanci czepiają się takich detali,które
      kiedyś nikomu do glowy nie przyszły (i tylko stresują biedne matki
      przekonując o konieczności prywatnych zajęć) Będzie dobrze,
      zobaczysz. Masz rację, każde maleństwo rozwija się inaczej i w innym
      tempie. Organizm Heli musi dodatkowo radzić sobie z chorobą, nie
      zapominaj. Ćwiczenia na pewno pomogą i wzmocnią ją. Uszka do
      góry! smile

      Iwonko, współczuję że padła Ci lodówa, oby teraz szybko dała się
      naprawić.

      Vivi, udanego wypadu do teatru.

      U nas słonecznie i ciepło smile Tak też was pozdrawiam!
      • mimika124 Re: Piątek 03.10.08, 10:37
        witam,korzystam z chwili gdy Helenka śpi.dziękuję za serdeczności z
        Waszej stronysmile) dzis mielismy mieć pierwsza prywatną rehabilitację
        ale ze Hela taka słaba była to sobie odpuszczam w tym tygodniu...Ale
        Hela od rana usmiechała sie ślicznie więc powoli wychodzi na
        prostą...ale wiecie, jak było znowu ciężko to znowu dopadła mnie
        deprecha i ryczałam, ze Helunia taka obarczona przez los...ale dziś
        swieci słońce więc mam się lepiej...
        A wiecie,jak wychodzę z domu do sklepu to prawie każdego dnia coś
        kupuje córci..ma w szafie tyle ciuchów, ze juz miejsca brak. ja
        nogdy tyle nie miaławink)
        Wczoraj wieczorem byłam u fryzjera-tylko podcięłąm bo u mnie przy
        kręconych włosach i tak nie widac zmian( chyba że zgole się do
        łysinysmile) )mam tez zamiar wybrać się do kosmetyczki bo za tydzień
        idę na kolację z okazji dnia nauczycielasmile)
        • iwonka_81 Re: Piątek 03.10.08, 10:42
          * Mimi ja z tym kupowaniem mam podobnie. Tylko zamiast ubran kupuje
          zabawkismile Oj staram sie ograniczac.
        • vivianna_82 Re: Piątek 03.10.08, 11:08
          wiecie, żeby była równowaga, żeby dzień nie obfitował w zbyt wiele miłych
          niespodzianek, to po tym miłym akcencie na poczcie (i wczorajszym w rosmannie)
          musiałam zaliczyc tez wnerwa. I to takiego, że och! własnie dzwoniła moja mama -
          do niej zaś dzwoniła moja tesciowa. Ona ostatnio się źle czuła, korzonki,
          przeziębienia, nawte kilka dni leżała w łózku. A jak się dowiedziała, ze moi
          rodzice przyjeżdżają do nas, to nagle się poczuła lepiej i też przyjeżdża! Co
          prawda B ostatnio pytał kiedy przyjedzie, że jeszcze przed porodem, ze coś tam,
          ale w domyśle to był którys następny weekend, czy coś. Teraz przyjeżdżaja moi
          rodzice! nie mogą przyjechac sami, żeby sobie swobodnie pogadać, pobyć z nami?
          no i do tego to wyjście do teatru - mamy 4 bilety, 5tego nie ma możliwości
          kupić. Zreszta - to rocznica ślubu moich rodziców, prawda,możemy sami cos dla
          nich zrobić, tak czy nie, bez atrakcji w postaci dodatkowych gości. No normalnie
          mówię Wam, ze cisnienie mi się podniosło.Najchętniej bympwoeidziała B zeby
          zadzwonil i powiedzial ze teraz jest weekend moich rodzicow,planowany od
          dluzszego czasu i wogole i niech przyjedzie kiedy indziej. Ale nie powiem tak B
          bo nie chce mu przykrosci sprawiac - to jego mama w koncu, tak jak moi rodzice
          dla mnie... Ale jak oni byli w Hiszpanii przez miesiac, tomogla sobie przyjechac
          kiedy tylko chciala, no ale po co. Lepiej przyjechac wtedy co moi rodzice - i to
          wczesniejszym autobusem jeszcze, no bo po co razem - przeciez ja moge sobie
          pokursowac na pks 2 razy co nie... wrrr....
          • 74agajg Re: Piątek 03.10.08, 11:40
            Witam się piątkowo smile)
            Mimi współczuję objawów poszczepiennych, najwazniejsze że już jest
            dobrze. Rehabilitantką się nie przejmuj ćwiczcie sobie spokojnie,
            napewno wszytsko bedzie dobrze. Ale rzeczywiście jak Hela jest
            osłabiona to dopuście ćwiczenia, bo one są dośc wyczerpujące dla
            dziecka. Ściskam Was mocniutko i życzę Wam duzo zdrówak a Tobie
            spokoju, wyrwanie do ludzi napewno dobrze Ci zrobi smile)
            Vivi to masz pomysłową teściową. Myślę, że powinnać powiedzieć B
            żeby uprzedził mamę, że wychodzicie do teatru ( jesli ona nie wie ),
            może to da jej coś do myślenia.
            Lala to pewnie były skórcze przepowiadające, znak że już jesteś na
            wylocie smile)
            Kaczusiu jak fajnie że wpadłaś i to jeszcze ze słoneczkiem smile)
            Iwonka trzymam kciuki za wizytę smile)
            I co jeszcze chciałam hmmm....
          • czarna_kota Re: Piątek 03.10.08, 11:45
            Witajcie piatkowosmile
            U nas ciut sie wypogodzilo i mam nadzieje, ze tak zostanie bo
            wczoraj bylo okropnie zimnosad( Ja juz rano bylam w miescie bo moja
            corcia zapomniala oddac ksiazki do biblioteki a do dzis termin!
            Musialam podejsc od parkingu i powiem Wam, ze okropnie ciezko juz mi
            sie chodzisad(

            *Mimi wspolczuje tych przezyc po szczepieniusad( A rehabilitantka sie
            nie przejmuj, Iwonka ma racje!!! Na pewno wszystko jest z Hela
            dobrze!!

            *Iwonko trzymam kciuki za wizyte!! I wspolczuje lodowkisad(

            *Holciu rogaliczki na pewno pychota!! A moja cora tez uwielbia
            pomagac w kuchnismile

            *Vivi nie zazdroszcze tych "klimatow"sad Tesciowa ma
            faktycznie "wyczucie chwili" sad Niestety znam to, przerabialam
            kiedyssad

            *Lala a moze jednak Ty bedziesz pierwsza? Kto wie?smile

            Nie wiem co jeszcze chcialamsad

            Usciski dla Was wszystkich i milego dnia!!
            • iwonka_81 Re: Piątek 03.10.08, 14:50
              Jestem. Wyniki sa ok, troszkę ma za niską hemoglobinę i mam dawac mu
              witaminki. Za miesiąc kontrol. Po za tym żadnej infekcji nie
              wykrytosmile Mam się nie martwić i juz. Uff, łatwo się mówi.
              Pytalam tez o koniecznosc wizyty u neurologa i uslyszalam, ze nie ma
              takiej potrzeby. Ze teraz według nich to prawie kazde dziecko ma
              wzmozone lub za slabe napiecie miesniowe.

              * Vivi wspolczuje tej sytuacji. Ja znajac siebie to powiedziałabym
              mezowi co o tym mysle.

              A propo lodówki to dopiero teraz udało mi sie dodzwonic do serwisu i
              pan bedzie moze we wtorek! Ale termin.

              * Kotka wcale sie nie dziwie ze Ci ciezkosmile

              A ja mysle, czy mi sie chce wychodzic drugi raz na spacer, tylko psa
              trfzeba wyprowadzic...
              • czarna_kota Re: Piątek 03.10.08, 15:01
                *Iwonko bardzo sie ciesze, ze wszystko dobrzesmile Ale wiedzialam, ze
                tak bedzie smile smile smile
                Tez musze isc na spacerek z psami.... a wolalabym z wozeczkiemsmile
                • iwonka_81 Re: Piątek 03.10.08, 15:07
                  Ha niedługo bedziesz chodziła i z psami i z wozeczkiemsmile

                  Niby dobrze, tylko ze ten wezeł wciaz jest powiekszony. Oby szybko
                  zniknał to przestane o tym myslec.
                  • gambo Re: Piątek 03.10.08, 17:05

                    Witajciesmile
                    Iwonka ciesze się ,że wyniki są ok, ale Cię rozumiem stersy są zawsze...i tak już do staroścismile

                    Kotka jak ty lada tydzień masz rodzić to nie dziwię się ,że Ci ciężko chodzić uważajk na siebie...

                    Vivi współczuję takiej sytuacji, ale ja bym powiedziała teściowej że ten weekend miałaś już zaplanowany...

                    Mimika Helenka szybko dojdzie do siebie trzymam kciuki...

                    U nas dzisiaj ponuro, ale nie wieje więc wzięłam synka na spacer, potem na zakupy a potem napoaliliśmy w kominku. Mój mężulek dopiero późnym wieczorem wróci z Warszawy...
                    Przez weeken mnie nie będzie ponieważ wyjeźdżamy do lasu do znajomych na spotkanie integracyjne które mamy już co roku o tej samej porze od 6 lat, a w niedzielę pewnie obejrzymy parę niedrogich autek.

                    życzę wszystkim udanego weekendu.

                    Pozdrawiam
                    Kasia
                    • vivianna_82 Re: Piątek 03.10.08, 18:05
                      Gambo, zazdroszczę Ci takiego wyjazdu "do lasu" smile
                      Iwonka, ciesze się że wszystko ok, nie stresuj się za bardzo kochana.
                      Kotka - ja tez się męczę jak mam gdzies dalej podejść. Dlatego z psem wychodze
                      juz tylko rano - jak mam jeszcze siłę a i te tylko w pobliżu po okolicznych
                      podwórkach, popołudniowe spacery już przejął mąż...
                      dzisiaj też się trochę narobiłam - posprzatałam cale mieszkanko smile a potem
                      robilam 3 rzeczy na raz w kuchni i bylam bardzo ciekawa co mi z tego wszystkiego
                      wyjdzie. Bo piekłam babke (taką z paczki, no ale zawsze wink ), gotowałam
                      ziemniaki na obiad i robilam sałatke (gotowanie makaronu, krojenie wszystkich
                      rzeczy itp). I jakoś to wszystko ogarnęłam w tym jednym czasie - wszystko się
                      udało smile no ale po obiedzie musiałam się położyć i odpocząć smile brzuch mi
                      twardnieje od wczoraj jakos bardziej i w dole czuję jakiś taki dziwny ból...poza
                      tym mam wrażenie, że mi się Julka coś nieco poprzestawiała tam w środku, bo tam
                      gdzie od długiego czasu czułam jej "pięty" to od wczoraj coś "grubszego"
                      wystaje, az mi się brzuch zniekształca - nie wiem indifferent ale mam nadzieje ze za
                      bardzo tam nie nafikała...
                      a jeszcze co do mojej teściowej. Tak sobie myślę, ze może ona se pomyślała, że
                      przyjedzie razem z moimi rodzicami, żeby "nie byc gorsza". Ona to w ogóle zawsze
                      do nas przyjeżdżała albo jak do lekarza, albo ja coś załatwić. A nawet jak niby
                      tak-o, to ja i tak odnosilam wrażenie, że ona u nas śpi i je śniadania, bo tak
                      to spotkania ze znajomymi, kuzynkami i nie wiadomo kim jeszcze, a mniej tak
                      naprawdę z nami...Jak ostatnio B z nią rozmawiał i mowił, że moi rodzice
                      przyjeżdżają, to tez była chwila zastanowienia "co tu mają do załatwienia", no i
                      wyszlo na to, ze nic, że po prostu przyjeżdżają DO NAS - spędzic czas z nami, bo
                      dawno się nie widzieliśmy itp... I on się tez pytał mamy kiedy ona przyjedzie,
                      żeby jeszcze przed porodem i w ogóle, ale że się źle czuła, to w domyśle było że
                      nie w ten weekend, tylko w następny, albo coś... no a tu masz - ozdrowiała... no
                      a jednak nie potyrafię powiedziec B -powiedz mamie zeby kiedy indziej bo mamy
                      plany...w koncu to jego mama. A jak się dowie, ze sory winetu, idziemy do teatru
                      we czwórke, a ona sobie musi czas sama zorganizować, to moze nastepnym razem tak
                      nie zrobi wink
                      • vivianna_82 Re: Piątek 03.10.08, 18:08
                        aha...
                        wrzuciłam na fotoforum fotke mniej wiecej sprzed tygodnia, nieco
                        "udoskonalona"przez kuzyna, ktory lubi się bawić w takie rzeczy smile ale
                        polepszane tylko tło - reszta prawdziwa wink

                        fotoforum.gazeta.pl/72,2,883,77096889,85472603.html
    • kaczucha31 Sobota 04.10.08, 10:33
      Witam smile

      U nas dziś pogoda się skończyła sad((( Zimno z 20 stopni na 8
      spadło.. i leje, dziewczyny, chyba popadnę w alkoholizm przy takiej
      pogodze wink

      Vivi, wyglądasz ślicznie... brzuszek imponujący smile

      Co u Was?

      Miłego weekendu!

      • 74agajg Re: Sobota 04.10.08, 10:58
        Witam i ja sobotnio smile)
        Gambo fajny wypad, zyczę udanej zabawy smile)
        Iwonka bardzo się cieszę że wyniki wporządku, napewno i węzeł w
        końcu się schowa smile)
        Kaczusiu jesień słuzy alkoholizowaniu się smile)Ja mam ogromną ochotę
        na szampana smile)
        Vivi super fotkasmile)
        Kotka no cóż na końcówce już tak jest że człowiek ledwo się toczy,
        ale już nie długo smile)
        U nas pogoda jest nawet znośna, nie za ciepło ale słonko się
        przebija i nie pada smile)
        • czarna_kota Re: Sobota 04.10.08, 12:46
          Witajcie!!

          *Agus zazdroszcze pogodysmile a jak Ty sie masz?

          *Kaczusiu u nas tez paskudniesad Leje od rana!! a co do
          alkoholizowania sie to mam taka ochote na piwko ze szko hihismile A
          najsmieszniejsze jest to, ze ja za piwem nie przepadamsmile

          *Gambo super wypad, baw sie dobrze!

          *Vivi fajna fotka!

          A ja ja sie rano wykapalam, umylam glowe i... wyszlam spod prysznica
          tak zmeczona, jakbym nie wiem co robila!!sad Okropnie jestem bez mocy
          dzissad

          Milej soboty Wam zycze!!
          • kaczucha31 Re: Sobota 04.10.08, 13:33
            Kotka, za to będziesz miała pewnie silnego chłopaka, skoro cię tak z
            sił wysysa. Wypoczywaj ile wlezie, bo za chwilę nie będziesz
            wiedziała w co swoje kocie łapki włożyć wink)

            Aguś, ale masz luksusowe zachciewajki wink Z was wszystkich tylko ja
            mogę zabalować... choć zamieniłabym tę możliwość na szlaban z chęcią.

            U nas zimno i brzydko więc robimy z miśkiem meksykańskie naleśniki,
            takie baaardzo ostre, żeby się rozgrzać wink

            • aniagor Re: Sobota 04.10.08, 20:10
              Cześć kochane!

              U mnie średnio. Zdołowałam się po wczorajszej wizycie u gina. Główka nisko, szyjka krótka i miękka... Mam dużo leżeć i się oszczędzac, bo dopiero kończymy 32 tydzień, więc to o wiele za wcześnie sad
              Tak się zestresowałam, że w nocy strasznie zaczął mnie boleć brzuch i juz myślelismy, że będziemy jechać do szpitala. Na szczęście przeszło.
              Także u mnie narazie samopoczucie do d...

              Pozdrawiam wszystkie i sciskam mocno
    • kaczucha31 Niedziela 05.10.08, 10:21
      Witam kobitki

      Aneczko, kochana, spokojnie, nerwy podnoszą ciśnienie i tylko
      zaszkodzą. Będzie wszystko dobrze, kochana, tylko uważaj na siebie i
      leż. Trzymam mocno kciuki! Maluch na pewno jeszcze posiedzi na tyle,
      by było bezpiecznie, tylko potrzebna mu do tego spokojna mamusia.
      Dobrze, że w porę byłaś u lekarza i że to wykrył. Ściskam

      A do nas po wczorajszym deszczu i ponuractwie wróciło słoko i znów
      krajobraz tonie w złocie, rudościach i zgaszonych zieleniach. Cudnie.
      Pozdrawiam was gorąco.
      • 74agajg Re: Niedziela 05.10.08, 12:05
        Witajce niedzielnie.U nas słonecznie.
        A ja wczoraj przegięłam i teraz znów mam stresa i leżę, nawet do
        kościoła nie poszłam sad( Za tydzień mamy wesele, więc wczoraj
        wybraliśmy się do miasta na zakupy, trochę połaziliśmy wróciliśmy do
        domu, odpoczęłam a potem jeszcze pojechaliśmy na zakupy i pół nocy
        nie spałam, bolał mnie brzuch, głowa,znowu zaczęłam czuć macicę i
        ogólnie do d...sad( A jeszcze rano jak aplikowałam sobie luteikę, to
        zauważyłam bardzo gęsty śluz, prawie sorry za prównanie jak glut.
        Wzięłam no-spę i leżę zobaczymy co będzie dalej...Mam nadzieję że to
        tylko ostrzeżenie mojego organizmu.
        Aniagor leż i wypoczywaj, najlepiej z pupą do góry, trzymam za Was
        kciuki smile)
        Kaczusiu cieszę się że pogoda się poprawiłasmile)
        Pozdrawiam Was gorąco i życzę udanej niedzieli.
        • kaczucha31 Re: Niedziela 05.10.08, 12:10
          Agusia, ale z ciebie niecierpliwiec, normalnie na pupie nie
          usiedzisz uncertain Też mam nadzieję, że to tylko zmęczenie było i organizm
          ci to zakomunikował. Uważaj na siebie, kobitko, nawet jak się
          dobrze i świetnie czujesz, bo po co potem te nerwy i niepewność...
          Ale nam się dziś ciśnienie podniosło na wątku... Dziewczyny,
          spokojnej reszty weekendu, i reszty ciąży też, bez takich atrakcji.
          Trzmajcie się dzielnie!
          • aniagor Re: Niedziela 05.10.08, 12:58
            Aga ty też na siebie uważaj, nie biegaj po żadnych sklepach! Z tego co pamiętam, to mi się czasem zdarzał taki gęsty śluz przy luteinie.

            Ja jutro muszę jechać do urzędu pracy i przy okazji pójde do fryzjera, może humor mi to poprawi smile
            Chociaż dzisiaj już troszkę lepiej się czuję, bo u nas też piękne słoneczko. Mam nadzieję, że będzie jak najdłużej.

            Kaczuszko życzę tego szlabanu na rózne alkoholowe rzeczy jak najszybciej smile
            • 74agajg Re: Niedziela 05.10.08, 18:30
              Dziewczyny już jest lepiej smile)
              I ja już sama nie wiem, czy te objawy to nie jest wynik stresu, bo
              najpierw polatam a potem mam wyrzuty sumienia.
              Aniagor to mnie pocieszyłaś smile)
              Ja do fryzjera idę we czwartek.
              Kaczusiu ja też oczywiście Ci życze żebyś jak najszybciej dołączyła
              do naszej abstynecji.
              A ciekawe gdzie reszta naszej ekipy ??
              Wiecie jak to jest jak się człowiek lepiej poczuje to zaraz się w
              nim budzi niespokojny duch, i chęc wyjścia do ludzi.
              • 74agajg Re: Poniedziałek 06.10.08, 10:44
                Wchodzę i oczom nie wierzę, żebym o tej porze była pierwsza.
                U nas pogoda się zepsuła znów jest szaro - buro,zimno i deszczowo sad(
                Gdzie Wy się wszytskie podziewacie ??
                • czarna_kota Re: Poniedziałek 06.10.08, 11:06
                  *Agus, my znow razem sie meldujemysmile) Tez sie zdziwilam, ze tu takie
                  puskisad
                  U nas tez poczmurno, zimno, kropi....sad

                  Ja wczoraj pol dnia chodzilam po centrum handlowym, bo w domu
                  wysiedziec nie mogesmile I w koncu kupilismy farby, wiec do polnocy
                  malowanie!!smile smile Tylko najgorsze, ze teraz musze posprzatac... a tak
                  okropnie mi sie nie chcesad Moze po kawce dostane energiismile

                  Milego dnia Dziewczyny!!
                  • 74agajg Re: Poniedziałek 06.10.08, 11:10
                    Oj Kota widzę przedporodowy przypływ energii, czyli już niedługo
                    bedziemy witać Maksia smile)
                    Starsznie pusto, a ja zaraz jadę po młodą do szkoły a potem wracam
                    na kanapę.
                    Życzę miłego dnia smile)
                    • kaczucha31 Re: Poniedziałek 06.10.08, 11:30
                      No to i ja się witam smile
                      Aguniu, cieszę się bardzo, że już Ci lepiej! smile) Przesyłam trochę
                      węgierskiego słoneczka na rozgrzewką wink

                      Kota, zapał godny podziwu - malowanie do północy i to z
                      Maksymiliankiem na wylacie wink no, no... Chyba Aga ma rację z tym
                      przedporodowym speedem wink Czekamy niecierpliwie na Twoje maleństwo.

                      Ja niedługo wychodzę, jadę do polskiej szkoły, popytać, czy nie
                      mieliby dla mnie jakiegoś zajęcia tam wink Kurczę, tęsknię za
                      użeraniem się z dzieciarami.
                      Ale wcześniej strzelę sobie kawkę też.

                      Miłego dnia, kobitki.
                      • czarna_kota Re: Poniedziałek 06.10.08, 11:50
                        *Aga ja tez sie bardzo ciesze, ze czujesz sie lepiej! Teraz sie juz
                        nie przemeczaj!!
                        *Aniagor Ty tez sie Kochana oszczedzaj!!
                        *Kaczusiu, to zycze zebys znalazla cos ciekawego dla sibie! A ja nie
                        wiedzialam, ze Ty pracowalas z dzieciakami!

                        Kurcze, jak mi sie nie chce sprzatac!!!!
                        • kaczucha31 Re: Poniedziałek 06.10.08, 11:55
                          No, pracowałam, ładnych kilka lat, ale to nie były już takie
                          dzieciaki wink Towarzystwo w wieku licealnym, czasem gimnazjalnym.

                          Kota, ja też muszę posprzątać jak wrócę i już czuję, że też mi się
                          nie będzie chciało, bo niecierpię sprzątania.Czasem jednak trzeba ;-(
                          • hol-cia Re: Poniedziałek 06.10.08, 12:22
                            Witajcie smile)
                            Dziękuję Wam kochane za kciuki, mleka mam już chyba pod dostatkiem i
                            Tomek się najada. Nie wiem co mi najbardziej pomogło, ale myślę, że
                            chyba Wasze kciuki i moje pozytywne myślenie, chociaż piję nadal
                            herbatkę mlekopędną i biorę specjalne kulki homeo.

                            A co do alkoholizu, to wczoraj byłam u mojej cioci i wujek częstował
                            winkiem z winogron. Ale było pyszne!!!

                            Zycze Wam miłęgo dnia !!!
                            • czarna_kota Re: Poniedziałek 06.10.08, 14:12
                              *Holciu bardzo sie ciesze, ze wszystko sie u Ciebie unormowalo!!

                              *Iwonko jeszcze raz bardzo dziekuje!!! Zdjecia sa niesamowite,
                              jestem zachwycona!! Zreszta juz CI o tym napisalamsmile))
                              • 74agajg Re: Poniedziałek 06.10.08, 14:48
                                Kaczusiu życzę, żebyś znalazła coś dla siebie smile)
                                Holcia super wieści smile) Wino powiadasz za mną nadal chodzi szampan,
                                i chyba się skusze na mały łyczek na weselu bo nie wytrzymam smile)
                                Iwonka super fotki, bardzo mi się Filipek podoba w tym stroju smile)
                                A co to za laseczka już go od małego podrywa ?? Oczywiście rodzice
                                też wyglądają bardzo dobrze i na bardzo szczęsliwych, a tatę to
                                poprostu duma rozpiera smile)
                                Co do sprzatania ja bym bardzo chciała a nie mogę i jak tu dogodzić
                                kobiecie hihihi.
                                • vivianna_82 Re: Poniedziałek 06.10.08, 15:10
                                  Czesc dziewczynki!!!
                                  Nie zaglądalam do Was przez weekend, i musiałam troszkę ponadrabiac zaległości
                                  wink weekend z rodzicami i tesciową dobiega konca - wyjeżdżają jutro. W sobotę z
                                  moja mamą myłysmy okna w całym mieszkaniu (teściowa była na spacerze-no
                                  comment), w teatrze bylo całkiem fajnie smile tylko strasznie gorąco! wczoraj
                                  byliśy zaproszeni do znajomych - wujek redaktor i te sprawy wink bylismy tam od 17
                                  do 21, ja mniej więcej od 19:30 już siedziałam jak na szpilkach - niewygodne
                                  krzesło, masakra, myslałam, że umrę wink a dzisiaj rano się trochę przestraszyłam,
                                  już mi po głowie mysli jakieś krążyły, ze cos się zaczyna. Ledwo się podnioslam
                                  z łóżka, mialam okrutnie twardy brzuch, bolało mnie az, Julka się jakoś ustawiła
                                  krzywo, że mi taki róg wystawał z boku, a w drugim boku coś mnie strasznie
                                  kłuło...ledwo się poruszałam... położyłam się jeszcze na moment, potem się
                                  trochę poruszałam i mi przeszło. Ale coś czuję, że to naprawde już niedługo.
                                  Doszłam tez do wniosku, że jeśli skurcze porodowe się odczuwa w podobny sposób,
                                  to wcale nie jest to przyjemne wink moja mama mówi, ze brzuch mi sporo opadł, sama
                                  chyba tez już nieco to odczuwam bo jakoś tak wisi wink oj zobaczymy co przyniosa
                                  nastepne dni...

                                  Aniagor, i Aga, uważajcie na siebie teraz!!! Iwonka, bardzo dziękuję za śliczne
                                  fotki smile)) mały przystojniak Wam rosnie smile Kotka - jakie kolorki w końcu zostały
                                  wybrane?
                                  • iwonka_81 Re: Poniedziałek 06.10.08, 17:24
                                    Witajciesmile
                                    Dziewczynki posłałam fotki, kto nie dostał prosze sie upomniec.
                                    Dziękuję Wam kochane za te mile słowa i komplementysmile Miłe to...

                                    Dzis dopiero mam czas napisac, około południa przyjechała siostra
                                    meza z dzieckiem (to własnie ta druga dzidzia, która była na
                                    zdjęciu) i z tesciem. Ona pojechała coś tam załatwić z samochodem a
                                    ja z teściem i z dziecmi poszliśmy na spacer i zrobiliśmy chyba z 10
                                    kilometrów. Nóg nie czujęsad Dobrze, że rano ugotowałam zupę.

                                    A wczoraj byliśmy na obiedzie imieninowym u teściowej i nawet było
                                    miłosmile

                                    Holcia chyba wspominala o winku z winogron - u mnie jest własnie
                                    taka produkcja. Tata przywiozł winogrona z działki i mój mąż własnie
                                    w piątek nastawił balon - bagatela 50 litrów. Oj już miałam dość
                                    tego wyciskania i bałaganiu i dobrze, że już się to skończyło.

                                    Miłego popołudniasmile Idę coś zjeść i chyba się położe odsapnąćsmile
                                    • czarna_kota Re: Poniedziałek 06.10.08, 17:45
                                      *Vivi czyli mialas intensywny weekend!! A rodzice zadowoleni? pewnie
                                      taksmile I mam nadzieje, ze tesciowa nie popsula weekendu!!
                                      Masz racje, to juz calkiem niedlugo! Ja tez z kazdym dniem czuje sie
                                      gorzejsad Dzis po poludniu jak wyszlam z psami to w pewnym momencie
                                      nie moglam kroku zrobic!
                                      Jesli chodzi o kolorki to zaszalelismysmile Trudno opisac te kolory ale
                                      jest fiolet, czerwien- taka wpadajaca w bordo... chybasmile i zielony.
                                      Jak juz bedzie skonczone to pstrykne pare fotek.

                                      *Iwonko no to ladnie pospacerowalas!! Filipek pewnie zadowolonysmile
                                      • iwonka_81 Re: Poniedziałek 06.10.08, 17:57
                                        * Kotka to rzeczywiscie kolorki odwazne, lubie takiesmile I czekam na
                                        fotki.

                                        Filipek zadowolony był, bo teraz ma problem z zasnieciem i marudzi.
                                        Nici z mojego odpoczynku.

                                        * Vivi no wlasnie opowiadaj jak tam tesciowa?
                                      • mimika124 Hela ma bardzo zły wynik:(( 06.10.08, 18:15
                                        Po czwartkowym badaniu krwi dzis był wynik i spadł z 2 ( czyli
                                        idealny) nagle do 0,01sad( czyli bardzo źle...znów zmiana diety i
                                        bodaży fenyloalaniny, moje piersi oszaleja chyba. chodzi o to, że
                                        teraz mam więcej karmic niz dawać preparatu a ja pokarmu mam jak na
                                        lekarstwo! i ryczałam pól dnia bo to pierwszy tak zły wynik!!!! Jeju
                                        mówię Wam , niby co nas nie zabije to nas wzmocni ale ...trzymajcie
                                        kciuki by to był efekt tego szczepienia i po dzisiekjszym pobraniu
                                        będzie lepiej...
                                        a na dodatek dostałam pierwsza miesiaczkę i leci ze mnie jak
                                        cholerka i nie mam na nic siły...
                                        przytulcie mnie wirtuALNIE..
                                        • czarna_kota Re: Hela ma bardzo zły wynik:(( 06.10.08, 18:26
                                          Mimiczko przytulam Was mocno i trzymam kciuki, zeby to byl skutek
                                          szczepionki i nastepny wynik juz byl dobry!!!!!
                                          Wiem, ze to latwo powiedziec, ale postaraj sie troszke uspokoic to
                                          poradzisz sobie z karmieniem piersia! Przystawiaj Hele jak
                                          najczesciej a pokarmu na pewno przybedzie!
                                          Bedzie dobrze!!! Sciskam Cie mocno!!
                                        • 74agajg Re: Hela ma bardzo zły wynik:(( 06.10.08, 19:05
                                          Mimi trzymam kciuki żeby wyniki Heli się poprawiły, co do laktacji
                                          myślę że pomoże Holcia w końcu ona się zmagała ostatnio z problemem
                                          i dała radę więc napewno ma sposoby. Wiem że Ci cięzko ale płacz i
                                          nerwy napewno nie pomogą. Głowa do góry i do przodu. Oczywiście
                                          przytulam.
                                          Vivi cieszę się że weekend udany, co do porodu no cóż pewnie jest
                                          bliżej niż dalej, skurcze przyjemne może nie są ale z dobrym
                                          nastawieniem da się je przeżyć smile) I pamiętaj że na koniec jest
                                          wielka nagroda smile)
                                          Kota czekam na fotki bo ja uwielbiam takie kolory smile)
                                          Iwonka to się nachodziliście i cieszę się że weekend udany smile)
                                        • kaczucha31 Re: Hela ma bardzo zły wynik:(( 06.10.08, 22:29
                                          Mimi, słonko, i ja Cię przytulam mocno i trzymam kciuki za poprawę
                                          wyniku. Nie wiem nic o laktacji, ale słuchaj dziewczyn, one
                                          doświadczone są. Dasz radę przejść przez to zawirowanie, tylko tak
                                          sobie powtarzaj właśnie. My tu wszystkie za Tobą murem stoimy. A
                                          okres, jak to okres... przyszedł i pójdzie zaraz. Głowa do góry.

                                          Kotka, kolory rzeczywiście ciekawe smile Ja też czekam na fotki.

                                          Iwonko, dziękuję za zdjęcia. CUDNE!! No po prostu nie mogę się
                                          napatrzeć. Dziecię jak malowane, ale Ty!- Śliczności, bardzo ładne
                                          masz włoski i kolor i fryzurkę i wogóle laska z Ciebie że ho, ho smile
                                          Wiesz do kogo wydajesz się trochę podobna? Skojarzyła mi się Twoja
                                          uroda z Hanką Śleszyńską.
                                          Pozdrawiam wink
                                          • anamabe Re: Hela ma bardzo zły wynik:(( 07.10.08, 08:13
                                            W koncu udalo mi sie znalesc chwile zeby do Was zajrzec. Od piatku jestesmy u
                                            tesiow (500 km od nas) bo jutro mezus ma rozmowe o prace i stad jest blizej.
                                            Droga przebiegla bez problemow, pobyt tez jak na razie bardzo mily...tylko
                                            troche juz jestem zmeczona tlumaczeniem, ze Oliego nie trzeba dokarmiac
                                            jabluszkiem i ziemniaczkiem i dopajac herbatka...uncertain Nie zeby wygladal na takiego
                                            ktoremu brakuje, po prostu tak...bo kiedys tak sie robilo.

                                            Widze, ze bardzo duzo sie tu u nas ostatnio dzieje...

                                            Po pierwsze, MIMI, ja Ciebie sciskam bardzo mocno i nie martw sie napewno zaraz
                                            wszystko bedzie lepiej. Wiesz mleko rodzi sie w glowie wiec najwazniejsze jest
                                            pozytywne myslenie, musisz uwierzyc ze masz go wystarczajaco dla Heli czesto ja
                                            przystawiac do piersi i bedzie dobrze...Oczywiscie takie rzeczy jak herbatka
                                            laktacyjna nie zaszkodzi. Mozesz tez probowac pobudzic laktacje laktatorem (po
                                            karmieniu Heli). Z niecierpliwoscia czekam na obiecane fotki.smile)

                                            Iwonka, zdjecia cudne. smile) Filipek ma Twoje oczy i w ogole bardzo ladna z Was
                                            rodzinka.smile)

                                            Agus, Ty nie szarzuj, odpoczywaj...wiem, ze nie latwo byc tak uziemiona.smile)

                                            Vivi, dbaj o siebie...a skorcze i porod...no coz wszystko da sie przezyc dla
                                            naszych malenstw. smile) Po za tym zawsze mozesz poprosic o znieczulenie. wink

                                            Koteczko, Ty to gniazdko wijesz...wink Ja tez jestem bardzo ciekawa tych kolorkow,
                                            brzmia super. smile

                                            Cos jeszcze chcialam, ale oczywiscie juz mi z glowy wylecialo.
                                            Trzymajcie sie cieplo, buziaczki.
                                            • iwonka_81 Re: Hela ma bardzo zły wynik:(( 07.10.08, 10:08
                                              * Mimi ja powtórzę to co pisały dziewczyny, trzymam kciuki za
                                              poprawę i wierzę, ze to po tej nieszczęsnej szczepionce. Kolejny
                                              wynik będzie w normi. Sama się przekonaszsmile A z laktacją i mleczkiem
                                              sobie na pewno poradzisz, tylko musisz w to wierzyć! I niech Hela
                                              ssie ile chcesmile

                                              Dziękuję Wam dziewczynki za te miłe słowa i komplementysmileMiło coś
                                              takiego usłyszeć, oj miło. Szczególnie gdy się człowiek zaczyna czuć
                                              uziemiony i mało atrakcyjnysad

                                              * Kaczuszko nic się nie chwaliłas, załatwilaś jakies zajęcie w
                                              szkole?

                                              * Anamabe to niezła wyprawa za wami, ale pewnie już tęsknisz za
                                              domemsmile Ja w niedzielę jak byłam u teściowej też usłyszałam (nie
                                              pierwszy raz), że może powinnam dawać wodę do picia to wtedy nie
                                              będzie miał problemów z kupą. A w ogóle to kiedyś się dopajało i
                                              takie tam... Tak więc doskonale Cię rozumie w kwestii jabłuszek i
                                              ziemniaczkówsmile

                                              Mnie się właśnie udało uśpić Filipa - ciekawe na jak długo,
                                              wstawiłam ciasto do pieca, ogarnęłam troszkę i mam chwilę dla
                                              siebiesmile

                                              Miłego dnia kobitkismile
    • czarna_kota * wtorek * 07.10.08, 10:46
      Witam ze sniadankiemsmile

      *Kaczusiu i jak z ta praca, bo sie nie chwalilas??

      *Anamabe fajnie, ze podroz i pobyt udany! A zwyczaje i przekonania
      babc widze, ze wszedzie te samesmile)

      Nie wiem co jeszcze chcialamsad

      U nas cieplo ale pada a ja dzis planuje pozmieniac posciel i moze
      jakies pranie bo nazbieralo sie troche!!

      Milego dnia Kochane!!
      • 74agajg Re: * wtorek * 07.10.08, 11:12
        Witam się i ja smile)
        Anamabe czyli podróżujecie smile)Cóż kiedyś dzieci wychowywało się
        troszkę inaczej. Trzeba być asertywnym. Trzymam kciuki za rozmowy
        męzulka smile)
        Kota pamiętaj o fotkach.
        Kaczusiu no właśnie i co z tą pracą ??
        Życzę miłego dnia smile)
        • czarna_kota Re: * wtorek * 07.10.08, 11:36
          *Aga a jak Twoje samopoczucie??
          O fotkach pamietam, oczywisciesmile Tylko ostatnia sciana jeszcze nie
          pomalowana, bo maz wczoraj pozno wrocilsad Moze dzis sie uda!!
          Na razie czerwien mi daje po oczach hihi bo nigdy nie mialam takich
          ciemnych i ostrych kolorow na scianach, ale dobrze mi w takich
          klimatachsmilesmile
          • humusia Re: * wtorek * 07.10.08, 13:56
            Cześć dziewuszki... rety jak mnie dawno nie było... nie wiem czy dam
            radę z doczytaniem Waszych postów
            Anamabe dziękuję za zdjęcia, serio coraz bardziej przekonuję się do
            chłopaka... tylko ta pielęgnacja...inna wink
            Wczoraj byłam u gina (on mówi ze ostatni raz) jest ok, w sumie
            szyjka długa lekko miękka, rozwarcie baardzo nikłe że prawie nie
            ma... twierdzi że urodzę w terminie tj 19.10... ale ja jestem wredna
            i chcę później! Po pierwsze panicznie zaczynam bać się porodu, po
            drugie 18 teście znowu przybywają sad a chciałabym urodzić jak sobie
            pojadą! Wredna jestem co?!
            W domu prawie wszystko gotowe, torba nie spakowana i jeszcze kilka
            drobiazgów do robienia... boję się że jak się spakuję to może to
            jakoś przyspieszy poród wink
            Na dodatek Julka znowu chora, godzinę temu właśnie postawiłam jej
            bańki, już nie mam pomysłu co jej dawać na wzmocnienie, a co będzie
            jak Junior będzie w domu? A ona z tymi zarazkami przedszkolnymi?
            Strach się bać!
            Acha imię nadal nie wybrane... załamka crying
            Cos jeszcze chciałam... w głowie pusto!
            • vivianna_82 Re: * wtorek * 07.10.08, 14:26
              cześć dziewczynki, w koncu chwila oddechu... rodzice i teściowa odstawieni na
              pks i juz niedługo będą w domu. A tu taka cisza się zrobiła i spokoj - nie
              powiem, przyjemne wink jestem zmęczona naprawde tym "długim weekendem"... zaraz
              Wam co nieco napisze, tylko najpierw - Mimi, tak jak cala reszta dziewczyn, ja
              też trzymam kciuki, żeby wyniki Heli było coraz lepsze i nie martw się laktacja
              - na pewno dasz radę!!!
              Kotka, ja tez jestem ciekawa jak wyszły te Twoje kolorki smile my mamy taki jakby
              czerwono-bordowy przedpokój i jestem z niego BARDZO zadowolona, bo zawsze
              chciałam taki kolorek gdzieś miec smile
              pytałyście mnie "jak tam tesciowa", odpowiem Wam ze po prostu szkoda gadać....
              tak jak mnie tym razem zniechęciła do siebie, to chyba jeszcze nigdy, chociaż
              bywały bardziej spektakularne akcje wink a teraz w zasadzie było spokojnie. Z moją
              mamą doszłyśmy do wniosku, ze to cudowne ozdrowienie i przyjazd razem z moimi
              rodzicami, to był po to, by nic nie musiała robić i czuc się jak gość, przez
              duże G. Wiedziała, że moja mama przyjeżdża po to by mi pomóc umyć jeszcze okna
              przed dzidziusiem itp. A w sobotę rano powiedziała że znajomi zapraszają nas
              wszystkich na spacer do parku. My z mamą na to, że zaraz się bierzemy za to
              mycie okien, a ona że dzisiaj? przecież mama jest do poniedziałku, a moja mama,
              że może dzisiaj wszystkiego nie zrobimy. No ale ona się musi dotlenić, wiec
              idzie na spacer. My z mamą zaczęłyśmy myc te okna razem i szło nam calkiem
              sprawnie, więc już w zasadzie wiedziałyśmy, ze umyjemy wszystkie, tylko był
              problem z jednym - w pokoju B., bo tam jest okno na cała ścianę, stoi przy nim
              biurko z komputerem, więc tylko troche można je odsunąć, bo kable, a od strony
              balkonu, jest zewnętrzna częśc klimatyzacji, więc też trudny dostep. Zaczęłyśmy
              z mamą kombinowac, jak tam umyć, no bo ja brzuchata, moja mama dość tęga i nie
              zmieści się wink no to tesciowa się zaoferowała, że umyje - w poniedziałek, bo
              teraz idzie na spacer, co nie... no ale jakoś dałyśmy z mama rade, a ona w
              poniedzialek nawet nie spytala czy to okno jest umyte czy ma myc - a przy
              żaluzjach to tak nie widać. Pomijając już kwestie tych okien, to naprawde - mam
              tesciową hrabinę. Każde jedno śniadanie, obiad i kolację przygotowywałam ja i
              moja mama, a ona nawet nie spytała czy coś nie pomóc. Czekała na gotowe, często
              w drugim pokoju. Ok - niech będzie - przyjechała w gości, do nas, ja gospodyni
              przygotowuję. Ale widzi że moja mama się krząta, to też by coś mogła chociaż
              powiedzieć nie. A w niedzielę, my z B zjedliśmy na szybko sniadanie, bo szliśmy
              do kuzyna pomóc mu w przeprowadzce, powiedziałam więc mammie (głośno) -
              poradzicie sobie ze śniadaniem sami? mama powiedziala ze tak. Po czym spedziła w
              łazience sporo czasu, bo myła i układała sobie głowe itp. Jak ywszła, to nie
              było przygotowane nic oprócz tego co ja zdążylam przed wyjsciem zostawic. Pyta
              się tesciowej - jadlas już? - nie - a jesz? - jem... i co? mama
              przygotowywała.... no po prostu masakra. Wyjazd powrotny przesunął się do wtorku
              dlatego że mój tato z B robili półeczkę w kuchni przy oknie, ale ona juz miała w
              planie ze jedzie we wtorek, bo w poneidziałek się jeszcze umówiła z tymi i
              tamtymi...to moja mama w końcu cos jej baknęła że ona przyjeżdża niby do nas,
              ale bardziej chyba do znajomych bo ciagle się z kimś umawia, a u nas jak w
              hotelu (i to ze służbą - no ale tego już nie powiedziała)...wieczorem z mamą
              musiałam jeszcze wyskoczyc do sklepu zostawić zdjęcia, bo jej zależało, wrociłam
              naprawde padnieta, po 20, no ale zrobienie kolacji też na nas czekało... mówie
              Wam kosmos. Wczesniej jakoś nie zwracałam na to uwagi, jak przyjeżdżała sama to
              mi to specjalnie nie przeszkadzało, przynajmniej mi sie nie platała, co nie, ale
              troche głupio ze ja robie - to ok, ale moja mama ze mną, a ona się tylko gości.
              Tak samo było jak mmieliśmy tą rodzinną część parapetowy - mówiła nam kogo to
              nie powinnismy zaprosić, a tego a tamtego, a jak przyszlo co do czego, to tez
              poszła na spacer, my z moją mama wszystko przygotowywałysmy a ona wróciła na
              gotowe godzine przed imprezą. A jeszcze wczoraj coś bąknęła, że teraz to się
              chyba zobaczymy na urodziny B. (5.11) - mi to zapachnialo od razu
              "koniecznością" zrobienia imprezy - zapewne dla tych znajomych, "bo wypada" ale
              w ogóle niech sobie to z głowy wybije - nie ważne czy urodzę za 2 dni, czy na
              koniec października - niewazne czy Julka wtedy będzie miała 2 dni czy 4 tygodnie
              - żadnej imprezy urodzinowej nie będzie. I mam nadzieje ze sama na to wpadnie...
              a dzisiaj na pksie przy pożegnaniu - ona mi dziękuje za wszystko, a ja tylko
              "nie ma za co", za to do swojej mamy ja powiedziałam "dzięki za wszystko", a
              moja mama az potem kilka łez w autobusie puściła kątem...

              ach no, musiałam się pożalic wink
              przepraszam za tak długi wątek...

              Nasza Dzidzia
              • czarna_kota Re: * wtorek * 07.10.08, 14:52
                *Vivi Ty nie masz za co tu przepraszac, dobrze ze sie wygadalas a
                poza tym same pytalysmy jak bylosmile Bardzo Ci wspolczuje zachowania
                tesciowejsad sad Ja nie rozumiem takich ludzi! To znaczy nie jestem w
                stanie sobie wyobrazic ze mozna tak sobie przyjechac jak krolowa i
                czekac az wszystko bedzie podane pod nossad No a niestety takich
                ludzi nie jest tak malosad Przykre tylko, ze musialam akurat na taka
                tesciowa traficsad ja tesciowa mam "przyszywana" bo to jest tylko
                zona mojego tescia, tesciowa niestety nie zyje i nie zdazylam jej
                poznacsad Ale ta moja niby-tesciowa to... podobnie jak Twojasad Szkoda
                gadac!! I ja do tego mialam to nieszczescie, ze mieszkalismy w
                jednym domu! To znaczy mieszkania osobne i wejscia, ale wystarczylo,
                ze musialam ja spotykac na podworku i w ogrodziesad(

                *humusiu dobrze, ze sie odezwalas bo sie zastanawialam ostatnio czy
                przypadkiem sie juz nie rozpakowalassmile Ciesze sie, ze wszystko u
                Ciebie ok! Wspolczuje, ze corcia chorasad sad Duzo zdrowka zycze!!!
                • 74agajg Re: * wtorek * 07.10.08, 15:31
                  Kota moje samopoczucie cóż raz gorsze raz lepsze, staram sie jak
                  mogę mysleć pozytywnie, choć wiecie jak to jest i ciągle w głowie
                  kołacze mi sie ta durna szyjka sad( Nic to wytrzymam do wizyty i
                  rozjaśnię umysł.
                  UWAGA wychodzi ze mnie jędza - ale cóż....
                  Vivi współczuję teściowej, ale ja to jestem starsznie wredna i
                  pewnie bym nie wytrzymała i była by mega awantura. Bo ja starsznie
                  nie lubię komuś usługiwać ( nawet mąż i dzieci muszą radzić sobie
                  sami, bo zawsze uważam że nikomu rączki do d... nie przyrosły ) i
                  upominam się o swoje czyli pomoc.
                  Oczywiście pomijam jednodniowe imprezki to wtedy wiadomo, że My z
                  mężulem jesteśmy gospodarzami i obsługa gościom się należy smile) Nie
                  każę nikomu robić sobie samemu kawy jak do mnie wpada ( żeby nikt
                  mnie źle nie zrozumiał ). Ale jesli mam gości kilku dniowych to
                  zawsze pomagają, zresztą ja będąc gdzieś też tak czynię.
                  Z teściową raczej nie mam takich problemów bo teraz to już nie ma
                  zdrowia żeby przyjeżdżac do nas na długie pobyty, ale był okres że u
                  nas pomieszkiwała i wspominam to bardzo miło smile)
                  Myślę, że powinnaś głośno wyrazić swoją opinię na temat urodzin i
                  imprezy B.
                  Humusia dobrze że jesteś u Was wszystko dobrze, dużo zdrówka dla
                  córci i szukajcie imienia bo w czas najwyższy hihi.
                  • iwonka_81 Re: * wtorek * 07.10.08, 18:39
                    Czytam Was cały czas ale jakoś nie mogę się zebrać do pisania.
                    Nastrój nie taki jak powinien byćsad

                    * Aga już coraz bliżej do wizyty i zobaczysz, że my znów miałyśmy
                    rację pisząc, że Twoja szyjka na pewno wszystko wytrzymasmile

                    * Vivi współczuję, wolę sobie nie wyobrażać co bym zrobiła będąc w
                    takiej sytuacji. Obawiam się, że tak łagodnie te dni by nie
                    przebiegały jak u Ciebiesmile

                    * Kotka a już myślałam, że to zdjęcia ściansmile

                    Chyba przez mojego męża mam taki humor. Cały dzień siedzi w pracy a
                    my sami w domu. Wszystko jest ma mojej głowie... Codziennie mówi, że
                    postara się wyjść normalnie czyli o 17 i co? Jest prawe 19 a On
                    wciąż w pracy. Najbardziej to chyba drażni mnie to jego gadanie, ze
                    się stara... oj juz nie marudzę. Przepraszam.

                    Idę szykować kąpiej, co prawda wcześnie jeszcze ale już długo nie
                    śpi i wolę zdąrzyć przed marudzeniem.
              • patunia79 a ja jestem w szpitalu ;( 07.10.08, 20:28

                a ja od soboty leżę na patologii, mialam silne bole i wilam sie po podlodze, na
                izbe pojechalismy w sobote rano i weszlam tam na czworaka, okazalo sie ze
                skorcze sa ok 50-60% ale najwiekszy problem stanowi moja nerka. Po badaniach
                wyszlo ze mam kolke nerkowa oducisku malej na nerke i krwiomocz, skurcze na
                razie zatrzymane i od wczoraj nie mam kroplowki jz podawanej ze srodkami
                rozkurczajacymi i przeciwbolowymi. jutro mam usg i licze ze niedlugo bede mogla
                wyjsc do domu bo mam dosyc sluchania tych krzykow na porodówce. Boze co tu sie
                dzieje i chociaz juz rodzilam i wiem co to znaczy to mowie wam mam takiego
                stracha ze chyba urodze w domu albo pod plotem gdzies bo na wywolanie porodu sie
                nie pisze, poczytam was jeszcze bo teraz mnie nie boli, milej nocki dziewczzyny
                • czarna_kota Re: a ja jestem w szpitalu ;( 07.10.08, 21:29
                  * Oj Patunia, wspolczuje ogomniesad( Najwazniejsze, ze juz jest
                  lepiej i zycze Ci zebys szybko wrocila do domu!! Melduj nam
                  koniecznie co u Was!! Sciskam Cie mocno i pozdrawiam!! Trzymaj sie
                  Kochana!!

                  *Iwonko doskonale Cie rozumiem jak to zle gdy maz calymi dniami w
                  pracysad Moj dzis wrocil wyjatkowo wczesnie bo o 18:30!!! eh...

                  Milego wieczorku i dobrej nocki!!
                • kaczucha31 Re: a ja jestem w szpitalu ;( 07.10.08, 21:55
                  Pati, współczuję, bólu, nerwów i wogóle całego pobytu w szpitalu,
                  dobrze, że już lepiej. Też mam nadzieję, że szybko będziesz w domu i
                  sobie spokojnie odpoczniesz. Pozdrawiam gorąco. Trzymaj się tam
                  wśród tych wrzeszczących i nie daj się przestraszyć.

                  Kotka, Agusia, co z pracą w szkole jeszcze nie wiem, bo rozmawiałam
                  tylko z sekretarką. Nie powiedziała, że nie ma takiej możliwości,
                  więc mam małą, tycią nadzieję...w zasadzie taką nadziejkę. Muszę iść
                  tam jeszcze raz, kiedy zastanę dyrkę. I zobaczymy.
                  A teraz przed snem czeka mnie przeprawa z węgierskim... zającia się
                  zaczęły, koniec dobrego, kuć znowu trzeba na gwałt ;-(
                  Kolorowych snów smile
                  • anamabe Sroda 08.10.08, 08:27
                    Oli sie jeszcze nie obudzil wiec mam chwilke...Ostatnio przesypia po 6 godzin w
                    nocy i budzi sie tylko na jedno karmienie ok. 3-4. smile) Za to wieczorem daje mi
                    popalic, ale takie juz jego prawo...przynajmniej wiem, ze sie najada porzadnie
                    zanim zasypia. smile)

                    Pati, bardzo Ci wspolczuje tych przygod, mam nadzieje ze wszystko juz sie
                    uregulowalo i wypuszcza Cie do domu.

                    Iwonka, ja mam jeszcze ciagle meza pod bokiem, ale tez Cie rozumiem...sad

                    Vivi, ja wspolczuje i podziwiam za cierpliwosc...ale powaznie uwazam, ze
                    powinnas przynjamniej delikatnie z mezem o tym porozmawiac. Ja bym pewnie
                    takiego weekendu nie wytrzymala i juz wtedy probowala cos wyjasnic, awantury by
                    pewnie nie bylo, ale...wink) Dobrze, ze masz juz spokoj...

                    Kaczusiu, mam nadzieje, ze uda Ci sie zalapac w tej szkole. smile)

                    Macie racje, ja tez juz tesknie za domem, choc musze przyznac, ze ja z moimi
                    tesciami dobrze sie dogaduje...troche gorzej moj maz (ze swoimi rodzicami). wink)
                    Tesc jest nieco "skomplikowany", ma problemy z wyrazaniem uczuc i niepewny, w
                    zwiazku z czym zupelnie nie znosi krytyki, a moj A. bardzo lubi krytykowac i
                    dyskusja gotowa...uncertain Cale szczescie troche sie hamuja ze wzgledu na mnie, bo ja
                    te ich "dyskusje" ciezko znosze, ale i tak juz jestem tym troche zmeczona. Co do
                    tesciowej, to ona juz chyba uznala walke za przegrana i nie probuje mnie
                    namawiac na dopajanie czy dokarmianie...smile) tylko odkad tu jestesmy cala
                    rodzinka zjezdza sie pokolei zeby nas zobaczyc i praktycznie kazda kobieta mloda
                    czy stara probuje mi wmowic, ze malutki musi dostawac chociaz
                    herbatke...Najsmieszniejsze jest to, ze wiekszosc z nim nie karmila
                    piersia...Nie, przepraszam wczoraj byla siostra tescia i nie odezwala sie na ten
                    temat ani slowem. smile Nawet mi sie juz nie chce tlumaczyc, odpowiadam po prostu
                    ze "nie", maz przejal za mnie tlumaczenia dlaczego. wink) Ot tak wesolo tu mamy. smile)

                    Trzymajcie kciuki za mojego mezusia dzisiaj. smile)
                    • czarna_kota Re: Sroda 08.10.08, 08:40
                      Witajcie!!

                      *Anamabe jasne, ze trzymam kciuki za Twojego meza!! Bedzie dobrze!!
                      Super, ze Oli juz tak dlugo spi w nocy!! Ale fajniesmile
                      A na te "zlote rady" masz racje, ze juz nie odpowiadasz bo wiem, ze
                      nie ma sensu w dawac sie w dyskusje na te tematy!

                      *Kaczusiu trzymam kciuki zebys znalazla w tej szkole cos dla
                      siebie!! Ale Ty pracowita jestes, znow do nauki...smile

                      Dobra, chcialam tylko sie przywitac i ide budzic mala, czas sie
                      zbierac do szkoly!!

                      Milego dniasmile
                      • vivianna_82 Re: Sroda 08.10.08, 09:42
                        Witajcie środowo, już połowa tygodnia, za chwilę znowu weekend...
                        wczoraj w tych wszystkich żalach wink zapomniałam chyba napisac, że wypad do
                        teatru z moimi rodzicami był bardzo udany smile sztuka całkiem fajna, a trafiliśmy
                        akurat jeszcze na jubileusz aktorów - 35 lecie babki i 40 lecie faceta. Znaczy
                        ich pracy, więc na kniec były kwiaty, zyczenia, odczyty listów od jakichs tam
                        rad miasta, prezydentów, marszałków smile no i na sam koniec cała publiczność
                        śpiewala sto lat smile
                        Mojemu B się podobalo, on był pierwszy raz w teatrze wink i myślę, że raz na jakiś
                        czas to teraz istnieje szansa że można go będzie wyciagnąć a nie tylko do kina
                        smile tylko strasznie gorąco tam było i trochę niewygodne fotele. Od tego gorąca to
                        gdzies w połowie czasu mi zaczęły strasznie puchnąć ręce i stopu - palce rąk to
                        miałam jak male baleroniki wink po spektaktlu jeszcze przeszlismy sie z rodziacmi
                        po rynku, pstryknęliśmy im kilka fotek, ale było zimno, więc szybko wracaliśmy smile
                        jeszcze co do tesciowej, to mam nadzieje ze ten tekst o spotkaniu na urodziny B,
                        to byl bez żadnych domyślnych "imprez" - na jakies zwykłe jej odwiedziny (no w
                        końcu urodziny syna, co nie) jestem w stanie przystać, ale niechby tylko
                        wspomniala o zaproszeniu kogokolwiek, to popedze wink no ale może nie jest az tak
                        niedomyślna? wink

                        Miłego dnia kochane,
                        Anamabe - trzymam mocno kciuki za meża, pewnie świetnie sobie poradzi smile
                        Pati - mam nadzieje ze wszystko jest ok i szybko wrócisz do domu i nie będziesz
                        już musiała słuchać krzyków związanych z przyrostem populacji wink
                        • kaczucha31 Re: Sroda 08.10.08, 09:54
                          Fajnie, że wypad teatralny się udał smile Nie ma to jak spędzić razem
                          czas w przyjemny sposób.
                      • kaczucha31 Re: Sroda 08.10.08, 09:52
                        Witam się z kawką!
                        Dzieki dziewczyny za kciuki.

                        Anamabe, też trzymam je dziś za twojego męża, żeby mu się
                        poszczęściło.
                        Złote dziecko z tego twojego synusia smilemiło z jego strony, że nie
                        zarywa Ci nocy. Oby tak dalej! Jejku, tylko patrzeć a Wasze szkraby
                        zaczną raczkować wink Wtedy dopiero trzeba będzie być w dziesięciu
                        miejscach na raz.

                        Vivi, ja też nie zazdroszczę tak zachowującej się teściowej sad Też
                        nie cierpię usługiwać komuś, kto wybitnie gościnności nadużywa i nie
                        widzi nic niestosownego w tym, że cała reszta biega wokół niego.
                        Nieładnie. I chyba też myślę, że dla twojego przyszłego spokoju i
                        dla zdrowych relacji z mamą męża, byłoby dobrze teściową spróbować
                        trochę wyedukować. W końcu to twój dom i Ty ustalasz zasady. Może
                        gdybyś rzuciła jej kilka razy z rzędu "Choć mamo, pomożesz mi
                        przygotować śniadanie" czy coś w tym stylu - bo wtedy Ci raczej nie
                        odmówi - może da to jej do myślenia albo zniechęci do długich
                        postojów, skoro hotelowe warunki nagle się pogorszą wink
                        W przeciwnym razie, ona będzie twoją dobroć i taktowność bezstresowo
                        wykorzystywać a Ciebie będzie szlag trafiał.

                        • iwonka_81 Re: Sroda 08.10.08, 10:29
                          Ja tak szybciutko, chciałam się przywitaćsmile Dzien dobry i oczywiście
                          życzę wszystkim miłego dnia.

                          Moja mały ssaczek nie śpi i jakoś dziś marudzi. Ciekawe co mu
                          dolega...

                          * Anamabe trzymam kciuki za mężusia. Na pewno się uda!smile U mnie
                          jedyna osobą, która przy każdej okazji zaleca dopajanie jest
                          teściowa. Już teraz nic nie odpowiadam, ale mam wrażenie że ona się
                          nie nauczy. Ale co tam!

                          * Kaczusiu oby w tej szkole się udałosmile Ale skoro Cię nie spławiła
                          to na pewno szanse sąsmile

                          * Pati oby teraz już było tylko lepiej i byś wczesniej niż na poród
                          nie musiała odwiedzać szpitala.

                          * Vivi a co robiła teściowa w tym czasie co Wy byliście w teatrze?
                          Bo o tym nie piszeszsmile

                          A ja mam dziś w planach skoczyć do centrum handlowego, moze sobie
                          coś kupię... tylko jak tu z wózkiem wjechać do przymierzalnismile Muszę
                          sobie jakoś humor poprawić.

                          Idę umyć głowe, muszę kortzystać z chwili gdy Filip sam sobą się
                          zajął.
                        • aniagor Re: Sroda 08.10.08, 10:37
                          Patuniu mam nadzieję,że szybciutko wypuszczą cię do domku! A słuchania wrzasków nie zazdroszczę, bo ja w zeszłym roku jak byłam w szpitalu i też się nasłuchałam, to zaczęłam się zastanawiać czy chcę mieć dzieci wink

                          Mimi jak tam wyniki Heli? Mam nadzieję, że już lepiej.

                          Vivi jeśli chodzi o teściową, to zrobiłabym tak jak pisze Kaczuszka. No bo jak urodzi się Julka to ona też przyjedzie i będzie czekała aż ją obsłuzysz? A jeśli delikatnie nie dałoby rady, to napewno zrobiłabym awanturę smile
                          Moja teściowa też ma swoje odpały, ale czegoś takiego napewno by nie było. W poniedziałek wstapiła do nas na chwilę w drodze do jakiejś szkoły (jest metodyczką i ciągle gdzieś jezdzi) i przywiozła ciacho, sałatkę, mnóstwo kotlecików i roladek żebym nie musiała gotować.Wprawdzie nigdy nie gościła u nas dłużej niż kilka godzin- i mam nadzieję, że to się nie zmieni wink- ale nie jest typem osoby którą trzeba by było obsługiwać.

                          U mnie już troche lepiej, brzuchol coraz mniej boli. Ale siły nie mam na nic... W piątek jedziemy z mężem na imprezę firmową. Nie chce mi się za bardzo, ale już się zdeklarowalismy że będziemy razem. Jakoś dam radę, zresztą to chyba ostatnia okazja żeby gdzieś wyjść smile

                          Iwonko ja tez poproszę o zdjęcia, bo nie dostałam
                          • vivianna_82 Re: Sroda 08.10.08, 10:56
                            Iwonka, jak my byliśmy w teatrze, to tesciowa była u swoich znajomych (u tych co
                            w niedziele musielismy isc wszyscy razem) i garala z nimi w karty ;P
                            Aniagor - jak przyjedzie swieżo po urodzeniu Julki i bedzie czekała, to sie nie
                            doczeka wink
                            ona czasem tez przywozi jakies tam rzeczy do jedzenia, ale to raczej takie tylko
                            dodatki (np buraki NA BARSZCZ choć kilka razy jej mówiłam, że B najbardziej lubi
                            barszcz winiar z torebki ;P ) albo słoiczek grzybów marynowanych...
                            jak przyjezdża sama, to czasem nawet "zaproponuje" - a może zrobie CI jakiś
                            obiad? choc i tak czesciej to ja robie (no i na obiad i sniadanie to raczej
                            zawsze czeka), ale jak sa moi rodzice i moja mama sie krzata po kuchni, to ona
                            jest zwolniona, przynajmniej tak się czuje...
                          • 74agajg Re: Sroda 08.10.08, 10:59
                            Witam i ja tak szybciutko bo zaraz przychodzi do mnie koleżanka na
                            kawkę smile) Tzn. Ona kawkę a ja wodę...
                            Patunia życzę szybkiego powrotu do domu i żebyś nie musiała już do
                            porodu bywać w szpitalu.
                            • madziuchna23 Re: Sroda 08.10.08, 11:56
                              cześć Dziewczyny smile
                              Ale Wam się na pisanie ostatnio zebrało winknie ma szans, żebym to wszystko
                              ogarnęła...hehe

                              Pati wracajcie z Alą w brzuszku szybko do domu, jeszcze trochę Mała musi u
                              Mamusi posiedzieć smile

                              Aga, to ja widzę, że l-4 Ci służy winkkoleżanki, kawki i pogaduchy...hahaha, czas
                              szybciej płynie na przyjemnych spotkaniach smile

                              Widzę, że odwieczny temat teściowych znowu się pojawił, no cóż, teściową trzeba
                              sobie wychować, mi po 8 latach się udało i jest fajnie smile

                              Mimi, trzymam kciuki, żeby wyniki Heli się poprawiły i przytulam mocno

                              Ja jestem dzisiaj po krzywej cukrowej i wyniki na całe szczęście mam ok, teraz
                              się objadam (((-: wczoraj mój mąż poczuł jak Piotruś kopie, pierwszy raz
                              smilechciałabym jeszcze żeby Gosia się załapała na kopniaczkiwink

                              Słonecznego dnia Wam życzę, buziaki
                            • iwonka_81 Re: Sroda 08.10.08, 11:57
                              Obiadek zrobiony, syn spi u mnie na brzuchu to jedna reke mam
                              wolnasmile

                              * Madzia gdzie sie podziewasz?

                              * Aga miłych ploteksmile

                              * Aniu wysyłałam do Ciebie ale skoro nie doszły to zaraz ponowiesmile
                              • czarna_kota Re: Sroda 08.10.08, 13:06
                                A ja z kawa w jednaj rece i scirka w drugiej sprzatam pokoj po
                                malowaniusmilesmile Okno juz umylam, zaslony powiesilam jeszcze troche i
                                bedzie przyjemniesmile

                                *Madziu dobrze, ze sie odezwalas!! Musisz czesciej do nas zagladac
                                zeby byc na biezacosmile

                                *Agus milych ploteczeksmile

                                I... nie wiem co jeszcze chcialamsad
                                • aniagor Re: Sroda 08.10.08, 13:30
                                  Iwonko zdjęcia fantastyczne! Super wszyscy wyglądacie smile

                                  Ja też dzisiaj robię trochę porządków, bo już nie mogę patrzeć na ten bałagan... Nikt mi się nie plącze pod nogami, mąż pojechał do Wrocka, brat coś grzebie przy swoim samochodzie, a tato pojechał na dwa tygodnie do mamy. Spokojnie sobie troszkę posprzątam, a po południu planuję spakować torbę do szpitala, bo większość rzeczy już naszykowałam.

                                  Aga miłych ploteczek smile
                                  Ja byłam w poniedziałek u koleżanki, bo już nie mogłam usiedzieć w domu, poszliśmy też sobie na piccę smile
                                • humusia Re: Sroda 08.10.08, 13:42
                                  Cześć wszystkim... uff udało się, ten mój komp to zwariował, chyba
                                  jednak będę musiał ustąpić Mężulowi i zgopdzić się na zakup nowego sad
                                  *Vivi współczuję wizyty teściowej... no cóż ja tylko mogę Tobie
                                  podać rękę i się zgodzić... moja na nieszczęście przybywa jednak w
                                  piątek i to sama, a teść za tydzień! Jedynym pocieszeniem jest to,
                                  że nocować nie będzie u nas...tylko jak dni będą wyglądać? Kto to
                                  wie? Moja mam mnie uspokaja i mówi żebym ją wykorzystywała "do
                                  bólu", jestem w ciąży i mam prawo źle się czuć, a ona niech robi...
                                  no tak tylko ja nie mogę znieść myśli że będzie krzątać się po moim
                                  domu! BRRRR
                                  * Pati, życzę szybkiego powrotu do domu, może w zaciszu swojego
                                  mieszkanaka przekonasz się do porodu w szpitalu wink
                                  *Anamabe ja równiez zaciskam kciuki za Twojego męża!
                                  *Kotko Ty kobieto tak nie szalej!!! Ja już przystopowała smile
                                  Wczoraj myślałąm że tzreba będzie jechac do szpitala, skurcze co 17
                                  min pzrez ok 1 godzinę, później były co 3 min i ..... przerwa i to
                                  długa, położyłam się, wzięłam dłuuuugi prysznic z masażem krzyża i
                                  jakoś pzreszło. Później w nocy kilka skurczy... ale czuję że
                                  Juniorek jest niżej. Tak mnie to zmobilizowało, że nawet się
                                  spakowałam, odświeżyłam łóżeczko a jak Julka wstanie to będziemy je
                                  skręcać...bo na Mężula nie ma co liczyć!Od tygodnia ma tym się
                                  zająć, ale oczywiście jemu się nie spieszy! Czy Wasi też tacy jacyś
                                  niezaangażowani?
                                  Stracha miałam ogromnego i tylko modliłam sie żeby to były skurcze
                                  przepowiadające a nie poród. Z Julką też tak miałam ok 2-3 tyg przed
                                  porodem. Normalnie zaczęło coraz bardziej do mnie docierać że to już
                                  może sie stać lada chwila!
                                  Myślę że to było z przemęczenia, za bardzo od poniedziałku szalałam
                                  ze sprzątaniem i praniem, a we wtorek dałam czadu w łazience,
                                  zwłaszcza prysznic (nie)miło mnie wspomina wink
                                  A teraz poleże troszkę, Julkę położyłam spać, jeszcze tylko pranie
                                  wywieszę na balkon i błogie lenistwo wink
                                  • czarna_kota Re: Sroda 08.10.08, 14:32
                                    *Aniagor tylko sie nie przesilaj! Ty lepiej odpoczywaj a nie
                                    sprzataj, choc wiem, ze trudno tak wysiedziecsmile

                                    *Humusiu, moj maz to ostatnio bardzo zaangazowany! I chcialby o
                                    wiele wiecej zrobic ale niestety czsu braksad A wczoraj na mnie
                                    nakrzyczal jak zaczelam sprzatac po malowaniu a pozniej jeszcze
                                    poszlam posciele zmieniac. Mowi: "Ty usiadz bo ja jutro mam duzo
                                    pracy i nie mozesz jeszcze rodzic!!" hehesmile A w nocy zaczelo mnie
                                    bardzo bolec podbrzusze i myslalam, ze cos sie zaczyna, ale
                                    przeszlo.
                                    • 74agajg Re: Sroda 08.10.08, 15:31
                                      Ploteczki bardzo udane jak zawsze smile)
                                      Anamabe ja oczywiście cały czas zaciskam kciuki za Twojego męzula.
                                      Madziu poprostu nie możesz nas na tak długo zostawiać. Moje
                                      dziewczyny już się nie mogą doczekąc kiedy w końcu będzie czuć jak
                                      dzidziol kopie, coś mi się wydaje że wtedy mnie zamęczą.
                                      Aniagor Ty nie szalej choć doskonale Cię rozumię, ale powiem Wam że
                                      mój strach jest silniejszy niż pęd do czystej chałupy.
                                      Kota to teraz czekamy na fotki i nie zapomnij sfotografować kąciku
                                      Maksa smile)
                                      Kaczusiu trzymam kciuki za pracę smile)
                                      CO jeszcze chciałam to nie wiem.
                                      • czarna_kota Re: Sroda 08.10.08, 17:44
                                        *Aga moja tez sie nie mogla doczekac kiedy poczuje kopniaki, a teraz
                                        ma czasem doscsmile Jak tylko sie do mnie przytuli to zostaje skopanasmile
                                        Maz tez obrywasmilehihi
                                        I masz racje, odpoczywaj a od balaganu jeszcze nikt nie umarlsmile
                                        Fotki przesle na pewno, jak zrobiesmile

                                        Milego wieczorku!!
                                        • 74agajg Re: Sroda 08.10.08, 17:59
                                          Kota umrzeć to pewnie nie umarł, ale można wykończyć się nerwowo smile)
                                          • czarna_kota Re: Sroda 08.10.08, 18:02
                                            *Aga fakt, ale czasem zdrowiej zamknac oczysmile smile smile
                                            • kaczucha31 Re: Sroda 08.10.08, 18:26
                                              Acha, zapomniałam powiedzieć, że u Mimi już lepiej, wczoraj pisała,
                                              że wyniki Heli się poprawiły.

                                              Miłego wieczorku smile
                                              • iwonka_81 Re: Sroda 08.10.08, 20:28
                                                * Kaczuszko super wiadomość, ale przecież nie mogło być inaczejsmile

                                                * Aga jeszcze zdążysz posprzątac, teraz odpoczywaj i juz! Jesteś
                                                usprawiedliwionasmile

                                                * Kotka pamiętam jak ja czekalam na tem moment - godzinę zero, oj
                                                miło to wspominamsmile

                                                Miłej nockismile
                                            • iwonka_81 Re: Sroda 09.10.08, 07:25
                                              Witajciesmile

                                              Maz dzis znów pojechał do Katowic, wroci pozno. Ja mam w planach
                                              pojechac do rodziców, moze mi sie uda.

                                              Miłego dniasmile
                                              • hol-cia Re: Sroda 09.10.08, 07:53
                                                Dzień dobry smile
                                                Oj ci męzowie..., mój też często wyjeżdża i późno z pracy wraca sad
                                                Wczoraj akurat wrócił przed 17.00 i pojechaliśmy na zakupy do tesco.
                                                A ja byłąm wieczorem już taka padnięta, weszłąm na forum,
                                                przeczytałam co napisałyście i zabrakło mi siły na napisanie posta.
                                                A dzisiaj wszystko zapomniałam.

                                                Te tygodnie mijają tak szybko! Tomek ma dziś 11 tygodni!
                                                Kotka i Vivi niedługo urodzą swoje dzieciątka. A dopiero był lipiec!

                                                *Iwonko* dziękuję za bardzo śłiczne zdjęcia. Są po prostu super! I
                                                Filipek taki piękny! Nasze zdjęcia ze chrzcin jeszcze nie przegrane,
                                                ale my nie mamy takich ładnych. A wiecie mój mąż to nie lubi się
                                                fotografować i w ogóle nie lubi zdjęć sad i na chrzcinach mnie tym
                                                wkurzył!
                                                Miłego dnia dziewczyny !!!
                                            • iwonka_81 Czwartek 09.10.08, 07:47
                                              Zapomniałam zmienic na czwarteksmile
                                              • vivianna_82 Re: Czwartek 09.10.08, 10:03
                                                Holcia i Iwonka tutaj ranne ptaszki, a reszta jeszcze śpi wink
                                                wpadłam się tylko przywitac - wlasnie zajadam śniadanko, a potem ide sobie
                                                obejrzeć swoje seriale, które sobie wczoraj nagrałam, bo z B oglądaliśmy co
                                                innego w tym czasie smile
                                                • 74agajg Re: Czwartek 09.10.08, 11:52
                                                  Witajcie smile)
                                                  U nas pięknie słonecznie, ja dziś idę do fryzjera, mam nadzieję że
                                                  dam radę tam wysiedzieć.
                                                  Kaczusiu dzięki za dobre wieści od Mimi smile)
                                                  Ja nie wyłażę z sypialni wcześniej niż przed 10 żeby mi dzień
                                                  szybciej mijał smile)
                                                  Zyczę miłego dnia.
                                                  • czarna_kota Re: Czwartek 09.10.08, 12:15
                                                    Witajciesmile
                                                    A ja juz po kawce i ploteczkach z kolezankasmile
                                                    Na dworze zimno, nic sie nie chcesad Po poludniu mam wizyte u
                                                    poloznej.

                                                    *Kaczusiu dzieki za dobre wiesci!! Mowilysmy, ze bedzie dobrze!!smile
                                                    *Iwonko, *Holciu tak to juz jest z tymi mezamisad
                                                    *Aga na pewno u fryzjera humor Ci sie poprawismile

                                                    Milego dnia!!
                                                  • aniagor Re: Czwartek 09.10.08, 12:16
                                                    Ja też nie zwlekam się z łóżka szybciej niż o 9.30, korzystam z ostatnich chwil w których mogę poleniuchować smile

                                                    Kaczuszko dzięki za wieści od Mimi. Ale my tutaj i tak wiedziałyśmy, że będzie dobrze i wyniki szybko sie poprawią smile

                                                    Holciu rzeczywiście czas szybko leci, za tydzień Tomcio już 3 miesiące skończy! No i kolejne dzieciaczki się pojawią. U Humusi i Lali już skurcze przepowiadające, więc to już niedługo smile

                                                    U nas też dzisiaj przepięknie. Idę sobie zaraz na ogród zerwać pomidory w szklarni i malinki, bo mi jeszcze owocują. Pogrzeję się trochę na słońcu póki jest.
                                                  • madziuchna23 Re: Czwartek 09.10.08, 12:24
                                                    ja za to wstałam o 11 stej smile niesamowicie mnie rozleniwiło wink
                                                    dzisiaj jedziemy oglądać samochód smile może w końcu coś kupimy, to nasze pierwsze
                                                    autko...
                                                    ale mam dzisiaj ochotę na kawę smile jedną wypiłam a teraz myślę o drugiej ale
                                                    chyba 2 to będzie za dużo, co?
                                                  • 74agajg Re: Czwartek 09.10.08, 12:34
                                                    Madziunia trzymam kciuki za wybór autka smile)
                                                    Kota ciekawe co Ci połozna powie.
                                                    Aniagor korzystaj z dobrodziejstw ogrodu póki jeszcze mozna smile)
                                                    A teraz idę trochę poleżeć przed tym fryzjerem smile)
                                                  • czarna_kota Re: Czwartek 09.10.08, 12:53
                                                    Ale Wam zazdroszcze, ze mozecie sie wyspac...smile ja spie jak zabita
                                                    nad ranem i jak dzwoni budzik o 7. to jest dla mnie koszmarsad

                                                    *Aniagor korzystaj ze sloneczkasmile U nas wczoraj bylo ladnie a dzis
                                                    zimnosad
                                                    *Madziu trzymam kciuki za zakup! I pochwal sie konieczniesmile
                                                    *Aga na za wiele to ja nie licze, coz ona mi moze powiedziecsad
                                                  • vivianna_82 Re: Czwartek 09.10.08, 15:32
                                                    Ja wstaję codziennie o 9. Oczywiście +/- kilka/naście minut wink sama tak jakoś
                                                    się budze smile ale jak jest potrzeba - np jutro będzie bo na 9:30 ide na ktg, to
                                                    się wstaje wcześniej, co nie. Albo ostatnio tez mam tak, ze jak mi np B zadzwoni
                                                    z jakąś sprawa (najczęściej blahą) albo napisze smsa powiedzmy o 8 rano, to
                                                    koniec - po spaniu - już nie zasnę i potem chodzę śpiaca w dzien wink ale nawet
                                                    nie wspominam nic o tym, bo wiecie - zaraz słyszę, ze narzekam, a on codziennie
                                                    o 6 wstaje do pracy ;P zobaczymy jak to bedzie wkrótce, bo generalnie to ja z
                                                    natury śpioch ogromny jestem (i B tak samo-np teraz śpi). Jeszcze w czasach
                                                    szkolnych jak przychodziła sobota, to ja potrafiłam tak odsypiać, że wstawałam o
                                                    12-13 smile a może nasze dziecko wda się w nas i tak se będziemy w trójkę spać? ;P
                                                    ach, te nadzieje... wink

                                                    co dzis jecie na obiadek? smile ja zamówiłam pizzę. Jakoś tak mnie naszła ochota -
                                                    bardzo dawno nie jedliśmy, nie zamawialiśmy, a doszłam do wniosku, ze już
                                                    niedługo to takie przysmaki, to troche nie tego, co nie? więc może to ostatnia
                                                    szansa i zamówiłam smile
                                                  • aniagor Re: Czwartek 09.10.08, 16:09
                                                    Vivi ja też dzisiaj zaszalałam i zrobiłam kluski śląskie z mięsem i czerwoną kapustą smile
                                                    Jutro też pojem dobrych rzeczy, bo idziemy na imprezę firmową do jakiejś restauracji, w której serwują dania z różnych stron świata smile

                                                    A teraz idę udusić brata, bo włożył pranie, ale chyba nie powyciągał tego co miał w kieszeniach, bo słyszę ze pralka zgrzyta. Ostatnio znalazłam w niej gwozdzia...
                                                  • vivianna_82 Re: Czwartek 09.10.08, 18:07
                                                    a wspominałam Wam, że wczoraj znowu robiliśmy przemeblowanie w pokoju Julki? smile
                                                    B. powiedział, ze ja nie rozrysowałam porządnie tego na początku i teraz
                                                    wymyślam co chwilę inaczej jak już wszystko stoi. Ale mu wytłumaczyłam, że
                                                    inaczej na rysunku, a inaczej na zywo wink no i dal się namówic. Tym razem regal
                                                    zamienił sie miejscem z komodą smile Więcej zmian chyba nie będzie, bo pokoj nie
                                                    jest naprawde duży, i za bardzo pokombinowac się nie da. Poza tym, troszkę
                                                    zniszczyliśmy ścianę odklejając ozdoby Kubusiowo-Puchatkowe, ale zostały
                                                    zasłonięte (fragmenty zniszczonej sciany) regalem, a ozdoby powieszone nad
                                                    komoda w nowym miejscu. I pewnie gdyby teraz przyszło zmieniac, to i tam ściana
                                                    uleglaby zniszczeniu wink wiec na razie tak zostanie.
                                                    Co mnie tylko dziwi - tak kombinujemy, dopasowujemy, dopieszczamy ten pokoik. A
                                                    przecież Julka na początku będzie z nami, przynajmniej w nocy... a w sypialni to
                                                    tylko stanie ten koszyczek-kołyska na dosuwanej takiej jakby pufie - za dużo nie
                                                    pokombinujemy tam, bo musielibysmy inwestowac w jakieś meble wspomagające, no a
                                                    po co - skoro ma taki fajny swój pokoik smile heh... smile
                                                  • czarna_kota Re: Czwartek 09.10.08, 18:15
                                                    Jestem juz po wizycie. No i dowiedzialam sie tylko tyle, ze maly
                                                    jest duzy a glowka jest juz bardzo nisko. Pozostaje cierpliwie
                                                    czekac...
                                                    Moj maz juz po 14. dzis skonczyl prace, wiec wielkie swieto hihi
                                                    Bylismy juz na zakupach, zjedlismy objadek i blogie lenistwosmile

                                                    *Aniagor ja ostatnio wypralam zapalniczke i taki skladany nozyksmile

                                                    U nas Maksiu na poczatku bedzie z nami w sypialni, wiec ma tylko
                                                    kacik z lozeczkiem a pokoik zrobimy mu za jakis czas.

                                                    Milego wieczorku!!
                                                  • vivianna_82 Re: Czwartek 09.10.08, 20:04
                                                    Kotka, dziękuję za fotki!
                                                    napisałam Ci kilka słów na maila smile
                                                  • czarna_kota Re: Czwartek 09.10.08, 20:27
                                                    *Vivi dzieki bardzo, juz Ci odpisalamsmilesmile
                                                  • vivianna_82 Re: Czwartek 09.10.08, 20:46
                                                    i ja też jeszcze odpisalam smile
                                                  • hol-cia Re: P i ą t e k 10.10.08, 08:24
                                                    No i juz mamy piątek !
                                                    Tomek budził się w nocy co 3 godziny a od 5.30 marudził. teraz leży
                                                    w łóżeczku i słucha Mozarta (z karuzelki). Zaraz wstanie Natalka, a
                                                    ja taka niewyspana jestem.
                                                    Oj dziewczyny śpijcie póki możecie. Szkoda, ze nie można wyspać się
                                                    na zapas smile)
                                                    Wczoraj byliśmy z Natalką u dentysty. Zawsze chodziła z tatusiem, a
                                                    teraz ja byłam z nią po raz pierwszy na malowaniu ząbków. Była
                                                    bardzo dzielna, bo do tej pory to histeryzowała i płakała. Nawet
                                                    pani dentystka była mile zaskoczona postawą Natalki. Potem zakupy w
                                                    sklepie w nagrodę za dentystę (innego wyjścia nie było smile i
                                                    szybciutko do domu do głodnego Tomcia.

                                                    No i nasz Tomuś znowu głoooodny! Musze kończyć.
                                                    Miłego dnia życzę!

                                                    *Kotka* dziękuję za fotki. Kolorki super! i ta zieleń!!!!!!
                                                  • vivianna_82 Re: P i ą t e k 10.10.08, 09:05
                                                    no i piatek, weekendu poczatek smile
                                                    ja szybkie śniadanko wcinam, Wam mówię "cześć" i zmykam zaraz na KTG smile pierwszy
                                                    raz ide, to ciekawa jestem jak to w ogóle wygląda wink

                                                    Kotka, po tym wczorajszym intensywnym mailowaniu śniłas mi sie dzisiaj w nocy big_grin
                                                    tylko, że dokladnie nie pamiętam co tam było...ale chyba coś że jakies skurcze
                                                    miałas czy cos... kto wie - może to był proroczy sen? smile
                                                  • 74agajg Re: P i ą t e k 10.10.08, 11:03
                                                    Dzień dobry mówię smile)
                                                    Vivi jak moje dziewczyny były małe to wstawalismy tak koło 9, bo ja
                                                    też jestem śpioch i jakoś wczesniej nigdy nie mogłam zwlec się z
                                                    łóżka.
                                                    Kota super kolorki , zreztą napisałam. Czyli czekamy na Makasia smile)
                                                    Holcia cieszę się że wizyta u dentysty przebiegła bez problemowo smile)
                                                    Moja młoda też wczoraj była u dentysty miała leczoną 6 i trochę
                                                    bolało, na szczęście był z nią mąż, bo ja bym pewnie odleciała. Ja
                                                    mogę iśc z nimi do dentysty na przegląd.
                                                    Pozdrawiam wszystkich gorąco i zyczę miłego dnia smile)
                                                  • anamabe Re: P i ą t e k 10.10.08, 11:07
                                                    Witajcie smile

                                                    Ja dzisiaj tez jakas padnieta, Oli obudzil sie o 7mej i nie chcial juz wiecej
                                                    spac...Holcia ma racje spijcie poki mozecie. wink My jutro jedziemy juz do domu i
                                                    szczerze powiedziawszy nie moge sie juz doeczekac, milo jest ale nie ma to jak u
                                                    siebie..Acha, rozmowa poszla dobrze przynajmniej maz jest zadowolony, zobaczymy
                                                    co bedzie dalej.smile

                                                    Kotka, kollorki super od razu zyc sie chce. smile)

                                                    Vivi, powodzenia na ktg. smile Ciekawa jestem czy Julka bedzie grzeczna, bo Oli
                                                    bardzo nie lubil tego sprzetu i caly czas mnie kopal, przez co czesto nie mozna
                                                    bylo zapisac akcji serca. wink

                                                    Nie wiem co jeszcze chcialam napisac..
                                                    Milego dnia. smile
                                                  • vivianna_82 Re: P i ą t e k 10.10.08, 12:01
                                                    Leżałam sobie przez 20-kilka minut podłączona d tego "mikrofoniku" i słuchałam
                                                    jak bije serduszko mojego maleństwa smile bardzo mile badanie smile mogłabym tak leżeć
                                                    nawet godzinę i słuchac... wiecie - my sobie kupiliśmy z B. to takie "domowe"
                                                    urzadzonko do podsłuchiwania, ale to nie to samo jak tutaj tak głosno słychac smile
                                                    A Julka grzeczne dziecko - przez pierwsza połowę badania leżała sobie
                                                    spokojniutko, tętno rwniutkie 130-kilka, linia prawie równa, potem lekko się
                                                    zaczęła ruszac, ale to tez nie to co czasem potrafi wink i wtedy tętno troszkę tez
                                                    się zwiększało i zmniejszało... w zasadzie nie wiem jak ten wykres powinien
                                                    wyglądac prawidłowo, bo babeczka, choć bardzo miła, to mi nic na ten temat nie
                                                    mówiła, bo od interpretacji to jest chyba lekarz, co nie? ale jak na mój gust
                                                    jest chyba ok wink
                                                    dolny wykres - ten od skurczy - baaardzo spokojny wink znaczy nic sie za bardzo
                                                    nie dzieje chyba... jakies tam drobne wahania niby sa, ale takie raczej łagodne,
                                                    i tylko 2 razy takie ostrzejsze czubki, które się akurat pokrywały z ruchem
                                                    dziecka i przyspieszeniem jego tętna...
                                                    za tydzień w czwartek idziemy na usg do mojego lekarza, to wezmę ten wykres ze
                                                    sobą, coby mi powiedział co to wszystko znaczy smile
                                                  • czarna_kota Re: P i ą t e k 10.10.08, 12:02
                                                    Jestem i jasmile
                                                    Dziewczyny bardzo sie ciesze, ze kolorki sie Wam spodobalysmile
                                                    Zaszalalam, nie da sie ukrys ale na razie jestem zadowolonasmile)

                                                    *Holciu gratulacje dla Natalki, ze taka dzielna!! Oby tak dalej!!

                                                    *Vivi czekam na relacje z KTG! A sen jak na razie nie proroczysmile

                                                    *Anamabe to super, ze maz zadowolony! I dobrze, ze juz wracacie bo
                                                    wszedzie dobrze ale ...smile

                                                    A ja sie dzis tez nie moglam zwlec z lozkasad Na szczescie maz w domu
                                                    i zawiozl Kinge do szkoly. Cale szczescie, ze jutro sobota!!

                                                    Milego dnia Wam zycze!!
                                                  • czarna_kota Re: P i ą t e k 10.10.08, 21:25
                                                    Ale tu pusto dzis....sad(
                                                    Slodkich snow Kochane!!!
                                                  • iwonka_81 S O B O T A 11.10.08, 07:54
                                                    Witamsmile Ja już z kawką, niestety Filip obudził mamę dość wcześnie,
                                                    teraz sam słodko zasnął a ja się krzątam... Mężuś pojechał na
                                                    działkę - będą rozprowadzać kable w domku, ja znów sama ale nie
                                                    narzekam. Przyjeżdza dziś do mnie koleżanka z 2-letnią córcią, mamy
                                                    w planach fajny spacersmile

                                                    Kolejny plus to taki, że mąz wraca dziś - całe szczęściesmile

                                                    Wczoraj przeczytałam co napisałyście a dziś zapomniałam. Skleroza
                                                    nie boli...

                                                    Miłego weekendu dziewczynkismile

                                                    P.S. Właśnie po raz pierwszy zjadłam kanapkę z nutelląsmile Ale była
                                                    smaczna! Teraz czekam na efekty, mam nadzieję że Filipowi też będzie
                                                    smakowałasmile
                                                  • hol-cia Re: S O B O T A 11.10.08, 08:40
                                                    Dzień dobry!
                                                    Tomek też się obudził i zaniosłam go do tatusia i połozyłam na
                                                    brzuszku. Dzisiaj mój mąż jest w domu - święto !

                                                    *Iwnonka* oj! narobiłaś mi apetytu na nutellę!

                                                    Udanej soboty Wam życzę!
                                                    Pa,pa


                                                  • vivianna_82 Re: S O B O T A 11.10.08, 10:22
                                                    witajcie sobotnio!
                                                    my tez dzisiaj wczesniej wstalismy - przyjechal kuzyn pomalowac przedpokój -
                                                    taka tam poprawka po remoncie wink ostatnie chwile, potem by było ciężko się wziać
                                                    za to... z jednej strony to zbrodnia wstawać w sobote o 8 rano wink ale z drugiej
                                                    - idzie im dość szybko, więc nie jest źle.
                                                    pogoda u nas dzisiaj śliczna, wiec czekam aż chłopaki skończą i chcę isć do
                                                    parku! bardzo mi się chce tego spaceru, to chyba będzie ostatni taki smile
                                                  • czarna_kota Re: S O B O T A 11.10.08, 11:31
                                                    Witajcie!
                                                    A ja sie dzis wyspalam, tak jak zaplanowalam! Korzystam poki mogesmile)
                                                    Pogoda rano byla ladna ale juz sie chyba psujesad
                                                    Wieczorem mamy w planach wypad do znajmych wiec zaraz biore sie za
                                                    robienie salatki.

                                                    Milej soboty Dziewczynki!!
                                                  • iwonka_81 Re: S O B O T A 11.10.08, 17:58
                                                    Witam popołudniowosmile
                                                    Niedawno wróciliśmy z drugiego spaceru, usiadłam bo nogi odmiawiają
                                                    mi już posłuszeństwa. Dobrze, że Filip gada sam do siebiesmile
                                                    Przyznam, że brakowało mi takich babskich pogaduch, bardzo miło
                                                    spedziłam sobotę. Szkoda, ze tak rzadko...

                                                    Miłego wieczorusmile
                                                  • patunia79 Re: S O B O T A 11.10.08, 19:12
                                                    maM dola crying jestem jeszcze w szpitalu, patryk placze za mna, mni wciaz boli, mam
                                                    silne wymioty bo to skutek kolki nerkowej i zatrucia organizmu pyralgina sad

                                                    niewiem jak to dlugo jeszcze potrwa, mysla nawet o indukowaniu porodu bo
                                                    dolegliwosci sie nasilaja. obraz nedzy i rozpaczy.
                                                  • aniagor Re: S O B O T A 11.10.08, 19:36
                                                    Patuniu kochana trzymaj się cieplutko! Niestety nic ci nie doradzę sad Przytulam mocno, napewno będzie dobrze!
                                                  • madziuchna23 Re: S O B O T A 11.10.08, 20:09
                                                    Pati Kochanie, trzymaj się...jeśli Ty się tak źle czujesz to może lepiej żeby
                                                    Ala już się urodziła, w końcu to już duża dziewczynka i na pewno sobie poradzi
                                                    na świecie troszkę wcześniej
                                                    pozdrawiam i przytulam
    • gambo Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.10.08, 20:49

      Pati- bardzo mi przykro że jesteś w takiej sytuacji... Trzymam za Ciebie i dzieciątko kciuki...Myślami jesteśmy wszystkie z Tobą ...

      Vivi fajne zdjęcia sobie porobiłaś w parku już niedługo z maleństwem będziecie spacerowaćsmile

      Kotka napewno fajowe masz kolorki ścian jak masz ochotę to wyślij mi parę zdjęć na gazetowego maila

      Tak wogóle to wszystkie poprzysysajcie mi zdjęcia swoich brzuszków, dzieci itp.... Proszę...

      Ja nie zawsze mam dostęp do netu ale mniej więcej jestem na bierząco co u was... Mój synek się rozchorował mam nadzieję,że mnie drugi raz coś nie złapie... U mnie skończy się jutro 9 ty tydzień a w przyszłym tygodniu w środę idę do gin. Mam nadzieję ,że wszystko jest ok.

      Pozdrawiam Was wszystkie
      Kasia
      • czarna_kota Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 11.10.08, 23:51
        *Pati Kochana! trzymam mocno kciuki za Ciebie i Alunie!! Zebys
        szybciutko wrocila do zdrowia! Na pewno wszystko bedzie dobrze!
        Trzymaj sie i dawaj nam znac w miare mozliwosci!!

        *Gambo wspolczuje, ze synek chorysad( A Ty juz nie choruj, juz sie
        wychorowalas!! Daj koniecznie znac po wizycie! Trzymam mocno kciuki,
        ale na pewno wszytsko jest dobrze!!
        Zdjecia Ci wysle, nie ma sprawysmile

        Dobrej nocki Dziewczyny!!
        • aniagor Re: Pogaduchy u Kaczuchy IV 12.10.08, 11:00
          Kasiu napewno wszystko będzie w porządku, chociaż wiem, że te początkowe wizyty są bardzo stresujące.

          My za chwilę jedziemy do babci męża na odpust, więc znowu się najem dobrych rzeczy smile
          W piątek na firmowej imprezie tak sie obżarłam, że nie miałam siły wyjść z restauracji wink

          Miłej niedzieli życzę!
    • czarna_kota *niedziela* 12.10.08, 11:08
      Witajciesmile
      *Aniu milo tak sie objesc pysznoscismile Znam tosmile hihi
      Teraz ledwo sie ruszam po sniadanku!!

      Pogoda u nas calkiem fajna, mala spala u kolezanki, jeszcze jej nie
      ma wiec cicho i pusto w domu.
      Ja w nocy nie moglam spac, brzuch mnie bolal a maly szalal, ale do
      rana przeszlo.

      Milej niedzieli!!
      • vivianna_82 Re: *niedziela* 12.10.08, 11:36
        witajcie niedzielnie smile
        przede wszystkim Pati, trzymam mocno kciuki zeby wszystko było dobrze!!! bo
        przeciez musi być. Jak wszystkie tutaj będziemy mocno kciuki trzymac, to na
        pewno będzie dobrze - w końcu nasze kciuki mają magiczną moc smile
        Kotka - jak się udal wypad do znajomych? smile
        Ania - pozazdroscić takiego smacznego "obżarstwa" smile

        u nas tez dzisiaj piękna pogoda znowu smile ale dzisiaj to już chyba nie mam siły
        na takie spacery jak wczoraj wink
        stawiam wodę na herbatkę, bo w końcu mój książę wstał i zjemy śniadanko, o tej
        porze, hehe smile byc może to ostatnia taka niedziela? albo przed-ostatnia? wink
        • czarna_kota Re: *niedziela* 12.10.08, 12:19
          *Vivi masz racje, soedzcie niedziele na blogim lenistwie bo nie
          wiadomo czy to nie ostatnia we dwojesmile A wiesz, ze 14. pelnia??smile

          Wypad do znajmoych udany, najadlam sie bigosu i pozniej pol nocy nie
          spalam hihi Zaraz chyba sie zbierzemy i pojedziemy po corcie, choc
          jej sie do domu nie spieszysmile
          • iwonka_81 Re: *niedziela* 12.10.08, 12:38
            Witamsmile
            Widzę, że u Was humory dopisują. Odwrotnie niż u mnie... a taka
            fajna niedziela sie zapowiadała. Znów poklociłam się z męzem. Jakos
            nie dogadujemy sie ostatnio... oj źle mi, pojechał teraz po coś do
            moich rodziców a ja siedzę i płaczę. I już na pewno nie będzie
            fajnie. A to jedyny dzień kiedy jesteśmy razem, od jutra znów samasad
            Najgorsze, że obydwoje jesteśmy uparci i cieżko nam wyciągnąć
            pierwszemu rękę. I On nigdy oczywiście nie widzi swojej winy...

            Chociaż Wam życzę miłego dnia...
            • vivianna_82 Re: *niedziela* 12.10.08, 16:43
              dziewczynki, mam do Was pytanko.
              Zauważyłam dzisiaj na swojej wkładce takie lekko brązowawe plamienie.
              Nie było to konsystencji żadnego śluzu, ani podbarwione krwią, tylko miało kolor
              takiej jakby kawy z mlekiem. Jakoś mi się nie wydaje, żeby to miął być czop?
              Założyłam nową wkładke i na niej juz nic takiego sie nie pojawiło do tej pory...
              co to mogło byc?
              próbowałam coś znaleźć na wyszukiwarce, ale w wynikach pojawialy mi się posty o
              odklejaniu łożyska i tym podobnych niemiłych sprawach, a ja nie chcę panikować.
              Brzuch mnie nie boli, skurczy zadnych nie mam. Jedynie lekki ból w kroczu, ale
              to juz od kilku dni.
              Czy któraś z Was miała podobne plamienia na tym etapie ciąży? czy to może
              oznaczac że porod tuz tuz? ja z wrażenia jak to zobaczylam, to....zaczęłam
              sprzatac kuchnię ;P no a potem czytac w necie. Nie wiem czy powinnam się cieszyć
              i ewentualnie stresowac, że to tuz tuz, czy może martwic?
              • madziuchna23 Re: *niedziela* 12.10.08, 18:54
                Vivi, ja Ci nie pomogę bo nie mam pojęcia jak wygląda czop sad myślę, że na razie
                odpocznij sobie trochę a jakby się powtórzyło to myknij do gina

                U nas męczący weekend, wczoraj sprzątanie a dzisiaj odpust i goście, padam z
                nóg...do tego jakoś mi psychika nie najlepiej działa. Jutro mam wizytę, pewnie
                to też podświadomie odczuwam...i mam taką potrzebę wielkiego marudzenia...
                • vivianna_82 Re: *niedziela* 12.10.08, 19:10
                  tak też zamierzam Madziu - tzn z odpoczynkiem to zalezy jak mi tam wyjdzie -
                  musze mężulowi uprasowac koszulę na spotkanie z wojewodą ;P i przy okazji machnę
                  chyba pościel bo za dużo do pralki naładowałam i wyszla jak psu z gardła...
                  w każdym razie jak do jutra jeszcze się takie coś pojawi, to zadzwonię do gina,
                  żeby sie zapytać czy to może być czop, czy "coś złego"...

                  a co Wy dziewczyny z tymi odpustami? Madzia odpust, Aniagor odpust? czyjez to
                  wspomnienie dzisiaj i to że jeszcze się tak hucznie obchodzi? przyznam się że
                  nie byłam dziś w kościele sad był plan na wieczór, ale B. powiedzial, że w "moim
                  stanie" jak się coś dzieje jeszcze to lepiej nie, bo wstawanie, siadanie i znowu
                  wstawanie...wink znalazł sobie powód wink a ja sama to się boję iśc sad
                • aniagor Re: *niedziela* 12.10.08, 19:12
                  Vivi nam w szkole rodzenia mówili, że czop może być brunatny, różowy a nawet bezbarwny, wiec podejrzewam, że to to smile

                  Madziu daj znać po wizycie co tam u malucha smile

                  Iwonko nawet w najlepszym małżeństwie zdarzają się kłótnie. A faceci to straszne uparciuchy...

                  U babci było baaardzo smacznie, a wałówy dostaliśmy tyle, że przez tydzień nie muszę gotować smile
                  • patunia79 Re: *niedziela* 12.10.08, 21:36
                    kochane jestescie, takie slowa to miod dla mej duszy dziekuje dziewczynki. u nas
                    jakby lepiej mam nadzieje ze jutrzejsze wyn iki pozwola mi choc na troche isc do
                    mojego synka do domu.

                    viv czop ma gesta konsystencje, to taka jakby galareta, ale jego odchodzenie
                    czasem rozpoczyna plamienie lub krwawienie no bo szyjka sie wowczas rozwiera,
                    bedzie dobrze naszykuj torbe i badz czujna bo julka chyba szykuj sie do wyjscia



                    pa kochane
                    • anamabe Poniedzialek 13.10.08, 09:55
                      Witajcie smile

                      My juz w koncu jestesmy w domku...oj nie powiem wszedzie dobrze, ale...wink NAsz
                      maly podroznik dal nam troche popalic w drodze powrotnej, ale to wlasciwie nasza
                      wina. Oli normalnie tak od ok. 17tej jest najbardziej aktywny i marudny. W tamta
                      strone jechalismy ta zeby zdazyc dojechac przed poludniem i wszystko bylo super.
                      Tym razem tez wyjechalismy rano, ale po drodze zajechalismy jeszcze do
                      znajomego, posiedzielismy pospacerowalismy po Frankfurcie...w efekcie jak
                      wyjezdzalismy to Oli byl juz wyspany i zaczal sie denerwowac, ze caly dien
                      siedzi w foteliku, a jak dojechalismy w koncu dostal takiego ataku kolki, ze nic
                      zpomagalo, a ja mialam ochote plakac razem z nim...Po tych przygodach wczoraj
                      caly dzien odpoczywalismy.

                      Pati, trzymam kciuki zeby wypuscili Cie chociaz na troche do domu.

                      Vivi, zadzwon do lekarza skonsultowac sie, ale to pewnie nic takiego.smile

                      Iwonka, czasem tak juz jest ze trzeba sie poklocic zeby potem znowu bylo dobrze.
                      Jestem pewna, ze dojdziecie do porozumienia.

                      Madziu, Gambo nie jestem pewna, ale chyba macie przed soba wizyty u lekarza,
                      trzymam kciuki.

                      Koteczko, Aniagor nawet nie bede pisac jak Wam zazdroszcze tych pysznsci. smile)

                      Milego dnia kobietki. smile
                      • vivianna_82 Re: Poniedzialek 13.10.08, 10:54
                        Witajcie poniedziałkowo.
                        Anamabe - to faktycznie maluch Wam dal szkołę wink może chcial Wam przez to
                        powiedziec, że "jak wracamy do domu, to wracamy do domu, do mojego łóżeczka i
                        zabawek, a nie jeszcze sobie jakies wycieczki po drodze urzadzacie" wink hehe smile

                        Co do mojego plamienia - wczoraj się juz nie pojawiło, dzisiaj rano odrobinkę,
                        ale za to wczoraj późnym wieczorem, juz przed spaniem pojawiły się takie jakby
                        kawałeczki brązowej galaretki, wiec myślę, że to czop i plamienie wcześniej tez
                        bylo związane z szyjką. Dziś przed chwilą tez kolejne kawałki tej galaretki
                        były. Tylko że ja inaczej to sobie wyobrazałam - bo zawsze się czytało, że śluz,
                        że może być z pasemkami krwi czy coś, a u mnie to normanie taki czekoladowy
                        budyń jakby, ale Aniagor pisala, że położna mówiła, że tak to też może wyglądać,
                        tak?

                        Wczoraj przy okazji tej galaretki wink mój mąż rozśmieszył mnie do rozpuku,
                        normalnie dawno się az tak nie śmiałam, aż mnie brzuch bolał smile bo on w ogóle
                        jest taki śmieszny czasem big_grin i w zasadzie to nie wiem czemu akurat ta wczorajsza
                        sytuacja mnie tak rozbawiła smile
                        jak poszłam do WC to on już lezał w łóżeczku, ja zobaczyłam ta galaretke i sobie
                        mrucze w tym WC "B. wiesz co się stało, B. chcesz cos zobaczyc? pokazac Ci
                        cos?", no ale on był w sypialni i nie słyszał co ja od niego chce, bo jeszcze tv
                        leciał, więc slysze tylko jego "już idę!" i leci do mnie w swoim nocnym stroju
                        (Adama wink ) i stanął tak w drzwiach do wc, ręce pod boki i mówi "co jest" no to
                        mu pokazałam (przepraszam za brak delikatności w tej sprawie, ale pisze jak
                        było, co niewink ), "że to jednak chyba ten czop odchodzi, no bo popatrz, to już
                        jest śluzowe bardziej, taka galaretka." Na co on mega powazna mina i mówi -
                        "czyli co, za tydzień?" i juz to mnie rozbawiło big_grin i mówię "nie wiem, moze za
                        godzine", a on trzymając te ręce na bokach wziął taki glośny, głeboki oddech, że
                        ja po prostu wybuchnęłam śmiechem, a wyglądał jakby już chcial biec sie ubierac
                        big_grin i ja się potem pytam co to za westchnienie bylo,a on "no bo dopiero co sie
                        rozebrałem i położyłem a może tu już musze się ubierac, no ale dobra, jak trzeba
                        to jedziemy" smile no po prosty mnie rozwalił wczoraj, pewnie jak piszę to nie
                        wydaje się to takie śmieszne, tymbardziej, że nie znacie B, i w ogóle, może też
                        wcale az takie bardzo nie było, ale ja po prostu wczoraj sie tak śmiałam, że nie
                        mogłam się opanowac...
                      • 74agajg Re: Poniedzialek 13.10.08, 11:13
                        Witam się smile)
                        Weekend był wyczerpujący ale już jestem smile)
                        Wesele udane, choć nie potańczyła, ale pojadłam i zaspokoiłam głod
                        szampana, wypiłam pół lampki ale 1 łyk był cudowny a szampan tak
                        pyszny, że nie da się opisać smile)Wróciliśmy do domu koło 1 a moje
                        laski zostały i wczoraj trzeba było je pozbierać po rodzinie ( cwane
                        są szybciutko załatwiły sobie noclegi ), żeby nie wracać z nami tak
                        szybko do domu.
                        Jeszcze nawet byłam w szkole, ale wczoraj wieczorem już czułam
                        zmęczenie, w czwartek mam wizytę zobaczymy co tam słychać.
                        Patunia trzymam kciuki żebyś mogła wyjśc na trochę do domu, żeby
                        dolegliwości ustąpiły a Ala posiedziała jednak jeszcze trochę w
                        brzuszku.
                        Anamabe wiadomo nie ma jak w domu smile)
                        Vivi ja myślę że poprostu szyjka się zaczyna rozwierać, ale trzymaj
                        rękę na pulsie smile)Co do KTG wykres rysuje tętno i skurcze, służy do
                        tego czy wszytsko jest wporządku, czy tętno np. przy skurczach nie
                        zanika, i wiadomo że jak Julka spała tętno było równe, jak zaczęła
                        się ruszać to i tętno było różne, najważniejsze żeby nie zanikało i
                        nie spadało na bardzo niskie smile)
                        Iwonka mam nadzieje że doszliście już z mężulkiem do porozumienia i
                        dziś humorek lepszy.
                        Aniagor mi też cięzko było wyjśc z wesela a jeszcze musiałam
                        porowadzić auto, jechałam w całkiem rozpiętych spodniach smile)
                        Madziu trzymam kciuki za wizytę i czekam na relację smile)
                        U nas cały weekend był piękny i słoneczny i dziś też jest
                        slicznie smile)
                        • czarna_kota Re: Poniedzialek 13.10.08, 11:46
                          Witamsmile
                          U nas weekend byl ladny a dzis oczywiscie padasad A sily zeby wstac
                          to nikt dzis u nas nie mialsad Jeju jakie te poniedzialki sa ciezkie!!

                          *Aga ciesze sie ze dobrze sie bawilas, zwlaszcza ten szampan!smilesmile
                          *Pati zycze zebys mogla na troszke wyjsc do domku!!
                          *Anamabe dobrze, ze juz jestescie w domkusmile
                          *Iwonko tak to juz jest z tymi facetamisad Mam nadzieje, ze dzis juz
                          lepiej!!
                          *Vivi czyli pewnie u Ciebie juz niedlugosmile

                          A u mnie ciszasad Juz sie wszyscy niecierpliwimy okropnie!! Ale nam
                          sie uparciuch zapowiadasmile Maz co jakis czas pyta z nadzieja: masz
                          jakies skurcze?? Moze choc male?? hehe a tu nic.....

                          milego dnia zycze!!
                          • 74agajg Re: Poniedzialek 13.10.08, 12:58
                            Cóż Aniu wiem z doświadczenia że jak się tak czeka to czas się dłuży
                            a dziecię jak na złość siedzi i nie ma ochoty na wyjście, ale mam
                            nadzieję że Maks się w końcu zdecydujesmile)
                            O zapomniałam poprzednim razem Gambo duzo zdrówka dla synka i dla
                            Ciebie też żebyś już nic nie załapała.
                            • czarna_kota Re: Poniedzialek 13.10.08, 13:27
                              *Dzieki Agus, staram sie pocieszac mysla, ze kazda ciaza musi sie w
                              koncu skonczycsmile
                              Nie mam kompletnie sily ale ide poodkurzac bo mnie rozniesiesad
                              • 74agajg Re: Poniedzialek 13.10.08, 19:09
                                Aniu napewno sie skończy smile) Ciąża to jedna wielka niewiadoma od
                                początku do końca.
                                A gdzie reszta naszych koleżanek ???
                                • madziuchna23 Re: Poniedzialek 13.10.08, 20:21
                                  hej hej
                                  I jestem po wizycie, właściwie jest wszystko dobrze, mały sobie ładnie rośnie,
                                  waży już prawie 600g, u mnie też dobrze, szyjka i cała ta reszta w porządku, wód
                                  płodowych dalej mało ale póki dzieciak rośnie terminowo to niema się czego
                                  obawiać. Spytałam gina czy potwierdza chłopaka a on się tylko uśmiechnął i nic
                                  nie powiedział, ale numer.....smile

                                  Jutro z okazji edukacji narodowej mam najazd koleżanek po fachu wink

                                  A co do odpustów to moja parafia jest pod wezwaniem św. Gerarda a ten jest
                                  patronem kobiet w ciąży i szczęśliwych porodów, dzisiaj ma swoje święto więc
                                  polecam smile
                                  • czarna_kota Re: Poniedzialek 13.10.08, 20:52
                                    Ale tu bylo dzis pustosad

                                    *Madziu bardzo sie ciesze, ze wszystko u Ciebie i dzidziusia
                                    dobrze!!! Ale nie moglo byc inaczej! smile
                                    fajnie, ze bedziesz miala jutro odwiedziny!
                                    A o tym sw. Gerardzie to nie wiedzialam, dzikuje ze napisalas,
                                    przyda mi siesmile

                                    Milego wieczorku i spokojnej nocy Kochane!!
                                    • aniagor Re: Poniedzialek 13.10.08, 21:14
                                      Dziewczyny wysłałam wam zdjęcia.

                                      Madziu cieszę się, że wszystko ok smile

                                      Vivi to zapowiada się na to, że będziesz pierwsza smile

                                      Aga poszłabym sobie na jakieś wesele, bo straszną mam ochotę potańczyć. Narazie niestety żadne się nie zapowiada...

                                      My dzisiaj w ramach szkoły rodzenia zwiedzaliśmy szpital. Byłam w wielkim szoku, wszystko jest wyremontowane, czyściutkie. Byliśmy tam akurat w porze kolacji i jak zobaczyłam co dają, to stwierdziłam, że nie będzie zle smile
                                      • vivianna_82 Re: Poniedzialek 13.10.08, 21:43
                                        Aniu, dzięki za fotki, uroczy i bardzo przytulny Wasz kącik bobasa smile i
                                        dostrzegam pewne podobieństwa - komoda, regalik (tylko nasz szerszy) no i Kubuś
                                        Puchatek smile brzuszek też fajny, taki okrąglutki smile tylko czekać na dzidziusia smile

                                        Madziu, wiedzialam ze wszystko będzie ok smile Ja też nie wiedzialam o tym
                                        Gerardzie smile ale dobrze zapamiętac smile

                                        wiecie - ja dzisiaj wyciagnęłam mężula do centrum handlowego, żeby wyczyścić
                                        auto - tam taka fajna myjnia jest, że i w środku i w ogóle - wszystko można
                                        zrobic wink zostawiliśmy auto na 2 godziny, w międzyczasie żeby sie nie nudzić
                                        poszliśmy do kina smile ach my i to kino, no ale to ostatnie wypady, to trzeba
                                        korzystać wink a potem jeszcze na małe spozywcze zakupy...
                                        doszłam do wniosku, że na taki spacer jak np w sobotę to ja juz bym nie dala
                                        rady - a to raptem przecież 2 dni minęły! jakoś ciężko mi się chodzi, tak
                                        sztywno i dziwnie... Aniu - nie zdziwiłabym się, gdybyś miała rację... no bo
                                        jeszcze jutro pełnia a ja juz dziś jak patrzę na księżyc...
                                        chociaż tak doszłam do wniosku, że jeszcze ze 2 dni "luzu" by się przydało wink
                                        poza tym na czwartek jestem zapisana na usg i moze to dziwnie zabrzmi (no bo
                                        zaraz moge przeciez "na żywo" oglądac) to chcialabym jeszcze na nie pójść - bo
                                        to takie z mierzeniem i ważeniem - i chciałabym wiedziec czy duży nasz klocuszek
                                        będzie i potem porównac wage z ta rzeczywistą... no i w ogóle tak jakos...
                                        mama moja kaze mi popędzać Julkę, bo już się nie może doczekac wink
                                        ciekawa jestem jak będzie wyglądac następnych kilka dni...

                                        miłego wieczorku laseczki!

                                        ps.nie wiecie czy rozrobiony spirytus - taki do pępuszka można trzymac w
                                        plastikowej buteleczce, czy musi być szklana? bo kupilam w sephorze taką fajna
                                        malutką w sam raz na to...
    • mimika124 Dobrej Nocy... 13.10.08, 22:53
      wpadłam na moment,,,wszystkich pozdrawiam i informuję, że zyjęsmile)
      ale czasu brak jakoś na forum.
      zaciskam kciuki za zbliżające się dzieciaczki i za te , którym
      jeszcze troszkę zostało by się pojawićsmile) u nas całkiem ok. Heli
      skaczą wyniki ale juz nie rycze bo nie mam siły...muszę miec siłę do
      walki z fenylka a nie na płacz, prawda?
      Iwonka,u mnie też niestety tez nie jest oststnio kolorowo z
      mężem...dziecko nie łączy ludzi ( przynajmniej u mnie to się
      sprawdza niestety)
      Anamabe - Oli i tak dzielny, że taka podróż zniósł
      Dziewczynki, dzięki za fotki.
      Madziuchna i Kaczuszka moc zyvzeń z okazji naszego jutrzejszego
      święta...
      Patunia pewnie w domciu już, cos rano mi pisała że chyba wyjdzie...
      a moja Hela waży 5,7kg czyli przytyła od dnai wyjścia z porodówki-
      2,5kg...jest wesoła i pogodna, odkryła wczoraj swoje rączki i czasem
      uda się jej złapac jedna w drugą. dziewczynki, czy Waszw dzieci też
      zaciskaja piąstki? ach i Hela chowa czasem kciuk do środka...
      a poza tym GADA GADA GADA... jak szalona, zwłaszcza rano-i śmieje
      się w głos....oj, fantastyczna jestsmile)to się pochwaliłam,,,nie?
      trzymajcie kciuki za jutrzejszy wynik krwi i wizyte u neurologa...
      dobrej nocki Kochane...
    • czarna_kota * wtorek * 14.10.08, 08:34
      Witajciesmile
      Oj jak ja nie cierpie wstawac jak ciemno na dworzesad( Wlasnie sie
      budze herbatkasmile

      *Aniugor a ja nie dostalam zdjecsad Bardzo poprosze!!!

      *Madziu, Kaczusiu, Mimi, Pati.... ktoras jeszcze??? Wszystkiego NAJ
      z okazji Waszego dniasmile

      *Vivi powiem Ci ze mi w sumie tez z dnia na dzien sil ubylosad(

      *MImi ciesze sie ogromnie, ze u Was lepiej!! Ale kciuki caly czas
      trzymam za wyniki! I zagladaj czesciej! I mialam napisac....

      Milego dnia Kochaniutkie!!!
      • aniagor Re: * wtorek * 14.10.08, 10:06
        Kotko wysłałam na gazetową pocztę.

        Mimi cieszę się, że u was lepiej, Helunia ładnie się rozwija i sprawia ci tyle radości smile
        A jeśli chodzi o facetów, to ja nigdy się ze swoim nie kłócę, ale ostatnio coś ciężko nam się dogadać. Może to ta jesienna pogoda...

        Vivi nie ma to jak ikea wink Z tą buteleczka to ci nie pomogę, bo nie mam pojęcia.

        Kotko, Vivi, Humusia, Lala szykujcie się, bo nam wczoraj położna powiedziała, że będzie wysyp przy pełni wink
        • vivianna_82 Re: * wtorek * 14.10.08, 11:00
          Witajcie wtorkowo smile
          nawet nie wiedziałam że mamy tu aż tyle nauczycielek? smile
          wszystkim Wam zyczenia NAJ NAJ NAJLEPSZEGO! a przede wszystkim satysfakcji z tej
          trudnej(?) pracy i cierpliwosci do uczniów big_grin
          Dziś Wasze święto - a gdzie kawusia, pączki jakies dobre ciacho? smile

          wiecie - tak jak jeszcze wczoraj do południa miałam w sobie to jakies takie
          przeczucie, oczekiwanie itp, to pod wieczór mi minęło wink myśle sobie - e tam,
          czuję się tak jak wczesniej, nic z tego - jeszcze poczekamy, tak samo dziś rano
          i w ogóle.
          Potem poszłam na spacer z piesem, troche ruchu, odrobina zmeczenia i po powrocie
          TAKI duży kawałek tego czopa - no i to moje oczekiwanie wróciło wink i ciekawość
          co to będzie, kiedy będzie, no i czy zalapię się jeszcze na to usg w czwartek wink

          Dzwoni do mnie mama, mowi ze wszyscy pytają, czy już cos, czy coś czuję, czy cos
          się dzieje. Babcia tez do mnie dzwoniła dzisiaj. Teściowa wczoraj na gg pytała,
          czy wszystko wp orządku (nie wiem dlaczego akurat tak sformułowała pytanie?) A
          ja wszystkich utwierdzam - cisza, nic sie nie dzieje, czekamy wink
          to ze czekamy, to akurat prawda, co nie, a reszta...pomyślałam sobie, że jak im
          powiem, że "coś" się dzieje, to tylko niepotrzebnie nakrecę machine stresu i
          nerwowego oczekiwania, a i tak już mnie lekko irytuja te pytania co chwile "jak
          tam? nic?"... no... smile
          • czarna_kota Re: * wtorek * 14.10.08, 12:53
            A ja wlasnie obeszlam pol miasta, pozniej jeszcze podjechalam do
            hipermarketu na male zakupy, wstawilam pranie i jestem z kawusia i
            salatkasmile
            Mnie tez ciagle wszyscy pytaja "kiedy???" a ja mam dosc tych pytan
            bo skad mam wiedziec??!!
            A juz za dwa tygodnie przylatuje moja przyjaciolka z rodzinka i im
            to najbardziej zalezy zeby Maksiu pojawila sie jak najszybciej!!!
            • mimika124 Znów zły wynik:(( 14.10.08, 13:56
              ach, znów zły wynik. znów za wysoki i to bardzosad(
              oj, jak mi smutno...
              ale cieszę się, że dzieciaczki sie zblizająsmile)
              • vivianna_82 Re: Znów zły wynik:(( 14.10.08, 14:29
                Kotka - i Ty twierdzisz że nie masz energii??? big_grin

                Mimi, nie poddawaj się - Twój poprzedni post powial optymizmem - i tak trzymaj!
                a wyniki Heli z czasem na pewno sie unormują i beda takie jak należy smile jestem
                pewna!

                U nas poszarzało, chyba zaraz będzie padać. Ja piore pluszaki - ale suszyć się
                będą w sypialni, no bo ładna pogoda się skonczyła sad
                • czarna_kota Re: Znów zły wynik:(( 14.10.08, 15:27
                  *Mimiczko wierze, ze niebawem wszystko sie unormuje!! Bedzie dobrze,
                  zobaczysz!! A Hela jest taka rozkosznasmile

                  *Aniu dziekuje za fotki! Kacik Maluszka slodki a Ty wygladasz
                  przeslicznie! A brzuszek masz calkiem sporysmile

                  *Vivi ja tez wypralam ale suszy sie na dworze bo dla odmiany-
                  odpukac- pogoda sliczna! A kupilam dzis znow kilka pajacykow i
                  kolejny kocyk! Nienormalna jestem, wiem, ale mnie roznosismile

                  A teraz robie ryz zapiekany z jablkami na objad.
                  • 74agajg Re: Znów zły wynik:(( 14.10.08, 16:54
                    Oj coś mnie dziś nie mogłam się dostać sad(
                    Mimi bardzo mi przykro ale wierzę, że następny wynik już będzie
                    dobry smile) Kciuki zaciskam.
                    madziu bardzo sie ciesze że u as po wizycie wszytko dobrze i oby tak
                    dalej.
                    Aniagor dzięki za fotki, wyglądasz super smile)
                    I z tego wszystkiego już zapomnialam co miałam jeszcze napisać.
                    • vivianna_82 ??? 14.10.08, 18:53
                      pisze do Was póki moge wink
                      troche dziwnie sie czuje...tzn mam skurcze, tak srednio co 5 minut - niektore
                      dosc mocne, ale wszystkie krótkie, Zresztą nie wiem jak długo powinny trwać?
                      obserwuje je od około godziny... tzn od godziny zapisuje co ile sa, bo wczesniej
                      tez troche bylo ale nie wiem dokladnie co ile i od kiedy...nie zwrocilam uwagi
                      ;P jeszcze troche je pozapisuje i jak cos to zadzwonie do położnej... dziwnie
                      sie czuje bo jakos nie czuje, ze to to, ze to juz... ale z drugiej strony - co
                      ok 5 minut... tylko nie chce mi sie jechac do szpitala i potem wracac indifferent no
                      i....troche sie boje...
                      • czarna_kota Re: ??? 14.10.08, 19:33
                        *Vivi to Kochana obserwuj, mierz, licz i wrazie czego daj koniecznie
                        znac!!! Moze jednak zalapiesz sie na pelniesmile
                        Nic sie nie boj, bedzie dobrze!!!
                        • aniagor Re: ??? 14.10.08, 20:22
                          Vivi jak tam? Czyżbyś już była na porodówce?
                          Chyba rzeczywiście w tej pełni coś jest smile
                          • madziuchna23 Re: ??? 14.10.08, 21:11
                            witam Kochane
                            Dziękuję za życzenia, no u mnie była dzisiaj kawa i ciacho i obiad i ....jestem
                            wykończona, ale było przyjemnie, same kumpele ze studiów smile

                            Mimi, będzie dobrze, Ty już sobie świetnie radzisz w ekstremalnych warunkach,
                            przyjdzie taki czas że te wyniki Heli się unormuja

                            Czarna wiesz, tak się Maksio szybko zapowiadał a teraz siedzi Cwaniak mały i
                            ruszyć sie nie chce smile

                            Vivi, jakby to juz było to, to życzę dużo sił i powodzenia smile)))
                          • vivianna_82 Re: ??? 14.10.08, 21:15
                            Hej dziewczynki smile
                            Kotka, dzieki za smska!
                            jeszcze jestem w domu smile ale w miedzyczasie podjechalam z mężulem po moje wyniki
                            z ostatnich badan moczu i wymazu - żeby mmiec w razie czego przy sobie. Wiecie -
                            klinika gdzie chodze do lekarza do 20, a my o 19:40 po wyniki wpadamy wink
                            skurcze mam nadal średnio co 5 minut. Są mocniejsze i trwaja ok 30 sekund...
                            Kolejna "porcyjka" śluzu, ale tym razem jakby lekko z krwią...
                            zaraz idę wskoczyć pod prysznic (wcześniej nie mielismy wody bo niedaleko
                            naprawiają coś, ulica rozkopana i jakaś awaria była) - po prysznicu zobaczę co
                            sie będzie dziac i zadzwonię do polożnej - właśnie kolejny skurzc - AUUU!
                            równiótkie 5 minut po poprzednim! no to lece pod prysznic. Jak coś, to będę
                            pisać do Kotki w miare możliwości, a ona Wam będzie przekazywać smile
                            trzymajcie za mnie kciuki! Mój B mówi że to na pewno juz smile że on nawet dzisiaj
                            w pracy mówił, ze coś czuje że 14-15.10...i już się cieszy, że jutro do pracy
                            nie pójdzie ;P tylko że ja nie chciałam rodzić w nocy sad no dobra, ide pod
                            prysznic, zebym sie chociaz zdazyla rozebrac przed nastepnym skurczem wink
                            • aniagor Re: ??? 14.10.08, 21:19
                              Vivi trzymam bardzo mocno kciuki!!!!
                              • vivianna_82 Re: ??? 14.10.08, 21:41
                                20 minutowy prysznic, skurcze nadal co 5 minut. Połozna kazała jechac do
                                szpitala, na izbę przyjęć - tam zbada mnie lekarz i zdecyduje czy na porodówkę,
                                czy np na patologię, bo nie ma rozwarcia i mam jej dac znac. W każdym razie -
                                regularna czynność skurczowa co 5 minut od 3 godzin jest wskazaniem do
                                pojawienia się w szpitalu...
                                no to B sie kąpie, za chwilę leci z psem i jedziemy... zobaczymy...
                                • kaczucha31 Re: ??? 14.10.08, 22:56
                                  Vivi, to ja też, jakby co, to szczęśliwego rozwiązania smile) I
                                  czekamy na twoje maleństwo.

                                  Dziewczyny, dzięki za życzenia, choć ja akurat teraz nic wspólnego z
                                  zawodem nie mam wink) Wam też wszystkiego najlepszego, a zdrówka w
                                  szczególności! smile

                                  Pozdrawiam i dobranoc
                                  • czarna_kota Re: ??? 14.10.08, 23:29
                                    Dziewczyny, Vivi napisala ze jak dojechala do szpitala to skurcze
                                    jej chyba z nerwow ustaly. Rozwarcie tylko na opuszek i lezy teraz
                                    pod KTG. Zobaczymy co bedzie dalej....
                                    Trzymamy kciukismile
                              • iwonka_81 Re: ??? 14.10.08, 21:48
                                * Vivi czekamy na Julkęsmile

                                Trzymaj się Kochana! Dużo siły życzę!
    • mimika124 Vivi pod ktg 14.10.08, 23:34
      leży sobie...pisała, ze skurcze osłabły na izbie przyjęć( pewnie z
      przejęcia), rozwarcie na opuszek,,,to czekamy na Julęsmile)Vivi,
      kochana - wracaj z córcią....
      a my bylismy u neurologa z Helenką-i niby wszystko ok.ma wzmożone
      ale nie silne napiecie i mamy się nie denerwować i absolutnie nie
      jest tak źle jak nas straszyła rehabilitantka...ale badanie- mój
      mężuś padł ze strachu widząc co neurolog wyczyniaławink)z Jego
      córcią...a ja żyję do piątku bo wtedy następny wynik krwi. jutro
      laryngolog w związku z tym 6 tygodniowym juz katarem...
      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>flu
      idki dla Vivi.
    • czarna_kota Vivi wrocila do domu.... 15.10.08, 00:26
      Marta na razie wrocila do domu bo skurcze na zapisie wychodza slabe.
      Ma przyjechac do szpitala jak cos sie bardziej rozkreci.
      Czyli czekamy....

      Dobrej nocki Dziewczynki!!
      • anamabe Re: Vivi wrocila do domu.... 15.10.08, 08:19
        Wow, alez tu sie dzieje...smile

        Vivi, trzymam kciuki zeby Julcia juz szybciutko zdecydowala sie przyjsc na swiat
        i nie meczyla Cie za dlugo. smile

        Mimi, ja tez mocno zaciskam kciuki za wyniki Helenki, poradzicie sobie w to nie
        watpie, sama widzisz, ze malutka super sie rozwija. smile) No i taka z niej
        pieknosc rosnie (widzialam fotke na nk). smile)

        Aniagor, dziekuja bardzo za fotki, fajny kacik, no i Ty masz super brzusio. Jak
        patrze na te "brzuchate" fotki to az mi troche teskno...smile

        U nas tez troche sie ostatnio dzieje...wyglada na to, ze zostaniemy tu gdzie
        jestesmy. Mezus w poniedzialek zadzwoil do firmy w ktorej dorabial jako student
        (ogromny koncern energetyczny) i wlasciwie przez telefon dostal prace. smile) Jutro
        idzie porozmawiac z kims z dzialu personalego o warunkach zatrudnienia. Troche
        to dziwne uczucie bo to iasto kojarzy nam sie glownie ze studiami, ale powoli
        przyzwyczajamy sie do tej mysli. Z punktu widzenia rodzinki to byloby super
        rozwiazanie, bo praca w tej firmie do bardzo stresujacych nie nalezy. Trzymajcie
        kciuki. smile) My szykujemy sie tez do kolejnej podrozy...wybieramy sie do Polski.
        Droge pewnie bedziemy musieli pokonac na dwa etapy, zeby uniknac takich sytuacji
        jak w zeszlym tygodniu, ale juz ogromnie sie ciesze. Wlasciwie to mamy
        zaproszenie na wesele 25.10, ale jedziemy glownie ze wzgledu na moich rodzicow,
        zeby odwiedzic dziadkow poki jeszcze mozemy. Mam nadzieje, ze nasz maly
        podroznik nas kiedys nie przeklnie za to, ze tak go ciagamy. wink
        Ja dalej probuje ustalic na co Oli reaguje alergia i jak do tej pory wylaczylam
        z mojej diety nabial, pszenice, jablka, kurczaka. Na razie jest lepiej ciagle
        troche ulewa, ale to juz ogromna poprawa no i pozbylismy sie w koncu wysypki.smile
        W piatek idziemy na kontrole do lekarza i pierwsze szczepienie. U tesciow go
        warzylam, nasz malutki klocuszek wazy juz ok 6 kg. smile Ostatnio tez bardzo
        ciekawie rozglada sie na boki, smieje sie w glos, no i glowike trzyma juz tez
        coraz pewniej. smile)

        Kotka, mam nadzieje, ze Maksiu nie da Ci za dlugo czekac. smile) Oj, juz sie nie
        moge doczekac naszych nowych dzieciaczkow. smile

        Buziaczki i pozdrowienia dla wszystkich.
    • czarna_kota *** Vivi ma juz Julcie!!!! :-)))) **** 15.10.08, 08:26
      No to mamy pazdziernikowe Dzieciatkosmile
      Jak Vivi wrocila do domu to o 0:20 odeszly jej wody i zaczela sie
      prawdziwa akcja! Wrocila do szpitala i niby rozwarcie bylo male ale
      tak szybko postepowalo, ze jak przyjechala polozna to bylo juz na 8-
      9cm. O 3:30 urodzila sie Julcia!!!! 3680g i 56cm!!!

      Martus! GRATULUJEMY i sciskamy Was mocno!!! czekamy na Wasz powrot
      do domu i pierwsze fotki!!!
      • kaczucha31 Re: *** Vivi ma juz Julcie!!!! :-)))) **** 15.10.08, 09:16
        Noooo smile Gratulacje smile)))) Vivi, szybka dziewczyna jesteś! Witamy
        Juleczkę na świecie smile Wracajcie szybko do domu smile Super!
        • anamabe Re: *** Vivi ma juz Julcie!!!! :-)))) **** 15.10.08, 09:56
          Jakos tak czulam, ze zaraz taki post sie pojawi. smile)) Moje najserdeczniejsze
          gratulacje i usciski dla dzielnej mamusi. smile) Oj jak sie ciesze i nie moge
          doczekac fotek. smile)
          • mimika124 Re: *** Vivi ma juz Julcie!!!! :-)))) **** 15.10.08, 10:33
            Super!!!! gratulacje Kochani!!!
            • madziuchna23 Re: *** Vivi ma juz Julcie!!!! :-)))) **** 15.10.08, 10:42
              Łał.....Vivi wielkie gratulacje...popłakałam się ze wzruszenia smile
              A moja siostrzenica kończy dzisiaj 2 latka, też jest 15 październik i okropny
              urwis smile))
              • 74agajg Re: *** Vivi ma juz Julcie!!!! :-)))) **** 15.10.08, 11:16
                Ogromne gratulacje to się dziewczyny spisały na medal smile) I jak
                szybko im poszło. Teraz czekamy aż wrócą ze szpitala.
                I dlatego że wczoraj połowa moich postów nie poszła, to i życzenia
                się gdzieś zapodziały więc składam je dziś naszym nauczycielką.
                Mimi cieszę się że wizyta u neurologa udana, a Hela jest cudna i ten
                fryz smile) Kciuki za wyniki oczywiście zaciskam.
                Kota może Maksiu pójdzie w ślady Julki.
                Aniagor czyli praca była cały czas pod nosem. Życzę udanej wyprawy
                do Polski i powiem że z małym dzieckiem w długą drogę najlepiej
                jechać na noc, My zawsze tak robiliśmy.
                A ja mam jutro wizytę, a dziś mężul zawiózł mocz do badania bo w tym
                miesiącu miałam tylko mocz, mam nadzieję że wynik będzie dobry.
                • czarna_kota Re: *** Vivi ma juz Julcie!!!! :-)))) **** 15.10.08, 11:34
                  A zdjecie Julci jest juz na naszej-klasiesmile))

                  *Aga, mam nadzieje, ze maly bedzie grzecznym chlopczykiem i wezmie
                  przyklad z Julci!!
                  Trzymam kciuki za jutrzejsza wizyte!!!!

                  A ja mam dzis spadek formy psychicznej i fizycznej.... ide spacsad(
                  • 74agajg Re: *** Vivi ma juz Julcie!!!! :-)))) **** 15.10.08, 11:51
                    O to pędzę na N-K.
                    Kotka to wypoczywaj smile)
                    • aniagor Re: *** Vivi ma juz Julcie!!!! :-)))) **** 15.10.08, 18:11
                      Vivi jeszcze raz wielkie gratulacje!!! Julka jest śliczna, a porodu szybkiego zazdroszczę smile
                      To mamy drugą forumową dziewczynkę. Teraz znowu będzie wysyp chłopaków u Kotki, Humusi i Lali smile

                      Kotko taki spadek formy to często przed porodem się zdarza, może Maksiu już się szykuje smile

                      Mimi tak to jest, że rehabilitant wynajdzie więcej niż powinien. Hela ślicznie się rozwija, a następne wyniki napewno będą lepsze.
                      • czarna_kota Re: *** Vivi ma juz Julcie!!!! :-)))) **** 15.10.08, 19:36
                        eh.... a ja sobie pospalam, pozniej pojechalam po meza, po corcie i
                        nawet bylismy w sklepie po ostatnie akcesoria dla Malego- to tak na
                        poprawe humorusmile Ale cos ciezko z tym nastrojem u mnie dzissad

                        *Oj Aneczko zebys miala racje bo jestem wykonczona tym czekaniem,
                        ale nie czuje zeby to juzsad sad sad

                        *Mimi na pewno wszystko bedzie dobrze!!!

                        *Anamabe super, ze praca sie znalazla "pod nosem" i wyjazd sie Wam
                        szykuje! A Oli na pewno nie bedzie "mial Wam tego za zle" smile Tez sie
                        ucieszy z odwiedzin u Dziadkowsmile

                        Nie pamietam co jeszcze chcialamsad Wybaczcie...
                        • gambo Re: *** Vivi ma juz Julcie!!!! :-)))) **** 15.10.08, 20:53

                          Witajciesmile

                          Vivi serdecznie Gratuluję narodzin waszej córeczki. Przeczuwałaś ,że to tuż tuż i już Julka jest z namismile

                          Kotka zobaczysz lada chwila na ciebie przyjdzie kolejsmile Mam nadzieję,że jutro Twoje samopoczucie będzie lepsze.

                          Ja po wizycie u mojego lekarza. Widziałam nasze maleństwo ma 9 tygodni i 3 dni. Wszytko narazie ok. Mam śliczne zdjęcie z rączkami, nóżkami, główką i brzuszkiem. Słyszałam bicie serduszka smile Tak byliśby zagadani dzieckiem ,że zapomnieliśmy zbadać te moje torbiele...co za gapy z nas... Muszę jeszcze załatwić zaświadczenie z pracy ,żę moje stanowisko pracy nie pozwala mi pracować bo inaczej mój gin. nie da mi L4 mówi że ciągle zus go sprawdza a moja ciąża nie jest zagrożona. DObrze ze nie jest ale też nie chce mi się zmieniać lekarza więc muszę pogadać z szefem. Jutro jadę zrobić badanie grupy krwi. A za tydzień znowu do lekarza po dalsze L4 mam nadzieję...
                          Mój synek ma zapalenie oskrzeli i niestety antybiotyk, na szczęście nie zeszło na płuca...

                          Pozdrawiam Was serdecznie
                          Kasia
    • czarna_kota *** Humusia urodzial Maciusia!!! *** 15.10.08, 22:25
      Dziewczynki!!! dostalam smsa: o 19:45 urodzil sie Macius 2990g;
      53cm. Bylo bardzo szybko!

      Wielkie GRATULACJE!!!!!
      • mimika124 Re: *** Humusia urodzial Maciusia!!! *** 15.10.08, 22:46
        ale super...gratulacje!!!!!
        kota-szykuj sie , szykuj, ,,,,
        • hol-cia Re: *** Humusia urodzial Maciusia!!! *** 16.10.08, 09:40
          WoW ! ! !
          ALe się dzieje!
          WIelkie gratulacje dla rodziców. ALe się cieszę, że już maluszki się
          rodzą.
          Kotka teraz kolej na Ciebie smile)

          * Anamabe* fajnie, że mąż znalazł pracę. Podziwam Was z tymi
          podróżami. Odważni jesteście. Nasz Tomek niby lubi jeździć
          samochodem, ale mam wrażenie, ze mu trochę niewygodnie w foteliku,
          poza tym jak auto stanie od razu zaczyna kwękać!
          Pisałaś, ze wybieracie się na szczepienie. Już dawno miałam Cię
          zapytać jak ma się sprawa ze szczepieniami w Niemczech. Czy byłby to
          duży problem dla Ciebie? Chodzi mi o kalendarz szczepień
          obowiązkowych. Na co będzie szczepiony Oli i dlaczego dopiero teraz?
          Bo w POlsce to na 6 tygodni pierwsze szczepienie jest.

          No i musze już lecieć bo tomek się obudził.
          Miłego dnia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka